Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

puci3104 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

08.10.2017 18:05
odpowiedz
puci3104
106

Sleeping Dogs. Jedna z moich ulubionych gier, którą cenię sobie bardziej aniżeli jakąkolwiek grę z serii GTA (co nie oznacza, że była lepsza od choćby takiego GTA V). Z tego zestawienia świetnie się bawiłem także przy obu częściach Riddicka oraz DMC, które jak dla mnie było niewiele gorsze od najlepszej w serii "trójki".

08.10.2017 17:55
puci3104
106

No akurat Mankind Divided to zawiódł fabułą, backtrackingiem i brakiem ciekawych nowości względem poprzedniczki. On był raczej zawodem w wykonaniu co się przeniosło na słabsze wyniki sprzedaży.

26.09.2017 09:22
puci3104
106

SpoconaZofia
Ogólnie to nie jest DLC tylko mniejszy spin-off dopowiadający historię do świata Dishonored. DLC do drugiej części z tego co kojarzę miało nie być. Do tego niby twórcy zaprzeczali, że powstanie D3, ale później reżyser gry wspominał, że jeśli D3 powstanie to z nowymi postaciami w roli głównej (w sensie -Corvo -Emily). Także możliwe, że jest to jakiś wstęp do D3. Ja osobiście liczę bardziej na Preya 2 od Arkane, bo Reboot pozamiatał w tym roku jak dla mnie.

post wyedytowany przez puci3104 2017-09-26 09:26:05
18.09.2017 09:59
puci3104
106

Valve jest praktycznie monopolistą więc to że wycieka im powiedzmy i 20% zysków przez takie praktyki to mało ją rusza.
No to od początku o tym mówię. Jeśli naprawdę by tak to przeszkadzało toby się wzięli. Oni się tylko biorą za rzeczy związane ściśle z grami, które wydają. Tak jak ten przykład L4D2, który podałem. Jeśli pamiętasz to nawet na początku tej generacji M$ chciał zamknąć rynek wtórny konsol, żeby zmaksymalizować zyski, jednak jak widać nie dogadali się z Sony i zostali zjechani potem za taką koncepcję. Sony jednak bardziej niż na prowizji zależy, żeby ludzi kupili konsolę i grali. Ktoś kupi używaną grę tzn. że ma konsolę i oznacza, że może kupi PS+, itd. itd. Tak samo na Steam. Jak ktoś kupi już konto za złotówkę to może być to pierwszy krok do tego, że np. którąś z kolei grę już kupi legalnie w sklepie Steam. Na Steamie też dochodzą do tego karty, gdzie powstaje nawet zjawisko ludzi, którzy zbierają darmowe gry, farmią karty i potem sprzedają je aby kupić jakąś jedną grę na rok. Też jest to ciekawy proceder, o którym mało kto mówi obecnie. A największy oczywiście zysk z tego ma Valve, które na prowizjach z handlu na rynku Steam ściąga olbrzymie prowizje.

A Valve zezwala tylko i wyłącznie na sposób poprzez Steam Family Sharing.
Z tego fragmentu co przytoczyłeś, zabronione jest jedynie udostępnianie konta z pieniądze, a nie wydaje mi się, żeby konta Steam nie można było udostępniać osobie trzeciej. Po prostu ponosisz odpowiedzialność zawsze. To
"udostępnianie gier pomiędzy kontami" nie wymaga chyba żebyś się logował na czyjeś konto. A funkcja Steam Family View oznacza, że z konta może korzystać zarówno rodzic jak i dziecko, więc udostępnienie konta jest jak najbardziej dozwolone w takim razie. Inaczej taka opcja nie miałaby prawa bytu, bo jaki sens miałaby opcja zablokowania dziecku kilku gier z biblioteki, jeśli tylko jedna osoba może korzystać z konta?

A to że rynek PC rośnie to normalna kolej rzeczy gdzie zyski generują rynki wschodzące.
Niekoniecznie. Rynek PC głównie napędzają gry F2P z płatnymi skinami, skrzynkami, itp. Dota, LOL, czy choćby płatne PUBG i CS:GO generują setki milionów przychodów dla twórców. Wystarczy spojrzeć na taką Dotę. Przepustka bitewna The International 2017. Około 90mln dolarów gracze wydali, gdzie "tylko" 25% ląduje w puli nagród, a resztę zagarnia Valve. A to wszystko tylko w 1,5-2 miesiące. Większość graczy zaczynających granie w te gry myśli "po co mi płacić za skina, który nic mi nie da", ale gra coraz lepiej, wchodzi na coraz wyższy mmr/ligę, gdzie nagle wszyscy mają wymyślne skiny i stwierdza "już tyle poświęciłem na tą grę, że chyba mogę sobie kupić skina".

17.09.2017 22:01
puci3104
106

W teorii nie możesz udostępniać za pieniądze, ale możesz udostępniać konto. Tego steam nie zabrania. Jest to nagięcie taka prawda. I można grać w kilka osób na jednym koncie w tym samym czasie. Wystarczy się odłączyć od internetu i grać w offline. Znajomy dużo razy gra sobie w offline jak ja pykam w Dotę.

Co do konsol gram tam tylko w gry single player (głównie exy), więc nie obchodzą mnie achievki i multiplayery, ponieważ nie jest to moja główna platforma do grania. Nie korzystam też z rynku wtórnego, więc nie interesuje mnie jakoś to. Po prostu daje Ci do zrozumienia, że taki proceder 50 gier za 1zł ma taki sam wpływ na producenta jak sprzedaż używek konsolowych i w takim samym stopniu zmniejsza jego zyski. Nie ważne czy jedno jest legalne a drugie nie, i tak efekt jest dokładnie ten sam. Zresztą to już wychodzimy poza temat. To co miałem napisać opisałem dokładnie w poprzednim poście. A takie sprzeczanie się kto ma racje może się ciągnąć w nieskończoność. Jakby to był aż tak duży problem to Valve wziałby się za "takich biznesmenów" tak jak swego czasu wziął się za sprzedaż kont z darmowym L4D2, gdzie to jak widać był dla nich problem, ponieważ to ich gra. Także to też po części wina Valve, że nie kontrolują podejrzanej aktywności na kontach, ale jak widać im się to zwyczajnie nie opłaca.

post wyedytowany przez puci3104 2017-09-17 22:05:27
17.09.2017 15:07
puci3104
106

Dodam jeszcze, że tak jak pisałem można gdybać co będzie tańsze, a co droższe. Wszystko zależy od kilku czynników:
1. Czy gramy w gry na premierę? (jakiś czas po premierze ceny się zjeżdżają lekko i jest mniejsza różnica i wtedy zamiast różnicy cenowej rzędu 80-120zł nówek vs keyshopy jest 40-60 używki vs keyshopy).
2. Czy wymagamy zawsze ultra 1080p@60fps? (czy można zjechać z ustawieniami graficznymi, czy też trzeba kupić nowy sprzęt od razu jak spadnie jedna klatka)
3. Ile gier kupujemy pomiędzy upgrade'ami sprzętu/konsoli?

Także łatwo widać, że każdy musi zdecydować na podstawie takich czynników wyliczyć co mu się lepiej opłaca. Zawsze korzystność PC rośnie wprost proporcjonalnie do ilości ogrywanych gier.

post wyedytowany przez puci3104 2017-09-17 15:08:11
17.09.2017 14:46
puci3104
106

Kupując klucze taniej jesteś tylko mniej stratny niż kupując drożej. Załóżmy że kupiłeś 2 klucze za 60 zł. Ja kupiłem jedną grę za 80, jedną pożyczyłem od kolegi i raz za dopłatą 20 zł zrobiłem wymianę. Łącznie ogrywając 3 gry zapłaciłem 100 zł. Ty kupując dwie 120 zł. I dalej już tylko można mnożyć tę różnicę na moją korzyść.
Równie dobrze mogę także kupić grę w 3 osoby na jednym koncie i dzięki temu zapłacę 40zł za 2 gry. Tak jak mówisz można mnożyć. Tutaj liczymy realny koszt, a nie pożyczanie gier czy kupowanie gier na spółkę, bo to nie o to chodzi. Porównujesz koszty pojedynczej osoby i ta pojedyncza osoba kupuje i sprzedaje gry. Nie pożycza jedną za drugą. Przy takim liczeniu pomijamy te konta za złotówkę, a jedynie powinny być liczone ceny sklepowe, gry używane i keyshopy.

Handel kontami Steam jest naruszeniem regulaminu na którego respektowanie się zgadzasz zakładając konto. Z prawnego punktu widzenia nic ci z tego tytułu nie grozi.
Handel kontami steam - tak. Handel dostępem do konta - nie. To jest ta zasadnicza różnica. Nigdzie nie ma w regulaminie zapisu o udostępnianiu dostępu osobom trzecim. Ba! Valve stworzyło jeszcze furtkę w postaci Family View, który jest najlepszym zabezpieczeniem jakie mogli sobie wymarzyć tacy sprzedawcy. A wiadomo jeśli coś nie jest zabronione to jest dozwolone., tym bardziej, że Steam potwierdza to taką funkcją.

Pozostaje kwestia moralna.
Dawanie dostępu do kont steam wpływa dokładnie tak samo na producenta gry jak rynek wtórny na konsolach, ponieważ oba procedery polegają na tym, że producent sprzedaje jeden egzemplarz, z którego korzysta wiele osób. Także pożyczając grę lub kupując używaną możesz się czuć tak samo moralnie jak kupując dostęp do konta Steam, bo w obu przypadkach nie pozwalasz uzyskać korzyści majątkowych twórcy za zagranie w jego grę.

post wyedytowany przez puci3104 2017-09-17 14:53:02
17.09.2017 12:50
puci3104
106

Najtańsza opcją zakupu na konsoli:
1. Waldek mogę od ciebie pożyczyć Uncharted 4?
2. Waldek pożycz mi Uncharted 4 a ja ci pożyczę Horizon Zero Dawn.

Pożyczenie to nie jest zakup.

Najtańsza opcją zakupu na PC: konto z 50 grami za złotówkę z Allegro. No i co wtedy? Idąc Twoim tokiem myślenia to można też tak powiedzieć.

Po prostu porównanie jest trochę bez sensu w artykule, bo brany jest pod uwagę obrót wtórny gier konsolowych, a nie są brane keyshopy, z których korzysta każdy kto chce naprawdę zaoszczędzić na grach PC. Dodatkowo jeśli porównać po pół roku używkę na konsole dajmy na to przykładowo Prey 75zł, a na PC nowy klucz 60zł. I nie próbuję wciskać czy konsole czy PC, bo mam to w dupie. Artykuł jest najzwyczajniej w świecie źle zrobiony, bo w momencie porównania jak najtańszego grania pominięcie keyshopów całkowicie wypacza wyniki, bo usuwana jest najtańsza w legalna (tutaj już kwestia sporna, ale to opisałem w poprzednim komentarzu) opcja grania na jednej z platform. I to było głównym zamysłem komentarza. Opinia to już inna sprawa, ale jak widać czyjaś opinia bardzo Cię uderza.

PS. Gram na konsoli i PC jakbyś pytał (PC do większości gier, bo tańsze na premierę, a konsola do exów i ew. gier, które mają poważne problemy z optymalizacją).

post wyedytowany przez puci3104 2017-09-17 12:58:31
17.09.2017 11:01
odpowiedz
10 odpowiedzi
puci3104
106

Artykuł ciekawy, ale porównywanie cen gier moim zdaniem zrobione źle. Całkowite pomijanie cen z keyshopów jest bez sensu. Zwłaszcza, że jest to artykuł o NAJTAŃSZEJ(!) opcji, a tak naprawdę pomijamy najtańszą opcję zakupów w przypadku PC. Choćby takiego Hitmana miesiąc temu szło dostać za niecałe 60zł (obecnie 70-80). Dalej Destiny 2 ceny oscylują w granicach 150-170zł (można było dostać za 140). CoD WWII 130-150zł. Także takie porównywanie cen jest całkowicie bez sensu. Rozumiem, że to szara strefa, ale gdyby to było naprawdę nielegalne to by te firmy były dawno zamknięte, a nie tworzyły własne drużyny esportowe czy sponsorowały te największe.
W temacie opłacalności to obecnie mniej więcej na remis. Konsole wyrównały, bo ceny gier się zjechały nieco, jednak nowe konsole wychodzą coraz częściej i jak ktoś jest entuzjastą grafiki to konsole też musi zmienić podobnie jak kartę graficzną. Jednak cały czas patrząc na świetne oferty keyshopów gier na premierę to dla osoby, która gra w kilkadziesiąt tytułów na premierę chyba trochę lepiej wyjdzie na PC zwłaszcza w erze, gdzie mało jest wielkich exclusive'ów konsolowych i zostały tylko te na pojedyncze platformy.

post wyedytowany przez puci3104 2017-09-17 11:07:49
03.09.2017 10:23
odpowiedz
puci3104
106

Jak dla mnie najlepszą częścią CoDa w realiach 2wś (i ogólnie najlepszą obok CoHa) był zdecydowanie World at War. Bardzo brutalna gra, co było wytykane w tamtych czasach jako minus, a dziś mnóstwo graczy to docenia w tamtej odsłonie.

28.08.2017 08:11
puci3104
106

Sytuacja z telefon spoko, akceptowalne, wolałbym, żeby takie potwierdzenie na fona przychodziło
Obecnie masz phone authenticator na Bnecie tak jak na Steamie.

27.08.2017 21:11
puci3104
106

Jestem bardzo ciekawy czemu mieli Ci podać dane do konta? Wiesz, że w taki sposób każda dowolna osoba mogłaby sobie uzyskać dostęp do Twojego konta? Bo przecież wg Ciebie powinno być tak: "Zapomniałem hasła, pytania zabezpieczającego, nie mam kodów do gier z konta, ale mówię wam, że jest moje, więc wyślijcie mi hasło". Bardzo dziękuję za takie zabezpieczenie. A z tymi fake danymi to świetny pomysł już w ogóle... Można dać fake adres (potem powiesz, że przemeldowałeś się w przeciągu tych kilku lat), ale co za problem dać imię i nazwisko? Zawsze w razie problemów możesz się tak czy tak wyprzeć, że to Twoje konto, bo nie Twój adres i ktoś inny sobie takie podał. Jak dla mnie Twoja sytuacja punktuje dla Blizzarda i wiem, że jakiś random nie przejmie mi konta.

To teraz Ci podam jak wygląda sytuacja na Steamie dla porównania. Miałem problem z kontem, że ktoś mi zmienił maila na drugim koncie. Hasło było niezmienione i nie miałem przypisanego nr telefonu żadnego. Wystarczyło, że przypisałem nr telefonu (nie musiałem nawet potwierdzać dodania telefonu żadnym kodem z maila!!!). I mogłem bez problemu zmienić dane po otrzymaniu kodów na telefon. Świetne k***a zabezpieczenie!

19.08.2017 08:54
4
puci3104
106

ME: Andromeda - jedna z najlepszych gier tego roku, świetna fabuła i bohaterowie
"Świetna fabuła". No naprawdę? Przecież fabuła była płytka, a gdy coś zaczęło się dziać to gra się skończyła. Jest to fajna gra eksploracyjna, ale niezbyt dobra gra fabularna.

Overwatch - cena naprawdę była przesadą, ale poza tym to świetny fps.
A Ci dalej to samo. Gra kosztowała normalną cenę w dniu premiery. Ale czekaj 40 Euro (wtedy 162zł) to dużo, ale już prawie 200zł za np. BF1 (bez doliczania DLC) to dobra cena. Overwatch w dniu premiery wyszedł genialnie, ale potem co zrobił Blizzard z tą grą to szkoda słów. Najlepiej niech o tym świadczy to, że masa profesjonalnych graczy (i jeszcze więcej graczy z rang Grandmastera) po prostu zrezygnowało z tej gry przez nieudolne balansowanie postaci oraz zepsute rangi od sezonu 3.

Diablo III - zagrałem sporo po premierze. Gra dobra na raz, później nudzi.
100% zgoda. Wyłapałem kiedyś za free z Amazona. Pogrywałem sobie w wolnym czasie w pracy i miła zapchajdziura, ale nie widziałem w niej potencjału porządnego maksowania.

CoD: Infinity Warfare - sam się śmiałem, ale kupiłem dla samej kampanii i stwierdzam, że jest to najlepsza kampania w całej serii
Bez przesady, że najlepsza, ale jak dla osoby, która nie jest fanem gier akcji Sci-Fi bawiłem się dobrze. Jednak Titanfall był znacznie lepszy.

Watch Dogs
Grze trochę się oberwało za powtarzalność, ale także wiele ludzi narzeka na fabułę, a tak jak dla mnie była bardzo ciekawa i dojrzała. "Dwójka" może i była lepsza, ale jednak fabuła była mało zajmująca. To trochę jak w przypadku GTA. GTA IV była jedną z najlepiej ocenianych, a gracze jej niezbyt lubią, bo stawiała na bardziej dojrzałe pokazanie świata niż choćby takie San Andreas (tutaj bardzo podobne porównanie jak WD1 i WD2). Dopiero GTA V dobrze wyważyło dojrzałość z szaleństwem. Mam nadzieję, że wyjdzie WD3, które też tak zrobi.

I także co do Arkham Knight miałem tak samo. Dla mnie najlepsza gra z serii i też jedyna, którą maksowałem, bo robiło mi się to znacznie przyjemniej niż w poprzednich częściach.

post wyedytowany przez puci3104 2017-08-19 08:55:37
15.08.2017 09:51
odpowiedz
puci3104
106

Znowu podobna gra z czasem gry 10 godzin. Czy to, aby nie za długo na tego typu tytuł? Po Get Even, które przeszedłem w 6 godzin po początkowym wkręceniu ziewałem przez 3 godziny aż do misji Reda. Czy tutaj jest z tym lepiej? Ktoś może się wypowiedzieć, czy świat jest znacznie ciekawszy i jest to jakkolwiek zróżnicowane, żeby nie wkradała się nuda i monotonność? Dodam, że Cyberpunk jest moim ulubionym umiejscowieniem. Nie jestem jednak fanem jedynie bezcelowego chodzenia do odpalenia jakiegoś skryptu (a przynajmniej nie przez 10 godzin), ale jeśli chodzenie jest podparte naprawdę dobrą i angażującą fabułą przez cały czas to nie przeszkadza mi taki typ gameplayu.

post wyedytowany przez puci3104 2017-08-15 09:56:26
09.08.2017 17:24
odpowiedz
puci3104
106

Chętnie bym się zgłosił, ale ostatni rok studiów w Warszawie i nie chce mi się kombinować, więc powodzenia wszystkim, którzy się zgłoszą ;)

08.08.2017 20:33
odpowiedz
puci3104
106

Świetny świat, postacie i do tego psychoza. Wystarczający powód, że po przeczytaniu recki biorę grę w ciemno mimo, że nie interesowałem się nią przedtem.W końcu będzie pograć w coś nowego, bo ostatnio to tylko ogrywam zaległości.

03.08.2017 16:34
odpowiedz
puci3104
106
9.5

Gra prawie idealna. Prawie, bo to co wpływa na to, to niedoróbki techniczne i gameplayowe. Podchodziłem do niej 3 razy. Raz odrzuciły mnie bugi. Za drugim podejściem nie mogłem poczuć klimatu. Teraz, gdy mam już za sobą serial Twin Peaks dojrzałem w tej grze coś więcej. Gra czerpie masę rzeczy z serialu. Ale jak wiadomo, jeśli ściągać to od najlepszych. A Twin Peaks jest serialem kultowym i nawet po 25 latach od premiery dalej jest w stanie niesamowicie wciągać i trzymać w napięciu. Podobnie jest z Deadly Premonition. Dodatkowo idealna gra zwrotami akcji. Całą grę podejrzewałem kto jest winny, ale okazało się, że się mylę. Potem nagle okazuje się, że jednak miałem rację, ale za tym wszystkim stoi coś większego. Gra, która byłaby bardziej dopracowana i gameplayowo była lepiej wykonana prawdopodobnie byłaby uważana za najlepszą grę wszechczasów. Ewentualnie, gdyby powstała w 2005 roku, w którym sandboxy wyglądały podobnie. Ocena 9,5, a te 0,5pkt odjęte za wykonanie techniczne.

Plusy:
- Świat - Fenomenalnie wykreowany, który ma idealne rozmiary, dzięki czemu bez patrzenia na mapę można spokojnie trafić do celu, a mimo wszystko odkrywamy ciągle nowe miejsca.
- Klimat - Twin Peaks pełną gębą.
- Postacie - Każda postać ma jakąś ciekawą tożsamość i swoją historię. Najlepszą postacią i najbardziej złożoną jest oczywiście główny bohater.
- Fabuła - To co dla mnie najważniejsze w grach zostało wykonane perfekcyjnie. Cały czas trzyma w napięciu.
- Tempo rozgrywki - Idealnie dobrane. Jest czas by poznać świat i postacie, ale kiedy trzeba zrobić coś ważnego to nie ma czasu na przeciąganie.

Minusy:
- Gra potrafi się wysypać na co pomaga ustawienie trybu zgodności na czas cutsceny i potem wrócić do normalnego trybu.
- Strzelanie i sceny pościgu wykonane dość drętwo, ale w momencie, gdy jesteśmy wsiąknięci w świat to nie przeszkadza tam bardzo.

26.07.2017 11:36
odpowiedz
puci3104
106
9.0

Olbrzymia niespodzianka. Oceniam grę pod kątem singleplayer.
Plusy:
- Świetny graficznie (przede wszystkim wykonanie artystyczne świata) i dźwiękowo.
- Ciekawie stworzona postać tytana i więzi.
- Design lokacji i skala potyczek fantastyczne.
- Jedna z najlepszym misji z jaką spotkałem się w FPSach, a mianowicie misja z załamywaniem czasu, którą sam przeszedłem w formie speedruna, bo taki sposób był o wiele ciekawszy niż strzelanie.
- Zarówno walki tytanów jak i w formie pilota dają olbrzymią satysfakcję.

Minusy:
- Sztampowa fabuła z ratowaniem świata, ale gra mam tak świetne pozostałe elementy, że fabuła jest tylko tłem.

Ode mnie ocena 9/10. Gra zdecydowanie jest top2 FPSem singleplayer w 2016 roku (obok Dooma) i top3 FPSem ogólnie, do którego bym jeszcze dołączył Overwatcha. Bije na głowę ostatniego CoDa i BFa.

16.07.2017 14:15
1
odpowiedz
puci3104
106

Fajne mroczne zombie. Znacznie ciekawszy styl niż te "retro lata 80.".

15.07.2017 12:07
puci3104
106

Czyli co? W GTA też nie grasz, bo gadają podczas jazdy samochodem i nie masz czasu czytać napisów? W ogóle się zastanawiam. Przecież ta gra jest po angielsku, więc po co czytać napisy skoro dowiesz się z nich tyle samo co ze słuchu (postacie mówią mega wyraźnie przez akcent!).

post wyedytowany przez puci3104 2017-07-15 12:09:00
13.07.2017 11:27
puci3104
106

Gnoll gówno prawda. Jest minimalnie taniej, ostatnio patrzyłem przez VPN jak kupowałem Dragon Age Inkwizycję na promocji to było 10zł różnicy.
Ja jak kupowałem z rosyjskiego Origina Fifę 17 to zamiast płacić 220zł (lub 180 w polskim sklepie), zapłaciłem 115 bodajże. Także różnica jest kolosalna. 10zł różnicy przy jakiej cenie Dragon Age? 30zł? Przy takiej cenie 10zł to dużo.

07.07.2017 19:36
1
puci3104
106

Chcesz być odbiorcą tej gry to kup PlayStation zamiast PC. Proste. Jakby wyszło też na inne platformy to uwierz mi, że gra nie byłaby tak dopracowana.

A opcja Playstation Now jest niedostępna w Polsce i ogólnie idiotyzmem jest limit czasowy. To znaczy możesz grać dopóki płacisz.
Idiotyzm? Ja ogarnąłem sobie na 2 miesiące PS Now (co za problem zarejestrować się przez VPN - do grania VPN jest już niepotrzebny). Wyszło mnie jakieś 100+ zł. Przeszedłem wszystkie exclusive'y z PS3. Nie musiałem się pieprzyć z kupowaniem konsoli i każdej z gier, gdzie pewnie wyszłoby mnie drożej na wysyłki sprzętu i gier, niż abonament na 2 miesiące, a potem bym musiał jeszcze wszystko sprzedawać i liczyć, że po tej samej cenie pójdą szybko. Oczywiście nie jest to ta sama jakość, bo to streaming, ale input laga praktycznie nie ma i gra się dobrze. Szczególnie jak ma się jeszcze pada od PS4 pożyczonego.
A teraz powoli wchodzą gry z PS4 też (jest już choćby Killzone SF), więc pewnie jak wyjdzie sporo z nich to sobie ogram, bo jedynie U4 miałem okazję przejść.

07.07.2017 13:54
odpowiedz
puci3104
106
0.0

Ocena nie mogła być inna. Niestety, ale gra na każdym kroku uniemożliwia mi ukończenie. Co chwila w miastach trafiam na bezgłowe zombie i ludzi, którzy nie zaliczają się do paska postępu, niekończące się cmentarze (raz latałem 20 minut, potem przeładowałem grę i boss wyleciał po 2 minutach). Najniższa możliwa ocena, ale niestety jeśli gra nie pozwala mi na normalne ukończenie bez powtarzania lokacji i misji po 2-3 razy, aż nie odpali się coś z bugiem, to nie może być inna. Spodziewałem się zupełnie innej jakości po Rockstarze i recenzjach.

