Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 4 maja 2015, 15:27

autor: Krzysztof "Draug" Mysiak

Gracz, fantasta, bibliotekarz. Entuzjasta dobrych opowieści, intensywnych strzelanin i samochodówek.

Najgorsze gry ze świata Star Wars - ranking Gwiezdnych Wtop

Dzień Gwiezdnych Wojen powinien być świętem radości. Postanowiliśmy jednak nieco nagiąć konwencję i przypomnieć przy tej okazji gry oparte na marce Star Wars, które być może powinny wręcz zostać wymazane z kart historii.

Pierwsze zarejestrowane użycie frazy, która zapoczątkowała Dzień Gwiezdnych Wojen – „May the Fourth be with you” – nastąpiło w roku 1979 (i ma związek z datą wyboru Margaret Thatcher na premiera Wielkiej Brytanii), jednak święto to obchodzone jest przez fanów Star Wars raczej od niedawna. Jako że Gwiezdne wojny na dobre zadomowiły się we wszystkich już chyba aspektach życia, my również postanowiliśmy uczcić poświęcony im dzień. Nie będziemy jednak radować się i wspominać po raz n-ty tego, co jako najlepsze przybyło z „galaktyki daleko, daleko stąd” na nasze maszyny do grania. Zamiast tego zdecydowaliśmy się troszkę zagrać miłośnikom Sithów i Jedi na nosie – przed wami najgorsze gry osadzone w uniwersum wykreowanym przez George’a Lucasa. Wydobyliśmy z odmętów prawie 40-letniej historii marki strategie, zręcznościówki, bijatyki i inne produkcje, do powstania których firma LucasArts być może nie powinna była nigdy dopuścić.

Gdzie jest KotOR 3? Gwiezdne wojny wciąż nie mogą poradzić sobie z klątwą
Gdzie jest KotOR 3? Gwiezdne wojny wciąż nie mogą poradzić sobie z klątwą

Po skasowaniu kolejnej gry z uniwersum Gwiezdnych wojen tłumy chwyciły za pochodnie i ruszyły na siedzibę EA. Ale choć „Elektronicy” mają sporo za uszami, kłopoty tej marki w świecie gier trwają znacznie dłużej.

Pechowe Gwiezdne wrota – gdzie się podziały dobre gry z uniwersum?
Pechowe Gwiezdne wrota – gdzie się podziały dobre gry z uniwersum?

Marka Gwiezdne wrota wydawała się mieć wszystko, co potrzebne do stworzenia świetnej gry science-fiction. Dlaczego więc nie ma dobrych tytułów opartych na przygodach zespołu SG-1 i czy istnieje jakakolwiek szansa na zmianę tej sytuacji w przyszłości?