Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 6 stycznia 2015, 13:00

autor: Adrian Werner

Kiedy dogonią konsole – krótka historia grafiki w grach mobilnych

Dynamika rozwoju urządzeń mobilnych może wprawiać w osłupienie. Jeszcze niedawno mogliśmy zagrać na nich w proste produkcje, a już dzisiaj oprawa wielu tytułów na iOS czy Androida stoi na poziomie konsol i pecetów.

Ludzie kochają gry, więc te są tworzone praktycznie na każdy sprzęt elektroniczny. Do niedawna jednak produkcje przeznaczone na urządzenia mobilne były bardzo prymitywne, wypadały słabo nawet w porównaniu z prostymi tytułami przeglądarkowymi. To zaczęło powoli ulegać zmianie trochę ponad dekadę temu, a trend ku coraz bardziej zaawansowanym projektom radykalnie przyspieszył wraz z nadejściem ery smartfonów.

Dzisiaj najdroższym grom mobilnym niewiele brakuje do tytułów, które jeszcze kilka lat temu budziły zachwyt graczy konsolowych, a tempo rozwoju mocy przenośnych urządzeń przyprawia o zawrót głowy. To doskonała okazja, aby poświęcić trochę czasu na przyjrzenie się sytuacji mobilnej grafiki.

Prehistoria

Pierwsza telefoniczna wersja Snake’a. - 2015-01-07
Pierwsza telefoniczna wersja Snake’a.

Korzenie gier mobilnych leżą w kalkulatorach produkowanych przez firmę Texas Instruments na początku lat 90. ubiegłego wieku. Urządzenia posiadały czarno-białe ekrany z rozdzielczością 96×64 pikseli i wypadały blado w porównaniu z pierwszym Gameboyem. Nie przeszkodziło to jednak wielu deweloperom w tworzeniu na te kalkulatory całkiem sympatycznych gier, z których najbardziej popularną okazał się legendarny dzisiaj Snake.

Kilka lat później, gdy w 1997 roku inżynier firmy Nokia przeniósł tytuł na Nokię 6110, ta sama produkcja na dobre rozpoczęła również modę na gry telefonowe. Mały ekranik i grafika złożona z kilku pikseli nie przeszkodziły w odniesieniu ogromnego sukcesu, który zaowocował siedmioma kontynuacjami. Początkowo gry musiały być preinstalowane na urządzeniach, ale wprowadzenie protokołu WAP umożliwiło pobieranie ich przez Internet i rozpoczęło lawinę, która do dzisiaj się nie zatrzymała i z każdym rokiem nabiera coraz większego rozpędu.

Siberian Strike i JAMDAT Bowling były doskonałymi przykładami tego, jaki skok jakościowy oferowała Java. - 2015-01-07
Siberian Strike i JAMDAT Bowling były doskonałymi przykładami tego, jaki skok jakościowy oferowała Java.

Dalszy rozwój podążał szlakiem przetartym przez starsze platformy. Urządzenia mobilne robiły się coraz bardziej potężne, a gry zyskiwały na złożoności. Wielkim przełomem okazał się rok 2002, kiedy to do sprzedaży trafiły pierwsze telefony wspierające biblioteki Java, a konkretnie specjalną jej wersję znaną jako Java 2 Micro Edition (w skrócie J2ME). Deweloperzy wreszcie mogli opracowywać produkcje z płynną animacją, co otworzyło przed nimi możliwość tworzenia w praktycznie dowolnym gatunku.

W 2003 roku standardem stały się kolorowe telefony komórkowe, a japońscy deweloperzy zaczęli wypuszczać coraz porządniejsze gry trójwymiarowe. Jednocześnie rynek zaliczył pierwszą poważną katastrofę, jaką okazała się Nokia N-Cage. W założeniu urządzenie miało łączyć telefon z możliwościami konsoli przenośnej. Problem w tym, że w żadnej z tych funkcji nie sprawdzało się dobrze. Cały projekt był jednak kolejnym dowodem na szybko zwiększający się poziom skomplikowania produkcji mobilnych i porażka inicjatywy firmy Nokia nie zatrzymała postępu w tej dziedzinie.

Ridge Racer 3D i Extreme Air Snowboarding były jednymi z pierwszych udanych eksperymentów z trójwymiarem. - 2015-01-07
Ridge Racer 3D i Extreme Air Snowboarding były jednymi z pierwszych udanych eksperymentów z trójwymiarem.

Kolejne lata stanowiły okres dalszej ewolucji. W produkcje mobilne inwestowano coraz większe pieniądze, gry stawały się bardziej zaawansowane i przede wszystkim znacznie ładniejsze. Na rynek weszła większość dużych firm znanych z konsol i pecetów, co zaowocowało licznymi telefonowymi adaptacjami popularnych marek.

Co więcej, z każdym rokiem te adaptacje stawały się coraz lepsze i ostatecznie osiągnęły poziom, który nie umożliwiał im co prawda konkurowania z pierwowzorami, ale był jednocześnie na tyle wysoki, aby fani serii mogli się dobrze bawić. W rzeczywistości powoli nadchodził kres tradycyjnych komórek, przynajmniej jako platform do grania, gdyż na horyzoncie zaczęły majaczyć znacznie lepiej nadające się do tego smartfony.

N-Gage ostatecznie poniosło porażkę, ale zanim padło, dało nam najlepsze trójwymiarowe gry, na jakie stać było rynek mobilny przed nastaniem ery smartfonów, takie jak widoczne na powyższych screenach The Elder Scrolls Travels: Shadowkey. - 2015-01-07
N-Gage ostatecznie poniosło porażkę, ale zanim padło, dało nam najlepsze trójwymiarowe gry, na jakie stać było rynek mobilny przed nastaniem ery smartfonów, takie jak widoczne na powyższych screenach The Elder Scrolls Travels: Shadowkey.
Half-Life 2

Half-Life 2

Trine 2

Trine 2

Half-Life 2: Episode One

Half-Life 2: Episode One

Vainglory

Vainglory

Godfire: Rise of Prometheus

Godfire: Rise of Prometheus

Republique Remastered

Republique Remastered

Infinity Blade III

Infinity Blade III

Battle Supremacy

Battle Supremacy

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
06.01.2015 14:02
adwienc057
25
Legionista

Śmieszą mnie ludzie, którzy od kilku lat wieszczą upadek konsol, a te nadal trzymają się bardzo dobrze. Ludzie muszą zrozumieć, że jedno nie zastąpi drugiego, mobile do popierdółek typu Cut the Rope, a konsole do dużych gier. Na smartfonach nikt nie wyda na grę 150zł, tak samo na konsolach za Cut the rope mało kto by dał nawet 5zł, bo takie gry po prostu do konsol nie pasują. Lepsza grafika nie pomoże smartfonowym grom, bo grając w nie nikt nie wymaga niesamowitej oprawy, to takie mydlenie oczu, bo gry tam nic ciekawego nie oferują, a komfort sterowania znany z konsol i PC jest nieosiągalny dla ekranów 6, 7 czy nawet 12 cali w dodatku z dotykowymi ekranami.

06.01.2015 14:35
odpowiedz
Zdzichsiu
58
Ziemniak

Najlepszy na komórkach i tak pierwszy Snake ;) Nie wiem jak ktoś może grać na ekranach dotykowych. To jest strasznie niewygodne i mało precyzyjne.

06.01.2015 15:04
👍
odpowiedz
kokoju
82
Magic Apple

Oczywiście że smartfony i konsole w końcu się zrównają, ponieważ tylko kwestią czasu jest aż jedne i drugie przejdą na mistyczna chmurę, będą korzystać z rozwiązań typu PSN, Azure itd. a wtedy podzespoły nie będą miały większego znaczenia i nowe tytuły będą wychodzić równocześnie na jedno i na drugie.

Natomiast w bliższej perspektywie granie na smartfonach i tabletach to już potęga. Co prawda w kontekście wielkich gier AAA na tych platformach najczęściej mówi się jedynie o jakiś konwersjach z innych platform (chociażby GTA czy ostatnio KOTOR) niemniej zapowiedziano już chociażby specjalnego, wysokobudżetowego Final Fantasy tylko na mobile, Gameloft co roku będzie rzucało nowymi tytułami, EA/2K też z roku na rok będzie coraz bardziej dopieszczał sportówki (jest nawet przecież wersja Frostbite na mobilne granie, z czego EA na pewno skorzysta niedługo, Battlefield na Androida/iOS'a?) a to tylko lakoniczne przykłady. Można nie lubić grać na ekranie dotykowym, nabijać się z pomysłu podłączenia kontrolera do telefonu, tyle tylko że takie są realia, są ludzie którzy liczą z wytęsknieniem na chociażby GTAIV na swojego iPhona...i się najprawdopodobniej szybko go doczekają, tak swoją drogą

06.01.2015 15:12
😊
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Na smartfonach nikt nie wyda na grę 150zł
Oj zdziwilbys sie ile kasy ludzie wydaja na gry na smartfonach i tabletach (nie ZA gry, bo te zwykle sa za darmo, ale NA gry).

