Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 9 sierpnia 2018, 14:36

autor: Czarny Wilk

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

Każdy sobie Steama skrobie – czemu Fallout 76 ominie Steama?

Kolejni wielcy wydawcy rezygnują ze współpracy ze Steamem, zamiast tego promując swoje własne platformy sprzedażowe i ekosystemy do odpalania gier. Czy i dlaczego Steam stanie się platformą dla indyków piszemy w tym tekście.

Przed kilkoma dniami dowiedzieliśmy się, że Fallout 76, spin-off kultowej serii postapokaliptycznych gier fabularnych, nie pojawi się na Steamie – a przynajmniej nie w dniu premiery. Ruch ten na pierwszy rzut oka wydaje się zaskakujący, ale w gruncie rzeczy wpisuje się w politykę Bethesdy. Dość wspomnieć pecetową premierę pozycji Fallout Shelter, która najpierw ukazała się na platformie Bethesda.net w lipcu 2016 roku, a dopiero 9 miesięcy później doczekała debiutu na największej platformie dystrybucji cyfrowej dostępnej na komputerach osobistych.

Twórcy Falloutów i Skyrimów ewidentnie starają się promować własne aplikacje kosztem molocha Valve. I nie są w tym jedyni. Dlaczego tak się dzieje i czy jest to dobre dla graczy?

SZYBKI TEST

Ile w tym momencie masz zainstalowanych aplikacji z grami? Bo ja 5 – Steam, uPlay, Origin, GOG Galaxy i Bethesda Launcher. Trochę dużo, nie? Swoją odpowiedź możesz zastawić w ankiecie pod tekstem.

Jeśli chcesz zagrać w Fallouta 76, musisz zainstalować kolejną aplikację z grami. - 2018-08-09
Jeśli chcesz zagrać w Fallouta 76, musisz zainstalować kolejną aplikację z grami.

Wielka ucieczka

Ze Steama zrezygnowało także Activision w przypadku najnowszej odsłony Call of Duty. Black Ops IIII, podobnie zresztą jak Destiny 2 tego samego wydawcy, zakupimy wyłącznie za pośrednictwem usługi Battle.net. Na współpracę z Valve kręcą nosem również inni branżowi giganci – na Steamie nie znajdziemy chociażby mocniejszych tytułów z portfolio Microsoftu, w tym ReCore’a, Forzy Motorsport 7 czy Sea of Thieves. Tak samo zrobiło Electronic Arts, którego flagowe marki od dawna nie pojawiają się na Steamie – nabędziemy je i pobierzemy tylko za pośrednictwem aplikacji Origin.

Tytuły Ubisoftu wprawdzie u monopolisty bez większych problemów zakupimy, ale raczej nie ma wątpliwości co do tego, że to autorskie platformy dystrybucyjne tych firm – uPlay (Ubisoft) i Origin (EA) – są ich oczkiem w głowie. Jestem pewien, że w razie pojawienia się oznak słabości Steama obie korporacje wykorzystałyby okazję i szybko zakończyły z nim współpracę, całkowicie skupiając się na własnych kanałach dystrybucyjnych.

NA FORTNICIE GOOGLE NIE ZAROBI

Ucieczki dużych tytułów z wielkich platform dystrybucyjnych nie ograniczają się tylko do Steama. Podobne sytuacje mają miejsce także na rynku gier mobilnych, gdzie Epic Games zdecydowało się rozprowadzać swojego szalenie popularnego Fortnite’a z pominięciem dominującego na androidowym rynku sklepu Google Play. Grę pobierzemy bezpośrednio ze strony producenta w formie pliku, który następnie ręcznie zainstalujemy na telefonie. W ten sposób Epic chce po prostu uniknąć dzielenia się zyskami z gry z Google’em.

Każdy sobie platformę dystrybucyjną skrobie

Powód, dla którego robi to wiele firm, mogących pozwolić sobie na rezygnację z zysków pochodzących ze Steama czy Google Play, jest dość prosty. Chodzi oczywiście o pieniądze. Zarówno Valve, jak i Google pobierają trzydziestoprocentową prowizję od sprzedaży każdej gry i mikrotransakcji, do jakich dojdzie za pośrednictwem ich sklepów. W przypadku tych największych produkcji przekłada się to na wielomilionowe kwoty.

O ile więc małe studia nie mają wyjścia i godzą się na odstąpienie części zysków, firmy posiadające mocne, przyciągające do siebie marki, są gotowe zaryzykować. Liczą na to, że straty wywołane brakiem danej gry na Steamie zostaną nadrobione tym, iż każdy jej egzemplarz sprzeda się na ich własnej platformie – czyli zarobią na nim nie 70%, a 100% wartości. O ile bowiem mało kto skusi się na ściągnięcie kolejnej aplikacji w rodzaju GOG Galaxy czy uPlaya specjalnie po to, żeby móc zagrać w niszową platformówkę, tak już dla nowego Call of Duty czy Fallouta na taki ruch może zdecydować się sporo osób.

Można zakładać, że jeśli Fallout 76 poradzi sobie dobrze, to również kolejne gry Bethesdy będą omijać Steama. - 2018-08-09
Można zakładać, że jeśli Fallout 76 poradzi sobie dobrze, to również kolejne gry Bethesdy będą omijać Steama.

Producenci na takim zagraniu mają do zyskania coś jeszcze. Przekonując gracza za pomocą swojego flagowego tytułu do zainstalowania ich własnej aplikacji odpalającej i sprzedającej gry, zyskują potencjalnego klienta, który w przyszłości może być już znacznie bardziej skory do nabywania w tym programie kolejnych tytułów.

Ilu z Was początkowo bardzo niechętnie spoglądało na Steama, uPlaya i Origina, dokonując pierwszych zakupów z nieufnością, która z czasem zmieniła się w lawinowe powiększanie bibliotek? Ja daleko szukać nie muszę – sam jestem przykładem początkowo wielkiego przeciwnika dystrybucji cyfrowej, który aktualnie świeżo po sformatowaniu komputera niemal w pierwszej kolejności instaluje wymienione powyżej trzy programy, a z napędu DVD korzysta może raz do roku.

W dobie mnożących się w zastraszających tempie sklepów i aplikacji do uruchamiania gier najtrudniejsze zdaje się być przekonanie graczy do tego, by w ogóle dali nowemu oprogramowaniu szansę – a brak dostępności danego tytułu na Steamie, choćby i czasowy, to obok oferowania darmowych pozycji (czyli techniki, z której ochoczo korzystają Electronic Arts i Ubisoft – i pewnie tylko dlatego ich produkcje wciąż widujemy na Steamie, że korporacje te wybrały alternatywną metodę przekonywania graczy) chyba najskuteczniejszy sposób.

Ile w tym momencie masz zainstalowanych aplikacji z grami?

50,6%

od 3 do 5

26,9%

2 lub 3

12,3%

więcej niż 5

10,3%

Tylko jeden

Fallout 76

Fallout 76

Call of Duty: Black Ops IIII

Call of Duty: Black Ops IIII

Fortnite: Battle Royale

Fortnite: Battle Royale

Fortnite

Fortnite

Zmierzch Steama? Netflix gier wideo coraz bliżej, a Valve milczy
Zmierzch Steama? Netflix gier wideo coraz bliżej, a Valve milczy

Choć dziś pozycja Steama wydaje się niezagrożona, istnieje możliwość, że w ciągu najbliższych kilkunastu lat spotka go podobny los, jaki on sam zgotował pudełkowym wersjom gier.

GOG.com – mesjasz cyfrowej dystrybucji nadejdzie z Polski?
GOG.com – mesjasz cyfrowej dystrybucji nadejdzie z Polski?

GOG.com wreszcie otwiera się na polski rynek. Z tej okazji odwiedziliśmy warszawską siedzibę firmy, by dowiedzieć się, jak działa najpoważniejszy konkurent Steama... i czy ma szansę w starciu z tą platformą, gdy Valve Software wprowadzi złotówki.

Komentarze Czytelników (75)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
09.08.2018 15:22
5
odpowiedz
zanonimizowany1254536
7
Pretorianin

Dwie: Steam i GoG Galaxy. Portfolio Ubisoftu, EA czy Activision na szczęście mnie już w ogóle nie interesuje. W sumie GoG Galaxy jest opcjonalny więc w moim przypadku tak naprawdę tylko Steam jest przykrą koniecznością.

post wyedytowany przez zanonimizowany1254536 2018-08-09 15:27:05
09.08.2018 17:00
5
odpowiedz
conrad_owl
21
Generał

Dopiero co kilka dni temu napisałem dla żartu, że jak wszyscy odejdą ze Steam to Valve zacznie robić gry ;)
Mam Steam i GoG. Zainstalowany też uPlay ale nie używam.
Generalnie gram głównie na PS4 i niestety przez te launchery konsole tylko zyskują... Jeden sklep na danej konsoli, żadnych dodatkowych programików.

10.08.2018 09:01
odpowiedz
3 odpowiedzi
Fenarid
3
Junior

Dziwie się, że tyle ludzi zaśmieca swój komputer tyloma luncherami. Ja mam tylko Steama. GOGa i Epica jeszcze rozumiem jak ktoś ma ale po co komu Origin albo UBI? Chyba, że ktoś lubi być dymany przez EA/UBI/Activision i jak mu plują w twarz to mówi, że to deszcz pada.

10.08.2018 10:01
odpowiedz
Xartor
90
Konsul

Tak konkurencja dla nas jest dobra tylko że, kto zaczął wyprzedaże? I dopiero reszta w kolejnych latach zaczęła wprowadzać swoje, i to byle były przed tymi ze stema. GoG nie ma deremów, obie platformy w pewien sposób zachęcają, wątpię by Bethesda wniosła cokolwiek, poza kolejnym niepotrzebnym launcherze. Z takiej "konkrecji" nie ma co się cieszyć.

10.08.2018 11:27
odpowiedz
Rabbitss
19
Generał

Ciekawe czy wyjdzie im to na dobre.

10.08.2018 11:35
odpowiedz
WarriorOI
16
Pretorianin

Steam (codziennie)
Battle.net (codziennie)
Uplay (uzywane raz w roku przez miesiac, moze dwa)
Origin (uzywane raz w roku przez miesiac, moze dwa)
Game Center (uzywane raz na kilka lat jak najdzie ochota na "czołgi" lub "statki")

jakbym mial jakiegos launchera instalowac dla 1 gry to w sumie nie mam z tym problemu. istalacja kilkanascie sekund, aktualizacja raz na jakis czas to samo. a tak to lezy nieuruchamiane miesiacami i jesc nie wola.

w sumie to kazde wieksze lub mniejsze mmorpg ma swojego launchera, a takich przerobilem dziesiatki i kolejny program posredniczacy nie robi na mnie wrazenia.

post wyedytowany przez WarriorOI 2018-08-10 11:36:50
10.08.2018 13:14
😒
4
odpowiedz
1 odpowiedź
topyrz
59
pogodnik duchnik

Żeby to były jeszcze lekkie i obojętne dla systemu aplikacje, ale niektóre za dużo sobie pozwalają.

Np. taki Origin instalował jakąś usługę, która realnie mi system spowalniała. Ja doszedłem do tego, która to, ale osoba mniej komputerowa miałaby problem w ogóle określić co to za aplikacja. Jakby zainstalować całe ich niedorobione oprogramowanie, aż strach pomyśleć co działoby się z komputerem.

PS
Nie. Nie piszę o starym rzęchu. ;)

post wyedytowany przez topyrz 2018-08-10 13:14:59
10.08.2018 14:16
odpowiedz
zanonimizowany1218931
20
Konsul

To już jest żart, jak dla mnie pełny skip Fallouta 76.
Wcześniej miałem Steam, GOG, Origin, Uplay, Battle/net, oddzielne launchery do MMO jak Guild Wars itd. i pewnie zapominam jeszcze o czymś, czego już nie używam.
Od miesięcy zostałem przy samym Steamie, czasem z GOGa pobiorę Heroesy jako same installki bez GOG Galaxy, resztę oddałem młodszemu kuzynowi.
Jeśli czegoś nie ma na Steamie, to po prostu olewam (chyba, że dostanę za darmo w plusie do PS4).

10.08.2018 15:26
odpowiedz
Bravaro
2
Junior

GoG Galaxy i Steam, z tego drugiego korzystam rzadko.

10.08.2018 15:59
odpowiedz
Dead Men
110
Generał

STEAM ( codziennie )
Battle.net ( codziennie jakis meczyk w Starcrafcie )
Gog.com ( Gwint codziennie partyjka )
UPlay ( odpalane raz w miesiącu )
Origin ( odpalane raz na rok )
Bethesda.net ( nie wiem po co bo wszystkie te gry mam na STEAMie )

10.08.2018 16:02
1
odpowiedz
JeicamPL
22
Centurion

z czasem dołączą zapewne Capcom Launchery, Namco Bandai Playery i inne Warner Bros. Activatory

@Czarny Wilk rowaliłeś mnie tym tekstem :D Niestety rzeczywistość nie jest już taka wesoła :(

10.08.2018 16:28
odpowiedz
Paffcioo
9
Centurion

Nie rozumiem czemu niektórzy mają problem z brakiem Fallouta 76 na steamie. Porzucą grę na którą "podobno" liczyli tylko z powodu braku wygody w zakupie?
W takim razie, trudno uwierzyć, że kupiliby grę gdyby była na steamie.

10.08.2018 17:10
odpowiedz
BlurekPL
64
Pretorianin

Z jednej strony to dobrze. Nie nawidzę tej dystrybucji cyfrowej, a i ceny na Steamie są kosmiczne, ale z drugiej to oznacza tylko co raz więcej aplikacji do gier.
Kupisz Black Opsa 4? Instaluj Battle.neta, Kupisz PUBG? Instaluj Steam. Kupisz Titanfalla 2? Instaluj Origina. Kupisz jakiegoś indyka? Instaluj GoGa. Kupisz AC Origins? Instaluj Uplay. A teraz do tego grona dołącza Bethesda.

10.08.2018 17:49
1
odpowiedz
Gonzo100
26
Legionista

Moim zdaniem Steam jeszcze przez długi czas będzie na topie. Osobiście na Steamie kupuje coś nowego częściej niż na wszystkich innych platformach razem wziętych.
Steam: 400+ pozycji. Ostatni duży tytuł: Shadow of the Tomb Raider
uPlay: 36 pozycji. Ostatni duży tytuł: AC Odyssey
Origin: 50+ gier. Ostatni duży tytuł: Nie pamiętam, chyba Dragon Age Inquisition, w sumie czas wywalić te platformę…
GOG Galaxy: 45 pozycji. Ostatni duży tytuł: Wiedźmin 3
Battle.net: Mam wszystko poza ostatnimi trzema czy czterema dodatkami do WoW’a, HOS i Overwatch Ostatni duży tytuł: D3
Xbox: 1 gra Forza Horizon 3

10.08.2018 17:55
odpowiedz
buk2017
4
Chorąży

Już kilka lat temu mówiłem o tym że Steam istnieje póki najwięksi wydawcy chcą tam sprzedawać swoje gry.
Dziwiłem się i dziwię do dziś po co Ubisoft tam jeszcze jest skoro ma tak silne marki.
Pamiętam jak ludzie "mocni tylko w gębie w necie" pisali że nie zainstalują Origina. Miliony kopii BF3 pokazały co innego.
Sprawdziły się nawet moje słowa dotyczące Activision.
Oczywiście Steam nie zniknie ale powiedzenie "no Steam no buy" będzie mnie śmieszyło jeszcze bardzo bardzo długo.

post wyedytowany przez buk2017 2018-08-10 17:57:23
10.08.2018 19:11
😒
odpowiedz
suchy2808
17
Legionista

Jak mi się marzy jeden launcher by rządzić nimi wszystkimi.
Mam GOGa tylko przez pudełkowe Wiedźminy no i Total Overdose, Battle.net tylko dla Warcrafta3, Origin tylko dla Unravel 1 i 2. Potem mój pierwszy czyli Uplay - dla pudełkowych gier od UBi, no i STEAM dla masowo wszystkiego innego.
Już mi to bokiem wychodzi - wystarczyłby jeden klient i byłby spokój. Na kolejnego już nie idę. Najchętniej zobaczyłbym ponownie gry z ea na steamie - to wyrzuciłbym Origina, to samo z Warcraftem3 i battle.net'em. Na steamie niestety nie ma Total Overdose, żeby pozbyć się goga. Uplay zostawiłbym z sentymentu i steam na wszystko i miałbym spokój.

10.08.2018 19:20
odpowiedz
ReznoR666
6
Legionista

Zasadniczo się zgadzam. Mi nie przeszkadza w tych platformach sam fakt ich istnienia (bo grę i tak i tak trzeba przecież zainstalować zanim sie zacznie grać - a dzisiaj nie trzeba nawet kluczy wpisywać! Chyba że ktoś kupuje w retailu) ale to, czy działają dobrze (tutaj przykład Rockstar Social Clubu... którego nie cierpię do dziś), czy są wymagane do działania gry na innej platformie (nigdy więcej nie kupię nic od Rockstara ani Ubisoftu na Steamie) oraz fakt, że nie pozwalają zainstalować gry w dowolnej wersji tylko od razu wszystkim wciskają nieprzetestowane patche bez żadnych changelogów i możliwości cofnięcia (jak ta sprawa z ostatnim "silent" patchem do AC Black Flag, który zepsuł dźwięk i cały content z Season Passa - od pół roku do dzisiaj nienaprawiony!), fakt braku udostępniania oryginalnej wersji angielskiej w PL (tutaj wielkie ukłony dla Origina i EA) ingerowanie w usługi startowe systemu i wrzucanie tam swoich pierdół (znowu ukłony dla Origina i EA) oraz oczywiście narcyzowy Microsoft, który ogranicza się tylko do najnowszego systemu na swoim zamkniętym UWP i resztę ma totalnie gdzieś.

post wyedytowany przez ReznoR666 2018-08-10 19:23:49
10.08.2018 21:53
odpowiedz
ErtyWorld
35
ErtYwek

Ja tam steamowi życzę słodkiej śmierci.
Gdyby te launchery były lekkie i można było grać w gry z nich bez włączonej samej platformy od danego wydawcy to niema problemu. Ale zżeranie procesora/netu przez takie programy to masakra.

11.08.2018 11:38
odpowiedz
Marcinkiewiczius
136
Hautameki

Steam, Origin, uPlay I Microsoft Store

To mnie wlasnie wkurza na pecetach, kilka aplikacji do pobierania gier, nie moze byc tak jak na Xbox I PlayStation gdzie jest JEDNA!?

11.08.2018 13:55
odpowiedz
AzumiChan
55
Centurion

"AzumiChan napisał/a, że nie da się dymać nikomu z DRM. Można domniemać, że w takim razie siedzi na Gogu, ale przeczy temu stwierdzenie, że nie siedzi w aktualnie żadnej platformie z grami, do tego liczymy też GOG.
Hejt słabo siada, jak nie potrafi się czytać ze zrozumieniem."

@Paffcioo strzał w dychę, bingo :) ;)
@TobiAlex, łapiesz teraz? ;)

11.08.2018 15:45
odpowiedz
marcing805
120
PC MASTER RACE

Korzystam tylko ze steama na PC. Gry EA, Ubi i Microsoftu kompletnie mnie nie interesują.

12.08.2018 08:48
odpowiedz
piotrxn
75
Konsul

Delikatnie mówiąc wydymali steam

12.08.2018 09:01
odpowiedz
futureman16
26
Generał

Steam pojawił się najpierw jako ogolnodostepna i dopracowana platforma więc zyskał popularność następnie stał się monopolista co doprowadziło do pewnych przywilejów jak to monopolisci min wzrost cen gier i likwidacja rynku wtórnego.
Kolejny krok reszta zauważa ze kasa jest świetna a za wiele w zamian nie trzeba funduszy i zasobów poswiecic więc będą stopniowo sami chcieli zarabiać bez pośredników.
Kolejny krok to pojawienie się konkurentow _(początek normalnosci dla graczy i większy rozwój platform a może nawet początek powstawania gier na wyłączność platformy)_

12.08.2018 09:36
odpowiedz
Aurelius
73
Weteran

Bardzo dobrze. Wszyscy fani Steama, którzy doprowadzili do monopolu tej platformy powinni zostać ukarani i zmuszeni do instalacji dziesiątek platform różnych developerów :D.

12.08.2018 11:13
odpowiedz
Elevrilnar
2
Pretorianin

Do jakiego monopolu? Mamy tyle platform dystrybucji cyfrowej, że o żadnym monopolu nie można mówić.

post wyedytowany przez Elevrilnar 2018-08-12 11:17:25
12.08.2018 22:08
odpowiedz
APOSTEL
7
Legionista

Ostatnio chciałem se kupić jakąś strzelankę ale z jakąś porządną grafiką i w sklepie były same nic nie warte gry. Normalnie musiałem oglądać na youtube filmy z grami z 2017 roku żeby znaleźć coś normalnego.

12.08.2018 23:50
odpowiedz
adamkk2022
2
Junior

Może jak zmaleją im zyski to w końcu zaczną robić gry bo teraz to żyją głownie z pracy innych.

13.08.2018 00:42
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Dylexan
22
Centurion

Ja mam tylko STEAM i tak zostanie. Nie będę pobierał 1231243 gównianych aplikacji, platform żeby móc sobie zagrać w jakieś ścierwo. Albo pobieram samą grę, albo steam.

13.08.2018 23:48
odpowiedz
Flyby
170
Outsider

..niestety mam kilka platform i jedno wiem że to jest bardzo niewygodne.. Niektórych unikam (choć same się przypominają) o inne dbam, jeżeli mam nadzieję że zagram znowu w takie czy inne tytuły. Najwięcej gier mam na Steamie i wciąż przeżywam jakieś koszmarki związane z jego pracą. Lecz podejrzewam że są to koszmarki których żadna platforma z czasem mi nie oszczędzi. Multum haseł, jakieś weryfikacje, zmiany po których znowu kłopoty z hasłami, upiornym wklepywaniu swojego wieku (tak, Steam jakiś czas pamiętał moje latka - teraz znowu wrócił do praktyk sprawdzania w kółko, co się da) Ech, żebym się chociaż młodszy robił po takiej weryfikacji a ja po takich praktykach, jestem coraz bardziej zły.
To jeszcze do tego mam dokładać inne firmowe platformy?
Cenię sobie Bethesdę lecz wcale nie jestem pewny czy dla Fallouta 76, było nie było, sieciowej grę - obciążę się jeszcze jedną platformą..

post wyedytowany przez Flyby 2018-08-13 23:50:02
14.08.2018 08:41
odpowiedz
gamer360
57
Pretorianin

Na X360 korzystałem z uPlay i Origin. Na PS4 tylko uPlay, ale po prostu EA teraz nie ma dla mnie nic interesującego. Na konsoli póki co nie jest wymagane logować się do tych usług.

14.08.2018 13:09
1
odpowiedz
ajax34
44
Porucznik

Niech każda gra wymaga oddzielnego konta. Jak szaleć to szaleć.

18.08.2018 04:43
odpowiedz
qrls
4
Junior

To pokazje jak szybko ludzie przyzwyczajają się do "nowego" i gdy nadciąga "nowsze" zapominają że sami psioczyli na "nowe". Przed czasami Steama każda gra instalowała się z swojego instalatora, czesto miała swoje lunchery w formie Graj/opcje przed uruchomieniem się, na pulpicie miało się ikonę każdej zainstalowanej gry, teraz jak już masz mieć 3 ikony zamiast jednej to się robi problem? Jak wchodził Steam to na pooczątku był traktowany jak teraz inne lunchery, nawet przez redakcje takie jak ta! Sam głównie używam Battle.neta, Steama jak musze (nie przepadam za nim jak tylko się da to go omijam przykładowo w grach mmo czy Path of Exile) i GOG dla Gwinta, ogólnie Steam był bliski monopolu w którym to wydawcy muszą oddawać kupe kasy by zaistnieć, dla rynku gier dużo lepiej by Steam upadł a Vale znów zaczął robić gry. Sytuacja z luncherami od każdego wydawcy to coś pomiędzy tym co było przed steamem a jego największym monopolem... Wystarczy że nie ustawicie startu luncherów wraz z startem windy i w czym jest problem? Mi się ani Steam ani Bnet nie uruchamiają a uruchamiam je jak potrzebuje i w czym jest problem? czym to się różni od kliknięcia i odpalenia gry z swojej startówki przez ikonę???

post wyedytowany przez qrls 2018-08-18 04:45:58
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze