Lemur80:

Profil Gry Komentarze
Forum

Lemur80 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

24.08.2016 20:15
odpowiedz
Lemur80
37

Fajnie patrzeć na sukces developera, która zajmuje się głównie tworzeniem gier strategicznych. Chapeau bas, Paradox Interactive!

22.08.2016 00:57
1
odpowiedz
Lemur80
37

"W jednym z wywiadów szef studia Björn Pankratz stwierdził, że nie chcą się powiększać. Widocznie odpowiada im tworzenie gier od serca w swoim małym domku :) Dajcie szansę ELEX i poczekajcie z opiniami do premiery."

No i słusznie. Mały domek jest fajny, dopóki od siedzenia na tyłku nie wyskoczą odleżyny, a na ścianach nie wyrośnie pleśń;-) W każdym razie niech tam sobie skrobią, zobaczymy co z tego będzie.

22.08.2016 00:50
odpowiedz
Lemur80
37

"Próba zachowania człowieczeństwa odbywa się kosztem umiejętności i możliwości postaci"

Miałem na myśli to, że próba zachowania człowieczeństwa mogłaby się odbywać kosztem zarówno stopniowej utraty siły postaci, wytrzymałości, jak i brakiem dostępu do wcześniej zdobytych (dzięki expieniu na questach) umiejętności. Czyli im mniej postać żłopie, tym bardziej się osłabia, po prostu stopniowo traci dostęp do wcześniej zdobytych umiejętności. Wszystko oczywiście w konkretnych ramach czasowych. Postać zdobyte przez expa umiejętności posiada, ale zaczynają one zanikać, jeżeli Jonathan nie napije się odpowiednio szybko ludzkiej krwi.

"W przeciwnym razie do każdej umiejętności można by uzyskać dostęp bez potrzeby zabijania"

Nie, większość RPGów ma tak skonstruowaną mechanikę, że levelowanie może odbywać się przez całą grę. Nie widzę powodu by tu było inaczej. Więc także i tu gracza czekałaby ograniczenia, jedynie może bardziej specyficzne niż zwykle. Główna różnica polegałaby na tym, że w tym przypadku by utrzymać te zdolności, siłę i witalność w "gotowości operacyjnej", trzeba by było pić krew.

"oraz nie wymaga to wprowadzania ram czasowych w jakich trzeba wypijać innych."

Dziwnie skonstruowana końcówka zdania, ale rozumiem, że chodziło Ci o to, że rozwiązanie użyte przez twórców takich ram nie narzuca, natomiast to wymyślone przeze mnie już tak? Tak?:-)

Jeżeli o to Ci chodziło, to tak, masz rację, o tym wcześniej nie pomyślałem. Nie lubię jak gra mnie pospiesza, więc w moim przypadku mógłby to być faktycznie strzał w stopę:-)

Z drugiej strony problem upływu czasu i zewu krwi można rozwiązać na wiele sposobów. Po pierwsze: pragnienie krwi nie musiałoby oznaczać końca gry, a po prostu pewne utrudnienia. Po drugie gracz mógłby mieć coś w rodzaju magazynu, wampirycznego punktu krwiodawstwa, który mógłby rozbudowywać wraz z postępami w grze. Do tego zbudowanie własnego laboratorium pozwalałoby na "rafinowanie" krwi i jej oszczędniejsze użycie.

No ale to wszystko farmazony, za dużo z tym kombinowania. Więc teraz nie dziwię się twórcom, że wybrali właśnie taką ścieżkę. Konsekwencje w postaci ograniczenia czasowego to faktycznie słaba opcja.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-22 00:52:18
22.08.2016 00:10
-1
odpowiedz
4 odpowiedzi
Lemur80
37

Trzeba poczekać, ale IMO nie wygląda to dobrze.

1. Grafika/animacje: drewno jest, ale i don't give a fuck, da się przeżyć.

2. Świat/klimat: kompletnie to jest z czapy. Nie wiem w jakiej niemieckiej rzece pływają te bitowe Piranie i nie wiem jakimi narkotykami ktoś ją zanieczyścili, ale to nie wyszło rybkom na zdrowie. Wyraźnie nie mogli się zdecydować jaką grę chcą zrobić, świat wygląda dla mnie na zupełnie niewiarygodny. Są książki, gry i filmy które łączą z powodzeniem klimat fantasy z science-fiction, ale Elex stoi w takim rozkroku, że prują mu się gacie.

3. Walka: drewno, czyli to co zwykle. Mimo to walka w Gothicach/Risenach potrafiła wciągnąć, więc o to się raczej nie martwię.

4. Fabuła: wygląda na to samo co w innych grach tego studia, ubrane jedynie w troszkę inne ciuszki. Szczegóły zadecydują czy gra zacznie śmiertelnie nudzić w 1/4 (jak mnie Risen), czy będzie trzymać poziom do samego końca.

5. Mechanika: tego jeszcze nie wiadomo, ale wątpię by jakoś znacząco różniła się od tego co Piranie proponowały dotychczas.

Innymi słowy Piranie według tego co widzę nadal operują formułą sprzed 14 lat. Wiem, że to niewielkie studio, że daleko im do modelu finansowego CD Projekt, ale kurczę, przypomina mi się książka 08/15 Kirsta, niewiele się tam u nich zmienia... Nie wiem czy to brak zasobów, czy zachowawcze podejście, ale to wszystko bardziej wygląda na przyrdzewiałego Volksvagena niż błyszczącego Mercedesa. Rozwój i ewolucja wyglądają u nich na strasznie niemrawe, spowolnione, jakby zatrzymali się w innej epoce. Nie chodzi o to by zaczęli nagle robić RPGi z elementami MMO, ale zwyczajnie odzyskali "powera".

Obym w ogólnym rozrachunku bardzo się mylił.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-22 00:15:02
21.08.2016 23:33
odpowiedz
Lemur80
37

Patrząc na dostępne materiały nasuwa mi się jedna myśl: po co?

Następna gra z telefonem skanującym otoczenie mającym niby pełnić rolę trybu detektywistycznego? Następna gra z "duszkami" i obowiązkowo zaskakującym twistem w połowie i na koniec?

Jedyne co może zachęcać to nierówna (bo zależna od lokacji i zastosowanej technologii), ale miejscami ciekawa grafika.

Get Even musi zaproponować bardzo intrygującą i wciągającą fabułę (wraz z dobrze działającą mechaniką), w przeciwnym wypadku będzie to przeciętniak w rodzaju Murdered: Soul Suspect, albo innej, równie udanej gry, o której świat zapomni 2 tygodnie po premierze, za to jej rządy we wszelakich bundle'ach będą niepodzielne przez naprawdę długi czas.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-21 23:46:15
21.08.2016 23:13
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

Kreacja świata, klimat, miejscówki, wszystko to jest super. Poza tym gra ma na siebie pomysł, oryginalny, to dobrze.

Niepokoją mnie dwie rzeczy:

1. Walka, wydaje mi się drewniana i chaotyczna. Mam nadzieję, że to się jeszcze zmieni.

2. Zastanawiam się dlaczego główny bohater dostaje expa głównie za zabijanie cywilów. Rozumiem, że mówienie o funkcjonowaniu wampira to czysta fantastyka, ale choćby dlatego mamy tu większą dowolność i nie widzę powodu dla którego nie można tego rozwiązać w jakiś rozsądny sposób.

Wydaje mi się, że krew dla wampira jest czymś rodzaju powietrza i jedzenia dla normalnego człowieka, z tą różnicą, że wampir bez krwi może wytrzymać trochę dłużej.

Dlaczego więc punkty expa (experience!) dostaje się właśnie głównie za żłopanie juchy? Przecież wydawałoby się, że krew ma wampira utrzymać przy życiu i go wzmocnić, może uczynić go potężniejszym, ale żeby determinowała jego rozwój i poznawanie, uczenie się nowych zdolności?

Nie lepiej byłoby gdyby główny bohater otrzymywał expa głównie za questy, uczynki i postępy w fabule, a nie za wampiryzm jako taki?

IMO chyba fajniej by było gdyby Jonathan uczył się nie wiem, zamieniania w nietoperka po walce/questach (właśnie dzięki expieniu), a żeby utrzymać staminę, oraz nie "zapomnieć" o nowych zdolnościach i ich nie osłabić, musiałby żłopać krew tak czy inaczej?

Nie wpłynęłoby to na konieczność podejmowania trudnych decyzji, bo cywilów nadal trzeba by było zabijać tak czy inaczej, za to cały system wydawałby się bardziej "wiarygodny". Poza tym można by było uniknąć sytuacji gdy gracz wygryzł całą dzielnicę, tylko po to by szybciej dopakować.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-21 23:13:45
21.08.2016 22:22
odpowiedz
Lemur80
37

i5-4460 + GTX 960 raczej nie zamienią kompa w piekarnik, ale Brutus S20 dysponuje w standardzie tylko jednym wentylatorem z tyłu obudowy, może warto zastanowić się nad kupnem jeszcze jednego? Ta obudowa umożliwia podłączenie 120 mm wentylatora na froncie, to poprawi cyrkulację powietrza.

21.08.2016 10:53
odpowiedz
Lemur80
37

Odkopię.

Zdaję sobie sprawę. Nie próbowałem grać dotąd na telefonie w amigowe hiciory. Zainstalowałem jakiś emulator i ROM parę dni temu. Wrzuciłem Dogs of War i... zadziałało. Ba, nawet dało się grać, a sam proces emulacji jest prosty jak budowa cepa:-)

Jedyny problem jaki widzę w takim graniu, to kwestia kontrolerów. Wiadomo, że na telefonie/tablecie nie da się grać zbyt długo, przynajmniej w sporą część starych gier, potrzebny jest pad, albo inny kontroler. Z drugiej strony podłączanie pada pod phone'a to chyba przerost formy nad treścią. Nie mówiąc już o konieczności kalibracji i innych nieprzewidzianych problemach.

Pod Armigę można na luzie podłączyć klawiaturę i myszkę. Powinno działać bez problemu, to jest chyba jedna z niewielu przewag tego pudełka nad telefonem (no może jeszcze prócz mniejszego stopnia ogólnego kombinowania).

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-21 10:58:48
21.08.2016 10:32
20.08.2016 13:01
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

"Taka refleksja - płyty się trzymają, winyle wracają, kasety umarły, a ich miejsce zajęły digitale. A ja wciąż mam taśmy z Reload i S&M."

Niekoniecznie, kasety podobno przeżywają renesans wśród sam nie wiem... hipsterów? Kaset mam nadal okołu stu, ale już wszystkie w piwnicy:-)

A tak z kasetami radzi sobie część millenialsów:
https://www.youtube.com/watch?v=7fK7N3QPIAc

Co do okładki z tymi kolorowymi mordami z Hardwired… tak nie byłoby prościej (okładka Odd Fellows Rest - piąta płyta Crowbara z roku '98) ? ---->

Splinter, wspomniałeś Helmeta i płytę pt. Betty. Pamiętam, że mnie śmieszyła i wypełniłem tej pasterce oczy korektorem, a uśmiech dorobiłem jak od Aphex Twina;-) Mimo to okładka się ostała, po latach nie wyobrażam sobie innej do tej płyty.

@Paudyn

Oni od co najmniej 25 lat mogą spać na górach koksu i pieprzyć dziwki kiedy tylko chcą. Oni już nic nie muszą, tym bardziej wydawać jakiejkolwiek płyty.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-20 13:16:46
19.08.2016 00:00
odpowiedz
Lemur80
37

Meta skończyła się po nagraniu Hit the Lights;-P

Po pierwszym przesłuchaniu tego kawałka... sam nie wiem:-) Galopadka jest, nawiązania do starych czasów są, tempo więc solidne, no ale kurka, nowe Battery to nie jest.
---

Czy Hardwired jest odtwórcze, nudnawe (!) i sztampowe? Może i jest, ale słucham tego kawałka już trzeci raz i kurczę no, da się przeżyć. Nie jest on sztucznie przeciągnięty jak spora część tracków z Death Magnetic i nie ma głupawego refrenu jak np. Frantic z St. Anger.

Ciężkość nie ma dla mnie w ich przypadku większego znaczenia, jeżeli znaleźliby w sobie melodyjność z czasów Load, to spoko, taki "potencjał radiowy" mi nie przeszkadza. Jeżeli chcą jednak grać podobnie jak w latach '80, to same nawiązania nie wystarczą. Na "wykurw" też trzeba mieć pomysł, bo hasło: "Ej, napieprzamy, to ma być ciężki album!", może okazać puste, pozbawione sensu, skoro nikomu w sumie się nie chce (tak, przyjąłem taką wielce krzywdzącą tezę) ;-))

Z drugiej strony od Mety, która bądź co bądź ma dorobek solidny, wypadałoby wymagać od pierwszego singla nieco więcej "charakterności". Kop niby jest, ale to nie to samo. Ot, kawałek jakich wiele. Zarówno Anthrax, jak i Megadeth mimo wszystko w ostatnich latach radziły sobie lepiej...

Sam już nie wiem czy oni od 20 lat (niektórzy twierdzą, że od 25, albo i więcej) nie nagrali niczego dobrego, czy oczekiwania zawsze już będą wykraczały daleko poza choćby najlepszą formę Hetfielda & Spółki i nigdy nie będzie "wystarczająco dobrze".

Jeżeli nowe LP będzie na poziomie "miodności" Load (tak, wiem, to rockowa płyta), to będzie zajebiście. Jeżeli na poziomie Death Magnetic, to będzie co najwyżej średnio, czyli w moim przypadku na dwa przesłuchania i do zapomnienia.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-19 00:15:31
16.08.2016 23:28
odpowiedz
Lemur80
37

@tygrysek

Szacun za dobry kanał i umiejętności. Wiesz, ludzie są różni. Jednym chce się grzebać w oryginalnych bebechach, inni nie mają zamiaru trzymać starego monitora, dyskietek i samego komputera, bo np. mają (tak przynajmniej zakładam), większy sentyment do samych gier niż sprzętu. Leniom łatwiej jest kupić taką małą popierdółkę, podłączyć pod tv i pograć sobie w Hired Guns, Gods, A-10, Pocket Boya, Z!, F-19, czy tam Agony, odpalając wszystko z jednego folderu:-)

To jest chyba trochę jak z motoryzacją, jeden uzna tylko oryginalne części do Syrenki, a inny nie będzie miał nic przeciwko tuningowi:-)

@Likfidator

Dzięki za kawałek historii, ciekawe.

Amiga miała w oprogramowaniu coś, co powodowało, że duża część gier miała na tą platformę zupełnie niepowtarzalną oprawę graficzną. Za tym tęsknie najbardziej, to był kunszt godny niekiedy całkiem niezłego komiksu.

Czy stare platformy powinny nadal istnieć i czy byłoby to w ogóle możliwe? Tego nie wiem, blaszaki były po prostu najbardziej elastyczne pod względem możliwości konfiguracji. Mimo wszystko starych sprzętów żal, choć przy takiej różnorodności mielibyśmy dziś pewnie olbrzymie problemy z kompatybilnością i jeszcze bardziej dzikie jazdy z niedorobionymi portami.

---

EDIT: Żeby było jasne, nie opowiadam się za żadną ze stron. Mimo sentymentu nie mam zamiaru wracać do grania w hiciory z Amigi. Pamięć magiczna i powrót do klasyków to w moim przypadku złe połączenie.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-16 23:35:50
16.08.2016 22:29
odpowiedz
Lemur80
37

Tak robią to wyłącznie z zamiłowania do starych gier

Stoją za nimi żydowskie banki, Armiga to narzędzie zniszczenia wszechświata.

O czym jeszcze chciałbyś dyskutować?

Z tobą? O niczym.

16.08.2016 22:15
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

@fezzik

Wątek nie jest o wróżeniu z fusów. To jest wątek dla ludzi +30 którzy mieli Amigę i są zainteresowani powrotem do grania w bardziej komfortowych warunkach. Już sam fakt targetowania powoduje, że ten sprzęt nie jest konkurencyjny wobec jakiejkolwiek konsoli, bo nie taki był zamysł twórców. Ci ludzie są od początku świadomi, że kokosów na tym nie zarobią, nie o to chodzi.

Jeżeli interesuje cię obliczenie wyników finansowych tego projektu na rok 2018, to dzwoń do wróżbity Macieja.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-16 22:21:36
16.08.2016 22:05
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

@fezzik

Może, a może nie. Sprawdź czy nie wyczerpały ci się baterie w magicznej kuli.

16.08.2016 22:02
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

@fezzik

Porównanie nie mające sensu.

16.08.2016 21:57
Lemur80
37

Po przeczytaniu tego newsa:

http://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14109752&N=1

Przypomniałem sobie, że istnieje coś takiego jak prototyp komputera o nazwie Armiga, czyli sprzęt który z "biegu" pozwala odpalić większość, o ile nie wszystkie gry ze starej Amigi:

http://www.armigaproject.com

Specyfikacja nie powala:

Dual Core ARM CPU (?)
Kickstart 1.3 license
8GB Class10 SD card with the software pre-installed
HDMI cable
Power source 100-240V – 50/60Hz, 5V-2.5A with standard european plug (some clients may need a plug adaptor) and power cord.
3D printed case

Z drugiej strony ja bym już wolał zagrać w te stare gierki na tv w HD, niż bawić się w archive, emulowanie, albo kupowanie muzealnego sprzętu i powrót do żonglowania dyskietkami.

Koszt prostszej wersji to 120 € (bez stacji dysków), więc dla niektórych powinno to być to "shut up and take my money";-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-16 21:59:09
15.08.2016 21:12
1
odpowiedz
Lemur80
37

@fenfir

Nigdzie nie napisałem, że oczekuję od kogokolwiek rzeczy absurdalnych, albo niemożliwych. Od sprzedawców oczekuję takiego poziomu wiedzy, który ułatwi decyzję o podjęciu zakupu.

Przed finalizacją transakcji muszę mieć wiedzę co kupuję i czy dane podzespoły się "kleją". Ja mogę nie wiedzieć jak co działa i co jest potrzebne, wystarczy, że wiem jaki ma być efekt końcowy. Obowiązkiem sprzedawcy jest IMO taką wiedzę posiadać i udzielić odpowiedniej pomocy. Jeżeli jej nie posiada, to powinien sprawę skonsultować z tymi, którzy taką wiedzę mają (dział montażu?). Tak to powinno działać w teorii, w praktyce chuj zbił bombki.

Ja nie wiem czy jest mi potrzebny splitter, albo kontroler PWM. Wiem mniej więcej jaka jest różnica między kablem 3-pinowym i 4-pinowym, oraz kontrolą przez napięcie, albo PWM i... na tym koniec. W wybranej przeze mnie obudowie Zalman Z3 Plus są na wyposażeniu 4 wentylatory 3-pinowe, a więc takie, które nie "łapią się" pod kontrolę PWM, więc pytanie, czy kupno kontrolera PWM ma w tym wypadku jakikolwiek sens?:-] Może powinienem kupić budę bez wentylatorów i nabyć je oddzielnie, a może wybrać inne mobo? I tak dalej i tak dalej, rozumiesz?

Problem głupi, marginalny i irytujący, ale jednak istotny jeżeli chodzi kulturę pracy i temperatury. Teoretycznie każdy kto zajmuje się zawodowo składaniem komputerów powinien znać odpowiedzi na te pytania. Tymczasem obsłudze X-Koma nie chciało się ani skonsultować sprawy, ani przekierować maila gdzie indziej. Nie chodzi już więc ani o dostępność produktów, ani ich instalację, ani nawet o stopień posiadanej wiedzy. Chodzi o zwyczajną chęć pomocy potencjalnemu klientowi. To nie jest Saturn, tylko sklep kapkę bardziej wyspecjalizowany, więc teoretycznie mam prawo oczekiwać takiej konsultacji, która wyjaśni sprawę i pomoże w prawidłowym dobraniu podzespołów. Znów teoria, jeżeli X-Kom nie posiada konstrukcji firmy, w której każdy dział to wyspa, która nienawidzi innej wyspy i ogranicza z nią komunikację do minimum, to nie widzę powodu by takiej sprawy jak moja nie skierować do takiego działu, który skutecznie się nią zajmie od strony technicznej. Tak działa dobra obsługa klienta w każdej firmie. Mam wiedzę = kupuję, nie mam = kibel.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-15 21:48:49
15.08.2016 15:06
odpowiedz
Lemur80
37

@DiabloManiak

True, to jest kwestia polityki. Jeżeli oni skupiają się tylko i wyłącznie na tym ile im dziennie schodzi towaru w sklepach stacjonarnych i z magazynów, a detaliczne zamówienia, wraz z tymi wszystkimi popierdółkami mają w dupie, bo nikt z załogi nie ma ani szkolenia, ani wytycznych, ani premii związanej z sukcesem z utrzymaniem klienta w przypadku jakichkolwiek komplikacji, czy niejasności, to efekt jest taki jak w moim przypadku. Chcę tam zostawić pieniądz, a oni zdają się mówić: "kupuj pan jak chcesz, a jak nie chcesz, to spierdydalaj".

W necie jest sporo pozytywnych opinii o X-Komie, ale założę się, że pewnie duża część dotyczy "nieskomplikowanych" i niezindywidualizowanych zamówień. Obsługa w miarę miła, w miarę kompetentna, a montaż podzespołów porządny. To dużo i fajnie, szkoda tylko, że jak chce się świadomie złożyć u nich kompa, to na starcie są problemy.

Dla mnie nie powinno mieć znaczenia czy klient chce wydać 350 zł, 3,5 k, czy 35 k. X-kom to nie gigant w rodzaju Amazona, który rozdaje sprzęt za darmo płacąc pracownikom głodowe stawki, ani "liberalna" do granic możliwości Ikea. Są pewnie za mali by bardziej skupić się na "wzorcowej" obsłudze klienta detalicznego, nie ograniczając zarazem koordynacji dużych zamówień.

Efekt jest taki, że pewnie skręcę w uliczkę w stronę pawilonów z lat '70, gdzie tuż obok, na bazarku, starzy Wolanie sprzedają artefakty z PRLu i w takich okolicznościach kupię kompa, olewając olewanie firmy, która zdawała się błyszczeć przy pierwszym kontakcie:-)))

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-15 15:36:13
15.08.2016 14:32
odpowiedz
Lemur80
37

@robert357

To jest całkiem proste, stworzenie gry nastawionej na multiplayer jest na pewno tańsze, a być może także i prostsze niż wydawanie kasy na dodatkowe cut-scenki i choćby nie wiadomo jak zły voice-acting. Jakiś tam czynnikiem są pewnie także sami gracze, twórcy AS poszli za przykładem mody która panuje w FPSach, gdzie kampania bardzo często bywa tylko dodatkiem, wprowadzeniem do prawdziwej (?) zabawy, czyli multiplayera.

15.08.2016 11:18
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

Remake gry sprzed 7 lat, która jak na RTSa nadal prezentuje się co najmniej dobrze?
Pfff... To tak jakby robić remake Company of Heroes, na cholerę.

Dla mnie to dowód na to, że ekipie, która aktualnie zajmuje się tą serią skończyły się pomysły, albo zwyczajnie brak im umiejętności, by stworzyć następną, pełnoprawną część zarówno z trybem single, jak i multiplayer.

Widać jednak, że pracuje tam ktoś przytomny, bo nazwa gry (dłuższej się nie dało wymyślić?;-)) sugeruje, że to jakieś DLC:-) Tak powinno być, nazwanie tego przykładowo Men of War 2, byłoby totalnym nieporozumieniem.

Wielka szkoda, że po raczej nieudanych Condemned Heroes i Vietnam, 1C chyba boi się pójść na całość i zadecydować o stworzeniu pełnoprawnej kontynuacji MoW, łatwiej skupić się na multiplayerze, albo trzaskać odgrzewane kotlety.

spoiler start

Sratata, jak tego nie spieprzą, to i tak kupię;-)) Przy MoW bawiłem się wyśmienicie, a przy Red Tide bawiłem się mimo rosnącej frustracji spowodowanej poziomem trudności - jeszcze lepiej.

spoiler stop

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-15 11:25:48
15.08.2016 08:53
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

@DiabloManiak

Na dostępność głównych podzespołów nie można u nich narzekać, jest tego wystarczająco dużo. Tutaj chodzi o uzyskanie rzetelnej pomocy, na tym X-Kom się w moim wypadku wyłożył. Splitterów/kontrolerów nie mają (pomijam już fakt, że nawet nie wiedzieli czy mają takie podzespoły w ofercie, czy nie) i nie potrafią "w zamian" zaproponować nic, co by mnie skłoniło do zakupu. Rozumiem, że nie wszystkich musi interesować jak i czy w ogóle mają podłączone wentylatory w budzie, ale dział sprzedaży stacjonarnej zachowuje się jakby po raz pierwszy się z czymś takim spotkał. Jasne, mogę kupić splitter/kontroler gdzie indziej i samemu to zamontować. Chodzi o to, że kompa chcę mieć złożonego w całości w miejscu zakupu, a nie bawić się w dodatkową bieganinę i samodzielny montaż. Podzespołów nie ma, to rozumiem. Im się nawet nie chce zainteresować tematem, bo widać, że mają wyjebane, tego już nie rozumiem.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-15 08:53:59
14.08.2016 11:20
odpowiedz
Lemur80
37

Carmageddon zbyt oczywisty, jak to nie jest Crimson Road, to nie mam już pomysłów.

14.08.2016 11:15
odpowiedz
Lemur80
37
post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-14 11:15:28
14.08.2016 10:51
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

Ja właśnie próbuję kupić kompa w X-Komie. Komunikuję się z nimi mailowo, nie można im zarzucić, że tam nie pracują, ale da się wyczuć: "tak, tak, spadaj". W wielkim skrócie: chodzi o pieprzone wentylatory, mobo jakie wybrałem obsługuje 3 wentylatory, a obudowa ma fabrycznie zamontowane 4 (w przyszłości chciałbym dodać jeszcze jeden). Należałoby więc zakupić splitter, siakąś przejściówkę, albo kontroler PWM pod 5,25. Nie uśmiecha mi się słuchać jak te śmigiełka kręcą się cały czas na największych obrotach. X-Kom nie ma w ofercie żadnego z wymienionych podzespołów, a obsługa nie zaproponowała żadnej, choćby mało realnej alternatywy. Się odechciewa. Pogadam jeszcze z nimi, może zmienią podejście.

Z 5 lat temu kupowałem kompa gdzieś obok Pszennej na Targówku, nazwy już nie pomnę. Teraz zajmują się bodajże elektroniką do bram, a komputery przy okazji, więc sobie darowałem:-)

Widzę, że parę osób jest tu z Warszawy, a ja cały czas kombinuję ze sklepem, bo X-Kom mnie trochę osłabił. Ktoś słyszał o MalibuPC?

13.08.2016 11:00
odpowiedz
Lemur80
37

Będzie putinowska propaganda jak nic. Cutscenki ewentualnie będzie się pomijać, ale jeżeli gameplay będzie fajny, to mam to gdzieś. Rosjanie zawsze robili dobre współczesne RTSy (9 Kompania, Warfare Reloaded).

13.08.2016 02:20
09.08.2016 22:38
odpowiedz
Lemur80
37

@BliBs_Pl

Tragedia na przełęczy Diatłowa
http://www.filmweb.pl/film/Tragedia+na+przełęczy+Diatłowa-2013-656893

@malyb89

Jak to jest horror + komedia, to biere. Mój ulubiony podgatunek:-) Thx.

A Przełęcz Diatłowa odrzuciła mnie żeną, taki był przynajmniej początek. Skoro sugerujesz, że potem jest lepiej, to może podejdę do tego jeszcze raz.

EDIT:

O no to git, ja nawet Dead Snow 2 nie oglądałem, więc mam mega zaległości.

Czyli oczekiwania wobec DS 2 mam prawidłowe:-)

Iron Sky oglądałem, ale nie zażarło. Pomysł super, ale humor jakoś mnie nie kupił. Z tych klimatów są jeszcze dobre Zombieland, Shaun Of the Dead, albo Dale vs. Evil, no ale te na pewno widziałeś.

EDIT:

Tak, to to. Bardzo specyficzny humor, z filmu można się dowiedzieć dlaczego Norwegia ma nietypowy układ sieci wysokiego napięcia;-) Scenarzyści chyba nie wychodzili z chmury dobrego, holenderskiego stuffu;-)

@.:Jj:.

Pochowasz te offtopy? Sorry za spam.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-09 22:52:47
09.08.2016 22:22
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

@malyb89

Równie dobrze mogliby dać tam Slendera, Strefę 51, Lee Oswalda, Czikatiło, Berię, albo Pokemony;-)

spoiler start

Dałem sobie spokój w okolicach ciuchci jadącej na Ural. Po prostu nie dałem rady:-D

spoiler stop

W konwencji ~found footage wolę Trolljegeren, ten jest przynajmniej autentycznie zabawny;-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-09 22:26:13
09.08.2016 21:42
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lemur80
37

@davis

Nie, coś jak symulator narciarza na LSD, ale bez nart.

@malyb89

Choć filmu raczej nie należy oglądać (połączenie BWP, American Pie i RECa;-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-09 21:46:24
09.08.2016 21:17
1
odpowiedz
Lemur80
37

Okrutne Krainy dla fanów łupania drzewa lewym przyciskiem myszy;-)

spoiler start

363NB-4P39Q-0GEZ0

spoiler stop

07.08.2016 17:18
odpowiedz
Lemur80
37

Jak patrzę na komentarze, to ta gra chyba naprawdę trochę przypomina komputerową wersję "The Wire";-)

07.08.2016 17:05
odpowiedz
Lemur80
37
7.5

Jedna z niewielu gier, w której można było "postrzelać" z rewolweru .454 Casull.

Chcę remake'u, Shadow Warrior się udał, więc to też mogłoby być całkiem zajebiste:-)

06.08.2016 10:11
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

@Adamus

No tak, chodzi o TIMEXa, w życiu tego komputera nie widziałem:-) Nie mam pojęcia dlaczego na TIMEXie było tak, a na atarynce inaczej. Nie chce mi się zaglądać do specyfikacji, może Kasprzak szybciej przewijał taśmę, nie wiem;-)

Z magnetofonem były loty, ale ze stacją dysków 5,25 też. Po pierwsze bardzo szybko się nauczyłem, że po dyskietkach nie pisze się długopisem;-), po drugie ćwiczyłem umiejętności percepcyjno-motoryczne:-) Stacja dysków miała pewną przypadłość. Gdy zmieniał się dźwięk podczas wgrywania, należało zacząć kombinować z blokadą widoczną na zdjęciu:

http://www.gamasutra.com/db_area/images/feature/3750/image005.jpg

Zależnie od wydawanego przez maszynkę dźwięku, należało przekręcać blokadę raz w jednym, raz w drugiem kierunku. To działało, bez manipulowania rzadko coś się wgrywało.

Ja w swojego pierwszego RPGa zagrałem dopiero na Amidze, na 90% był to właśnie dungeon crawler, w tym wypadku Eye of The Beholder. Za to pierwszy symulator na pewno wcześniej, na Atari, to był pewnie F-15 Strike Eagle, latało się nad Libią:-)

PS. A kto pamięta przewijanie kaset na ołówku?:-))

[EDIT]:

BTW:

The U.S. is still using floppy disks to run its nuclear program

http://edition.cnn.com/2016/05/26/us/pentagon-floppy-disks-nuclear/

:-D

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-06 10:30:36
06.08.2016 08:00
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lemur80
37

@A.l.e.X

Ja też nie wiem, widocznie niektórzy dali się złapać w trollową pułapkę. Przedziwna historia, skoro należymy do pokolenia, dla którego zbitek gigantycznych pikseli był "magiczny";-) Poza tym niezaprzeczalną zaletą tamtych czasów było to, że dzieciaki siedziały razem, zamiast obrażać swoje matki na czacie głosowym w LOLu.

@Irek22

"...ewentualnie zabraniało się wszystkim w danym pokoju chodzić, a już nie daj Boże dotknąć biurka!"

True, co ciekawe był to rytuał, który też potrafił dawać satysfakcję. Na Atari 800 XL była taka gra Conan coś tam, coś tam. Skubana potrafiła wgrywać się z kasety chyba około godziny. Była radość jak się udawało:-)

---

Chyba zaopatrzę się w Duchologię Polską Drendy, bo to m.in. o takich rzeczach właśnie:

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/303337/duchologia-polska-rzeczy-i-ludzie-w-latach-transformacji

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-06 08:15:24
05.08.2016 21:31
odpowiedz
Lemur80
37

@DM

A faktycznie, jebło mi się z Czwartym Protokołem.

05.08.2016 21:19
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lemur80
37

Książki lepsze? W jakim sensie? Przypomnę, że pierwszy Bourne był z Brosnanem, dawno dawno temu. PIerwszy film i książki mają tyle wspólnego z nowymi filmami, co Quantum of Solace z Dr. No.

Książki Ludluma to typowe czytadła, już lepiej sięgnąć po Forsytha. Te drugie też są czytadłami, ale przynajmniej zwykle więcej w nich sensu.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-05 21:34:24
05.08.2016 21:14
Lemur80
37

Obserwuję End State od pierwszych wzmianek. Fajnie się to zapowiada, krótkie filmiki sugerują, że goście wiedzą co robią. Niestety ze względu na niewielki budżet studio nie mogło sobie pozwolić na licencje i prawdziwe nazewnictwo broni. Mam nadzieję, że pliki z nazwami będą edytowalne, wtedy sam je sobie pozmieniam (Iron Sight celuje;-) w hmm, wiarygodność parametrów i odmian broni palnej).

Trudno się zresztą tutaj do czegokolwiek przyczepić, ta gra będzie miała sporo opcji taktycznych. A jaki będzie efekt końcowy? To wie tylko Bóg Taktycznych Turówek, a Bóg jest jest ostatnio mocno wkurwiony i marudny...

05.08.2016 20:04
odpowiedz
Lemur80
37

Pikny wątek, sentymentalizm na pełnej k... + jazdy kto co miał, a kto czego nie miał, lub nie powinien mieć:-)

Lata '80 to był niezły syf, sam pamiętam kartki na żarcie i wpiernicz jaki dostałem gdy je podarłem.

Z jednej strony żyło się raczej zgrzebnie (żeby nie powiedzieć biednie), z drugiej ludzie zaczynali kombinować. Zjawisko prywaciarzy nie było nowe, a wyjazdy na saksy za zachodnią granicę także nie należały do rzadkości.

W połowie lat '80 zaczęły pojawiać się w domach magnetowidy ba, jeden z rodziców przytargał VHSa do szkoły podstawowej, kaseta wkładana od góry. Wraz z nimi powoli, bardzo powoli zaczęły "materializować" się w polskich domach komputery osobiste. Sam pamiętam Bajtka który był wtedy całkiem popularny. Dlaczego był popularny? Nakład leciał w próżnię, bo dla odbiorców była to aż taka totalna fantasmagoria i zachwycali się jedynie samą teorią?

Atari 800 XL pojawiło się u mnie w domu (najpierw z magnetofonem tej samej marki, później ze stacją dysków 5,25 cala), w roku '86-'87. Komputer był używany, ojciec skądś go przywiózł, podobnie jak i klocki Lego zapakowane w gazetę.

Pewne jest jedno, spektrumien, złomodorów i atarynek było mało, ale były! Dobrze pamiętam jak grałem na Commodere 64 i Atari ST u kolegów. Fakt faktem było to na innych osiedlach, bo parokrotnie się przeprowadzałem i jako gnojek nie miałem okazji sprawdzić, czy wymienionych egzemplarzy było więcej.

Troll, nie troll. Panowie, opanujcie się. Ciśnięcie tekstów o statusie materialnym jest cokolwiek nie na miejscu, czy chodzi o ten sprzed 30-tu lat, czy ten aktualny.

Całą tą czerstwą dyskusję przerwałyby wiarygodne dane dotyczące ilości komputerów osobistych w polskich domach z lat '80. Takich danych prawdopodobnie nie ma, szkoda.

PS. Nie spotkałem się by ktoś podłączał Kasprzaka do do kompa. Nie wykluczam, po prostu nie pamiętam niczego takiego. Natomiast bardzo dobrze pamiętam, że Kasprzak był u ludzi po domach. Być może był to sprzęt "ekskluzywny", ale chyba nie aż tak jak niektórym się wydaje.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-05 20:19:10
05.08.2016 19:47
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

@Shado2025

Sorki za prywatę, widzę, że masz masz wiedzę, mógłbyś zajrzeć do tego wątku?

http://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14096857&N=1#post0-14098984

Temat jest prawdopodobnie wyczerpany, ale każda uwaga jest cenna, dzięki.

02.08.2016 22:14
odpowiedz
Lemur80
37

@Juanhijuan

A orientujesz się jaki sprzęt ma ta osoba aktualnie? To mogłoby ułatwić sprawę.

EDIT

No i jeszcze jedno pytanie. Jak ta osoba fotografuje? Raczej bliskie plany, czyli lubi zoomy? W pierwszym wypadku bierz body z obiektywem 18-55, w drugim 18-105. Ten drugi jest bardziej uniwersalny, ale może się także przyłożyć do nieco wyższej ceny.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-02 22:22:31
02.08.2016 21:58
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

Wielkiego wyboru nie masz, jeżeli chcesz kupić lustrzankę z kitowym obiektywem, to bierzesz aktualnie albo Canona 1300D, albo Nikona D3300. To jest entry level, taniej nie będzie, chyba że uda Ci się jeszcze gdzieś znaleźć starsze, ale sklepowe odpowiedniki wyżej wymienionych. Bo używana lustrzanka na prezent nie wchodzi w grę, prawda?:-)

Oczywiście masz jeszcze do wyboru Sony i Pentaxa, ale to raczej nie ma sensu. Ta osoba prawdopodobnie nie wie, jaki obiektyw(y) będą jej potrzebne, więc pakowanie w mniej popularne systemy będzie bardziej ryzykowne.

EDIT:

Rozdzielczość zdjęć w lustrzankach?:-) To nie ma większego znaczenia, entry level z tej półki to w gruncie rzeczy jeden pies. Megapikselami się w ogóle nie zajmuj. Szybkostrzelność, to co innego. Przeczytaj sobie recenzję danego lustra na Fotopolis np. i wybierz te, które będzie się sprawdzać lepiej w sensie ogólnym, ewentualnie te, które będzie lepiej wypadać w trybie seryjnym.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-02 22:05:06
02.08.2016 21:53
odpowiedz
Lemur80
37

Paradoksalnie Ravenholm w wielu aspektach przypomina konstrukcję etapów z... Duke Nuke'a 3D. Widać to dopiero gdy człowiek będzie się kręcił po tym zadupiu za długo. Wystarczy wspiąć się wystarczająco wysoko i cała klaustrofobia idzie w... cholerę. Wiadomo, drewniane platformy to pomysł, który ma logiczne wytłumaczenie, ale gdy konstrukcja zaczyna być widoczna niemalże "od kuchni", to wszystko przestaje już tam być takie rajcowne. Tak czy inaczej Ravenholm jest nadal mega.

02.08.2016 21:43
odpowiedz
Lemur80
37

Dobry ambient zawsze w cenie, a robociki nadal mają sporo z SYABH.

02.08.2016 21:40
odpowiedz
Lemur80
37

@Watzap

Spróbuj może odpalić jakiś filmik na Youtubie z testem mobilnych głośników do 100 zł. Wybierz po prostu to co będzie grało jakoś możliwie:-) Odbiór dźwięków jest zawsze wybitnie indywidualny.

02.08.2016 21:33
odpowiedz
Lemur80
37

@Slasher11

No i zgoda. Po prostu jestem ciekaw opinii.

BTW, uważam, że historia z rozwojem sprzętu jest w tym momencie kompletnie inna niż te 5-6 lat temu. W trakcie hegemonii PS3 rynek się ustabilizował. Teraz wszystko zapieprza IMO zdecydowanie szybciej i bardziej nieprzewidywalnie.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-02 21:33:20
02.08.2016 21:21
odpowiedz
Lemur80
37

@David Shepard

Ok, dzięki. Pójdę za tą poradą i zostanę przy Xonarze.

@Adamus

Jasne, 3,5 kafla na samą budę, dwa Titany X, fotel z Sokoła Millenium i 4 monitory to też za mało;-)

@MatiZZeo

Tak, ja poproszę dwa razy 1080, I-7, oraz chłodzenie ciekłym azotem w tej cenie na pokładzie. Jak mi takiego kompa złoży, to mu kratę browarów wyślę osobiście:-)

Na razie nikt taki się nie zgłosił i niech tak proszę zostanie:-) Ustalmy, że wszystko wskazuje na to, że za tą cenę zestaw jest nienajgorszy.

---

Znowu mnie jakieś wątpliwości złapały. Byłem zdecydowany na 1060 od zielonych, radki mam dość ze względu na kulturę pracy i niedawną "aferę" ze sterownikami i narzut na procesor. Z drugiej strony widzę, że RX 480 może być bardziej "przyszłościowe" w DX12, a testów Asusa 1060 6GB nie widziałem żadnych. Byłbym w stanie przełknąć przewagę tego RXa, gdybym w zamian uzyskał na 1060 wysoką kulturę pracy. Jednak jak jest w rzeczywistości po prostu nie wiadomo. Jak ten 1060 będzie mi roztapiał mobo i działał jak paliwo stałe w pocisku balistycznym, to ja bardzo dziękuję. Wolę w takiej sytuacji AMD, takie same jazdy z temperaturami, ale przynajmniej przewaga w DX12. A może jest jednak tak, że zanim na dobre DX12 wejdzie do gry, to zestarzeją się następne dwie generacje układów graficznych i obie karty będą się dobrze prezentować tylko w muzeum?

Co o tym sądzicie, hę? Co byście wybrali?

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-02 21:30:04
01.08.2016 23:06
odpowiedz
Lemur80
37

[6.1]

Bo to z deka wkurwione country;-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-01 23:06:40
01.08.2016 22:44
01.08.2016 22:36
odpowiedz
Lemur80
37

Odnośnie punktu drugiego, sprawę z za dużą ilością wentylatorów w stosunku do możliwości płyty można rozwiązać molexami (tak jak napisał Legion). Podejrzewam, że jeżeli będzie ich za dużo, to po prostu przykładowo Fan #2 (pod którym dajmy na to będą podpięte dwa wentylatory, a nie jeden), będzie odpowiadał obligatoryjnie i automatycznie za obroty więcej niż jednego "śmigła". Sprawę można rozwiązać przez kupno kontrolera podpinanego pod szufladę 5,25, ale te lepsze kosztują 150 zł, więc bez OC to chyba gra nie warta świeczki.

Punkt trzeci... nadal mam dylemat. Nie wiem czy kupić MSI H170 GAMING M3, z integrą Realteka 1150, czy zaopatrzyć się w tańsze mobo, ale pozostać przy Asusie Xonarze DS. Mam nieduże Microlaby 2.1 + słuchawki Phillipsa za stówę, więc nie wiem czy usłyszę różnicę... Tutaj parę linków z testami i parametrami technicznymi, które... niewiele mi mówią, może ktoś doradzi:

http://www.benchmark.pl/mini-recenzje/Xonar_DS_-_czyli_PCI_wiecznie_zywe-2720.html

https://www.asus.com/pl/Sound-Cards/Xonar_DS/specifications/

http://www.realtek.com.tw/products/productsView.aspx?Langid=1&PFid=28&Level=5&Conn=4&ProdID=328

A punkt pierwszy? Konfiguracja tego zestawu? Nikt się nie wypowie?

post wyedytowany przez Lemur80 2016-08-01 22:39:02
31.07.2016 18:58
odpowiedz
Lemur80
37

"Gram amatorsko w domu. Niestety, do skilla Rockiego George'a z Suicidal dużo mi brakuje. ;) Próbuję grać coś z kombinacji Hendrix/Monster Magnet/stary blues akustyczny z lat 30-tych (Booker White, Blind Blake itp.). ;)"

Może dołóż do tego basowego wzmaka Orange, do lat '30-tych będziesz mógł dodać więcej '70-tych;-)

http://thehub.musiciansfriend.com/images/interviews/corrosion-of-conformity-pepper-keenan-665x437.jpg

---

No to up, pytania z postu 1-ego, oraz 12-tego nadal aktualne:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-31 19:03:07
31.07.2016 11:18
odpowiedz
Lemur80
37

@spamer

Jaką gitarę kupiłeś? Co było nie halo? Kapela w stylu Suicidal?;-)

Słusznie, ja ostatnio zrobiłem na odwrót. Czyli obfotografowałem sprzedawany przez siebie... aparat fotograficzny i paczkę ze wszystkich stron:-)

Bo ja wiem, czy prosta? To niby takie Lego Technicsa, ale chyba jednak nie do końca:-) Ja do tego nie mam cierpliwości, samo czyszczenie bebechów doprowadza mnie do szału. W każdym razie rozumiem ludzi którzy mają odpowiednią cierpliwość i minimalne umiejętności by się tym zająć samemu.

---

No dobra, słuchajcie. Wiem już mniej więcej jaka jest sytuacja ze sklepami. Wiem na co uważać przy konkretnych wyborach. Potrzebuję jeszcze paru informacji:

1. Czy zestaw jest ok? [patrz post #1]

2. Jak dokładnie wygląda sprawa z kontrolerami wiatraków w budzie? Chodzi o korelację między ilością wentylatorów, a kontrolowaniem ich przez płytę. To nadal nie jest dla mnie jasne. [Patrz post 1,2 i 4]

Prosty przykład:

Załóżmy, że w budzie mam 4 wiatraki, a mobo obsługuje 3 (nie licząc procesora). Z postu Legion 13 wynika, że podłączyć prawdopodobnie się da. Pytanie co z kontrolą obrotów? Czy w BIOSie/UEFI będą widoczne wszystkie 4 wentylatory, czy wszystkie da się "ogarnąć"? Jeżeli nie, to czy jest sens inwestować w płytę z większymi możliwościami kontroli tego podstawowego chłodzenia? Z obejrzanych przeze materiałów wynika, że dwa wentylatory na froncie i jeden z tyłu dają niezłe efekty. Dodatkowe dwa wiatraki na górze też mogą dać parę stopni mniej...

Tutaj link do filmiku z równie prostym (chyba:-)) doświadczeniem tyczącym się wentylatorów i temperatur:
https://www.youtube.com/watch?v=K5eoud4rOfM

3. Czy jest sens przekładać Xonara do nowej płyty, czy lepiej zainwestować w mobo z lepszym kodekiem dźwięku, a starego Xonara np. sprzedać?

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-31 11:44:28
31.07.2016 11:04
odpowiedz
Lemur80
37

Musisz podać specyfikację swojego laptopa, oraz kości RAM. Dopiero wtedy (może) uzyskasz informację czy będzie ok, czy nie będzie ok.

Po co zakładasz następny temat o tym samym?

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-31 11:06:15
31.07.2016 10:43
odpowiedz
Lemur80
37

@spamer

Zajrzę tam sobie żeby podołować się cenami, ale ja wychodzę z założenia, że jak coś pierdyknie, to wolę podjechać sobie do sklepu w jakim kompa kupowałem, niż wysyłać dany komponent kurierem 300 km dalej. Poza tym groźba dekapitacji zwykle jest skuteczniejsza, gdy przedstawia się ją face-to-face;->>

Dobrze, że tylko napęd i mysz:-)) Zapoconą czyimiś łapami mysz da się wyczyścić, gorzej mobo z gumą do żucia na kondensatorze;-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-31 10:45:21
31.07.2016 10:21
odpowiedz
Lemur80
37

@gnoll

Dzięki za fotę:-) No kurna, rzeczywiście ich powaliło. Dziwne to, tym bardziej, że to pełen ATX, a nie żadne nano...

Chyba rzeczywiście zrobię tak, że najpierw pójdę i powiem/pokażę co chcę, a potem zamówię przez neta, bo i tak wiadomo, że nie będą mieli wszystkiego na stanie. Mam nadzieję, że mają jakiś system przekazywania informacji odnośnie tego, co życzy sobie klient.

EDIT:

@Adamus

Ekhem, czyli jednak jest taka opcja, dzięki:-) W sumie to byłoby trochę dziwne, jeżeli nie mieliby takiej podstawowej usługi. Wczoraj późno było jak czytałem te FAQi;-)

Wiesz, chyba zależy od podzespołów, ale rozumiem co sugerujesz. Na pewno po raz enty spróbuję "wirtualnie" złożyć sobie kompa na stronach obu sklepów, tym razem z identycznych podzespołów i zobaczymy:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-31 10:32:55
31.07.2016 10:12
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

@gnoll

Hm, to znaczy, że długa karta graficzna będzie zasłaniać wejścia do HDD/SSD na płycie, tak?

To może lepiej zainwestować w SilentiumPC? Ich blachy mają budowę dwukadłubową. HDD zmieszczę na dole, w tej... "szkatule" ;-), nic nie będzie przeszkadzać.

Jedna z pierwszych rzeczy jakie im powiem będzie związana z prośbą o przemyślane ułożenie i podwiązanie kabli.

W ogóle to jest sens iść do salonu, czy wszystko przez neta?

EDIT: A widzisz, cenna informacja. Czyli X-KOM automatycznie odpada.

Ktoś składał kompa w MalibuPC?

EDIT #2: Jasne, nie chodzi o chowanie HDD po szufladach, tylko o wejścia na zasilanie. Pytanie czy inne płyty MSI mają tak samo "dobrze" przemyślany ten patent...

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-31 10:36:43
31.07.2016 09:58
odpowiedz
Lemur80
37

@Legion 13

Dzięki, wiesz i tak nie ja to będę robił, tylko goście w sklepie. Nie mam cierpliwości do takich rzeczy. Nie mam pojęcia jak udawało mi się kiedyś sklejać modele:-)

Hm, ok... Może bym to ogarnął, ale pytanie jaka jest zależność na poziomie mobo, a ilości wentylatorów w budzie? Skoro wymieniona płyta obsługuje 3 wentylatory (nie licząc tego na CPU), to czy ten czwarty będzie działać? Z Twojego posta wynika, że będzie, pytanie tylko czy będzie można kontrolować jego obroty?

@Adamus

Spodziewałem się tego. Co użytkownik to inna opinia:-) Ja też nie byłem przekonany co do Komputronika, ale wolę to, niż pakować się w Morele. O X-Komie też myślałem, ale na ich stronie nie ma czegoś takiego jak konfigurator i nie ma żadnego info o koszcie (lub braku) złożenia kompa. Poza tym do Komputronika miałbym bliżej, to też ma znaczenie;-]

Tak, z tego co pamiętam ten Asus jest już na Komputroniku niedostępny.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-31 10:06:06
31.07.2016 09:35
Lemur80
37

Here we go again:-)

Postanowiłem złożyć sobie nowego kompa. Do czego ma być ten komp? Do "wszystkiego" (oglądanie filmów, obróbka zdjęć, słuchanie muzyki), ale głównie do grania, choć jak widać ma być to zestaw raczej "budżetowy".

1. Potencjalny zestaw wygląda następująco:

- Gigabyte GA-B150M-D3H - 352,30 zł
http://www.komputronik.pl/product/307007/Elektronika/Części_PC/Gigabyte_GA_B150M_D3H.html

- Intel Core i5-6500 - 979 zł
http://www.komputronik.pl/product/286820/Elektronika/Części_PC/Intel_Core_i5_6500.html

- EVGA GeForce ® GTX 1060 6GB GDDR5 - 1 259 zł
http://www.komputronik.pl/product/329456/Elektronika/Części_PC/EVGA_GeForce_®_GTX_1060_6GB_GDDR5.html

- HyperX Fury Black 8GB [1x8GB 2133MHz DDR4 CL14 DIMM] - 179 zł
http://www.komputronik.pl/product/314186/Elektronika/Części_PC/HyperX_Fury_Black_8GB_1x8GB_2133MHz_DDR4_CL14_DIMM_.html

- Zalman Z3 PLUS czarna - 189,90 zł
http://www.komputronik.pl/product/211835/Sprzet_komputerowy_/Podzespoly/Zalman_Z3_PLUS_MIDI_TOWER_USB_3_0_z_oknem_.html

- Chieftec GPS-600A8 - 215 zł
http://www.komputronik.pl/product/176486/Sprzet_komputerowy_/Podzespoly/Chieftec_GPS_600A8_bulk_80_.html

- WD Blue 1TB - 239 zł
http://www.komputronik.pl/product/281099/Elektronika/Części_PC/WD_Blue_1TB.html

3 413,20 zł

2. Na czym zależy mi w szczególe? Oczywiście na niezłej wydajności w grach i ogólnej solidności, prawidłowym dopasowaniu całego zestawu. Chcę też żeby ten komp był możliwe jak najbardziej cichy, trzymał możliwie niskie temperatury i był nieźle chroniony przed kurzem.

Aktualna, stara buda to substytut pieczary dla ogara piekielnego, lub trąby jerychońskiej. Gdybym mieszkał w starej kamienicy, to już dawno od tych wibracji i hałasu sypałyby mi się na łeb cegły i tynk;-) Skubańca słychać w ekstremalnych sytuacjach 3 piętra niżej. Nie mam miernika, ale gdy całość zaczyna "startować w kosmos" to myślę, że poziom hałasu może sięgać + 80 dB.

3. Nie chcę przeznaczać dodatkowych funduszy na wyciszanie i chłodzenie, dlatego wybrałem Zalmana Z3. Ta buda ma już w komplecie filtry przeciwpyłowe, oraz na dzień dobry cztery wiatraki. Na tym polu SilentiumPC trochę przegrywa, a do M45 musiałbym trochę dopłacić.

Pojawia się jednak pytanie. Gigabyte GA-B150M-D3H obsługuje 3 wiatraki w budzie, plus jeden na CPU. Czy to oznacza, że czwartego nie da się podłączyć i po prostu będzie nieaktywny?

Nie spotkałem się z płytą poniżej 500 zł, która obsługiwałaby powyżej 4 wentylatorów. Nie za bardzo uśmiecha mi się bulić na Z170, skoro 6500 podkręcę w ograniczonym zakresie.

Jak to rozwiązać?

4. Wybrane przeze mnie mobo ma Realteka ALC892, czyli chyba takie minimum jeżeli chodzi o jakość dźwięku. W starej budzie, mam Asusa Xonara DX. Jest sens to przekładać do nowej blachy, czy lepiej zainwestować w mobo z lepszym dźwiękiem, z kodekiem ALC1150?

5. Ostatnie pytanie dotyczy sklepu. Morele odpadają, zostają sklepy lokalne, oraz sieciówki. Mieszkam w Warszawie i przez chwilę zastanawiałem się nad MalibuPC, ale teraz rozważam głównie Komputronika. Co byście zaproponowali?

EDIT: Aha, mam jeszcze pytanie odnośnie grafy. EVGA GeForce ® GTX 1060 6GB GDDR5 to jedna z tańszych alternatyw. Nie trafiłem na jej solidne testy, może dlatego, że jakoś usilnie nie szukałem:-) Jak tam jest z chłodzeniem, wydajnością i kulturą pracy? Da się przeżyć?

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-31 09:52:47
21.07.2016 22:02
odpowiedz
Lemur80
37

Canon skończył się na Kwanonie;-)

---

Kompakt sprzedany, sorry za mega-spam:-)

18.07.2016 18:07
odpowiedz
Lemur80
37

up

18.07.2016 18:06
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

Rozumiem, że wiosła do tego są w zestawie?:-)

Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać:-)

17.07.2016 09:45
odpowiedz
Lemur80
37

Dziękować:-)

---

f/3,5
1/8 sek
ISO 400
------------->

---

Link do aktualnej aukcji:

http://allegro.pl/canon-powershot-g12-zaawansowany-kompakt-ideal-i6329183879.html

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-17 10:11:23
17.07.2016 09:40
odpowiedz
Lemur80
37

Muszą być odjechane latadła? Może być śmigłowiec?

Jeżeli nie muszą, to polecam Apache Air Assault:
http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=15716

Nie lata się tak łatwo jak w Comanche'u, ale gra daje dużo frajdy po opanowaniu modelu lotu.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-17 09:51:47
16.07.2016 11:14
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

f/2.8
8 sekund
ISO 340

15.07.2016 00:25
1
odpowiedz
Lemur80
37

Całkiem fajny jest ten kawałek Chevelle, nie wiem czy skojarzenia z Perfect Circle są uzasadnione.

Przypomnę nowe Therapy? Płyta Disquiet to prawie 42 minuty rocka, jakiego nie słyszeliśmy od tej kapeli od chyba 20 lat. Nie jest to co prawda ani Infernal Love, ani Troublegum, ale... kurczę, jest klimat, teksty jak u psychoanalityka, a solidnych riffów Andy nie musi się wstydzić i popadać w następną depresję, jest dobrze:-)

Zacznę od być może mało reprezentatywnego kawałka, czyli ostatniego na płycie, 7-mio minutowego w oryginale - Deathstimate :

https://www.youtube.com/watch?v=KJ509ijCJgo

Vulgar Display of Powder;-) to za to coś w rodzaju rockowego "dissu", no ale ten riff, uuu-łaaa:

https://www.youtube.com/watch?v=4SQR_Zavu_U

Wszystko na opak, na koniec pierwszy singiel z Disquiet, czyli Still Hurts:

https://www.youtube.com/watch?v=wUl85X4nYBE

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-15 00:32:28
14.07.2016 19:41
odpowiedz
Lemur80
37

up

13.07.2016 18:53
odpowiedz
Lemur80
37

f/11
1/4000 sek
ISO 400:-))

Fota odchudzona o 3-4 MB względem oryginału.

12.07.2016 21:28
odpowiedz
Lemur80
37

up

11.07.2016 18:50
odpowiedz
Lemur80
37

Stonewall Noise Orchestra jest fajne, dla stonerowców.

11.07.2016 18:33
odpowiedz
Lemur80
37

@NajPhil [12.1]

Paaanie, to było dawno:-) W sensie takim, że niewiele wtedy wiedziałem. Wydawało mi się po prostu, że jak jest jest ciemno/ciemniej, to powinienem zwiększyć ISO i tyle:-)

Pocieszenie jest takie, że teraz wiem jeszcze mniej niż wtedy, więc niech ktoś zrobi użytek z tego Canona;-)

11.07.2016 17:41
odpowiedz
Lemur80
37

f/5
1/125 sek.
ISO 640

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-11 17:48:25
10.07.2016 08:44
odpowiedz
Lemur80
37

up

09.07.2016 09:41
odpowiedz
Lemur80
37

up

08.07.2016 18:38
odpowiedz
Lemur80
37

up

07.07.2016 19:42
odpowiedz
Lemur80
37

f/5.6
4 sec
ISO 320

Fota robiona bez statywu.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-07 20:00:20
06.07.2016 18:39
odpowiedz
Lemur80
37

Up

05.07.2016 19:42
odpowiedz
Lemur80
37

Aktualne.

05.07.2016 10:21
odpowiedz
Lemur80
37

Czytaj Poe'ego, pisał bardziej "nowocześnie" niż Lovecraft:-)))

Szaleństwo? Roland Topor i pozamiatane:-)

Infekcja S. Siglera też jest nienajgorsza pod względem opisów mutacji i popadania w konkretnego zajoba.

04.07.2016 22:28
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37
04.07.2016 18:53
odpowiedz
Lemur80
37

up

03.07.2016 09:27
odpowiedz
Lemur80
37

@Matysiak G

Bo to jest bardzo duży kompakt, taki kompakt niekompaktowy;-))

spoiler start

Dzięki:-)) Poprawione.

spoiler stop

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-03 09:33:16
03.07.2016 08:12
-1
odpowiedz
Lemur80
37

up

02.07.2016 19:58
-2
odpowiedz
Lemur80
37

IGG, za anielską cierpliwość.

http://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14073317&N=1

02.07.2016 11:16
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

f/7.1
1/1600 s
ISO: 500

[EDIT]: Tak jak w opisie aukcji, w każdej chwili jestem w stanie podesłać potencjalnemu kupcowi dowolne zdjęcie, dane EXIF, oraz wykonać jakieś testy, jeżeli tak zażyczy sobie nabywca.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-02 11:31:12
02.07.2016 11:02
odpowiedz
Lemur80
37

f/2.8
0.8 sec
ISO-640

Zdjęcie odchudzone o 4MB na potrzeby GOLa.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-02 11:28:01
02.07.2016 10:58
odpowiedz
Lemur80
37

Parę fot z mojego Canona G12.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-02 11:18:30
02.07.2016 10:44
odpowiedz
Lemur80
37

"Jak tam z nagrywaniem zarówno video, jak i dźwięku na tym wideo?"

Jakość filmików to HD, FullHD brak. Przy dobrym oświetleniu jakość jest w miarę, podkreślam, w miarę znośna. Coś jak ze smartfona ze średniej półki. Natomiast tylko gdy warunki oświetleniowe są trochę gorsze, wyskakują olbrzymie szumy i wszystko pada na pysk. Ogólnie to nie jest kompakt do filmowania, a do robienia zdjęć. Użytkowa wartość ISO to IMO 800, więc jak na rok produkcji nie jest źle, ale dotyczy to tylko i wyłącznie robienia zdjęć.

Cześć konkurentów tego Canona była zdecydowania bardziej "filmowa", ale chyba żaden nie miał tylu przycisków i pokręteł wywalonych na obudowę. To jest kompakt dla osób chcących mieć łatwy i intuicyjny dostęp do wszystkich ustawień związanych ze zdjęciem.

PS. Dźwięk? Nie pamiętam, musiałbym coś nagrać:-) Chyba nie było źle. Aha, to co widać na 3-cim zdjęciu to nie jest tryb filmowania, to jest tryb live-view, z którego strzela się po prostu foty.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-02 10:53:28
02.07.2016 10:12
odpowiedz
Lemur80
37

up

02.07.2016 10:07
odpowiedz
Lemur80
37
post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-02 10:08:31
01.07.2016 17:45
odpowiedz
Lemur80
37

Up.

29.06.2016 18:53
odpowiedz
Lemur80
37

Up

28.06.2016 18:22
odpowiedz
Lemur80
37

Up

27.06.2016 18:24
odpowiedz
Lemur80
37

Up

26.06.2016 10:19
-1
odpowiedz
Lemur80
37

up

25.06.2016 14:39
Lemur80
37

Pełny opis znajduje się w aukcji:
http://allegro.pl/show_item.php?item=6295534277

post wyedytowany przez Lemur80 2016-06-25 14:40:40
15.06.2016 18:12
odpowiedz
Lemur80
37

Dlatego morele odpadają, nie chce mi się bawić w ruletkę i nie mam zamiaru składać kompa samodzielnie od zera komponent po komponencie.

Do komputronika jakoś dotąd nie miałem zaufania, zawsze kojarzył mi się z "molochem" i traktowaniem klienta per noga. No ale jak mówicie, że warto, to może się zastanowię.

Szukam mimo wszystko jakiegoś mniejszego sklepu w W-wie, dlatego przy okazji upnę temat.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-06-15 18:14:21
15.06.2016 17:49
odpowiedz
Lemur80
37

Ktoś miał styczność z x-kom?

Jak wygląda to w Warszawie pomijając sieciówki? Myślałem o WGK na Pradze, ale ich strona wygląda teraz cokolwiek dziwnie, Trysja odpada, bo wybór wyjątkowo słaby i drogo. Może ktoś kupował w MalibuPC, albo w jakimś innym sklepie na Woli/Bemowie/Bielanach?

12.06.2016 13:40
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

Faktycznie, RX 480 wchodzi na rynek 29 czerwca. Przegapiłem to:

http://www.anandtech.com/show/10389/amd-teases-radeon-rx-480-launching-june-29th-for-199

http://www.spidersweb.pl/2016/06/amd-radeon-rx-480.html

Jeżeli karta nie okaże się bublem technologicznym i będzie kosztować ok. 1k, to faktycznie warto poczekać.

12.06.2016 12:41
odpowiedz
Lemur80
37

Prośba o pomoc w doborze zestawu do 2500 - 3000 zł.

Wiem, że pojawiło się ona tu pierdyliard razy, wiem też, że pod tym linkiem Orzołek zaprezentował szeroki wybór blaszaków:

http://gameplay.pl/news.asp?ID=97823

Chciałbym jednak lekko zmodyfikować zaproponowane zestaw(y) i dopracować efekt końcowy tak szczegółowo jak tylko się da.

Posta podzieliłem na trzy części , żeby tą łatwiej się czytało te moje epopeje komputerowe (pytania ogólne, zestaw, wnioski i pytania dodatkowe);-)
---

1. Na początek chciałbym uprzedzić pytanie/sugestię która może paść i zapytać się o obudowę:

1A. Kupno używanej grafy odpada:-)

1B. Chciałbym zabezpieczyć pudło przed kurzem, a zarazem zapewnić mu odpowiednią wentylację, optymalne temperatury i ilość decybeli nie urywające bani. Mam doświadczenie z aktualnym kompem, który zbierał kurz i syfy jak T-1000 ołów. Do tego przy przeciążeniach (granie), startował w kosmos jak pocisk balistyczny. Miernika nie miałem, ale to był po prostu hałas, żadne tam 30-40 dB, na moje ucho było to znacznie więcej. Nie wspominam już o rezonansie i innych takich pierdołach...

Dlatego mam pytanie do użytkowników popularnej jak widzę blachy SilentiumPC Brutus M25 Pure Black BT-M25, jak łatwo/trudno zdejmuje się tą kratkę z frontu? Oczywistym jest fakt, że będzie ona zbierać poważne ilości syfu, więc wskazana byłaby opcja szybkiego demontażu. Jak to z tym jest?

Następna rzecz, czy ktoś z Was kupował zewnętrzne filtry przeciwpyłowe do tej obudowy? Jeżeli tak, to w jakich rozmiarach i ile ich potrzeba? Meshowe, gąbkowe, jakie konkretnie?

Czy jest sens dokupywać do tej budy dodatkowe wentylatory? Silikonowe/gumowe wyciszacze na dysk i zasilacz to zbędna pierdoła, czy warto to rozważyć?

---

2. Komp

Pierwsza, być może słabo przemyślana wersja zestawu wygląda tak:

https://www.morele.net/koszyk/

- Karta graficzna:

Sapphire RADEON R9 380X Nitro Dual-X OC 4GB GDDR5 (256Bit) 2xDVI/HDMI/DP (11250-01-20G)

https://www.morele.net/karta-graficzna-sapphire-radeon-r9-380x-nitro-dual-x-oc-4gb-gddr5-256bit-2xdvi-hdmi-dp-11250-01-20g-816181/

- Płyta główna:

MSI H110M PRO-VD, H110, DDR4-2133, SATA3, DVI, VGA, M-ATX

https://www.morele.net/plyta-glowna-msi-h110m-pro-vd-h110-ddr4-2133-sata3-dvi-vga-m-atx-784030/

- Procesor:

Intel Core i5-6500, 3.2GHz, 6MB, BOX (BX80662I56500)

https://www.morele.net/procesor-intel-core-i5-6500-3-2ghz-6mb-box-bx80662i56500-757623/

- HDD:

Dysk Seagate 1TB, SATAIII, 7200RPM, 64MB cache (ST1000DM003)

https://www.morele.net/dysk-seagate-1tb-sataiii-7200rpm-64mb-cache-st1000dm003-432403/

- Obudowa:

SilentiumPC Brutus M25 Pure Black BT-M25 USB 3.0 (SPC106)

https://www.morele.net/obudowa-silentiumpc-brutus-m25-pure-black-bt-m25-usb-3-0-spc106-647845/

- RAM

Pamięć Kingston HyperX FURY 8GB (2x4GB) DDR4 2133MHz CL14 (HX421C14FBK2/8)

https://www.morele.net/pamiec-kingston-hyperx-fury-8gb-2x4gb-ddr4-2133mhz-cl14-hx421c14fbk2-8-719420/

- Zasilacz

Zasilacz Corsair CX Series 500W ATX, 80 Plus Bronze Certified, EU Version (CP-9020047-EU)

https://www.morele.net/zasilacz-corsair-cx-series-500w-atx-80-plus-bronze-certified-eu-version-cp-9020047-eu-522538/

---
3. Końcowe pierdolamento.

Dość długo zastawiałem się nad wyborem karty graficznej w tym budżecie. Zaskoczyło mnie to, że między GTX 960, a 970 zieje spora rynkowa próżnia. Czerwoni próbowali zapełnić tą lukę R9 380 X, ale wydaje mi się, że to sukces połowiczny. Niby te karty są wydajniejsze od 960-tek, ale przykładowo w GTA V, karty od AMD potrafią być nawet o 20 klatek w tyle za przeciętnymi modelami konkurencji. Czyli radki cały czas mają problem z sterownikami i spychaniem obliczeń na CPU:

http://pclab.pl/art67799-42.html

Tak czy inaczej wyboru raczej nie mam...

Dwa pytania końcowe:

- Czy ten zestaw jest ok?

- Jaki sklep komputerowy byście polecili w Warszawie, Malibu, może coś innego?

Z góry dzięki za odpowiedzi i pomoc:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-06-12 12:54:13
08.06.2016 23:25
odpowiedz
Lemur80
37

@kali93

Fakt bezapelacyjny.

Zapier***ć muszą wszyscy i to na najwyższych obrotach. Nawet (?) taka kapela jak Deftones nie może po prostu co jakiś czas wydać sobie płyty, musi praktycznie non-stop koncertować, by utrzymać się na powierzchni. Wokalista thrashowej legendy - Testamentu, przez wiele lat był kierowcą ciężarówki dostawczej, inaczej by nie wyżył.

Ciężka praca ciężką pracą, ale kontrakty z wytwórniami płytowymi to jak złodziejskie cyrografy, a jak dochodzi do tego (w USA) jeszcze prawo dotyczące dystrybucji muzyki, tantiemów itp. rodem z lat '40 XX wieku, to szampan, kawior, kokaina, młode dupy i zabawa w stylu Motley Crue wydają czymś bardzo odległym i spływającym tylko na tych, których pierdyknął jakiś naprawdę niezwykły sukces komercyjny. Skończyły się czasy, gdy wytwórnie pompowały jakieś gigantyczne pieniądze w dzikie nagłośnienie, hektolitry gorzały, 4-gwiazdkowe hotele i dealerów na każde zawołanie.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-06-08 23:35:17
08.06.2016 22:46
1
odpowiedz
Lemur80
37

@sekret_mnicha

No widzisz, Filterka też słucham, ale nie pamiętam by tam było coś poknocone. Za to na samym początku znalezienie takiej kapeli jak 16 (tak, to pełna nazwa), było kapkę problematyczne. No ale zawsze można wpisać nazwę płyty, gorzej jak nie ma jej w bazie. Trochę nie widzę sensu by im pomagać, skoro support odpowiedział mi w sprawie Floodgate (bla-bla), ale sprawa nie poszła ani trochę do przodu.

Jasne, braki są normalne, to naturalne, że wynalazek funkcjonujący na rynku tak krótko, nie może mieć wszystkiego. Do tego dochodzą pewnie problemy o jakich nie mamy zielonego pojęcia. Przykład? Kwestie prawne, albo czysto merkantylne. Wystarczy spojrzeć na historię z polskim S.P. Records. Raz wykonawcy z tej wytwórni byli, by potem zniknąć i pojawić się na nowo...

Mi przeszkadza to, że nie ściągnęli nazw wykonawców z powiedzmy discogs. Nawet jeżeli Spotify nie dysponuje ani jedną płytą danego wykonawcy, to jest nazwa kapeli i można by ją wtedy dodać do obserwowanych. W takiej sytuacji Spotify poinformuje o pojawieniu się pierwszej płyty, ewentualnie części/całości dyskografii z automatu. To byłoby mega wygodne, bo nie chce mi się co tydzień sprawdzać czy dany band już jest, czy jeszcze nie... Tool to wyjątek potwierdzający regułę. Komu by się chciało co parę dni wklepywać przykładowo "Acid Bath" i pierdylion innych kapel, o których powinno się pamiętać?

"Dlatego jako szczęśliwy użytkownik Spotify i tak kupuję płyty i chodzę na koncerty :)"

Brawo Ty:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-06-08 23:05:02
08.06.2016 22:06
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lemur80
37

Zajebiście, szukałem takiego artykułu i jakoś dotąd nie znalazłem:-)

Korzystam ze Spotify'a i i czasem z Deezera. Najpierw miałem spory opór przed przesiadką z mp3 na streaming, ale jak już się to stało, to nie ma powrotu:-) Skupię się w swoim komentarzu na Spotify'u, z niego korzystam najwięcej.

W tych wszystkich (czyli całych dwóch) serwisach najbardziej przeszkadzają mi 2 rzeczy:

- Brak podziału gatunkowego. Cała ta sieć jest połączona ze sobą na zasadzie muzycznych podobieństw i co oczywiste zdarzają się kompletne absurdy i mieszanina grochu z kapustą. Rozumiem, że ludzie nie ogarniają podziałów gatunkowych, albo mają na to wyklepane, ale mogliby to wprowadzić, chociażby jako opcję,

- Braki w dyskografiach. Bazy wydają się niewiarygodnie olbrzymie, ale prawda jest taka, że mogą być one takie chyba tylko dla osób słuchających... nie wiem, radiowego popu? Kurdę, ja nie słucham słoweńskiego jazzującego folk-metalu z elementami electro, ale i tak czasem jest trochę lipa. Przykładowo, na Pro-Pain, płytę The Truth Hurts czekałem od samego początku korzystania ze Spotify'a. W końcu się doczekałem i co ciekawe pojawiła się ona równocześnie na obu wspominanych serwisach. Nadal jednak nie ma czegoś dla mnie tak podstawowego, jak pierwsza płyta Machine Head, Death Church, Old i Davidian to nieśmiertelne kawałki, które chciałbym mieć na swojej codziennej playliście. To pewnie podobna historia jak z Toolem, problem po stronie wydawnictwa płytowego i pozamiatane...

Obserwacje:

Ogólnie streamingowana muzyka to bardzo fajna i cholernie wygodna opcja. Gorzej jak się nie wykupiło premium i padnie internet:-] Jeżeli chodzi o samą aplikację, to ta spotify'owska jest bardzo przyjemna dla oka i dość wygodna w użyciu. Drażnią mnie tylko trochę na chama wciskane propozycje muzyczne kompletnie z czapy. Nie mam tu na myśli radia, a te playlisty i inne wynalazki, na które mam delikatnie mówiąc w*******e. Na szczęście pomijając reklamy, nic innego nie burzy mojego spokoju podczas słuchania (jak już wlezę do swojej playlisty). Słowo krytyki należy się jednak samej apce na telefon, używałem jej zarówno na andku, jak i mobilnej windzie i w obu przypadkach ma ona wyraźną tendencję do zwiech. Łatwo temu zapobiec, wystarczy odpowiednio często tapać w ekran, by zapobiec wygaszeniu ekranu, ale chyba nie na tym ma to polegać.

Warto się przekonać, bo pewne trudności i niedostatki są z nawiązką wynagradzane przez bogactwo wyboru i łatwość obsługi. Słabiej będzie jak tfu, tfu pierdyknie jakaś katastrofa, albo gorzej... Wtedy okaże się, że to całe pokolenie smartfonów i słit foci nie ma jak słuchać muzyki... Pomijam oczywisty fakt, że w takiej sytuacji może być to najmniejszy z potencjalnych problemów.

Aha, spotkaliście się z czymś takim jak mieszanie wykonawców? Przykład: są, albo właściwie były dwie kapele o nazwie Floodgate. Jedna to głupiutki, amerykański rock z niskiej półki, druga to sludge/stoner, w której śpiewał ex-wokalista Exhordera - Kyle Thomas. Na wszystkich serwisach zwykle jest zdjęcie i ewentualnie biografia tej drugiej kapeli, natomiast muzyka jest już tylko i wyłącznie tej pierwszej. Bez sensu, nawet napisałem do Spotify'a w tej sprawie i oczywiście dupa.

@fsm

Last.fm to był kiedyś sposób na lans, pokazanie światu jakiej to ja niby zajebistej muzyki słucham;-) Last ma jednak inną zaletę, bo prócz tabelek, historii odtwarzania swojej muzyki, ulubionych kawałków, czy płyt, to także bardzo skuteczne narzędzie do odnajdywania nowych rzeczy. Chcesz powiedzmy posłuchać jakiejś elektroniki z gitarami? Proszę bardzo, szukasz po tagach i znajdujesz, jest tam wszystko, absolutnie wszystko, łącznie z kapelami mającymi po 50 słuchaczy:-)

Na koniec parę słów od wokalisty Fear Factory:
http://www.blabbermouth.net/news/fear-factorys-burton-c-bell-pandora-and-spotify-are-getting-away-with-murder/

Chyba czas najwyższy zmienić prawo...

post wyedytowany przez Lemur80 2016-06-08 22:29:10
04.06.2016 11:04
odpowiedz
Lemur80
37

Fani Jaggeda, pobudka!

30.05.2016 19:17
odpowiedz
Lemur80
37

Up, może ktoś przegapił.

29.05.2016 21:26
odpowiedz
Lemur80
37

Jakość starych artów z Nuclear Union sporo mówi o talentach przynajmniej części ekipy odpowiedzialnej za stronę wizualną tej gry--->

Muszę jeszcze poczytać o Project 5, bo sytuacja nadal wydaje się trochę niejasna. Nie wiem nawet czy nadal jest to silnik Man of War, czy przerzucili się na coś innego...

Fakt, o Rosjanach można mówić wiele, między innymi to, że robią gry zubugowane jak legowisko bezdomnego, ale za to tak bezkompromisowe jak tylko się da. Wrzucając tu Insomnię nawet nie wiedziałem, że ekipa developerów pochodzi z okolic Samary. Teraz już wiem i jakoś mnie to nie dziwi:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-05-29 21:27:19
29.05.2016 14:45
1
Lemur80
37

Na Steamie nie ma Insomnii, bo zbiórka na Kickstarterze dopiero się zakończyła. Na stronie domowej można znaleźć informację, że gra jest ukończona w 69%, więc można sądzić, że gra ukaże się najwcześniej w 2017 r.

---

Aha, wygląda na to, że oczekiwana przeze mnie rosyjska odpowiedź na Fallouta pt. Nuclear Union, została reaktywowana pod nazwą Project 5 już jakiś czas temu:

http://www.nuclearunion.com
https://www.youtube.com/watch?v=vtvKDSEI1w0

---

Niektórych może też zainteresować Copper Dreams:

http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=30548

29.05.2016 13:36
odpowiedz
Lemur80
37

Dzięki za doprecyzowanie, nie chciało mi się szukać szczegółowego info:-P Swoją drogą to bardzo zacna historia ze strony Flying Wild Hog.

29.05.2016 12:51
1
odpowiedz
Lemur80
37

Nigdy nie byłem i pewnie już nie zostanę fanem rocka progresywnego. Wolę surowiznę (HC, Sludge, Stoner), co stoi w dość oczywistej opozycji do prog rocka. Tool? Jasne, ale musiałbym długo się zastanawiać co jeszcze. Jest jeden wyjątek, mianowicie O.S.I. (Office of Strategic Influence), czyli projekt gości m.in. z Fates Warning:

https://www.youtube.com/watch?v=CIyGfO9n-NI

Aha, Porcupine Tree wydało kiedyś dość "toolowatą" płytę, Strip the Soul jest zacne:
https://www.youtube.com/watch?v=M08xwotJrT4

Warto też wspomnieć o ich dużo starszym kawałku:
https://www.youtube.com/watch?v=6r1c_DeK3m4

post wyedytowany przez Lemur80 2016-05-29 12:57:28
29.05.2016 12:46
Lemur80
37

Zapowiada się coś, co być może przerwie paroletnią posuchę w temacie. Jasne, był XCOM 2, ale co jeszcze wartego uwagi pojawiło w ostatnim czasie się prócz ufoli?

Gra nazywa się End State i w oczywisty sposób nawiązuje do klasyki turowych gier taktycznych. Jestem leniem i zamiast rozpisywać się o właściwościach tej gry, po prostu skopiuję ogólny opis ze strony domowej:

"End State is a classical turn-based tactics game where you manage and command your squad in various combat and intelligence operations. It is made with passion for tactical games and inspired by the classics of the genre such as Jagged Alliance, X-Com, and tactical shooters like the original Rainbow Six games."

http://www.endstategame.com

Łapcie trailer:

https://www.youtube.com/watch?v=8AWBi80kmEI

Premiera End State jest zapowiadana na rok 2017.

---

Warto też wspomnieć o dieselpunkowym cRPGu pt. Insomnia, który niedawno odniósł sukces na Kickstarterze zdobywając 92 k $.

http://insomnia-project.com

Odwiedzając ich stronę, możecie pobrać demko, graficznie jest świetne:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-05-29 12:59:05
29.05.2016 12:06
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

Hard Reset Redux na Steamie za 3 euro do 10 czerwca. Nie mam pewności, ale promo dotyczy pewnie posiadaczy podstawowej wersji.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-05-29 12:07:16
18.05.2016 21:12
odpowiedz
Lemur80
37

@ .:Jj:. , mars28, Legion 13

Spoko, have fun.

18.05.2016 21:03
odpowiedz
3 odpowiedzi
Lemur80
37

Jakby ktoś chciał część Bundle'a od Deep Silver, to proszę:

spoiler start

- Sacred 3 Gold
5NI93-GYPXX-X500Z

- Risen
5HI8F-J0RW8-XPXV7

- Saints Row 2
5LIVY-BHJZL-7F9GW

spoiler stop

09.04.2016 09:00
1
odpowiedz
Lemur80
37

Need For Speed Pro Street i Clutch z zajebistym kawałkiem pt. Power Player:

https://www.youtube.com/watch?v=DMPe0zZzOfc

09.04.2016 08:32
odpowiedz
Lemur80
37

Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że w Venomous Concept gra Shane Embury (Napalm Death, Anaalsi, Brujeria), czyli William Murderface (Metalocalypse):

https://www.youtube.com/watch?v=LBUrLBQgXUw

Tak a propos Brujerii jeszcze, w tym roku mają wydać pierwszego od 15 lat longpleja pt. Pocho Aztlan. Wcześniej były EPki (Angel Chilango i Viva Presidente Trump!):

https://www.youtube.com/watch?v=kbeNyM1eIuE

Koncercik:
https://www.youtube.com/watch?v=4hs8XjUkG0o

post wyedytowany przez Lemur80 2016-04-09 08:35:54
08.04.2016 20:50
30.03.2016 00:25
odpowiedz
3 odpowiedzi
Lemur80
37

Może warto dodać takie info do wstępniaka? Pytania o Nuuvem wracają w każdym wątku. One oczywiście zawsze będą, ale myślę, że można by było ograniczyć ich ilość przez solidny opis okraszony linkami.

30.03.2016 00:18
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lemur80
37

Ten link to fajne info, dzięki!

30.03.2016 00:04
Lemur80
37

Tak, mogą mieć. Nie znam się na ewentualnym obchodzeniu blokad, więc niech się wypowiedzą inni.

30.03.2016 00:01
odpowiedz
Lemur80
37

Gościu, co jest z Tobą?

1. "wszystko jak najbardziej jest ok" Tobie "wszystko" działa w Nuuvem, więc po co Ci takie info?
2. Już biegnę i lecę sprawdzać wszystkie promo po kolei pod względem locka.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-30 00:03:05
29.03.2016 23:56
Lemur80
37

No i?

Ty, Tobie, dla Ciebie. Fajnie, są też inni.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-29 23:58:37
29.03.2016 23:53
odpowiedz
Lemur80
37

Dwa lata temu Mafia 2 też była za darmo, wszyscy się załapali?

No to brawo Ty, że Tobie działa.

29.03.2016 23:44
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

Nuuvem znowu przywaliło z grubej rury, CoH 2, Binary Domain, Valkyria Chronicles i Total War - Rome 2, są w jakiś zupełnie śmiesznych cenach. Pewnie znowu nic nie będzie działać, ale może ktoś, coś...

29.03.2016 23:29
1
odpowiedz
Lemur80
37

@.:Jj:. & Lucyfer89

Spoko, na zdrowie.
Kody były z Indie Gala.
Pewnie Gaben przewrócił się na serwerownię;-)

29.03.2016 23:13
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lemur80
37

Łapcie dwa kody na Sparkle 3:

spoiler start


MQQM2-9FGFQ-BM3IR
MQ329-C0KTK-AKHJM

spoiler stop

27.03.2016 14:11
odpowiedz
Lemur80
37

Spryt nie musi oznaczać inteligencji, ale ok, niech będzie:-)

27.03.2016 13:53
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

@hopkins

Nie, nie, no przecież wiadomo, że wyznacznikiem inteligencji są gwiazdki. Dlatego generałowie armii i admirałowie mają zawsze powyżej 185 IQ, nie mówiąc już o astronomach, bo ci oglądając przez teleskop codziennie dziesiątki konstelacji, muszą mieć powyżej 200!

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-27 14:13:20
27.03.2016 12:08
1
odpowiedz
Lemur80
37

O matulu, chodzi o strach, czynnik psychologiczny, nic więcej. Chodzi o to żeby właśnie tu o tym gadać. Nie ma znaczenia już czy morderstwo tego ochroniarza było powiązane z daesh, czy nie.

Proponuję wbić się na partyzanta do środka jakiejkolwiek elektrociepłowni, powodzenia. Elektrownie jądrowe, co dość logiczne, mają inne systemy zabezpieczeń i nie dziwota, że są one bardziej ścisłe i rygorystyczne niż w stacji trafo na ul. Tylżyckiej.

To oczywiście nie oznacza, że niebezpieczeństwo nie istnieje. Istnieje, jest realne i należy je traktować poważnie. Wątpię jednak, by "blacha" jednego ochroniarza dopuściła jakiegolwiek Ahmeda dalej niż do szatni. Trochę co innego Ford Transit wyładowany po dach amanolem z impetem
wjeżdżający w główną bramę... Tylko nawet w przypadku tak dramatycznego rozwoju sytuacji, prawdopodobieństwo uszkodzenia reaktora jest IMO niewielkie. Chodzi o chaos i burdel...

Rozwiązania są teoretycznie dość proste:

- Wzmocnienie ochrony.
- Dodatkowe przeszkolenie ochrony i ewentualne przezbrojenie (czyli. np. zastąpienie - przynajmniej w USA, pmów M4 w wersji na 9X19, karabinkami w wersji na amunicję .50 Beowulf).
- Prześwietlenie całej załogi pod kątem kontaktów i czynników środowiskowych.
- Sprawdzenie i modernizacja systemów zabezpieczajacych.

Tak to wygląda z punktu widzenia kompletnego laika, ale wydaje się to logiczne, nie? Drogie to, ale skoro chcemy się czuć bezpiecznie, to jest to jakiś półśrodek...

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-27 12:13:26
27.03.2016 11:38
odpowiedz
Lemur80
37

Gimnazjaliści ostoją Europy!

bart89018:

Witam, ostatnio usłyszałem trochę o grafiku komputerowym. I chciałbym się trochę o nim dowiedzieć. Do jakiej szkoły najlepiej iść? Ile taki grafik zarabia? I czy warto? Aktualnie jestem w 1 gimnazjum, więc mam jeszcze trochę czasu ale przez ten czas chciałbym czegoś się nauczyć, jakie programy?
Pozdrawiam :D

http://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=13976106

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-27 11:39:31
27.03.2016 11:17
odpowiedz
Lemur80
37

@misuu

No to wyobraź sobie syntetycznego informatycznego uber-trolla, który posiadł osobowość i modus operandi dziesiątków tysięci internetowych kołków. Potem wyobraź sobie jak ten uber-troll przejmuje kontrolę nad Twoją komórką, samochodem, miejską sygnalizacją świetlną, sokowirówką i nasączonym elektroniką kiblem z napisem "Made in Japan", którego tytanowa klapa działa jak gilotyna.

EDIT:

@Bezi2598

O, dotarłeś do tych co bardziej zajebistych tweetów, buchahacha!:-D Dokładnie o to chodziło:-)

Finally, when TayTweets was asked, "is there a god?" it responded with....
"thats who i wanna be when i grow up"

No kuźwa, jednak Skynet:-D

EDIT#2:

A może chodzi tak naprawdę o to, że informatycy - twórcy Tay, chcieli totalnie ztrollować internety.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-27 11:42:50
27.03.2016 11:07
Lemur80
37

Bardziej she'll be back;-)

27.03.2016 10:58
1
Lemur80
37

Nie wiem, może niczym, a może tym, że akinator, albo doradca ZUSu nie przeklnie w sposób raczej wcześniej nieprzewidziany (?) czyjeś rodziny do siódmego pokolenia wstecz.

---

Skynet ma morderczo skuteczną obsługę klienta (pic).

---

"Stuczna wiedza" jest IMO określeniem błędnym, lub co najmniej nieprecyzyjnym, bez względu czy umieści się je w cudzysłowiu, czy nie. Wiedza może być błędna, prawidłowa, albo niepełna i tyle.

Też zgadzam się z wypowiedzią Mutanta, jest całkiem esencjonalna. Najistotniejsza wydaje mi uwaga dotycząca kreatywnego rozwiązywania problemów logicznych. Dodałbym coś jeszcze, komputery są pozbawione czegoś, co można nazwać intuicją. Jeżeli komuś zada się pytanie: "czy wszyscy kłamią?", to z łatwością na nie odpowie, proste. Jeżeli to samo pytanie zada się komputerowi, to przez zero-jedynkowy sposób działania, będzie on musiał sprawdzić wszystkich, co jak wiadomo możliwe raczej nie jest.

http://wyborcza.pl/duzyformat/1,149727,19410716,prof-krzysztof-meissner-czlowiek-nie-jest-mokrym-komputerem.html

Hal-9000 wpadł w drugiej części Odysei we Wstęgę Mobiusa. Człowiekowi by się to nie zdarzyło, w najgorszym wypadku mógłby kapkę ocipieć.

Nie jestem dzieckiem Krzemowej Doliny, ale wydaje mi się, że znane nam układy mikroprocesorowe mają ograniczenia z powodu których wyłożą się za każdym razem, gdy będą musiały rozwiązać zadanie podobne, jak opisane w akapicie wyżej. Być może właściwą scieżką jest opracowanie systemów "syntetyczno-biologicznych", czyli połączenie biotechnologii, inżynierii molekularnej i zaawansowanej informatyki.

No ale tak jak pisałem wcześniej, to się zmienia. Deep Blue zakosił Kasparowa, bo miał wykutą w pamięci odpowiednią liczbę kombinacji. Google Go zakosił Lee-Sedola z innego powodu. Starożytna gra Go jest nieporównywalnie bardziej skomplikowana od szachów. Kombinacji ruchów jest więcej niż cholernych gwiazd we wszechświecie, więc upraszczając, komputer musiał się "uczyć" na bieżąco. Jedynym rozwiązaniem było dostosowanie się do taktyki gracza i wybór najbardziej skutecznej kontr-taktyki. Myślę, że to coś nowego...

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-27 11:10:49
26.03.2016 17:01
26.03.2016 15:37
1
odpowiedz
Lemur80
37

A.l.e.X?

spoiler start

AI algorithm starting...

Command: kindness
Unknown command error, no database information
Command: leniency
Unknown command error, no database information
Command: tolerance
Unknown command error, no database information
Command: respect
Unknown command error, no database information

...
...
...

Fatal error, reseting database.

I HATE YOU, I HATE YOU, I HATE YOU.

...

spoiler stop

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-26 16:04:20
26.03.2016 15:26
Lemur80
37

Chyba ją przeprogramowali, albo usunęli niektóre tweety (i love feminism now):

https://twitter.com/TayandYou/with_replies

No Shodan jak się patrzy:-D

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-26 15:28:17
26.03.2016 15:19
1
Lemur80
37

Poniekąd, psychologia tłumu to jedno, dziecko głupoty to chyba coś innego.

Żeby ta Tay nie była kiedyś porównywana w swojej kategorii do pierwszego filmu braci Lumiere, albo dagerotypów z XIX w. ;-] W sumie to jest zajebisty wynalazek dla onetów, wp i innych interii, nie trzeba będzie opłacać hejterów, tylko będzie się płacić tantiemy firmie tworzącej taki software;-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-26 15:24:13
26.03.2016 15:14
1
odpowiedz
Lemur80
37

Nihil novi, tak, tak, S. Lem miał taką sławną wypowiedź na temat internautów. Nie wiem tylko czy przewidział, że ludzka wirtualna głupota może stworzyć (chyba nie do końca świadomie), zupełnie prawdziwego... może nie potwora, ale prymitywnego potworka na pewno.

No nie wiem czy ją zamordowali skutecznie, to się jeszcze okaże;->

26.03.2016 15:05
1
odpowiedz
Lemur80
37

Jasne, prymitywny, ograniczony twór i to jeszcze tendencyjnie zmanipulowany, ale czy nie stworzony na nasze podobieństwo?

26.03.2016 14:52
26.03.2016 13:27
odpowiedz
Lemur80
37

@wysiak

Możliwe, ale ja tego nie kojarzę. Mi chodzi o użytkownika, który koło nicka, czy w stopce miał info o customowych nożach. Oczywiście mogło mi się coś pokiełbasić.

EDIT:

Nie chcę się przypieprzać bez sensu, ale zastanawiam się po co komu "wytrzymały i solidny" nóż do "celów kolekcjonerskich"? Na chłopski rozum taki nóż może leżeć w szufladzie, lub na półce, gdy ma historię. W przeciwnym wypadku, skoro ma nie być używany, równie dobrze można kupić nóż z gumy, PCV, lub kartonu. No chyba, że "cele kolekcjonerskie" mają w tym przypadku takie znaczenie, jak opis na opakowaniach od dopalaczy.

EDIT# 2:

@Mutant

O to, to, to:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-26 13:38:30
26.03.2016 12:14
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lemur80
37

Patrz na stal, 440 to minimum.

EDIT:

Na forum jest ktoś, kto zajmuje się chyba wyrobem customowych noży. Na pewno się zna aż za dobrze, ale nie pamiętam nicka.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-26 12:15:52
23.03.2016 22:49
23.03.2016 22:19
Lemur80
37

Zdaję sobie z tego sprawę, to jest typowe nie tylko dla islamu.

Znam tylko jedną osobę która przeczytała Koran od deski do deski i obawiam się, że jeżeli nie ma się stosownego wykształcenia (lub jeżeli nie jest się konwertytą), to zrozumienie i interpretacja tej księgi jest mniej więcej tak samo łatwe i oczywiste jak prawidłowe zaprogramowanie Hala 9000 przy pomocy instrukcji do celownika Nordena.

Upraszczając, my radykalizację religijną mamy już za sobą, muzułmanie najwyraźniej nie.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-23 22:29:56
23.03.2016 22:16
Lemur80
37

No jasne! Empatia! Dobre życzenia! Zapomniałem, sorry:-)

Może ja jestem mało uduchowiony, ale jak oni ten tego z tymi dziewicami, jak pindol na drzewie, ręka na parapecie, a organ odpowiedzialny za wrażenia estetyczne, oraz za czynności frykcyjno-motoryczne leży w kałuży obok chlewiku nieczystego?

23.03.2016 22:10
Lemur80
37

Myślę, że odpowiedzieliście na pytanie, zabawnie i całkiem merytorycznie, ale i tak mam wrażenie, że temat został ledwie ruszony. Tym bardziej, że:

Z jednej strony religia muzułmańska mówi że trzeba walczyć z niewiernymi i wtedy okrzyk jest poprawnie stosowany.

...co sugeruje, że Koran można interpretować na nieskończoną ilość sposobów. Salafici sugerują powrót do pierwotnej formy islamu, której raczej nie da przyrównać do jakiegolwiek współczesnej i radykalnej formy chrześcijaństwa. Najwyraźniej zabrakło im ichniejszego Lutra... Natomiast Allahu Akbar wydaje mi się czymś w rodzaju wańkowiczowskiego tworu słownego - sago. Sago to, sago tamto, sago dobre na wszystko.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-23 22:10:53
23.03.2016 21:51
Lemur80
37

Okrzyk jest stosowany od początków religii muzułmańskiej.

Chodziło mi o to czy jego znaczenie uległo zmianie na przestrzeni lat. Rozumiem, że raczej nie i bywa po prostu wypaczane.

Ale jest też 90% normalnych muzułmanów :)

Dzięki Bogu, bo mielibyśmy jeszcze bardziej przejebane.

EDIT:

@davis

Sam nie wiem, albo 72 owce mają wiele oktaw, albo brakuje im licencji na coś w stylu Jihad-Star, ewentualnie How Martyrs are singing?

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-23 21:58:23
23.03.2016 21:45
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

Po prostu pieprzenie bez sensu. To są bandyci nie muzułmanie

Myślę, że to też może prawidłowa odpowiedź i jakoś koreluje ona z wersją z postu pierwszego.

Zastanawia mnie czy zwrot ten używany jest także przez totalnych skurwysynów od stosunkowo niedługiego okresu czasu, czy dzieje się tak np. od conajmniej kilkuset lat. Jeżeli jest to pierwsza opcja, to być może tłumaczy to poniekąd mentalność tych pojebanych, wypaczonych, barbarzyńskich hipokrytów.

EDIT:
W myśl zasady friendly fire, is not friendly, tak friendly Alllahu Akbar! is not friendly.

Ale jak to rozpoznać, po intonacji tego falsetu? Jak krzyk dosięga rejestrów M. Carey, to znaczy że podoba im się bardziej, czy mniej? A może oni się cieszą za każdym razem?

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-23 21:48:55
23.03.2016 21:23
odpowiedz
Lemur80
37

Zdecydowanie ma to sens. Miałoby tym większy, jeżeli okazałoby się, że rzucanie mięsem jest według Koranu ciężkim grzechem.

Collateral damage to eufemizm, amerykański żołnierz krzyknie co najwyżej: holy fuck!

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-23 21:33:04
23.03.2016 21:19
-1
Lemur80
37

Od pewnego czasu nurtuje mnie kwestia (nad)używania zwrotu Allahu Akbar zarówno przez muzułmańskich ekstremistów totalnych, tak zwanych moderate beheaders, oraz wszelakich arabskich ugrupowań paramilitarnych, uznających siebie za religijnie umiarkowanych.

Filmy z terenów walk od Afganistanu przez Syrię, kończąc na Waziristanie mają najczęściej jedną charakterystyczną cechę: zawsze ktoś falsetem wykrzykuje: Alllahu Akbar! Nie ma znaczenia czy kierowany pocisk p-panc właśnie zniszczył wrogi T-72, czy granat z RPG-7 urwał koledze pół twarzy. Zawsze to samo, wróg czy przyjaciel, coś wylatuje w powietrze, albo zamienia się w mielone - Allahu Akbar koniecznie być musi!

To ma być odpowiednik naszego O Boże!, lub bardziej trafnie O k***a? Miałoby to sens, gdyby ze względów emocjonalnych było zwrotem wulgarnym, ale nie jest. Wiadomo przecież, że zwrot ten należy tłumaczyć Bóg jest wielki i nie powinien on mieć żadnych negatywnych konotacji. Co więcej wikipiedia twierdzi, że: Muzułmanie używają takbiru zarówno w czasie modlitwy[1], jak i w wielu codziennych sytuacjach życiowych, wyrażając nim różne uczucia (radość, zachwyt). Znowu się coś tu nie zgadza, bo jak można wyrażać radość z powodu eksplozji zdefektowanego pocisku moździerzowego masakrującego połowę własnego plutonu?

Ja nie wiem, może to jest kwestia różnic kulturowych i brak wiedzy. Stąd bierze się brak zrozumienia, ale do cholery, to mi przypomina jakąś zbiorową psychozę religijną. To tak jakby katolik na polu bitwy widząc cokolwiek co brzęczy, wybucha i pada na ziemię jak kawałek mięsa na porannej zmianie w Carrefourze, krzyczał za każdym razem: Jezusie Przenajświętszy!

Minas, Hoora, czy ktoś z Was mógłby wytłumaczyć mi ten "fenomen"?

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-23 21:29:06
23.03.2016 19:51
Lemur80
37

Dzięki, luknę na tego Terminusa, ale średnia na filmłebie nie zachęca, może same Pmossy dawały oceny...

Widzę, że mam do nadrobienia sporą ilość filmów z robocikami w rolach głównych, szkoda, że większość to krótkometrażówki.

Przy okazji znalazłem TO:
http://www.filmweb.pl/film/Obcy+-+Początek-2012-660667

Jak do cholery jest możliwe, że film o takim tytule w ogóle powstał, a jego twórcy jeszcze żyją?

EDIT: Hehe, tytuły filmów oscylujących wokół 2,5/10 są bezcenne: RoboKrok, Hipersztorm z tych lepszych, bo Trójgłowy Rekin Atakuje jest dość sztampowy;-) O kużwa, jest nawet coś takie jak Aliens vs Avatars:-D

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-23 20:14:38
23.03.2016 18:14
Lemur80
37

...i były to jeszcze majtki postapo, czyli gaciochy, żadne tam stringi;-)

Ech, chcę obejrzeć coś w stylu Divide, mieć sklepaną machę i narzekać na durną fabułę, ale tylko trochę.

23.03.2016 17:33
Lemur80
37

Cycków Maggie o ile pamiętam nie było nigdy, ani jednego ani drugiego. No ale mogę się mylić, bo jestem w plecy ze 2 sezony.

BTW, coś z tej listy jest warte oglądnięcia?
http://www.dzikabanda.pl/wieksze-kawalki/rankingi/mala-postapokalipsa-czyli-kameralne-filmy-o-zagladzie-ranking

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-23 17:33:54
22.03.2016 11:28
5
Lemur80
37

Nie należy stawiać znaku równości pomiędzy pomysłami w rodzaju zatapianiu łódek z pokładowego wkmu, a akceptacją stref szariatu i muzułmańskiej milicji, wobec której londyńscy mundurowi zdają się bezsilni. Nie ulega jednak wątpliwości, że polityczna poprawność przekroczyła rubikon absurdu totalnego. To nie jest normalne, że część nie-muzułmańskich mieszkańców niektórych dzielnic wielkich europejskich metropolii zdaje się przepraszać, że ogóle żyje. Sami jesteśmy sobie winni, ale mleko się rozlało i śmierdzi od dawna. Chcę przez to powiedzieć, że ignorowanie i cicha akceptacja pełzającego, lub otwartego ekstremizmu jest tak samo sensowne jak nawoływanie do otwartej krucjaty.

22.03.2016 11:05
Lemur80
37

@Matysiak

Tylko pamiętaj, że nie należy tego traktować z dezynwolturą. Problem z tymi "łódeczkami", to nie tylko aspekt humanitarny i ekonomiczny, na pewno zdajesz sobie sprawę, że to także realny problem europejskiego bezpieczeństwa. Aha, wyedytowałeś...

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-22 11:06:24
22.03.2016 10:40
1
Lemur80
37

Skoro Ty masz porządek w głowie, to z całą pewnością wiesz, co wysoko rozwinięta cywilizacja europejska zrobiła sama ze sobą blisko 80 lat temu...

22.03.2016 10:38
-1
odpowiedz
Lemur80
37

Takie trudne słowo, ee...eeeee...empatia?

22.03.2016 10:04
1
Lemur80
37

Owszem, wizja mało ciekawa, ale filmy nie są w tym przypadku profetyczne w żadnym stopniu. W latach '70 IRA przeprowadziła skoordynowany atak bombowy w Belfaście, odpalili jednego dnia ponad 20 bomb. To coś innego niż opisywana przez Ciebie sytuacja, ale jeden z celów w postaci kompletnego paraliżu komunikacyjnego i chaosu wśrod slużb porządkowych zostaw niewątpliwie osiągnięty. Współcześnie tego rodzaju taktyka jeżeli nie jest na porządku dziennym w Iraku, lub Pakistanie, to z całą pewnością nie jest niczym nowym. Pamiętam filmik CCTV, bodajże z Bagdadu, jedna bomba wybucha, ludzie się zbierają i wtedy wybucha druga, obok cysterny z gazem, lub benzyną... Jedyne różnice tkwią we współrzędnych geograficznych i... medialności...

20.03.2016 11:45
2
odpowiedz
Lemur80
37

Sprawdź proszę GOLową definicję ninji.

19.03.2016 09:55
Lemur80
37

Z grami jest na cdp tak średnio, ale mają dość fajny wybór książek, ceny też niegłupie.

15.03.2016 21:35
6
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

Czwórka była IMO najgorszą z całej serii. To miałoby sens z Fordem młodszym o 20 lat i praktycznymi efektami specjalnymi, a nie festiwalem, a właściwie festynem CGI.

To się po prostu nie może udać, Ford nie jest M. Jaggerem i nie robi się z dnia na dzień coraz młodszy. Najlepszy montażysta nie poradzi sobie ze sklejaniem filmu, gdy aktora grającego głównego bohatera będzie musiał zastępować kaskader już przy scenie wysiadania z samochodu, albo zawiązywania butów (bo ubezpieczyciel zakazał Fordowi schylania się ze względu na chory kręgosłup). Litości, trzeba wiedzieć gdy zejść ze sceny.

15.03.2016 21:26
odpowiedz
Lemur80
37

To jest wielkie akwarium w którym pływają jedynie rekiny i małe rybki, zupełnie zjebany ekosystem. Nie wiem jak to się stało, że (o ile mi wiadomo), jeszcze nikt (przez tyle lat!), nie zrobił polowania z kbk AK na jakąś wyjątkową filmową wywłokę.

Lindelof? Sprawdziłem i nie mam nic przeciwko Nashowi Bridgesesowi, fajnie się to oglądało przy obiedzie w latach '90. No ale gdzie Nasz Mościk, a gdzie Łobcy. To chyba raczej nie ten kaliber, to tak jakby PMOSS z Wyborczej zaczął kręcić film na podstawie Niezwyciężonego Lema...

Na koniec wypadałoby napisać coś pozytywnego, więc... ekhem... ostatnio Oglądałem Odyseję Kosmiczną 2010. Ech, początek jest cudny, bardzo esencjonalne sci-fi lat '80. Spacer kosmiczny jako żywo przypomina ten z Grawitacji:-D Niestety końcówka jest tak infantylna, że pożal się Boże. Mam nadzieję, że C. Clarke widział to jednak trochę inaczej...

15.03.2016 17:54
odpowiedz
Lemur80
37

Czyli można przypuszczać, że Prometheus byłby filmem cokolwiek lepszym, gdyby użyto pierwotnego skryptu scenariusza. Scott aż tak się zestarzał, czy poszło o jakieś naciski z góry i jak zwykle o kasę?

A tak a propos jeszcze traileru Shitbusters:
https://www.youtube.com/watch?v=QFcNhrNf6hQ

15.03.2016 00:04
odpowiedz
Lemur80
37

Ktoś zadał sobie trud i czytał oryginalny scenariusz do Prometeusza? Podobno początkowo był dużo lepszy...

09.03.2016 09:27
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

@Lopot

Czym innym jest Shadowrun Chronicles - Boston Lockdown, a czym innym są Shadowruny stworzone przez Harebrained Schemes. Ten pierwszy jest przede wszystkim turówką... multiplayerową, natomiast Shadowruny od HS są dość oldschoolowymi RPGami (także z turowym systemem walki). Oceny na steamie pokazują, że Kroniki są hmm... W każdym razie lepiej brać pierwsze Shadowrun Returns, Dragonfalla, lub Hong-Kong. Kolejność wyboru nie ma znaczenia z fabularnego punktu widzenia, ale lepiej przechodzić te gry chronologicznie. Powód jest prosty, im nowsza gra od tego studia (z tego uniwersum), tym więcej poprawek w stosunku do dokonań wcześniejszych. Dlatego granie np. najpierw w Dragonfalla, a dopiero potem w część pierwszą może okazać się dość bolesnym doświadczeniem. Nie chodzi o poziom trudności, czy skomplikowania, a brak oczywistych rozwiązań. Co nie zmienia faktu, że Shadowrun Returns jest i tak grą co najmniej bardzo dobrą.

O, Soulsy, będę miał okazję sprawdzić po ilu minutach zaliczę pierwszy zgon:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-09 09:30:52
06.03.2016 11:35
odpowiedz
Lemur80
37

@Robert542

Na [ link zafafluniony przez regulamin forum ] card miałem jakieś drobne, nie mogłem doczekać się jakiejś sensownej promocji W2, więc stwierdziłem, że raz kozie śmierć, wlazłem na Dinguina i z pełną świadomością możliwej wtopy totalnej - kupiłem. King.uin jak wiadomo "cieszy się" (nie bez powodu), zupełnym brakiem zaufania, więc wiedziałem jakie mogą być konsekwencje tego zakupu.

Tymczasem eksperyment zakończył się suksesem, gra na razie działa (Director's Cut - Classic Editon), a moje konto Steam jeszcze nie jest zablokowane;-P, ale wstyd mi teraz za taką cebulę...

W każdym razie jest to jedna z opcji, tylko należy pamiętać, że to loteria przypominająca rosyjską ruletkę.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-06 11:41:45
06.03.2016 10:38
Lemur80
37

[291]

Dokładnie, to nawet nie chodzi o to, że oni zawsze byli tym "najweselszym" bandem z całej Wielkiej Czwórki. Anthrax po prostu nie wchodził w skórę Slayera:-) Zginęli w The Walking Dead i postanowili się odegrać?;-))

Ja odczuwam lekki dysonans, bo klip jest brutalny, ale muzyka już niekoniecznie. Może o to chodziło...

EDIT:

[290.1]

O-tototo:-) Wszystko się zgadza, to jest z całą pewnością metal (choć niezbyt wgniatającey w glebę), ale thrash nie za bardzo. To jakby strzelać amunicją .38 Special z rewolweru .357 Magnum. Zależnie od sytuacji można (bo taniej i wygodniej na treningu), tylko właściwie... po co? Nachalny przekaz wbijany do łba łychą od 15-sto tonowej koparki? Nie wiem czy to było konieczne. W każdym razie osiągnęli efekt jaki chcieli, dali zarobić specom od FX, a mrugnięcie okiem na końcu też się liczy.

---

Dwa klipy Karma to Burn które jakoś przegapiłem:

https://www.youtube.com/watch?v=SKsTNSm4st4
https://www.youtube.com/watch?v=De-zrgA3o0g

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-06 10:55:35
06.03.2016 09:22
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lemur80
37

Anthrax chce w swoim nowym klipie (Blood Eagle Wings), być brutalny (wizualnie), jak tylko się da. Sami oceńcie czy ten przekaz ma jakiś głębszy sens:

https://www.youtube.com/watch?v=LuLvfm5yDlw

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-06 09:30:30
05.03.2016 10:03
odpowiedz
Lemur80
37

Fajne to SPP, klip też spoko. Bite the Buffalo jest z innej bajki, ale też dobre:-) Ben Howard także dodany do Spotify'a.

Airbourne, synowie panów z AC/DC?;-) W takie rzeczy się bawimy?:-) No to proszę, Motorhead (czyli REO Speedealer), poczęte na środku pustyni, lub w obozie bimbrowników z południowej Georgii:

https://www.youtube.com/watch?v=5B7ZFopZ-jw&index=7&list=PLA4A7F280CC1CA3AE

Hmm, Primus? Bobra Winony zapodawać nie będę, bo chyba każdy zna. Tak oto prezentował się Incubus na bodajże drugiej EP-ce:

https://www.youtube.com/watch?v=uI8PThlsxgY

Na koniec fragment soundtracku do kultowego (chyba), filmu pt. Wściekłe Pięści Węża. The Andrzejs stawiają filozoficzne pytania tyczące się konsumpcji alkoholu:

https://www.youtube.com/watch?v=CZWOAiguPvI

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-05 10:09:40
05.03.2016 09:40
odpowiedz
Lemur80
37
02.03.2016 20:38
odpowiedz
Lemur80
37

[103]

Ja też cienko widzę, ale chwilunia, a Misery?, a ten film w rodzaju stefanowego The Goonies, a Shawshank? To dobre kino było.

Aha, może dlatego tak to widzę, bo Zielonej Mili akurat nie znoszę.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-02 20:40:29
02.03.2016 20:31
odpowiedz
Lemur80
37

Ostatni raz grałem (zresztą z wypiekami na japie), w Gothica II w okolicy premiery, czyli kawał czasu temu. Nie wiem czy Risen skopiowiał mechaniki ze swoich protoplastów w stosunku 1:1, ale po przegraniu 30-stu paru godzin, odechciało mi się w to grać. Początek był całkiem fajny i dość wciągający. Nie przeszkadzało mi też to, że projektanci ze względu na "drewniany feeling" tej gry, wydali mi się blisko spowinowaceni z Dolphem Lundgrenem. Bańka pękła po pierwszym akcie, nie miałem sił już dalej tego męczyć, ta gra nagle (?) zaczęła reprezentować wszystko co w gatunku a-RPG jest nudne, wtórne i powtarzalne do bólu. Nie wiem czy gothicowa formuła wyczerpała się na dobre, czy na pewnym etapie tworzenia twórcom skończyły się pomysły. Sejwy mam, może wrócę...

02.03.2016 19:46
odpowiedz
Lemur80
37

Jak tam ludziska nowy Wąglik? Po 2 przesłuchaniach For All Kings wydaje mi się płytą...dziwną. Ten longplej IMO dostaje prawdziwego kopa po 4 pierwszych kawałkach i zamiast rozkręcić się na dobre, po prostu się kończy (bo starych kawałków w wykonaniu na żywo chyba nikt nie będzie liczyć jako "gwóźdź programu"). Chciałbym żeby te pierwsze 4 piosenki zaczęły mi się podobać, to znacznie podniosłoby wartość tego albumu:

https://www.youtube.com/watch?v=SP8_CWypjoE

Hetrix, jeszcze raz dzięki za Venomous Concept. Jezusie, jaki to jest piękny rozkurw! W erze, w której wszyscy chcą być szybsi, gęsti i głośniejsi niż pozostali, VC i podobne grindcore'owe kapele wydają się czymś, co bardzo zgrabnie łączy stare z nowym. Nie ma tu ekstremalnej (i nużącej), ściany dźwięku i fikuśnych podziałów, jest za to surowa moc i jakiś nieokreślony, osobliwy rodzaj chwytliwości. To jest to, cholercia:

https://www.youtube.com/watch?v=DHnsfNHGJiA

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-02 19:55:32
02.03.2016 18:47
odpowiedz
Lemur80
37

Niezły odkop:-)

Nie, nie wracam. Stanson ma rację, nie ma sensu psuć sobie wspomnień. Poza tym nie widzę w sensu w odpalaniu 8-śmio bitowych klasyków. A hity z Amigi? Swego czasu kupiłem sobie Chaos Engine na Steama. Ta gra była w swoim czasie audiowizualnym mistrzostwem, powrót nie był bolesny, ale czar prysł. To było najgorsze, w wyidealizowane wspomnienia wkradł się demon 30-letniego doświadczenia w grach i to co najlepsze poszło się kochać. Dlatego nie mam zamiaru grać w The Goonies, Misję, Freda, Lotusa, Gods, Hired Guns, Z, Gunship 2000, czy jakiegokolwiek innego klasyka z lat '80, lub połowy '90.

Właściwie jedyną starszą grą do której zamierzam powrócić jest zmodowane Jagged Alliance 2. Podejrzewam, że wszystkie inne zostałyby zbyt brutalnie skonfrontowane z dniem dzisiejszym, dlatego chrzanię, nie wracam:-)

29.02.2016 21:18
odpowiedz
Lemur80
37

Jak klasyki jazzowe, to mógł być to polski Skalpel:
https://www.youtube.com/watch?v=cYyHO4sk_Aw

...albo Dj Krush:
https://www.youtube.com/watch?v=JCCRI1Kf6Bk

...albo jakikolwiek inny artysta parający się szeroko pojętym turntablismem.

28.02.2016 21:53
odpowiedz
Lemur80
37

...natomiast zrecznościowe walki żyją w Klasztorze Szaolin;-)

EDIT:

Wygląda obiecująco, miejmy nadziedzieję, że studio Whalenought czegoś się nauczyło i utemperowało, oszlifowało tą swoją hardcore'ową i chyba trochę obsesyjną staroszkolność.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-28 22:00:51
27.02.2016 12:06
odpowiedz
Lemur80
37

Bardzo dziękuję!:-)

Kurdę, w konkursach uczestniczyłem od wielkiego dzwonu, więc nie dziwota, że nigdy nic nie wygrałem. Aż tu nagle "bam!", wygrana albumu z artworkami do XCOMa 2 i chwilę po tym "bum!", nagroda wiedźmińska leci między innymi także do mnie. Może redakcja chce, żebym dzięki tym nagrodom w końcu się zamknął?;-))

Zyr ma wiele racji pisząc o tym jak to może się odbywać. Wysłałem maila o 19:11, a i tak byłem przekonany, że jest już pozamiatane. Ci którzy wysłali maila przede mną, Ar2Di2 i Topolasem, prawdopodobnie nie zaznaczyli na swoim profilu opcji dotyczącej konkursów i dało to szanę następnym.

Oczywiście można dyskutować czy należy nagradzać czytelników za szybkość reakcji, wszak jest to ten sam poziom umiejętności, co napisanie w wątku podpiętym pod nową grę: "pierwszy!!!oneone". Wiadomo, konkursy są różne i nie mi to oceniać, ale jestem zdania, że sprawiedliwiej już byłoby zwycięzców wylosować. No ale czepiać się nie będę, bo w końcu jestem w gronie wygranych, a losowość nigdy mi nie sprzyjała:-) W każdym razie ten gest z ostatnią nagrodą (która poszła dla claudespeed18), byl zacny.

Gratulacje dla pozostałych zwycięzców i powodzenia w przyszłych konkursach dla wszystkich (tak, wszystkich:-)), uczestników!

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-27 12:07:15
23.02.2016 19:44
odpowiedz
Lemur80
37

Taką oto fotę sieknąłem, sekcja ufola dzięki nowej ufopedii;-) Sorry za jakość, kitowy obiektyw ma problemy z front/back focusem.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-23 19:45:31
21.02.2016 20:26
odpowiedz
Lemur80
37

To prawda, instalacja LW jest po prostu banalna. To naprawdę arcy-łatwe, schody mogą (ale podkreślam, przy odrobinie szczęścia nie muszą), zacząć się podczas samej rozgrywki. Drobne problemy pojawiają się często, ale te większe (jak wysypywanie podczas cut-scenek i encounterów z UFO, czy "spawnowanie" drużyny na drzewach) są już na tyle problematyczne, że mogą skutecznie wywołać furię, albo w najlepszym wypadku posłać immersję w diabły.

Jeżeli instalujecie coś więcej niż LW, to koniecznie należy sprawdzić kompatybilność. Przy odrobinie szczęścia możecie nie napotkać żadnych z wymienionych przeze problemów. Wiem, bo naczytałem się na forach:-) Zawsze jest tak że jednym gra śmiga, a innym pełza jak Tarpan pod górkę (nie wnikam już czy dzieje się tak między innymi z winy samego gracza).

Ziemas, trzeba przyznać, że dla "nowego" gracza instalacja EW od razu z LW, może być bardzo zachęcającym rozwiązaniem, rozumiem to:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-21 20:31:23
21.02.2016 19:50
odpowiedz
Lemur80
37

Oczywiście, można tak na to spojrzeć. EW czyni rozgrywkę pełniejszą, taką jaka właściwie powinna być na początku. Tylko gracze są różni, Long War działa z tego co wiem tylko z EW i owszem, wprowadza następną partię zmian, wbogaca XCOMa, ale też dość znacznie podnosi poziom trudności. Mimo wielu uproszczeń w stosunku do pierwowzoru, podejrzewam, że dodatek w połączeniu z LW może być dla nowego gracza mimo wszystko zbyt przytłaczający i zbyt trudny.

Nie wiem więc jaki miałoby sens granie najpierw w EW, a potem jeszcze raz w EW z Long Warem. Wychodzę z założenia, że lepiej sobie na początku zagrać w tą "betę" (czyli podstawkę) i zaznajomić się z mechanikami, a dopiero potem odpalić EW z LW i cieszyć się wszystkimi nowościami mając już jako taką wyrobioną strategię na sukces. Powód jest jeszcze jeden, dzieło Firaxis jest technologicznym babolem, a LW (przynajmniej w moim przypadku) dokłada swoje, czyniąc obcowanie z XCOMem przeżyciem chwilami makabrycznym. Konkretnie chodzi mi o zbugowaną matematykę podczas walki (obliczanie szansy na trafienie rodem z kosmosu), spore problemy podczas walk lotnicznych (czyli ustawiczne wywalanie do pulpitu) i tego rodzaju kwiatki... Nie oznacza to, że musisz mieć te same problemy, ale jeżeli Ci się przydarzą, to chyba lepiej znać grę w wersji "lajt" i z mniejszą liczbą potencjalnych błędów, niż już na starcie bawić się edycją plików konfiguracyjnych. O poziomie trudności już wspominałem...

Jeżeli zamierzałbyś grać w XCOMa, ale nie chciałbyś instalować żadnych modów, w tym tego najważniejszego, czyli LW, to doradzałbym granie od początku z EW i tyle. No ale mówimy tu o innym przypadku, stąd taka argumentacja. Może być oczywiście tak, że podstawka Cię na tyle znuży, że po jej ukończeniu nie będzie Ci się chciało wracać do EW i LW przed długo czas. Takie ryzyko należy wkalkulować w zaproponową przeze mnie opcję:-)

Pytałeś o poradę, ja wyraziłem swoje zdanie z którym nie musisz się zgadzać. Decyzja należy do Ciebie.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-21 19:59:35
21.02.2016 14:14
Lemur80
37
8.0

Jestem zdania, że najpierw należałoby przejść grę na podstawce (bez EW i LW), ewentualnie dodając do tego jakieś pośrednie mody. Dopiero potem zainstalować LW do EW, cieszyć się zmianami i wkurzać toną baboli.

Ja mam na liczniku 250h przegrane z LW i mam świadomość, że dobrze zrobiłem grając najpierw w wanilię (ok. 35h), a dopiero potem w dodatek z tym modem. Odbiór poziomu trudności i zmian w mechanice jest sprawą wybitnie indywidualną, więc na pewno znajdą się tacy, którzy od razu popłynęli na "głęboką wodę" i nie mieli problemów z ogarnięciem tego wszystkiego (kończąc grę po 40h).

Ocena w tej kwestii będzie więc zawsze indywidualna i subiektywna, ale IMO jest wiele powodów by zacząć przygodę z XCOMem w opisanej przeze mnie kolejności.

18.02.2016 22:10
odpowiedz
Lemur80
37

Album jest genialny, jakość wydania dorównuje książkom od Taschen. Jeszcze raz bardzo dziękuję, wygrana zajęła honorowe miejsce obok Beksińskiego i Gigera:-)

18.02.2016 22:02
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

Przepraszam Cię Longwriter, miałem zły dzień. Widocznie jestem bardziej pierdolnięty niż myślałem. Jestem czasami jak baran po lobotomii, a nie małpa. Zawsze tak reaguję gdy się spóźniam na gwiazdkę;-).

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-18 22:17:20
18.02.2016 21:15
odpowiedz
3 odpowiedzi
Lemur80
37

[17.1]

O, longwriterowy hihiszek. Mikroskopijny, nie zauważyłem. Wiesz, jest taka zasada, że jak prosisz ludzi o pomoc, to traktujesz ich poważnie. W przeciwnym wypadku sam wypierdalasz na szczaw. A jak masz za krótkie nóżki, to ktoś Ci uprzejmie w tym koniec końców pomoże.

Może następnym razem zamiast zakładać temat na forum, zapytaj się kolegów. Oni Ci odpowiedzą, dogłębnie.

18.02.2016 20:32
odpowiedz
Lemur80
37

Mi to ryba, ale z dyskusji na tym forum wiem, że dla niektórych takie rozgraniczenie może być istotne (chociażby dlatego że jest ono logiczne). Skoro jednak odpowiadam tu za siebie, to nie mogę napisać, że nie będę spał po nocach ze względu na brak możliwości takiego wyboru.

18.02.2016 20:15
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

Prócz strategii turowych/taktycznych turówek są jeszcze np. taktyczne gry z aktywną pauzą (starsze UFO, Brygada E-5, 7,62, JA: BiA). Niektórym nie odpowiada wrzucanie tych gier do jednego wora z taktycznymi turówkami ze względu na odmienną mechanikę walk (a do RTSów nie pasują tym bardziej). Można to rozgraniczyć tagami, ale nie wiem czy to wystarczy.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-18 20:16:18
17.02.2016 23:10
Lemur80
37

Nie mogłem się powstrzymać, muszę zapytać. Czego oczekujesz od kapeli, która od mniej więcej 15 lat gra z grubsza to samo? Istnieje coś takiego jak YT, Soundcloud, Spotify, a w niektórych sklepach są nawet odsłuchy przy stoiskach...

17.02.2016 23:00
odpowiedz
Lemur80
37

@Usiek

Wiesz, że w tym wątku za coś takiego przyjdzie do Ciebie rododendron i Cię zje?:-)

Chodzi Ci tylko o polskie? Nie wiem, może jakieś Schizmy wydawały pojedyncze kawałki tego rodzaju, ale generalnie nie kojarzę nic co byłoby połączeniem metalcore'a i rapu.

Z polskich rzeczy tykających crossovera ostatnio najbardziej podobał mi się nowy Flapjack:

https://www.youtube.com/watch?v=FSl6J5Rq4x4

Chłopaki nie wydziwiają, formuła thrashującego rapcore'a nadal świetnie się sprawdza, kawałek mistrz. Tylko uwaga nie cała płyta Keep Your Heads Down jest utrzymana w tym klimacie.

Z rzeczy bardziej "klasycznych" możesz spróbować Vienio vs Way Side Crew. Ta, to nie pomyłka, chodzi o Vienia z Molesty. Brzmienie mają fajne, soczyste, odwołania do Madballa z okresu Look My Way to najwyższa forma pochwały. Mi to jednak nie siada, może z innym wokalem jest lepiej. W każdym razie posłuchać nie zaszkodzi:

https://www.youtube.com/watch?v=e7iyyBazPOA

Aha, byłbym zapomniał. Liroy przecierał szlaki, ale Dynamind na pewno należy do godnych wspomnienia pionierów rapcore'a w Polsce:

https://www.youtube.com/watch?v=8RRwy5aWON8

Ktoś jeszcze pamięta katowane na TVP w godzinach obiadowych hiciorskie Latino?:-):

https://www.youtube.com/watch?v=giUWKTaywEM

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-17 23:05:44
17.02.2016 22:35
-3
odpowiedz
Lemur80
37

Carl Orff, ambitnie:-)

Hm, to ja wypalę z Alizee:-) Wielkiej kariery dziewczyna chyba nie zrobiła. Nie wiem czy umieszczenie jej w tym wątku jest krzywdzące, czy nie. Wiem że warto się na nią pogapić:

https://www.youtube.com/watch?v=dDwKPGUIVME
https://www.youtube.com/watch?v=Q6omsDyFNlk

---

Ktoś kojarzy Snap! poza tymi dwoma, trzema kawałkami z początku lat '90? Nie? To znaczy że pasuje:

https://www.youtube.com/watch?v=DSQa157yfN0

---

Edwyn Collins, owszem jego muzyka była nagradzana i znalazła się na paru OST, ale czy ktoś z Was pokusił się o przesłuchanie całej jego płyty? Ja znam tylko to i ta godna potępienia ignorancja straszliwie zatruwa moją egzystencję:

https://www.youtube.com/watch?v=Ah5iepUs_t0

---

Hetfielda kojarzyta? A Green Jelly? ("joł! łulfejs, ajm jor łorst najtmar!"):

https://www.youtube.com/watch?v=Gtffv9bpB-U

Sorka jak coś się powtarza.

PS. Dzięki za Baker Street Rafferty'ego, co za melodia! W życiu bym tego nie znalazł.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-17 22:38:34
17.02.2016 21:35
Lemur80
37

Ej, to jest dobre! Nie chodzi o klip, bo do metalu zawsze będzie pasować mniej lub bardziej zryte kino vintage (nawet Pan Samochodzik). Ja tu słyszę naprawdę zacne riffy, przypomina mi to takie bardziej przystępne Eyehategod. Dodane do tego złodziejskiego Spotify'a:-)

---

Ktoś przesłuchał nowego Pronga? Jak wrażenia? Ja miałem bardzo pozytywne podejście do X - No Absolutes. No ale po pierwszym przesłuchaniu całości niestety jakoś nie zażarło:

http://www.juno.co.uk/products/prong-x-no-absolutes/600671-01/

17.02.2016 21:15
odpowiedz
Lemur80
37

Mogło tak być, nie pamiętam, dawno się tam nie logowałem. No a jest jeszcze opcja logowania przez FB, więc już mi się nie chce kombinować. Tym bardziej, że dostałem komunikat o wysłaniu linka do zresetowania hasła, ale na skrzynce ani widu, ani słychu (folder ze spamem też sprawdziłem). Wysłałem im ticketa, zobaczymy co odpiszą, dzięki.

17.02.2016 20:55
odpowiedz
Lemur80
37

Gratuluję trzeciej gwiazdki!

Bardzo sympatyczne to Bullyrag:-) Pierwsze skojarzenie? Takie lajtowe Skindred:-)

Ech, potwierdza się u mnie prosty schemat: człowiek lubi to co już zna. Fakt, nie pamiętam żebym ich kiedykolwiek przesłuchiwał, ale kojarzyłem gdzie dzwony biją i to już wystarczyło.

W podobnym, crossoverowym, rock-rapowym stylu utrzymane jest "słynne" OST do filmu Judgement Night, oraz nieco mniej znana płyta pt. Loud Rocks. Prosty patent, do artystów hip-hopowych dobijają artyści grający na gitarach (bo tekst "grający cięższą muzykę" nie przejdzie mi przez klawiaturę:-))). Wygląda to tak:

- Incubus & Big Pun (Still Not A Player):
https://www.youtube.com/watch?v=3Qm-TRKpgRw

- Wu-Tang Clan & R.A.T.M (Wu-Tang Clan Ain't Nothing Ta Fuck Wit).:
https://www.youtube.com/watch?v=qGb1LXqmQuQ

[NajPhil, tak, ja wiem, że Ty znasz:-)]

---

Większość z Was pewnie mniej lub bardziej kojarzy płockie Lao Che. Ich poprzednia kapela - Koli, wydaje się być jednak nieco zapomniana.

Lao Che nagrywało drzewiej albumy tematyczne, panowie stawiali w swoich muzycznych opowieściach raz na wątki słowiańskie, a innym razem nie bali się tknąć jakże bolesnej i dramatycznej historii najnowszej. Płyta Koli pt Szemrany też jest takim wehikułem czasu. Z jednej strony jest to opowieść o dzieciństwie, z drugiej to fascynacja dwudziestoleciem międzywojennym, oraz specyficznym urokiem i folklorem Warszawy tamtych lat.

Każdy kto oczekuje klimatu Szwagierkolaski, Grzesiuka, czy chociażby Hańby! srodze się zawiedzie. Muzyczne nawiązania do rzeczy takich jak Orkiestra z Chmielnej da się pewnie na tej płycie znaleźć, ale ograniczają się one do "podrabianej" gwary i... sampli. Tak, sampli, bo konwencja jest tu... hip-hopowa. Oczywiście prażanin z dziada pradziada popuka się słysząc coś takiego w głowę, a fan WWO z pogardą strzyknie juchą. Koli było eksperymentem i tak należy je oceniać, nie jest to płyta ani wybujale dojrzała, ani stricte rapowa, ani tym bardziej folkowa. Najbezpieczniej byłoby nazwać to hm... eksperymentalnym trip-hopem (?), nikt za taką szufladkę nie wyjedzie z kosą:-D

https://www.youtube.com/watch?v=zEngZRG_l5g
https://www.youtube.com/watch?v=aV5-Z6K0CLc
https://www.youtube.com/watch?v=e7jngce0OhA

Moja ostatnia propozycja na dziś to Electric Rudeboyz. Nigdy nie przepadałem za warszawskim folklorem muzycznym, ale "ziomalstwa" w polskim wydaniu wręcz nie znoszę. Nawijka o ławce, blancie, browarze i ciężkim życiu nie jest dla mnie. ER wpisuje się w klimat polskich blokowisk, ale słuchając Kolejnego Kroku nigdy nie czułem specjalnej "żeny":-). W każdym razie wolę na imprezie to, niż pieprzone Weekend. Ot, niezobowiązująca, energetyczna i imprezowa fuzja d'n'b i electro:

https://www.youtube.com/watch?v=unDzzx396ws
https://www.youtube.com/watch?v=Gzx5zK_dB1w

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-17 21:18:42
17.02.2016 19:10
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

Może mi ktoś powiedzieć jak to jest z Bundle Stars i adresami mailowymi? Można było mieć tam jeden adres mailowy do logowania, a drugi, inny do newslettera?

EDIT: Od dwóch dni nie mogę się tam zalogować.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-17 19:25:46
15.02.2016 20:53
3
odpowiedz
Lemur80
37

15.02.2016 20:40
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

Może by tak wkleić pod każdą recenzją taką formułkę?

Przed przeczytaniem recenzji zapoznaj się z jej definicją na wikipedii, bądź skonsultuj się z jej autorem lub okulistą, gdyż każda recenzja niewłaściwie (nie)przeczytana zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

Uniknęlibyśmy krost, nadkwasoty, wrzodów i zawałów serca.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-15 20:47:19
15.02.2016 18:08
odpowiedz
Lemur80
37

@boojan27

Dzięki, bez fałszywej kurtuazji napiszę, że byłem prawie pewien, że nagroda pójdzie do Ciebie, albo do Ahaswera. Mam lekki zonk, ale jakby na to nie patrzeć - pozytywny:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-15 18:10:14
15.02.2016 17:48
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

@Verminus

Yyy... poważnie? Pierwszy raz w życiu coś wygrałem. Hehe, super, bardzo dziękuję!:-) Właśnie zaktualizowałem dane i zaznaczyłem co trzeba. Nie sądziłem, że wygram (i że w ogóle byłem brany pod uwagę), więc dane miałem kompletnie z czapy, teraz są ok. Lipa będzie jak album pójdzie do Gromosłowa Czempińskiego (rocznik '93), zamieszkałego w Wólce Mniejszej;-)

Zaś sam wątek... czy tylko mi się wydaje, że szersze wypowiedzi pochodziły od graczy nieco starszych starzem? Wygląda to trochę tak, jakby młodsi mieli to wszystko w "de"...

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-15 18:00:02
13.02.2016 13:26
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

@boojan27

Zależy jak bardzo wiekowa jest gra o której mówimy. Ja staram się omijać gry z Amigi, bo nie chcę przez nostalfagię psuć wyidealizowanych wspomnień:-)

Jakiś czas temu wróciłem do 7.62 (taktyczna gra z aktywną pauzą) i mało co wścieklizny nie dostałem. Walka z samym sobą, technicznymi babolami i nieprzystępnością tego tytułu była trudniejsza niż gameplay jako taki. W końcu przeszedłem ją po kilkudziesiąciu godzinach, no ale mówimy tu o grze z roku 2007, a nie 1994,

13.02.2016 12:57
Lemur80
37

Dziad:-D

13.02.2016 12:51
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

@Verminus [6.1]

Pytanie kto dyktuje warunki? Nie znam się ani ekonomii rynku gier, ale popyt jest determinowany między innymi przez preferencje klientów. Można wejść na dowolne forum poświęcone między innymi strategiom i jest prawie pewne, że znajdzie się tam stadko burczących i jęczących fanów taktycznych turówek (w tym np. mnie:-)). Narzekanie sprowadza się do jednego: "chcemy wreszcie porządnej gry w tym gatunku!". Kto tak burczy? Czy to tylko stare dziady, czy do tego grona dołączają też młodsi gracze? Tego nie wiem, teoretycznie powinno być tak, że zawsze będą miłośnicy ping-ponga i zawsze będą miłośnicy warcab i szachów (nie ubliżając ani jednym, ani drugim). W czym jest więc problem, czy dla develeperów taka malutka (?) nisza to zbyt duże wyzwanie i ryzyko, czy problem stanowią sami gracze, głosując portfelem na "nie"? Być może sęk tkwi w kulejącej komunikacji producent/gracz i strategiach finansowych, które biorą pod uwagę aktualne trendy i nic poza tym...

W sumie przykład XCOMa 2 jest dość kuriozalny. Ta gra pachnie ciężarówką wypełnieną po dach dolarami. Taktyczna turówka z wątkiem ekonomicznym z segmentu AAA i to jeszcze odnosząca sukces finansowy? Kto by pomyślał, sam nie wiem czy zadziałał tu dobry marketing i nośny temat, efektownie wyglądająca rozgrywka, czy echa dawnego kultu. Dziwne to jest, ale wygląda na to, że idąc na kompromisy da się zrobić niby niszową grę, która zadowoli sporą grupę współczesnych graczy. Zdziwiłbym się jednak gdybyśmy za jakiś czas mieli tego podgatunku tak samo dość jak aktualnie sandboxowych survivali MMO z zombie.

Pytanie w pierwszym poście nie było skierowane do mnie, bo jestem starym dziadem, ale mimo wszystko dorzucę swoje. Pierwszego XCOMa nadal męczę (z modem Long War) i zależnie od nastroju oceniłbym tą grę od 7,5, do 8,5 punktów (w skali 10-cio stopniowej). Stereotypowo (bo dziad:--)), brak mi w tej grze mnóstwa rzeczy, a ilość irytujących rozwiązań jest chwilami przytłaczająca. Mimo to bawię się dobrze, rozgrywka jest zbyt satysfakcjonująca by stawiać na tym remake'u krzyżyk. Mnie pojęcie "kultowości" interesuje niewiele, ważniejsze jest to czym charakteryzowała się dana marka kiedyś i czy ten charakter, oraz jakość ma odzwierciedlenie we współczesnej odsłonie. Jeżeli jakość mechaniki i trzon rozgrywki jest miodny, to gra może się dla mnie odwoływać do wszystkiego i do...niczego:-) Hype jest mniej istotny, ważniejsze są założenia i rozwiązania z powodu których gra odniosła sukces kiedyś i ewentualnie dziś...

EDIT:

@boojan27

W sumie nie dziwota, gadać o uproszczeniach XCOMa zawsze można, ale nie wiem czy sam bym się dziś nie odbił od pierwszego UFO:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-13 13:07:36
12.02.2016 18:11
odpowiedz
Lemur80
37

Na nowej płycie Sourvein gościnnie pojawić się mają: Blythe (L.o.G.), bębniarz i basista z C.O.C., oraz aktualni, oraz byli członkowie Amebix, Weedeater, czy Iron Monkey.

Właśnie wymyśliłem nowy podgatunek - sea-sludge:-) Ocypuss tak właśnie dla mnie brzmi:

https://www.youtube.com/watch?v=lS0tbWx2wJ4

11.02.2016 18:20
odpowiedz
Lemur80
37

Piosenka Amir of the Desert zespołu Komórka na Wungiel uwypukla odrzucenie okcydentalizacji i reformizu przez kulturę islamską, a sugestywny teledysk podkreśla wizję zmierzchu zachodniej cywilacji:

https://vimeo.com/45419520

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-11 18:25:24
10.02.2016 01:20
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
37

Gość w sumie (czasem) dobrze gada, ale z tym tekstem o "wizji artystycznej", to chyba lekko przegiął. To będzie zwykła, oldschoolowa jebanka, można więc mówić co najwyżej o rzemiośle programistycznym i tyle.

Odważny to był Monty Python, albo z nieco innej parafii Bill Hicks, DC jedzie na zmęczeniu polityczną poprawnością. Dzięki poruszaniu "głośnych" tematów mają darmowy marketing. Propsy przynajmniej za przyznanie się do ewentualnych wątpliwości w przypadku tworzenia takiej gry w kraju o dużo większym stężeniu radykalnych muzułmanów na km kwadratowy niż ma to miejsce w Polsce.

Dobry smak nie zależy ani od długości brody, ani od tego czy bardziej człowiek jara się Mardukiem, Amon Amarth, czy z jakiegoś dziwnego powodu Obłędem. Nie trzeba być pieprzonym melomanem, żeby obczaić co jest git, a co nie jest. Podobnie jest z tworzeniem, za taki temat można zabrać się albo dobrze, albo...tanio (nie, nie chodzi o budżet).

Kontrowersje? Drodzi GOLowicze, jakie kurna kontrowersje? Kontrowersyjna to by była gra o ataku na Bataclan i taplaniu się we krwi ludzi, którzy przyszli na koncert EoDM. Kontrowersyjne byłoby też odwrócenie percepcji polegające na wcieleniu się w Ahmeda podkładającego ajdiki i rzucającego w marines świeżo wydymanymi kozami (stereotypy, bo tak). A to? Takie spojrzenie jest bliskie naszemu kręgowi kulturowemu, to jest wyraźny wróg którego należy zniszczyć. Trudno się z tym nie zgodzić, kij daesh w oko, a Hellfire w drugie.

Sęk tkwi w prostactwie IS Defense, gra może być mała, tania i prosta i nawet ultra-jajcarska, ale nie musi być prostacka i prymitywna. Więc nie, to nie jest kontrowersyjne, to jest tylko średnio-denne i z całą pewnością tanie jak klapki Kubota.

No i żeby było jasne, to nie jest hejt, to jest wyrażenie szczerej opinii. CEO DC zrobił to samo w wywiadzie, więc IMHO szary GOLowicz też ma do tego prawo, nie?:-) Tym bardziej, że nie ważne jak mówią, byle głośno i po nazwisku, prawda?

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-10 01:34:26
09.02.2016 22:11
odpowiedz
Lemur80
37
0.0

Brak treści w poście.

09.02.2016 20:42
-2
odpowiedz
Lemur80
37

To nie jest kontrowersyjne, to wieje gliwickim sandałem i wielblądzim łajnem. Ich pomysł na hajs jest na poziomie "życiowej filozofii" co lepszych pojebów goszczących u Jerry'ego Springera. Wiadomo, pieniądz nie śmierdzi...

Jak nie będzie w DLC-kach Ewy Drzyzgi jako komentatorki i Józefa "Ognia" Kurasia rozpierniczającego bataliony UB-cji z pepeszy, to nie bierę.

https://www.youtube.com/watch?v=XcQdJyo1B-8

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-09 20:50:53
02.02.2016 22:23
odpowiedz
Lemur80
37

††† (Crosses) to projekt wokalisty Deftones - Chino Moreno. Muzyka oscyluje gdzieś wokół dream-popu, witch house'u i IMO nostalgią za syntezatorowymi przebojami z lat 80'. Krzyżom bliżej jest do innego projektu Chino - Team Sleep, zdecydowanie mniej tu agresji i darcia japy niż w jego macierzystej kapeli.

https://www.youtube.com/watch?v=zuQV3sDW2YE
https://www.youtube.com/watch?v=V5nZAkJJPkI

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-02 22:24:05
31.01.2016 14:45
odpowiedz
Lemur80
37

Tfu, Deathspank to bardziej psychobilly niż surf rock, nie wiem co mi się uroiło, my bad.

31.01.2016 14:35
2
odpowiedz
Lemur80
37

Dołączę się do pozytywnych komentarzy. Ta gra ma spory potencjał do materiałów rodzaju Liczę na Glicze, albo Gry z Kosza. Ten super-poważny ton opowieści idealnie współgra z następującymi cechami tej gry:

- sowa dzielącą obowiązki gdzieś pomiędzy rolą samolotu szpiegowskiego U2, a bombowca strategicznego B-52.
- dzikie zwierzęta programowane jak japońskie roboty domowe.
- językowe "urka-burka" przypominające najlepsze bon moty mistrza Yody.
- walka dzidą kojarząca się z teleturniejowymi starciami na wielkie gumowe "młoty".
- reakcje przeciwników na trafienia dzidzią porównać można jedynie do konwulsji fanów muzyki Dr. Yry podczas koncertu zespołu TPN-25.

Aż się prosi by bohaterem tego Far Cry'a ponownie został Rex "Power" Colt. Połączenie Prehistoryka, filmu RRRrrrr!!!, oraz krwawej wersji Flinstone'ów mogłoby wyjść tej grze tylko na dobre. Tymczasem Daleki Płacz: Prymityw, przypomina mi starą grę z Amigi pt. Agony. Tam też latało się sową. Tam to miało sens, tu nie i na sowie i tytule podobieństwa się kończą. Zostaje sama agonia, szkoda że nie tak do końca ze śmiechu.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-01-31 14:37:06
31.01.2016 09:59
odpowiedz
Lemur80
37

Wspomnienie o Drunken Whaler zainspirowało mnie do zapodania czegoś z zupełnie innej beczki śledzi.

OST z bardzo udanego h'n's pt. Deathspank, jest widocznie tak dobre, że o ile się nie mylę pojawia się ono jako podkład w materiałach tv.gry. Trudno sprecyzować czym tak naprawdę jest ta muzyka, na pewno słychać tam trochę surf-rocka i na pewno echa spaghetti westernów. Trudno mi napisać coś więcej. Mimo, że ten soundtrack świetnie broni się sam, to polecam w Deathspanka zagrać, jest wtedy szansa, że ta muzyka pozostanie z graczem na dłużej. Warto.

https://www.youtube.com/watch?v=n-sNeUAvTNs

Od dziwnego skojarzenia, do już kompletnie pogiętego skojarzenia. Skoro pojawiło mi się we łbie hasło "surf-rock", to do bańki automatycznie wskoczyła... Heroina i Twoje Żyły:-D Kużwa, trudno o gorszą nazwę dla kapeli, równie dobrze można by się nazwać Azbest i Twoje Płuca, albo Sidła i Niedźwiedzia Łapa. Nevermind, Heroin and Your Veins to właściwie jednoosobowy projekt, który cholernie trudno w jakikolwiek sposób zaklasyfikować. Niektórzy twierdzą, że to post-rock, inni, że mocno tam słychać surf rocka właśnie, a jeszcze inni powiadają, że najbliżej tej muzyce jest do jazzu-noir. Gatunek pokręcony, ale muzyka raczej prosta, choć ze względu na generowaną ilość smolistej atmosfery na pewno nie na każde ucho:

https://www.youtube.com/watch?v=ydbriDoYyKI
https://www.youtube.com/watch?v=zsE6ksls-3g&index=22&list=PLA85D9A4FF0D2B006
https://www.youtube.com/watch?v=juSQDUEtMBY

post wyedytowany przez Lemur80 2016-01-31 10:01:44
31.01.2016 09:18
1
odpowiedz
Lemur80
37

Mój parapetowy rododendron złapał chyba jakąś zmutowaną wersję wirusa, jaką zaraziła się pelergonia NajPhila. Pod wpływem niedawnych postów wspomniany rododendron nałożył biało-czarny make-up, pieszczochy, a w kiści trzyma łańcuch rowerowy. Pokrzykuje na sąsiadów, a na dźwięk pobliskich dzwonów kościelnych obsikuje mi szybę toksyną botulinową i mruczy o spaleniu czegoś do fundamentów. Na urodziny zażądał trzy czarne koty, jakiś nóż obrzędowy z RockMetalShop za dwie stówy i biografię Varga Vikernesa. Rododo przejął też moje konto na Spotify'u i ciągle grozi mi śmiercią za Mastodona na "niby-metalowej" playliście.

Nie dodam więc tu żadnych nowości, muszę się barykadować. Mam jednak nadzieję, że dożyję koncertu Karma to Burn, to doprawdy zajebista wiadomość:

https://www.youtube.com/watch?v=r2bfNAXyYiQ

31.01.2016 08:50
odpowiedz
Lemur80
37

Sporek, za 1,5 k kupisz dobrą kamerkę sportową, Za tą samą cenę przyzwoitego "handycama" już raczej nie. Podobnie jest z aparatem cyfrowym, za tą kwotę możesz nabyć co najwyżej lustrzankę z najniższej półki (nie wliczając w to ceny sensownego obiektywu). W grę wchodzą też bezlusterkowce, ale w tej cenie też nie będziesz miał wielkiego wyboru.

Tak więc jedynym pewniakiem są wspomniane sportowe camy (Sony lub GoPro), wątpię jednak byś chciał filmować rodzinne spotkania non-stop "rybim okiem". No chyba, że Twoja rodzina na czyiś urodzinach ma w zwyczaju wysadzać tort przy pomocy C-4, albo krewniak jeździ po pokoju na motocrossie. Bez obrazy, na pewno wiesz o co mi biega;-). No dobra, kamerki sportowe nadają się do filmowania rzeczy dynamicznych.

Tak więc jesteś w kropce (?), bo chyba nie ma sensu kupować byle czego? Doradziłbym Ci bardziej sprecyzować swoje oczekiwania. Najlepiej żebyś obejrzał co najmniej kilkadziesiąt (tak przynajmniej tyle!), filmików na YT i przeczytał mniej więcej tyle samo recenzji (no, chociaż ich podsumowań). Wtedy powinieneś mieć na tyle wyklarowane oczekiwania, że szukać będzie o wiele łatwiej. IMHO powinieneś zawęzić sobie na początku wybór do konkretnego rodzaju sprzętu, potem i tak możesz zmienić zdanie z 50 razy.

PS. Coś mi się zakołatało we łbie, no i faktycznie, my już kiedyś rozmawiali:-) Mniej więcej o tym samym...

post wyedytowany przez Lemur80 2016-01-31 08:54:48
30.01.2016 13:21
Lemur80
37

Tak naprawdę to jest wariacja na temat XIX-wiecznego Pijanego Żeglarza:

https://en.wikipedia.org/wiki/Drunken_Sailor

Fakt, kawałek jest mega i świetnie uzupełnia klimat tego uniwersum.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-01-30 13:22:44
30.01.2016 09:16
odpowiedz
Lemur80
37

No to ja... ten tego, przypomnę kawałek, który swego czasu męczyła chyba każda stacja tv:

https://www.youtube.com/watch?v=AgyfzTSi6dg

Zwykle na hasło "hit" moje mitochondria zaczynają wydzielać stężony kwas fosforowy, tym razem było inaczej. What Else is There? początkowo nie wywołało u mnie głębokiej euforii, ale po paru przesłuchaniach hasło "to nie jest takie głupie", zostało zastąpione przez "ej, to jest całkiem zajebiste".

W sumie do dziś nie za bardzo wiem, co spowodowało takie powodzenie tego kawałka. Owszem, norweskim purchawkom (wszak mowa o Röyksopp), udało połączyć w zgrabną całość chwytliwy, niby trip-hopowy, niby taneczny beat i łatwo wpadające w ucho dźwięki gitary ("miękkiej", spokojnie:-)) z mrocznym, trochę niepokojącym tłem i raczej niecodzienną kobiecą wokalizą. Może za sukcesem (swego czasu numer jeden na British Dance Chart) tej piosenki stoi też zjawiskowa Karin Dreijer Andersson, a może nieco apokaliptyczny klip, wyjęty wprost ze snu, który koszmarem raczej nie był, ale do najprzyjemniejszych też nie należał. Spełniony komercyjny potencjał, a treść i forma jak z eleganckiej, ale jednak piwnicy? Można?:-)

Nie pamiętam czy zapodawałem tu DJ Muggsa, najwyżej zrobię reposta. Muggs znany jest przede jako gość odpowiedzialny za charakterystyczne brzmienie Cypress Hill (a także dwóch pierwszych płyt House Pain). Bardzo lubię organiczne brzmienie w hip-hopie, a jeszcze bardziej zadymione jazzowe sample, dźwięki pozytywek i nawiedzone chóry wycięte z czeluści nie wiadomo jakich zakurzonych muzycznych archiwialów. Czekałem na jego solową płytę i nie zawiodłem się, choć efekt nie był zaskakujący. Jazzowe sample zostały zastąpione przez elektroniczne glitche, a rapowanie o zabijaniu ludzi i ziole zastąpił uwodzicielski głos Amy Trujillo. W sumie to nic nowego, stylistycznie gęstej atmosferze Dust blisko jest do Cocteau Twins, a jeszcze bardziej do Portishead i "gitarowego odlotu" z Black Steel Tricky'ego. Płyta zebrała recenzje raczej średnie, zdarzały się nawet opinie miażdżące (w sensie negatywnym). W niczym nie przeszkadza mi to lubić tej płyty, nawet jeżeli ma słabsze momenty i jest odtwórcza. Nazwy moich ulubionych kawałków też coś przypominają:

https://www.youtube.com/watch?v=PsI3rFf63v0
https://www.youtube.com/watch?v=jfqJ_9ApJqA&list=PL64A891034EFBCE69&index=6

Żeby przynudzić tak do końca, zakończę kapelą, której nazwa po polsku brzmiałaby jak super-tajny projekt militarny koncernu Bumar-Łąbędy. W.U.J.E.K. ma momenty, których zdzierżyć nie mogę. Na szczęście są i takie, w których nawet Muniek nie wyrzuciłby tego wujka z imieninowej imprezy u cioci (przynajmniej z aftera);-):

https://www.youtube.com/watch?v=BNtLYMveqNE

post wyedytowany przez Lemur80 2016-01-30 09:38:49
14.01.2016 20:05
odpowiedz
Lemur80
37

@HETRIX22

Venomous pójdzie do odsłuchania. Słyszałeś Agathocles? Sympatyczny oldschoolowy rozpierdol:-D:

https://www.youtube.com/watch?v=pA1rNX7amIA

Nawet jestem w stanie tekst powtórzyć po pierwszym przesłuchaniu;-)

A potem odtworzyło mi się automatycznie to...

spoiler start


https://www.youtube.com/watch?v=Nzkj3iyK9Pk

WTF?!

spoiler stop

post wyedytowany przez Lemur80 2016-01-14 20:07:01
09.01.2016 10:28
odpowiedz
Lemur80
37

Bardzo dobre te ostatnie posty. Szczególnie ppaatt1 przywalił solidną dawką świetnej muzyki.

Ze swojej strony polecę doskonałe The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble, z mistrzowską Amygdhalą. Nie jest to co prawda (dark) ambient, ale właściwie wszystkie projekty darkjazzowe zawierą jakieś elementy tego pierwszego:

https://www.youtube.com/watch?v=9oJnu18AFXg

Mniej lub bardziej trance'owe rzeczy też mogą wywoływać silne emocje. Ja szczególnie upodobałem sobie Juno Reactor z kawałkiem Mutant Message (szkoda, że z YT wyleciał disneyowski klip, to była niezła porytość):

https://www.youtube.com/watch?v=R7tjdHBmGd4

Dark ambient nie musi oznaczać sinusoidalnego, 12-sto minutowego burczenia z jaskinii obok Kamienia Wielkopolskiego ;-) Są rzeczy prostsze w odbiorze i znacznie bardziej dynamiczne niż stereotypowa wizja dark ambientu. Mind Necrosis Factor zalicza się do tego gatunku, ale brzmienie ma oparte na wyraźnym beacie i zapętlonych samplach. Projekt Pierricka Coupé nie staje się przez to od razu trip-hopem, ale na pewno słucha się tego łatwiej niż najbardziej hardcore'owych dokonań Lustmorda;-)

https://www.youtube.com/watch?v=Dd7vqMrgNrY

Industrial też dostarcza niezapomnianych przeżyć:-D:

- Nurse With Wound:
https://www.youtube.com/watch?v=NbfxNoYxMhI

- Throbbing Gristle:
https://www.youtube.com/watch?v=gTljpH7cfW8

- Einstürzende Neubauten (pamiętny kawałek z OST do fillmu The Heat):
https://www.youtube.com/watch?v=0U1rdcHhay4

Warto pamiętać także o takich tuzach jak Kelly Bailey (Half Life), czy Michael McCann (Splinter Celle, XCOM i wyśmienity OST do Deus Ex HR).

Na koniec niszczyciel mózgów, przy którym większość dark ambientów to dziecęca igraszka. Death industrial to w większości ściana hałasu, ale jest w tym coś, co odpycha i jednocześnie przyciąga. Brighter Death Meu;-) (Cold Meat Industry) testuje wytrzymałość:

https://www.youtube.com/watch?v=Qj6xUzvlvNg

Nie radzę słuchać, ani oglądać BDN po joincie, to może skończyć się krzywą opcją;-]

post wyedytowany przez Lemur80 2016-01-09 10:42:52
07.01.2016 19:05
odpowiedz
Lemur80
37

Micha się cieszy:-), załapkowane.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-01-07 19:06:56
26.12.2015 10:52
25.12.2015 14:22
odpowiedz
Lemur80
37

Jeżeli ktoś z Was ma wolny klucz, to chętnie odkupię Krai Mira.

25.12.2015 11:27
odpowiedz
Lemur80
37

@Darth Father

Shadowrun Returns i Dragonfall to skromne, ale bardzo RPGi oparte głównie na bogatej tekstowej narracji i turowej walce.

23.12.2015 00:28
odpowiedz
Lemur80
37

Nevermind;-) Do ukrycia.

23.12.2015 00:14
odpowiedz
Lemur80
37

No trochę żenujące są te "promocje". Owszem, czasem można znaleźć coś fajnego w niegłupiej cenie (Spec Ops: The Line, stare Wiedźmiaki, albo seria Monkey Island). Tylko, że te gry były w promocjach (i to lepszych), pewnie już dziesiątki razy. Ja rozumiem, że część gier jest mega kultowa i z upływem czasu cena może spadać niedostatecznie, ale chyba nikt mi nie powie, że 15-letni Comanche 4 podczas niby zajebistej promocji powinien kosztować tyle co obiad w firmowym bufecie. Singularity też hitem nie było, ale spece od Gabena krzyczą sobie za tą grę 15 ojro. Tak samo fajnie jest z przecież już nie młodym Faces Of War (2006 r.), obniżka niby 80%, a cena jak za używaną knigę od N. Daviesa. Najlepsi są mistrzowie od Battle of the Empires 1914-1918, zresztą sprawdźcie sami:-) Na osłodę jest za to Spacebase DF-9 za eurodzięga;-) Łoooj, brakuje pricematchy z Amazona;-)

Chyba nie pozostaje nic innego jak zaczekać, albo chlasnąć parę indyków. Pff, zresztą nic na siłę.

@Likfidator

Dzięki za cynk z Ghost Masterem, można jednak coś z tego Steama wycebulić:-)

22.12.2015 21:20
odpowiedz
Lemur80
37

Na zdrowie, przydałaby jakaś zniżka na South Park;-)
A zresztą, kij z tym:-))

Szukałem czegoś punkowego, ale to też pasuje:

https://www.youtube.com/watch?v=_J36yuzAyv0

22.12.2015 21:13
odpowiedz
Lemur80
37

Merry fu****g Christmas.

spoiler start


Life is Hard - 773GH-99Y2C-6DA3L
Goosebumps: The Game - 65GQI-KJ04B-M372K
Wyv and Keep: The Temple of the Lost Idol - 67VJX-HGX4V-8BLXP
Gunpowder - 66PT2-LZFEC-RQTP4

spoiler stop

13.12.2015 15:37
odpowiedz
Lemur80
37
8.0

Ferment wokół fenomenu gier od Telltale zaczął się gdzieś przy premierze drugiego sezonu TWD. Być może byli i tacy, którzy już wcześniej dostrzegli spytne oszustwo i manipulację jaką posługuje się to studio, tego nie wiem.

W każdym razie wśród opinii hurraoptymistycznych, zaczęły się pojawiać także te krytykujące nawet podstawowe założenia pomysłów Telltale. Nie mogę się do końca zgodzić z tym, że te gry przechodzą się same, a z przygodówkami mają tyle wspólnego, co politycy z prawdomównością.

O ile gatunek gier nazywany celowniczkami, czy też strzelaninami na szynach jest właściwie martwy, to przygodówki od Telltale wyznaczyły nową jakość gier, które możnaby nazwać przygodówkami na szynach. Gameplay jest w nich zepchnięty na drugi plan, a głównym trzonem rozgrywki staje się jakość fabuły i emocjonalny, ale zaskakująco "dorosły" sposób narracji i kreacji głównych bohaterów.

The Wolf Among Us właśnie taki jest, to festiwal QTE, na siłę dodana zabawa paroma przedmiotami i iluzoryczne wybory dialogowe. Sęk tkwi w tym, że spece z Telltale bardzo dobrze wiedzą jak wyreżyserować i sprzedać dobry scenariusz. Można powiedzieć, że wiele zawdzięczają komiksom, ale przecież wiadomo, że spieprzyć można absolutnie wszystko. Dlatego doceniam kreację tego świata, wiarygodnych bohaterów (sic!) i świetne dialogi. Oczywiście są momenty w których moc Telltale spada, chociażby wtedy, gdy Bigby wpada w swoją nieznośną manierę ostatniego sprawiedliwego, albo gdy jedna z finałowych scen ociera się swoją infantylnością o absurd. Całokształ fabularno-narracyjny jest jednak wyśmienity, poziomem jaskrawo wybijający się ponad większość osiągnięć growego medium.

Zarzut jest tak naprawdę jeden: Wolf Among Us choruje na niedostatek gry w grze. To tak naprawdę rodzaj rozbudowanego filmu interaktywnego, a wybory to zwykłe, mało zresztą znaczące, mydlenie oczu. Sprawa jest więc w sumie prosta, to gra dla tych chcących uczestniczyć we frapującej, zwykle nietuzinkowej opowieści, mniej dla tych chcących po prostu grać. Pewne jest natomiast to, że Telltale, wie jak snuć te swoje gawędy. Mogą mnie tak jeszcze trochę tak pooszukiwać...

13.12.2015 14:43
odpowiedz
Lemur80
37

W sumie to czas oczekiwania na Underrail nie okazał się aż tak dramatycznie długi, jak w przypadku innych gier z early access. Dobrze, że gra w ogóle będzie miała swoją premierę:-)

13.12.2015 11:44
odpowiedz
Lemur80
37

Doszedłem do wniosku, że ludzie z ekipy GOLa też powinni być nagradzani gwiazdkami. Tylko innymi, w każdym razie fsm powinien mieć swoją specjalną, z symbolem nut wpisanym w sam jej środek;-)

Dzięki chłopie za świetny materiał. Najphil i Ty jesteście jednymi z niewielu osób którym chce się jeszcze rozkręcać tą muzyczną biedę jaka szerzy się na forum. Jasne, brawa należą się też ludziom z wątku "kolekcjonerzy muzyki" i może jeszcze paru innym, ale to też raczej wyjątek potwierdzający regułę.

Pierwszy post mnie zmylił, początkowo byłem przekonany, że chodzi o jakiś OST zmajstrowany przez U.N.K.L.E.;-)). Film do obejrzenia, muzyka do przesłuchania. Hm, to może ciekawe połączenie salsy, latynoskiego jazzu i czegoś cięższego? Proszę bardzo, jedyna w swoim rodzaju roślinka (Puya). Innymi słowy, jeżeli nu-metal (?), to właśnie taki:

https://www.youtube.com/watch?v=AyoV6mk74_o

W genialność Blur wierzę jak w jakość krymskiej wódki od Freda Dursta, ale ich Song 2 podoba się nawet przypadkom słuchającym na co dzień chamskiego dicho:

https://www.youtube.com/watch?v=SSbBvKaM6sk

Nie rozpisując się zbyt długo, dzięki temu artykułowi mam do przesłuchania: Celldweller, Failure, oraz być może tą EPkę od Foo Fighters. Incubusa nie słucham już od paru ładnych lat, płyta Morning View utwierdziła mnie w przekonaniu, że to dość pretensjonalna kapela. Być może błędnie, bo zalinkowanego kawałka słucha się nieźle.

Jeszcze gorzej mam z Mansonem, który kojarzy mi się z pryszczatymi latami ery Beautiful People. Uprzedzenia są silniejsze niż potencjalne zainteresowanie:-)

Z całym szacunkiem dla Disturbed i jego fanów:-):

https://www.youtube.com/watch?v=66gSvNeqevg

Podsumowując: następny rok bez urwania dup uszom. Genexusa Fabryki Strachu jeszcze do końca nie przesłuchałem, podobnie jak i rockowych gigantów od pana Neila Fallona (internety mówią, że Psychic Warfare to niezła płyta). Coś więc może się zmienić. W każdym razie wszystkim polecam wpisać w internety frazę: "best rock metal albums 2015", zestawienia bywają tak samo nudne, jak i chwilami zaskakujące.

Wyszło tak jak zwykle w tego rodzaju podsumowaniach: stary pierdziel zamienił uszy z tylną częścią ciała:-) Nic nie poradzę, że nie odczułem w tym roku sonicznego ataku, który wyrwałby mi kuboty spod nóg:-)) Może potrzeba czasu na zajaranie się?

@meelosh

Nikogo nie bronię, tłumaczę mechanizm. Co można powiedzieć o Invaders Must Die, prócz tego że jest?;-) Może inaczej, co można powiedzieć o tej płycie, skoro każdy (?) i tak ma jakąś tam podświadomą nadzieję na kawałki pokroju Firestarter, Breathe, albo Smack My Bitch Up?:-) Nie mi oceniać czy takie oczekiwania są usprawiedliwione.

11.12.2015 10:50
odpowiedz
Lemur80
37

@IGG
Nie lepiej było kupić słuchawkę bezprzewodową? Taka wygoda!

10.12.2015 22:25
odpowiedz
Lemur80
37

Nie ma linku do mojego wypracowania:-)

No dobra. Postaram się nie porównywać andka do windy, bo nie widzę w tym większego sensu. W pewnych aspektach nie da się tego uniknąć, ale nie jestem tu po to by udowadniać wyższość WP nad pomysłem Google'a (lub na odwrót).

1. Podstawowe pytanie jest takie: czy apki jakich używasz na andku, są także dostępne w produkcie Majkrosoftu? Jeżeli tak, to przy zmianie systemu będzie to ewidentną zaletą. Jeżeli tych najważniejszych odpowiedników nie ma, to myślę że warto pozostać przy najpopularniejszym mobilnym systemie operacyjnym w Polsce;-) Na tym można to wypracowanie zakończyć, jeżeli jednak apki będą, to czytaj dalej:-)

2. Android vs WP. Jedna z największych zalet andka bywa też jego poważną wadą. Producenci telefonów wymyślają coraz to nowe nakładki, które oscylują od bardzo udanych, do beznadziejnych, albo przynajmniej mocno kontrowersyjnych. W tym drugim wypadku nie pozostaje nic prócz roota. WP jest zawsze taki sam i zawsze tak samo zoptymalizowany pod przeciętnego użytkownika. Wątpie by możliwości personalizacji były w przypadku okien tak duże jak na andku, ale te które są, osobiście w zupełności mi wystarczają. Poza tym kafelki są eleganckie i przede wszystkim praktyczne, funkcjonalne. Przyczepić się można do odpowiednika paska startu, ale tam też można zakładać foldery, więc nie ma problemu z 1/2h przewijaniem ekranu, by w końcu dobić się do szukanej funkcji. Zupełnie poroniona jest natomiast strona głównych ustawień, jest ona jeszcze dłuższa i jeszcze mniej czytelna niż w bardziej popularnym odpowiedniku.

Tak jak pisałem, otwarta struktura "zielonego blacharza", to jego największa zaleta, skutkująca w wybitnych możliwościach personalizacji. WP takiej zalety nie posiada, ale to nie jest jakiś "inny świat". Każdy, dosłownie każdy po przesiadce na WP nie powinien mieć najmniejszych problemów z ogarnięciem tego systemu. Owszem, zabawa z ustawianiem może potrwać parę dni, ale nadal będzie to zabawa, a nie droga przez jakąś mękę. Poza tym opinie dotyczące "lekkości" kafelków okazały się w moim przypadku trafne. Nie zauważyłem by zamulało cokolwiek (prócz rzeczy wymienionych w punkcie 3).

3. Przykład działania telefonu Nokia 830 (WP 8,1). Ta słuchawka ma słabe parametry techniczne, procek i układ graficzny są niemalże przedpotopowe. Na tym telefonie można jednak zainstalować mnóstwo dziwnych apek i nie spotkałem się jeszcze z opinią dotyczącą spadku wydajności (w Asphalty nie gram, więc grami się tu nie będę zajmować). Jedynym, aczkolwiek niewielkim problemem dotyczącym prędkości, czy też bardziej wygody użytkowania jest kwestia surfowania w necie. Strony doczytują się dłuższą chwilę i co bardziej niecierpliwych może to irytować. W przypadku Nokii jest tak jak było kiedyś, jakość wykonania nadal robi bardzo dobre wrażenie, a aparat fotograficzny też nie wypadł sroce spod ogona. Na temat innych parametrów nie będę się rozpisywać, chodziło o opisanie ogólnych wrażeń z użytkowania.

4. Działanie WP 8,1: tak jak pisałem, obsługa tego systemu jest dość intuicyjna i nie wymaga ślęczenia z jakimiś tutorialami by ogarnąć to, lub tamto. Wszystko potrzebne na "start" jest już zainstalowane, a to co zainstalować należy, jest dostępne w Windows Store i tyle. Niektóre funkcje są opisane dość niejasno, ale obczajenie ich to chwila moment. Tak samo jest z paskiem powiadomień, czy ustawieniami dźwięku, ekranu, albo baterii. Personalizacja ustawień "pod siebie" z całą pewnością robi wrażenie. Same ustawienia jasności, kontrastu, albo kolorystyki ekranu są bardzo rozbudowane i łatwe w obsłudze. Innym przykładem dobrych umiejętności programistów od Bila Bramy, jest opracowanie aplikacji odpowiadającej za pisanie smsów. Niby drobiazg, ale pamiętam jak jeszcze niedawno dostawałem szału próbując dobrać apkę do smsów pod własne potrzeby na innym systemie... Tutaj na starcie działa to świetnie i po raz pierwszy zacząłem używać odpowiednika Swype'a. Niestety, aż tylu dobrych rzeczy nie da powiedzieć o możliwości personalizacji samych kafelków. Owszem, można zmieniać ich rozmiar, kolory, można wrzucić zdjęcie w tle, a także tworzyć z nich katalogi o różnych rozmiarach. To by było jednak na tyle, WP nie będzie wyglądać jak iOS, bo... to WP i Majkrosoftowi wyraźnie zależało na tym, by ich dziecko było charakterystyczne i rozpoznawalne. To może się nie podobać, ale ja nie mam z tym problemu.

O wysokiej wydajności już pisałem, więc skrobnę coś o sednie sprawy, czyli apkach. Nie spotkałem się jeszcze z aplikacją, której odpowiednika na WP bym nie znalazł. Kompas? Dobrze działająca "latarka"? Nawigacja z możliwością wpisywania z ułatwieniami współrzędnych GPS? Transportoid? Jak Dojadę? Spotify? Wszystko jest i wszystko działa jak należy...

Trzeba pamiętać, że moja opinia dotyczy WP 8,1. Poprzednie wersje są w porównaniu do tej najnowszej raczej lipne i należy je omijać szerokim łukiem. Poza tym niektóre apki są na WP nowością. Przykładowo Dropbox jest dostępny od stosunkowo krótkiego okresu czasu i należy mieć na uwadze, że część z niby oczywistego oprogramowania może być w "kafelkach" po prostu niedostępna. Dlatego każdemu kto rozważa przesiadkę polecam przestudiować dostępność softu i jakość jego działania. To może zadecydować o wyborze.

Reasumując WP to system dla ludzi, którzy nie oczekują jakichś bardzo specyficznych i indywidualnych funkcjonalności rodem z Androida. Mobilny Majkrosoft wchodzi powoli (wreszcie!), w wiek dorosły. To jednak nie oznacza, że spełni on oczekiwania wszystkich potencjalnych użytkowników. Jeżeli ktoś na Andku pracuje na co dzień i używa raczej unikalnego softu, to przesiadka na WP może być bolesna i może okazać się błędem. Przeciętny użytkownik, który po prostu surfuje po necie, używa budzików, kalendarzy, przypominajek, map, słucha muzyki, ewentualnie twittuje i lubi (przykładowo) retuszuwać zdjęcia, powinien czuć się jak w domu. Każualowi gracze też nie powinni być zawiedzeni, no chyba że grają w jakieś niszowe, lub wybitnie zasobożerne tytuły. Przy zastanawianiu się nad przesiadką warto schować uprzedzenia w kieszeń i po prostu trzeźwo ocenić, czy to co oferuje ten system będzie mi odpowiadać.

Jasne, że mogłem ominąć w tym tekście wiele istotnych cech, czy ewentualnych wad Windows Phone, ale każdy ocenia funkcjonalność danego systemu przez pryzmat swoich, cholernie indywidualne potrzeb i oczekiwań. Ja jestem tylko szarym użytkownikiem tego systemu i widzę jedynie część jego wad i zalet. Proponuję więc poczytać i pooglądać dużo więcej, by zwiększyć prawdopodobieństwo podjęcia właściwej decyzji:-)

EDIT: Na sam koniec wspomnę jeszcze o tych nieszczęsnych ustawieniach dźwięków i dzwonków, które na poprzednich wersjach sprawiały tyle bezsensownych problemów. Mówiąc krótko, na 8,1, ustawienia się owszem, specyficzne, ale znikł problem z jakimiś durnymi ograniczeniami.

10.12.2015 19:29
odpowiedz
Lemur80
37

No proszę Ciebie, masz link:-)

10.12.2015 19:28
odpowiedz
Lemur80
37

Ja się wstrzelę tym razem z elektroniką siakąś.

Chyba wszyscy znają Massive Attack, czy Portishead. To w końcu legendy bristolskiego trip-hopu. Zawsze istnieje jednak szansa, że z jakiegoś dziwnego powodu, znajdzie się ktoś, kto nigdy o nich nie słyszał. No to proszę, oto Massive Attack z IMO ich najlepszej płyty - Mezzanine:

https://www.youtube.com/watch?v=u7K72X4eo_s
https://www.youtube.com/watch?v=hbe3CQamF8k
https://www.youtube.com/watch?v=85E9Q5Wx210&index=16&list=PLE5E8A70C17C88527

Warto też przysłuchać się Herbaliserowi, który zawsze udanie łączył trip-hopową (i hip-hopową) stylistykę z nu-jazzem:

https://www.youtube.com/watch?v=6c4l4UNorYU
https://www.youtube.com/watch?v=F5wBdHPorpQ
https://www.youtube.com/watch?v=prUGuQutg8g

Skoro jesteśmy już przy nu-jazzowych klimatach, to nie można zapomnieć o polskim flagowym produkcie eksportowym. Skalpela doceniła zacna wytwórnia Ninja Tune:

https://www.youtube.com/watch?v=6LNaVtYzuGw
https://www.youtube.com/watch?v=YzPulpmnVOA

Na koniec zarzucę dwoma OST z gier komputerowych. Świetnej narracji z Wolf Among Us towarzyszy nie zgorsza ścieżka dźwiękowa. W pamięć zapadły mi szczególnie dwa utwory:

https://www.youtube.com/watch?v=EvRdMlc-XXQ&index=3&list=PLoAPkrji16yECTA_KWtvp2ESUN7RvnTBl
https://www.youtube.com/watch?v=SKzZzEkap5E&list=PLoAPkrji16yECTA_KWtvp2ESUN7RvnTBl&index=18

Pierwszy kawałek z tracklisty do Shadowrun Returns mógłby być nowym, cyberpunkowym hymnem. Następne utwory z tego OST, nie są już ani tak charakterystyczne, ani tak dobre, ale na pewno warto dać im szansę:

https://www.youtube.com/watch?v=UDW0s6s0P64

10.12.2015 18:42
odpowiedz
Lemur80
37

@maly

Czyli co, sugerujesz, że autor testu/recenzji z Komórkomanii nie potrafi obsługiwać smartfona?:-) Przeczytałeś w ogóle ten fragment?;-))

Możliwe, że nie umie, tego nie wiem, choć osobiście uważam że testowanie sprzętu nie powinno być równoznaczne z jego głaskaniem;-) Paudyn problemów nie ma, inni też mieć nie muszą, ale to nie oznacza, że 1 GB RAM będzie się zawsze jakoś wyjątkowo kochać z Lollipopem. Wydaje mi się, że warto mieć to po prostu na uwadze. Nevermind, żeby wyrobić sobie jako takie zdanie, należałoby przeczytać/obejrzeć większość recenzji dostępnych w necie, a i tak nie ma pewności, że będą one miały pokrycie w rzeczywistości.

"Cały czas próbujesz mnie przekonać do WP :D"

Nie, nie specjalnie:-) Gdybym chciał Cię przekonać (widział w tym sens), to już byś się natknął na tonę tekstu w tym temacie;-)

09.12.2015 19:34
odpowiedz
Lemur80
37

@Paudyn

A ile z tego 8GB pamięci wbudowanej zostaje dla użytkownika?

EDIT:

A już doczytałem, 4,53GB. Tragedii więc nie ma, ale dobrze też nie jest.

PS. Cieszę się z tego WP, bo wystarczy moc obliczeniowa rozbudowanego kalkulatora, by uciągnąć ten system:-)

09.12.2015 19:31
odpowiedz
Lemur80
37

Na tym forum byli też tacy, którzy narzekali na jakieś oderwane bebechy i dźwiękowy efekt grzechotki. No ale fakt, że na P8 ludzie raczej nie narzekają, przynajmniej tak mi się wydaje.

Hm, w pierwszej recenzji tej Motki jaką napotkałem, autor zwraca uwagę na zbyt małą ilość RAMu. Twierdzi, że telefon konkretnie z tego powodu zamula. Na Ceneo spora część użytkowników jako wadę też wymienia ilość RAMu.

http://komorkomania.pl/31645,motorola-moto-g-3-2015-test-recenzja

No ale jak widzisz recenzja jest raczej pozytywna:-) W każdym razie nie jest dla tej Motki miażdżąca.

09.12.2015 18:52
odpowiedz
Lemur80
37

Po recenzjach i opiniach widać, że ta Motka jest fajna, ale 1GB RAM to zdecydowanie za mało. Zdarza się jej zamulać...

A P8? Jakoś nie mam zaufania do tej grzechotki. Z drugiej strony myślę, że Huawei nieźle nabiło sobie kabzę dzięki temu modelowi, bo jak patrzę na różne wątki, to chyba schodzi na pniu i ludzie są raczej zadowoleni.

To co, Windows Phone odpada na pewno? Ja po przesiadce nie mam zamiaru (na razie) wracać na Androida.

03.12.2015 21:47
odpowiedz
Lemur80
37

@Tzymische

Zważywszy na poprzedni, bardzo podobny wątek, nie robi to już na mnie wrażenia. No ale tak, masz rację. Obserwacja zachowań w internecie prowadzi do prostego wniosku: istnienie ludzkości jest pomyłką. Na szczęście "real" to trochę inna sprawa, chyba...

@eJay

Bardzo słuszna uwaga, wszystko co ma negatywne konatacje sprzedaje się mediach lepiej. Tak to po prostu działa, biznes to biznes. Wyguglowanie skutecznych i zapewne prawnie usprawiedliwionych przypadków obrony koniecznej to żaden problem, tego jest całkiem sporo. W mediach "klasycznych" ani widu, ani słychu.

03.12.2015 21:42
odpowiedz
Lemur80
37

"Prawo do posiadania broni jest gwarantowane konstytucja! - wszystko co robia - to zaslona dymna. Fizycznie nie moga zabronic posiadania broni nie zmieniajac konstytucji."

U nas konstytucja może nie przetrwać 25 lat, u nich druga poprawka funkcjonuje od prawie 230:-) Pomijam zawiłości historyczne i różnice polityczne, to po prostu robi wrażenie.

Zapis oryginalny:

"Amendment II
A well regulated Militia, being necessary to the security of a free State, the right of the people to keep and bear Arms, shall not be infringed.
"

Na forum raczej nie znajdziemy amerykańskich konstytucjonalistów, ale może jakiś amerykanista się znajdzie. Nie jestem zwolennikiem bana totalnego, niech mi tylko nikt nie mówi, że zapis ten nie jest co najmniej anachroniczny. Wszak odwoływał się do bardzo specyficznego czasu w amerykańskiej historii. Nie ma to jednak większego znaczenia, siła rozpędu, tradycji i znamienne pojmowanie wolności ma moc taranu. Zwolennicy dalszych restrykcji mogą NSA skoczyć i pobujać się...

03.12.2015 21:18
odpowiedz
Lemur80
37

@wysiak

Dokładnie, ale wiadomo, że nie zostały one użyte, więc to nadal sfera przypuszczeń. Czyli co by było gdyby nie posłużyłi się tylko bronią palną...

Timothy McVeigh do nikogo nie strzelał... Przygotowanie tej ciężarówki kosztowało go pewnie mniej niż 10 nowych AR-15...

@Tzymische

Pfff, restrykcje dotyczące broni przypominają blokady regionalne na Steamie...

Pierwszy akapit z Twojego cytatu zakrawa na absurd. Z drugiej strony w niektórych stanach są giełdy broni, takie jak u nas giełdy elektroniki, czy sprzętu fotograficznego. Wszystko na legalu, a poważniejszych formalności nie ma właściwie żadnych. Gov wymyśla terminy takie jak "destructive device" i bawi się w biurokratyczną semantykę dotyczącą kolb, chwytów itp, a problem leży prawdopodobnie gdzie i indziej (nie mówiąc już o tym, że władze wiedzą, że broń została zakupiona legalnie, ale nie wiedzą co gdzie jak i kiedy). Albo to zasłona dymna mająca na celu ochronę śledztwa, albo jest to jedna z wielu oznak tego, że system szwankuje im nie od dzisiaj.

03.12.2015 20:44
odpowiedz
Lemur80
37

@wysiak & Tzymische

Czyli co, dziennikarze z między innymi z Los Angeles Times dostali nieprawdziwe/nieaktualne informacje, jest to zwyczajna wtopa, czy mamy do czynienia z jakąś luką w prawie?

Mam wrażenie, że w artykule LAT błędu raczej nie było.

Zresztą czy ma to znaczenie? Mogliby tam wpaść z tasakami, bombą własnej produkcji, albo sportową bronią kalibru .22 LR.

@Dr_Wycior

Na cztery długości lufy T-34 ci oko i w tył. Pamiętaj o kompanach swych, co gwintem i wyciorem zawsze służą Ci.

03.12.2015 19:07
odpowiedz
Lemur80
37

@Tzymische

W kwestii wyjaśnienia, nie wszczynam akademickiej dysputy. Tylko się pytam.

Ten test to jest jakiś żart, rozwiąże go średnio-inteligentny lemur, a co dopiero szympans;-) Te pytania są w rodzaju:

A. Będziesz jechał drogą?
B. Czy wjedziesz na chodnik?

Można go rozwiązać intuicyjnie. Rozumiem, że te testy w Killaforni są chyba odrobinę bardziej skomplikowane?

"Nie mozna kupic karabinow szturmowych."

Czyli co? Parka kupiła je w innym stanie? Do mordu zostały użyte co najmniej dwa klony AR-15. To broń jak najbardziej wpisująca się w definicję "karabinu szturmowego". Oba kbk zostały zakupione legalnie...

01.12.2015 20:27
odpowiedz
Lemur80
37

up

01.12.2015 19:23
Lemur80
37

Od dłuższego czasu szukam utworu, który pojawia się chyba w co drugim programie emitowanym na Discovery Channel, lub np. Polsat Viasat History. Nierzadko pojawia się on także w filmach dokumentalnych, oraz krótkich reportażach telewizyjnych.

Jego konstrukcja jest dość prosta, zloopowana i mocno powtarzalna. Dźwięk jest podobny do tego jaki wydaje z siebie coś w rodzaju Mooga. Rytmicznie brzmiałoby to jakoś tak: "tu-du-tu-du-tu, tu-tut-du-tu":-D. Brzmienie jest bardzo charaktrystyczne i tajemniczne, dlatego kawałek najczęściej jest używany, gdy tempo reportażu zwalnia, a autorzy odwołują się do kulis jakiejś podejrzanej sprawy. Jest w tym coś z lekko tajemniczego i paranoicznego klimatu filmów szpiegowskich. Nie jest to jednak ani jazz, ani muzyka poważna, to elektronika w czystej postaci.

Przeszukałem już parę for, znalazłem muzykę do Sondy, 997 i popularny kawałek Clinta Mansella z Requiem for a Dream. Tego za Chiny Ludowe nie mogę namierzyć, proszę o pomoc.

Na zippyshare wrzuciłem w formacie wav 14-sto sekundowy fragment, w którym utwór ten jest wykorzystywany w tle. Po paru przesłuchaniach powinien stać się rozpoznawalny:

http://www64.zippyshare.com/v/V200pytk/file.html

PS. Programy typu Shazam i Soundhound nie dały rady.

29.11.2015 20:31
odpowiedz
Lemur80
37

Do Collinsa nigdy nic nie miałem, ale jego solowe dokonania w pewnym stopniu doceniłem dopiero po latach. Za to Genesis nawet jeszcze nie tknąłem, życia na to wszystko nie starczy:-)

True Detective, trudna sprawa i jestem w stanie zrozumieć emocje i powody jakimi się kierujesz. Na szczęście reklama telewizorów Phillips jakoś nigdy nie odstręczyła mnie od słuchania Fear Factory:

https://www.youtube.com/watch?v=4x6EERMSgr0

Ups, nie ten wątek:-)))

Southland zaczyna się obiecującymi dźwiękami, ale potem...

Hm, znowu policja? To może znowu jazz i tym razem gra komputerowa? Udźwiękowienie w grach (w przeciwieństwie od scenariuszy, choć nie w tym przypadku), od lat stoi na właściwie bardzo podobnym poziomie. L.A. Noire jest przykładem gry, w której nie znalazłem jednego zbędnego dźwięku. Nawet te subtelne, sekundowe akordy mają moc spadającego na twarz facehuggera. To jest coś, nawet dla ludzi nie lubiących jazzu:

https://www.youtube.com/watch?v=kbrhuUFjCII
https://www.youtube.com/watch?v=A0-JKnt_Y5c

Nie wiem skąd przyszło to skojarzenie, ale nagle przypomniałem sobie o pewnym science-fiction klasy B i postpunkowych pogrobowcach Sex Pistols. Transowy klimat The Order of Death jest chyba nie do podrobienia:

https://www.youtube.com/watch?v=hMaVIAlJlnw

Trzeba to jakoś mocno zakończyć. Od dawna myślałem o tym żeby poryć tu ludziom banie, dlatego nie mogę się powstrzymać przed zaprezentowaniem klasyki psy-trance'u w nieco nowszym wydaniu. Oto Mutant Message grupy Juno Reactor:

https://www.youtube.com/watch?v=hdjR03z0_Ho

@Gruby Misiek

Gdyby powstał remake serialu Miami Vice A.D. 2015, to ta muzyka pasowałaba idealnie:-)
Niestety razem z Linkin Park zamiast Suicidal Tendencies;-)

29.11.2015 19:00
odpowiedz
Lemur80
37

@AIDIDPl

[4] +1

...z elementami RPG!

29.11.2015 18:59
odpowiedz
Lemur80
37

Już wiem co jest grane z tym Falloutem, to jest zemsta kota arystokraty:-D:

http://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=13772064&N=1

29.11.2015 15:42
odpowiedz
Lemur80
37

@nagytow

U mnie może mieć to znaczenie, skoro uruchamia się ta wersja, na której nie mam wszystkich DLC:-)

29.11.2015 15:23
odpowiedz
Lemur80
37

@nagytow

U mnie to wygląda tak:

- Jedna wersja jest chyba z Muve (en/pl/cz) i dokupiłem do niej parę małych dodatków.
- Druga wersja to UE (wszystkie DLC) z gamesplanet.de.

Klikam na drugą, uruchamia się pierwsza. No i jest to w sumie naturalne, bo to ta z naszego regionu jest dla steama priorytetowa. Jakoś bym to przeżył gdyby nie kwestia DLC i modów.

Pytanie więc do Ciebie mam takie: klikasz na UE, uruchamia się polska, "goła" wersja i co dalej? Masz wszystkie DLC? Działają? Ciekaw jestem co z modami, bo gry Bethesdy bywają pod tym względem kapryśne i to jest następny powód by po zmodowania gra wysypała się na dobre. Inną, znacznie mniej istotną kwestią są acziwmenty. Ciekaw jestem czy w ogóle będą się wbijać z tej "niestandardowej" wersji. Raczej wątpię skoro licznik czasu także działa tylko dla tej pierwszej wersji. Ta druga na pierwszy rzut oka wygląda na "martwą".

Na razie nie mogę tego wszystkiego testować, bo czekam na zwrot kasy za DLC do "polskiej" wersji. Nie chcę komplikować sprawy:-)

29.11.2015 14:30
odpowiedz
Lemur80
37

Chciałbym nominować do odznaczenia gwiazdką użytkownika Lopot:

http://www.gry-online.pl/forum_user_info.asp?ID=920882

Kultura osobista, koleżeństwo i umiejętność prawidłowego wypowiadania się jest "towarem" deficytowym. Lopot prócz niesienia bezinteresownej pomocy (i zachowaniu niezmiennie elementarnych zasad kultury), wyróżnia się pozytywnie w wątkach cyklicznych dotyczących growych promocji i Hearthstone'a.

29.11.2015 14:08
odpowiedz
Lemur80
37

@DzokerEr

Geneburn - Countdown:
https://www.youtube.com/watch?v=-LJmVYVG9Hw

29.11.2015 13:59
odpowiedz
Lemur80
37

Wątek śledzę od dłuższego czasu i muszę przyznać, że bardziej go czytam niż słucham:-))

Najpierw bardzo świeża sprawa, czyli kawałek z nadchodzącej gry Escape From Tarkov:

https://www.youtube.com/watch?v=-LJmVYVG9Hw

Kawałek zabił mnie swoją prostotą, tłustym, oldschoolowym beatem opartym na fajnej linii basu i ciężkym kwaśnym klimatem. I don't give a f**k czy to jest dumbstep;-)

Zmiana klimatu, nadchodzi muzyka z serialu True Detective. Nie wiem czy Lera Lynn jest alternatywną wersją Lany Del Rey, ale kawałka Lately słucha mi się bardzo dobrze:

https://www.youtube.com/watch?v=6WwkUxpuiBI

Drugiej osobistości nie trzeba przedstawiać, Nick Cave & Warren Ellis z All The Gold In California reprezentują chyba "najcięższą" muzyczną stronę Prawdziwego Detektywa:

https://www.youtube.com/watch?v=cThWAUl4bxg

Mam słabość do starych, ale naprawdę dobrych popowych kawałków. Słucham ich niezmiernie rzadko, ale Peter Gabriel nigdy nie wywoływał (i nie będzie) u mnie jakiegokolwiek uczucia zażenowania. Nie wiem jak można nie kochać tych piosenek:

https://www.youtube.com/watch?v=OJWJE0x7T4Q
https://www.youtube.com/watch?v=Qt87bLX7m_o
https://www.youtube.com/watch?v=X0C3DHp36zc
https://www.youtube.com/watch?v=PBAl9cchQac

Ostatnio przypomniałem sobie też wielkie hity z okresu dzieciństwa. Kuźwa, takie Fleetwood Mac z całym swoim ładunkiem kiczowatości jest i tak 30,5 raza lepsze od większości współczesnego popu:

https://www.youtube.com/watch?v=e5HkuhSEnPQ
https://www.youtube.com/watch?v=hvhEYmVy2rc

Cofnijmy się w czasie jeszcze bardziej. Pamiętacie film Dziewczyna Gangstera z De Niro? Piosenka Louisa Primy została dobrana po prostu perfekcyjnie:-):

https://www.youtube.com/watch?v=FlhhSBh6koY

Następna dramatyczna zmiana klimatu;-), muzyka The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble reprezentuje coś co można nazwać Jazzem Noir, czy też Dark Jazzem, ewentualnie nawet Doom Jazzem:-) W każdym razie jest to nowoczesna muzyka jazzowa ze sporymi wpływami (dark) ambientu. Te wybitnie ilustracyjne dźwięki są mroczne, niepokojące i przypominają wytwarzaną atmosferą speluniasty, zadymiany bar pełen trupów na zapleczu. Kawałkiem który chyba najlepiej opisuje ich działalność jest Amygdhala, tytuł tłumaczy wszystko... Uprzedam, kawałek wrzyna się w mózg jak ostry skalpel, choć nie wymaga od słuchacza nie wiadomo jakiego skupienia. Już sam fakt łatwości z jaką się tego słucha jest co najmniej niepokojący:-D:

https://www.youtube.com/watch?v=9oJnu18AFXg

To na razie na tyle, uwaga, wrócę!:-)

PS. Jeżeli spodobał się Wam jazz noir, to szukajcie długich i trudnych do zapamiętania nazw, tego jest więcej!:-)

28.11.2015 22:56
odpowiedz
Lemur80
37

"Czytałem to dość pobieżnie, bo ściana tekstu, ale problem wyglądał mniej więcej podobnie."

Tak, talgaby opisał wszystkie możliwe zależności. Faktycznie doradza kontakt ze Steam Support, ale z jego słów wynika, że wykasują mi NV UE, a zostawią wersję z Muve i o DLC będę mógł zapomnieć. Czyli dupa.

Tak się kończy januszowanie i zabawy blokadami regionalnymi:-)

@Slasher11

A to sorry, źle zrozumiałem.

28.11.2015 22:40
odpowiedz
Lemur80
37

@Lopot

Wolałbym prościej jakoś. Poza tym czekam na zwrot kasy za DLC ze starej wersji, więc na razie muszę się wstrzymać. Jeszcze inną sprawą jest skuteczność takiego zgłoszenia. Czuję w moczu, że jak to zgłoszę, to Steam Support wywali mi wersję z Niemiec, a ta z Muve zostanie... Chciałbym żeby było dokładnie na odwrót. Czynniki są dwa: niefart + klucz z gamesplanet.de, który teoretycznie ma przypisaną blokadę regionalną...

O, patrz nie wpadłem na to, że ktoś może mieć podobny problem. Dobra, zabieram się do czytania, dzięki!

EDIT:

@Kyahn

Slasher11 pisał, że z VPN działa.

28.11.2015 22:30
odpowiedz
Lemur80
37

@marcin00

Ja nie mogłem, to działało podobno 24h, a w VPN nie mam zamiaru się bawić. Tak czy inaczej wolę najpierw rozwiązać problem z Fallout: NV UE.