Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 23 marca 2017, 15:35

autor: Góral

Całe wakacje wymiatał w Pou i się tego nie wstydzi (a powinien). Gra, kiedy tylko ma czas.

Steamowy Poszukiwacz Skarbów: Część IV – szalone ziemniaki i darmowe perełki

Awansując na kolejny poziom, nasz szambonurek jeszcze bardziej zwiększył swoją wydajność. Przed Wami 9 nowych perełek ze Steama, w tym m.in. dwie bardzo niepospolite gry logiczne, kilka miksów strategii z RPG oraz morskie bitwy w widoku FPP.

W ostatnich tygodniach bibliotekę Steama zasiliła kolejna porcja ciekawych gier niezależnych. Nie mogliśmy przejść obok nich obojętnie, więc ponownie wysłaliśmy naszego poławiacza, by wyłowił najciekawsze perełki. Wymęczony chłop wrócił do nas z dziewięcioma tytułami. Jedne są tańsze, inne droższe, po raz pierwszy w historii cyklu trafiły się też dwie produkcje darmowe. Krótko mówiąc, jest z czego wybierać. W ogóle mamy tego tyle, że nie zdążyliśmy już wspomnieć o niepolecanej pozycji. Czeka Was zatem porcja samych pozytywnych wrażeń. Zapraszamy do lektury.

Holy Potatoes! We’re in Space?! czyli ziemniaczane FTL: Faster Than Light

Holy Potatoes! We’re in Space?! w skrócie:
  1. Gatunek: gra przygodowa z elementami strategii
  2. Producent: Daylight Studios
  3. Cena: 14,99 euro – ok. 65 zł

Nieodłącznym elementem polskiej kuchni są ziemniaki. Spożywamy je gotowane, smażone, pieczone, gniecione, krojone, robimy z nich placki, frytki, chipsy, a w młodzieńczych latach niektórzy z nas zajadali się surowymi grulami, by dostać gorączki i nie iść do szkoły. Jak widać – kartofle mogą mieć mnóstwo zastosowań. W związku z tym dzisiejszy przegląd steamowych perełek rozpoczynamy do ziemniaczanego Holy Potatoes! We’re in Space?!.

Produkcje tę można nazwać mieszanką gry przygodowej, strategicznej oraz RPG. Naszym głównym zadaniem jest odnalezienie dziadka Jijiego. Został on porwany przez nikczemników z federacji Eclipse, ale zanim dane nam będzie go uwolnić, mamy do zrobienia szereg innych rzeczy.

Rozgrywka dzieli się na kilka głównych elementów. Pierwszym jest eksploracja losowo generowanego świata. Robimy to nie tylko po to, by odszukać dziadunia, ale także, aby zaopatrzyć się w niezbędne surowce. Są one potrzebne do opiekowania się naszym statkiem kosmicznym – bez niego ani nie odwiedzimy nowych miejsc, ani nie poradzimy sobie z wrogami. By pojazd był sprawny i skuteczny w walce, trzeba zatrudnić specjalistów, którzy zatroszczą się o tego typu niuanse.

Ostatnim punktem zabawy jest podzielona na tury walka. W każdej z potyczek wykorzystujemy posiadane uzbrojenie. Naturalnie to, czym dysponujemy, zależy od tego, co udało nam się znaleźć i wytworzyć. Niemniej można sobie postrzelać chociażby z wyrzutni rakiet czy bardziej futurystycznych dział elektromagnetycznych. Sama siła rażenia to jednak nie wszystko i bez obrania odpowiedniej taktyki możemy mieć problem w starciach z niektórymi przeciwnikami.

Ziemniaczana produkcja nie byłaby kompletna, gdyby nie była śmieszna. Choć jest to raczej humor niewyszukany, warto czytać wszystkie dialogi, bo można czasem trafić na prawdziwe perełki. Ponadto sama stylistyka Holy Potatoes! We’re in Space?! robi swoje. No po prostu nie da się smucić podczas grania w ten tytuł, więc jeżeli szukacie lżejszej, zabawniejszej wersji FTL: Faster Than Light, to trafiliście pod właściwy adres.

TWOIM ZDANIEM

Która perła najfajniejsza?

Hollow Knight
37%
Blackwake
19,4%
Holy Potatoes! We’re in Space?!
12,3%
Faeria
8,8%
Soda Dungeon
5,3%
Stories Untold
5,3%
Hidden Folks
4,4%
Pixel Privateers
4%
She Remembered Caterpillars
3,5%
Zobacz inne ankiety
Hollow Knight

Hollow Knight

Blackwake

Blackwake

Faeria

Faeria

Stories Untold

Stories Untold

Holy Potatoes! We're in Space?!

Holy Potatoes! We're in Space?!

Hidden Folks

Hidden Folks

Pixel Privateers

Pixel Privateers

Soda Dungeon

Soda Dungeon

She Remembered Caterpillars

She Remembered Caterpillars

Steamowy Poszukiwacz Skarbów: Część III – straszny horror, szalona strategia i 4X
Steamowy Poszukiwacz Skarbów: Część III – straszny horror, szalona strategia i 4X

Nasz szambonurek wyrabia coraz wyższą normę. Tym razem mamy dla Was osiem perełek wyłowionych spośród tony śmieci na Steamie, w tym świetny horror, kilka strategii i grę, w której wcielamy się w złego bohatera.

Steamowy Poszukiwacz Skarbów: Część II – wybraliśmy się w kosmos i zjedliśmy towarzyszy
Steamowy Poszukiwacz Skarbów: Część II – wybraliśmy się w kosmos i zjedliśmy towarzyszy

W drugiej odsłonie naszego cyklu, w którym polecamy mniej znane, ale bardzo dobre gry, przygotowaliśmy niespodziankę. Poza kilkoma sympatycznymi „indykami”, jest też... krytyka słabego hack'and'slasha.

Steamowy Szambonurek – wyławiamy niezależne gry perełki (m.in. ICEY, Poly Bridge, Slime Rancher)
Steamowy Szambonurek – wyławiamy niezależne gry perełki (m.in. ICEY, Poly Bridge, Slime Rancher)

Potop kiepskich gier trwa. Atakowani jesteśmy setkami marnych produkcji. Na ten zalew słabych tytułów odpowiedź może być tylko jedna – na ratunek wyrusza szambonurek, który podejmie się trudnego zadania wyłowienia prawdziwych pereł ze... Steama.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
23.03.2017 15:51
mastarops
72
Konsul

Soda Dungeon wyglądają jak najbardziej OK, jak tam mikropłatności? Da się grać w miarę bezstresowo nie wydając fortuny?

Co do Feria, wygląda fajnie i jestem dużym fanem karcianek, jednak jak ktoś lubi rywalizować z innymi graczami na wysokim poziomie w tego typu grach musi się przygotować na nieprawdopodobny grind (lub płacenie prawdziwej kasy). Jedną z lepszych pod tym względem gier jest Magic Duels, oparta o zasady trochę okrojona wersja Magic the Gathering, spokojnie można grać na wysokim poziomie nie nie płacąc. Osobiście mam wszystkie karty i odłożone golda na 2-3 kolejne dodatki (te wychodzą co 3 miesiące). Spokojnie można zdobyć 3 boosterki dziennie i co ważne karty w nowych boosterkach się nie powtarzają, więc mamy pewność, że zawsze powiększymy swoją kolekcję.

post wyedytowany przez mastarops 2017-03-23 16:04:09
23.03.2017 20:01
👍
odpowiedz
Sir Xan
90
Legend

Dla fanów metroidvania zdecydowanie polecam Hollow Knight!

