Technologie Tanie i polecane Porady PC Windows Konsole Telefony Technika

Technologie

Technologie 21 grudnia 2020, 11:30

autor: Ramzes

Cyberpunk 2077 - dlaczego najlepiej grać na PC

Lepiej grać w Cyberpunk 2077 na PC, PS5, czy może Xbox Series? Do wyboru mamy też zabawę na PS4 i Xbox One. Naszym zdaniem, porządny komputer do gier deklasuje wszystkie pozostałe wydania jakością grafiki. Przekonajcie się sami.

Po tych kilku dniach od premiery, nikt już chyba nie ma wątpliwości, dlaczego najlepiej ogrywać Cyberpunk 2077 na PC. I to mocnym PC. Dzięki technologii śledzenia promieni (ray tracing), Cyberpunk należy do ścisłej czołówki gier z najlepszą oprawą wizualną. Nawet pomijając ten ważny dziś element grafiki, nie jest możliwe uzyskanie podobnych detali na konsolach PS4 i Xbox One. Na nich produkcja CD Projekt RED działa bardzo kiepsko. Niska rozdzielczość, doczytywanie się tekstur na naszych oczach, spadki FPS – takich problemów nawet na przeciętnej klasy pececie po prostu nie ma.

Ślinka cieknie na samą myśl o graniu z ray tracingiem… w więcej niż 10 FPS. - Cyberpunk 2077 - dlaczego najlepiej grać na PC - dokument - 2020-12-21
Ślinka cieknie na samą myśl o graniu z ray tracingiem… w więcej niż 10 FPS.

Choć konsole nowej, a właściwie aktualnej generacji, są zdecydowanie mocniejszymi odpowiednikami swoich poprzedników, nadal nie otrzymaliśmy dedykowanych usprawnień next-genowych. Oznacza to, że szczęśliwcy posiadający PlayStation 5 czy Xbox Series X mogą się spodziewać co najwyżej nieco lepszego działania, ale o śledzeniu promieni można zapomnieć. Hotfix oznaczony numerem 1.05 poprawił garść błędów oraz usprawnił Cyberpunk 2077 na PS4 i Xbox One. Nadal jednak przepaść graficzna między wersją PC a konsolową jest gigantyczna, dlatego moim zdaniem komputer jest jedyną „właściwą” platformą do tej produkcji.

Artykuł ma na celu pokazać przewagę, jaką oferują w Cyberpunk 2077 mocne komputery (względem wydań konsolowych). Produkcja CD Projekt RED korzysta np. ze śledzenia promieni w czasie rzeczywistym i naszym zdaniem może stać się czymś w rodzaju „system selera” dla ray tracingu. Nie będziemy się w tym materiale skupiać na technicznym dopracowaniu samej gry oraz wszędobylskich błędach przeszkadzających w rozgrywce.

Co daje ray tracing w Cyberpunk 2077

Moim zdaniem ścisła współpraca Nvidii z CD Projekt RED to najlepsze dla Cyberpunka 2077, co mogło się stać. Zaowocowała ona stworzeniem naprawdę next-genowej grafiki. Jasne, produkcje z ray tracingiem, takie jak Watch Dogs Legion, czy Control również wyglądają świetnie (przynajmniej w niektórych momentach), ale dopiero w Cyberpunku mamy do czynienia ze swego rodzaju przełomem. Pod względem oprawy, polska produkcja przebiła nawet Red Dead Redemption 2.

Dzięki śledzeniu promieni jesteśmy w stanie podziwiać naprawdę przepiękne widoki - niezależnie czy są to odbicia, czy globalne oświetlenie. To pierwsze jest szczególnie ważnym elementem. Standardowe techniki znane ze starszych produkcji, czyli odbicia w przestrzeni ekranu (ang. Screen Space Reflections), są jedynie zamiennikiem, imitacją. Nawet na maksymalnym ustawieniu w grze – opcja „niewiarygodna”, nie jesteśmy w stanie uzyskać takiej jakości obrazu jak z RTX. W przypadku śledzenia promieni nie dość, że detale w odbiciach są zachowane 1:1, to jeszcze nie zauważymy na ekranie żadnych artefaktów – czego nie można powiedzieć o standardowej technice rasteryzacji.

Z odbiciami w przestrzeni ekranu są duże problemy. Nie tylko dlatego, że technologiczne nie są w stanie uzyskać takiego efektu jak ze śledzeniem promieni, ale też zbliżając się do niego, płacimy ogromną cenę w wydajności. Im bardziej szczegółowe odbicia, czyli im więcej informacji w nich zawrzemy, tym z większym spadkiem FPS trzeba się liczyć.

Ze śledzeniem promieni jest podobnie, a nawet gorzej biorąc pod uwagę samą wydajność (nie licząc sprzętowego wsparcia w kartach graficznych RTX), ale w zamian otrzymujemy dużo lepszą jakość obrazu. Przykład powyżej ukazuje, jak bardzo odbicia w przestrzeni ekranu odbiegają od śledzenia promieni. Na obrazku widzimy, jak automat odbija się od podłogi. W obu przypadkach wygląda dobrze, ale kiedy tylko obiekt ten zniknie z monitora, to znaczy nie będzie się znajdował w naszym polu widzenia, zniknie również jego odbicie, ponieważ standardowa metoda kalkulowania odbić w grach wymaga, by dany obiekt znajdował się właśnie w przestrzeni ekranowej (stąd nazwa odbicia przestrzeni ekranu).

Górna część automatu to obszar, w którym odbicie znika, ponieważ znajduje się już poza kadrem. Śledzenie promieni w czasie rzeczywistym takiego problemu nie ma, ponieważ odbicia są kalkulowane nawet wtedy, kiedy obiekt znika z naszego pola widzenia i zostaje poza kamerą – stąd jego odbicie nadal pozostaje na ekranie. To tylko jeden z wielu przykładów, dlaczego śledzenie promieni w ogóle weszło do gier.

Przykładów użycia odbić ze śledzeniem promieni w grze jest całe mnóstwo. Najbardziej interesujące są oczywiście odbicia od szkła lub ogólnie powierzchni lustrzanych. Liczba detali w obijanym obrazie jest ogromna, choć mankamentem jest fakt, że nie widać w taki sposób naszej własnej postaci. W grze z widokiem trzecio-osobowym byłoby znacznie lepiej.

Następnym efektem wykorzystania śledzenia promieni w Cyberpunk 2077 jest cieniowanie. Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego cienie w grach często nie pasują do kształtu obiektów, które je rzucają i oglądamy tylko ich niewyraźny zarys? Odpowiedź jest prosta – wydajność. Rzucanie cieni obiektów geometrycznych to sprawa bardzo skomplikowana. Standardowe techniki mogą jedyne imitować efekt cieniowania, jaki gwarantuje śledzenie promieni. Kształt i jakość cieni są ściśle związane z mocą karty graficznej (i nie tylko) jaką chcemy na taki efekt przeznaczyć.

Wysokiej jakości cienie (shadow maps), zmiękczone tam, gdzie powinny, są niemożliwe do uzyskania bez śledzenia promieni (w akceptowalnym czasie). Widoczny poniżej przykład z Cyberpunka 2077 ukazuje dokładny problem zwykłych cieni w porównaniu do tych potraktowanych ray tracingiem. Są monotonne, tracą najmniejsze detale i w całej długości ostre. Przykład z RTX natomiast pokazuje, że nie tylko otrzymujemy pełnej rozdzielczości i detali cienie, ale też ich struktura odpowiada temu, co można zaobserwować w realnym życiu – bliżej obiektu cień jest ostry, a im dalej od niego, tym bardziej zostanie zmiękczony (umbra i penumbra). Cieniowane ze śledzeniem promieni możemy także zobaczyć w Shadow of the Tomb Raider.

Elementem znacznie zyskującym na jakości (dzięki zastosowaniu śledzenia promieni) w Cyberpunku 2077 jest oświetlenie. Na ustawieniu niewiarygodnym, oprócz okluzji otoczenia i światła rozproszonego otrzymamy globalne oświetlenie. Kompletuje ono całość efektów śledzenia promieni i dodaje znaczącego realizmu w scenie. Pośrednie, odbite oświetlenie od teraz kształtuje cały wygląd danego obszaru i choć generuje tylko jedno odbicie, nadal mamy do czynienia z zaletami takiego rozwiązania. Nie tylko zacienione obiekty zostają odpowiednio doświetlone, ale również otoczone kolorem światła odbitego. Nie mamy więc wrażenia, że w zacienionym kącie obiekty są równomiernie oświetlone przez wcześniej wyliczone źródło światła.

Wszystkie efekty śledzenia promieni w Cyberpunku 2077 są kosztowne, jeżeli chodzi o wydajność. Dlatego też kluczowe jest użycie karty graficznej wspierającej sprzętową akcelerację tego rozwiązania. Aktualnie bawić się efektami w zadowalającej płynności można za pomocą kart Nvidia RTX, ale w przyszłości CD Projekt RED ma również wydać aktualizację, która pozwoli na to samo kartom AMD Radeon RX 6000. Łatki tej możemy się także spodziewać na konsolach PS5 i Xbox Series X, zatem już możecie wyczekiwać nadchodzących porównań jakości obrazu. Do niwelowania tak dużego wpływu na wydajność możemy też wykorzystać rozwiązanie dostępne na kartach graficznych Nvidia RTX, czyli DLSS (Deep Learning Super Sampling).

Co daje DLSS w Cyberpunk 2077

DLSS przeszedł długą drogę zanim stał się faktycznie nadającym się do użytku narzędziem. Pierwsze iteracje były tak złe, że nawet pomimo ogromnego przyrostu wydajności w grze, nie były polecane ze względu na zbyt duże pogorszenie jakości grafiki. W zamyśle DLSS ma renderować scenę w niższej rozdzielczości, by zwiększyć wydajność, a później z pomocą rekonstrukcji, skalować ją do aktualnie posiadanej (natywnej) przy jak najmniejszym pogorszeniu obrazu (porównując do rozdzielczości początkowej). W Cyberpunku znajdziemy zastosowanie dla DLSS 2.0, czyli zdecydowanie poprawionej wersji rozwiązania debiutującego dwa lata temu wraz z grą Battlefield V.

Kiedyś się z tego śmialiśmy, ale Nvidia naprawdę dopracowała tę technologię. - Cyberpunk 2077 - dlaczego najlepiej grać na PC - dokument - 2020-12-21
Kiedyś się z tego śmialiśmy, ale Nvidia naprawdę dopracowała tę technologię.

DLSS w Cyberpunku 2077, jak już wcześniej zostało to wspomniane, ma za zadanie zwiększyć wydajność kosztem minimalnego pogorszenia wyświetlanego obrazu. Różne opcje mają różną rozdzielczość początkową. Na przykład w 1920x1080, DLSS ustawiony na „jakość” rekonstruuje obraz z 1280x720 pikseli. Opcja „super wydajność” natomiast, nawet z 640x360 pikseli. Algorytm ma więc pełne ręce roboty i udaje mu się ona naprawdę dobrze, nawet biorąc pod uwagę tak niską rozdzielczość jaką jest 360p – choć w tym przypadku cudów nie doświadczycie.

Różnic w obrazie znajdziemy całkiem sporo i choć nawet na ustawieniu faworyzującym jakość obrazu nadal zauważyć możemy specyficzne zmiękczenie, nijak ma się to do zwykłego przeskalowania. Poniżej możecie znaleźć przykład, jak DLSS ustawiony na jakość (1280x720) w rozdzielczości 1920x1080 wygląda w porównaniu do FidelityFX ustawionego na wartość .65 (1248x702). Różnica, oczywiście, jest zatrważająca. Widać zdecydowaną utratę ostrości obrazu oraz detali w przypadku drugiego rozwiązania. FidelityFX CAS na takim ustawieniu gwarantuje nieco wyższy przyrost klatek na sekundę (5%) niż DLSS, ale nie można go polecać z czystym sercem – z wiadomych powodów. Nie można ich też oczywiście bezpośrednio porównywać, bo FFX CAS to po prostu zwykłe skalowanie obrazu – bez rekonstrukcji, z lekkim tylko filtrem wyostrzającym. DLSS jest to opcja, która wymaga posiadania karty graficznej Nvidia RTX, bo tylko one mają odpowiednie rozwiązanie sprzętowe – rdzenie Tensor. Pamiętajcie, że DLSS to nie żadna magia i takową nigdy nie będzie. To po prostu rozwiązanie, które nieco pogarsza jakość wyświetlanego obrazu, ale w zamian oferuje ogromny przyrost FPS.

W niektórych przypadkach, szczególnie w niższej rozdzielczości natywnej, możemy znaleźć przykłady sytuacji, w których DLSS autentycznie poprawia jakość obrazu zamiast ją pogarszać, generując przy tym spory przyrost klatek na sekundę. Takie zjawiska obserwujemy w szczególności w detalach najmniejszych, zajmujących na ekranie jedynie kilka pikseli. Powyżej znajdziesz neonowy szyld sklepu z burgerami. W 1920x1080 i natywnej rozdzielczości, znak ten jest kompletnie nieczytelny (zbyt mało pikseli). DLSS natomiast potrafi go całkowicie zrekonstruować i przywrócić utracone wcześniej detale (to już może być magia). To samo znajdziesz na prostych, kontrastujących ze sobą elementach (bramy, słupki itp.). Rozmazywanie obrazu, pomimo tego, że uznawany za wadę, potrafi też pozbyć się aliasingu najmniejszych elementów w grze, takich jak źdźbła trawy czy liście. Te elementy, przy standardowej technice wygładzania krawędzi TAA, którą znaleźć możemy także w Cyberpunku 2077, specyficznie migotają w niższych rozdzielczościach (na przykład FullHD) i DLSS wygładzając krawędzie sprytnie się tego pozbywa.

Cyberpunk 2077 na maks detalach z ray tracingiem starter pack. - Cyberpunk 2077 - dlaczego najlepiej grać na PC - dokument - 2020-12-21
Cyberpunk 2077 na maks detalach z ray tracingiem starter pack.

Komputer do Cyberpunk 2077 z RTX 3080

W swoim poprzednim artykule Ramzes pokazał, jakie ustawienia graficzne w Cyberpunku mają największy wpływ na wydajność. Dzięki temu nawet posiadacze przeciętnych komputerów mają szansę bawić się prawie cały czas w 60 fps i z całkiem ładnymi ustawieniami grafiki. Moja prywatna maszyna jest bardzo zbliżona do tej z testów, więc porady mogłem zastosować na własnej skórze – dzięki Jacek! Prawdziwy komputer do Cyberpunka czekał na mnie jednak w redakcji, gdyż dzięki uprzejmości naszych partnerów udało nam się skompletować taki zestaw:

  • Procesor – AMD Ryzen 9 5900X
  • Karta graficzna – GeForce RTX 3080 Palit GameRock
  • Pamięć RAM – 2x 16GB (32GB), 3600 MHz
  • Dysk – SSD 500 GB (SATA III, 500/500 MB/s)

Taki PC po obniżeniu wszystkich detali na minimum umożliwia granie w Cyberpunka 2077 prawie w stałych 200 klatkach na sekundę, no ale nie po to go składaliśmy. Na ustawieniach ultra, w rozdzielczości 1920x1080 produkcja CD Projekt RED wygląda nie tylko obłędnie, ale także działa średnio w okolicach 100 FPS bez ray tracingu. Odpalenie śledzenia promieni na najwyższym poziomie powoduje spadek liczby klatek na sekundę do ok. 45. To 55% spadek wydajności! Muszę jednak przyznać, że rozmach, z jakim zaimplementowano w Cyberpunku technologię Nvidii, częściowo ten koszt uzasadnia.

Da się grać w Cyberpunk 2077 z włączonym ray tracingiem i w 60 FPS. Dla naszego GeForce RTX 3080 od Palita wspartego ultrawydajnym Ryzenem 9 5900X potrzebna była mała zabawa z suwakami i ustawienie śledzenia promieni na średnim poziomie. Ograniczenia nie są potrzebne, jeśli zdecydujemy się na zastosowanie drugiej sztuczki Nvidii. Włączenie DLSS 2.0 w trybie „quality” przy śledzeniu promieniu ustawionym na „ultra”, zwiększa liczbę klatek na sekundę z ok. 50 do ponad 80. Przy czym różnica w generowanym obrazie jest bardzo niewielka, niektórzy mówią tutaj o pogorszeniu jakości, ale ja nie mógłbym użyć takiego określenia z czystym sumieniem. Szczególnie, że w zamian otrzymujemy 60% wzrost wydajności.

Michał Ostiak

Najlepszym podsumowaniem tego artykułu będzie to, co napisał UV na naszym redakcyjnym Slacku.
Najlepszym podsumowaniem tego artykułu będzie to, co napisał UV na naszym redakcyjnym Slacku.

Bez wątpienia jedyną prawdziwą bolączką syndromu „RTX ON” jest wydajność. Po włączeniu ray tracingu ona po prostu dramatycznie spada. Karty pokroju RTX 3080 nie są w tej grze w stanie utrzymać stałych 60 fps na ustawieniach ultra ze wszystkimi efektami RT w rozdzielczości FullHD, ale na szczęście z pomocą przybywa DLSS. Nawet na ustawieniu faworyzującym jakość (quality) możemy zyskać kilkudziesięcioprocentowy przyrost FPS, przy małym pogorszeniu obrazu. Aktywując wszystkie efekty śledzenia promieni jesteśmy zmuszeni na taki krok. Warto wspomnieć, że dzięki DLSS 2.0 nawet posiadacze GeForce RTX 2060 powinni uzyskać w Cyberpunk 2077 ponad 30 klatek na sekundę z ray tracingiem na „ultra” – co jest całkiem niezłym wynikiem.

Nasi redaktorzy oraz forumowicze i internauci w ogóle zgłaszali bardzo liczne problemy związane z wydaniem Cyberpunka na konsolach. Stan techniczny tych wersji jest na tyle zły, że gra została usunięta z PS Store, a Microsoft zdecydował się rozszerzyć politykę zwrotów dla produkcji CD Projekt RED. Tytuł minimalnie lepiej sprawuje się na next-genach, powodując znacznie mniej problemów na PS5 niż na PS4. Co ciekawe, Cyberpunk 2077 całkiem przyzwoicie zdaje się działać na Xbox Series S – tutaj oddaję głos Marcinowi:

Cyberpunk 2077 na Xbox Series S

Zacznę od tego, że na „małym” Xboksie Cyberpunk 2077 zajął niecałe 60 GB miejsca na start, potem musiałem osobno pobrać dodatkową wersję językową (gram po rosyjsku, takie zboczenie) i potem przyszedł jeszcze spory patch. To nic niezwykłego, wiele gier na XSS jest mniejsze niż na XSX.

Gra działa płynnie i nie zauważyłem nawet jednego spadku liczby klatek, 2-3 sekundowe przycięcie zdarzyło mi się dokładnie dwa razy przez cały weekend. Za to zdarzają się inne problemy, choć nie są liczne. Raz Jackie przeniknął przez drzwi windy, innym razem mój samochód zaparkowałem w powietrzu, bo gra się nie zorientowała, że pod wozem jest pochyłość. Kiedyś przeciwnik się zawiesił i nie reagował. Widziałem raz, jak samochody spawnują się w powietrzu i spadają na miejsce parkingowe przy drodze. Te błędy występują jednak na tyle rzadko, że nie niszczą zabawy.

Dwa razy miałem też błędy, które mogę nazwać poważnymi. Raz gra wyciszyła mi dialogi. Stały się ledwie słyszalne, musiałem resetować konsolę. W drugim przypadku grafika zaczęła dziwacznie „drgać”. Myślałem chwilę, że to efekt specjalny, że mojemu bohaterowi coś się psuje w mózgu. Reset konsoli wszystko naprawił.

Na XSS gra jest naprawdę ładna i robi świetne wrażenie. Zwłaszcza samo miasto. Nie widziałem tak pięknej metropolii ani w grach, ani w prawdziwym życiu, a niejedno widziałem. Jest jednak tylko jeden warunek, musicie grać w standardowej „konsolowej” odległości od ekranu, z wyciągniętymi nogami i w ogóle. Gdy przyglądałem się tym samym widokom z bliska, nagle okazywały się bardzo biedne. Przy czym dodajmy, że niedzielny patch wydaje się, że poprawił jakość grafiki na moim „X pudełku”.

Marcin Strzyżewski

Liczne porady dotyczące sprzętu oraz ustawień grafiki znajdziesz na naszym kanale GRYOnline Technologie na YouTube.

Jacek Ramzes Winkler

TWOIM ZDANIEM

Na jakim sprzęcie zagrasz w Cyberpunk 2077?

PC
67,3%
Nie zagram
10,6%
PS4 / Xbox One
8,1%
PS5
7,1%
Xbox Series X/S
7%
Zobacz inne ankiety
Chińczycy zrobią swojego Cyberpunka? CD Projekt po ataku hakerów
Chińczycy zrobią swojego Cyberpunka? CD Projekt po ataku hakerów

Czy moderzy naprawią Cyberpunka 2077? A może wkrótce ktoś samodzielnie przygotuje moduł sieciowy Cyberpunk 2077 Online? Sprawdzamy w jaki sposób można wykorzystać skradziony engine i pliki źródłowe gry.

Najlepsze mody do gry Cyberpunk 2077 - przydatne modyfikacje do CP77
Najlepsze mody do gry Cyberpunk 2077 - przydatne modyfikacje do CP77

Modyfikacje dają grom drugie życie. Dlatego zebraliśmy w tym tekście najlepsze mody do Cyberpunka 2077 - i stale będziemy go aktualizować o nowe modyfikacje.

Cyberpunk 2077 optymalizacja do 60 FPS
Cyberpunk 2077 optymalizacja do 60 FPS

Ray tracing i karta graficzna typu GeForce RTX 3080 pozwolą w Cyberpunk 2077 podziwiać pięknie zaprojektowane miasto, oświetlenie, odbicia i cieniowanie. Jak jednak gra CD Projekt RED działa na tanim komputerze? Sprawdziliśmy to!