Hardware Tanie i polecane Porady PC Windows Konsole Telefony Technologie
Hardware 7 października 2019, 12:00

autor: Julia Dragović

Słodkie kotki, dzikie bajki, socmoderna i RPG-i.

Jakie dane zbiera o nas Facebook, Google i Microsoft

Wielkie (złe?) korporacje przejmują władzę nad światem, ale robią to w sposób, którego nie przewidzieli nawet najwięksi czarnowidzowie i sceptycy technologii. Facebook, Google czy Microsoft podsłuchują, wiedzą o nas wszystko i… co z tym robią?

Windows i Xbox też słuchają? Jakie dane wysyłają do Microsoftu?

Co „analizuje” Microsoft:

  1. historię aktywności w Internecie i wyszukiwania
  2. historię „podbojów” filmowych i muzycznych
  3. informacje z aplikacji
  4. interakcje głosowe

Na koniec będzie jeszcze o Microsofcie. Do rzeczy: tutaj ściągniecie archiwum swoich danych. Znajdziecie w nim historię przeglądania i wyszukiwania, lokalizację, historię obejrzanych filmów i przesłuchanej muzyki, dane zebrane z aplikacji i usług oraz „interakcje głosowe”. Wszystko to możecie wyczyścić. Uprzedzam – jeśli korzystacie z jego usług, Microsoft dokładnie wie, gdzie teraz siedzicie.

Ta konkretna korporacja wydaje się mało ciekawska. Jest tak po części dlatego, że Nokia, a później Microsoft Phone (na zawsze w moim sercu) poległy sromotnie. Mało kto korzysta też z wyszukiwarki Bing, która pomaga gigantowi tworzyć listę Waszych reklamowych preferencji (znajdziecie ją tu). Są więc duże szanse, że miejsce, w którym powinna widnieć lista Waszych zainteresowań, będzie wyglądać tak:

Dziękuję, nie skorzystam.
Dziękuję, nie skorzystam.

…I wtedy na scenę wchodzi Xbox i Skype z Cortaną. Jeśli czytacie uważnie nasze newsy, pewnie już wiecie, o czym teraz będzie. Kiedy użytkownik whistleblower poszedł do prasy z informacją, że Xbox od lat nagrywa swoich użytkowników, a następnie wysyła zapisy do firm trzecich do analizy, przedstawiciel jednostki zapewnił, że owszem robili to, i nigdy się z tym specjalnie nie kryli, a do tego mieli na to zgodę. Rzecznik Microsoftu, chcąc zapewne załagodzić przekaz, dodał, że właściwie, to już zaprzestali odsłuchiwania nagrań i nie planują do tego wracać. Odbywało się to oczywiście w celu ulepszenia usługi. Wchodząc tutaj możecie wyjść naprzeciw Microsoftowi i wyłączyć wszelki dostęp do informacji głosowych. Tak na wszelki wypadek.

Właściwie wystarczy, jak zablokujecie pierwszą opcję. Ale możecie też iść na całość.
Właściwie wystarczy, jak zablokujecie pierwszą opcję. Ale możecie też iść na całość.

Podobne rewelacje dotyczyły Cortany i Skype. Wydaje się jednak, że jeśli chodzi o Billa Gatesa, nie musicie się już obawiać podsłuchów. Tzn. najlepiej zachowajcie czujność, ale na 50% jesteście już bezpieczni. W świetle ogólnego potępienia opinii publicznej dla takich praktyk, zadziwia, że korporacje nie wyciągają wniosków i nadal dowiadujemy się o kolejnych przypadkach – ostatnio chociażby o Apple, które nagrywało rozmowy użytkowników z Siri.

Co byście zrobili, gdyby ktoś podszedł do Was na ulicy i zapytał „ej, jesteście weganami, czy jecie mięso?”, „wierzycie w Boga czy nie?” albo… „który to Wasz dzień cyklu, bo z moich obserwacji wynika, że chcecie starać się o dziecko?”. W najlepszym wypadku najpewniej byście takiego delikwenta zignorowali lub zadzwonili na policję. Część z Was pewnie dobrowolnie udzieliłaby odpowiedzi. W najgorszym wypadku – sami sobie dopowiedzcie. Facebook, Google, Microsoft i inne firmy, które zbierają Wasze dane, nawet Was o to nie zapytają. Pójdą za Wami, i sprawdzą, co kupujecie w sklepie, czy czytacie Biblię i inne religijne treści albo czy bywacie w świątyniach. Przeczytają też, co zapisujecie w aplikacjach związanych ze zdrowiem – włącznie z tym, czy to właśnie dziś macie największe szanse na zostanie rodzicem. Po prostu wejdą Wam do łóżka.

Jeśli jesteście w posiadaniu Internetu, najprawdopodobniej nie jesteście „w posiadaniu” prywatności. Ale jaki, tak naprawdę, mamy wybór? Albo samemu się technologicznie wykluczyć, wyczyścić i pousuwać wszystkie konta, wyrzucić komputery, zakupić maszynę do pisania i zaopatrzyć się w bezinternetową cegłę, albo nie przejmować się niczym i rozdawać swoje dane na lewo i prawo. Jak to zwykle w takich sytuacjach bywa – najlepiej poszukać złotego środka. I po namyśle dochodzę do wniosku, że jest nim zasada ograniczonego zaufania. Może to banał, ale trzeba po prostu być ostrożnym.

Na szczęście coraz więcej zależy od Was i od tego, na co wyrazicie zgodę. To również zasługa RODO, które wymusiło na dostawcach usług pozyskanie zgody użytkownika na przetwarzanie danych. Rośnie też świadomość – różne aplikacje na wiele sposobów ułatwią Wam życie, ale wpisując w sportową apkę co i ile dziś ćwiczyliście oraz jaki mieliście tego dnia nastrój pamiętajcie, że te informacje nie służą tylko Wam.

Tymczasem w maju Mark Zuckerberg mówił, że przyszłość jest prywatna. Tak, jasne.

Julia Dragović

Najlepsze darmowe programy VPN na 2019 rok | TOP 5
Najlepsze darmowe programy VPN na 2019 rok | TOP 5

Przetestowaliśmy kilka darmowych programów VPN, sprawdzając funkcjonalność, zestaw funkcji oraz prędkość łącza po aktywowaniu. Która ze znanych aplikacji poradziła sobie najlepiej? Jakie są zalety i wady poszczególnych rozwiązań?

Jak chronić dziecko na Facebooku?
Jak chronić dziecko na Facebooku?

Czy internet to bezpieczne miejsce dla dziecka? Z jakimi zagrożeniami nasza pociecha może spotkać się na Facebooku i jak się przed nimi uchronić?

Czego lepiej nie publikować na Facebooku?
Czego lepiej nie publikować na Facebooku?

Dlaczego korzystając z Facebooka warto zachować umiar i zdrowy rozsądek? Jak robić to z głową? Podpowiadamy, czego lepiej nie publikować i jakich informacji nie udostępniać.