Hardware Tanie i polecane Porady PC Windows Konsole Telefony Technologie

Hardware

Hardware 26 sierpnia 2019, 09:56

autor: Jacek Pindel

Czy smartfony zamienią przyszłe pokolenia w zombie?

Coraz częściej na ulicy widzimy ludzi dosłownie przyklejonych do ekranów swoich smartfonów. Czy i jaki wpływ ma uzależnienie od internetu i nowych technologii na nasze życie oraz przyszłe pokolenia?

W dobie nowinek technologicznych i ogólnie dostępnego Internetu, trudno sobie wyobrazić, że ktoś nie potrafi posługiwać się komputerem, tabletem czy telefonem komórkowym. Te urządzenia stały się nieodłączną częścią naszego życia. Pomagają nam w kontaktach z innymi ludźmi, dostarczają wiedzy, informacji i rozrywki. Dzięki nim łatwiej się nam zorganizować i zaplanować kolejny dzień. Jednak nie zawsze jest tak kolorowo. „Odporni” dorośli stają się „smartfonowymi zombie”, niejednokrotnie całkowicie tracąc kontakt z rzeczywistością, zaniedbując bliskich i dając zły przykład najmłodszym. W jaki sposób korzystanie z nowinek technologicznych wpływa na dzieci? Czy działa korzystnie na ich rozwój i umiejętności? A może wręcz przeciwnie?

Widok takich słodkich bąbelków ze iPhonami w rękach już nikogo nie dziwi, ale czy to dobrze? - Czy smartfony zamienią przyszłe pokolenia w zombie? - dokument - 2019-08-26
Widok takich słodkich bąbelków ze iPhonami w rękach już nikogo nie dziwi, ale czy to dobrze?

Logopedzi, psycholodzy, pedagodzy i wychowawcy w przedszkolach oraz klasach 1-3 biją na alarm! Nie pozwólcie stać się swoim pociechom „smartfonowymi zombie”! To spowalnia ich rozwój, dostarcza zbyt dużo bodźców, których mózg dziecka nie jest w stanie przetworzyć! Na szczęście na straży „szczęśliwego” dzieciństwa Brajana i Dżejsiki stoją maDki idealne, które nie pozwolą sobie wmówić głupot. Po pierwsze, jeśli dziecko chce, to mu to przecież nie zaszkodzi. Po drugie, takie są te dzisiejsze czasy, że dzieci muszą się znać na obsłudze telefonu dotykowego. Po trzecie każda matka i każdy ojciec zasługują na chwilę odpoczynku, a wiadomo, że dzieci siedzą cicho tylko przy tablecie, smartfonie albo telewizorze.

Nie można też zapomnieć, że syn koleżanki od koleżanki, która mieszka w bloku obok i porządnie wychowała czwórkę dzieci, więc się zna, też cały czas korzystał z cudów techniki i jest obecnie wyjątkowo utalentowanym, młodym informatykiem. Warto jednak pamiętać o złotej zasadzie, że wyjątek potwierdza regułę. Sam nie jestem święty, jako ojciec dwulatki, nie wiedząc, a nawet za bardzo nie interesując się na początku tym tematem, zaniedbałem sprawę. Córa dzień w dzień musiała dostać poranną porcję piosenek i „bajek edukacyjnych”, bo inaczej był płacz i lamenty. Jednak po zapoznaniu się z badaniami i opiniami ludzi, którzy lepiej znają się na rzeczy, postanowiłem to zmienić. Mam nadzieję, że i Wy trochę inaczej spojrzycie na całą sytuację, a ten artykuł zachęci Was do poszperania w Internecie i głębszego zapoznania się z tym zagadnieniem.

Mózg i jego rozwój

Nie będę się rozpisywał o złożoności ludzkiego mózgu, chcę jedynie wspomnieć, że każda z jego półkul jest odpowiedzialna za coś innego. Prawa półkula ludzkiego mózgu odpowiedzialna jest za naszą kreatywność, wyobraźnię, zdolności artystyczne, emocje, a także abstrakcyjne myślenie. Z kolei półkula lewa odpowiada za naszą mowę i jej rozumienie oraz za wszelkie funkcje językowe, jak czytanie czy pisanie. Zajmuje się też myśleniem logicznym i analitycznym (dla zainteresowanych).

Lewa kontra prawa. Różnic jest sporo, jednak warto zadbać na wczesnym etapie życia, aby pośrodkować doznania dla naszej pociechy, tak aby umożliwić prawidłowy rozwój obu półkulom. - Czy smartfony zamienią przyszłe pokolenia w zombie? - dokument - 2019-08-26
Lewa kontra prawa. Różnic jest sporo, jednak warto zadbać na wczesnym etapie życia, aby pośrodkować doznania dla naszej pociechy, tak aby umożliwić prawidłowy rozwój obu półkulom.

Co za tym idzie? Dlaczego o tym wspominam? Cytując jednego z najbardziej uznanych polskich logopedów, prof. Jagodę Cieszyńską: „Jeśli na samym początku rozwoju dziecko otrzymuje głównie stymulację dedykowaną półkuli prawej (dynamiczny obraz, muzyka, dźwięki niewerbalne) wówczas następuje blokowanie aktywności lewej kory, co hamuje kształtowanie się ośrodków mowy. Przyjmowanie i przetwarzanie sekwencyjnych, linearnych informacji językowych nie przebiega na prawidłowym poziomie, dziecko z opóźnieniem lub wcale nie podejmuje komunikacji językowej”. To właśnie jeden z negatywnych wpływów (najczęściej zauważalny) nowinek technologicznych na rozwój waszych bąbelków. Opóźniony i zaburzony rozwój mowy.

Co dalej?

Czytając artykuły i wypowiedzi zacytowanej profesor, możemy się także dowiedzieć, że nowinki technologiczne, od smartfonów poprzez tablety i telewizję, mają niepokojący wpływ na dzieci nie tylko w sferze mowy, ale również przekładają się na podstawowe zachowania niemowląt. Na przykład, najmłodsi nie potrafią się skoncentrować, nie uśmiechają się na widok znanej osoby (a jest to naturalny odruch u małych dzieci), mają problem z gestami społecznymi, czy wsłuchiwaniem się w głos dorosłego. Im dziecko starsze, tym więcej problemów rozwojowych można u niego zaobserwować.

Zombie ciągle wpatrzone w ekran (ciągle, to w tym przypadku jedynie 30 min. dziennie! Tak, tak, wiem, to wcale nie jest dużo, a jednak… dla dziecka do trzeciego roku życia jest to sporo czasu, szczególnie, jeśli czynność oglądania powtarzana jest codziennie) charakteryzują się nie tylko stanem ciągłego rozproszenia uwagi, ale także brakiem respektowania reguł społecznych czy problemami z apetytem. W wieku trzech lat dochodzą do tego trudności w rozpoczęciu i kontynuowaniu zabawy grupowej, problem z komunikacją – dziecko często krzyczy i płacze oraz wyciszenie się po otrzymaniu smartfona (więcej tutaj).

Rodzice wiedzą, że takie sceny częściej można spotkać w domu niż oglądając najnowszy horror w kinie. - Czy smartfony zamienią przyszłe pokolenia w zombie? - dokument - 2019-08-26
Rodzice wiedzą, że takie sceny częściej można spotkać w domu niż oglądając najnowszy horror w kinie.

Tak wiem i pamiętam, że w „Waszych czasach”, czy w czasach Waszych babć nie było jakichś tam logopedów, psychologów i innych dziwnych zawodów, a dzieci sobie radziły, niektóre mówiły wcześniej, niektóre później, inne do dziś mają wady wymowy czy dysleksję, ale i tak świetnie poradziły sobie w życiu. Nie szukajmy afery tam, gdzie jej nie ma… Zapominamy jednak o jednej drobnej różnicy, w tamtych czasach nowinką technologiczną był telefon stacjonarny i czarno-biały telewizor, który na całą wieś miał jeden czy dwóch sąsiadów. Przed ekranem zasiadywali dorośli, a jak dzieciak się dopchał to musiał to być mundial albo inne niezwykłe wydarzenie. Nie mieliśmy też problemów z nawiązywaniem kontaktów społecznych, bo funkcjonowania w grupie uczyliśmy się od najmłodszych lat na podwórku, graliśmy z kolegami w piłkę a do domu wpadaliśmy tylko na obiad i kolację.

Co zmieniło się od tamtego czasu i dlaczego się zmieniło, skoro było to dla nas i dla naszego rozwoju takie dobre? Pogoń za pieniądzem, notoryczny brak czasu, dzieci z kluczem na szyi, nieumiejętność rozmawiania z bliskimi (a co dopiero mówić o „obcych” ludziach). Czasy się zmieniają, priorytetem stał się wyścig szczurów, a naszą ulubioną wymówką: „nie mam wyboru”. Serio? Ponoć jesteśmy wolnymi ludźmi więc wybór zależy tylko od nas. Dzieciaki dorastają szybciej niż nam się wydaje, za chwile może być za późno, żeby nadrobić zaległości, a niestety zwalanie odpowiedzialności za rozwój bąbelka na instytucje oświaty nie zawsze, a w sumie to prawie nigdy, nie przynosi oczekiwanych efektów.

Komentarze Czytelników (51)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
26.08.2019 15:06
Darkowski93m
6
odpowiedz
2 odpowiedzi
Darkowski93m
120
Generał

Eh, eh, czy kiedyś się w końcu skończy ta gadanina jak to "kiedyś było lepiej, a teraz to tragedia"... Każde kolejne pokolenie to przerabia. Każdy nowy trend dla starszych ludzi jest beznadziejny i skrajnie niebezpieczny, każda nowość czy nawet po prostu postęp technologiczny ma z młodych robić diabły, nierobów, morderców i bezbożników na dodatek. A mimo wszystko jakoś dalej istniejemy. Rock 'n' Roll nie zniszczył cywilizacji, tak samo jak nie zrobiła tego telewizja czy pierwsze konsole do gier.
Naprawdę warto spojrzeć na ten temat z szerszej perspektywy, zwłaszcza czasowej. Bo analiza współczesności bez odniesienia do czasów minionych nie ma sensu.

26.08.2019 23:48
Sneaky Snake
6
odpowiedz
1 odpowiedź
Sneaky Snake
1
Pretorianin

1440 - Przez te drukowane książki młodzież marnuje czas w wymyślonych światach zamiast zająć się czymś pożytecznym.
1500 - Przez tych filozofów młodzieży w głowach się przewraca, nie znają swojego miejsca, to będzie koniec cywilizacji.
1800 - Ta poezja jest naszą zgubą! Ludzie marnują na nią swój czas i stają się bardziej leniwi!
1910 - Filmy nas zniszczą! Ludzie ślęczą w kinach i wpatrują się w ruchome obrazki zamiast zrobić coś produktywnego.
1920 - Ludzie nie ruszają się z domów, tylko słuchają radia, a w międzyczasie szatańskie fale radiowe niszczą nasze umysły!
1940 - Wszyscy zaczynają siedzieć przed telewizorami, zamiast normalnie oglądać filmy w kinie robią to całymi dniami w swoich mieszkaniach to chore!
1950 - Rock'n'Roll muzyką szatana! Naszą cywilizację zniszczy nierząd i rozpusta niesiona przez to okropieństwo!
1980 - Nasze dzieci niszczą swoje umysły tymi brutalnymi grami zamiast po ludzku oglądać telewizję!
1985 - Brońmy nasze dzieci przed Hip Hopem! Są bezbronne wobec tego diabelstwa!
1995 - Internet końcem naszej cywilizacji! Ludzie są nieobecni i żyją w sieci!
2005 - Technologiczna zaraza nas wyniszcza, czy obronimy nasze dzieci przed konsolami, komputerami i telefonami?
2019 - Czy smartfony zamienią przyszłe pokolenia w zombie?
...
2200 - Ogólnodostępne podróże kosmiczne zniszczą naszą cywilizację.

Nigdy się nie nauczą...

post wyedytowany przez Sneaky Snake 2019-08-26 23:49:26
26.08.2019 12:43
Gambrinus84
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
Gambrinus84
98
GOL

GRYOnline.plRedakcja

Z doświadczenia to właśnie większy problem z uwagą ma pokolenie moich rodziców.
Ciągle włączony telewizor w domu a do tego telefon w łapie.
Czyli tak jak napisał autor - problemem nie są tyle same potrzeby dzieci, co przykład "z góry".

Inna sprawa, że gry, komputery i konsole miały z mojego pokolenia zrobić zombie. Jakoś sobie poradziliśmy.

post wyedytowany przez Gambrinus84 2019-08-26 12:45:58
26.08.2019 14:12
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
Samigraj
6
Legionista

Wygląda na to że ludzie najwidoczniej nie lubią mojego pokolenia w dziale komentarzy więc:
1. Z wszystkich imprez na których byłem, a wiele ich nie było bo tańczyć nie lubię to pomimo że impreza dzieliła się na tych którzy się bawili i tych którzy czekali na koniec to z telefonów korzystali nieliczni najczęściej 3-4 osoby z 20
2. Korzystanie z telefonu przy przechodzeniu przez ulicę jest raczej przypadłością wszystkich bo widziałem żeby to robiły osoby zarówno młode jak i stare
3. Co do więzi z rówieśnikami to w moim przypadku to większość chłopaków w klasie to częściej niż o sporcie czy jakiś internetowych trendach (z pominięciem memów) opowiadaliśmy o książkach (między innymi fantasy, okazjonalnie lektury chociaż nie z zainteresowań) i historii no i o grach wideo chociaż co ciekawe raczej rzadko. Ale nigdy jakoś specialnie telefonu nie używałem to może być powodem że żyjąc w sporym mieście kontakt z przyjacółmi jest dosyć problematyczny.

Moim zdaniem większym problemem jest korzystanie z telefonu na lekcjach, widzę to wszystko z jednej perspektywy więc nie mogę określić czy brak uwagi na zajęciach jest tylko aktualnym problemem, chociaż trudno mi uwierzyć w to że wszyscy przed moim pokoleniem byli wzorowymi uczniami.
W moim życiu czytałem jak najwięcej książek, a oprócz tego budowałem z klocków Lego, z biegiem czasu Lego zastąpił Minecraft który okazał się świetnym ratunkiem dla portfela rodziców i po dziś dzień dalej sprawia że mam głowę pełną pomysłów na budowle.
Podsumowując myślę że w większości najważniejsze jest to żeby rozbudzić u kogoś zainteresowania, ale też pokazać innym rodzicom żeby zrobili to samo bo największy wpływ na dziecko ma jego środowisko.

26.08.2019 11:20
ddawdad
odpowiedz
ddawdad
10
Konsul

Przemienią? Już praktycznie to zrobiły....

post wyedytowany przez ddawdad 2019-08-26 11:20:08
26.08.2019 12:41
Ractaros96
1
odpowiedz
Ractaros96
15
Legionista

Pewnie nikt mi nie uwierzy jak powiem, że byłem jedynym wyjątkiem w klasie (w szkole być może też?) i nie miałem własnego telefonu aż do ukończenia szkoły średniej, gdy musiałem założyć konto bankowe (choć na komputerze spędzałem większość wolnego czasu). Niewiele na tym straciłem, widzę również, że siedzenie cały czas w telefonie czy komputerze wcale nie oznacza, że człowiek umie je obsługiwać. Zaskakuje mnie jak dużo młodych ludzi nie potrafi zainstalować nowego systemu na PC-ie, ani poszukać informacji na temat programu czy gry, której nie mogą odpalić i rozwiązać problem. Nie mówiąc o braku umiejętności szukania ogólnych informacji czy wiedzy w Internecie. Obsługa rejestru systemowego w Windowsie? Czarna magia

Od długiego czasu nawet nie przynoszę telefonu do pracy, bo mnie denerwowało, że traciłem czas na przeglądanie Internetu podczas przerwy, zamiast skończyć swoją pracę szybciej i iść do domu. Nauczyłem się, że kiedy jest czas na pracę, to się pracuje. Do dzisiaj spędzam większość wolnego czasu przy komputerze - nic się nie zmieniło od czasów szkolnych.

26.08.2019 12:43
Gambrinus84
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
Gambrinus84
98
GOL

GRYOnline.plRedakcja

Z doświadczenia to właśnie większy problem z uwagą ma pokolenie moich rodziców.
Ciągle włączony telewizor w domu a do tego telefon w łapie.
Czyli tak jak napisał autor - problemem nie są tyle same potrzeby dzieci, co przykład "z góry".

Inna sprawa, że gry, komputery i konsole miały z mojego pokolenia zrobić zombie. Jakoś sobie poradziliśmy.

post wyedytowany przez Gambrinus84 2019-08-26 12:45:58
26.08.2019 13:27
odpowiedz
1 odpowiedź
TobiAlex
139
Legend

Widok takich słodkich bąbelków ze iPhonami w rękach już nikogo nie dziwi, ale czy to dobrze?

Bardzo źle! Moja 2 letnia siostrzenica potrafi przez 2h patrzenia na telefon nie mrugnąć oczami ANI RAZU!!!

26.08.2019 13:29
odpowiedz
Kubski_PL
24
Chorąży

Mam 16 lat, potrafię z rówieśnikami normalnie rozmawiać, nasze spotkania w 30-50% opierają się na patrzeniu w ekrany telefonów i kiedy po nie sięgamy to po to, aby coś pokazać, przeglądnąć razem memy czy porobić śmieszne miny z filtrami chyba każde pokolenie spotykając się nie tylko gadało ale też grało w piłkę czy robiło inne rzeczy dla zabawy. Nigdy nie przechodzę przez ulicę cały czas patrząc na ekran telefonu, jeśli nie mam 100% pewności, że nie jedzie żadne auto. Co w tym złego, że dzieci potrafią obsługiwać komputer, a nie umieją zawiązać butów? W sumie byłem takim dzieciakiem, ale pewnego dnia postanowiłem, że trzeba w końcu się nauczyć. Po prostu chciałem się tego nauczyć i się nauczyłem, bo uznałem, że jest mi to potrzebne. Mam nadwagę chyba 15kg, z wad postawy chyba mam lekkiego garba, gdzie moja 3 lata młodsza siostra ma dużo ruchu, a ma mocne skrzywienie kręgosłupa czy jakoś tak, to samo, jeśli chodzi o oczy zdecydowanie za długo w swoim życiu patrzyłem w ekran a mój wzrok jest idealny natomiast moja siostra nosi okulary, a mało czasu spędza przed ekranem. Jeśli chodzi o youtube lubię obejrzeć kompilacje memów, jakieś show ale później odpalam np. podcast rocka i borysa, obejrzę 7 metrów pod ziemią, obejrzę jakiś poradnik do Photoshopa, Premiera czy Blendera. Nigdy nie miałem jakiegoś szpiegowania przez rodziców tego co oglądam. Reagowali jak usłyszeli przekleństwa w filmie blowa czy reziego, ale uświadomiłem ich że w szkole słyszę to samo w takiej a nawet większej ilości (moi rodzice pewnie jak wszyscy też przeklinają) pierwszy telefon jeśli dobrze pamiętam dostałem w wieku 5-6 lat (nokia n70 jeśli dobrze pamiętam) pierwszą konsolę dostałem w wieku 6 lat (xbox 360) do pc z opowiadań moich rodziców ciągnęło mnie od najmłodszych lat, jeśli chodzi o gry to przestrzegałem pegi do jakiegoś 12 roku życia od tego momentu dałem sobie z tym spokój, bo powiedzmy sobie szczerze sceny z gier 16+ gdyby były w filmach miałyby 12+ oczywiście wcześniej zdarzało się że tata dał pograć mi i siostrze w jakiegoś snipera czy medal of honor, ale to było takie 10 minutek posiedzenie. Dużo w swoim życiu układałem klocków lego oraz oglądałem cartoon network. Do dziś w sumie nie znam nikogo w moim wieku z mojego osiedla pierwsze znajomości zawiązywałem w przedszkolu. Cała ta wypowiedź ma na celu uświadomienie takim osobom jak Pan Komandor_Jonasz że da się wychować zdrowe myślące dziecko z technologią. Oczywiście powinno się przygotować dziecko, aby wiedziało co jest wartościowe i dobre, a co nie, nie stosujmy totalnej inwigilacji dziecka kiedy moi rodzice próbowali czytać moje wiadomości to kończyło się to płaczem i kłótniami bo mama źle rozumiała kontekst wypowiedzi i memy więc ta inwigilacja skończyła się po jakichś 3 dniach podsumowując moją krótką wypowiedź technologia była i wciąż jest dużą częścią mojego życia dzięki niej dużo nauczyłem się w moim życiu oraz brałem udział w wielu projektach (dwie próby utworzenia drużyny e-sportowej, próba stworzenia gry z przyjacielem, prowadzenie kanału na YouTube) dzięki technologii poznałem wiele osób, spędziłem miło czas i nauczyłem się nowych umiejętności. Pozdro jeśli ktoś dotarł do końca ;D

26.08.2019 13:37
Hydro2
26.08.2019 13:43
😂
odpowiedz
KamilSzczesny
0
Junior

To się GOL obudził w samą porę bo ten problem to już od dobrego 2015 jest powtarzany.

26.08.2019 14:12
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
Samigraj
6
Legionista

Wygląda na to że ludzie najwidoczniej nie lubią mojego pokolenia w dziale komentarzy więc:
1. Z wszystkich imprez na których byłem, a wiele ich nie było bo tańczyć nie lubię to pomimo że impreza dzieliła się na tych którzy się bawili i tych którzy czekali na koniec to z telefonów korzystali nieliczni najczęściej 3-4 osoby z 20
2. Korzystanie z telefonu przy przechodzeniu przez ulicę jest raczej przypadłością wszystkich bo widziałem żeby to robiły osoby zarówno młode jak i stare
3. Co do więzi z rówieśnikami to w moim przypadku to większość chłopaków w klasie to częściej niż o sporcie czy jakiś internetowych trendach (z pominięciem memów) opowiadaliśmy o książkach (między innymi fantasy, okazjonalnie lektury chociaż nie z zainteresowań) i historii no i o grach wideo chociaż co ciekawe raczej rzadko. Ale nigdy jakoś specialnie telefonu nie używałem to może być powodem że żyjąc w sporym mieście kontakt z przyjacółmi jest dosyć problematyczny.

Moim zdaniem większym problemem jest korzystanie z telefonu na lekcjach, widzę to wszystko z jednej perspektywy więc nie mogę określić czy brak uwagi na zajęciach jest tylko aktualnym problemem, chociaż trudno mi uwierzyć w to że wszyscy przed moim pokoleniem byli wzorowymi uczniami.
W moim życiu czytałem jak najwięcej książek, a oprócz tego budowałem z klocków Lego, z biegiem czasu Lego zastąpił Minecraft który okazał się świetnym ratunkiem dla portfela rodziców i po dziś dzień dalej sprawia że mam głowę pełną pomysłów na budowle.
Podsumowując myślę że w większości najważniejsze jest to żeby rozbudzić u kogoś zainteresowania, ale też pokazać innym rodzicom żeby zrobili to samo bo największy wpływ na dziecko ma jego środowisko.

26.08.2019 15:06
Darkowski93m
6
odpowiedz
2 odpowiedzi
Darkowski93m
120
Generał

Eh, eh, czy kiedyś się w końcu skończy ta gadanina jak to "kiedyś było lepiej, a teraz to tragedia"... Każde kolejne pokolenie to przerabia. Każdy nowy trend dla starszych ludzi jest beznadziejny i skrajnie niebezpieczny, każda nowość czy nawet po prostu postęp technologiczny ma z młodych robić diabły, nierobów, morderców i bezbożników na dodatek. A mimo wszystko jakoś dalej istniejemy. Rock 'n' Roll nie zniszczył cywilizacji, tak samo jak nie zrobiła tego telewizja czy pierwsze konsole do gier.
Naprawdę warto spojrzeć na ten temat z szerszej perspektywy, zwłaszcza czasowej. Bo analiza współczesności bez odniesienia do czasów minionych nie ma sensu.

26.08.2019 18:41
Orion Devastator
😁
odpowiedz
Orion Devastator
27
Pretorianin

Czekaj co?
Kto miał (nie)przyjemność oglądać „pracę” tych panów na (pseudo)naukowym kanale telewizyjnym?
Źródło: https://www.gry-online.pl/S018.asp?ID=2093

Teraz niech mi ktoś odpowie jakim portalem o grach są gry-online :)

26.08.2019 18:46
1
odpowiedz
1 odpowiedź
marcban
48
Pretorianin

"Smartfony są bardzo złe", niemal wszyscy tak teraz twierdza bo to modne. Nawet w jednym z numerów Scientific American był artykuł na temat tej mody. Zaszło ta naprawdę daleko. Jako przykład podano pewną panią doktor czy tam profesor (nie pamiętam już) psychologi z Florydy która za cel postanowiła sobie (i światu) udowodnić jaki zgubny wpływ na młodzież mają smartfony.
Zrobiła analizę porównawczą dzisiejszych młodych ludzi z USA i tych sprzed 30 lat. I głupia sprawa, bo jej wyszło, że ci dzisiejsi nastolatkowie (przynajmniej w USA) rzadziej piją, rzadziej imprezują i rzadziej zachodzą w niechciane ciąże za to chętniej się uczą. Naprawdę głupia sprawa. Co zrobiła pani psycholog? Napisał, że to źle bo znaczy, że młodzi nie chcą dojrzewać tylko być wiecznie dziećmi. A zgadnijcie co lub kto ponosi winę za ten stan rzeczy? Tak, nie mylicie się, smartfony :D
W sumie można by się z tego nawet śmiać, problem tylko że ta żałosna technofobia przykrywa właściwe przyczyny problemów. I to nawet dużo ważniejszych niż źle wychowane gówniarze. Ot ostatnio czytam wywiad z mądrym panem profesorem i wiecie co według niego ponosi winę za problemy z demokracją i brakiem zaufania do rządzących na całym świecie? Rozpasanie i zakłamanie władzy? Ależ skąd. Winny jest internet.

post wyedytowany przez marcban 2019-08-26 19:27:37
26.08.2019 18:54
MaBo_s
odpowiedz
1 odpowiedź
MaBo_s
17
Konsul

Co tam Rock'n'Roll czy jakieś smartfony.
Przecież już wynalezienie pisma miało sprawić, że wszystkim ludziom mózgi się skurczą, pamięć zaniknie. Koniec świata i w ogóle.

Pierwsze "kurła, kiedyś to było" wyhrumkał gość, który zobaczył jak jego dzieci złażą z drzewa i staja na dwóch nogach.

post wyedytowany przez MaBo_s 2019-08-26 18:59:00
26.08.2019 19:19
odpowiedz
futureman16
36
Senator

Nie.
Nic się nie stanie ...

26.08.2019 19:52
papież Flo IV
odpowiedz
2 odpowiedzi
papież Flo IV
28
Biskup

Nie, jeśli zachowa się w tym umiar.
Miałem taką jedną w klasie, wychudzona i z anemią, ale łba od telefonu nie odrywała, na lekcje przychodziła bez zeszytów, ale z włączonym telefonem w ręce zawsze. Nie zdała, ale przetrwała (a jeszcze wszyscy byli zastraszani na początku roku, że korzystanie grozi wywaleniem z budy)
Pewnie za 10 lat wymyślą coś innego i wtedy też będziemy tak gadać.
Choć widok wagonu w pociągu w którym 90% ludzi ma w ręce smartfona niestety zasmuca

26.08.2019 20:12
odpowiedz
sabaru
28
Pretorianin

Przecież to już się stało/.

26.08.2019 21:10
Cyber Rekin
odpowiedz
Cyber Rekin
112
So Fabulous

wyjątek potwierdza regułę

Tutaj przerwałem. Czy możemy już skończyć z tym, najzwyczajniej w świecie, błędnym i bzdurnym argumentem?

post wyedytowany przez Cyber Rekin 2019-08-26 21:15:10
26.08.2019 21:31
WolfDale
odpowiedz
WolfDale
23
Poszukiwacz Małego Wansy

Już zmieniły, nawet wywołują agresję kiedy połowa moich znajomych czy rodziny ma pretensje że nie noszę smarkofona przy sobie na spacerze z psem czy na spotkaniu ze znajomymi na podwórku.

post wyedytowany przez WolfDale 2019-08-26 21:32:13
26.08.2019 22:10
odpowiedz
Olekrek
29
Pretorianin


Moim zdaniem we wszystkim trzeba znać umiar, a dzisiejsze pokolenie młodych ludzi przesadza ze smartfonami i głośnikami bluetooth. Wystarczy wyjść na miasto wieczorem gdzieś na jakiś skwerek czy nad zalew. Siedzą słuchają głośno muzyki i wpatrzeni w smartfony. Przesuwają kolejne zdjęcia blogerek z ista. Zdarzają się wyjątki, że mimo patrzenia w smartfony wykorzystują je do rozmowy. Pokazują sobie memy i ogólnie rozmawiają o tym co tam na smartfonie oglądają w danej chwili.
Niestety, ale to pokolenie nie potrafi rozmawiać. Nie potrafi podjeść do obcej osoby i normalnie porozmawiać. Tworzy się bardzo wąskie grono, przez co coraz więcej osób będzie samotnych, bo dla nich braknie partnera w danej grupie. A nowych nie pozna, bo nie umie.
Jestem z pokolenia lat 90. Dorastałem na przełomie XIX/XX w. Dlatego jestem na pograniczu obecnego pokolenia. Część znajomych wpatrzona w telefony, a część normalnie rozmawia.
Każde pokolenie ma coś co sprawia, ze poprzednie uważa to za głupotę. Zobaczymy za kilkanaście lat co ze smartfonowego pokolenia wyrośnie.
Możliwe, że będą to ludzie mało komunikatywni, oczekujący rozwiązania tu i teraz, oraz nie potrafiący rozwiązać różnych kłopotów. Z byle pierdołą idą na forum pytać, mimo, że odpowiedź jest w google w pierwszym wyszukaniu lub jest logiczna.

26.08.2019 23:48
Sneaky Snake
6
odpowiedz
1 odpowiedź
Sneaky Snake
1
Pretorianin

1440 - Przez te drukowane książki młodzież marnuje czas w wymyślonych światach zamiast zająć się czymś pożytecznym.
1500 - Przez tych filozofów młodzieży w głowach się przewraca, nie znają swojego miejsca, to będzie koniec cywilizacji.
1800 - Ta poezja jest naszą zgubą! Ludzie marnują na nią swój czas i stają się bardziej leniwi!
1910 - Filmy nas zniszczą! Ludzie ślęczą w kinach i wpatrują się w ruchome obrazki zamiast zrobić coś produktywnego.
1920 - Ludzie nie ruszają się z domów, tylko słuchają radia, a w międzyczasie szatańskie fale radiowe niszczą nasze umysły!
1940 - Wszyscy zaczynają siedzieć przed telewizorami, zamiast normalnie oglądać filmy w kinie robią to całymi dniami w swoich mieszkaniach to chore!
1950 - Rock'n'Roll muzyką szatana! Naszą cywilizację zniszczy nierząd i rozpusta niesiona przez to okropieństwo!
1980 - Nasze dzieci niszczą swoje umysły tymi brutalnymi grami zamiast po ludzku oglądać telewizję!
1985 - Brońmy nasze dzieci przed Hip Hopem! Są bezbronne wobec tego diabelstwa!
1995 - Internet końcem naszej cywilizacji! Ludzie są nieobecni i żyją w sieci!
2005 - Technologiczna zaraza nas wyniszcza, czy obronimy nasze dzieci przed konsolami, komputerami i telefonami?
2019 - Czy smartfony zamienią przyszłe pokolenia w zombie?
...
2200 - Ogólnodostępne podróże kosmiczne zniszczą naszą cywilizację.

Nigdy się nie nauczą...

post wyedytowany przez Sneaky Snake 2019-08-26 23:49:26
27.08.2019 09:37
Resident6
odpowiedz
Resident6
7
Legionista

"znanego czasopisma naukowego Focus."
Focus czasopismem naukowym? LOL

27.08.2019 09:46
kubuses
odpowiedz
kubuses
2
Pretorianin

Jak już wcześniej duża większość osób słusznie zauważyła, każde pokolenie psioczy na to młodsze, bo to i tamto im nie pasuje i tak np zeszle pokolenie mialo gadki pod tytulem "nie wychodz na trzebak do tych łobuzów, zostan w domu, poczytaj ksiazke", a teraz są gadki pod tytulem "nie siedz przy komputerze/telefonie, wyjdz na dwor pobiegac". Nie no swietne rady. Mamy taki rozwoj technologii, że trzea byc na bieżąco i umiec się dostosowywać, bo inaczej kończy się jako emeryt technologiczny, który coś tam potrafi, ale z racji tego, że technologia poszła do przodu okazuje się, że gośc coś umie, co już jest przestarzałe i musi uczyć się na nowo. Uczą tego np gry komputerowe multiplayer. Przykładem może być HS - karcianka, w której co jakiś czas wychodza nowe dodatki, co za tym idzie - nowe karty. Przez co talie na bieżąco się zmieniają i trzeba umieć się dostosowywać. Osoba która jest na bieżaco, dużo łatwiej się odnajdzie i złoży jakąś talię niż taka, która robi sobie przerwę powiedzmy pół roku czy rok i próbuje wrócić, bo stwierdzi nagle że jest zbyt trudno, brakuje jej kart i wgl odechciewa jej się grać. Kolejny przykład gra esportowa, która ostatnio miała wielki turniej - Dota 2. Średnio co kwartał(co do czasu mogę sie mylić) wychodzą do niej aktualizację balansujące rozgrywkę, zmieniające umiejętności bohaterów lub dodające nowe itemy itd. Wszystko to sprawia, że pomysł na grę zmienia się właśnie co te 3 miesiące, cały czas trzeba myśleć na taktyką i sprawdzać, czy to co działało do tej pory nadal będzie działać, czy przez to że zostały poczynione jakieś zmiany, poprzednia taktyka nie ma racji bytu. To samo w życiu - jeżeli się nie dostosujesz i zaczniesz stać w miejscu, to tak jakbyś zaczął się cofać.

27.08.2019 10:56
dudi42
😒
1
odpowiedz
dudi42
34
Centurion

Dzisiejsi rodzice są z pokolenia które swobodnie korzystało z komputerów rezultat tego jest taki że większość ma problemy z pisaniem, dysleksją, wadami postawy itp. Dobra przyznaje, komputery miały też dobry wpływ; Dzięki temu że często używałem kompa to dzisiaj studiuje Anglistykę bo wtedy większość gier i programów była po Angielsku to się nauczyłem. Co bardziej kumaci zainteresowali się informatyką i pracują dzisiaj w zawodzie. Ale na litość boską czego się można ze smartfona nauczyć? wy serio regularnie korzystacie z aplikacji edukacyjnych oraz wasze pociechy? hahaha dobre. Jak będę miał dziecko to kumpie mu konsole z limitem czasowym na granie w ciągu dnia i tyle. Dziecku trzeba poświecać czas a nie być tak nieodpowiedzialnym.

27.08.2019 12:04
ajax34
odpowiedz
ajax34
55
Porucznik

Ja używam smartfona tylko do przeglądania neta przed snem i na klopie. Tyle. Gdyby mi go odebrano to bym nie narzekał. Co innego komputer.

27.08.2019 12:05
Hydro2
odpowiedz
Hydro2
124
Legend

Przecież wyzej dałem wam odpowiedź, jak to się skończy ;)

27.08.2019 12:19
Kriskow22
odpowiedz
Kriskow22
0
Chorąży

No 10 lat temu czytałem podobnie o graczach,

27.08.2019 12:58
1
odpowiedz
1 odpowiedź
futureman16
36
Senator

Mam lekarstwo dla Was.
Nie przejmujcie się tym co inni robią i jak żyją jeśli nie robią nic szkodliwego dla innych. Życie swoim życiem. Smartfon to tylko narzędzie które ma wiele zalet więc ludzie korzystają. Nie chcesz nie podoba się nie korzystaj i to wszystko.
Zawsze możesz kupić działkę na odludziu postawić domek i żyć bez cywilizacji. Albo nie korzystać ze smartfona czy Internetu czy.... Tutaj wpisz co chcesz.

27.08.2019 16:45
Kajzerken
odpowiedz
1 odpowiedź
Kajzerken
12
Centurion

Ja z kolei chciałbym zwrócić uwagę na pewien kontrast. Jak ktoś siedzi cały czas z głową w smartfonie i kompletnie nie jest w stanie się od tego oderwać to umówmy się - jest debilem bez względu na to z którego jest pokolenia. Ja tymczasem uwielbiam smartfony i nie dałbym sobie go odebrać nawet na jeden dzień. Nie oznacza to, że siedzę całymi dniami z głową w prostokącie. Ja po prostu doceniam korzyści płynące z posiadania takiej technologii bo kiedyś jej nie było i wiele rzeczy, które robimy dziś odruchowo dawniej wymagały od nas dodatkowego nakładu czasu czy wysiłku. Dlatego telefon zawsze mam przy sobie lecz korzystam gdy muszę. czasem mniej, czasem więcej no ale jak ide do kina, do restauracji, ze znajomymi to raczej nie ruszam. Nie mam bladego pojęcia co ludzie mają w głowach gdy podczas posiłku nawet nie spojrzą na siebie bo obok talerza leży telefon. Tak samo jeśli się z kimś rozmawia to się z kimś rozmawia, nie z telefonem. Tu już wchodzimy na kwestie kultury osobistej. Ogólnie zgadzam się, że nowe pokolenia kiepsko radzą sobie z godzeniem pewnych priorytetów, ale nie moje życie nie moja bajka.

27.08.2019 19:41
AccKid
odpowiedz
2 odpowiedzi
AccKid
11
Centurion

Komentarze sugerują mi, że rzeczywiście gracze nie należą do najbardziej inteligentnych, bo połowa nawet nie zrozumiała tematu...

Mnie wystarczy, że sam na własnej córce się przekonałem, jakie mogą być efekty - tyle że akurat w tym przypadku nie chodziło o smartfon. Ale dawanie 2-latkowi tableta czy smartfona to też prosta droga do zrobienia z niego (czy niej) osoby upośledzonej.

27.08.2019 21:54
odpowiedz
Batman001
79
Konsul

A wszystko wina rodzicow, bo kogo jak pozwalaja dziecku i nie potrafia przycisnac do nauki ich.

28.08.2019 12:05
VanDust
odpowiedz
VanDust
75
Konsul

Dziękuję za ciekawy artykuł.
Dla mnie nic już nie zmieni , mój szesnastoletni byczek jest już wyższy ode mnie (a ja mam 187cm)... Popełniało się wytknięte tutaj błędy...ale kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień .

post wyedytowany przez VanDust 2019-08-28 12:07:17
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze