Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość sprzęt i soft 17 czerwca 2015, 21:10

autor: Draug

Sony nie planuje wstecznej kompatybilności dla PS4 ani gier AAA dla PS Vity

Dziennikarze obecni na targach E3 wykorzystali nadarzającą się okazję, by zasypać szychy z Sony pytaniami o politykę firmy w odniesieniu do tego, co pokazano – albo raczej czego nie pokazano – na jej niedawnej konferencji. Poruszono kwestię zapowiedzianej przez Microsoft wstecznej kompatybilności Xboksa One i tytułów ekskluzywnych na PlayStation Vitę.

Targi E3 stały się, jak zawsze, świetną okazją dla dziennikarzy, by uganiać się za kierownictwem największych firm w branży gier i nękać je pytaniami o rozmaite ważne sprawy. Rzecz jasna, musiało to spotkać także (czy może nawet: przede wszystkim) szychy z Sony. Żurnaliści z serwisów MCV i IGN dopadli kogo trzeba, by poprosić o komentarz w sprawie tego, czego zabrakło na konferencji japońskiego giganta – odniesienia do obiecanej przez Microsoft wstecznej kompatybilności Xboksa One oraz zapowiedzi nowych dużych tytułów na handheld PlayStation Vita.

Sony nie zamierza „małpować” rozwiązań konkurencji. A szkoda, bo za wsteczną kompatybilność pewnie niejeden posiadacz PS4 oddałby nerkę. - Sony nie planuje wstecznej kompatybilności dla PS4 ani gier AAA dla PS Vity - wiadomość - 2015-06-17
Sony nie zamierza „małpować” rozwiązań konkurencji. A szkoda, bo za wsteczną kompatybilność pewnie niejeden posiadacz PS4 oddałby nerkę.

Wsteczna kompatybilność PlayStation 4

Nie owijając w bawełnę – Sony nie zamierza iść w ślady Microsoftu w kwestii wstecznej kompatybilności. A przynajmniej takiej odpowiedzi na pytanie redaktora z MCV udzielił Jim Ryan, prezes PlayStation Europe. Szef europejskiego oddziału wyraził przy tym pewne wątpliwości, czy to, co planują „zieloni”, faktycznie będzie tak wspaniałe, jak wynika z konferencyjnej zapowiedzi:

”To był dość złożony komunikat i nie jestem pewien, czy został w pełni zrozumiany. Podejrzewam, że w tej opowieści może być parę niespodziewanych zwrotów akcji. Ale zobaczymy.”

Mimo to Ryan nazwał decyzję Microsoftu „logicznym podejściem”. Na temat polityki swojej firmy wypowiedział się z kolei następująco:

”My obieramy po prostu inny kierunek. Jeśli chodzi o oprogramowanie [software] – a nie mówimy tutaj o sprzęcie [hardware] – staramy się skupić nasze zasoby i wysiłki na tym, co obiecaliśmy na początku – że stworzymy konsolę, która wybiega w przyszłość i łączy użytkowników. Stawiamy na takie rozwiązania jak SharePlay, granie w trakcie pobierania czy wstrzymywanie/wznawianie rozgrywki.”

”Kierujemy się po prostu w dwie różne strony. Niestety, na świecie nie ma tylu programistów, by dało się zrobić wszystko dla każdego. Właściciele platform sprzętowych muszą podejmować pewne decyzje – my robimy tak, oni inaczej. Ich wybór jest w pełni uzasadniony i nasz też jest. W pewnym sensie to nawet dobrze, że istnieją rozbieżności między konsolami. Gracze sami zadecydują, który kierunek bardziej im pasuje. Poza tym mamy doświadczenie ze wsteczną kompatybilnością. Pierwsze modele PlayStation 3 były kompatybilne z PlayStation 2 i wiem, że wiele osób domaga się tej funkcjonalności… ale tak naprawdę jej wykorzystanie nie jest wcale tak masowe.”

Prawdę mówiąc, tłumaczenie to jest trochę mętne. Najbardziej prawdopodobną przyczyną tego, że Sony nie interesuje wsteczna kompatybilność, jest PlayStation Now – abonamentowa usługa streamingowa, która pozwala przesyłać obraz ze starych gier na ekran naszego telewizora. Na razie działa ona w Stanach Zjednoczonych i jest wstępnie testowana w Wielkiej Brytanii. Tutejszym posiadaczom PlayStation 4 pozostaje więc mieć nadzieję, że funkcja ta dotrze również do Polski… i że nie będzie tak droga, jak jest obecnie w Zjednoczonym Królestwie (np. 5 funtów za dwa dni lub 10 funtów za miesiąc ogrywania jednego tytułu z PlayStation 3). Na szczęście brytyjskie ceny podobno mają jeszcze ulec zmianie pod wpływem opinii użytkowników.

Quo vadis, PlayStation Vito? - Sony nie planuje wstecznej kompatybilności dla PS4 ani gier AAA dla PS Vity - wiadomość - 2015-06-17
Quo vadis, PlayStation Vito?

Tytuły ekskluzywne na PlayStation Vitę

Każdy, komu los ostatniego handhelda firmy Sony leży na sercu, z pewnością spostrzegł, że na tegorocznej konferencji Sony nie zapowiedziano żadnego tytułu powstającego specjalnie z myślą o PlayStation Vicie – użytkownicy konsolki mogą co najwyżej liczyć, że otrzymają „przy okazji” parę niedużych gier, które akurat wychodzą na PlayStation 4 (vide World of Final Fantasy).

Serwis IGN postanowił zweryfikować u samego źródła obawy płynące z takiego stanu rzeczy. Shuhei Yoshida, szef wszystkich szefów w Sony, wyjaśnił, że na targowym pokazie zabrakło Vity, bo po prostu było zbyt dużo ciekawszych rzeczy do zaprezentowania. Przy okazji potwierdził jednak niepokojące przypuszczenia:

”Szczerze mówiąc, nie sądzę, aby nasze studia [first-party] miały jeszcze tworzyć duże produkcje AAA na PlayStation Vitę.

Na szczęście możemy jeszcze liczyć na inne studia [third-party] i ich duże tytuły… ale jest to raczej płonna nadzieja. Jak przyznał sam Yoshida:

”Zamiast inwestować mnóstwo pieniędzy w kolejną odsłonę serii Killzone na PS Vitę, duże studia skupiają się na PlayStation 4.”

Tym niemniej, jego zdaniem handheld ma się dobrze, a posiadacze tej konsoli nadal mają w co grać:

”Obaj dobrze wiemy, że istnieją świetne gry, które trafiają na Vitę w formie cyfrowej, zwykle z funkcjami cross-platformowymi z PlayStation 4. Wkrótce wyjdą choćby Volume i Super Time Force Ultra. Wcale nie brakuje wspaniałych tytułów do ogrywania na Vicie i PS4. Możesz zacząć na stacjonarnej konsoli w domu, a potem kontynuować w terenie dzięki zapisowi trzymanemu w chmurze. (...) Mniejsze gry działają na handheldzie bardzo dobrze, bo przecież wcale nie potrzeba technologii na miarę PlayStation 4, by dać graczom dobrą zabawę.”

Wszystko to niby prawda, tylko… po co komu konsolka z możliwościami prawie dorównującymi PlayStation 3, jeśli dostępne są na nią gry rodem z urządzeń mobilnych? Niestety, wygląda na to, że PlayStation Vita okres świetności – który zresztą trwał bardzo krótko – ma już za sobą.