Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 15 czerwca 2020, 14:40

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Dobre i świeże strzelanki, zupełnie jak z lat 90.

Dziś strzelamy się w otwartych światach, kiedyś w złożonych labiryntach pełnych sekretów. Gry „doomopodobne” mocno wyewoluowały na przestrzeni lat, ale jak się okazuje, wciąż powstają strzelanki w stylu Quake’a, Hexena czy Duke’a 3D.

Gatunek komputerowych strzelanek zmieniał się i ewoluował na przestrzeni lat. Od prostej, „płaskiej” grafiki w tle, scrollowanej w bok lub w górę, przez rewolucję gier „doomopodobnych” z widokiem FPP, po dzisiejsze otwarte światy i zaliczanie sezonów dla skórek czy innych wirtualnych nagród. Niezależnie od zmian jednym z najbardziej popularnych rodzajów strzelanin wciąż pozostają pozycje z widokiem z perspektywy pierwszej osoby, a to przywodzi na myśl przywołane początki z lat 90. z Doomem, Quakiem, Duke Nukemem i ich licznymi naśladowcami na czele.

Jeśli mieliśmy okazję być świadkami tych sukcesów, zwykle ciepło je wspominamy, jednocześnie zarzucając współczesnym produkcjom brak tego „magicznego czegoś”. Sporo w tym zwykłej nostalgii, bo oczywiście nie wszystko było w tamtych tytułach lepsze niż obecnie. Słabsza i bardziej umowna oprawa graficzna w połączeniu ze szczątkową fabułą zostawiały niemałe pole dla wyobraźni. Może właśnie dzięki tej wyobraźni odbieraliśmy owe gry nieco bardziej osobiście?

Trudno jednak nie wspomnieć chociażby o lepiej dopieszczonych mapach tworzących skomplikowane labirynty z ukrytymi sekretami, które z czasem zastąpiono banalnymi, oskryptowanymi korytarzami. Tamte gry nie prowadziły nas „za rączkę”, nie atakowały samouczkami, co w połączeniu z wysokim poziomem trudności i brakiem regeneracji zdrowia zwykle przekładało się na porządne wyzwanie.

Niektóre współczesne produkcje próbują odtwarzać tamten klimat, niedoskonały styl graficzny czy rozgrywkę lub sposób kreowania poziomów. Wybraliśmy więc dla Was dziesięć niedawno wydanych (bądź zapowiedzianych) gier, które pozwalają wrócić do lat 90., do czasów wielkiej rewolucji strzelanin FPP. Oto aktualni następy Duke’a, Quake’a i Heretica.

CHCESZ COŚ DODAĆ?

Znasz więcej podobnych gier? Śmiało, napisz o nich więcej w komentarzu.

DUSK

  1. Data premiery: 2018
  2. Producent: David Szymanski
  3. Platformy: PC, Nintendo Switch (październik 2020)

Nazwisko David Szymanski brzmi dość swojsko, ale twórca gry DUSK wychowywał się na północno-wschodnim wybrzeżu USA – w rejonach Nowej Anglii, które były tłem dla opowiadań H.P. Lovecrafta. Szymanski nie był jednak zafascynowany twórczością samotnika z Providence, tylko pierwszą odsłoną Dooma z 1993 roku i jego późniejszymi klonami. Z tej pasji powstał DUSKdzieło mocno inspirowane także Hexenem, Redneck Rampage i pierwszą częścią Quake’a. Ta mieszanka sprawiła, że w grze znajdziemy zarówno karabiny, jak i kusze czy sierp oraz coś w rodzaju nail guna.

Odpowiednio zróżnicowani są także przeciwnicy, jak również mapy. Mierzymy się z tajemniczymi kultystami w podziemiach i kościołach, zwiedzamy też typowo miejskie lokacje. Nie ma tu oczywiście żadnej wzniosłej fabuły. Wszystko stanowi tło dla wyjątkowo krwawej i soczystej rozwałki, choć wyobraźnia, tak jak kiedyś, może podpowiadać swoje. Warto także wspomnieć, że autorem muzyki jest Andrew Hulshult, który skomponował ścieżkę dźwiękową do Brutal Dooma oraz Rise of the Triad.

  1. Więcej o grze DUSK

TWOIM ZDANIEM

Jeśli grać w Dooma, to tylko na:

70,7%
Kalkulatorze
29,3%
Bankomacie
Zobacz inne ankiety
Doom Eternal

Doom Eternal

Project Warlock

Project Warlock

Ion Fury

Ion Fury

DUSK

DUSK

Ziggurat

Ziggurat

Hellbound

Hellbound

Amid Evil

Amid Evil

Strafe

Strafe

Dekalog Dooma – 10 przykazań, które id Software dało FPS-om
Dekalog Dooma – 10 przykazań, które id Software dało FPS-om

Annus Domini 1993 to moment w dziejach interaktywnej rozrywki, gdy studio id Software zapoczątkowało nową religię. Kościół Zagłady po dziś dzień gromadzi miliony wiernych (fanów) i inspiruje licznych naśladowców. Oto zasady, na których został wzniesiony.

Gramy w ekipie - 12 strzelanek do grania w coopie
Gramy w ekipie - 12 strzelanek do grania w coopie

Wspólne granie potrafi zmienić średnią grę we wspaniałe doświadczenie, a dobrego kompana docenimy właśnie w strzelankach. Nie tylko zabawi rozmową, ale i zapewni wsparcie ogniowe w krytycznym momencie. Oto najlepsze strzelanki w trybie kooperacji.