zobacz na gry-online.pl targi
gamescom 2017
22-26 sierpnia, Kolonia
newsy z gamescom gamescom facebook tvgry.pl na targach
Forum

sebogothic ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

20.08.2017 22:41
4
odpowiedz
sebogothic
98

Co jak co, ale CGI do Asasynów zawsze są świetne, choć póki co żaden nie przebił trailera Revelations. :)

20.08.2017 20:23
odpowiedz
sebogothic
98

Zobaczymy w jakim kierunku to pójdzie. Czy gra bardziej będzie nastawiona na sieczkę czy jednak będą rozbudowane dialogi, zadania poboczne i inne rzeczy charakterystyczne dla erpegów akcji. Może zobaczymy gameplay na gamescomie, bo jak na razie zapowiada się ciekawie.

20.08.2017 20:12
sebogothic
98

@drenz - Daj sobie spokój. :) Wystarczy zobaczyć aktywność tego zabawnego gościa by zdać sobie sprawę, że dyskusja z takim osobnikiem sensu nie ma. Dla niego najważniejsza jest grafika stąd i każdej ładnej grze daje 10/10, a w mojej recenzji, biedak, zobaczył tylko żółtą siódemeczkę i nic ponadto. Stąd i nieszczęśnik nie ma jak się rzeczowo odnieść. Powinien powrócić do tych swoich gównoteksturek z Wieśmaczka 3. :D To mu trochę lepiej wychodzi (ale tylko trochę :)) niż próba dyskutowania na forum. Tego nauczył się chyba na theModders, gdzie niemal wszyscy pozostali na poziomie gimbusa. Rozumiem, że 10 lat temu albo i więcej kiedy powstawało to forum to większość chodziła do gimnazjum, ale minęło te 10 lat, a niektórzy stoją w miejscu. :P Drugi raz napisał do mnie na GOLu i drugi raz czepia się mojego nicka, zazdrości czy co? :D

post wyedytowany przez sebogothic 2017-08-20 20:17:25
20.08.2017 16:44
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
sebogothic
98

Niezrozumienie fenomenu jakiejś gry czy serii wynika po prostu z jej nieznajomości. Ja mógłbym napisać, że nie rozumiem fenomenu Metal Gear Solid, Final Fantasy, Legend of Zelda czy Halo, bo po prostu w nie nie grałem, a że każda z tych serii ma już masę części, więc się nie zanosi bym kiedykolwiek miał okazję się z nimi zapoznać. Owszem może być też tak, że nawet jak zagramy to nadal dana produkcja nie musi do nas przemówić. Po prostu gusta są inne, ważne jest też by gra trafiła na podatny grunt i znalazła się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Kto wie może gdyby dany tytuł trafił na rynek nieco wcześniej czy później to nie zapisałby się w annałach jako kultowy? Sporo w tym zależy od szczęścia i w każdym kraju są takie gry, które się ciepło wspomina, chociaż w innych państwach te produkcje nie zdobyły jakiegoś uznania. Tak jest ze wszystkim.

Jeszcze odnośnie sterowania do Gothica. Zauważyłem, że przy każdej okazji Gothikowi wypomina się owo słynne toporne sterowanie. Ale przecież zapożyczył on schemat sterowania z Tomb Raidera. I faktycznie wystarczy powrócić do pierwszych części TR by przekonać się, że sterowanie było podobne: brak obsługi myszki, podobnie wyglądająca wspinaczka czy interakcja z obiektami. Nie zauważyłem by przy wspominkach o pierwszym Tomb Raiderze znalazło się owo słynne, legendarne wręcz "toporne sterowanie". A rzekłbym, że Lara jest trudniejszą postacią do opanowania niż Bezimienny. Gdy już się zatrzymamy w niektórych miejscach nie można wznowić biegu, bo coś ją blokuje i wtedy trzeba odskoczyć. Lara jest jakby "cięższa", dłużej zbiera się do wznowienia biegu. Odczuwalne jest to tym bardziej, iż przecież TR opiera się na zręcznościowej rozgrywce. W innych grach z tamtego okresu jest podobnie w kwestii sterowania, jak chociażby w Severance: Blade of Darkness. Chociaż tam było sterowanie myszką to walka działała na podobnej zasadzie, też wciskaliśmy przycisk akcji, a klawiszami kierunkowymi decydowaliśmy o kierunku zadawanych ciosów. Myślę, iż najwyższy czas odmitologizować nieco tą kwestię, bo w tamtym okresie tak to wyglądało. Twórcy eksperymentowali ze sterowaniem, więc każdej gry trzeba się było uczyć od nowa. Dzisiaj sterowanie w różnych grach jest podobne.

PS. A tak w ogóle czy mi się wydaje czy to już któryś z kilku artykułów na ten sam temat na GOLu? Widzę, że od tego natłoku publicystyki czy to w tekstach, czy to w filmach powielane są ciągle te same tematy. Bardzo często doświadczam deja vu z tego powodu.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-08-20 17:31:13
20.08.2017 16:34
sebogothic
98

A tak w ogóle to zauważyłem, że ocenę moich oczekiwań zaliczyło mi jako normalną ocenę gry... No cóż, zobaczymy jak zagram czy ocena się potwierdzi. Powinna skoro U4 dałem tyle samo, a dodatek trzyma poziom podstawki.

20.08.2017 16:21
20.08.2017 15:17
sebogothic
98

Dokładnie z ruskimi modami lepiej dać sobie spokój, bo tylko obrzydzą grę, miast zwiększyć frajdę z rozgrywki. Pozwolę sobie skopiować swój komentarz dot. L'HIVERa: polecam go szczególnie tym, którzy chcą obrzydzić sobie grę. Graficznie odświeża grę i jej świat pierwszorzędnie, ale po co twórca miesza w balansie gry, który był w porządku? Zamiast tego pododawano pełno utrudnień z dupy aby uprzykrzyć grę. Wszystko tutaj działa na niekorzyść gracza: silniejsi przeciwnicy, słabsze pancerze i bronie, brak możliwości leczenia się roślinkami, które odtąd służą jedynie do alchemii, pozyskiwania mięsa trzeba się nauczyć, z cudzych łóżek też już nie można korzystać, usunięto też tabliczki nauki. Nawet autor był taki zmyślny, że usunął skórzany pancerz z tego magazynu Matea, który strzeże strażnik, a Vatras już nas nie leczy. Dochodzi więc do takich absurdalnych sytuacji, że będąc na 6. poziomie nie możemy pokonać polnej bestii a pokonanie szczura to wielki wyczyn. Na dodatek wilki czy szczury jakoś śmiesznie skaczą na kilka metrów, więc nawet uciec im nie można. A do tego w późniejszych wersjach moda podochodziły jakieś elementy survivalowe w postaci głodu, pragnienia oraz ciężar ekwipunku. Wolę już grać w "czystego", przemyślanego Gothica II: Noc Kruka z idealnie wyważonym poziomem trudności, który nie uprzykrza rozgrywki do granic możliwości. Z modów to czekam na Dzieje Khorinis, tam mechanika będzie taka sama jak w podstawowych Gothicach bez większych udziwnień.

20.08.2017 14:34
odpowiedz
6 odpowiedzi
sebogothic
98
7.0

Ech... Z Hellblade mam ten sam problem co z grą Alan Wake. Powszechne zachwyty, założenia gry i opis, które również budzą moją ciekawość. Jednak gdy przychodzi do samodzielnego zapoznania się z tytułem to po jakimś czasie czar pryska, klimat pada w połączeniu z powtarzalnym gameplayem i przychodzi rozczarowanie produkcją, którą wyobrażałem sobie nieco inaczej.

Wcielamy się w Senuę, celtycką wojowniczkę cierpiącą na schizofrenię. Podczas wędrówki której jej celem jest ocalenie duszy ukochanego, bohaterka musi zmierzyć się głównie sama ze sobą, własnymi lękami i słabościami oraz chorobą, która ją trawi. Sposób narracji przypomina nieco monodram unurzany w onirycznych klimatach czerpiących z mitologii nordyckiej. Senuę cięgle nawiedzają jakieś głosy, wspomnienia z przeszłości. Obrana tematyka, jak i umieszczenie tego w nordyckich klimatach jest niewątpliwie oryginalnym pomysłem. Wstęp ma nas głównie wprowadzić w klimat i nastrój gry, więc więcej tutaj ekspozycji niż faktycznej rozgrywki. Sam początek gry może wydawać się nużący i nieco przegadany, jednak to nic w porównaniu z tym co czeka nas później. A później ciągle rozwiązujemy te same zagadki, walczymy z tymi samymi przeciwnikami co dość szybko może się przejeść. Jeśli chodzi o fabułę to gra niestety niczym nie nie zaskoczyła. Miałem nadzieję, iż pójdzie to w kierunku, który zaprezentował Rime.

spoiler start

A więc bohaterka okaże się zwykłą nastolatką żyjącą w naszym świecie, ukazane sytuacje będą miały przełożenie na jej życie, a ta cała nordycka otoczka okaże się fantastycznym światem stworzonym w jej głowie. Bo tego, iż to wszystko albo przynajmniej większość z tego co widzimy rozgrywa się głowie Senuy domyśliłem się już na samym początku gry, a gra zdawała się robić z tego jakąś zagadkę. Zakończenie jest zrobione tak jakby miał być jakiś sequel. Jeśli tak to chyba tylko w formie slashera.

spoiler stop

Produkcja Ninja Theory najbardziej kojarzy mi się z takimi grami narracyjnymi takimi jak już wspomniany Rime (nawet jeden z rodzajów zagadek jest podobny czy jest też podobny motyw ucieczki przed potężnym przeciwnikiem, tyle, że w Rime chowaliśmy się w cieniu, a w Hellblade musieliśmy uciekać w stronę światła) czy symulatorami chodzenia jak Firewatch czy Whait Remains of Edith Finch. Mimo, iż wszystkie te gry stawiają w głównej mierze na narrację to Rime czy Firewatch mnie nie nudziły, wręcz przeciwnie w przeciwieństwie do tytułu NT. Gameplayowo też nie były jakoś nadzwyczajne, ale potrafiły przykuć do ekranu. W Hellblade zdarzają się sytuacje w których snujemy się po korytarzowych lokacjach w poszukiwaniu run. Czasami zdarza się coś przeoczyć bądź nie pojawi się jakiś obiekt i przy akompaniamencie ciągłych szeptów tak sobie łazimy wte i wewte do znudzenia. Grę ogrywałem na krótkich posiedzeniach trwających od pół godziny do godzinki. Przy dłuższej rozgrywce gra mnie po prostu nużyła. Owszem podjęta tematyka ciekawa, tylko co z tego skoro gra niczym nie zaskakuje w rozgrywce?

System walki jest porządny, to taka uproszczona wersja z Soulsów, a za sprawą umieszczenia kamery blisko pleców bohaterki przypomina For Honor. I zarówno w Hellblade, jak i w For Honor dzięki temu walka ma o wiele większą moc i robi o wiele większe wrażenie niż w innych grach gdzie kamera w czasie walki ustawia się z pińset metrów nad bohaterem by gracz mógł objąć wzrokiem cały teren. W Hellblade widzimy na ciele przeciwnika każde cięcie zadane mieczem, a oni sami poruszają się z coraz większym trudem im więcej obrażeń doznają. Pomimo tego, że walka jest taka typowo action erpegowa to jest też niezwykle widowiskowa, zwłaszcza kiedy wychodzą nam te wszystkie uniki, kontry. System walki jest fajny, ale pod koniec już miałem dość walki i ustawiłem niski poziom trudności byleby szybciej przedzierać się przez przeciwników. Niekiedy walki wydają się niezbyt sprawiedliwe, zwłaszcza ostatnia walka z Fenrirem. Niby system walki wybacza dużo więcej niż w innych grach to niekiedy giniemy nagle, od dwóch przypadkowych ciosów. Wystarczyło, że Fenrir uderzył łapami o ziemię by Senua otrzymała śmiertelny cios albo wbiegł w nas znikąd, a my nie mieliśmy szansy by wykonać unik. Potem coraz częściej zdarzały się walki z dużą ilością przeciwników, tak jak ta na moście. Przy 5-6 przeciwnikach ledwo można ogarnąć co się dzieje. Przełączanie między przeciwnikami wprowadza dodatkowy chaos, więc lepiej nawalamy tych przeciwników, których automatycznie wskaże nam gra. Nie mówiąc już o poruszaniu myszą, bo tą trzeba przejechać po biurku odległość równą długości równika by kamera obróciła się o kilka centymetrów. Aha i jeśli chodzi o to znamię, które rzekomo się powiększa co rzekomo może przedwcześnie zakończyć naszą przygodę. Co prawda zostało to już zdementowane, ale już podczas gry zauważyłem, że to pic na wodę. To znamię powiększa się w miarę postępów fabularnych. Gdy zdarzyło mi się zginąć kilka razy nie zauważyłem by jakoś się powiększyło, a gdy na pewnym etapie znamię pokrywało już całą rękę do ramienia to po śmierci zmniejszyło się i sięgało do łokcia.

Oprawa graficzna jest bardzo ładna, jest to przede wszystkim zasługa użytych filtrów oraz dość mrocznej kolorystyki. Lokacje choć niewielkie to są bardzo ładne i często przystawałem by pobawić się w trybie fotograficznym i uchwycić jakieś ciekawe ujęcie. Udźwiękowienie jest dobre, zwłaszcza te szepty, więc warto grać na słuchawkach, choć jak już wspomniałem na dłuższą metę mogą męczyć, zwłaszcza, gdy gdzieś utkniemy na dłużej. Jeśli chodzi o optymalizację to jest dobra do etapu na plaży z tym drzewem wisielców. Później, aż do samego końca gra ma problem z utrzymaniem 30 klatek, a często było poniżej 20 kl./s i to niezależnie od tego czy grałem na ustawieniach niskich czy bardzo wysokich.

Mimo wszystko myślę, iż w dobie sandboksów z milionem znajdziek takie gry jak Hellblade są potrzebne. Mają one do opowiedzenia konkretną historię, a gameplay odchodzi na dalszy plan i ma służyć narracji, a nie na odwrót, jak w większości współczesnych produkcji. Twórcom z Ninja Theory należy się szacunek za podjęcie się tak trudnego tematu i ukazania psychozy w sposób niezwykle kompleksowy.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-08-20 16:00:25
19.08.2017 13:48
odpowiedz
sebogothic
98

Red Dead Redemption 2 i Kingdom Come w przyszłym roku, podobnie jak The Last of Us: Part II, jeśli nie za dwa lata, więc w sumie z tegorocznych premier najbardziej czekam na ELEX, no i jeszcze Vampyr wygląda ciekawie.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-08-19 13:54:08
17.08.2017 14:06
sebogothic
98

A gdzie ja wspomniałem o tym, że są to exy?

17.08.2017 10:15
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Zbliża się gamecom, więc pewnie zobaczymy nowe gameplaye. Ciekaw jestem czy względem poprzednich coś się zmieni, bo tą wersję już trzeba będzie traktować jako ostateczną. Do premiery pozostaną wówczas 2 miesiące i Piranie będą już szlifować swoją produkcję.

17.08.2017 10:08
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
sebogothic
98
9.5

Horizon, NiOH, Nier: Automata, Crash, Hellblade, Uncharted... Jestem ciekaw w co grają posiadacze XONE. :P

Nikt nie powinien się dziwić, że Naughty Dog daje nam kolejną rewelacyjną produkcję. Widać, iż nie zwalniają tempa co jeszcze bardziej wzmaga apetyt na The Last of Us 2. Zaginione Dziedzictwo zakupię, ale nie od razu. Troszkę zbyt duża kupka gier na PS4 czeka na przejście. :)

15.08.2017 21:27
1
odpowiedz
sebogothic
98

Świetny aktor, nie tylko dubbingowy. W dubbingu do gier zostanie zapamiętany jako Victor "Sully" Sullivan. To chyba jego jedyna duża rola, którą powtarzał w czterech kolejnych częściach Uncharted. To jeden z tych aktorów który regularnie zasilał obsady gier. Jeśli wszystkie nagrania do dubbingu ELEX się już odbyły to pojawi się jeszcze w tej grze.

14.08.2017 11:51
7
odpowiedz
sebogothic
98

Cóż za pogarda. I ty śmiesz dyskutować na temat polskiej polityki? Siedź tam w swojej Anglii Angliku i daj Polsce święty spokój.

14.08.2017 04:03
odpowiedz
sebogothic
98

Nie zapominaj o iAkcesoriach! To dodatek kolejnych 5 tysięcy złotych.

14.08.2017 02:17
odpowiedz
sebogothic
98

No to chyba Wehikuł Czasu: http://www.gry-online.pl/gra.asp?ID=4318
W Life is Strange też głównym tematem jest cofanie czasu i manipulacja nim. Choć raczej odnosi się to do najbliższej przeszłości.

14.08.2017 00:53
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98
10

Wstawiał ktoś to tutaj? - https://www.youtube.com/watch?v=8oVfIFrpslI

To jest genialne! :D

post wyedytowany przez sebogothic 2017-08-14 00:54:16
13.08.2017 21:44
odpowiedz
sebogothic
98

Od razu wyjdą wszystkie epizody czy będą się bawić w wydawanie pojedynczo?

13.08.2017 21:18
odpowiedz
sebogothic
98

3 chłopów na 800 metrów kobiet? Czemu nie! :D

13.08.2017 21:01
sebogothic
98

Zawsze możesz tanio skórę sprzedać. :D

13.08.2017 20:10
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Oby tylko nadążali z tym by romanse były poprawnie polityczne i zachowywały aktualne w dniu premiery trendy. W tej serii nic innego się nie liczy.

13.08.2017 17:10
sebogothic
98

@Niebieskiej żaby kły - Tak, uważam, że w Polsce byłoby znacznie lepiej, gdyby nie było polaków, tylko Niemcy. Spójrz na to jak obecnie stoją gospodarczo Niemcy, a jak Polska.

Hehe nie ma co nieźle mnie rozbawiłeś przy niedzieli. :D Żeby napisać to co napisałeś trzeba kompletnie nie znać historii. Hmmm.... pomyślmy dlaczego Polska jest gdzie jest, a Niemcy są najpotężniejszym państwem w Europie. Po pierwsze 1 września 1939r. Niemcy nas zaatakowały, 17 września zaatakowała nas Rosja. Po II WŚ dostaliśmy się pod rosyjską strefę wpływów, więc de facto 50 lat Polska nie była suwerennym państwem. Wspomnieć należy o zniszczonych miastach, rozkradzione zostało wszystko co miało jakąś wartość, w tym dziesiątki tysięcy dzieł sztuki, najpierw przez Niemców, później przez Rosjan. Wymordowana została Polska inteligencja najpierw przez Niemców, później przez Rosjan. Polska nie otrzymała, tak jak zachodnia Europa, w tym Niemcy, planu Marshalla, czyli grubych milionów dolarów na odbudowę kraju. Poza tym Niemcy nie mogły posiadać armii, więc mogli wszystkie pieniądze pakować w gospodarkę. A dzisiaj Niemcy rozszerzają swoją hegemonię używając UE, która powinna być programem partnerskim, a jest narzędziem do realizacji stanu Niemiec. No, a po '89 roku mieliśmy takie władze jakie mieliśmy: terapia szokowa w wydaniu Balcerowicza, sprywatyzowanie wszystkiego za bezcen przez m.in. pana Lewandowskiego, zlikwidowanie stoczni i wiele, wiele innych działań wymierzonych przeciwko polskim interesom.

13.08.2017 12:43
odpowiedz
sebogothic
98

Policz sobie ile łącznie kosztują gry, które cię interesują i się przekonasz czy warto. Ja kupiłem abonament głównie dla traila Andromedy, ale później jeszcze przedłużałem na 3 miesiące i ogrywałem sobie gry takie jak: Unravel, The Banner Saga, dodatek Przebudzenie do Dragon Age, Dragon Age II, FIFĘ 17, Battlefronta, Medal of Honor: Allied Assault z dodatkami, troszkę pograłem w Inkwizycję i pierwszego Crysisa.

13.08.2017 12:04
odpowiedz
sebogothic
98

Drzewo wisielców. Zupełnie jak w Wiedźminie 3
No, nawet drzewo wisielców z Wieśka 3 zrzynajo! Skandal!!!

Otóż Hellblade nie posiada żadnego interfejsu użytkownika widocznego na ekranie gry (z jednym wyjątkiem, o czym niżej). Ani jednej ikonki, małej mapki, pytajnika, wykrzyknika i opisu następnego celu misji. Twórcy chcą, byśmy całą uwagę skupili na tym, co dzieje się na ekranie, całkowicie poddając się immersji. W moim przypadku to zadziałało i przykuło mnie do telewizora na dwa posiedzenia w taki sposób, że niemal zapomniałem o realnym świecie.
I to mi się podoba. Lubię podejście dążące do minimalizacji interfejsu czy HUDa co zapewnia lepszą wczuwkę. Niestety obecnie trend jest odwrotny w większości gier, które są wręcz przeładowane najróżniejszymi informacjami. =====>
To paradoks, bo niby gry stają się coraz ładniejsze, lecz nie sposób to docenić skoro większość ekranu przykrywa HUD. Co prawda takie produkcje jak Hellblade mogą sobie na to pozwolić, bo są liniowe, więc nie potrzebują żadnej minimapy, znaczników itp., jednak i tak wolałbym jakby twórcy starali się projektować gry, by przynajmniej częściowo można było ograniczyć interfejs/HUD.

Wracając jednak do Hellblade... właśnie gram i zapowiada się ciekawie oraz nietuzinkowo głównie ze względu na obraną tematykę. Mam już za sobą może jakieś 2-3 godzinki i co prawda początek jest troszkę monotonny, ale liczę, iż z każdą godziną będzie ciekawej. Sam wstęp Hellblade ma nas głównie wprowadzić w klimat i nastrój gry, więc więcej tutaj ekspozycji niż faktycznej rozgrywki. Najbardziej Hellblade kojarzy mi się z takimi grami narracyjnymi jak Rime (nawet jeden z rodzajów zagadek jest podobny) czy symulatorami chodzenia. Z drugiej strony za sprawą bardzo ładnej oprawy wizualnej przypomina Ryse, jednak w porównaniu do tej gry stara się nieść jakieś przesłanie, a nie tylko wodotryski graficzne. No i system walki ma porządny, taką uproszczoną wersję z Soulsów, za sprawą umieszczenia kamery blisko pleców bohaterki przypomina For Honor. I zarówno w Hellblade, jak i w For Honor dzięki temu walka ma o wiele większą moc i robi o wiele większe wrażenie niż w innych grach gdzie kamera w czasie walki ustawia się z pińset metrów nad bohaterem by gracz mógł objąć wzrokiem cały teren. W Hellblade widzimy na ciele przeciwnika każde cięcie zadane mieczem. Myślę, iż w dobie sandboksów z milionem znajdziek takie gry jak Hellblade są potrzebne. Mają one do opowiedzenia konkretną historię, a gameplay odchodzi na dalszy plan i ma służyć narracji, a nie na odwrót, jak w większości współczesnych produkcji.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-08-13 12:19:30
13.08.2017 09:44
sebogothic
98

W dodatku do AC IV - Freedom Cry mapę włącza się wciskając ten panel dotykowy, w "czwórce" pewnie tak samo.

12.08.2017 23:22
sebogothic
98

27 października 2017, nie ma za co.

12.08.2017 23:21
sebogothic
98

Pomysł z gąbkami na obrażenia też niezbyt mi się podoba. Ani to realistyczne, ani potencjalnie zbyt przyjemne (zważywszy, że to nie souls-like ani diablo-like, tylko bardziej prostolinijna gra akcji, gdzie ilość powalonych przeciwników pójdzie pewnie w grube setki).
Tak jakby którykolwiek Asasyn silił się na realizm. :D Przecież to jedne z najsztuczniejszych gier gdzie świat nie stara się stworzyć przynajmniej pozory wiarygodności i przypomina makietę z tysiącem znajdziek. Wszystko jest tutaj strasznie kontekstowe, oskryptowane, służące wyłącznie rozgrywce. Tak jak w "jedynce" wyzwalaliśmy dziesiątki obywateli nękanych przez strażników i gdy wyzwoliliśmy, znikąd pojawiała się grupa mnichów albo mięśniaków pomagających nam w ucieczce przed strażnikami. Tak pewnie i w kolejnych częściach był jakiś substytut tego. Rockstar pokazał już wielokrotnie jak tworzyć wiarygodne otwarte światy.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-08-12 23:23:30
12.08.2017 23:07
odpowiedz
4 odpowiedzi
sebogothic
98

Wreszcie jakiś konkretny system walki, choć fanom serii się to pewnie nie spodoba, bo jakiś taki skomplikowany, a walka za dużo czasu zajmuje. A tutaj, panie, trza zbierać znajdźki, wincyj znajdziek! Wyczyśćmy mapę ze wszystkich!11! Calak sam nie wskoczy.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-08-12 23:08:23
12.08.2017 22:59
odpowiedz
sebogothic
98

Gra zapowiada się fajnie, widać inspiracje Valiant Hearts. Oby była tak samo dobra. Mam tylko jedno ale... Niemcy przedstawieni jako roboty? Ach... naziści to w końcu tajemnicza rasa przybyła z kosmosu. Nie wiem dlaczego umieszczają akcję niby w fikcyjnym świecie, ale jednocześnie ewidentnie nawiązują do okupacji Polski przez Niemców w czasie II WŚ. W Valiant Hearts mieliśmy bezpośrednie nawiązania do konkretnych wydarzeń w czasie Wielkiej Wojny. Dzięki temu gra przemycała również sporo ciekawostek i faktów dotyczących I WŚ. My Memory of Us powinno to zrobić tak samo.

12.08.2017 12:42
odpowiedz
sebogothic
98

Jeszcze się nie zdecydowałeś? Gdy zastanawiasz się co byś zjadł też pytasz ludzi co masz kupić: kebaba czy hamburgera? Poczytaj kilka recenzji, obejrzyj kilka gameplayów i kup grę, która bardziej co się spodoba. A jeśli koniecznie chcesz rady to kup Unity, nie grałem, ogólnie jedyna Asasyn w jakiego grałem to "jedynka" i właśnie zacząłem Freedom Cry, samodzielny dodatek do Black Flag. Jakoś nie szaleję za serią, pomimo niewątpliwych plusów jakimi są przeważnie ładne i fajnie zaprojektowane światy, wspinaczka, różne okresy historyczne mają całą masę minusów, które sprawiają, że gry z serii są dla mnie średnio zjadliwe i może dlatego tak długo zbieram się by zakupić i przejść trylogię Ezio. Masa znajdziek, nudna walka, powtarzalne misje, które na dodatek trzeba wykonać perfekcyjnie - inaczej traci się synchronizację. A wracając do tematu: dlaczego Unity? Bo Rogue wydaje się być popłuczynami po Black Flag, a Syndicate po Unity. Paryż z Unity mimo wszystko robi wrażenie.

12.08.2017 12:07
odpowiedz
sebogothic
98

Coś ostatnio mam zajawkę na post-apo, chociaż do tej pory jakoś mnie niespecjalnie kręciło, choć nadal wolę fantasy/dark fantasy. Przeszedłem RAGE, jestem w trakcie przechodzenia Fallouta 3 oraz Bastiona (chociaż zaskoczyłem się, że znalazł się w tekście, bo z takim falloutowskim post-apo się nie kojarzy) i jeszcze w tym roku zamierzam zagrać w polskie Afterfall. Ogólnie zamierzam się zabrać na porządnie za serię Fallout. "Trójka" poszła na pierwszy ogień, później będzie "jedynka", więc na koniec zostanie samo najlepsze mięsko: Fallout 2 i New Vegas. :) Fallout 4 na razie mnie nie interesuje, grałem kilka godzin w ramach darmowego weekendu na Steam i gra mnie, łagodnie mówiąc, nie urzekła. Serie Metro i Stalker to nurt wschodnioeuropejskiej apokalipsy, która trafia w moje gusta, głównie ze względu na ten swojski, mroczny klimat. Każda z tych serii charakteryzuje się czym innym, więc za dużo by pisać. Stalker oferuje przede wszystkim dość dużą swobodę, a Metro stawia na liniową opowieść. Zresztą książka "Metro 2033" bardzo mi się spodobała. Jest po prostu fajnie napisana i dobrze się czyta o przygodach Artema.

The Last of Us zasługuje na osobny akapit, gdyż jest to wspaniała produkcja potrafiąca grać na emocjach jak żadna inna. Genialnie opowiedziana historia, której siła tkwi w prostocie, bo nie jest to epicka historia o bohaterach ratujących świat, nie jest to nawet opowieść o życiu w post-apokaliptycznym świecie. The Last of Us opowiada o ludziach: o tym kim mogą się stać, gdy przyjdzie im żyć w ekstremalnych warunkach, lecz przede wszystkim jest to historia relacji Joela i Ellie, która kształtuje się na przestrzeni całej gry. Podczas naszej wędrówki przemierzamy świat, który zaraza i przyroda wzięły we władanie, a ludzie kryją się po norach i walczą o coraz to bardziej cenne zasoby. Wschód słońca nad opustoszałym miasteczkiem, tropienie jelenia w zimowej scenerii czy obserwowanie stada żyraf pasących się w zarośniętym mieście to ta piękna strona post-apokalipsy. Ale sporo w tym świecie okrucieństwa, przemocy i zezwierzęcenia co gra świetnie oddaje. Podobnie jest w przypadku The Walking Dead i myślę, że ogólnie w grach z nurtu post-apo mniej chodzi o samą apokalipsę, a o to jak ludzie się po niej odnajdą, więc takie gry jak Fallout, The Last of Us czy Metro poruszają ważkie tematy i stawiają nas przed dylematami moralnymi.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-08-12 12:17:44
12.08.2017 11:52
1
odpowiedz
sebogothic
98

Coś ostatnio mam zajawkę na post-apo, chociaż do tej pory jakoś mnie niespecjalnie kręciło, choć nadal wolę fantasy, dark fantasy. Przeszedłem RAGE, jestem w trakcie przechodzenia Fallouta 3 i jeszcze w tym roku zamierzam zagrać w Afterfall. Mam tę grę na Steamie, pewnie gdzieś kiedyś rozdawali za darmo. :) Grałem kiedyś w demko i było ok. Do gry jakiś czas po premierze wyszła Edycja Rozszerzona, która coś tam podobno poprawia względem podstawki. Może i średniak albo wręcz kaszanka, ale gier post-apo dziejących się na terenie Polski nie ma wcale, więc już samo to jest ciekawe, a i fabuła podobno niezła. Poza tym nawet i w średniaka albo słabą grę warto zagrać raz na jakiś czas by bardziej doceniać te dobre. W końcu rynek gier to nie tylko hity, ale i kaszanki, warto znać przekrój i wiedzieć ile dzieli kaszankę do arcydzieła, a więc znać pełną skalę ocen z czym problemy mają nawet zawodowi recenzenci.?

11.08.2017 06:30
odpowiedz
sebogothic
98

Jak wspomniałem przy mojej opinii dot. RAGE, jakieś 4 lata temu kupiłem pakiecik 4 gier w Biedronce. Fallout 3 jest ostatnią, która pozostała do przejścia. Chyba rok w rok próbowałem do niego podejść (zazwyczaj w sierpniu, pewnie dlatego, że w tym miesiącu rozpoczyna się akcja gry :P), ale zawsze kończyło się fiaskiem. Myślę, że teraz jestem odpowiednio zmotywowany. Po RAGE mam ochotę na grę w klimacie post-apo i myślę, że nawet FO3 powinien być lepszy fabularnie od RAGE. Sama gra też jakoś nie przeraża rozmiarami, więc myślę, że będzie ok. Z tego co czytałem wątek główny nie jest jakoś przesadnie rozbudowany, a większych zadań pobocznych jest gdzieś z 20. Maksymalny poziom to też 20, co jak na erpega wydaje się skromną liczbą i w sam raz dla kogoś kto nie ma zbyt wiele czasu. Mody instalowałem, ale bardziej jakieś kosmetyczne (tych też jakoś dużo nie mam) i muszę powiedzieć, że po tych zabiegach gra prezentuje się klimatycznie. Po Fallout 3 planuję przejść "jedynkę", a później już zostanie samo najlepsze mięsko: Fallout 2 i New Vegas. :) W "czwórkę" grałem jakiś czas temu i po kilku godzinach spędzonych w grze wypadła ona z orbity moich zainteresowań.

11.08.2017 06:10
odpowiedz
sebogothic
98

Tutaj mamy ostateczny dowód na to, że Kopernik był idiotą: https://www.youtube.com/watch?v=9a4ISOqDKMI

10.08.2017 20:06
3
sebogothic
98

Tja... wincyj Minecrafta!!!11!

10.08.2017 07:41
sebogothic
98

A po ślubie ukamienowaliby ją za seks przedmałżeński. :D

09.08.2017 18:56
1
odpowiedz
sebogothic
98
7.0

Całkiem porządna strzelanka w klimacie post-apo. Moje początki z RAGE były dość trudne, gdyż grę kupiłem jakieś 4 lata temu w Biedronce razem z pakietem innych gier jak Alan Wake, Deus Ex: Bunt ludzkości czy Fallout 3. Nawet nie zainstalowałem, bo wyskakiwały jakieś błędy. Instalacja z trzech płyt, a później trzeba było jeszcze pobrać kilkanaście GB, co przy moim ówczesnym necie było dość czasochłonne, a koniec końców i tak gra nie chciała się uruchomić. I tak przeleżała kilka lat na półce... aż do teraz. O dziwo, tym razem żadnych trudności nie uświadczyłem. Do pobrania było może 2GB, więc wcześniej najwyraźniej coś z płyty się nie zainstalowało. Jak już wspominałem akcja gry dzieje się na Ziemi po apokalipsie, którą było uderzenie asteroidy posiadającej feltryt, złoża niebieskiego minerału, który stał się cenny w świecie gry. W tym momencie wydało mi się to dziwnie znajome z założeniami fabularnymi ELEX, tak jakby Piranie świadomie, bądź nie, inspirowały się RAGE. Tutaj też mamy klimaty Fallouta skrzyżowanego z Mad Maxem, jak w nadchodzącej grze Piranii. Elementy sc-fi również się pojawiają. Nad fabułą w grze Carmacka nie ma sensu się dłużej pochylać, gdyż jest nijaka. Na początku w sumie nie wiedziałem jaki jest mój cel, dopiero później, gdzieś w połowie gry zorientowałem się, że jest tutaj jakiś Ruch Oporu walczący z tajemniczą Władzą. Ogólnie sztampa do kwadratu, jednak głównym atutem gry jest gameplay.

Świat w RAGE jest półotwarty, coś na kształt Stalkera. Podobnie jak i w tamtej grze z początku może nam się wydawać, iż gra jest uproszczonym erpegiem, gdyż jest ekwipunek, crafting, dziennik zadań. Jednak RAGE tak samo jak Stalker jest nieco bardziej rozbudowaną strzelanką, a rozwój postaci odbywa się poprzez nabywanie nowych środków zagłady. A tych jest sporo poprzez wiele modeli pukawek od pistoletu, poprzez strzelbę, aż po karabiny i wyrzutnie rakiet. Do każdego typu broni jest kilka rodzajów amunicji, które poszerzają nasz arsenał. A na dodatek mamy jeszcze zabawki pokroju granatów, samochodziku-pułapki, wieżyczki czy robocika zwiadowczego. No i są jeszcze śmigliki, moje ulubione, którymi z satysfakcją dekapituje się wrogów. Ogólnie strzelanie jest satysfakcjonujące, ale nie mogło być inaczej po grze weteranów gatunku. Warto też dodać, iż przeciwnicy całkiem fajnie się poruszając wykonując coś w rodzaju parkouru by unikać naszych strzałów. Przemierzanie Pustkowi też jest ok, po drodze mogą nas nękać pojazdy bandytów, ale wraz z postępami nabywamy lepsze pojazdy oraz uzbrojenie takie jak minigun czy wyrzutnia rakiet. Pomiędzy misjami możemy też zagrać w kilka rodzajów minigier, nic szczególnie zajmującego, ale kilka chwil spędzić można by odpocząć od standardowego strzelania. Jest tutaj na przykład karcianka będącą czymś w rodzaju rozbudowanej Wojny czy mocno uproszczonego Hearthstone'a. Są również wyścigi w kilku odmianach: czasówki, zwykły wyścig, wyścig w czasie którego można eliminować przeciwników oraz rajdy, czyli jeżdżenie do losowo pojawiających się punktów kontrolnych. Kto dotrze pierwszy zdobywa 5 pkt., rajd wygrywa ten kto zbierze 50 pkt.; tutaj również możemy eliminować wrogów za co też zdobywamy punkty. Oprócz zadań głównych są też poboczne, które najczęściej odsyłają nas do miejscówki, wcześniej odwiedzonej w trakcie wykonywania zadania głównego. Jest to dość irytujące, bo wydaje się, iż twórcy chcieli wydłużyć grę na siłę. Ogólnie jest więc co robić jak na strzelankę, starałem się robić wszystko i ukończenie RAGE zajęło mi jakieś 15,5 godziny, więc nieźle. Jeśli ktoś skupi się na wątku głównym z okazjonalnymi skokami w bok nie powinno mu to zająć dłużej niż 8-10 godzin. Jeszcze odnośnie poziomu trudności, jeśli ktoś lubi, gdy jest trudno to powinien zacząć na którymś z dwóch ostatnich poziomów trudności, bo na normalu jest dość łatwo.

Oprawa graficzna jest ładna, zwłaszcza strona artystyczna, bo tekstury z bliska są paskudne, więc lepiej się im zbyt dokładnie nie przyglądać. Najładniej wygląda otoczenie, a projekt lokacji może robić wrażenie. Podsumowując: RAGE to całkiem dobra strzelanka przy której można miło spędzić czas. Nie jest to produkcja która zapisze się w annałach gatunku, jednak jeśli ktoś lubi klimaty post-apo to z braku laku warto zagrać.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-08-09 19:05:50
09.08.2017 12:12
odpowiedz
sebogothic
98

Mogliby dać na okładce wiedźmińskie medialiony na czarnym tle. Może byłoby nieco nudno, ale z klasą, a tak steelbooki powinny wyglądać i iść w stronę minimalizmu.

09.08.2017 08:08
odpowiedz
sebogothic
98

To je życie!

08.08.2017 14:35
1
sebogothic
98

@Persecuted - Redzi niepotrzebnie dodali Skellige, które dodatkowo rozmywa wątek główny, bo głównej fabuły tam niewiele. Zdecydowanie wolałbym gdyby rozwinięto w pełni potencjał Velen i Novigradu. Wtedy i klimat byłby spójniejszy, i spora ilość zadań oraz aktywności na Skellige nie rozwodniłyby tak bardzo gry. To właśnie na Skellige miałem spory przestój i na miesiąc albo dwa nie chciało mi się wracać do Wieśka 3.

08.08.2017 14:23
odpowiedz
sebogothic
98

Czekam na wiedźmińską edycję klapków KUBOTA.

07.08.2017 19:05
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98
07.08.2017 12:17
odpowiedz
sebogothic
98

A co ty taki wstydliwy jesteś? :P

06.08.2017 21:38
6
sebogothic
98

Co mają do tego prawa autorskie? Przecież nikt nie sprzedaje moda, nie zarabia na nim. Twórcy udostępnili narzędzia to i modyfikacje wychodzą. Oby jak najdłużej. :)

06.08.2017 21:27
1
sebogothic
98

To na co czekacie? Gracze zasługują na tak ważne info. :P

06.08.2017 21:25
odpowiedz
sebogothic
98

Fajnie, ale po co? Bezużyteczna jaskinia z bezużytecznymi postaciami. Podobnie bezużyteczny był mod na kamerę FPP, o którym rozpisywaliście się w kilku newsach, od tego samego twórcy bodajże... Nie ma co ciekawa jest scena modderska trzeciego Wiesia skoro takie "mody" warte są newsa. :D

post wyedytowany przez sebogothic 2017-08-06 21:27:46
06.08.2017 20:10
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Super, wygląda to na rozbudowaną rzecz. Multiplayerem w Gothicu interesowałem się kilka lat temu kiedy powstawały pierwsze projekty tego typu jak Gothic Multiplayer, którego losy były burzliwe. Gothic Online chciałem kiedyś sprawdzić, ale coś nie chciało działać. Być może sprawdzałem wersję do "jedynki". Niemniej sprawdzę ponownie przy okazji serwera Elisium, bo serwer zapowiada się niezwykle ciekawie. Już samo to, że przy jego tworzeniu bierze udział ekipa SoulFire sprawia, iż warto zainteresować się tym projektem. Szykuje się prawdziwy role play, ciekawe jak to ostatecznie będzie wyglądać. Oby projekt wypalił, a serwer cieszył się sporą popularnością.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-08-06 20:16:55
06.08.2017 12:23
odpowiedz
sebogothic
98

A już myślałem, że to Danuel założył ten temat.

05.08.2017 16:44
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Oczywiście, że Colin McRae Rally 2.0! Dobrze, że zauważyłem, iż nawet moja opinia się pojawiła, więc nie będę się powtarzać, bo chciałem napisać mniej więcej to samo. :P Kiedyś sporo się grało w różnego rodzaju ścigałki, obecnie skupiam się na innych gatunkach, jednak raz na jakiś czas sobie jakąś rajdówkę czy wyścigówkę odpalę. Myślę, iż pod pewnymi względami DiRT Rally jest duchowym i godnym następcą "dwójki", bo nawet menusy ma utrzymane w podobnym stylu, a sama gra skupia się głównie na oddaniu klimatu rajdów, w porównaniu do takiego DiRTa 3, gdzie jest to utrzymane w takim młodzieżowym stylu, a sam model jazdy jest bardziej zręcznościowy.

05.08.2017 11:40
sebogothic
98

Praca kamery to tragedia, ujęcia są statyczne i filmowe, co utrudnia swobodną eksplorację i frustruje.
Na tym buduje się klimat. Dzięki temu można budować napięcie, bo zobaczymy jakiś cień, jakiś ruch na skraju ekranu i nie możemy skierować w to miejsce kamery. W starych Residentach też tak było.

05.08.2017 11:36
odpowiedz
sebogothic
98

Jordan jest daremny. Z jednej strony narzeka, że wychodzą sequele ciągle tych samych serii, a z drugiej strony nie pasuje mu powrót Crasha, staroszkolnej platformówki. Może właśnie o to chodzi, że takie gry już nie wychodzą, więc paradoksalnie Crash, który ma dwie dekady na karku wprowadza powiew świeżości do branży opanowanej przez sandboksy z milionem znajdziek. Niektórzy remasterują gry mające kilka lat, a temu przeszkadza REMAKE, nie remaster, ponad 20-letniej serii od Naughty Dog. Myślę, że wiele osób tak jak ja nie miała szansy zapoznać się z oryginałami, a jednocześnie lubią tego typu staroszkolne gry. Zresztą, teraz po fakcie wiemy, iż Crash przyjął się świetnie. Kto wie, może sukces sprawi, iż wyjdą kolejne części, ale bardziej oddające ducha trylogii od ND? Późniejsze części od innych twórców nie zdobyły już takiej popularności. Jakby zapowiedzieli remaster Wiedźmina 3 to Dżordan piałby z zachwytu jaki jest potrzebny dla branży gier wideo, od niego zależy jej przetrwanie i że będzie to najlepszy remaster ever! :D

post wyedytowany przez sebogothic 2017-08-05 11:53:35
04.08.2017 12:06
6
odpowiedz
sebogothic
98

Serwis gry-online.pl też udaje darmowość.

03.08.2017 16:32
odpowiedz
sebogothic
98

Na allegro jest sporo ofert także ze sklepów. Ja akurat kupiłem używkę i czekałem jakieś 2 dni. Kilka ofert:
http://allegro.pl/crash-bandicoot-n-sane-trilogy-ps4-swiat-gier-w-wa-i6882571909.html
http://allegro.pl/crash-bandicoot-n-sane-trilogy-ps4-kultowa-gra-i6810851367.html
http://allegro.pl/crash-bandicoot-n-sane-trilogy-ps4-en-i6903514187.html

A tak pół żartem, pół serio to odradzam zakup, jeśli chcesz zachować wszystkie włosy na głowie. No chyba, że jesteś łysy. :P

03.08.2017 15:16
4
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Minecraft w 16K, ludzkość tego potrzebowała.

02.08.2017 15:16
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Trial trwa 6 godzin, mi po 3h gra się znudziła.

02.08.2017 10:27
odpowiedz
sebogothic
98

A kto by grał w grę w której się pedałuje?

01.08.2017 13:43
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Tak to mógłby wyglądać nowy Prince of Persia, do Wiesia 3 więcej dodatków nie potrzeba, gdyż z trudem wymęczyłem Krew i Wino. Mechanika W3 przejadła mi się gdzieś w 2/3 podstawki, gdy wylądowałem na Skellige.

01.08.2017 10:42
sebogothic
98

W sumie jest usługa dzięki której można grać w gry z PS4 na PC, więc może pod to jest ten interfejs?

01.08.2017 10:39
odpowiedz
4 odpowiedzi
sebogothic
98

PS4 to potęga, która już wygrała tą generację. Ciekawe czy takie The Last of Us: Part II napędzi jeszcze sprzedaż?

01.08.2017 10:28
odpowiedz
5 odpowiedzi
sebogothic
98

https://www.youtube.com/watch?v=umDr0mPuyQc

PlayStation to domena Crasha i tak powinno pozostać. Ja tam na przykład nie czekam na Halo na PS4.

31.07.2017 22:52
1
sebogothic
98

Kupuję na Allegro i nigdy nie zostałem oszukany.

31.07.2017 21:33
odpowiedz
sebogothic
98

Klik!

@CzarnyPiotrus! - W końcu uczę się od najlepszych. :P

31.07.2017 21:21
odpowiedz
sebogothic
98

Akurat zacząłem grać w RAGE, która rozgrywa się na Ziemi po uderzeniu asteroidy w której o dziwo znajdują się rudy niebieskiego minerału... No cóż, pomysł Piranha Bytes w tym wypadku nie wydaje się zbyt odkrywczy. W RAGE mamy klimaty post-apo będące połączeniem Fallouta i Mad Maxa. W ELEX też takie będą reprezentowane przez frakcję Banitów. Do tego PB dołączyła klimaty fantasy, które już zna, poprzez frakcję Berserków, no i są jeszcze Klerycy, utrzymani w klimatach sc-fi. Tylko nieliniowość jest w stanie wyróżnić ELEX, tak by gra każdą frakcją dawała odmienne doświadczenia i, przynajmniej, nieco inny główny wątek.

31.07.2017 21:11
odpowiedz
sebogothic
98

Akurat zbieranie bezsensownych znajdziek to mokry sen fanów gier Ubi, więc nie wiem w czym problem.

31.07.2017 21:03
odpowiedz
sebogothic
98

Spróbuj uruchomić w trybie zgodności z Windows XP.

31.07.2017 21:02
odpowiedz
sebogothic
98

Przyznam, za pierwszym razem byłem nieco wkurzony, że twórcy stawiają nas przed takim wyborem, postanowiłem zmierzyć się z konsekwencjami i poświęciłem Arcadia Bay. No, ale zgadzam się z autorem, iż to nie same wybory i ich konsekwencje były głównym aspektem gry, a raczej dojrzewanie głównej bohaterki do tego by nauczyła się mierzyć z konsekwencjami własnych decyzji. Nawet po poświęceniu Chloe i cofnięciu czasu do samego początku gry nasza wspólna podróż nie jest bezsensowna, bo dzięki niej Max mogła to zrozumieć.

31.07.2017 20:52
odpowiedz
sebogothic
98

Gra kupiona, na dniach powinna przyjść i będę mógł zagrać. Zawsze chciałem zagrać w tego typu grę, a wcześniej nie bardzo było jak, bo takie platformówki lądowały głównie na konsolach. Pamiętam jak w TV leciały programy CyberMycha czy Cybermania, gdzie uczestnicy grali w studiu w tego typu platformówki. Dzięki świetnemu remake'owi będę mógł się zapoznać z kultową trylogią Crasha.

31.07.2017 20:49
odpowiedz
sebogothic
98

Grałem tylko w "jedynkę", więc się nie wypowiem. Część trzecia czeka na Uplay, ale głupio grać bez ukończenia trylogii Ezio, a za tą ciężko mi się zabrać, jako, iż niezbyt przepadam za podejściem Ubisoftu do otwartych światów. Mimo to pewnie kiedyś zagram, choćby dla samych epok historycznych, które są głównym atutem każdej części.

29.07.2017 18:01
1
odpowiedz
sebogothic
98

Nienawidzą? Raczej nie. To zwykły średniak o którym wszyscy zapomnieli. Trudno nienawidzić czegoś o czym się nie pamięta, prawda?

29.07.2017 11:05
odpowiedz
sebogothic
98
8.5

Pamiętam jak oglądałem jakiś gameplay z targów to czułem, że to będzie niewypał albo co najwyżej średniak. Jednak ku zaskoczeniu wszystkich, mojemu również, Until Dawn okazał się świetnym i jednym z lepszych reprezentantów gatunku tzw. filmogier. Jest nietuzinkowe podejście do tematu i bardzo dobra realizacja. W porównaniu do gier Quantic Dream nie mamy tutaj opowieści obyczajowej czy thrillera, ale horror z nastolatkami w roli głównej, czyli popularny slasher. I jak na taki, wydawałoby się z pozoru, prosty gatunek, niewymagający jakiejś skomplikowanej fabuły, to twórcy wywiązali się pierwszorzędnie. Mamy tutaj kilka powiązanych wątków, więc gra przez te 8-10 godzin trzyma nas w napięciu. Aktorsko jest bardzo dobrze (grałem z angielskimi głosami), do oprawy audio-wizualnej również nie można się przyczepić, choć miejscami występują spadki płynności. Twórcy straszą nas na różne sposoby i wykorzystują większość motywów znanych z horrorów, jednak nic nie jest wciskane na siłę, wszystko jest zrobione ze smakiem. Oczywiście od naszych działań zależy kto dotrwa do świtu, więc grę warto przejść więcej niż raz co na pewno uczynię.

29.07.2017 10:59
2
sebogothic
98

Niemal 104 doby w Inkwizycję i to na dodatek w grając samemu w multi. Współczuję.

29.07.2017 08:52
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Eski słuchają gimbuski i źli ludzie.

29.07.2017 08:20
2
odpowiedz
sebogothic
98

Serio? Jest jeszcze ktoś kto się przejmuje popierdywaniami eurokratów? Jaki demokratyczny mandat mają taki Drunker, Timmermans czy Tusk? Dobrze wiedzą, że zgodnie z unijnymi traktatami nie mają prawa wtrącać się do polityki wewnętrznej w Polsce, mimo to to robią dając piękny pokaz hipokryzji. Każdy przecież wie, że nie chodzi tu o jakieś łamanie prawa a o pomoc przyjaciołom w Polsce tzn. Petru i Schetynie. Dla nich najlepiej jest gdy w Polsce rządzą wygodni ludzie, jak wcześniej wymienieni czy Tusk, który nie działał w interesie państwa, tylko w swoim własnym, za co zresztą został nagrodzony ciepłą posadką w UE. Europie potrzebna jest słaba Polska, którą można bez skrupułów doić na wszelkie możliwe sposoby. Kiedy pojawia się rząd działający nie w interesie Francuzów czy Niemców, to mamy faszyzm i w ogóle. Czy za Tuska liczono się ze zdaniem Polski? Nie, bo Tusk nie miał swojego zdania i robił to co kazała Angela. :D

Jeśli chodzi o Nord Stream 2 to USA pięknie zaora interesy zachodnioeuropejskich firm, które robią biznesy z Rosją nakładając na Rosję sankcje. Hehe najpierw oskarżano Trumpa o rzekome interesy z Rosjanami, a teraz gdy USA nakłada na Rosję sankcje to UE stara się je zwalczać. I nagle wiemy kto po jakiej stronie stoi. Poza tym Polska stara się pozyskiwać inne źródła gazu, więc NordStream 2 nie jest już dla nas takim zagrożeniem jakim był jeszcze kilka lat temu, kiedy to byliśmy skazani na gaz z Rosji po niebywale korzystnych cenach, które załatwił nam Walduś Pawlak.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-29 08:41:41
28.07.2017 18:47
odpowiedz
sebogothic
98

Film pokazujący różnice między finalną wersją, a betą Gothica, dokładnie wersją 1.01d i może być fajnym uzupełnieniem "Gothic ...w pigułce" od arhn.eu: https://www.youtube.com/watch?v=jkrmS7OWPcA

25.07.2017 22:05
3
odpowiedz
sebogothic
98
9.0

Gry Naughty Dog to klasa sama w sobie, więc jestem spokojny o poziom Zaginionego Dziedzictwa.

25.07.2017 19:51
odpowiedz
sebogothic
98

Klik, klik, klik!

24.07.2017 12:44
sebogothic
98

No, faktycznie.

24.07.2017 12:17
odpowiedz
sebogothic
98

Łapki rzondzom światem!!!! Buahahaha!!!

23.07.2017 19:16
sebogothic
98

Pewnie klikasz pobieranie za pomocą Nexus Mod Managera, klikaj to obok - pobieranie ręczne (download manually).

23.07.2017 15:08
odpowiedz
sebogothic
98
8.0

Zdecydowałem się na zakup i muszę powiedzieć, że jestem trochę rozczarowany, bo oczekiwałem czegoś po czym opadnie mi szczęka. Nie wspominam już o tym, iż cena jak za 2,5 godziny rozgrywki jest stanowczo za wysoka. What Remains of Edith Finch to kolejna gra narracyjna z gatunku tzw. symulatorów chodzenia, tyle, że samego chodzenia tutaj jest niewiele, bo poruszamy się głównie po domu. O wiele więcej tutaj książkowej narracji i poznawania historii poszczególnych osób z rodu Finch. Pod tym względem gra mocno przypomina Gone Home, choć tam narracja oparta była na przedmiotach, notatkach. Tutaj zaś każda historia śmierci jest jakby osobną minigierką. I to jest całkiem fajne, bo nie można narzekać na nudę, jednak zabrakło mi rozwiązania zagadki, jakiejś puenty, która rozkładałaby na łopatki, a tego patrząc na opinie się spodziewałem. Oprawa audiowizualna jest na najwyższym poziomie i do tego przyczepić się nie można. Z pewnością powrócę do gry jeszcze raz i być może dostrzegę coś, czego nie dostrzegłem za pierwszym razem.

23.07.2017 10:56
2
sebogothic
98

Rejestracja jest bezpłatna, a bez rejestracji można pobierać jedynie niewielkie pliki do 2MB bodajże. W sumie w Wiedźminie 3 sporo modów tyle waży, bo są to mody skryptowe. :P

23.07.2017 08:20
2
sebogothic
98

Ściągnąć, rozpakować i wkleić folder "modHDReworkedProject" do folderu "mods" w głównym katalogu gry. Jeśli folderu "mods" nie masz to go załóż.

22.07.2017 20:41
odpowiedz
sebogothic
98

Ciężko, ciężko coś wybrać, ale spróbujmy:
1. Gothic + Gothic II: Noc Kruka
2. The Last of Us
3. Life is Strange
4. Call of Duty 2
5. GTA: San Andreas
Czy to najlepsze gry? Na pewno nie, jest wiele takich które oceniłem lepiej, ale wybrałem takie produkcje, w które swego czasu się zagrywałem, przechodziłem wielokrotnie i pewnie każdą z nich (może poza GTA: SA) przejdę jeszcze nie raz i nie dwa.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-22 20:41:58
22.07.2017 20:20
odpowiedz
sebogothic
98
8.5

Kolejna wspaniała, skłaniająca do przemyśleń produkcja, którymi przyszło mi ostatnimi czasy ogrywać. Po Deadlight, bardzo fajnej platformówce, przypominającej nieco LIMBO z zombiakami w roli głównej, studio Tequila Works prezentuje nam tym razem coś zgoła innego. Rime przypomina takie gry jak Ico, The Last Guardian czy Zeldę. Podobnie jak w tamtych tytułach wcielamy się w chłopca, a akcję obserwujemy z trzeciej osoby. Bohatera Rime morze wyrzuciło na brzeg tajemniczej wyspy. Wkrótce po tym zyskujemy liska jako przewodnika i tak zaczyna się nasza przygoda w której rozwiązujemy proste zagadki i pokonujemy przeszkody w elementach platformowo-wspinaczkowych. Rime ma półotwartą strukturę świata, więc jest też miejsce na eksplorację w poszukiwaniu kilku rodzajów znajdziek. Podobnie jak historia i przesłanie gry urzeka również oprawa audiowizualna, szczególnie muzyka, która momentami wybija się na pierwszy plan idealnie ilustrując to co widzimy na ekranie. Podczas ogrywania miałem podobne pierwotne uczucie jak wówczas, gdy rozpoczynałem swoją przygodę z grami. Tak samo jak wtedy, gdy wszystko było nowe i świeże, jest w Rime pewna tajemniczość, nie wiadomo do końca czego się spodziewać. Jeśli chodzi o wady to można wytknąć nie najlepszą optymalizację i elementy wspinaczkowe, które mogłyby być bardziej dopracowane. Mimo wszystko Rime jest tytułem godnym polecenia szczególnie dla tych, którzy lubią tego typu gry z przesłaniem, których ostatnio jest dość sporo: Inside, Unravel, Brothers, Valiant Hearts, czy wspomniane już Ico oraz The Last Guardian.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-22 20:23:15
22.07.2017 13:18
7
odpowiedz
sebogothic
98

Na portalu Gry Nieznane, który prowadzi UVI bodajże jest tego masa: http://www.grynieznane.pl/2014/07/100-maych-rzeczy-w-gta-v-ktore-czynia.html

Takie szczególiki sprawiają, iż miasta oraz światy w grach Rockstara są wyjątkowe i mają swoją głębię. W produkcjach Ubi i innych siłujących się by wzorować się na produkcjach R* widać, iż ewidentnie czegoś brakuje. Same gry mogą wyglądać bez zarzutu, ale jeśli się w nie wgryźć to widać w nich masę głupotek, które przy dopieszczonych grach Rockstara, jak GTA V, wypadają blado. To po prostu miałkie makiety podczas gdy świat w GTA V tętni życiem i jest naszpikowany szczegółami, które łatwo przeoczyć.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-22 13:33:38
22.07.2017 12:41
sebogothic
98

Dlatego też uniwersum TES wypada lepiej w książkach i opowiadaniach, które można napotkać w grach oraz na fanowskich artach. Tam można doświadczyć rozmachu tego uniwersum, bo w samej grze mamy tego marne popłuczyny.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-22 14:02:03
22.07.2017 11:28
3
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

W wakacje oczywiście wybrałbym się do Beauclair, idealne miasto do tego by spędzić w nim lato. Przepiękna architektura, śródziemnomorski klimat, kraina miodem i winem płynąca... Czegóż chcieć więcej? Od Khorinis wolałbym miasto z pierwszego Risena na spędzenie wakacji. Podobnie jak Beauclair utrzymane jest w śródziemnomorskich klimatach, przypominające włoskie albo hiszpańskie miasteczka. Z innej beczki: miasteczko Arcadia Bay też byłoby ciekawe. Niby zwykła prowincjonalna amerykańska mieścina, ale właśnie w tym jej urok - w klimacie, który przywodzi na myśl miasteczko Twin Peaks. W Before the Storm będzie można spojrzeć na Arcadia Bay z nieco innej strony. Wracając jeszcze do gier Piranha Bytes to Gothic 3 wysuwa się na pierwszy plan, jeśli chodzi o miejscówki w których chciałbym spędzić wakacje. Cały Varant jest interesujacy, również architektonicznie, jest sporo do zwiedzenia: Mora Sul, ruiny w pobliżu tego miasta, Ishtar, no i oczywiście ogromna pustynia, która jest atrakcją sama w sobie. Wracając w nieco chłodniejsze rejony Silden również byłoby kuszącą opcją. Samo miasto to raczej wiocha zabita dechami, ale już okolica jest przepiękna i warta tego by spędzić wakacje na łonie natury z ogromnymi wodospadami w tle. Najlepiej w jakimś domku na skraju w pobliżu jeziorka i wodospadów. Idąc tym tropem wpadam na Firewatch. Dla lubiących bycie w samotności i chcących odpocząć od codzienności wakacje spędzone w wieży strażniczej w środku parku krajobrazowego. Może to jest pomysł na kolejny artykuł, tym razem nie miasta a łono natury i inne ciekawe miejscówki warte odwiedzenia? Serie Uncharted, Tomb Raider i inne miałyby się czym popisać.

PS. Teraz wiem skąd Gonciarz wziął forumową ksywkę. :)

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-22 12:21:05
21.07.2017 12:23
odpowiedz
sebogothic
98

To teraz trzeba będzie przejść oryginał a później remake by zobaczyć jak został odwzorowany.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-21 12:24:01
21.07.2017 11:08
2
sebogothic
98

Kiedy Obama mówił o "polskich obozach śmierci", Komorowski beknął, pierdnął, zaczął klaskać, a później znów gadać o bigosie. Co do niszczenia Polski to PO już zdążyła zniszczyć ją wystarczająco. Teraz wycierają sobie gęby wartościami którymi kiedyś gardzili. Nagle cytują Pismo Święte, wycierają mordy Lechem Kaczyńskim, którego kiedyś niszczyli uruchamiając cały przemysł pogardy, śpiewają hymn Polski, a to chyba herr Tusk stwierdził, że "polskość jest czymś nienormalnym", rozbijał Marsze Niepodległości i robił wszystko by zdemontować nasze państwo. To prawnuk Sienkiewicza twierdził, że "Polska istnieje tylko teoretycznie", a Pomaska porwała uchwałę o suwerenności Polski. Gdzie byłeś gdy PO niszczyła media nasyłając na nie służby? Gdzie byłeś kiedy kradli 150 mld z OFE? Czy to nie wielki obrońca demokracji Schettino mówi o tym, że gdy dojdzie do władzy powsadza do więzień wszystkich sędziów, którzy "ulegną" PiSowi, a posłów PiSu powsadza do więzienia? Postkomuna się kończy i musisz się z tym pogodzić. Wasz kwik nic nie da, choćbyś założył jeszcze pierdyliard tematów.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-21 11:20:24
20.07.2017 21:46
1
odpowiedz
sebogothic
98

Słuchało się kiedyś LP. Całkiem fajny, wpadający w ucho pop-rock. Jak zwykle w przypadku tak młodej osoby wiadomość o jego śmierci to szok. Tak samo było w przypadku Paula Walkera. Szkoda, że Chester tak szybko odszedł i to jeszcze popełniając samobójstwo. Na pewno był charyzmatycznym frontmanem i miał kawał głosu. Chyba najbardziej zapamiętam album "Minutes to Midnight", później przestałem słuchać LP. Jeden z moich ulubionych kawałków Linkin Park: https://www.youtube.com/watch?v=8sgycukafqQ

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-20 21:48:11
20.07.2017 18:42
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

No właśnie, w Encyklopedii są takie popierdółki jak Switch czy Wii, a kultowego PSX, jednej z ważniejszych konsol w historii branży, brakowało.

19.07.2017 17:30
odpowiedz
sebogothic
98

Chyba nieco za późno ten tekst wyszedł. Co prawda był taki okres, ale teraz coraz częściej wychodzą dema albo triale. Kiedyś brak dem tłumaczono tym, że ich stworzenie pochłania czas i pieniądze, które można by przeznaczyć na dopracowanie gry, więc obecnie jest jakiś kompromis. Wersje próbne wychodzą, ale najczęściej po premierze. W sumie jak ktoś jest zdecydowany to kupi i tak, a demko albo trial wydane po premierze mogą zachęcić do kupna nieprzekonanych. A przed premierą można pograć w ramach testów beta. Kiedyś gazetki z grami były jedynym źródłem informacji o grach, a teraz w dobie internetu ich popularność znacząco spadła.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-19 18:17:05
19.07.2017 11:47
odpowiedz
sebogothic
98

Właśnie ostrzę sobie ząbki na Crasha, bo nigdy w tego typu platformówkę nie grałem. Pamiętam czasy kiedy CyberMycha leciała w TV i tam właśnie grano w tego typu gry. Miło będzie nadrobić klasyka z przełomu wieków, bo gry z tego okresu mają to coś. Obejrzałem sobie kilka odcinków u Sarga, który oryginalną trylogię ma w małym palcu i wychwytuje różnice. Nieraz są to utrudnienia, a nieraz uproszczenia, więc to się jakoś wyrównuje. :)

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-19 11:49:12
18.07.2017 13:47
2
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Pojadą do Niemiec. Nie widzę problemu, w końcu pani Merkel powiedziała, że Niemcy są w stanie przyjąć KAŻDĄ liczbę uchodźców.

18.07.2017 12:13
1
sebogothic
98

@Yoghurt - Musimy korzystać z innych podręczników, bo ja nie przypominam sobie, byśmy na lekcjach omawiali arsenał mecha-Hitlera ani metody hodowli cyber-owczarków niemieckich.
Bo to ten tego... taka alternatywna historia. W Iron Sky pewnie można było używać swastyki i innych symboli niemieckich nazistów, bo pokazuje historię zgodną z niemiecką narracją jakoby naziści przybyli z kosmosu.

O ile dobrze pamiętam, modyfikacja ma obejmować fikcyjne dzieła wyraźnie ukazujące reżim w złych barwach
Serio? Jest coś co może zaszkodzić bardziej dobremu imieniu III Rzeszy i Niemcom, którzy popełnili zbrodnie w czasie II WŚ, niż to co naprawdę zrobili?

18.07.2017 11:52
sebogothic
98

Patrząc na zaostrzanie się niemieckiej "polityki historycznej" pod patronatem Goebbelsa i to co napisał UVI niedługo zakaz używania swastyki może dotyczyć nie tylko gier.

18.07.2017 11:41
3
odpowiedz
11 odpowiedzi
sebogothic
98

Fajnie, że pod pretekstem denazyfikacji Niemcy zakazują używania swastyki, nawet jeśli nie służy to propagowaniu nazizmu, a po prostu ukazaniu historii taką jaką była.

18.07.2017 08:36
odpowiedz
sebogothic
98

Piękny umysł

17.07.2017 18:37
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Projekt ustawy ws. opłaty paliwowej zostanie wycofany. Źródła nie podaję, niech każdy sobie sam znajdzie w tym, które uważa za słuszne.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-17 18:37:59
17.07.2017 14:43
sebogothic
98

Ja tam w ogóle nie widzę sensu informowania o pogodzie. I tak rzadko się sprawdza, już chyba stary baca ma lepszą skuteczność na podstawie łamania w krzyżu. :P

17.07.2017 14:40
odpowiedz
sebogothic
98

Przecież w Szwecji jest zimno, więc nic dziwnego, że ciepło się ubrała. Przynajmniej uszu nie odmrozi.

17.07.2017 14:05
odpowiedz
sebogothic
98

Ciekawa recenzja, taka staroszkolna długa i opisująca szczegóły. Jednak autor wg mnie miejscami zdradził zbyt wiele. Co do gry to właśnie się do niej przymierzam, zawsze miałem ją w pamięci, więc najwyższy czas nadrobić. Niepokoją trochę zbyt rozległe walki często wspominane w recenzji, za hack&slashami też nie przepadam, ale w Opowieściach Barda interesuje mnie przede wszystkim humor. To pewnie też jedna z lepiej spolszczonych gier, wiele dobrego słyszałem o przekładzie, który zrobił Rysław bodajże oraz świetnym dubbingu. Właśnie w kontekście świetnych polonizacji usłyszałem o The Bard's Tale. Liczę, że humor wraz z polskim dubbingiem utrzymają mnie przy grze.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-17 14:46:47
17.07.2017 09:10
odpowiedz
sebogothic
98
9.0

Kolejna, po Limbo, intrygująca produkcja od PlayDead z gatunku narracyjnych platformówek, jak ja to nazywam. To nieco inny model platformówki od takiego Mario czy Crasha, chyba jednym z pierwszych przedstawicieli tego podgatunku platformówek było Prince of Persia. W takich grach zwykle musimy iść naprzód ku jakiemuś celowi pokonując napotykane przeszkody, które czasem zmieniają się w mini-zagadki. To nie pierwsza gra tego typu, którą miałem w tym roku okazję przejść. Wcześniej było Unravel, Valiant Hearts czy Brothers. Każda nieco inna jednak wszystkie stawiają na opowieść niosącą jakieś przesłanie i klimat. W Inside klimat definiuje oprawa graficzna: prosta, przejrzysta, składająca się z kilku kolorów oraz dźwiękowa. Podobnie jak w Limbo brak jest muzyki, więc naszą wędrówkę spędzamy przy akompaniamencie kroków naszego bohatera i innych odgłosów otoczenia. Pomimo większej palety barw wciąż jednak unikamy światła i ukrywamy się w cieniu. Początek przypomniał mi nieco This War of Mine:przemierzamy lasy, pola, gospodarstwa, które wyglądają jakby znajdowały się w strefie wojny. I myślałem, że właśnie w tym kierunku pójdzie narracja, jednak im dalej tym dziwniej. Inside pozostawia mnóstwo pytań, a nie daje praktycznie żadnej odpowiedzi. Jedyne co możemy zrobić to samemu snuć teorie na temat tego co się wydarzyło. Gra długa nie jest i można ją przejść w 3-4 godziny, czyli podczas jednego wieczoru. Zagadki wydają się być łatwiejsze od tych z Limbo przy którym zdarzyło mi się przystanąć na dłużej. Z pewnością, tak jak i do Limbo, będę powracał do Inside wielokrotnie i być może uda mi się wywnioskować coś więcej na podstawie tego co już wiem.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-17 09:56:10
17.07.2017 00:24
1
odpowiedz
sebogothic
98

Największy problem mam z drabinami w grach FPP. Samo wejście to już problem. Nigdy nie wiem jak z niej zejść tak by nie spaść. Czy trzeba patrzeć się w dół, czy w górę, czy wcisnąć "W", czy też "S"? Zwykle i tak spadam na ziemię. :P Tak jak zostało powiedziane w materiale, w miarę schodzenia delikatnie oddalamy się od drabiny co powoduje, że w końcu się od niej odczepiamy. Z drabinami w Gothicu sobie radzę, wystarczy wcisnąć skok gdy jesteśmy na górze drabiny. W pierwszym Gothicu drabin jest sporo, ale głównie tylko trzy mogą sprawiać problemy. Dwie znajdują się w Starej Kopalni przy starej młocarni skąd bierzemy koło zębate, a jedna w Kamiennej Twierdzy, jest to ostatnia drabina prowadząca na najwyższe piętro bodajże. Ogólnie w pierwszym Gothicu jest sporo drabin, można je spotkać praktycznie wszędzie. A w kolejnych grach PB pojawia się jedna, w Jarkendarze i później dopiero w Risenie 3, gdzie działa jak teleport. Jak widać nawet dzisiaj twórcom może ten element sprawić problem, więc po prostu się z niego rezygnuje. Reality Pump chwaliło się, że w Two Worlds II będzie można drabinę przenieść dowolne miejsce. Ostatecznie drabin zabrakło, a jedna pojawiła się w pierwszym dodatku. Najlepiej chyba by używanie drabin działało kontekstowo, czyli "wciśnij E by użyć" wtedy mamy pewność, że nie spadniemy. Wiadomo, że w FPSach się to nie sprawdzi, ale w takich grach jak Wiedźmin 2 i 3, produkcje From Software, The Last of Us jak najbardziej.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-17 00:55:06
16.07.2017 10:51
odpowiedz
4 odpowiedzi
sebogothic
98

Ten materiał to dno. Ilość bluzgów które sypią się z waszych ust skutecznie zniechęca do oglądania i jest na poziomie kloacznego humoru z Postala, który podobno nie jest w waszym guście.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-16 11:02:35
14.07.2017 20:46
sebogothic
98

Nie słyszałem wcześniej o tej grze, ale całkiem fajnie się prezentuje, więc z pewnością sprawdzę.

14.07.2017 20:18
1
sebogothic
98

Jest jeszcze niemiecki! :P

14.07.2017 19:59
3
sebogothic
98

Wiesz już dawno znudziło mi się zaglądanie do tego, pełnego osobliwości, wątku. Chyba dusicie się tam we własnym sosie, co? Bo coraz częściej zakładacie odrębne wątki by zwabić w swe sidła niczego niespodziewających się użytkowników. :D Nawet tych nielicznych, którzy tam kiedyś pisali sensowne rzeczy, jak chociażby fajny Książę potrafiliście zniechęcić do swego grona. Ja od czołowych członków tego wątku, będących swego rodzaju mentorami dla pozostałych i pełniących funkcję nadających ton całemu wątkowi, nie usłyszałem nic więcej poza inwektywami. No i wow! Nie wszystkie wstawki w wątku to fake news? A ile jest tych prawdziwych? 20%, 50%, 70%? W sumie to też nie widziałem byście tam komentowali wpadki opozycji, a ostatnio było ich sporo, ale jeśli są to siedzicie cicho i liczycie, że nikt nie założy osobnego wątku na ten temat.

A tak w ogóle to widzę, że dokonuje się ciekawej przewrotki. "Powrót do PRL!" grzmią ludzie, którzy jeszcze niedawno bronili UBeckich i SBeckich emerytur. Którzy protestują u boku byłych agentów bezpieki i żołnierzy Wojska Ludowego. Teraz największym orędownikiem demokracji jest Mazguła (ten dla którego stan wojenny był kulturalnym wydarzeniem), a największym jej wrogiem Kaczyński rzecz jasna. Zabawne są obrazki kiedy byli działacze Solidarności protestują razem agentami oraz tymi z którymi kiedyś walczyli i wespół krzyczą na przemian "Precz z komuną!" i "Solidarność!". To jest właśnie postkomuna, elity III RP: zarówno byli opozycjoniści jak i komuniści, którzy podzielili się łupem o nazwie Polska. Pewnie gdyby żyli to Jaruzelski i Kiszczak razem z opozycją walczyliby o "wolną" Polskę. Jak napisał Czarzasty do Frasyniuka: "Nie obaliliście komuny! Wyście się z nami ku**a DO-GA-DA-LI!". Przypomnij mi proszę co pisał Tomasz Lis 16 grudnia 2016 roku. Pomogę ci: "Polacy! TRWA ZAMACH STANU!!!! Teraz!". Jaka jest taktyka PO po przegranych wyborach, kiedy to jeszcze PiS nie zaczęło jeszcze rządzić: ulica i zagranica. Czy to wg ciebie są demokratyczne metody? Bo mówienie o obaleniu demokratycznie wybranej władzy siłą, waleniu dechą w łeb i dzięki ingerencji z zewnątrz nie ma nic wspólnego z demokracją, ale za to wiele z Targowicą i zamachem stanu. O ile wiem, bo przecież głupi jestem (w końcu należę do wolaków, bo nie popieram PO i Nowoczesnej, czyli tych głupszych, gorszych jak to sobie na tej Dobrej zmianie piszecie), to sądownictwo nie przeszło ŻADNYCH reform po '89 roku. Nie bez przyczyny sądownictwo jest źle oceniane przez 70% obywateli. A komu mają służyć sądy jak nie ludziom? Samym sobie? Nikomu się przez ćwierćwiecze nie chciało zreformować sądownictwa to robi to PiS. Jeśli chodzi o trójpodział władzy to był zaburzony, bo sądownictwo było zamkniętym systemem. Trójpodział władzy polega na tym, że władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza mają na siebie wzajemny wpływ. Bo to władza ustawodawcza stanowi prawo, a władza sądownicza ma tego prawa przestrzegać. Tymczasem jest próba negacji TK, uchwalanego prawa i ci sędziowie, którzy nie zgadzają się z ówcześnie rządzącymi sami ustalają sobie co jest konstytucyjne, a co nie. Zresztą chyba PiS ma tam jakichś agentów z Gersdorf na czele, bo mało kto tak wiele ostatnio zrobił by jeszcze bardziej swoją arogancją i butą zniechęcić Polaków do tej nadzwyczajnej kasty. Nawet nie mieli woli do współpracy nad reformą sądownictwa, bo mając w pamięci 50 lat PRL i 25 lat III RP myśleli, że są nie do ruszenia. A pierwszy projekt ustawy o KRS był bardzo kompromisowy.

Mało to było spraw i sędziów, którzy popełnili jakieś przestępstwo, a nie zostali ukarani i są chronieni przez własne środowisko? Albo jak Rulewski chwalił się, że sędzia im sprzyjał w sprawie Sawickiej: https://www.youtube.com/watch?v=IkmaHIQM_K8
O systemie niesprawiedliwości w czasach kiedy rządziło PO i wcześniejszych można by pisać tomy. Zmiany, które są wprowadzane wzorowane są m.in. na rozwiązaniach funkcjonujących w Niemczech i innych państwach Europy Zachodniej. Ustawy jeszcze nie weszły w życie, a to przecież nie jest koniec reformy sądownictwa. Reformę sądownictwa będzie można ocenić wówczas, gdy wszystkie ustawy wejdą w życie i wtedy będzie można wytknąć to co zrobiono źle albo co można by poprawić, bo nie funkcjonuje tak jak oczekiwano. Na pewno dla przeciętnego obywatela korzystne będą zmiany takie jak losowy przydział sędziego do danej sprawy czy wprowadzenie instytucji sędziego pokoju. A jeśli zapisy dające politykom rządzącym zbyt duży wpływ na wybór sędziów nie zostaną złagodzone to obróci się to przeciw nim. Ostatecznie wolałbym by to obywatele mieli wpływ na wybór sędziów Sądu Najwyższego, a całe środowisko sędziowskie, nie tylko prezesi, mieli wpływ na wybór sędziów do KRS na przykład. A jeśli Sejm miałby mieć wpływ na wybór określonej liczy sędziów do KRS to powinni ustalić większość 3/5, tak by potrzebny był konsensus. Sam jestem też za tym by sędziów TK wybierano większością 2/3 tak jak to proponował Kukiz. Już abstrahując od tematu sądów to strzałem w kolano jest ustawa o opłacie paliwowej. Te 20 gr powinni pobierać z podatków którymi już każdy litr paliwa jest obłożony (jest to 50% ceny paliwa), a więc de facto z budżetu. Naprawdę potrafię dostrzec wpadki i błędy w rządach PiS, nie jestem zaślepionym pisiorem (na PiS nie głosowałem dotychczas ani razu poza głosem oddanym na Dudę w II turze wyborów prezydenckich, zaś na PO głosowałem w wyborach parlamentarnych, do UE i na Komorowskiego), nie potrzebuję więc oświeceniowego wątku Dobra Zmiana.

Ustawa dezubekizacyjna, reforma sądownictwa, które po '89 roku nie zostało zreformowane jest wg was powrotem do PRL? Ciekawy sposób myślenia i wycieranie sobie gęby pustymi frazesami, których używa się na potrzeby bieżącej walki politycznej. Jeszcze niedawno opozycja walczyła o #WolneMedia, a teraz jej politycy obrażają dziennikarzy, którzy zadają im niewygodne pytania. Teraz PO szykuje kolejny puczyk, zamach stanu. Grzegorz "zniszczę cię" vel Shrek Schetyna chyba nie ma innego pomysłu na opozycję. Apele o końcu demokracji, zamachu stanu nikogo nie ruszają, bo opozycja trąbi o tym od 2 lat, a jak dotąd nic się nie dzieje. Zresztą chyba program swojej partii zapożyczył od Kononowicza.
Plan masowej likwidacji wg Schetyny:
1. Likwidacja PiS.
2. Likwidacja CBA.
3. Likwidacja IPN.
4. Złożenie hołdu lennego Niemcom.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-14 21:43:11
14.07.2017 14:51
2
sebogothic
98

Produkcja ma zająć gracza na ok. 20 godzin i poprowadzić go ku przygodzie w świecie Antaloor.

20 godzin? Na tym gameplayu dodatek został ukończony w 3,5 godziny: https://www.youtube.com/watch?v=1XFW1PysI9k
W sumie to nie wiadomo co myśleć o tym dodatku, bo recenzje się nie pojawiły, a na Steamie opinie graczy są mieszane, ostatnio z przewagą przytłaczająco negatywnych, choć głównym zarzutem są mikrotransakcje. Przez to nawet podstawce się oberwało, choć wcześniej miała pozytywne oceny.

post wyedytowany przez Admina 2017-07-14 16:39:24
13.07.2017 19:56
sebogothic
98

No właśnie kartę podpinać próbowałem na konsoli, bo ówczesny PC miał awarię, a nowy dopiero się składał. :) Na innym komputerze nie chciałem wprowadzać danych.

13.07.2017 19:45
odpowiedz
sebogothic
98

Mi nawet dane karty nie chciały wejść, choć wszystko dobrze wpisywałem, podpinałem kartę pod Netflixa czy PayPal i problemów nie było, więc pozostało mi kupić kod do PS Plusa na rok na allegro.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-13 19:58:25
13.07.2017 19:41
sebogothic
98

W sumie to pokazali ten sam etap co na E3, bo nawet fragmenty tego alternatywnego podejścia gdzieś mi mignęły. Ciekaw jestem na ile duży będzie ten współczynnik losowości. Rozgrywka trochę przypomina takiego trzecioosobowego Far Crya zmieszanego z The Last of Us. W sumie to nie wiadomo czy większy nacisk twórcy położą na sandboksowość czy jednak to będzie gra w otwartym świecie, lecz z dużym naciskiem na fabułę. A tak w ogóle to fajnie by było gdyby Days Gone okazało się spin-offem w świecie TLoU. Szykuje się solidna produkcja i na pewno będzie niezłą przystawką przed głównym daniem jakim będzie The Last of Us: Part II. :)

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-13 19:42:51
13.07.2017 10:59
odpowiedz
5 odpowiedzi
sebogothic
98

Uuu zbliżają się już 2 lata rządów PiS, a to chyba maksymalny okres jaki jest w stanie znieść postkomuna i tzw. elity III RP odsunięte od koryta. Pamiętam jak poprzednio PiS rządził wraz koalicją LPR i Samoobroną to zebrały się elity w 2007 roku w jakiejś salce uniwersyteckiej z Wałęsą, Michnikiem i Celińskim na czele i radzili coby tu zrobić by było tak jak było? A dziś pomysłów na obalenie (demokratyczne obalenie rzecz jasna: walenie dechą w łeb, pomaganie wyskakiwać przez okna czy też inne działania siłowe, demokratyczne, ofc) PiSu już nie ma. KOD się skończył, puczyk nie wyszedł, a roast PiS na TVNie 1 lipca był całkiem zabawny, ale to nie to. Można co najwyżej obalić flaszkę z Bolkiem w szpitalu.

Jeśli coś niszczą to postkomunę, czyli system niedemokratyczny, bo wywodzący się z PRL. Po 89 pozmieniano nazwy milicja na policja itp., a ludzie, przepisy i podejście do obywatela były te same. Śmieszne są te wszystkie frazesiki: niszczenie demokracji, faszyzm, komuna itp., a gdy pytasz o konkrety to słychać "Obalić PiS!!!", "Nie dla PiS!!!", "PiS jest dziki PiS jest zły, PiS ma bardzo ostre kły!!!", "Niszczo demokracje!!!". Alternatywnych propozycji brak, w końcu po co one? Najważniejsza jest władza dla samej władzy. Jedyną konstruktywną opozycją jest Kukiz'15. Wszyscy przecież wiedzą, że demokracja jest wtedy gdy rządzi PO, gdy robi się naloty służb na redakcje dziennikarskie, gdy podsłuchuje się dziennikarzy, gdy strzela się z gumowych kul do protestujących górników, gdy robi się prowokacje i rozbija Marsz Niepodległości, gdy posiada się sędziów na telefon. To jest demokracja i wolność!!! Pewnie dla wielu państwo teoretyczne było na rękę, bo można było robić miliardowe przekręty i nikt z tym nic nie robił. Takie państwo było silne wobec słabych, słabe wobec silnych. Wszelki opór wobec zmian i reform jest zrozumiały w końcu trudno odzwyczaić się od status quo, które obowiązywało przez ostatnie ćwierćwiecze. PiS nadepnęło na odcisk mafiom paliwowym i vatowskim, które robiły przekręty na dziesiątki mld złotych, więc jest pewnie wiele środowisk które za obecną władzą nie przepadają i stoją za nimi potężne pieniądze.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-13 11:59:27
13.07.2017 09:40
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Bardzo ciekawa sytuacja: https://www.youtube.com/watch?v=GZmF-TYCxz0
Stary ukraiński zbrodniarz i upowiec umiera w momencie gdy powołuje się na Chrystusa.

By zdać sobie sprawę ze skali i okrucieństwa ukraińskich zbrodni: http://wmeritum.pl/362-sposoby-upa-mordowanie-polakow/33331

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-13 09:50:55
12.07.2017 20:18
odpowiedz
sebogothic
98

O, grałem w to dawno, dawno temu na swoim pierwszym kompie z DOSem. Kiedyś myślałem, że jest to gra z tej samej serii co Wolf3D. Szukałem kiedyś, ale nie mogłem znaleźć, aż na stronce archive.org rzuciła mi się w oczy. Pamiętam, że był jakiś bug, który sprawiał, że byliśmy nieśmiertelni i w ten sposób można było przejść całą grę. :P

12.07.2017 06:42
odpowiedz
sebogothic
98

W ostatnim tygodniu ukończyłem Gothica dwukrotnie. :) Zaciekawił mnie mod The Long Voyage Home, który ostatecznie dla mnie ma niewykorzystany potencjał. Wprowadza on postać kobiecą jako głównego bohatera. Poza innym początkiem, filmikami to po prostu Gothic, szkoda, że czegoś nie pokombinowano by fabułę dostosować do kobiecej postaci, nieco zmienić dialogi. Animacje bohaterki przypominają nieco Larę Croft, system walki też zmieniono, wg mnie na gorsze. By to podejście nie poszło na marne moda zainstalowałem na angielskiej wersji by sprawdzić jak sprawuje się dubbing, później przyszło mi na myśl, że można by urządzić sobie speedruna i spróbować jak najszybciej przejść grę. Ostatecznie zajęło mi to 11 godzin i 40 minut. Jednak nie dawało mi to spokoju i postanowiłem zagrać w klasycznego Gothica od początku z myślą o jak najszybszym jego przejściu, tym razem w niemieckiej wersji językowej. :). I ostatecznie grę ukończyłem w 8,5 godziny mając 30 poziom. Udało mi się ukończyć Gothica w jakąś 1/3 normalnego czasu przejścia. Przejście G1 na spokojnie bez pośpiechu, bez pomijania dialogów zajmuje jakieś 20-25 godzin. Oczywiście pisząc speedruny mam na myśli normalne ukończenie gry bez wykorzystywania bugów i omijania znacznych fragmentów gry, a wręcz przeciwnie, bo ukończyłem zdecydowaną większość zadań pobocznych. Zapewne można by ten czas poprawić o kilka godzin, z drugiej strony pomijając większość zadań oraz przeciwników znacznie cięższe byłoby przechodzenie gry słabszą postacią w późniejszych rozdziałach.

Co do dubbingów to naturalnie większość kwestii pomijałem, jednak z tych nielicznych których wysłuchałem wychodzi na to, że niemiecki jest najsłabszy z tych trzech (POL, ENG, GER), wszystko jest jednostajne, głosy też się nie wyróżniają. Angielska wersja jest o klasę lepsza, głosy są bardziej charakterystyczne, niektóre postaci brzmią dość podobnie do polskich odpowiedników. Jednak oczywiście polski dubbing jest dla mnie najlepszy. :P Głosy Marka Obertyna, Tomasza Marzeckiego, Andrzeja Tomeckiego, Adama Baumana czy Jacka Mikołajczaka to klasa sama w sobie i to one, między innymi, definiują klimat kolonii karnej.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-12 06:42:54
11.07.2017 06:02
odpowiedz
sebogothic
98

Phi, zacofańcy nie wiedzą jaka płeć? Przecież mogą wybrać jedną z 56: http://ruchlgbt.pl/facebook-pozwala-wybrac-plec-z-56-plci-zobacz-pelna-liste/ oraz dowolną literkę alfabetu określającą orientację LGBTQAFI.

Ale jaki to potencjał dla erpegów BioWare! Mogą na tej podstawie stworzyć najbardziej złożonego RPG w historii!

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-11 06:03:19
10.07.2017 15:11
odpowiedz
sebogothic
98

co wyróżnia Life is Strange na tle produkcji Telltale? DONTNOD lepiej stworzyło pozory istotnych wyborów?
Life is Strange jest ogólnie lepiej przemyślane niż niektóre filmogry od Telltale dzięki czemu gra się przyjemniej. W LiS jest więcej interaktywnych obiektów, brak jest sekwencji QTE, mamy widok z trzeciej osoby. Pamiętam jak w pierwszym odcinku TWD kamera była ustawiona niezbyt dobrze w niektórych lokacjach. Później się to poprawiło, jednak i tak uważam, że w grę DONTNOD gra się przyjemniej. Jeśli chodzi o wybory to lepiej z tego wybrnęło DONTNOD wydają się po prostu bardziej naturalne, tak samo jak ich konsekwencje. W TWD mamy deus ex machina w stylu zombiaków i niepisaną zasadę "ratuj tylko jedną osobę, druga zginie w następnym odcinku". W Life is Strange spodobał mi się ten szkolny, jesienny, nostalgiczny klimacik, a także atmosfera takiej małej amerykańskiej mieściny w stylu Twin Peaks. Grę ukończyłem trzykrotnie: dwa razy na PC, raz na PS4 i myślę, że z pewnością do niej jeszcze powrócę nieraz. Historia Max i Chloe jest świetna, wrażenia nie psują nawet powroty, czego o grach Telltale powiedzieć nie można. Dla mnie Life is Strange to bez wątpienia gra roku 2015 i basta.

masowe dzielenie gier przygodowych na epizody to zło? Tu mamy pozytywny przypadek, ale ile gier nie wyszło poza akt 1...
Nigdy nie kupiłem i nie kupię pojedynczego epizodu jakiejś gry. Dla mnie wtedy dana produkcja nie istnieje dopóki nie wyjdzie całość.

jakie są Wasze oczekiwania w stosunku do Life is Strange: Before the Storm? Prequel to dobry pomysł? Obawiacie się, że Deck Nine nie da rady? Czy zmiana aktorki głosowej Chloe ma dla Was znaczenie? No i czy bez mechaniki cofania czasu to dalej będzie Life is Strange?
Jeśli chodzi o Before the Storm to mam mieszane uczucia. Inni twórcy, inny głos Chloe, brak mechaniki cofania czasu raczej oczywisty. Jeśli jednak prequel zachowa klimat Arcadia Bay to z pewnością zagram.

w którym epizodzie/momencie Life is Strange poczuliście coś w stylu „wow rewelacja, gramy dalej”?
Już w pierwszym odcinku LiS do mnie przemówiło, lubię gdy gra daje możliwość by przystanąć w miejscu i napawać się klimatem. No i nie można zapominać o świetnym soundtracku zarówno o tym stworzonym na potrzeby gry jak i licencjonowanych piosenkach: https://www.youtube.com/watch?v=kXcOyYEldZY Czasami lubię sobie do niego powrócić.

czego oczekujecie po kontynuacji? Dalszych przygód Max, czy zupełnie nowej obsady?
Dla mnie historia Max jest zamknięta, sequel powinien opowiadać o czymś zupełnie innym i zamiast cofania czasu powinien być jakiś inny patent.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-10 15:51:35
08.07.2017 20:54
odpowiedz
sebogothic
98

Jest coś takiego jak gust. Kto ma lepiej wiedzieć czy dana gra ci się spodoba od ciebie samego? Wystarczy obejrzeć sam gameplay, bez youtubera drącego japę (którym często dystrybutor płaci za pozytywne opinie o danej grze), i już wiem czy dana gra mnie zainteresuje czy też nie.

07.07.2017 15:29
odpowiedz
sebogothic
98

"Ślady rysich pazurów" o ile dobrze pamiętam. Akcja rozgrywa się tuż po II wojnie światowej. Główny bohater pochodzi z Warszawy i jedzie do ojca, który walczy z banderowcami w Bieszczadach. Z innych książek dla młodzieży, chociaż nie rozgrywających się w czasie II WŚ polecam "Złota kula" i "Tajemnica zielonej pieczęci" Ożogowskiej.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-07 15:48:18
06.07.2017 15:34
sebogothic
98

Zainstaluj SystemPacka, pierwsza pozycja z tej strony: https://yadi.sk/d/vuWbU8nQ3G8ZFW

06.07.2017 10:08
odpowiedz
sebogothic
98

C1icka$h?

06.07.2017 10:05
odpowiedz
sebogothic
98

Kiedyś była strona DubScore skupiająca się na polskim dubbingu w grach. Fajnym patentem było dodawanie próbek głosu poszczególnym postaciom w których wcielał się dany aktor. Sam uzupełniłem bazę o próbki chyba wszystkich postaci w G1, G2 i NK. Teraz jest Dubbingpedia, gdzie masz alfabetyczny spis wszystkich zdubbingowanych po polsku gier: http://dubbingpedia.pl/wiki/Kategoria:Gry_komputerowe_i_wideo

06.07.2017 09:45
sebogothic
98

Z tego co pamiętam to Risenie są znaczniki do poszczególnych questów, tak jak tu ----->
Poza tym co to za problem zapamiętać kto gdzie stał, tym bardziej, iż świat jakiś olbrzymi nie jest? No, ale tak to jest jak gra się w Skyrimy, Wiedźminy i później każda gra która wymaga czegoś więcej staje się "toporna i niegrywalna".

05.07.2017 15:05
odpowiedz
sebogothic
98

O wiele lepiej byłoby zrobić remake "jedynki" na silniku Mafii II. Kilka miesięcy temu chciałem drugi raz przejść Mafię, ale się odbiłem. Po raz pierwszy zagrałem jakieś 5 lat temu, ale byłem zdeterminowany by grę ukończyć, choć też miałem wiele razy ochotę rzucić grę w cholerę. Fabuła może jest pierwszorzędna, ale gameplayowo gra strasznie się zestarzała, a najgorsze są te walki wręcz.

A tak w ogóle to fajny fake news i clickbait. Arasz ostatnio robił o tym materiał widać, że odrobiliście lekcję. :D

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-05 15:10:40
04.07.2017 23:05
odpowiedz
sebogothic
98

Jeśli chodzi o zaskakujące zakończenia to: Piękny umysł, Siedem, Podziemny krąg czy Prestiż. Zaś jeśli chodzi o film, który na długo pozostał w głowie po obejrzeniu to jest to m.in. Incepcja, Requiem dla snu, Efekt motyla, Katyń, Pianista, Dług. Zapewne do tego grona będzie można zaliczyć i Wołyń, chociaż ja jeszcze nie oglądałem. Jednak i tak największy opad szczęki zaliczyłem przy Krwawych Godach w Grze o tron.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-04 23:12:39
04.07.2017 21:29
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

A nie możesz pobrać z poziomu Origina? Klikasz w okładkę gry i wchodzisz w zakładkę "zawartość dodatkowa".

04.07.2017 18:08
odpowiedz
sebogothic
98
8.5

Przepiękna, poruszająca opowieść w baśniowym świecie. Brothers to jedna z tych gier, które chociaż niepozorne na długo zapadają w pamięć. Opiera się na w sumie prostym pomyśle, bowiem otrzymujemy kontrolę na dwoma braćmi, którymi jednocześnie sterujemy. Można grać z kimś, a można samemu. Przeszkody stające braciom na drodze są różnorodne i to dzięki współpracy posuwamy się naprzód by dotrzeć do celu i zdobyć lekarstwo dla ojca. Każdy z braci ma inny charakter co zaobserwować możemy wchodząc w interakcję z różnymi obiektami i postaciami. Studio Starbreeze zapewne cały czas główkuje nad ciekawym sposobem kooperacji między graczami ich najnowsza gra A Way Out też będzie opierać się na współpracy. Brothers: A Tale of Two Sons nie jest zbyt trudne, pogłówkować też nie ma nad czym, bowiem większość trudności pokonujemy z marszu, a całość można przejść w 2-4 godzinki. Jednak w tej produkcji nie chodzi o poziom trudności, ale przede wszystkim o klimat i nastrój. A ten się zmienia jak w kalejdoskopie. Czasem jest wesoło i sielsko, czasem smutno, a czasem mroczno i strasznie. To wszystko podkreśla wspaniała oprawa audiowizualna, aż żal, że nasza przygoda w tym niezwykłym świecie trwa tak krótko.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-04 18:13:02
04.07.2017 17:39
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Z pewnością zapoznam się z Crashem na PS4, bo nie miałem okazji zagrać w pierwowzory. Troszkę żałuję, bo remake zrobiony jest perfekcyjnie, niemalże 1:1. Porównywałem sobie poszczególne etapy z oryginału oraz remake'u i wyglądają identycznie, naturalnie pomijając oprawę graficzną. Musi to być ciekawe uczucie sięgnąć po nową starą grę w której czujesz się jak w domu.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-04 18:18:13
04.07.2017 17:33
sebogothic
98

Też przystąpiłem do Strażników, bo stęskniłem się za magią po "dwójce", choć Łowcy Demonów również kusili. W "trójce" podobało mi się rzucanie czarów dzięki któremu pod koniec gry w ogóle nie walczyłem bronią białą. Tutaj rzucając zaklęcia wykonujemy proste combosy, nie wygląda to tak jak w poprzednich grach PB, gdzie czary rzucaliśmy z dystansu i później musieliśmy wyciągnąć broń nim dobiegną przeciwnicy. Jeśli chodzi o Risena 3 to jest wg mnie o klasę lepszy od "dwójki", choć paradoksalnie trzecią część przeszedłem tylko raz, a drugą niemal trzy razy (za pierwszym razem jak grałem zbyt wcześnie

spoiler start

dowiedziałem się, że Corrientes to Garcia).

spoiler stop

Zapewne dlatego, iż w R3 spędziłem niemal 70 godzin starając się zrobić wszystko co się da, więc do frakcji przystąpiłem jakoś po 30 godzinach gry (w takim czasie można spokojnie ukończyć R2), jak wykonałem wszystkie dostępne zadania na wszystkich wyspach. Najlepiej z serii oceniam część pierwszą, więc u mnie wygląda to tak: R1>R3>R2.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-07-04 17:33:52
04.07.2017 17:22
odpowiedz
sebogothic
98

Na The Last of Us 2. "Jedynkę" przeszedłem dwa razy, do premiery "dwójki" pewnie jeszcze raz ją ukończę. Świetna opowieść i genialny klimat, oby kontynuacja była równie udana.

03.07.2017 14:15
1
sebogothic
98

Biedni uchodźcy dziękują serdecznie Francji za pomoc: https://www.youtube.com/watch?v=dZ5lisdjmE4

03.07.2017 14:11
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Imigranci toną!!!! Już dziś wieczorem w Faktach na tefałenie: https://www.youtube.com/watch?v=5iUIWgxIzKU

02.07.2017 12:45
1
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Pewnie nie było ich na niego stać. Poza tym co miałby robić? Kioskowe budżetówki? Mam nadzieję, że markę LotF przejmie Deck13, bo "jedynka" była całkiem fajna.

01.07.2017 19:02
sebogothic
98

To już będzie drugi raz. :D Tym razem zapewne odszedł, bo City Interactive nie stać na niego. Fajnie by było jakby Deck13 wykupiło prawa do Lords of the Fallen. City Interactive będzie miało kasę po wtopie z Sniperem 3, a gracze dostaną dobrą grę od Deck13.

30.06.2017 23:50
odpowiedz
sebogothic
98

Takiego remake'a może pozazdrościć niejeden klasyk. W oryginał nie grałem, więc z chęcią zapoznam się z Crashem na PS4.

30.06.2017 23:38
odpowiedz
5 odpowiedzi
sebogothic
98

Wiadomo, że nie będzie miało startu do oryginału z Robinem Williamsem. Tam obeszło się bez efekciarstwa i bez Murzynów. Klasyki tykać się nie powinno.

29.06.2017 10:47
sebogothic
98

Zapomnieliście tylko dodać, że w amerykańskich slasherach nastolatków grają 30-letni aktorzy. :P Nie inaczej jest tutaj, taki Rami Malek, który użyczył głosu i wyglądu Joshowi ma 36 lat. :D

28.06.2017 21:42
odpowiedz
sebogothic
98

I to je ono. :) Akurat od jakiegoś czasu miałem ochotę zagrać w Until Dawn.

28.06.2017 08:58
2
sebogothic
98

Ale za to gunwo wybiórcze mogło popisać się zdaniem na pierwszej stronie: "Przyjechaliśmy zrozumieć jak się rodził faszyzm, przekonaliśmy się o tym na własnej skórze". Prawda, że dobre?

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-28 08:59:05
27.06.2017 16:21
sebogothic
98

@Gorn221 - Ty naprawdę nie widzisz, że wklejasz ten sam film co w poście [222]? Po co zaśmiecać temat skoro to nic nie wnosi, bo powielasz te same materiały tylko z innymi miniaturkami?

26.06.2017 17:30
1
sebogothic
98

@Vroo - No, ale piszesz o EA i o remake'u, a to jednak całkowicie inna sytuacja. :P Teraz w erze remasterów i remake'ów EA może zechcieć wypuścić pełnoprawną grę. Piranie to nie pazerny na kasę moloch i raczej będą wspierać fanowski projekt, tym bardziej, że sami pewnie nie są w stanie dać godnego Gothica o czym wielokrotnie wspominali.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-26 17:33:19
26.06.2017 17:21
sebogothic
98

No raczej. Taka Arabia Saudyjska zamiast pomagać tzw. uchodźcom woli sfinansować kolejny meczet.

26.06.2017 17:01
sebogothic
98

Naprawdę nie życzę ci żebyś kiedykolwiek musiał uciekać ze swojej ojczyzny ze strachu przed śmiercią.
Też nikomu tego nie życzę, ale faktem jest, iż wśród tych ludzi przybywających tak licznie do Europy takich, którzy uciekają przed konfliktem jest ledwie kilka procent. I nawet w stosunku do nich nie można użyć pojęcia "uchodźca", bo takimi są w pierwszym bezpiecznym kraju którym najczęściej jest Turcja. Kolejna kwestia jest taka, że mogą ubiegać się o azyl w dowolnym kraju, jednak nikt nie złoży takiego wniosku u nas, bo mamy zbyt niski socjal. Wytłumacz mi dlaczego UE tak bardzo chce "uszczęśliwić" ludzi, którzy nie chcą u nas być? Chodzi o imigrantów czy może o to by podzielić się problem? Może chodzi o to by osłabić państwa narodowe i utworzyć superpaństwo?
I ostatnia sprawa: dlaczego kraje takie jak ZEA, Arabia Saudyjska, Katar, Kuwejt, które są obrzydliwie bogate i potrzebują rąk do pracy nie przyjmują swoich braci w wierze?

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-26 17:19:45
26.06.2017 16:34
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
sebogothic
98

Typowa kampania antypolska przeprowadzona przez Niemców w stylu: "Nie chcą przyjąć imigrantów to uczynimy z nich rasistów". Pewnie myślą, że teraz Polacy będą chcieli udowodnić za wszelką cenę, że tak nie jest i przyjmą imigrantów czym sprawią radość Makreli. W końcu nagminnie się zdarzało w przeszłości , że polskie władze przepraszały dla świętego spokoju byleby mieć dobrą opinię za granicą. Taka polityka bicia się w pierś nawet jeśli było to nieuzasadnione. Najbardziej rozwaliła mnie babka., która całkowicie przypadkowo miała ze sobą wibrator. Sam noszę dwa tak na wszelki wypadek, czyli wszystko ze mną dobrze. Myślałem, że tylko ja tak mam. :D

26.06.2017 14:29
1
sebogothic
98

Dlaczego mają to zablokować? Przecież to mod tak samo jakich wiele już powstało do dwóch pierwszych Gothiców. Jedyna różnica to to, że będzie miał profesjonalny dubbing i twórców nie będących totalnymi amatorami. Dopóki nie będą tego sprzedawać, a nie będą, to Piranie nie mają prawa zablokować ot tak, moda powstającego z wykorzystaniem oficjalnych narzędzi modderskich.

26.06.2017 13:49
4
sebogothic
98

Po drugie mozna tolerować i środowisko LGBT i muzułmanów i nie musi to prowadzić do katastrofy.
Ok, MY możemy tolerować i środowisko LGBT, i muzułmanów, bo jesteśmy wychowani na wartościach chrześcijańskich, które uczą szacunku do drugiego człowieka. Ale czy muzułmanie będą szanować środowiska LGBT? Odpowiedz sobie na to pytanie, a jak nie znasz odpowiedzi to lektura Koranu powinna ci w tym pomóc. Najwyraźniej nie wiesz czym jest islam i myślisz sobie, że w muzułmańskim świecie środowiska LGBT będą miały się lepiej niż w tym katolickim ciemnogrodzie, hurr durr!!! Nawet kobiety w islamie nie mają praktycznie żadnych praw, a co dopiero geje czy lesbijki. Skoro lewica lubi takie określenia jak: homofoby, ksenofoby, szowiniści. To muzułmanie są tym wszystkim tylko do kwadratu albo do sześcianu, bo odnoszę wrażenie, że ostatnimi czasy te pojęcia się mocno zdewaluowały.

To sa wlasnie wartości Europejskie.
To są właśnie wartości europejskie, którymi muzułmanie gardzą, bo uważają Europę za zepsutą. Pal licho, że wszystkich, którzy nie wyznają islamu uważają za niewiernych. Ale ateistami gardzą jeszcze bardziej niż wyznawcami innych religii. Dodaj do tego odrzucenie przez Europę Zachodnią wartości chrześcijańskich, wokół których powstała UE, na rzecz właśnie tej lewicowej ideologii, która chce zniszczyć narody czy rodzinę. A narody chce zniszczyć właśnie poprzez importowanie muzułmanów z Północnej Afryki i krajów arabskich. Czyż to nie paradoks?

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-26 13:58:40
26.06.2017 12:50
6
odpowiedz
sebogothic
98

Zdecydowanie bardziej czekam na Dzieje Khorinis niż na ELEX. Widać, że za modyfikację odpowiedzialni są ludzie z pasją, fani dwóch pierwszych części, którzy z ogromną pieczołowitością i dbałością o detale tworzą modyfikację będącą prequelem "jedynki". To mod, ale równie dobrze mógłby wyjść jako dodatek albo samodzielna gra. Wystarczy przypomnieć chociażby premierę dodatku do Two Worlds II, która miała miejsce niedawno. A swoim rozmachem Dzieje Khorinis mogą przebić nie tylko dwie pierwsze części, gdzie głosów udzielało kilkunastu aktorów (w DK ma być ich 50!), ale też wiele współczesnych gier. Szkoda, że nie pojawi się Jacek Mikołajczak, chociażby w symbolicznej roli, ale szanuję decyzję twórców. Mimo to dzięki materiałowi od ekipy SoulFire dowiedziałem się, że Pan Jacek nagrywa audiobooki. Fragmentu jednego z nich można posłuchać tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=iWM49GQvlX0

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-26 12:54:02
26.06.2017 11:56
odpowiedz
sebogothic
98

Fajnie byłoby mieć takiego kotełła.

26.06.2017 11:54
sebogothic
98

@Vroo - Nie zgodzę się. Właśnie przez to urozmaicenie i ciągłą zmianę konwencji uważam Serca z Kamienia za jeden z najlepszych dodatków w historii gier. Raz horror, raz komedia, raz kino akcji.
Mi właśnie Serca z kamienia jakoś nie podeszły. Może byłem zmęczony podstawką, bo grałem praktycznie od razu po jej przejściu. No, a może to była też kwestia takiego miszmaszu. Czułem się jakbym brał udział w kolejnych eventach. Dodatek sam w sobie fajny, klimat też przedni, historia ciekawa, ale jakoś tego nie czułem miejscami. Pod względem spójności historii, miejsca akcji i klimatu bardziej przemówiło do mnie Krew i Wino.

To samo mamy w filmach, czy książkach. Piraci z Karaibów, czy Indiana Jones zawierają sceny akcji, komediowe, a czasem atmosfera robi się mroczna. Albo Pitch Black/Kroniki Riddicka.
No, właśnie w filmach. Pewnie zależy to od podejścia i oczekiwań gracza w stosunku do gry. Niektóre gry stawiają na filmowość jak Uncharted, gry Telltale i to jest fajne, ale akurat w erpegach preferuję nieco inne podejście takie książkowo-larpowe, które buduje spójny klimat i sprawia, że nie czujemy się jak widz tylko przeciągają nas na drugą stronę ekranu. W Wiedźminie 3 i dodatkach jest masa jest różnorakich nawiązań do przeróżnych filmów, seriali itp., niekiedy oparty jest na tym cały quest. I jak już pisałem fabularna otoczka jest pierwszorzędna, jednak gorzej jest jeśli chodzi o immersję, bo w tej kwestii taka, można by powiedzieć, prostota jak w Gothicu sprawdza się lepiej.

Przypomnij sobie jaki sielankowy klimat towarzyszył zwiedzaniu starego obozu, czy obozu na bagnie w Gothicu, a jak atmosfera zmieniała się w orkowych katakumbach.
Tyle, że piszemy cały czas o zadaniach i środkach narracji. Wiadomo, że gra nie może być jednostajna i pojawiają się lokacje o odmiennym klimacie. Jedne wydają się sielskie (jak na kolonię karną, oczywiście), a inne przytłaczają klimatem. Mimo to fabularnie gra trzyma się mniej więcej tych samych rejonów. Nie staje się na czas jednego zadania komedią by potem przybrać postać horroru. Łatwiej więc wsiąknąć w przygodę nie będąc ciągle wytrącanym z klimatu i zaskakiwanym zmieniającą się konwencją. I znowu: nie znaczy, że to samo w sobie jest złe, ale cały czas odnoszę się do immersji, która została wspomniana w materiale w kontekście zadań.

Reasumując: w całej swojej zawartości (różnorodność, nawiązania, dialogi i sposób ich przedstawienia) zadania w trzecim Wiedźminie lśnią i pod tym względem chyba żaden rolplej nie zrobił tego lepiej. Każdy typ erpega, czy nawet różne serie inaczej podchodzą do kwestii fabuły i zadań. Jedne hołdują papierowym RPG, inne stawiają na filmowość, a jeszcze inne, jak Gothic sporo czerpie z LARPów. I ten trzeci typ w kwestii wczuwki sprawdza się dla mnie najlepiej.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-26 12:12:57
26.06.2017 11:31
3
sebogothic
98

Co mają geje do ubogacenia kulturowego? Liberalna lewica musi się zdecydować. Albo chce zachować swoją ideologię gender, LGBT itp., albo też pomoże islamowi na rozprzestrzenienie się w całej Europie. Wtedy to pierwsze zostanie wycięte w pień nim zdążycie powiedzieć "wolność słowa". W islamie homoseksualiści są wieszani i zrzucani z wysokich budynków. Nawet w tak cywilizowanych krajach jak Iran czy Arabia Saudyjska obowiązuje prawo szariatu, a więc wszystko co propaguje lewica jest w najlepszym przypadku karane chłostą, a w najgorszym śmiercią.

26.06.2017 10:25
1
sebogothic
98

Jeśli Wirtualnie Niemcy chcą opluwać Polskę to niech wymyślą sobie coś lepszego, bo to się kupy nie trzyma. Araby poznające historię Żydów? Bitch, please. Pewnie Niemcy ich uczą o polskich obozach zagłady i o tym, że nazistami byli Polacy. I kto tutaj wykorzystuje Holokaust w kontekście imigrantów? Oczywiście, że zlewaczała Unia i jej poplecznicy, którzy chwytają się teraz każdego argumentu (chociażby cytaty Biblii w Gunwie Wybiórczym) by ubogacić Polskę kulturowo.

26.06.2017 10:17
1
sebogothic
98

Rozbraja mnie ten Motylek Pokoju i Dobroci (TM) o wyglądzie typowej lewackiej feministki i ta rodzinka na końcu, która przyjęła imigrantów i przejęła od nich zwyczaje.

26.06.2017 05:48
sebogothic
98

Nadal nie wiem o co ci chodzi. Najwyraźniej nie zajarzyłeś, że była to ironia, sarkazm, taki żart. Ile emotek trzeba wstawić by dane zdanie mogło być uznane za ironiczne?

Czy to jest wystarczająca ilość? ----> :D :) :P ;) xD ^^
<----------------- I jeszcze tu.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-26 05:52:43
25.06.2017 21:05
25.06.2017 20:52
2
odpowiedz
sebogothic
98

Jak działa wzbogacenie kulturalne na przykładzie Paryża: https://www.youtube.com/watch?v=XP-A-2uuF-Y

U nas ciągle jest "then" niektórzy, wrogowie Polski i Polaków, chcą by było "now".

25.06.2017 15:45
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98
25.06.2017 15:02
sebogothic
98

@Kilgur - No, tak. Wkleiłeś opis pod filmkiem, więc o co chodzi?

25.06.2017 13:06
2
odpowiedz
6 odpowiedzi
sebogothic
98

Pierwsi "uchodźcy" już w Polsce!!! https://www.youtube.com/watch?v=DnWpuX9KzmY

24.06.2017 08:38
2
sebogothic
98

Jak napisali @nicosław i @Niebieskiej żaby kły to nie jest tak, że ktoś oczekuje topornej gry tylko po prostu dla wielu jest to czynnik drugorzędny albo i trzeciorzędny nie przykrywający zalet danej produkcji i nieprzeszkadzający zbytnio by się świetnie bawić. Często nawet lepiej niż przy wysokobudżetowym tytule AAA.

24.06.2017 08:32
sebogothic
98

@up - Nieprawda. Genome używany przez Piranie od G3 to zupełnie inny silnik od Zengine.

24.06.2017 08:25
sebogothic
98

@up - Wiedźmińskie zmysły dodają tyle, że przeprowadzają nas przez zadanie jak po sznurku. Dołóż do tego znaczniki i podpowiedzi odnośnie kolejnych działań pod minimapą. Może i standardowy erpeg tych mechanik ma niewiele, chociaż w przeciwieństwie do W3 wchodzą w grę różne style od klasycznego maga poprzez wojownika, aż po złodzieja. Już samo złodziejstwo wprowadza różne sposoby przejścia tego samego zadania. No i najważniejsze: brak jest podpowiedzi. W takim Gothicu czy Morrowindzie otrzymujemy informacje od zleceniodawcy i sami musimy zdecydować jak z nich skorzystamy. A to o wiele bardziej sprzyja wczuwce. Satysfakcja z wykonania takiego zadania też jest większa.

Paweł Sasko powiedział o gatunkach questów m.in. romans, horror, thriller. Taki wyraźny podział wydaje się sztuczny i utrudnia immersję, bo mamy wrażenie, że oglądamy film albo sztukę teatralną, gdzie wszystko jest zrealizowane zgodnie z kanonami teatru przy zachowaniu spójności gatunkowej. Jak ktoś czyta książkę to raczej nie jest tak, że pierwszy rozdział jest komediowy, a trzeci zamienia się w horror. Książka trzyma się jednego gatunku i pojawiają się jedynie niewielkie elementy przełamujące gatunek. Tak samo jest z grami. Większość erpegów raczej trzyma się konwencji awanturniczej opowieści przygodowej i w tych klimatach utrzymana jest większość zadań, które pozwalają wtopić się w atmosferę danej gry, stajemy się jej bohaterami, uczestnikami, a nie aktorami raz odgrywającymi komedię, a drugi raz horror.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-24 08:28:22
23.06.2017 19:14
sebogothic
98

Trochę zabawne jak twórca Wiedźminów 1 i 2 z głupim uśmieszkiem mówi na temat sztuczności świata "bo kłest zbierz 12 rzep" podczas, gdy takie Gothiki biją współczesne gry, w tym i Wiedźminy, immersją i właśnie żywym światem na głowę. Jak rozumiem według niektórych by zadanie miało sens to musi się coś dziać. Zbierasz 12 rzep i przylatuje smok. To ma sens! To słynne zadanie z Gothica II MA sens z punktu widzenia narracji i każdy kto grał to dostrzega, wgłębiał się w to nie będę, bo było wyjaśniane wielokrotnie. No i na koniec, nie obrażając, ale nieważne coby napakowali w Wiedźminie 3 do zadania to i tak zawsze będzie się to sprowadzało do podróży od znacznika do znacznika i używania wiedźmińskich zmysłów. Zaplecze fabularne poszczególne zadania mogą mieć pierwszorzędne, ale z gameplayowego punktu widzenia sprowadza się to do tego co wcześniej napisałem.

Misje eskortowe i ponownie Wiedźminy nie mają się czym popisać. W tych grach różne postaci mają inną animację biegu, a więc i tempo inne, więc wspólna podróż trwa tak jakby postaci były przymocowane do siebie gumką. Geralt zwykle biega szybciej, więc musimy zwolnić do marszu, ale wtedy wyprzedza nas towarzysząca nam postać, która również zwalnia do marszu, więc ponownie musimy do niej podbiec. Gdy podbiegniemy to znów NPC nam towarzyszący zacznie biec. Tak jak tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=bYAx2pRZKJc
I znów. Podczas tej podróży jest fajny dialog, jednak już samo to zmienianie tempa podróżowania od biegu do marszu zamiast płynnego biegu wybija z rytmu i irytuje. W Gothicach, zwłaszcza 1 i 2, to najczęściej nie my kogoś eskortowaliśmy, tylko nas eskortowano, głównie na początku gry. Taka Górnicza Dolina jest niebezpiecznym miejscem, co jeszcze bardziej podkreśla to, że ktoś nas prowadzi do danego miejsca. A dlaczego miałby to robić? Bo każdemu obozowi zależy na nowych członkach. Do tego zarówno Bezi, jak i NPCe mieli tą samą animację biegania, więc nie było takich sytuacji jak ta wspomniana powyżej.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-23 19:39:00
23.06.2017 18:55
odpowiedz
sebogothic
98

Fragmenty podobne do tych z RPC. Ogólnie ok, względem wersji alpha zmieniło się sporo i to na lepsze. Zapewne największą wadą będzie walka czy to bronią dystansową (łuki, broń palna), czy to bronią białą. Mimo, iż to inna marka to bardzo risenowato to wygląda, jeśli o styl graficzny chodzi. W sumie to już wolałbym by stylistyka bardziej przypominała pierwszego Risena niż "dwójkę" i "trójkę". Tam zawsze miałem wrażenie jakby pancerze były z gliny, podobnie wyglądają pancerze breserków. Odgłosy walki też mogliby poprawić, nieważne w co się trafia uderzenie bronią zawsze wywołuje metaliczny odgłos, a jednak gdy broń przecina jakiegoś potworka czy człowieka odgłosy powinny być mięsiste. Zobaczymy też jak sprawdzi się miks Risena 3 z Falloutem, Deus Exem i Stalkerem. Mimo wszystko jestem pozytywnie nastawiony. Nawet pomimo wspomnianych wad i nawet jak okaże się, że fabularnie nie jest jakoś nadzwyczajnie to z pewnością miło będzie można spędzić te kilkadziesiąt godzin z ELEX, bo gry Piranha Bytes zawsze wciągają ciekawie zaprojektowanymi światami i wywołują "syndrom jeszcze jednego questa". Fajnie, że w grze znajdzie się polski dubbing, który zawsze jest wartością dodaną do gier Piranha Bytes. Jak stanieje do kilkudziesięciu złotych to zakupię, chociaż i tak bardziej czekam na Dzieje Khorinis. :P ------>

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-23 18:59:26
23.06.2017 14:55
1
sebogothic
98

deficyt budżetowy nie jest wyznacznikiem bogactwa państwa.
A gdzie ja napisałem, że jest?

To tylko stosunek tego co państwo wydaje w stosunku do tego co zarabia w danym okresie.
Kto rządzi państwem? PiS, powyżej napisałeś, że to nie jest zasługa PiSu, bo to przecież zgroza by była, gdyby PiS miał jakąś zasługę.

Wystarczy zablokować wszystkie wydatki budżetowe i już masz spadek deficytu. Np. nie podwyższyć wydatków na służbę zdrowia, nie rozpoczynać budowy nowych szpitali dróg, mostów itd.
Albo wystarczy uszczelnić system podatkowy i sprzedaż paliw, dzięki czemu jest kilkadziesiąt mld złotych więcej w budżecie, a więc nie trzeba dodatkowo zadłużać państwa. Osobiście jestem za ustawą która zakazywałaby ustanawiania budżetu z góry już określonym deficytem.

W sytuacji gdy zbliżamy się do wylotu z UE, nie ma to wszystko znaczenia.
W jaki sposób?

23.06.2017 14:45
sebogothic
98

@Dede0601 - No tak, bo Sebogothic wie lepiej od Greenpeace
Greenpeace, piszesz o tych eko-terrorystach?

UNESCO, Adama Wajraka, biologa z wykształcenia, który koło Puszczy mieszka i jest zdecydowanie przeciwny wycince.

Za Wikipedią: Adam Jerzy Wajrak (ur. 3 lipca 1972) – polski działacz na rzecz ochrony przyrody i dziennikarz związany z „Gazetą Wyborczą”.
I wszystko jasne. Gość po szkole średniej zna się lepiej na przyrodzie od profesora?
http://natemat.pl/210785,byly-lesnik-ujawnia-dokumenty-to-eko-terrorysci-najbardziej-przyczynili-sie-do-katastrofy-w-puszczy-bialowieskiej

Tam nie ma żadnych korników.
Rozumiem, że byłeś, sprawdziłeś, zwyciężyłeś? https://www.youtube.com/watch?v=-46KGU1S9GA

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-23 14:46:22
23.06.2017 14:26
sebogothic
98

@D:-->K@jon<--:D - W takim razie Soul też bredzi, bo nie załączył żadnego linku. Tak jak i większość wątku Dobra Zmiana w którym za źródła uchodzą wpisy na twitterze. Masz: https://www.pb.pl/kopacz-w-budzecie-na-2016-r-nie-ma-pieniedzy-na-projekt-500-zl-na-dziecko-802412

@Dede0601 - No racja, w końcu te pseudo ekologiczne dyrdymały tak pięknie brzmią. Niech kornik zeżre całą Puszczę wtedy już nie będzie czego ratować. W końcu to kornik ma większe prawa o decydowaniu o naturze, niż człowiek. Gdyby kilka lat temu pozwolono na wycięcie tych kilkunastu czy kilkudziesięciu chorych drzew problemu już by nie było.

Edit: o, Sebogothic zaczął edytować swoje komentarze żeby moje nie miały sensu. Doobreee zagranie.
Gdzie edytowałem? Dodałem tylko emotkę.
<--------------------------- Taką jak tu.

A to, że twoje komentarze sensu nie mają to już nie moja wina. :D

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-23 14:30:17
23.06.2017 14:11
sebogothic
98

@Dede0601 - Nikt też nie przewidział, że Szyszko osobiście z zimną krwią zamorduje biedną wiewiórkę!!!

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-23 14:11:13
23.06.2017 14:06
sebogothic
98

Przecież według światłych polityków PO Polska miała upaść już po roku funkcjonowania 500+, więc jak to jest? No i typowa retoryka: wszytko co złe to PiS, wszystko co dobre to pewnie zasługa totalnej opozycji, która dzięki swoim wpływom w Brukseli ratuje Polskę przed upadkiem. No, ale czego oczekiwać skoro jest się otoczonym Gazetą Wyborczą, Newsweekiem, TVN24 i TOK FM. Wtedy naprawdę można uwierzyć, że Polsce zapanowało średniowiecze, ale tylko wtedy.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-23 14:07:02
23.06.2017 13:48
odpowiedz
sebogothic
98

Nic mnie już nie zdziwi odkąd jakiś Norweg miał wyrzuty sumienia, bo bogatego w kulturę Murzyna, który go zgwałcił mieli deportować do jego ojczystego kraju: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/zgwalcony-norweg-sprzeciwia-sie-deportacji-uchodzcy,633831.html

23.06.2017 06:22
odpowiedz
sebogothic
98

Link do posta lub wątku: http://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14343068&N=1

Ksywka osoby łamiącej regulamin: siara000

Uzasadnienie zgłoszenia czyli dlaczego dany post Twoim zdaniem ma być usunięty: Złamanie § 2 pkt. 1, który brzmi: nie wolno publikować postów naruszające polskie prawo, ułatwiające jego łamanie lub zachęcające do takiego działania;

Kodeks karny:
Art. 135. Czynna napaść lub znieważenie Prezydenta
§ 2. Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

22.06.2017 12:02
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Ale tłok! Elessara tam nie wciśniesz. :P

22.06.2017 08:30
sebogothic
98

A dlaczego chcesz odwołania Adriana Klarenbacha? Bo co? Kalibruje opozycję i zadaje peowcom niewygodne pytania?

21.06.2017 16:25
odpowiedz
sebogothic
98

Zapowiada się świetnie, już nie mogę się doczekać do premiery by móc zachwycać się widokami... takimi jak tyłeczek Chloe. :P

20.06.2017 22:12
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Gameplay, niby z E3, ale na konferencji Sony, chyba go nie pokazywali: https://www.youtube.com/watch?v=HZ3UWScq_0Y

20.06.2017 22:06
1
sebogothic
98

100 lat? Daję 30 maksymalnie. A patrząc na tempo napływania kolejnych i gorliwość w tej kwestii władyków UE to i za niecałe 10 lat możemy w Europie mieć jakiś kalifat.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-20 22:16:21
20.06.2017 21:53
odpowiedz
sebogothic
98

Klik!

20.06.2017 21:49
9
odpowiedz
sebogothic
98

Propaganda się szerzy ------>

Ktoś najwyraźniej chce rozbić jedność i tożsamość narodową części państw europejskich (bo część już je dawno straciła) zapewne po to by nie było żadnych oporów przy próbie tworzenia superpaństwa europejskiego o którym to coraz częściej się przebąkuje. Rozbicie poszczególnych narodów tylko to ułatwi, gdy Europę zasiedli miliony muzułmańskich imigrantów. Łatwiej będzie też wprowadzać prawa ograniczające wolność, naturalnie dla rzekomego bezpieczeństwa. Stan wyjątkowy we Francji trwa już 2 lata i chyba nikt nie ma wątpliwości, że nigdy się nie skończy?

Część tzw. liberalnej lewicy jest zachwycona, bo zaimportowanie islamu do Europy może oznaczać koniec Kościoła Katolickiego, który ta lewica tak nienawidzi, a którego nauczanie jest coraz częściej przez nią cytowane. Fragmenty Pisma Świętego w Gunwie Wyborczym? Serio? Politycy, którzy na co dzień mówią o rozdziale państwa od Kościoła, bez żadnego zająknięcia rozdzielają imigrantów po parafiach, a na sugestie czy nie przyjęliby do ich siebie nabierają wody w usta. To przejaw niebywałej hipokryzji i zwykłe wycieranie gęby religią chrześcijańską, której wyzbyte wszelkich wartości lewactwo nie jest w stanie zrozumieć. Zastanawiam się czy oni dobrze wiedzą co robią, bo chyba zdają sobie sprawę, że muzułmanie tych postępowych lewicowców nienawidzą jeszcze bardziej od nienawiści jaką żywią do chrześcijan?

Do tego wszystkiego dochodzi niebywale rozbuchana poprawność polityczna. Nie można nic powiedzieć złego na temat tych nielegalnych imigrantów, bo jest się rasistą, ksenofobem, islamofobem, nazistą, faszystą i co tam jeszcze sobie lewiczki wymyślą. A wszystko po to by uciszać racjonalne głosy. Myślę, że na zachodzie ludzie coraz bardziej nabierają pewności, że tzw. elyty europejskie robią ich w bambuko i prawdziwa wojna dopiero nadejdzie, choć być może to też jest wpisane w plan tych, którzy marzą o Stanach Zjednoczonych Europy. Nurtuje mnie ta cała nagonka i to nasilenie propagandy pro-muzułmańskiej, akurat wtedy, gdy u bram Europy stoi jakieś 6 milionów imigrantów. Wiadomo, że mafie i politycy robią na tym niezły biznes warty dziesiątki miliardów euro, ale to tylko efekt uboczny. Głównym celem jest to co napisałem na początku. Dlatego nie po myśli są wygrane konserwatywnych partii, na które cały czas trwa nagonka, tak samo jak i na Trumpa, który ma stanowisko w tej sprawie podobne do polskiego rządu. Dlatego po myśli była wygrana Macrona we Francji, którego smycz Angela trzyma w prawej ręce, bo w lewej trzyma smycz na której jest uwiązany Donald Tusk.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-20 22:14:52
20.06.2017 21:29
odpowiedz
sebogothic
98

Mi też na początku nie chciał się uruchomić DA Origins i pomogło zainstalowanie PhysX od Nvidii. Jak to nie pomoże to spróbuj opcji "Napraw grę" w Originie.

20.06.2017 09:51
odpowiedz
sebogothic
98

Moim pierwszym erpegiem, o ile dobrze pamiętam, był Might & Magic VIII: https://www.youtube.com/watch?v=hPdykTzfDx0
Całkiem miło wspominam, klimat bardzo fajny, choć z perspektywy czasu fabuła troszkę sztampowa, bo trzeba było łazić po różnych wymiarach (ognia, lodu itp.), troszkę tak jak zamykanie otchłani w Oblivionie. Ale wtedy nawet o tym nie myślałem, to był mój pierwszy erpeg i byłem zachwycony Od jakiegoś czasu korci mnie by do niej powrócić, a i przy okazji "siódemkę" przejść, która wg wielu jest jedną z najlepszych części serii. W grze najbardziej podobało mi się to, że można było swobodnie chodzić po świecie, bo jednak tego typu gry wcześniej, a i później jak Legend of Grimrock czy Might and Magic X posiadają system poruszania się po węzłach. No i bardzo w pamięć zapadł mi też polski dubbing, chociaż niewiele go tam było. "Wybierz mnie!!!! Wybierz mnie!!!" hehe. :D Nie mogę też nie wspomnieć o jednej z najlepszych minigier w grach jaką była karcianka Arcomage.
Kolejnym erpegiem był Neverwinter Nights, później był Gothic, Morrowind, Gothic II, KotOR i jakoś to poszło. :) Od jakiegoś czasu prowadzę topkę ukończonych przeze mnie rolplejów i jest ich niemal 40. Jeszcze wiele pozostało do nadrobienia.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-20 10:00:44
19.06.2017 19:01
odpowiedz
sebogothic
98
8.5

Otwarty, żywy świat z Wiedźmina 3, walka z W3, erpegowa mechanika rodem z W3. No to szykuje się gra na 8,5/10.

19.06.2017 14:22
sebogothic
98

Ważne, że Hed pokazał jakie jest jedzonko w samolocie. Nic więcej nam nie trzeba.

19.06.2017 13:55
odpowiedz
sebogothic
98

Hehe

18.06.2017 11:43
odpowiedz
sebogothic
98

W ciągu ostatnich 30 dni ukończyłem kilka tytułów, ale głównie dlatego, że były to proste gry narracyjne, interaktywne seriale albo symulatory chodzenia. Valiant Hearts, Firewatch, The Walking Dead i Grę o Tron od Telltale oraz po raz trzeci, tym razem na PS4 ukończyłem Life is Strange.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-18 11:45:09
18.06.2017 11:33
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Na jednym z kanałów dodatek został ukończony w 3,5 godziny. Ostatni odcinek: https://www.youtube.com/watch?v=ipR7d4TBmz8

18.06.2017 11:32
sebogothic
98

Powszechny hejt? To ciekawe, bo gra została przyjęta przez recenzentów bardzo dobrze (https://www.youtube.com/watch?v=r4jK9uZDvs0), a i sprzedała się świetnie, jako, że wyszła na X360 i PS3. Z tego co pamiętam to mówiono ok. 5 mln sprzedanych egzemplarzy.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-18 11:36:47
17.06.2017 14:50
odpowiedz
sebogothic
98

iPhone'a 6 na raty.

16.06.2017 21:46
odpowiedz
sebogothic
98

To ten gościu co to wymyślił Rodzinną Moc Piątki? I który w większości swoich filmów doszukuje się nie wiadomo czego? :D G2 i G3 są kanoniczne. Nigdzie wprost w "jedynce" nie jest powiedziane, że Górnicza Dolina leży na kontynencie. Dopiero w Gothic Sequel padało zdanie, że "król przybył zza gór", a skoro dodatek nie wyszedł to mogli zrobić z Khorinis wyspę. Jak dla mnie o wiele lepszym źródłem ciekawostek jest ten film: https://www.youtube.com/watch?v=vnoVmUTamXM

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-16 21:48:48
16.06.2017 20:43
sebogothic
98

@'wilk ' - I w tym sęk. Po tych całych zawirowaniach, po Raven's Cry i dziwacznej decyzji o zrobieniu dodatków do 7-letniej gry oraz po tym co jest tematem powyższego newsa ciężko uwierzyć, że jest w tym studiu ktoś z pomysłami i umiejętnościami. Założę się, że niejedna grupa modderska (chociażby SoulFire twórcy Dziejów Khorinis) zrobiła te dodatki lepiej niż obecne Reality Pump.

16.06.2017 17:22
1
odpowiedz
sebogothic
98

To jest piękne: https://www.youtube.com/watch?v=VXVneTG9wEg
Dostępny teren to klimat umiarkowany, wioska utrzymana w mrocznym stylu. Twórcom nie przeszkodziło to jednak umieścić tam pawianów, które w podstawce występują na sawannie i w tropikalnej dżungli. Na dostępnych gameplayach nie zobaczyłem póki co nic co byłoby stworzone specjalnie na potrzeby dodatku. Ogólnie prawie cały czas jest ciemno, chyba przez to twórcy chcieli ukryć niedostatki graficzne. I ta kolorystyka w niektórych momentach (czerwone albo zielone niebo bardziej przypominają pierwszą część). Muzyka też jest ta sama co w TW2, a w części kwestii brakuje dubbingu. Wydaje się jakby wszystko przenosili z podstawki i pierwszego dodatku, przez co Call of the Tenebrae bardziej przypomina jakiegoś moda, a nie dodatek, który z założenia ma coś wnosić. Założę się, że znajdzie się wiele lepszych i bardziej innowacyjnych modów stworzonych do G1 i G2.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-16 17:38:22
16.06.2017 13:47
sebogothic
98

No to zrobili Raven's Cry, a teraz Call of the Tenebrae. Nawet jeśli dodatek nie okaże się crapem (ciekawe czy będzie recka na GOLu) to marketing, a właściwie jego brak sprawią, iż kupią go może dwie osoby na krzyż.

16.06.2017 13:39
odpowiedz
2 odpowiedzi
sebogothic
98

Hehe oni chyba za wszelką ceną chcą splajtować by się uwolnić od tak beznadziejnego wydawcy jakim jest TopWare. Dodanie mikrotransakcji do 7-letniej gry to dobry krok. Póki co jeszcze im się to nie udało, chociaż było już tuż, tuż... Co do Two Worlds II to ograłem podstawkę wraz z pierwszym dodatkiem, kilkadziesiąt godzin spędziłem też w multi i w sumie nie wiem czy chcę zobaczyć co udało im się wysmażyć. Nie po Raven's Cry. A po premierze pierwszego dodatku do TW2 wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze byśmy mieli studio będące odpowiednikiem Piranha Bytes. Też składające się z 30 osób i produkujące dobre action RPG zważywszy na wielkość ekipy oraz budżet. Najpierw było odejście Mirosława Dymka, potem większość ekipy odeszła do krakowskiego oddziału CD Projekt RED.
A tak w ogóle to wreszcie pojawiły się pierwsze gameplaye na YT: https://www.youtube.com/watch?v=Z5tcAXzWNEQ

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-16 13:52:52
16.06.2017 12:31
odpowiedz
sebogothic
98
7.5

Całkiem udany interaktywny serial zachowujący klimat serialu wyprodukowanego przez HBO. Od razu widać, że ci cali Forresterowie to kalka Starków, mimo to ich losy potrafią przykuć przed monitor. Wiadomo, że w tego typu grach mamy niezbyt duży wpływ na to co się dzieje, więc irytująca jest ta bezsilność. Co byśmy nie robili to i tak ostatecznie dostajemy po dupie. Wku***iał mnie ten cały Ludd, grubas jeden, który zawsze wparowuje nie proszony, wydziera ten swój świński ryj, na wylot dostrzega każdy nasz plan i zawsze wychodzi cały, a my dostajemy po dupie. Albo jak Ramsay "pozwala" nam się zabić, każdy kto zna serial wie przecież, że do tego nie dojdzie. Świadomość, że nie mamy większego wpływu pomaga, więc każda kolejna śmierć Forrestera powoduje jedynie śmiech. Bo nawet jeśli domyślałem się tego co się stanie to i tak nie miałem jakiegoś innego wyboru. To w końcu Gra o tron, szkoda tylko, że my nie mogliśmy urządzić jakiejś krwawej jatki, która w 100% poszłaby po naszej myśli. Podobało mi się jednak podsumowanie naszych działań. Bardzo fajnie to zrobiono, pewnie i tak w drugim sezonie twórcy zrobią deus ex machina i okaże się, że nasze decyzje z pierwszego sezonu mają prawie żaden wpływ na wydarzenia w sezonie drugim. BTW, jeśli twórcy zachowają tempo uśmiercania dwóch Stark..., przepraszam, Forresterów na odcinek to drugi sezon będzie ostatnim i będzie miał ze trzy odcinki.
Graficznie mogłoby być lepiej, oprawa jest stylizowana na malowidła i nie wygląda to najgorzej, jednak nie ukrywa też leciwego silnika. W sumie nie rozumiem czemu Telltale nie może przenieść się na nowszą technologię i dalej katują 10-letni silnik.

16.06.2017 10:40
odpowiedz
sebogothic
98

Gra prezentuje się coraz lepiej, a do premiery jeszcze trochę czasu zostało, więc jest czas na ostatnie szlify. Nawet walka została poprawiona, kiedyś wyglądało to gorzej. A tak swoją drogą to już wolę drewno od plastiku. Jeśli tylko znajdzie się jakiś polski dystrybutor, gra będzie w przyzwoitej cenie i recenzje będą przyzwoite to kupię grę od razu po premierze. Nie licząc Mount&Blade, które jest praktycznie strategią to nie ma takich fabularnych action RPG osadzonych w średniowiecznych realiach.

15.06.2017 22:09
odpowiedz
sebogothic
98

Oni są genialni. :D Najpierw studio, które niby zbankrutowało ogłasza dodatki do 7-letniej gry. Potem milczą, e-maile informujące o grze trafiają do spamu i nawet do dnia premiery nie doczekaliśmy się gameplaya. Jedyny materiał związany z dodatkiem to to coś: https://www.youtube.com/watch?v=hmMJMgq9DFk
Leżę.

A ktoś w ogóle zaryzykował kupno kota w worku?

15.06.2017 19:33
odpowiedz
sebogothic
98

Jak dla mnie najciekawiej prezentuje się A Way Out. Zobaczymy jaki będzie efekt ostateczny.

15.06.2017 10:42
7
odpowiedz
3 odpowiedzi
sebogothic
98

Wiedźmin 3 mesjaszem branży gier!!! Zredefiniował RPG, zmienił politykę twórców oraz nakarmił głodne dzieci w Afryce. Oddawać pokłony!11!!

14.06.2017 12:29
3
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Dowiedzieliśmy się także, że z powodu trwającego obecnie strajku związku zawodowego aktorów, głosu Chloe nie udzieli Ashly Burch. Bierze ona za to udział w tworzeniu scenariusza gry.

Co za idiotyzm. Strajk aktorów? LOL
Ile ten strajk trwa, że nie może podłożyć głosu pod Chloe? No, ale scenarzyści obecnie nie strajkują, więc zamiast udzielić głosu może pisać scenariusz. Bez sensu.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-14 12:31:58
13.06.2017 17:01
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98
8.5

Akurat erpegową mechanikę w Wiedźminie 3, a właściwie wyciągnięcie jej na wierzch (widoczne poziomy przeciwników i zadań) uważam za jedną z największych wad gry, więc powoływanie się w tych kwestiach na trzeciego Wiesia budzi moje mieszane uczucia. Z drugiej strony AC Origins nie aspiruje do miana erpega, więc taka niepełnosprytna mechanika nie powinna aż tak bardzo razić. Zawsze za największy atut serii AC uważałem umieszczenie akcji gry w różnych okresach historycznych, często rzadko spotykanych grach, a już praktycznie w ogóle w takiej skali, w jakiej robi to Ubisoft. Origins przykuwa moją uwagę, poza umieszczeniem akcji w Starożytnym Egipcie, głównie dlatego, że do tej pory grałem tylko w "jedynkę", więc nie powinienem być zmęczony utartymi schematami, a i znajomość fabuły poprzedników nie powinna być potrzebna by dobrze bawić się Origins. Świat prezentuje się zacnie i życzyłbym sobie nieco więcej życia i lepszej AI by postaci zachowywały się bardziej sensownie.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-13 17:05:47
13.06.2017 13:30
odpowiedz
sebogothic
98

Jakbyś poszukał na allegro to używki chyba wszystkich wymienionych przez ciebie gier spokojnie znajdziesz w cenie poniżej 150 zł.

13.06.2017 09:48
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Nawet nie czekam. Kolejne TESy od Bethesdy są coraz słabsze względem takiego Morrowinda. Patrząc na to co zrobili z FO4 to pewnie w kolejnym TESie budowalibyśmy wioski albo miasta i nimi zarządzali. Do tego dodaliby kilka innych rozwiązań popularnych aktualnie w grach, chociaż pasowałyby do serii TES jak pięść do nosa. Szczerze? Mam nadzieję, że Bethesda znajdzie sobie jakieś zdolne studio, które zrobi TESa będącego czymś więcej niż tylko podstawką pod mody.

13.06.2017 09:42
odpowiedz
sebogothic
98

Kolejny ex na koncie Sony. :D

12.06.2017 23:11
2
odpowiedz
sebogothic
98

Pytanie czy Ubi nie przerobi BG&E 2 na swoją modłę.

Dobra koniec imprezy. Ogólnie nudy były.

12.06.2017 23:10
2
sebogothic
98

Jej stara. :P

12.06.2017 23:04
2
odpowiedz
sebogothic
98

Jest świnia!!!

12.06.2017 22:47
odpowiedz
sebogothic
98

The Crew 2 trailer miało fajny, ale te fragmenty gameplayu nie prezentowały się jakoś nadzwyczajnie. Widać, że dla Skull & Bones podstawą była mechanika z AC, mimo to gameplay prezentował się całkiem przyjemnie.

EDIT. LOL co się tam teraz odpierdziela. :D

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-12 22:48:19
12.06.2017 15:29
4
odpowiedz
sebogothic
98

#FUCKONAMI

12.06.2017 11:57
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Sony będzie miało konferencję jako ostatnie i coś czuję, że pozamiatają. Wystarczy, że pokażą God of War, The Last of Us 2, Days Gone i może przyszykują jakąś niespodziankę.

12.06.2017 09:21
odpowiedz
sebogothic
98

Grafika ładna, dużo roboty robi perspektywa i te rozmycia wcale nie tak odległych obiektów co robi świetne wrażenie, trochę podobnie jest w Dark Souls. Ale tak poza tym? Egzoszkielety, transformersy i inne taki mnie nie jarają. Gdzie jest ta erpegowość? To będzie sieciowa co-opowa strzelanka, czyli nie dla mnie.

12.06.2017 01:50
odpowiedz
sebogothic
98

Prezentuje się świetnie, to pierwsza taka gra osadzona w Starożytnym Egipcie, więc z chęcią zagram, mimo, iż jedynym Asasynem w jaki grałem była póki co "jedynka". Skoro jednak to jest historia o powstaniu zakonu Asasynów to znajomość wcześniejszych części nie będzie raczej konieczna. Cieszy też postawienie na aspekt erpegowy, chociaż większość mechanik wydaje się raczej zaczerpnięta z poprzednich części. No i widzę, że wcześniejsze zapowiedzi odnośnie inspiracji Wiedźminem 3 nie były fałszywe. W końcu tutaj też mamy pokazane poziomy przeciwników. :P Mam też nadzieję, że większość tego HUDa będzie można wyłączyć, bo nie lubię zapaćkanego ekranu, tym bardziej, że będzie co podziwiać.

12.06.2017 01:26
5
odpowiedz
4 odpowiedzi
sebogothic
98

Jestem oczarowany Life is Strange, chociaż z początku myślałem, że to jakaś gierka dla nastolatek. Jednak klimat a la Twin Peaks oraz opowieść o Max i Chloe mnie urzekły. Także jestem ciekaw dodatku czy tam prequela, szczególnie zaciekawiła mnie ta scena w której Chloe znajduje się w aucie w czasie wypadku swojego ojca. Najwidoczniej jakaś mechanika przenoszenia się w czasie i przestrzeni zostanie zastosowana.

11.06.2017 22:34
odpowiedz
sebogothic
98

Ale zaspojlowali. :/ Akurat przechodzę fabułę FIFA 17, no i teraz wiadomo, że na końcu Alex Hunter nie ginie...

11.06.2017 09:50
odpowiedz
sebogothic
98

Na YT można znaleźć cały gameplay. 12 odcinków po ok. 30 minut, czyli gra do przejścia w 6 godzin.

11.06.2017 09:35
3
sebogothic
98

Maniek ty chyba też jesteś imigrantem, który przepłynął morze.

11.06.2017 09:34
odpowiedz
sebogothic
98

Pewnie każdy gracz, który oglądał Prison Break pomyślał, że fajnie byłoby zagrać w taką grę. Pytanie ile będziemy mieli swobody w planie ucieczki, bo po trailerze widać, że jest sporo filmowych cut-scenek, a gra nie kończy się na samej ucieczce z więzienia. Zabawne jest to, że właśnie gram w Brothers: A Tale of Two Sons (przepiękna, pomysłowa produkcja w baśniowej oprawie) i dosyć zaskakujące jest, iż twórcy zabrali się za coś zgoła innego. A Way Out prezentuje się interesująco głównie dlatego, że nie ma zbyt wielu gier o podobnej tematyce. Nie licząc egranizacji Prison Break to pamiętam, że kiedyś grałem w grę w której wcielaliśmy się w brytyjskiego pilota zestrzelonego w czasie II WŚ na wrogim terytorium i naszym pierwszym zadaniem była ucieczka z niemieckiego obozu jenieckiego. Być może było to Prisoner of War albo Pilot Down: Behind Enemy Lines, choć jak patrzę po screenach to chyba ta pierwsza gra. Pożyjemy, zobaczymy co wyjdzie z A Way Out.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-11 10:19:32
10.06.2017 22:42
odpowiedz
sebogothic
98

Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że każda waluta ma inną wartość i jest coś takiego jak kurs walut? Po gościu, który nie wie co to funt i dwukrotnie przepłacił za telefon wszystkiego się można spodziewać. Pewnie myślisz, że funt=złoty, tylko nazwa inna i pieniądze inne.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-10 22:47:42
10.06.2017 12:52
sebogothic
98

Hydro się już kompletnie wszystko pokićkało. Gra wyjdzie kiedy wyjdzie, my nie mamy na to wpływu. Można gdybać czy będzie bardziej dopracowana jak wyjdzie kilka miesięcy później, czy też nie. Do konsumenta należy decyzja czy kupić grę i data premiery nie ma tu nic do rzeczy tylko to czy gra będzie dobra i tyle.

10.06.2017 12:45
2
sebogothic
98

Hehe, faktycznie. :D Chłopaki robią w uja, no, ale reklamka wejdzie jak ktoś AdBlocka nie ma.

09.06.2017 20:28
8
sebogothic
98

Radziłbym poczekać. Może niedługo będzie taka promocja, że będą dopłacać.

09.06.2017 13:59
odpowiedz
sebogothic
98

Przecież dla muzułmanów jeden martwy niewierny to kolejna okazja do świętowania.

09.06.2017 13:55
odpowiedz
sebogothic
98

Piłkarze Arabii Saudyjskiej pięknie okazują solidarność z zamachowcami: https://www.youtube.com/watch?v=DrtNnfe12wg

Choć i tak tzw. pokojowi muzułmanie. Ci w trakcie dżihadu wznosili by okrzyki: "Allah Akbar!!!!". W trakcie minuty ciszy.

09.06.2017 13:53
4
sebogothic
98

Dobra, premiera 20 grudnia 2017 roku, bo Hydro napisał, że gry po świętach tracą 70% klimatu.

09.06.2017 12:04
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Spodziewałem się, że wyjdzie w tym roku. Ale kilka miesięcy nie robi różnicy, a lepiej by gra była dopracowana. Wreszcie Kingdom Come nabrało życia dzięki dopracowanym cut-scenkom i dialogom. Oby cała gra była równie dopieszczona, a otrzymamy coś w stylu Gry o tron w historycznych realiach. A tak w ogóle to twarz głównego bohatera się zmieniła.

09.06.2017 12:01
odpowiedz
sebogothic
98

Premiera 13 lutego 2018 roku, czyli jeszcze trochę poczekamy. Spodziewałem się, że wyjdzie w tym roku. Ale kilka miesięcy nie robi różnicy, a lepiej by gra była dopracowana. Wreszcie Kingdom Come nabrało życia dzięki dopracowanym cut-scenkom i dialogom. Oby cała gra była równie dopieszczona, a otrzymamy coś w stylu Gry o tron w historycznych realiach. A tak w ogóle to twarz głównego bohatera się zmieniła.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-09 12:02:28
09.06.2017 11:49
6
odpowiedz
sebogothic
98

Hehe :D Tak było.

09.06.2017 01:01
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
sebogothic
98

Szykuj kredę. Dużo kredy.

09.06.2017 00:57
odpowiedz
sebogothic
98

Z głównego nurtu.

08.06.2017 17:06
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98
08.06.2017 15:53
odpowiedz
sebogothic
98

W sumie to być może Inkwizycja zasłużyła na niższe noty, no, ale jeszcze w 2014 roku gry BioWare były obłożone specjalnym embargiem na niekrytykowanie, bo to w końcu wielkie BioWare, więc zewsząd sypały się dziewiątki i dziesiątki. Dopiero jakiś czas po premierze zaczęło się psioczenie na Inkwizycję. Już same obawy graczy, że Andromeda będzie Inkwizycją w kosmosie mówią same za siebie. W przypadku Andromendy recenzenci byli ośmieleni tym całym wyśmiewaniem animacji, memami itp., znikła wtedy bariera i pewien respekt przed studiem, a gra otrzymała adekwatne oceny. Pograłem w triala Andromedy 10 godzin i było całkiem ok, gdybym mógł grałbym dalej. W Inkwizycję pograłem 3 godzinki i jakoś mi się odechciało gdy zauważyłem w jakim kierunku to zmierza.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-08 16:07:45
08.06.2017 10:29
1
sebogothic
98

Pewnie wyłożyli wcześniej w razie czego jakby był kolejny zamach by nie musieli znowu opóźniać premiery. Hah! The Farm 51 ubiegło pokojowych muzułmanów!

08.06.2017 10:06
odpowiedz
sebogothic
98
6.5

Całkiem niezła historia przedstawiona z perspektywy 5 osób, których losy ostatecznie się łączą. W sumie nic specjalnego, bo epizody są króciutkie, więc nie mamy szans lepiej poznać postaci, ani się z nią zżyć. Mimo to sekwencje są różnorodne i mają swoje momenty.

08.06.2017 08:10
odpowiedz
sebogothic
98
8.5

Właśnie ukończyłem i... wow! To naprawdę świetna opowieść o relacji przestępcy jakim jest Lee z małą dziewczynką Clementine. Może i The Walking Dead nie zrobiło na mnie takiego wrażenia jak Life is Strange czy The Last of Us, jeśli chodzi o fabułę, ale ta i tak stoi na wysokim poziomie, szczególnie zakończenie, a i poszczególne epizody mają swoje momenty. Przez te pięć odcinków można się zżyć z każdym bohaterów, choć naturalnie to relacja Lee w którego się wcielamy oraz przesłodkiej Clementine gra pierwsze skrzypce. Zombiaki są gdzieś na trzecim planie i twórcy wykorzystują je niczym deus ex machina. Gdy nie wiedzą co zrobić to posyłają umarlaki na naszych bohaterów. To historia i wrażenie, że mamy na nią ogromny wpływ są głównym daniem TWD, gdyż poza tym ten interaktywny serial oferuje niewiele. Wybory, które mogą spędzać sen z powiek wielu są bardziej iluzoryczne niż mogłoby się nam wydawać. Gameplayowo TWD nie prezentuje się nadzwyczajnie, ot bardzo mocno uproszczony point'n'click. Słyszałem, że kolejne gry Telltale jeszcze bardziej przypominają interaktywny serial. Twórcy mogliby zainwestować w lepszy silnik, gdyż już z daleka widać, że ten użyty w Żywych Trupach jest już mocno przestarzały. Oczywiście w tej produkcji nie grafika jest najważniejsza, ale przez niedostatki silnika, niektóre, bardziej złożone sceny wyglądają pokracznie i nienaturalnie. Często stajemy przed wyborem kogo uratować, tak jakbyśmy nie mogli pomóc dwójce bohaterów, bo w uniwersum TWD panuje niepisana zasada ratowania tylko jednej osoby, drugą należy zostawić na pastwę szwendaczy. Gdyby silnik był lepszy można by te scenki wyreżyserować lepiej i wiarygodniej. Mimo wszystko bardzo miło będę wspominał czas spędzony z The Walking Dead, choć nie wiem czy wrócę kiedyś do tej historii, by nie zatrzeć wrażenia, że miałem wpływ na przebieg opowieści.

07.06.2017 15:11
2
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Sikaj na nią kilka razy dziennie. W końcu powinna uschnąć.

07.06.2017 12:13
1
sebogothic
98

No, ale pisaliśmy o czystym G2:NK, a ty w każdym swoim poście wałkujesz temat modów. I tak oryginalnego Gothica przechodzi się na spokojnie w 25 godzin, a G2:NK w 50.

06.06.2017 22:16
sebogothic
98

Też parę razy tak miałem.

06.06.2017 18:12
odpowiedz
sebogothic
98

U mnie też właśnie burza jest. Komputer wyłączam dla świętego spokoju, mimo, iż mam listwę. Kiedyś wyciągałem kabel z gniazdka, ale jak listwa wyłączona to w razie czego to ona powinna oberwać, chociaż nigdy nic nie wiadomo. Zresztą i tak najczęściej zabierają prąd i później migają w nieskończoność chociaż już dawno burza mija. Więc bardziej prawdopodobne jest, że coś się uszkodzi podczas tego migania światłem niż od uderzenia pioruna.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-06 18:19:16
06.06.2017 18:01
2
sebogothic
98

Przecież on napisał dwudziestokrotnie, a nie dwukrotnie. Chyba, że edytował, ale nie ma info o edycji.

06.06.2017 13:37
odpowiedz
sebogothic
98

Jak na exa i nową markę wynik świetny.

06.06.2017 12:04
06.06.2017 09:37
1
odpowiedz
sebogothic
98
8.0

Bardzo przyjemna gra z równie przyjemną oprawą graficzną. Na początku klimat jest świetny, fajnie jest szwendać się po lesie i rozmawiać z Delilah. To jeden z niewielu tzw. symulatorów chodzenia w których chodzenie nie męczy. Świat nie jest jakiś przesadnie duży, składa się głównie z korytarzy i jego zwiedzanie odbywa się w dość liniowy sposób. Później klimat nieco gęstnieje i staje się bardziej niepokojący. Dochodzi do wielu tajemniczych zdarzeń, które nie raz i nie dwa sprawią, iż dreszcz przebiegnie nam po karku. Niemniej ostateczny finał jest nieco rozczarowujący, podobnie zresztą jak w Ethanie Carterze. Troszkę wygląda to tak jakby twórcy chcieli naprędce pozamykać wszystkie wątki, bo zapewne gracze układali w swoich głowach zawiłą intrygę. Mimo wszystko taka prosta historia ma swój urok. Szkoda jednak, że później przeskoki czasowe są coraz większe, powinno być nieco więcej etapów w klimacie tych początkowych. Jak już wspomniałem grafika jest bardzo ładna, stylizowana, utrzymana w miękkich, ciepłych, pastelowych barwach. Muzyka pojawia się w określonych sytuacjach i jest dobra, a dubbing dwójki bohaterów jest rewelacyjny. To oni w końcu dźwigają całą grę i gdyby nie udało się stworzyć tak wiarygodnego duetu to gra mogłaby być ledwie przeciętna, a nie bardzo dobra. Przyznam, że klimacik Firewatcha przypominał mi nieco trochę ten z Life is Strange. Może to przez oprawę wizualną, może przez podobną gitarową ścieżkę dźwiękową?

06.06.2017 06:21
odpowiedz
sebogothic
98
8.5

Bardzo pomysłowa gra, bo kto by pomyślał, że praca celnika mogłaby być na tyle ciekawa by tworzyć o tym grę? Z pewnością umieszczenie gry w komunistycznych realiach będzie bliskie Polakom. Ciekawa jest ta gra z punktu widzenia tego jak gracz się zachowa względem petentów. Czy okaże się służbistą i będzie rygorystycznie trzymał się przepisów, czy może postawi na czynnik ludzki? Chociaż to drugie niezbyt się sprawdza, gdyż za najmniejsze uchybienie dostajemy błyskawicznie upomnienie. Jest coś pociągającego w tym, że to my decydujemy kto się przedostanie przez granicę, a kto nie. Wystarczy jedna pieczątka... Na razie zobaczyłem 1 z 20 zakończeń, chyba te najgorsze, mam zamiar wracać do tej ciekawej produkcji, bo coś w sobie ma. Przede wszystkim nietuzinkowy pomysł i interesujący klimat.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-06 06:25:43
05.06.2017 19:29
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
98

Jest Krystyna wyprosiła wreszcie cieszynkę. Po każdym golu robił to samo, więc musieli taką dać.

05.06.2017 17:08
4
sebogothic
98

Z każdą kolejną grą Piranii coraz bardziej doceniam pierwszego Risena. Był to udany hołd dla dwóch pierwszych Gothiców, który niemal wszystkie rozwiązania przenosił w skali 1:1. Do tego doszła przejrzystość interfejsu, a on sam był całkiem wygodny i intuicyjny. Pierwszy Risen to zaraz po Gothicu i Gothicu II wraz z dodatkiem Noc Kruka to najlepsza gra Piranii. Gothic 3 być może jest lepszy, ale wzbogacony o Quest Packa oraz Content Moda. Klasyczny podział na frakcje, genialne dwa pierwsze rozdziały, świetny klimat Farangi oraz najlepszy ze wszystkich gier PB system walki. Początki przypominają troszkę Lostów i pasują do stylu gier Piranii, gdzie na początku musimy starać się przetrwać i poznać zasady panujące danym miejscem. Walka sprawia sporą frajdę, opiera się na blokach, kontrach i unikach, więc nawet późniejsze rozdziały w których sporo się walczy nie nużą. Z każdym poziomem nauki uczymy się czegoś nowego. Fabularnie też nie jest najgorzej, w kolejnych Risenach już nie bardzo wiadomo o co chodzi z tymi całymi Tytanami, a tutaj stopniowo jesteśmy wprowadzani w historię wyspy. Brakuje co prawda bardziej zapadających w pamięć bohaterów, lepiej nakreślonych frakcji, tutaj jest wyraźne poczucie takiej samotności i tego, że musimy polegać sami na sobie, mimo, iż należymy do jakiegoś ugrupowania. Ma to swój urok i jest doskonale podkreślany przez soundtrack skomponowany przez KaiRo oraz śródziemnomorski klimat Farangi. Oprawa graficzna wiadomo, że już się zestarzała, ale nadal jest ładna. Podobnie jak dwa pierwsze Gothiki dzięki swojej stylistyce zestarzała się o wiele wolniej niż powinna. I w sumie ten styl graficzny o wiele bardziej przypadł mi do gustu niż ten z Risen 2, 3 oraz nadchodzącego ELEXa.

05.06.2017 16:48
2
sebogothic
98

I tak się okaże, że to jakieś lewicujące feministki się przebrały za muzułmanki, żeby wybielić ich opinię. Obecnie lewactwo jest skłonne łgać w żywe oczy byleby ich racje były na wierzchu: http://www.tygodniknarodowy.pl/6827/stworzyli-fake-newsa-wybielic-muzulmanow-po-zamachu/
A tutaj już sytuacja z filmu powyżej: https://wolnemedia.net/cnn-tworzy-fake-news-w-londynie-aby-po-zamachach/
Soros pewnie wpłacił sowitą premię.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-05 16:53:22
05.06.2017 14:49
sebogothic
98

Returning przynajmniej dodaje dziesiątki nowych zadań, więc jest na czym zdobywać doświadczenie. W L'HIVER mamy normalną podstawkę z dodatkiem, z masą utrudnień i uprzykrzeń. Już oryginalna gra nie była łatwa miejscami i trzeba było kombinować na co wydać punkty nauki, a co dopiero przegięty L'HIVER. W Returninga jeszcze nie grałem, ale zobaczymy może nie będzie tak źle. :P Rosjanie coś mają z tym przesadnym, wręcz sadomasochistycznym podbijaniem poziomu trudności.

Ja już chyba kiedyś sobie takie tournee po grach Piranii zrobiłem. Od G1 do G3, a potem jeszcze Riseny przechodziłem. Teraz urozmaicę Gothiki modami. Co do modyfikacji do G2:NK to polecam Z życia złodzieja, krótka, ale fajna modyfikacja. Z wartych uwagi i polecanych są jeszcze Złote Wrota, Velaya, no i Dark Saga. Na Dzieje Khorinis oczywiście czekam, szykuje się mega modyfikacja.

05.06.2017 11:41
sebogothic
98

Ja akurat sobie Velayę ogrywam. :) Już ze dwa albo trzy lata nie grałem w G2:NK, bo próbowałem grać w L'HIVER Edition od którego kilkukrotnie się obijałem... Osobiście nie polecam tego moda, chociaż świat upiększa pierwszorzędnie, Khorinis zyskuje kilka uliczek, port jest przebudowany, a nad miastem stoi zamek - siedziba paladynów. Tych zmian jest jeszcze więcej, ale tak jak pisałem o ile w kwestii oprawy jest świetnie i gra nawet dzisiaj może się podobać, tak niepotrzebnie zmienia gameplay, który uprzykrza grę. Wszystko tutaj działa na niekorzyść gracza: silniejsi przeciwnicy, słabsze pancerze i bronie, brak możliwości leczenia się roślinkami, które odtąd służą jedynie do alchemii, pozyskiwania mięsa trzeba się nauczyć, z cudzych łóżek też już nie można korzystać, usunięto też tabliczki nauki. Nawet autor był taki zmyślny, że usunął skórzany pancerz z tego magazynu Matea, który strzeże strażnik, a Vatras już nas nie leczy. Dochodzi więc do takich absurdalnych sytuacji, że będąc na 6. poziomie nie możemy pokonać polnej bestii a pokonanie szczura to wielki wyczyn. Na dodatek wilki czy szczury jakoś śmiesznie skaczą na kilka metrów, więc nawet uciec im nie można. A do tego w późniejszych wersjach moda podochodziły jakieś elementy survivalowe w postaci głodu, pragnienia oraz ciężar ekwipunku. Wolę już grać w "czystego", przemyślanego Gothica II: Noc Kruka z idealnie wyważonym poziomem trudności, który nie uprzykrza rozgrywki do granic możliwości. Jest co prawda L'HIVER Texturepack, który podmienia modele i obiekty, ale aż w takim stopniu nie zmienia świata. Na jesień planuję sobie rozpoczęcie przechodzenia trylogii, być może wzbogaconej modami. Do G1 dam Edycję Rozszerzoną albo Ludzi z Górniczej Doliny. G2:NK przejdę z Returningiem albo jakimś innym modem dodającym nowe wątki, a G3 to już klasyka: Community Patch, Quest Pack, Content Mod + Konsekwencje. Wczoraj zainstalowałem sobie "trójkę" z tymi wszystkimi modami i prezentuje się ciekawie. Starzy bohaterowie wyglądają tak jak powinni, kolorystyka jest bardziej stonowana, troszkę pod tym względem przypomina pierwszego Risena, no i zapowiada się masa nowych dialogów i być może bardziej rozbudowana fabuła godna tej z poprzednich części.

05.06.2017 11:30
odpowiedz
sebogothic
98

The Last of Us zdecydowanie. A obecnie gram w The Walking Dead, które też wydaje się świetnie zapowiadać. Jeśli gry z apokalipsą zombie to zdecydowanie wolę takie stawiające na opowieść, w końcu jak w każdej apokalipsie można poruszać jakieś ważkie tematy, wybory moralne itp.. Zwykła sieczka zombie nie bardzo mnie kręci, choć taki Resident Evil 5 był ok... Jeśli gra jest dobra to styl uniwersum nie ma większego znaczenia.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-05 11:43:58
05.06.2017 09:13
sebogothic
98

Niedługo napiszą: AK-47 zastrzelił 40 ludzi.

05.06.2017 08:33
1
odpowiedz
sebogothic
98

Nasikaj do puszek, nikt niczego nie zauważy.

05.06.2017 08:18
1
sebogothic
98

DanuelX został schwytany: http://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14324029&N=1
Od tamtego czasu nie pojawiał się na forum.

Być może został wykończony na komendzie tak jak Igor Stachowiak przez aparat opresji państwa PiS.