Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 17 listopada 2018, 11:30

autor: Draug

Gracz, fantasta, bibliotekarz. Entuzjasta dobrych opowieści, intensywnych strzelanin i samochodówek.

Assassin’s Creed Odyssey vs Red Dead Redemption 2 – dwie szkoły robienia wielkich sandboksów

Dwie największe premiery jesieni. Dwa niebywale ambitne sandboksy, wykraczające poza ramy gatunku gier akcji i napompowane treścią. Jak realizują ideę gry-usługi? Czy Rockstar mógłby nauczyć się czegoś od Ubisoftu? Czy RDR deklasuje ACO w każdym aspekcie?

Pewnie jesteście przekonani, że wiecie już, jaka będzie teza tego artykułu. Oto w lewym narożniku Red Dead Redemption 2 – najnowsze cudo magików z Rockstar Games, które z impetem wpadło do branżowego saloonu, sterroryzowało wszystkich rewolwerami, zachwyciło detalami, poraziło realizmem i zmasakrowało jakością. W prawym zaś Assassin’s Creed Odyssey – kolejna odsłona najbardziej tasiemcowatej serii znanego francuskiego producenta tasiemców; ten zawodnik na początku też groźnie wywijał lśniącym mieczem i robił srogie miny spod pozłacanego hełmu, ale ostatecznie okazało się, że zamiast boskim nektarem napełnia graczom puchary rozcieńczonym winem, którym nijak nie idzie wprawić się w stan upojenia. Sądzicie, że zamierzamy po prostu sponiewierać Ubisoft, rzucając go na żer „gwiazdom rocka”? Jesteście w błędzie... może nie bardzo dużym, ale jednak błędzie. ;-)

Screeny w tekście pochodzą z mojego prywatnego zbioru, przy czym w RDR2 grałem na Xboksie One X, a w AC Odyssey na zwykłej PS4 – więc nie radzę porównywać zbyt wnikliwie jakość grafiki obu gier na przykładzie tych obrazków.

Owszem, między jedną a drugą grą zieje przepaść, jeśli spojrzeć na nie przez pryzmat naszej skali ocen. Gdy ten tytuł dostaje „marne” 7,5, a tamtemu wlepiamy zaszczytną dychę (choć, nawiasem mówiąc, w mojej prywatnej opinii Red Dead Redemption 2 aż tak perfekcyjne nie jest i traci pół oczka za różne drobne przewinienia), to oczywiście nie ma mowy o porównywalnej jakości. Ale nie na jakości skupię się w tym tekście. Zamiast tego poćwiartuję obie produkcje na sandboksowe czynniki pierwsze i zestawię, jak dwa molochy branży gier wideo zabrały się do podobnej roboty – do opracowania przygody w otwartym świecie na dziesiątki, jeśli nie setki godzin, która ma funkcjonować w modelu gry-usługi, by pochłaniać graczy przez wiele miesięcy. A choć postawiły sobie zbliżony cel i użyły z grubsza zbliżonej formy, zabrały się te dwa molochy do roboty w zupełnie odmienny sposób.

UWAGA! SPOILERY... BYĆ MOŻE

Lojalnie uprzedzam, że w tekście pojawiają się odwołania do różnych sekwencji z obu gier. Nie zdradzam, ma się rozumieć, losów poszczególnych bohaterów ani nie podaję przebiegu istotnych dla fabuły wydarzeń, ale czasami opowiadam o tym, co dzieje się w jednej czy drugiej misji, by podeprzeć się przykładem przy opisie jakiegoś zjawiska. Trudno mi sobie wyobrazić, by ktoś poczytał to za spoiler, niemniej nie zawadzi dmuchnąć na zimne...

Żółw i zając

Tempo – oto kryterium, które uwidacznia bodaj najpoważniejszą różnicę między AC Odyssey a Red Dead Redemption 2. Gra Ubisoftu jest zwinna, zwrotna i łatwa do opanowania jak mały motorek. Dzieło Rockstara tymczasem swoją opieszałością, ociężałością i ponadprzeciętną złożonością obsługi przypomina peerelowski traktor. To drugie podejście jest tym bardziej zaskakujące, że wydaje się stać w zupełnej sprzeczności z trendami widocznymi ostatnio coraz wyraźniej w grach dla masowego odbiorcy.

Ile czasu potrzeba na zdjęcie skóry z wilka? Red Dead mówi: co najmniej pół minuty. Assassin’s Creed na to: phi, trzymaj mi trójkąt (Y) i patrz! Pół sekundy!

Było już niemal przesądzone, że wszyscy twórcy sandboksów jak jeden mąż złożą w ofierze naturalne animacje, realistycznie funkcjonujące światy i przesadnie skomplikowane zasady rozgrywki, by pójść w stronę precyzyjnego sterowania, responsywnych ruchów postaci i mechanik, w których można się odnaleźć w trymiga – w imię czystej rozrywki. Dobrze to widać po serii Assassin’s Creed, która między Syndicate a Origins w pewnych aspektach zmieniła się nie do poznania. Ubisoft odrzucił wizytówkę cyklu – pozbył się pięknych, możliwie autentycznych animacji bohaterów, które robiły wrażenie nieprzerwanie od czasów Altaira, i Bayeka wyposażył w ruchy koczkodana. Ruchy przykre dla oka, ale – przyznać muszę – znacznie łatwiejsze do okiełznania niż u poprzedników i mocno usprawniające poruszanie się w wielopoziomowym środowisku.

Na tle tego, co wyczyniają Aleksios i Kassandra w ACO – na czele z wdrapywaniem się na gładkie pionowe ściany – Arthur Morgan sprawia wrażenie wręcz niepełnosprawnego. Ociąga się z wykonaniem każdej czynności, hamuje z bezwładnością lokomotywy, traci równowagę na pochyłym gruncie i ledwo radzi sobie z przeskoczeniem dwumetrowego parkanu. Ale za to jaki jest w tej swojej niezdarności elegancki! Ależ klasa, ależ szyk!

Przynajmniej w kwestii systemu walki obu gier nie dzieli przepaść – ani Red Dead nie jest rasową strzelanką, ani Assassin’s Creed Odyssey nie zbliża się do miana rasowego slashera (choć i w jednym, i w drugim przypadku starcia są zrealizowane bardzo porządnie).

Podczas gdy taki „Asasyn”, podobnie jak wcześniej Far Cry 5, całkowicie rezygnuje z animacji (nawet opcjonalnych) przeszukiwania pojemników i przeciwników, RDR2 nieomal wynosi do rangi sztuki pokazywanie, jak Morgan łapie każdego trupa za frak i wyciąga mu z kieszeni przydatne fanty albo jak nachyla się nad wszystkimi szufladami z osobna i pojedynczo wyjmuje schowane w nich przedmioty. Pewnie, na dłuższą metę taki widok nuży, ale też stosunkowo szybko powtarzanie tych czynności przestaje być konieczne do przetrwania na Dzikim Zachodzie, bo wyposażenia ani pieniędzy raczej nie brakuje – a immersja, którą to wszystko buduje, jest nie do przecenienia. Jednak Rockstar wie, że są granice cierpliwości graczy, których lepiej nie przekraczać, i naturalne, niespieszne ruchy postaci rekompensuje okazjonalnymi ustępstwami, np. automatycznym zbieraniem amunicji po martwych przeciwnikach.

TEMPO I KULTURA PRACY

Warto mieć na uwadze, że choć obie gry są zawodniczkami wagi AAA, to jednak wyrosły w nieco odmiennych warunkach. Red Dead Redemption 2 powstawało osiem lat – w zasadzie od premiery pierwszej części – i tworzące je zespoły stopniowo się zwiększały, w miarę jak Rockstar wypuszczał kolejne edycje GTAV. Po tym, jak w sieci wybuchła dyskusja na temat katorżniczej kultury pracy w tej firmie, opublikowano pełną listę osób odpowiedzialnych za grę. Jest na niej ponad trzy tysiące nazwisk. To dużo nawet jak na standardy tytułów AAA, a w dodatku według doniesień pracowników firmy wielu z tych ludzi harowało po 60–80 godzin w tygodniu.

Przygotowywanie kolejnych odsłon cyklu Assassin’s Creed rządzi się innymi zasadami. Nowe części debiutują średnio co rok i są równolegle szykowane przez różne oddziały Ubisoftu na całym świecie (choć kolebką większości „Asasynów” jest wielkie studio w Montrealu, w którym osobne zespoły pracują jednocześnie nad kilkoma grami). Produkcja AC Odyssey zaczęła się w 2015 roku w oddziale z Quebec – tuż po tym, jak ta sama ekipa domknęła projekt AC Syndicate – a w pracach na przestrzeni kolejnych trzech lat Kanadyjczykom pomagali koledzy i koleżanki z dziewięciu innych komórek Ubisoftu rozrzuconych po całym globie.

Proste pytanie - Red Dead Redemption 2 czy Asssassin's Creed Odyssey?

69,3%

Red Dead Redemption 2

30,7%

Asssassin's Creed Odyssey

Red Dead Redemption 2

Red Dead Redemption 2

Assassin's Creed Odyssey

Assassin's Creed Odyssey

Sandbox dla dorosłych. Jak Red Dead Redemption 2 stawia na realizm
Sandbox dla dorosłych. Jak Red Dead Redemption 2 stawia na realizm

Realistycznie oddany świat to fundament dobrej historii i klucz do zdobycia serc graczy. Dlaczego Red Dead Redemption 2 i Kingdom Come robią to w świetny sposób? I dlaczego są przez to trudniejsze w odbiorze?

Czy gra może być zbyt duża? Assassin’s Creed Odyssey nie wie, kiedy skończyć
Czy gra może być zbyt duża? Assassin’s Creed Odyssey nie wie, kiedy skończyć

Assassin’s Creed Odyssey jest większe od wszystkiego, co do tej pory stworzył Ubisoft. Pytanie brzmi jednak w tym przypadku: czy większe jest wrogiem dobrego?

Komentarze Czytelników (124)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
17.11.2018 16:50
odpowiedz
ajax34
46
Porucznik

Nie grałem ani w RDR ani w RDR 2. W Asasynach zatrzymałem się na Unity, ale błagam. Znam gry obu studiów, znam ich plusy i bolączki i serio nie chce mi się wierzyć, żeby Odyssey mógł konkurować z Rockstarem.

17.11.2018 16:54
odpowiedz
11 odpowiedzi
A.l.e.X
117
Alekde

zestawiając W3 z RDR2 można odnieść wrażenie że W3 to gra budżetowa od Ci Games, a co dopiero zestawiając RDR2 z Odysseyą. Odysseya jest świetną grą ale słabszą od W3, a W3 i Odysseya są grami o wiele słabszymi od RDR2. To tak jakby porównywać gry 2D z grami 3D, po prostu się nie da. RDR2 zawiesił tak wysoko poprzeczkę że biedny Geralt nie jest w stanie jej dostrzec nawet po zażyciu eliksiru, a co dopiero ten ból karku od zgięcia, zaraza.

17.11.2018 17:21
👍
odpowiedz
5 odpowiedzi
Bezi2598
89
Legend

Poczekajcie na Cyberpunka, mówię wam.

17.11.2018 17:44
odpowiedz
2 odpowiedzi
mariusz197518
5
Junior

Błagam, jak można pirownywać RDR2 do takiego shitu jakim jest kolejny Assasyn ? W mojej subiektywnej ocenie RDR2 to arcydzieło. Gram w gry od wielu wieku lat i do niedawna za najlepszą grę w jaką w życiu grałem uważałem Wiedźmina 3 i byłem przekonany że jeszcze przez wiele lat nic tego nie zmieni. Ale Rockstar pokazał mi jak bardzo się myliłem (Sorki Geralt). W RDR2 gram od dnia premiery, codziennie przez conajmniej 6 godzin dziennie i gram w nią do dzisiaj. W weekendy mam przerwę bo żona w domu : ) i co ? Czy mi się nudzi ? NIE MOGĘ DOCZEKAĆ SIĘ PONIEDZIAŁKU !!!! Niech ta kobieta idzie do pracy a ja wracam na dziki zachód i do swojego czystej krwi arabskiej konia złapanego w górach, na śnieżnych terenach przy Isabela Lake. Ta gra jest genialna a ilość detali, smaczków po prostu sprawia ze pokochałem ten świat, tych bohaterów i tego konia : ) Jednak nie jest to gra dla wszystkich. To gra dla ludzi ceniących sobie bardziej ambitne produkcje. Potrafię spędzić w niej godziny po prostu jeżdżąc konno po tym pięknym świecie i co chwila coś mnie zaskakuje pomimo dziesiątek godzin spędzonych z tą grą. A Assassin ? Max po kilkunastu godzinach mnie nudzi. To ciagle to samo tylko ubrane w inne piórka. Nuuuda.

17.11.2018 17:53
odpowiedz
Why So Serious?
36
Chorąży

Myślę, że tasiemiec wygra, tak jak V przegrała z BF, R, U, S.

17.11.2018 18:40
odpowiedz
3 odpowiedzi
Misiaty
134
Śmierdzący Tchórz

Drogi Autorze - jak zachowują się członkowie obozu w RDR2, ze nie da się tego opisać słowami? Chodzi Ci o to, ze stoją 24h jak kołki?

17.11.2018 19:27
odpowiedz
2 odpowiedzi
coolargolis
1
Junior

Szkoda że chyba mało kto zwrócił uwagę na to jak bardzo AC Odyssey jest wierne historii i geografii. Podróżujemy po autentycznych krainach, wyspy są tam gdzie powinny być, mamy mnóstwo historycznych miejsc i postaci. Ich relacje są takie jak w historii. To, co się dzieje w grze, też dość wiernie podąża za historią. Miło jest popatrzeć, jak mogła wyglądać starożytna Grecja, bo zwiedzając ruiny (te prawdziwe) trudno o taką dozę wyobraźni.
Owszem, pewne misje są powtarzalne i trochę nudne, ale mnie to nie przeszkadza. Nikt nie pochwalił szant, a brzmią rewelacyjnie.
Gra mi się wybornie, a to że RDR jest inne to dobrze, każdy znajdzie coś co lubi.

17.11.2018 19:39
odpowiedz
1 odpowiedź
Crod4312
87
Generał

W ankiecie nie zagłosuje bo się nie da. Obie gry kładą nacisk na coś innego i obie robią to równie świetnie. Odyssey ma wiele smaczków i zwiedzanie starożytnej Grecji jest po prostu bardzo przyjemne, ale jest kierowane do jak największego grona odbiorców i jest przystępna dla wszystkich. RDR2 jest bardzo wolny i kładzie nacisk przede wszystkim na opowiadanie historii i tego jak zmienia się świat oraz o tym jak przestają być potrzebni rewolwerowcy.

17.11.2018 21:36
odpowiedz
4 odpowiedzi
A.l.e.X
117
Alekde

Rumcykcyk - za bardzo chyba nie zrozumiałeś tego co napisałem, więc wyjaśniam. Jeśli w swojej klasie Wiedźmin III jest uważany za arcydzieło (nazwijmy go mistrzem), a potem pojawia się drugi pretendent do tronu (wiemy że zwyciężył przez ciężki nokaut na mistrzu), to bezsensowne organizowanie walki dla mistrza wystawiając przeciwnika do bicia (Odyssey, która z mistrzem nie ma szans, a co dopiero z pretendentem). Autor artykułu tylko ze względu na takt, oraz to że Wiedźmin III to Polska produkcja nie zestawił W3 vs RDR2 bo po co pokazywać na polskim portalu jak Geralt leży sparaliżowany krzycząc "zaraza, dobijcie mnie". W końcu to nasza duma narodowa i mimo że jej gwiazda już nie świeci tak jak przed 26 października i to że nikt już o Wiedźminie III nawet nie wspomni mówiąc mistrz, to nadal dla wielu pozostaje dobrym wspomnieniem że było i się wydarzyło.

domino310 - jest wiele gier starych i archaicznych które sam uważam za arcydzieła i do nich często wracam jak seria Baldur's Gate gdzie za każdym razem bawię się tak samo dobrze jak 20 lat temu. Jednak w tym wypadku zestawiłem dwie gry które w swojej klasie były bez wątpienia liderami. RDR2 to obecnie gra do której inni mogą tylko dążyć tak samo jak dążyli do Wiedźmina III. Tak dobrze wykonanego świata, realnego, gdzie wszystko żyje nigdy wcześniej nie było, bardzo wątpię aby pojawiła się jakaś gra która dorówna RDR2 przez najbliższe 5 lat. Liczę skrycie na CP2077, jednak aby osiągnąć taki poziom jak w RDR2 to prawdopodobnie CP2077 musiałby zostać w produkcji jeszcze kolejne kilka lat, a wiadomo że jest to przede wszystkim biznes i raczej nie dostaniemy niczego lepszego niż pokazano w grywalnym fragmencie gry.

17.11.2018 22:02
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
taranssj4
87
Wyznawca Słońca

Dla mnie gry Ubisoftu odpadają w przedbiegach za infantylność. Jak już UV pisał w recenzji - gra od lat 18 dla 13-sto latków. RDR2 (podobnie jak W3) szanuje gracza. I nawet jeśli są pewne niedoskonałości w sterowaniu czy wolnym tempie gry to i tak jestem kupiony za to, że nie jestem traktowany jako nastolatek.
Nawet nie sądzę aby Cyberpunk 2077 przegonił jakością RDR2, bo jednak złożoność tego pierwszego będzie o wiele większa i ciężko będzie dopracować każdy element, tak jak zrobili to w Rockstarze.

17.11.2018 22:52
odpowiedz
4 odpowiedzi
bolek2018
8
Pretorianin

Dlaczego wciąż nie ma recki Fallout 76 ? Aż tak ... gra ?

post wyedytowany przez Admina 2018-11-18 11:10:54
17.11.2018 23:22
odpowiedz
JohnnyD
43
Pretorianin

Assassin's Creed Odyssey bo jest na PC.

18.11.2018 11:46
2
odpowiedz
Newfolder
15
Legionista

Która gra jest lepsza - sprawa jest bardzo subiektywna. Oczywiście "fachowcy" powiedzą, że śmiech na sali, jak można powiedzieć, że AC:O jest lepszy. Pomimo to, że podoba mi się RDR2 to średnio mi się podobają te Rockstarowe gadżeciki.

Na przykład obozowisko, którego nie trzeba ulepszać ani dostarczać tam jedzenia no bo... cóż takiego się stanie? A potem obozowisko znika na dodatek. Ktoś może powiedzieć, że można wóz z amunicją ulepszać i dzięki temu mam amunicję, ale jakoś nie miałem nigdy problemu z brakiem amunicji więc nawet zapominałem przychodzić do tego wozu.

Kolejny pretekstowy gadżet - ubrania. Niby jest jakiś podział na zimne/ciepłe ubrania, ale w misjach głównych odpowiedni strój i tak się sam zakłada.
Można sobie wytworzyć stroje, ze skór z legendarnych zwierząt tylko, że.... cały wysiłek z polowaniem tylko po to żeby mieć fajansiarski strój z futra niedźwiedzia? Jak w Assassin's Creed trzeba zbierać nutki, piórka czy coś w tym stylu to się ludzie obrażają, że Ubishit i w ogóle. A w grze Rockstara zbieranie trofeów ze zwierząt już jest spoko i w ogóle fajny bajer.

Niestety misje w RDR2 też nie są jakieś rewelacyjne. Są ładnie wyreżyserowane, oskryptowane, ale to wszystko. Bo co to za frajda z misji skradankowej kiedy ja się nie skradam tylko jakiś NPC robi to za mnie! Ja ide za nim i się tylko zatrzymuję tam gdzie on mi każe. To ja gram w grę czy on :P?? A te mini gierki w dojenie krowy, albo przybijanie gwoździ... co tu dużo mówić ambitne.

Moim zdaniem ilość szczegółów i detali w RDR2 przysłoniły ludziom racjonalne myślenie. Gra jest fajna nie ukrywam, ale bez przesady, MOIM ZDANIEM arcydziełem nie jest.

18.11.2018 12:24
odpowiedz
tosiekkeisot
70
Drwiący Drwal

RDR 2 jest (chyba[?]) dobrą grą, tyle że nie dla wszystkich. Więc dla mnie wygrywa Ubisoft ze swoimi błędami i problemami technicznymi najnowszego asasyna.

18.11.2018 12:46
odpowiedz
koka31
24
Centurion

Ludzie dajcie spokoj assasin to robienie w kolko tego samego ,orgins wystarczyl mi na cale zycie zygac sie chcialo.W tym roku licza sie 2gry God of war, Red d r 2,dla mnie obydwie piekne ,god of war war genialna fabula i modele postaci,przepiekny swiat gry ,akcja ,walki,R d r to z kolei swiat otwarty ale jakze szczegolowo wykonany kazdy detal mm gry zyje swoim zyciem czuc wylewajacy sie klimat niczym w realu chlonie sie kazdy detal,dlugo nic nie przebije szczegolowoscia swiata tej gry ,przypominam ze kosole sa juz leciwe wiec strach pomyslec jak piekniej to jeszcze bedzie wygladalo na ps5 za rok choc wiem i uwazam ze i tak pomimo ograniczen w mocy sprzetu wywiazali sie w 100% .(jedyna wada sterowanie troche toporne)

post wyedytowany przez koka31 2018-11-18 12:49:50
18.11.2018 13:47
odpowiedz
3 odpowiedzi
lis22
14
Chorąży

Wszyscy tak plują, że to porównanie, to świętokradztwo! że RDRII to geniusz! gra wybitna, itp.
Wielu traktuje tę grę niemal jak Biblię, jak growego Jezusa, a przecież to TYLKO gra - dobra gra ale nie najlepsza na świecie.
Przyjrzyjmy się tym wybitnym zdarzeniom na szlaku:
Ojej! baba zgubiła konia, ojej! baba spadła z konia, ojej! chory facet spadł z konia, ojej! baba zgubiła konia ... itd, itp.
Teraz te wybitne misje główne:
zawieź babę wozem do miasta, idź na ryby, zapędź zwierzęta do miasta, pojedź do miasta, zawieź coś do miasta, kup coś w mieście, itp.
Gdzie tu ta innowacyjność? Bo o ile imersja jest na prawdę duża, to zadaniowo i fabularnie gra jakoś szczególnie nie wybija się na tle innych gier, a jestem już w trzecim rozdziale.

18.11.2018 14:26
odpowiedz
1 odpowiedź
krakoos.xbox360
53
Introwertyk

Ośmieszacie się tym pytaniem. Chyba, że Redaktor Naczelny uznał, że w dzisiejszych czasach szczypta prowokacji nie zaszkodzi. Znak czasów, nieważne jak mówią, byle by mówili.

18.11.2018 15:34
odpowiedz
Sasori666
122
Korneliusz

Po ograniu wielu godzin w RDR2, stwierdzam, że do grania lepszy jest AC.
Co za czasy :D

18.11.2018 16:02
odpowiedz
futureman16
28
Generał

Kończą mi się gry i pewnie wkrótce będę musiał sięgnąć po jednego z tych dwóch sandboxow. Wzbraniam się ile mogę bo mnie nudzi ta sandboxowosc ale prędzej czy później pozostaną tylko te 2 gry i trzeba będzie coś wybrać.

Już minął czas sciemy i znamy fakty rdr okazał się słabszy niż w recenzjach (co było pewne) ale tez slabszy niz myślałem (a tego się nie spodziewałem do końca) więc chyba na pierwszy ogień pójdzie assasyn.

18.11.2018 18:10
odpowiedz
1 odpowiedź
SquerQ
9
Legionista

Moim zdaniem ciężko porównywać te dwie gry, są to dwa sandboxy o bardzo różnych rozgrywkach. Z jednej strony AC z dynamiczną rozgrywką, a z drugiej strony RDR2 z ślamazarną (w pozytywnym znaczeniu, jeśli tego oczekujesz). Dla mnie są to dwa znakomite sandboxy, w które pogrywam na przemian w zależności od nastroju ;).

post wyedytowany przez SquerQ 2018-11-18 18:10:59
18.11.2018 19:06
odpowiedz
Father Nathan
38
Centurion

Porównanie tylko teoretyczne, bo nie mam konsoli, więc mogę zagrać tylko w AC.

19.11.2018 08:41
odpowiedz
MałyOgr
10
Pretorianin

Widze tu podział na 3 grupy ludzie:
1. Retardzi których bóstwem jest RDR i każda inna gra jest ściekiem(tych jest najwięcej)
2. Ludzie dla których lepszy jest RDR ale potrafią wymienić jego wady.
3. Osoby według których ACO jest lepszy.

Edit: jest jeszcze 4 grupa dla której to porównanie nie ma sensu.

post wyedytowany przez MałyOgr 2018-11-19 08:45:23
19.11.2018 11:44
odpowiedz
2 odpowiedzi
Beliar1404
31
Chorąży

Szkoda, że Rockstar zdyskwalifikował RDR2 crunchem.
Trzeba to tępić, nie dać ani złotówki.

19.11.2018 17:56
😂
odpowiedz
3 odpowiedzi
Kierba88
10
Centurion

Co za głupota porównywać grę dla dzieci z grą dla ludzi dorosłych.

19.11.2018 19:27
19.11.2018 21:53
odpowiedz
1 odpowiedź
VanerShan
11
Legionista

Ukończyłem ACO na 100% na PC i RDR2 na XOX na 95%. W obie gry grało mi się niesamowicie dobrze. RDR2 to genialne cutscenki, klimat i historia. ACO to najpiękniejszy świat jaki kiedykolwiek widziałem w sandboxach i świetny system walki i te poczucie przygody.
10/10 dla RDR2
mocne 9/10 dla ACO, gra ma dużo wad, ale cały ten świat wynagradza wszystko.

20.11.2018 13:03
1
odpowiedz
FanGta
104
Generał

Mi się bardziej podobała pustynna sceneria w RDR 1 niż pełna zieleni w drugiej.
A ten Assasyn teraz to tylko gra benchmark, gdzie można pooglądac ładne widoki i nic więcej, bo jakikolwiek gameplay tu męczy i nudzi. Ani to dla miłośników poprzednich częsci ani dla tych co liczy sie tylko akcja, takie hujumuju

post wyedytowany przez FanGta 2018-11-20 13:06:42
20.11.2018 16:10
👍
odpowiedz
TCPiP
68
Pretorianin

Gralem w RDR2 i naprawde chcialbym zeby ta gra wyszla na PC i zeby mozna bylo troche zmodowac :D

20.11.2018 21:30
😉
odpowiedz
wojak14
7
Legionista

Bardziej sprawiedliwe byłoby porównanie Assassyna do Just Cause 4.

21.11.2018 10:50
😂
odpowiedz
Carbon Cabron
15
barczysta barista

"Najlepszy sandboks roku? RDR2 vs ACO" - na PC na pewno Odyssey bua ha ha...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze