Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry na świecie 17 listopada 2010, 10:15

autor: Adrian Werner

Twórcom Project Gotham Racing oraz Blur grozi zamknięcie

Mamy złe wieści dla wszystkich czytelników, którym podobały się gry zespołu Bizzare Creations takie jak Blur, 007: Blood Stone czy seria Project Gotham Racing. Według najnowszych doniesień studio może zostać wkrótce zamknięte.

Mamy złe wieści dla wszystkich czytelników, którym podobały się gry zespołu Bizzare Creations takie jak Blur, 007: Blood Stone czy seria Project Gotham Racing. Według najnowszych doniesień studio może zostać wkrótce zamknięte.

Twórcom Project Gotham Racing oraz Blur grozi zamknięcie - ilustracja #1

Blur

Wszystko zaczęło się wczoraj popołudniu, gdy kilka dobrze poinformowanych osób zaczęło pisać na swoich kontach twitterowych, że właściciel studia, czyli Activision Blizzard przymierza się do jego zamknięcia. Jak dowiedział się potem serwis Develop w ciągu następnych trzech miesięcy zwolnionych może zostać dwieście osób będących członkami tego zespołu.

Oliwy do ognia dolał przedstawiciel wspomnianego wydawcy, który ujawnił, że trwają poszukiwania firmy chętnej odkupić to studio. Stwierdził, że w ostatnich latach kategoria gier wyścigowych uległa diametralnym przeobrażeniom. Activision Blizzard zainwestowało sporo pieniędzy w produkcję Blur, jednak mimo to projekt nie okazał się sukcesem. Przypomnijmy tutaj, że jakiś czas temu informowaliśmy o tragicznych wynikach tej gry. W maju tego roku (czyli w miesiącu premiery) znalazła ona w Stanach Zjednoczonych marne 31 tysięcy nabywców. Bizarre Creation wcześniej tworzyło dla Microsoftu cykl ścigałek zatytułowanych Project Gotham Racing. Cieszyły się one znacznie większą popularnością i do dzisiaj sprzedano ponad 7 milionów egzemplarzy tytułów z tej serii. Activision Blizzard zapewne liczyło na powtórzenie tego sukcesu.

Twórcom Project Gotham Racing oraz Blur grozi zamknięcie - ilustracja #2

007: Blood Stone

Studio narodziło się w 1988 roku jako Raising Hell Software i swoją obecną nazwę przyjęło dopiero w 1994 wraz z rozpoczęciem współpracy z zespołem Psygnosis. Pierwszymi wielkimi przebojami Bizzare Creations okazały się dwie gry bazujące na licencji Formuły 1, które wypuszczono na PlayStation oraz pecety. Następnie zespół wsławił się stworzonym na Dreamcasta Metropolis Street Racer. W 2000 roku gra zachwycała grafiką i zrobiła takie wrażenie na ludziach z Microsoftu, że zatrudnili oni to studio do stworzenia Project Gotham Racing, czyli jednego z tytułów startowych pierwszego Xboksa. Do dnia dzisiejszego powstały cztery części tej serii i jest ona uznawana za jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek wśród tych wydawanych wyłącznie na konsole Microsoftu. Bizzare Creations nie stroniło również od innych gatunków gier i ma na koncie tytuły takie jak Fur Fighters, The Club czy Boom Boom Rocket. Zwłaszcza dużą popularnością cieszyła się seria przypominających produkcje automatowe strzelanek Geometry Wars. W 2007 roku studio zostało wykupione przez Activision i tym samym Project Gotham Racing 4 stał się ostatnią grą tego zespołu opracowaną dla Microsoftu.

Pod skrzydłami nowego właściciela Bizzare stworzyło dwa nowe projekty w postaci Blur oraz 007: Blood Stone, które nie okazały się niestety wielkimi sukcesami. Obecnie wszystko wskazuje na to, że studio zostanie zamknięte jeśli Activision Blizzard nie znajdzie w ciągu następnych trzech miesięcy chętnego nabywcy. Miejmy nadzieję, że pojawi się jakiś zainteresowany kupieniem tego zespołu inwestor, ponieważ koniec Bizzare Creations byłby olbrzymią stratą dla gatunku gier wyścigowych.

Warto też dodać, że Activision Blizzard zamknęło wczoraj Budcat Studios, czyli wewnętrzny zespół zajmujący się przenoszeniem gier z cyklu Guitar Hero na PlayStation 2 oraz Wii. Prace ma stracić 88 osób. Przypomnijmy tu, że ostatnia część tej serii (Warriors of Rock) nie okazała się wielkim sukcesem i co gorsza cała marka wykazuje stałą tendencję spadkową. Dodajmy do tego jeszcze zamieszanie związane z Infinity Ward, w wyniku którego studio opuściła większość liczących się ludzi i trzeba przyznać, że rok 2010 był wyjątkowo nieudany dla wewnętrznych zespołów Activision.