Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 21 września 2018, 14:44

autor: Patryk Fijałkowski

Dziennikarz, pisarz i głupek. Lubi „St. Anger”. Ma jedną nogę krótszą, ale nie pamięta którą.

Od kalkulatora do „ruskich jajeczek” – historia pierwszej konsoli przenośnej Nintendo

Game & Watch – przodek GameBoya i DS-a – był jednym z pierwszych globalnych sukcesów japońskiego producenta zabawek na rynku gier wideo.

Z ARTYKUŁU DOWIECIE SIĘ MIĘDZY INNYMI:
  1. Kim był człowiek, który zaprojektował pierwszą konsolę przenośną Nintendo.
  2. Z jakiego jego wynalazku gracze korzystają do dziś.
  3. Jak przez lata zmieniała się konsolka Game & Watch.
  4. Co wspólnego ma Nintendo i Ministerstwo Przemysłu Elektronicznego ZSRR.

Znudzony japoński biznesmen w drodze do pracy wciska machinalnie guziki kalkulatora. Wpatruje się w jego wyświetlacz, bo nie ma nic lepszego do roboty. Liczby migają, rosną, znikają, pojawiają się znowu. Według legendy właśnie taką scenkę miał zaobserwować w pociągu Gunpei Yokoi, inżynier zatrudniony przez Nintendo. Właśnie wtedy miał wpaść na pomysł wykorzystania wyświetlacza ciekłokrystalicznego do stworzenia przenośnej konsoli Game & Watch.

Jeśli urodziliście się na przełomie lat 80. i 90., z pewnością ją pamiętacie, choć mogliście nawet nie wiedzieć, że to Game & Watch. U nas mówiło się po prostu „jajeczka” albo „ośmiornica” – w zależności od obsługiwanej gry. Sprzęt sprzedawany w Polsce nie był zresztą produkowany w Japonii, a w ZSRR. Zacznijmy jednak od początku, od znudzonego biznesmena i jego współpasażera.

Prostota ponad efekciarstwo

Schyłek lat 70. był okresem, gdy gry wideo zaczynały trafiać na rynek, a technologia LCD stawała się tania i dostępna (firma Sharp zaczęła produkcję kalkulatorów z wyświetlaczami tego typu w 1973 roku). Pierwsza konsola Game & Watch powstała dzięki obu tym trendom. Gdy Yokoi – początkowo zatrudniony jako elektryk obsługujący linię produkcyjną kart do hanafudy – przedstawił swojej firmie pomysł na przenośne urządzenie z prostą grą do zabijania czasu, zależało mu na tym, by jego wynalazek był przede wszystkim łatwo dostępny. Stąd decyzja, by (wbrew części współpracowników) zrezygnować z bardziej efektownych rozwiązań technologicznych i postawić na sprawdzony już monochromatyczny wyświetlacz LCD. Najważniejszy był gameplay, a nie wygląd. Urządzenie miało być również zasilane, podobnie jak ówczesne zegarki elektroniczne czy kalkulatory – rozpowszechnionymi bateriami srebrowymi.

Game & Watch z roku 1982 i konsola DS. Znajdź pięć różnic.

PIERWSZE WYNALAZKI

Zanim Yokoi wymyślił przenośną konsolę, zajmował się zabawkami. Zaczęło się od wysięgnika Ultra Hand, który pozwalał dzieciom łapać przedmioty z dużej odległości. Prezes Nintendo, Hiroshi Yamauchi, był tak zachwycony tym wynalazkiem, że kazał rozpocząć masową produkcję. Ultra Hand stał się w Japonii świątecznym przebojem, a Yokoi zmienił stanowisko i został projektantem.

Każdy egzemplarz konsolki Game & Watch obsługiwał tylko jeden tytuł, którego nie dało się w żaden sposób zmienić. W przypadku pierwszego modelu, wypuszczonego na zachodnim rynku w kwietniu 1980 roku, był to Ball. Prosta postać żonglowała dwiema piłeczkami. Za pomocą pary przycisków mogliśmy przesuwać jej ręce w lewo i prawo, by łapać spadające obiekty. Każde złapanie owocowało punktami, a im dłużej żonglowaliśmy, tym rozgrywka robiła się szybsza. Oprócz tego zabawa miała drugi tryb, w którym musieliśmy łapać aż trzy piłeczki.

Warto też zwrócić uwagę na tytuły pierwszych gier wychodzących w ramach serii Game & Watch. Ball, Flagman, Vermin, Fire, Judge, Manhole, Helmet, Lion... Równie proste jak same gry, które się pod nimi kryją. W każdej z nich mieliśmy do czynienia z konkretnym, nieskomplikowanym zadaniem – żongluj piłeczkami, steruj trampoliną, uderzaj młotkiem w krety, zabierz skarb spod ośmiornicy...

Budowa i funkcjonalność konsolki Game & Watch zmieniała się jednak w ciągu jedenastu lat jej produkcji. W 1981 roku wyświetlacz trochę poszerzono, a w 1982 dodano drugi, co pozwoliło na obsługę bardziej złożonych gier, dzięki czemu udało się chociażby wydać na niej Donkey Konga Jr. (w tej wersji gra była zatytułowana Game & Watch Multi Screen: Donkey Kong II). Przy okazji tej pozycji Yokoi ponownie udowodnił, że jest mistrzem prostych, intuicyjnych rozwiązań. Modele urządzenia z Donkey Kongiem doczekały się bowiem elementu, z którego korzystamy do dzisiaj.

Miałeś w dzieciństwie „ruskie jajka”?

77%

Miałem

12%

Nie miałem, ale koledzy/koleżanki mieli

10,9%

Nie miałem

Najlepsze gry na Switcha – 12 świetnych gier na konsolę Nintendo
Najlepsze gry na Switcha – 12 świetnych gier na konsolę Nintendo

Mario, Zelda, Xenoblade - mimo młodego wieku, najnowsza konsola Nintendo doczekała się już wielu fenomenalnych gier. W tym cyklicznie aktualizowanym artykule stale prezentować będziemy tuzin najlepszych tytułów dostępnych na tej platformie sprzętowej.

Wszystko o Nintendo 3DS
Wszystko o Nintendo 3DS

Czy rok 2011 upłynie nam pod znakiem konsol przenośnych? Podbój rynku rozpoczął już 3DS, a święta przyniosą zapewne następcę PSP. W związku jutrzejszą premierą nowego handhelda Nintendo w Europie zebraliśmy najważniejsze informacje na jego temat.

Komentarze Czytelników (47)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
22.09.2018 00:03
7
odpowiedz
14 odpowiedzi
KrissDeValnor
4
Chorąży

Mam jajka z Wilkiem, ale podobała mi się gra z nurkiem i ośmiornicą - takie mroczne klimaty ;-)
Posiadam też grę Sunwing Coffee House, kupioną w Pewex'ie chyba w 1988 ( mam paragon, ale ciężko rozszyfrować ) za 7,9 $ ;-)
Chodzi się w niej kelnerką i obsługuje klientów na akord - jak jest za wolno, to wkurzony grubas napiernicza kuflem ;-)

post wyedytowany przez KrissDeValnor 2018-09-22 00:06:51
21.09.2018 15:13
5
Avipunk
35
Centurion

Ruskich jajek miałem nawet dwie wersje! Jedną z Wilkiem i Zającem, a drugą z Myszką Miki i Gófim. Potem pojawiły się te takie podłużne "konsolki" z tetrisem i kwadratową formułą 1 (czy jak to nazwać). Aż się wzruszyłem. Kiedyś "byle co" potrafiło dać multum radochy. Nie mówię, że było lepiej, ale było jakoś... lepiej :P

post wyedytowany przez Avipunk 2018-09-21 15:13:48
21.09.2018 15:13
5
Avipunk
35
Centurion

Ruskich jajek miałem nawet dwie wersje! Jedną z Wilkiem i Zającem, a drugą z Myszką Miki i Gófim. Potem pojawiły się te takie podłużne "konsolki" z tetrisem i kwadratową formułą 1 (czy jak to nazwać). Aż się wzruszyłem. Kiedyś "byle co" potrafiło dać multum radochy. Nie mówię, że było lepiej, ale było jakoś... lepiej :P

post wyedytowany przez Avipunk 2018-09-21 15:13:48
21.09.2018 16:46
odpowiedz
VirtualManiac
4
Wirtualny

Nawet przez mysl mi nie przeszlo, ze ta konsolka byla od N tak jak i ze Pegasus byl podrobka NES-a.

Potem pojawiły się te takie podłużne "konsolki" z tetrisem i kwadratową formułą 1 (czy jak to nazwać). Ta konsola to juz raczej nie byla od Nintendo :)

21.09.2018 22:03
😐
odpowiedz
szaki666
57
Pretorianin

Ja nadal zbieram, ale ciężka sprawa

21.09.2018 23:10
😊
odpowiedz
WolfDale
13
Poeta za pięć groszy

Po niegroźnym wypadku na drodze Hokuriku Expressway wyszedł z samochodu, żeby ocenić zniszczenia. Wtedy został śmiertelnie potrącony przez inny pojazd

I jak tu czasem nie wierzyć w przeznaczenie? Wypadek nie zrobił tego co trzeba, to zaraz zostało poprawione. Szkoda przede wszystkim człowieka i jego pomysłów. Kto wie co by jeszcze mógłby stworzyć.

Natomiast Game & Watch Gallery na GameBoy to było coś, pamiętam że godzinami się w to zagrywałem w chwilach odpoczynku od Pokemonów, Super Mario Land czy Wario Land.

urządzenia Game & Watch, znanych jako Nintendo Mini Classics. Łącznie odtworzono tak dziesięć klasycznych gier. Wyglądem konsolki przypominają miniaturowe Game Boye; przyczepiony do nich łańcuszek sprawia natomiast, że służą nie tylko za grę, zegarek i budzik, ale i breloczek

To też doskonale pamiętam, uzbierałem wszystkie. Taki miniaturowy GameBoy zasilany pastylką był świetnym urządzeniem, od razu wracają wspomnienia i okres szkoły z tamtych lat. I oczywiście na koniec świetny tekst, przeczytałem go z ogromną przyjemnością i przy okazji dowiedziałem się kilku fajnych rzeczy.

Świetna robota Patryku, tak trzymać!

22.09.2018 00:03
7
odpowiedz
14 odpowiedzi
KrissDeValnor
4
Chorąży

Mam jajka z Wilkiem, ale podobała mi się gra z nurkiem i ośmiornicą - takie mroczne klimaty ;-)
Posiadam też grę Sunwing Coffee House, kupioną w Pewex'ie chyba w 1988 ( mam paragon, ale ciężko rozszyfrować ) za 7,9 $ ;-)
Chodzi się w niej kelnerką i obsługuje klientów na akord - jak jest za wolno, to wkurzony grubas napiernicza kuflem ;-)

post wyedytowany przez KrissDeValnor 2018-09-22 00:06:51
22.09.2018 08:31
odpowiedz
mirko81
2
Chorąży

W wilka i zajaca mozna popykac na telefonie. Firma NAMOC w sklep play.

22.09.2018 10:43
1
odpowiedz
1 odpowiedź
_Luke_
198
Death Incarnate

Tez mam "jajka" i osmiorniczke na chodzie. To byl sprzet :)

22.09.2018 18:39
odpowiedz
6 odpowiedzi
Lysy_pk
28
Centurion

poza "jajkami" miałem jeszcze pseudo-formułę. Nigdy jej dobrze nie ograłem, bo któryś przycisk słabo chodził... ciekawe czy to jeszcze gdzieś leży w domu?

22.09.2018 19:42
2
odpowiedz
1 odpowiedź
_Luke_
198
Death Incarnate

Jesli ktos chce sobie przypomniec kultowe tytuly:

http://www.pica-pic.com/
http://www.madrigaldesign.it/sim/

23.09.2018 00:02
😁
odpowiedz
5 odpowiedzi
Octavianus
14
łysy łowca

Sam posiadam do tej pory wersję z Myszką Miki zbierającą jajka (rosyjska wersja od Elektroniki), mój rekord na niej to 892 pkt., działa oczywiście do tej pory, wystarczy baterie AG13 podładować tzw. 'płaską baterią". Może kiedyś będzie sporo warta.

post wyedytowany przez Octavianus 2018-09-23 00:09:30
23.09.2018 00:54
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Hydro2
117
Legend

Pamiętam swój rekord w jajeczkach w trybie NYPA1 - 10092 (10x doszło do 999 i wyzerowywało licznik). Gierkę mam gdzieś w szafie (kupiona w roku 2010 na Allegro za 80zł). Mam też apkę na tel z oryginalnymi dźwiękami, ale umiejscowione są na przeciwległych grzędach niż oryginalnie. Ciekawe dlaczego. Problemy z licencją?

23.09.2018 04:34
odpowiedz
5 odpowiedzi
KrissDeValnor
4
Chorąży

Jest tych ruskich gierek trochę, bo i wspomniana wcześniej Ośmiornica, czyli "Tajemnice oceanu" : https://www.youtube.com/watch?v=XfWINz2T80c
i również wymieniana formuła, czyli "Autoslalom" : https://www.youtube.com/watch?v=JaFb7iMb9-Y
oraz polowanie : https://www.youtube.com/watch?v=MPmD4y2aVz0
Najciekawsza jest chyba "Wesołe kucharzenie" : https://www.youtube.com/watch?v=Vmzuidj9pDg
Niby rozgrywka ma ten sam schemat, ale sam pomysł graficzny potrafi dać sporo radości ;-)
Tu gość ma tego trochę : https://www.youtube.com/watch?v=3CHAsa_RBqM

post wyedytowany przez KrissDeValnor 2018-09-23 04:36:30
23.09.2018 15:07
odpowiedz
KrissDeValnor
4
Chorąży

Pamiętam jak siostra pożyczyła od kolegi z klasy Gameboy'a z SuperMario - tak się wkręciłem, że jak rano przed szkołą zacząłem grać, to mimo że początkowo planowałem iść na 2, czy 3 lekcję, w końcu nie poszedłem wcale i grałem od 7 do 12 lub 13 -tej ;-)
Aż mnie trochę to granie zmęczyło :-( - tak przeżywałem ;-)
Tu Super Mario Land 2 na GBA : https://www.youtube.com/watch?v=nLT4yo4IGEQ

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze