O co chodzi w BioShock: Infinite? Analizujemy fabułę i zakończenie

Wielu z graczy, którzy ukończyli BioShocka: Infinite, jest pod dużym wrażeniem finału prezentowanej w tej grze opowieści. Postanowiliśmy przyjrzeć się jej dokładniej. Uwaga! Tekst to jeden wielki spoiler!

5 kwietnia 2013Antares (gry-online.pl)
• strony: 1234

Wówczas przechodzą przez kolejne drzwi, by znaleźć się w gabinecie Bookera, gdzie Robert Lutece czeka na dziecko, celem dokonania transakcji. DeWittowi zaczynają powracać wspomnienia i próbuje wycofać się z umowy. Elizabeth stwierdza jednak, że w ten sposób nie da się zmienić biegu wydarzeń. Akcja przenosi się do alejki, gdzie dochodzi do szamotaniny. Mała Anna traci palec, a jej ojciec pojmuje wreszcie, co się wydarzyło, i postanawia zabić Comstocka, zanim wszystko się zaczęło, by oszczędzić córce cierpienia. Prosi Elizabeth, by przeniosła go do momentu narodzin Proroka. Ku swojemu zaskoczeniu ponownie ląduje nad potokiem w indiańskim rezerwacie.

Wielki finał. - 2013-04-07
Wielki finał.

Tam wszystko staje się jasne. W tym świecie Booker jest jednocześnie sobą i Comstockiem – musi zginąć, jeśli chce, by Prorok się nie „narodził”, a Columbia nigdy nie powstała. Wokół pojawiają się kolejne wcielenia Elizabeth, pochodzące z alternatywnych rzeczywistości. Dziewczyny wpychają bohaterowi głowę pod wodę. Booker umiera, a wraz z nutami wygrywanymi na pianinie znikają nigdy niepowstałe światy i powiązane z nimi kobiety.

Podsumowanie, wyjaśnienie i nieścisłości

O co chodzi w grze BioShock: Infinite? Rozbieramy fabułę na czynniki pierwsze - ilustracja #2

Śmierć Bookera nie jest jednak ostatecznym zwieńczeniem opowieści. Po napisach końcowych pojawia się jeszcze krótka interaktywna scenka, w której słyszymy szmery z dziecięcego pokoiku, a bohater pyta: Anno, czy to ty?. Moment ten stanowi źródło wielu domysłów i spekulacji na łamach serwisów i blogach oraz forach internetowych.

Finał BioShocka: Infnite budzi kontrowersje głównie ze względu na tzw. paradoks dziadka. W teorii zakłada on, że jeśli ktoś podczas podróży w przeszłość zabije własnego dziadka przed poczęciem swego ojca, to ten ktoś się nie narodzi, nie odbędzie podróży w czasie i nie zabije własnego dziadka, więc się narodzi i zabije własnego dziadka, czyli istnieje paradoks. W przypadku fabuły gry wygląda to tak, że zabicie Comstocka przed stworzeniem Kolumbii spowoduje, iż Elizabeth nigdy nie zdobędzie swoich mocy, więc Booker nie będzie mógł odbyć podróży pomiędzy światami i podjąć decyzji o poświęceniu życia celem powstrzymania Comstocka. A to oznacza, że DeWitt będzie mógł przyjąć chrzest, „narodzi się” Comstock, który stworzy miasto, a następnie porwie Annę DeWitt, więc istnieje paradoks.

Innym problemem jest kwestia tego, w jaki sposób śmierć Comstocka w jednym uniwersum może zadziałać na pozostałe, skoro już na wstępie zakładamy, że jest ich nieskończenie wiele. Co więcej, jeśli jednak przyjmiemy pewne uproszczenie, że zabicie DeWitta przed chrztem oznacza zniknięcie wszystkich rzeczywistości, w których Zachary porwał małą Annę, równie dobrze Anna nie może się narodzić, gdyż nie funkcjonują już światy, w których Booker odrzucił chrzest. Ponieważ jednak Elizabeth nie zgodziłaby się raczej na totalną zagładę wszystkich wersji siebie i ojca, a po napisach końcowych mamy dowód, że istnieje gdzieś rzeczywistość, w której DeWitt zachował córkę, należy założyć, że do utopienia doszło w wymiarze, w którym Booker miał przyjąć chrzest. Niemniej nie wiadomo, dlaczego zachowały się w ten sposób uniwersa detektywa i jego córki Anny.

O co chodzi w grze BioShock: Infinite? Rozbieramy fabułę na czynniki pierwsze - ilustracja #3

Warto dodać, że każdy z wariantów zakłada jednak zwycięstwo bliźniaków Lutece, które wysyłają Bookera do Kolumbii po to, by miasto nie posłużyło kiedyś za narzędzie zniszczenia świata. Obojętnie więc, czy Anna kiedykolwiek narodzi się, czy też nie, Comstock nie zbuduje miasta, a ludzkość będzie bezpieczna. Jest więc możliwe, że zarówno Booker DeWitt, jak i jego córka są po prostu pionkami w grze genialnych fizyków.

Mając na względzie nawet wszystkie powyższe nieścisłości, trzeba przyznać, że BioShock: Infinite posiada jedno z najciekawszych zakończeń w historii elektronicznej rozrywki. Rzadko zdarza się, by gra – zwłaszcza z gatunku FPS – dawała tak mocno do myślenia. A najlepszym tego dowodem jest chyba właśnie ten artykuł.

Antares

BioShock Infinite - screen - 2013-03-26 - 258544BioShock Infinite - screen - 2013-03-26 - 258543BioShock Infinite - screen - 2013-03-26 - 258542BioShock Infinite - screen - 2013-03-26 - 258541BioShock Infinite - screen - 2013-03-26 - 258540BioShock Infinite - screen - 2013-03-26 - 258539BioShock Infinite - screen - 2013-03-26 - 258538BioShock Infinite - screen - 2013-03-26 - 258537BioShock Infinite - screen - 2013-03-26 - 258536BioShock Infinite - screen - 2013-03-26 - 258535
Fragoria

Fragoria

Zagraj za Darmo!

Drakensang Online

Drakensang Online

Zagraj za Darmo!

Total War: WARHAMMER + DLC - PC - 164,50 zł

kup w sklepie

PC 164,50 zł

DOOM PL - PC - 159,90 zł

kup w sklepie

PC 159,90 zł

Homefront: The Revolution + DLC - PC - 133,50 zł

kup w sklepie

PC 133,50 zł

Komentarze Czytelników (60)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
07.04.2013 01:26
odpowiedz
strelnikov
75
Senator

Witaj Ishi i pozdrowienia wstepem,

tak jest - ta gra za design (retro styl w sumie bardziej jak steampunk) i fabule powinna dostac (tak jak dostaje zreszta) najwyzsze noty, owszem sama rozgrywka jest "tekturowa" (mam na mysli akcje a konkretniej sam element walki) ale w niczym nie zmienia to faktu przyjemnosci plynacej z obcowania, z tym tytulem. Kazda godzina spedzona w grze to idealnie zainwestowany czas, nawet jesli jest to FPS a element strzelania wlasnie kuleje najbardziej to dla mnie nie robi to roznicy - nie zaczynam takiej przygody dla pojedynkow a dla samego poznania swiata, fabuly i bohaterow. Od czasow ME1 nie bawilem sie tak dobrze podczas "zwiedzania wyimaginowanego swiata / swiatow" wiec wrazenie tym wieksze:)

Ishi & Rudy -->

1. takze uwazam ze DeWitt & Liz "dotarli" do Rapture juz w czasie trwania wojny wewnetrznej w tym miescie ale z pewnoscia jeszcze przed przybyciem Jack'a, swiadczy o tym:

a) presja na szybkosc dzialania i lek przed czyms - splicersi?
b) pospieszanie Booker'a przez Liz aby ten nacisnal przycisk batysfery (Elzbieta chyba 2 razy nawet to powtarza co moze byc takze dodatkowa wskazowka, ze tylko DeWitt moze uruchomic batysfere)
c) model batysfery, ktora DeWitt i Liz "uciekli" z Rapture - jest dokladnie taka sama jak ta, ktora poznajemy jako Jack w Bioshocku pierwszym na poczatku gry (jest to batysfera po modyfikacjach z 1960 roku zbudowana wg projektu Airshell 2, a wiec mozliwa do uruchomienia tylko kodem genetycznym Andrew Ryana / jego najblizszych tylko)

Powyzsze (A) i (B) daje nam podstawe do myslenia i dociekan, natomiast pkt. (C) daje pewnosc ze DeWitt i Liz opuszczaja Rapture w 1960 roku, a wiec w czasie trwania wojny wenentrznej w tym miescie. Co wiecej - wydarzenie to ma miejsce na 100% tuz przed przybyciem Jack'a - DeWitt i Liz unosza sie do gory z glebin gdzie jest Rapture i laduja dokladnie przy tej samej latarni morskiej, przy ktorej zaczyna sie przygoda Jack'a w Bioshock'u pierwszym...

2. czy DeWitt jest / moze byc Jackiem czy Andrew Ryanem?
ha - i to jest najlepsze pytanie - odpowiedzia na nie jest ... inne pytanie zawarte w stwierdzeniu Rudego:

3. "...Jeszcze jest opcja że w tym finalnym uniwersum Anna jest mężczyzną..." I TO JEST WLASNIE ODPOWIEDZ NA PODSTAWOWE PYTANIE O NIESKONCZONOSC SWIATOW :) niestety odpowiedzi tej nie znamy obecnie jednak najbardziej oczywistym wydaje sie :

po napisach koncowych jest ta scena gdzie Booker wchodzi do pokoju i pyta "Anno - czy to Ty" *lub cos w tym stylu - i tutaj mamy cale rozwiazanie:

a) jesli bedzie tam dziewczynka to nieskonczona liczba swiatow zostala zamknieta a historia z Kolumbia nie miala miejsca nigdy, czy raczej swoim dzialaniem Booker odkupil zle uczynki i "wszechswiat" wrocil do status quo tym samy czyniac wydarzenia opisane w BI "niebylymi" - to jest pozytywny sposob myslenia

natomiast ...

b) jesli bedzie tam niemowlak chlopiec to niestety ... jest nim ... Andrew Ryan - to jest negatywny sposob myslenia

dwa powazne elementy wskazuje na druga (B) opcje
- Anna byc moze ma zwiazek z Andrew (imiona)
- patrzac na blizniakow Luteces (blizniakow ponad czasem i przestrzenia:) widzimy ze plec nie jest "forma stala" rozkladajac ja w wymiarze czasoprzestrzennym wiec ... jesli DeWitt ma chlopaka a nie dziewczyne to jest pewnym, iz bedzie to Andrew Ryan, wtedy wiec... historia powtarza sie w nieskonczonosc ... :) co jest chyba wlasnie glowym przekazam gry - nieskonczonosc nadziei, dzialan i swiatow przy "zachowaniu pewnych stalych i wprowadzeniu roznych zmiennych" :)

nie ma co - fajna fabula jak na gre komputerowa w dzisiejszych czasach przecietnosci takich jak FC3 czy MP3 czy TR (nie chodzi mi o rozgrywke a o fabule tych gier - w przypadku MP3 to lezy takze i rozgrywka - ciekawe jak teraz sie czuja ci recenzeci, ktorzy Maxowi 3 dali 9 i 9.5 na 10 .... - w tej skali to Bioshock Infinite powinien dostac 100/10 :)

08.04.2013 02:23
odpowiedz
strelnikov
75
Senator

ok - sprawdziłem raz jeszcze odwiedzając Rapture z DeWittem i Liz, na bank przenosza się do niego już w czasie trwania wojny domowej i na 100% w chwili gdy batysfery sa już blokowane "kluczem genetycznym Ryana i jego najbliższych - swiadcza a tym poza wcześniej wymienionymi :
- transparenty z napisami "Ryan doesn't own us"
- wielki plakat na scianie z napisem "Attention! All bathysphere travel is now denied"
- uskodzenia wewnętrzne i zniszczone fragmenty budowli

no ciekawy jestem co jest trescia DLC ale jeśli w kolysce jest chłopak to mamy (możemy mieć) niezla historie :)

08.04.2013 02:40
odpowiedz
Trebor Blake
34
Chorąży

W jednym z pierwszych voksofonów była świetna wskazówka do sceny po napisach końcowych. Chodzi o to, że Comstock mówił, że inny człowiek bierze chrzest, inny z niego wychodzi (ciekawe, ze już na samym początku gra nam zasugerowała kim naprawdę jest nasz Zachary :D), ale głównie zastanawiał co się dzieje z grzesznikiem w trakcie snu, czy gdzieś go przenosi? I koniec daje nam odpowiedź, dlatego Eli utopiła nas, zostaliśmy "przenisieni" dostaliśmy szanse by żyć z Anną. Oczywiście to tylko teoria, ale nie wydaje mi się, że ten Voksofon byłby aż takim zbiegiem okoliczności.

08.04.2013 05:22
odpowiedz
strelnikov
75
Senator

pewnie, ze nie przypadek - tym bardziej, ze jest to chyba w ogole pierwszy zapis dzwiekowy od Comstock'a. zresztą ta scena przedstawiajaca chrzest (wejsciowa do miasta) w polaczeniu z tym voksfonem daje do myslenia owszem. BTW - Eli to nas nie utopila :) ew. mogl nas utopic gdyz ... Eli to Eliasz tak na marginesie mowiac inne imie, inna plec:) - Elizabeth to Liz lub Beth ew. Liza, Lizzie :) Ta sama akcja jest z Anna - która ma na imie Annabelle wiec skrot od niej jest Anna, gdyby była Anka (polska Anka) to bylaby po angielsku Anne a DeWitt inaczej wymawiałby jej imie:) ("En" a nie "Ana").

08.04.2013 06:28
odpowiedz
U.V. Impaler
140
Hurt me plenty

strelnikov ---> Co jest złego w rozgrywce MP3?

08.04.2013 10:29
odpowiedz
strelnikov
75
Senator

U.V. Impaler -->

Odpowiadajac na Twoje pytanie nie moge porownac wspanialego Bioshock'a Infinite z tym zenujacym gniotem jakim jest Max Payne 3 gdyz samo juz takie porownanie byloby dyshonorem dla tej pierwszej produkcji wiec pozwol ze w kilku pkt. uzasadnie dlaczego 3 czesc fajnej wczesniej serii Max Payne uwazam za nieporozumienie, odpowiedz swoja dodałem do watku o Max Payne 3, detale poniżej:

post 1776
http://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=8856638&PAGE=8&N=1

08.04.2013 19:23
odpowiedz
Vragu
37
Centurion

strelnikov, gratuluję wiedzy i dociekliwości !

Dobrze, że zwróciłeś uwagę na to, że dużo gier dostaje za duże oceny, tak jak właśnie Max Payne 3 czy Dishonored. Jak one wyglądają w porównaniu z Bioshockiem ? Oceny podobne, ceny też a jakość różna.

Ja czytałem, że do Rapture przenosimy się w trakcie zabójstwa tego gościa co gra na fortepianie - jest to misja wykonywana dla Cohena. Słychać wtedy Songbirda.

09.04.2013 12:36
odpowiedz
duncan777
65
Pretorianin

Mnie zastanawia czemu z gry wycieli parę scen, chodzi mi o gameplay w którym reklamowali chodzi o scenę w której Elizabeth chciała uratować rannego konia a DeWitt go dobić (wiem że teraz w grze są mechaniczne konie).

09.04.2013 13:22
odpowiedz
Child of Pain
99
Senator

O ile gra ładnie wygląda to zakonczenie dla mnie jest beznadziejnie. W taki sposob w jaki go rozegrali, powiazujac z poprzednimi czescmi mogli by tam wsadzic krasnoludki, krola artura i rowniez by mialo sens. Nie wiem skad te zachwyty, ze to najlepsza gra ostatnich lat o ile nie jedna z najlepszych gier w ogole i oceny pokroju 9, 10. Nie wspominajac juz o ubogim gameplayu i uproszczeniach wzgledem poprzednich Bioshockow oraz tego, ze praktycznie dostajemy trzeci raz to samo...

09.04.2013 13:53
odpowiedz
duncan777
65
Pretorianin

Mnie ciekawi czemu wycieli fragmenty gameplaya które widzieliśmy w zapowiedziach np: 15 minutowy gamepaly w którym Elizabeth chce uratować rannego konia A DeWitt go dobić, następnie Booker chce uratować listonosza przed egzekucją czym ściąga na siebie agresje członków Vox Populi ogólnie dużo tam się dzieje, 10 minutowa zapowiedź w którym gonią go ludzie z baru a Liz mu pomaga (dość widowiskowy kawałek gry).

Pamiętam że bardzo zapadły mi w pamięci te momenty i szkoda że je wycieli. Gdy to się oglądało gra wyglądała na dużo mniej liniową niż w rzeczywistości i trochę bardziej rozbudowaną.

Muszę też napisać że gameplay który jest na zapowiedziach z przed 2 lat ma lepszą grafikę (oświetlenie, cieniowanie i.t.d.) niż gra obecnie. Co jest co najmniej dziwne.

Czyżby przez te 2 lata gra przeszła ogromną metamorfozę zarówno jeśli chodzi o fabułę, jak i grafikę oraz parę innych rzeczy (czyżby pierwotna gry wersja nie spodobała się jej twórcą) ???

Przez te zmiany (niektóre mało znaczące) gra mnie trochę zawiodła.

09.04.2013 21:00
odpowiedz
gothmok
135
Generał

A ja dalej się zastanawiam czy warto zagrać w gre jak wcześniej nie grałem w poprzednie części. Jak dla mnie to totalna magia co czytam w opisie.

09.04.2013 21:13
odpowiedz
Child of Pain
99
Senator

[42]
A graj sobie, ten artykuł to przesadny zachwyt. Jedyne co gra ma wspolne to koncepcje (miasto, duzy swtorek czyli big dady/songbird, plazmidy/wigory) a jedynie samo zakonczenie laczy sie w sequel z jedynka i dwojka co jest po prostu dla mnie zalosne. Czary mary hokus pokus.

09.04.2013 21:48
odpowiedz
Takeszi
12
Legionista

Artykuł wyjaśnia fabułę gry, żadnych zachwytów nie widzę.

Grać bez poznania wcześniejszych części można jak najbardziej, jest jeden problem... po przejściu Infinite będziesz od razu chciał zagrać zarówno w jedynkę jak i dwójkę :)

10.04.2013 00:20
odpowiedz
strelnikov
75
Senator

Bioshock Infinite to gra wykraczajaca poza standardy wspolczesnie przyjęte - być może akcja (a konkretniej samo strzelanie oraz sztuczne zachowanie wroga) kuleje ale... co z tego skoro design swiata gry (retro styl) cieszy oczy i dusze:) jak mało gdzie indziej jakikolwiek swiat a fabula nagrodzi Was niepowtarzalnym tematem i stylem opowieści. Mowiac krotko - ostatnią treścią / linia fabularna, która mogla mnie zachwycić w grze komputerowej była opowieść Mass Effect cz.1 (Mass Effect 2 to podtrzymywal ale ME3 a raczej jego zakończenie splycil wszystkie lata grania i calosc doznań do takiego wymiaru ze obecnie nie jestem już zainteresowany jakimkolwiek dodatkiem nie mowiac o kolejnej grze w tym swiecie), wcześniej treści RPG typu Arcanum, PS Torment i Fallout 1 oraz Fallout 2 zrobily na mnie takie wrazenie - owszem jeszcze kilka przygodowek się znajdzie, w tym większość wydanych w latach 1995-2000 (poza Najdluzsza Podrozna z tego wieku już). Tak wiec na ostatnie 25 lat grania to nie jest wcale duzo - dlatego Bioshocka Infinite doceniam i szanuje wlasnie - za tresc i swiat (jego styl i design) - zresztą cala serie Bioshock.