06.01.2015 15:15
odpowiedz
mateo91g
74
Konsul

Space Impact w którego grałem na Nokii 3310 - to była gra ;p

06.01.2015 15:32
odpowiedz
KapCioch
66
Generał

A ja mam pytanie. Czy w te tytuły da radę jakoś grać na pc? Wiele z gier mobilnych z androida odpaliłbym z większą chęcią niż najnowsze tytuły z klasycznych platform.

06.01.2015 15:44
odpowiedz
Amazing_Maurice
77
Pretorianin

adwienc057, sprawdź co pisali ludzie 10-15 lat temu na temat elektronicznej rozrywki i skonfrontuj to z rzeczywistością ;) Biorąc pod uwagę jeszcze szybszy rozwój tej gałęzi rozwywki to na Twoim miejscu nie byłbym taki pewny swoich słów.

06.01.2015 15:54
odpowiedz
gnoll
106
Simple Man

KapCioch

Skoro są emulatory konsol, to są i emulatory Androida. Wygogluj sobie.

06.01.2015 16:38
odpowiedz
divton
16
Legionista

Kiedy smartfony dogonią konsole? Nigdy. Kiedy pojawi się nowa generacja smartfonów pojawi się też nowa generacja konsol. Tu kwestią jest zużycie energii. Topowe komutery pobierają kilkaset watów energii, Konsole kilkadziesiąt watów, smartfony i tablety tylko kilka watów. Po co komu smartfon z super grafiką jak na laptopach który na baterii działa max 30 minut bądź ma baterie ważącą pół kilograma. Smartfony są 10 lat za mocnym PC. Tyle lat potrzeba aby opracować technologie pozwalające osiągnąć taką samą moc przy małym żużyciu energii. Z tym że różnice w grafice będą maleć. Taki Far Cry 1 jest z 2004 roku i nadal jest ładny. Smartfony mają dość mocy aby taką gre uciągnąć. GTA San Andreas z 2005 roku.
Jak będzie wyglądać przyszłość? Crysis jest z 2007 roku, GTA IV z 2008 roku. Tak mogą wyglądać gry. Ograniczeniem jest tylko budżet produkcji. A dalsza przyszłość. Powstanie system wspólny dla wszystkich urządzeń. Smartfony, tablety, komputery, TV i co tam jeszcze wymyślą będą działać pod takim samym sytemem, kilkoma kliknięciami będziesz mógł odpaloną gre/program przenieść na inne urządzenie i tam kontynuować. Odpalisz w domu na komputerze takie najnowowsze GTA, pograsz troche z detalami na max, potem wyjdziesz, jadąc autobusem będziesz kontynuować gre na niskich detalach na swoim smartfonie.

Miałem i nadal mam Nokie N-gage, to jest smartfon. Jeden z pierwszych Nokii. System to Symbian v1. Gry z tej konsolki w większości działały też na innych smartfonach z Symbianem v1 i v2. Na tej konsolce przeszedłem Tomb Raider 1 (gra na PC z 1995 roku działa na smartfonie z 2003 r roku), Doom-a i wiele innych świetnych gier. Nokia potrafiła robić swietne telefony i smartfony ale na oprogramowaniu dawała ciała. Symbian v2 nie był w pełni kompatybilny z v1 (np. v1 obsługiwał 4 tysiące kolorów a v2 64 tysiące i były problemy z wyświetlaniem aplikacji pisanych na v1). v3 był niekompatybilny z wcześniejszymi wersjami (bo np. wprowadzono obsługę różnych rozdzielczości ekranu). Każdy kolejny system nie wspirał aplikacji pisanych na wcześniejsze wersje. Nie można było wgrywać nowych systemów na starsze smartfony. A kiedy wraz z N95 wprowadzono układy 3D w smartfonach (wcześniej tym zajmował się główny procesor) to niewykorzystano tego. Platforma N-gage 2 nie korzystała z akceleracji 3D mimo że większość urządzeń na których działała takie miały. A potem pojawił sie iOS i Android które od początku wspierały układy 3D, dzięki czemu działały płyniej ma nowsze wersje zapewniały wsparcie dla wcześniejszych wersji. Nokia odpowiedziała nową wersją symbiana która oczywiście nie było kompatybilna z wcześniejszą wersją. I całe N-gage 2 poszło do kosza.

06.01.2015 16:59
odpowiedz
Martius_GW
58
Generał

Oczywiście że smartfony i konsole w końcu się zrównają, ponieważ tylko kwestią czasu jest aż jedne i drugie przejdą na mistyczna chmurę, będą korzystać z rozwiązań typu PSN, Azure itd. a wtedy podzespoły nie będą miały większego znaczenia i nowe tytuły będą wychodzić równocześnie na jedno i na drugie.
Wypluj te słowa! Liczę, że to tego nie dojdzie bo ludzie i tak nie chcieli pierwotnej wersji xbox one. Miniaturyzację rozumiem chociaż do tego jeszcze daleka droga. Grania w "chmurze" (czyli po prostu stream) to kiepskie rozwiązanie z powodu samej infrastruktury. Oprócz tego to w praktyce najgorsza forma drm.

06.01.2015 18:00
odpowiedz
Kamook
44
Pretorianin

Asphalt 8: Airborne ukazało się również na Windows 8 dla urządzeń x86/x64.

06.01.2015 21:56
odpowiedz
xsas
122
SG-1

@Martius_GW
"Grania w "chmurze" (czyli po prostu stream) to kiepskie rozwiązanie z powodu samej infrastruktury."
Nie tylko z tego powodu. Wystarczy pomyśleć co taka np. Nvidia zrobi? przecież dostarczają hardware do różnych sprzętów (czy to konsole/PC, czy tablety/smartfony) i niby tak łatwo zrezygnują z wielkiej kasy jaką na tym trzepią?

Przecież skoro mamy stream (aka chmura) to po co mocny sprzęt? skoro będzie on tylko odbiornikiem, bo cała reszta przetwarzana będzie po stronie serwera. Stąd tez pozwalam sobie na prorokowanie, że gra w chmurze nie osiągnie przewagi nad tym tradycyjnym, gdzie trzeba mieć mocny sprzęt (o ile w ogóle się przyjmie - chyba, że w grach pokroju MMO) Inną kwestią są np. wszelkiej maści mody do gier, która to scena moderska by upadła, itd. itd.
Tak więc w konsekwencji gra w chmurze przyniesie więcej szkód niż pożytku. I tym optymistycznym akcentem kończę wywód. ;p

07.01.2015 15:24
odpowiedz
swiki
48
Pretorianin

KapCioch Przerobili Deus Ex:The Fall na PC to ludzie nie wiedzieli co kupują, bo pewnie myśleli, że to nowy Deus Ex i płakali, że kiepska grafika i rozwiązania.
Co do samych gier. Brakuje czegoś ciekawego i "Dużego" Oczywiście Gameloft wydaje masowo kopie znanych tytułów (N.O.V.A kopią HALO, Modern Combat to Call of Duty, Blackstab to Assassin's Creed, Gangstars kopią GTA, Shadow Guardian to Uncharted itd.) Świetnie graficznie wygląda Horn albo Shadowgun nie wspomniane wyżej. Również remake GTA III, Vice City, San Andreas albo Maxa Payne'a nie różnią się niemal niczym (jak już to sa poprawione) od pierwowzorów (tego też nie wspomnieli) Skoro można wydać tak złożoną grę fabularnie, rozmiarowo i możliwościami jakie oferuje GTA SA to na 100% dałoby radę stworzyć coś oryginalnego, z dobrą fabułą i ciekawymi propozycjami jeśli chodzi o sterowanie. Do tego jeszcze nie doszło, jak na razie same remake'i, klony innych, większych tytułów albo pomniejsze produkcje takie jak "Cut the Rope" albo "Temple Run"

07.01.2015 16:41
odpowiedz
Absolem
52
Pretorianin

Ahhh, fajnie przeczytać sobie taki artykuł i zdać sprawę, że pamiętam czasy pierwszych gier na komórkach ^_^ Choć byłem gówniarzem, to jednak :P

A co do samych gier, dla mnie takie wypaśne produkcje nie mają sensu. Ja traktuję gry na smarcie jako odskocznie i zabijacze czasu. Więc najlepiej do tego się sprawdzają jakieś takie proste gierki jak np. Subway Surf, Fruit Ninja czy nawet Minecraft PE, a nie konwersja BioShock czy HL 2:P No ale co kto lubi, pewnie jest popyt skoro robią :) Ale jednak wolę takie ambitniejsze produkcje rozgrywać na monitorze mojego PC, gdzie mogę lepiej się skupić i wczuć w to wszystko.

07.01.2015 17:03
odpowiedz
KochamKonsole
35
Generał

Gry mobilne. Kiedy dogonią konsole? - Nigdy. Choćby się ci twórcy zesrali za przeproszeniem mówiąc, nie podrobiliby nawet The Getaway z 2004 roku.

08.01.2015 01:00
odpowiedz
FanGta
92
Generał

Dlaczego wiekszosc gier jest tylko na IOSa?

08.01.2015 21:30
odpowiedz
MrGregorA
77
Generał

58 --> bo to lepszy system, hihihi

a tak na poważnie, to jest tak jak z konsolami o Pctami - zarabiamy na konsolach, a potem wydamy na pc. angry birds nadal jest na ios platne, a na androidzie (chyba) od zawsze było darmowe. mimo, to na iosie sie swietnie sprzedawalo i nikt nie robil burd

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze