Forum

El_Miczelov :) ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

28.11.2016 07:24

https://www.youtube.com/watch?v=kyiWZd2OsrU
Znalazłem to w 3 sekundy po przeczytaniu Twojego komentarza... Google nie boli :P

Dobra - nieważne - teraz zauważyłem, że to z 29... marca. <facepalm>

W każdym razie - filmik zostawiam jakby ktoś inny miał taki problem i trafil tutaj.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2016-11-28 07:26:59
11.11.2016 11:08

A kto powiedział, że będziesz zmuszany do grania w MP? Wg. mnie fakt, że MP nie będzie miało wpływu na zakończenie, jest wystarczającym potwierdzeniem, że lekcja z ME3 została odrobiona, a sam tryb (bo w ME3 pomimo jazdy z zakończeniem, był jednak popularny i na tyle fajny, że i ja sam spędziłem tam więcej czasu niż w singlu) jest tworzony dla ludzi który chcą jednak mieć możliwość interakcji ze znajomymi (i nieznajomymi) w swojej (być może) ulubionej grze i może chcieliby być jakoś nagrodzeni za to, że skupili się na tym trybie (nie od dziś wiadomo, że wszelakie profity/nagrody bardziej motywują do pewnych typów gry niż rozgrywka sama w sobie - np. do 4-osobowej kooperacji bez żadnej fabuły w tle)

09.11.2016 19:34

To nie do końca tak, że w pierwszej Trylogii decyzje były natychmiast widoczne. Np. dopóki nie rozpracowano systemu lojalek, to skąd gracz miał wiedzieć, że w ME2 postacie bez zrobionych misji lojalnościowych mają dużo większe szanse zginąć w finale? Albo, że uratowany w ME1 oddział Salarian, wspomoże Sheparda w ME3 (nawet jak gracz oleje Salarian na rzecz krogan)? Albo, że od całego szeregu decyzji zarówno w ME2 jak i ME3 będzie zależało czy uda się zaprowadzić pokój między Gethami i Quarianami w tej drugiej grze? (zwracam uwagę, że te wybory miały skutki wręcz w następnej części gry!)
Same dialogi też czasami miały efekty nie tylko natychmiastowe, ale i długofalowe.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2016-11-10 01:49:57
28.10.2016 19:05
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Generalnie rzecz biorąc: Reincarnation z kilkoma dodatkowymi samochodami (w tym dotychczas ekskluzywnymi dla Kickstarterowców) i dużo lepiej zoptymalizowany.
W Reincarnation grałem na średnich i miałem spadki do 30 i niżej - w Max Damage gram na wysokich i mało kiedy niżej niż 50 spadam.

12.10.2016 15:26
9.0

Oj tam się czepiacie... W sumie to fajnie sobie przypomnieć o takim tytule jak pierwsze TDU. I fajnie zobaczyć jak recenzenci widzą dany tytuł po niemal dekadzie od premiery.

A co do FH3 - no cóż - może w redakcji mają za słabe komputery na zgrywanie materiałów wideo z gry? (trochę chamski żart z mojej strony, ale już tak całkiem serio to powiem, ze mój MSI GE62 w nieco wzmocnionej konfiguracji, przy nagrywaniu też już dostaje czkawek)

12.10.2016 03:29
9.0

No to polecam poszukać Unofficial Patch (ostatnia wersja to bodaj 0.5). Sporo błędów poprawia + dodaje nieco nowych samochodów. A jakby nadal było Ci ich mało, to istnieje jeszcze coś takiego jak AutoPack - mod/nieoficjalny dodatek tworzony przez fanów, skupiający się już głównie na dodatkowych samochodach. (i w 100% kompatybilny z Unofficial Patchem, więc można mieć wszystkie samochody z obydwu... "aktualizacji")

07.10.2016 03:00
7.5

Po 1) Przykładowo: to że masz LaFerrari i możesz na kilku prostych Zakopianki rozpędzić się do okolic 300kmph (nie mówię, że legalnie!), nie znaczy, że z Krakowa do Zakopanego dojedziesz ze średnią prędkością 300kmph (ba - nawet średniej 200 nie utrzymasz). Ok - na kilku zakrętach moze uda Ci się pojechać nawet ze 180kmph (tylko pod warunkiem, że warunki będą idealne), ale na całej reszcie będziesz zwalniał do okolic 100, albo i niżej. W The Crew też jest te kilka zakrętów na autostradach, które da się zrobić przy 200, ale w większości innych trzeba hamować, bo tak kutwa jest w rzeczywistości! Może to i jest arcade, ale rozgrywa sie w imitacji realnego świata i pomimo uproszczeń w modelu jazdy od takiego tytułu nadal wymagam chociażby imitacji rzeczywistości (The Crew pod tym względem spełnia swoje zadania), a nie wybuchów i powerupów na miarę Sonic Racing, czy Mario Kart!

2) Dzięki temu, ze dodatkowa zawartość za którą musisz dopłacić jest już w twojej grze, możesz cieszyć się lepszą grafiką i innymi poprawkami, które dostają posiadacze DLC. Mało tego - najważniejsze jest, że dzięki temu NADAL MOŻESZ GRAĆ RÓWNIEŻ Z NIMI! I nie wyskoczy Ci komunikat typu: "Twój kumpel ma dodatek którego Ty nie masz - takiego wała, nie pogracie razem, dopóki i Ty nie zabulisz". Wiadomo - nie wszędzie dojedziecie razem (np. na ten festiwal Summit z wspomnianego DLC Wild Run już z kumplem nie wjedziesz, ale nadal możesz się z nim bujać po całych Stanach, nawet jeżeli on będzie chciał pojeździć sobie jednym z nowych samochodów)
Druga sprawa: ja tam się cieszę że gra dostaje nową zawartość. Mało tego - patrząc na zawartość dodatków, nie mam (jak w przypadku innych/konkurencyjnych gier) poczucia, że płacę za coś co było wycięte przed premierą z podstawki.
A cóż - skoro pliki z nowymi wyścigami i samochodami masz już na swoim HDD/SSD, to dlaczego by Twórcy nie mogli zareklamować Ci, ze możesz zapłącić i w pełni korzystać z nowości? To ich gra, a reklama jest dźwignią handlu, więc mają prawo ją w grze umieścić.

Ciesz sie, ze reklamują tylko fakt, że nadal rozwijają* swój produkt, a nie wciskają reklam zewnętrznych

*również dobrym jest fakt, że twórcy nie porzucają (jak inni) gry już po roku (czy nawet zaledwie połowie - aka. EA & NFS-2015/16), lecz rozbudowują ciągle ten sam i poprawiają go tak by pod względami technicznymi nie zostawał za daleko za konkurencją. A przecież mogli porzucić The Crew, wydać Wild Run jako osobną grę i... podzielić sobie społeczność na dwie mniejsze - na tych co będą grali w nowe, błyszczące poprawioną grafiką Wild Run i męczących stare i nadal brzydsze The Crew (bo po co wydawać wówczas aktualizację do starszej gry, skoro wypuszcza się nową odrębną produkcję i trzeba jakoś zachęcić przynajmniej część fanów starszego tytułu do przesiadki na nowszy).
A tak i wilk syty (Ubi i Ivory Tower zarabiają na nowej zawartości do gry**) i owca cała (gracze nawet jak nie kupią dodatków, to mogą grać z posiadaczami dodatków, sami również dostają część nowej zawartości, i co najważniejsze dostają nowe buildy gry ze wszystkimi poprawkami i upiększeniami).

**w kwestii płatnej zawartości - twórcy chyba ogarnęli jaki zrobili błąd z paczkami wozów i season-passem do podstawki, bo po Wild Run już podobnej rzeczy nie odwalili (ok - ktoś powie, to czemu nie dali samochodów z tamtych paczek wszystkim lecz zostawili nadal możliwość ich zakupu, skoro zrezygnowali z tego modelu finansowego? proste - bo ci co wcześniej już za nie zapłacili, zjedliby autorów i wydawcę żywcem)

Z ikoną się zgadzam - faktycznie mogliby takie demo-wyścigi lepiej oznaczyć.

04.10.2016 19:00

To powodzenia w czekaniu, bo gra napisana jest pod UWP, więc dostępna tylko z poziomu Windows Store, a więc nie doczekasz się edycji na Steama, GOG'a, Origina, Uplay'a, czy jaka platforma jeszcze przyjedzie Ci do głowy.

04.10.2016 18:55

@Psnation - masakra - ogarnij gościu, bo aż się żygać chce od czytania każdego Twojego wpisu... Tak wielkiego fanboja jakiejś platformy dawno nie widziałem.

A więc może ja się wypowiem jako zawodnik neutralny (nie mam ani PS, ani XB żadnego) - a powiem, że jako PC-towiec dawniej marzyłem o tym, by jakieś GT trafiło na PC... Ostatnią częścią jednak o której w ten sposób myślałem, było GT5.
Z kolei w przypadku serii Forza tendencja jest odwrotna - dawniej miałem tę serię gdzieś, ale od czasów FM4 coraz bardziej zwracała moją uwagę (może z wyjątkiem wpadki przy okazji FM5, która sprawiała wrażenie jakby wykastrowano FM4, a wyciętą zawartość próbowano opychać w DLC), a gry z podserii Horizon, niemal sprawiły, że kupiłem konsolę MS (niemal - ostatecznie ochłonąłem i stwierdziłem, że dla 2-3 gier konsoli jednak kupował nie będę, a kasę wolę dołożyć do budżetu na nowego kompa).
Podsumowując - Forza się rozwija, a Gran Turismo od czasów GT5 stoi w miejscu (GT6 było tylko "podliftowanym" GT5 i GT:S, zapowiada się, że będzie tym samym). A kto stoi w miejscu ten się cofa w stosunku do tych, którzy prą do przodu. Tak więc gdy padło hasło "Forza Horizon 3 również na Windows 10", sprawa była oczywista (nawet z punktu neutralnego przecież PC-towca). A gdyby GT, albo DriveClub wyszły również na PC? Oj dobrze bym się zastanowił, a najlepiej poczekał na jakieś obiektywne opinie (a nie takich jak Psnation psychofanów, jednej czy drugiej platformy, albo serii)

Co do DriveClub - najpierw falstart, a ostatecznie gra wygląda jakby miała być dla Gran Turismo tym, czym Forza Horizon jest dla Forzy Motorsport, ale ktoś zapomniał o otwartym świecie... To nadal za mało dla mnie.
A co do VR - patrząc na założenia PSVR, jestem ciekaw czy będzie to miało jakikolwiek start do HTC Vive, czy też Oculusa. IMO nie będę się hajpował, lecz zaczekam na recenzje.

19.09.2016 08:44

Znam niewiele osób które piszą książki, bo obracam się raczej wśród ludzi inteligentnych i SKROMNYCH.

19.09.2016 08:41

To by nic nie zmieniło w myśleniu tego zadufanego w sobie bubka, bo to, że zacząłeś od gry, a potem zająłeś się jego Jakże Wielkimi Wybitnymi i Wspaniałymi Dziełami, już urąga poziomowi Twojej inteligencji.
Niestety ten człowiek to totalny ciemnogród (poza tym, że ma lekkie pióro) i każdy argument przerobi sobie tak, żeby lepiej brzmiał w jego uszach.

01.08.2016 10:15
3
odpowiedz
1 odpowiedź
El_Miczelov :)
57

Ta panika wśród bogów powinna być nieco bardziej widoczna, żeby było tak śmiesznie jak było zamierzone, ale i tak łapka w górę. Btw - autor mógł się też pokusić o jakiś smaczek w rodzaju podobizn Hemswortha i Hiddlestone-a, bo co się widziało, tego się nie odwidzi, i większość (a większość tutaj chyba oglądała filmy Marvela), będzie kojarzyć Thora jako "blond-młota" (sorry dla fanów, ale to jak daje się ciągle oszukiwać Lokiemu, sprawia, że sam z siebie robi "młota"), a nie rudobrodego kapitana piratów z obrazka. (sam dopiero po chwili zauważyłem młot i zorientowałem się, że to nordycki bóg wojny)

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2016-08-01 10:15:55
09.07.2016 15:43
9.5

Wybacz, ale pierniczysz głupoty - grałem przez jakiś czas w Ingress (podobna zasada: mapa świata gry, to mapa twojej okolicy, a Ty masz tą okolicę - lub inne które odwiedzasz - zwiedzać w poszukiwaniu portali, które masz hackować i przejmować) i poznałem naprawdę bardzo dużo pozytywnych ludzi (ot, choćby człowieka z frakcji do której dołączyłem, których przyjechał specjalnie do Krakowa z Katowic, bo zauważył, że dołączyłem do jego frakcji, a na "moim" terenie dominowała frakcja przeciwna, więc postanowił przekazać mi nieco wirtualnych dóbr z tej gry, abym mógł posiać tam nieco zamętu i zachęcić nowych graczy do ewentualnego dołączenia do "niebieskich" - żeby się nie bali, że skoro w Krk rządzą zieloni, to gra niebieskimi będzie zbyt trudna... swoją drogą dlatego dołączyłem do niebieskich - żeby gra stanowiła wyzwanie, a nie nudny crafting przedmiotów z przejetych przez frakcję portali)

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2016-07-09 15:43:30
12.06.2016 16:40
9.0

Serwery GameSpy są wyłączone już od dobrych kilku lat kolego :) Niemniej Atari by promować TDU2 podjęło decyzję o wyłączeniu serwerów TDU jeszcze zanim i to miało miejsce. :/
Obecnie pozostaje tylko, albo mod który można znaleźć na turboduck.net, albo TDU2, które po zamknięciu Eden Games wydawało się, że też szybko zostanie wyłączone, ale na szczęście póki co się nieźle trzyma.
Fakt, że długi czas (również po wyłączeniu serwerów TDU1) gra nijak się miała do poprzedniczki, ale od kiedy Edensi zostali zamknięci, a Atari ma wyj**ane na graczy TDU2, to fani zabrali się porządnie do roboty i powstał Unofficial Patch, oraz coraz nowsze wersje AutoPacka, które dodają coraz więcej samochodów, oraz eliminują coraz więcej błędów niezałatanych przez Edensów.

12.06.2016 12:08
odpowiedz
El_Miczelov :)
57
7.0

Nie musisz tego kupować - jeżeli masz Reincarnation, to Max Damage po prostu dostaniesz.
Według mnie tym samym twórcy tych gier jasno dają do zrozumienia, że "nowy" Carmageddon, to po prosu port Reincarnation na nowe platformy. Tyle, że skoro wydany po tak długim opóźnieniu, to musi zawierać jakąś dodatkową zawartość i stąd nowy tytuł i nowe wydanie również na PC (żeby PCtowcy nie czuli się gorsi). Poza tym - dobry chwyt marketingowy - bo gra trafi do posiadaczy Reincarnation, Ci którzy nie mają może też teraz kupią, a kupią na pewno konsolowcy - tak oto Stainless zarobią mniejszym nakładem pracy nie krzywdząc nikogo.
Przy okazji to może i poprawi się też optymalizacja, bo skoro jest to robione głównie pod konsole, to ta musi się poprawić, ze względu na ograniczenia sprzętowe PS4 i XO.

PS: Jak tak patrzę na trailery, to mimo wszystko widzę jednak jeszcze pewien nowy "ficzer" - wzorem Carmageddona 2 samochody już nie tylko będą się gięły i gubiły fragmenty nadwozia, ale będzie też można całkowicie rozczłonkować nawet ramę owego (taaa... - pamiętam jak wielkim wskaźnikiem postępu było to, że w Carmie 1 samochody tylko składały się do rozmiarów puszko, a w Carmie 2 przy uderzeniu frontalnym w kant budynku, czy innej "twardej" przeszkody, samochód rozlatywał się na 2 części ;) )

05.06.2016 11:04

Możesz podlinkować? Interesuję się tematem modowania gier na Ego Engine i z chęcią ogarnę temat, żeby może coś swojego w niedługim czasie pokazać.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2016-06-05 11:05:42
05.06.2016 11:00

A ja nie będę hejtować, tylko powiem wprost - trzeba było się wcześniej dowiedzieć za co płacisz, a nie brać w ciemno. Ja się dowiedziałem, i nie żałuję, bo po przeczytaniu opisów dokładnie tego oczekiwałem. Gdybyś zainteresował się JAKA to jest gra przed zakupem, to może byś się wstrzymał. Teraz sam sobie możesz pluć w brodę.

07.05.2016 07:19

Widzisz w tytule dopisek "BETA" ? To się nie dziw, że niegrywalna, tylko spisuj swoją konfigurację sprzętowo-programową, jakie błędy Ci wyrzuca i wysyłaj to do MS i T10 - bo po to wypuszcza się betę, żeby sprawdzić stabilność oprogramowania na bardziej zróżnicowanym sprzęcie i na podstawie zebranego feedbacku, wprowadzić odpowiednie poprawki.

12.03.2016 13:39

Bo czasami niektórzy ludzie są utalentowani tylko w niektórych dziedzinach, albo mają bardzo ograniczone środki, by stworzyć coś zupełnie nowego, więc dają upust swoim twórczości i talentowi, tworząc to co potrafią i mogą stworzyć, jedynie modyfikując "gotowe"* gry, z gotową m.in. mechaniką, by nie musieć tworzyć nowej od zera.

Sporo modów i CP, powstaje właśnie w ten sposób, że fan gry jest zachwycony jej mechaniką, i chciałby, żeby to właśnie w tej grze i z użyciem tej mechaniki rozgrywki, pojawiło się coś nowego - by jego ulubiona gra była jeszcze lepsza. Na początku to jest jeden przedmiot, potem jedna postać, a z czasem jeden kompletny świat i rozgrywająca się w nim fabuła.

A czasem po prostu taki modder, robiąc małe mody uczy się silnika i mechaniki danej gry, więc uczy się jak zrobić coś w tej grze, ale dalej nie potrafi zrobić czegoś całkiem od zera i dlatego robi jedno i drugiego dużego moda. Ale to nie jest powód do ujmy na jego honorze, bo skoro zrobił już tyle kroków w game-dev'ie, to może kiedyś zrobi ten kolejny?

*A co do "gotowych" gier - są przecież też ekipy, które tworzą community patche. Im też się dziwisz, że naprawiają gry, które lubią (lub wręcz ubóstwiają), a których oryginalni producenci nie potrafili naprawić, bo "niepotrafili", lub przestali tytuł wspierać nim dokończyli "dzieła" po premierze?

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2016-03-12 13:47:08
12.02.2016 18:47

Tylko, że "jutuber" za każdego z tych 100 czy 200 tysięcy dostaje jakieś drobne grosiki, więc sam musi dbać o to, żeby miał większą oglądalność, podczas gdy te 100 czy 200 tysięcy sprzedanych egzemplarzy CD-Action, wystarcza na pensje dla redakcji, DTP, technicznych, utrzymanie biura, umowy z dystrybutorami gier, by te mogły być rozprowadzane z czasopismem i wreszcie na pokrycie kosztów wydruku całego nakładu. :P

04.02.2016 10:34
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Do narzekaczy marudzących, że jest dużo DLC.
Teraz jest dużo DLC. Przez blisko 5 miesięcy od premiery było dostępne tylko jedno i te wszystkie "przyspieszacze" do szybszego odblokowania dostępnych w grze samochodów i ulepszeń (krótko mówiąc płatne cheaty).

A co do cen. O ile na cenę pierwszej paczki w dniu premiery można było narzekać, tak reszta była dostępna w osobnych pakietach (w cenie podobnej do pierwszego DLC), albo w formie pojedynczej paczki, która kosztowała jakieś 70zł.
Mało tego - z początku kręciłem nosem, że drogo, ale gdy sobie po prostu przekalkulowalem ile ten zestaw DLC dodał NOWEJ zawartości do gry (nowe tryby zabawy, 15 wozów, i całkiem pokaźny kawałek mapy na którym zmieścił się sporo nowych wyzwań i wyścigów również w starych trybach gry), to stwierdziłem, że cena tego zestawu DLC, może i jest bardziej adekwatna dla całej niskobudżetowej osobnej gry, ale z drugiej strony oferuje tyle samo zawartości co osobna gra, ale dodaje ją do gry o wiele lepszej niż tytuły z tej kategorii cenowej.
I żeby było jasne - już wersję premierową, tylko z podstawową zawartością (bez żadnych rozszerzeń), uznawałem za wartą swojej ceny, bo i tak zapewniała długie godziny zabawy, i bynajmniej grając w nią wówczas, nie miałem poczucia, że gram w produkt wubrakowany, czy też okrojony z jakiejś zawartości, która miała się ukazać później.

Tak więc podsumowując. Jeżeli ta gra jest teraz za darmo, to bierzcie w ciemno. Bo nawet jeżeli za DLC mimo wszystko trzeba zapłacić, to są one swojej ceny warte.

Zresztą mogę od razu uprzedzić, że jeżeli komuś nie spodoba się ta gra, to nawet zawartość z DLC tego nie zmieni, więc takim ludziom odradzam zakup DLC, żeby nie tracili kasy i czasu na marudzenie...
Natomiast jeżeli komuś się spodoba podstawowa gra, to pieniędzy wydanych na pakiet* DLC, nie będzie żałował. (*uważam, że nie ma sensu kupować pojedynczych paczek DLC)

06.01.2016 13:36
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Pr0totype - niekoniecznie. Gdy zainteresowałem się Ingress-em (poprzednią produkcją Niantic), stwierdziłem, że to jest coś tak dziwnego, że pewnie tylko Japońce w to grają. Ale chciałem spróbować pomimo obaw, że z ulicy zgarną mnie Panowie w czarnych garniturach, albo zielonych fartuchach.
I moje zaskoczenie było ogromne - okazało się, że w Polsce działa ogromna społeczność tej gry. Mało tego - wcześniej nie zwracałem na takich ludzi uwagi, ale zacząłem częściej dostrzegać gdy w charakterystycznych miejscach (przy jakich z reguły są portale) ktoś lampi się w telefon. Kilka razy zagadałem (szczególnie gdy osoba była ładna ;) ) i okazało się, że moje domysły były trafne.
Sam grałem akurat w Krakowie - mieście zdominowanym przez zielonych, a chcąc by gra była dla mnie wyzwaniem, opowiedziałem się więc po stronie niebieskich - i zdarzyła się mi nawet sytuacja, że jeden z bardziej zaawansowanych graczy z Katowic, zauważył moje działania i jak codziennie podkradam po trochu portale zielonym w mojej okolicy (Krowodrza i Bronowice)... i przyjechał do Krk specjalnie po to by podrzucić mi nieco wirtualnego sprzętu na moim poziomie i nieco mi pomóc, jak również wyższopoziomowego na przyszłość. Po czym poszliśmy na piwo przy którym dowiedziałem się sporo ciekawostek o społeczności Ingress (np. że grają w to też niektórzy włoscy mafijni bossowie, więc jadąc tam na wycieczkę trzeba być niezwykle ostrożnym, bo jeżeli grasz w opozycyjnej frakcji niż takowy, to mogą Cię dorwać jego cyngle i przyprawić o utratę kilku bardziej rzeczywistych punktów HP)

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2016-01-06 13:39:46
15.12.2015 11:34
-1
odpowiedz
El_Miczelov :)
57
9.5

8 - nie dzieje się nic ciekawego? A te zagraje piratów? Mnie piraci wykończyli tylko raz, i raz sam rozwaliłem statek gdy zabrakło mi paliwa (pierwszy dzień gry - nie ogarnąłem jeszcze zasad rządzących światem gry i że bez zapasu paliwa daleko nie dolecę ;) ). Potem wyposażyłem się w porządny pancerz i lepszy generator tarczy - piraci nadal są niebezpieczni, ale zamiast ginąć przy każdym spotkaniu mam szansę wyjść, może nie cało, ale chociaż żyw, ze starcia z większą grupą, lub odrobinę czasu na załadowanie FSD i ewakuację.

Co do fabuły... Nie wiem - może to temu, że mam odrobinę więcej niż przeciętny człowiek czegoś takiego jak wyobraźnia, ale sam ją sobie tworzę. W "moim" Elite Dangerous jestem zwolennikiem Aisling Duval - i zgodnie z jej doktryną polityczną wszystko Ci robię, robię dla lepszego Imperium. Nawet gdy zdarza mi się lecieć, by spędzić kilka dni w przestrzeni federacji to w pewnym sensie jako podwójny agent - prywatnie chcę tam awansować na wyższy stopień by móc odwiedzić kolebkę ludzkości, czyli nasz system Sol, ale równolegle do zadań mi to umożliwiających, wspieram lokalne organizacje opozycyjne w stosunku do rządzących i generalnie śmieję trochę zamętu, co skończyło się wprowadzeniem lockdownu i ekspansją piratów w conajmniej jednym systemie ;) (na czym i tak skorzystałem, bo dało mi to pretekst do zabawy w łowcę nagród i polowań na owych piratów, dzięki czemu mam szansę szybciej awansować).

08.12.2015 08:33
-2
odpowiedz
El_Miczelov :)
57
9.5

Nie rozumiem narzekania na trudne dokowanie. Toż to łatwizna jest. Procedurę i podejście opanowałem dosłownie w chwilkę, a z od 3-4 podejścia zacząłem dokować niemal "na pałę" (tj. szybkie - nawet zbyt szybkie czasem - podejście, a w ostatniej chwili wysunięcie podwozia i wypoziomowanie statku tuż przed touchdown-em).
Pewnie - widziałem, że jest możliwość zakupu komputera do automatycznego dokowania, ale uważam, że to jest opcja tylko dla najbardziej leniwych ;)

Co do samej gry - są momenty, że nie mogę złapać żadnej konkretnie płatnej misji (nie jestem typem górnika, a widzę, że tacy najlepiej zarabiają), ale poza tym gra się bardzo przyjemnie i potrafię wymęczony po całym dniu pracy, spędzić jeszcze dobre kilka godzin na wykonywaniu misji dla któregoś z ugrupowań, naprzemiennie zajmując się przemytem (ot, takie balansowanie reputacją - strasznie mnie to cieszy)

07.12.2015 19:36
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@dj_sasek - witamy na pokładzie :D

07.12.2015 19:20
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

I oto jest! W dodatku jest też Steam Workshop :D
Nie pozostaje mi nic innego niż poczekać aż aktualizacja się pobierze, a w międzyczasie przypominam o lidze PL DiRT Rally: https://www.dirtgame.com/uk/leagues/league/14219/pl-dirt-rally

Do ligi dołączyło już niemal 200 osób (w chwili obecnej brakuje jeszcze tylko jednej do tego wyniku), więc jeżeli ktoś szuka konkurencji na poziomie to serdecznie zapraszam :)

18.11.2015 18:18
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

O dżizz... Lipiec 2008... Miałem niemal taką samą sytuację.
Różnica była taka, iż quest poboczny przerwałem po 2h, dokończyłem quest główny i ponownie opuściłem bazę by poboczny kontynuować. Jak go ukończyłem - niestety nie pamiętam, ale podobno ballady o tym lokalni bardowie układali.

20.10.2015 20:39
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Potwierdzam - gra się bardzo rozwinęła od czasu startu wczesnego dostępu. Trzeba też dodać, że rozwinęła się nie tylko pod względem dostępnej zawartości (samochody, trasy, dyscypliny), ale i funkcjonalności (więcej opcji konfiguracji kontrolerów, zaawansowane ustawienia samochodów, nowa wersja fizyki uwzględniająca poprawki sugerowane przez graczy, etc.).

Co do mającej się jeszcze pojawić zawartości - w tym miesiącu powinna się pojawić paczka samochodów pod nazwą Modern Masters. Co będzie zawierać - nie wiadomo, ale swego czasu Codies opublikowali wideo z DevDiary, na którym było widać bardzo obszerną tablicę z klasami i samochodami w nich zawartymi - na razie te co się pojawiły, pokrywają się z ową, więc może być naprawdę spory update... Chyba, że część wozów pojawi się z ostatnią planowaną aktualizacją o nazwie Winter Wonderland w Listopadzie (a na bank będzie w niej 6-ta lokacja rajdowa: zimowa Szwecja).

Tak czy inaczej - miałem farta - kupiłem za 20 ojro w dniu publikacji na Steam. Ale gdybym nie miał tej gry, to dziś dałbym za nią nawet te 45 ;)

No i nie było by mojego komentarza pod tą grą gdybym nie przypomniał o lidze: http://www.dirtrally.pl/
Właśnie wystartowaliśmy z nowym sezonem (jeden rajd już się skończył, ale pozostało jeszcze pięć), a patronat nad ligą objął serwis SimRace.Pl. Na forach tejże strony możecie też znaleźć tematy z dyskusją na temat ligi, bieżącego sezonu i z wynikami ostatnich eventów.

Tak więc jeszcze raz serdecznie zapraszam do zabawy i rywalizacji!

03.10.2015 12:34
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@damianyk - rozszerzono je dosyć mocno - możesz korzystać tylko z basowych suwaków, ale możesz też przejść do zaawansowanych ustawień danego podzespołu, żeby dokładniej skonfigurować jego pracę tak jak Ci odpowiada.

PS: Wkrótce kolejny sezon ligi PL DiRT Rally. Zapraszam do dyskusji w wątku na Steam Community: http://steamcommunity.com/groups/drpolska/discussions/1/615085406672023830/

27.07.2015 10:29

Jeszcze mi się nie zdarzyło narzekać na komiksy Otisa, ale w końcu musi być ten pierwszy raz: Słabiutko niestety... Kwestie mówione i zachowanie zupełnie nie w stylu Tony'ego i Thora. A wystarczyło naśladować to co pokazane jest w filmach, bo te postacie mają tam "swoje" momenty w których same się parodiują.

19.07.2015 17:49
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Zapraszam do Polskiej Ligi DiRT Rally! Liga ma otwartą rekrutację, więc dołączyć może każdy kto chce spróbować swoich sił mierząc się z już ponad 85 innymi graczami z Polski i nie tylko (tak jak w prawdziwych rajdach - mamy kilku zagranicznych gości ;) ).
Liga: https://www.dirtgame.com/uk/leagues/league/14219/pl-dirt-rally
Dyskusja: http://steamcommunity.com/groups/drpolska/discussions/1/615085406672023830/

[15] @krzys1190 - to nie wina Codemasters, tylko polskiego wydawcy tych tytułów. Niestety DiRT Rally jeszcze nie ma nawet wydawcy w naszym kraju, więc lokalizacji zapewne nieprędko (o ile w ogóle) się doczekamy.

19.07.2015 17:49
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Zapraszam do Polskiej Ligi DiRT Rally! Liga ma otwartą rekrutację, więc dołączyć może każdy kto chce spróbować swoich sił mierząc się z już ponad 85 innymi graczami z Polski i nie tylko (tak jak w prawdziwych rajdach - mamy kilku zagranicznych gości ;) ).
Liga: https://www.dirtgame.com/uk/leagues/league/14219/pl-dirt-rally
Dyskusja: http://steamcommunity.com/groups/drpolska/discussions/1/615085406672023830/

19.07.2015 17:31
odpowiedz
El_Miczelov :)
57
10

Widzę, ze mój poprzedni komentarz już zaginął w gąszczu innych, więc się przypomnę:
Zapraszam do Polskiej Ligi DiRT Rally! Liga ma otwartą rekrutację, więc dołączyć może każdy kto chce spróbować swoich sił mierząc się z już ponad 85 innymi graczami z Polski i nie tylko (tak jak w prawdziwych rajdach - mamy kilku zagranicznych gości ;) ).
Liga: https://www.dirtgame.com/uk/leagues/league/14219/pl-dirt-rally
Dyskusja: http://steamcommunity.com/groups/drpolska/discussions/1/615085406672023830/

[48] @mateo91g - no i następny marudzi, że "mamusiu - bo to jest za trudne!" Pisałem to już wcześniej (bo kto by czytał wcześniejsze komentarze...), ale powtórzę kolejny raz:
Stary - zrozum jedno: do pracy nad tą grą wydzielony jest znacznie mniejszy zespół niż do takiego F1 2015. Bo i to nie jest DiRT 4, tylko spin-off z podtytułem Rally, który w przeciwieństwie do gier z głównego nurtu serii, jest nastawiony nie na arcade-ową zabawę dla "noobków", tylko na jak najwierniejszą symulację rajdów. A to ciągnie za sobą pewne konsekwencje - m.in. takie, że zespół nie ma czasu na kombinowanie jak zrobić grę "dla wszystkich", a nie tylko dla maniaków, którzy muszą mieć idealnie zestrojone FFB w kierownicy, żeby wyczuć każdy kamyczek na drodze. A to zresztą było powiedziane od samego początku gdy gra została ujawniona, więc zastanawiam się jak niskie trzeba mieć IQ, żeby kupić tą grę i lamentować, że za trudna... Bo ona taka ma być!
I prawdę mówiąc, chociaż chwilowo nie mam kierownicy i jeżdżę na padzie (przez co klnę jak szewc grając w DiRT Rally), to nie wyobrażam sobie, żeby mogły się w tej grze pojawić jakieś "ułatwiacze", czy jeszcze bardziej obniżony poziom przeciwników, albo co gorsza jakis mniej realistyczny model jazdy (tak w ogóle to: WHAT? widziałeś Ty kiedyś grę w której były by do wyboru modele fizyczne? Fakt - w wielu tytułach są jakieś ułatwiacze, pomagajace w jeździe nowszym lub mniej ambitnym, ale w życiu nie słyszałem o grze w której można wybrać zupełnie inny model prowadzenia pojazdów... Poza tym jak znam budowę Ego-Engine, to wymagało by napisania dodatkowego zestawu fizyk dla każdego pojazdu z osobna, więc... Nie - to jest niewykonalne). Jak chcesz takich zabawek, to poczekaj na Sebastien Loeb Rally Evo, albo WRC5. Mało tego - jestem zdania, że za wypadnięcie za daleko od trasy, albo wjechanie w widownię powinna być nie kara 15s, tylko dyskwalifikacja, a możliwość zrestartowania samochodu na trasie, całkiem wyłączona (tj. jak wypadniesz z trasy to sam na nią wróć. a jeżeli przewrócisz przy tym samochód, ale go nie rozbijesz doszczętnie, to kilkanaście sekund "kary" w ramach ustawiania go na koła, ale powinien ustawiać się na te koła tam gdzie zatrzymał się przewrócony). Tu się bawią duzi chłopcy, którzy gdy przeciwnik na najniższym poziomie trudności klepie ich o kilkadziesiąt sekund, nie lamentują, że jest za trudno, tylko jadą kolejny i kolejny raz, starając się zwiększyć szybkość na prostej, maksymalnie opóźniać hamowania przed zakrętami i doprowadzać do perfekcji opanowanie samochodu. Bo tu AI to nie chłopiec do bicia który ma połechtać Twoje ego, tylko jest wskaźnikiem, który pokazuje Ci jak słaby, lub dobry w te klocki jesteś. A jeżeli nie masz ochoty na uczenie się poprawnie szybko jeździć... No cóż - to gra nie dla Ciebie.

[49] @Ankatsu:
- polskie trasy - oficjalnie nie ma szans - na https://www.dirtgame.com/uk/timeline znajdziesz całą rozpiskę planowanych elementów jakie zostaną do gry dodane. Co prawda w suggestion Box na forum Codemasters można podrzucić pomysł i poddać pod głosowanie graczy, ale tak czy siak wątpię by to przeszło... Jest za to nadzieja, że Codies (po premierze finalnej wersji gry) w końcu zaczną wspierać scenę moddingową. Jeżeli odblokują możliwość dodawania tras zaprojektowanych przez graczy (F1 2015 i kolejne tytuły już mają śmigać na nowym silniku, więc może i udostępnią jakąś uproszczoną wersję edytora tras dla obecnej wersji? fajnie by było, ale na razie mam tylko nadzieję, że przynajmniej nie będą utrudniać dodawania tras utworzonych zewnętrznymi programami), to z pewnością doczekamy się wielu świetnych odcinków, zapewne również z Rajdu Polski.
- polski pilot - gra nie ma i conajmniej do premiery nie będzie miała dystrybutora w Polsce, więc nie ma kto zrobić lokalizacji (można liczyć tylko na fanów i modderów, ale tu w rachubę wchodzi raczej tylko tekst pisany). Zresztą - DiRT 3 nie doczekał się lokalizacji, to i nie liczyłbym na to by inny los miał spotkać zaledwie spin-off serii.
- samochodów ma być więcej - codies wrzucili kiedyś filmik na którym przez 2 sekundy było widać planszę z samochodami jakie planują wrzucić do gry. jak na razie wszystkie samochody jakie się pojawiły są zgodne z tym co było tam widoczne, a zaplanowane jest jeszcze kilka paczek samochodów, więc prawdopodobnie doczekamy się klas WRC 2015 i WRC 2000's (reszty na bieżąco nie pamiętam), a i do obecnych klas ma trafić jeszcze po kilka samochodów.

[50] @Robal88888
[51] @Ankatsu
Naprawdę nie macie się czym chwalić... Wyznaję prostą zasadę: "Chcesz grać to płać". Nie stać Was? Nie moja sprawa czy pobierzecie to z torrentów czy innego źródła, ale naprawdę nie widzę najmniejszego uzasadnienia by chwalić się tym, że nie potraficie uszanować czyjejś pracy i wspomóc twórców danego tytułu jeżeli się Wam ów podoba.

[52] @Paorro - Poszukaj sobie Baumholder w mapach google... Tam jest tak naprawdę. Wielkie propsy dla Codies za to, że w przeciwieństwie do poprzednich zręcznościowych gier jakie robili, tu nie upiększają rzeczywistości... A co do drzew które się pojawiają tam gdzie ich w rzeczywistości nie ma - no cóż... W Walii na Bidno Moorland w pewnym miejscu było aż za dużo miejsca na ogrooomne skróty.
A co do optymalizacji - mam nie najmocniejszego laptopa (GF GT540M, i7 2.0GHz, 4GB RAM) i mam wrażenie, że optymalizacja znacznie się poprawiła. Obecnie gram na średnich detalach (ale tekstury i jakość samochodów na ultra), w stałych 40fps, podczas gdy na początku, na minimalnych ledwo do 35fps dociągałem.

[55] @Kamiz121 - nie aż tak bardzo. Samochody są nieco zbyt wytrzymałe na uszkodzenia, i nieco zbyt przyczepne, ale ogólnie model jazdy już jest bliski tego jaki powinien być. Inna rzecz, że pod pewnymi względami już jest nawet lepiej niż w RBR, bo ogólnie fizyka jest bardziej "mięsista" - bardziej czuje się pracę zawieszenia, dzięki czemu nie ma do czynienia z sytuacją jaka miała miejsce w tej legendarnej grze sprzed 10 lat, w której to prowadzenie samochodów było nawet trudniejsze niż w rzeczywistości. Tu po prostu jest bardziej naturalne i intuicyjne (szczególnie teraz kiedy usprawniono FFB).

19.07.2015 00:21
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Sethlan - nie chodzi mi o to czy się chce o nich dyskutować, tylko o fakt, że zakończenia Wiedźmina (chociaż są niby tylko 3 dot. głównego wątku, ale urozmaicone kilkoma planszami podsumowującymi wydarzenia poboczne na które gracz miał wpływ) - dzięki temu, że zależą od podjętych decyzji, a nie tylko rachunków punktowych - odczuwa się dużo bardziej osobiście.

18.07.2015 23:35
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Georgiev - nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, albo w ogóle nie czytałeś artykułu i komentarzy autora, który wielokrotnie podkreślał, że nie chodzi mu w tym artykule o udowadnianie czy TI jest prawdziwa, czy nie, tylko przypomina, że po premierze ME3 i zobaczeniu oryginalnego (nie rozwiniętego przez EC) zakończenia, fani wypatrzyli w nim masę dziur fabularnych i okruszek po okruszku, z prób wytłumaczenia każdej lub przynajmniej większości z nich i niejako próbując usprawiedliwić twórców z ich niechlujstwa, stworzyli coś takiego jak TI, która chociaż może i miała swoje "dziury fabularne", to jednak miała ich znacznie mniej niż zakończenie które do gry trafiło (a co zabawniejsze, chociaż EC sporo połatało tych dziur to nadal pozostawiło ich więcej niż miało TI).

Poza tym - chyba nie rozumiesz określenia "spójne". To słowo nie znaczy, że wszystko ma się sprowadzać do jednego punktu, żeby dało się skończyć grę, tylko o to jakie są podstawy fabularne by ta końcówka miała się tak a nie inaczej rozgrywać, w jakiej scenerii się rozgrywała, etc. A w tym aspekcie oryginalne zakończenie było bardzo niespójne. (przypomnę najważniejsze NIESPÓJNOŚCI mogące wskazywać na to, że od momentu oberwania promieniem mamy do czynieni jedynie z wizjami a nie rzeczywistością: komunikat z radia mówi, ze wszyscy zginęli - nikt nie zauważył żywych najpierw Andersona, a potem Shepard/a idących jednak do promienia gdy Zwiastun przestał atakować? wcześniej dookoła promienia były tylko gruz i zniszczone budynki - skąd po ataku Zwiastuna wzięły się tam drzewa żywcem wyjęte z koszmarów nawiedzających wcześniej Shepard/a? skąd Illusive Man wziął się na Cytadeli i dlaczego on z łatwością zmusił Sheparda do postrzelenia Andersona skoro Żniwiarzom przez tak długi czas nie udawało się przejąc nad nim kontroli? czy wreszcie czemu ten dzieciak już od samego początku jest jak jakaś zjawa? najpierw znika z rur, potem na lądowisku z którego wsiada do promu nikt poza Shepard/em go jakby nie zauważa, nawiedza go w koszmarach, a na koniec Catalyst przedstawia mu się w takiej formie? i dlaczego akurat forma kogoś kogo Shepard nie ocalił/a? żeby wzbudzić litość? u mnie tylko jeszcze bardziej wzmogło to ostrożność...)

A teraz co do problemów z różnicami w zakończeniu... Popatrz na zakończenia ME3 bez EC: Właściwie to jest jedna i ta sama animacja ze zmienioną paletą barw. To zabolało po zapowiedziach 17 różnych zakończeń. Nawet biorąc pod uwagę że w zależności od WA czerwone było w trzech wariantach, a niebieskie w dwóch, to i tak zostaje tylko 6... Słownie sześć różniących się drobnymi szczególikami opcji, a wiedząc, że gra miała nie mieć kontynuacji do której można by importować z niej save'y w celu przeniesienia wyborów i ich skutków, można by sądzić, że zakończenia (już nawet bez względu na ich ilość) będą dużo bardziej zróżnicowane.
Popatrz np. na Wiedźmina 3. Tak wygląda wiele zakończeń! 3 główne możliwości dotyczące najważniejszych bohaterów, a dla każdej z nich całkiem inny jeszcze grywalny etap po którym dopiero pokazane są podobne do tych z ME3 filmiki, które opowiadają o finałach co ważniejszych pobocznych historii z gry. Mało tego - filmiki te składają się z kilku modułów, a na każdy z modułów, który omawia finał danej historii, przypada jedna z 2-3 plansz (w zależności od tego jakiego finału doczekał się dany watek w przypadku podjętych wyborów owego dotyczących). W tej grze naprawdę czuje się że to jest Twoja historia i warto przejść grę jeszcze raz i kolejny, by zobaczyć coś innego na koniec. W ME3 na początku były tylko inne kolorki, a w EC tylko inne filmiki na koniec, które zawsze dla wybranej danej opcji były takie same.

Żeby było śmieszniej, to nawet druga część serii miała znacznie bardziej rozbudowane pod względem technicznym zakończenie. Mogłeś zginąć (i nie był to Game Over!), ale mogłeś i przeżyć. Mogłeś ocalić całą załogę Normandii, albo tylko jej część, lub jeżeli za bardzo się ociągałeś, to tylko Doktor Chakwas. No i wreszcie - mogłeś stracić każdego pojedynczego członka drużyny.
Powiesz że to są drobnostki i w gruncie rzeczy były tylko 2 zakończenia (w których ostatnia misja była naprawdę samobójcza lub tylko z nazwy). Ale te drobnostki występowały w takiej ilości kombinacji i same zależały od czynników rozmieszczonych na tak różnych etapach gry, że dawało to bardzo silne poczucie, że zakończenie jest "Twoje i tylko Twoje". A nie jak w ME3, że niezależnie od tego jak będziesz postępował w trakcie gry, to na koniec dostaniesz do wyboru od jednego do 3 kolorków tej samej animacji (a po wydaniu EC, do każdego kolorku będzie przypisany dokładnie ten sam filmik, jak gdy wybrałeś ten kolor grając Shepard/em Renegat/em, Neutral/em, czy Paragon/em). A co było w ME3? Zamiast realnego wpływu tego jak gracz prowadził rozgrywkę i dokonywanych wyborów na zakończenie, było... liczenie punkcików od których zależało ile kolorków (i w EC związanych z nimi animacji) będzie dostępne. Gdzie się podziała zapowiadana szumnie przed premierą indywidualność zakończenia historii, w którą naprawdę można było uwierzyć mając w pamięci ME2 i świadomość, że to ma być definitywny koniec?

I do tego zmierzam - to co było finałem całej trylogii, sprawiało bardziej wrażenie jakby miało być tylko punktem kulminacyjnym po którym powinno nastąpić "coś jeszcze", od czego miało by zależeć większe zróżnicowanie tego jakie i o jakiej treści animacje zobaczymy na końcu. A potem pojawiła się zapowiedź dodatku rozszerzającego zakończenie... Gdy się połączyło te wszystkie fakty, naprawdę łatwo było uwierzyć, że TI może się okazać prawdziwa.

@Dariusz_Zak
Takich potężnych nielogiczności, czy wręcz dziur fabularnych w całej Trylogii było bardzo dużo, jednak przechodzi się nad tym do porządku dziennego, właśnie dzięki tej magicznej konwencji, która pozwala zaakceptować prawa funkcjonujące w tym świecie, które nie byłyby do zaakceptowania w naszym.

Problemem nie były same nielogiczności, tylko fakt, że przez całą trylogię się ich nie zauważało, a w samym jej zakończeniu pojawiły się naprawdę poważne i w ilości takiej, że we wszystkich trzech grach z serii było ich mniej (w ME3 nie licząc oczywiście tych z samego zakończenia, bo wiadomo że suma tych i wszystkich innych zawsze będzie wyższa niż ich samych). TI miała tą przewagę, że chociaż nielogiczności nie była pozbawiona, to jednak było ich mniej i były one znacznie mniejszego kalibru (powiedzmy, że na poziomie tego co było w poprzednich grach, czyli dużo łatwiejsze do przeoczenia/zignorowania).

PS: Odnośnie jeszcze WA - skoro BW tak bardzo się rozleniwilo, że musiały się pojawić i tak bardzo ograniczyć zróżnicowanie zakończeń, to już lepiej rozwiązał to (chociaż w odczuwalny sposób amatorsko) autor moda MEHEM w wersjach 0.4 i 0.5. Co prawda nie udało mu się wyeliminować "liczenia punkcików", ale tutaj przynajmniej ukazanie się dodanej w EC scenki "przegranej" nie zależy od trolowania "duszka" przez odmawianie dokonania wyboru lub strzelanie do niego, tylko jest tak automatycznie jeżeli ten poziom będzie zbyt niski. (swoją drogą w modzie tym są tylko 2 opcje: przegrana lub dorobiony przez autora owego happy-end, ale ciągle mam nadzieję, że MrFob opracuje kiedyś wersję 0.6 i znajdzie się w niej coś pośredniego - np. zbyt niski poziom WA: przegrana, pośredni poziom: dostęp do standardowego dialogu ze Starchildem i wybór jednego z "kolorowych" zakończeń stworzonych przez BW, wysoki poziom WA: happy-end, na który Shep uważam, że moralnie zasługuje)

25.06.2015 14:58
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@jan118 - spoko, że masz tak niskie wymagania, ale podziękuję i Cię jednak nie kupię. :P
Za to Kerbal Space Program i owszem - obczaiłem u znajomego i zamierzam zakupić.

07.06.2015 16:28
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Ganjalf00 - zabawnie czyta się komentarz napisany zaledwie na kilka dni przed tym jak Codies ujawnili i od razu udostępnili grywalną wersję DiRT Rally, które co prawda DiRTem 4 nie jest (co w moim - a podejrzewam, że również w Twoim - mniemaniu, jest zaletą tej produkcji), ale za to wyraźnie jest inspirowane RBR'em właśnie :D

28.05.2015 01:57
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Lukdirt - bo to nie jest gra dla ludzi którzy nie mają motywacji do jazdy po OSach trwajacych nawet po 10 minut. Wręcz przeciwnie - to jest gra dla ludzi którzy tęsknią za np. Rally Championship 2000, gdzie 10-minutowe OSy to były jedne z krótszych.

Jak chcesz takiej łatwej i z OSami po 2-3 minuty, to będziesz musiał zaczekać na DiRT 4, albo WRC 5, czy też SebLoeb Rally.

PS: Przypominam ofc o Polskiej Lidze DiRT Rally - więcej info w tematach tutaj: http://steamcommunity.com/groups/drpolska/discussions

04.05.2015 15:36
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Aha - no i przypominam o utworzonej przeze mnie lidze dla graczy z Polski - aktualnie jeździmy w Monaco:
https://www.dirtgame.com/uk/leagues/league/14219/pl-dirt-rally

Zapraszam również do dyskusji w temacie o tej lidze na forum gry w centrum społeczności steam, piszcie co sądzicie na temat ligi, czy jest ok, a jak nie to jak uważacie, że powinny być prowadzone kolejne sezony/eventy (w końcu to liga dla nas wszystkich, a nie tylko dla mnie):
http://steamcommunity.com/app/310560/discussions/0/613956964588389314/

04.05.2015 15:28
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Aha - zapomniałbym dodać - zapraszam również do dyskusji na temat tej ligi na steamowym forum gry:
http://steamcommunity.com/app/310560/discussions/0/613956964588389314/

04.05.2015 15:12
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@ttwizard - za darmo to można wiesz co dostać - kopa w miejsce gdzie się plecy kończą. (chociaż... nie - na to też trzeba sobie z reguły zasłużyć)
Nie sądzę, żeby wymienione przez Ciebie gry były konkurencją dla GRiDów. Jednak to są produkty kierowane do miłośników symulacji, a Codies GRiDami i DiRTami celowało w chcących się łatwo i przyjemnie bawić, bez wypadania z drogi na każdym "prawym 4". Czyli zupełnie inny target. Fakt - w GRiD 2 to już była przesada, ale dlatego zebrali za to cięgi i zrobili GRiDa 2,5 (czyli Autosport). Mało tego - widzę, że skrytykowałeś GRiD 2, więc zapewne jesteś fanem jedynki. Usiądź może, żebyś się nie przewrócił z wrażenia po tym co teraz napiszę. Uwaga: pierwszy GRiD nigdy nie konkurował z tytułami pokroju iracing, czy ówczesne rFactor, albo LFS - bo jak już napisałem, to są gry z zupełnie innej półki, kierowane do zupełnie innych graczy.

Czy taka kwestia kwestia czasu kiedy powstanie rajdowa konkurencja dla DiRTów? No nie wiem... Od czasu Richard Burns Rally (czyli przez ostatnie 10 lat!) nie ukazał się żaden nowy symulator rajdów. Jedynymi grami traktującymi o tym sporcie były serie DiRT i WRC, które to jednak do pięt nie dorastały tym pierwszym.
I nie byłbym takim optymistą patrząc przyszłość, bo nie maluje się w różowych barwach - Sebastien Loeb Rally, jest tworzone przez Milestone, czyli twórców ostatnich czterech WRC (nie poradzili sobie do tej pory, to dlaczego teraz miało by im się udać?), a piąte WRC tworzy jakieś małe studio znane z dwóch bardzo budżetowych i nisko ocenianych produkcji.

Inna rzecz, że DiRT Rally już teraz jest dobrą produkcją, a obrany kierunek sugeruje, że może być tylko coraz lepszą, więc tym bardziej Codies zasługują na uczciwą zapłatę za niego. A rekompensaty za GRiD 2 możesz szukać kiedy wyjdzie GRiD 3, albo DiRT 4.

03.05.2015 02:23
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

W trakcie czytania słów Geralta prawie że słyszałem jego głos - jak wypowiada to z lekką irytacją, ale zachowując jednak spokój. :D

03.05.2015 02:15
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Posiadaczy DiRT Rally, zapraszam do utworzonej przeze mnie ligi, w której chcę skupiać polskich graczy: https://www.dirtgame.com/uk/leagues/league/14219/pl-dirt-rally
Liga ma otwartą rekrutację, więc każdy może do niej dołączyć, a im więcej nas będzie, tym lepsza będzie zabawa i ciekawsza konkurencja.
Jeżeli ktoś chce pomóc w jej tworzeniu, to zapraszam do kontaktu przez Steam - moja nazwa użytkownika to oczywiście Miczelov

03.05.2015 02:01
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@FanGta - z nazwą tej części jest ciekawa historia. Otóż w wywiadzie Paul Coleman zdradził, że zespół robiący grę, chciał ją nazwać DiRT 4, ale ludzie z zarządu CM zdecydowali, że tą nazwę chcą zachować dla pełnokrwistego następcy gry w stylu poprzednich DiRTów. Dlatego gra zamiast numerka zyskała podtytuł "Rally". Z drugiej jednak strony Paul stwierdził, że jeżeli gra odniesie wystarczający sukces na PC, to być może zostanie zrobiony port na konsole, który może się ukazać pod tytułem DiRT 4.
Reasumując - nie da się w tej chwili powiedzieć na pewno czy DiRT 4 powstanie, czy zostanie nim DiRT Rally.
Osobiście jednak liczę, że DiRT 4 będzie odrębnym tytułem (żeby przypadkiem nie wpadli na pomysł pakowania do DiRT Rally wszystkich świecidełek i Gymkhanowych wodotrysków), a po jego premierze doczekamy się, równie surowego jak właśnie zaprezentowana gra, DiRT Rally 2.0.

I skończ już proszę to swoje ciągłe narzekanie - nie podoba Ci się ta gra, to po prostu w nią nie graj i przestań nas męczyć swoim marudzeniem. Mnie tam na przykład bardzo odpowiada to, że nie ma cofania czasu i jak się rozbijesz, to musisz wrócić na trasę oraz kontynuować jazdę uszkodzonym wozem (wreszcie trzeba myśleć jak się jedzie i słuchać pilota, a nie grzać na pałę), albo chcąc powtórzyć odcinek, trzeba ponieść konsekwencje swojej nieuwagi i zrezygnować w zamian z części premii. PS: Nie wiem czy zauważyłeś,a nie nie płaci się za naprawy (na to jest po prostu ograniczona ilość czasu i jak się ten czas przekroczy to się otrzymuje karę czasową w zawodach), tylko mechanikowi za to, że tych napraw dokonuje. Myślisz, że Kubica, albo Hołowczyc mają inaczej?
I nie sądzę, żeby się tak szybko nudziło jak piszesz, albo, żeby tak ciężko się zbierało kasę, bo ja już po dwóch sezonach (czyli raptem dziewięciu odcinkach specjalnych), kupiłem kolejny wóz i jeszcze trochę kasy mi zostało, pomimo że rajdy kończyłem z reguły na 3-4 miejscu (gram obecnie na padzie, a na tym kontrolerze nie jestem tak dobry jak na kierownicy :( ), więc nie zgarniałem za nie najwyższych możliwych nagród.

Ale tak - muszę się z tobą zgodzić - DiRT Rally nie jest dla ludzi lubiących bezstresowo dominować w wirtualnych rajdach. I lepiej żeby ludzie szukający wrażeń takich jak w Colinach, za grę się nawet nie zabierali, bo szkoda, żeby mieli potem regularnie nawiedzać to forum i marudzić jakie to trudne i przez to do CMR2 niepodobne.

@Goozys[DEA] - a jeździłeś kiedyś szybko po szutrze albo śniegu/lodzie, czy może Twoje jedyne doświadczenia z dużymi prędkościami ograniczają się do "złoty śemśąt Golfem na A4"?. Bo widzisz - ja tak. I mówię, że w DiRT Rally pod względem odwzorowania tego jak się samochód na takich nawierzchniach zachowuje nie jest źle jak to opisujesz.

01.05.2015 06:20
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

swoją drogą - posiadaczy DiRT Rally, zapraszam do uworzonej przeze mnie ligii, w której chcę skupiać polskich graczy: https://www.dirtgame.com/uk/leagues/league/14219/pl-dirt-rally
Liga ma otwartą rekrutację, więc każdy może do niej dołączyć, a im więcej nas będzie, tym lepsza będzie zabawa i ciekawsza konkurencja.
Jeżeli ktoś chce pomóc w jej tworzeniu, to zapraszam do kontaktu przez Steam - moja nazwa użytkownika to oczywiście Miczelov

01.05.2015 06:15
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@FanGta - PCars jest kierowane do dużej grupy - ze wszystkimi pomocami to gra na poziomie Forzy Horizon (a nawet łatwiejsza), natomiast na najbardziej realistycznych ustawieniach przebija Forzę Motorsport, ale z Assetto Corsa jeszcze bym tego nie porównał. AC to jednak symulator pełną gębą, który można w pełni docenić tylko grając na dobrej kierownicy. Swoją drogą AC nie jest taki straszny - to jest jednak produkcja z rodzaju "Easy to learn, hard to master" - dzięki temu jak bliską rzeczywistości ma fizykę, bardzo łatwo (wręcz intuicyjnie) jest w nim zacząć jeździć (zachowanie samochodów się w nim po prostu czuje), natomiast tak jak w rzeczywistości trudniej jest nimi bardzo szybko jeździć. Jeżeli ktos myśli, że odpali tę grę i po 5 minutach będzie mógł próbować bić rekordy Stiga na torze Top Gear, to faktycznie się może od niej odbić. Ale jeżeli ktoś jest świadom, że te 5 minut w prawdziwym świecie by mu na to nie wystarczyło, to doceni że może się w tej grze poczuć jak za kierownicą prawdziwego Ferrari LaFerrari, F40 i innych.

I DiRT Rally celuje w tą samą grupę - to nie ma być gra dla każdego, tylko dla tych którzy doceniają, że mogą się poczuć jakby prowadzili prawdziwe B-grupowe Audi Quattro, albo Fiestę WRC. Swoją drogą w ym samym wywiadzie z którego pochodziła wcześniej cytowana przezemnie wypowiedź Paula Colemana,również on powiedział, że RBR było tak trudne, że aż nierealistycznie trudne, a DiRT Rally ma iść w stronę faktycznego realizmu, czyli czegoś takiego jak w AC, że jeździć może każdy, ale najlepsze czasy będą wykręcać tylko Ci którzy poświęcą trochę czasu na naukę szybkiej rajdowej jazdy.

30.04.2015 23:09
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@FanGta - po pierwsze: DiRT Rally jest tylko spinoffem, do tego celującym w bardzo wąskie grono maniaków symulatorów, więc jest robiony jak najniższym kosztem, więc lata na starszej wersji silnika EGO (GRiD Autosport z kolei był wydany dobry rok temu, a przypominam, że pierwszą grą która ma się doczekać nowej wersji EGO jest dopiero nadchodzące F1 2015), więc i tak nie jest źle że jeszcze coś z niego wykrzesali i sama gra mimo wszystko wygląda lepiej niż chociażby DiRT 3, pomimo, że większość zasobów zżera teraz nowa, bardziej zaawansowana fizyka. Powinniśmy się cieszyć, że przynajmniej widok z wnętrza pojazdu wrócił, skoro ten silnik już jest tak bardzo na granicy swoich możliwości.

Co do Forzy i Shifta... No błagam Cię. To były gry o charakterze symulacyjnym ale do symulatorów to im jeszcze bardzo daleko (słyszałeś o Assetto Corsa?). Poza tym w rajdach, na luźnych nawierzchniach samochód prowadzi się zupełnie inaczej, przez co taką linię jazdy mógłbyś sobie o kant d... rozbić, bo co z tego, że będziesz znał idealny tor jazdy skoro taka linia nie pokaże Ci jak powinieneś właściwie ustawić wcześniej samochodu do zakrętu?

30.04.2015 17:20
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Dorzucę swoje cztery grosze.

Odnośnie Early Access, zacytuję Paula Colemana - głównego projektanta gry:
"Early Access to świetna opcja dla małych zespołów. Mogą one wydać grę, która w przeciwnym przypadku nigdy by nie powstała. Jednym z błędnych założeń jest traktowanie Codemasters jako dużej firmy. Kiedyś mieliśmy gigantyczną działalność, ale to się zmieniło. Parking wygląda teraz pustawo."

Inna rzecz, że w przypadku gry takiej jak DiRT Rally, która nie ma być zaskakująca i zdobywająca nowych fanów milionem wodotrysków i niespodzianek, tylko jest kierowana do ludzi którzy doskonale wiedzą czego chcą, dobrze jest się tego dowiedzieć i uwzględnić ich zdanie, żeby nie przekombinować.
Trzeba też przyznać, że jak na grę która jest w wersji 0.3, to jest ona bardzo dopracowana i właściwie jedynym odczuwalnym wskaźnikiem tego, że nie mamy do czynienia z produktem finalnym, jest mała ilość zawartości.

A co do intensywności uszkodzeń powstających w wyniku wypadków - fakt - jest trochę niewspółmierna do tego jak wymagające stało się prowadzenie samochodów. Liczę na to iż na pewnym etapie pojawi się coś w rodzaju opcji skalowania modelu uszkodzeń dostępnej w "zwykłych" DiRTach, żeby można było wybrać pomiędzy tym co jest teraz, albo czymś bardziej ekstremalnym, gdzie pierwszy dzwon może skończyć rajd. (i po to jest właśnie Early Access, że mogę to zakomunikować developerom i ciągle jest szansa, że mogą to poprawić jeszcze w tej grze, a nie "być może w sequelu")

25.07.2014 16:56
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Mam znajomego, który pracował do niedawna w morelach i mówił, że tym razem to AMD dało ciała - podobno jakieś 80% kodów jakie morele dostało od AMD, i rozsyłało do klientów, to klienci burzyli się, że nie działają. Niby coś wyjaśniali z AMD, ale nic z tego nie wyszło i dlatego promocja poleciała ze strony.

23.06.2014 19:01
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

"Ze względu na rozmiar świata gry, na komórkowe San Andreas raczej nie ma co liczyć."

Yyyyy... Że co?
A to co to jest?
https://play.google.com/store/apps/details?id=com.rockstargames.gtasa&hl=pl

23.04.2014 19:25
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Przykład gier w których tak działam: Max Payne 1, Max Payne 2.

MP1 przechodzę regularnie co 2-3 lata, ale zawsze zajmuje mi to jedną noc, i zawsze wyczekuję z graniem na najbardziej śnieżną noc.

Z MP2 czekam z kolei na jakąś cieplejszą, burzowo-deszczową noc.

16.03.2014 11:30
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Matematycy od 7-miu boleści...
2014-2007=7
2014-2008=6

Do podstawówki wracać, a nie w gry grać!
(żeby nie było - granie jest fajne, ale powinno być tylko dla tych którzy pewien minimalny poziom edukacji w życiu osiągną)

02.02.2014 16:26
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Pytanie Gerarda dla niego już pewnie nieaktualne, ale żeby nikt inny nie miał wątpliwości - tak: większość maszyn jest licencjonowana.

02.02.2014 14:44
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Stra Moldas - może temu, że ma naprawdę ciekawe fabułę i postaci? Powinieneś zagrać... Ja polecam całość*, ale na wypadek jakby jedynka wydała Ci się nudna: w dwójce jest o wiele lepiej.

*generalnie taki mam style grania, że jeżeli gra która mnie zainteresuje ma jakieś wcześniejsze części, to muszę najpierw zagrać w nie w takiej kolejności w jakiej były premiery, żeby grając w późniejsze tytułu móc docenić wszystkie smaczki w fabule czy też mechanice.

29.01.2014 17:20
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

O! Prosty przykład:
Skoro świat będzie otwarty, to znaczy, że będzie można podejść do budynku z każdej strony... Raczej szlag by mnie trafił, gdybym nie mógł przeskoczyć płotu od tyłu danych zabudowań, tylko był zmuszony w każdym takim przypadku obiegać całe ogrodzenie dookoła, żeby przejść przez bramkę.

Więc drodzy piszący, że skakanie jest głupie - zastanówcie się, czy to co piszecie nie jest takie przypadkiem... Bo ja jakoś nie mogę sobie wyobrazić swobodnej eksploracji otwartego świata bez możliwości przeskoczenia niektórych przeszkód.

@Krabicz - niestety w przypadku dopasowywania stylu chodzenia do nierówności podłoża, się mylisz... To nie jest taka prosta sprawa.
Otóż, jeżeli animacje są nagrywane metodą motion-cap, to w tym przypadku trzeba by nagrać owe animacje dla każdego możliwego nachylenia. Dodatkowo trzeba by zaimplementować skrypty które sprawdzały by na jakim nachyleniu się znajdujesz i płynnie przełączały owe animacje. Trochę pisania by było...

29.01.2014 16:28
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Damn... Do niektórych chyba nie dociera, że przez dosyć ogólne pojęcie 'skakanie', nie należy rozumieć tylko wesołego hopsania jak na obrazku (komiksu się nie czepiam, bo to tylko obrazowe przedstawienie owej sytuacji), ale również akcje z rodzaju przeskakiwania przez płoty, albo wskakiwania/wspinania się w wysokie, trudnodostępne miejsca - w W1 i W2, brak takich prostych opcji dosyć mocno doskwierał, bo przeszkodami nie do pokonania były wszystkie płoty, czy też wzniesienia, do których wystarczyło by podskoczyć, żeby bohater mógł się złapać brzegu i podciągnąć do góry.
Fakt - to nie były gry z otwartym światem i trzeba było zabezpieczyć się przed opuszczaniem przez gracza głównej ścieżki, przy jednoczesnym zachowaniu pozornej otwartości, ale tak czy siak, było to nienaturalne ;/

21.01.2014 06:07
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Jeżeli chodzi o nazywanie Brakującego Ogniwa DLC... Nie zgadzam się. To nie jest zwykłe DLC.
To jest pełnoprawny (acz wymagający podstawki - ale wiele dodatków do gier sprzed ery DLC tak miało) Dodatek do gry. Przez duże D i w starym stylu - tj. nie dodający zaledwie kilka pierdółek jak większość współczesnych DLC, a wręcz przeciwnie: uzupełniający grę o naprawdę całkiem spory kawałek bardzo wciągającej fabuły.

Powtórzę jeszcze raz - określanie The Missing Link, mianem DLC, to jest ujma dla tego tytułu.

21.01.2014 06:07
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Jeżeli chodzi o nazywanie Brakującego Ogniwa DLC... Nie zgadzam się. To nie jest zwykłe DLC.
To jest pełnoprawny (acz wymagający podstawki - ale wiele dodatków do gier sprzed ery DLC tak miało) Dodatek do gry. Przez duże D i w starym stylu - tj. nie dodający zaledwie kilka pierdółek jak większość współczesnych DLC, a wręcz przeciwnie: uzupełniający grę o naprawdę całkiem spory kawałek bardzo wciągającej fabuły.

Powtórzę jeszcze raz - określanie The Missing Link, mianem DLC, to jest ujma dla tego tytułu.

21.01.2014 05:57
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Ge-nia-lna. Nie mam nic więcej do powiedzenia.

21.01.2014 05:23
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

2 lata i 4 miesiące po ukazaniu się tego komiksu, obrazki 4,5,6 i 7, nadal doprowadzają mnie do histerycznego śmiechu... Ta stopniowa zmiana miny Mastah'a po prostu wymiata xD

21.01.2014 05:16
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

W samo sedno... (również ex-posiadacz PSP)

25.12.2013 00:32
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Hmm... W sumie tak czasem wygląda jak ktoś ze współlokatorów wbija do mnie do pokoju. Może nie gram przyodziany w hełm z HALO, albo w WRC4 w kombinezonie rajdowym, ale czasami kiedy pytają co robię i im odpowiadam, to mam wrażenie, że podobnie taką sytuację postrzegają ;)
Btw - NARESZCIE POWRÓT!

08.12.2013 18:07
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Coś za coś - może i nie spłodzi syna, ale za to sobie pochędoży bez obaw, że dzieci będzie miał w każdym zakątku świata, albo że złapie jakiś syf lub HIV. W sumie to korzyści chyba większe niż straty ;)

05.12.2013 01:52
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@alpha_lyr - gdybyś przeczytał to byś wiedział, że ma wiele wspólnego z tematem - który kręci się dookoła tego jak taniej i wygodniej grać. A jedno urządzenie zamiast dwóch zawsze wygra pod względem wygody, bo wcześniej czy później oprócz konsoli, będziesz potrzebował PC - więc konsola zawsze liczy się jako "w zestawie z komputerem", lub "dodatek do komputera".

I gdybyś przeczytał do końca to byś wiedział, że za 3000 sam komputer to potwór niszczący konsolę, a równie dobrze w tych 3000zł można się zmieścić z niezłym komputerem + monitorem + pozostałym osprzętem.
Podczas gdy do konsoli za 1800 zł faktycznie musisz jeszcze dokupić TV za ~1000 zł.

05.12.2013 01:39
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@jampa - ale te promocyjne 124 zł to nadal tyle co AC IV standardowo na PC... A na PC też są promocje... I w jednej z nich AC IV był za 49,90 przez kilka godzin... I to przed premierą jeszcze :P (kto się w porę zorientował to kupił)
I bynajmniej nie była to pomyłka - w tym samym czasie można było dorwać nowego Splinter Cella i jeszcze jeden świeżutki tytuł (już nie pamiętam który) w podobnych cenach (45-50 zł).

@Fatality1 - gdybyś brał udział w beta-testach Steama to byś wiedział, że ten argument z pożyczaniem gier lada chwila będzie nieważny.
Ale dzięki za sprostowanie ws. gier na PS-Plus - nie byłem tego pewien.

Generalnie to Valve szykuje niemałą rewolucję, która dla konsol może się okazać dużo poważniejszym orzechem do zgryzienia niż tanie acz problemowe granie na PC.

05.12.2013 01:23
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@alpha_lyr - przeczytaj sobie wyżej:

PS4 za 1800 zł - która posłuży wygodnie tylko do grania i co najwyżej odtwarzania BluRay
Więc do surfowania po sieci i robienia miliona innych rzeczy co robisz? kupujesz PC... i wydajesz kolejne CO NAJMNIEJ 1800 zł, żeby ogarniał cokolwiek, a nie zawieszał się na ładowaniu filmików z YouTube.
W sumie wydajesz 3600 zł. A gdzie gry które kosztują po ~250 za każdą?
vs.
PC za 3000 zł - który posłuży do grania, surfowania w sieci i miliona innych zadań. możesz doliczyć 160 zł na bezprzewodowego pada od X360 i 30 zł na dobrą aplikację na androida, żeby wygodnie zdalnie sterować kompem z kanapy, gdy ten będzie podpięty pod TV. W sumie wydajesz 3200 zł. A gry masz w premierze po 120-150 zł, więc potem już tylko oszczędzasz.

Tu jeszcze możemy zabawić się w liczenie, że skoro komp ma być podpięty pod TV, to po co monitor... W takim przypadku za 3000 zł można złożyć potwora który wydajnością zjada konsole na śniadanie. No a w przypadku PS4+"słabiutki-PC-do-internetu", co prawda do konsoli nie liczymy monitora (bo przecież już mamy 40" TV), ale do PC który będzie niezależny od konsoli przydałby się jednak osobny ekran... I jak tu się zmieścić w tych 3600?

Aha - zapomniałbym przypomnieć kolejną rzecz o jakiej pisałem powyżej - że jak kupisz konsolę i PC, to musisz na to wszystko znaleźć miejsce... Zrobić ze swojego mieszkania graciarnię. Ja tam wolę mieć jeden uniwersalny sprzęt.

O PS-Plus nawet nie wspominaj, bo te kilknaście gier rocznie, może się schować w porównaniu z ilością promocji jakie są na PC na wszelakich Steam, Origin, Impulse, Humble Bundle, cdp, gog, i setkach innych sklepów, w których można coś dobrego kupić dosłownie za miedziaki, dzięki czemu jeżeli ma się głowę na karku to można grać w nieskończoność, płacąc za wszystko mniej niż wartość rocznego abonamentu w tej usłudze.

05.12.2013 01:02
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Dan950
Nie przypominam sobie zbyt wielu indyków z bundli Origin, WB, THQ, Deep Silver... Na dobrą sprawę Serious Sam Bundle to też w większości były duże gry, więc kupno SS:1stHD, SS:2ndHD, SS2, SS3 za 10 zł, uważam za niezłą okazję... (a minigierek które były w zestawie nawet nie liczyłem w poprzednim komentarzu - mówiłem TYLKO o tytułach AA i AAA)

Dla jasności (bo ci jej brakuje w tej ciemnej łepetynie chyba) - nie kupuję bundli indykowych... Jeżeli trafię na jakąś ciekawą gierkę indie, to nie czekam na bundla w którym ta gra się znajdzie tylko kupuję normalną drogą. Ot, głosuję portfelem na to co uważam za dobre.

A takie pytanie jeszcze zadam... A jeżeli grę z PS-Plus odinstalujesz po promocji, to czy zostaje Ci taka w bibliotece, czy ją bezpowrotnie tracisz? Bo widzisz - mi te tytuły zostają na zawsze... A o tym, że część kluczy zwyczajnie odsprzedałem, więc wyszedłem z tego jeszcze z zyskiem, nawet nie wspominam.

Generalnie to weź sobie kup "Maść na ból d*py", i pogódź się wreszcie z FAKTEM, że granie na PC jest po prostu tańsze, a kupując konsolę stajesz się doskonałym wsparciem przemysłu rozrywkowego, bo w ostatecznym rozrachunku płacisz za wszystko drożej.

04.12.2013 21:22
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Dan590 - nie - właśnie nie mówimy tu tylko o porównaniu kosztów złożenia samych systemów, ale o porównaniu kosztów grania na nich ogólnie.

Poza tym - Ty na każdej grze będziesz jednak tracił te 40 zł, pomimo że po wszystkim nie będziesz mógł do niej wrócić. Ja po 3-4 miesiącach od premiery zapłacę 50 zł i... będę mógł zachować grę dla siebie. Poza tym nie wszystkie gry na PC są chronione DRMami - ostatnio można zaobserwować lekką odwilż na tym polu.

A co powiesz jeżeli powiem Ci, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy kupiłem ponad 45 gier, z czego większość to tytuły AAA i zapłaciłem za wszystkie ŁĄCZNIE 65 zł? Za tyle, to Ty możesz sobie przejść góra 2 gry i żeby zmieścić się w limicie kasy to musisz się ich pozbyć... Nawet mając "PS Plus" możesz sobie pomarzyć, że kiedykolwiek dorównasz takiemu wynikowi. (a dla przypomnienia - tam gry również są przypisywane do Twojego konta i nie możesz ich odsprzedać, żeby część kasy odzyskać)

O modach sprawiających, że grę warto zachować, nawet nie wspominam, bo to było by znęcanie się... (a potem tacy konsolowcy zasypują mnie pytaniami, czy zrobiony przeze mnie mod dodający do DiRT3, Subaru Imprezę WRC, albo Forda Fiestę HFHV, będzie działać w wersjach na PS3 i X360)

04.12.2013 20:46
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Dan590 - chyba masz problemy z matematyką w szkole - prawda?
Policz sobie, że gry na PS4 są 2x droższe od gier na PC.
Ceny gier to też bardzo istotny czynnik, bo od nich też zależy ile będzie kosztowało Cię granie.

Tu masz 2 zestawy "sprzęt+gry" po 3200 zł. zauważ, że konsola kosztowała 1800 zł, a gry do niej 1400, podczas gdy PC kosztował 2600 zł, ale dokładnie te same gry nań tylko 650 zł.

PS4: 3200 vs PC: 3250
Chyba prosta matematyka.

04.12.2013 20:39
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Ictius - na konsolach to działa tak samo - patch coś pomoże, coś popsuje. A przecież PS3 i X360 to są już konsole mające po 8 lat, więc gry na nie powinny nie wymagać żadnych patchy, bo przecież devowie znają już te platformy na pamięć...

@TheGumek - "Typowy gimbus" odejdzie od konsoli za 1700 zł, do komputera, który i tak ma, i za który i tak zapłacił co najmniej 2000 zł, tylko po to by obrazić człowieka rozsądniejszego* od siebie, poprzez nazwanie go gimbusem.
*rozsądniejszego, bo wolącego zapłacić 3000 zł, za wszystko co mu jest potrzebne do przyjemnego grania i surfowania po sieci, zamiast 3700 za osobny sprzęt do grania i osobny do surfowania po sieci (o dodatkowym aspekcie, że dwa odrębne sprzęty zajmują więcej miejsca niż jeden, nawet nie wspominam bo po co... przecież jestem tylko gimbusem broniącym PC)

Nie twierdzę, że granie na konsoli nie jest wygodniejsze - ale twierdzę, że do szkoły (i to podstawowej) powinien wrócić każdy kto uważa, że jest tańsze.

04.12.2013 20:12
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Ictius - gra chodzi słabo na mocnym sprzęcie? Zaraz będzie patch... A konsole też czasem mają z tym problemy (sporo czytam ostatnio o freezach NFS Rivals na PS3).

Wygoda użytkowania... Mam laptopa za 3000 zł - jest na tyle mocny, że niemal każda gra działa na wysokich ustawieniach. Mam go podpiętego do TV. Mam też bezprzewodowego pada od X360, więc mogę grać tak jak na konsoli.
"A kiedy chcę poszukać tipa" (lub zrobić cokolwiek innego na komputerze), to nie biegam do kompa, albo nie sięgam po bezprzewodowe klawiaturę i myszkę (więc nie mam przy sobie miliona gratów, jak niektórzy wyobrażają sobie korzystanie z kompa podpiętego do TV), tylko biorę do ręki smartfona i korzystam z aplikacji Unified Remote. A że smartfona liczę jako niezależną inwestycję, to w ramach tej wygody doliczę chociaż koszt samej aplikacji, która pozwala mi go w ten sposób wykorzystywać: niecałe 30 zł...
Za 30 zł zmieniam smartfon w bardzo uniwersalny i wygodny, zdalny kontroler do komputera.

No i nie czarujmy się... Bez komputera jednak długo się dzisiaj nie pociągnie. Więc gdy skończę grać to nie siadam do innego komputera (który swoją drogą też trzeba kupić, więc oprócz konsoli za 1700 zł trzeba doliczyć komputer za minimum drugie tyle, żeby do czegokolwiek w ogóle się nadawał), tylko używam tego na którym przed chwilą przestałem grać.
No i nie zapominajmy o dalszym oszczędzaniu na grach.

04.12.2013 19:55
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Pirat Komputerowy: Nie zapominajmy że po wykupieniu plusa wychodzi 17 zł za dwie gry.

Nie zapominajmy, że na PC mamy Humble Bundle i inne tego typu inicjatywy, gdzie całkiem dobre tytuły można dostać za drobne grosze. Przykładowo: Origin Bundle, gdzie za 10 (z dodatkami 12) gier zapłaciłem 15 zł. 1,25 zł za każdą grę i dodatek wyszło...
A na dobrą sprawę to nawet nie jest Bundle który najkorzystniej zakupiłem, bo Warner Bros, THQ i Deep Silver, kupowałem taniej. Konsola nadal wychodzi drooogoooo w porównaniu z tym.

04.12.2013 19:35
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@19 - Czaro1377 - pomijanie ceny gier jest bardzo błędnym założeniem, ponieważ kiedy masz do czynienia z ponad dwukrotnym przebiciem ceny to ma spore znaczenie na dłuższą metę.
Ot, masz konsolę za 1700 zł i komputer za 2600 zł. 900 zł na niekorzyść PC. Kwestie monitora pomijam, bo w obu przypadkach trzeba samemu dokupić. Kontroler też jest pomijalny, bo sam mam pada, który przetrwał już 3 kolejne komputery i nadal działa. (jak się szanuje sprzęt, to się ma go długo)

I teraz kupuję kolejno 10 nowych gier na każdą platformę:
Gra na PC kosztuje przeciętnie 120 zł przy premierze = 10x120 = 1200 zł.
Gra na PS4 kosztuje przeciętnie 260 zł przy premierze = 10x260 = 2600 zł.

2600 - 1200 = 1400 - czyli na 10 tych samych gier na PS4, musisz wydać 1400 zł więcej mając konsolę.
Dla przypomnienia - kupując PC przepłaciłbyś 900 zł. Kupując 10 gier na PS4 przepłacasz 1400 zł.
Rachunek jest prosty: 1400 - 900 = 500.
Po kupnie sprzętu i 10 gier na każdy z nich, konsola kosztuje Cię 500 zł więcej. A z czasem ta różnica będzie się pogłębiać.

A co gdy PC już nie będzie wyrabiał? Policzysz sobie ile dotychczas zaoszczędziłeś na graniu na PC i zapewne się okaże, że za zaoszczędzone pieniądze możesz sobie kupić nowy, całkiem niezły komputer. I nie musisz martwić się o peryferia do niego, bo przecież je już masz.
Że wyjdziesz na zero? To policz sobie, że po kupnie nowego komputera kupisz kolejne 10, albo i więcej gier. Ale, że kupiłeś komputer za to co zaoszczędziłeś wcześniej, to teraz już od kolejnych oszczędności nie musisz odliczać żadnej różnicy w cenie między komputerem i konsolą. Każda gra kupiona na PC zamiast na PS4, jest dla Ciebie czystą oszczędnością, a po kolejnych 4-5 latach grania jesteś jeszcze bardziej do przodu niż po pierwszych, ponieważ różnica w cenie komputera i konsoli już daaawno została zniwelowana.

Sounds logic - isn't it?

21.11.2013 17:43
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

https://www.youtube.com/watch?v=DWPBNkNGITU&feature=c4-overview&list=UUxrN9TB_URMHKCDHJ5azjFg

sposób na uruchomienie Rivals w 60 FPS bez wariującej fizyki

21.11.2013 17:34
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@518 - kęsik - zamiast pierniczyć takie smuty, kup sobie może oryginał i pograj w multi to docenisz grę... w singlu faktycznie nie ma co robić, ale jak masz oryginał, to na singla się nawet nie przełączasz, bo nie ma po co.

20.11.2013 15:13
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

#GTAV na PC - El_Miczelov :) - 01.04.2014.#

20.11.2013 15:07
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

#GTAV na PC - El_Miczelov - 01.04.2014.#

17.11.2013 18:51
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Oj coś czuje, że posypią się bany za dyskusję powyżej :)

04.10.2013 10:24
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Mocny Full - Shift 2 już nawet nie udaje, że jest NFS'em, więc nie wiem o co się akurat tej gry czepiasz - idź pomarudzić w temacie dla Shift 1 :P
jak dla mnie 9/10

03.10.2013 13:50
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Może ktoś zrobić re-up paczki? Bo niestety, ale od pamiętnych wydarzeń z początku 2012 roku, megaupload nie działa... ;/

21.09.2013 12:05
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Wow! No to się posypią bany za pogawędki o crackach xD

10.09.2013 19:56
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Hah - ciekaw jestem w jakim stopniu Zakopianka i jej odnoga prowadząca do granicy w Chyżnem, będą odwzorowane... Toż to moje okolice! ;)

10.09.2013 19:06
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Apropo [167]

Jeżeli ktoś ma taki problem, to polecam zmienić atrybut edytowanego pliku na "Tylko do odczytu" - gra nie będzie mogła przywrócić w nim wartości domyślnych, więc zawsze będzie się uruchamiała ze wszystkimi efektami aktywnymi.

19.08.2013 19:41
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Powiem tak: Nareszcie!!!! RuN wraca!!!! :D
Mam nadzieję, że moje/nasze oczekiwanie zostanie sowicie nagrodzone w tej serii!
M&S są najlepsi! :D

13.07.2013 23:45
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Ech... <3 miesiące później>.
Szkoda, że ta seria nie jest już kontynuowana, bo to są/były najlepsze komiksy na GOL'u. ;/

05.04.2013 00:11
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@RuN! Kiedy następny odcinek?! Trochę dawno już nie było nic nowego :(

06.03.2013 15:41
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Nie od dziś wiadomo, że francuzi mają niepokolej w głowach... Przecież to oni i anglicy zaczęli ściągać masowo do Europy, arabów po II WŚ ze swoich kolonii, żeby odbudowali im kraj (bo oni są na to zbyt leniwi) i proszę jak na tym wyszli. Kiedy włosi zaczęli mieć problem z romami, to się oburzali, że deportacja tych nielegalnie żyjących we włoszech, to łamanie praw człowieka, a kilka lat później sami zaczęli mieć z nimi problemy.

Teraz odkryli, że ich żołnierze wyglądają groźnie...
No cóż - najwyraźniej uznali, ze skoro już rozpieprzyli sobie kulturę (via naciski ze strony islamistów, żeby francja szanowała ich kulturę i prawo - czyli tak naprawdę żeby stała się krajem rządzonym przez prawo szariatu), to teraz pora na wojsko.

06.03.2013 15:07
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Dla tego nikt nie uświadczy życzeń ode mnie na swojej tablicy fb... Wolę info o urodzinach z tego portalu wykorzystać bardziej praktycznie: sru do zainteresowanego/zainteresowanej i wyciągnąć na piwo ;] A jak za daleko to osobiście zadzwonić przynajmniej.

18.01.2013 19:17
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Matysiak G - to nie wiem co musiała mu podać, że ten sam anioł mu się przyśnił i przekonał go, ze ona mówi mu prawdę...
Nie jestem jakoś specjalnie wierzący (właściwie to bliżej mi do agnostycyzmu, czyli wierzę, ale neutralnie - w nic konkretnego, a jedynie że istnieją jakieś siły wyższe), ale nie cierpię kiedy ktoś we własnych celach (w Twoim przypadku prześmiewczych), coś przeinacza. Nie ważne czy mówimy o religii chrześcijańskiej, żydowskiej, muzułmańskiej, czy o czymkolwiek innym - nie wyrażaj się o czymś (a szczególnie nie szydź z czegoś), o czym masz zbyt małą wiedzę by to robić.

09.01.2013 18:15
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Dobry horror z coopem, powinien wyglądać tak: ciężki klimat, gra tylko przez sieć + komunikacja głosowa, oraz (dlaczego nie splitscreen, czyli) automatyczne wyciszanie gracza który zginął (przecież umarły Ci nie powie co i skąd go zaatakowało)...

Ewentualnie klimat można dociążyć elementami gdy gracze MUSZĄ się rozdzielić, i komunikacja radiowa między bohaterami szwankuje (element niepewności, czy postać drugiego gracza nie żyje i zostałeś/łaś sam w tym piekle, czy to tylko chwilowe problemy z "radiem" ;) )

08.01.2013 01:17
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Jak można było z Jokera zrobić szturmowca? :(((

14.12.2012 18:52
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Ok - BioWare przegięło z ilością romansów homo w ME3, ale kuźwa no - żeby robić z Shepa geja? Przecież co gracz to inną LI wybierał... (a Shep-gejem to chyba tylko prawdziwe pedały* się nie brzydziły)

*tak - gardzę homoseksualistami... Chociaż nie - gardzę to złe słowo. Żal mi ich, bo uważam, że to są ludzie chorzy (bo odczuwanie popędu na widok przedstawiciela tej samej płci - szczególnie jeśli jest się facetem** - nie jest normalny), których współczesne społeczeństwo bardziej krzywdzi będąc nazbyt tolerancyjnym... Ok - niech sobie pedały łączą w parki, ale niech kuźwa nie próbują robić z tego czegoś normalnego!
**lesbijki łatwiej zrozumieć (przynajmniej dopóki są ładne), bo od zawsze kobiety uznaje się za tą piękniejszą część ludzkości, więc nie dziwota, że kobiecie może się spodobać inna kobieta... Ale facet z facetem? Dajcie mi chwilę - muszę się iść wyrzygać...

08.12.2012 19:35
1
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Lepsze by było "Bo zapomniałaś założyć bielizny."

28.11.2012 19:59
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Od kiedy zamieszkałem w mieście, też nienawidzę tych ptaszysk... Latające szczury.

18.10.2012 00:58
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@DragonBlood - 2 odcinki wstecz: Mastah używając PC wrzuca na czat pytanie którą konsolę kupić.
Więc chyba z PC do tej pory korzystał, a grał na konsoli Szczypoona.

...poza tym - tylko lamy z napisem "fanboj" na czole, ograniczają się do tylko jednej platformy. A już tym bardziej gdy posiadana platforma może służyć tylko do grania.
Sorry memory - konsola może być głównym centrum rozrywki wirtualnej, ale to PC jest wygodniejszy do surfowania w sieci i zachwalania na forach "X-pudeł" i "Pe-eS-trójek".

15.10.2012 18:18
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Aaaaaa! Mastaha dopadła zaraz MMO! Świat naprawdę się zbliża do końca!

A tak serio - uśmiałem się - fajne ;)

05.07.2012 12:48
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Altres - cóż za odkrycie - no popatrz...

A tak serio - napisało to przed tobą wystarczająco dużo userów...

I tak - PCF tworzy (od zera - a nie tylko pomaga) nowe GoW.

28.05.2012 03:10
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@co do pytań o ciszę w sprawie HL3:

Gabe Newell jakiś czas temu powiedział, że nie ogłaszają nic w sprawie HL3, bo mają taką masę problemów technicznych, że co chwila zmienia się coś istotnego w koncepcji gry.
Np. gdyby pół roku temu pokazali jakieś fragmenty gry, albo zarys fabuły, obecnie mogły by być one już kompletnie nieaktualne z powodu zmian jakie ciągle zachodzą w grze.
Krótko - nie puszczają pary, bo łatwiej im się tak pracuje... Nie składają żadnych obietnic, więc nie będą musieli się tłumaczyć z braku ich pokrycia.

Podsumowując: robią grę nie taką jaką "obiecali graczom", tylko taką jaką są w stanie dobrze zrobić - osobiście uważam, że w tym będzie tkwiła siła HL3 :)

07.05.2012 23:18
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@czajnik - a skąd wiesz, że Twój humor spodoba się np. mnie i ludziom, którzy właśnie ze względu na kreskę i humor zatrudnili gielczynskiego? :P

Tak to zazwyczaj bywa gdy ktoś inny rysuje/żartuje - nie zawsze mi się to podoba... Ale na tym polega cały urok. Czasami okaże się, że lubię taki humor, a czasami nie.

Każdemu nie dogodzisz.
Jestem na 100% pewien, że te komiksy, nawet z zastosowaniem Twoich wspaniałych rad, nie każdemu by się podobały - jedni by rechotali, ale inni stwierdzili by: "suchar", albo "przewidywalne jak zawsze", a jeszcze inni chcieli by Tobie dawać rady. ;P

Zresztą - jak na razie to gielczynski rysuje dla GOL'a, a nie Ty, więc ma więcej do powiedzenia :P

07.05.2012 16:23
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

A ja się od głosu nie wstrzymam, bo pomysł jest... ŚWIETNY! :D

Komiks z jajem - uśmiechnąłem się szczerze :)

[EDIT]
Ale, że Wieśkowi medalion nie zadrgał wcześniej...? ;D

29.04.2012 11:15
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

gra ktoś w to jeszcze? bo chętnie coś po hamachi pojadę ;]

28.03.2012 19:25
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Oj redaktor GOLa coś źle zinterpretował te babeczki. To nie jest "słodzenie" BioWare'owi... Tu chodzi o te 3 kolory - nie ważne którego koloru babeczkę weźmiesz - wszystkie smakują jednakowo.

Pomysł świetny ;)

@jaro86 - zbierali na cele charytatywne... Ale organizacja na którą zbierali, odcięła się od tego :P Więc zbiórkę przerwano, a uzbierane pieniądze wpłacone będą na konto innych organizacji.

26.03.2012 20:00
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

+ Gry-Offline
+ "Za moje autografy to się płaci"
+ FerdEX

+/- gadżet jakoś był mało zaskakujący ;)

21.03.2012 21:47
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Nie rozumiem jak to zakończenie może się podobać niektórym... Tym bardziej zawodzi na zbyt wielu płaszczyznach.

1) Gra a marketing - zakończenie ma się nijak do większości zapowiedzi:
Miało być epickie - jest ledwie łzawe.
Na zakończenie miały mieć wpływ decyzje podjęte w trakcie wszystkich trzech gier - w praktyce o zakończeniu decydują jedynie WarAssets, a osiągnąć wszystkie zakończenia można bez względu na to czy grało się totalnym "paragonem" (idealistą), czy renegatem, czy też postacią o bardzo szarym zabarwieniu.
Miało dawać odpowiedzi na wszystkie (albo większość) pytań ze wszystkich gier serii - nie daje żadnych, a wręcz stawia masę nowych.
Miały być zakończone wszystkie wątki otwarte w poprzednich grach - jest skończonych tylko kilka (chyba że potraktujemy zamknięcie pozostałych jako: zginąłeś zanim się dowiedziałeś :P ).
Miało być 6-7 różnych zakończeń, a tymczasem jest jedno z sześcioma opcjami, w których i tak 95% zakończenia się pokrywa - zmieniają się tylko kolorki promienia wysłanego przez Tygiel, los Ziemi i kto wyjdzie z Normandii po crash'u (który nastąpi zawsze... ale to bez wyjątków ZAWSZE).

2) Logika zakończenia:
Czemu w grze w której decyzje są tak istotne i wpływają na tak dużo różnych zmiennych, nagle pojawia się punkt w którym znajdujemy się bez względu na poczynione kroki?
Dla czego po oberwaniu promieniem lasera od Żniwiarza, zmienia się sceneria dookoła nas?
Dla czego w radiu mówią że wszyscy zginęli, a w Cytadeli spotykamy Andersona?
Dla czego to co mówi Katalizer-Kid, jest takie niespójne zarówno z jego własnymi wypowiedziami, jak i z całym poznanym uniwersum?
Katalizer-Kid mówi: "Cytadela jest moim domem". WTF? To dla czego powstrzymywaliśmy Saren'a i Nazare (Suweren'a) w ME1, skoro dzieciak, mógł sam otworzyć przekaźnik?
Logika jego wypowiedzi Ktalizer-Kid'a mniej więcej taka: "Stworzyliśmy syntetyki, które mają Was zabić, po to, żeby nie zabiły Was syntetyki, które Wy stworzycie". <mindfuck>
Dla czego dzieciak mówi, że zginiemy bez względu na ostateczny wybór? Zniechęca nas do Zniszczenia, za wręcz podsuwa nam Kontrolę i Syntezę jako słuszny wybór, a scenka z "oddechem" pojawia się jedynie po wyborze tego pierwszego?
Dla czego po wyborze Zniszczenia Shep budzi się w gruzach betonowych, a nie metalowych?
Jakim cudem Normandia ucieka przed promieniem? Przecież brała udział w bitwie, a Joker nie należy do tych co wyłamują się z szeregu podczas walki (alias. niechęć do porzucenia pierwszej Normandii, oczekiwanie na Shep'a w ME2 mimo, że ten się nie odzywał (chwilowy brak przytomności), a baza miała wybuchnąć lada moment. To nie jest typ dezertera...

Co z tymi ogromnymi flotami, które zostały uwięzione w Układzie Słonecznym?
Jak mają teraz wrócić do swoich ojczystych/matczynych światów? Przecież nawet z pomocą zwykłych napędów FTL, taka podróż zajmie im dziesiątki (jak nie setki) lat! Skąd wziąć na taką podróż zapasy? Ze zniszczonej wojną Ziemi?
Niech się osiedlą ktoś zakrzyknie, a przecież, mamy zaledwie 2 planety zdatne do zamieszkania (z czego na Marsie trzeba by "naprawić" atmosferę) i może jakiś megamroźny księżyc Jowisza, który jakieś tam nadzieje na kolonizację daje... Więc rychło doszło by do sporego przeludnienia.
A co z żarciem dla Turian i Quarian - nie przypominam sobie, żeby na jedynej "zielonej" planecie w naszym układzie, istniały jakieś rośliny lub zwierzęta z białkami prawoskrętnymi, którymi się żywią te rasy.
Ok, zgoda - to eliminuje problem z przeludnieniem ze strony tych ras. O Krogan też nie trzeba by się martwić, bo te istne kosmiczne króliki (nawiązanie do ich tempa rozmnażania) zostawiły samice "u siebie w domu", więc też pewnie sobie "spokojnie umrą" w naszym układzie, wcześniej walcząc gdzie się da i zabijając dla przyjemności co się da (no bo co innego im zostanie w oczekiwaniu na wymarcie).
No to zostają jeszcze Asari - z nimi jest większy problem, bo te hiperseksowne, niebieskie biotyczne komandoski mogą się mnożyć z kim chcą i żyją baaardzo długo. Więc może i początkowo się po prostu wtopią w nasze społeczeństwo, ale wcześniej czy później staną się rasą dominującą w tym układzie, a to może prowadzić do wielu nieprzyjemnych sytuacji na tle rasowym w przyszłości.

Teraz najlepsze:
Jeżeli mamy wystarczająco wymiernej siły bojowej to ciał naszych kompanów wziętych na end-run do kanału, nie ma, chociaż wiemy, że do kanału biegli wszyscy (w tym nasi kompani, którzy byli z nami w transporcie), a wg. wypowiedzi słyszanej w radiu, zginął cały skład Młota.
Jeżeli nie mamy wystarczająco WSB, to ciała kompanów są widoczne gdy podnosimy się po oberwaniu laserem.
No i ostatnia scenka - z Normandii ZAWSZE wychodzi co najmniej jedna osoba ze składu który wzięliśmy ze sobą na end-run, i którzy to skład rzekomo gonie.
Dwa pytania:
- jakim cudem ta osoba żyje?
- skąd się wzięła na pokładzie Normandii?
Co jest? joker nagle opuścił szyk, poleciał sobie w miejsce gdzie walił do nas swoim laserem Żniwiarz, i zabrał ekipę a nas zostawił? Albo zabrał ciała naszych kompanów i w ciągu kilkunastominutowego lotu na pokładzie Normandii, dokonano tego nad czym Cerberus z Projektem Łazarz, pracowali ponad 2 lata? (tj. wskrzesił naszych towarzyszy?)

I tak oto cała "magia" tego zakończenia pryska jak bańka mydlana...

Co do decyzji BioWare - dobrze, że gracze postawili na swoim. Taki precedens jest potrzebny, żeby gracze jako klienci spowrotem zaczęli być szanowani przez producentów.

Ktoś napisał (Piotrek66 - CD-Action.pl), że ten kto się domaga zmian, nie powinien określać się mianem fana...
Ok. Zgoda.
Skoro mamy określać kiedy jest się graczem-fanem, a kiedy graczem-klientem, to właśnie przestałem być fanem (a raczej fanatykiem) dzieł BioWare.
Skoro "fan" (który z założenia ma kupować "dzieła" producenta bez narzekania), nie może być równe "klient" - to właśnie stałem się zwyczajnym klientem, który WYMAGA.
A czego wymaga? Spełniania przedpremierowych obietnic. By gra, którą mi sprzedają była jak najwyższej jakości. Dobrego i godnego traktowania jako ich żywiciela.

Piotrek66 użył też porównania do książek/filmów. Ze przecież jak nam się nie podoba koniec książki/filmu, to nie naciskamy na twórców by to zmienili.
Tyle, że gry są innym rodzajem sztuki (jeżeli już dany tytuł aspiruje do tego miana) niż film czy książka! Filmy i książki są dziełami, co by nie mówić, liniowymi. W zapowiedziach filmu/książki usłyszymy o fabule, ale nie że mamy mieć na nią wpływ. Podczas gdy gry cRPG (a Mass Effect 3 się do nich podobno zalicza) taką możliwość dają, i istnieniem takiej możliwości są promowane jeszcze przed premierą. Gdy książka albo film się kończy, to wiemy, że tak musiało być - ostatnie części serii książkowych lub filmowych, są zazwyczaj promowane hasłami: "Zobacz/przeczytaj jak to się skończy". Mass Effect 3 był natomiast promowany hasłem: "ZDECYDUJ jak to się skończy"!
O to dlaczego nie buntujemy się, że nie mamy wpływu na zakończenie filmu/książki, a w przypadku gry podnieśliśmy taki raban, że nam nawet iluzji, że mamy wpływ na to, nie dano.

05.02.2012 22:49
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Mnie bardziej ciekawi co to za kobita... Bo Monę trochę inaczej pamiętam :P [SPOJLER!!!]A każdy wie, że po przejściu gry na Dead Man Walking, Mona nie umiera ;)[end of SPOJLER]

16.11.2011 19:13
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@claudespeed18 - wierz mi - może nie wszystkie i nie za wszystkimi, ale oglądają się ;)

08.06.2011 00:32
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Dla czego u licha BlackBox pcha się na tereny, które: a) do serii kompletnie nie pasują, b) na których samo BB sobie również kompletnie nie radzi?

Byli dobrzy w robieniu Undergroundów, więc ja się pytam, dla czego tak na siłę od nich uciekają?

A przecież wystarczyło by pójść udeptaną ścieżką - dać graczom połączenie Undergrounda 2 (ten rozbudowany tuning, oraz fizyka jazdy i driftu - można by te elementy rozwinąć, ale tym razem w innym kierunku niż poszło to w ich kolejnych grach), z Most Wanted'em (policja) i Carbonem (kaniony - ale tym razem, żeby dało się do nich dojechać nawet w trybie Free Roam) + dorzucić jeszcze coś nowego (ale tym razem nie usuwając starego - jak było np. z udoskonaleniem tuningu począwszy od MW), oblać to tylko szczątkową fabułą (która po prostu wyznaczałaby kolejne cele i wyścigi na drodze gracza, a nie dominowała i psuła grę) i mamy grę idealną.

A tymczasem BB aż się prosi o totalną klapę i zamknięcie studia (albo odebranie im możliwości pracy nad marką NFS).

08.03.2011 11:02
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Co do założyciela Ninja Theory: Jak się jest j**anym podstarzałym emo, to się nie dziwię, że koleś chce ten pos**ny "stajl" promować w tak dużej produkcji... Jeżeli gra nijak nie nawiąże do starego Dantego, to kibicuję jej sromotnej porażce - może dla tego ciemnoskórego czegoś historia z DMC skończy się jak dla każdego "poważającego się emo" - czyt. z żyletkami w jakimś zaułku...

08.03.2011 10:18
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Płaska czy też nie - do wizerunku nowej Lary pasuje w sam raz! Popatrzcie tylko ludzie na screeny z nową - przesadnie wielkie "oczy" przechodzą do historii (zresztą - osobiście uważam, że średni rozmiar jest najbardziej sexy).

15.02.2011 18:53
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Run - szkoda, że ostatni bez gier ;/ ma swój klimacik :)

24.01.2011 10:39
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

"(...) after twelve f*cking years it should be."

Mi ta kwestia wystarczy, żeby bezgranicznie uwierzyć w zaje*isty powrót Króla Zaje*istości :D

PS: Mogli by wydać jakąś edycję kolekcjonerską z takim padem jak trzyma Duke na końcu ;D

18.01.2011 11:29
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Gierka stara ale jara. Naprawdę dobrze się trzyma - mało który tytuł tak dobrze znosi próbę czasu. Nawet teraz po prawie 12 latach od premiery, potrafię w to wsiąknąć na długie godziny ;)

PS: Jeżeli ktoś w to gra jeszcze to można by multi spróbować (albo przez hamachi chociaż)

21.12.2010 14:12
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

"Z drugiej strony sprzedaż nie zawiodła, a to ona jest najważniejszym wyznacznikiem dla wydawcy."

Nie zawiodła, ale już za rok pewnie zawiedzie - gracze obdarzyli dużym zaufaniem Treyarch i stąd takie wyniki sprzedaży (zauważcie, że CoD:BO się sprzedał, zanim ktokolwiek to wypróbował i ocenił).

Mając jednak w pamięci to co dawniej robił Treyarch i co zrobił teraz (czyli wyprodukował CoD'a gorszego od tych, które wychodziły z Infinity Ward), w następnych latach może nie być już tak słodko dla Kotick'a i S-ki...

Za to nie wierzę, żeby EA widząc co się dzieje na serwerach BF2 miało zmienić kierunek głównej serii. Jestem pewien, że połączenie równanie BF2+BC2+coś nowego=najlepszy BF ever. (na dobrą sprawę mi do szczęścia wystarczyło by 64 graczy w rozgrywce "bardzo ściśle drużynowej" + fizyka demolki z FrostBite'a)

18.12.2010 15:38
24.11.2010 15:26
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

[14]

Gdyby to miało być coś na miarę Rally Championship (aka. British Rally Championship) z 99 roku, to w grze twórcy musieli by zaimplementować cały kalendarz RSMP.

Konkretniej - wg. obecnych założeń ta gra to raczej będzie takie Rally Championship... ale skupione jedynie na GB Wales Rally (Rajdzie Walii, który obecnie stanowi rundę WRC rozgrywaną w Wielkiej Brytanii).

24.11.2010 15:11
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Jeżeli nie schrzanią potencjału Chrome Engine, to może był fajna gierka na kilka minut dziennie - ot taki Xpand z licencją. :)

No nie czarujmy się - graficznie to wygląda już teraz gorzej od Xpand'a. Ale może przy zachowaniu fizyki jazdy z protoplasty, będzie się w to przyjemnie grało... Jeszcze swoje robią dokładnie odwzorowane odcinki rajdu.

Ciekawe jak zrealizują te trasy - liczę, że po "Techlandowsku".
Tj. robiąc jedną dużą mapę, uwzględniając całe otoczenie w którym rozgrywa się rajd i wyznaczając po prostu na niej pojedyncze odcinki. Wtedy dorzucenie trybu wolnej jazdy też było by niezłym posunięciem - w końcu przejechać "wszerz i wzdłuż" teren okolice Mikołajek gdzie rozgrywany jest rajd, Stanowiło by naprawdę niezłą gratkę dla fanów rajdów.

O to czy gra nie będzie haczyć przy tak dużej mapie nie martwiłbym się. Przy obecnej jakości szaty graficznej (jak wspomniałem - wygląda to na poziom podobny do Xpanda) i zachowując proporcje jakość/wydajność z Xpanda, to współczesne, kilkukrotnie mocniejsze komputery, powinny sobie poradzić spokojnie z kilkukrotnie większym terenem, na którym toczyła by się rozgrywka.

Ogólnie moje zdanie jest takie: Gra może być doskonałą... bazą dla modderów Xpanda. Nawet jeżeli będzie brzydsza i model jazdy będzie gorszy niż w grze Techlandu, to zawsze będzie można spróbować pobawić się w export-import tras i pojazdów do Xpanda. W końcu to ten sam engine, więc czemu chociaż nie spróbować - zwłaszcza, że Xpand jak na swój wiek nieźle się trzyma (technicznie - z graczami już nieco gorzej...) i może na nowo ożyć dzięki takim dodatkom.

08.09.2010 19:35
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@DEXTER PRo - MEOWTH'owi nie chodzi o to jak mu pójdzie gra - dzieciak jara się po prostu kompem, który składa i chciał się pochwalić jaką to "super wypaśną maszyną" będzie dysponował x] (a być może w tej chwili już dysponuje)

Nie wiem, ale strasznie mnie śmieszą takie texty: "jak mi pójdzie xxx na Core i7 980X, 2x4GB DDR3 CORSAIR (nazwę pamięci trzeba szczególnie podkreślić, żeby wszyscy widzieli), 3xAMD/ATi Radeon HD5980" itd., itp.
To jest po prostu przezabawne - bo to jest jawne przechwalanie się tym co się ma pod byle pretekstem. Bo popatrzcie - człek podaje DOKŁADNIE jaki ma sprzęt (używając symboliki i nazewnictwa które 70% ludzi nie mówią kompletnie nic), i ja mam uwierzyć, że ten sam człek jest na tyle TĘPY, żeby nie umieć sprawdzić jaką ma moc obliczeniową procka, ile RAMu (STOP! to przecież podał...) i na ile mocną kartę (bądź zestaw kart w Crossfire/SLi), żeby sam nie dał rady sobie porównać tego z wymaganiami które podał producent? Żenua...

06.09.2010 22:22
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

A ja mam pytanie (leń - nie chce mi się szukać już - przetrzepałem chyba pół google w poszukiwaniu odpowiedzi i mam dość):

Czy da się rozegrać w Rome, albo którymś dodatku kampanię multiplayer-online? Albo czy jest przynajmniej jakiś mod dający taką możliwość?

05.09.2010 19:55
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

No i powiedzonko: "Chyba dopiero jak DNF wyjdzie" straciło na znaczeniu ;/ Shit happens...

01.08.2010 13:30
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Ehhh... Ciągle tylko fanboy'e NV to, fanboy'e NV tamto...

I żeby było ciekawiej - fanboy'ami NV, ludzi mających pozytywne doświadczenia z kartami tej firmy, przezywają zazwyczaj... fanboy'e ATI.
Taka prawda - jedni z drugimi się tylko wyzywają od fanboy'ów, a u siebie tego nie widzą...
Czas przyznać, że nie ma reguły, kto jest lepszy, bo i jedni i drudzy walczą o klienta i już od dawna nie leją na nich. Szukają rozwiązań, których drudzy nie oferują i z różnymi efektami je rozwijają... Raz jedni wychodzą na tym lepiej, a raz drudzy. Dopóki tak będzie się działo, to my będziemy na tym korzystać.

A co ja o tym myślę? Siedzę obecnie na 2xRadeon 5870 na crossfire, ale za miesiąc składam nowego kompa... Chcę zmieścić się w podobnej cenie jak za obecnego (w momencie zakupu), ale teraz stawiam na płyty z SATA III i USB 3.0 (ma starczyć na jakiś dłuższy czas) - chcąc zrównoważyć sobie ten wydatek chcę oszczędzić nieco na grafice i na tą chwilę nie widzę żadnej rozsądnej opcji poza 2xGF460 na SLI (w przyszłości przewiduję nowe chłodzenie i OC, żeby posiedzieć na tym dłużej)...

Dla jasności - czekać na to co pokaże ATI za pół roku nie będę, bo równie dobrze mógłbym potem czekać kolejne pół roku na NV, a potem kolejne pół roku na ATI i tak w kółko, siedząc ciągle na coraz bardziej rdzewiejącym złomie.

03.07.2010 16:41
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Szkoda, że to jednak nie Shift 2 ;/ Osobiście nie spodobało mi się, że tak szybko miałby ukazać się sequel Shift'a (mógłby być za mało dopracowany, albo wnosić za mało zmian), ale nie mam nic przeciwko, a wręcz kibicuję EA i SMS żeby pracowali już na 2-ką.

Shift drogie dzieciaczki to najlepsza część NFS od... dawna. A nawet bardzo dawna - od czasów MW seria się regularnie, niezmiennie staczała. A Undercover to było apogeum tego upadku - najgorszy syf jaki nosił nosił nazwę NFS. Coś co powinno być wymazane z historii, dla tego nie rozumiem jak komuś ten niegrywalny badziew może się podobać?!

Faktycznie - do Underground'ów nic nie mam i chętnie bym zobaczył 3-cią część (może być nawet jako osobny odłam serii produkowany równolegle do innych gier), ale pytam Was - jak można się zachwycać takim syfem jak Undercover?

Co do World'a - nie zapominajcie, że produkuje je studio BlackBox odpowiedzialne za upadek serii NFS... To oni kiedy skończyły im się dobre pomysły (via. U1, U2, MW), postanowili nie spełniać żądań graczy, tylko wprowadzać w życie rozwiązania, które się nie sprawdzały i zaniżały jakość gier z serii... I, że to oni pożegnali się (jak widać po World'zie - jednak nie do końca) z serią NFS takim shitem jakim był Undercover (czyli ostatnia część NFS jaką wyprodukowali - ostatnia, bo World to jest tylko online'owy remake MW i Carbona).

Co do HP - również bardzo liczę na ten projekt - nie podoba mi się kilka rozwiązań jakie pokazano, ale nastawienie rozgrywki na online też może być bardzo ciekawe. Martwi mnie tylko, że nie pokazano jeszcze ani jednego trailera/gameplay'a w którym to uciekinier wychodzi z pościgu górą... Na razie zawsze widzieliśmy tylko jak stróże prawa zwyciężają.
Poza tym - już sam powrót do korzeni serii raduje mnie niezmiernie :)

Zastanawiałem się czy najlepszym rozwiązaniem dla serii NFS nie było by poprowadzenie 3 marek. Najlepiej w cyklu 3-letnim. Wtedy na kontynuację każdej części serii studia, które się nimi zajmują miały by po 3 lata na ich dopracowanie. O jakich markach myślę? Wspomnianym Shift'cie, Hot Pursuit'cie i Underground'zie.

I wszyscy byli by szczęśliwi - nowe NFS'y ukazywały by się co roku, jak do tej pory, a były by bardziej dopracowane, gdyż na każdy w gruncie rzeczy poświęcono by więcej czasu.

Ktoś powie, że zapomniałem o MW... Nie - nie zapomniałem... Po prostu dodanie policji w moim mniemaniu nie było w stanie zrekompensować obcięcia i uproszczenia najmocniejszego atutu Underground'ów - czyli tuningu. Dla tego o MW jestem skłonny zapomnieć, na rzecz Undeground'a z rozbudowanym tuningiem typowym dla gier o tej nazwie... Wzbogaconego o element policji (który przy nielegalnych ULICZNYCH, NOCNYCH wyścigach wydaje się czymś naturalnym). Pomyślcie sobie - klimat Undeground'ów + pościgi i (coś nowego) obławy na organizujących się co noc w ustalonych częściach miasta street-racer'ów. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić nic ciekawszego niż nielegalny nocny wyścig ulicami miasta, przerwany przed czasem z powodu interwencji stróżów prawa.

15.06.2010 13:51
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Nareszcie!!! Po 8 latach czekania wreszcie zagram w NOWEGO NFS'a takiego jakiego lubię... Zawsze uważałem, że idealnym połączeniem cech starych i nowych gier z serii, był by otwarty świat z nowych części, uzupełniony o ładne i zróżnicowane pejzaże rodem ze starszych części, oraz długą egzotyczną carlistę (również rodem ze "starej serii") :) I nareszcie moje życzenia się spełniają!!! :D

Co do carlisty i tuningu - gdyby były jakieś zwyczajne samochody, to by mi tuningu brakowało, ale że mają być same egzotyki, to się wręcz cieszę, że z niego zrezygnowano. (*OFC - gdyby były "zwyczajne" samochody, to tuning tylko ich miałby dotyczyć... Egzotyków nie powinno się "dotykać")

W następnej części mogli by zrobić takie prawdziwe zderzenie kultur... Ale nie tak płynne jak od czasów MW, że wszyscy wszystkim jeżdżą w jednym miejscu, tylko żeby te subkultury tuningu i egzotyków były bardziej rozgraniczone. O co kaman? Moim marzeniem jest NFS w którym gracz balansuje miedzy dwoma światami - tuningu i egzotyków. Świat to były by tereny: coś w rodzaju tego co ma być w nowym Hot Pursuit + jakaś duża aglomeracja. Wiadomo: miasto dla tuningowców, pejzaże dla egzotyków. I jakiś mechanizm, który nie zachęcałby do opuszczania swojego terytorium (może np. brak wyścigów, dla danej grupy w danym miejscu, albo brak nagród za wyścigi na nieswoim terenie + przepaść techniczno-osiągowa między tymi grupami samochodów - tak by tylko tylko nieliczne samochody z pogranicza tych kultur /np. coś pokroju BMW M3, Nissan 350Z,370Z/ mogły się kręcić w obu tych miejscach). Dodatkowo "uwydatnić" powszechność tuningu i elitarność egzotyków, tak by po prostu to były 2 różne światy, które łączyły by 2 rzeczy: policja, która z tym walczy (metodami zależnymi od tego z którą grupą ma do czynienia), oraz gracz, który może wybrać co bardziej go kręci...

Fabuła? Najlepiej żeby była nieliniowa - żeby gra nie zmuszała do próbowania wszystkiego. Tak by zaczynać na ulicach miasta i potem mieć wybór: wyrabiając sobie "markę" w mieście zostać w nim i po tej stronie dokończyć rozgrywkę fabularną, lub opuścić scenę tuningową i piąć się znowu od zera tym razem wśród wyścigowej elity kierowców egzotyków, albo wybrać najtrudniejszą opcję: balansować na granicy tych światów uważając by nie złamać zasad żadnego z nich ("Łapać 2 sroki za ogon, ale tak by Cię nie obsrały").

Coś takiego najlepiej spisało by się online, ale pod warunkiem, żeby od razu podzielić i skłócić community gry, tak by te światy naprawdę ze sobą "walczyły" (albo by się przynajmniej nie akceptowały wzajemnie), żeby wybory dotyczące dalszej rozgrywki były jeszcze trudniejsze, albo by to balansowanie na granicy było czymś naprawdę wymagającym sprytu gracza, albo szacunku obu stron.

Ale to jest tylko moje marzenie... Moja własna wizja.

A po której stronie bym się ja opowiedział? Egzotyków - królów szos...
Ale pewnie czasami wsiadłbym do jakiegoś kolorowego pudełka po zapałkach i pobawił się w drifting, albo na 1/4 mili, narażając się na utratę reputacji.

12.06.2010 03:37
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

A ja powiem tak:

PC do tej pory:
PES 2010 deklasuje FIFA 10...

Konsole do tej pory:
PES 2010 ma się nijak do FIFA 10...

PC i konsole w tym roku (i jeżeli Konami nie weźmie się w końcu do roboty* to w następnych latach):
PES 2011 nie będzie dorastał do pięt FIFA 11... Niestety - taka prawda. Przyjmując nawet to, że w obu przypadkach zmiany będą kosmetyczne, to i tak FIFA 10 na konsole ma taki dystans do PES'a, że nawet gdyby tylko uaktualnić składy, to PES 2011 przegrałby z nią (przynajmniej z tymi zmianami, które Konami zapowiedziało).

*Wracając do obijającego się Konami - niestety - chłopaki zaczynają walić taką fuszerkę jak EA z FIFA od edycji 2003 do 2005 na konsolach i do 2010 na PC. Czyli co roku to samo odgrzane danie.

09.06.2010 13:39
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Czyżby remake pierwszego Drivera? Nie no - ja bym się niesamowicie ucieszył :)
Jakby nie było właściwie na tej grze nauczyłem się jeździć!!! :D

Nie pamiętam już czemu, ale za pierwszym razem przeszedłem ją do połowy i potem przerwałem granie... Na rzecz powrotu do Colina 2. I o dziwo - o ile wcześniej miałem problemy z ukończeniem rajdu Finlandii na punktowanej pozycji, o tyle po przygodzie z Driverem, Colina "załatwiłem za pierwszym strzałem" ;)

Potem po 2 latach kupiłem moją pierwszą kierownicę (Logitech WingMan Formula Force GP - nadal ją mam - chociaż nadal sprawna, ale na razie "odpoczywa", bo kupiłem G25*) i przez pół roku nie mogłem się nauczyć na niej jeździć... Nie wiem jak, ale wpadła mi w ręce płytka z Driverem. Pomyślałem, że trzeba to wykorzystać. ;)

Tym razem przeszedłem całą grę (na kierownicy ofc) i przyznam, że doświadczenie z niej procentuje do dziś.
Nie jestem typem zwycięzcy (nie wygrywam za często), ale nieraz umiejętności szybkich nawrotów, albo wyprowadzania samochodu z poślizgu (nawet w grach stricte-symulacyjnych) ratowały mi tyłek i wprawiały w podziw kumpli (niektórzy twierdzili, że z takich poślizgów nie da się wyjść bez "bandy") z którymi zazwyczaj gram po multi, dzięki czemu zdobyłem u nich spory szacunek.

*wracając do G25 - skoro już od jakiegoś czasu mam to kółko, a jeszcze się do niego nie przyzwyczaiłem tak do końca, i skoro trafiłem na ten artykuł... Chyba wezmę, zainstaluję i znowu przejdę Drivera :) (albo przynajmniej ten legendarny trening na parkingu :) )
Zaj*b*sta gierka ;)

07.06.2010 00:23
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Mi to bardziej wygląda jak Carmageddon TDR2000 tyle, że w HD... Zadziwiająco podobne to do lokacji "Slums" z ww. tytułu.

Jak już to po prostu dobrze przygotowany fake ;] Gdzie rozjeżdżanie przechodniów w MotorStormie?

06.06.2010 01:42
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@XSEBAMX - to nie żadna wojna - to typowe/zwykłe/klasyczne umundurowanie niepełnoletniego "Strażaka"*

*"Strażaka" - w cudzysłowiu, bo właściwie taki niepełnoletni to nie tyle Strażak, tylko Członek Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej (MDP - organ straży, który ma na celu przyciąganie do Straży/"wychowywanie"/przygotowywanie nowych pokoleń Strażaków).

04.06.2010 15:34
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Szkoda, że musi być ta kartka, lub tabliczka... Bo nie lubię zdjęć pozowanych, a mam jedno fajne (bo naturalne) zrobione tuż po akcji gaszenia lasu (zresztą - to był mój chrzest bojowy ;) stąd fota pamiątkowa), już podczas czerpania wody do zbiornika w wozie strażackim.

http://nasza-klasa.pl/profile/3711143/gallery/album/2/16 - link do zdjecia dla zainteresowanych... (a jakby inaczej - musi być na nk.pl ;] )

18.05.2010 23:44
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Gdzie ich to zaprowadzi? Do piachu...

Guitar Hero jeszcze trochę pociągnie, ale Call of Duty się kończy... I to widać po tym co kombinują żeby rozpowszechnić markę... Oby im się nie udało - nie żebym nie lubił CoD'a, ale co za dużo to nie zdrowo i Acti musi się na tym kiedyś przejechać.

17.05.2010 20:51
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

ad.56 & ad.63

Wiceie, że wyastzrcy pewizrsa i ostitana lirtea sowła na soiwm msejicu, żbey cizełwok był w sainte pzrtcyaezć pawrnpioe wrayz nasnpiay z błdęmai?
Na tym oriepa się też tinchkea sbygikezo ctiynaza - nie cmtyazy cycłah warózyw tklyo ich fgaetmnry, a rzsteę nsaz mzóg dopidwaoa siboe sam.

W payrtcke oazcnza to, że jźelei masz dżue pebolmry z ozdactneyim tgeo tktseu, to zcazny, że pinweineoś wcęiej cyzatć.

06.05.2010 01:56
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@plx "czasy się zmieniają, Kratos dojechał by Duka w 2 sekundy"

Taaaa... Tyle, że Duke'owi wystrzał zajął ~0,02 sekundy ;]

13.03.2010 17:23
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Przemo_888 - PitbullHans'owi nie chodzi o to co piszą o Mafii, tylko o wypowiedź alhaszasz'a, który swoją drogą ma chyba małe cohones, skoro podnieca go myśl, że jest pierwszym który komentuje newsa.

13.03.2010 15:50
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Od początku czułem, że coś za dużo izometrii na tych screenach ;) Chociaż dopiero potem zwróciłem uwagę na brak Tomb Raider w nazwie - ale to wystarczyło bym był już na 100% pewien, że to nie TR9 i wcześniej czy później dostaniemy zapowiedź kolejnych przygód "dorosłej" panny Croft ;)

13.03.2010 15:47
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@raziel88ck - Co do tego czy wypada czy nie - Codemasters długo współpracowali z Colinem... Rodzina udzieliła im praw do nazywania jego imieniem i nazwiskiem kolejnych części, więc nie wiem o czym Ty wogóle mówisz.

Poza tym - lata współpracy sprawiły, że na pewno dobrze go znali i zdążyli w pewnym sensie się z nim zaprzyjaźnić. Sami zresztą podkreślili, że DiRT2 ma być swego rodzaju hołdem, ku pamięci tragicznie zmarłego. Dla tego w samej grze jest wiele "smaczków" odnoszących się do pamięci o Colinie.

W kwestii ludzi w grze jeszcze - przy drugiej odsłonie serii podjęto współpracę z Kenem Blockiem. Wielu podeszło do tego jako "znalezienia następcy" Colina.
Ja uważam, że nawet gdyby Colin żył, to Codies rozpoczęli by współpracę z Blockiem. Potrzebowali postaci rozpoznawalnej w Ameryce i znaleźli - i nie sądzę by była w tym momencie mowa o wybieraniu pomiędzy tymi panami.
Fakt - obaj na trasach mają ułańską fantazję (czym Ken Block doskonale się wpisuje w schemat następcy Colina McRae) i kochają rajdy... Ale to raczej dla jednego i drugiego nie stanowiło by problemu. Ich style nie stanowią alternatywy - raczej się uzupełniają.

Ktoś powie, że teraz powinniśmy dostać Ken Block Rally/Ken Block DiRT3?
Może i kiedyś dostaniemy... Ale na pewno nie teraz - gracze za bardzo pokochali Colina McRae i ciężko było by im się tak nagle z tym rozstać. Dla wielu rajdy na PC, to nic innego jak "Kolin".

Według mnie - zmiany nastąpią dopiero wraz z nowym silnikiem gry. Do czasu EGO, będziemy dostawać Coliny i będą to DiRT'y z kolejnymi numerkami.

13.03.2010 15:28
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@Adrianziomal - Może amerykański DiRT2... Bo w stanach już pierwszy DiRT nie miał nazwiska Latającego Szkota w nazwie (tam ze względu na małe zainteresowanie klasycznymi rajdami jest to postać o mniejszej popularności niż w Europie). Ale w Europie obie części są sygnowane jego nazwiskiem.

13.03.2010 15:23
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@raziel88ck - Ta - najlepiej by zrobili jakby zakończyli serię (tylko czy wtedy to była by seria?) na pierwszej części...
"Stary? Co Ty jarasz?"

Fakt faktem, że Codemasters zakichali sprawę części 3 i 5 (3-ka była po prostu... no może nie kiepska, ale mocno średnia i miała za dużo kontrowersyjnych rozwiązań /aka. kariera tylko w focusie i brak multi/, a 2005 już wtórna), ale szybko się opamiętali i od tamtej pory nie powtórzyli tych błędów!
Colin McRae DiRT i Colin McRae DiRT2 są klasą samą w sobie! Nie mają nic z tasiemca! Lepiej - każda wprowadza coś wartościowego do serii... Fani narzekali co prawda, że klasyczne rajdy zeszły na plan dalszy (ja może nie narzekam, ale na pewno tęsknię za tym elementem), ale fakt faktem, że dziś rajdy to nie tylko serie WRC (na dodatek podupadłe WRC), JWRC, puchary kontynentalne i krajowe... Dziś (zwłaszcza w Ameryce, gdzie klasyczne rajdy nie cieszą się wielką sławą) to jest szerszy świat, który Codies starali się ująć w całości (albo w odpowiednio dużych próbkach owego) w DiRT. Natomiast DiRT2 jest dla mnie takim pokazaniem graczowi przygody jaką są rajdy, przedstawionej z perspektywy, którą widzi ją nowa twarz serii - Ken Block. Dla tego w DiRT 2 dostajemy taki, a nie inny zestaw zawodów, bo w nich bierze bądź brał udział ten kierowca.

Poza tym - mówię - do najnowszych Colinów bez dobrego kółka nie podchodź. Na padzie, klawie, albo kiepskiej kierownicy - szczególnie druga część - szybko się nudzi.

Dla tego jestem cholernie ciekaw co tym razem zaserwują nam Mistrzowie Kodu.

12.03.2010 15:20
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

A mi się znudziło... Bo nieSTETY miałem okazję pograć w DiRT'a 2 na Logitechu G27 i siedząc w "kubełku" Recaro... Niby tylko godzinka, ale teraz już granie w to, na żadnym padzie mnie nie cieszy :) Wrócę do gry jak kupię przynajmniej G25 =D <marzyciel>

13.01.2010 13:34
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@pole553 - chyba nie zrozumiałeś - monitor 3D, to taki który: a) potrafi wyświetlić minimum 120 fps, b) potrafi wyświetlać obraz o różnej polaryzacji na przemian (co drugą klatkę).

Okulary kinowe mają po prostu filtry polaryzacyjne na szkłach, dzięki czemu do każdego oka dociera tylko obraz o danej polaryzacji - mózg tymczasem nadal jest przekonany, że to co "widzi" to rzeczywistość i składa sobie to w spójną, przestrzenną całość. Bez okularów do twojego oka docierają wszystkie klatki (spolaryzowane na oba sposoby) dla tego ekran jest wtedy rozmazany... I tu dochodzimy do sedna sprawy.

Jak włączysz 3D, to na każdym, nawet najstarszym, czarno-białym monitorze (o ile ten wyświetli rozdzielczość minimum 1024x768 - bo inaczej wogóle nie będziesz miał obrazu), obraz będzie rozmazany, tyle, że ten monitor nie będzie przetwarzał informacji z komputera o tym jak dana klatka ma być spolaryzowana. Czyli będzie wyświetlał najzwyklejsze zwykłe (tyle że nakładające się na siebie i temu "odbite" jak w kinie) klatki... I wtedy żadne okulary (czy jakieś specjalne kupione do zestawu, czy też kinowe) nie pomogą...

To chyba wszystko w kwestii monitorów 3D.

11.01.2010 02:04
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Ogólnie - giera b.fajna... Właśnie ściągam ostatniego "pacza" jaki się ukazał i zobaczę co z tym multi (bo na podstawowej grze faktycznie nie działa)... A jak nie ruszy - to polecam wygooglować "setup_pLan_pl" (link na wrzucie: http://miczelov.wrzuta.pl/plik/2YbEOsrglLC/setup_plan_pl ). Fajny programik - pozwala pograć w multi w kilka fajnych gier, których serwery są już wyłączone ;) Trzeba dodać, że jest spolszczony :)

Co do legalności... To jest kwestia sporna... Teoretycznie programik pozwala grać online (symulacja masowej sieci LAN), na tzw. piratach... Tyle, że sporo spośród gier jakie obsługuje, ma już powyłączane nawet legalne servery (przykładowo: NFS-U2 i zapewne SST o którym tu mowa), więc nawet posiadacze oryginałów (jak ja - ledwie pół roku cieszyłem się z multi w U2) nie mogą już w nie pograć bez tego i sądzę, że uczciwi gracze będą go tylko w takich celach wykorzystywać... (raczej na pewno - bo oryginalne servery są jednak o niebo lepsze niż takie zapchane, zlagowane v-LANy... ale "jak się nie ma co się lubi...")

Wiec jak ktoś jest chętny na coop'a, to bardzo chętnie :) Nie ma to jak 8 graczy + Xfire Voice chat (tego używamy z kolegami)... I te emocje (nieraz wręcz słyszalne - via. voice ;] ), podczas eksterminacji tysięcy robali :D

22.09.2009 15:45
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Ludzie - ta gra jest z początku roku 2000! Jak na tamte realia była dosyć dobra!

Nie - nie powiem, ze świetna, bo faktycznie były lepsze gry - ale nie była taka zła jak to pisaliście w roku 2004 (4 lata po premierze!!!)

16.06.2009 14:49
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

Ehh... Szkoda, ze w multi nie używa się mapek typu Alps, czy Stadt przekonwertowanych przez fanów z MBWR... Alpy mają swój urok :)

11.05.2009 23:14
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

@WheZY - na początku autor wspomniał, że bierze pod uwagę tylko DARMOWE gry MILITARNE (czyli Quake Live odpada)...
A CS "non-steam" to to nie jest gra darmowa, tylko nic innego jak piracka wersja CS'a (a piractwo nie zapominaj, że jest karalne - przygotuj się lepiej na wizytę panów w niebieskich mundurkach - mają już twoje IP ];-> ...
BF Heroes, nie symuluje natomiast pola walki w tak dużym stopniu... Bardziej to jest coś w klimatach TF2 (czyli "kreskówkowa nawalanka taktyczna" daleka od silenia się na realizm, choćby z powodu grafiki)

11.05.2009 23:07
odpowiedz
El_Miczelov :)
57

BF Heroes, jest i będzie darmowy... Płatnym sh*tem z tylko 3-ma mapkami będzie prawdopodobnie BF 1943... :/ A szkoda - bo z tym systemem niszczenia otoczenia, zachowaniem klas (też ma być ich mniej) i większą ilością mapek, był by to najlepszy shooter sieciowy wszech czasów (wreszcie, koniec "dobrych kamp" - zawsze wieżę na której się zasadzisz mogą rozwalić z granatnika :D )
A BF Bad Company 2 to inna bajka - to to fajna gierka będzie... tylko czemu bez multi :/

Ehh... DICE się popsuło...
Poza "Heroes" (która jako jedyna zapowiada się dobrze), to firma niszczy zupełnie wizerunek marki Battlefield... (rozwój w jednym miejscu /system niszczenia świata/, okupiony cofaniem się o dwa kroki w innym /mało map i klas/)