Vragu -->

dzięki:) milo widzieć, ze także ktoś inny podziela podobne zdanie w temacie ocen gier. Jeśli chodzi o Bioshock'a to dla naszych rozwazan tutaj istotnym była chwila pojawienia się Liz i DeWitt'a w Rapture - dzięki umiejscowieniu tego zdarzenia w czasie posiedliśmy pewność iż DeWitt jest spokrewniony z Andrew Ryanem lub jest nawet nim samym (względnie Jack'iem acz ten jest synem Ryana... jednak ... sprzedanym jako embrion i rozwiniętym do wieku 19 lat w ciągu jednego roku ziemskiego dzięki kuracji dr. Suchong'a wiec raczej mało możliwe acz prawdopodobne w tym uniwersum).

duncan777 -->

no nie wiem ale wydaje mi się, ze trochę bardziej realnie musisz patrzeć na wspolczesny swiat:) to sa renderowane filmy na bazie silnika gry, zrobione tak aby wygladaly jak gameplay - zobacz w ogole postacie i obiekty to sa inne textury i modele - często w ogole nie wystepujace w finalnej grze, DeWitt mowi innym glosem a sceny sa "filmowe", wyreżyserowane "od początku do końca" dla potrzeb promocyjnych. To samo masz z grafikami dot. gry. Zobacz postacie Liz i Bookera - na roznych ilustracjach wygladaja roznie - Elzbieta być może podobnie ale roznie, Booker natomiast zupełne inaczej (porównaj face Bookera z okładki gry - wygląda jak młody Comstock, zobacz dla porównania twarz Bookera w zapisach dźwiękowych lub na plakatach w miescie podczas rewolucji - to dwie rozne osoby a przynajmniej twarze - od razu widać ze "rendery z gry" a "grafikę do gry" robily niezależne od siebie grupy :) Tak samo było z Bioshock 2 tylko na mniejsza skale - gameplay przed premiera wygladal o wiele bardziej "atrakcyjnie, filmowo" jak w realu to miało miejsce.

gothmok -->

prawda wygląda tak (z fabularnego pkt. widzenia), ze BI wcale nie jest "ostatnim wydarzeniem w tej opowieści" a raczej .... pierwszym uwzgledniajac dotychczas poznana tresc fabuly wiec grając w Bioshock Infinite jako pierwsza gre z tego uniwersum tak naprawdę zaczynasz "wlasnie od początku". Wydarzenia w tym swiecie przedstawione jeśli w ogole mogą podlegać chronologii zdarzeń przedstawiają się +/- tak:
1912 - BSI
1960 - BS cz.1
1968 - BS cz.2 (w tej grasz postacia typu Big Daddy - wlasciwa nazwa Protector, zwany przez male siostrzyczki także jako Pan Bąbelek ("Mister Bubbles") - a wiec prawdopodobnie* nikim spokrewnionym z DeWittem, poznajesz swiat podwodnej metropolii już po upadku jednak z nowym (nowa) pokręconym psychologicznie "zarzadca" opętana kolejna chora idea)

Artykul jedynie daje pogląd na fabule BSI i je zakończenie - jednak nie wyjasnia - ba nawet nie tłumaczy powiazan - całego "nieskończonego uniwersum" wiec szczerze powiem - czytajac o zakończeniu gry przed zapoznaniem się z jej trescia jest odbieraniem sobie przyjemności z obcowania, z tym jakze udanym i prawie idealnym od strony fabularnej tutulem. Zagraj w BSI później w BS cz.1 później w BS cz.2, dodatkowo odwiedz strone somethinginthesea.com znajdziesz tam odpowiedzi na niektóre mogące rodzic się pytania w trakcie gry, w BS cz.2.

EDIT: * napisałem "prawdopodobnie nikim spokrewnionym z DeWittem gdyż Big Daddy z BS2 jest wlasnie prawdopodobnie "niezalezna" a smutna postacia tego swiata jednak "niepowiazana" z bohaterami glownymi uniwersum i przestawia wlasna opowieść z pkt. widzenia milosci Big Daddiego i Little Sister (oraz odwrotnie). Potwierdza to rownolegly watek innego "ojca poszukującego porwanej corki" dostępny zarówno w treści BS cz.2 jak i somethinginthesea.com (oddzielna opowieść tlumaczaca porwanie / znikniecie corki oraz ojca który oddal zycie za możliwość dalszego obcowania z nia jak Big Daddy wlasnie - mowie o postaci Mark'a Meltzer'a i jego poszukiwaniach Cindy w Rapture - niezla historia, wszystkim którym graja w BS2 polecam zaznajomienie się z pelnymi realiami na somethinginthesea.com)

11.04.2013 23:57
odpowiedz
Miszczogrzmot
46
Pretorianin

poważnie? w napisach z wersji pc przetlumaczyli songbird'a jako 'szczebiot'? dobrze że nie szczebiotek, albo szczebiotuś...
aż się przypomina łazikowskie tłumaczenie władcy pierścieni.

13.04.2013 18:24
odpowiedz
TYTANPL
8
Legionista

Gra fajna ale fabuła jakaś popie"l"dolona! :\ Grafika, dzwięk, grywalność super! ale zakończenie fabuły lipne! ;\

21.04.2013 01:48
odpowiedz
Gravity0
1
Junior

Dobra, w sumie dopiero wróciłem najebany ale takie przemyślenie mnie złapało:
Skoro tak czy inaczej Roslaine Lutece (tudzież bliźniaki razem) ma możliwość przenoszenia nas między wymiarami, np. w przypadku naszej śmierci, dlaczego od razu nie zabierze Bookera do momentu jego chrztu żeby go zabić i załatwić sprawę bez tego całego cyrku?

21.04.2013 02:19
odpowiedz
Pikusp22
0
Pretorianin

Gra jest genialna, fabuła po prostu majstersztyk jak ktoś nie grał a chcę od gry genialnej fabuły dającej na końcu do myślenia to radzę się w ten tytuł jak najszybciej zaopatrzyć.

28.04.2013 13:09
odpowiedz
grzegov97
18
Chorąży

@Gravity0 bo gra by była za krótka ;P

28.04.2013 20:15
odpowiedz
Sandro
113
Legend

strelnikov - apropos teorii, że męski potomek DeWitta mógłby być Andrew Ryanem - z tego co kojarzę z pierwszego Bioshocka (a co potwierdza Bioshock Wikia), Andrew Ryan jest tak naprawdę Rosjaninem.

Za http://bioshock.wikia.com/wiki/Andrew_Ryan :
Andrew Ryan was born Andrei Rianofski in a village near Minsk in Russia (modern Belarus), during the time when the Tsar still held autocratic rule over the country. In 1917 he witnessed the Russian Revolution which catapulted the Bolshevik Party into power. Ryan's experiences under Soviet rule led him to his personal philosophy: the modern world was created by great men who strove to make their own way. Anytime "parasites" gained control of such a world, they destroyed it (as the Soviets did "trading one lie for another," the autocratic rule of the Tsar for the repressions of Bolshevism). In 1919 he anglicized his name to Andrew Ryan and fled Russia to go to America, believing it to be a place where a great man could prosper.

...więc jak to by się miało do tej teorii?

04.06.2013 19:48
odpowiedz
robcio26
7
Legionista

Zakończenie troche szczerze powiedziawszy dziwne. W ogóle fabuła cała zagmatwana. Różnie można to wszystko interpretować. Jednak klimat gry całkiem fajny.

18.06.2013 22:35
odpowiedz
HankMoody
23
Chorąży

Dzięki, pomocny artykuł :)

19.10.2013 13:19
odpowiedz
Ghaster
1
Junior

Czyli Elizabeth to córka Bookera ?

14.12.2013 11:17
odpowiedz
dnetsky
1
Junior

Gra jest świetna i fabuła także ale czemu nazywa się BIOSHOCK !!!

apropos najlepszego klimatu
SYSTEM SHOCK 2 miał najlepszy klimat
żadna gra takiego nie miała

a oni poprostu lecą na laurach
a ludzie to kupują

11.09.2014 20:27
odpowiedz
Kimre
55
Pretorianin
10

Właśnie przeszedłem Bioshock Infinite i cała fabuła wyjaśnia się na sam koniec i ogólnie zrozumiałem bardzo wiele. Ale ten artykuł jest świetny i wyjaśnił mi jeszcze więcej, brawa dla autora. Ta gra jest jedną z najlepszych w jakie grałem.

11.09.2014 20:51
odpowiedz
marekkomentuje
18
Chorąży

Witam no i...Dziś właśnie skończyłem jedną z najlepszych moim zdaniem gier.Musze przyznać,że jestem pod wrażeniem ALE to zakończenie to hmmm pogmatwane i takie jakieś"zchizoidalne",ze tak powiem.W sumie pierwszy raz spotykam się w grze,gdzie trzeba naprawdę solidnie się zastanowić jeśli chodzi o film końcowy.To dodaje tajemniczości no i daje pole do przemyśleń.Cieszy mnie ,że nie jest to gra tylko polegająca na bezmyślnym "ratatata" ale gra,która niejako zmusza do refleksji i przemyśleń.Mam nadzieję,że w miarę jasno opisałem co mam na myśli...

23.11.2014 21:33
odpowiedz
DIZELPL
1
Junior

Może za późno na dodawanie takich komentarzy a raczej pytań (Wybaczcie mi ponieważ nie miałem możliwości zagrać w Bioshock-a Infinite ze względu na mój stary sprzęt ) ale chciałbym zapytać o co chodzi dokładnie w dodatkach do Bioshock-a (mówię tu o 1 i 2 części Burial At Sea ) bo nie do końca pojmuję jego zakończenie .

10.02.2015 20:21
odpowiedz
Degra4
1
Junior

Osobiście sądzę, że znalazłem możliwe rozwiązanie zagadki zakończenia BioShock: Infinite. Jeśli spojrzymy na to jako światy równoległe to tz. paradoks dziadka przestaje istnieć. Już tłumaczę mianowicie teoria światów równoległych ukazuje bohatera(osobę) jako ciągłość "nici z wieloma supłami". Pierwszym początkowym supłem był tz. "Wielki Wybuch", my podejmujący kolejne decyzje lub padający świadkami jakiś wydarzeń powodujemy supły rozdwajające się na dwie możliwości tą która się zdarzyła w "rzeczywistości" i tą drugą która kontynuuje się dalej w świecie równoległym. Więc wg. tej teorii zabicie dziadka i cofnięcie się w przeszłość jest efektem decyzji (następuje rozdwojenie) zabijamy dziadka w związku z czym unicestwiamy siebie, lecz tylko w jednym świecie! gdyż wersja która nie zdecydowała się zabić dziadka wciąż żyje. Właśnie tak jest z Bookerem który zostając zabity przez Elizabeth w większości wymiarów gdzie była do tego zdolna lecz czy niemowlę jest w stanie zabić Bookera? Otóż to, nie jest w stanie. Tak więc żywot Bookera i Elizabeth jest nadal możliwy. Możemy ujmować to jako wygraną genialnych astrofizyków którzy jednak dodając do tego wszystkiego możliwość cofania się w czasie nadali zupełnie nowy sens rozwojowi wydarzeń. Bez możliwości cofania się w czasie możemy żyć w innym wymiarze od tz. "jednego rozwinięcie supła" np. ginąc na motorze w wieku 32 lat żyjemy w równoległej rzeczywistości mając również 32 lata lecz nie ulegając wypadkowi. Żyjemy tak tylko w ostatniej równoległej rzeczywistości do dnia ostatecznej śmierci nie ulegającej jakiejkolwiek decyzji lub zdarzeniu. Możliwość cofania się w czasie dodaje rozwiązanie umożliwiające załamanie podróży między światami gdyż możemy zmienić kierunek pierwszego supła jakim mogła być tutaj decyzja o oddaniu Elizabeth.

02.07.2015 22:58
odpowiedz
Logan118
5
Junior
9.0

Ta gra przypomina mi film Looper pętla czasu . Tam jest Identyczna sytuacja :)

20.10.2015 20:34
odpowiedz
merymery
1
Junior

Sama osobiście nie przeszłam gry do końca (nie jestem jakimś pro gamerem więc misja ze szczebiotem aby obronić statek cały czas jest dla mnie czarną magia), a do tego gram na xboxie, gdzie nie ma polskiej wersji językowej a postacie w grze posługują się baaardzo trudnym angielskim. Tak naprawdę fabułę poznałam dzięki temu artykułowi bo wcześniej to tak naprawdę grałam na zasadzie "lecę z pistoletem i zabijam kogo każą". Cieszę się bardzo, ze ktoś wstawił taki artykuł :D

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze