Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 10 stycznia 2018, 15:24

autor: Hank

Analityk z hobbystycznym zacięciem. Za dnia arkusz kalkulacyjny, zaś w nocy pad w rękach.

Pechowe Gwiezdne wrota – gdzie się podziały dobre gry z uniwersum?

Marka Gwiezdne wrota wydawała się mieć wszystko, co potrzebne do stworzenia świetnej gry science-fiction. Dlaczego więc nie ma dobrych tytułów opartych na przygodach zespołu SG-1 i czy istnieje jakakolwiek szansa na zmianę tej sytuacji w przyszłości?

Tunele czasoprzestrzenne pozwalające podróżować na inne planety? Są. Potężni obcy starający się doszczętnie zniszczyć naszą cywilizację? Są. I w końcu: przypadające do gustu postacie i ekscytująca opowieść, która wciąga fanów bez reszty? Też są! Więc co mogło pójść nie tak w przypadku gier wideo opartych na tak silnej marce? Przykład Gwiezdnych wrót pokazuje, że w sumie wszystko.

Oto jak rozpoczęła się ta przygoda. Kultowa scena z filmu Gwiezdne wrota (1994). - 2018-01-10
Oto jak rozpoczęła się ta przygoda. Kultowa scena z filmu Gwiezdne wrota (1994).

Dawno, dawno temu w od... A nie. Przepraszam. Egipt, 1920 r.

W 1994 roku fani fantastyki naukowej z całego świata mieli okazję obejrzeć wyreżyserowany przez Rolanda Emmericha film Gwiezdne wrota. Przedstawia on historię pradawnego artefaktu odkrytego w Egipcie. Ów artefakt stanowił zagadkę dla naukowców przez prawie 100 lat. Jak się okazało, tajemniczy obiekt to tak naprawdę jedno z licznych gwiezdnych wrót, które zostały rozsiane po całej galaktyce, pozwalając ich twórcom (i wielu po nich) podróżować pomiędzy niezliczonymi światami.

Film stał się na tyle popularny, że posłużył jako materiał bazowy dla serialu telewizyjnego pod tytułem Gwiezdne wrota SG-1. Serial skupiał się na grupie żołnierzy i naukowców, którzy używali gwiezdnych wrót na Ziemi do podróżowania w najodleglejsze zakątki galaktyki celem odkrycia dawno zapomnianych cywilizacji. Podczas swoich rozlicznych przygód główni bohaterowie musieli zmierzyć się z zagrożeniem w formie obcych ras, takich jak Goa’uld oraz Ori, i odkryć pochodzenie homo sapiens. Ostatni aspekt stał się podstawą fabularną dla osobnego serialu, a mianowicie Gwiezdne wrota: Atlantyda. Co więcej, powstał jeszcze jeden serial (Gwiezdne wrota: Universe). I w tym momencie coś zaczęło się psuć, a po dwóch sezonach Universe został zdjęty z anteny. Szkoda.

Stargate SG-1: The Alliance miało pozwolić graczom na wzięcie udziału w ekscytujących misjach jako część zespołu SG-1. - 2018-01-10
Stargate SG-1: The Alliance miało pozwolić graczom na wzięcie udziału w ekscytujących misjach jako część zespołu SG-1.

Zróbmy z tego grę!

Ktoś mógłby pomyśleć, że konwencja wypracowana przez film i seriale telewizyjne idealnie nadaje się do wykorzystania w postaci gier wideo. Pozwólcie, że pominę wszystkie pozycje pinballo- i tetrisopodobne, które zawierały wyłącznie grafiki z seriali. Fani chcieli (i, mam nadzieję, nadal chcą) znacznie więcej! Wyobraźcie sobie na przykład pierwszoosobową strzelankę (FPS), w której możecie przywdziać kultowy mundur z przepiękną naszywką „SG-1” na ramieniu i przejść przez gwiezdne wrota, aby wykonywać liczne misje mające na celu uratowanie naszej planety i odkrycie zagadek w odległych regionach kosmosu. Deweloperzy ze studia Perception Pty mieli taki właśnie pomysł i szybko rozpoczęli prace nad swoją grą.

