Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 24 października 2017, 15:02

autor: Draug

Gracz, fantasta, bibliotekarz. Entuzjasta dobrych opowieści, intensywnych strzelanin i samochodówek.

GOG.com – mesjasz cyfrowej dystrybucji nadejdzie z Polski?

GOG.com wreszcie otwiera się na polski rynek. Z tej okazji odwiedziliśmy warszawską siedzibę firmy, by dowiedzieć się, jak działa najpoważniejszy konkurent Steama... i czy ma szansę w starciu z tą platformą, gdy Valve Software wprowadzi złotówki.

Pasja. Gdybym miał określić jednym słowem to, co widziałem w Warszawie, w biurach zajmowanych przez ponad 150 osób obsługujących platformę dystrybucji cyfrowej GOG.com, użyłbym właśnie tego wyrazu. Choć korporacyjna aura jest tam wyczuwalna i nie ulega wątpliwości, że ci ludzie wykonują ciężką, czasem wręcz mozolną pracę, to jednocześnie bije od nich – ich zachowania, ich słów i uśmiechów – tak szczery entuzjazm, że ciężko mu się oprzeć. Może jestem naiwny, ale wierzę im, kiedy mówią, że kochają gry i nie chcą zamienić się w hurtownię badziewia wrzucanego na taśmociąg bez zbędnego przyglądania się, jaką coraz bardziej staje się Steam.

Z motyką na słońce?

Atrakcje towarzyszące otwarciu polskiej wersji GOG.com:
  1. permanentna obniżka cen gier z całego katalogu (od kilku do kilkudziesięciu procent);
  2. dodanie polskich lokalizacji ponad 30 grom w ostatnich tygodniach (np. King’s Bounty: Nowe światy) – kolejnych kilkadziesiąt jest już w drodze;
  3. wprowadzenie na platformę klasycznych polskich gier: Crime Cities, Robo Rumble (Reflux), Schizm, Reah, A.D. 2044, Sołtys, Skaut Kwatermaster (trzy ostatnie rozdawane są za darmo przez 48 godzin – razem z Twierdzą HD).

Platforma ta funkcjonuje z powodzeniem już od dziewięciu lat, ale dopiero teraz otwiera się na polski rynek – wspierana przez całą potęgę Grupy CD Projekt, której część stanowi. To oznacza witrynę w języku polskim i takiż dział wsparcia technicznego, jak również dystrybucję większej liczby gier stworzonych nad Wisłą i przełożonych na nasz język. Przede wszystkim zaś owo nowe otwarcie przynosi korektę cen – nie tyle przeliczenie ich na złotówki (to akurat mamy już od ubiegłego roku), co dostosowanie kwot do specyfiki polskiej klienteli. Mówiąc wprost: będzie taniej.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że GOG zdecydował się na ten krok w bardzo interesującym czasie. Wszak zaledwie kilka tygodni temu dotarły do nas pogłoski – i to takie, których wiarygodność nie budzi większych zastrzeżeń – że z podobnym zamiarem nosi się Valve Software. Uzyskaliśmy nawet wgląd w przelicznik euro na złotówki – zaskakująco korzystny przelicznik, dodajmy – którego jakoby zacznie używać firma Gabe’a Newella. To rodzi naturalne pytanie, u kogo będzie taniej i bardziej opłacalnie. Posiłkując się rzeczonym przelicznikiem i obowiązującym już cennikiem GOG-a, możemy udzielić na nie prawdopodobnej odpowiedzi. Zerknijcie na poniższą tabelę.

Czy GOG.com zagraża pozycji „Gabena” jako boga cyfrowej dystrybucji? - 2017-10-24
Czy GOG.com zagraża pozycji „Gabena” jako boga cyfrowej dystrybucji?

Gra

Nowa cena na GOG.com

Nowa cena na Steamie (?)

Baldur’s Gate: Enhanced Edition

34,99 zł (wcześniej 72,39 zł)

71,99 zł (obecnie 19,99 euro)

Battle Chasers: Nightwar

119,99 zł

107,99 zł (obecnie 29,99 euro)

BloodRayne

9,99 zł (wcześniej 21,19 zł)

35,99 zł (obecnie 9,99 euro)

Broken Sword 5

39,99 zł (wcześniej 98,19 zł)

ok. 83 zł (obecnie 22,99 euro)

Darkest Dungeon

34,99 zł (wcześniej 81,09 zł)

ok. 83 zł (obecnie 22,99 euro)

Divinity: Original Sin II

192,19 zł

ok. 162 zł (obecnie 44,99 euro)

Dungeons II

34,99 zł (wcześniej 128,09 zł)

ok. 83 zł (obecnie 22,99 euro)

Dying Light: Enhanced Edition

213,49 zł

179,99 zł (obecnie 49,99 euro)

Elex

189,99 zł

179,99 zł (obecnie 49,99 euro)

Gothic

19,99 zł (wcześniej ok. 36 zł)

71,99 zł (obecnie 19,99 euro)

Gothic 3

19,99 zł (wcześniej ok. 36 zł)

35,99 zł (obecnie 9,99 euro)

Stronghold HD

9,99 zł (wcześniej 21,19 zł)

14,49 zł (obecnie 3,99 euro)

Torment: Tides of Numenera

99,99 zł

ok. 162 zł (obecnie 44,99 euro)

Tyranny

144,99 zł

ok. 151 zł (obecnie 41,99 euro)

Wasteland 2

119,99 zł

ok. 144 zł (obecnie 39,99 euro)

Włodarze GOG-a chwalą się, że nowe ceny na platformie odwołują się do pamiętnej tradycji wypuszczania gier w Polsce w tanich seriach wydawniczych – i faktycznie, zmienione koszty zakupu w wielu wypadkach odpowiadają Extra Klasyce Gier Komputerowych czy TopSellerowi. W oczy rzuca się też występująca nierzadko duża rozbieżność cen, czasem na korzyść Steama, czasem na korzyść polskiej platformy. Jednak pamiętajmy, że steamowy przelicznik ostatecznie wcale nie musi mieć pokrycia w rzeczywistości (albo nie musi mieć zastosowania do wszystkich gier). Zresztą Piotr Karwowski, dyrektor zarządzający GOG.com, nie gwarantuje, że jego serwis będzie dużo tańszy – chyba że w przypadku starszych gier:

Cenę ustala wydawca – choć od tej reguły są wyjątki. Na GOG-u posiadamy dużo klasyki, której nie ma nigdzie indziej w cyfrowej dystrybucji, i w jej przypadku często prowadzimy rozmowę z wydawcą na zasadzie: „A tę grę to w jakiej cenie uważacie, że będzie dobrze ją sprzedać?”. Co innego, jeśli chodzi o zupełnie nowe premiery.

Aczkolwiek, jak pokazuje przykład Torment: Tides of Numenera, również w przypadku tegorocznych produkcji da się wytargować sporo niższe ceny niż na Steamie. Może z czasem tytuły takie jak Elex czy Divinity: Original Sin II też będą dostępne za mniejsze pieniądze?

Już bazowe ceny wielu kultowych gier na GOG-u są teraz bardziej niż kuszące, a co dopiero mówić, gdy zostaną dodatkowo obniżone o 50% czy 75% podczas pierwszej lepszej promocji? - 2017-10-24
Już bazowe ceny wielu kultowych gier na GOG-u są teraz bardziej niż kuszące, a co dopiero mówić, gdy zostaną dodatkowo obniżone o 50% czy 75% podczas pierwszej lepszej promocji?

Trzeba przy tym mieć na względzie, że katalogi GOG-a i Steama znacząco się od siebie różnią – nie tylko objętością, ale też stojącą za nimi filozofią. Choć stopniowo się to zmienia, na polską platformę trafia jeszcze niewiele tytułów AAA w dniu ich światowej premiery, z kolei wśród „indyków” prowadzi się ostrą selekcję. Ta ostatnia dotyczy tak jakości, jak i kryteriów gatunkowych – najmilej widziane są RPG i strategie tudzież tytuły w jakiś sposób odwołujące się do growej klasyki. Poza tym istotną częścią działalności GOG-a wciąż pozostaje przywracanie do sprzedaży starych pozycji (co stanowi notabene fascynujący proces, ale o tym opowiem Wam później).

Z kolei na Steamie, który jest dziś domyślnym kanałem pecetowej dystrybucji dla wydawców, ląduje wszystko jak leci. Jedyną barierę stanowi konieczność wpłaty 100 dolarów przez dewelopera na starcie (Steam Direct)... czyli de facto nie ma prawie żadnych przeszkód przed wrzuceniem na tę platformę dowolnego śmiecia.

Tak więc, mając na względzie powyższe różnice, nie dziwcie się, że w tabeli nie porównaliśmy cen najnowszych odsłon serii Call of Duty czy Assassin’s Creed, bo na GOG-u tych pozycji zwyczajnie nie ma (jeszcze?). Z drugiej strony nie możemy też zestawić kosztów zakupu takich gier jak Heroes of Might and Magic III, SWAT 4 czy Mafia – bo o tę klasykę Steamowi, w przeciwieństwie do GOG-a, nie chciało się postarać.

Każdy sobie Steama skrobie – czemu Fallout 76 ominie Steama?
Każdy sobie Steama skrobie – czemu Fallout 76 ominie Steama?

Kolejni wielcy wydawcy rezygnują ze współpracy ze Steamem, zamiast tego promując swoje własne platformy sprzedażowe i ekosystemy do odpalania gier. Czy i dlaczego Steam stanie się platformą dla indyków piszemy w tym tekście.

Polacy na Steamie - najpopularniejsze gry i jak wypadamy na tle innych krajów?
Polacy na Steamie - najpopularniejsze gry i jak wypadamy na tle innych krajów?

Liczba grających na Steamie stale rośnie a o sile platformy Valve w dużej mierze decydują także Polacy. W co gramy najchętniej? Przy czym spędzamy najwięcej czasu? Analizujemy profil polskiego gracza na Steamie na podstawie dostępnych danych.

Steam, Origin, Muve i CDP.pl - rozkwit elektronicznej dystrybucji w Polsce
Steam, Origin, Muve i CDP.pl - rozkwit elektronicznej dystrybucji w Polsce

2012 rok na pewno zapamiętamy za podjęcie widocznych kroków mających spopularyzowanie wśród polskich graczy dystrybucji elektronicznej. Czym próbowały nas przyciągnąć największe serwisy sprzedające cyfrowo gry?