24.03.2017 00:04
odpowiedz
3 odpowiedzi
petemut
28
Centurion

Faeria miała oficjalną premierę 2 tygodnie temu, i jak do tego po dłuższym czasie wróciłem, to z farmą kart nie ma problemu, Każdego dnia grając jakieś potyczki vs SI + coś w pvp (godzina, dwie) wpadają pakiety (chesty). Do tego dużym plusem jest możliwość wymiany (jeden raz) najrzadszej karty z otwieranego pakietu (szczególnie użyteczne gdy mamy komplet danej karty lub wpada coś słabawego/mało grywalnego), więc zbieranie kart idzie nawet sprawnie. Z tym „nieprawdopodobnym grindem” (pierwszy post) to raczej bzdura. Nie wiem jak jest teraz za wygrane w Pandorze (faeriowa arena), ale jeśli premiują granie podobnie jak w pozostałych trybach, to powinno być całkiem ok.

Dużym plusem jest obecność strony z taliami, więc początkujący mogą łatwo się zorientować co mają zbierać -> https://www.faeria.com/the-hub/decks

Polecam, fajna rzecz, każdy kto trochę gierczył w karcianki szybko załapie o co chodzi, bo choć kwestia ze stołem jest oryginalna, to same mechaniki w kartach są powszechnie spotykane i znane.

Jeszcze co do pierwszego postu, to Magic Duels nie jest żadną alternatywą dla Faerii, bo to jednak inne karcianki. Ta pierwsza to po prostu jakaś tam wersja MtG, a druga jest nastawiona na pozycjonowanie kart na stole, czego w MtG nie ma. To są zatem inne gry, nawet jeśli jakichś tam podobieństw się doszukiwać, to nie dotyczą one rdzenia rozgrywki.

24.03.2017 13:18
mastarops
72
Konsul

Nie ma grindu? Ile mniej więcej zajmuje zebranie wszystkich kart w grze? Pytam serio, z ciekawości.

25.03.2017 07:28
petemut
28
Centurion

Ile zajmuje zebranie wszystkich kart? Szczerze mówiąc nie wiem, bo jestem początkującym graczem, ale uważam że to pytanie jest źle postawione. Poprawnie ono powinno brzmieć: Ile czasu trzeba, żeby złożyć topowy deck z którym można się bić na najwyższym poziomie? Ja nie mając 40 godzin na liczniku mogę już złożyć sobie coś w rodzaju yellow rush (chyba jeden z tańszych bardzo dobrych decków) -

https://www.faeria.com/the-hub/deck/430-botg-modgnik-yellow-rush

albo w tej odmianie:

https://www.faeria.com/the-hub/deck/512-high-winrate-yellow-rush

Jakichś tam dosłownie 4-5 kart by mi z tego brakowało (m.in. tej legendy z pierwszego linku), ale mógłbym wszystko wycraftować. Fakt, że jak wróciłem do grania po paru miesiącach to miałem na koncie 20 pakietów do otwarcia, trochę kryształu do craftowania i 30k golda, czyli możliwość dokupienia następnych 30 skrzyneczek z kartami (czego w całości nie zrobiłem, bo lepiej sobie te pieniądze przeznaczyć na odblokowywanie pojedynków/kampani vs SI - dają chyba większą farmę). Nie pamiętam z jakiej okazji mi się to dostało, być może był jakiś event z okazji wyjścia z bety, a może każdy po premierze tyle dostaje na starcie? Mniejsza z tym, nawet bez tego farmienie pakietów idzie całkiem sprawnie. Nie ma porównania z tym co było w tamtym roku, gdzie jak pamiętam przy pandorze za parę wygranych pojedynków wpadła mi jakaś śmieszna ilość golda (teraz jeszcze Pandory nie sprawdzałem, ale wierzę że jest lepiej).

Jeszcze co do konkretnych talii, to ja sobie pogrywam bardzo zbliżonym do tego mid range greenem:
https://www.faeria.com/the-hub/deck/251-beginner-mid-range-green
Talia jest chyba najłatwiejsza do zbudowania dla początkujących i od niej warto zaczynać. Ja na razie po powrocie dużo pvp nie grałem (jakieś 7-8 pojedynków) i przegrałem tym tylko raz, i to dość pechowo. Nie wiem jaki jest limit dla tej talii tj. jak daleko można nią zajść w rankingu, ale sprawia wrażenie solidnej, więc dla zaczynających mogę ją śmiało rekomendować. Nie ma żadnego epika, więc można ją szybko zbudować bez craftowania (przynajmniej ja praktycznie nic nie craftowałem).

Reasumując, mimo niewielkiego stażu twierdzę, że można śmiało sobie pogrywać w Faerię bez wydawania kasy nawiązując walkę z najlepszymi (o ile skill na to pozwala, bo karty nie stanowią ograniczenia). Grałem w wiele różnych karcianek i chyba nigdy nie miałem poczucia, że tak szybko zbieram karty i mogę złożyć coś solidnego, jak teraz w Faerii. "Nieprawdopodobny grind" to był w początkowej fazie DoCa (przed dodatkiem Forgotten Realms), czy Nightbanesie (obydwie R.I.P.), gdzie było trzeba setek godzin, aby móc budować w miarę dobre talie. W tak wszędzie zachwalanym Gwincie też nie jest lekko. Przy Faerii, gdy wyfarmimy trochę kart w grach solo (vs. SI), to już powinniśmy coś sensownego zbudować do gry pvp.

Na pewno jeśli zaczynać granie w Faerię, to teraz jest do tego najlepszy okres, bo po pierwsze kart w grze nie ma przesadnie dużo (niespełna 300, więc do wyfarmienia są względnie łatwe, legend jest tylko 22, po 4 na frakcję + 6 neutralnych), a po drugie po wyjściu z bety wydawca zaczął trochę pracować na niwie marketingowej i frekwencja na serwerze jest nawet niezła (zdecydowanie lepsza niż była kiedyś), w czym też zasługa premiery na iOSa (na androida ma być w przyszłości), co oznacza że dość łatwo trafić na graczy o porównywalnym do naszego poziomie.

25.03.2017 13:11
mastarops
72
Konsul

@petemut
Dzięki za odpowiedź, nie powiem zachęciłeś mnie, być może spróbuję. Pytałem o wszystkie bo lubię zmieniać talie - te szybko mi nienudzącą, często wolę robić coś fajnego a wygrywać dużo zadziej za to w lepszym stylu ;) Poza tym mam coś takiego, ze nie odpuszczam puki nie zbiorę ich wszystkich.

25.03.2017 07:43
1
odpowiedz
petemut
28
Centurion

Co do innych indyków, to warto zwrócić uwagę na Battle Brothers, który wczoraj wyszedł z early accesu, i w komentach ma na dzień dobry grubo ponad 90% pozytywów - http://store.steampowered.com/app/365360/ Wygląda na solidną strategię.

post wyedytowany przez petemut 2017-03-25 07:44:15
25.03.2017 08:36
odpowiedz
12dura
46
Edgelord

Hollow Knight, ludzie jaka ta gra jest dobra, najlepsza platformówka od wielu lat, trudna, piękna i długa, mi jednorazowe przejście zajęło 30 godzin.

25.03.2017 12:25
odpowiedz
Taumantis
38
Chorąży

więcej podstron.... teraz się dziwić że ludzie adblocki mają...

25.03.2017 13:13
odpowiedz
mastarops
72
Konsul

Soda Dungeon nie polecam, zainstalowałem przedwczoraj na telefonie wieczorem i mam już ok 20 godzin na liczniku, wciąga :/ Tyle, ze przez większość czasu telefon sobie leży po prostu i gra gra się sama.

post wyedytowany przez mastarops 2017-03-25 13:13:57
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze