Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

The Last of Us: Part II Felietony

Felietony 2 sierpnia 2020, 11:31

autor: Adam Zechenter

Redaktor. Historyk. Miłośnik strategii, gier sieciowych i dobrej literatury.

Pierwsze, co zrobię po zakupie PS5, to drugi raz przejdę The Last of Us 2

Już za parę miesięcy tłuściutka konsola PlayStation 5 trafi do milionów graczy, którzy będą musieli podjąć decyzję, co by tu na niej odpalić. Ja wiem, że w pierwszej kolejności sięgnę po gry z poprzedniej generacji.

Tak jak wielu z Was, nie mogę się już doczekać PS5. Jedną z kilku rzeczy, których nie cierpię w moim leciwym PS4 (w wersji podstawowej), jest to, jak pierońsko długo odpalają się niektóre gry. Oczywiście ten problem nie dotyczy wszystkich tytułów, ale jeśli uruchamialiście kiedyś Red Dead Redemption 2, to wiecie, o czym mówię. Jednak nowa generacja to nie tylko lepszy hardware, lecz przede wszystkim nowe gry. Sam się zdziwiłem, że nie myślę o nich zbyt często. Gdy tylko „białas” trafi na podłogę obok telewizora (na półce, gdzie teraz stoi sobie PS4, ten „chonky boi” się nie zmieści), nie sięgnę po tytuły startowe, nawet jeśli taki Spider-Man: Miles Morales zaoferuje kuszące dodatkowe atrakcje. Wybiorę topowe produkcje z tej generacji.

Kiedy skończyłem The Last of Us: Part II, jeszcze przed tą całą burzą, która rozszalała się w internecie po premierze, rzeczona gra nie chciała mi wyjść z głowy. Wgryzła się w duszę i nie zamierzała puścić. Wiele się od tamtej pory nie zmieniło – może nie wracam myślami do drugiego TLoU już tak często, ale od czasu do czasu łapie mnie silna chęć odwiedzenia deszczowego Seattle ponownie. Przeżycia tej historii raz jeszcze, tym razem znając już wszystkie zwroty akcji, przeróżne interpretacje czy smaczki, jakie znaleźli gracze. No i po to, żeby wreszcie wbić platynę.

Nie jest żadną tajemnicą, że na premierę PlayStation 5 nie należy spodziewać się cudów. Niestety, ale zanim gry choćby zbliżą się do oszałamiającego pokazu mocy silnika Unreal Engine 5, miną pewnie całe lata. Początkowo wiele dużych produkcji wciąż będzie powstawać z myślą o ich sprzedaży na konsolach obecnej generacji. Dlatego The Last of Us 2 długo będzie jeszcze miażdżyć konkurencję oprawą graficzną – a po cichu liczę na jakąś jej poprawę na PS5. Choćby minimalną.

Tak, zgadza się, druga odsłona The Last of Us nie jest produkcją dla każdego – jak zresztą wiele innych gier. Intrygująco napisał o niej dziennikarz muzyczny Piotr Weltrowski: „Ja nie wiem, czy chcę po raz drugi przechodzić [TLoU2 – przyp. red.]. Gra 10/10, ale to nie jest rozrywka”. Ze mną jest inaczej. Chcę razem z Ellie i Abby przejść jeszcze raz przez to piekło. Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale zanim zagram w nowe gry na PlayStation 5, pewnie „obadam” na tej konsoli też kilku innych reprezentantów klasyki – może wreszcie skończę Red Dead Redemption 2?

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz otrzymywać kolejne felietony przed wszystkimi, zapisz się do naszego newslettera.

Adam Zechenter

Centrum PlayStation 5 - Wszystko o konsoli i jej grach
The Last of Us: Part II

The Last of Us: Part II

The Last of Us 2 pokazuje, że część graczy chce po prostu rozrywki – i to jest w porządku
The Last of Us 2 pokazuje, że część graczy chce po prostu rozrywki – i to jest w porządku

W ostatnich tygodniach z boku obserwuję to, co się dzieje wokół The Last of Us 2, i widzę, że wielu ludzi nie zrozumiało jednej ważnej rzeczy. Nie mówię o fabule gry - choć owszem, będą w tym tekście drobne spoilery.

PlayStation 5 i Xbox 2 – dziewięć życzeń na dziewiątą generację konsol
PlayStation 5 i Xbox 2 – dziewięć życzeń na dziewiątą generację konsol

Wraz z niedawnymi pogłoskami o PS5 od Sony i Project Scarlet Microsoftu weszliśmy w okres spekulacji na temat kolejnej, dziewiątej generacji konsol. A ponieważ konkretów jeszcze nie ma – oto dziewięć życzeń dotyczących nadchodzących platform.