Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 19 stycznia 2018, 15:05

autor: Hubert Sosnowski

Szop w przebraniu. Łowca ciastek. Pisuje o grach, filmach i serialach, a zdarza się, że i prozę.

Jeszcze RTS-y nie umarły – powrót Age of Empires wskrzesi gatunek?

Ostatnio furorę robi They Are Billions – survivalowa strategia o walce z zombie. Rok 2017 przyniósł jednak więcej dowodów na to, że z gatunkiem RTS nie jest jeszcze tak tragicznie, jak wieszczą niektórzy.

Prognozy od paru lat nie napawają optymizmem. Krytycy oraz część graczy zauważyli, że strategie czasu rzeczywistego przygotowują się do taktycznego odwrotu na z góry upatrzone pozycje. Nic dziwnego, to dość hermetyczna i trudna do okiełznania odmiana rozrywki. RTS-y wymagają szybkiego myślenia, niemałej sprawności, wyrobionych nawyków i wielozadaniowości na poziomie Skynetu. Zwłaszcza rozgrywki multiplayer mają wysoki próg wejścia.

Dlatego branża częściej kieruje wzrok ku przebojowym – oraz darmowym – pozycjom typu MOBA. To wciąż dość trudne i złożone gry, pozwalające jednak przywiązać się do kilku konkretnych postaci, a nie dziesiątek bezimiennych jednostek.

They Are Billions ściąga na siebie coraz większą uwagę i spokojnym marszowym krokiem zmierza po pierwsze pół miliona nabywców. - 2018-01-20
They Are Billions ściąga na siebie coraz większą uwagę i spokojnym marszowym krokiem zmierza po pierwsze pół miliona nabywców.

League of Legends niepodzielnie dominuje na rynku, ale całkiem spore kawałki mobowego tortu wykroiły też sobie DOTA 2 i Heroes of the Storm Blizzarda. Nawet taki e-sportowy gigant jak StarCraft II zaliczył odpływ użytkowników. Smutek, dekadencja i powolny rozpad – tak się to do niedawna przedstawiało. Od wielu lat brakowało hitu na miarę Company of Heroes, a modlitwy o czwartego Warcrafta póki co nie zostały wysłuchane. A jednak RTS-y jakoś dotrwały do 2017 roku. Wtedy pojawiło się parę drobnych, ale napawających optymizmem znaków.

Krajobraz po bitwie

Blizzard nie skreślił tak całkiem jednego ze swoich flagowych tytułów, czyli StarCrafta. Udostępnił za darmo zarówno całą pierwszą część (chyba że ktoś chce się szarpnąć na wersję Remastered), jak i kampanię Wings of Liberty do StarCrafta II – oraz ewentualnie Hearth of the Swarm, jeśli posiadało się poprzednią. Nie zapominajmy też, że turnieje ostatniej odsłony kultowej kosmicznej strategii wciąż cieszą się sporym prestiżem, wierną grupą widzów i można w trakcie nich wygrać niemałe pieniądze.

Zmiany w StarCraftach to nie jedyne powroty znanych i lubianych tytułów. W ubiegłym roku doczekaliśmy się kilku dużych i dobrze zrobionych kontynuacji, które spotkały się z ciepłym przyjęciem graczy i krytyków. Mowa o Warhammerze 40.000: Dawn of War III, Sudden Strike’u 4, Spellforce III i dedykowanym Xboksowi One Halo Wars 2. Oczywiście nie były to tytuły idealne, ale więcej niż przyzwoite – dostarczały sporo godzin zabawy oraz dbały o urozmaicenie rozgrywki, choćby za sprawą multiplayerowych trybów łączących strategię z kolekcjonerską karcianką.

StarCraft po liftingu okazał się miłym powrotem, w którym to, co najlepsze, pozostawiono nietknięte. - 2018-01-20
StarCraft po liftingu okazał się miłym powrotem, w którym to, co najlepsze, pozostawiono nietknięte.

I wreszcie – na rynek tylnymi drzwiami wkradła się nowa marka, wspomniane na wstępie They Are Billions. Magia survivalu z zombie w roli głównej w połączeniu z ciekawymi rozwiązaniami potrafi zdziałać cuda. Niepozorna na pierwszy rzut oka strategia przyciąga oczy estetyczną, steampunkową oprawą, mrocznym klimatem i bezwzględnymi mechanizmami zwiększającymi poczucie zagrożenia. Obrona kolonii składającej się z niedobitków, którzy przetrwali spowodowaną wirusem inwazję zombie, nie należy do najłatwiejszych zadań. A w dodatku żywe trupy są podejrzanie sprytne i liczne – dzięki silnikowi i całkiem zmyślnej SI. Efekt? Na tę chwilę – ponad 400 tysięcy użytkowników na Steamie. I liczba ta rośnie.

Teoretycznie szału nie ma, niemniej coś drgnęło i to w dobrą stronę. Naturalnie, znane marki to nie wszystko, ludzie analizujący sytuację RTS-ów wskazują na istotny problem. Jest nim dość skostniała i powoli ewoluująca formuła. Większej rewolucji nie było od czasu Company of Heroes, które zdynamizowało rozgrywkę, potem mieliśmy już tylko do czynienia z udoskonalaniem pomysłów, w czym prymat wiódł oczywiście StarCraft II – nie można też pominąć wstrząsu, jaki zafundowały wszystkim rosnące w siłę gry MOBA.

TWOIM ZDANIEM

Grasz jeszcze w RTS-y?

Tak, dość regularnie
58%
Tak, ale nie za często
31,2%
Nie, od dawna już nie grywam w RTS-y
8,5%
Nie, nigdy ich nie lubiłem/am
2,3%
Zobacz inne ankiety
They Are Billions

They Are Billions

Age of Empires IV

Age of Empires IV

Warcraft III: The Frozen Throne

Warcraft III: The Frozen Throne

Original War

Original War

StarCraft II: Heart of the Swarm

StarCraft II: Heart of the Swarm

Najlepsze gry strategiczne na PC ostatnich lat – top strategie zdaniem redakcji
Najlepsze gry strategiczne na PC ostatnich lat – top strategie zdaniem redakcji

Przepytaliśmy redakcyjnych fanów gier strategicznych o ich ulubione tytuły i na tej podstawie stworzyliśmy listę świetnych strategii na PC. Która rządzi w 2018 roku na redakcyjnych dyskach? Przekonajcie się sami.

18 lat wojowania – historia serii Total War
18 lat wojowania – historia serii Total War

Japonia, Europa, Ameryka; starożytność, średniowiecze, oświecenie; Stary i Nowy Świat Warhammera – w 11 głównych odsłonach seria Total War zwiedziła już wiele miejsc i epok. Przytaczamy historię jednego z największych fenomenów w gatunku strategii.

Pociąg do gier, czyli sentymentalna podróż po grach kolejowych
Pociąg do gier, czyli sentymentalna podróż po grach kolejowych

Kolejowe gry to ten rodzaj rozgrywki, który powstał w wyniku ogromnej miłości do kolei. Postanowiliśmy przypomnieć najlepsze gry z pociągami, ale również te, o których zwyczajnie warto pamiętać. Przed Wami kawał niesamowitej historii kolei w świecie gier.