Nuklearne jutro

Pewnego dnia zbudzimy się w naszym namiocie targanym wiatrem, przywdziejemy prymitywną zbroję z blaszek po puszkach...

1 czerwca 2007ROJO (gry-online.pl)
poprzednia

Czerpie swoją energię z reakcji rozszczepienia ciężkich jąder atomowych. Dzieje się to pod wpływem bombardowania neutronami. Rozpadające się jądra emitują nowe neutrony bombardujące kolejne jądra, wywołując tym samym reakcję łańcuchową.

Taa... mowa o niczym innym jak o bombie atomowej. Narzędzi masowej zagłady tego typu, oprócz tej wymienionej, jest wiele. Neutronowa, kobaltowa czy tzw. brudna. Niezależnie, czy jest to „atomówka” czy inna bomba – cel jest taki sam. Pokonać przeciwnika bez użycia liczebnych armii, powodując ogromne zniszczenia, zdmuchujące z powierzchni ziemi wielkie miasta lub całe populacje. Do tego dochodzą inne czynniki. Fala uderzeniowa, impuls elektromagnetyczny, skażenie promieniotwórcze, promieniowanie przenikliwe oraz cieplne i mamy cały wachlarz destruktywnych konsekwencji wykorzystania arsenału kategorii A. Jak doskonale wiemy, defetystyczna wizja przyszłości oprócz reżyserów, pisarzy, artystów inspiruje również twórców multimedialnych programów rozrywkowych. Słowo „rozrywkowych” w obliczu tematu moich rozważań staje się kwestią co najmniej dyskusyjną. W tekście, który dzisiaj dla Was przygotowałem, podjąłem próbę przedstawienia gier komputerowych o klimacie postnuklearnym. Będzie to swego rodzaju analiza różnych wizji przyszłości po konfliktach zbrojnych, w których użyto „broni ostatecznej”. Pokuszę się więc o rozpatrzenie socjologicznych skutków jej zastosowania. Przybliżę odmienne realia, społeczeństwa, prawa, zwyczaje, religie oraz wszelkie zasady egzystencji, które powstały w obliczu nowych warunków.

„War. War never changes...” – słynny tekst przywodzący na myśl pamiętne intra serii Fallout wsparte ultraklimatycznymi kawałkami „Maybe” The Ink Spots oraz „A Kiss To Build A Dream On” Louisa Armstronga. Kojarzy je chyba każdy fan tej wspaniałej gry i na razie najlepszej produkcji, której fabuła dotyczy wydarzeń, mających miejsce po zagładzie atomowej. Podczas ich projekcji gracz popadał w trans refleksji i przemyśleń. Co by było, gdyby doszło do wojny nuklearnej? Jak wyglądałby wtedy nasz świat? Czy trafiłbym do grona ocalałych, którzy są bohaterami współczesnych gier komputerowych, czy stałbym się prochem historii? Załóżmy wersję optymistyczną. Nagle stajemy w obliczu konieczności radzenia sobie w niesprzyjających warunkach. W takich samych, jak sterowany przez nas kiedyś bohater, gdy siedzieliśmy sobie beztrosko przed naszym komputerem, biorąc łyk rozgrzewającej kawy. Zdaję sobie sprawę, że puszczam trochę wodze wyobraźni, ale czy nie uważacie, że jest to intrygujące? Ekscytujące, a jednocześnie tragiczne? „Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi”, powiedział kiedyś Albert Einstein.

poprzednia

komentarze czytelników (60)


PIRX[GOL]  2007-06-02 - 03:44

Do Mr.B-F> Dla porządku - ukrainy, czy też Ukrainy? Pseudonaukowa? Przytaczałem gdziekolwiek jakiekolwiek wyniki badań, czy też wartość promieniowania (w jakich jednostkach Szanowny Panie?)? Może być Lepper vice, Ty możesz wykładać. Wszystko. Nawet kafelki w łazience. Poziom wypowiedzi znamionuje poziom wiedzy. Przyjmując ten pewnik sam sobie odpowiedz, a przy okazji przećwicz gramatykę, co też nie zaszkodzi. Dysleksja i dysgrafia to wynalazki ostatnich lat, w czasach mojej młodości nazywano to matołectwem. ...

techi  2007-06-02 - 04:17

Taki offtopic: PIRX[GOL]->Podziwiam, ze Ci się chciało o 4 rano tak długiego posta pisać;) ...

Muppi  2007-06-02 - 10:15

Faktycznie jeżeli doszło by do wojny nuklearnej to na 100% skoczy się wszystko jak w "Ostatnim brzegu" Naprawdę polecam ten film (starszą wersję jak i tę nową). Po obejrzeniu takie filmu zmienia się podejście do wizji świata po wojnie. Bo tak jak to przedstawiają twórcy gier to jakaś totalna fantastyka gdzie owszem była wojna ale ogólnie ludzkość przeżyła, a nawet zaczyna się odradzać itp.

Mr.B-F  2007-06-02 - 12:51

PRIX Twoje argumenty na temat mojej rzekomej niewiedzy nadal sa nijakie. Tym razem atakujesz gramatyke. Piszac na kompie olewam ogonki i pisanie z duzej litery, pewnie dobrze to widzisz, wiec zamiast starac sie mnie podejsc z kolejnej strony, pisz wiecej konkretow t_t... To TY Szanowny Panie "bylem na ukrainie, wiem od Was wiecej" zaatakowales bez podstaw pierwsza lepsza osobe, i niestety nie trafiles na gracza zafascynowanego stalkerem jak to pisales. Wracajac do tego od czego zaczales pisac listy - zadnych kwestii nie pomylilem. Przy wybuchu bomby najgrozniejszym dla istot czynnikiem jest wlasnie promieniotworcze skazenie terenu, ktore takze mialo miejsce na ukrainie. Zniszczenie nie ma tutaj wiekszego znaczenia, skoro teren i tak nie nada sie do uzytku. W samym artykule autor wspomina kilka razy o stalkerze, a przeciez ta gra ma miejsce wlasnie w tej strefie prawda? "Pomyliłeś tylko pewne kwestie. Awaria w elektrowni w Czarnobylu była wydarzeniem zawinionym przez ludzi, a mimo to doprowadziła do skutków nieodwracalnych w miejscu wystąpienia" - a za zrzucenie bomby atomowej nie wini czlowiek? Promieniowanie przy wybuchu atomowym jest odwracalne? Oczywiscie wszystko jest kwes ...

PIRX[GOL]  2007-06-02 - 13:07

Nie pal tego co palisz, szkodzi. Koniec dyskusji - Ty masz swój świat, nie będę nic robił, aby Cię z niego wyrwać. Nie rozumiesz tego co czytasz, nie rozumiesz tego co piszesz. Odporny na wiedzę i argumenty. Ot, inteligent IV Kaczorlandu. Smutna norma. Szkoda słów. ...

Mr.B-F  2007-06-02 - 14:32

Odporny na argumenty, ktorych nie ma. Oj PRIXsiu nic co na mnie napisales, nie jest zaargumentowane. Jedynym wyjasniem dlaczego to piszesz moze tu byc chyba tylko Twoje wystrzelone ego. Masz racje, ja rowniez trace ochote na sluchanie Twoich bezsensownych wywodow i ublizania. Wspaniala historie opowiedziales, moze jednak nie bylo warto sie az tak zblizac do strefy zero ;)

draug_xiii  2007-06-02 - 14:40

Dlaczego bron atomowa nie bedzie uzyta na masowa skale. Poniewaz jest ona calkowicie nieoplacalna , zrujnowane miasta, radioaktywnosc ktora moze rowniez narobic kllopotow panstwu ktore jej uzylo to tylko niektore z wielu powodow aby jej nie uzywac, tak wiec jaka bronia sie beda ludzie poslugiwac, odpowiedz jest bardzo prosta, biologiczna, efekty sa o niebo lepsze z ptk widzenia "panstwa" anizeli przy uzyciu broni atomowej, populacja wrogiego kraju pada jak muchy i w wiekszej ilosci anizeli na skutek wybuchow atomowych a pozatym cala infrastruktura podbijanego kraju pozostaje nie naruszona, nic tylko przyjsc, posprzatac ulice z trupow i mamy nowe sliczne miasta do zamieszkania, fabryki do obsadzenia etc.

Conath  2007-06-03 - 02:49

draug_xiii- atomowek nie trzeba zrzucac na miasta, wystarczy mala bombka na koszary wroga, zaklady produkujace amunicje czy centrum dowodzenia- zamiast szczypania sie w konwencjonalne naloty. Kiedy sie walczy o przetrwanie to cel uswieca srodki. Poza tym bron biologiczna nie zna narodowosci wiec mogloby sie okazac, ze i wlasne ulice trzeba z trupow sprzatac. imho w przyszlosci moze byc bardzo niewesolo z powodu Chin, ktore juz teraz zbroja sie na potege i sa jedynym panstwem, ktore moze sie militarnie mierzyc z USA. miejmy nadzieje, ze gospodarcze wiezy miedzy tymi panstwami nadal beda na tyle silne, ze ewentualna wojna nie bedzie im sie po prostu oplacac.

Snakebite  2007-06-03 - 12:43

Wojny byly od poczatku czlowieka.. zawsze byly i napewno tez i bedą..

Chudy The Barbarian  2007-06-04 - 08:49

Swietny artykul jak dla mnie. Mr.B-F - jeszcze nie zdazyles zauwazyc ze to jest PIRX a nie PRIX ? xD

Lukaszeq  2007-06-04 - 09:47

Bardzo podoba mi się tekst, no i chyba tak jak wszystkim na nowo napalił na Fallouta. ;) Gdy byłem młodszy po prostu nie mogłem ścierpieć tak ciężkiego klimatu, więc nigdy Fallouta nie przeszedłem, choć zawsze doceniałem. Im jestem starszy, tym mój charakter, hmm..., wytępił się na tyle, by móc zacząć grę z powrotem bez łapania doła. Nie ukrywam, że mam kilka różnych ulubionych klimatów książkowo/filmowo/growych i właśnie jednym z nich jest tematyka "DOOMSDAY". draug_xiii --> nie potrzeba atomówek, wystarczy bomba neutronowa, która pozostawi zabudowania w nienaruszonym stanie, ale wszystkie organizmy wytłucze równo za pomocą silnego promieniowania powybuchowego.

ROJO.  2007-06-04 - 10:02

Lukaszeq Chydy The Barbarian squallu human ghost noname22 PIRX ...

garrett  2007-06-04 - 10:51

czasami warto napisany tekst wrzucić na pare miesięcy do szuflady, potem przeczytać , poprawić i dać mu jeszcze trochę poleżakować.... ...

qudlaty  2007-06-04 - 11:26

Ja tylko dorzuce pozycje ksiazkowa, bo tych ze swieca w reku szukac - Andre Norton "Swit 2250". Polecam - chociaz chialoby sie wiecej ;) ...

garrett  2007-06-04 - 11:48

qudlaty --> akurat Norton to bardzo niskie loty, postapokalipsy w literaturze jest dużo więcej na szczescie, od Kantyczki dla Leibowitza po Sacriversum Mielke , ba nawet Pasikowski popełnił książke w temacie

qudlaty  2007-06-04 - 11:58

Rzecz gustu. Mi sie bardzo podobala, nie jest to moze szczyt literacki, brakuje tu troche klimatu grozy z "Dnia tryfidow" Wyndhama, ale calosc czyta sie przyjemnie dlatego polecilem. ...

garrett  2007-06-04 - 12:12

qudlaty --> ...

qudlaty  2007-06-04 - 12:17

garrett -> Dzieki ! I o to mi wlasnie chodzilo, bede mial przy czym tracic czas w pracy :)

Sandro  2007-06-08 - 00:56

Tekst zdecydowanie daje do myslenia, pisany jest naprawde dobrym stylem. Swoja droga uwazam, ze sami kreujemy swoja przyszlosc. Ponoc rzad USA jest zainteresowany zakupieniem praw do wykorzystywania pancerza pewnego wynalazcy, ktory tworzac ja inspirowal sie seria gier Halo. Wiec moze katastrofa i postapokaloptyczny swiat bedzie wygladal tak jak go sobie wczesniej wykreujemy?

Eta Ksi  2007-06-08 - 16:53

Nevill Shute - Ostatni Brzeg (+ oba filmy pod tym samym tytułem) Walther M. Miller - Kantyk dla Leibowitza (+ ew. Św. Leibowitz i Dzikokonna) John Wyndham - Dzień Tryfidów (Nocy Tryfidów nie polecam), Poczwarki Kate Wilhelm - Gdzie dawniej śpiewał ptak Janusz Zajdel - Cylinder Van Troffa, Wyjście z Cienia, Paradyzja, Jacek Dukaj - Xavras Wyżryn Brian Aldiss - Cieplarnia, Non stop Tomasz Pacyński - Wrzesień ...