Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 11 czerwca 2018, 17:00

autor: Jakub Mirowski

Miłośnik gier dla jednego gracza – niby przez lepszy klimat, ale tak naprawdę jest słaby w multi.

Antyutopia w kolorach tęczy – analiza trailera gry Cyberpunk 2077

Przedstawiony wczoraj podczas konferencji Microsoftu zwiastun gry Cyberpunk 2077 wywołał mieszane reakcje. Wielu graczom nie spodobała się wizja bardziej żywego, kolorowego miasta – ale czy aby na pewno kłóci się ono z założeniami nurtu?

Przemoc i zepsucie

Pomimo jaskrawej kolorystyki zwiastun Cyberpunka 2077 jest pełen przemocy. - 2018-06-11
Pomimo jaskrawej kolorystyki zwiastun Cyberpunka 2077 jest pełen przemocy.

O klimacie decyduje przede wszystkim przedstawiony świat, a nie krajobraz z ciemnymi alejkami i jarzącymi się neonami. A Night City w Cyberpunku 2077 zdecydowanie ma potencjał, by stać się nie tylko tłem dla solidnego miksu RPG i gry akcji, ale wręcz pełnoprawnym bohaterem całej historii. Spójrzcie tylko, jak wiele ciekawych sytuacji pokazuje ten zwiastun. Hakerkę, zdalnie przepalającą cybernetyczne ulepszenia przedsiębiorcy w trakcie ważnych obrad (na biurku widać logo korporacji Arasaka). Wojny policji z technologicznie zaawansowanymi gangami. Wszechobecne augmentacje. Może nie jest to ten sam ponury cyberpunk, do jakiego przyzwyczaiły nas Łowca androidów, seria Deus Ex i sam system RPG Cyberpunk 2020, ale w kolorowym na pierwszy rzut oka trailerze kryje się to samo zepsucie.

Zwróciliście uwagę na scenę podczas podróży suborbitalnej? Uśmiech człowieka na pierwszym planie wyraźnie sugeruje, że to on zabił pasażera na fotelu obok. Wydaje się, że ta mroczna postać może odegrać ważną rolę w fabule. Dodatkowo sama obecność podróży suborbitalnych pokazuje, że CD Projekt RED poważnie traktuje oryginalne uniwersum i czerpie z niego pełnymi garściami.

Technologia może i poszła naprzód, ale gangi zbuntowanych nastolatków dalej przesiadują na ulicach. - 2018-06-11
Technologia może i poszła naprzód, ale gangi zbuntowanych nastolatków dalej przesiadują na ulicach.

A przy okazji – CD Projektowi należą się brawa za to, jak wiele informacji, poza samymi ujęciami Night City, zostało zawartych w zwiastunie. Oglądając nowy materiał po raz pierwszy, można uznać, że znowu nie otrzymaliśmy żadnych konkretów. Jeśli jednak zatrzymać odtwarzanie w odpowiednim momencie, parę szczegółów na pewno się znajdzie. Warszawscy deweloperzy w ukrytej wiadomości wytłumaczyli się graczom, dlaczego tak długo nie było żadnych nowych wieści na temat gry, zdradzili, co oznaczał wpis o treści „*beep*”, opublikowany w styczniu na Twitterze, a nawet posłali parę docinków w stronę konkurencji, wyśmiewając ideę mikrotransakcji i loot boksów w tytułach single player.

Mało? Dodajcie do tego informację, że choć imię i profesja głównego bohatera (który ma się nazywać V i być początkującym najemnikiem – w świecie Cyberpunka takich ludzi określa się jako „solo”) będą zawsze takie same, jego wygląd ma już zależeć od nas. CD Projekt RED uspokoił też osoby, które zmartwiły pogłoski o rozgrywce wieloosobowej i zmianie kamery na FPP – to nadal RPG akcji, w którym główny nacisk położony jest na fabułę i eksplorację otwartego świata (zarys jego mapy mogliśmy zresztą zobaczyć podczas sceny w metrze). Ponadto deweloperzy zapewnili, że w Cyberpunku 2077 nie uświadczymy systemu zabezpieczeń DRM, a wszelkie dodatki i aktualizacje zostaną wprowadzone na modłę tych do Wiedźmina 3. Są też i złe wieści – skala gry jest podobno tak duża, że sami twórcy nie są jeszcze w stanie jej określić, co sugeruje, że na premierę długo sobie poczekamy.

Samuraj na kurtce

Główny bohater gry ma na sobie kurtkę z napisem „Samurai”. W świecie Cyberpunka 2020 istniała kapela o tej nazwie. Jej wokalistą był Johnny Silverhand, muzyk z chromowaną protezą ręki, skonfliktowany z korporacją Arasaka.

Gangi zabójczych androidów do wynajęcia są w Night City chyba dość powszechnym widokiem. - 2018-06-11
Gangi zabójczych androidów do wynajęcia są w Night City chyba dość powszechnym widokiem.

Kuloodporna głowa

Bardzo ważną rolę w dziele Mike’a Pondsmitha odgrywały cybernetyczne wszczepy najróżniejszego rodzaju. Co jednak ważne, instalowanie kolejnych ulepszeń wiązało się z cyberpsychozą. Zbyt duża liczba wszczepów prowadziła do utraty empatii, a potem do szaleństwa, kończącego się często napadami szału o zabójczych dla otoczenia skutkach.

Sam przyznaję – nie takiego zwiastuna Cyberpunka 2077 spodziewałem się po konferencji Microsoftu i sam początkowo krzywiłem się na wizję futurystycznej antyutopii w tak barwnym wydaniu. Jeśli natomiast obejrzy się ten materiał klika razy, zaczyna się dostrzegać niby nieistotne elementy, które jednak tworzą ułudę żyjącego i bardzo zepsutego świata. Gdy pomyśleć nad zaprezentowanymi tu realiami Night City – staje się jasne, że w tej historii nie zabraknie brutalności, mroku i wyzysku. Ostatecznie pokazany podczas tegorocznego E3 trailer spełnił swoją rolę – ludzie ponownie zaczęli dyskutować i fascynować się powstającym dziełem CD Projektu RED. Teraz piłeczka jest po stronie warszawskiego studia – bo niezależnie od tego, czy przekonał nas ten klimat, chyba wszyscy z wypiekami na twarzy oczekujemy, co nowego pokażą twórcy Wiedźmina w Cyberpunku 2077.

Jakub Mirowski

Jak oceniasz zwiastun Cyberpunk 2077 (w skali szkolnej):

68,9%

5

14,5%

4

8,1%

3

5,4%

6

1,7%

1

1,4%

2

Cyberpunk 2077

Cyberpunk 2077

Recenzja serialu Altered Carbon – cyberpunk od Netflixa
Recenzja serialu Altered Carbon – cyberpunk od Netflixa

Cyberpunk jest na fali. Po zapowiedzi gry od CD Project RED nadeszły filmy w postaci Blade Runnera 2049 czy Ghost in the Shell. A teraz debiutuje cyberpunkowy serial od Netflixa – Altered Carbon. Czy jest dobry?

Cyberpunks Not Dead, czyli w co zagrać czekając na Cyberpunk 2077
Cyberpunks Not Dead, czyli w co zagrać czekając na Cyberpunk 2077

Konwencja cyberpunku przeżywa obecnie renesans. Wprawdzie hollywoodzki Ghost in the Shell nie był aż takim sukcesem, a na produkcję CD Projekt RED przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać, ale gracze i tak mają w czym wybierać.