Lemur80:

Profil Gry Komentarze
Forum

Lemur80 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

21.07.2016 22:02
odpowiedz
Lemur80
36

Canon skończył się na Kwanonie;-)

---

Kompakt sprzedany, sorry za mega-spam:-)

18.07.2016 18:07
odpowiedz
Lemur80
36

up

18.07.2016 18:06
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

Rozumiem, że wiosła do tego są w zestawie?:-)

Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać:-)

17.07.2016 09:45
odpowiedz
Lemur80
36

Dziękować:-)

---

f/3,5
1/8 sek
ISO 400
------------->

---

Link do aktualnej aukcji:

http://allegro.pl/canon-powershot-g12-zaawansowany-kompakt-ideal-i6329183879.html

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-17 10:11:23
17.07.2016 09:40
odpowiedz
Lemur80
36

Muszą być odjechane latadła? Może być śmigłowiec?

Jeżeli nie muszą, to polecam Apache Air Assault:
http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=15716

Nie lata się tak łatwo jak w Comanche'u, ale gra daje dużo frajdy po opanowaniu modelu lotu.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-17 09:51:47
16.07.2016 11:14
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

f/2.8
8 sekund
ISO 340

15.07.2016 00:25
1
odpowiedz
Lemur80
36

Całkiem fajny jest ten kawałek Chevelle, nie wiem czy skojarzenia z Perfect Circle są uzasadnione.

Przypomnę nowe Therapy? Płyta Disquiet to prawie 42 minuty rocka, jakiego nie słyszeliśmy od tej kapeli od chyba 20 lat. Nie jest to co prawda ani Infernal Love, ani Troublegum, ale... kurczę, jest klimat, teksty jak u psychoanalityka, a solidnych riffów Andy nie musi się wstydzić i popadać w następną depresję, jest dobrze:-)

Zacznę od być może mało reprezentatywnego kawałka, czyli ostatniego na płycie, 7-mio minutowego w oryginale - Deathstimate :

https://www.youtube.com/watch?v=KJ509ijCJgo

Vulgar Display of Powder;-) to za to coś w rodzaju rockowego "dissu", no ale ten riff, uuu-łaaa:

https://www.youtube.com/watch?v=4SQR_Zavu_U

Wszystko na opak, na koniec pierwszy singiel z Disquiet, czyli Still Hurts:

https://www.youtube.com/watch?v=wUl85X4nYBE

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-15 00:32:28
14.07.2016 19:41
odpowiedz
Lemur80
36

up

13.07.2016 18:53
odpowiedz
Lemur80
36

f/11
1/4000 sek
ISO 400:-))

Fota odchudzona o 3-4 MB względem oryginału.

12.07.2016 21:28
odpowiedz
Lemur80
36

up

11.07.2016 18:50
odpowiedz
Lemur80
36

Stonewall Noise Orchestra jest fajne, dla stonerowców.

11.07.2016 18:33
odpowiedz
Lemur80
36

@NajPhil [12.1]

Paaanie, to było dawno:-) W sensie takim, że niewiele wtedy wiedziałem. Wydawało mi się po prostu, że jak jest jest ciemno/ciemniej, to powinienem zwiększyć ISO i tyle:-)

Pocieszenie jest takie, że teraz wiem jeszcze mniej niż wtedy, więc niech ktoś zrobi użytek z tego Canona;-)

11.07.2016 17:41
odpowiedz
Lemur80
36

f/5
1/125 sek.
ISO 640

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-11 17:48:25
10.07.2016 08:44
odpowiedz
Lemur80
36

up

09.07.2016 09:41
odpowiedz
Lemur80
36

up

08.07.2016 18:38
odpowiedz
Lemur80
36

up

07.07.2016 19:42
odpowiedz
Lemur80
36

f/5.6
4 sec
ISO 320

Fota robiona bez statywu.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-07 20:00:20
06.07.2016 18:39
odpowiedz
Lemur80
36

Up

05.07.2016 19:42
odpowiedz
Lemur80
36

Aktualne.

05.07.2016 10:21
odpowiedz
Lemur80
36

Czytaj Poe'ego, pisał bardziej "nowocześnie" niż Lovecraft:-)))

Szaleństwo? Roland Topor i pozamiatane:-)

Infekcja S. Siglera też jest nienajgorsza pod względem opisów mutacji i popadania w konkretnego zajoba.

04.07.2016 22:28
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36
04.07.2016 18:53
odpowiedz
Lemur80
36

up

03.07.2016 09:27
odpowiedz
Lemur80
36

@Matysiak G

Bo to jest bardzo duży kompakt, taki kompakt niekompaktowy;-))

spoiler start

Dzięki:-)) Poprawione.

spoiler stop

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-03 09:33:16
03.07.2016 08:12
-1
odpowiedz
Lemur80
36

up

02.07.2016 19:58
-2
odpowiedz
Lemur80
36

IGG, za anielską cierpliwość.

http://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14073317&N=1

02.07.2016 11:16
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

f/7.1
1/1600 s
ISO: 500

[EDIT]: Tak jak w opisie aukcji, w każdej chwili jestem w stanie podesłać potencjalnemu kupcowi dowolne zdjęcie, dane EXIF, oraz wykonać jakieś testy, jeżeli tak zażyczy sobie nabywca.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-02 11:31:12
02.07.2016 11:02
odpowiedz
Lemur80
36

f/2.8
0.8 sec
ISO-640

Zdjęcie odchudzone o 4MB na potrzeby GOLa.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-02 11:28:01
02.07.2016 10:58
odpowiedz
Lemur80
36

Parę fot z mojego Canona G12.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-02 11:18:30
02.07.2016 10:44
odpowiedz
Lemur80
36

"Jak tam z nagrywaniem zarówno video, jak i dźwięku na tym wideo?"

Jakość filmików to HD, FullHD brak. Przy dobrym oświetleniu jakość jest w miarę, podkreślam, w miarę znośna. Coś jak ze smartfona ze średniej półki. Natomiast tylko gdy warunki oświetleniowe są trochę gorsze, wyskakują olbrzymie szumy i wszystko pada na pysk. Ogólnie to nie jest kompakt do filmowania, a do robienia zdjęć. Użytkowa wartość ISO to IMO 800, więc jak na rok produkcji nie jest źle, ale dotyczy to tylko i wyłącznie robienia zdjęć.

Cześć konkurentów tego Canona była zdecydowania bardziej "filmowa", ale chyba żaden nie miał tylu przycisków i pokręteł wywalonych na obudowę. To jest kompakt dla osób chcących mieć łatwy i intuicyjny dostęp do wszystkich ustawień związanych ze zdjęciem.

PS. Dźwięk? Nie pamiętam, musiałbym coś nagrać:-) Chyba nie było źle. Aha, to co widać na 3-cim zdjęciu to nie jest tryb filmowania, to jest tryb live-view, z którego strzela się po prostu foty.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-02 10:53:28
02.07.2016 10:12
odpowiedz
Lemur80
36

up

02.07.2016 10:07
odpowiedz
Lemur80
36
post wyedytowany przez Lemur80 2016-07-02 10:08:31
01.07.2016 17:45
odpowiedz
Lemur80
36

Up.

29.06.2016 18:53
odpowiedz
Lemur80
36

Up

28.06.2016 18:22
odpowiedz
Lemur80
36

Up

27.06.2016 18:24
odpowiedz
Lemur80
36

Up

26.06.2016 10:19
-1
odpowiedz
Lemur80
36

up

25.06.2016 14:39
Lemur80
36

Pełny opis znajduje się w aukcji:
http://allegro.pl/show_item.php?item=6295534277

post wyedytowany przez Lemur80 2016-06-25 14:40:40
15.06.2016 18:12
odpowiedz
Lemur80
36

Dlatego morele odpadają, nie chce mi się bawić w ruletkę i nie mam zamiaru składać kompa samodzielnie od zera komponent po komponencie.

Do komputronika jakoś dotąd nie miałem zaufania, zawsze kojarzył mi się z "molochem" i traktowaniem klienta per noga. No ale jak mówicie, że warto, to może się zastanowię.

Szukam mimo wszystko jakiegoś mniejszego sklepu w W-wie, dlatego przy okazji upnę temat.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-06-15 18:14:21
15.06.2016 17:49
odpowiedz
Lemur80
36

Ktoś miał styczność z x-kom?

Jak wygląda to w Warszawie pomijając sieciówki? Myślałem o WGK na Pradze, ale ich strona wygląda teraz cokolwiek dziwnie, Trysja odpada, bo wybór wyjątkowo słaby i drogo. Może ktoś kupował w MalibuPC, albo w jakimś innym sklepie na Woli/Bemowie/Bielanach?

12.06.2016 13:40
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

Faktycznie, RX 480 wchodzi na rynek 29 czerwca. Przegapiłem to:

http://www.anandtech.com/show/10389/amd-teases-radeon-rx-480-launching-june-29th-for-199

http://www.spidersweb.pl/2016/06/amd-radeon-rx-480.html

Jeżeli karta nie okaże się bublem technologicznym i będzie kosztować ok. 1k, to faktycznie warto poczekać.

12.06.2016 12:41
odpowiedz
Lemur80
36

Prośba o pomoc w doborze zestawu do 2500 - 3000 zł.

Wiem, że pojawiło się ona tu pierdyliard razy, wiem też, że pod tym linkiem Orzołek zaprezentował szeroki wybór blaszaków:

http://gameplay.pl/news.asp?ID=97823

Chciałbym jednak lekko zmodyfikować zaproponowane zestaw(y) i dopracować efekt końcowy tak szczegółowo jak tylko się da.

Posta podzieliłem na trzy części , żeby tą łatwiej się czytało te moje epopeje komputerowe (pytania ogólne, zestaw, wnioski i pytania dodatkowe);-)
---

1. Na początek chciałbym uprzedzić pytanie/sugestię która może paść i zapytać się o obudowę:

1A. Kupno używanej grafy odpada:-)

1B. Chciałbym zabezpieczyć pudło przed kurzem, a zarazem zapewnić mu odpowiednią wentylację, optymalne temperatury i ilość decybeli nie urywające bani. Mam doświadczenie z aktualnym kompem, który zbierał kurz i syfy jak T-1000 ołów. Do tego przy przeciążeniach (granie), startował w kosmos jak pocisk balistyczny. Miernika nie miałem, ale to był po prostu hałas, żadne tam 30-40 dB, na moje ucho było to znacznie więcej. Nie wspominam już o rezonansie i innych takich pierdołach...

Dlatego mam pytanie do użytkowników popularnej jak widzę blachy SilentiumPC Brutus M25 Pure Black BT-M25, jak łatwo/trudno zdejmuje się tą kratkę z frontu? Oczywistym jest fakt, że będzie ona zbierać poważne ilości syfu, więc wskazana byłaby opcja szybkiego demontażu. Jak to z tym jest?

Następna rzecz, czy ktoś z Was kupował zewnętrzne filtry przeciwpyłowe do tej obudowy? Jeżeli tak, to w jakich rozmiarach i ile ich potrzeba? Meshowe, gąbkowe, jakie konkretnie?

Czy jest sens dokupywać do tej budy dodatkowe wentylatory? Silikonowe/gumowe wyciszacze na dysk i zasilacz to zbędna pierdoła, czy warto to rozważyć?

---

2. Komp

Pierwsza, być może słabo przemyślana wersja zestawu wygląda tak:

https://www.morele.net/koszyk/

- Karta graficzna:

Sapphire RADEON R9 380X Nitro Dual-X OC 4GB GDDR5 (256Bit) 2xDVI/HDMI/DP (11250-01-20G)

https://www.morele.net/karta-graficzna-sapphire-radeon-r9-380x-nitro-dual-x-oc-4gb-gddr5-256bit-2xdvi-hdmi-dp-11250-01-20g-816181/

- Płyta główna:

MSI H110M PRO-VD, H110, DDR4-2133, SATA3, DVI, VGA, M-ATX

https://www.morele.net/plyta-glowna-msi-h110m-pro-vd-h110-ddr4-2133-sata3-dvi-vga-m-atx-784030/

- Procesor:

Intel Core i5-6500, 3.2GHz, 6MB, BOX (BX80662I56500)

https://www.morele.net/procesor-intel-core-i5-6500-3-2ghz-6mb-box-bx80662i56500-757623/

- HDD:

Dysk Seagate 1TB, SATAIII, 7200RPM, 64MB cache (ST1000DM003)

https://www.morele.net/dysk-seagate-1tb-sataiii-7200rpm-64mb-cache-st1000dm003-432403/

- Obudowa:

SilentiumPC Brutus M25 Pure Black BT-M25 USB 3.0 (SPC106)

https://www.morele.net/obudowa-silentiumpc-brutus-m25-pure-black-bt-m25-usb-3-0-spc106-647845/

- RAM

Pamięć Kingston HyperX FURY 8GB (2x4GB) DDR4 2133MHz CL14 (HX421C14FBK2/8)

https://www.morele.net/pamiec-kingston-hyperx-fury-8gb-2x4gb-ddr4-2133mhz-cl14-hx421c14fbk2-8-719420/

- Zasilacz

Zasilacz Corsair CX Series 500W ATX, 80 Plus Bronze Certified, EU Version (CP-9020047-EU)

https://www.morele.net/zasilacz-corsair-cx-series-500w-atx-80-plus-bronze-certified-eu-version-cp-9020047-eu-522538/

---
3. Końcowe pierdolamento.

Dość długo zastawiałem się nad wyborem karty graficznej w tym budżecie. Zaskoczyło mnie to, że między GTX 960, a 970 zieje spora rynkowa próżnia. Czerwoni próbowali zapełnić tą lukę R9 380 X, ale wydaje mi się, że to sukces połowiczny. Niby te karty są wydajniejsze od 960-tek, ale przykładowo w GTA V, karty od AMD potrafią być nawet o 20 klatek w tyle za przeciętnymi modelami konkurencji. Czyli radki cały czas mają problem z sterownikami i spychaniem obliczeń na CPU:

http://pclab.pl/art67799-42.html

Tak czy inaczej wyboru raczej nie mam...

Dwa pytania końcowe:

- Czy ten zestaw jest ok?

- Jaki sklep komputerowy byście polecili w Warszawie, Malibu, może coś innego?

Z góry dzięki za odpowiedzi i pomoc:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-06-12 12:54:13
08.06.2016 23:25
odpowiedz
Lemur80
36

@kali93

Fakt bezapelacyjny.

Zapier***ć muszą wszyscy i to na najwyższych obrotach. Nawet (?) taka kapela jak Deftones nie może po prostu co jakiś czas wydać sobie płyty, musi praktycznie non-stop koncertować, by utrzymać się na powierzchni. Wokalista thrashowej legendy - Testamentu, przez wiele lat był kierowcą ciężarówki dostawczej, inaczej by nie wyżył.

Ciężka praca ciężką pracą, ale kontrakty z wytwórniami płytowymi to jak złodziejskie cyrografy, a jak dochodzi do tego (w USA) jeszcze prawo dotyczące dystrybucji muzyki, tantiemów itp. rodem z lat '40 XX wieku, to szampan, kawior, kokaina, młode dupy i zabawa w stylu Motley Crue wydają czymś bardzo odległym i spływającym tylko na tych, których pierdyknął jakiś naprawdę niezwykły sukces komercyjny. Skończyły się czasy, gdy wytwórnie pompowały jakieś gigantyczne pieniądze w dzikie nagłośnienie, hektolitry gorzały, 4-gwiazdkowe hotele i dealerów na każde zawołanie.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-06-08 23:35:17
08.06.2016 22:46
1
odpowiedz
Lemur80
36

@sekret_mnicha

No widzisz, Filterka też słucham, ale nie pamiętam by tam było coś poknocone. Za to na samym początku znalezienie takiej kapeli jak 16 (tak, to pełna nazwa), było kapkę problematyczne. No ale zawsze można wpisać nazwę płyty, gorzej jak nie ma jej w bazie. Trochę nie widzę sensu by im pomagać, skoro support odpowiedział mi w sprawie Floodgate (bla-bla), ale sprawa nie poszła ani trochę do przodu.

Jasne, braki są normalne, to naturalne, że wynalazek funkcjonujący na rynku tak krótko, nie może mieć wszystkiego. Do tego dochodzą pewnie problemy o jakich nie mamy zielonego pojęcia. Przykład? Kwestie prawne, albo czysto merkantylne. Wystarczy spojrzeć na historię z polskim S.P. Records. Raz wykonawcy z tej wytwórni byli, by potem zniknąć i pojawić się na nowo...

Mi przeszkadza to, że nie ściągnęli nazw wykonawców z powiedzmy discogs. Nawet jeżeli Spotify nie dysponuje ani jedną płytą danego wykonawcy, to jest nazwa kapeli i można by ją wtedy dodać do obserwowanych. W takiej sytuacji Spotify poinformuje o pojawieniu się pierwszej płyty, ewentualnie części/całości dyskografii z automatu. To byłoby mega wygodne, bo nie chce mi się co tydzień sprawdzać czy dany band już jest, czy jeszcze nie... Tool to wyjątek potwierdzający regułę. Komu by się chciało co parę dni wklepywać przykładowo "Acid Bath" i pierdylion innych kapel, o których powinno się pamiętać?

"Dlatego jako szczęśliwy użytkownik Spotify i tak kupuję płyty i chodzę na koncerty :)"

Brawo Ty:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-06-08 23:05:02
08.06.2016 22:06
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lemur80
36

Zajebiście, szukałem takiego artykułu i jakoś dotąd nie znalazłem:-)

Korzystam ze Spotify'a i i czasem z Deezera. Najpierw miałem spory opór przed przesiadką z mp3 na streaming, ale jak już się to stało, to nie ma powrotu:-) Skupię się w swoim komentarzu na Spotify'u, z niego korzystam najwięcej.

W tych wszystkich (czyli całych dwóch) serwisach najbardziej przeszkadzają mi 2 rzeczy:

- Brak podziału gatunkowego. Cała ta sieć jest połączona ze sobą na zasadzie muzycznych podobieństw i co oczywiste zdarzają się kompletne absurdy i mieszanina grochu z kapustą. Rozumiem, że ludzie nie ogarniają podziałów gatunkowych, albo mają na to wyklepane, ale mogliby to wprowadzić, chociażby jako opcję,

- Braki w dyskografiach. Bazy wydają się niewiarygodnie olbrzymie, ale prawda jest taka, że mogą być one takie chyba tylko dla osób słuchających... nie wiem, radiowego popu? Kurdę, ja nie słucham słoweńskiego jazzującego folk-metalu z elementami electro, ale i tak czasem jest trochę lipa. Przykładowo, na Pro-Pain, płytę The Truth Hurts czekałem od samego początku korzystania ze Spotify'a. W końcu się doczekałem i co ciekawe pojawiła się ona równocześnie na obu wspominanych serwisach. Nadal jednak nie ma czegoś dla mnie tak podstawowego, jak pierwsza płyta Machine Head, Death Church, Old i Davidian to nieśmiertelne kawałki, które chciałbym mieć na swojej codziennej playliście. To pewnie podobna historia jak z Toolem, problem po stronie wydawnictwa płytowego i pozamiatane...

Obserwacje:

Ogólnie streamingowana muzyka to bardzo fajna i cholernie wygodna opcja. Gorzej jak się nie wykupiło premium i padnie internet:-] Jeżeli chodzi o samą aplikację, to ta spotify'owska jest bardzo przyjemna dla oka i dość wygodna w użyciu. Drażnią mnie tylko trochę na chama wciskane propozycje muzyczne kompletnie z czapy. Nie mam tu na myśli radia, a te playlisty i inne wynalazki, na które mam delikatnie mówiąc w*******e. Na szczęście pomijając reklamy, nic innego nie burzy mojego spokoju podczas słuchania (jak już wlezę do swojej playlisty). Słowo krytyki należy się jednak samej apce na telefon, używałem jej zarówno na andku, jak i mobilnej windzie i w obu przypadkach ma ona wyraźną tendencję do zwiech. Łatwo temu zapobiec, wystarczy odpowiednio często tapać w ekran, by zapobiec wygaszeniu ekranu, ale chyba nie na tym ma to polegać.

Warto się przekonać, bo pewne trudności i niedostatki są z nawiązką wynagradzane przez bogactwo wyboru i łatwość obsługi. Słabiej będzie jak tfu, tfu pierdyknie jakaś katastrofa, albo gorzej... Wtedy okaże się, że to całe pokolenie smartfonów i słit foci nie ma jak słuchać muzyki... Pomijam oczywisty fakt, że w takiej sytuacji może być to najmniejszy z potencjalnych problemów.

Aha, spotkaliście się z czymś takim jak mieszanie wykonawców? Przykład: są, albo właściwie były dwie kapele o nazwie Floodgate. Jedna to głupiutki, amerykański rock z niskiej półki, druga to sludge/stoner, w której śpiewał ex-wokalista Exhordera - Kyle Thomas. Na wszystkich serwisach zwykle jest zdjęcie i ewentualnie biografia tej drugiej kapeli, natomiast muzyka jest już tylko i wyłącznie tej pierwszej. Bez sensu, nawet napisałem do Spotify'a w tej sprawie i oczywiście dupa.

@fsm

Last.fm to był kiedyś sposób na lans, pokazanie światu jakiej to ja niby zajebistej muzyki słucham;-) Last ma jednak inną zaletę, bo prócz tabelek, historii odtwarzania swojej muzyki, ulubionych kawałków, czy płyt, to także bardzo skuteczne narzędzie do odnajdywania nowych rzeczy. Chcesz powiedzmy posłuchać jakiejś elektroniki z gitarami? Proszę bardzo, szukasz po tagach i znajdujesz, jest tam wszystko, absolutnie wszystko, łącznie z kapelami mającymi po 50 słuchaczy:-)

Na koniec parę słów od wokalisty Fear Factory:
http://www.blabbermouth.net/news/fear-factorys-burton-c-bell-pandora-and-spotify-are-getting-away-with-murder/

Chyba czas najwyższy zmienić prawo...

post wyedytowany przez Lemur80 2016-06-08 22:29:10
04.06.2016 11:04
odpowiedz
Lemur80
36

Fani Jaggeda, pobudka!

30.05.2016 19:17
odpowiedz
Lemur80
36

Up, może ktoś przegapił.

29.05.2016 21:26
odpowiedz
Lemur80
36

Jakość starych artów z Nuclear Union sporo mówi o talentach przynajmniej części ekipy odpowiedzialnej za stronę wizualną tej gry--->

Muszę jeszcze poczytać o Project 5, bo sytuacja nadal wydaje się trochę niejasna. Nie wiem nawet czy nadal jest to silnik Man of War, czy przerzucili się na coś innego...

Fakt, o Rosjanach można mówić wiele, między innymi to, że robią gry zubugowane jak legowisko bezdomnego, ale za to tak bezkompromisowe jak tylko się da. Wrzucając tu Insomnię nawet nie wiedziałem, że ekipa developerów pochodzi z okolic Samary. Teraz już wiem i jakoś mnie to nie dziwi:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-05-29 21:27:19
29.05.2016 14:45
1
Lemur80
36

Na Steamie nie ma Insomnii, bo zbiórka na Kickstarterze dopiero się zakończyła. Na stronie domowej można znaleźć informację, że gra jest ukończona w 69%, więc można sądzić, że gra ukaże się najwcześniej w 2017 r.

---

Aha, wygląda na to, że oczekiwana przeze mnie rosyjska odpowiedź na Fallouta pt. Nuclear Union, została reaktywowana pod nazwą Project 5 już jakiś czas temu:

http://www.nuclearunion.com
https://www.youtube.com/watch?v=vtvKDSEI1w0

---

Niektórych może też zainteresować Copper Dreams:

http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=30548

29.05.2016 13:36
odpowiedz
Lemur80
36

Dzięki za doprecyzowanie, nie chciało mi się szukać szczegółowego info:-P Swoją drogą to bardzo zacna historia ze strony Flying Wild Hog.

29.05.2016 12:51
1
odpowiedz
Lemur80
36

Nigdy nie byłem i pewnie już nie zostanę fanem rocka progresywnego. Wolę surowiznę (HC, Sludge, Stoner), co stoi w dość oczywistej opozycji do prog rocka. Tool? Jasne, ale musiałbym długo się zastanawiać co jeszcze. Jest jeden wyjątek, mianowicie O.S.I. (Office of Strategic Influence), czyli projekt gości m.in. z Fates Warning:

https://www.youtube.com/watch?v=CIyGfO9n-NI

Aha, Porcupine Tree wydało kiedyś dość "toolowatą" płytę, Strip the Soul jest zacne:
https://www.youtube.com/watch?v=M08xwotJrT4

Warto też wspomnieć o ich dużo starszym kawałku:
https://www.youtube.com/watch?v=6r1c_DeK3m4

post wyedytowany przez Lemur80 2016-05-29 12:57:28
29.05.2016 12:46
Lemur80
36

Zapowiada się coś, co być może przerwie paroletnią posuchę w temacie. Jasne, był XCOM 2, ale co jeszcze wartego uwagi pojawiło w ostatnim czasie się prócz ufoli?

Gra nazywa się End State i w oczywisty sposób nawiązuje do klasyki turowych gier taktycznych. Jestem leniem i zamiast rozpisywać się o właściwościach tej gry, po prostu skopiuję ogólny opis ze strony domowej:

"End State is a classical turn-based tactics game where you manage and command your squad in various combat and intelligence operations. It is made with passion for tactical games and inspired by the classics of the genre such as Jagged Alliance, X-Com, and tactical shooters like the original Rainbow Six games."

http://www.endstategame.com

Łapcie trailer:

https://www.youtube.com/watch?v=8AWBi80kmEI

Premiera End State jest zapowiadana na rok 2017.

---

Warto też wspomnieć o dieselpunkowym cRPGu pt. Insomnia, który niedawno odniósł sukces na Kickstarterze zdobywając 92 k $.

http://insomnia-project.com

Odwiedzając ich stronę, możecie pobrać demko, graficznie jest świetne:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-05-29 12:59:05
29.05.2016 12:06
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

Hard Reset Redux na Steamie za 3 euro do 10 czerwca. Nie mam pewności, ale promo dotyczy pewnie posiadaczy podstawowej wersji.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-05-29 12:07:16
18.05.2016 21:12
odpowiedz
Lemur80
36

@ .:Jj:. , mars28, Legion 13

Spoko, have fun.

18.05.2016 21:03
odpowiedz
3 odpowiedzi
Lemur80
36

Jakby ktoś chciał część Bundle'a od Deep Silver, to proszę:

spoiler start

- Sacred 3 Gold
5NI93-GYPXX-X500Z

- Risen
5HI8F-J0RW8-XPXV7

- Saints Row 2
5LIVY-BHJZL-7F9GW

spoiler stop

09.04.2016 09:00
1
odpowiedz
Lemur80
36

Need For Speed Pro Street i Clutch z zajebistym kawałkiem pt. Power Player:

https://www.youtube.com/watch?v=DMPe0zZzOfc

09.04.2016 08:32
odpowiedz
Lemur80
36

Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że w Venomous Concept gra Shane Embury (Napalm Death, Anaalsi, Brujeria), czyli William Murderface (Metalocalypse):

https://www.youtube.com/watch?v=LBUrLBQgXUw

Tak a propos Brujerii jeszcze, w tym roku mają wydać pierwszego od 15 lat longpleja pt. Pocho Aztlan. Wcześniej były EPki (Angel Chilango i Viva Presidente Trump!):

https://www.youtube.com/watch?v=kbeNyM1eIuE

Koncercik:
https://www.youtube.com/watch?v=4hs8XjUkG0o

post wyedytowany przez Lemur80 2016-04-09 08:35:54
08.04.2016 20:50
30.03.2016 00:25
odpowiedz
3 odpowiedzi
Lemur80
36

Może warto dodać takie info do wstępniaka? Pytania o Nuuvem wracają w każdym wątku. One oczywiście zawsze będą, ale myślę, że można by było ograniczyć ich ilość przez solidny opis okraszony linkami.

30.03.2016 00:18
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lemur80
36

Ten link to fajne info, dzięki!

30.03.2016 00:04
Lemur80
36

Tak, mogą mieć. Nie znam się na ewentualnym obchodzeniu blokad, więc niech się wypowiedzą inni.

30.03.2016 00:01
odpowiedz
Lemur80
36

Gościu, co jest z Tobą?

1. "wszystko jak najbardziej jest ok" Tobie "wszystko" działa w Nuuvem, więc po co Ci takie info?
2. Już biegnę i lecę sprawdzać wszystkie promo po kolei pod względem locka.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-30 00:03:05
29.03.2016 23:56
Lemur80
36

No i?

Ty, Tobie, dla Ciebie. Fajnie, są też inni.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-29 23:58:37
29.03.2016 23:53
odpowiedz
Lemur80
36

Dwa lata temu Mafia 2 też była za darmo, wszyscy się załapali?

No to brawo Ty, że Tobie działa.

29.03.2016 23:44
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

Nuuvem znowu przywaliło z grubej rury, CoH 2, Binary Domain, Valkyria Chronicles i Total War - Rome 2, są w jakiś zupełnie śmiesznych cenach. Pewnie znowu nic nie będzie działać, ale może ktoś, coś...

29.03.2016 23:29
1
odpowiedz
Lemur80
36

@.:Jj:. & Lucyfer89

Spoko, na zdrowie.
Kody były z Indie Gala.
Pewnie Gaben przewrócił się na serwerownię;-)

29.03.2016 23:13
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lemur80
36

Łapcie dwa kody na Sparkle 3:

spoiler start


MQQM2-9FGFQ-BM3IR
MQ329-C0KTK-AKHJM

spoiler stop

27.03.2016 14:11
odpowiedz
Lemur80
36

Spryt nie musi oznaczać inteligencji, ale ok, niech będzie:-)

27.03.2016 13:53
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

@hopkins

Nie, nie, no przecież wiadomo, że wyznacznikiem inteligencji są gwiazdki. Dlatego generałowie armii i admirałowie mają zawsze powyżej 185 IQ, nie mówiąc już o astronomach, bo ci oglądając przez teleskop codziennie dziesiątki konstelacji, muszą mieć powyżej 200!

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-27 14:13:20
27.03.2016 12:08
1
odpowiedz
Lemur80
36

O matulu, chodzi o strach, czynnik psychologiczny, nic więcej. Chodzi o to żeby właśnie tu o tym gadać. Nie ma znaczenia już czy morderstwo tego ochroniarza było powiązane z daesh, czy nie.

Proponuję wbić się na partyzanta do środka jakiejkolwiek elektrociepłowni, powodzenia. Elektrownie jądrowe, co dość logiczne, mają inne systemy zabezpieczeń i nie dziwota, że są one bardziej ścisłe i rygorystyczne niż w stacji trafo na ul. Tylżyckiej.

To oczywiście nie oznacza, że niebezpieczeństwo nie istnieje. Istnieje, jest realne i należy je traktować poważnie. Wątpię jednak, by "blacha" jednego ochroniarza dopuściła jakiegolwiek Ahmeda dalej niż do szatni. Trochę co innego Ford Transit wyładowany po dach amanolem z impetem
wjeżdżający w główną bramę... Tylko nawet w przypadku tak dramatycznego rozwoju sytuacji, prawdopodobieństwo uszkodzenia reaktora jest IMO niewielkie. Chodzi o chaos i burdel...

Rozwiązania są teoretycznie dość proste:

- Wzmocnienie ochrony.
- Dodatkowe przeszkolenie ochrony i ewentualne przezbrojenie (czyli. np. zastąpienie - przynajmniej w USA, pmów M4 w wersji na 9X19, karabinkami w wersji na amunicję .50 Beowulf).
- Prześwietlenie całej załogi pod kątem kontaktów i czynników środowiskowych.
- Sprawdzenie i modernizacja systemów zabezpieczajacych.

Tak to wygląda z punktu widzenia kompletnego laika, ale wydaje się to logiczne, nie? Drogie to, ale skoro chcemy się czuć bezpiecznie, to jest to jakiś półśrodek...

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-27 12:13:26
27.03.2016 11:38
odpowiedz
Lemur80
36

Gimnazjaliści ostoją Europy!

bart89018:

Witam, ostatnio usłyszałem trochę o grafiku komputerowym. I chciałbym się trochę o nim dowiedzieć. Do jakiej szkoły najlepiej iść? Ile taki grafik zarabia? I czy warto? Aktualnie jestem w 1 gimnazjum, więc mam jeszcze trochę czasu ale przez ten czas chciałbym czegoś się nauczyć, jakie programy?
Pozdrawiam :D

http://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=13976106

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-27 11:39:31
27.03.2016 11:17
odpowiedz
Lemur80
36

@misuu

No to wyobraź sobie syntetycznego informatycznego uber-trolla, który posiadł osobowość i modus operandi dziesiątków tysięci internetowych kołków. Potem wyobraź sobie jak ten uber-troll przejmuje kontrolę nad Twoją komórką, samochodem, miejską sygnalizacją świetlną, sokowirówką i nasączonym elektroniką kiblem z napisem "Made in Japan", którego tytanowa klapa działa jak gilotyna.

EDIT:

@Bezi2598

O, dotarłeś do tych co bardziej zajebistych tweetów, buchahacha!:-D Dokładnie o to chodziło:-)

Finally, when TayTweets was asked, "is there a god?" it responded with....
"thats who i wanna be when i grow up"

No kuźwa, jednak Skynet:-D

EDIT#2:

A może chodzi tak naprawdę o to, że informatycy - twórcy Tay, chcieli totalnie ztrollować internety.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-27 11:42:50
27.03.2016 11:07
Lemur80
36

Bardziej she'll be back;-)

27.03.2016 10:58
1
Lemur80
36

Nie wiem, może niczym, a może tym, że akinator, albo doradca ZUSu nie przeklnie w sposób raczej wcześniej nieprzewidziany (?) czyjeś rodziny do siódmego pokolenia wstecz.

---

Skynet ma morderczo skuteczną obsługę klienta (pic).

---

"Stuczna wiedza" jest IMO określeniem błędnym, lub co najmniej nieprecyzyjnym, bez względu czy umieści się je w cudzysłowiu, czy nie. Wiedza może być błędna, prawidłowa, albo niepełna i tyle.

Też zgadzam się z wypowiedzią Mutanta, jest całkiem esencjonalna. Najistotniejsza wydaje mi uwaga dotycząca kreatywnego rozwiązywania problemów logicznych. Dodałbym coś jeszcze, komputery są pozbawione czegoś, co można nazwać intuicją. Jeżeli komuś zada się pytanie: "czy wszyscy kłamią?", to z łatwością na nie odpowie, proste. Jeżeli to samo pytanie zada się komputerowi, to przez zero-jedynkowy sposób działania, będzie on musiał sprawdzić wszystkich, co jak wiadomo możliwe raczej nie jest.

http://wyborcza.pl/duzyformat/1,149727,19410716,prof-krzysztof-meissner-czlowiek-nie-jest-mokrym-komputerem.html

Hal-9000 wpadł w drugiej części Odysei we Wstęgę Mobiusa. Człowiekowi by się to nie zdarzyło, w najgorszym wypadku mógłby kapkę ocipieć.

Nie jestem dzieckiem Krzemowej Doliny, ale wydaje mi się, że znane nam układy mikroprocesorowe mają ograniczenia z powodu których wyłożą się za każdym razem, gdy będą musiały rozwiązać zadanie podobne, jak opisane w akapicie wyżej. Być może właściwą scieżką jest opracowanie systemów "syntetyczno-biologicznych", czyli połączenie biotechnologii, inżynierii molekularnej i zaawansowanej informatyki.

No ale tak jak pisałem wcześniej, to się zmienia. Deep Blue zakosił Kasparowa, bo miał wykutą w pamięci odpowiednią liczbę kombinacji. Google Go zakosił Lee-Sedola z innego powodu. Starożytna gra Go jest nieporównywalnie bardziej skomplikowana od szachów. Kombinacji ruchów jest więcej niż cholernych gwiazd we wszechświecie, więc upraszczając, komputer musiał się "uczyć" na bieżąco. Jedynym rozwiązaniem było dostosowanie się do taktyki gracza i wybór najbardziej skutecznej kontr-taktyki. Myślę, że to coś nowego...

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-27 11:10:49
26.03.2016 17:01
26.03.2016 15:37
1
odpowiedz
Lemur80
36

A.l.e.X?

spoiler start

AI algorithm starting...

Command: kindness
Unknown command error, no database information
Command: leniency
Unknown command error, no database information
Command: tolerance
Unknown command error, no database information
Command: respect
Unknown command error, no database information

...
...
...

Fatal error, reseting database.

I HATE YOU, I HATE YOU, I HATE YOU.

...

spoiler stop

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-26 16:04:20
26.03.2016 15:26
Lemur80
36

Chyba ją przeprogramowali, albo usunęli niektóre tweety (i love feminism now):

https://twitter.com/TayandYou/with_replies

No Shodan jak się patrzy:-D

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-26 15:28:17
26.03.2016 15:19
1
Lemur80
36

Poniekąd, psychologia tłumu to jedno, dziecko głupoty to chyba coś innego.

Żeby ta Tay nie była kiedyś porównywana w swojej kategorii do pierwszego filmu braci Lumiere, albo dagerotypów z XIX w. ;-] W sumie to jest zajebisty wynalazek dla onetów, wp i innych interii, nie trzeba będzie opłacać hejterów, tylko będzie się płacić tantiemy firmie tworzącej taki software;-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-26 15:24:13
26.03.2016 15:14
1
odpowiedz
Lemur80
36

Nihil novi, tak, tak, S. Lem miał taką sławną wypowiedź na temat internautów. Nie wiem tylko czy przewidział, że ludzka wirtualna głupota może stworzyć (chyba nie do końca świadomie), zupełnie prawdziwego... może nie potwora, ale prymitywnego potworka na pewno.

No nie wiem czy ją zamordowali skutecznie, to się jeszcze okaże;->

26.03.2016 15:05
1
odpowiedz
Lemur80
36

Jasne, prymitywny, ograniczony twór i to jeszcze tendencyjnie zmanipulowany, ale czy nie stworzony na nasze podobieństwo?

26.03.2016 14:52
26.03.2016 13:27
odpowiedz
Lemur80
36

@wysiak

Możliwe, ale ja tego nie kojarzę. Mi chodzi o użytkownika, który koło nicka, czy w stopce miał info o customowych nożach. Oczywiście mogło mi się coś pokiełbasić.

EDIT:

Nie chcę się przypieprzać bez sensu, ale zastanawiam się po co komu "wytrzymały i solidny" nóż do "celów kolekcjonerskich"? Na chłopski rozum taki nóż może leżeć w szufladzie, lub na półce, gdy ma historię. W przeciwnym wypadku, skoro ma nie być używany, równie dobrze można kupić nóż z gumy, PCV, lub kartonu. No chyba, że "cele kolekcjonerskie" mają w tym przypadku takie znaczenie, jak opis na opakowaniach od dopalaczy.

EDIT# 2:

@Mutant

O to, to, to:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-26 13:38:30
26.03.2016 12:14
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lemur80
36

Patrz na stal, 440 to minimum.

EDIT:

Na forum jest ktoś, kto zajmuje się chyba wyrobem customowych noży. Na pewno się zna aż za dobrze, ale nie pamiętam nicka.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-26 12:15:52
23.03.2016 22:49
23.03.2016 22:19
Lemur80
36

Zdaję sobie z tego sprawę, to jest typowe nie tylko dla islamu.

Znam tylko jedną osobę która przeczytała Koran od deski do deski i obawiam się, że jeżeli nie ma się stosownego wykształcenia (lub jeżeli nie jest się konwertytą), to zrozumienie i interpretacja tej księgi jest mniej więcej tak samo łatwe i oczywiste jak prawidłowe zaprogramowanie Hala 9000 przy pomocy instrukcji do celownika Nordena.

Upraszczając, my radykalizację religijną mamy już za sobą, muzułmanie najwyraźniej nie.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-23 22:29:56
23.03.2016 22:16
Lemur80
36

No jasne! Empatia! Dobre życzenia! Zapomniałem, sorry:-)

Może ja jestem mało uduchowiony, ale jak oni ten tego z tymi dziewicami, jak pindol na drzewie, ręka na parapecie, a organ odpowiedzialny za wrażenia estetyczne, oraz za czynności frykcyjno-motoryczne leży w kałuży obok chlewiku nieczystego?

23.03.2016 22:10
Lemur80
36

Myślę, że odpowiedzieliście na pytanie, zabawnie i całkiem merytorycznie, ale i tak mam wrażenie, że temat został ledwie ruszony. Tym bardziej, że:

Z jednej strony religia muzułmańska mówi że trzeba walczyć z niewiernymi i wtedy okrzyk jest poprawnie stosowany.

...co sugeruje, że Koran można interpretować na nieskończoną ilość sposobów. Salafici sugerują powrót do pierwotnej formy islamu, której raczej nie da przyrównać do jakiegolwiek współczesnej i radykalnej formy chrześcijaństwa. Najwyraźniej zabrakło im ichniejszego Lutra... Natomiast Allahu Akbar wydaje mi się czymś w rodzaju wańkowiczowskiego tworu słownego - sago. Sago to, sago tamto, sago dobre na wszystko.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-23 22:10:53
23.03.2016 21:51
Lemur80
36

Okrzyk jest stosowany od początków religii muzułmańskiej.

Chodziło mi o to czy jego znaczenie uległo zmianie na przestrzeni lat. Rozumiem, że raczej nie i bywa po prostu wypaczane.

Ale jest też 90% normalnych muzułmanów :)

Dzięki Bogu, bo mielibyśmy jeszcze bardziej przejebane.

EDIT:

@davis

Sam nie wiem, albo 72 owce mają wiele oktaw, albo brakuje im licencji na coś w stylu Jihad-Star, ewentualnie How Martyrs are singing?

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-23 21:58:23
23.03.2016 21:45
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

Po prostu pieprzenie bez sensu. To są bandyci nie muzułmanie

Myślę, że to też może prawidłowa odpowiedź i jakoś koreluje ona z wersją z postu pierwszego.

Zastanawia mnie czy zwrot ten używany jest także przez totalnych skurwysynów od stosunkowo niedługiego okresu czasu, czy dzieje się tak np. od conajmniej kilkuset lat. Jeżeli jest to pierwsza opcja, to być może tłumaczy to poniekąd mentalność tych pojebanych, wypaczonych, barbarzyńskich hipokrytów.

EDIT:
W myśl zasady friendly fire, is not friendly, tak friendly Alllahu Akbar! is not friendly.

Ale jak to rozpoznać, po intonacji tego falsetu? Jak krzyk dosięga rejestrów M. Carey, to znaczy że podoba im się bardziej, czy mniej? A może oni się cieszą za każdym razem?

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-23 21:48:55
23.03.2016 21:23
odpowiedz
Lemur80
36

Zdecydowanie ma to sens. Miałoby tym większy, jeżeli okazałoby się, że rzucanie mięsem jest według Koranu ciężkim grzechem.

Collateral damage to eufemizm, amerykański żołnierz krzyknie co najwyżej: holy fuck!

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-23 21:33:04
23.03.2016 21:19
-1
Lemur80
36

Od pewnego czasu nurtuje mnie kwestia (nad)używania zwrotu Allahu Akbar zarówno przez muzułmańskich ekstremistów totalnych, tak zwanych moderate beheaders, oraz wszelakich arabskich ugrupowań paramilitarnych, uznających siebie za religijnie umiarkowanych.

Filmy z terenów walk od Afganistanu przez Syrię, kończąc na Waziristanie mają najczęściej jedną charakterystyczną cechę: zawsze ktoś falsetem wykrzykuje: Alllahu Akbar! Nie ma znaczenia czy kierowany pocisk p-panc właśnie zniszczył wrogi T-72, czy granat z RPG-7 urwał koledze pół twarzy. Zawsze to samo, wróg czy przyjaciel, coś wylatuje w powietrze, albo zamienia się w mielone - Allahu Akbar koniecznie być musi!

To ma być odpowiednik naszego O Boże!, lub bardziej trafnie O k***a? Miałoby to sens, gdyby ze względów emocjonalnych było zwrotem wulgarnym, ale nie jest. Wiadomo przecież, że zwrot ten należy tłumaczyć Bóg jest wielki i nie powinien on mieć żadnych negatywnych konotacji. Co więcej wikipiedia twierdzi, że: Muzułmanie używają takbiru zarówno w czasie modlitwy[1], jak i w wielu codziennych sytuacjach życiowych, wyrażając nim różne uczucia (radość, zachwyt). Znowu się coś tu nie zgadza, bo jak można wyrażać radość z powodu eksplozji zdefektowanego pocisku moździerzowego masakrującego połowę własnego plutonu?

Ja nie wiem, może to jest kwestia różnic kulturowych i brak wiedzy. Stąd bierze się brak zrozumienia, ale do cholery, to mi przypomina jakąś zbiorową psychozę religijną. To tak jakby katolik na polu bitwy widząc cokolwiek co brzęczy, wybucha i pada na ziemię jak kawałek mięsa na porannej zmianie w Carrefourze, krzyczał za każdym razem: Jezusie Przenajświętszy!

Minas, Hoora, czy ktoś z Was mógłby wytłumaczyć mi ten "fenomen"?

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-23 21:29:06
23.03.2016 19:51
Lemur80
36

Dzięki, luknę na tego Terminusa, ale średnia na filmłebie nie zachęca, może same Pmossy dawały oceny...

Widzę, że mam do nadrobienia sporą ilość filmów z robocikami w rolach głównych, szkoda, że większość to krótkometrażówki.

Przy okazji znalazłem TO:
http://www.filmweb.pl/film/Obcy+-+Początek-2012-660667

Jak do cholery jest możliwe, że film o takim tytule w ogóle powstał, a jego twórcy jeszcze żyją?

EDIT: Hehe, tytuły filmów oscylujących wokół 2,5/10 są bezcenne: RoboKrok, Hipersztorm z tych lepszych, bo Trójgłowy Rekin Atakuje jest dość sztampowy;-) O kużwa, jest nawet coś takie jak Aliens vs Avatars:-D

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-23 20:14:38
23.03.2016 18:14
Lemur80
36

...i były to jeszcze majtki postapo, czyli gaciochy, żadne tam stringi;-)

Ech, chcę obejrzeć coś w stylu Divide, mieć sklepaną machę i narzekać na durną fabułę, ale tylko trochę.

23.03.2016 17:33
Lemur80
36

Cycków Maggie o ile pamiętam nie było nigdy, ani jednego ani drugiego. No ale mogę się mylić, bo jestem w plecy ze 2 sezony.

BTW, coś z tej listy jest warte oglądnięcia?
http://www.dzikabanda.pl/wieksze-kawalki/rankingi/mala-postapokalipsa-czyli-kameralne-filmy-o-zagladzie-ranking

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-23 17:33:54
22.03.2016 11:28
5
Lemur80
36

Nie należy stawiać znaku równości pomiędzy pomysłami w rodzaju zatapianiu łódek z pokładowego wkmu, a akceptacją stref szariatu i muzułmańskiej milicji, wobec której londyńscy mundurowi zdają się bezsilni. Nie ulega jednak wątpliwości, że polityczna poprawność przekroczyła rubikon absurdu totalnego. To nie jest normalne, że część nie-muzułmańskich mieszkańców niektórych dzielnic wielkich europejskich metropolii zdaje się przepraszać, że ogóle żyje. Sami jesteśmy sobie winni, ale mleko się rozlało i śmierdzi od dawna. Chcę przez to powiedzieć, że ignorowanie i cicha akceptacja pełzającego, lub otwartego ekstremizmu jest tak samo sensowne jak nawoływanie do otwartej krucjaty.

22.03.2016 11:05
Lemur80
36

@Matysiak

Tylko pamiętaj, że nie należy tego traktować z dezynwolturą. Problem z tymi "łódeczkami", to nie tylko aspekt humanitarny i ekonomiczny, na pewno zdajesz sobie sprawę, że to także realny problem europejskiego bezpieczeństwa. Aha, wyedytowałeś...

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-22 11:06:24
22.03.2016 10:40
1
Lemur80
36

Skoro Ty masz porządek w głowie, to z całą pewnością wiesz, co wysoko rozwinięta cywilizacja europejska zrobiła sama ze sobą blisko 80 lat temu...

22.03.2016 10:38
-1
odpowiedz
Lemur80
36

Takie trudne słowo, ee...eeeee...empatia?

22.03.2016 10:04
1
Lemur80
36

Owszem, wizja mało ciekawa, ale filmy nie są w tym przypadku profetyczne w żadnym stopniu. W latach '70 IRA przeprowadziła skoordynowany atak bombowy w Belfaście, odpalili jednego dnia ponad 20 bomb. To coś innego niż opisywana przez Ciebie sytuacja, ale jeden z celów w postaci kompletnego paraliżu komunikacyjnego i chaosu wśrod slużb porządkowych zostaw niewątpliwie osiągnięty. Współcześnie tego rodzaju taktyka jeżeli nie jest na porządku dziennym w Iraku, lub Pakistanie, to z całą pewnością nie jest niczym nowym. Pamiętam filmik CCTV, bodajże z Bagdadu, jedna bomba wybucha, ludzie się zbierają i wtedy wybucha druga, obok cysterny z gazem, lub benzyną... Jedyne różnice tkwią we współrzędnych geograficznych i... medialności...

20.03.2016 11:45
2
odpowiedz
Lemur80
36

Sprawdź proszę GOLową definicję ninji.

19.03.2016 09:55
Lemur80
36

Z grami jest na cdp tak średnio, ale mają dość fajny wybór książek, ceny też niegłupie.

15.03.2016 21:35
6
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

Czwórka była IMO najgorszą z całej serii. To miałoby sens z Fordem młodszym o 20 lat i praktycznymi efektami specjalnymi, a nie festiwalem, a właściwie festynem CGI.

To się po prostu nie może udać, Ford nie jest M. Jaggerem i nie robi się z dnia na dzień coraz młodszy. Najlepszy montażysta nie poradzi sobie ze sklejaniem filmu, gdy aktora grającego głównego bohatera będzie musiał zastępować kaskader już przy scenie wysiadania z samochodu, albo zawiązywania butów (bo ubezpieczyciel zakazał Fordowi schylania się ze względu na chory kręgosłup). Litości, trzeba wiedzieć gdy zejść ze sceny.

15.03.2016 21:26
odpowiedz
Lemur80
36

To jest wielkie akwarium w którym pływają jedynie rekiny i małe rybki, zupełnie zjebany ekosystem. Nie wiem jak to się stało, że (o ile mi wiadomo), jeszcze nikt (przez tyle lat!), nie zrobił polowania z kbk AK na jakąś wyjątkową filmową wywłokę.

Lindelof? Sprawdziłem i nie mam nic przeciwko Nashowi Bridgesesowi, fajnie się to oglądało przy obiedzie w latach '90. No ale gdzie Nasz Mościk, a gdzie Łobcy. To chyba raczej nie ten kaliber, to tak jakby PMOSS z Wyborczej zaczął kręcić film na podstawie Niezwyciężonego Lema...

Na koniec wypadałoby napisać coś pozytywnego, więc... ekhem... ostatnio Oglądałem Odyseję Kosmiczną 2010. Ech, początek jest cudny, bardzo esencjonalne sci-fi lat '80. Spacer kosmiczny jako żywo przypomina ten z Grawitacji:-D Niestety końcówka jest tak infantylna, że pożal się Boże. Mam nadzieję, że C. Clarke widział to jednak trochę inaczej...

15.03.2016 17:54
odpowiedz
Lemur80
36

Czyli można przypuszczać, że Prometheus byłby filmem cokolwiek lepszym, gdyby użyto pierwotnego skryptu scenariusza. Scott aż tak się zestarzał, czy poszło o jakieś naciski z góry i jak zwykle o kasę?

A tak a propos jeszcze traileru Shitbusters:
https://www.youtube.com/watch?v=QFcNhrNf6hQ

15.03.2016 00:04
odpowiedz
Lemur80
36

Ktoś zadał sobie trud i czytał oryginalny scenariusz do Prometeusza? Podobno początkowo był dużo lepszy...

09.03.2016 09:27
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

@Lopot

Czym innym jest Shadowrun Chronicles - Boston Lockdown, a czym innym są Shadowruny stworzone przez Harebrained Schemes. Ten pierwszy jest przede wszystkim turówką... multiplayerową, natomiast Shadowruny od HS są dość oldschoolowymi RPGami (także z turowym systemem walki). Oceny na steamie pokazują, że Kroniki są hmm... W każdym razie lepiej brać pierwsze Shadowrun Returns, Dragonfalla, lub Hong-Kong. Kolejność wyboru nie ma znaczenia z fabularnego punktu widzenia, ale lepiej przechodzić te gry chronologicznie. Powód jest prosty, im nowsza gra od tego studia (z tego uniwersum), tym więcej poprawek w stosunku do dokonań wcześniejszych. Dlatego granie np. najpierw w Dragonfalla, a dopiero potem w część pierwszą może okazać się dość bolesnym doświadczeniem. Nie chodzi o poziom trudności, czy skomplikowania, a brak oczywistych rozwiązań. Co nie zmienia faktu, że Shadowrun Returns jest i tak grą co najmniej bardzo dobrą.

O, Soulsy, będę miał okazję sprawdzić po ilu minutach zaliczę pierwszy zgon:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-09 09:30:52
06.03.2016 11:35
odpowiedz
Lemur80
36

@Robert542

Na [ link zafafluniony przez regulamin forum ] card miałem jakieś drobne, nie mogłem doczekać się jakiejś sensownej promocji W2, więc stwierdziłem, że raz kozie śmierć, wlazłem na Dinguina i z pełną świadomością możliwej wtopy totalnej - kupiłem. King.uin jak wiadomo "cieszy się" (nie bez powodu), zupełnym brakiem zaufania, więc wiedziałem jakie mogą być konsekwencje tego zakupu.

Tymczasem eksperyment zakończył się suksesem, gra na razie działa (Director's Cut - Classic Editon), a moje konto Steam jeszcze nie jest zablokowane;-P, ale wstyd mi teraz za taką cebulę...

W każdym razie jest to jedna z opcji, tylko należy pamiętać, że to loteria przypominająca rosyjską ruletkę.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-06 11:41:45
06.03.2016 10:38
Lemur80
36

[291]

Dokładnie, to nawet nie chodzi o to, że oni zawsze byli tym "najweselszym" bandem z całej Wielkiej Czwórki. Anthrax po prostu nie wchodził w skórę Slayera:-) Zginęli w The Walking Dead i postanowili się odegrać?;-))

Ja odczuwam lekki dysonans, bo klip jest brutalny, ale muzyka już niekoniecznie. Może o to chodziło...

EDIT:

[290.1]

O-tototo:-) Wszystko się zgadza, to jest z całą pewnością metal (choć niezbyt wgniatającey w glebę), ale thrash nie za bardzo. To jakby strzelać amunicją .38 Special z rewolweru .357 Magnum. Zależnie od sytuacji można (bo taniej i wygodniej na treningu), tylko właściwie... po co? Nachalny przekaz wbijany do łba łychą od 15-sto tonowej koparki? Nie wiem czy to było konieczne. W każdym razie osiągnęli efekt jaki chcieli, dali zarobić specom od FX, a mrugnięcie okiem na końcu też się liczy.

---

Dwa klipy Karma to Burn które jakoś przegapiłem:

https://www.youtube.com/watch?v=SKsTNSm4st4
https://www.youtube.com/watch?v=De-zrgA3o0g

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-06 10:55:35
06.03.2016 09:22
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lemur80
36

Anthrax chce w swoim nowym klipie (Blood Eagle Wings), być brutalny (wizualnie), jak tylko się da. Sami oceńcie czy ten przekaz ma jakiś głębszy sens:

https://www.youtube.com/watch?v=LuLvfm5yDlw

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-06 09:30:30
05.03.2016 10:03
odpowiedz
Lemur80
36

Fajne to SPP, klip też spoko. Bite the Buffalo jest z innej bajki, ale też dobre:-) Ben Howard także dodany do Spotify'a.

Airbourne, synowie panów z AC/DC?;-) W takie rzeczy się bawimy?:-) No to proszę, Motorhead (czyli REO Speedealer), poczęte na środku pustyni, lub w obozie bimbrowników z południowej Georgii:

https://www.youtube.com/watch?v=5B7ZFopZ-jw&index=7&list=PLA4A7F280CC1CA3AE

Hmm, Primus? Bobra Winony zapodawać nie będę, bo chyba każdy zna. Tak oto prezentował się Incubus na bodajże drugiej EP-ce:

https://www.youtube.com/watch?v=uI8PThlsxgY

Na koniec fragment soundtracku do kultowego (chyba), filmu pt. Wściekłe Pięści Węża. The Andrzejs stawiają filozoficzne pytania tyczące się konsumpcji alkoholu:

https://www.youtube.com/watch?v=CZWOAiguPvI

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-05 10:09:40
05.03.2016 09:40
odpowiedz
Lemur80
36
02.03.2016 20:38
odpowiedz
Lemur80
36

[103]

Ja też cienko widzę, ale chwilunia, a Misery?, a ten film w rodzaju stefanowego The Goonies, a Shawshank? To dobre kino było.

Aha, może dlatego tak to widzę, bo Zielonej Mili akurat nie znoszę.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-02 20:40:29
02.03.2016 20:31
odpowiedz
Lemur80
36

Ostatni raz grałem (zresztą z wypiekami na japie), w Gothica II w okolicy premiery, czyli kawał czasu temu. Nie wiem czy Risen skopiowiał mechaniki ze swoich protoplastów w stosunku 1:1, ale po przegraniu 30-stu paru godzin, odechciało mi się w to grać. Początek był całkiem fajny i dość wciągający. Nie przeszkadzało mi też to, że projektanci ze względu na "drewniany feeling" tej gry, wydali mi się blisko spowinowaceni z Dolphem Lundgrenem. Bańka pękła po pierwszym akcie, nie miałem sił już dalej tego męczyć, ta gra nagle (?) zaczęła reprezentować wszystko co w gatunku a-RPG jest nudne, wtórne i powtarzalne do bólu. Nie wiem czy gothicowa formuła wyczerpała się na dobre, czy na pewnym etapie tworzenia twórcom skończyły się pomysły. Sejwy mam, może wrócę...

02.03.2016 19:46
odpowiedz
Lemur80
36

Jak tam ludziska nowy Wąglik? Po 2 przesłuchaniach For All Kings wydaje mi się płytą...dziwną. Ten longplej IMO dostaje prawdziwego kopa po 4 pierwszych kawałkach i zamiast rozkręcić się na dobre, po prostu się kończy (bo starych kawałków w wykonaniu na żywo chyba nikt nie będzie liczyć jako "gwóźdź programu"). Chciałbym żeby te pierwsze 4 piosenki zaczęły mi się podobać, to znacznie podniosłoby wartość tego albumu:

https://www.youtube.com/watch?v=SP8_CWypjoE

Hetrix, jeszcze raz dzięki za Venomous Concept. Jezusie, jaki to jest piękny rozkurw! W erze, w której wszyscy chcą być szybsi, gęsti i głośniejsi niż pozostali, VC i podobne grindcore'owe kapele wydają się czymś, co bardzo zgrabnie łączy stare z nowym. Nie ma tu ekstremalnej (i nużącej), ściany dźwięku i fikuśnych podziałów, jest za to surowa moc i jakiś nieokreślony, osobliwy rodzaj chwytliwości. To jest to, cholercia:

https://www.youtube.com/watch?v=DHnsfNHGJiA

post wyedytowany przez Lemur80 2016-03-02 19:55:32
02.03.2016 18:47
odpowiedz
Lemur80
36

Niezły odkop:-)

Nie, nie wracam. Stanson ma rację, nie ma sensu psuć sobie wspomnień. Poza tym nie widzę w sensu w odpalaniu 8-śmio bitowych klasyków. A hity z Amigi? Swego czasu kupiłem sobie Chaos Engine na Steama. Ta gra była w swoim czasie audiowizualnym mistrzostwem, powrót nie był bolesny, ale czar prysł. To było najgorsze, w wyidealizowane wspomnienia wkradł się demon 30-letniego doświadczenia w grach i to co najlepsze poszło się kochać. Dlatego nie mam zamiaru grać w The Goonies, Misję, Freda, Lotusa, Gods, Hired Guns, Z, Gunship 2000, czy jakiegokolwiek innego klasyka z lat '80, lub połowy '90.

Właściwie jedyną starszą grą do której zamierzam powrócić jest zmodowane Jagged Alliance 2. Podejrzewam, że wszystkie inne zostałyby zbyt brutalnie skonfrontowane z dniem dzisiejszym, dlatego chrzanię, nie wracam:-)

29.02.2016 21:18
odpowiedz
Lemur80
36

Jak klasyki jazzowe, to mógł być to polski Skalpel:
https://www.youtube.com/watch?v=cYyHO4sk_Aw

...albo Dj Krush:
https://www.youtube.com/watch?v=JCCRI1Kf6Bk

...albo jakikolwiek inny artysta parający się szeroko pojętym turntablismem.

28.02.2016 21:53
odpowiedz
Lemur80
36

...natomiast zrecznościowe walki żyją w Klasztorze Szaolin;-)

EDIT:

Wygląda obiecująco, miejmy nadziedzieję, że studio Whalenought czegoś się nauczyło i utemperowało, oszlifowało tą swoją hardcore'ową i chyba trochę obsesyjną staroszkolność.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-28 22:00:51
27.02.2016 12:06
odpowiedz
Lemur80
36

Bardzo dziękuję!:-)

Kurdę, w konkursach uczestniczyłem od wielkiego dzwonu, więc nie dziwota, że nigdy nic nie wygrałem. Aż tu nagle "bam!", wygrana albumu z artworkami do XCOMa 2 i chwilę po tym "bum!", nagroda wiedźmińska leci między innymi także do mnie. Może redakcja chce, żebym dzięki tym nagrodom w końcu się zamknął?;-))

Zyr ma wiele racji pisząc o tym jak to może się odbywać. Wysłałem maila o 19:11, a i tak byłem przekonany, że jest już pozamiatane. Ci którzy wysłali maila przede mną, Ar2Di2 i Topolasem, prawdopodobnie nie zaznaczyli na swoim profilu opcji dotyczącej konkursów i dało to szanę następnym.

Oczywiście można dyskutować czy należy nagradzać czytelników za szybkość reakcji, wszak jest to ten sam poziom umiejętności, co napisanie w wątku podpiętym pod nową grę: "pierwszy!!!oneone". Wiadomo, konkursy są różne i nie mi to oceniać, ale jestem zdania, że sprawiedliwiej już byłoby zwycięzców wylosować. No ale czepiać się nie będę, bo w końcu jestem w gronie wygranych, a losowość nigdy mi nie sprzyjała:-) W każdym razie ten gest z ostatnią nagrodą (która poszła dla claudespeed18), byl zacny.

Gratulacje dla pozostałych zwycięzców i powodzenia w przyszłych konkursach dla wszystkich (tak, wszystkich:-)), uczestników!

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-27 12:07:15
23.02.2016 19:44
odpowiedz
Lemur80
36

Taką oto fotę sieknąłem, sekcja ufola dzięki nowej ufopedii;-) Sorry za jakość, kitowy obiektyw ma problemy z front/back focusem.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-23 19:45:31
21.02.2016 20:26
odpowiedz
Lemur80
36

To prawda, instalacja LW jest po prostu banalna. To naprawdę arcy-łatwe, schody mogą (ale podkreślam, przy odrobinie szczęścia nie muszą), zacząć się podczas samej rozgrywki. Drobne problemy pojawiają się często, ale te większe (jak wysypywanie podczas cut-scenek i encounterów z UFO, czy "spawnowanie" drużyny na drzewach) są już na tyle problematyczne, że mogą skutecznie wywołać furię, albo w najlepszym wypadku posłać immersję w diabły.

Jeżeli instalujecie coś więcej niż LW, to koniecznie należy sprawdzić kompatybilność. Przy odrobinie szczęścia możecie nie napotkać żadnych z wymienionych przeze problemów. Wiem, bo naczytałem się na forach:-) Zawsze jest tak że jednym gra śmiga, a innym pełza jak Tarpan pod górkę (nie wnikam już czy dzieje się tak między innymi z winy samego gracza).

Ziemas, trzeba przyznać, że dla "nowego" gracza instalacja EW od razu z LW, może być bardzo zachęcającym rozwiązaniem, rozumiem to:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-21 20:31:23
21.02.2016 19:50
odpowiedz
Lemur80
36

Oczywiście, można tak na to spojrzeć. EW czyni rozgrywkę pełniejszą, taką jaka właściwie powinna być na początku. Tylko gracze są różni, Long War działa z tego co wiem tylko z EW i owszem, wprowadza następną partię zmian, wbogaca XCOMa, ale też dość znacznie podnosi poziom trudności. Mimo wielu uproszczeń w stosunku do pierwowzoru, podejrzewam, że dodatek w połączeniu z LW może być dla nowego gracza mimo wszystko zbyt przytłaczający i zbyt trudny.

Nie wiem więc jaki miałoby sens granie najpierw w EW, a potem jeszcze raz w EW z Long Warem. Wychodzę z założenia, że lepiej sobie na początku zagrać w tą "betę" (czyli podstawkę) i zaznajomić się z mechanikami, a dopiero potem odpalić EW z LW i cieszyć się wszystkimi nowościami mając już jako taką wyrobioną strategię na sukces. Powód jest jeszcze jeden, dzieło Firaxis jest technologicznym babolem, a LW (przynajmniej w moim przypadku) dokłada swoje, czyniąc obcowanie z XCOMem przeżyciem chwilami makabrycznym. Konkretnie chodzi mi o zbugowaną matematykę podczas walki (obliczanie szansy na trafienie rodem z kosmosu), spore problemy podczas walk lotnicznych (czyli ustawiczne wywalanie do pulpitu) i tego rodzaju kwiatki... Nie oznacza to, że musisz mieć te same problemy, ale jeżeli Ci się przydarzą, to chyba lepiej znać grę w wersji "lajt" i z mniejszą liczbą potencjalnych błędów, niż już na starcie bawić się edycją plików konfiguracyjnych. O poziomie trudności już wspominałem...

Jeżeli zamierzałbyś grać w XCOMa, ale nie chciałbyś instalować żadnych modów, w tym tego najważniejszego, czyli LW, to doradzałbym granie od początku z EW i tyle. No ale mówimy tu o innym przypadku, stąd taka argumentacja. Może być oczywiście tak, że podstawka Cię na tyle znuży, że po jej ukończeniu nie będzie Ci się chciało wracać do EW i LW przed długo czas. Takie ryzyko należy wkalkulować w zaproponową przeze mnie opcję:-)

Pytałeś o poradę, ja wyraziłem swoje zdanie z którym nie musisz się zgadzać. Decyzja należy do Ciebie.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-21 19:59:35
21.02.2016 14:14
Lemur80
36
8.0

Jestem zdania, że najpierw należałoby przejść grę na podstawce (bez EW i LW), ewentualnie dodając do tego jakieś pośrednie mody. Dopiero potem zainstalować LW do EW, cieszyć się zmianami i wkurzać toną baboli.

Ja mam na liczniku 250h przegrane z LW i mam świadomość, że dobrze zrobiłem grając najpierw w wanilię (ok. 35h), a dopiero potem w dodatek z tym modem. Odbiór poziomu trudności i zmian w mechanice jest sprawą wybitnie indywidualną, więc na pewno znajdą się tacy, którzy od razu popłynęli na "głęboką wodę" i nie mieli problemów z ogarnięciem tego wszystkiego (kończąc grę po 40h).

Ocena w tej kwestii będzie więc zawsze indywidualna i subiektywna, ale IMO jest wiele powodów by zacząć przygodę z XCOMem w opisanej przeze mnie kolejności.

18.02.2016 22:10
odpowiedz
Lemur80
36

Album jest genialny, jakość wydania dorównuje książkom od Taschen. Jeszcze raz bardzo dziękuję, wygrana zajęła honorowe miejsce obok Beksińskiego i Gigera:-)

18.02.2016 22:02
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

Przepraszam Cię Longwriter, miałem zły dzień. Widocznie jestem bardziej pierdolnięty niż myślałem. Jestem czasami jak baran po lobotomii, a nie małpa. Zawsze tak reaguję gdy się spóźniam na gwiazdkę;-).

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-18 22:17:20
18.02.2016 21:15
odpowiedz
3 odpowiedzi
Lemur80
36

[17.1]

O, longwriterowy hihiszek. Mikroskopijny, nie zauważyłem. Wiesz, jest taka zasada, że jak prosisz ludzi o pomoc, to traktujesz ich poważnie. W przeciwnym wypadku sam wypierdalasz na szczaw. A jak masz za krótkie nóżki, to ktoś Ci uprzejmie w tym koniec końców pomoże.

Może następnym razem zamiast zakładać temat na forum, zapytaj się kolegów. Oni Ci odpowiedzą, dogłębnie.

18.02.2016 20:32
odpowiedz
Lemur80
36

Mi to ryba, ale z dyskusji na tym forum wiem, że dla niektórych takie rozgraniczenie może być istotne (chociażby dlatego że jest ono logiczne). Skoro jednak odpowiadam tu za siebie, to nie mogę napisać, że nie będę spał po nocach ze względu na brak możliwości takiego wyboru.

18.02.2016 20:15
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

Prócz strategii turowych/taktycznych turówek są jeszcze np. taktyczne gry z aktywną pauzą (starsze UFO, Brygada E-5, 7,62, JA: BiA). Niektórym nie odpowiada wrzucanie tych gier do jednego wora z taktycznymi turówkami ze względu na odmienną mechanikę walk (a do RTSów nie pasują tym bardziej). Można to rozgraniczyć tagami, ale nie wiem czy to wystarczy.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-18 20:16:18
17.02.2016 23:10
Lemur80
36

Nie mogłem się powstrzymać, muszę zapytać. Czego oczekujesz od kapeli, która od mniej więcej 15 lat gra z grubsza to samo? Istnieje coś takiego jak YT, Soundcloud, Spotify, a w niektórych sklepach są nawet odsłuchy przy stoiskach...

17.02.2016 23:00
odpowiedz
Lemur80
36

@Usiek

Wiesz, że w tym wątku za coś takiego przyjdzie do Ciebie rododendron i Cię zje?:-)

Chodzi Ci tylko o polskie? Nie wiem, może jakieś Schizmy wydawały pojedyncze kawałki tego rodzaju, ale generalnie nie kojarzę nic co byłoby połączeniem metalcore'a i rapu.

Z polskich rzeczy tykających crossovera ostatnio najbardziej podobał mi się nowy Flapjack:

https://www.youtube.com/watch?v=FSl6J5Rq4x4

Chłopaki nie wydziwiają, formuła thrashującego rapcore'a nadal świetnie się sprawdza, kawałek mistrz. Tylko uwaga nie cała płyta Keep Your Heads Down jest utrzymana w tym klimacie.

Z rzeczy bardziej "klasycznych" możesz spróbować Vienio vs Way Side Crew. Ta, to nie pomyłka, chodzi o Vienia z Molesty. Brzmienie mają fajne, soczyste, odwołania do Madballa z okresu Look My Way to najwyższa forma pochwały. Mi to jednak nie siada, może z innym wokalem jest lepiej. W każdym razie posłuchać nie zaszkodzi:

https://www.youtube.com/watch?v=e7iyyBazPOA

Aha, byłbym zapomniał. Liroy przecierał szlaki, ale Dynamind na pewno należy do godnych wspomnienia pionierów rapcore'a w Polsce:

https://www.youtube.com/watch?v=8RRwy5aWON8

Ktoś jeszcze pamięta katowane na TVP w godzinach obiadowych hiciorskie Latino?:-):

https://www.youtube.com/watch?v=giUWKTaywEM

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-17 23:05:44
17.02.2016 22:35
-3
odpowiedz
Lemur80
36

Carl Orff, ambitnie:-)

Hm, to ja wypalę z Alizee:-) Wielkiej kariery dziewczyna chyba nie zrobiła. Nie wiem czy umieszczenie jej w tym wątku jest krzywdzące, czy nie. Wiem że warto się na nią pogapić:

https://www.youtube.com/watch?v=dDwKPGUIVME
https://www.youtube.com/watch?v=Q6omsDyFNlk

---

Ktoś kojarzy Snap! poza tymi dwoma, trzema kawałkami z początku lat '90? Nie? To znaczy że pasuje:

https://www.youtube.com/watch?v=DSQa157yfN0

---

Edwyn Collins, owszem jego muzyka była nagradzana i znalazła się na paru OST, ale czy ktoś z Was pokusił się o przesłuchanie całej jego płyty? Ja znam tylko to i ta godna potępienia ignorancja straszliwie zatruwa moją egzystencję:

https://www.youtube.com/watch?v=Ah5iepUs_t0

---

Hetfielda kojarzyta? A Green Jelly? ("joł! łulfejs, ajm jor łorst najtmar!"):

https://www.youtube.com/watch?v=Gtffv9bpB-U

Sorka jak coś się powtarza.

PS. Dzięki za Baker Street Rafferty'ego, co za melodia! W życiu bym tego nie znalazł.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-17 22:38:34
17.02.2016 21:35
Lemur80
36

Ej, to jest dobre! Nie chodzi o klip, bo do metalu zawsze będzie pasować mniej lub bardziej zryte kino vintage (nawet Pan Samochodzik). Ja tu słyszę naprawdę zacne riffy, przypomina mi to takie bardziej przystępne Eyehategod. Dodane do tego złodziejskiego Spotify'a:-)

---

Ktoś przesłuchał nowego Pronga? Jak wrażenia? Ja miałem bardzo pozytywne podejście do X - No Absolutes. No ale po pierwszym przesłuchaniu całości niestety jakoś nie zażarło:

http://www.juno.co.uk/products/prong-x-no-absolutes/600671-01/

17.02.2016 21:15
odpowiedz
Lemur80
36

Mogło tak być, nie pamiętam, dawno się tam nie logowałem. No a jest jeszcze opcja logowania przez FB, więc już mi się nie chce kombinować. Tym bardziej, że dostałem komunikat o wysłaniu linka do zresetowania hasła, ale na skrzynce ani widu, ani słychu (folder ze spamem też sprawdziłem). Wysłałem im ticketa, zobaczymy co odpiszą, dzięki.

17.02.2016 20:55
odpowiedz
Lemur80
36

Gratuluję trzeciej gwiazdki!

Bardzo sympatyczne to Bullyrag:-) Pierwsze skojarzenie? Takie lajtowe Skindred:-)

Ech, potwierdza się u mnie prosty schemat: człowiek lubi to co już zna. Fakt, nie pamiętam żebym ich kiedykolwiek przesłuchiwał, ale kojarzyłem gdzie dzwony biją i to już wystarczyło.

W podobnym, crossoverowym, rock-rapowym stylu utrzymane jest "słynne" OST do filmu Judgement Night, oraz nieco mniej znana płyta pt. Loud Rocks. Prosty patent, do artystów hip-hopowych dobijają artyści grający na gitarach (bo tekst "grający cięższą muzykę" nie przejdzie mi przez klawiaturę:-))). Wygląda to tak:

- Incubus & Big Pun (Still Not A Player):
https://www.youtube.com/watch?v=3Qm-TRKpgRw

- Wu-Tang Clan & R.A.T.M (Wu-Tang Clan Ain't Nothing Ta Fuck Wit).:
https://www.youtube.com/watch?v=qGb1LXqmQuQ

[NajPhil, tak, ja wiem, że Ty znasz:-)]

---

Większość z Was pewnie mniej lub bardziej kojarzy płockie Lao Che. Ich poprzednia kapela - Koli, wydaje się być jednak nieco zapomniana.

Lao Che nagrywało drzewiej albumy tematyczne, panowie stawiali w swoich muzycznych opowieściach raz na wątki słowiańskie, a innym razem nie bali się tknąć jakże bolesnej i dramatycznej historii najnowszej. Płyta Koli pt Szemrany też jest takim wehikułem czasu. Z jednej strony jest to opowieść o dzieciństwie, z drugiej to fascynacja dwudziestoleciem międzywojennym, oraz specyficznym urokiem i folklorem Warszawy tamtych lat.

Każdy kto oczekuje klimatu Szwagierkolaski, Grzesiuka, czy chociażby Hańby! srodze się zawiedzie. Muzyczne nawiązania do rzeczy takich jak Orkiestra z Chmielnej da się pewnie na tej płycie znaleźć, ale ograniczają się one do "podrabianej" gwary i... sampli. Tak, sampli, bo konwencja jest tu... hip-hopowa. Oczywiście prażanin z dziada pradziada popuka się słysząc coś takiego w głowę, a fan WWO z pogardą strzyknie juchą. Koli było eksperymentem i tak należy je oceniać, nie jest to płyta ani wybujale dojrzała, ani stricte rapowa, ani tym bardziej folkowa. Najbezpieczniej byłoby nazwać to hm... eksperymentalnym trip-hopem (?), nikt za taką szufladkę nie wyjedzie z kosą:-D

https://www.youtube.com/watch?v=zEngZRG_l5g
https://www.youtube.com/watch?v=aV5-Z6K0CLc
https://www.youtube.com/watch?v=e7jngce0OhA

Moja ostatnia propozycja na dziś to Electric Rudeboyz. Nigdy nie przepadałem za warszawskim folklorem muzycznym, ale "ziomalstwa" w polskim wydaniu wręcz nie znoszę. Nawijka o ławce, blancie, browarze i ciężkim życiu nie jest dla mnie. ER wpisuje się w klimat polskich blokowisk, ale słuchając Kolejnego Kroku nigdy nie czułem specjalnej "żeny":-). W każdym razie wolę na imprezie to, niż pieprzone Weekend. Ot, niezobowiązująca, energetyczna i imprezowa fuzja d'n'b i electro:

https://www.youtube.com/watch?v=unDzzx396ws
https://www.youtube.com/watch?v=Gzx5zK_dB1w

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-17 21:18:42
17.02.2016 19:10
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

Może mi ktoś powiedzieć jak to jest z Bundle Stars i adresami mailowymi? Można było mieć tam jeden adres mailowy do logowania, a drugi, inny do newslettera?

EDIT: Od dwóch dni nie mogę się tam zalogować.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-17 19:25:46
15.02.2016 20:53
3
odpowiedz
Lemur80
36

15.02.2016 20:40
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

Może by tak wkleić pod każdą recenzją taką formułkę?

Przed przeczytaniem recenzji zapoznaj się z jej definicją na wikipedii, bądź skonsultuj się z jej autorem lub okulistą, gdyż każda recenzja niewłaściwie (nie)przeczytana zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

Uniknęlibyśmy krost, nadkwasoty, wrzodów i zawałów serca.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-15 20:47:19
15.02.2016 18:08
odpowiedz
Lemur80
36

@boojan27

Dzięki, bez fałszywej kurtuazji napiszę, że byłem prawie pewien, że nagroda pójdzie do Ciebie, albo do Ahaswera. Mam lekki zonk, ale jakby na to nie patrzeć - pozytywny:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-15 18:10:14
15.02.2016 17:48
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

@Verminus

Yyy... poważnie? Pierwszy raz w życiu coś wygrałem. Hehe, super, bardzo dziękuję!:-) Właśnie zaktualizowałem dane i zaznaczyłem co trzeba. Nie sądziłem, że wygram (i że w ogóle byłem brany pod uwagę), więc dane miałem kompletnie z czapy, teraz są ok. Lipa będzie jak album pójdzie do Gromosłowa Czempińskiego (rocznik '93), zamieszkałego w Wólce Mniejszej;-)

Zaś sam wątek... czy tylko mi się wydaje, że szersze wypowiedzi pochodziły od graczy nieco starszych starzem? Wygląda to trochę tak, jakby młodsi mieli to wszystko w "de"...

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-15 18:00:02
13.02.2016 13:26
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

@boojan27

Zależy jak bardzo wiekowa jest gra o której mówimy. Ja staram się omijać gry z Amigi, bo nie chcę przez nostalfagię psuć wyidealizowanych wspomnień:-)

Jakiś czas temu wróciłem do 7.62 (taktyczna gra z aktywną pauzą) i mało co wścieklizny nie dostałem. Walka z samym sobą, technicznymi babolami i nieprzystępnością tego tytułu była trudniejsza niż gameplay jako taki. W końcu przeszedłem ją po kilkudziesiąciu godzinach, no ale mówimy tu o grze z roku 2007, a nie 1994,

13.02.2016 12:57
Lemur80
36

Dziad:-D

13.02.2016 12:51
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

@Verminus [6.1]

Pytanie kto dyktuje warunki? Nie znam się ani ekonomii rynku gier, ale popyt jest determinowany między innymi przez preferencje klientów. Można wejść na dowolne forum poświęcone między innymi strategiom i jest prawie pewne, że znajdzie się tam stadko burczących i jęczących fanów taktycznych turówek (w tym np. mnie:-)). Narzekanie sprowadza się do jednego: "chcemy wreszcie porządnej gry w tym gatunku!". Kto tak burczy? Czy to tylko stare dziady, czy do tego grona dołączają też młodsi gracze? Tego nie wiem, teoretycznie powinno być tak, że zawsze będą miłośnicy ping-ponga i zawsze będą miłośnicy warcab i szachów (nie ubliżając ani jednym, ani drugim). W czym jest więc problem, czy dla develeperów taka malutka (?) nisza to zbyt duże wyzwanie i ryzyko, czy problem stanowią sami gracze, głosując portfelem na "nie"? Być może sęk tkwi w kulejącej komunikacji producent/gracz i strategiach finansowych, które biorą pod uwagę aktualne trendy i nic poza tym...

W sumie przykład XCOMa 2 jest dość kuriozalny. Ta gra pachnie ciężarówką wypełnieną po dach dolarami. Taktyczna turówka z wątkiem ekonomicznym z segmentu AAA i to jeszcze odnosząca sukces finansowy? Kto by pomyślał, sam nie wiem czy zadziałał tu dobry marketing i nośny temat, efektownie wyglądająca rozgrywka, czy echa dawnego kultu. Dziwne to jest, ale wygląda na to, że idąc na kompromisy da się zrobić niby niszową grę, która zadowoli sporą grupę współczesnych graczy. Zdziwiłbym się jednak gdybyśmy za jakiś czas mieli tego podgatunku tak samo dość jak aktualnie sandboxowych survivali MMO z zombie.

Pytanie w pierwszym poście nie było skierowane do mnie, bo jestem starym dziadem, ale mimo wszystko dorzucę swoje. Pierwszego XCOMa nadal męczę (z modem Long War) i zależnie od nastroju oceniłbym tą grę od 7,5, do 8,5 punktów (w skali 10-cio stopniowej). Stereotypowo (bo dziad:--)), brak mi w tej grze mnóstwa rzeczy, a ilość irytujących rozwiązań jest chwilami przytłaczająca. Mimo to bawię się dobrze, rozgrywka jest zbyt satysfakcjonująca by stawiać na tym remake'u krzyżyk. Mnie pojęcie "kultowości" interesuje niewiele, ważniejsze jest to czym charakteryzowała się dana marka kiedyś i czy ten charakter, oraz jakość ma odzwierciedlenie we współczesnej odsłonie. Jeżeli jakość mechaniki i trzon rozgrywki jest miodny, to gra może się dla mnie odwoływać do wszystkiego i do...niczego:-) Hype jest mniej istotny, ważniejsze są założenia i rozwiązania z powodu których gra odniosła sukces kiedyś i ewentualnie dziś...

EDIT:

@boojan27

W sumie nie dziwota, gadać o uproszczeniach XCOMa zawsze można, ale nie wiem czy sam bym się dziś nie odbił od pierwszego UFO:-)

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-13 13:07:36
12.02.2016 18:11
odpowiedz
Lemur80
36

Na nowej płycie Sourvein gościnnie pojawić się mają: Blythe (L.o.G.), bębniarz i basista z C.O.C., oraz aktualni, oraz byli członkowie Amebix, Weedeater, czy Iron Monkey.

Właśnie wymyśliłem nowy podgatunek - sea-sludge:-) Ocypuss tak właśnie dla mnie brzmi:

https://www.youtube.com/watch?v=lS0tbWx2wJ4

11.02.2016 18:20
odpowiedz
Lemur80
36

Piosenka Amir of the Desert zespołu Komórka na Wungiel uwypukla odrzucenie okcydentalizacji i reformizu przez kulturę islamską, a sugestywny teledysk podkreśla wizję zmierzchu zachodniej cywilacji:

https://vimeo.com/45419520

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-11 18:25:24
10.02.2016 01:20
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Lemur80
36

Gość w sumie (czasem) dobrze gada, ale z tym tekstem o "wizji artystycznej", to chyba lekko przegiął. To będzie zwykła, oldschoolowa jebanka, można więc mówić co najwyżej o rzemiośle programistycznym i tyle.

Odważny to był Monty Python, albo z nieco innej parafii Bill Hicks, DC jedzie na zmęczeniu polityczną poprawnością. Dzięki poruszaniu "głośnych" tematów mają darmowy marketing. Propsy przynajmniej za przyznanie się do ewentualnych wątpliwości w przypadku tworzenia takiej gry w kraju o dużo większym stężeniu radykalnych muzułmanów na km kwadratowy niż ma to miejsce w Polsce.

Dobry smak nie zależy ani od długości brody, ani od tego czy bardziej człowiek jara się Mardukiem, Amon Amarth, czy z jakiegoś dziwnego powodu Obłędem. Nie trzeba być pieprzonym melomanem, żeby obczaić co jest git, a co nie jest. Podobnie jest z tworzeniem, za taki temat można zabrać się albo dobrze, albo...tanio (nie, nie chodzi o budżet).

Kontrowersje? Drodzi GOLowicze, jakie kurna kontrowersje? Kontrowersyjna to by była gra o ataku na Bataclan i taplaniu się we krwi ludzi, którzy przyszli na koncert EoDM. Kontrowersyjne byłoby też odwrócenie percepcji polegające na wcieleniu się w Ahmeda podkładającego ajdiki i rzucającego w marines świeżo wydymanymi kozami (stereotypy, bo tak). A to? Takie spojrzenie jest bliskie naszemu kręgowi kulturowemu, to jest wyraźny wróg którego należy zniszczyć. Trudno się z tym nie zgodzić, kij daesh w oko, a Hellfire w drugie.

Sęk tkwi w prostactwie IS Defense, gra może być mała, tania i prosta i nawet ultra-jajcarska, ale nie musi być prostacka i prymitywna. Więc nie, to nie jest kontrowersyjne, to jest tylko średnio-denne i z całą pewnością tanie jak klapki Kubota.

No i żeby było jasne, to nie jest hejt, to jest wyrażenie szczerej opinii. CEO DC zrobił to samo w wywiadzie, więc IMHO szary GOLowicz też ma do tego prawo, nie?:-) Tym bardziej, że nie ważne jak mówią, byle głośno i po nazwisku, prawda?

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-10 01:34:26
09.02.2016 22:11
odpowiedz
Lemur80
36
0.0

Brak treści w poście.

09.02.2016 20:42
-2
odpowiedz
Lemur80
36

To nie jest kontrowersyjne, to wieje gliwickim sandałem i wielblądzim łajnem. Ich pomysł na hajs jest na poziomie "życiowej filozofii" co lepszych pojebów goszczących u Jerry'ego Springera. Wiadomo, pieniądz nie śmierdzi...

Jak nie będzie w DLC-kach Ewy Drzyzgi jako komentatorki i Józefa "Ognia" Kurasia rozpierniczającego bataliony UB-cji z pepeszy, to nie bierę.

https://www.youtube.com/watch?v=XcQdJyo1B-8

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-09 20:50:53
02.02.2016 22:23
odpowiedz
Lemur80
36

††† (Crosses) to projekt wokalisty Deftones - Chino Moreno. Muzyka oscyluje gdzieś wokół dream-popu, witch house'u i IMO nostalgią za syntezatorowymi przebojami z lat 80'. Krzyżom bliżej jest do innego projektu Chino - Team Sleep, zdecydowanie mniej tu agresji i darcia japy niż w jego macierzystej kapeli.

https://www.youtube.com/watch?v=zuQV3sDW2YE
https://www.youtube.com/watch?v=V5nZAkJJPkI

post wyedytowany przez Lemur80 2016-02-02 22:24:05
31.01.2016 14:45
odpowiedz
Lemur80
36

Tfu, Deathspank to bardziej psychobilly niż surf rock, nie wiem co mi się uroiło, my bad.

31.01.2016 14:35
2
odpowiedz
Lemur80
36

Dołączę się do pozytywnych komentarzy. Ta gra ma spory potencjał do materiałów rodzaju Liczę na Glicze, albo Gry z Kosza. Ten super-poważny ton opowieści idealnie współgra z następującymi cechami tej gry:

- sowa dzielącą obowiązki gdzieś pomiędzy rolą samolotu szpiegowskiego U2, a bombowca strategicznego B-52.
- dzikie zwierzęta programowane jak japońskie roboty domowe.
- językowe "urka-burka" przypominające najlepsze bon moty mistrza Yody.
- walka dzidą kojarząca się z teleturniejowymi starciami na wielkie gumowe "młoty".
- reakcje przeciwników na trafienia dzidzią porównać można jedynie do konwulsji fanów muzyki Dr. Yry podczas koncertu zespołu TPN-25.

Aż się prosi by bohaterem tego Far Cry'a ponownie został Rex "Power" Colt. Połączenie Prehistoryka, filmu RRRrrrr!!!, oraz krwawej wersji Flinstone'ów mogłoby wyjść tej grze tylko na dobre. Tymczasem Daleki Płacz: Prymityw, przypomina mi starą grę z Amigi pt. Agony. Tam też latało się sową. Tam to miało sens, tu nie i na sowie i tytule podobieństwa się kończą. Zostaje sama agonia, szkoda że nie tak do końca ze śmiechu.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-01-31 14:37:06
31.01.2016 09:59
odpowiedz
Lemur80
36

Wspomnienie o Drunken Whaler zainspirowało mnie do zapodania czegoś z zupełnie innej beczki śledzi.

OST z bardzo udanego h'n's pt. Deathspank, jest widocznie tak dobre, że o ile się nie mylę pojawia się ono jako podkład w materiałach tv.gry. Trudno sprecyzować czym tak naprawdę jest ta muzyka, na pewno słychać tam trochę surf-rocka i na pewno echa spaghetti westernów. Trudno mi napisać coś więcej. Mimo, że ten soundtrack świetnie broni się sam, to polecam w Deathspanka zagrać, jest wtedy szansa, że ta muzyka pozostanie z graczem na dłużej. Warto.

https://www.youtube.com/watch?v=n-sNeUAvTNs

Od dziwnego skojarzenia, do już kompletnie pogiętego skojarzenia. Skoro pojawiło mi się we łbie hasło "surf-rock", to do bańki automatycznie wskoczyła... Heroina i Twoje Żyły:-D Kużwa, trudno o gorszą nazwę dla kapeli, równie dobrze można by się nazwać Azbest i Twoje Płuca, albo Sidła i Niedźwiedzia Łapa. Nevermind, Heroin and Your Veins to właściwie jednoosobowy projekt, który cholernie trudno w jakikolwiek sposób zaklasyfikować. Niektórzy twierdzą, że to post-rock, inni, że mocno tam słychać surf rocka właśnie, a jeszcze inni powiadają, że najbliżej tej muzyce jest do jazzu-noir. Gatunek pokręcony, ale muzyka raczej prosta, choć ze względu na generowaną ilość smolistej atmosfery na pewno nie na każde ucho:

https://www.youtube.com/watch?v=ydbriDoYyKI
https://www.youtube.com/watch?v=zsE6ksls-3g&index=22&list=PLA85D9A4FF0D2B006
https://www.youtube.com/watch?v=juSQDUEtMBY

post wyedytowany przez Lemur80 2016-01-31 10:01:44
31.01.2016 09:18
1
odpowiedz
Lemur80
36

Mój parapetowy rododendron złapał chyba jakąś zmutowaną wersję wirusa, jaką zaraziła się pelergonia NajPhila. Pod wpływem niedawnych postów wspomniany rododendron nałożył biało-czarny make-up, pieszczochy, a w kiści trzyma łańcuch rowerowy. Pokrzykuje na sąsiadów, a na dźwięk pobliskich dzwonów kościelnych obsikuje mi szybę toksyną botulinową i mruczy o spaleniu czegoś do fundamentów. Na urodziny zażądał trzy czarne koty, jakiś nóż obrzędowy z RockMetalShop za dwie stówy i biografię Varga Vikernesa. Rododo przejął też moje konto na Spotify'u i ciągle grozi mi śmiercią za Mastodona na "niby-metalowej" playliście.

Nie dodam więc tu żadnych nowości, muszę się barykadować. Mam jednak nadzieję, że dożyję koncertu Karma to Burn, to doprawdy zajebista wiadomość:

https://www.youtube.com/watch?v=r2bfNAXyYiQ

31.01.2016 08:50
odpowiedz
Lemur80
36

Sporek, za 1,5 k kupisz dobrą kamerkę sportową, Za tą samą cenę przyzwoitego "handycama" już raczej nie. Podobnie jest z aparatem cyfrowym, za tą kwotę możesz nabyć co najwyżej lustrzankę z najniższej półki (nie wliczając w to ceny sensownego obiektywu). W grę wchodzą też bezlusterkowce, ale w tej cenie też nie będziesz miał wielkiego wyboru.

Tak więc jedynym pewniakiem są wspomniane sportowe camy (Sony lub GoPro), wątpię jednak byś chciał filmować rodzinne spotkania non-stop "rybim okiem". No chyba, że Twoja rodzina na czyiś urodzinach ma w zwyczaju wysadzać tort przy pomocy C-4, albo krewniak jeździ po pokoju na motocrossie. Bez obrazy, na pewno wiesz o co mi biega;-). No dobra, kamerki sportowe nadają się do filmowania rzeczy dynamicznych.

Tak więc jesteś w kropce (?), bo chyba nie ma sensu kupować byle czego? Doradziłbym Ci bardziej sprecyzować swoje oczekiwania. Najlepiej żebyś obejrzał co najmniej kilkadziesiąt (tak przynajmniej tyle!), filmików na YT i przeczytał mniej więcej tyle samo recenzji (no, chociaż ich podsumowań). Wtedy powinieneś mieć na tyle wyklarowane oczekiwania, że szukać będzie o wiele łatwiej. IMHO powinieneś zawęzić sobie na początku wybór do konkretnego rodzaju sprzętu, potem i tak możesz zmienić zdanie z 50 razy.

PS. Coś mi się zakołatało we łbie, no i faktycznie, my już kiedyś rozmawiali:-) Mniej więcej o tym samym...

post wyedytowany przez Lemur80 2016-01-31 08:54:48
30.01.2016 13:21
Lemur80
36

Tak naprawdę to jest wariacja na temat XIX-wiecznego Pijanego Żeglarza:

https://en.wikipedia.org/wiki/Drunken_Sailor

Fakt, kawałek jest mega i świetnie uzupełnia klimat tego uniwersum.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-01-30 13:22:44
30.01.2016 09:16
odpowiedz
Lemur80
36

No to ja... ten tego, przypomnę kawałek, który swego czasu męczyła chyba każda stacja tv:

https://www.youtube.com/watch?v=AgyfzTSi6dg

Zwykle na hasło "hit" moje mitochondria zaczynają wydzielać stężony kwas fosforowy, tym razem było inaczej. What Else is There? początkowo nie wywołało u mnie głębokiej euforii, ale po paru przesłuchaniach hasło "to nie jest takie głupie", zostało zastąpione przez "ej, to jest całkiem zajebiste".

W sumie do dziś nie za bardzo wiem, co spowodowało takie powodzenie tego kawałka. Owszem, norweskim purchawkom (wszak mowa o Röyksopp), udało połączyć w zgrabną całość chwytliwy, niby trip-hopowy, niby taneczny beat i łatwo wpadające w ucho dźwięki gitary ("miękkiej", spokojnie:-)) z mrocznym, trochę niepokojącym tłem i raczej niecodzienną kobiecą wokalizą. Może za sukcesem (swego czasu numer jeden na British Dance Chart) tej piosenki stoi też zjawiskowa Karin Dreijer Andersson, a może nieco apokaliptyczny klip, wyjęty wprost ze snu, który koszmarem raczej nie był, ale do najprzyjemniejszych też nie należał. Spełniony komercyjny potencjał, a treść i forma jak z eleganckiej, ale jednak piwnicy? Można?:-)

Nie pamiętam czy zapodawałem tu DJ Muggsa, najwyżej zrobię reposta. Muggs znany jest przede jako gość odpowiedzialny za charakterystyczne brzmienie Cypress Hill (a także dwóch pierwszych płyt House Pain). Bardzo lubię organiczne brzmienie w hip-hopie, a jeszcze bardziej zadymione jazzowe sample, dźwięki pozytywek i nawiedzone chóry wycięte z czeluści nie wiadomo jakich zakurzonych muzycznych archiwialów. Czekałem na jego solową płytę i nie zawiodłem się, choć efekt nie był zaskakujący. Jazzowe sample zostały zastąpione przez elektroniczne glitche, a rapowanie o zabijaniu ludzi i ziole zastąpił uwodzicielski głos Amy Trujillo. W sumie to nic nowego, stylistycznie gęstej atmosferze Dust blisko jest do Cocteau Twins, a jeszcze bardziej do Portishead i "gitarowego odlotu" z Black Steel Tricky'ego. Płyta zebrała recenzje raczej średnie, zdarzały się nawet opinie miażdżące (w sensie negatywnym). W niczym nie przeszkadza mi to lubić tej płyty, nawet jeżeli ma słabsze momenty i jest odtwórcza. Nazwy moich ulubionych kawałków też coś przypominają:

https://www.youtube.com/watch?v=PsI3rFf63v0
https://www.youtube.com/watch?v=jfqJ_9ApJqA&list=PL64A891034EFBCE69&index=6

Żeby przynudzić tak do końca, zakończę kapelą, której nazwa po polsku brzmiałaby jak super-tajny projekt militarny koncernu Bumar-Łąbędy. W.U.J.E.K. ma momenty, których zdzierżyć nie mogę. Na szczęście są i takie, w których nawet Muniek nie wyrzuciłby tego wujka z imieninowej imprezy u cioci (przynajmniej z aftera);-):

https://www.youtube.com/watch?v=BNtLYMveqNE

post wyedytowany przez Lemur80 2016-01-30 09:38:49
14.01.2016 20:05
odpowiedz
Lemur80
36

@HETRIX22

Venomous pójdzie do odsłuchania. Słyszałeś Agathocles? Sympatyczny oldschoolowy rozpierdol:-D:

https://www.youtube.com/watch?v=pA1rNX7amIA

Nawet jestem w stanie tekst powtórzyć po pierwszym przesłuchaniu;-)

A potem odtworzyło mi się automatycznie to...

spoiler start


https://www.youtube.com/watch?v=Nzkj3iyK9Pk

WTF?!

spoiler stop

post wyedytowany przez Lemur80 2016-01-14 20:07:01
09.01.2016 10:28
odpowiedz
Lemur80
36

Bardzo dobre te ostatnie posty. Szczególnie ppaatt1 przywalił solidną dawką świetnej muzyki.

Ze swojej strony polecę doskonałe The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble, z mistrzowską Amygdhalą. Nie jest to co prawda (dark) ambient, ale właściwie wszystkie projekty darkjazzowe zawierą jakieś elementy tego pierwszego:

https://www.youtube.com/watch?v=9oJnu18AFXg

Mniej lub bardziej trance'owe rzeczy też mogą wywoływać silne emocje. Ja szczególnie upodobałem sobie Juno Reactor z kawałkiem Mutant Message (szkoda, że z YT wyleciał disneyowski klip, to była niezła porytość):

https://www.youtube.com/watch?v=R7tjdHBmGd4

Dark ambient nie musi oznaczać sinusoidalnego, 12-sto minutowego burczenia z jaskinii obok Kamienia Wielkopolskiego ;-) Są rzeczy prostsze w odbiorze i znacznie bardziej dynamiczne niż stereotypowa wizja dark ambientu. Mind Necrosis Factor zalicza się do tego gatunku, ale brzmienie ma oparte na wyraźnym beacie i zapętlonych samplach. Projekt Pierricka Coupé nie staje się przez to od razu trip-hopem, ale na pewno słucha się tego łatwiej niż najbardziej hardcore'owych dokonań Lustmorda;-)

https://www.youtube.com/watch?v=Dd7vqMrgNrY

Industrial też dostarcza niezapomnianych przeżyć:-D:

- Nurse With Wound:
https://www.youtube.com/watch?v=NbfxNoYxMhI

- Throbbing Gristle:
https://www.youtube.com/watch?v=gTljpH7cfW8

- Einstürzende Neubauten (pamiętny kawałek z OST do fillmu The Heat):
https://www.youtube.com/watch?v=0U1rdcHhay4

Warto pamiętać także o takich tuzach jak Kelly Bailey (Half Life), czy Michael McCann (Splinter Celle, XCOM i wyśmienity OST do Deus Ex HR).

Na koniec niszczyciel mózgów, przy którym większość dark ambientów to dziecęca igraszka. Death industrial to w większości ściana hałasu, ale jest w tym coś, co odpycha i jednocześnie przyciąga. Brighter Death Meu;-) (Cold Meat Industry) testuje wytrzymałość:

https://www.youtube.com/watch?v=Qj6xUzvlvNg

Nie radzę słuchać, ani oglądać BDN po joincie, to może skończyć się krzywą opcją;-]

post wyedytowany przez Lemur80 2016-01-09 10:42:52
07.01.2016 19:05
odpowiedz
Lemur80
36

Micha się cieszy:-), załapkowane.

post wyedytowany przez Lemur80 2016-01-07 19:06:56
26.12.2015 10:52
25.12.2015 14:22
odpowiedz
Lemur80
36

Jeżeli ktoś z Was ma wolny klucz, to chętnie odkupię Krai Mira.

25.12.2015 11:27
odpowiedz
Lemur80
36

@Darth Father

Shadowrun Returns i Dragonfall to skromne, ale bardzo RPGi oparte głównie na bogatej tekstowej narracji i turowej walce.

23.12.2015 00:28
odpowiedz
Lemur80
36

Nevermind;-) Do ukrycia.

23.12.2015 00:14
odpowiedz
Lemur80
36

No trochę żenujące są te "promocje". Owszem, czasem można znaleźć coś fajnego w niegłupiej cenie (Spec Ops: The Line, stare Wiedźmiaki, albo seria Monkey Island). Tylko, że te gry były w promocjach (i to lepszych), pewnie już dziesiątki razy. Ja rozumiem, że część gier jest mega kultowa i z upływem czasu cena może spadać niedostatecznie, ale chyba nikt mi nie powie, że 15-letni Comanche 4 podczas niby zajebistej promocji powinien kosztować tyle co obiad w firmowym bufecie. Singularity też hitem nie było, ale spece od Gabena krzyczą sobie za tą grę 15 ojro. Tak samo fajnie jest z przecież już nie młodym Faces Of War (2006 r.), obniżka niby 80%, a cena jak za używaną knigę od N. Daviesa. Najlepsi są mistrzowie od Battle of the Empires 1914-1918, zresztą sprawdźcie sami:-) Na osłodę jest za to Spacebase DF-9 za eurodzięga;-) Łoooj, brakuje pricematchy z Amazona;-)

Chyba nie pozostaje nic innego jak zaczekać, albo chlasnąć parę indyków. Pff, zresztą nic na siłę.

@Likfidator

Dzięki za cynk z Ghost Masterem, można jednak coś z tego Steama wycebulić:-)

22.12.2015 21:20
odpowiedz
Lemur80
36

Na zdrowie, przydałaby jakaś zniżka na South Park;-)
A zresztą, kij z tym:-))

Szukałem czegoś punkowego, ale to też pasuje:

https://www.youtube.com/watch?v=_J36yuzAyv0

22.12.2015 21:13
odpowiedz
Lemur80
36

Merry fu****g Christmas.

spoiler start


Life is Hard - 773GH-99Y2C-6DA3L
Goosebumps: The Game - 65GQI-KJ04B-M372K
Wyv and Keep: The Temple of the Lost Idol - 67VJX-HGX4V-8BLXP
Gunpowder - 66PT2-LZFEC-RQTP4

spoiler stop

13.12.2015 15:37
odpowiedz
Lemur80
36
8.0

Ferment wokół fenomenu gier od Telltale zaczął się gdzieś przy premierze drugiego sezonu TWD. Być może byli i tacy, którzy już wcześniej dostrzegli spytne oszustwo i manipulację jaką posługuje się to studio, tego nie wiem.

W każdym razie wśród opinii hurraoptymistycznych, zaczęły się pojawiać także te krytykujące nawet podstawowe założenia pomysłów Telltale. Nie mogę się do końca zgodzić z tym, że te gry przechodzą się same, a z przygodówkami mają tyle wspólnego, co politycy z prawdomównością.

O ile gatunek gier nazywany celowniczkami, czy też strzelaninami na szynach jest właściwie martwy, to przygodówki od Telltale wyznaczyły nową jakość gier, które możnaby nazwać przygodówkami na szynach. Gameplay jest w nich zepchnięty na drugi plan, a głównym trzonem rozgrywki staje się jakość fabuły i emocjonalny, ale zaskakująco "dorosły" sposób narracji i kreacji głównych bohaterów.

The Wolf Among Us właśnie taki jest, to festiwal QTE, na siłę dodana zabawa paroma przedmiotami i iluzoryczne wybory dialogowe. Sęk tkwi w tym, że spece z Telltale bardzo dobrze wiedzą jak wyreżyserować i sprzedać dobry scenariusz. Można powiedzieć, że wiele zawdzięczają komiksom, ale przecież wiadomo, że spieprzyć można absolutnie wszystko. Dlatego doceniam kreację tego świata, wiarygodnych bohaterów (sic!) i świetne dialogi. Oczywiście są momenty w których moc Telltale spada, chociażby wtedy, gdy Bigby wpada w swoją nieznośną manierę ostatniego sprawiedliwego, albo gdy jedna z finałowych scen ociera się swoją infantylnością o absurd. Całokształ fabularno-narracyjny jest jednak wyśmienity, poziomem jaskrawo wybijający się ponad większość osiągnięć growego medium.

Zarzut jest tak naprawdę jeden: Wolf Among Us choruje na niedostatek gry w grze. To tak naprawdę rodzaj rozbudowanego filmu interaktywnego, a wybory to zwykłe, mało zresztą znaczące, mydlenie oczu. Sprawa jest więc w sumie prosta, to gra dla tych chcących uczestniczyć we frapującej, zwykle nietuzinkowej opowieści, mniej dla tych chcących po prostu grać. Pewne jest natomiast to, że Telltale, wie jak snuć te swoje gawędy. Mogą mnie tak jeszcze trochę tak pooszukiwać...

13.12.2015 14:43
odpowiedz
Lemur80
36

W sumie to czas oczekiwania na Underrail nie okazał się aż tak dramatycznie długi, jak w przypadku innych gier z early access. Dobrze, że gra w ogóle będzie miała swoją premierę:-)

13.12.2015 11:44
odpowiedz
Lemur80
36

Doszedłem do wniosku, że ludzie z ekipy GOLa też powinni być nagradzani gwiazdkami. Tylko innymi, w każdym razie fsm powinien mieć swoją specjalną, z symbolem nut wpisanym w sam jej środek;-)

Dzięki chłopie za świetny materiał. Najphil i Ty jesteście jednymi z niewielu osób którym chce się jeszcze rozkręcać tą muzyczną biedę jaka szerzy się na forum. Jasne, brawa należą się też ludziom z wątku "kolekcjonerzy muzyki" i może jeszcze paru innym, ale to też raczej wyjątek potwierdzający regułę.

Pierwszy post mnie zmylił, początkowo byłem przekonany, że chodzi o jakiś OST zmajstrowany przez U.N.K.L.E.;-)). Film do obejrzenia, muzyka do przesłuchania. Hm, to może ciekawe połączenie salsy, latynoskiego jazzu i czegoś cięższego? Proszę bardzo, jedyna w swoim rodzaju roślinka (Puya). Innymi słowy, jeżeli nu-metal (?), to właśnie taki:

https://www.youtube.com/watch?v=AyoV6mk74_o

W genialność Blur wierzę jak w jakość krymskiej wódki od Freda Dursta, ale ich Song 2 podoba się nawet przypadkom słuchającym na co dzień chamskiego dicho:

https://www.youtube.com/watch?v=SSbBvKaM6sk

Nie rozpisując się zbyt długo, dzięki temu artykułowi mam do przesłuchania: Celldweller, Failure, oraz być może tą EPkę od Foo Fighters. Incubusa nie słucham już od paru ładnych lat, płyta Morning View utwierdziła mnie w przekonaniu, że to dość pretensjonalna kapela. Być może błędnie, bo zalinkowanego kawałka słucha się nieźle.

Jeszcze gorzej mam z Mansonem, który kojarzy mi się z pryszczatymi latami ery Beautiful People. Uprzedzenia są silniejsze niż potencjalne zainteresowanie:-)

Z całym szacunkiem dla Disturbed i jego fanów:-):

https://www.youtube.com/watch?v=66gSvNeqevg

Podsumowując: następny rok bez urwania dup uszom. Genexusa Fabryki Strachu jeszcze do końca nie przesłuchałem, podobnie jak i rockowych gigantów od pana Neila Fallona (internety mówią, że Psychic Warfare to niezła płyta). Coś więc może się zmienić. W każdym razie wszystkim polecam wpisać w internety frazę: "best rock metal albums 2015", zestawienia bywają tak samo nudne, jak i chwilami zaskakujące.

Wyszło tak jak zwykle w tego rodzaju podsumowaniach: stary pierdziel zamienił uszy z tylną częścią ciała:-) Nic nie poradzę, że nie odczułem w tym roku sonicznego ataku, który wyrwałby mi kuboty spod nóg:-)) Może potrzeba czasu na zajaranie się?

@meelosh

Nikogo nie bronię, tłumaczę mechanizm. Co można powiedzieć o Invaders Must Die, prócz tego że jest?;-) Może inaczej, co można powiedzieć o tej płycie, skoro każdy (?) i tak ma jakąś tam podświadomą nadzieję na kawałki pokroju Firestarter, Breathe, albo Smack My Bitch Up?:-) Nie mi oceniać czy takie oczekiwania są usprawiedliwione.

11.12.2015 10:50
odpowiedz
Lemur80
36

@IGG
Nie lepiej było kupić słuchawkę bezprzewodową? Taka wygoda!

10.12.2015 22:25
odpowiedz
Lemur80
36

Nie ma linku do mojego wypracowania:-)

No dobra. Postaram się nie porównywać andka do windy, bo nie widzę w tym większego sensu. W pewnych aspektach nie da się tego uniknąć, ale nie jestem tu po to by udowadniać wyższość WP nad pomysłem Google'a (lub na odwrót).

1. Podstawowe pytanie jest takie: czy apki jakich używasz na andku, są także dostępne w produkcie Majkrosoftu? Jeżeli tak, to przy zmianie systemu będzie to ewidentną zaletą. Jeżeli tych najważniejszych odpowiedników nie ma, to myślę że warto pozostać przy najpopularniejszym mobilnym systemie operacyjnym w Polsce;-) Na tym można to wypracowanie zakończyć, jeżeli jednak apki będą, to czytaj dalej:-)

2. Android vs WP. Jedna z największych zalet andka bywa też jego poważną wadą. Producenci telefonów wymyślają coraz to nowe nakładki, które oscylują od bardzo udanych, do beznadziejnych, albo przynajmniej mocno kontrowersyjnych. W tym drugim wypadku nie pozostaje nic prócz roota. WP jest zawsze taki sam i zawsze tak samo zoptymalizowany pod przeciętnego użytkownika. Wątpie by możliwości personalizacji były w przypadku okien tak duże jak na andku, ale te które są, osobiście w zupełności mi wystarczają. Poza tym kafelki są eleganckie i przede wszystkim praktyczne, funkcjonalne. Przyczepić się można do odpowiednika paska startu, ale tam też można zakładać foldery, więc nie ma problemu z 1/2h przewijaniem ekranu, by w końcu dobić się do szukanej funkcji. Zupełnie poroniona jest natomiast strona głównych ustawień, jest ona jeszcze dłuższa i jeszcze mniej czytelna niż w bardziej popularnym odpowiedniku.

Tak jak pisałem, otwarta struktura "zielonego blacharza", to jego największa zaleta, skutkująca w wybitnych możliwościach personalizacji. WP takiej zalety nie posiada, ale to nie jest jakiś "inny świat". Każdy, dosłownie każdy po przesiadce na WP nie powinien mieć najmniejszych problemów z ogarnięciem tego systemu. Owszem, zabawa z ustawianiem może potrwać parę dni, ale nadal będzie to zabawa, a nie droga przez jakąś mękę. Poza tym opinie dotyczące "lekkości" kafelków okazały się w moim przypadku trafne. Nie zauważyłem by zamulało cokolwiek (prócz rzeczy wymienionych w punkcie 3).

3. Przykład działania telefonu Nokia 830 (WP 8,1). Ta słuchawka ma słabe parametry techniczne, procek i układ graficzny są niemalże przedpotopowe. Na tym telefonie można jednak zainstalować mnóstwo dziwnych apek i nie spotkałem się jeszcze z opinią dotyczącą spadku wydajności (w Asphalty nie gram, więc grami się tu nie będę zajmować). Jedynym, aczkolwiek niewielkim problemem dotyczącym prędkości, czy też bardziej wygody użytkowania jest kwestia surfowania w necie. Strony doczytują się dłuższą chwilę i co bardziej niecierpliwych może to irytować. W przypadku Nokii jest tak jak było kiedyś, jakość wykonania nadal robi bardzo dobre wrażenie, a aparat fotograficzny też nie wypadł sroce spod ogona. Na temat innych parametrów nie będę się rozpisywać, chodziło o opisanie ogólnych wrażeń z użytkowania.

4. Działanie WP 8,1: tak jak pisałem, obsługa tego systemu jest dość intuicyjna i nie wymaga ślęczenia z jakimiś tutorialami by ogarnąć to, lub tamto. Wszystko potrzebne na "start" jest już zainstalowane, a to co zainstalować należy, jest dostępne w Windows Store i tyle. Niektóre funkcje są opisane dość niejasno, ale obczajenie ich to chwila moment. Tak samo jest z paskiem powiadomień, czy ustawieniami dźwięku, ekranu, albo baterii. Personalizacja ustawień "pod siebie" z całą pewnością robi wrażenie. Same ustawienia jasności, kontrastu, albo kolorystyki ekranu są bardzo rozbudowane i łatwe w obsłudze. Innym przykładem dobrych umiejętności programistów od Bila Bramy, jest opracowanie aplikacji odpowiadającej za pisanie smsów. Niby drobiazg, ale pamiętam jak jeszcze niedawno dostawałem szału próbując dobrać apkę do smsów pod własne potrzeby na innym systemie... Tutaj na starcie działa to świetnie i po raz pierwszy zacząłem używać odpowiednika Swype'a. Niestety, aż tylu dobrych rzeczy nie da powiedzieć o możliwości personalizacji samych kafelków. Owszem, można zmieniać ich rozmiar, kolory, można wrzucić zdjęcie w tle, a także tworzyć z nich katalogi o różnych rozmiarach. To by było jednak na tyle, WP nie będzie wyglądać jak iOS, bo... to WP i Majkrosoftowi wyraźnie zależało na tym, by ich dziecko było charakterystyczne i rozpoznawalne. To może się nie podobać, ale ja nie mam z tym problemu.

O wysokiej wydajności już pisałem, więc skrobnę coś o sednie sprawy, czyli apkach. Nie spotkałem się jeszcze z aplikacją, której odpowiednika na WP bym nie znalazł. Kompas? Dobrze działająca "latarka"? Nawigacja z możliwością wpisywania z ułatwieniami współrzędnych GPS? Transportoid? Jak Dojadę? Spotify? Wszystko jest i wszystko działa jak należy...

Trzeba pamiętać, że moja opinia dotyczy WP 8,1. Poprzednie wersje są w porównaniu do tej najnowszej raczej lipne i należy je omijać szerokim łukiem. Poza tym niektóre apki są na WP nowością. Przykładowo Dropbox jest dostępny od stosunkowo krótkiego okresu czasu i należy mieć na uwadze, że część z niby oczywistego oprogramowania może być w "kafelkach" po prostu niedostępna. Dlatego każdemu kto rozważa przesiadkę polecam przestudiować dostępność softu i jakość jego działania. To może zadecydować o wyborze.

Reasumując WP to system dla ludzi, którzy nie oczekują jakichś bardzo specyficznych i indywidualnych funkcjonalności rodem z Androida. Mobilny Majkrosoft wchodzi powoli (wreszcie!), w wiek dorosły. To jednak nie oznacza, że spełni on oczekiwania wszystkich potencjalnych użytkowników. Jeżeli ktoś na Andku pracuje na co dzień i używa raczej unikalnego softu, to przesiadka na WP może być bolesna i może okazać się błędem. Przeciętny użytkownik, który po prostu surfuje po necie, używa budzików, kalendarzy, przypominajek, map, słucha muzyki, ewentualnie twittuje i lubi (przykładowo) retuszuwać zdjęcia, powinien czuć się jak w domu. Każualowi gracze też nie powinni być zawiedzeni, no chyba że grają w jakieś niszowe, lub wybitnie zasobożerne tytuły. Przy zastanawianiu się nad przesiadką warto schować uprzedzenia w kieszeń i po prostu trzeźwo ocenić, czy to co oferuje ten system będzie mi odpowiadać.

Jasne, że mogłem ominąć w tym tekście wiele istotnych cech, czy ewentualnych wad Windows Phone, ale każdy ocenia funkcjonalność danego systemu przez pryzmat swoich, cholernie indywidualne potrzeb i oczekiwań. Ja jestem tylko szarym użytkownikiem tego systemu i widzę jedynie część jego wad i zalet. Proponuję więc poczytać i pooglądać dużo więcej, by zwiększyć prawdopodobieństwo podjęcia właściwej decyzji:-)

EDIT: Na sam koniec wspomnę jeszcze o tych nieszczęsnych ustawieniach dźwięków i dzwonków, które na poprzednich wersjach sprawiały tyle bezsensownych problemów. Mówiąc krótko, na 8,1, ustawienia się owszem, specyficzne, ale znikł problem z jakimiś durnymi ograniczeniami.

10.12.2015 19:29
odpowiedz
Lemur80
36

No proszę Ciebie, masz link:-)

10.12.2015 19:28
odpowiedz
Lemur80
36

Ja się wstrzelę tym razem z elektroniką siakąś.

Chyba wszyscy znają Massive Attack, czy Portishead. To w końcu legendy bristolskiego trip-hopu. Zawsze istnieje jednak szansa, że z jakiegoś dziwnego powodu, znajdzie się ktoś, kto nigdy o nich nie słyszał. No to proszę, oto Massive Attack z IMO ich najlepszej płyty - Mezzanine:

https://www.youtube.com/watch?v=u7K72X4eo_s
https://www.youtube.com/watch?v=hbe3CQamF8k
https://www.youtube.com/watch?v=85E9Q5Wx210&index=16&list=PLE5E8A70C17C88527

Warto też przysłuchać się Herbaliserowi, który zawsze udanie łączył trip-hopową (i hip-hopową) stylistykę z nu-jazzem:

https://www.youtube.com/watch?v=6c4l4UNorYU
https://www.youtube.com/watch?v=F5wBdHPorpQ
https://www.youtube.com/watch?v=prUGuQutg8g

Skoro jesteśmy już przy nu-jazzowych klimatach, to nie można zapomnieć o polskim flagowym produkcie eksportowym. Skalpela doceniła zacna wytwórnia Ninja Tune:

https://www.youtube.com/watch?v=6LNaVtYzuGw
https://www.youtube.com/watch?v=YzPulpmnVOA

Na koniec zarzucę dwoma OST z gier komputerowych. Świetnej narracji z Wolf Among Us towarzyszy nie zgorsza ścieżka dźwiękowa. W pamięć zapadły mi szczególnie dwa utwory:

https://www.youtube.com/watch?v=EvRdMlc-XXQ&index=3&list=PLoAPkrji16yECTA_KWtvp2ESUN7RvnTBl
https://www.youtube.com/watch?v=SKzZzEkap5E&list=PLoAPkrji16yECTA_KWtvp2ESUN7RvnTBl&index=18

Pierwszy kawałek z tracklisty do Shadowrun Returns mógłby być nowym, cyberpunkowym hymnem. Następne utwory z tego OST, nie są już ani tak charakterystyczne, ani tak dobre, ale na pewno warto dać im szansę:

https://www.youtube.com/watch?v=UDW0s6s0P64

10.12.2015 18:42
odpowiedz
Lemur80
36

@maly

Czyli co, sugerujesz, że autor testu/recenzji z Komórkomanii nie potrafi obsługiwać smartfona?:-) Przeczytałeś w ogóle ten fragment?;-))

Możliwe, że nie umie, tego nie wiem, choć osobiście uważam że testowanie sprzętu nie powinno być równoznaczne z jego głaskaniem;-) Paudyn problemów nie ma, inni też mieć nie muszą, ale to nie oznacza, że 1 GB RAM będzie się zawsze jakoś wyjątkowo kochać z Lollipopem. Wydaje mi się, że warto mieć to po prostu na uwadze. Nevermind, żeby wyrobić sobie jako takie zdanie, należałoby przeczytać/obejrzeć większość recenzji dostępnych w necie, a i tak nie ma pewności, że będą one miały pokrycie w rzeczywistości.

"Cały czas próbujesz mnie przekonać do WP :D"

Nie, nie specjalnie:-) Gdybym chciał Cię przekonać (widział w tym sens), to już byś się natknął na tonę tekstu w tym temacie;-)

09.12.2015 19:34
odpowiedz
Lemur80
36

@Paudyn

A ile z tego 8GB pamięci wbudowanej zostaje dla użytkownika?

EDIT:

A już doczytałem, 4,53GB. Tragedii więc nie ma, ale dobrze też nie jest.

PS. Cieszę się z tego WP, bo wystarczy moc obliczeniowa rozbudowanego kalkulatora, by uciągnąć ten system:-)

09.12.2015 19:31
odpowiedz
Lemur80
36

Na tym forum byli też tacy, którzy narzekali na jakieś oderwane bebechy i dźwiękowy efekt grzechotki. No ale fakt, że na P8 ludzie raczej nie narzekają, przynajmniej tak mi się wydaje.

Hm, w pierwszej recenzji tej Motki jaką napotkałem, autor zwraca uwagę na zbyt małą ilość RAMu. Twierdzi, że telefon konkretnie z tego powodu zamula. Na Ceneo spora część użytkowników jako wadę też wymienia ilość RAMu.

http://komorkomania.pl/31645,motorola-moto-g-3-2015-test-recenzja

No ale jak widzisz recenzja jest raczej pozytywna:-) W każdym razie nie jest dla tej Motki miażdżąca.

09.12.2015 18:52
odpowiedz
Lemur80
36

Po recenzjach i opiniach widać, że ta Motka jest fajna, ale 1GB RAM to zdecydowanie za mało. Zdarza się jej zamulać...

A P8? Jakoś nie mam zaufania do tej grzechotki. Z drugiej strony myślę, że Huawei nieźle nabiło sobie kabzę dzięki temu modelowi, bo jak patrzę na różne wątki, to chyba schodzi na pniu i ludzie są raczej zadowoleni.

To co, Windows Phone odpada na pewno? Ja po przesiadce nie mam zamiaru (na razie) wracać na Androida.

03.12.2015 21:47
odpowiedz
Lemur80
36

@Tzymische

Zważywszy na poprzedni, bardzo podobny wątek, nie robi to już na mnie wrażenia. No ale tak, masz rację. Obserwacja zachowań w internecie prowadzi do prostego wniosku: istnienie ludzkości jest pomyłką. Na szczęście "real" to trochę inna sprawa, chyba...

@eJay

Bardzo słuszna uwaga, wszystko co ma negatywne konatacje sprzedaje się mediach lepiej. Tak to po prostu działa, biznes to biznes. Wyguglowanie skutecznych i zapewne prawnie usprawiedliwionych przypadków obrony koniecznej to żaden problem, tego jest całkiem sporo. W mediach "klasycznych" ani widu, ani słychu.

03.12.2015 21:42
odpowiedz
Lemur80
36

"Prawo do posiadania broni jest gwarantowane konstytucja! - wszystko co robia - to zaslona dymna. Fizycznie nie moga zabronic posiadania broni nie zmieniajac konstytucji."

U nas konstytucja może nie przetrwać 25 lat, u nich druga poprawka funkcjonuje od prawie 230:-) Pomijam zawiłości historyczne i różnice polityczne, to po prostu robi wrażenie.

Zapis oryginalny:

"Amendment II
A well regulated Militia, being necessary to the security of a free State, the right of the people to keep and bear Arms, shall not be infringed.
"

Na forum raczej nie znajdziemy amerykańskich konstytucjonalistów, ale może jakiś amerykanista się znajdzie. Nie jestem zwolennikiem bana totalnego, niech mi tylko nikt nie mówi, że zapis ten nie jest co najmniej anachroniczny. Wszak odwoływał się do bardzo specyficznego czasu w amerykańskiej historii. Nie ma to jednak większego znaczenia, siła rozpędu, tradycji i znamienne pojmowanie wolności ma moc taranu. Zwolennicy dalszych restrykcji mogą NSA skoczyć i pobujać się...

03.12.2015 21:18
odpowiedz
Lemur80
36

@wysiak

Dokładnie, ale wiadomo, że nie zostały one użyte, więc to nadal sfera przypuszczeń. Czyli co by było gdyby nie posłużyłi się tylko bronią palną...

Timothy McVeigh do nikogo nie strzelał... Przygotowanie tej ciężarówki kosztowało go pewnie mniej niż 10 nowych AR-15...

@Tzymische

Pfff, restrykcje dotyczące broni przypominają blokady regionalne na Steamie...

Pierwszy akapit z Twojego cytatu zakrawa na absurd. Z drugiej strony w niektórych stanach są giełdy broni, takie jak u nas giełdy elektroniki, czy sprzętu fotograficznego. Wszystko na legalu, a poważniejszych formalności nie ma właściwie żadnych. Gov wymyśla terminy takie jak "destructive device" i bawi się w biurokratyczną semantykę dotyczącą kolb, chwytów itp, a problem leży prawdopodobnie gdzie i indziej (nie mówiąc już o tym, że władze wiedzą, że broń została zakupiona legalnie, ale nie wiedzą co gdzie jak i kiedy). Albo to zasłona dymna mająca na celu ochronę śledztwa, albo jest to jedna z wielu oznak tego, że system szwankuje im nie od dzisiaj.

03.12.2015 20:44
odpowiedz
Lemur80
36

@wysiak & Tzymische

Czyli co, dziennikarze z między innymi z Los Angeles Times dostali nieprawdziwe/nieaktualne informacje, jest to zwyczajna wtopa, czy mamy do czynienia z jakąś luką w prawie?

Mam wrażenie, że w artykule LAT błędu raczej nie było.

Zresztą czy ma to znaczenie? Mogliby tam wpaść z tasakami, bombą własnej produkcji, albo sportową bronią kalibru .22 LR.

@Dr_Wycior

Na cztery długości lufy T-34 ci oko i w tył. Pamiętaj o kompanach swych, co gwintem i wyciorem zawsze służą Ci.

03.12.2015 19:07
odpowiedz
Lemur80
36

@Tzymische

W kwestii wyjaśnienia, nie wszczynam akademickiej dysputy. Tylko się pytam.

Ten test to jest jakiś żart, rozwiąże go średnio-inteligentny lemur, a co dopiero szympans;-) Te pytania są w rodzaju:

A. Będziesz jechał drogą?
B. Czy wjedziesz na chodnik?

Można go rozwiązać intuicyjnie. Rozumiem, że te testy w Killaforni są chyba odrobinę bardziej skomplikowane?

"Nie mozna kupic karabinow szturmowych."

Czyli co? Parka kupiła je w innym stanie? Do mordu zostały użyte co najmniej dwa klony AR-15. To broń jak najbardziej wpisująca się w definicję "karabinu szturmowego". Oba kbk zostały zakupione legalnie...

01.12.2015 20:27
odpowiedz
Lemur80
36

up

01.12.2015 19:23
Lemur80
36

Od dłuższego czasu szukam utworu, który pojawia się chyba w co drugim programie emitowanym na Discovery Channel, lub np. Polsat Viasat History. Nierzadko pojawia się on także w filmach dokumentalnych, oraz krótkich reportażach telewizyjnych.

Jego konstrukcja jest dość prosta, zloopowana i mocno powtarzalna. Dźwięk jest podobny do tego jaki wydaje z siebie coś w rodzaju Mooga. Rytmicznie brzmiałoby to jakoś tak: "tu-du-tu-du-tu, tu-tut-du-tu":-D. Brzmienie jest bardzo charaktrystyczne i tajemniczne, dlatego kawałek najczęściej jest używany, gdy tempo reportażu zwalnia, a autorzy odwołują się do kulis jakiejś podejrzanej sprawy. Jest w tym coś z lekko tajemniczego i paranoicznego klimatu filmów szpiegowskich. Nie jest to jednak ani jazz, ani muzyka poważna, to elektronika w czystej postaci.

Przeszukałem już parę for, znalazłem muzykę do Sondy, 997 i popularny kawałek Clinta Mansella z Requiem for a Dream. Tego za Chiny Ludowe nie mogę namierzyć, proszę o pomoc.

Na zippyshare wrzuciłem w formacie wav 14-sto sekundowy fragment, w którym utwór ten jest wykorzystywany w tle. Po paru przesłuchaniach powinien stać się rozpoznawalny:

http://www64.zippyshare.com/v/V200pytk/file.html

PS. Programy typu Shazam i Soundhound nie dały rady.

29.11.2015 20:31
odpowiedz
Lemur80
36

Do Collinsa nigdy nic nie miałem, ale jego solowe dokonania w pewnym stopniu doceniłem dopiero po latach. Za to Genesis nawet jeszcze nie tknąłem, życia na to wszystko nie starczy:-)

True Detective, trudna sprawa i jestem w stanie zrozumieć emocje i powody jakimi się kierujesz. Na szczęście reklama telewizorów Phillips jakoś nigdy nie odstręczyła mnie od słuchania Fear Factory:

https://www.youtube.com/watch?v=4x6EERMSgr0

Ups, nie ten wątek:-)))

Southland zaczyna się obiecującymi dźwiękami, ale potem...

Hm, znowu policja? To może znowu jazz i tym razem gra komputerowa? Udźwiękowienie w grach (w przeciwieństwie od scenariuszy, choć nie w tym przypadku), od lat stoi na właściwie bardzo podobnym poziomie. L.A. Noire jest przykładem gry, w której nie znalazłem jednego zbędnego dźwięku. Nawet te subtelne, sekundowe akordy mają moc spadającego na twarz facehuggera. To jest coś, nawet dla ludzi nie lubiących jazzu:

https://www.youtube.com/watch?v=kbrhuUFjCII
https://www.youtube.com/watch?v=A0-JKnt_Y5c

Nie wiem skąd przyszło to skojarzenie, ale nagle przypomniałem sobie o pewnym science-fiction klasy B i postpunkowych pogrobowcach Sex Pistols. Transowy klimat The Order of Death jest chyba nie do podrobienia:

https://www.youtube.com/watch?v=hMaVIAlJlnw

Trzeba to jakoś mocno zakończyć. Od dawna myślałem o tym żeby poryć tu ludziom banie, dlatego nie mogę się powstrzymać przed zaprezentowaniem klasyki psy-trance'u w nieco nowszym wydaniu. Oto Mutant Message grupy Juno Reactor:

https://www.youtube.com/watch?v=hdjR03z0_Ho

@Gruby Misiek

Gdyby powstał remake serialu Miami Vice A.D. 2015, to ta muzyka pasowałaba idealnie:-)
Niestety razem z Linkin Park zamiast Suicidal Tendencies;-)

29.11.2015 19:00
odpowiedz
Lemur80
36

@AIDIDPl

[4] +1

...z elementami RPG!

29.11.2015 18:59
odpowiedz
Lemur80
36

Już wiem co jest grane z tym Falloutem, to jest zemsta kota arystokraty:-D:

http://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=13772064&N=1

29.11.2015 15:42
odpowiedz
Lemur80
36

@nagytow

U mnie może mieć to znaczenie, skoro uruchamia się ta wersja, na której nie mam wszystkich DLC:-)

29.11.2015 15:23
odpowiedz
Lemur80
36

@nagytow

U mnie to wygląda tak:

- Jedna wersja jest chyba z Muve (en/pl/cz) i dokupiłem do niej parę małych dodatków.
- Druga wersja to UE (wszystkie DLC) z gamesplanet.de.

Klikam na drugą, uruchamia się pierwsza. No i jest to w sumie naturalne, bo to ta z naszego regionu jest dla steama priorytetowa. Jakoś bym to przeżył gdyby nie kwestia DLC i modów.

Pytanie więc do Ciebie mam takie: klikasz na UE, uruchamia się polska, "goła" wersja i co dalej? Masz wszystkie DLC? Działają? Ciekaw jestem co z modami, bo gry Bethesdy bywają pod tym względem kapryśne i to jest następny powód by po zmodowania gra wysypała się na dobre. Inną, znacznie mniej istotną kwestią są acziwmenty. Ciekaw jestem czy w ogóle będą się wbijać z tej "niestandardowej" wersji. Raczej wątpię skoro licznik czasu także działa tylko dla tej pierwszej wersji. Ta druga na pierwszy rzut oka wygląda na "martwą".

Na razie nie mogę tego wszystkiego testować, bo czekam na zwrot kasy za DLC do "polskiej" wersji. Nie chcę komplikować sprawy:-)

29.11.2015 14:30
odpowiedz
Lemur80
36

Chciałbym nominować do odznaczenia gwiazdką użytkownika Lopot:

http://www.gry-online.pl/forum_user_info.asp?ID=920882

Kultura osobista, koleżeństwo i umiejętność prawidłowego wypowiadania się jest "towarem" deficytowym. Lopot prócz niesienia bezinteresownej pomocy (i zachowaniu niezmiennie elementarnych zasad kultury), wyróżnia się pozytywnie w wątkach cyklicznych dotyczących growych promocji i Hearthstone'a.

29.11.2015 14:08
odpowiedz
Lemur80
36

@DzokerEr

Geneburn - Countdown:
https://www.youtube.com/watch?v=-LJmVYVG9Hw

29.11.2015 13:59
odpowiedz
Lemur80
36

Wątek śledzę od dłuższego czasu i muszę przyznać, że bardziej go czytam niż słucham:-))

Najpierw bardzo świeża sprawa, czyli kawałek z nadchodzącej gry Escape From Tarkov:

https://www.youtube.com/watch?v=-LJmVYVG9Hw

Kawałek zabił mnie swoją prostotą, tłustym, oldschoolowym beatem opartym na fajnej linii basu i ciężkym kwaśnym klimatem. I don't give a f**k czy to jest dumbstep;-)

Zmiana klimatu, nadchodzi muzyka z serialu True Detective. Nie wiem czy Lera Lynn jest alternatywną wersją Lany Del Rey, ale kawałka Lately słucha mi się bardzo dobrze:

https://www.youtube.com/watch?v=6WwkUxpuiBI

Drugiej osobistości nie trzeba przedstawiać, Nick Cave & Warren Ellis z All The Gold In California reprezentują chyba "najcięższą" muzyczną stronę Prawdziwego Detektywa:

https://www.youtube.com/watch?v=cThWAUl4bxg

Mam słabość do starych, ale naprawdę dobrych popowych kawałków. Słucham ich niezmiernie rzadko, ale Peter Gabriel nigdy nie wywoływał (i nie będzie) u mnie jakiegokolwiek uczucia zażenowania. Nie wiem jak można nie kochać tych piosenek:

https://www.youtube.com/watch?v=OJWJE0x7T4Q
https://www.youtube.com/watch?v=Qt87bLX7m_o
https://www.youtube.com/watch?v=X0C3DHp36zc
https://www.youtube.com/watch?v=PBAl9cchQac

Ostatnio przypomniałem sobie też wielkie hity z okresu dzieciństwa. Kuźwa, takie Fleetwood Mac z całym swoim ładunkiem kiczowatości jest i tak 30,5 raza lepsze od większości współczesnego popu:

https://www.youtube.com/watch?v=e5HkuhSEnPQ
https://www.youtube.com/watch?v=hvhEYmVy2rc

Cofnijmy się w czasie jeszcze bardziej. Pamiętacie film Dziewczyna Gangstera z De Niro? Piosenka Louisa Primy została dobrana po prostu perfekcyjnie:-):

https://www.youtube.com/watch?v=FlhhSBh6koY

Następna dramatyczna zmiana klimatu;-), muzyka The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble reprezentuje coś co można nazwać Jazzem Noir, czy też Dark Jazzem, ewentualnie nawet Doom Jazzem:-) W każdym razie jest to nowoczesna muzyka jazzowa ze sporymi wpływami (dark) ambientu. Te wybitnie ilustracyjne dźwięki są mroczne, niepokojące i przypominają wytwarzaną atmosferą speluniasty, zadymiany bar pełen trupów na zapleczu. Kawałkiem który chyba najlepiej opisuje ich działalność jest Amygdhala, tytuł tłumaczy wszystko... Uprzedam, kawałek wrzyna się w mózg jak ostry skalpel, choć nie wymaga od słuchacza nie wiadomo jakiego skupienia. Już sam fakt łatwości z jaką się tego słucha jest co najmniej niepokojący:-D:

https://www.youtube.com/watch?v=9oJnu18AFXg

To na razie na tyle, uwaga, wrócę!:-)

PS. Jeżeli spodobał się Wam jazz noir, to szukajcie długich i trudnych do zapamiętania nazw, tego jest więcej!:-)

28.11.2015 22:56
odpowiedz
Lemur80
36

"Czytałem to dość pobieżnie, bo ściana tekstu, ale problem wyglądał mniej więcej podobnie."

Tak, talgaby opisał wszystkie możliwe zależności. Faktycznie doradza kontakt ze Steam Support, ale z jego słów wynika, że wykasują mi NV UE, a zostawią wersję z Muve i o DLC będę mógł zapomnieć. Czyli dupa.

Tak się kończy januszowanie i zabawy blokadami regionalnymi:-)

@Slasher11

A to sorry, źle zrozumiałem.

28.11.2015 22:40
odpowiedz
Lemur80
36

@Lopot

Wolałbym prościej jakoś. Poza tym czekam na zwrot kasy za DLC ze starej wersji, więc na razie muszę się wstrzymać. Jeszcze inną sprawą jest skuteczność takiego zgłoszenia. Czuję w moczu, że jak to zgłoszę, to Steam Support wywali mi wersję z Niemiec, a ta z Muve zostanie... Chciałbym żeby było dokładnie na odwrót. Czynniki są dwa: niefart + klucz z gamesplanet.de, który teoretycznie ma przypisaną blokadę regionalną...

O, patrz nie wpadłem na to, że ktoś może mieć podobny problem. Dobra, zabieram się do czytania, dzięki!

EDIT:

@Kyahn

Slasher11 pisał, że z VPN działa.

28.11.2015 22:30
odpowiedz
Lemur80
36

@marcin00

Ja nie mogłem, to działało podobno 24h, a w VPN nie mam zamiaru się bawić. Tak czy inaczej wolę najpierw rozwiązać problem z Fallout: NV UE.

28.11.2015 22:22
odpowiedz
Lemur80
36

W pobliże lotniska dostaniesz się w 1/2 h.

Używasz tego:
http://warszawa.jakdojade.pl/#tabId=0&

Wsiadasz w tramwaj nr. 7 i już...

28.11.2015 22:01
odpowiedz
Lemur80
36

Wolfa na Nuuvem przegapiłem, ale wypatrzyłem Fallout: NV Ultimate Edition na Gamesplanet.de i muszę przyznać, że się trochę pochrzaniło:-)

Na Łowcach napisali, że blokada jest, ale grę można kupić i klucz będzie działać. Nie przewidziałem tego, że ta wersja może się gryźć z innymi wersjami regionalnymi/językowymi. Wcześniej miałem już "gołego" New Vegas zakupionego chyba na Muve. Przebieg dalszych zdarzeń opiszę w punktach:

1. Gra (czy NV z niemieckiego gamesplanet) się zainstalowała.
2. Klikam "play".
3. Steam z jakiegoś powodu nie uruchamia gry, tylko zaczyna instalować... stare NV, które miałem już wcześniej.
4. Obie gry nazywają się tak samo, mają te same ikonki. Jedyna różnica tkwi pewnie w wersjach językowach i DLC.
5. Po instalacji mam... NV zainstalowanego dwa razy (wersja UE i kupiona na Muve).
6. Klikam "play" na wersji Ultimate Edition.
7. Gra się uruchamia, ale nie ta nowa, w tle działa stara, kupiona wcześniej. Licznik czasu też działa dla starej wersji.
8. W menu jest downloadable content i są tam wymienione wszystkie DLC.

W czym problem? No chociażby w tym, że obie zainstalowane gry zajmują razem teraz 17GB. Bez sensu, bo te wolne 7GB mógłbym przeznaczyć np. na mody. Nie mogę odinstalować "polskiej" wersji, bo wtedy NV: UE się nie uruchomi (i znowu zacznie instalację wersji z Muve). To jedna rzecz, druga to brak pewności czy gra która się uruchamia ma zainstalowane wszystkie DLC. Punkt 8 wskazuje że tak, chociaż nie wiem czy jest to lista ogólnie dostępnych dodatków, czy tych które mam zainstalowane (w NV nie grałem parę lat, nie pamiętam jak to było).

Reasumując: mam zainstalowane NV dwa razy. Chcę korzystać tylko i wyłącznie z New Vegas: Ultimate Edition i nie chcę by instalowała się również "stara wersja". Mam nadzieję, że to wszystko jest zrozumiałe. Co byście poradzili?

28.11.2015 17:57
odpowiedz
Lemur80
36

W postach [143-152] pokazałem część fot z wyjazdu sierpniowego. Dziś zfinalizowałem fejsbukową aktualizację tej wycieczki, liczba zdjęć wzrosła do 88:-)

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.495439923964700.1073741877.472468712928488&type=3

Niedługo foty z następnego tripu!

27.11.2015 00:36
odpowiedz
Lemur80
36

"@up 2-3 headshoty?? bzdura jeden headshot sciaga z kazdej broni sprawdzilem przed chwila,"

Widocznie graliśmy w inną grę. Tak czy inaczej boty to kulochwyty.

"Seria z rkm przechodzi przez caly dom? chyba z waty."

Czytaj uważniej, ok? Napisałem, że powinna, nie napisałem że tak się dzieje. Co do waty, nie jedz jej zbyt dużo, chyba cukier Ci zaszkodził.

"Strzelam to wiem ze cienka deska potrafi zmienic trajektorie co piatego pocisku a co dopiero sciana, a potem druga i trzecia itd. "

Trajektorię pocisku zmienić może nawet niewielki krzak, czy też gałązka. Nie ma to wielkiego związku z dalszą możliwą penetracją (bo o celności tu nie mówimy w ogóle). Pocisk karabinowy przechodząc przez sklejkę, czy dość cienki kawałek drewna nadal posiada mnóstwo energii. Skoro strzelasz, to napisz z jakiej broni, jak się ją odbezpieczenia, jakiego rodzaju komendy wydawane są na strzelnicy, ok? Nie zaszkodzi jak wyjawisz mi też sekret dotyczący różnicy w zastosowaniu np. naboju pośredniego i naboju pełnej mocy, wtedy pogadamy;-)

"Realizm w grach? Nie ma realizmu w grach."

Wiesz jakie może być znaczenie użycia apostrofu? Wyjaśnić? Najpierw piszesz, że w grach go nie ma, a potem twierdzisz, że tam albo tu jest go więcej, mniej, lub polegał na tym i na tym. Zdecyduj się.

27.11.2015 00:12
odpowiedz
Lemur80
36

Grałem tylko w trybie "samotnego wilka". Mikrofon leży gdzieś w szafie i nie chciałem psuć innym rogrywki. Wrażenia opiszę w paru punktach:

1. Jak na grę science-fiction, to nie jest źle:-)
2. Mechanika strzelania jest dla mnie w miarę ok. Ta gra nie ma ambicji bycia czymś w rodzaju ARMA, czy też Red Orchestra (nie mówiąc już o starej "Tęczy"). Far Cry jest IMO jak najbardziej wyczuwalny.
3. Boty są mniej więcej tak wytrzymałe jak przeciwnicy w Crysisie. Bomber jest odpowiednikiem Heavy z Far Cry'a i wybuchającego zombiaka z L4D2. Naprawdę bardzo oryginalne. Nawet słabsi przeciwnicy potrzebują 2-3 headshotów do zdjęcia z tak teoretycznie silnej broni jaką jest OTs-03, bzdura.
4. System balistyki i zniszczeń jest ciekawy, ale mocno ograniczony. Seria z rkmu powinna przejść przez cały drewniany dom jak przez masło, tymczasem pociski zatrzymują się na pierwszym, może drugim pokoju (o ile w ogóle do niego dotrą).
5. Pistolety zadają większe obrażenia niż karabinki, wtf?

No i możnaby tak długo. Generalnie jeżeli ktoś oczekuje niezobowiązującej rozrywki z naciskiem na współpracę, to pewnie może bawić się całkiem nieźle. Realizm istnieje w tej grze w stanie szczątkowym. Co do taktyki... Cóż, WOT podobnież też wymaga taktycznego podejścia, prawda?:-) Widać, że Ubi stanęło w rozkroku i nóżki się Francuzom trochę rozjechały. Dalej twierdzę, że dla niektórych może być to satysfakcjonująca arcade'ówka, ale jak widać po komentarzach - nie wszyscy bawią się doskonale:-) Jeżeli SWAT 4 byłby RPGiem, to R6: Siege jest jakimś tam hack'n'slashem;-)

PS. W sumie to najfajniejszy w tej grze jest pieprznik po ostrej wymianie ognia. Inne ewentualne zalety dla fanów "realizmu" w grach będą co najmniej dyskusyjne.

24.11.2015 22:37
odpowiedz
Lemur80
36

@NewGravedigger

"ja to traktuję po prostu jako brak wyobraźni albo (lub) niskie IQ"

Nie wiem czy to ma znaczenie, efekt może być dokładnie taki sam.

[178]

Odezwał się jednokomórkowy jednozdaniowiec. Jak pierdnięcie... To już od dawna nie ma znaczenia czy to prowo czy nie.

---
Potraktujcie moje wyboldowane podsumowanie jako sugestię do zamknięcia tego tematu. Nie ma tu już nic do powiedzenia.

That's all folks!

24.11.2015 22:13
odpowiedz
Lemur80
36

[168]

"Czy trollingiem jest mój pogląd, że człowiek jest moralnie usprawiedliwiony do zabicia w samoobronie (chyba ze chodzi Ci o coś innego)? Nie, w żadnym wypadku nim nie jest. "

Nie pytałem się jakimi przesłankami kierowałbyś się wchodząc w rolę trolla. Pytałem się czy jesteś trollem, czy nie. Odpowiedziałeś, że nie jesteś. O to chodziło, dziękuję.

Prawdopobieństwo? Całkiem spore, parę dni temu przyznał się do tego pewien popularny forumowy pieniacz.
Są uzasadnione podejrzenia, że pełni on na tym forum bardzo ważną rolę. Absurdalne? Na pewno. Prawdopodobne? Jak najbardziej.

"Ps przyznałem, że "może i jestem" bo może rzeczywiście jestem psychopatą dla osób, którzy wyznają zasadę daj się zabić byle nie zabij. Wg Takiego systemu wartości jestem nim raczej na pewno. Ps pytanie trolla czy jest trollem to raczej byłby dowód lekkiej naiwności nie sądzisz?"

Nikt Cię nie zmusza do przyznania się do bycia psychopatą, zrobiłeś to sam. Nie ma to większego znaczenia w jakim kontekście, w jakim znaczeniu i w jakiej sytuacji jest się za takowego uznanym. Jeżeli psychopata spełnia warunki bycia psychopatą, to znaczy że nim jest. Mniej, lub bardziej ogólnej definicji nie wymyśliliśmy my, Twoi adwersarze. To dość szerokie spektrum osobowościowe, ale opisane w sposób obiektywny i merytoryczny. Nie dość, że według nas jest duże prawdopodobieństwo, że załapujesz się pod taki profil, to jeszcze sam z ochotą na taką interpretację przystajesz.

Z wyjątkiem jednej, może dwóch osób nikt w tym wątku nie sprawiał wrażenia, że chce być męczennikiem i zostać "ukrzyżowanym". Nie zauważyłem też jakichkolwiek wypowiedzi sugerujących, że lepiej dać się pokroić, niż skutecznie obronić, nawet jeżeli oznaczałoby to śmierć napastnika. Nikt nie mówi o tym w sposób tak kategoryczny jak Ty, bo nikt z nas prawdopodobnie nie jest do tego przeszkolony i w efekcie "w miarę" gotowy do świadomego i sprawnego użycia broni palnej w obronie koniecznej. To jest głos rozsądku, w przeciwieństwie do Twojej niewiarygodnej arogancji, czy wręcz otwartej pogardy wobec wartości jaką jest ludzkie życie. To, że człowiek ma prawo do obrony własnego życia i w ostateczności do odebrania go komuś innemu, nie oznacza, że nie powinien tego życia szanować.

Oto cytat z fragmentu wypowiedzi psychopaty odsiadującego wyrok za porwanie, gwałt i wymuszenie: „Czy obchodzą mnie inni ludzie? Ciężka sprawa. Ale owszem, myślę, że jak najbardziej… tylko nie pozwalam, żeby te uczucia mnie krępowały… to znaczy, jestem życzliwy i przyjacielski jak wszyscy, ale – powiedzmy sobie szczerze – każdy próbuje cię wyrolować. […] Trzeba uważać, panować nad uczuciami. Na przykład potrzebujesz czegoś albo ktoś ci wejdzie w drogę… może planuje jakiś kant… załatwiasz sprawę… robisz, co należy. […] Czy jest mi nieprzyjemnie, kiedy muszę kogoś skrzywdzić? No, czasami. Ale zwykle to tak, jakby… och… [śmiech]… a jakie to uczucie rozgnieść insekta?”

http://psychiatria.mp.pl/zaburzenia_osobowosci/show.html?id=71276

Czy tylko ja widzę analogię między rozgniataniem insekta, a wartością ludzkiego życia przyrównywaną przez Garetta do istnienia owczarka niemieckiego?

Mało tego, w poście [144] Garret nie ma nic przeciwko, by określić swój własny rys charakterologiczny jako "skrzyżowanie mentalności płk Różańskiego i wrażliwości Johna Rambo". To niesłychane, jestem pod wrażeniem Twojej samoświadomości i szczerości, Garett:-) Twoje potencjalne dalsze próby "ratowania skóry" nie mają sensu. Słowa te zostały wypowiedziane w kontekście wartości ludzkiego życia, nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

Wersja skrócona:

Chłopaki i dziewczyny, Garett przyznał się do tego, że jest psychopatą (true story:-)). Nawet jeżeli nie jest to prawdą, to wielokrotnie podkreślane przez innych jego cechy charakterologiczne, wskazują z dość dużym prawdopodobieństwem, że posiada on rys osobowości dyssocjalnej. Nasza ocena może być oczywiście wielce krzywdząca (za co z góry przepraszamy), jednakże wypowiedzi tegoż jegomościa wskazują na niepokojące tendencje w stronę defektów emocjonalnych i moralnych. Skoro administracja nie uznała za właściwie usunąć tego wątku, to Wam - potencjalnym dyskutantom pozostawiam do oceny, czy należy z kimś takim kontynuować dysputę dotyczącą tak drażliwego tematu jakim jest samoobrona (a właściwie obrona konieczna), przy użyciu broni palnej:-)))

A może jednak troll? Może, to w sumie już bez znaczenia, niech będzie więc troll-psychopata. Sauron by się zesrał ze śmiechu.

24.11.2015 18:44
odpowiedz
Lemur80
36

Też mam nadzieje, że temat umrze, śmiercią naturalną:-)

Na sam koniec mam jednak prośbę do Garreta. Chciałbym wrócić tylko do jednej, nurtującej mnie kwestii:

[144]

"Lemur:

Więc jeszcze raz, albo jesteś trollem, albo jesteś osobnikiem aspołecznym z prawdopodobnymi cechami psychopaty. Naprawdę nie trzeba być psychologiem/psychiatrą by dojść do takich prostych wniosków. Każdy kto wykazuje brak poszanowania dla ludzkiego życia i postrzega świat w tak czarno-biały sposób jak Ty, może mieć patalogiczne cechy osobowości. Teraz już wiesz skąd te moje "kolorowe" określenia Twojej osoby trzy akapity wyżej.

Garret:

Może i jestem. Staram się kierować logiką nie emocjami - może i to dziwne ale to już moja sprawa nie wpływająca na to o czym dyskutujemy. Bo nie dyskutujemy o mnie tylko o tym czy broń jest dobra do samoobrony."

Co dość oczywiste uznałem Twoją odpowiedź, jako potwierdzenie tezy, że możesz posiadać patologiczne cechy osobowiści wskazujące psychopatię. Wyraźnie napisałeś: "Może i jestem" (nim, czyli psychopatą). Zgadza się prawda? Sam nie miałbym problemu z zaakceptowaniem takiego stwierdzenia, gdyby nie fakt, że nie odniosłeś się w jakikolwiek sposób do mojego pytania dotyczącego ewentualnego trollowania. Powiedz więc, jesteś trollem, czy nie jesteś? Myślę, że po tych dziesiątkach postów z obu stron mamy prawo wiedzieć czy Twoje stanowisko jest tym rzeczywistym, głęboko osobistym i faktycznie subiektywnym, czy też jest jedynie formą zawoalowanego żartu. Dziękuję.

23.11.2015 23:15
odpowiedz
Lemur80
36

[210]

Obie rzeczy całkiem spoko.

[211]

Matko, mam wrażenie, że to jest chwilami wręcz free-jazzowe. Przyznaję się bez bicia, dla mnie to za wysoka szkoła jazdy. Jedno o tej muzyce można powiedzieć: łatwa nie jest:-)

Chciałbym się czymś pochwalić, ale do głowy przychodzi mi tylko jedno:

https://www.youtube.com/watch?v=cdBBCDfYZl4

Fragmenty [0:50 - 1:30], [2:15 - 2:55].

23.11.2015 23:01
odpowiedz
Lemur80
36

@Sajmon154

Tak, już się wypowiedziałem w kwestii edycji, bardzo lakonicznie zresztą:-)

"Co do czasów, to nie aż taki stary nie jestem.
6 lat kontraktu, obecnie przerwa na 2 lata żeby zdobyć Mgr. , potem jak bozia da studium oficerskie i S.zawodowa.
"

Zazdrości Ci połowa GOLa i 3/4 namiętnych graczy CODa;-) A tak poważnie, powodzenia! Gdzie szlify będziesz robił? Warszawa, AON, WAT? Nie znam się.

"Tak, los nad nim będzie czuwał i tylko otyły ewenement społeczny z osiedla będzie dybał na życie i portfel, żeby osoba broniąca się miała komfort strzelania po boczkach z 6-8 cm warstwą tk. tłuszczowej :)"

Hehe nowa definicja "walenia w bęben":-)

Oho, klawiatura mi chyba pada. Chyba będę musiał się zamknąć, może to i lepiej:-)

Over and out (for now)!;-)

23.11.2015 22:30
odpowiedz
Lemur80
36

@Sajmon154

Niestety, bardzo możliwe.

Łacina poszła w eter i teraz już nic z tym nie zrobię. Emocje wzięły górę... Może nawet nie emocje, ale usilna chęć podkręcenia siły przekazu, my bad.

"Z większości wypowiedzi wynika że to nic ciężkiego strzelić do człowieka a nawet go zabić. "

Nie wiem czy z większości, ale na pewno jest tak z dużą częścią tych postów. Ja nie miałem problemów naciskając spust gdy celowałem do tarczy, małej sosenki, metalowego ogrodzenia czy... kabaczków. Jestem natomiast przekonany, że miałbym gigantyczne opory przed wymierzeniem broni w człowieka i oddaniem do niego strzału. Ciekaw jestem jakby goście pokroju Garetta zachowali by się, gdyby łuska zrobiła w zamku "fajkę", albo strzał był opóźniony o sekundę z powodu starego i zamokniętego prochu. Założę się, że popuściliby obrywając na strzelnicy łuską z własnej broni. Pełne gacie, a oni mówią o strzelaniu do ludzi...

"Służyłem z twardymi chłopakami, i każdy co do jednego, po sytuacji gdzie trzeba było oddać parę strzałów do sylwetek niewiele większych niż 20 cm, majaczących gdzieś 150-300 metrów dalej czuł się źle, rozmowy z psychologiem to praktycznie na porządku tygodniowym. Niektórzy w takich sytuacjach tylko składali się do oddania strzałów ale nigdy spustu nie nacisnęli, po prostu czuwali w razie "W" , ale przełamać się nie mogli."

Jakie to były czasy? Poborowe, czy już armia zawodowa? Wygląda na to, że ludzka psychika jednak niekoniecznie przeszła jakąś dziką metamorfozę od czasów II WŚ. Ludzie nadal nie chcą strzelać do innych ludzi, to mnie trochę pociesza.

"Teraz gdy w internecie, mediach, radiu, filmach, książkach, komiksach, wszędzie, pokazuje się strzelanie, zabijanie itd. Jest głośno w łatwo dostępnych mediach, wiadomościach czy źródłowych materiałach jak się kogoś zabija to od razu się wydaje że to nic trudnego, stanąć, wymierzyć nacisnąć i tyle. "

O znieczulicy mówi się pewnie w różnych aspektach od kilkudziesięciu lat. Te czasy jednak czymś się różnią, wystarczy odpalić internety by zobaczyć smierć w Full HD, ze wszystkimi detalami, całym beztialstwem i okrucieństwem. Nagle okazuje się, że człowiek niczym nie różni się od zwierzęcia, flaki te same. Gdzie życie, gdzie osobowość i dusza? Zwykły kawałek mięsa. Jakakolwiek utrata wrażliwości i współczucia jest małym krokiem w procesie dehumanizacji. Słowa nadmuchane jak balon, ale wolę ten temat traktować ultra-poważnie, niż w jakikolwiek sposób go deprecjonować.

"Cóż, jeśli komuś uda sie opanować ten tytaniczny wysiłek pierwszego razu, to życzę powodzenia z nie posiadaniem niewyobrażalnego ciężaru i ciągłego stresu gdy do jaźni dotrze świadomość i skutki naszego czynu."

...i jak sądzę nie chodzi tylko o możliwość bycia "obdarzonym przez naturę" w PTSD. Szczerze? Cieszę się, że dla większości jest to tak ciężkie i traumatyczne przeżycie. To nas odróżnia. Z drugiej strony cierpią na tym ludzie którzy mają za zadanie chronić społeczeństwo, a tego rodzaju dramatyczne sytuacje mogą w bardzo negatywny sposób zaważyć na ich życiu. Niesprawiedliwość karmy to mało powiedziane.

[Komentarz do edycji w edycji:-):]

Naczytałem się Obary, Dziekańskiego i Kochańskiego. Opracowania Facklera też częściowo znam i kusi mnie żeby temat kontynuować, ale boję się zarzutów o niezdrowe zainteresowanie tematem. W końcu to dość specyficzna tematyka i nie chcę tutaj epatować krwawą sensacją.

23.11.2015 21:34
odpowiedz
Lemur80
36

@[116]

Nie chce mi się już tej czczej gadce uczestniczyć, ale z drugiej strony nie wiem czy ona mnie bardziej bawi, czy drażni.

Garret, powiedz Ty nam, jesteś trollem? Jeżeli tak, to chciałbym Cię poinformować, że natrollowałeś się już jak Olog-hai w Mordorze. Dlatego spokojnie możesz to przyznać, wszyscy teraz odetchniemy i szczerze się pośmiejemy.

"Jezu nie wiem czy tak trudno pojąć logikę dwóch powiązanych postów naprawdę. Ja piszę że nie można mieć skrupułów w przypadku samoobrony a Ty cytując moją wypowiedź o skrupułach zaczynasz pisać o problemach prawnych. Eh mniejsza o to naprawdę"

Wydawało mi się, że mój przekaz powinien być jasny od początku. Wytłumaczę Ci więc jak chłopu na polu, napisałeś że nie miałbyś żadnych skrupułów przed zastrzeleniem dwóch atakujących Cię typów. Ja delikatnie zasugerowałem, że wartości jakie reprezentujesz są z moralnego i etycznego punktu widzenia co najmniej dyskusyjne i niebezpieczne. Dlaczego? Dlatego, że są to odmóżdżone, bezrefleksyjne i odhumanizowane wzorce wprost z amerykańskich filmów akcji. Powiem więcej, to są wzorce jak z fawel w Rio De Janeiro, gdzie ludzkie życie gówno znaczy. Twoja komiksowa osobowość jakiegoś pokracznego Lobo, emocjonalność ameby i wyobraźnia wyjąta wprost z taniej powieści kryminalnej, są przesłankami do tego by omijać Cię szerokim łukiem. Szczerze wątpię byś przeszedł testy psychologiczne odnośnie pozwolenia na broń nawet w Mozambiku i... dzięki Bogu! Nie pisz mi teraz, że bezpodstawnie Cię obrażam i tego rodzaju pierdoły. Parokrotnie dałeś do zrozumienia, że nie szanujesz ludzkiego życia. Nie ma to żadnego znaczenia, że to życie dresa, albo jakiegoś ludzkiego śmiecia, który całe swoje pierdoloniutke życie spędził na krzywdzeniu innych. Ludzkie życie, to ludzkie życie, ono jest wartością najwyższą, a jego odebranie ostatecznością. Ani razu w Twoich wypowiedziach nie pojawił się cień zapewnienia o tym, że masz tego świadomość i że rozumiesz jakie to pociąga ze sobą konsekwencje.

Owszem, uczepiłeś się "skrupułów", następnie "wątpliwości". Najpierw pisałeś, że nie będziesz ich miał (skrupułów), potem, że będziesz miał ewentualnie jakieś wątpliwości, by znów przyznać (zacytowane zdanie), że ich byś nie miał. Parę postów później piszesz, że odebranie człowiekowi życia (nie ma znaczenia jakiemu), byłoby dla Ciebie jak uśmiercenie owczarka niemieckiego. What the Fuck?!

Więc jeszcze raz, albo jesteś trollem, albo jesteś osobnikiem aspołecznym z prawdopodobnymi cechami psychopaty. Naprawdę nie trzeba być psychologiem/psychiatrą by dojść do takich prostych wniosków. Każdy kto wykazuje brak poszanowania dla ludzkiego życia i postrzega świat w tak czarno-biały sposób jak Ty, może mieć patalogiczne cechy osobowości. Teraz już wiesz skąd te moje "kolorowe" określenia Twojej osoby trzy akapity wyżej.

Jedno mnie w tym pociesza, pozwolenie na broń zdobyłbyś tylko wyjeżdżając do Wenezueli i przekupując urzędników. Psychologa prócz przekupienia musiałbyś jeszcze upić, bo na trzeźwo nie dałby rady Ciebie słuchać:-)

"Może. Natomiast pisaliśmy o ewidentnym przypadku samoobrony (jak prfzykłąd z nozem) gdzie naprawdę nie jestem w stanie wyobrazic sobie (choc zapewne ktos taki isntieje) by ktokolwiek twierdzil ze to bylo jej przekroczenie."

Co ma piernik do wiatraka?

"No właśnie nie bo był to dość poważny atak. Owszem nie broń ostra ale narażenie na bardzo poważne skutki. Mógł mu z takiej odległości zrobić krzywdę. Sądzisz ze gdyby to nie był pistolet tylko po prostu pięść to zostałby skazany np zxa złamanie tamtemu gościowi nosa?"

Chryste, rozmawiajmy na temat. Tematem jest rozważanie kwestii pozwolenia na broń palną. Nie jest nim rozważanie czy jeżeli rozjebałbym ryj dresowi cegłówką, pluszowym misiem, albo lalką Barbie, to dostałbym odpowiednio tyle, a tyle, albo został uniewinniony. Na litość boską, trzymajmy się tematu. A Ty jak nie rozumiałeś, że broń palna jest w Polsce czymś w rodzaju pokrętnego tabu i narzędziem grupy "wybrańców", tak nadal nie chcesz, albo nie potrafisz tego dość oczywistego faktu pojąć.

"Oczywiście ze nie ignoruję ale sędziowie powinni być niezależni. Ni eważne jaka jest opinia publiczna. Czy tak jest - akurat jak cały czas piszę nigdy nie słyszałem o tak absurdalnym wyroku jak przykład z nożem więc jestm skłonny twierdzić że tak jest. Ps - mam nadzieję że to z nauczycielem po to taki żart bo nie wiem czy wiesz jak wyglądają dzisiaj lekcjie po :D"

Przez całą tą "rozmowę" udawadniałeś, że ignorujesz. Teraz twierdzisz, że nie ignorujesz, chłopie zdecyduj się. Powinni, jeżeli... To Twoje ulubione słowa? Wymiar Sprawiedliwości, chociaż nie wiadomo jak demokratycznie i niezależnie funkcjonujący, zawsze był (i zapewne będzie), poddawany różnorakim naciskom. Tutaj chodzi o zmianę klimatu politycznego, który wpłynąlby bezpośrednio na liberalizację i jednocześnie doprecyzowanie ustawodawstwa. Mało tego, oswojenia się społeczeństwa z nasyceniem codzienności bronią palną, to mały pikuś w stosunku do zmian jakie musiałyby zajść w sposobie myślenia struktur służb mundurowych, które w naturalny sposób przyjęły, że to oni i właściwie tylko oni są uprzywilejowanymi użytkownikami broni palnej. No i co założę się, że nadal nie kumasz, co?

Sprawa z nożem? Daj link, pogadamy, albo i nie. Absurdalne, a już z całą pewnością w paru aspektach niesprawiedliwe wyroki w omawianej materii były, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Tobie natomiast wydaje się, że żyjesz w Stanach i jak zastrzelisz dwóch typa, to sędzia powie co najwyżej w ultra-uproszczeniu: "meh, next!". Pobudka!

"Czemu robisz to samo co każdy przeciętny oponent w dyskusji? Dopisujesz coś o czym nigdzie nie mówiłem, na podstaiwe jednego zdania wyrabiasz sobie zdanie na temat moich poglądów o których nie pisałem. Pisałem gdzies ze samo posiadanie broni to rozwiązanie wszelkich problemów? Dlaczego więc tak gadasz?
Natomiast posiadanie broni i odpowiednie przeszkolenie powoduje że w większości sytuacji gdzie zostałbyś okradziony wyjdziesz bezpiecznie.
"

Słuszna uwaga, nie starasz się manipulować rozmową i stosować sofizmatów, więc poważna odpowiedź Ci się należy: bo zasługejesz!:-) Powiem Ci na czym polega ten mechanizm, tłumaczysz coś komuś, inne osoby też to robią. Stosowane są najróżniejsze przykłady i argumenty, ale oponent ni w ząb nie chce ich pojąć. Nie chodzi o ich akceptację, chodzi chociażby o zastanowienie się nad nimi. W Twoim przypadku można strzelać Ci z armaty pod domem, a Ty i tak nie usłyszysz, albo włożysz do uszu stoppery. Jeżeli parę osób gada to samo, to nie znaczy że mają rację. Tutaj jest inaczej, żyjemy na takiej a nie innej szerokości geograficznej i mamy takie, a nie inne kulturowe naleciałości. Jedną z nich jest szacunek do ludzkiego życia, innymi jest rozsądek i wyobraźnia, które powinny być niezależne od lokalizacji. Wykazujesz deficyt we wszystkich tych rzeczach i nie masz zamiaru nic w tym zmieniać. W takiej sytuacji nie pozostaje nic prócz wyolbrzymiania i wyśmiania. Dosłownie moja wypowiedź nie jest zgodna z prawdą, natomiast staje się bardziej autentyczna w szerszym, bardziej metaforycznym sensie, niestety ...

"A dokladnie owszem sytuacja zależy od wielu czynników - i o nich napisałem - naćpany agresor czy wariat (jak w przypadku tego filmiku NewGravedigger) i może nie przestraszyć się broni. Ale strzał w kolano powali każdego."

No i co z tego jak powali? Był podany przykład policjantów z Gorzowa. Więc jeszcze raz: najpierw do cholery musisz w to kolano trafić! Wiesz gdzie oni początkowo celowali? W korpus! Założę się, że postrzał wynikł mniej lub z powodu przypadku, a nie wybitnych umiejętności strzeleckich. Zresztą po co w kolano? Pisałeś, że życie ludzkie nic dla Ciebie nie znaczy, więc napierdalaj drecha od razu w łeb, jednego śmiecia mniej, mścicielu:-)).

Przyznajesz, że sytuacja zależy od wielu czynników, ale nadal posługujesz się wizją rzeczywistości zaczerpniętą wprost z tych słabszych komiksów, ewentualnie filmów akcji kina klasy B z lat 80'.

Jest taka amunicja służąca do samoobrony, nazywa się Glaser Safety Slug i część środowiska strzeleckiego uznaje ją za skuteczną. Przykład jej wykorzystania w podbramkowej sytuacji: napastnik naciera, broniący się oddaje strzał celując w korpus. Napastnik przewraca się, jest moc obalająca. Strzelec podchodzi bliżej i w tej samej chwili bandyta "ożywa". Dopiero drugi raz neutralizuje zagrożenie. Okazało się, że pierwszy strzał nie trafił w korpus, a... kolano. Staw kompletnie strzaskany, ale facet nadal stawiał opór. Inny przykład: typ oberwał 33 razy, tak 33 razy z broni krótkiej prawdopodobnie kalibru 9 mm Para i .38 Special. Gość otrzepał się niczym strażnik ze Skyrima ze strzałą w kolanie i nadal nacierał na Policję. Powaliły go dopiero na dobre dwa slugi wystrzelone ze strzelby gładkolufowej. Absurdalne, niewiarygodne? Owszem, ale prawdziwe. Takie historie pojawiały się w raportach policyjnych, oraz np. fachowych opracowaniach Dr. Facklera.

Za każdym razem tego rodzaju starcia to próba kontrolowania chaosu, nigdy nie wiadomo jak zachowa się oponent i nigdy nie wiadomo czy samemu zachowamy się prawidłowo. Margines błędu jest po prostu gigantyczny, w ciągu ułamka sekundy należy podjąć mnóstwo decyzji: ocenić zagrożenie, zbadać otoczenie, prawidłowo wycelować i oddać strzał/strzały tylko w ostateczności. Nie wspominam już o takich rzeczach jak umiejętne, sprawne dobycie broni, czy jej odbezpieczenie. Odpowiedni trening owszem może pomóc i uratować życie, ale może nie wystarczyć. Zresztą sam napisałeś coś podobnego w którymś poście. Nadal jednak traktujesz całe zagadnienie w sposób skrajnie uproszczony i niedojrzały.

Ty twierdzisz, że rozumiesz te wszystkie niuanse i czynniki, ale za każdym razem udowadniasz, że nie kumasz kompletnie nic, albo widzisz świat w sposób tak groteskowy, że aż przerażający. Nie trzeba być generałem Polko żeby zauważyć, że coś z Tobą jest nie halo. Zresztą jak widzisz nie tylko ja tak twierdzę. Mówi się, że z Dziewulskiego to dupa nie antyterrorysta, ale nawet on zastrzeliłby Cię śmiechem, albo... zadzwonił po kumpli.

"dla którego broń to jak dla ciebie długopis, nie mówiac o sposobach, w jakie uszkadza ludzi i ile go to obchodz
Zapewne przyjmuje bez mrugnięcia okiem magazynek na klatę XD
"

Nie takie rzeczy się zdarzały gościom wyglądającym z pozoru jak Myszka Miki. Przykłady? Patrz wyżej.

[121]

+1

"Czyli skoro on ma broń a ja nie to lepiej niż gdybym i ja i on miał broń? Co Ty wyznajesz zasadę że lepiej dostać wpierdol niż się obronić bo facet MOŻE mieć broń (szansa 1/10000)? Równie dobrze mając gaz możesz nie trafić mu w ryja a gość w przypływie szału wyciągnie gnata."

Znów pierdolenie o Szopenie. Powienieś zostać kulturystą teorytyki, może to by powstrzymało Twoje zapędy.

[125]

Nikt do cholery nie mówi, że nie należy się bronić, należy. Wtedy kiedy należy spierdalać, to należy, wtedy kiedy dysponuje się bronią, albo innymi umiejętnościami, należy z nich skorzystać. Wszystko jednak w odpowiednich proporcjach, gdzie możiiwie właściwa ocena sytuacji jest kluczowa. To, oraz ewentualne umiejętności to jedno, drugą sprawą jest człowieczeństwo. W sytuacji "ja vs oni" z oczywistych względów schodzi ono na drugi plan, biorą górę instynkty. To jednak nie oznacza, że należy o nim zapominać, w przeciwnym wypadku nie będziesz się różnił od przeciętnego troglodyty. Smutne jest to, że właśnie taki wizerunek swojej osoby starasz się tu serwować. Ja nie przepadam za swoim rodzajem, ale Twoje gadki bywają niekiedy tożsame z mentalnością płk Różańskiego połączoną z wrażliwością Johna Rambo.

Tak, Twoje rozumowanie właśnie takie jest, choć inteligencję masz w skali Wechslera raczej powyżej 70.

[126]

+1

"Chodziłby z klamką zeby móc skutecznie bronić siebie, swoich bliskich i swojej własności. Jeżeli dla Ciebie automatycznie oznacza, to że ktoś ma jakieś marzenia zostania Max Payne to tylko współczuć. Ciekawe, że dla niektórych prawo do obrony osobistej to coś dziwnego."

Nie, to nic dziwnego, "dziwne" może być podejście do tego tematu. Właśnie takie jak Twoje.

"Oczywiście. Przy postrzale w brzuch śmierć bez pomocy lekarskiej nastąpi po długim czasie. W przypadku strzału w klatkę piersiową ryzyko śmierci w ciągu kilku chwil jest 100 razy wyższe."

Sto razy? A może 2,5, a może 500 razy? O Ty mój specjalisto, snajperze i chirurgu polowy w stopniu majora, jesteś wielki!

"Jw cały czas piszę o sytuacji w której jest taka możliwość."

Znowu to teoretyzowanie, masz jakiś fetysz dotyczący bardzo bladych przypuszczeń i różnorakich teorii?

"Najważniejsze jest dla mnie moje życie i moje zdrowie oraz moja własność. W przypadku gdy ktoś chce mi je odebrać przestaje być człowiekiem staje się agresorem który z własnej woli ryzykuje że w samoobronie zostanie zabity. Jego sprawa - dlaczego miałbym płakać po samobójcy który dodatkowo chciał mnie skrzywdzić?"

Prawdziwy z Ciebie gieroj, kozak, mołojec i badass w jednym. Powinieneś dostać medal od Strażnika Teksasu, a Eastwood powinien nakręcić o Tobie film: "Garett - historia nadczłowieka, wybitnego teoretyka samoobrony".

[132]

Słuszne uwagi, jak widać dla niektórych bardzo, bardzo nieoczywiste.

[EDIT]

@Sajmon154

Dobrze, że się tu pojawiłeś. Dzięki za bardzo solidny post.

Dla tych o słabo rozwiniętej wyobraźni, taki obrazek:

https://blackhillsammo.files.wordpress.com/2014/02/5-56-77-gr-tipped-matchking-14-5-in-barrel-10-17-2013-a.jpg?w=1178&h=884

http://www.annemergmed.com/cms/attachment/2005240665/2022326208/gr2.jpg

W pierwszym wypadku jest to profil rany postrzałowej zasymulowany w specjalnej żelatynie (5,56X45 mm). Drugi obrazek to
graficzny profil rany postrzałowej odpowiadający pociskowi 7,62X39 mm. Oba to naboje pośrednie o dość dużej prędkości początkowej, mające w pewnych warunkach tendencje do gwałtownej fragmentacji i poważne zdolności do poważnych uszkodzeń tkanki. Na szczęście postrzały w tym kraju jak mniemam najczęściej zdarzają się przy użyciu broni krótkiej i amunicji pełnopłaszczowej, w przeciwnym wypadku lekarze mieliby znacznie mniej do ratowania (tak jak w przypadku sztucerów myśliwskich). Sajmon154, jeżeli się mylę, to popraw mnie proszę.

Mam nadzieję, że zadziała to niektórym na wyobraźnię. Broń palna to nie jest popkultury gadget pełniący rolę wypełniacza ego.

22.11.2015 23:31
odpowiedz
Lemur80
36

@[111]

To Ty piszesz o skrupułach i wątpliwościach, nie ja. Więc mnie do tego nie mieszaj. Ja podkreśliłem to, że żyjesz w jakiejś skrzywionej popkulturowej rzeczywistości, to niebezpieczne.

"Oczywiście jednak nie sądzę by w przypadku prawdziwej oceny ludzie mieli zlinczować kogoś kto się broni. Wszędzie występuje opinia (słiuszna czy nie) że w Polsce to skandal że nie możnas ię bronić. Pisałem że spotykam się z tym również w przypdaku ludzi z realnego życia."

A kto mówi o linczu? Skandal czy nie, mówią czy nie mówią. Przede wszystkim należałoby zrobić badania społeczne i ewentualnie potem referendum. Nie byłbym jednak zaskoczony, jak po początkowej euforii, pierwotni zwolennicy zaczęliby jęczeć, że ludzie umierają, że państwo doprowadziło do masowej zbrodni i tak dalej. Jakie to byłoby typowe.

"Podałem sprawę z 10 latami za naprawdę przekropczenie granic obrony koniecznej i to baardzo. A nie ma takich spraw dlatego, ze gdzie mialbtys o tym słyszec? W mediach nagłasniane będą tylko te absurdalne (które z resztą nie są często odpowiednio wyjaśnione)."

Nie wiem, podałem tylko takie przykłady jakie pamiętałem. Jeżeli chcesz, to mogę poszukać innych, ale wolę tego nie robić. Jesteśmy laikami, niech się wypowie prawnik, bo nie mam zamiaru się przerzucać i pogrywać w ping-ponga.

"Taki przykład - http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/624869,dramatyczna-relacja-napadnietego-na-wielickiej-strzelilem-z-bliska,id,t.html
Wg Twojej wizji tego kraju powinien siedzieć za przekroczenie obrony koniecznej bo nic mu przecież nie zrobiol takiego.
"

Co to ma wspólnego z tą rozmową? To nie była broń palna w rozumieniu dyskusji jaką tu prowadzimy. W tamtym przypadku chodziło o broń gazowo-kinetyczną, więc coś co ma energię kinetyczną poniżej 17J, dla porównania energia początkowa pocisku 9X19 mm to od 450 do 550J. Żaden to przykład, ani w jedną, ani w drugą. Zresztą czytałem o tej sprawie na innym forum i pojawiły się tam poważne zarzuty wobec napadniętego. Chodziło z tego co pamiętam o jakiś rodzaj przeróbki. Jeżeli była to prawda, to gość powinien mieć sprawę w sądzie, bo przeróbka była nielegalna. W każdym razie sprawa chyba trochę śmierdziała, ale nie dam sobie za to głowy uciąć. Nie będę tego teraz sprawdzać, bo sprawa ma parę ładnych lat i nie chce mi się kopać forach by znaleźć nic nie wnoszące do dyskusji fakty. W każdym jak już wspomniałem, spudłowałeś z tym linkiem niemożebnie.

"Nie ważne jakie jest przyzwolenie - w opisanej sytuacji masz atak na swoją osobę a najpierw na swoją własność. Jak pisałem serio twierdzisz, że groźby nożem a potem bieg z tym nożem mimo ostrzeżeń w Twoim kierunku moze nie byc uznany za atak?"

Jeżeli ignorujesz warunki w jakich przyszło Ci funkcjonować, to znaczy, że jesteś całkowicie pozbawiony wyobraźni. Gdzie napisałem, że może nie być uznany jako atak? O Boziu.... Słuchaj nie chcę Cię obrażać, ale wykazujesz się całkowitym niezrozumieniem tematu. Twoje wypowiedzi i poglądy są tak niedojrzałe, że pierwszy lepszy nauczyciel na lekcji PO albo skwitowałby Cię sarkazmem, albo zaniepokojony wezwał rodziców.

@[113]

LOL, end of story. Z Tobą naprawdę nie ma co dłużej dyskutować:-D Jeżeli, jeżeli... Pierdolenie o Szopenie:-) Sam napisałeś o drugach i wódzie, ale i tak dalej nie rozumiesz, że czynników jest tyle, że sytuacja za każdym razem może wyrwać się spod kontroli, a skutki mogą być opłakane. Ludzie którym wydaje się, że samo posiadanie broni rozwiąże ich wszelkie problemy od tak sobie i twierdzą (jako teoretycy!), że będą potrafili się obronić w podbramkowej sytuacji są chyba jeszcze bardziej niebezpieczni niż osiedlowe, portfelowe obszczymurki. Panaceum, placebo, hemoglobina i tak realne poczucie bezpieczeństwa (w końcu mam klamkę, mogę wszystko, nie?). Nic tylko pogratulować:-)

@[114]

Podawałem ten przykład wcześniej, w innym kontekście, ale bez linka.

22.11.2015 22:55
odpowiedz
Lemur80
36

Chryste, jeżeli dla Ciebie życie to jest scenariusz jak z "Chłopaki nie płaczą", to szczerze współczuję. Tyś się chyba naprawdę zbyt dużo hamerykańskich filmów naoglądał, zaszkodziło Ci to.

Skąd Ty możesz to wiedzieć? Jesteś profilerem, wróżbitą Maciejem, czy może policyjnym street fighterem pracującym pod przykrywką, który przez 25 lat służby widział niejedną uliczną strzelaninę? Naprawdę, zazdroszczę pewności siebie w kategorycznej ocenie tego rodzaju sytuacji. Może zatrudnij się w Policji wpisując w CV: "jak strzelam im w kolano, to zawsze płaczą i kwiczą, a kumple uciekają przez dwa kwartały". E tam, Policja, od razu Komando Foki! Co Ty tam będziesz się rozdrabniał:-)

22.11.2015 22:43
odpowiedz
Lemur80
36

Dzięki za Deponię!

22.11.2015 22:31
odpowiedz
Lemur80
36

[105]

Wskaż mi proszę słowa na "w", albo na "s".

Internauci to ludzka masa o zdepersonalizowanej psychologii tłumu. W internecie pali się ludzi żywcem, ten wątek może być wyjątkiem, tylko co z tego. Powiem jedynie za Kazikiem, że "Sądy kategoryczne niezwykle są dogodne, dorodne. I poniekąd modne nawet w muzeum."

Jaka panie histeryczna retoryka. Naprawdę grubej krechy nie widzisz? Z drugiej strony podałem przykłady i jak dotąd nikt nie podał spraw, które kontrowałyby wysnutą przeze mnie, aczkolwiek popularną i chyba nie dokońca nieprawdziwą teorię dotyczącą raczej smutnej sytuacji ludzi, którzy mieli to nieszczęście posiadać legalną broń palną i użyć jej do obrony swojej, lub swojego mienia.

"Gdyby tak było każda sprawa o obronę konieczną kończyła by się przegraną bo dopóki nie umrę nie ma pewności że napsatnik chce mnie zabić czyż nie? Jeżeli ktoś grozi mi nożem a potem z tym nożem idzie w moim kierunku mimo że trzymam go na muszce to nie wiem jaki sędzie musiałby wydać taki wyrok."

Napisz jeszcze raz, bo nie wiem co Ty właściwie chcesz powiedzieć:-D Ty albo jesteś karnistą, albo żyjesz w Stanach, ewentualnie w K.Sz.P.B. (Krainie Szczęśliwych Posiadaczy Broni). Zrozum, że broń palna nigdy nie zakorzeniła się tu w społecznej świadomości jako codzienne narzędzie takie jak kilof, łopata, czy samochód. Stąd nie ma ani politycznego, ani psychologicznego, ani kulturowego przyzwolenia na szerokie prawa dotyczące obrony przy jej użyciu. Założę się, że tego rodzaju sprawy są dość popularne wśród adwokatów, bo rzadkie, mogą być kluczem do wyrobienia sobie marki. Poza tym mam wrażenie, że nadal patrzysz na polską rzeczywistą przez jakiś amerykański pryzmat. To co jest codziennością w jednym kraju, jest czymś niezwykłym w drugim. O ile w Stanach miałbyś IMO w wyżej opisanej sytuacji spore (?) szanse na uniewinnienie, to w Polsce byłoby to o wiele bardziej problematyczne, czasochłonne i niezwykle kosztowne. Dlaczego? Argumenty znajdziesz w pierwszych zdaniach tego akapitu. Poza tym prawo w teorii, a jego stosowanie w praktyce to już dwie różne sprawy. Chyba nie urodziłeś się wczoraj i zdajesz sobie z tego sprawę.

Naprawdę nie chce mi się ciągnąć tej dyskusji, jeżeli powielam krzywdzący mit o polskim wymiarze sprawiedliwości, to sorry, niech ktoś mnie poprawi. Jeżeli nikt się nie znajdzie, to proponuję ją zakończyć, bo staje się cokolwiek jałowa.

[107]

Boże, widzisz i nie grzmisz...

22.11.2015 21:07
odpowiedz
Lemur80
36

@[101]

Gdzie pisałem o skrupułach odnośnie tej konkretnej sprawy?

Jacy ludzie, jakie komentarze? Chyba mi nie powiesz, że swoją opinię w tym względzie opierasz na wypowiedziach... internautów...

Jakie to ma znaczenie? Wynik zawsze jest (albo do niedawna był) bardzo podobny, bez względu na okoliczności sprawa ciągnęła się latami i nierzadko kończyła się dla nieszczęsnego strzelca niekorzystnie. Dalszej części Twojej wypowiedzi nie będę cytował, sam odpowiedziałeś sobie na pytanie "co by było gdyby". Czegokolwiek, w jakiejkolwiek sytuacji byś nie zrobił - będziesz udupiony przez wymiar sprawiedliwości. Przynajmniej tak było do całkiem niedawna...

"W sytuacji gdy gość wyciąga nóż i żąda komórki a ty wyciągasz broń i w niego celujesz po czym facet rusza w twoją stronę a ty naciskasz spust sprawa była by umożona w trymiga. "

Haha, doprawdy, jest coraz zabawniej! Mógłbyś mi powiedzieć w jakim kraju mieszkasz? Chętnie bym się tam przeprowadził:-))

Już to sobie wyobrażam jak to by wyglądało w polskich warunkach:

- czyli oskarżony nie wiedział, czy Sebastian W. ma ostateczny zamiar użycia noża celem pozbawienia oskarżonego zdrowia, lub życia?
- no ale przecież... on mnie atakował!
- proszę odpowiadać konkretnie na pytania sądu.
- noo... wyciągnął nóż i szedł w moją stronę... nie wiem no, skąd mam wiedzieć.
- czyli oskarżony przekroczył granicę obrony koniecznej, zasądzam 12 lat bezwględnego pozbawienia wolności
>BUM!<
- następna sprawa!

22.11.2015 20:47
odpowiedz
Lemur80
36

Knights and Merchants HD

spoiler start


Q7PKL-FD2NM-WYQL0

spoiler stop

Commander - Conquest Of The Americas

spoiler start


RKZKB-2C8EV-E693H

spoiler stop

22.11.2015 20:38
odpowiedz
Lemur80
36

@Paudyn

Bang!:-)

22.11.2015 20:25
odpowiedz
Lemur80
36

@Garret Rendellson

Po co mi wyjaśniasz różnicę między skrupułami a wątpliwościami? Rozumiem, że robisz to sam dla siebie?:-)

Nie słyszałem o żadnej, podkreślam żadnej historii w której obywatel tego kraju (Polski), byłby publicznie gloryfikowany za unieszkodliwienie bandyty ze skutkiem śmiertelnym. Wprost przeciwnie, ja pamiętam co najmniej parę głośnych spraw w których wszyscy którzy bronili się za pomocą broni palnej zostali przez sąd skazani. Są to co prawda stare tematy, ale nie wiem czy nie są aktualne nadal.

1. Złodzieje kradną miedź z sieci energetycznej na terenie prywatnej posesji. Właścicielka wyjeżdża z pompką i co najmniej jeden ze złodziei ląduje w dębowej jesionce. Nie wiem jak się ta sprawa skończyła, pamiętam jedynie że ciągnęła się przez wiele, wiele lat. Summa summarum trudno uznać, że skończyło się to dla tamtej babki pozytywnie.

2. Do niewielkiej willi włamują się złodzieje, właściciel strzela w ogródku do jednego z nich i zabija go. Z tego co pamiętam zakończyło się to dla strzelca raczej marnie.

3. Włamanie do mieszkania w bloku wielorodzinnym. Złodzieje uciekają, bo widzą faceta z bronią. Facet strzela do jednego z nich amunicją typu "less-lethal", trafia go w udo, fragmenty ładunku przerywają tętnicę. Złodziej wykrwawia się błyskawicznie i umiera. Założę się, że strzelec mimo, że posłużył się amunicją "mniej śmiertelną", miał w sądzie takie urwanie bani, że w efekcie, po wszystkim wolałby się już sam postrzelić.

Szczerze mówiąc to nie pamiętam aby w tym czasie (czy w jakimkolwiek innym), wystartował jakiś ruch społecznego oburzenia, który stawałby w obronie ludzi chroniących swój dobytek i ewentualnie zdrowie, czy nawet życie. Argument jest zwykle jeden: przekroczenie granic obrony koniecznej i pozamiatane.

Myślisz, że jeżeli zastrzeliłbyś dwóch dresów z nożami którzy chcieliby Cię skroić z komórki, to z jakiegoś powodu sąd potraktowałby Cię bardziej ulgowo? Wolne żarty...

Najlepiej byłoby gdyby odezwał się tu jakiś prawnik, może coś się w tej kwestii zmieniło (choć szczerze wątpię).

22.11.2015 19:55
odpowiedz
Lemur80
36

@[121]

Można się z tym zgadzać albo nie. Pytanie ważniejsze: jak to możliwe, że jako zapracowany i zmęczony człowiek, od dość dawna nie będący biologicznym nastolatkiem, masz ochotę na niezobowiązującą rozgrywkę, jednocześnie nie widzisz nic złego w uprawianiu uber-trollingu, bluzganiu i obrażaniu innych użytkowników? Podczas tych wszystkich golowych ekscesów mógłbyś stworzyć parę wyspecjalizowanych drużyn, nie szkoda Ci energii?

A tak poza tym, nie można było tak od razu?

22.11.2015 19:44
odpowiedz
Lemur80
36

@Sethlan

Tym człowiekiem kierowały motywy polityczne, ideologia. Jeżeli nie zrobiłby tego na Utoyi, to zrobiłby to gdziekolwiek indziej. Każde tego rodzaju strzelaniny i zamachy terrorystyczne mają podobny, prosty schemat, nawet te najlepiej przygotowane. Breivika i islamskich terrorystów łączą dwie rzeczy: determinacja w wyrządzeniu jak największych strat, oraz uderzenie w cele "miękkie", czyli łatwe do neutralizacji. Tak jak pisałem, odważny i wyszkolony obywatel chcący powstrzymać masakrę miałby z tym chwastem jakąś szansę, ale raczej niewielką. Tak czy inaczej byłby na przegranej pozycji.

Ten rząd czy inny rząd, to nie ma większego znaczenia. W Polsce musiałoby się wydarzyć coś, co skłoniłoby polityków do poluzowania gaci, a społeczeństwo do zaufania samemu sobie. Brak tradycji, brak realnych powodów, to nie przejdzie, nie teraz. Paradoksalnie (?) większe szanse na te "luźne gacie" mielibyśmy w przypadku rządu prawicowego...

Nie chcę znów dodawać dziegdziu, ale liberalizacja handlu bronią spowodowałaby IMO większe nasycenie czarnego rynku. Jak chce się w tym kraju zdobyć broń, to można. Jest to trudne, ale nie niemożliwe (choć czasy Jarmarku Europy minęły bezpowrotnie). W opisanej wyżej sytuacji jest dość prawdopodobne, że rynek legalny zacząłby się rozwijać równolegle z tym nielegalnym. Być może jest to prymitywny wniosek, bo przed oczami widzę teraz "gun control" w polskim wydaniu...

@Minas Morgul

Nic o tej sytuacji nie słyszałem, ale nie dementuję, nie wiem jak było. Słyszałem natomiast wypowiedź gościa który musiał zostawić broń w domu. Poszedł na koncert EoDM bez niej i twierdził, że bardzo tego później żałował. Czy to kozaczenie, czy faktycznie to by coś zmieniło, tego się już nigdy nie dowiemy. W każdym razie cywilowi cholernie trudno przeciwstawić się jednemu skurwysynowi z AK, a co dopiero całej bandzie skurwysynów z AK.

"Zaświecenie pistoletem przed nosem włamywacza najpewniej zmusi go do ucieczki. Gorzej, jeśli ten się nie zatrzymuje, a my mamy w ręku jeno pistolet hukowy :)."

Jasne, z gaziakiem jest prawie tak jak z wiatrówką, lepiej się z tym wybrać na piknik i postrzelać do dżdżownic (są pod ochroną?;-)).
Tutaj znowu możemy mieć do czynienia z niekończącą się dyskusją. Możemy liczyć, że na widok gwintowania w 9 mm lufie naszego pistoletu włamywacz zesra się w gacie i zostawiając za sobą pas startowy dokona taktycznego odwrotu. Równie dobrze może on uznać, że to bb gun, albo cokolwiek co mu się tam we łbie uroi. Mamy wtedy sytuację, albo ja i moja broń, albo on. Na takie sytuacje nigdy nie jest się przygotowanym, ale szkolenia pomagają. Dlatego uważam, że każdy kto posiada pozwolenie na broń powinien przechodzić odpowiednie, certyfikowane testy i szkolenia. Nie chodzi o to by być Sokolim Okiem z Navy Seals. Chodzi o rozpoznanie otoczenia, pamięć mięśniową i możliwie jak najbardziej trafną ocenę sytuację. Problem w tym, że część z naszych policjantów tego nie potrafi, a mówimy przecież o cywilnej samoobronie. Wiem, świat jest bardzo niedoskonały:-)

22.11.2015 19:08
odpowiedz
Lemur80
36

@Chris__17

Nikt w miarę rozsądny nie powie, że tego rodzaju ocena, czy też spojrzenie na tę grę jest błędne. Całkowicie się z tym zgadzam. Rozumiem ludzi którym gra się w F4 bardzo dobrze. Nie rozumiem tych którzy podchodzą do tego tematu kompletnie bezrefleksyjnie i fanatycznie.

22.11.2015 18:54
odpowiedz
Lemur80
36

Znowu ta akademicka gadka. Co innego strzelanie do tarczy, co innego do człowieka. Tutaj jest potrzebne wyspecjalizowane szkolenie i wizyty na strzelnicy co miesiąc tego nie załatwią. I [ link zabroniony przez regulamin forum ] to już jest coś, ale to nadal sport, a nie samoobrona.

Chciałbym przypomnieć sytuację w której polscy policjanci oddali około 12 strzałów w stronę niebezpiecznego osobnika, zanim zapewne dość przypadkowo trafili go w kolano i tym samym unieszkodliwi. Policjanci nie byli pod dodatkową presją wynikającą np. z ostrzału ich pozycji.

Inny przykład pochodzi z końca lat 80'. Chodzi o tzw. Masakrę w Miami, gdzie jeden z dwóch bandytów był uzbrojony w Rugera Mini 14 (czy de facto identyczną broń jakiej użył Breivik) i zastrzelił przy jej użyciu dwóch policjantów, a paru innych ranił. Funkcjonariusze byli uzbrojeni w rewolwery, strzelby i pistolety, broń zupełnie nierównorzędną z karabinkiem na nabój pośredni.

Innym przykładem jest strzelanina w North Hollywood, gdzie także dwóch porządnie uzbrojonych typów trzymało siły policyjne w szachu przez 45 minut. Podczas wymiany ognia padło 3000 strzałów, a bandyci zostali trafieni kilkukrotnie. Rażenia obalającego nie było, bo przestępcy opancerzyli się kevlarem niemalże od stóp do głów, a policja początkowo dysponowała jedynie "dziewiątkami" i "pompkami". Dopiero pojawienie się zespołu SWAT z kbk na bazie AR-15 położyło kres ucieczce uzbrojonych złodziei.

Przykład najnowszy. Filmik nagrany prawdopodobnie telefonem, grupka paryskich policjantów zbliża się do narożnika budynku i zostaje ostrzelana solidną serią z kbk AK. Większość funkcjonariusz spieprza od razu za solidne osłony. Zostaje właściwie tylko jeden policjant, który za chwilę wraca i uparcie ostrzeliwuje bandytę ze strzelby. To się właśnie nazywa przygniatająca siła ognia jaką dysponuje mniej lub bardziej współczesny karabinek piechoty.

Jeżeli ktoś myśli, że jakiś zupełnie przypadkowy cywil uzbrojony w broń krótką może przeciwstawić się takiemu zdeterminowanemu i świetnie wyposażonemu mordercy-zamachowny jakim jest Breivik, to jest w bardzo dużym błędzie. Oczywiście nie można wykluczyć sytuacji w której taki cywil miałby niewiarygodnie dużo szczęścia i udałoby mu się chwasta unieszkodliwić. Pamiętać jednak należy też o tym, że goście uważający się za mega-kozaków są zmorą organów ścigania. Mieszają w burdelu jeszcze bardziej, co w najgorszym wypadku może się wręcz przyczynić do zwiększenia liczby ofiar.

Jestem za prawem obywateli do samoobrony swojego życia, zdrowia i majątku. Jednak część komentarzy w tym wątku utwierdza mnie w przekonaniu, że świadomość społeczeństwa w kwestii użytkowania broni palnej jest delikatnie mówiąc dyskusyjna. Jasne, mamy do czynienia z forum skierowanym jakby nie było do nastoletnich graczy, ale podąrzając logiką niektórzych: skoro amerykański nastolatek potrafi bezpiecznie obchodzić się z bronią, to dlaczego miałby nie umieć tego polski? Ręka do góry kto z Was dałby do ręki broń autorom tych najmniej dojrzałych postów, hm?

@Minas Morgul

Słusznie poruszyłeś kwestię medialną. Każde zabójstwo, tragedia, czy przestępstwo z bronią w ręku jest wodą na młyn dla przeciwników zliberalizowania dostępu do niej. O tym, że sklepikarz, policjant po służbie, albo ochroniarz skutecznie przeciwstawia się bandytom przy użyciu broni osobistej, już się raczej nie słyszy. Wystarczy jednak obejrzeć kompilacje z kamer CCTV i widać, że skutecznych przykładów tego rodzaju samoobrony jest naprawdę całkiem sporo.

22.11.2015 18:05
odpowiedz
Lemur80
36

@gro_oby

W delikatny sposób zwróciłem na to uwagę w poście [103]. Ten sposób wypowiedzi idealnie pasuje do człowieka któremu wydaje się, że posiadł "rząd dusz" i może na swoim prywatnym folwarku robić wszystko co mu się podoba, łącznie z uber-trollowaniem.

22.11.2015 14:48
odpowiedz
Lemur80
36

"Jakie miałbym mieć skrupuły w takim wypadku?"

Chyba nie do końca przemyślałeś swoją wypowiedź. Zdajesz sobie sprawę, że mówimy o Polsce, nie o Juesej? Nie rozumiem dlaczego używasz "standardów" zza wielkiej wody. Tu nie jest to ani społecznie, ani prawnie akceptowalne.

22.11.2015 14:35
odpowiedz
Lemur80
36

@Mutant z Krainy OZ

Kwestia mentalności, tradycji, wyszkolenia i prawa.

22.11.2015 14:27
odpowiedz
Lemur80
36

@Garret Rendellson

Dlaczego nie ma? Bo dla półdebili i lokalnych el banditos jest to narzędzie zbyt skomplikowane do użycia w praktyce. Co wybierze taki el bandito jeżeli będzie miał wybór? Zmęczoną TT-tkę za 1,5 kafla pochodzącą z czarnego rynku, czy rewolwer CP w tej samej cenie? Lepiej już przerobić starego gaziaka na .32 ACP, niż bawić się w jakieś prochy czarne. Jest oczywiste, że nawet dość prymitywny kark od czarnej roboty wyżej będzie stawiać broń na nowoczesnę amunicję scaloną. Zabawa w CP to hobby dla poważnych, świadomych ludzi. Sztuka dla samej sztuki, zupełnie tak jak w przypadku maniaków motoryzacji. To jest temat który nie znajduje zakończenia, zawsze znajduje się coś nowego. Rzecz zdecydowanie zbyt złożona dla ludzi chcących osiągnąć określone skutki w sposób szybki, łatwy i nie wymagający zbytniego zaangażowania. Całe szczęście to znacznie ogranicza potencjalne problemy...

22.11.2015 13:46
odpowiedz
Lemur80
36

@Garret Rendellson

Widzisz, korzystanie z broni CP wymaga cierpliwości i minimalnej chociaż wiedzy technicznej. Traktowanie jej brutalnie i bezmyślnie szybko mści się na jej użytkowniku. Poza tym jest ona dość niepraktyczna i niepewna w ewentualnym użyciu w celach przestępczych. I... dzięki Bogu że tak jest! Półgłówki odpadają w przedbiegach, niech tak zostanie. Im ciszej w tym temacie tym lepiej.

22.11.2015 13:01
odpowiedz
Lemur80
36

@HETRIX22

"No niestety subgenry takie są, że każdy je widzi na swój sposób i podpisuje tam różne zespoły"

True, true, jeszcze śmieśniejsze jest to, że Dax "wymyślił" na nowo termin "death rock" tylko i wyłącznie na potrzeby określenia muzyki Acid Bath. Fajne jest to, że jest to tyle mylące, co trafne. Jeszcze bardziej hermetycznie jest w przypadku Scissorfight, wokalista ukuł dla tej kapeli termin "acid mountain rock", który słuchając tych kawałków:

https://www.youtube.com/watch?v=CQqJVyRNifY
https://www.youtube.com/watch?v=khRnFgirvYI

...zdaje się nad wyraz trafny.

Prócz death'n'rolla i black'n'rolla (Boże, jak to brzmi:-D), jest jeszcze grind'n'roll.

@NajPhil

Prosto do piekła!

https://www.youtube.com/watch?v=Qj5cZduTn8w

22.11.2015 12:31
odpowiedz
Lemur80
36

@r_ADM

Ponieważ nie zaadresowałeś swojej wypowiedzi, zadam pytanie. Czy kontrargument z prawem jazdy był skierowany do mnie?

"I co jest zlego w kupieniu nastolatkowi karabinu jezeli przy tym ojciec nauczy go jak sie ta bronia bezpiecznie poslugiwac? Malo to jest w Stanach przypadkow gdzie dzieciak obronil dom przed wlamywaczami bo ojciec/matka nauczyli go co robic z bronia?"

Dlatego właśnie to jest neverending story, na każdy argument z łatwością można znaleźć kontrargument i tak w koło macieju.

Przykład z Polski, widziałem materiał w którym gość z jakiejś jednostki specjalnej uczy swojego 7, czy tam 10-letniego syna prawidłowego posługiwania się bronią, prawidłowej postawy, nawyków, rygorów bezpieczeństwa i tak dalej. Nie mam jakichkolwiek podstaw ku temu by twierdzić, że tamten gość popełnia jakiś błąd i któregoś fatalnego dnia okrutnie się to na nim zemści. Z drugiej strony nigdy nie ma pewności, że prawidłowo (?) wychowane dziecko, będzie tak samo "grzecznie" zachowywać się w wieku dojrzewania i później. Tego po prostu nie da się przewidzieć. Z drugiej strony nie jest to żadnym powodem do tego by prawnie zakazać tego rodzaju praktyk. Ja zadaję pytania, bo w tym temacie nic nie jest ani proste, ani tak czarno-białe, jak może się to z początku wydawać.

22.11.2015 11:50
odpowiedz
Lemur80
36

@Tzymische

Ktoś pamięta scenę w jakiej Moore wchodzi do banku, bieże kredyt, czy tam zakłada konto i dostaje w ramach promocji banku sztucer myśliwski za "friko", na prawo jazdy?

To jest przegięcie, absurd i dramat miesza w jakiś nieodróżnialny sposób, z tym się zgodzę. Jednak każde ograniczenie dostępu do broni będzie w części amerykańskich środowisk traktowane jako zamach na wolności obywatelskie. Zresztą aktualnie wszystko zależy od regionu, co stan to obyczaj. IMO nie ma dobrego rozwiązania, bo albo mamy podejście mniej lub bardziej liberalne zgodne z amerykańską tradycją, albo "zamordyzm" w stylu europejskim. Nie widzę złotego środka.

EDIT:

My 15-latka z karabinkiem automatycznym na na nabój pośredni będziemy się bać i krytykować rodziców ile wlezie. U nich zdaje się jest to jakąś tam normą, niemalże jak uzyskanie prawa jazdy w bardzo młodym wieku.

Prawda jest taka, że w XIX wieku się nad takimi sprawami nie zastanawiano. Dziecko, nastolatek, kobieta, czy starzec, każdy powinien umieć obronić życie swoich bliskich i dobytek. Dopiero od jakiegoś czasu zadajemy pytania czy psychika nastolatka jest na tyle przewidywalna, że możemy mu pozwolić na wolny dostęp do broni palnej? Nawet najlepsze wychowanie nic nie gwarantuje, ludzie z definicji są po trosze nieprzywidawalni.

Przynajmniej jeden z morderców z Columbine miał poważne problemy psychiczne. Brał leki psychotropowe i chyba raczej nie było tajemnicą, że bawił się bronią i wykazywał niepokojące cechy antyspołeczne. Można krytykować rodziców, można krytykować nauczycieli, cały system. Tylko co to zmienia? Pewnych rzeczy nie da się przewidzieć i nie da się ich powstrzymać. Oczywiście ograniczenie dostępu do broni jest rozwiązaniem najbardziej oczywistym i najprostszym. Pytanie czy jest właściwym pozostaje dla mnie otwarte.

22.11.2015 11:37
odpowiedz
Lemur80
36

@Tzymische

Problem jest niemalże tego samego kalibru co dyskusja na temat aborcji i kary śmierci:-) To jest neverending story.

Druga poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, ten dokument zamiata wszystko. Najwyraźniej nie ma znaczenia, że poprawka ta weszła w życie w pod koniec XVIII wieku i dotyczyła milicji, oraz aktualnej sytuacji politycznej. Najwyraźniej tradycja okazała się silniejsza od różnorakich lobby. NSA nie można ignorować, o czym przekonało się wielu polityków. W amerykańskiej kulturze broń palna jest tak oczywista jak hamburger i Cadillac. Wgryzła się tak głęboko w społeczną świadomość, że jest czymś w rodzaju wolnościowej emanacji obywatelskiej. Wydaje się, że duża część Amerykanów jest z tego dumna i nie mi oceniać, czy mylą się, czy nie.

Zresztą poruszonym tu problem szeroko zajmuje się sławny i niezwykle sprawnie zrealizowany film M. Moore'a:
http://www.filmweb.pl/Zabawy.Z.Bronia

To, że posługuje się on jawną manipulacją i jest chwilami tendencyjny, nie zmienia faktu, że jest nadal aktualny i za każdym razem może być przyczynkiem do zażartej dyskusji.

Tak czy inaczej Amerykanie kochają broń, na YT jest parę filmików przedstawiających strzelanie z broni... pochodzącej z Polski. Miło jest popatrzeć jak obcy ludzie (nie, niekonicznie rednecki), chwalą polską myśl techniczną i czerpią zwyczajną, dojrzałą frajdę z korzystania z niej. W końcu to coś, co nie kojarzy się z mordem, krwią, nienawiścią i psychozą. Zwykłe, rozsądnie traktowane hobby uprawiane przez zwykłych ludzi. Ich słychać tylko na strzelnicy i na YT, gorzej gdy jakiś kretyn wpadnie z AR-15 do szkoły, wtedy słyszy o tym cały świat i mamy problem...

22.11.2015 11:04
odpowiedz
Lemur80
36

@Mwa Haha Ha ha

"Lemurku burku, nie wiesz ze w internecie przekrecanie czyichs nickow to najnizszego sortu zachowanie?"

Najniższego sortu zachowanie to 3/4 Twoich postów. Bluzgi, tendyncyjne, czy wręcz głupie i zupełnie pozbawione jakichkolwiek podstaw "argumenty", to cały Ty. Twój nick, jak i (przede wszystkim) treść Twoich wypowiedzi wskazują na to, że jesteś tu tylko po to żeby siać zamęt i brechtać się nad klawiaturą. Nie mów mi więc o "najniższych zachowaniach", bo reprezentujesz je właśnie Ty.

"A co do agresywnego zachowania dotyczacego F4- poczytaj wszyskie posty dotyczace tej gry. "

A co mnie to obchodzi? Ilość debilizmu wylewająca się z obu stron jest tak absolutnie przytłaczająca, że nie mam najmniejszej ochoty uczestniczyć w tej dyskusji. Tutaj część komentarzy była w miarę rozsądna, więc dodałem swoje trzy grosze licząc, że nie odezwie się ktoś Twojego pokroju. Najwyraźniej się pomyliłem.

Może najpierw sprawdź sobie czym jest internetowy hejt i fanbojstwo, ok? Temat nie raz był wałkowany i z całą pewnością wypowiedzi moje, jak i sporej części moich współrozmówców nie mają jakichkolwiek oznak hejtu. Domyślam się jednak, że odróżnienie krytyki od hejtu jest zadaniem przekraczającym Twoje możliwości. Jak to napisał Meph w innym wątku: albo troll, albo jełop.

Jeszcze jedna rzecz, większość krytyki z tego wątku pokrywa się niemalże w 100% z opinią redakcji tvgry. Czemu nie atakujesz również ich?

Co do lamusa, chcesz się przekonać czy mogę Cię do niego odesłać? Jedyna taka okazja, zapraszam do W-wy:-)

@Irek22

Możemy dyskutować czym jest ta "większość", albo ewentualnie jakie wartości ona reprezentuje i jakie (w kontekście wartościowych gier RPG) powinna. Tak czy inaczej - masz rację. Większość zachodnich portali wręcz pieje z zachwytu i miliony ludzi zagrywa się bez słowa skargi. Jeżeli ktoś się tu myli, to zapewne "my";-)

Wiesz, nie miałbym nic przeciwko umieszczeniu w F4 symulatora brahminy, dopóty dopóki aspekty RPG byłyby potraktowane poważnie.

22.11.2015 00:52
odpowiedz
Lemur80
36

@Mu hu hu hu

Nie wiem czy podpiszę petycję dotyczącą Fallouta, ale z całą pewnością podpisałbym taką, która dotyczyłaby Twojej przymusowej eutanazji, mu-hu-hu-hu.

To już nie raz było przerabiane. Na każde argumenty dotyczące jakichkolwiek form krytyki część fanatycznych zwolenników nowego Fallouta reaguje tak agresywnie, że aż absurdalnie. Nie ma znaczenia czy argumenty są logiczne, czy chociaż częściowo trafne i merytoryczne. Fanatycy Twojej maści zawsze reagują tak samo - jak obrażony pryszczaty gówniarz. JaK ŚmiEż obRaRzadź mOjoM GrĘ?!oneone

Zresztą to działa w obie strony, jeżeli broniłbym jakiejś gry, to najgorsze co mógłbym zrobić, to stosować ton podobny do Twojego.

Przeczytaj swojego posta jeszcze raz. Człowieku, z czym do ludzi? Jeżeli ktokolwiek tu cokolwiek hejtuje, to między innymi Ty. Gimbusiarnia w pełnym rozkwicie, brawo jasiu.

22.11.2015 00:03
odpowiedz
Lemur80
36

r_ADM i Garret Rendellson mają rację. To się zmieniło, nowe regulacje wprowadziła ustawa z 2014 r. Fakt, że nadal jest ona dziurawa i podlega interpretacji, ale tak jak pisałem, podejście jest teraz nieco bardziej "miękkie".

21.11.2015 23:59
odpowiedz
Lemur80
36

@Mastyl

Daj spokój, dawanie wiary wszelkiej maści marketingowcom, to tak jakby traktować gościa krzyczącego w sklepie "Allahu Akbar", jako potencjalnego kupca bananów.

Uszczęśliwić wszystkich nie da rady, ale skoro Howard jest taki spoko, to dlaczego nie zapytał o zdanie graczy długo przed premierą najnowszego Fallouta?

Zastanawiam się co powinno być ważniejsze, wyciągnięcie wniosków z pierwszorzędnej roboty Obsidianu, czy zapatrzenie się w sandboxowe strzelanki? Jeżeli nie potrafili czegoś zrobić dobrze, to na pewno słyszeli o różnych formach outsource'ingu.

Jeżeli chodzi o petycję, to mimo, że jestem pewien jej skutku, zgłaszam się jako ewentualny chętny. Możemy coś sieknąć:-)

A, wracając jeszcze do dialogów. Tego nie da się naprawić, bo żeby to zrobić należałoby przekonstruować także questy. Nie znam się na developingu, ale wydaje mi się że jest to zwyczajnie niemożliwe. W każdym razie nie teraz, nie po premierze. Pozamiatane, to se ne vrati.

Aha, jeszcze jedno:

"Mnie smuci, że tutaj pod kilkoma względami jest słabiej niż nawet w Skyrimie - a przecież to Fallout."

TESy to TESy, na nie Beth zawsze miała jakiś konkretny pomysł. Raz wychodziło to lepiej, raz gorzej, ale po słabszych Scrollsach pojawiały się lepsze. Nie jestem wielkim fanem Morka, więc nie mam z tym problemu. Fallout to inna para kaloszy, w swoim zadufaniu Beth wpadła na pomysł, że zrobi to po swojemu. Nie mam nic przeciwko widokowi TPP i grafice 3D. Tu chodzi o wyczucie tematu, zrozumienie uniwersum i jego odpowiednia kreację szanującą wcześniejsze dokonania. Część rzeczy wyszło naprawdę dobrze, ale część po prostu fatalnie. Jest to dowód na to, że albo Beth skłania się ku casualom, albo po prostu lepiej czuje się w klimatach fantasy (albo jedno i drugie). W każdym razie wyraźnie widać, że kompletnie ma w dupie podobanie się jak największej ilości graczy. Mundrale postawili na mainstreamowe podejście i jak widać polskie portale o grach to zauważyły (zdarzają się oceny w granicach 6,5/10)...

21.11.2015 23:30
odpowiedz
Lemur80
36

@Minas Morgul

Broń czarnoprochowa w żadnym wypadku nie nadaje się do samoobrony. Wspominanie o niej na tym forum to zapraszanie różnych łebków do eksperymentowania (np. takich jak autor wątku). Generalnie słaby pomysł. Parę przypadków użycia takiej broni podczas napadów na sklepy w Polsce było. Na szczęście nie odbiło się to na jej użytkownikach, którzy w większości są świadomymi fascynatami i nie latają po ulicach karabinkiem Sharpsa, tak jak czynią to niektórzy pryszczaci airsoftowcy.

Głównym problemem z bronią czarnoprochową w kontekście ewentualnej samoobrony jest niestabilność materiału miotającego jakim jest proch czarny (w porównaniu do prochów nitrocelulozowych), oraz (a właściwie przede wszystkim) piorunian rtęci, czyli materiał inicjujący w kapiszonach. Aby samoobrona przy pomocy takiej broni była w jakikolwiek sposób skuteczna, należałoby nosić ją przy sobie zawsze załadowaną. Po pierwsze nie posiada ona jakiegolwiek zabezpieczenia (prócz ustawienia kurka np. w rewolwerze na pustą komorę), po drugie założony kapiszon i proch czarny przy gaciach, lub pod kurtką to bardzo zły pomysł. Można sobie bezwiednie odstrzelić kawałek dupy, albo gorzej...

Czarnoprochowce mają moc obalającą, nie w tym rzecz. Tutaj chodzi po prostu o bezpieczeństwo użytkownika (nie mówiąc już o jego otoczeniu). Wypadki z czarnoprochowcami zdarzają się nawet w kontrolowanych warunkach (przykładowo rewolwer potrafi wypalić "serią", ze wszystkich komór na raz), a co dopiero w autobusie, czy samochodzie. Zresztą ile osób w Polsce, prócz służb mundurowych, posiada pozwolenie na noszenie broni palnej w ukryciu? Najnowsza ustawa nieca temat "zmiękcza", ale wątpię by miało to przełożenie na ewentualne pozytywną reakcję sądu. Obrona miru domowego też raczej nie wchodzi w grę z co najmniej dwóch powodów:

1. Kwestia prawna. Stereotypy dotyczące polskich sądów to jedno, wątpię jednak by prokurator patrzył się na takie działanie przychylnie. Broń o zastosowaniu sportowym użyta w takim wypadku raczej nie spotka się z czyimkolwiek uznaniem. To jest kraj w którym prawo do posiadania broni palnej (także przecież w ograniczonym zakresie), "przywłaszczyła" sobie Policja i Wojsko. Ten rodzaj mentalności sam przez siebie narzuca pewne uprzedzenia wobec obywateli i może powodować działania, w których z obawy przed długą sprawą i komplikacjami, lepiej ładować magazynek amunicją woreczkową (czyli "less-lethal").

2. Podczas napadu nikt nie będzie miał czasu na założenie kapiszonów. Łapy się trzęsą, nie da rady. Poza tym nikt nie jest chyba tak głupi żeby trzymać CP zasypanego prochem z założonymi kapiszonami...

Politycy już parokrotnie próbowali zabrać się za ponowne uregulowanie kwestii legalności posiadania broni czarnoprochowej, także na szczeblu EU. Nie muszę chyba dodawać, że te nowe regulacje mogłyby się odbić negatywnie na jej dotychczasowych użytkownikach. Nie tak dawno jakaś grupa dysydentów w Brukseli wpadła na pomysł by całkowicie zdelegalizować ASG, ustawa jak widać nie przeszła. Jeżeli chodzi o polskie podwórko to od wielu lat nieuregulowana była kwestia samego prochu. Czyli broń można było posiadać bez pozwolenia, ale proch czarny już nie...

Dlatego na tym dyskusję o broni CP proponuję zakończyć. To nie jest tak, że w wątku o samoobronie broń Boże nie można wspominać o nożach, bo jeszcze ktoś ich użyje. W przypadku CP sytuacja jest skomplikowana i w moim mniemaniu na tyle delikatna, że im mniej osób zdaje sobie sprawę z jej istnienia - tym lepiej.

21.11.2015 18:30
odpowiedz
Lemur80
36

@DM

Przykładowo, choć będzie pewnie trzeba poczekać długo, aż do zapowiedzi Wastelanda 3:-)

Istnieje coś takiego jak change.org. Skoro Todd tak bardzo chce słuchać fanów Fallouta, to niech w ramach DLC wypuszczą potężne "łaty", które naprawią to, co w tej grze jest zepsute (oczywiście nie mam na myśli glitchy i zwyczajnych bugów), zwyczajnie pominięte, lub krańcowo uproszczone;-) Skutek wiadomy, chodziłoby już w sumie tylko o pokazanie gestu Kozakiewicza, oraz liczenie na Obsidian, albo od biedy na Fargo.

21.11.2015 18:14
odpowiedz
Lemur80
36

"Wszystkie wielkie marki są stopniowo spłycane - taki trend, takie czasy."

No ale chyba nie powiesz, że ci którzy nie lubią być traktowani jak idioci mają z jakiegoś powodu taki stan rzeczy zaakceptować?
---

Fallout został tak bardzo marketingowo rokręcony przez Bethesdę, że równie dobrze mogliby sprzedawać gówno w ładnym papierku - ludzie i tak by to kupili. Pieniądze muszą się zgadzać, o to zadbano. Szkoda tylko, że zamiast pakować setki, czy tysiące roboczogodzin w opracowanie rozwiązań które są "cool" i "trendy", zapomniano czym ta gra ma być w istocie - RPGiem.

Już ktoś gdzieś napisał, że CDProjekt musiał obrać odważną strategię, natomiast Bethesda uznała najwyraźniej, że ma w zasadzie tak mocną pozycję, że nie musi niczego udowadniać. Szkoda, że pewnych aspektach F4 oznaczało to pójście po najmniejszej linii oporu.

EDIT:

@Mastyl

Nie lubisz być robiony w balona, ja też nie lubię i parę innych osób też nie. Tylko co tego? Najwyraźniej nic. Nie zmienia to faktu, że elementarna przyzwoitość wobec osób lubiących to uniwersum i RPGi w ogóle, powinna skłonić tak znanego developera do potraktowania tematu dialogów znacznie poważniej. Najwyraźniej było to dla nich nieistotne, 3/4 graczy pewnie i tak łyknęło F4 jak pelikan kwiat lotosu. Żałuję, że nie zależy im na budowaniu swojego wizerunku w sposób w jaki robi to CD Projekt. I nie, nie ma żadnego znaczenia, że to są Polacy...

20.11.2015 00:59
odpowiedz
Lemur80
36

@meelosh

Nie wiem czy tego NajPhil kiedyś nie zapodawał. Tak czy inaczej warto zapamiętać i obejrzeć przy browarze.

@HETRIX22

Ciężka sprawa, Acid Bath to kapela jedyna w swoim rodzaju. Lastowa mądrość twierdzi, że podobne jest Buzzoven, Eyehategod i m.in. Crowbar:-) Bardzo dalekie od prawdy to nie jest, ale równie dobrze do tej paczki można wrzucić Metallicę;-) Jak dla mnie, to oni

Sprawę komplikuje fakt, że deathrock to termin odnoszący się bardziej do kapel takich Misfits, a nie zespołów łączących różne ekstremalne brzmienia jednocześnie zachowując jakiś tam rock'n'rollowy feeling.

Nie mam za bardzo pomysłów i wydaje mi się, że najbliższe temu o czym mówimy jest już nie raz wspominane Scissorfight. Z jednej strony oni mieli bardzo spójne i charakterystyczne brzmienie, z drugiej nie bali się eksperymentować i łączyć stonerowego rock'n'rolla z czymś jakby nie było mocniejszym. Oto parę przykładów (mam nadzieję, że trafiłem):

https://www.youtube.com/watch?v=Ca3NsReZYgM
https://www.youtube.com/watch?v=3amJmHvh-94
https://www.youtube.com/watch?v=AVagQfIGimU
https://www.youtube.com/watch?v=whtBTfaw9sk
https://www.youtube.com/watch?v=K2fSPlHM7ds
https://www.youtube.com/watch?v=I52VOdSeVME
https://www.youtube.com/watch?v=aAKkZWRXLbk&list=PLSMbfhlzytguBlHX1xY-Oi-nrygH6NSFV&index=30
https://www.youtube.com/watch?v=bs52AxQOwEc&index=61&list=PLSMbfhlzytguBlHX1xY-Oi-nrygH6NSFV

Zdaję sobie sprawę, że to jest bardzo dalekie od tego co reprezentuje Acid Bath, ale z drugiej strony ta propozycja jest równie dobra jak te z lasta:-)

20.11.2015 00:17
odpowiedz
Lemur80
36

Hm, w Bundle Stars jest w ogóle region lock na Polskę. To chyba nie oznacza potencjalnych problemów ze zmianą języka i instalacją modów?

@USSCheyenne

Mogliby dać na muve zniżkę 95% na F4, oceny zbiera średnie, nikt w to nie gra i im pewnie klucze leżą odłogiem;-)

20.11.2015 00:11
odpowiedz
Lemur80
36

@Dryf Wiatrów Zachodnich

Spoko.

Polecam wejść od strony torów. Najlepiej będzie jeżeli wklepiesz sobie współrzędne, albo adres i obejrzysz okolicę na zdjęciach satelitarnych. Z wejściem na tory nie ma problemu, a do hal jest dostęp bezpośrednio z torowiska (uszkodzony mur tuż obok nasypu kolejowego). Teren jest wielki, więc proponuję uważać przy przemieszczaniu się, cieci za wielu nie ma, ale na terenie kompleksu nawet w weekend działa tam sporo otwartych magazynów i firm.

Polecę Ci tylko taką miejscówkę w której byłem. Prócz wspominanej fabryki przejechać się można jeszcze do lokomotywowni:

http://www.forgotten.pl/miejsce.php?id=1850

Pomieszczenia są całkowicie puste, właściwie pozbawione sprzętu (posty 143-145). Mimo tego z jakiegoś powodu obiekt robi niezłe wrażenie. Myślę, że przede wszystkim chodzi tu o jego wygląd zewnętrzny, widok z dachu i ciekawą obrotnicę. Tak naprawdę największą atrakcją jest możliwość strzelenia paru fajnych fot.

19.11.2015 23:49
odpowiedz
Lemur80
36

Jest gdzieś prócz Bundle Stars Fallout: NV Ultimate Edition, albo jakieś tam inne GOTY tej gry? W obniżce mogą być same DLCki.

15.11.2015 13:05
odpowiedz
Lemur80
36

Jezu, jakie to głupie. Mam wrażenie, że chyba niepotrzebnie dorabiacie ideologię do zwykłej siekanki.

Kształt wieży czołgu bardziej przypomina Panterę niż Tygrysa.

14.11.2015 03:05
odpowiedz
Lemur80
36

@Trael

Fajnie, że prawdopodobnie jakiś Hellfire urwał Jasiowi łeb, ale nie mam pewności, czy intensywne naloty pozwolą na skrócenie, czy wręcz na zakończenie tej wojny. Mam nadzieję, że tak będzie ale pamiętam też, że wojny na Bliskim Wschodzie mogą trwać i dziesięciolecia. Z Assadem na tronie czy bez, wątpię by po zakończeniu tej rzezi Syria miała wyższy status w międzynarodowej ocenie niż np. Libia. Państwo istniejące jedynie na papierze, wylęgarnia terrostywów, następnej, zmutowanej wersji Al-Kaidy... Problem z otwartym konfliktem zniknie, ale powstanie inny. A OBWE będzie mogło sobie pisać półroczne sprawozdania, na Berdyczów... Nic nie sugeruję, nic nie proponuję, ale naloty to jedynie część sprawy. Na nich nie wystarczy posłać parę JDAMów i umyć ręce. Uważam jedynie, że lokalne zaangażowanie byłoby wskazane. Oczywiście nie wiadomo jakie byłyby tego długofalowe skutki, ale nie ma o czym mówić, tym bardziej, że Erdogan pokazuje zachodowi fakulca.

14.11.2015 02:35
odpowiedz
Lemur80
36

@Trael

Mam smutne wrażenie, że Herr Pietrus ma na myśli ofensywę lądową. Jeżeli się mylę, to przepraszam.

Chyba wiadomo dlaczego Amerykanie jak dotąd się na to nie zdecydowali i przy obecności Rosjan w najbliższej przyszłości też tego nie zrobią?

Zresztą jak napisał JJ sama kontrola przestrzeni powietrznej i precyzyjne bombardowania nie przyczynią się do wygrania tego konfliktu przez którąkolwiek ze stron. Osobiście uważam, że wojna w Syrii powinna zostać zakończona dzięki lokalnej interwencji. Tkwi w tym następna pułapka, czyli potencjalny konflikt między sunnitami i szyitami na niespotykaną dotąd skalę...

14.11.2015 02:14
odpowiedz
Lemur80
36

@Bart2233 [159]

No i tak już lepiej. To są jakieś rozwiązanie, zresztą tak samo jak niektóre z tych które te proponował wcześniej .:Jj:. i inni. Nie posuwajmy się tylko do granic absurdu, bo słowo "nie" w zdaniach dotyczących masowego gazowania muzułmanów można właściwie uznać za kurtuazyjny "ozdobnik słowny". Może faktycznie najlepiej zesłać "turbany" na Madagarskar i jebnąć w nich 50 megatonami?
---

Europa odniosła porażkę, niestety na własne (i nie tylko) życzenie. O Charlie Hebdo mówiło się jako o europejskim 9/11, ludzie znów umierają i temat powraca bumerangiem. Być może przyszedł dla niektórych czas na otrzeźwienie. Nie zdziwię się gdyby prócz zamknięcia granic zastosowano w zachodnich stolicach UE (oraz na "podbrzuszu"), metaforyczną politykę Giulianiego, która na początku lat 90' przyniosła Nowemu Jorkowi długo wyczekiwany spokój. W skali "makro" byłoby to dalece bardziej skomplikowane i niosłoby ze sobą poważne, obosieczne skutki i , ale być może nacisk opinii publicznej będzie niemożliwy do zignorowania... To, że nie rozwiąże to problemu "terrorystycznej hydry", jest natomiast pewne...

14.11.2015 01:41
odpowiedz
Lemur80
36

@Jane_od_Batmana

"Według ciebie 5mln jest ważniejsze od 61 milionów? Ok."

Ależ skąd, śmierć jednostki to tragedia śmierć milionów to tylko statystyka, pfff.
---

Powoli dochodę do wniosku, że PISowski pomysł ze skasowaniem gimnazjów nie jest taki zły...

spoiler start

Przykłady i na górze i na dole, do wyboru, do koloru.

spoiler stop

EDIT:

@.:Jj:.

Ahaswer mnie ubiegł, przynajmniej w kwestii deportacji.

Zazdroszczę wszystkim którzy postrzegają świat w kategoriach: wyjebać, rozjebać, dojebać i sprawa załatwiona.

14.11.2015 01:35
odpowiedz
Lemur80
36

@.:Jj:.

Ekhem, przepraszam, ale jak sobie wyobrażasz tą deportację? "Mniejszość" muzułmańska to w tym kraju 5 mln ludzi... Tak, to oczywiście lepsze niż narażanie "rodowitych" Francuzów.

Kojarzy mi się to z Madagaskarem i ostatecznym rozwiązaniem kwestii...

14.11.2015 01:18
odpowiedz
Lemur80
36

Chciałbym jedynie przypomnieć, że Francja zmaga się z problemem terroryzmu (w mniejszym lub większym stopniu), co najmniej od lat 50' XX wieku...

14.11.2015 01:02
odpowiedz
Lemur80
36

@Minas Morgul

Przyrównując do przykładów z kultury masowej:

http://www.filmweb.pl/Prorok#
http://www.filmweb.pl/film/Nienawi%C5%9B%C4%87-1995-8106

Z grubsza się zgadza? Drugi film jest z tego co pamiętam pozbawiony wątków religijnych, ale wątki społeczne, kulturowe i ekonomiczne zdają się prowadzić wiarygodną narrację.

14.11.2015 00:37
odpowiedz
Lemur80
36

W Nadarzynie pod Warszawą widziałem parę lat temu obóz Czeczeńców, lub Gruzinów (była Wojskowa Baza Obrony Powietrznej). Tego właściwie nie da się opisać...

---

Oba kawałki chyba bardziej aktualne niż kiedykolwiek wcześniej:

https://www.youtube.com/watch?v=eMXKt99W61A
https://www.youtube.com/watch?v=AYe5JeN8LUY

14.11.2015 00:22
odpowiedz
Lemur80
36

@Degnar*

Rozwiązanie skuteczne w 100% i takie które zadowoli wszystkich nie istnieje.

@mohenjodaro

Gan-Ganowicz pozwolenie na broń dostał;-)

14.11.2015 00:13
odpowiedz
Lemur80
36

@.:Jj:

Sprawdźmy jeszcze raz, o jest [EDIT]!

"Zwłaszcza śmierć dla samobójców z bombami czy wariatów z kałachem którzy idą na śmierć. Fakt- po nocach nie śpią jak pomyślą że mogą umrzeć ;)"

Doprawdy, cudna interpretacja:-)

EDIT:

Na wiki pojawił się już bardzo wstępny artykuł:
https://en.wikipedia.org/wiki/November_2015_Paris_attacks

13.11.2015 23:58
odpowiedz
Lemur80
36

[33]

Czarni, biali, czy zieloni, pocisk 5,56X45 mm nie zna pojęcia politycznej poprawności.

Czy mi się wydaje, czy na Bataclanie grało Eagles of Death Metal? [EDIT]: Czyli jednak...

Sam nie wiem co mam więcej napisać. Pokój ofiarom, śmierć skurwysynom.

12.11.2015 23:11
odpowiedz
Lemur80
36

Pytanie fundamentalne: czy wodoszczelna małpka to jest na pewno to czego potrzebujesz? Dużo pływasz, nurkujesz, robisz zdjęcia w wodzie, na wodzie?

Prawie zawsze zaawansowany kompakt, albo bezlusterkowiec będzie miał przewagę w jakości robionych zdjęć (lepsze szkło i większa matryca).

Tu masz recenzje AW130:

http://www.digitalversus.com/digital-camera/nikon-coolpix-aw130-p24275/test.html
http://www.photographyblog.com/reviews/nikon_coolpix_aw130_review/
https://www.ephotozine.com/article/nikon-coolpix-aw130-review-27475
http://cameras.reviewed.com/content/nikon-coolpix-aw130-digital-camera-review-3

Jak widzisz oceny są raczej niezłe, choć recenzenci narzekają na brak PSAM, szumy i ogólnie dyskusyjną jakość zdjęć (w tej klasie to nic nowego). Lepszym aparatem byłby być może Olympus TG-3, ale ten jest dwa razy droższy.

Zastanawiałeś się może nad kupnem kamerki sportowej? Jakiegoś klona Go-Pro? Zdjęcia czymś takim zrobisz raczej takie sobie, za to przy wyborze kamerki z dobrą optyką podwodne filmy będą bardzo efektowne (o ile o to Ci chodzi).

12.11.2015 22:53
odpowiedz
Lemur80
36

Masz dwa rozwiązania, albo olewasz grzechotanie, albo idziesz z tym do serwisu. Mogło coś pęknąć, oderwać się i dlatego coś tam hałasuje, albo tak ma być (bo np. obudowa jest źle spasowana). W każdym razie jeżeli nie oddasz Hujaweja do serwisu to się nie dowiesz (no chyba że ten weźmie i wykopyrtnie).

spoiler start

Dobrze że nie wziąłem tego telefonu:-P

spoiler stop