Fani z całego świata wstrzymywali oddech w oczekiwaniu na premierę, a studio podsycało apetyty, publikując rysunki koncepcyjne, galerie zrzutów z rozgrywki, trójwymiarowe modele postaci i inne elementy związane ze Stargate SG-1: The Alliance. Gra miała skupiać się na tytułowym sojuszu pomiędzy władcą systemu Anubisem z rasy Goa’uld a Haakena - przedstawicielem zupełnie nowej rasy, wymyślonej wyłącznie na potrzeby gry. Niestety, w 2005 roku prace zostały wstrzymane, a sam projekt skasowany. W związku z niejasną sytuacją praw licencyjnych produkcja ta nie zostanie już ukończona. Szkoda. Znowu.

Tak miało wyglądać Stargate Worlds w dniu premiery.
Tak miało wyglądać Stargate Worlds w dniu premiery.

Jako że gra FPS w uniwersum Gwiezdnych wrót spaliła na panewce, może MMORPG byłoby dobrym pomysłem? Podróżowanie pomiędzy niezliczonymi planetami, walczenie z obcymi, tworzenie sojuszy i zanurzenie się w klimat jeszcze lepiej odwzorowany niż w jakiejkolwiek grze liniowej. Stargate Worlds niosło ze sobą obietnicę tego wszystkiego. Pomyślmy... Trzecioosobowa gra akcji, w której można wskoczyć w sam środek wojny międzygwiezdnej toczącej się pomiędzy takimi rasami jak Tok’ra, Asgard i Goa’uld, spotkać innych fanów Gwiezdnych wrót i (znowu) nosić na ramieniu tę charakterystyczną naszywkę? Wchodzę w to! Niemal każdy fan marki oczekiwał z niecierpliwością premiery tego tytułu. Po skasowaniu Stargate SG-1: The Alliance nic nie miało prawa pójść nie tak, prawda?

Ponownie marka Gwiezdnych wrót została pozbawiona przyzwoitej gry wideo. Tym razem powód był zupełnie inny – były prezes Cheyenne Mountain Entertainment (odpowiedzialnego za tę produkcję) uczestniczył podobno w nielegalnych przedsięwzięciach, które doprowadziły do bankructwa firmy w 2010 roku. Podwójna szkoda. Panowie, serio...?

Pamiętasz jeszcze Gwiezdne wrota?

77.7%

Jasne, oglądałem seriale i filmy

16.8%

Tak, coś tam widziałem

5.5%

Nie, pierwsze słyszę

Stargate Worlds

Stargate Worlds

Stargate SG-1: The Alliance

Stargate SG-1: The Alliance

Stargate Resistance

Stargate Resistance

Gwiezdne wojny pełne easter eggów – humor Star Wars na premierę ósmego epizodu
Gwiezdne wojny pełne easter eggów – humor Star Wars na premierę ósmego epizodu

Co robił Mistrz Yoda w filmie E.T.? I dlaczego na statku księżniczki Lei jest rozkładówka Playboya? Przeczytaj o tych i innych easter eggach związanych z Gwiezdnymi wojnami.

Najgorsze gry ze świata Star Wars - ranking Gwiezdnych Wtop
Najgorsze gry ze świata Star Wars - ranking Gwiezdnych Wtop

Dzień Gwiezdnych Wojen powinien być świętem radości. Postanowiliśmy jednak nieco nagiąć konwencję i przypomnieć przy tej okazji gry oparte na marce Star Wars, które być może powinny wręcz zostać wymazane z kart historii.

Komentarze Czytelników (22)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
10.01.2018 16:53
😃
Daffka
1
Junior

Od kilku tygodni ogladam StarGate, pierwszy raz w zyciu (jedynie film widzialem dawno temu) :P. Jestem juz na piatym sezonie i sie wlasnie zastanawailem pare dni wczesniej , dlaczego nie slyszalem o zadnej grze z tego universum :) Gry-online , czytacie swoim czyterlnika w myslach???

10.01.2018 17:00
😱
1
odpowiedz
WildCamel
49
gry-online.pl

GRYOnline.plRedakcja

@Daffka – zdemaskowałeś nas!

10.01.2018 18:06
odpowiedz
1 odpowiedź
Orek666
22
Pretorianin

Najlepszy serial sifi, świetne uniwersum i genialny materiał na milion gier.

11.01.2018 00:25
👍
contract_jack
41
Centurion

Potwierdzam w 100 %... gdyby było mmorpg rozwijane jak WoW albo Everquest które praktycznie co rok dostaje nowy dodatek...

10.01.2018 19:35
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lukassuss
58
Pretorianin

Genialny film, seriale. Wciągające uniwersum, nadal mam wszystkie sezony wszystkich seriali na HDD i czasem sobie odświeżam.

To uniwersum to jeden z przykładów jak bardzo obecnie wszelaki szajs i miernota dla gimbazy wygrywa z naprawdę dobrymi produkcjami...

SG-1 miał swoje lepsze i gorsze strony (2 ostatnie sezony nieco przeciągnięte na siłę, zmiany w obsadzie na dobre nie wyszły (normalnie miałem czasem wrażenie że oglądam wznowienie Farscape a nie SG)) SG Atlantis był naprawdę świetny, świetna obsada, wyrazisty wróg i ciekawe prowadzenie historii, SG Universe też się rozkręcił i akurat jak się zrobił naprawdę dobry to całe uniwersum szlag trafił...
I dacie wiarę że skasowali to wszystko bo włodarze SyFy woleli stawiać na dziecinne badziewie typu Nastoletni Wilczek itp...

Niestety szans na wznowienia raczej brak, ekipa się mocno rozeszła, zestarzała, całe studio i dekoracje dawno rozebrano.

A warto wspomnieć że to całe SG Origins to taka wydmuszka, niby 10 odcinków ale każdy po niecałe 10 min. !
Więc de facto to takie nie wiadomo co, ani to serial ani film. Takie bardziej rozbudowane trailery.

10.01.2018 20:36
arkadius2
98
Dark Crusader

Zgadzam się z Tobą w 1000%.
Co do seriali to mi chyba najbardziej żal Universe, bo faktycznie gdy serial się rozkręcił - game over, a miał potencjał, mógł zostać godnym następcą SG-1, co prawda jest jeszcze Atlantyda, ale tej niewiele widziałem więc się nie wypowiem, średnio mi przypadła do gustu.

10.01.2018 20:41
😢
-=Esiu=-
126
Everybody lies

SyFy woleli stawiać na dziecinne badziewie typu Nastoletni Wilczek itp...

Coś w tym jest. Na szczęście trochę wiary przywrócili tworząc The Expanse, chociaż troche mnie niepokoi brak daty premiery 3 sezonu...

10.01.2018 19:58
😒
odpowiedz
Rabbitss
10
Chorąży

Nie wiem kurczę, jakoś nie przemawia do mnie ten serial.

10.01.2018 21:11
odpowiedz
Salzmore
14
Pretorianin

Tata kupił nam płytę z oryginalnym filmem niedługo po premierze. Potem trafiliśmy na serial i tak przeszedł człowiek przez 10 sezonów, potem 5 sezonów Atlantydy (wciąż jak dla mnie najlepsza i najbardziej klimatyczna część całego uniwersum) i 2 sezony Universe oraz 3 filmy.
Wielka szkoda mi Universe, gdyż serial był jak dla mnie świetny. Nie było to to co Atlantyda i SG:1 - tutaj był pokazany mrok i trudy życia na Przeznaczeniu. Pamiętne 2 odcinki gdy poznawali swoich w zasadzie potomków... magia.
A co do gier. Just imagine: mocno fabularyzowany (bo bez tego ani rusz) FPS zrobiony na grafice rodem z silnika Frostbite z możliwością zwiedzania świata i najlepiej stałymi aktualizacjami przez kilka lat, które dodawać będą pakiety nowych misji i nowych światów siłą rzeczy. Przecież to nawet zachłanni wydawcy mogą wykorzystać jako genialny model biznesowy (nie zachęcam żeby była jasność).
Stargate: Origins jest jak dla mnie lekką pomyłką. W sensie, fajne poszerzenie uniwersum i powrót do tego świata ale 10minutowe odcinki to nie to samo. Poza tym uważam, że istnieją setki lepszych pomysłów na serial w tym uniwersum.

10.01.2018 22:30
odpowiedz
Maciejolol
32
Chorąży

Tyle że z tego co wyczytałem z niniejszego artykułu wychodzi na to że większa część pomysłów i poszczególnych historyjek składających się w całość StarGate jest już w Mass Effect. Chociażby tytułowe Gwiezdne Wrota to nic innego jak Przekaźniki Masy. :) Po co powielać coś co już jest? Na pewno jakby powstała gra na ten temat to większa część populacji nazywałaby ją klonem Mass Effect.

11.01.2018 00:45
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
90
Senator

Chyba zapomnieliście, że te seriale błagały o szybką śmierć przez dwa ostatnie sezony.
Brak sensownego głównego wątku, durne scenariusze zapychaczy. Widownia topniała z każdym odcinkiem.

Stargate Universe też nie miał większego pomysłu na siebie. Zbyt dużo czasu poświęcili na wizyty na Ziemi. O ile sam pomysł pożyczania ciał miał potencjał na kilka ciekawych wątków, co zresztą było zrobione, to umieszczono także zbyt wiele zapychaczy...

Stacja nie miała siły na kontynuację, bo scenarzyści i producenci wręcz sabotowali uniwersum.

Mam nadzieję, że Stargate kiedyś doczeka się rebootu, najlepiej pod nadzorem Netflixa. W uniwersum istnieją wszechświaty równoległe, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobić reboot, w którym pewne wydarzenia rozegrają się inaczej. Nowa obsada, nowe wydarzenia, nawet trochę inni wrogowi. Ba, nawet cross-over ze starym SG można zrobić w kilku odcinkach.

Szkoda, by takie uniwersum się marnowało, bo Stargate serialowy robił wiele rzeczy lepiej niż Star Trek czy Gwiezdne Wojny, a do tego nie był taki ciężki jak BSG.

11.01.2018 08:04
2
Raistand
98
Legend

"Chyba zapomnieliście, że te seriale błagały o szybką śmierć przez dwa ostatnie sezony. "

A wcale, ze nie!

Racja, że sezony IX i X Sg-1 były zrobione na doczepkę. Niejako z rozpędu. IMHO "oryginalny SG-1 powinien zakończyć się odcinkiem z łowieniem ryb. Byłoby trochę pojękiwania ale główne wątki domknęłyby się i większość by to zrozumiała. Potem można było wypuścić jakieś "SG1 vs Ori" z obsada Farscape i tacy jak ja też byliby zadowoleni. :)

Temat rebootu chyba na razie umarł. Możliwe, że "SG:Origins" jest takim zakamuflowanym balonem próbnym. Oby tak było bo żal patrzeć jak uniwersum leży i się kurzy.

11.01.2018 12:49
odpowiedz
Pablo_Minetto
4
Junior

Dla mnie fana tego serialu gra na nim oparta byłaby spełnieniem marzeń. Nawet sobie myślałem jak powinna wyglądać.

Ja bym to widział jako strategie turową w stylu JA2, Fallout Tactic lub UFO. Mamy swoją bazę którą rozbudowujemy z kasy rządowej którą otrzymujemy za sprzedaż artefaktów i technologii oraz prowadząc skuteczne działania przeciw obcym. 5-6 osobowe drużyny które wysyłamy na misję, uzbrajamy ich, budujemy laboratoria, wynajdujemy coraz lepsze pancerze, bronie i przedmioty wsparcia.

Oczywiście misje z obroną bazy, misje ratownicze, misje skradankowe, misje naukowe.

System wrót to szerokie pole do popisu by generować losowe mapy i planety. Wypuścić robota, zbadać atmosferę, zbadać najbliższy teren w okół wrót, wysłać zespół żeby poszukał artefaktów lub obecności przeciwnika. Ozzywiście dostęp do niektórych planet dopiero po opracowaniu odpowiedniej technologii.

To universum posiada wszystko, ilość wątków pozwala przebierać w tym co uczynić główną fabułą.

post wyedytowany przez Pablo_Minetto 2018-01-11 12:50:58
11.01.2018 13:19
odpowiedz
1 odpowiedź
Piotrek.K
151
... broken ...

SG: Atlantic to byla nprawde slaba bajeczka. Ja po ktoryms razie gdy glowni bohaterowie ZNOWU przezyli bez ZADNYCH ran (choc cliffhanger wskazywal inaczej) dalem sobie spokoj. Bardzo, ale to bardzo zaluje, ze Universe dostal cancella. Fakt, w miare fajnie to zakonczyli (choc nie obylo sie bez glupoty), ale byl to powiew swiezosci od cukierkowosci Atlantisa.

SG-1 oryginalny trzymal forme tylko do momentu az pojawila sie Black i tego kolesia co zastapil O'Neilla. Coz, czas sobie chyba odswiezyc serial.

11.01.2018 15:26
Orek666
22
Pretorianin

SG - 1 pierwsze 8 sezonów jest majstersztykiem. 9-10 takie sobie.
Atlantyda uszła. W sumie jedyny fajny bohater to McKay + dowódca odziału jeszcze jako tako uchodził. Universe za bardzo sie różniło od poprzednich części.
Nie było ani jednego fajnego bohatera.
Rush jeszcze jako tako ale to nie ten poziom co McKay już nie porównując do SG-1 gdzie wszyscy bohaterowie byli super.
To już nawet Mayborna dało sie lubić po jakimś czasie w porównaniu do bohaterów z innych części.
Ale koncept na universe był świetny.

11.01.2018 17:30
😎
1
odpowiedz
Zmroku
13
Maciej Rakieta

GRYOnline.plRedakcja

Daffka-> Połowę artykułów napisaliśmy właśnie dzięki czytaniu w Twoich myślach. Dzięki!

11.01.2018 18:31
odpowiedz
B@dCho!ce
0
Junior

Obejrzałem wszystkie seriale i filmy po kilka razy (brzmi to dziwnie ale godziny spędzone przy ekranie liczy się w tysiącach) Dosyć dawno szukałem gry o tej tematyce jedyne co kiedyś znalazłem to gra przeglądarkowa "Sgi" która nie cieszyła się dużą popularnością ale mi przypadła do gustu. Jednak to nie to samo co pełnoprawna gra z universum sci-fi zrobiona w 3D. Szanse na zrobienie takiego typu gry z nową historią lub opowiadającą o jakiś wątkach z serialu są strasznie znikome w dzisiejszych czasach. Dominuje za dużo gier multiplayer niby ras jest dużo każda czymś się wyróżnia można połączyć Sg1/SgA/SgU i zrobić coś na zasadzie Star Wars Battleffront (team deathmatch po kilka klas postaci każda planeta=inny rodzaj mapy) ja jednak widzę w niej potencjał na ogromną grę rpg przy której seria Mass Effect lub właśnie Star Wars Battlefront mogłaby oddać pokłon.

11.01.2018 19:27
odpowiedz
drenz
44
Generał

Jeżeli ktoś chce pograć w grę w klimatach Stargate to polecam Outcast: Second Contact https://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=23666

11.01.2018 19:32
odpowiedz
Rotardinho
3
Chorąży

Jak dla mnie uniwersum lepsze niż Gwiezdne Wojny.

11.01.2018 20:06
odpowiedz
hinson
59
Konsul

Tak Gwiezdne Wrota FPS to byłoby coś ale 10-15 lat temu jak nie było lootboxów, dlc dla konia, ułatwień w rodzaju automatycznej regeneracji zdrowia i tych wszystkich społecznościowych badziewi.
Ale obawiam się że taka gra skończyłaby jak dwie części Star Trek Elite Force. Pomimo były oparte na znanym i lubianym świecie Star Trek i były bardzo dobrymi grami FPS to nie odniosły sukcesu i szybko zostały zapomniane.
To samo pewnie było z Gwiezdne Wrota. Żadne studio nie chciało ryzykować wydawania gry która mogłaby się nie sprzedać!

11.01.2018 20:30
odpowiedz
Vader
157
Legend

Swoją droga, wyjątkowo trafna obserwacja. GW to kapitalne uniwersum, materiał na gry AAA przez następne 15 lat. Jedyne co, to musiałoby się za to wziąć jakieś nowe studio. Byle nie Ubisoft ani Bethesda.

13.01.2018 10:57
odpowiedz
Tomsonz
5
Legionista

Może i kapitalne uniwersum, ale czy materiał na AAA ? Raczej nie, gry AAA to zazwyczaj mieszanki gatunków różnych gier, które trafiają do dużej ilości graczy, fakt, gwiezdne wrota są popularne w wielu krajach, ale tak jak przy każdym serialu to jest pewnego rodzaju nisza fanów, resztę to uniwersum nie interesuje.

Taki Swtor, jak dla mnie MMO typu AAA a skończyło jak skończyło..... problem każdego nowego MMO jest to że przegrywa z World of Warcraft który jest na rynku już 13 lat pod względem end contentu, w większości gier MMO nie ma po prostu co robić.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze