Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Filmy i seriale 27 czerwca 2020, 09:30

autor: N.S.

Najważniejsze filmy, których nie było

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, ile świetnych pomysłów na film trafiło do kosza? Poznajcie jedne z najsłynniejszych projektów, które mimo ogromnego potencjału na zmianę kina nigdy nie zostały zrealizowane.

Trzecia trylogia Star Wars George’a Lucasa

  1. Co to miało być? Kontynuacja kultowej sagi o rycerzach Jedi
  2. Kto to kręcił? George Lucas
  3. Kiedy miało się ukazać: Prace nad scenariuszem trwały, zanim Disney kupił Lucasfilm, czyli przed rokiem 2012

Najnowsza trylogia Gwiezdnych wojen w reżyserii J.J. Abramsa budzi skrajne emocje. Gdy w 2012 roku Lucasfilm zostało sprzedane Disneyowi, George Lucas przekazał gotowy zarys fabuły trzeciej trylogii. Nigdy go oficjalnie nie ujawniono, ale podobno został uważnie dopracowany po chłodnym przyjęciu prequeli. W pisanie scenariusza zaangażowany był także utalentowany Michael Arndt, który dostał Oscara za Toy Story 3 i Małą Miss. Disney podjął jednak decyzję o stworzeniu nowej historii. Chociaż początkowo rozważano zatrudnienie Arndta, projektem zajęli się J.J. Abrams i Lawrence Kasdan.

Pełna wizja Lucasa nie jest znana, ale w rozmaitych wywiadach zdradzał elementy swojego pierwotnego scenariusza. Okazuje się, że część pomysłów została wykorzystana przez Disneya lub stała się pewnego rodzaju inspiracją. Co ciekawe, jedne z najbardziej kontrowersyjnych rozwiązań należały właśnie do ojca Gwiezdnych wojen. Wśród nich wymienić można np. motyw Skywalkera skazującego samego siebie na wygnanie po zdradzie jednego ze swoich uczniów. Fabuła miała ogólnie skupiać się na losach dzieci Lei, które w bardzo luźny sposób stanowiły inspirację dla Rey i Finna. W historii znalazła się też kobieta Sith, nazywana Jedi Killer, której rolą było sprowadzenie na złą drogę jednego z głównych bohaterów oraz zabicie Luke’a. Podobno Lucas sporo uwagi poświęcił naukowej stronie mocy, tłumacząc jej pochodzenie, działanie itp.

Do dziś nie wiadomo, jak miała się zakończyć trzecia trylogia w wizji samego twórcy uniwersum Star Wars. Okazuje się jednak, że część tejże wizji została mimo wszystko wykorzystana przez Disneya. Nie wiadomo jednak, czy i w jakim stopniu ją ciekawie rozwinięto, skopiowano czy zniekształcono. Zdania na temat najnowszych filmów są podzielone, ale bez wątpienia wielu fanów tej serii z chęcią zobaczyłoby ich inną wersję.

Te filmy pewnie podpaliłyby świat. Możliwe, że ogień płonąłby mocniej niż przy The Last Jedi. Midichloriany to kontrowersyjny koncept, który nieco narusza poetykę mitu. Ale jeśli prawdą jest, że Lucas wziął sobie do serca krytykę (oby chodziło też o dialogi i prowadzenie postaci), to całkiem możliwe, że cała trylogia wyglądałaby jak co lepsze fragmenty Ostatniego Jedi – a tam, trzeba przyznać, obok paździerzowych patentów, pojawiły się najlepsze sceny w całej trylogii Disneya. No i jedno warto Lucasowi oddać. Jeśli chodzi o kreowanie światów i ogólnych koncepcji – więcej w nim wizjonera niż na przykład w J.J. Abramsie. A jeśli czegoś brakowało nowym odsłonom Gwiezdnych wojen, to właśnie spójnej wizji.

Hubert Sosnowski

TWOIM ZDANIEM

Czy Lucas nakręciłby lepszą trzecią Trylogię niż ludzie Disneya?

Całkiem możliwe, że tak, przynajmniej miał wizję.
76,8%
Ej, filmy Disneya nie były takie złe.
14,3%
Nie wiem. To, że zapoznał się z krytyką prequeli nie oznacza, że umiałby ją zastosować.
8,8%
Zobacz inne ankiety
Męskie kino z Netflixa. 9 mocnych filmów, które warto znać
Męskie kino z Netflixa. 9 mocnych filmów, które warto znać

Mimo słusznych, zachodzących w kinie zmian, mocne, męskie filmy nigdzie sobie nie poszły. Dlatego prezentujemy dziś dziewięć obrazów, które warto zobaczyć na Netflixie.

Seriale kryminalne, które obejrzysz w 2020 roku na Netflixie
Seriale kryminalne, które obejrzysz w 2020 roku na Netflixie

Zbrodnia, kara, pościg. Seriale kryminalne rozwinęły w ostatnich latach skrzydła. Tak się składa, że w 2020 roku Netflix dysponuje sporą gamą opowieści o przestępcach i detektywa. Prezentujemy te najlepsze.