Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać Artykuły PREMIUM

Publicystyka

Publicystyka 30 października 2014, 14:00

Angry Birds i Rovio – fenomen Wściekłych Ptaków z Finlandii

Studio Rovio nie zwalnia tempa. We wrześniu zadebiutowała gra Angry Birds Stella, a na Androidzie właśnie pojawiła się kolejna produkcja: Angry Birds Transformers. To dobry moment, aby zbadać korzenie fenomenu Wściekłych Ptaków.

Spis treści

Pamiętam, jak będąc licealistą, zabiegałem o względy młodej damy, która przejawiała zainteresowanie grami i fantastyką. Postanowiłem zwrócić jej uwagę przy pomocy wyjątkowo fascynującego fragmentu książki Ciekawe czasy Terry’ego Pratchetta. Pech mój polegał na tym, że niewiasta była akurat zajęta nie czym innym, a grą w Angry Birds. Jak nietrudno odgadnąć, próba zakończyła się sromotną klęską – ogrom humoru drzemiącego w Świecie Dysku na nic zdał się w starciu z rozgniewanym ptactwem, szybującym raz po raz ku konstrukcjom wzniesionym przez nieprzyjacielskie świniaki. Srożyłem się wtedy na niepowodzenie poniesione z powodu „głupiej minigierki na telefony”, a przecież „głupia minigierka” miała wkrótce dać początek jednej z najbardziej kasowych serii na urządzeniach mobilnych. Mało tego, Angry Birds stało się swego rodzaju kulturowym fenomenem, wyrastając poza smartfony i tablety i wdzierając się w powszechną świadomość za sprawą zabawek, filmów animowanych, książek, atrakcji w parkach rozrywki, a nawet… prac o podłożu religijnym.

Jeśli wybierając nazwę Rovio (po fińsku „stos pogrzebowy”), twórcy wieszczyli sobie rychły kres istnienia, to grubo się pomylili. - 2014-10-30
Jeśli wybierając nazwę Rovio (po fińsku „stos pogrzebowy”), twórcy wieszczyli sobie rychły kres istnienia, to grubo się pomylili.

Płonie ognisko w Finlandii…

Historia Rovio sięga roku 2003 i rozpoczyna się od Heda i jego dwóch kolegów z uczelni… No dobra, pewnie i tak nie uwierzycie, że za sukcesem Wściekłych Ptaków stoi nasz gwiazdor z ekipy tvgry.pl, więc lepiej opowiem, jak to było naprawdę. Cofnijmy się o jedenaście lat i przenieśmy do Helsinek. Wszystko zaczęło się latem, kiedy Niklas Hed, Jarno Väkeväinen i Kim Dikert –– trzech zaprzyjaźnionych studentów tamtejszej politechniki –– postanowiło wziąć udział w demoscenowej imprezie Assembly, organizowanej od 1992 roku. W ciągu kilku dni trwania wydarzenia chłopaki stworzyli grę zatytułowaną King of the Cabbage World – jedną z pierwszych produkcji na telefony, oferującą tryb wieloosobowy rozgrywany w czasie rzeczywistym. Trio wystąpiło wtedy w zespole nazwanym Rapture Seekers i zgarnęło pierwszą nagrodę w kategorii gier mobilnych. Wobec osiągniętego sukcesu studenci zaczęli zastanawiać się, jak spożytkować swoje nieprzeciętne umiejętności.

Główna siedziba Rovio w fińskim mieście Espoo (nieopodal Helsinek). - 2014-10-30
Główna siedziba Rovio w fińskim mieście Espoo (nieopodal Helsinek).

W sukurs przyszedł im wtedy po raz pierwszy Peter Vesterbacka, pracujący wówczas w firmie HP (która była jednym ze sponsorów rzeczonego konkursu, do spółki z Nokią). Zasugerował on młodym deweloperom: „A może byście tak założyli firmę?”. I tak też uczynili. Powstało Relude – mała spółka produkująca mobilną drobnicę, czyli jeden z wielu podobnych tworów, jakie miały wkrótce zacząć wyrastać w różnych zakątkach globu niczym grzyby po deszczu. Hed, Väkeväinen i Dikert na wstępie podzielili się grą King of the Cabbage World z firmą Sumea (która przemianowała tę pozycję na Mole War), a następnie zajęli się produkcją nowych dzieł. Nazwy większości z nich zginęły w pomroce dziejów. Sytuacja uległa zmianie i Relude zaczęło powolną wspinaczkę ku wielkości w 2005 roku, gdy spółka otrzymała pokaźny zastrzyk gotówki od Kaja Heda, wujka Niklasa – innymi słowy, zyskała swojego anioła biznesu, który zarazem stał się ważnym członkiem zarządu. Wtedy to firmę przemianowano na Rovio Mobile, czyli, w wolnym tłumaczeniu z fińskiego i angielskiego, „mobilne ognisko” lub „mobilny stos pogrzebowy”.

Do pięćdziesięciu dwóch razy sztuka

Pomoc ze strony starszego Heda pozwoliła chłopakom zatrudnić dodatkowy personel (liczba pracowników podskoczyła w niedługim czasie do kilku dziesiątek), a także zaistnieć na arenie międzynarodowej. Rovio zaczęło tworzyć większe gry na Javę, nierzadko we współpracy z gigantami pokroju Electronic Arts czy Namco. Spod ręki omawianego dewelopera wyszły tytuły takie, jak Need for Speed: Carbon, Burnout, Darkest Fear, Desert Sniper, Shopping Madness, Sumea Ski Jump czy SWAT: Elite Troops. Mamy tu całkiem szeroki przekrój gatunkowy, obejmujący różne zręcznościówki, strzelanki (również o zabarwieniu taktycznym), proste strategie, gry wyścigowe, logiczne i spotowe, a także horrory. Do grudnia 2009 roku Rovio stworzyło w sumie 51 gier. Większość z nich okazała się bardzo przyzwoitymi produkcjami, ze średnimi ocenami rzędu 80% i spora część osiągnęła sprzedaż na poziomie od 500 tysięcy do miliona kopii. Niemniej, wartości te nie były wystarczające, by firma mogła utrzymać się przy życiu na dłuższą metę.

Krzysztof Mysiak

Krzysztof Mysiak

Z GRYOnline.pl związany od 2013 roku, najpierw jako współpracownik, a od 2017 roku – członek redakcji, znany także jako Draug. Obecnie szef Encyklopedii Gier. Zainteresowanie elektroniczną rozrywką rozpalił w nim starszy brat – kolekcjoner gier i gracz. Zdobył wykształcenie bibliotekarza/infobrokera – ale nie poszedł w ślady Deckarda Caina czy Handlarza Cieni. Zanim w 2020 roku przeniósł się z Krakowa do Poznania, zdążył zostać zapamiętany z bywania na tolkienowskich konwentach, posiadania Subaru Imprezy i wywijania mieczem na firmowym parkingu.

więcej