Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 19 lutego 2019, 14:53

autor: Pajdos

Spoglądam w lustro i wiem, że jestem bohaterem – w końcu uratowałem już setki wirtualnych światów...

8 rzeczy, które Apex Legends robi lepiej niż PUBG i Fortnite

Playerunknown’s Battlegrounds momentalnie zawojowało rynek. Potem przyszedł Fortnite i pokazał PUBG miejsce w kącie. Czy historia się powtórzy, a Apex Legends zdominuje Fortnite’a?

W powieści zatytułowanej Battle Royale Koshuna Takamiego losowo wybrana klasa licealistów trafia na bezludną wyspę, by wziąć udział w makabrycznym show. Po trzech dniach przy życiu ma pozostać tylko jeden z nich, inaczej zginą wszyscy. Kilka lat po premierze książki ten sam motyw został spopularyzowany przez amerykańskie Igrzyska śmierci Suzanne Collins i ich ekranizację.

Próbę przeniesienia nieskomplikowanych zasad „królewskiej bitwy” do wirtualnego świata podjęto najpierw w modach do Army 2 i Minecrafta. To jednak były raczej eksperymenty, przygotowujące rynek na hit. Już tryb battle royale do H1Z1 przyciągnął tysiące graczy, ale prawdziwe trzęsienie ziemi miało nastąpić później – mowa o Playerunknown’s Battlegrounds. Do dziś pamiętam premierę PUBG – i reakcje graczy zafascynowanych „nową formułą” zabawy w multiplayerze. To jednak wydany kilka miesięcy potem Fortnite (oraz jego ogromny sukces finansowy) okazał się szczytem trendu.

Produkcji Epic Games udało się w szybkim czasie podbić świat gier wideo i wprowadzić swego rodzaju monopol na rozgrywki battle royale. PUBG – głównie za sprawą dewelopera, który bardziej niż o graczy „troszczył się” o ich portfele – zaliczało następne spadki, a niezadowolenie społeczności rosło (choć pozycja ta wciąż jest numerem jeden na Steamie). Wydawać mogłoby się, że rynek gier battle royale ukształtował się na tyle, iż żadna nowa siła nie będzie w stanie na nim namieszać – do czasu, aż znikąd pojawiło się Apex Legends. Premiery tego tytułu nie poprzedził nawet jeden dzień kampanii marketingowej.

I chociaż nie dawałem tej produkcji na początku szans, pomyślałem sobie: „Jak za darmo, to biorę” – i była to jedna z najlepszych decyzji podjętych w mojej karierze gracza. Dlaczego? Bo Apex Legends redefiniuje gatunek, wprowadzając szereg autorskich pomysłów i zestawiając je z elementami, które do tej pory sprawdzały się znakomicie w najlepszych grach tego typu. Co Apex Legends robi lepiej niż inne battle royale z Fortnitem na czele?

System komunikacji bez mikrofonu i chatu

Jednym z najważniejszych aspektów rozgrywki, które w Apex Legends uległy całkowitemu przemodelowaniu, jest komunikacja wewnątrzdrużynowa. Do tej pory – nie tylko w Fortnicie i PUBG, ale w każdym battle royale, w które miałem (nie)przyjemność grać – korzystanie z mikrofonu stanowiło nieodzowny element zabawy, a jego brak dyskredytował gracza w oczach pozostałych członków drużyny. Dlaczego? Taki delikwent był mało przydatny, nie dawał rady błyskawicznie informować kompanów o lokalizacji zauważonego w pobliżu wroga lub przedmiotu, którego współtowarzysze mogliby potrzebować.

System komunikacji w Apex Legends jest przegenialny – intuicyjny, a przy tym rozbudowany. - 2019-02-20
System komunikacji w Apex Legends jest przegenialny – intuicyjny, a przy tym rozbudowany.

Inaczej kwestia ta wygląda w Apex Legends, gdzie system komunikacji zaprojektowano w możliwie najprostszy sposób, a korzystać z niego mają szansę nawet osoby nieposiadające mikrofonu. Co przełomowego jest w tym rozwiązaniu? Gracze – naciskając domyślnie klawisz „F” – mogą wskazać miejsce, w którym dostrzegli nieprzyjaciela. Obszar ten zostaje zaznaczony czerwonym markerem, co pozwala na precyzyjne zlokalizowanie przeciwnika.

Kolejnym istotnym przyciskiem w komunikacji jest środkowy przycisk myszy – jego kliknięcie oznaczać może różne rzeczy, w zależności od kontekstu. Klikając ŚPM i celując w wartościowy przedmiot, można zaznaczyć go na mapie kompanom, a najeżdżając celownikiem w dowolnym kierunku przy równoczesnym kliku, wydamy całej drużynie polecenie skierowania się w daną stronę. Ponadto przytrzymanie klawisza przywołuje menu kołowe, z którego da się wybrać interesującą nas komendę – począwszy od informacji o obronie danej pozycji, a skończywszy na „zaklepaniu” sobie miejscówki do poszukiwania lootu.

To jedno z najbardziej intuicyjnych rozwiązań nowego battle royale – a świadome z niego korzystanie jest szalenie efektywne w trakcie samej rozgrywki. System ten nie sprawia jednak, że gra staje się o wiele łatwiejsza. Używanie mikrofonu wciąż jest możliwe, ale sama komunikacja przyciskowa wystarczy w zupełności, by grać i wygrywać – a co najważniejsze, społeczność respektuje tę formę informacji na równi z mikrofonem i nie posługuje się nią, by trollować kolegów.

APEX SZANUJE TWÓJ CZAS

Apex to gra, która szanuje czas swoich graczy. O ile w PUBG przed meczem nudzimy się siedząc na specjalnej wyspie z innymi graczami, a potem rozgrywka powoli się rozkręca, o tyle w Apexie niemal od razu po zakończeniu jednego meczu możemy być już w kolejnym śmigłowcu nad mapą. Dzięki temu nieudane lądowanie, zakończone szybką porażką znacznie mniej boli – bo w takiej sytuacji traci się znacznie mniej czasu niż w innych grach typu battle royale.

W tej grze są respawny

Ciekawą innowację stanowi system reanimacji towarzyszy na polu bitwy, niespotykany do tej pory w żadnej grze battle royale. Powaleni na glebę przeciwnicy (lub my sami, jeśli fortuna nie będzie nam sprzyjać) poruszają się na klęczkach, próbując w ten sposób uniknąć dobicia. Jeśli jednak to się nie uda... nie oznacza jeszcze końca rozgrywki. Ciało zamienia się bowiem w skrzynkę z przedmiotami i przez określony czas inny członek drużyny może podbiec do niej, zabrać sztandar poległego bohatera i zanieść go do „sygnalizatora odrodzeń”. Korzystając z niego, jesteśmy przez chwilę bezbronni i wystawieni na nieprzyjacielski ogień, ale za to możemy sprowadzić statek desantowy, który zrzuci odrodzonego kompana na mapę.

Drużynowy kolega już prawie nas uratował – chwilkę po zrobieniu tego screena gryzł jednak ziemię... - 2019-02-20
Drużynowy kolega już prawie nas uratował – chwilkę po zrobieniu tego screena gryzł jednak ziemię...

Rozwiązanie takie na papierze wydawać się może niepraktyczne – ale jest diablo grywalne i całkowicie zmienia podejście do kwestii strategicznego eksterminowania nieprzyjaciół. W PUBG i Fortnicie wystarcza, że wroga odstrzelimy – nawet ostatkiem sił i pod silnym ostrzałem – i choć nie zwyciężymy, „przynajmniej popsujemy grę tamtym”. W Apex Legends taka taktyka jest pozbawiona sensu, bo drużyna, która wygra potyczkę, jest w stanie wskrzesić poległych. I chociaż to sztuka niełatwa, niejednokrotnie potrafi zmienić przebieg całej rozgrywki. Często bowiem ostatni z żyjących zaczyna grać w bardziej przemyślany sposób, a zespół może wrócić do wyścigu, o ile nie uda się wybić go do nogi.

TWOIM ZDANIEM

Apex Legends czy Fortnite?

86,9%
Apex Legends
13,1%
Fortnite
Zobacz inne ankiety
Apex Legends

Apex Legends

Fortnite: Battle Royale

Fortnite: Battle Royale

Playerunknown's Battlegrounds

Playerunknown's Battlegrounds

Dziś zapowiedź – dziś premiera. Apex Legends to odważna zagrywka EA
Dziś zapowiedź – dziś premiera. Apex Legends to odważna zagrywka EA

Premiera Apex Legends wzięła nas z zaskoczenia. Pierwsze przecieki pojawiły się ledwie na godziny przed premierą. Czy lepiej jest móc jak najszybciej zagrać w ogłoszony tytuł, czy kilka lat śledzenia zwiastunów i zapowiedzi też ma swój urok?

Porażki gatunku battle royale – te gry nie zjadły kurczaka
Porażki gatunku battle royale – te gry nie zjadły kurczaka

Nie wszystko złoto, co się... nazywa battle royale. Szczególnie gdy co drugi deweloper chce skorzystać z popularności takich gigantów jak Fortnite czy PUBG. Przedstawiamy pięć gier, które przegrały battle royale w zeszłym roku.

Komentarze Czytelników (34)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
19.02.2019 15:52
10
lord123456
1
Junior

"cechują ich także odmienne rozmiary czy szybkość." Jesteście pewni, że postacie różnią się szybkością? Gdzieś czytałem, że to tylko złudzenie spowodowane prędkością "machania rękami" przez bohatera.

19.02.2019 16:10
5
odpowiedz
kamazdev
13
Legionista

Bardzo przyjemna gra. Lord ma rację, wszystkie legendy poruszają się z identyczną prędkością, różnica jest tylko w animacji. No i biega się szybciej ze schowaną bronią.

19.02.2019 17:03
👍
5
odpowiedz
3 odpowiedzi
grzelulukas
36
Centurion

System komunikacji jest R E W E L A C Y J N Y. Jestem zaskoczony, że tak - wydawać by się mogło oczywistej rzeczy - ze świeczką szukać w grach multi.

19.02.2019 15:52
10
lord123456
1
Junior

"cechują ich także odmienne rozmiary czy szybkość." Jesteście pewni, że postacie różnią się szybkością? Gdzieś czytałem, że to tylko złudzenie spowodowane prędkością "machania rękami" przez bohatera.

19.02.2019 16:10
5
odpowiedz
kamazdev
13
Legionista

Bardzo przyjemna gra. Lord ma rację, wszystkie legendy poruszają się z identyczną prędkością, różnica jest tylko w animacji. No i biega się szybciej ze schowaną bronią.

19.02.2019 16:19
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Xand3rd
10
Centurion

bohaterowie mają te samą prędkość (jak schowasz broń biegniesz odrobinę szybciej może dlatego też na początku miałem te wrażenie) - info potwierdzone zagraliśmy 3 postaciami : gibraltar - wraith - lifeline i biegliśmy mały odcinek po prostej = cały czas biegliśmy ramię w ramię

19.02.2019 16:26
odpowiedz
blood
185
Legend

Wszystkie 8 rzeczy, które "Apex Legends robi lepiej niż PUBG" zabiłyby PUBG. Autor nie rozumie fenomenu PUBG.

19.02.2019 16:33
1
odpowiedz
FireJach
36
Pretorianin

,,W końcu mamy tło fabularne" Wedlug mnie ten punkt jest bez sensu, inaczej bym go sformulowal. W Fortnite, kazdego sezonu towarzyszy jakas fabula, obecnie jest to konfrontacja przybysza z mroznej krainy i jego ognistego wieznia. Fabula jest i to widoczna ze wzgledu na eventy. Okregi zmniejszajace sie to po prostu burza z trujacym deszczem, jak w artykule zostalo wspomniane, ale w czym to niby mialoby byc gorsze od nieoryginalnej i prostej areny z Apexa?

19.02.2019 17:03
👍
5
odpowiedz
3 odpowiedzi
grzelulukas
36
Centurion

System komunikacji jest R E W E L A C Y J N Y. Jestem zaskoczony, że tak - wydawać by się mogło oczywistej rzeczy - ze świeczką szukać w grach multi.

19.02.2019 17:32
odpowiedz
rocketfuel
16
Chorąży

jw. chlopaki pisza, wszystkie postacie, poruszaja sie z taka sama predkoscia.

19.02.2019 17:41
odpowiedz
2 odpowiedzi
Pablo_Minetto
15
Legionista

Nie do konca macie rację bo Bangalore kiedy otrzymuje obrażenia jako jedyna postać zaczyna poruszac się szybciej.

19.02.2019 17:50
1
odpowiedz
Nolifer
114
The Highest

Pracownik Respawn potwierdził, że każdy biega tak samo, a złudne wrażenie innych prędkości wyniki z inaczej umiejscowionej kamery na każdym z bohaterów.

post wyedytowany przez Nolifer 2019-02-19 17:50:56
19.02.2019 18:31
odpowiedz
3 odpowiedzi
Krieg
37
Pretorianin

Wszystko juz bylo w innych grach wiec niczego nowego tu nie odkryli. Strach pomyslec jak nisko upadla branza, ze gry tego typu sa brane pod uwage jako "esport ready" i gry roku.

20.02.2019 00:00
odpowiedz
2 odpowiedzi
sthoss
3
Junior

Chyba jestem za stary na takie gry.
Przytkniecie lufy do łba pokonanego przeciwnika i rozwalenie go daje przyjemnego kopa adrenaliny??? Kurde, naprawde myslicie ze gry nie maja wpływu na psychike graczy? Dobrze ze w Polsce nie ma otwartego dostepu do broni bo w szkolach krew lałaby sie strumieniami. Ameryka przy tym to bylby pikuś.

20.02.2019 00:14
odpowiedz
3 odpowiedzi
wiemar
17
Legionista

dziwne że na 30 moich znajomych z fortnite żaden nie chce spróbować apexa. prędzej przejdą tam fani pubg, h1z1 i roe.
dla mnie apex jest mało czytelny, za dużo efektów, skomplikowany system podnoszenia broni. a samo oznaczanie może bardzo szybko trafić do fortnite znając epic games :) samo fortnite też nie jest idealne. wkrótce dostanie zadyszki i zadławi się swoimi zmianami tak jak ostatnio z deskolotką która miała być wprowadzona na stałe a będzie przez chwilę i to w takim momencie że jest zupełnie zbędna.
teraz nadejdzie era miksu battle royale z mobą.

20.02.2019 05:29
odpowiedz
1 odpowiedź
mackal83
112
Konsul

Denerwuje mnie już ten wszędobylski hejt na Pubg.Fortnite przy Pubg wygląda jak popierdółka dla małolatów.W Apex póki co grałem na Ps4 , ale granie na padzie w tego typu grę mija się z celem więc niebawe wypróbuję na PC.

20.02.2019 07:37
1
odpowiedz
elathir
38
Generał

Martwi mnie jedno, a mianowicie to, że jak Apex odniesie zbyt duży sukces to EA tak się do tego dowali, że zaraz zrobią wszystko by uśmiercić Apexa po to by na prędce sklecona część druga już przepakowania agresywnymi mirko w stylu EA przejęła jego graczy i zapewniła krociowe napływy kasy.

Obym był tutaj czarnowidzem, ale EA nie ufam.

20.02.2019 10:14
odpowiedz
Morys0856
3
Junior

W pełni zgadzam się z przemyśleniami autora co do Apexa. Od PUBG odbiłem się ze względu na toporność sterowania, od Fortnite odrzucił mnie system budowania ścian, mostów etc. Apex póki co wciągnął mnie jak mało która gra. Dopracowane postacie, system komunikacji, emocje trybu battle royale, 3-osobowe drużyny, grafika, spoko system lootu, gdzie w miarę szybko można znaleźć dobrą broń. Gdyby nie trochę bugów z wyrzucaniem graczy w trakcie rozgrywki to dla mnie byłaby gra idealna.

20.02.2019 13:53
odpowiedz
diseasex
60
Konsul

Ta gra to kolejny gniot nic sobą nie reprezentujący. Nie rozumiem fenomenu tych gier

21.02.2019 12:16
odpowiedz
Wujek_Wladek
3
Pretorianin

Reklama na twitch i yt. Nic wiecej.

23.02.2019 09:05
odpowiedz
qrls
6
Legionista

PUBG mnie odrzucił przez zbyt nudne mecze, albo przez 10 minut nikogo nie spotykasz albo ktoś ściąga cię z 10km nie wiesz nawet skąd. Fortnite jest fajny gdyby nie ta dziwna mechanika budowania, kompletnie tego nie kumam po co w tej grze to jest i skreśla to ta grę na zawsze u mnie. Apex wygląda na grę która naprawdę zamiesza rynkiem

02.03.2019 18:54
odpowiedz
stach122
53
Konsul

Kibicuje Apexowi tylko z jednego powodu, zagraża Fortnite a tym samym Epicowy który troche za bardzo gwiazdorzy EPic Storem. W Apexa nie zagram bo mam zasadę, nie grać w cokolwiek od EA.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze