Forum

sebogothic ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

19.01.2017 21:23
sebogothic
91

@Irek22 - Był czas, gdy kupowałem regularnie CDA, głównie dla pełniaków, ale też by coś poczytać, bo internetu jeszcze nie miałem. Nie pamiętam kiedy ostatni numer kupiłem. Chyba 2 lata temu, wtedy, gdy pełniakiem było Vampire The Masquerade: Bloodlines. Ostatnio jest słabo z pełniakami, poza tym w dobie różnych wyprzedaży, gdy za darmo rozdawane są takie gry jak Assassin's Creed III czy Mass Efect 2 dostęp do gier jest łatwiejszy, więc biblioteka gier rozrasta się w szybszym tempie i raczej ciężko nadążyć z bieżącym jej przechodzeniem.

19.01.2017 18:35
odpowiedz
5 odpowiedzi
sebogothic
91

Jeszcze kilka lat i CDA zniknie z rynku.

19.01.2017 17:11
odpowiedz
sebogothic
91

Obecnie w PS Store można pobrać NiOh Ostatnia Szansa - Wersja Próbna, czyli demo gry. W dziale z demami tego nie ma, trzeba wyszukać w sklepie. Waży niecałe 8GB.

19.01.2017 12:58
odpowiedz
sebogothic
91

Pograłem 3 godziny w trialu i Ubisoft kompletnie mnie nie kupił. Ogólnie gry Ubi jakoś mnie nie kręcą. Światy, miasta chociaż ładne są płaskie, puste i sterylne. Pod względem klimatu oprawy, głębi nadal jest daleko do fejkowego gameplayu pierwszej części z 2012 roku. Model jazdy i zniszczeń wygląda jak z The Godfather II, oprawa chociaż ładna to wydaje się plastikowa i sterylna. Pół godziny uciekałem tym gadającym autem, a i tak nie zdążyłem już tej misji wykonać. Po prostu nie było gdzie się schować. Co mi da hackowanie sygnalizacji skoro na ulicach pustki? Albo niszczenie radiowozów wybuchami gazu (?) skoro kilkaset metrów przede mną generują się kolejne? Wszystko jest o klasę albo dwie wykonane gorzej niż w takim GTA V, które pierwotnie wyszło w 2013 roku. Po prostu inna liga. WD 2 zdecydowanie bliżej pod względem poziomu wykonania serii Saint's Row. Do muzyki nie można się przyczepić, każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Gimbusowato-hipsterską otoczkę da się przełknąć. Ogólnie jestem na nie, ale nie wykluczam, że kiedyś z braku laku zakupię, chociaż już naprawdę musiałbym nie mieć w co grać, więc wątpię.

I taka mała dygresja na koniec.Rozwaliło mnie, gdy bohater powiedział: "Jestem czarny i jestem z tego dumny!". Jestem ciekaw co by się działo gdyby poprawne politycznie Ubi zamieściło w grze kwestię: "Jestem biały i jestem z tego dumny".

post wyedytowany przez sebogothic 2017-01-19 13:10:59
19.01.2017 11:24
sebogothic
91

To i tak nie ten sam poziom co strona internetowa dla bezdomnych za bagatela 49 mln złotych.

19.01.2017 11:05
sebogothic
91

@MaXXii - Zacznijmy od tego, że X360 wyszedł rok wcześniej od PS3 i rynek zdążył się nasycić. Jednak dlaczego PS3 w końcu przegoniło X360? Przecież większość zainteresowanych zdążyła kupić Xboksa, który w zupełności wystarczał do gier multiplatformowych. To właśnie dzięki grom ekskluzywnym PS3 odbiło się od dna i zaczęło sprzedawać się jak świeże bułeczki. Gdyby Microsoft chciał zwiększyć sprzedaż One to powinien zainwestować w kilka studiów, które stworzyłyby oszołamiające exy pokroju Uncharted, The Last of Us, God of War itp., wtedy istniała by nadzieja na to, że One dogoni PS4. Tak, tak dalej sobie wmawiaj, że gry na wyłączność nie sprzedają konsol. :P

post wyedytowany przez sebogothic 2017-01-19 11:12:48
19.01.2017 10:44
sebogothic
91

Poza Forzą nie widzę ciekawych exów na One. Ponadto co to za argument kto jest biedniejszy a kto bogatszy? Posiadacze One są lepsi i jeden sprzedany Xbox równa się dwóm PS4? Piszemy przecież o wynikach sprzedaży, a powody mniejszej lub większej sprzedaży są mniej istotne. Prawda jest taka, że PS4 zmiażdżyło XO. A przecież One jest tańszy od PS4. Gdyby było tak jak piszesz to chyba w biednych krajach One powinien sprzedawać się lepiej ze względu na cenę? Konsole kupuje się głównie ze względu na exy. To takie gry jak Bloodborne, Uncharted 4, Horizon Zero Dawn czy The Last of Us II sprzedają i będą sprzedawać tak świetnie PS4, a nie jakieś wydumane przez ciebie dostosowanie pod biedniejsze społeczeństwa. Nawet jeśli pominiemy gry ekskluzywne i ocenimy konsole jako platformę do grania to nadal PS4 wydaje się rozsądniejszym rozwiązaniem.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-01-19 10:56:59
18.01.2017 21:26
-5
odpowiedz
2 odpowiedzi
sebogothic
91

Cienko, cienko. Jak dla mnie nie ma żadnych powodów przemawiających za kupnem XO. Nawet exów nie ma, bo chyba wszystkie są też dostępne na PC z Win10. Na PS4 już za miesiąc premiera NiOh czy Horizon.

18.01.2017 17:44
odpowiedz
sebogothic
91

W VC nie grałem. W SA było kilka takich misji z którymi się dłużej męczyłem. Nie wynikało to raczej z ich trudności pod względem projektu misji co raczej z samego sterowania. Nieraz trzeba było grać na WSADzie, strzałkach i klawiaturze numerycznej jednocześnie. :P Pierwsza to ta o której wspomniał Darth Father czyli obrabowanie armii za pomocą wózka widłowego. Trochę trudne było opanowanie sterowania wózkiem, kamera też nie pomagała, no i trzeba było uważać by Ryder nie zginął. Kolejna to ta z zabawkowym helikopterem w, chyba, ostatniej misji dla Zero. Tutaj największą trudność stanowiło dla mnie podpięcie danego obiektu pod magnes i później jego idealne umieszczenie w danym miejscu. Potem szkoła latania, no i ostatnia misja póki nie dowiedziałem się, że są tam checkpointy. :) SA przeszedłem chyba trzy razy i zdecydowanie pierwsze podejście było najtrudniejsze. Później już nabrałem wprawy, a szkoła latania stała się jednym z moich ulubionych fragmentów gry. Ta misja z crossem i pociągiem jakoś nie zapadła mi w pamięć, więc nie sprawiła mi jakichś większych problemów. Może potrzebowałem dwóch, trzech podejść.
Teraz gram w GTA V i dziękuję za checkpointy w trakcie misji. To w starszych GTA stanowiło najwiekszy problem. Wystarczyło zawalić jakiś element by przegrać całą misję i zaczynać od nowa.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-01-18 18:34:32
18.01.2017 11:39
-5
odpowiedz
4 odpowiedzi
sebogothic
91

Ciekawe, ale trzy godziny to trochę mało, już mogli dać przynajmniej te 5-10 godz. W końcu to sandbox, który przez kilka pierwszych godzin będzie się dopiero rozkręcać. A trzy godziny to pewnie krócej niż te ponad 28 GB będzie mi się pobierać. Chociaż do uruchomienia gry wystarczy pobrać 12 GB, więc może z ciekawości sprawdzę.

18.01.2017 11:12
1
sebogothic
91

W Hameryce też są obrońcy demokracji. xD

16.01.2017 16:16
-2
odpowiedz
2 odpowiedzi
sebogothic
91

A jak tam przebiegają prace nad modem na kamerę FPP? Bo coś dawno newsa nie było.

16.01.2017 15:42
-1
odpowiedz
sebogothic
91

1. Uncharted 4
2. Dark Souls 3
3. Firewatch

post wyedytowany przez sebogothic 2017-01-16 15:45:18
16.01.2017 15:40
odpowiedz
sebogothic
91

1. Kingdom Come
2. Red Dead Redemption 2
3. Torment

15.01.2017 21:42
-2
sebogothic
91

The Bitcher też trzyma poziom.

15.01.2017 21:41
odpowiedz
sebogothic
91

Wreszcie twórcy powiedzieli o najważniejszym aspekcie Andromendy.

15.01.2017 19:12
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Z filmu dowiedziałem się, że dzięki f2p rynek pecetowy stanie się jeszcze bardziej dochodowy. No dobra, ale co z tego wynika dla graczy, których takie gry nie interesują?

15.01.2017 19:02
odpowiedz
sebogothic
91

Jak ktoś lubi klimaty Stalkera to ten mod musi być miodzio. Już oryginalne gry dawały pewną swobodę w naszych działaniach za sprawą losowo generowanych zadań. A tutaj dostajemy wszystkie tereny z trzech części połączone w jedną ogromną mapę. A Story Mode zawiera jakąś nową historię? Aż zachciało mi się jeszcze raz przejść Cień Czarnobyla, potem nadrobić Czyste Niebo, no i zakupić Zew Prypeci.

15.01.2017 18:49
odpowiedz
sebogothic
91

Musisz zainstalować system packa, fixa, PlayerKita. Piszę z telefonu, więc nie powklejam linków. Poszukaj na YT filmu: "Gothic II: Noc Kruka usprawnienie i przygotowanie pod modyfikacje" użytkownika radex. Tam będziesz miał wszystko wyjaśnione co i jak zainstalować.

15.01.2017 15:22
-2
odpowiedz
sebogothic
91

Czyli powtórka podobnego materiału na tvgry. Szkoda, że nie pokazaliście tego osiągnięcia ze strzelaniem z kuszy w głowy bandytów z W3. Tam był ukazany świetny przykład "genialnej" wiedźmińskiej AI A.D. 2015, kiedy to bandyci stali przed narysowaną przez twórców niewidzialną linią i gapili się tępo jak Geralt ze znużeniem strzela im w łeb.

Co do osiągnięć to nigdy nie zrozumiem ich fenomenu. Nigdy nie miałem jakiegoś parcia i potrzeby zebrania wszystkich aczików, bo nie są one dla mnie wyznacznikiem ukończenia gry. A co nim jest? Po prostu... przejście gry, ukończenie wątku głównego, przejście zadań pobocznych. Osiągnięcia narzucają graczowi styl gry i grający zamienia się w tresowaną małpkę w rękach twórców. Gry mają dostarczać rozrywki, ja np. nie potrafiłbym się zrelaksować grając pod osiągnięcia, wbrew sobie. Dla przykładu: lubię strzelać z danego modelu broni, ale pod niego nie ma żadnych osiągnięć albo już wszystkie możliwe zdobyłem, więc przesiadam się na inną pukawkę, chociaż granie nią nie daje mi takiej frajdy. Bez sensu. Dlatego dla mnie procent zdobytych aczików oznacza ile osiągnięć zdobyłem grając w swoim stylu. Dawniej gracz nie wiedział ilu jest przeciwników do ubicia, skrzynek do otwarcia, zadań do ukończenia etc. Obecnie wszystko jest ponumerowane, każde działanie gracza wliczane jest do procentu ogólnego ukończenia gry na potrzeby osiągnięć właśnie.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-01-15 15:47:21
14.01.2017 22:12
odpowiedz
sebogothic
91
8.5

Świetna gra z wciągającym gameplayem. Dzięki ponurej oprawie, smętnej muzyce dość szybko udziela nam się przygnębiający klimat produkcji. W This War of Mine wcielamy się w grupkę cywilów, których zadaniem jest przetrwać. Gra składa się z dwóch segmentów. W ciągu dnia umacniamy nasz dom, tworzymy potfzebne obiekty i przedmioty, dbamy o morale domowników.

14.01.2017 10:54
sebogothic
91
4.5

Gierka dla masochistów żerująca na popularności takich marek jak Dark Souls czy Shadow of the Colossus, chociaż niewiele ma z nimi wspólnego. Twórcy najwyraźniej nie grali we wspomiane gry, a jedynie słyszeli o ich rzekomej trudności. Tyle, że Soulsy nie są wcale trudne, a po prostu nie traktują gracza jak idioty, wymagają uwagi i cierpliwości. Titan Souls jest tego odwrotnością. Brak tu systemu walki, a my dysponujemy jedną jedyną strzałą. Trzeba znaleźć sposób na bossa, ale jego pokonanie zależy głównie od szczęścia. W końcu wchodzi tutaj w grę rachunek prawdopodobieństwa, jeśli do jakiegoś bossa podejdziesz 100 razy to może za 101 się uda. Gdyby dać tę grę do przejścia stu małpom to w końcu by to zrobiły. Ja po pokonaniu dwóch pierwszych bossów, co przyszło mi stosunkowo łatwo, 50 zgonach, które zaliczyłem głównie przy podchodzeniu do dwóch kolejnych i niecałej godzinie gry miałem dość. Satysfakcja z pokonania bossa jest tutaj zerowa, bo walki nie są sprawiedliwe. Maleńka postać ma niewielkie szanse uciec przed kamienną pięścią, która nie uderza na oślep, a celuje prosto w nas i to z dużą szybkością. Albo wielki sześcian, który duże kwadratowe pola pokonuje przy jednym ruchu, a nasza postać potrzebuje na to znacznie więcej czasu. Gra ma potencjał, bo bossowie są ciekawie zaprojektowani, jednak w połączeniu z natychmiastową śmiercią, brakiem rozwoju postaci, brakiem oręża i małą responsywnością sterowania tworzy irytującą i jawnie niesprawiedliwą rozgrywkę przeznaczoną dla fanów sado-maso. Nie wiem po co na takie coś marnować czas, skoro można zagrać w dowolne Soulsy od Fromsoftu i bawić się o wiele, wiele lepiej.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-01-14 11:57:20
12.01.2017 19:56
odpowiedz
sebogothic
91

Postawili sobie ambitne cele, zobaczymy czy uda się im wszystko zrealizować. Twórcy Kingdom Come postanowili zrezygnować z części ficzerów byleby skończyć wreszcie grę.

12.01.2017 12:28
-4
odpowiedz
2 odpowiedzi
sebogothic
91

A jak to się ma do oczekiwań Gambriego by w bardziej realistyczny sposób w ukazywać w grach wojnę i samo zabijanie? Już kilkukrotnie robił takie materiały. Oczywiście media głównego ścieku przesadzają i wyolbrzymiają, ale też nie ma co przeginać w drugą stronę i mówić, że gry nie są niczemu winne. U niektórych osób wywołują uzależnienie, agresję, zobojętnienie i brak empatii na ludzką krzywdę.

11.01.2017 16:54
1
odpowiedz
sebogothic
91

Tak. Żałuję, że nie załapałem się na 8-letnią podstawówkę kiedy jeszcze była. Gimnazjum to jedna wielka patologia mentalna, moralna i społeczna. W małej podstawówce jest tylko jedna albo dwie klasy z danego rocznika. A do takiej gimbazy, która jest jedna na gminę i zwozi się do niej wszystkich w wieku 13-15 lat. Z czego powstaje ok. 30 klas, po 10 na dany rocznik. I oczywiście jedna albo dwie klasy "specjalistów", którzy siedzą w gimbazie do 18 roku życia, bo im tamtejszy klimat odpowiada.

09.01.2017 13:58
-3
sebogothic
91

Widzę, że wszyscy mają TU POLEW
ŁAHAHAHA

09.01.2017 00:02
-1
odpowiedz
2 odpowiedzi
sebogothic
91

Ciekawe co tam Rysiek zmajstrował na środę. Bo podobno takie rzeczy mają się dziać, że wszystkim kopary opadną. Oczywiście wszystko w obronie demokracji rzecz jasna. By żyło się lepiej, by było tak jak było. Siedzą tam ciągle na tej sali to może już bombę skonstruowali? Po tych ludziach wszystkiego się spodziewam, dla władzy są w stanie zrobić wszystko, a nawet więcej. Zresztą dorzynanie watahy jest chyba w doktrynie PO. Swoją drogą pocieszni są ci peowcy, którzy załamują ręce nad rzekomym upadkiem pozycji Polski na arenie międzynarodowej, a przecież wszyscy pamiętamy jak sami określali państwo, którym rządzili przez 8 lat: "Ten kraj istnieje tylko teoretycznie. Chuj, dupa i kamieni kupa. Robimy laskę Amerykanom. Murzyńskość".
Nie jest dziwnym, że opozycja stara się wykreować kolejny konflikt, bo TK wymknął się z rąk. Teraz pozostała blokada mównicy jak za dobrych czasów Samoobrony. Jakoś nikomu wcześniej nie przeszkadzało to, że TK był dyspozycyjny wobec władzy, bo w takim celu powstał. Miał usankcjonować prawnie stan wojenny. Rzepliński chwalił się nawet, że pisał dla PO ustawy, które później sam oceniał. A co do wykonywania wyroków TK to PO nie wykonała wyroku, który nakazywał podniesienie kwoty wolnej.
Kolejna rzecz jest taka, że najwyraźniej postkomuna nie może wytrzymać bez władzy dłużej niż 2 lata. I wtedy zaczyna się kombinowanie co tu zrobić by powrócić do koryta i "przywrócić demokrację". I z tym właśnie mamy do czynienia odkąd PiS wygrało wybory. Bo tu nie chodzi o prawo, Kontytucję, a o: "by było tak jak było".

08.01.2017 13:22
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
sebogothic
91

I tak nic nie przebije kolekcjonerki bez płyty z grą.

08.01.2017 00:23
sebogothic
91

To ciekawe co piszesz, bo już twórcy przy zapowiedziach kilku gier obiecywali takie bajery (Todd, tell me lies...). Tymi grami były: któraś część Fable, Oblivion, Two Worlds, Skyrim. Ale zapowiedzi zapowiedziami a życie weryfikuje ambitne plany (albo zwykły marketingowy bełkot). Dla mnie też tego rodzaju szczególna więź gracza z otaczającym światem jest jednym z najważniejszych elementów, zwłaszcza w erpegach. Gry to medium interaktywne i to właśnie poprzez złożoną interakcję i reakcję postaci na poczynania gracza powinna być tworzona immersja. Polecam przeczytać na GOLu zapowiedź pierwszego Two Worldsa, gdzie wspomiany przez ciebie element został świetnie opisany. Jednak w samej grze się nie ostał. Jedynymi grami które znam posiadającymi bogatą interakcję ze światem są dwa pierwsze Gothiki. Chyba do tej pory nie powstał erpeg fantasy, który by je w tym elemencie przebił. Oczywiście to nie ta skala jakiej oczekujesz, ale takich gier nie ma. Chyba tylko Bethesda była by to w stanie zrobić, bo mają zasoby i środki, ale to są śmierdzące lenie idące na łatwiznę.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-01-08 00:25:51
07.01.2017 19:55
-1
sebogothic
91

@qLa - Coś w tym jest. Nie widziałem waszego ujadania, gdy PO kradło przez 8 lat. Tyle afer co Tusk zamiótł pod dywan to żaden rząd nie przebije. A co zrobiła cała postkomuna po przegranych wyborach prezydenckich przez Bronka? Rzuciła się na TK, który miał być jej ostatnim bastionem. Teraz ten bastion padł to rzucili się do blokowania mównicy i fotela Marszałka do czego nawet Samoobrona się nie posunęła. A kiedy powstał KOD? Kilka dni po wyborach parlamentarnych. Najwyraźniej PiS już zanim zaczęło rządzić zniszczyło demokrację.

07.01.2017 19:37
-1
sebogothic
91

Co? Nikt nie walczy z tym faszystowskim Kaczorem dyktatorem o wolność naszą i waszą? Jesteśmy skończeni!
@wyś - A ja na śniadanie pucz kanapki zjadłem ser.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-01-07 19:38:55
07.01.2017 13:38
-1
sebogothic
91

@<Rydygier> - Dla Iselorka jego lista, którą bez przerwy wszędzie wkleja jest ostateczna i każdy ma się jej podporządkować. Kto tego nie zrobi ten jest głupi i zasługuje na śmierć. Czasami aż ciężko uwierzyć, że ten gość ma ponad 30 lat...

post wyedytowany przez sebogothic 2017-01-07 13:41:00
06.01.2017 22:27
sebogothic
91

@DziarskiHenk - No właśnie. Tak jak napisałeś: my mamy swoje tytuły a oni swoje. W każdym kraju popularne są inne serie, inne są też takie o których praktycznie nie słychać. Po co więc drążyć temat? Sam temat mnie nie dotknął, ale irytujące jest takie stawianie sprawy, które do niczego konkretnego nie prowadzi. Pamiętam jak wyśmiewano się u nas gdy na całym świecie kina podbijał jakiś amerykański film o superbohaterach, tylko w Polsce największym hitem była jakaś polska komedia romantyczna. Wówczas komentarze były podobne: "Jaki wstyd na cały świat. W jakim zaścianku i ciemnogrodzie żyjemy". Z takim podejściem można się spotkać teraz na każdym kroku i to mnie irytuje. Tak jak gdyby koniecznością było kopiowanie wzorców i gustów z Zachodu w przeświadczeniu, że żyjący tam ludzie są lepsi i bardziej wartościowi od nas. Równie dobrze Hed mógł wymienić setki innych gier w których gra się gdzieś tam na świecie, ale nie są popularne w Polsce. I co to zmieni? Ma służyć odchamieniu? Przecież większość polskich graczy zna te gry, a winą za słabą popularność należy obarczyć wydawców, którzy nie wspierali polskiego rynku, a nie rzekomo fatalne gusta polskich graczy. Aha i mieszkam na zachodzie Polski, więc poległeś doszczętnie w swej analizie społeczno-geograficznej.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-01-06 22:42:42
06.01.2017 18:05
-2
odpowiedz
6 odpowiedzi
sebogothic
91

Bezsensowny temat. Widzę, że w tym całym natłoku publicystyki zaczynacie wymyślać nic nie wnoszące tematy. Wygląda to tak jakby Hed czynił zarzut, że Polska to jakiś zaścianek, bo jakaś seria w Polsce nie jest popularna tak jak w Japonii czy USA. I ta cała rzesza bezmózgowców w komentarzach na YT, która rzuciła się do obrażania Polski i polskich graczy. Zapewne Szymon Liebert sobie przyklasnął, bo właśnie takie założenie tego filmu było? Taka próba odniesienia się do kompeksu Polaka: "No, bo na całym świecie gra się w takie zajebiste gry tylko w Polsce w jakieś gówna". Tyle, że czynienie jakiejś grupie zarzutu z ich gustów, jest w złym guście właśnie. Równie dobrze można by zrobić taki materiał o dowolnym kraju na świecie, bo z tego co zauważyłem dla Heda tym mitycznym światem, gdzie te wszystkie prawowite serie są popularne, jest USA + Japonia.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-01-06 18:54:04
05.01.2017 12:51
-4
odpowiedz
9 odpowiedzi
sebogothic
91

Oby więcej takich exów na PS4 jak Uncharted 4 czy Bloodborne.

02.01.2017 13:00
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

To raczej nie topka pecetowa, a steamowa, bo jest sporo gier na PC spoza Steama, które zarobiły więcej, chociażby produkcje Blizzarda.

01.01.2017 20:56
-1
odpowiedz
4 odpowiedzi
sebogothic
91

LOL widzę, że lewiczki niby takie światłe, postępowe, żałujące 12-letnich uchodźców z Syrii o wyglądzie 30-latków nie mają litości dla ludzi o innych poglądach niż liberalna lewica, rzekomo miłująca demokrację. Ludzie o prawicowych poglądach zasługują wg nich na śmierć, bo to faszyści zwykli są. A jeśli jeszcze ktoś rzucił petardą, to panie! Co najmniej dwukrotnie powinien zostać zabity, a sprawcy odznaczeni za pozbycie się jakiegoś faszysty! Ci sami ludzie mają pretensje do policji, że ta śmie zabijać islamskich sprawców zamachów a nie łapie ich żywcem.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-01-01 21:01:47
01.01.2017 18:22
odpowiedz
sebogothic
91
9.0

Kolekcja Nathana Drake'a to świetna 30-godzinna przygoda na najwższym poziomie. Natemat poszczególnych części już się wypowiedziałem. U1 8/10< U3 8+/10<U2 9/10 - tak prezentuje się moje krótkie zestawienie. Średnia wychodziłaby 8.5/10, ale daję dodatkowe pół punkcika za dołożenie polskiego dubbingu, no i za to, że dzięki temu remasterowi mogłem nadrobić hity z PS3.

01.01.2017 14:50
sebogothic
91

No, w sumie też mi się trochę JE z TW II skojarzyło ze względu na uniwersum Dalekiego Wschodu. W Two Worlds mieliśmy wysepkę utrzymaną w tych klimatach. Chociaż pod względem mechaniki Jade Empire bliżej do takiego uproszczonego KotORa. ;P

01.01.2017 13:53
odpowiedz
sebogothic
91
8.5

Trzecia część Uncharted to niemalże to samo danie, które otrzymaliśmy w drugiej odsłonie tylko z innym sosem, dodatkami i przyprawami. Brakuje też takiego mistrzowskiego sznytu jaki posiada "dwójka". Wygląda jakby większa część ekipy ND pracowała już nad The Last of Us.
Cóż mogę więcej napisać? Znowu mamy tajemniczy skarb i ogromne starożytne miasto, które jakimś cudem pozostało nieodkryte przez kilka tysiącleci, a wtedy, gdy odkryje go Nathan tradycyjnie przepada bezpowrotnie. Główny zły - jest, ucieczki wgłąb ekranu - są, pościgi i skakanie na pędzące pojazdy - są i to z udziałem koni, ucieczka walącym się mostem - też jest, nie pamiętam czy jest natomiast pojedynek ze "wściekłym" pojazdem (podczas takich fragmentów pojazdy te sprawiają wrażenie żywych istot, co też jest rzeczą charakterystyczną dla serii: czasem jest to helikopter, czasem pojazd opancerzony z działkiem, każdy kto grał we wszystkie części pewnie wie o co chodzi). Są też przegięte, niemalże frustrujące strzelaniny, które pod koniec stają się loterią. Owszem poziom trudności poziomem trudności, ale kiedy zauważam, że twórcy traktują mnie niesprawiedliwie to coś tutaj jest nie tak. Po prostu o przebiegu niektórych strzelanin decyduje szczęście. Może za dziesiątym razem jakiś przeciwnik się zatnie co da nam większe szanse? Bo pełno tutaj takich pojedynków, gdzie jesteśmy atakowani z każdej strony: dwóch snajperów, dwaj goście z granatnikami i jeszcze kilku, którzy nas stale ostrzeliwują. Przeciwnicy biorący na klatę kilka magazynków, pociski RPG chyba już nikogo w tej części nie dziwią.
Mimo to daję pół punkcika więcej niż części pierwszej główny na rozmach porównywalny z "dwójką", a i jest kilka fragmentów w U3, które na dłużej pozostaną w pamięci. Grę ukończyłem w niespełna 9 godzin, więc czas rozgrywki bliższy jest części pierwszej, niż drugiej na której ukończenie potrzebowałem 12 godzin.
Gdybym miał zrobić zestawienie wszystkich części od najsłabszej do najlepszej to wyglądałaby tak:
U1<U3<U2<U4.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-01-01 14:04:14
01.01.2017 12:17
sebogothic
91

Tyle, że exy na X1 nie są exami, bo są dostępnne na PC z Win10. :D

31.12.2016 18:57
1
sebogothic
91

@dmx2000 -
Czyli, jak mniemam, nie ma absolutnie żadnego problemu żeby używać najlepszego w grze miecza będąc już na pierwszym poziomie?

Oto co pisałem wcześniej: "W Gothicach nie ma ograniczeń poziomowych dla ekwipunku, a ograniczeniem są ATRYBUTY, co jest diametralną różnicą. Poziom nie jest równoznaczny z atrybutem, bo każdy tą samą pulę PN wyda na coś innego. Chcesz założyć dany miecz? Najpierw musisz stać się silniejszy, a nie zwiększyć jakąś magiczną cyferkę zwaną poziomem. Jeden założy dany miecz na 3 poziomie, a ktoś inny na 6., ale za to będzie lepiej wyszkolony w umiejętności walki bronią jednoręczną i efektywniej ten miecz wykorzysta. Więc nie, poziom i atrybut to nie jest to samo."
I jeszcze to: "Wszak to action RPG, tak to tutaj działa, ale jest różnica między ograniczeniem atrybutem a poziomem. Przecież jasno napisałem, że Gothic MA ograniczenia dot. broni tyle, że atrybutowe. Co poziom dostajemy 10 PN i ta pula jest wspólna dla umiejętności i atrybutów. Co logiczne każdy gracz rozdysponuje je całkowicie inaczej i to od gracza zależy jak szybko będzie mógł założyć daną broń, a nie od twórcy, który nakłada ograniczenie na 10 lvl i basta."

Jeśli ustalę, że miecza można używać mając 30 punktów siły, a co poziom dostaję 10 punktów do wydania na atrybuty to od którego poziomu będę mógł używać tego miecza, bo mnie coś tutaj wychodzi, że od trzeciego (Zakładając, że jeden punkt siły to jeden punkt nauki, nie pamiętam już jak tam to było)?

Myślę, że na podstawie tego co napisałem powyżej powinieneś wyciągnąć wnioski. A jeśli nie to już podpowiadam. Załóżmy, że na początku (na pierwszym poziomie) masz 10 siły, bo nie startuje się z całkiem wyzerowanymi statystykami. Do 30 punktów brakuje ci tylko dwudziestu. Najszybciej założysz miecz zdobywając dwa poziomy (20 PN) i wydając te Punkty Nauki na siłę. Więc tak, założysz taki miecz mając 3 poziom. Ale przecież możesz uznać, że na początku bardziej przyda ci się wyszkolenie w broni jednoręcznej (a więc sprawniejsze nią wymachiwanie) albo skradanie się i otwieranie zamków (bo na okradaniu chat i opróżnianiu kufrów chcesz natrzepać trochę kasy), albo na jakąś inną umiejętność. I wtedy te 30 pkt. siły będziesz miał kilka poziomów później. Także to całkowicie inna sprawa niż sztywno nałożone przez twórców ograniczenia poziomowe. Oczywiście w Gothicach funkcjonuje system nauczycieli. Nie rozwijasz postaci poprzez klikanie plusików w stosownym menu, a znajdując nauczyciela w danej dziedzinie i szkoląc się u niego. To kolejny element zwiększający "wczuwkę" i wrażenie, że jesteśmy w świecie gry. Dla mnie to jest esencją RPG.

Jak powiem, że NFS:Porsche grałem też bardzo dawno temu, ale pamiętam, że to wyścigi samochodowe to też napiszesz, że nie mam prawa pisać jaki to gatunek, bo grałem w to dawno temu?

Och, nie, ale w przypadku Gothica nie piszesz tylko, że jest to action RPG, ale wdajesz się w szczegółowe dyskusje odnośnie mechaniki. Korzystając z twojego porównania to tak jakbyś dyskutował o modelu jazdy w NFS: Porche z kimś kto niedawno grał w tą grę.

Sam co chwilę piszesz, że Gothic to action RPG (Czyli w praktyce zwykła "naparzanka" ze śladowymi elementami RPG, bo na tym polega ten gatunek), a potem się oburzasz, że ktoś śmie napisać, że ta gra to nie jest czysty, rasowy cRPG.

Tak, Gothic to action RPG i nie, nie jest to zwykła naparzanka. Kolejny dowód, że nie grałeś, bo wcześniej też napisałeś, że w tej grze się tylko walczy. Action RPG znaczy tyle, że jest to erpeg ze zręcznościową mechaniką walki, a nie, że składa się wyłącznie z samej walki. Najwyraźniej mylisz action RPG z hack'n'slashem np. Diablo albo jakimś slasherem z rozwojem postaci jak np. Darksiders 2. W Gothicach proporcje wyważone są niemal po równo między walką, eksploracją i dialogami. I teraz szokująca informacja: Wiedźmin 3 to też action RPG! W tą grę chyba grałeś? Wiesz, że tam się nie walczy cały czas? I nie, nie oburzam się, że ktoś pisze, że gra nie jest czystym, rasowym erpegiem, bo sam napisałem, że nie jest oparta przecież o żaden papierowy podręcznik RPG jak np. Baldur's Gate. Zerknij lepiej sobie od czego rozpoczęła się tak dyskusja.

Na serio elementy RPG w tej grze są na takim samym poziomie jak, dajmy na to, w dwóch pierwszych Falloutach?

I znowu - gdzie ja coś takiego napisałem?

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-31 19:20:30
31.12.2016 18:41
31.12.2016 16:59
odpowiedz
5 odpowiedzi
sebogothic
91

W przypadku Uncharted 4 nie ma się czemu dziwić. Gry ekskluzywne pod tym względem nie mają łatwego życia i ich noty są zaniżane przez tych, którzy nie mogą w nie zagrać, bo nie posiadają danej platformy. Mało to jest komentarzy typu: "Guwno, bo nie na PC 1/10"?

31.12.2016 16:31
-1
sebogothic
91

@dmx2000 - Nie wiem co widzisz pokrętnego w tym co napisałem. Miałem nadzieję, iż napisałem to na tyle jasno i klarownie, że każdy to zrozumie. Sam w swym geniuszu wpadłeś na to, że rozwój postaci zależny jest od zdobycia poziomu. Brawo. xD Wszak to action RPG, tak to tutaj działa, ale jest różnica między ograniczeniem atrybutem a poziomem. Przecież jasno napisałem, że Gothic MA ograniczenia dot. broni tyle, że atrybutowe. Co poziom dostajemy 10 PN i ta pula jest wspólna dla umiejętności i atrybutów. Co logiczne każdy gracz rozdysponuje je całkowicie inaczej i to od gracza zależy jak szybko będzie mógł założyć daną broń, a nie od twórcy, który nakłada ograniczenie na 10 lvl i basta. Takie podejście wymusza też specjalizację o czym pisałem wyżej. Co z kolei zachęca do ponownego przejścia z innymi umiejętnościami.

A politykiem mógłbyś sam zostać, bo udajesz, że nie rozuniesz jasno przedstawionych argumentów. Jakoś nie widzę byś przedstawiał własne argumenty poza jakimiś porównaniami do skuterów śnieżnych, samochodów czy promocji telefonicznych. Nie dziwi mnie też wzmianka o nicku, bo przecież najłatwiej powiedzieć, że jestem fanbojem Gothica, hejterem Wiedźmina 3 i mieć święty spokój. Tak to się w większości przypadków odbywa. Na co komu dyskusja na argumenty? Wiesz, równie dobrze ja mógłbym napisać, że patrząc na twój nick to urodziłeś się w 2000 roku i jedynymi erpegami w jakie grałeś są Skyrim i Wiedźmin 3, ale tego nie robię w dyskusji na argumenty. Już nie wspomnę, że próbujesz dyskutować o grze w którą grałeś kilkanaście lat temu. Właśnie, G1 w 2017 roku będzie miał 16 lat, nie 20, jak napisałeś. Zastanawiam się zresztą czy rzeczywiście w niego grałeś, czy tylko operujesz na tym co powszechnie się mówi oraz gameplayach na YT.

@str111 - Większość gier w ostatnim czasie? Tylko tym potwierdzasz, że Gothic pod pewnymi względami był grą nowatorską skoro powstał w 2001 roku, a dopiero w ostatnim czasie coś go przebiło. Poza tym mam nadzieję, że obejrzałeś linkowany przeze mnie film, bo akurat dosyć dokładnie opisuje ten aspekt. Mi tam podoba się to gothicowe podejście, bo świat poznajemy stopniowo. Na początku nie czujemy się bezpiecznie, by na końcu czuć się jak w domu. Co do map to trochę się mylisz, bo w Morrowindzie właśnie tak to wyglądało. Na podstawie opisów trzeba było trafić do danego miejsca. Do dziś wpominam błąkanie się podczas burzy piaskowej po popielnych ziemiach. Czułem się jak jakiś podróżnik czy odkrywca. A w Skyrimie zaznaczasz znacznik i ziewając idziesz beznamiętnie przed siebie.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-31 17:19:04
31.12.2016 13:31
-1
sebogothic
91

@dmx2000 - Hahaha, czyli miałem rację, nie grałeś w Gothica. :D Albo grałeś dawno temu. Po pierwsze czekam na przykłady tych wszystkich gier w których jest wykonane lepiej to wszystko czym podnieca się autor filmu. Po drugie nie ma inteligencji tylko jest mana. Są cztery umiejętności walki danym typem oręża, skradanie się, kradzież, otwieranie zamków, kręgi magii, pozyskiwanie trofeów z upolowanej zwierzyny. W "dwójce" dochodzi bardziej rozbudowane kowalstwo, tworzenie run, alchemia. W Nocy Kruka - języki budowniczych, górnictwo. Aha, gdyby policzyć każdy poziom zaawansowania danej umiejętności, tak jak robi się to w innych grach, to wyszło by ich znacznie więcej. Jakby taki G2:NK miał sposób prezentacji karty postaci taki jak Gothic 3 to nagle okazało by się, że umiejętności nie jest wcale tak mało, jak mogło by się wydawać na pierwszy rzut oka. Po trzecie bohater walczy INACZEJ KAŻDYM TYPEM BRONI w zależności od stopnia wyszkolenia. Po czwarte: umiejętności jest mało, ale mają one OGROMNY i zauważalny wpływ na rozgrywkę. Każde rozwinięcie danej umiejętności robi ogromną różnicę. A w W3 na czym polega rozwój? Na jakichś slocikach rodem z Diablo. Coś Geralt umie, zdejmujemy to ze slotu i magicznie o tym zapomina. Większość umiejętności to pasywy i +5% do czegoś tam. Po piąte i znowu się mylisz. W Gothicach nie ma ograniczeń poziomowych dla ekwipunku, a ograniczeniem są ATRYBUTY, co jest diametralną różnicą.Poziom nie jest równoznaczny z atrybutem, bo każdy tą samą pulę PN wyda na coś innego. Chcesz założyć dany miecz? Najpierw musisz stać się silniejszy, a nie zwiększyć jakąś magiczną cyferkę zwaną poziomem. Jeden założy dany miecz na 3 poziomie, a ktoś inny na 6., ale za to będzie lepiej wyszkolony w umiejętności walki bronią jednoręczną i efektywniej ten miecz wykorzysta. Więc nie, poziom i atrybut to nie jest to samo. Gdyby to zrobiono w W3 i dodano atrybuty siły oraz zwinności i przypisano je dla odpowiednich przedmiotów to trzeba by postawić na specjalizację. Albo jesteśmy typowymi tankami w pancerzu Niedźwiedzia, co miałoby konsekwencje w wolniejszym poruszaniu się albo jesteśmy szybcy we wdzianku Kota kosztem słabszego pancerza i mniejszych zadawanych obrażeń, albo jesteśmy gdzieś pośrodku w pancerzu Wilka kosztem bycia przeciętnym w każdej z tych dziedzin. I co nie dostrzegasz większej głębi w porównaniu z tym co jest obecnie w W3. W tym względzie podoba mi się również rozwiązanie z Soulsów, gdzie można wyposażyć każdą broń, lecz jeśli nie spełniamy wymaganych atrybutów np. siły to postać ledwo ją uniesie. A pancerze nie mają żadnych ograniczeń czy to levelowych czy atrybutowych. Ich zdobycie jest możliwe najczęściej poprzez awans w danej gildii co tylko podkreśla oznakę statusu.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-31 14:10:57
31.12.2016 12:43
sebogothic
91

Fajna lista. Ja mam nadzieję, że w nadchodzącym roku uda mi się nadrobić przynajmniej kilka tytułów. Planuję drugiego Drakensaga, ostatnio Neverwinter z dodatkami był rozdawany na GOGu za darmo, więc odświeżę sobie podstawkę, którą ukończyłem jakieś 12 lat temu, a potem nadrobię dodatki. Później może zakupię Neverwinter Nights 2 z dodatkami. Obecnie jestem w trakcie przechodzenia Jade Empire. No i może uda mi się ukończyć coś z klasyków: Fallout lub Baldur's Gate.

31.12.2016 10:19
-1
sebogothic
91

Dla panów powyżej filmik ---> https://www.youtube.com/watch?v=hVYrALStucs&t
Omawia on to co jest siłą Gothiców, a więc spójność fabularno-gameplayowa. Fakt nie ma setek statystyk, ale też nie o to tutaj chodzi. Siła tkwi w prostocie, a nie bezsensownym pakowaniu jakichś umiejętności, które nie przydadzą się do niczego. Wszystkie umiejętności są aktywne i wykorzystujemy je w trakcie gry. Rozwój bohatera widzimy już wizualnie. Pancerz jest symbolem statusu i przynależności do danej gildii, a to jak bohater trzyma broń i posługuje się nią mówi o tym na jakim poziomie wyszkolenia jest. To idealne połączenie kwestii fabularnych z gameplayowymi wpływa na poziom immersji nieosiągalny dla większości gier. A jeśli ktoś twierdzi, że Gothiki nie mają erpegowej mechaniki to albo w nie nie grał albo jest zwykłym ignorantem. Gothic nie był oparty na jakimś papierowym systemie RPG i nigdy nie miał taki być. Bardziej inspirowano się LARPami i czuć lekko ten larpowy klimacik w grze. Mechanika została uszyta na miarę pod action RPG, gdzie wszystko ma sens i nie ma tam czegoś co sprawiałoby wrażenie, że dodano to na siłę.

A w Wiedźminie 3 co? Mechanikę wywleczono na wierzch. Widać wyraźne rozwarstwienie między fabułą, dialogami, a tym co jest podczas rozgrywki. Widzimy poziomy potworów, poziomy zadań. Nie zwiedzamy otwartego świata w płynny sposób tylko jedziemy tam gdzie są zadania na naszym poziomie, nawet jeśli będzie oznaczało to przejazd na drugi koniec mapy. O poziomowaniu potworów nawet nie chce mi się pisać, bo ten sam gatunek może być na 5., 10. czy 30. poziomie doświadczenia. W Gothicach jak widzisz coś w oddali to orientujesz się mniej więcej czy możesz to pokonać czy lepiej omijać. I to bez wywlekania mechaniki na wierzch. A w Wieśku trzeba podejść i sprawdzić jaki poziom widnieje przy nazwie przeciwnika. Ograniczenia poziomowe ekwipunku? Geralt, mistrz miecza nie może dzierżyć miecza, który przed chwilą trzymał jakiś chłystek, bo ma za mały poziom?! LOL! Oczywiście o rozmieszczeniu lootu nie ma sensu pisać, bo jest totalnie losowy i totalnie z dupy. System "przestępstw" też jest beznadziejny. Nie wiem po co w ogóle go dodawali. Ogólnie za kradzież nie grozi nic, ale wystarczy, że zauważą to strażnicy i już przybierają "zaczaszkowany" poziom. Tym co pokazuje słabość Wieśkowej mechaniki jest tryb NG+30, gdzie wszystko podbito o 30 poziomów i szlus. :) A że jak pisałem wszystko jest tutaj poziomowane to było to dziecinnie proste.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-31 11:49:02
30.12.2016 15:32
-1
sebogothic
91

Akurat w to, że The Last of Us i The New Order są lepszymi erpegami od Skyrima jestem w stanie uwierzyć. :D

30.12.2016 13:54
-2
odpowiedz
14 odpowiedzi
sebogothic
91

Podobnie jak w poprzedniej edycji poszliście trochę po linii najmniejszego oporu. Nie chce mi się się klikać i dokładnie analizować listy względem poprzednich, ale skoro doszło pięć gier to gry z pięciu ostatnich miejsc wyleciały z listy. Trochę szkoda, że pozycje z dalszej części listy nie mają szans przesunąć się w górę, a walka toczy się głównie między pierwszą dwudziestką. Zapewne jak w 2015 roku nie pokusiliście się też o zaktualizowanie ocen z encyklopedii poszczególnych produkcji. A zapewne kilkadziesiąt tysięcy głosów doszło przez te dwa lata co mogłoby mieć znaczenie na ostateczny wygląd tej listy. Widzę, że wreszcie Human Revolution po dwóch latach się pojawił. Ale nadal nie widzę Fallouta 3, a patrząc na oceny w encyklopedii to chyba powinien się znaleźć na liście. Oczywiście o zasadności takich rankingów nie ma sensu pisać, bo chyba wszystkie argumenty padły w poprzednich edycjach. Poza tym każdy ma własny gust i nigdy taki ranking nie będzie pokrywał się dokładnie z tym co lubi każdy z nas. By dobrze porównać wszystkie gry między sobą trzeba by to zrobić na świeżo po ich ukończeniu. A w przypadku co najmniej kilkudziesięciu tytułów to nie jest to do końca możliwe, gdyż wspomnienia się zacierają. Nie mogę się zgodzić z waszym opisem trzeciego Wiedźmina, bo wg mnie w tej grze wszystko jest świetne poza erpegową mechaniką właśnie. Pisałem o tym wielokrotnie elaboraty, więc nie będę się powtarzać. Mechanika ssie do tego stopnia, że gameplay zaczyna męczyć i póki co nie mam ochoty wrócić do gry po raz drugi. Ledwo KiW przemęczyłem. Najchętniej wyciąłbym całą erpegową mechanikę (poziomowanie wszystkiego, ograniczenia levelowe ekwipunku, rozwój postaci), a zostawił świat, fabułę, dialogi, zadania i zrobił z W3 grę akcji w otwartym świecie z rozbudowanymi dialogami. Nie świadczy to chyba zbyt dobrze o mechanice przywodzącą na myśl krzyżówkę MMO z Diablo 3. Od jakiegoś czasu prowadzę sobie listę wszystkich erpegów, które przechodzę i nawet na mojej liście czasem zachodzą jakieś małe roszady. Póki co prezentuje się ona tak:

TOP cRPG i action cRPG:

1. Gothic (2001)
2. Gothic II (2002)
3. Planescape: Torment (1999)
4. Star Wars: Knights of the Old Republic (2003)
5. The Elder Scrolls III: Morrowind (2002)
6. Dark Souls: Prepare to Die Edition (2012)
7. Wiedźmin 3: Dziki Gon (2015)
8. Mass Effect 2 (2010)
9. Wiedźmin: Edycja Rozszerzona (2007)
10. Deus Ex (2000)
11. Dragon Age: Origins (2009)
12. System Shock 2 (1999)
13. Wiedźmin 2: Zabójcy królów - Edycja Rozszerzona (2011)
14. Star Wars: Knights of the Old Republic - The Sith Lords (2005)
15. Mass Effect (2008)
16. Vampire: The Masquerade – Bloodlines (2004)
17. Alpha Protocol (2010)
18. Deus Ex: Human Revolution (2011)
19. Risen (2009)
20. Fable: The Lost Chapters (2005)
21. Risen 3: Titan Lords (2014)
22. Might and Magic VIII: Day of the Destroyer (2000)
23. The Elder Scrolls V: Skyrim (2011)
24. Drakensang: The Dark Eye (2008)
25. Neverwinter Nights (2001)
26. Risen 2: Dark Waters (2012)
27. Mass Effect 3 (2014)
28. Gothic 3 (2006)
29. Lords of the Fallen (2014)
30. Two Worlds II (2010)
31. The Elder Scrolls IV: Oblivion (2006)
32. Two Worlds (2007)
33. ArcaniA (2010)
34. Kult: Heretic Kingdoms (2004)
35. Faery: Legends of Avalon (2010)

Dodatki:
1. Gothic II: Noc Kruka (2003)
2. Wiedźmin 3: Krew i wino (2016)
3. The Elder Scrolls III: Bloodmoon (2003)
4. Wiedźmin 3: Serca z kamienia (2015)
5. Two Worlds II: Pirates of the Flying Fortress (2011)
6. The Elder Scrolls III: Tribunal (2002)

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-30 15:02:39
29.12.2016 23:43
odpowiedz
sebogothic
91

Sam byłem pecetowcem i jakieś pół roku temu zakupiłem PS4. Nawet nie musiałem się zastanawiać, bo PS jeszcze w czasach PS3 posiadał interesujące mnie gry na wyłączność, które mogłem nadrobić. W przypadku X1 to chyba tylko Forza mogłaby mnie przekonać do jego zakupu. A przecież ecsclusivy z X1 wychodzą też na PC z Win10. PS4 ma ich znacznie więcej: Uncharted, The Last of Us, Bloodborne, God of War, czy interesująco się zapowiadające Horizon: Zero Dawn. Konsol nie kupuje się dla osiągów a wygody i gier ekskluzywnych.

29.12.2016 17:55
sebogothic
91

Weź lepiej usuń wszystkie mody, później samą grę łącznie z zapisami i pobierz ją od nowa, bez instalowania modów. Jeśli to nie zadziała to napisz do Bethesdy, że są partaczami i zagraj sobie w któregoś Gothica.

29.12.2016 17:51
sebogothic
91

Serio na początku gry udało ci się wybić strażników miejskich?! Nędzna gierka dla casuali.

29.12.2016 14:35
sebogothic
91

Polityka historyczna też jest częścią polityki, nie da się zbudować szczerych relacji kiedy z drugiej strony Niemcy nie tylko nie reagują kiedy mowa jest o "polskich obozach zagłady", ale jeszcze uczestniczą w utrwalaniu tego mitu i okarżaniu o nazizm innych państw. Ostatnio niemiecka gazeta na okładce zamieściła zdjęcie kilku polityków (m.in. Kaczyńskiego i Orbana) w niemieckich mundurach z okresu II WŚ, o dziwo nie było tam Niemca. Nie mówiąc już o tym, że nie przestrzegają umów o partnerstwie, a polskie dzieci w Niemczech są odbierane rodzicom rzekomo z powodów warunków w domu. Tak samo ma się sprawa z Ukraińcami i rzezią Polaków przez Ukraińców na Kresach Wschodnich. Ukraińcy łaskawie wybaczyli Polakom. I chcą żeby traktować ich poważnie?

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-29 14:48:25
29.12.2016 11:27
8
sebogothic
91

Z okazji urodzin ujawnią orientację Diablo?

29.12.2016 11:07
sebogothic
91

A co ma do tego genetyka? Nie powstrzymała ona Niemców przed mordowaniem Polaków.

29.12.2016 00:47
4
odpowiedz
sebogothic
91

A więc jednak! yadin rzutem na taśmę wygrał Złotą Łoptę za Odkop Roku 2016.

28.12.2016 23:57
-1
sebogothic
91

A ci zabawni goście od zamachów to nie fanatycy?

28.12.2016 23:44
2
odpowiedz
sebogothic
91

A tak przy okazji to polecam kanał Michała Patera na YT - Autostopem na koniec świata. Tam można poznać zwykłych Rosjan. I dopóki nie rozmawiają o historii i polityce to jest ok. A w tych tematach widać wyraźny podział. Nadal myślą, że nas wyzwolili w czasie IIWŚ, a o ataku ZSRR na Polskę nie chcą nawet słyszeć, bo uważają to za kłamstwo. Niektórzy mieli manię, że jest on jakimś agentem NATO, a jeden to go nożem chciał zadźgać. :D

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-28 23:48:24
28.12.2016 22:29
odpowiedz
6 odpowiedzi
sebogothic
91

A co to znaczy, że jakieś gry zostaną wycofane z PS Plus? Nawet jak ma się je na dysku to nie można zagrać?

28.12.2016 15:29
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
sebogothic
91

Geopolitycznie to zarówno Niemcy jak i Rosja są odwiecznym wrogiem polskiej niepodległości. W każdej chwili oba z tych państw mogą nas zaatakować. Niemcy na podstawie rzekomego zagrożenia demokracji i ustawy 1066 - o bratnej pomocy. W końcu jeszcze niedawno Tusk chodził na krótkiej smyczy trzymanej przez Merkel. Tak jak i Kopacz. Niemieccy politycy tak łatwo nie odpuszczą. Dla nich to nie do pomyślenia, że Polska może prowadzić samodzielną politykę zagraniczną. Gdyby rządziło PO to mielibyśmy setki tysięcy muzułmańskich imigrantów. A Rosja z powodu swoich imperialnych ambicji, wzmocnienia wschodniej flanki NATO oraz zakupieniu przez Polskę najnowocześniejszych rakiet. Nie dajmy się nabrać kiedykolwiek, że z jednym bądź drugim państwem mamy rewelacyjne, przyjacielskie wręcz stosunki. Wszak jeszcze niecałe 80 lat temu zarówno Rosjanie jak i Niemcy mordowali Polaków w milionach. Bo chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, że obecnie w Polsce działają siły przychylne zarówno Niemcom jak i Rosjanom. Grzegorz Braun dobrze to nazwał: kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym. Niestety nasze położenie to odwieczne przekleństwo. No i naturalnie nie podoba mi się polityka historyczna obu państw. Przeciętny Rosjanin nie wie nic o pakcie Ribbentrop-Mołotow. Dla nich wojna rozpoczęła się w 1941 roku. A Niemcy próbują przerzucać nazizm na inne państwa, robią z siebie ofiary II WŚ, chociaż jako agresorzy i przegrani i tak skończyli korzystniej od Polski, która znalazła się pod rosyjskim butem. O określeniu "polskie obozy zagłady" i niezapłaconych odszkodowaniach za dokonane zniszczenia i zrabowanie wszelkich dóbr nie muszę chyba wspominać? Gazociągi Nord Stream i Nord Stream II są współczesnym paktem Ribbentrop-Mołotow. Decyzję o ich budowie podjęto jeszcze wtedy, gdy premierem był Tusk. Na nic więc zdało się tulenie z Putinem i chodzenie na smyczy Merkel, bo Niemcy oraz Rosja i tak zawsze dogadają się ponad głowami i za plecami Polaków.

A tak społecznie i po ludzku? Tak jak wszędzie: są zarówno dobrzy ludzie jak i źli. Człowiek z człowiekiem zawsze się dogada. To polityka i ideologie dzielą ludzi.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-28 16:52:22
27.12.2016 13:40
sebogothic
91

No, ba. Jak dla mnie najlepsza część serii głównie na bardziej rozbudowaną eksplorację oraz dopracowane skradanie się.

27.12.2016 09:58
odpowiedz
sebogothic
91

Ujowo w tym roku święta wypadły. Nowy Rok zresztą tak samo...

27.12.2016 09:23
-1
odpowiedz
sebogothic
91

Najgorzej zapisy były zrealizowane w serii GTA, gdzie nawet checkpointów w trakcie misji nie było tylko zapis przy domu. I to robienie tego samego po raz setny, bo zawaliliśmy końcówkę misji. Zresztą przy całej otwartości GTA to misje są tam zrealizowane strasznie liniowo. Do absurdu sprowadzono to w GTA V, gdzie wystarczyło wyjść z auta 5 metrów przed miejscem docelowym by zawalić misję... Dobrze, że w GTA V znalazły się checkpointy w trakcie misji jak i szybki zapis.
Co do sposobu zapisu to to zależy od gatunku gry. Np. w takich survivalach dobry jest zapis jedynie w jakimś bezpiecznym miejscu jak obóz czy dom. Z kolei w erpegach oczywista jest możliwość zapisu w dowolnym miejscu. Najlepszy jest wybór. W wielu grach zresztą można ustawić automatyczny zapis co określoną ilość minut. Wtedy nie rozpraszamy się ciągłym zapisywaniem, bo gra robi to za nas.
Zresztą, kto kto grał w Gothica nie zatracił się w grze tak, że zapomniał zapisywać i musiał nadrabiać kilkadziesiąt minut albo godzinę gry? :P Tam nawet quicksave'u nie było tylko ręczny zapis. Choć grzebiąc w pliku gothic.ini można ustawić szybki zapis pod F5 i quickload pod F8.

26.12.2016 14:57
sebogothic
91

A wiadomo coś w ogóle o dodatkach do Two Worlds II? Bo niby zapowiedzieli, ale od tego czasu nic nie słychać. Po Reality Pump, które ledwo zipie nic nie wiadomo. Chciałbym kiedyś zagrać w Two Worlds 3. Pamiętam jak dawno temu czytałem zapowiedź "jedynki" z wypiekami na twarzy, gdyż TW jawił się niczym polski Gothic. Efekt końcowy daleki był od zapowiedzi, gra stała się bardziej kolorowa i bliżej jej było do hack'n'slasha. Jednak mimo to seria jest całkiem niezła i chciałbym jej powrotu, choć może w wizji bliższej pierwszym zapowiedziom.

26.12.2016 13:22
-4
odpowiedz
sebogothic
91

Ja tam oczekuję od ELEX, że będzie po prostu dobrym action RPG. Nie liczę na żadne fajerwerki, a po prostu solidną grę od PB. Każda ich gra, nawet te słabsze, potrafi przyciągnąć na długie godziny. Raczej nie nawiążą do dwóch genialnych Gothiców, a najbliżej tego byli przy pierwszym Risenie. Uniwersum ELEX wydaje się nieco przekombinowane, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praniu.

Bardziej niż na ELEX czekam natomiast na Kingdom Come, Bannerlorda, Tormenta oraz SEVEN. Dodatek do Uncharted też zapowiada się ciekawie (Chloe <3). Aha, no i równie mocno czekam na Dzieje Khorinis, fanowski dodatek do G2:NK z profesjonalnym aktorskim dubbingiem. Czyli jak widać erpegowość pełną gębą. Zobaczymy jak wypadnie NiOh oraz Horizon co do którego mam mieszane uczucia. Niby prezentuje się przepięknie, ale zastanawiam się na ile będzie to action RPG, a na ile gra akcji w stylu Far Cry i Tomb Raidera. Jest jeszcze kilka gier, które mnie zaintrygowały jak God of War, Days Gone czy nowy Resident Evil.

Co do Red Dead Redemption 2 to jak dla mnie jest to najbardziej oczekiwana gra 2017 roku, bo jak wiadomo Rockstar to klasa sama w sobie. Choć nie jest pewne czy gra nie zaliczy jakiejś obsuwy. Nie czekam natomiast na nowego Mass Efecta, który jakoś mni nie jara.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-26 13:42:01
25.12.2016 13:20
-1
sebogothic
91

Gothic to gra do której można wracać nawet i bez modów. W przypadku trzeciego Wiedźmina się zgadzam. W1 i W2 przeszedłem po trzy razy, a trzecią część wraz z dodatkami tylko raz i jakoś na razie nie mam ochoty do powrotu. Gdy kończyłem po raz pierwszy dwa pierwsze Gothiki to na drugi dzień zaczynałem od nowa. Większość tych gier znajduje się w tym rankingu popularności głównie dlatego, że miały w tym roku premierę, więc zainteresowanie było duże. To piękne, że Gothic się na niej znajduje, chociaż minęło niemal 16 lat od jego premiery.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-25 13:26:53
25.12.2016 13:06
sebogothic
91

Przecież strażnikiem można było zostać już w oryginale.

25.12.2016 09:58
-2
odpowiedz
sebogothic
91

Gothic to chyba najstarsz gra w rankingu.

25.12.2016 09:34
1
odpowiedz
sebogothic
91

Z jakiej paki Uplay miałby klucz gry Blizzarda?

24.12.2016 22:38
-2
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Na Wigilię dwie lampeczki winka na lepsze trawienie. Na Boże Narodzenie też w sumie będzie wino tylko grzane. Ja tam ogólnie piję mało alkoholu i nie przepadam za łojeniem wódy przez cały dzień, bo co to za przyjemność?

24.12.2016 09:43
odpowiedz
sebogothic
91

Zapowiada się kolejny ciekawy exclusive na PS4.

23.12.2016 19:06
odpowiedz
sebogothic
91
8.5

Też ukończyłem demko i zapowiada się solidny slasher.

23.12.2016 16:52
1
sebogothic
91

Pisałem z Darkiem i on sam nazywa projekt półprofesjonalnym, bo jednak totalna amatorka to nie jest co widać w zaangażowaniu w kwestii sfery audio. W ekipie jest nawet ktoś z Techlandu. To i tak więcej niż można by oczekiwać od fanowskiej modyfikacji i będzie to najbardziej profesjonalny mod do Gothica.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-23 16:55:03
23.12.2016 16:33
sebogothic
91

@Bezi - To raczej głównie w kierunku Duchosa. Poza tym ile znasz modyfikacji w których udzielają się aktorzy? No właśnie. Więc nawet jakby był jeden profesjonalny dubbingowiec to byłby sukces. W dwóch pierwszych Gothicach głosu udzielało kilkanaście osób, w Dziejach Khorinis ma być ich ok. 50. Oczywiście nie wszyscy tak znani i doświadczeni jak panowie: Zakrzewski, Mróz, Siemianowski, Marzecki, Gawroński. A znam jeszcze kilka nieujawnionych nazwisk znanych głównie z filmów i seriali. Wydaje mi się, że niektórzy po prostu nie doceniają wkładu pracy włożonego w ten projekt. Obsada już teraz prezentuje się lepiej niż w niejednej pełnoprawnej grze. To wszystko powstaje z kieszeni samych twórców, dotacji fanów, choć większość aktorów głosu udziela non profit albo za symboliczną kwotę. Same Dzieje Khorinis naturalnie będą dostępne za darmo. Przyznasz więc, że narzekanie jest lekko nie na miejscu? Równie dobrze twórcy mogliby nie umieszczać żadnego dubbingu albo zrobić dubbing fanowski jak w Mrocznych Tajemnicach.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-23 16:41:50
23.12.2016 15:50
4
sebogothic
91

To co w takim razie powiecie o grach AAA do których głos podkładają youtuberzy?

23.12.2016 15:40
1
odpowiedz
sebogothic
91

Oczywiście, nie mogło być inaczej. Uncharted 4 bezsprzecznie pozamiatało w tym roku, a Naughty Dog udowodniło, że jest jednym z najlepszych studiów deweloperskich na świecie.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-23 15:41:12
23.12.2016 15:32
sebogothic
91

Ze Syrima to znam tylko Falskaar i Enderal, był jedze Elsweyr. Skywinda nie liczę, bo to fanowski remake Morrowinda.

23.12.2016 15:03
sebogothic
91

Jeśli chodzi o takie duże modyfikacje, z nowymi fabułami, questami, postaciami, czasem nawet mechanikami to nie ma drugiej takiej gry jak G2: NK na bazie którego powstało co najmniej kilkanaście obszernych modów (Mroczne Tajemnice, Czas Zapłaty, Diccuric, Złote Wrota, Dark Saga, Podróżnik, Returning 2.0, Odyseja, Velaya - historia wojowniczki, Z życia złodzieja) na kilkanaście/kilkadziesiąt, czy nawet ponad 100 godzin. Pierwszy Gothic niedługo będzie miał 16 lat, a nadal zapowiadane są kolejne modyfikacje jak Dark Saga 2, Złote Wrota: Królestwo Elei, Z życia złodzieja 2, Odyseja 2.0... No i oczywiście Dzieje Khorinis, które chyba pod względem jakości wykonania przebiją wszystko co powstało dotąd. Tak sobie myślę, że dzisiejsze Piranie nie byłyby nam w stanie dać godnego Gothica, a grupa fanowska będzie mogła odtworzyć ten klimat z dwóch pierwszych części.

23.12.2016 14:54
-1
sebogothic
91

@Andre* - Po prostu Gothic nie zasłużył. To nie jest ten przełom co mod na kamerę FPP do trzeciego Wieśka. :D

23.12.2016 14:20
-4
odpowiedz
5 odpowiedzi
sebogothic
91

A tymczasem Komorowski wypowiedział się na temat blokowania mównicy przez opozycję totalną oraz marszów KODu: https://www.youtube.com/watch?v=zkNRP6NXi74

23.12.2016 12:26
16
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

"Promocja" w sklepie GRY-Online?

23.12.2016 11:45
odpowiedz
sebogothic
91

Podobno zabili tego muslima w Mediolanie. A i tak islam wygrywa z Europą w tej kwestii 12:1. Dodając do tego bilans demograficzny to okaże się, że za 50 lat Europa zachodnia będzie muzułmańska.

22.12.2016 20:53
sebogothic
91

Haha no raczej. :) Jak dla mnie śnieg jest podstawą klimatu Świąt Bożego Narodzenia. Faktem też jest, że bardziej prawdopodobny jest śnieg na Wielkanoc.

22.12.2016 20:14
1
sebogothic
91

Akcja ma miejsce 10 lat przed powstaniem Magicznej Bariery, a my wcielimy się w Larsa, mieszkańca wyspy Vaduz, gdzie toczyć się będzie akcja pierwszej części modyfikacji. W drugiej odwiedzimy już Khorinis, gdzie będziemy mogli zobaczyć jak wyglądała wyspa przed powstaniem Magicznej Bariery.

22.12.2016 20:08
-2
odpowiedz
sebogothic
91

Tja, przed kilkoma dniami... Już dobre kilka tygodni temu pisałem o modzie kilkukrotnie pod newsami o innych modach, wstawiając dwa z powyższych filmów. A sam mod został zapowiedziany dawno temu.

22.12.2016 10:40
2
odpowiedz
sebogothic
91

Czyli Rodzina zastępcza prawie w komplecie. :D

21.12.2016 23:35
sebogothic
91

Wszak obaj mamy awatary z Arcanii. :P Akurat na tym artworku, Bezi, czyli Rhobar III, wyszedł przyzwoicie.

21.12.2016 17:13
20
odpowiedz
17 odpowiedzi
sebogothic
91

Podoba mi się retoryka w stylu: "Każdy kto negatywnie wypowiada się nt homo jest homofobem" bądź "Każdy kto negatywnie wypowiada się nt uchodźców jest islamofobem". Zabawne jest, że większość takich osób nie potrafi zaakceptować innej opinii i posuwa się do obrażania wszystkich tych, którzy mają inne niż poprawnie polityczne poglądy. Próbuje się takie osoby wykluczyć z debaty odmawiając im prawa do wyrażania własnych poglądów. Już teraz widzimy, że liberalna lewica zmienia definicje wielu pojęć, tak samo jak chce zmieniać podstawy genezy UE, która powstała wokół wartości chrześcijańskich. Tak samo ma się sprawa z tolerancją, którą błędnie rozumie się jako bezmyślną akceptację wszystkiego. Islamiści organizują zamachy? "Cóż, na problemy z islamem lekarstwem jest jeszcze więcej islamu, a do zamachów trzeba przywyknąć". Tak samo ma prawo nie podobać mi się wciskanie do niemal każdej sfery życia, a zwłaszcza do gier, jakiejś ideologii gender, sjw czy innego LGBT. Co dalej? Powiedzą, że Diablo jest gejem transwestytą?

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-21 17:20:58
20.12.2016 13:25
-3
sebogothic
91

Ale dupki z tych muzułmanów! Lecz oni są niczym w porównamiu z prawdziwym zgrożeniem dla świata - kaczystami.
A tak na poważnie to nie dziwię się temu co napisałeś, bo gdybyś napisał choć odrobinę prawdy to pejszbuk usunął by wpis i zbanował ci konto za sianie nienawiści oraz ksenofobię. I faszyzm, nie zapominajmy o faszyzmie!

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-20 13:25:53
20.12.2016 13:16
sebogothic
91

Pani redaktor Kim była organizatorką debaty pt. "Nie warto umierać za ojczyznę", tak jakby przygotowywała ludzi przed nadejściem bratniej pomocy z zachodu w obronie przed kaczyzmem.

20.12.2016 13:01
odpowiedz
sebogothic
91

Bardzo podoba mi się ta Afroamerykańska kolorystyka.

20.12.2016 01:03
2
odpowiedz
sebogothic
91

Idąc tokiem niemieckiej narracji to jutro na okładkach niemieckich gazet będzie widniało: "Polska ciężarówka śmierci". Jak dla mnie polscy kierowcy jadąc na dziki Zachód powinni być uzbrojeni. Tam już nikt nie jest bezpieczny. Islamiści zadbali o odpowiednie wzbogacenie kulturowe na czas świąt. Polacy powinni zabezpieczyć granicę z Niemcami by to muzułmańskie ścierwo nie wpakowało się do Polski. A tak w ogóle to Grzesiek Schetyna i cała reszta tej wesołej kodziarskiej bandy muszą czuć niesmak, że ten zamach przykryje ich nędzne podrygi i że raczej nie będzie kolejnej debaty o Polsce, ani jakichś sankcyjek

19.12.2016 22:06
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
sebogothic
91

Arcania to mocno średni action RPG i ultrasłaby Gothic. Jak widać nie warto starać się przypodobać wszystkim, bo co jest do wszystkiego to jest do niczego. Jedyne co daje radę to oprawa graficzna i udane przeniesienie wizerunków bohaterów (może poza Bezimiennym) oraz fauny z poprzednch części na nowy silnik.

19.12.2016 13:21
28
sebogothic
91

Mogliście np. pierwotną cenę takiego GTA V ustalić na 500 zł wtedy mielibyście jeszcze większą zniżkę.

19.12.2016 00:48
odpowiedz
sebogothic
91

"Saga o Ludziach Lodu" Sandemo składa się z 47 części. Powodzenia. :P "Saga o Czarnoksiężniku" tej samej pisarki ma już tylko 15 części, a "Saga o Królestwie Światła" również Sandemo - 20. Ja przeczytałem tylko dwie książki z "Sagi o Czarnoksiężniku" i to na dodatek któreś ze środka i muszę powiedzieć, że czytało się całkiem fajnie. Książki są niewielkie, takie typowe kioskowe czytadła, więc szybko się czyta. No i bardzo fajna jest "Belgariada" Eddingsa, jeśli lubisz fantasy.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-19 01:01:25
18.12.2016 20:31
sebogothic
91

Wątpię. Być może kolejnej generacji doczekamy się w 2020 roku. Gdyby miała wyjść na jesieni 2017 roku to nie wydawaliby PRO.

18.12.2016 20:30
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

W sumie to ciekaw jestem jak wygląda obraz z konsoli na takim monitorze, bo PS4 oryginalnie wyświetla obraz w FullHD albo skalowany do FullHD. Ciekaw jestem czy ładnie się skaluje na całym monitorze czy może są gdzieś czarne pasy.
Co do pytania to wszystko zależy od tego czy w przyszłości zamierzasz kupić sobie monitor albo telewizor 4K albo czy zależy ci na 60 fps. Jeśli ani jedno, ani drugie to myślę, że nie ma sensu przepłacać i zwykłe PS4 w wersji CUH-1216 sprawdzi się równie dobrze. Konsol nie kupuje się dla osiągów tylko dla exów.

16.12.2016 07:26
1
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Fajna, staroszkolna skradanka. W takim Dishonored te wszystkie supermoce zakrawają o cheaty, bo mamy gigantyczną przewagę nad przeciwnikami.

14.12.2016 14:56
-1
sebogothic
91

Kontynuacja alternatywna GalaAnonima też jest zajebista.

13.12.2016 07:02
2
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Zapowiada się świetnie. Cieszę się, że projekt wreszcie zmierza ku końcowi i powoli zaczynają dopinać wszystko na ostatni guzik. Naturalnie prowadzi to do cięć w pewnych kwestiach, jak np. rezygnacja z kowalstwa czy psa jako towarzysza, ale projekt był tak ambitny, że było jasne, iż nie uda im się skończyć wszystkiego na czas. Trzeba coś wyciąć by wreszcie skończyć grę, a później można się pokusić o dodanie tego co usunięto w jakichś darmowych patach. Oby tylko system walki był dopracowany i dopieszczony. Na dotychczasowych gameplayach z bety troszkę tego nie czuć. Jest jakby mało płynnie (wygląda to jakby składał się z mikrotur), ale liczę na to, iż w ostatecznej wersji wszystko będzie działało jak należy i walka oprócz tego, że stworzona na podstawie prawdziwych traktatów, to będzie dawać mnóstwo frajdy. Liczę na ich mądre podejście do kwestii otwartego świata. Gra jest utrzymana w realiach historycznych, bez fantasy, a to oznacza, że nie będzie można rozsiać po mapie setek gniazd potworów czy innych takich. :P Średniowiecze to przede wszystkim rozległe pola i lasy bez wielopoziomowych jaskiń i tajemniczych świątyń pełnych nieprzebranych skarbów. Gra zapewne nie podejdzie typowemu zachodniemu odbiorcy wychowanym na Skyrimie czy sandboksach Ubisoftu. I dobrze. :) Liczę, że Kingdom Come będzie bardzo dobrym action RPG do którego będzie się chciało wracać co najmniej kilkukrotnie. Prezentowany system rozwoju postaci czy rozbudowanego ekwipunku wygląda interesująco. Jestem ciekaw czy gra będzie miała jakiegoś polskiego dystrybutora, który może pokusi się od dubbing. Już wolę grać po polsku niż po angielsku na terenie średniowiecznych Czech. Nawet polskie napisy by wystarczyły i można by zagrać z czeskimi głosami, chociaż utarło się, że ten język jest zabawny w uszach Polaka. ;) Dla fanów średniowiecza to będzie prawdziwa gratka, myślę, że każdemu fantasy się troszkę przejadło i Kingdom Come ma szansę stać się czymś odświeżającym. A pomysł z uwiecznieniem wizerunków osób, które wsparły projekt na obrazach, ikonach, malowidłach - genialny!! Tak przecież było w średniowieczu czy też w renesansie, że malarze uwieczniali w swoich dziełach wizerunki fundatorów.

12.12.2016 16:13
-5
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

I tak wygra mod do Skyrima na fizykę cycków. A tak w ogóle to gdzie mod na kamerę FPP do trzeciego Wiedźmina?

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-12 16:39:58
11.12.2016 20:50
5
odpowiedz
5 odpowiedzi
sebogothic
91

To może w następnym materiale odwrócicie sytuację i pokażecie 6 najgorszych gier pokochanych przez branžowe media?

11.12.2016 13:38
3
odpowiedz
3 odpowiedzi
sebogothic
91

Paradoksalnie Gothic 3 wcale nie był mieszany z błotem i otrzymywał bardzo wysokie noty. Od GOLa chyba 88% (po zmianie systemu ocen obniżona do 8.5/10), od CD-Action 9/10. Więc to nie jest tak, że recenzenci tacy surowi, a gracze zachwycają się crapami. Paradoksalnie wiele gier w moich oczach otrzymywało od recenzentów zbyt wysokie noty. Taki Oblivion był zasypywany dychami, a patrząc przez pryzmat czasu to jeśli miałbym dzisiaj do którejś z tych dwóch gier wrócić to wybrałbym Gothica 3, który z pewnością nawet dziś może zaimponować oprawą audiowizualną. Świat jest przepiękny i nawet dla niego ktoś może chcieć wrócić do trzeciego Gothica. Ostatnio mamy zresztą boom na sandboksy, więc G3 wydaje się pod tym względem idealny. Dostajemy duży świat i możemy robić co chcemy. Wg mnie trzeci Gothic to taka gra na 7/10, może z małym plusikiem. W dwóch pierwszych Gothicach ceniłem sobie przede wszystkim umiejętne wyważenie proporcji między dialogami, eksploracją i walką czy między naciskiem na wątek główny a pewną swobodą w otwartym świecie. Dla mnie te proporcje były perfekcyjne. Gothic 3 odszedł od tego znacznie. Brak było porządnego wątku fabularnego podzielonego na rozdziały, zostaliśmy zasypani typowymi fedeksami, a system walki bronią białą jest słaby i nudny. Myślę, że gra zyskuje dzięki wkładowi społeczności: Community Patch 1.76, Quest Pack 4, Contetnt Mod 2.6 oraz Konsekwencje 2.0. Sądzę, że dzięki tym modyfikacjom G3 staje się grą lepszą i niedługo mam zamiar to sprawdzić, bo trzeciego Gothica przeszedłem tylko raz.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-11 13:41:50
11.12.2016 07:24
-5
odpowiedz
sebogothic
91

Nie napiszecie o Dziejach Khorinis, modzie, a właściwie fanowskim dodatku, do którego powstaje profesjonalny aktorski dubbing? Jeden z twórców chyba nawet podsyłał wam info. No, ale jak rozumiem dodatek z profesjonalnym dubbingiem w którego obsadzie są tuzy polskiego dubbingu nie umywa się do moda na kamerę FPP z Wiedźmina 3 czy któregokolwiek moda do Skyrima? Krzysztof Zakrzewski, Roch Siemianowski, Andrzej Tomecki, Tomasz Marzecki, Ryszard Mróz. Mówi wam to coś? Być może nie, bo teraz do gier AAA dubbingują youtuberzy, hehe. A jest jeszcze co najmniej kilka bardziej znanych nazwisk z filmów i TV. Wiem co to za nazwiska i mówię, że takiej obsady nie powstydziłaby się pełnoprawna, wysokobudżetowa gra AAA.
Making of z nagrań Krzysztofa Zakrzewskiego: https://www.youtube.com/watch?v=ZAo2kCCU7oQ
Kilka próbek: https://www.youtube.com/watch?v=dTKrype5Wss

08.12.2016 13:54
-1
odpowiedz
sebogothic
91

Podoba mi się podejście twórców do otwartego świata. Ma on służyć przede wszystkim immersji, czyli jednemu z ważniejszych elementów w erpegach, a nie sztucznemu wydłużeniu czasu rozgrywki poprzez rozsianie tysiąca pytajników na mapie.

07.12.2016 05:48
-1
sebogothic
91

@pabloNR - Owszem, Skellige jest przepiękną i klimatyczną miejscówką, ale głównego wątku nie ma tam zbyt wiele. Można by powiedzieć, że na wyspach Wiedźmin 3 staje się takim klasycznym sandboksem, gdzie przez dobre kilkadziesiąt albo i nawet 100 godzin można wykonywać zadania poboczne, czyścić mapę z pytajników i zajmować się innymi aktywnościami. Jednak traci troszkę na tym wątek główny, bo nieco się rozmywa. A jeśli dołożyć do tego oba dodatki to W3 pod względem rozmachu i rozmiarów staje się grą olbrzymią. Trudno będzie komuś dorównać zarówno pod względem zawartości i jakości. Tylko, że trochę w tym gąszczu zawartości główny wątek gdzieś ucieka i schodzi na drugi, a może czasami trzeci plan. Ciekaw jestem jak będzie wyglądała gra, gdy rozpocznie się W3 już wraz z dodatkami. Jeśli ktoś uprze się by ukończyć oba dodatki przed końcem fabuły podstawki to już całkiem walka z Dzikim Gonem zniknie gdzieś pomiędzy wykonywaniem prac dla Olgierda i poszukiwaniem Bestii z Toussaint. Dlatego zawsze byłem za tym by przynajmniej Krew i Wino był całkowicie samodzielnym dodatkiem, taką osobną przygodą, który byłby niczym opowiadanie.

Jeśli chodzi o nowe gry Piranha Bytes, Risen 2 i Risen 3 oczywiście nie mają porównania do tego co zaprezentowali Redzi. Światy nie są zbyt duże i na dodatek podzielone są na wyspy, chociaż w stosunku do drugiego Risena w "trójce" uległo to znacznej poprawie. Miejscówki były bardziej otwarte, rozległe oraz różnorodne. Z Risenami miałem zawsze ten problem, iż nie mają one tak ciekawego zaplecza fabularnego, a światy w porównaniu do takich Gothiców są znacznie bardziej spłycone.

06.12.2016 20:52
-1
odpowiedz
sebogothic
91

To dziwię się, że w Rosji już dawno nie zbanowano gier BioWare'u.

06.12.2016 20:37
-1
sebogothic
91

Heh, chyba większość graczy ma przestój na Skellige. Ja zrobiłem sobie przerwę zarówno tuż po przypłynięciu na Skellige jak i wówczas gdy wreszcie przez nie przebrnąłem. Jak dla mnie archipelag dodano niepotrzebnie. Wolałbym by dopracowano oraz zagęszczono bardziej Novigrad i Velen, a co ciekawsze questy z wysp zaadaptowano na poczet pozostałych części świata. Wtedy można by usunąć pytajniki, czyli najnudniejszy element W3.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-06 20:42:53
05.12.2016 13:59
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Na GOLu nawet recki FFXV nie ma.

03.12.2016 21:48
4
sebogothic
91

Pamiętam jak fajnie w trzech materiałach zaprezentowano pierwszego Risena. Najpierw był odcinek z samego początku gry, potem wykonywanie zadań w mieście i na koniec prezentacja systemu walki. Lordareon i Dell prowadzili odcinki, a specjalistą był UV. ;P Myślę, że fajnie by było gdybyście wsłuchali się w głos społeczności, bo tvgry to nie tylko redaktorzy, lecz również, a może przede wszystkim, widzowie.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-03 21:49:09
03.12.2016 21:20
-2
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Nie wiem po co ułatwiać życie twórcom. Skoro coś dodają to chyba dokładnie to przemyśleli? A jeśli nie to już ich problem. Sam często z premedytacją zbieram znajdźki, nie wszystkie, ale jednak. Nie robię tego dla osiągnięć, lecz by doświadczyć grę taką jaką stworzyli deweloperzy. Z całym dobrodziejstwem inwentarza. Jeśli szukanie znajdziek jest nużące i nie przynosi wymiernnych korzyści to wpływa na obniżenie oceny danego tytułu. Często piszę że czasem mniej znaczy więcej i to sprawdza się także w tym aspekcie. Początkowe pytanie nie powinno brzmieć: "dlaczego gracze zbierają znajdźki?" tylko "dlaczego twórcy dodają znajdźki do swoich produkcji?".

03.12.2016 21:01
3
odpowiedz
sebogothic
91

W Sony nie potrzebują sprzątaczy, bo mają Naughty Dog, które pozamiatało perfekcyjnie. Ludzie na widowni już po zobaczeniu symbolu Świetlików oszaleli. To pokazuje moc marki. : )

03.12.2016 20:47
odpowiedz
sebogothic
91

Chloe <3 Dodatek zapowiada się intrygująco, pozostaje tylko czekać.

03.12.2016 08:59
sebogothic
91

@Vroo - A kto powiedział, że otwarty świat musi równać się sandboksowi? Dla mnie otwartość świata to nie brak loadingów, bo przy takim podejściu nawet Skyrim nie jest otwarty, ale przede wszystkim możliwości eksploracyjne: skakanie, wspinaczka, pływanie, nurkowanie. Polecam obejrzenie tego filmu: https://www.youtube.com/watch?v=hVYrALStucs Na przykładzie dwóch pierwszych Gothiców pokazano jak można zaprojektować otwarty świat w mądry sposób nie popadając w ubisoftowe, sztuczne schematy. Oceniam po prostu grę na podstawie zapowiedzi. Jeśli dzięki bardziej korytarzowym światom uniknie się miliardów znajdziek to jestem za, chociaż próżne nadzieje patrząc na wielki sukces Inkwizycji i wprowadzenie do Andromedy skanowania. Zdajesz sobie sprawę jakie to daje możliwości? Będzie można skanować roślinki i zwierzątka, yay! Oczywiście w ramach znajdźki. Do tego wprowadzono crafting, a to równa się zbieraniu różnych śmieci.

Trylogię ME szanuję też uważam, że to jedna z najlepszych serii poprzedniej generacji, ale jakoś od początku nie jarała mnie myśl o kontynuacji Mass Effecta. Trylogia to było coś: poznawanie tego uniwersum, walka ze Żniwiarzami o przetrwanie, świetne i zapadające w pamięć postaci. Zawsze uważam, że początki są najlepsze, wspominamy je później z sentymentem nie ważne czy to seria gier, filmów czy pierwszy sezon serialu. A teraz? Przenieśli akcję na inną galaktykę by nie musieć przejmować się tym co działo się w trylogii i dają jakąś miałką fabułkę w stylu: "Zawalcz o swój dom!!!". To ja jako Shepard ratowałem kosmos przed Żniwiarzami żeby jakieś rodzeństwo szukało domu dla ludzi? No i to co zaprezentowali nie prezentuje się szczególnie imponująco. Zresztą same prezentacje były beznadziejne tak jakby nie mieli się zbytnio czym pochwalić. W pierwszym gameplayu mieliśmy skakanie po platformach, skanowanie czegoś za pomocą trójkąta i wchodzenie w interakcję również za pomocą trójkąta. W drugim mieliśmy taki miszmasz, że ostatecznie nie pokazali nic porządnie. Nie mogli wysilić się na 5-minutowy gameplay pokazujący jakiegoś questa w skrócie? Byłby dialog, byłaby walka, jakaś eksploracja. Wiedźmin 3 może erpegową mechanikę miał denną, jednak pod wieloma względami wyznaczył standardy w gatunku action RPG. Kiedyś robiło to BioWare, a teraz samo musi gonić Redów. Dialog nie prezentuje się jakoś szczególnie imponująco, mimika jakaś sztywna, a moment z wyrwaniem broni jest idiotyczny. Walka zamieniła się w jakąś rąbankę, a eksploracji nie pokazano prawie wcale. Pewnie okaże się, że podobnie jak w Inkwizycji dostaniemy 20 godzin głównego wątku i 180 h latania po mapach skanowania roślinek, zbierania butelek czy innego tałatajstwa, czyli trochę takie lepsze No Man's Sky.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-12-03 09:03:31
02.12.2016 18:14
odpowiedz
sebogothic
91
9.0

Przeszedłem teaser i był niezwykle klimatyczny. Jestem zadowolony, że twórcy odeszli od zwykłej rozwałki z zombiakami na rzecz bardziej klasycznego horroru.

02.12.2016 11:19
6
odpowiedz
sebogothic
91

I na to liczyłem! W końcu pierwszy akt miał ukazać się w 2015 albo jeszcze w 2014 roku. 3 lata obsuwy musiały tym skutkować. Kingdom Come to z pewnością ambitny projekt, który przerósł twórców. Liczę jednak, że obietnice zostaną spełnione i otrzymamy świetnego erpega akcji osadzonego w średniowiecznych realiach.

02.12.2016 11:06
-1
odpowiedz
4 odpowiedzi
sebogothic
91

Jakoś nie zobaczyłem otwartego świata. To nadal korytarze tyle, że otoczone górami a nie niewidzialnymi ścianami.

01.12.2016 09:46
2
odpowiedz
sebogothic
91

No i git, wystarczy jeszcze dokupić trylogię Ezio i już będę mógł nadrobić cztery kolejne części, bo jak dotąd ukończyłem tylko "jedynkę". Można się przekonać, która część najsłabiej się sprzedaje, bo w sumie mogli dać, którąś ze starszych odsłon. A tak w ogôle to liczyłem na Valiant Hearts.

30.11.2016 13:28
odpowiedz
sebogothic
91
9.0

Moim skromnym zdaniem sequel jest o klasę lepszy od części pierwszej. O ile Fortuna Drake'a była bardzo dobra, tak Pośród Złodziei jest rewelacyjne. Praktycznie wszystko jest wykonane lepiej: strzela się przyjemniej, akcja poprowadzona jest sprawniej i efektowniej, etapy są bardziej różnorodne a fabuła nabrała większego rozmachu. Nadal mamy tutaj do czynienia z klasyką serii: Nathan, główny złoczyńca, tajemniczy skarb, tysiące zabitych przeciwników oraz jakieś dziwne potwory pod koniec gry. Najwidoczniej ND zdało sobie sprawę, że już dawno z efekciarstwem przegięli i tym razem poszli na całość. To co się tutaj miejscami odwala jest tak głupie, że aż śmieszne: przeciwnicy z granatnikami, RPG, ręcznymi gatlingami zasypujący nas toną pocisków. Jeśli ktoś przywyknie do tej lekko kiczowatej konwencji kina przygodowego to będzie bawić się wybornie.

29.11.2016 16:33
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
sebogothic
91

Ciężko się nie powtarzać skoro na tvgry sama publicystyka i wyliczanki, a materiałów z cyklu Gramy! czy to z premier, czy też z retro gierek, brak...

29.11.2016 16:22
3
odpowiedz
sebogothic
91

Na pewno trzeba będzie spróbować, bo Silence prezentuje się przepięknie, chociaż dziwi trochę narzekanie na prostotę rozgrywki w dobie wysoko ocenianych seriali od Telltale. Poza tym już do legend przeszły niektóre kuriozalne, przekombinowane i nielogiczne zagadki z point&clicków do których bez solucji lepiej nie podchodzić, więc może niekoniecznie niezbyt wysoki poziom trudności to minus? Co jak co, ale Niemcy przygodówki robią świetne jak chociażby fantastyczne The Book of Unwritten Tales, więc i w Silence z przyjemnością zagram.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-29 16:44:07
29.11.2016 12:44
-2
odpowiedz
sebogothic
91

@Emiel Regis Godefroy - Ale przecież jest Wiedźmin 3. :D To wszechgra i jest odpowiedzią na wszystkie pytania.

29.11.2016 10:03
sebogothic
91

Haha zagraj sobie w pierwsze the Hunter to się dowiesz. :P Samo free to play to granie za darmo z opcjonalnymi mikropłatnościami. Tyle, że w the Hunter ten model został kompletnie wypaczony.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-29 10:06:45
28.11.2016 06:59
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Nie siedzę za bardzo w ścigałkach. Były dwie gry, w które swego czasu sporo grałem: Colin MacRae Rally 2.0 oraz NfS: Most Wanted. Dawno już nie grałem taką ścigałkę, bo pełnoprawne gry wyścigowe zastępowały mi sandboksy w typu GTA czy Saint's Row. Ostatnio DiRT 3 był za darmo na Steamie, więc może więcej czasu spędzę przy tego typu grze, bo jak kiedyś chciałem pograć w Burnout Paradise to nie bardzo przypadł mi do gustu model jazdy. Czułem się tak jakby auto jechało po jakichś szynach. Jako posiadacz PS4 zazdroszczę xboksowcom Forzy zarówno tej Motosport jak i Horizon.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-28 07:03:37
28.11.2016 06:00
odpowiedz
sebogothic
91
6.5

Ciekawa pozycja z gatunku symulatorów chodzenia. Myślę, że fani tego typu produkcji będą zadowoleni. Gra jest akurat dostępna w PS Plus, więc postanowiłem skorzystać. Jak to w tego typu grach bywa w Everybody's Gone to Rapture chodzimy po świecie próbując odkryć co zaszło w malowniczej i sielskiej angielskiej prowincji. Historię poznajemy poprzez nagrania oraz scenki rodzajowe poprzez które możemy poznać wydarzenia jakie miały miejsce. Na początku słyszymy coś o jakiejś epidemii i odizolowaniu doliny. Elementem historii są też tajemnicze światła, które niejako oprowadzają nas po świecie i które też mają jakiś związek z tym co w nim zaszło. Gameplay polega głównie na chodzeniu oraz wciskaniu jednego klawisza. Interakcji tutaj niewiele, bo możemy otwierać drzwi, odtwarzać nagrania w radio, włączać niektóre telewizory oraz dostrajać niektóre wydarzenia za pomocą żyroskopu pada. Świat jest dość otwarty, więc trzeba uważać by czegoś nie pominąć, na szczęście można wracać do wcześniejszych miejsc. Niby światła wskazują nam kierunek, ale jako przezorny gracz zawsze udawałem się w przeciwną stronę by sprawdzić czy niczego tam nie ma. Gra jest stosunkowo długa, jak na tytuł z tego gatunku, a wiele się nie dzieje. Nie ma też żadnych zagadek jak The Vannishing of Ethan Carter.
Zapewne jedną z najmocniejszych stron produkcji jest oprawa audiowizualna. Sielskie obrazki angielskiej prowincji: miasteczka, wsie, lasy, kempingi to wszystko sprawiło, iż nie jeden i nie dwa razy pomyślałem "fajnie byłoby tu zamieszkać", a to niewątpliwe sukces twórców. Grę napędza CryEngine, więc to nie powinno dziwić, jednak nie jestem pewien czy The Vannishing of Ethan Carter nie robi większego wrażenia, dzięki zastosowaniu fotogrametrii. Muzyka jest wzniosła, pojawia się w niektórych momentach i nadaje głębi historii, która uderza w filozoficzne tony, bo w sumie ważniejsze niż wydarzenia, które zaszły i które można traktować jako metaforę, jest główne przesłanie gry. Everybody's Gone to Rapture z pewnością nie jest też grą dla każdego, ale z pewnością jest ciekawą propozycją dla tych którzy chcą się wyciszyć i po prostu chłonąć klimat angielskiej prowincji.

PS. Widzę, że opis ma niewiele wspólnego z ostatecznym kształtem gry.

Nietypowa gra przygodowa w konwencji FPP, przedstawiająca ostatni dzień z życia bohaterów w obliczu nieuchronnego końca świata. Za powstanie gry odpowiada studio The Chinese Room, znane z takich gier jak Amnesia: A Machine for Pigs oraz Dear Esther. Akcja gry toczy się w niewielkiej brytyjskiej wiosce, a każda rozgrywka trwa 60 minut i nie ma ściśle określonego celu. Otwarty świat gry zamieszkuje 6 niezależnych postaci, z których każda na swój sposób pragnie przeżyć ostatnie chwile życia. Wcielając się w jedną z nich mamy możliwość swobodnej eksploracji świata i wchodzenia w rozmaite interakcje z pozostałymi postaciami, kształtując w ten sposób losy i postępowanie poszczególnych bohaterów. Całość zaprojektowano w taki sposób, aby można było przechodzić grę wielokrotnie, za każdym razem odkrywając inne elementy i kreując zupełnie nową historię. Stworzony na silniku CryEngine 3 świat gry cechuje się zarazem sporą interaktywnością, oferując możliwość manipulacji niemal każdym obiektem.

26.11.2016 13:59
-1
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Ta seria już chyba nigdy nie powróci do czasów świetności Morrowinda oczywiście w oczach hardkorowych graczy, a nie casuali. Kolejny TES to kolejne uproszczenia czasami zakrawające o absurd. To jeszcze RPG czy gry akcji w otwartym świecie? Kolejny TES pewnie będzie tworzony również pod konsolki przenośne i to będzie tzw. nju ekspirjens. A totalną rewolucją i redefinicją gamingu w ogóle będzie wprowadzenie w pełni udźwiękowionych dialogów i dynamicznych ujęć kamery. https://www.youtube.com/watch?v=JweTAhyR4o0

26.11.2016 06:33
-2
sebogothic
91

Nie dziwota, że nie wiedzą gdzie jest Polska, bo to pustaki są i robią gry dla pustaków.

25.11.2016 18:46
sebogothic
91

Posypała wam się strona, bo na głównej są widoczne materiały, których nie ma na tvgry.pl m.in. TOP 20 ścigałek.

25.11.2016 14:33
3
odpowiedz
sebogothic
91

Czyli co? Najwięcej znajdziek do zebrania? :)

25.11.2016 07:47
odpowiedz
sebogothic
91

A mnie Andromeda od początku nie interesowała. Historia Sheparda się zakończyła i nie widzę sensu grać w grę, która z poprzednimi częściami będzie miała niewiele wspólnego. Nowe postaci, nowa galaktyka. Równie dobrze mogliby zrobić z tego nową kosmiczną serię, a nie byłoby różnicy. Od początku też spodziewałem się upodobnienia serii do Inkwizycji, która była wielkim sukcesem marketingowym jak i jakościowym (9.5/10 od GOLa, Gra Roku na GOLu). Nietrudno było się więc spodziewać, że zaczną robić gry na modłę Inkwizycji. Pierwszy gameplay był jakiś rozczarowujący. Ot, skakanie po platformach i skanowanie czegoś tam poprzez naciśnięcie trójkąta i wchodzenie w interakcję również poprzez wciśnięcie trójkąta. To dawne BioWare nie istnieje już, wszyscy najważniejsi ludzie poodchodzili, więc powinni zmienić nazwę na BioWarEA.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-25 07:49:20
24.11.2016 15:51
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Ja już na Steamie zakupiłem oba Kotory, Bastiona, Bad Company 2, Hitman: Abolution, Trine. Coś czuję, że to jeszcze nie wszystko.

24.11.2016 14:02
sebogothic
91

Ta kategoria wygląda jakby została stworzona z myślą o Goat Simulator. :P

24.11.2016 13:51
1
odpowiedz
sebogothic
91
23.11.2016 17:00
odpowiedz
sebogothic
91
6.5

Irytująca gra, najbardziej wkurw@#ca gdy gramy po sieci. O ile w singlu gra wydaje się w porządku, tak w multi dzieją się takie rzeczy, że głowa mała (a może to po prostu kwestia tego, że w trybie online wady są znacznie bardziej zauważalne): piłkarze reagują z opóźnieniem, zanim złożą się do strzału to mija wieczność. Przełączanie działa nie tak jak trzeba, drużyna się nie wystawia do piłek tylko stoi jak słupy soli albo czekają na podanie zamiast już biec w kierunku piłki. Potrafią też minąć się z piłką lub głupio ją stracić. Gra w obronie też nie jest zbyt pewna, a obrońcy rozbiegają się na boki przed nacierającym przeciwnikiem. Idiotyczne kiksy, nieumiejętność wykopania piłki czy zwyczajnie durne zachowania AI powodujące stratę bramki. Nie jestem raczej jakimś wymiataczem w FIFĘ, raczej gram na poziomie trzecim w kolejności licząc od najniższego, nazwy nie pamiętam. Chyba amator albo coś w tym stylu. Jednak czym innym jest przegrana z lepszym przeciwnikiem, czym innym z powodów wyżej wymienionych.

23.11.2016 15:37
2
sebogothic
91

To na co czekasz?

22.11.2016 12:12
sebogothic
91

Spodziewałem się, że dodatek rozpocznie się tam, gdzie skończyła się podstawka. Trochę szkoda.

22.11.2016 11:27
11
odpowiedz
4 odpowiedzi
sebogothic
91

Jak widać populacja hipsterów w rurkach nie jest tak duża jak Ubi przypuszczało. :D

22.11.2016 07:33
sebogothic
91

A wiadomo coś o fabularnym dodatku? Coś mi się obiło o uszy, że ma taki powstać. U4 skończyło się w takim momencie, że byłoby ciekawie. :)

21.11.2016 19:05
odpowiedz
sebogothic
91

A gdzie seryjny samobójca?

21.11.2016 06:21
1
odpowiedz
sebogothic
91

Już dawno zauważyłem, że działa to na zasadzie obrony własnej decyzji. Ktoś wydaje sporo pieniędzy na zakup tego, więc broni swego zakupu i nigdy nie powie, że wywalił pieniądze w błoto. Z drugiej strony może faktycznie mu się dana rzecz podoba? Arasz skupił się na konsolach, ale działa to ogólnie w każdym aspekcie jak np. gier czy producentów poszczególnych podzespołów do PC, żeby trzymać się growego światka. Ja sam zakupiłem PS4 głównie ze względu na gry, także te, które są remasterami tytułów z PS3. Już teraz jestem zadowolony z zakupu, a wszelkie takie wojenki mnie bawią. Arasz poruszył ważną kwestię: są tacy, którzy nie potrafią uszanować czyichś gustów, poglądów i będą wyłazić ze skóry by przekonać drugą osobę do jedynej "słusznej" opcji. A gdy im się nie uda tego dokonać to obrzucą ją inwektywami. Nieważne czego dotyczą takie "dyskusje" toczą się w podobny sposób. Zapewne spory między fanami ogórkowej, a fanami pomidorowej nie różnią się zbyt wiele od "dyskusji" fanów PS4 vs XO albo Intel vs AMD, albo Nvidia vs AMD Radeon. Często takie wojenki wypływają z okazji plebiscytów wszelkiego typu albo rankingów TOP. Ostatnio GOL sam specjalizuje się w takich tematach, tak jakby wojenki fanbojów zwiększały ruch na stronie, oczywiście w połączeniu z kilkunasto- albo kilkudziesięciostronicowymi artykułami. ;P TOP 100 RPG już niedługo, co? A w nim Skyrim, Skyrim Special Edition i Wiedźmin 3 okupujące pierwsze miejsca.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-21 06:48:14
21.11.2016 06:08
sebogothic
91

W sumie coś w tym jest, bo grałem jakiś rok temu i miło wspominam takie szwendanie się po lasach i wypatrywanie zwierzyny, jednak gra jest zniszczona totalnie przez system mikropłatności. W ramach f2p mamy tylko pierwszą mapkę i polowanie na mulaki. Resztę trzeba sobie dokupić za prawdziwe pieniądze, bo za walutę z gry niewiele można kupić, gdyż strasznie wolno się ją zarabia. To jedna z tych gier ze zmarnowanym potencjałem. Liczę, że kiedyś gra przejdzie na prawdziwe f2p, bo z chęcią pograłbym od czasu do czasu.

21.11.2016 06:03
sebogothic
91

Na pierwszej mapce są przecież ambony na które można się wspiąć i liczyć na łut szczęścia. Oprócz lasów, są też właśnie rozległe łąki i inne bardziej otwarte tereny.

21.11.2016 05:31
odpowiedz
sebogothic
91

Świat Harrego Pottera ma tak ogromny potencjał, który niestety nie został wykorzystany przez gry. Trzeba zauważyć, że gry które wychodziły to były typowe filmówki, produkcje mające się sprzedać na fali premier poszczególnych filmowych części, choć część z nich wspominam miło. Pierwsze trzy części wg mnie są świetne i nawet dziś lubię sobie w nie pograć. Szczególnie w takim okresie przedświątecznym. Fajne platformowe etapy, czasem jakaś zagadka. Pamiętam ten klimat kiedy to trzeba było skradać się przed Filtchem. I ten soundtrack Jeremy'ego Soule... Czara Ognia była zbyt udziwniona jak na mój gust, przypominała jakiegoś hack'n'slasha, a w Zakonie Feniksa mieliśmy świetnie odwzorowany Hogwart i możliwość dowolnej eksploracji, ciekawy system czarów, ale nic poza tym. Ot, łaziliśmy i wykonywaliśmy zadania zlecane przez uczniów. Na dodatek praca kamery była dziwna. Raz obserwowaliśmy akcję z trzeciej osoby, a innym razem z jakiegoś z góry ustalonego punktu, który nie był zbyt wygodny dla gracza. W pozostałe części już nie grałem.

Wg mnie wszystkie te gry mają jedną wadę, a mianowicie słabą prezentację fabuły. Raczej ktoś kto nie czytał książek, ani nie oglądał filmu niewiele by się z nich dowiedział. Gry są stosunkowo krótkie, wszystko dzieje się strasznie szybko, a przecież o to chodzi by w tym magicznym świecie spędzić jak najwięcej czasu. Chciałoby się by wyszła gra, która w pełni czerpie z potencjału świata. Dobry byłby action RPG z możliwością dowolnej eksploracji Hogwartu z przyległościami, tajemnymi przejściami i sekretami, z bardziej rozbudowaną fabułą niż miało to miejsce w poprzednich częściach, pisaną raczej na podstawie książek niż filmów oraz nowymi pobocznymi wątkami, które uczyniłyby naszą przygodę pełniejszą. Mielibyśmy takie typowo szkolne życie z lekcjami, których przynajmniej część byłaby podobna do tych z trzech pierwszych części: jakieś tory, przeszkód, zagadki itp. Poza tym moglibyśmy sami zdecydować na co poświęcić czas. Po otrzymaniu peleryny niewidki można by eksplorować Hogwart nocą. Sam qudditch zasługuje na pełnoprawną grę sportową. Rowling stworzyła przebogaty świat i wystarczyłoby tylko z tego skorzystać. Powstają nowe filmy ze świata Harrego Pottera, ale o grach nic nie słychać.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-21 05:59:46
20.11.2016 15:45
sebogothic
91

@U.V. Impaler - cesarzyca
A nie cesarzowa? :P

20.11.2016 14:08
4
sebogothic
91

AI nie jest poprawiana dlatego by gracz czerpał przyjemność i satysfakcję z gry. Gry żeby się sprzedawać mają być łatwe i przyjemne, wtedy jest szansa, że gracz sięgnie po sequel i kolejne części. Pomijając słabą AI gracz ma do dyspozycji szereg mechanik, które dają mu wyraźną przewagę nad komputerowymi przeciwnikami. Instynkt wszelkiego typu rozpowszechnił się nawet w skradankach czy FPSach, a w Dishonored gracz ma do dyspozycji takie moce, że głowa mała. Kiedyś większość tych bajerów (chociażby widzenie przez ściany, oznaczanie przeciwników) była uważana za cheaty, a teraz pewnie gracze nie wyobrażają sobie bez nich rozgrywki. Gdyby teraz stworzyć taką AI, która uczyłaby się taktyki gracza, a samemu graczowi odebrać niektóre mechaniki to zapewne mainstreamowi gracze tylko by się sfrustrowali, rzucili grę w kąt, nie mówiąc już o zakupie kolejnej części.

20.11.2016 13:55
sebogothic
91

@Mitsukai - Ale właśnie Overwatch nie zdobyło nagrody za zagrywkę meczu, a za rozegranie meczu.

20.11.2016 13:40
1
sebogothic
91

@pieterkov - Ja tam w sumie po nowym Deusie spodziewałem się większego rozmachu. Myślałem, że Praga będzie tylko jednym z miast, a w niej dzieje się większość akcji gry. Przeważnie jest tak, że sequel to więcej tego samego. Z recenzji wynika, że Rozłam ludzkości można ukończyć w 20 godzin, a sam Bunt ludzkości ukończyłem w jakieś 30. Podobno fabularnie nowy Deus nie rozpieszcza i na dodatek kończy się nagle. Tak jakby z jednej dużej gry twórcy chcieli zrobić dwie mniejsze. Zaś w Dishonored II zapowiedziano dwie postaci i z początku można by oczekiwać, iż przed każdą z misji będziemy mogli wybrać bohatera jak w CoJ: Więzy Krwi albo że bohaterowie będą działać wspólnie (co-op to byłoby coś!). A tak twórcy zamienili jednego z bohaterów w kamień i szlus. :P

20.11.2016 12:27
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
sebogothic
91

W sumie to obie tegoroczne gry: Deus Ex: Rozłam ludzkości i Dishonored 2 mogą być pewnym rozczarowaniem Oczywiście z pewnością to są bardzo dobre gry, ale po pierwszych zapowiedziach gracze oczekiwali większego skoku jakościowego w porównaniu do poprzednich części. A obie gry są dość bezpieczne i utrzymane niemalże na tym samym poziomie, czyli wysokim mimo wszystko. To pokazuje, że oczekiwania były ogromne do czego zresztą przyczynili się sami twórcy, a że gry nie podołały im do końca to już inna sprawa. Z drugiej po co oczekiwać jakiejś rewolucji skoro i tak dostajemy świetne produkcje?
Sam jeszcze z serią Dishonored nie miałem do czynienia, ale z pewnością to nadrobię. Na podstawie gameplayów mogę stwierdzić, że niepokoją mnie odrobinę zbyt potężni bohaterowie. Już Corvo w "jedynce" miał mnóstwo możliwości likwidacji wrogów, a Emily ponoć jest jeszcze bardziej przykoksowana. A początek "dwójki" widziałem i faktycznie jest to dość tanie wprowadzenie. Ot, tak wpada zaginiona siostrzyczka i przejmuje władzę nad miastem.

EDIT. O, widzę, że UVowi też sytuacja sequela Dishonored skojarzyła się z Rozłamem ludzkości.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-20 12:58:52
20.11.2016 11:40
odpowiedz
sebogothic
91
8.5

Wczoraj grałem sobie trochę w Overwatcha na PS4 w ramach darmowego weekendu i paradoksalnie po pierwszym meczu miałem mieszane uczucia. Dopiero kolejne rozgrywki kiedy sprawdzałem dostępne postaci i trafiałem na takie, które przypadły mi do gustu (Bastion rządzi :D) gra dawała masę frajdy. Każdą postacią gra się inaczej i pewnie trzeba kilkunastu/kilkudziesięciu godzin by dobrze je poznać. Ja tylu nie miałem, więc skupiłem się na tych najprostszych. Dzisiaj połupię jeszcze pod wieczór, dobrze, że jeszcze jutro będzie można pograć. O ile wcześniej jakoś Overwatch niezbyt mnie jarał, ot kolejna strzelanka w stylu TF2, tak teraz gdy zagrałem przyznam, że jestem zainteresowany, choć poczekam na jakąś obniżkę. Fajnie jakby gra była dostępna przez miesiąc w ramach PS Plus. Trzeba jednak przyznać, iż Blizzard wie co robi, bo gra celuje w najprostsze instynkty, a więc poczucie bycia nagradzanym. To trochę taki Hearthstone wśród strzelanek. Gra jest tym czym miała być: prostą, szybką strzelanką z której przyjemność czerpie nawet ktoś kto nie spędza przy niej setek godzin. Nawet jak lamimy albo nie zdążymy przystąpić do rozgrywki to i tak trochę ikspeków wpada, a więc jest ciągły progres. Rozgrywka jest szybka, dynamiczna, ale jednocześnie bardzo łatwo się w tym wszystkim odnaleźć. Mapki są świetnie zaprojektowane i biega się po nich dość intuicyjnie, nawet jak ich nie znamy na wylot. Dobrze, że nie ma żadnego levelowania, bo ci którzy zaczynają grę jakiś czas po premierze byliby na straconej pozycji. Pamiętam jak grałem troszkę w BF3 albo BF4 po multiku to jak kogoś ustrzeliłem to było święto. Dlatego niezbyt lubię grać po multi, bo teraz większość strzelanek ma system levelowania. Tutaj oczywiście ci co dłużej grają mają pewną przewagę związaną z liczbą spędzonych godzin i znajomością gry, ale nie jest to jakaś kolosalna przewaga. Z trybów najbardziej spodobała mi się eskorta. Troszkę szkoda, że nie ma klasycznego deatchmatcha. Nie zauważyłem też możliwości wyboru trybu rozgrywki albo serwera na którym chcemy grać. Mikropłatności też nikogo nie czynią bogiem i sprowadzają się do czystej kosmetyki. Oprawa graficzna jest bardzo ładna, a w połączeniu ze świetnym polskim dubbingiem sprawiła, że czułem się jakbym był w jakiejś bajcie Pixara. Nie jestem jakimś fanatykiem Blizzarda, w sumie to pierwszą grą od nich w jaką zagrałem był Hearthstone, a drugą jest właśnie Overwatch. Obie kierowane do casualowego odbiorcy, ale ze swojego zadania wywiązują się pierwszorzędnie.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-20 12:10:09
20.11.2016 08:50
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Jak dla mnie najlepszym momentem w grze jest scena pościgu z Uncharted. Może troszkę Naughty Dog popełniło błąd, że pokazało ją na targach, bo opad szczęki byłby większy gdybyśmy zobaczyli ją po raz pierwszy samemu grając. Nie wiem czy ta scena nie przebija zwariowanej sceny otwarcia z takiego Saint's Row: The Third. Wczoraj grałem sobie trochę w Overwatcha na PS4 w ramach darmowego weekendu i paradoksalnie po pierwszym meczu miałem mieszane uczucia. Dopiero kolejne kiedy sprawdzałem dostępne postaci i trafiałem na takie, które przypadły mi do gustu (Bastion rządzi :D) gra dawała masę frajdy. Każdą postacią gra się inaczej i pewnie trzeba kilkunastu/kilkudziesięciu godzin by dobrze je poznać. Ja tylu nie miałem, więc skupiłem się na tych najprostszych. O ile wcześniej jakoś Overwatch niezbyt mnie jarał, ot kolejna strzelanka w stylu TF2, tak teraz przyznam, że jestem zainteresowany, choć poczekam na jakąś obniżkę. Fajnie jakby gra była dostępna przez miesiąc w ramach PS Plus. Trzeba jednak przyznać, iż Blizzard wie co robi, bo gra celuje w najprostsze instynkty, a więc poczucie bycia nagradzanym. To trochę taki Hearthstone wśród strzelanek. Nawet jak lamimy albo nie zdążymy przystąpić do rozgrywki to i tak trochę ikspeków wpada, a więc ciągły progres. Jeśli już w tej kategorii miałoby zwyciężyć Overwatch to jako Najlepsza zagrywka, bo faktycznie fajne uczucie mieć najlepsze zagranie w meczu. Wczoraj nawet udało mi się takie wyłapać. :P Choć w sumie ciekaw jestem na jakiej podstawie gra to wybiera, bo miałem kilka lepszych. Fajnie, że Krew i Wino zdobyło parę nagród, bo choć to tylko dodatek to o rozmiarach pełnoprawnej gry i niejedna taka mogłaby się przy dodatku do trzeciego Wieśka zawstydzić.

18.11.2016 17:44
1
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Szkoda, że ta responsywna wersja nie jest w stanie udźwignąć dłuższych artykułów i muszą one być rozbijane na kilkanaście stron stając się typowymi klikaczami.

18.11.2016 07:06
odpowiedz
sebogothic
91

Zapewne będzie to trzecioosobowa strzelanka w której jednym z głównych elementów będzie bullet-time. :)

17.11.2016 14:35
odpowiedz
sebogothic
91

Po raz pierwszy rozdźwięk między fabułą a gameplayem zauważyłem w Uncharted. Nathan Drake, taki sympatyczny gościu, który sypie żarcikami w każdej części anihiluje armię najemników, ale koniec końców to nie on jest głównym złym. Naturalnie to taka konwencja, która w każdej części Uncharted jest niemal identyczna: tajemniczy skarb, główny zły z armią najemników, no i oczywiście Nathan wraz ze spółką, który jest o krok przed wszystkimi. Jeśli jednak przymknie się na to oko to nie przeszkadza to w przedniej zabawie. Kolejną taką grą był reboot serii Tomb Raider, który zresztą sporo czerpie z Uncharted. Pamiętam jak twórcy chwalili się, iż uczłowieczyli Larę. Jest ona taka wrażliwa i w ogóle, płacze nad jelonkiem, ale 10 minut później likwiduje wrogów niczym Rambo. W takim Wiedźminie 3 uwiera Gwint czy niemal cała mechanika, która niezbyt współgra z wiedźmińskim fachem. Był zresztą materiał na tvgry o bogactwach zgromadzonych przez Geralta co też jest pewnym dysonansem między tym jak Geralt biadoli jaki to on biedny i wykorzystywany, a tym, że w ekwipunku targa kilkadziesiąt tysięcy koron.

Dlatego cenię gry, które posiadają spójność kwestii fabularnych oraz gameplayowych, jak chociażby takie The Last of Us, gdzie gameplay został dostosowany do realiów świata przedstawionego. Postawiono na skradanie się oraz elementy survivalowe. Nawet tryb nasłuchiwania będący odpowiednikiem instynktu w innych grach mnie nie irytował, a wręcz przeciwnie: uważam go za nierozerwalny element gameplayu. W takich Soulsach nie ma typowej fabuły opartej na cut-scenkach i dialogach, a cała narracja jest budowana w oparciu o gameplay. Tam zabijanie hord przeciwników, odradzanie się ma uzasadnienie fabularne. Wiadomo, że gry rządzą się swoimi prawami, bo jednak rozgrywka musi być ciekawa i angażująca, ale liczę na to, iż coraz częściej twórcy będą starali się dostosować rozgrywkę do otoczki fabularnej tak by takich głupotek było jak najmniej, bo dzięki temu jeszcze lepiej wsiąknąć w klimat danej produkcji. Dlatego fajnie na przykład, że w czwartym Uncharted nieco bardziej postawiono na fabułę i eksplorację (gra jest dwukrotnie dłuższa od poprzednich części), a gameplay wzbogacono o mechanikę skradania się.

W sumie to jest to dość szeroki temat i oprócz dysonansu fabularno-gameplayoweogo można rozciągnąć to na burzenie immersji poprzez nietrafione rozwiązania w rozgrywce. <Rydygier> bardzo dobrze napisał, że twórcy częściej sami się ograniczają redukując swoją grę do jakiegoś gatunku. Skutkuje to tym, że niejako z poczucia obowiązku wpychają do gry jakiś element, który niespecjalnie do niej pasuje i w sumie gra lepiej wypadłaby gdyby go w niej nie było. Czasami mniej znaczy więcej.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-17 14:36:04
15.11.2016 20:24
1
sebogothic
91

Haha 80 GB! Nawet pobierać się nie opłaca by pograć sobie przez 2 dni. Niedługo i tak przejdą na f2p.

15.11.2016 19:43
sebogothic
91

Przed premierą obu gier to nie było takie oczywiste. Pamiętam jak niektórzy pisali: "Nie znasz się, ić pan stąd!". Trochę znak czasów, że Murzyn w rurkach pokonał Murzyna w wojskowej kurtałce.

15.11.2016 19:30
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Jak na razie nie zagrywam się w klasyczne rolpleje, mam ledwie kilka tytułów na swoim koncie, choć zamierzam to nadrobić. A Tyranny prezentuje się solidnie i nie przytłacza swoim ogromem. Szkoda tylko, że okazuje się grą na raz, a właśnie po replayability wiele sobie obiecywałem. Trochę podobnie jak w przypadku trzeciego Wiedźmina, gdzie też pomimo genialnej prezentacji fabuły, wyborów moralnych, przepięknego świata i ogólnego rozmachu nie chce się za bardzo wracać. I podobnie jak w przypadku Tyranny głównie przez niezbyt przemyślaną mechanikę czy rozbuchany crafting.

15.11.2016 19:10
1
sebogothic
91

Świetny materiał! Niektóre zagadki są tak absurdalne, że aż śmieszne.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-15 19:11:25
15.11.2016 13:50
odpowiedz
sebogothic
91

Po co Ubi ma się starać, jak ludzie i tak kupią a wyłapane oceny są bardzo wysokie?

15.11.2016 13:41
1
sebogothic
91

Hehe AdBlock włączony, ale sami na reklamach zarabiają. :D

15.11.2016 07:55
-1
odpowiedz
4 odpowiedzi
sebogothic
91

Po ocenach można wywnioskować, iż gra jest "tylko dobra".

15.11.2016 06:16
1
odpowiedz
sebogothic
91

Hipsterski styl gry chyba w sam raz dla Jordana. :)

15.11.2016 06:06
1
odpowiedz
sebogothic
91

Bardzo słabe, bardzo złe oceny: 5/5, 97/100, 100/100 etc. etc... Co to jest?! Przecież to oznacza, że gra jest "tylko dobra". Szkoda tylko, że branżowe media tak zdewaluowały skalę ocen, że gdy wyjdzie gra naprawdę genialna to nie będzie się wyróżniała ocenami na tle zalewu gier "tylko dobrych". W sumie to dziwię się, że taki Polygon nie dał 10/10, przecież jest czarnoskóry bohater w rurkach, chyba wszystkie mniejszości też się znalazły. A tak swoją drogą to ciekaw jestem dlaczego nie podajecie odnośników do recenzji innych polskich portali. Niby nie reklamuje się konkurencji, ale zagraniczne portale nią nie są?

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-15 06:09:04
14.11.2016 20:47
-1
odpowiedz
sebogothic
91

Emma <3

14.11.2016 14:12
2
sebogothic
91

Trudno by growi dziennikarze postawili się w sytuacji zwykłego gracza. Zresztą oni zawsze biorą stronę wydawców, bo od tego zależy byt ich strony. Pamiętam materiał o rosnących cenach gier w Polsce: "Yes! Wreszcie doganiamy Zachód!!!". I jak taki redaktor, który gry otrzymuje bezpośrednio od wydawców ma odczuć na sobie ceny czy inne niecne praktyki stosowane przez wydawców?

14.11.2016 13:51
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
sebogothic
91

Czyli tak jak się spodziewałem, Watch_Dogs 2 wychodzi zwycięsko z pojedynku z Mafią III, jeśli chodzi o sandboksy akcji, które premierę miały w drugiej połowie 2016 roku. W sumie trudne to nie było. Jednakże chyba każdy ma dość już sandboksów, a tym bardziej takich w stylu Ubisoftu, gdzie setki powtarzalnych aktywności są głównym rdzeniem rozgrywki.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-14 13:54:46
14.11.2016 07:48
-4
odpowiedz
sebogothic
91

Jednym z powodów dla których kupiłem konsolę był właśnie brak problemu z używkami. Jedynie PS Plusa trzeba kupić jeśli chce się grać w multi. Akurat to się opłaca, bo płacisz niecałe 200 zł na rok i oprócz multi, różnych promocji, co miesiąc otrzymujesz darmowy dostęp do dwóch gier. Pamiętam, że jeszcze kiedyś też kupowałem używki na peceta. Obecnie każda gra jest podpięta pod jakąś usługę i tylko przy kilkunastoletnich grach jeszcze śmiało używki kupować można. Akurat do tych dostępów do kont mam mieszane uczucia, bo jednak wolę mieć grę na własnym koncie i bezproblemowo w nią grać. Są różne promocje więc nie narzekam i gier mam więcej niż nadążę ograć. Jednak skoro ludzie znaleźli furtkę dzięki której sprzedają gry za 1zł to już sprawa Steama. Proceder kwitnie, więc najwyraźniej jest popyt, a piractwem trudno to nazwać skoro korzysta się z oficjalnej wersji.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-14 08:04:59
14.11.2016 05:44
odpowiedz
sebogothic
91

The Last of Us, Uncharted 4 ukończone, ogrywam właśnie kolekcję Nathana Drake'a jestem przy drugiej części. Kolejną grą dla której kupiłem PS4 jest Bloodborne, więc trzeba będzie się zaopatrzyć. Zakup w sam raz na długie zimowe wieczory. :) Już się nie mogę doczekać, aż zanurzę się w tym ociekającym gotycko-wiktoriańskim klimatem Yharnam. A bardzo pozytywne komentarze powyżej tylko dodatkowo mnie nakręcają. Z tego co czytałem to Bloodborne jest nieco bardziej przystępniejsze od Soulsów. Styl walki stawia na ofensywę, no i Soulsy opierały się na ograniczonych estusach. A gdzieś w jednej recenzji czytałem, iż w Bloodborne leczymy się za pomocą fiolek krwi, których możemy sobie stworzyć sporą ilość.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-14 05:51:33
13.11.2016 17:10
-3
sebogothic
91

Bo co, wszystko na pececie wygląda lepiej niż na konsolach?

12.11.2016 20:37
odpowiedz
sebogothic
91

Myślę, że po tylu latach oczekiwania każdy oczekuje tylko by gra w ogóle wyszła. Sądzę, iż to będzie ciekawe i wyjątkowe doświadczenie pośród zalewu wielu innych produkcji.

11.11.2016 22:18
odpowiedz
sebogothic
91
8.0

Ciężko będzie mi ocenić pierwszą część serii, skoro swoją przygodę zacząłem od "czwórki". Wiadomo, że nie ma co porównywać i trzeba oceniać ją z perspektywy czasu w którym powstała. Na pewno "jedynka" jest najskromniejsza ze wszystkich części, a akcja gry rozgrywa się głównie na jednej wyspie. Tak jest chyba ze wszystkimi seriami, gdzie część pierwsza tworzy podwaliny pod serię, a kolejne części coraz bardziej to udoskonalają i dodają nowe pomysły. Nawet dzisiaj w Uncharted gra się nieźle, choć często są problemy z kamerą, która nie zawsze ustawia się pod dobrym kątem, czasami też bywają problemy we fragmentach platformowo-wspinaczkowych. Przejście gry zajmuje nieco ponad 8 godzin. Byłoby jeszcze krócej, gdyby nie czasem zbyt rozbuchane strzelaniny z kilkudziesięcioma superwytrzymałymi przeciwnikami, no, ale to taki znak rozpoznawczy serii. Wygląda to czasami absurdalnie, gdy wchodzimy do tajemnej krypty, a tam już czeka na nas armia najemników. Jak dla mnie było trochę zbyt mało zagadek i etapów wspinaczkowych.
Fabularnie jest klasycznie dla serii: mamy jakiś tajemniczy skarb, głównego złego oszalałego na jego punkcie oraz Nate'a koszącego armię najemników, Sully'ego i Elenę będących jak zwykle o krok przed głównym złym. Mimo tego fabułę chłonie się jak świetny film awanturniczo-przygodowy w stylu Indiany Jonesa, który zresztą był jedną z inspiracji Naughty Dog. Grałem oczywiście w wersję na PS4. Duży plus za to, że Sony dołożyło polski dubbing, który w przypadku tej serii jest świetny i nie czuję potrzeby włączenia angielskich głosów.
Już nie mogę się doczekać, aż rozpocznę sequel, który wg wielu jest najlepszą częścią serii.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-11 22:24:28
11.11.2016 21:51
odpowiedz
sebogothic
91

Bardzo fajnie, w sumie to dawno nie grałem w jakąś dobrą ścigałkę, więc będzie jak znalazł. :)

10.11.2016 09:45
-6
sebogothic
91

@Evol07 - Nie, raczej tak jak ty gdy ktoś śmie obrazić Wiedźminka albo Skyrimka. :D No i brak rzeczowych argumentów. Troszkę gimbusiarskie podejście z twojej strony ciągle odnosić się do wieku, chociaż nie wiesz ile mam lat. A założę się, że jestem starszy od ciebie. No i te argumenty ad personam i dawanie minusików, które mnie obchodzą jak zeszłoroczny śnieg (chociaż tobie zapewne dają masę satysfakcji, gdyż to jedyne na co ciebie stać), a do dyskusji nie wnoszą nic. Zresztą po co ja marnuję czas na jakiegoś pretorianina?

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-10 10:10:01
09.11.2016 22:05
-14
odpowiedz
sebogothic
91

PC MASTER RACE :D

09.11.2016 20:05
-5
sebogothic
91

To zagraj sobie w Morrowinda wtedy może zobaczysz na czym polega różnica, chociaż lepiej nie, bo się pogubisz i polecisz z płaczem do mamusi. Bo czym są znaczniki jak nie prowadzeniem gracza za rączkę?

09.11.2016 17:45
-9
sebogothic
91

Tja, a te miliard znaczników to mi się przyśniło.

09.11.2016 17:34
-13
odpowiedz
11 odpowiedzi
sebogothic
91

Łał! Cóż za dylematy: mody czy trofea. Przecież Skyrim jest tak idealny, że nie potrzebuje ani jednego, ani drugiego. Ogólnie płytki ten tekst tak jak i sama gra. Z jednej strony autor zachwyca się 30fps na konsolach, a z drugiej narzeka na oprawę 5-letniej gry, która nawet w dniu premiery nie była jakimś objawieniem. A najbardziej rozwaliła mnie końcówka o tym, że Skyrim rzekomo nie prowadzi nikogo za rękę. :D

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-09 17:38:56
09.11.2016 13:35
-1
sebogothic
91

@Camelson - No jak widać Kolonko jest bardziej wiarygodny od lewackich mediów sponsorowanych przez Sorosa które wieszczyły miażdżące zwycięstwo Clinton. Myślą,że jak napiszą coś tysiące razy to to stanie się prawdą, tak jak i wy w tym śmiesznym temacie .

09.11.2016 10:14
3
sebogothic
91

Właśnie. Dlaczego tylko Polacy mają się męczyć z takimi oszołomami jak ty i tobie podobni?

09.11.2016 09:41
-4
sebogothic
91

Polecam temat Dobra Zmiana. Można się nieźle pośmiać z tego kwiku KODowskich świnek.

09.11.2016 09:37
-6
sebogothic
91

@Wielka_Wieśniara - Oj tam, założę się, że Aaronek Szechterek nauczył cię ciekawszych słówek. Tak mocno, że aż ci się móżdżek zlasował od sączonej przez niego nienawiści .

09.11.2016 07:21
sebogothic
91

Kaczor Donald Tusek

09.11.2016 07:20
-6
odpowiedz
3 odpowiedzi
sebogothic
91

Lewaczki zaraz zaczną regularny kwik, wszak nie wygrali estabishment, czyli nie ma demokracji. Wyślijcie tam Wałęsę, alimenciarza oraz Rzeplińskiego niech uczą Amerykanów jak się walczy o demokrację.

08.11.2016 10:47
sebogothic
91

Ja to tam bym z chęcią zapłacił 500 zł i nawet nie musiał bym dostać gry, bo jako współczesny grać lubię być dymany i będę jeszcze za to wdzięczny twórcom. A i jeszcze bardzo chętnie zapłacę po 200 zł za dwugodzinne DLC i oby było ich jak najwięcej. Marzą mi się takie z dodatkowym milionem znajdziek do zebrania.

08.11.2016 09:57
-3
odpowiedz
sebogothic
91

Jak się okazuje, nie będą one jednak mieć wielkiego wpływu na zakończenie – to tylko jedna z wielu pobocznych aktywności, a w przerwach od głównego wątku, gracze będą mogli zająć się również eksploracją oraz odkrywaniem przeszłości rodziny Ryder, której reprezentantem będzie nasz awatar.
Naturalnie, wszak równie ważne co misje lojalnościowe będzie zbieranie butelek, liścików, jakichś okruszków i innych bzdetów. No i oczywiście Ryder odkryje wiele z przeszłości swojej rodziny na nieznanej galaktyce. :D

07.11.2016 18:58
-7
odpowiedz
6 odpowiedzi
sebogothic
91

Meh... Chyba nic nie jest w stanie mnie przekonać do nowego ME. Zwiastun jakiś bez ładu i składu, gra nadal zapowiada się na Inkwizycję w kosmosie. A jetpack to już jest dawno zapowiedziany w ELEX. No i te wszystkie edycje deluxe, srelux...

05.11.2016 19:03
2
odpowiedz
sebogothic
91

Świetny materiał analizujący projekt rozgrywki oraz świata w Gothicach: https://www.youtube.com/watch?v=hVYrALStucs
Jakby co są polskie napisy.

04.11.2016 15:24
2
odpowiedz
sebogothic
91

Ubisoft jest zawiedziony, że tak mało baranów zamówiło ich kolejną grę. :D Pewnie winą jest brak jakiegoś DLC z rurkami za 200 zł. Fani gier Ubi uwielbiają być nabijani w butelkę, a gdy gra im tego nie oferuje to nie kupują.

04.11.2016 14:41
odpowiedz
sebogothic
91

Dla mnie remaster to odświeżenie oryginalnej wersji gry poprzez podbicie rozdziałki, zwiększenie płynności czy dodanie lub poprawienie kilku pomniejszych elementów. Tak jak np. w remasterach z gier Naughty Dog. Remake to też odświeżenie gry, jednak wymagające zmiany silnika i stworzenia gry praktycznie od podstaw, jednak z zachowaniem jak największego podobieństwa do oryginału. Ogólnie rdzeń gry powinien pozostać ten sam, ale gameplay można usprawnić czy dodać do gry jakieś misje, wątki poboczne czy elementy, których twórcy nie zdążyli dodać do pierwotnej wersji gry. Przykładem może być ostatni Ratchet & Clank. Jeśli chodzi o reboot to tutaj mamy wolną amerykankę i jest to po prostu restart serii, więc w porównaniu do remake'ów twórcy nie muszą brać pod uwagę poprzednich części zarówno jeśli chodzi o fabułę czy gameplay, a przykładem może być Tomb Raider z 2013 roku.
Quaz rok temu wg mnie wyczerpał temat: https://www.youtube.com/watch?v=e-9WK3Yi518

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-04 14:47:18
03.11.2016 19:39
-1
odpowiedz
sebogothic
91

Właśnie zamówiłem i czekam na grę. Świetnie, że Sony wydało odświeżone remastery na PS4. Pewnie wiele osób, tak jak i ja nie miało PS3, a tym samym okazji by ograć trylogię Uncharted. Swoją przygodę z serią zacząłem od czwartej części kilka miesięcy temu, a teraz chcę nadrobić trzy pierwsze. Już się nie mogę doczekać, bo czeka mnie kilkadziesiąt godzin świetnej przygody.

03.11.2016 19:22
1
odpowiedz
sebogothic
91

No, to teraz GOL może napisać swoją recenzję.

03.11.2016 13:50
odpowiedz
sebogothic
91

Czekam na paczkę rurek za 200zł.

03.11.2016 07:23
odpowiedz
3 odpowiedzi
sebogothic
91

Kolejny nic nie znaczący bajerek. Moda na 3D minęła, więc trzeba wymyślić coś innego.

02.11.2016 19:00
-2
sebogothic
91

W becie już są mikropłatności? Przecież i tak gdy gra wystartuje oficjalnie postęp z bety zostanie cofnięty.

01.11.2016 17:32
-1
odpowiedz
sebogothic
91

Jakoś nie widzę tego zalewu hitów. Ot, kolejny sandboks od Ubi, dalsza część serialu od Telltale, jakaś strzelanka dodawana do remastera CoD 4: Modern Warfare i tenże remaster. Tylko Dishonored II oraz Tyranny prezentują się ciekawie. Co prawda nie grałem w pierwszą część Dishonored, ale zapewne kiedyś to nadrobię. Jednak jako, że moim ulubionym gatunkiem jest RPG wszelakie to w tym miesiącu Tyranny jest najbardziej oczekiwaną przeze mnie produkcją. Podobają mi się założenia gry wedle których będzie można grać tym złym. Fajnie, bo zwykle jednak gracze i ja sam, wybierają ścieżkę rycerza na białym koniu. Jeśli kiedyś zagram w Tyranny to planuję wcielić się w rolę nikczemnika kierującego się najniższymi instynktami, a i nie zawaham się przed wbiciem komuś noża w plecy. Nie omieszkam też wziąć udziału w niejednej intrydze. Podoba mi się też planowana długość gry, którą twórcy zapowiadają na ok. 25 godzin. Patrząc na coraz to częstsze sztuczne wydłużanie gier, takie rozwiązanie jest idealne, także w kontekście ponownego przejścia. A w tego typu rolplejach zdecydowanie warto to zrobić, bo jest spora doza nieliniowości, a także możliwość gry inną klasą postaci co także wpływa na wrażenia z rozgrywki. O wiele trudniej powrócić do produkcji, której przejście zajmuje 100 godzin.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-01 17:48:53
01.11.2016 13:17
-1
sebogothic
91

@DogGhost - Fakt, ale to już wynika ze specyfiki samej gry. W pierwszym Dark Souls świat jest otwarty, ale korytarzowy i jakieś limity twórcy narzucić musieli. Bo inaczej gracze mogliby stłoczyć kilkudziesięciu przeciwników w jednym miejscu co mogłoby doprowadzić do tego, że ci się zablokują. Chociaż pewnie rozwiązaniem byłby ponowny ich respawn. O wiele gorzej wygląda to w W3, gdzie mamy otwarty świat, a przeciwnicy mają dość niewielki obszar. Tacy bandyci stoją przed niewidzialną linią i tylko patrzą jak Geralt strzela im z kuszy prosto w łeb. Głupio to wygląda i zdecydowanie psuje klimat.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-11-01 13:18:28
31.10.2016 17:15
-1
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

I tak 10/10.

31.10.2016 15:05
-3
odpowiedz
3 odpowiedzi
sebogothic
91

Widzę, że Kacper odkrył pojęcie spójności fabularno-gameplayowej o czym ja zawsze piszę w kontekście Gothiców, gdzie też niemal każdy element służy budowaniu całej otoczki oraz klimatu. Rozwój poprzez nauczycieli, interakcja z otoczeniem, mapa (o której wspomniałem powyżej), rozmieszczenie potworów na mapie, możliwość sprowadzania tychże w dowolne miejsce. Przeciwieństwem tego jest trzeci Wiedźmin, który chyba wszystkie mechaniki w grze wywleka na wierzch, a przeciwnicy mają niewidzialną granicę, której nie mogą przekroczyć. Stąd nie uświadczymy ataku np. gryfa na Novigrad. Ogólnie troszkę rzeczy o których Kacper powiedział o DSie można by odnieść do serii Gothic co zresztą zrobił sam autor materiału.

31.10.2016 06:20
odpowiedz
sebogothic
91

Co to za cheaty w BF1? Jakieś widzenie przez ściany...

31.10.2016 06:05
sebogothic
91

Faktycznie. Obecnie w większości gier mapę otrzymujemy w spadku razem z całą resztą interfejsu i milionem znaczników na tej mapie się znajdujących. W Gothicach trzeba było najpierw ją sobie kupić albo dostać od kogoś. Map było sporo i na jednej mieliśmy położenie kamieni ogniskujących, na innych (już w G2) wszystkie jaskinie czy kapliczki Innosa. A równie dobrze można było poradzić sobie bez mapy, bo dostępny teren nie był jakiś wielki, więc można było poznać świat na własną rękę bądź z pomocą innych postaci, którzy czasami eskortowali nas w jakieś miejsce.

31.10.2016 05:49
1
odpowiedz
sebogothic
91

Fakt, patrząc na dzisiejszy zalew sandboksami można powiedzieć, że Gothic 3 niejako wyprzedził swoje czasy. Sporo tam powtarzalnej, sandboksowej treści, która do gry nie wnosi zbyt wiele. W dwóch pierwszych Gothicach urzekło mnie właśnie to idealne wyważenie proporcji między walką, dialogami oraz eksploracją. W "trójce" fabuła zeszła na zdecydowanie dalszy plan. Nawet ze starymi druhami nie rozmawiało się zbyt wiele. O ile "jedynkę" i "dwójkę" przeszedłem po kilkanaście razy, tak G3 jak na razie tylko raz. Być może za kilka miesięcy powrócę jeszcze raz do trzeciego Gothica, ale tym razem wzbogaconego o Content Moda, Quest Packa i Konsekwencje. Liczę na to, że ta dodatkowa zawartość stworzona przez fanów bardziej przybliży klimat dwóch pierwszych części. Żeby tylko jeszcze system walki był taki jak w pierwszym Risenie...
Trzeba przyznać, że nawet po latach G3 robi wrażenie i chce się wrócić chociażby dla pięknego świata i fantastycznego soundtracku.

29.10.2016 11:11
-1
sebogothic
91

Aktualnie gram w Edycję Rozszerzoną i faktycznie bawię się lepiej niż przy Skyrimie. Co nie znaczy, że Skyrim jest zły. Może ukończę przynajmniej Dragonborna, bo ten jest tworzony głównie z myślą o fanach Morrowinda.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-10-29 11:16:14
29.10.2016 11:03
1
odpowiedz
sebogothic
91

Niech zlikwidują te durne punkty BioWare i w dniu serii ME (chyba gdzieś w listopadzie?) udostępnią za darmo wszystkie DLC do trzech pierwszych Mass Effectów. Albo przynajmniej za rok na 10-lecie serii.

29.10.2016 10:19
odpowiedz
2 odpowiedzi
sebogothic
91

Też dostałem SE na Steam, ale i tak nigdy w to nie zagram. Obecnie gram w zwykłego, zmodowanego Skyrima i jak go ukończę jakimś cudem to więcej do tej gry wracać nie będę.

29.10.2016 10:14
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

@ogrodov - Ja bym tam poszedł o krok dalej i wręcz dziękował Toddowi Howardowi i całej Bethesdzie, że nie dają gier do recenzji przed premierą. Dbają oni po prostu o recenzentów i sprawiają, że ci nie muszą ślęczeć całymi dniami nad grą byleby zdążyć na premierę. To godne pochwały i najwyższego szacunku zachowanie, gdyż dzięki temu growi dziennikarze będą mogli grać sobie tak jak wszyscy na premierze i na spokojnie napisać recenzję.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-10-29 10:15:30
27.10.2016 08:04
-4
sebogothic
91

@Ezaxsu - Kupię, ale pewnie jakiś rok po premierze.

@Evol07 - Przedstaw mi te rajdy fanboju Beci, bo najwyraźniej wiesz coś o czym ja nie wiem, "miszczu".

26.10.2016 22:04
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
sebogothic
91

I tak nie kupuję gier na premierę, a zwłaszcza gier od Bethesdy. Dla niektórych sama nazwa studia jest wyznacznikiem tego by wystawić grze maksymalne noty, więc ci recenzenci nawet nie potrzebują uruchamiać gry, bo i tak wg nich będzie wybitna. Niedzielni gracze też są zachwyceni. W sumie to reckę danej gry mógłbym przeczytać i miesiąc po jej premierze. Szkoda tylko, że growe portale w pogoni za tym by być jak najszybszym po łebkach przelecą daną grę by opublikować reckę w dniu premiery.

25.10.2016 13:59
sebogothic
91

Też już o tym kiedyś pisałem. Troszkę pokracznie wygląda, że postać jest wyprostowana sobie strzela i biegnie truchcikiem. Może i z muszkietami w Risenach to przeszło, ale z jakimiś karabinami przydałoby się by postać przyjmowała odpowiednią postawę, czyli tak jak to wygląda w trzecioosobowych strzelankach.

25.10.2016 07:31
sebogothic
91

Może wygląd będzie się różnił w zależności od frakcji. Coś takiego było w trzecim Risenie. Jako Łowca Demonów bohater był łysy, a gdy zostawaliśmy szamanem voodoo postać miała tatuaże na twarzy.

Co do oczekiwań to lepiej nie oczekiwać zbyt wiele i mile się zaskoczyć niż czekać na nie wiadomo co i się zawieść.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-10-25 08:53:42
24.10.2016 08:06
sebogothic
91
8.0

No i fajnie. Przynajmniej jakieś konkrety, a nie: "blee drewniane animacje, blee słaba grafika...". Może biernie obserwując gameplay można mieć jakieś zastrzeżenia do technikaliów, ale z własnego doświadczenia wiem, iż ich znaczenie maleje gdy sami gramy. Pamiętam jak oglądałem pierwsze gameplaye z Wiedźmina 3 i w oczy rzucał mi się zbyt silny wiatr, a gdy sam grałem to jakoś tego nie zauważałem. Ważne by gra była wciągająca, a gry PB to potrafią, bo posiadają syndrom jeszcze jednego questa. A do tego należy dodać ciekawie zaprojektowany świat. Inna sprawa to to czy taki miszmasz różnych uniwersów się sprawdzi. Bo patrząc na screeny widzę co nieco z Fallout: New Vegas oraz Deus Exa, inne przywodzą znowu na myśl Stalkera, a jeszcze inne trzeciego Risena.

23.10.2016 20:02
sebogothic
91

Jeśli ulepszony Morrek to Overhaul 3.0. Klimat gry to nie tylko oprawa, lecz przede wszystkim gameplay, a Morrowind przeniesiony na silnik Skyrima zawsze będzie wydawał się nieco ułomny pod pewnymi względami. A tak instalując Overhaul 3.0 mamy oryginalną grę z ulepszoną oprawą i poprawionymi niektórymi rzeczami w rozgrywce.

23.10.2016 17:18
1
odpowiedz
sebogothic
91
9.5

Oj, ciężko miałem z Krwią i Winem. Mimo, iż na dodatek czekałem, kupiłem go przedpremierowo, to jakoś po 10 godzinach znużyłem się i odłożyłem grę na kilka miesięcy by podejść do niej gdy będą siły i chęci. Grę, bo KiW swoją zawartością i jakością może zawstydzić niejedną samodzielną produkcję. Sam szacuję, że ukończenie Krwi i Wina zajęło mi gdzieś w okolicach 30-40 godzin. Przeszedłem go ponad miesiąc temu, ale dopiero teraz miałem czas i chęci by napisać co nieco o swoich wrażeniach.

Fabularnie jest bardzo dobrze do czego Wiedźmin 3 nas już przyzwyczaił. Ponownie możemy uczestniczyć w świetnie napisanych i zrealizowanych, filmowych wręcz dialogach. Tym razem będziemy musieli rozwiązać sprawę Bestii z Bauclair, która zabija kolejnych rycerzy. Czeka nas więc śledztwo w którym pomaga nam stary druh i które nie raz, i nie dwa wiedzie nas na nieoczekiwane tropy. Przyznam, iż historia przypominała mi trochę film "Siedem". Jedyne zastrzeżenia jakie mam to to, iż finał zaskakuje stosunkowo szybko (choć gra o tym ostrzega). Sam nie zdążyłem wykonać sporej ilości zadań pobocznych, wziąć udziału w turnieju Gwinta czy wykonać pancerza szkoły Mantikory, choć oczywiście można wszelkie sprawunki załatwić po ukończeniu głównego wątku dodatku. A to przecież nie wszystko, bo jest cała masa zadań pobocznych nie ustępujących wątkowi Bestii w których pełno różnych odniesień do popkultury czy puszczania oczka do fanów Sagi. Może i walka już tak nie rajcuje, a schemat zadań polegający na ciągłym korzystaniu z wiedźmińskich zmysłów też się powoli wyczerpuje, jednak sposób narracji i świetne zrealizowane dialogi to coś czego inni mogą się od Redów uczyć. Są też sentymentalne momenty, które łapią za serce kiedy to w tle przewija się muzyka z "jedynki".

Nadal mam zastrzeżenia co do mechaniki, o której rozpisywać się nie będę, a która miejscami wydaje się przekombinowana. Drugi już z kolei dodatek ujawnia miejscami braki w balansie rozgrywki, kiedy to bez problemu pokonywałem bossów i silne potwory, a na łopatki potrafi rozłożyć mnie jednym ciosem jakiś chłystek z halabardą czy buzdyganem albo wataha wysokolevelowych wilków, których przecież usiekłem tysiące w podstawce. Jednak nie sposób nie docenić ogromu zawartości Krwi i Wina. Dostajemy tutaj całkowicie nową, przepiękną krainę o dość pokaźnych rozmiarach z zachwycającą stolicą Bauclair na czele, wątek przewodni zadania poboczne i morze niezbyt lubianych przeze mnie pytajników. Ale nawet one w KiW nie wydają się zwykłymi zapychaczami, jak te w podstawce, a większość ma jakąś mikrofabułę, jak chociażby pomoc kamieniarzom w budowie posągu św. Lebiody czy rywalizacja dwóch konkurencyjnych winnic. Mieszane uczucia budzi jedynie likwidacja hanz, która przypomina jakiś tryb hordy, gdzie przemielimy flaki dziesiątków grasantów. Chyba każdy element gry doczekał się w dodatku jakiegoś mniejszego bądź większego usprawnienia: rozwój postaci wzbogacił się o mutacje, otrzymaliśmy nowy, przejrzystszy interfejs (wszelkie książki i pisma trafiają wreszcie do glosariusza. Wreszcie pojawiła się możliwość kupowania składników z poziomu rzemiosła), aktywności poboczne mają dodatkowe urozmaicenia: podczas wyścigów konnych celujemy do tarcz z kuszy i trafiamy mieczem w manekiny, by wygrać walkę na pięści można posłużyć się kontrą lub słowem, a Gwint doczekał się talii Skellige, która swoją drogą niezbyt przypadła mi do gustu. Nadal preferuję talię Północy. Także rynsztunki wiedźmińskie doczekały się arcymistrzowskich wersji, choć jako, że miałem niezbyt pokaźną sakiewkę postanowiłem się skupić na rynsztunku Mantikory, bo po podstawce wiem, że tworzenie rynsztunków kosztuje sporo, a ulepszyłem wszystkie (oprócz mieczy) do poziomu mistrzowskiego. Podobnie jak nie jestem fanem psucia się ekwipunku (W3 to nie survival, psucie się uzbrojenia niewiele zmienia, a po co zapychać grę jeszcze jedną mechaniką?), tak samo niezbyt przypadła mi do gustu możliwość barwienia pancerzy. Mimo to z pełną premedytacją ubarwiłem pancerz Żmii na pstrokato: buty na różowo, spodnie na zielono, rękawice na żółto, zbroję na niebiesko. I tak podróżował mój nieszczęsny Geralt po Toussaint dopóki nie skompletowałem rynsztunku Mantikory, czyli praktycznie już po ukończeniu głównego wątku Krwi i Wina. Na dodatek zauważyłem, że jakby same wiedźmińskie rynsztunki straciły na jakości. Wcześniej można było dostrzec różne przetarcia i niedoskonałości. Chyba patch 1.20 pozbawił je tych detali i pewnie jest to związane z możliwością barwienia. No i naturalnie jest jeszcze modernizowanie winnicy, ale nie jest to jakaś absorbująca czynność. Na szczęście Wiedźmin nie zamienił się w Simsy czy inną Inkwizycję.

Tousaint jest piękne i chyba dopiero tutaj można doświadczyć zapowiadanego systemu POI, zapewne dzięki ukształtowaniu terenu. Praktycznie z każdego miejsca można dostrzec kilka ciekawych miejsc. Najczęściej są to winnice czy miasto Beauclair, które można zobaczyć z każdego miejsca na mapie. Samo miasto również zachwyca przywiązaniem do szczegółów i swoją odmiennością od tego co widzieliśmy w Novigradzie czy Oxenfurcie. Pod względem projektu rozległych lokacji oraz miast w erpegach Redzi nie mają sobie równych i widoczki prezentują się nadzwyczaj naturalnie. Nieprędko doczekamy się gry w której dialogi i świat dorównają tym z trzeciego Wiedźmina oraz dodatków do niego. Jeśli wierzyć licznikowi w grze to w "trójce" z dodatkami spędziłem ponad 300 godzin, więc pewne znużenie czy przesyt oraz częściowe wyczerpanie się formuły rozgrywki nie powinno dziwić. Bo nie wiem czy jeszcze wrócę do Wiedźmina 3 i dodatków. Może kiedyś kupię sobie GOTY na PS4 i jeszcze raz zanurzę się w tej przygodzie, i jeszcze raz wyklinać będę mechanikę. :) Jak już napisałem Krew i Wino swoim rozmachem budzi szacunek, mógłby być samodzielną grą i dlatego względem podstawki oraz Serc z kamienia dokładam dodatkowe pół punkciku do oceny.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-10-23 17:21:22
23.10.2016 10:49
odpowiedz
sebogothic
91

Czy to nie jest kopia serii z Filmweba? :P

22.10.2016 19:01
1
sebogothic
91

Bethesda nigdy nie potrafiła udźwignąć potencjału uniwersum jaki wykreowała. O wiele lepiej wypada ono w przeróżnych książkach i opowiadaniach na które możemy natknąć się w grze. Miasta bardziej przypominają wioski, gdzie wszyscy się znają, gdzie nie ma jakichś tłumów, gwaru i gdzie jest względnie spokojnie. Takie Imperial City jako stolica w Oblivionie jest malutkie. No i oczywiście ekrany wczytywania non-stop. Nie wiem nawet czy w TES X Bethesda dorówna pod tym względem szczegółowości w projekcie świata trzeciemu Wieśkowi.
Jeśli o grafikę chodzi to ta w erpegach jest mało ważna, ale jak dla mnie jest ok. Skyrim akurat ma konsekwentny styl przez co nawet za 10 lat będzie wyglądał w porządku. Choć ciekaw jestem czy powrócą te czasy kiedy to Bethesda wyznaczała standardy w jakości grafiki.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-10-22 19:08:30
22.10.2016 18:42
1
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Pierwsze próbki dubbingu do Dziejów Khorinis: https://www.youtube.com/watch?v=dTKrype5Wss
Obecnie obsada liczy 50 aktorów, a twórcy nie zamierzają poprzestać na tej liczbie. A pamiętajmy, że obsada do dwóch pierwszych Gothiców liczyła kilkunastu aktorów. No i jak to jest, że do moda podkładają głosy profesjonalni aktorzy a do gry AAA jacyś youtuberzy? :D

22.10.2016 18:17
-1
odpowiedz
sebogothic
91

Tyranny, Torment, Pillars of Eternity II, Original Sin 2, tyle świetnych klasycznych rolplejów się zapowiada, a ja nawet obu Baldurów i Falloutów jeszcze nie przeszedłem. :( Nie mówiąc już o pierwszych Pillarsach czy Original Sin. SEVEN też zapowiada się interesująco. No i oczywiście ELEX. Może póki co nie wygląda jakoś nadzwyczajnie, ale gry Piranha Bytes zawsze mają to coś co przyciąga do ekranu na długie godziny. Taki klasyczny syndrom jeszcze jednego questa. Liczę, że i ELEX taki będzie nawet jeśli technologicznie oraz pod względem systemu walki będą jakieś braki. W przypadku Kingdom Come mam mieszane uczucia. Na początku gra zapowiadała się fenomenalnie, ale im dłużej jest w produkcji tym większe mam wątpliwości. Wizualnie nadal prezentuje się świetnie. Mechanika, crafting oraz cała otoczka też powinny się obronić. Widać ogromne przywiązanie twórców do szczegółów. Fajnie też, że twórcy chcą odwzorować prawdziwe style walki, ale jednak na gameplayach widać trochę zbyt małą płynność, tak jakby walka składała się z mikrotur. Ciekaw jestem jak będą wyglądać zapowiadane bitwy na ogromną skalę albo walki z kilkoma przeciwnikami naraz. Lecz poza samą walką myślę, że to będzie świetne i klimatyczne doświadczenie znaleźć się w średniowiecznej Europie.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-10-22 18:27:14
20.10.2016 20:32
-1
odpowiedz
sebogothic
91

Świetnie i klimatycznie się to zapowiada. Zwłaszcza te widoczki o różnych porach dnia i nocy. Cykl dobowy oraz pogodowy był zawsze mocnym atutem gier Rockstara, tak będzie też i tym razem.

19.10.2016 10:12
1
sebogothic
91

I po co kupować Mafię III, skoro najlepsze co jest w tej grze znajduje się teraz w galerii?

19.10.2016 07:48
2
sebogothic
91

@PanLateret - Fabuła, świat, oprawa audiowizualna to największe atuty W3. Nieprędko wyjdzie gra, która dorówna pod tymi względami trzeciemu Wieśkowi. Nie przypominam sobie bym krytykował zadania, bo to też co wyróżnia W3. No może troszkę nie przypadło mi do gustu nadużywanie wiedźmińskich zmysłów, które były wykorzystywane w niemal każdym zadaniu.
Jeśli chodzi o W3 to najbardziej doskwierała mi cała mechanika, która szybko staje się męcząca. Ciągłe patrzenie na poziom wszystkiego, crafting nad którym trzeba spędzić zbyt dużo czasu. Ogólnie pod względem rupieciarstwa Geralt przegonił Gothiki. Z chęcią zagrałbym w W3 jako w grę akcji w stylu RDR, a więc okrojoną z tej erpegowej mechaniki, która wg mnie pasuje tutaj jak pięść do nosa, bym mógł w całości poświęcić się fabule, eksploracji.

19.10.2016 06:41
sebogothic
91

@Baalnazzar - Risen 2 był najbardziej tunelowy. W "trójce" mapki były już bardziej otwarte i ciekawiej zaprojektowane. Zdarzały się miejscówki, które wywodziły na myśl Gothica 3.

@ Vroo - Gra ma mnie na każdym miejscu odciągać widocznymi na horyzoncie opcjonalnymi lokacjami, ale co z tego skoro ich nie widać, bo wszystko przykrywa mgła.
Wg mnie Redem udało się to osiągnąć w Krwi i Winie. Odległe obszary są przykryte jakimś filtrem, który sprawia, iż na początku wydawało mi się, że odleglejsze miejscówki są tylko bitmapami. I dzięki ukształtowaniu terenu z wysokiego punktu da się objąć wzrokiem całą mapę.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-10-19 06:42:50
18.10.2016 17:15
-1
sebogothic
91

Czyli w sumie na PS4 dostajemy najbardziej kompletnego Tomb Raidera. Reboot serii mi się podobał, niedługo mam zamiar przejść go po raz drugi, a później wystarczy poczekać, aż pojawią się używki RotTR w przyzwoitych cenach.

18.10.2016 17:02
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
sebogothic
91

Właśnie dla takich gier kupiłem PS4.

18.10.2016 11:32
sebogothic
91

@Evol07 - Akurat pierwszy Gothic nie był grą o ratowaniu świata, wręcz przeciwnie. Na początku w ogóle nie wiemy w jakim kierunku potoczy się sama gra, dopiero później wir wydarzeń sprowadza nas na Śniącego, więc na początku nadrzędnym celem jest przeżyć i dołączyć do któregoś z obozów. Później naszym celem staje się wydostanie spod Magicznej Bariery. Bezimiennemu tak jak wszystkim, może poza magnatami ze Starego Obozu, zależy na zniszczeniu Bariery. A że to przyzwanie Śniącego sprawiło, iż Bariera rozrosła się do dużych rozmiarów. To demon podtrzymuje Magiczną Barierę i dopóki znajduje się w orkowej świątyni to światu nie zagraża niebezpieczeństwo. Obalenie Bariery sprawiło, iż całe Khorinis, które żyło dotąd z wydobycia rudy, podupadło, a na dodatek po całej wyspie rozbiegli się byli mieszkańcy kolonii karnej. Nie mówiąc już o buncie chłopów oraz ataku smoków. Tak więc Bezimienny na początku występuje w roli takie negatywnego bohatera, bo nie wiadomo coby się stało, gdyby Śniący nie został wygnany.

18.10.2016 07:41
-1
sebogothic
91

Najlepsze jest to, że na grafikę narzekają ci, którzy w innych tytułach zachwycają się piksel artem. Więc jak to jest? Jedne gry mogą nawiązywać oprawą do gier z lat 80. czy 90., ale inne nie mogą nawiązywać do roku 2011? :D

18.10.2016 06:48
sebogothic
91

@PanLateret - Note, naprawdę na takim sprzęcie grasz na średnich? ._.
Tak, kilka z moich screenów:
http://i.imgur.com/zJCVxfm.jpg
http://i.imgur.com/cQmq18y.jpg
http://i.imgur.com/HrnbXoO.jpg
http://i.imgur.com/uMGFroL.jpg

Wiesz co innego lasy a domki. I co innego tekstury a rozdzielczość. I co innego grać z uber zasięg rysowania trawy i zagęszczenie, a co innego grać na low-medium.
Chyba nie twierdzisz, że W3 ma szanse z Gothikiem tylko na uber? :P

Jak możesz argumentować się w ten sposób: Inaczej wygląda wejście do lasu na pewniaka jako Geralt, a inaczej jako słaby Bezimienny i to na dodatek nocą." Przecież mówiłeś o ściółce, o trawie.. Nawiązywałeś bezpośrednio do wyglądu.
Ściślej to nie tyle do czysto technicznych aspektów graficznych co ogólnego designu. Fajne paprotki czy ściółka, zeschnięte liście są często w jaskiniach, a przydały się też w lasach, co nieco zwiększyłoby ich różnorodność.

I kolejne partacje.. Jeżeli komuś zależy żeby mieć najbardziej wiarygodny las.. No to niestety ale ściszy muzykę, ustawi na uber to co powinien, no inaczej mówiąc do bogaci temat tak by wypadał jak najlepiej. Nasza wina że ty sobie muzyczki nie ściszyłeś? No powiedz szczerze.. Nasza? Bądź nasza wina że ty nie masz zbytnio wymagań co do grafiki, że tobie to właściwie zwisa? I że dla ciebie to żadna zaleta co do jakości produktu, że wolisz mieć możliwość domysłu w tym specyficznym sednie? I że ograłeś grę miej więcej w takiej jakości: https://www.youtube.com/watch?v=OTUHcljCUBM
Powiedz, czy ja gdzieś kiedyś o coś obwiniałem? Czy wysunąłem zarzut, że Wiedźmin 3 ma dupną grafikę? Co do udźwiękowienia to wychodzę z założenia, że poziomy głośności powinny być tak zbalansowane by muzyka nie zagłuszała efektów i odwrotnie. W pierwotnym komentarzu skupiłem się na samym klimacie lasu, bo chyba oczywistym jest, że nie będę porównywał do siebie gier pod względem graficznym, które dzieli między sobą 14 lat. Uważam też, że lasy w trzecim Wiedźminie nie zostały do końca wykorzystane i nie spędza się tam jakoś dużo czasu. Może też dlatego, że dla mnie podstawowym środkiem transportu była Płotka, więc w większości przypadków przez lasy tylko przejeżdżałem. A już tak ogólnie ze wszystkich gier to najlepiej lasy wspominam z The Vanishing of Ethan Carter czy z the Hunter, gdzie poluje się na zwierzynę, więc mimo wszystko przez lasy idzie się powoli i jest kiedy wczuć się w klimat.

I dam ci radę bo widziałem jak pisałeś o tym że może ograłbyś na PS4. Ograj.. Warto chociaż dla tych lepszych tekstur, tam zasięg generowania trawy jest na medium chyba.
Może kiedyś, jak będę miał czas i chęci na powrót do W3 kupię sobie GOTY na PS4.

17.10.2016 13:42
sebogothic
91

Czyli GOL też może teraz dać 9/10. :D

17.10.2016 06:12
-3
sebogothic
91

@Bezi2598 - Pisząc o lasach miałem na myśli głównie klimat. Inaczej wygląda wejście do lasu na pewniaka jako Geralt, a inaczej jako słaby Bezimienny i to na dodatek nocą. Fragment na filmiku rzeczywiście dobrze brzmi, pewnie dlatego, że muzyka jest wyłączona i nie ma wiatru. A tak w ogóle to filmik z Gothica, który zapodałeś nie prezentuje lasu.
A i zapisz w kajeciku, że Gothica porównywałem również do Call of Duty, platformówek, Simsów i RTSów. Będziesz mieć na przyszłość. :D

@PanLateret - Ku mojemu zaskoczeniu na takim "sprzęcie" Wiedźmin 3 chodzi na średnich detalach i wygląda przepięknie. Nim kupiłem grę zbyt wiele nie oczekiwałem i obstawiałem, że w ogóle nie ruszy. Nigdzie też nie pisałem o kwestiach czysto graficznych, bo chyba udźwiękowienie czy ogólny wygląd danej lokacji jest taki sam bez znaczenia na jakich detalach gramy?

16.10.2016 18:41
-8
sebogothic
91

@Sir Xan - Najwidoczniej masz problemy nie tylko z poprawną pisownią, ale i czytaniem ze zrozumieniem. I ty będziesz mi kazał bym zastanowił się co piszę? Może jakoś dokładniej odniesiesz się do mojego posta, bo bezpodstawnie zarzucać hejt każdy potrafi. Widzę, że nie można cokolwiek zarzucić trzeciemu Wiedźminowi inaczej człowiek staje się persona non grata. A ja jestem podwójnym persona non grata, bo nie dość, że "hejtuję" Wiedźmina to jeszcze mam czelność czekać na ELEXa! Skandal!
Gdzie napisałem, że Wiedźmin 3 jest słaby? Wytknąłem tylko te elementy, które marnie wyglądają i odbierają grze choćby namiastkę immersywności. Nawet na tvgry w filmie o osiągnięciach w grach było pokazane jak Geralt strzela bandytom w twarz z kuszy, a ci nie mogą przekroczyć niewidzialnej, narysowanej przez twórców linii. I takie coś jest obecne w grze AD 2015? Wiedźmin 3 niewątpliwie niektóre rzeczy wznosi na nowy poziom (świetna prezentacja dialogów, piękny świat z mnóstwem szczegółów), ale właśnie tym bardziej takie ograniczenia oraz głupotki psują mi frajdę z rozgrywki bardziej niż słaba grafika czy tragiczna animacja.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-10-16 18:43:10
16.10.2016 17:35
-10
sebogothic
91

@Evol07 - Evolku! Nie ma sensu byś tak się unosił tylko dlatego, że śmiałem skrytykować Wiesia.

16.10.2016 17:08
-10
sebogothic
91

@Halk_Hogan - Po twoim nicku widać, że jesteś Halkiem Hoganem albo przynajmniej jego fanbojem.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-10-16 17:09:09
16.10.2016 15:40
-9
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Piranie nigdy nie robiły sandboksów, a na pewno nie w negatywnym znaczeniu tego słowa. Czyli najpopularniejszej obecnie metodzie tworzenia otwartych światów. To nie są ogromne, wygenerowane losowo światy wypełnione powtarzalną zawartością.

Dziwne są też te podśmiechujki chłopaków odnośnie interakcji z otoczeniem (siadanie na krześle itp.), bo nie służą rozgrywce ani żadnej mechanice? To wszystko w grach musi czemuś służyć, a jeśli tego nie robi to trzeba to wywalić? Właśnie tego najbardziej we współczesnych grach nie lubię. Bo właśnie o to chodzi by takich drobnostek pogłębiających wczuwkę było jak najwięcej, bo pogłębiają one doświadczenie płynące z rozgrywki.

16.10.2016 15:39
-12
sebogothic
91

Akurat lasy w W3 nie były jakieś specjalne i daleko im było do klimatu lasów z pierwszego Gothica. Między drzewami rośnie praktycznie trawa, a gdzie ściółka, suche liście? Odgłosy także w Gothicach były bardzo sugestywne cały czas słychać jakieś szelesty, skrzypienie, odgłosy ptaków. W trzecim Wiedźminie jakoś zaniedbano ten element i poza wiatrem niewiele słychać.

16.10.2016 15:02
-11
odpowiedz
10 odpowiedzi
sebogothic
91
8.0

Dobrze, że nigdy nie polegam na intuicji redaktorów GOLa. Mafia III miała być hitem i co? Do takiego Skyrima 10/10 lepiej nie podchodzić bez milionatysiącpińset stodziewięćset modów. Inkwizycja 9+/10 to teraz to tylko przykład słabego erpega i ultrasłabego otwartego świata.

Pewnie do genialnych dwóch Gothiców ELEX nie dorówna, ale liczę, iż będzie to po prostu dobry action RPG przy którym będzie można spędzić te kilkadziesiąt godzin. Ciekawie prezentuje się ta bardziej osobista historia, bo jednak w grach Piranii do tej pory mieliśmy do czynienia z typowymi dla fantasy i dark fantasy opowieściami. Jakoś niezbyt przemawia do mnie to połączenie różnych uniwersów, ale ta zaskakująca mieszanka może się sprawdzić. Świat prezentuje się ciekawie, jak zresztą w każdej grze PB. O wiele bardziej od technikaliów i oprawy graficznej interesuje mnie level design. Każda gra w końcu kiedyś zbrzydnie, ale ciekawie zaprojektowany świat nadal pozostanie ciekawie zaprojektowanym światem, nawet kilkanaście lat później.

Gry Piranha Bytes charakteryzuje przede wszystkim immersja. Interakcja z otoczeniem, reakcja NPCów na nasze działania, sensownie wypełniony świat to wszystko sprawia, że te uniwersa mają ręce i nogi. Co mi po olśniewającej grafice i zajebistych animacjach skoro postaci stoją w miejscu z wykrzyknikiem nad głową, przeciwnicy mają swoje rejony wyznaczone przez twórców i nie przekroczą ich za Chiny, choćbyśmy strzelali im z kuszy prosto w twarz. A tak właśnie jest w takim Wiedźminie 3, który non-stop informuje nas, że jest tylko grą. Pomijam już tutaj oczywiście słaby rozwój postaci i mechanikę rodem z MMO polegającą na poziomowaniu wszystkiego. O ile do każdej gry Piranha Bytes powracam co najmniej po kilka razy tak do wspaniałego Wiedźmina 3 nie mam ochoty na powrót po pierwszym przejściu. A i podstawkę (tak jakoś na Skellige poczułem znużenie) oraz dodatki ukończyłem z trudem, zmuszając się do gry. W erpegi gram przede wszystkim dlatego by wsiąknąć w świat przedstawiony, a gry Piranii umożliwiają to jak mało która produkcja.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-10-16 16:38:23
16.10.2016 11:25
1
odpowiedz
sebogothic
91

Też kupowałem kiedyś CDA ze względu na pełniaki. Ale teraz w dobie steamowych wyprzedaży i posiadania w swojej kolekcji mnóstwa gier, których jeszcze nie ograłem nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłem CDA.

16.10.2016 11:22
odpowiedz
2 odpowiedzi
sebogothic
91

Serio? Pierwsze słyszę. Przecież wcześniej nie mówili, że kampania singlowa będzie płatna. Do tej pory wysyłali do graczy informację typu: darmowa gra z kampanią fabularną i drobnymi mikropłatnościami.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-10-16 11:30:24
15.10.2016 19:56
odpowiedz
sebogothic
91

Rozkręcili się... chłopcy. :D

15.10.2016 13:25
4
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Panie! Ale wtedy trzeba by w to włożyć sporo wysiłku! A po co się wysilać skoro można pobrać jakieś ENB z Nexusa i sprzedawać jako Special Edition?

Co do tych modów to przecież nigdy tego nie ukończą. Nim to nastąpi wyjdzie kolejny TES i przeniosą projekt właśnie na jego silnik. Tak było z Morrowindem na silniku Obliviona, który po premierze Skyrima wyewoluował w Skywind.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-10-15 13:29:56
15.10.2016 10:19
1
odpowiedz
sebogothic
91

Film z okazji 10-lecia trzeciego Gothica: https://www.youtube.com/watch?v=XdRlaFEM8HA

15.10.2016 06:32
sebogothic
91

Saint's Row 2 i Saint's Row: The Third oraz RIsen 2 i 3 na pewno posiadają polskie wersje na Steam.

15.10.2016 06:28
sebogothic
91

A użytkownicy trzepać coś innego.

14.10.2016 15:05
1
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Jakoś mnie nie jara to całe VR. Póki co to zwykła ciekawostka, która może okazać się takim samym niewypałem jak 3D czy kontrolery ruchowe, które jakoś szturmem nie podbiły rynku. Tym bardziej, że na VR nie ma jakichś pełnoprawnych produkcji, tylko jakieś demka, więc niewielki sens ma kupowanie gadżetu droższego od samej konsoli. Póki co najciekawiej zapowiadającą się grą jest RE7, chociaż do gry powinni dodawać pudełko leków uspokajających. :P

12.10.2016 06:04
-2
odpowiedz
sebogothic
91

Fabularnie gra prezentowałaby się lepiej gdyby Vito był ojcem chrzestnym, a Lincoln byłby tylko jego przydupasem i chłopcem na posyłki, który awansowałby w szeregach mafii. A tak mamy opowiastkę o zemście i krwiożerczego Murzyna, który chce przejąć władzę nad miastem.
https://www.youtube.com/watch?v=d-FOzKekU2w

11.10.2016 22:00
sebogothic
91

Niech lepiej Red Dead Redemption dadzą.

11.10.2016 13:41
4
sebogothic
91

To właśnie znamienne, bo pomimo ogromnej przepaści względem dostępnej mocy obliczeniowej współczesne gry okrajane są z czegoś co było standardem 15 lat temu. To na co idzie ta cała moc? A może nie tyle chodzi o możliwości sprzętowe, a o to, iż twórcom po prostu nie chce się dopieszczać swojej produkcji w najdrobniejszych detalach? Tym bardziej, że taka Mafia III nawet graficznie nie powala nie mówiąc już o ultradziwnym cyklu dobowym oraz pogodowym. W takich Gothicach standardem byli NPCe reagujący na poczynania gracza i zapamiętujący jego czyny oraz posiadających własny cykl dobowy. Obecnie postaci drugoplanowe w grach AAA sterczą w jednym miejscu z wykrzyknikiem na głowie, nie mówiąc już o jakiejś reakcji, bo możesz machać jej mieczem przed nosem i nawet nie mrugnie. Zwierzęta też posiadają własny wachlarz zachowań i nie mają nałożonych jakichś sztucznych barier. Jeśli się chce to można sprowadzić trolla do Starego Obozu. W Wiedźminie 3 bandyci czy potwory zatrzymują się przed niewidzialną linią i nie przekroczą jej chociaż strzelami im z kuszy prosto w łeb. Trochę to smutne i sprawia, że trudno wtopić się w grę i jej klimat kiedy widzimy takie kwiatki.

10.10.2016 17:14
1
sebogothic
91

A po co? Współczesny gracz popsułby sobie samochoda i by się popłakał. :D

10.10.2016 13:40
odpowiedz
sebogothic
91

Wiadomo, że racja jest gdzieś pośrodku, bo zarówno kiedyś jak i teraz wychodziły lub wychodzą świetne i genialne gry. Podobnie jak i kaszanki. Jednak rynek diametralnie się zmienił. Kiedyś gry wideo były dość niszową formą rozgrywki przeznaczoną dla dość wąskiej grupy odbiorców. Odkąd stały się poważnym medium nastąpił proces casualizacji i teraz nawet ktoś kto gra w jakieś gry na Facebooku jest graczem. Wydaje mi się, że kiedyś produkcje robione były z większą pasją, a odkąd do gry weszły setki milionów dolarów to pasja jednak przegrywa z chłodną kalkulacją. Wiadomo też, że to początki wspomina się najlepiej, kiedy wszystko było jeszcze świeże, a na przełomie XX i XXI wieku cały czas dokonywał się jakiś postęp (choćby wejście 3D czy wielu popularnych dzisiaj rozwiązań gameplayowych), kształtowały się gatunki, które dzisiaj są najpopularniejsze. Od jakiegoś czasu brakuje takiego powiewu świeżości i ciągle przeważają utarte schematy, przynajmniej w segmencie gier AAA. Bo jednak są indyki, które nawiązują do tego okresu, który dzisiaj wspominamy z takim sentymentem. Na pewno z dostępnością jest lepiej dzięki licznym usługom, a i ceny są niezłe, jeśli ktoś głównie w gry zaopatruje się na wyprzedażach.

10.10.2016 06:11
2
odpowiedz
sebogothic
91

Od razu pisałem, że z tego nic nie będzie. A na gameplayu na tvgry gra wygląda słabo. Już nie chodzi o same tekstury czy liczbę klatek, ale oświetlenie jest maksymalnie dziwne. Mgły jest w ch*j i jeszcze trochę, co i rusz pojawiają się jakieś cienie chmur przesuwające się ze 100 km/h. A i rozgrywka nie wygląda zbyt ciekawie. To nawet nie tyle GTA, do którego Mafia III jest chętnie porównywana, co krzyżówka sandboksów Ubisoftu z grą Ojciec chrzestny II. W GTA mamy dużo dodatkowej zawartości, ale jest to zawartość ciekawa. Misje poboczne nie ustępują tym głównym, a reszta aktywności to raczej coś w rodzaju minigier przy których można spędzić czas. W grach Ubi gro zawartości to kilkaset powtarzalnych misji składających się z kilku schematów rozsianych po całej mapie. Taki The Godfather II miał przynajmniej malutkie miasta, więc zbyt dużo do przejmowania nie było.
Mafia III to kolejny sandbox o którym ludzie szybko zapomną, zapewne stanie się to szybciej nim powyższa recenzja będzie ukończona. Czas by twórcy się przebudzili i zdali sobie sprawę, że ogromny świat wypełniony nudną rozgrywką nie jest tym czego gracze oczekują.

09.10.2016 20:35
odpowiedz
sebogothic
91

Osobiście nienawidzę misji eskortowych, ale jest kilka gier w których są wykonane porządnie. The Last of Us to jedna wielka misja eskortowa, a gra jest genialna. Wszystko dlatego, że Ellie umie sama o siebie zadbać. Często widziałem zarzuty, że towarzysze nie alarmują przeciwników. Jak dla mnie takie rozwiązanie jest dobre, bo to gracz gra i głupio byłoby gdybyśmy byli karani za nie swoje błędy. Jeśli chodzi o Shevę to niezbyt pamiętam by mnie irytowała, chociaż w grę grałem dawno. W Gothicach to często my sami byliśmy tą słabszą stroną, którą postacie prowadziły do obozu czy w inne miejsce. Poza tym gdy już z kogoś eskortowaliśmy to mogliśmy powiedzieć by zaczekał albo dać mu miksturę.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-10-09 20:36:45
07.10.2016 21:14
sebogothic
91

@Narg - Ale tylko postacią kobiecą.

07.10.2016 18:56
1
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
91

Wreszcie jakieś Gramy!.

post wyedytowany przez sebogothic 2016-10-07 18:56:54