Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gramynawynos.pl 5 kwietnia 2012, 21:07

autor: Adrian Werner

Kenshi - czyli postapokaliptyczny sandbox

Dlaczego warto kupić wersję alfa gry Kenshi

Dzisiaj na zajmującym się dystrybucją elektroniczną serwisie Gamersgate wystartowała akcja Indiefort. Za raptem 4,99 euro, czyli około 20 złotych, można nabyć zestaw sześciu gier niezależnych. Większość z nich jest całkiem znana, ale są od tego dwa wyjątki: Kenshi oraz Black Market HD. Chcę Wam dzisiaj przybliżyć pierwszy z tych projektów, gdyż naprawdę zasługuje on na uwagę.

      - Indiefort - strona na serwisie Gamersgate

Kenshi to przeznaczona dla samotnego gracza hybryda gatunków RPG i RTS. Obejmujemy kontrolę nad pojedynczym bohaterem lub ich oddziałem,. Akcja toczy się rzeczywistości stanowiącej unikalną mieszankę klimatów post-apokaliptycznych z wpływami orientalnymi. Możemy pokierować pojedynczą postacią lub maksymalnie pięćdziesięcioma naraz. Co ciekawe, nie wszystkie one muszą pozostawać razem. Jeśli tylko zechcemy nic nie stoi na przeszkodzie, aby połać je w różne części świata.

System potyczek rozgrywany jest w czasie rzeczywistym i przypomina chodzone mordobicia znane z automatów. Bohaterowie dysponują własnymi stylami walki i ciosami specjalnymi. Jednocześnie jednak o wyniku starć decydują również charakterystyki punktowe postaci. Istotną rolę odgrywa też system kupowania i ulepszania budynków, dzięki czemu możemy je m.in. odpowiednio ufortyfikować.

Świat gry jest ogromny i obejmuje 400 kilometrów kwadratowych. Pokonywanie dużych dystansów ułatwia system szybkiej podróży w stylu Fallouta, w którym obserwujemy postępy drużyny ogólnej mapie. Przede wszystkim jednak wirtualna rzeczywistość jest w pełni dynamiczna. Zamieszkujące ją postacie niezależne oraz frakcje żyją własnym życiem, nawet wtedy gdy nie mamy z nimi żadnego kontaktu. Jednocześnie nasze decyzje i działania wpływają na równowagę sił i kształt świata.

Autorzy postawili na realizm. Kontrolowane przez nas postacie nie są żadnymi wybrańcami. Zamiast tego zaczynają z tego samego poziomu co inny mieszkańcy świata i równie łatwo jest ich zabić lub zranić. Wszystkie osiągnięcia będziemy musieli wypracować sobie sami. Jednocześnie twórcy w niczym nie ograniczają swobody poczynań gracza. Możemy być źli lub dobrzy, zając się prowadzeniem własnego biznesu lub okradać innych. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wstąpić do armii lub też zostać pustelnikiem żyjącym samotnie na pustyni. Gra pozwala nawet na wybudowanie własnych miast i zburzenie cudzych.

Zabawę uatrakcyjnia realistyczny system zdrowia. Postać zranione w legę kuśtyka i spowalnia marsz całej drużyny. Utrata oka pogorszy wzrok, a niesprawna utrudni korzystanie z miecza. Wykrwawiający się bohater bez pomocy zemdleje, a zapach jego krwi ściągnie okoliczne drapieżniki. Aspekty takie jak słaby stan fizyczny, zła pogoda, ciężki ekwipunek czy odwodnienie zwiększają poziom zmęczenia, a to przekłada się na pogorszenie umiejętności bojowych. Na szczęście, jeśli w trakcie walki któryś z bohaterów straci kończynę to możemy ją zastąpić cybernetycznym zamiennikiem, choć nie jest to tanie.

Kenshi znajduje się obecnie we wczesnej fazie alpha, więc obecnie stanowi raczej ciekawostkę niż grywalną produkcję. Już teraz jednak projekt pokazuje olbrzymi potencjał, który może uczynić z tego tytułu jedne z najważniejszych niezależnych projektów tego roku. Akcja Indiefort daje możliwość wykupienia gry za grosze i warto z tej okazji skorzystać, gdyż pełna ukończona wersja zapewne kosztować będzie około 20 dolarów.