22.06.2017 19:52
puci3104
106

Macia$
Wiele gier co podałeś to są serie trwające wiele lat jeszcze sprzed czasów tej całej "poprawności". Wolfenstein, Hitman, Tomb Raider czy Dishonored. W tym ostatnim obecność murzyna w przy cesarzowej (i wiadomo jaka obecność w życiu córki cesarzowej) byłaby zaburzeniem budowania świata wiktoriańskiej Anglii. Dodatkowo Metro to gra oparta na książce, gdzie bohaterem jest Rosjanin, więc nie wypadałoby zrobić tu murzyna (a powiem, że w wielu adaptacjach filmowych obecnie kolory skóry bohaterów są na siłę zmieniane psując wiele rzeczy). Nie wiem jak będzie ze Spidermanem, bo jeszcze chyba nie było informacji o tym, który to postać z uniwersum jest, ale z tego co kojarzę to obecnie Spidermanem jest latynos, więc kto wie jak to się skończy w grze.
O ile w kilku grach ma to sens (Mafia 3, AC3 czy Liberation) tak w wielu innych powoli zaczyna irytować.
Przypomnę przykład Wiedźmina 3 i zarzuty, że murzynów nie ma. W tym momencie doszło to do chorego poziomu. Zwłaszcza, że murzyni w świecie Wiedźmina są (Zerrikańczycy), ale przecież ludzie, którzy najwięcej krzyczą najmniej wiedzą, a że ich akurat w grze nie było to brak potrzeby fabularnej.

post wyedytowany przez puci3104 2017-06-22 20:50:53
16.06.2017 20:23
odpowiedz
puci3104
106

Po tym jak zobaczyłem trailer tak się zajarałem, że wziąłem się po raz kolejny za książki. Mam nadzieję, że gra będzie polegała na przemierzaniu nie tylko powierzchni, ale też metra w otwartym trybie. Co do jakości gry jestem spokojny, bo poprzednie części mnie w nawet najmniejszym stopniu nie zawiodły.

13.06.2017 23:45
1
puci3104
106

Nie bylo zadnych DLC? A UEFA Euro 2012 to jako co zostało wydane, hmm? Z
W 2012 raz w życiu miałeś DLC do FIFY. Nie grałem w niego, co więcej byłem nawet pewny, że wszystkie te nowsze "okazyjne FIFY" były w formie dodatków. Z tego co wyczytałem to specjalne wersje z 2008, 2010 czy 2014 były to samodzielne odsłony, więc nawet nie dodatki. To teraz mi powiedz co kolega w temacie napisał:
Nie wiem jak będzie wyglądać, wiem że będzie miała setki durnych DLC za duże sumy
Idąc dokładnym tłumaczeniem DLC to dodatek Euro 2012 był DLC, ponieważ w sklepie w pudełku był tylko kod na pobranie, ale mimo wszystko bliżej mu do Expansion Pack niż do jednej z setek tych durnych DLC, o której napisał autor postu. Ja tak jak napisałem pomijam w wyliczaniu dodatki związane z mistrzostwami, bo nie są to jak kolega powyżej napisał "durne DLC".

post wyedytowany przez puci3104 2017-06-13 23:49:56
13.06.2017 19:11
2
puci3104
106

Nie wiem jak będzie wyglądać, wiem że będzie miała setki durnych DLC za duże sumy.
FIFA ma DLC? Od kiedy bo gram w praktycznie każdą co roku i nigdy DLC nie widziałem (Jako DLC nie liczę dodatków związanych z MŚ/ME, bo to są dodatki, albo nawet oddzielne gry wychodzące co 2 lata a nie DLC)?

post wyedytowany przez puci3104 2017-06-13 19:13:48
13.06.2017 19:10
odpowiedz
puci3104
106

Jeśli tak jak mówią zmienią w końcu to, że obrońcy z 60 Pace doganiają tych z 99 to będzie w końcu miało sens. Ale, żeby to się zmieniło muszą też wyrzucić handicap z FUTa, bo inaczej będzie jak zawsze.

post wyedytowany przez puci3104 2017-06-13 19:12:12
07.06.2017 19:47
1
odpowiedz
puci3104
106
9.5

Gra fantastyczna. Poza Bioshockami nie było tak klimatycznego FPSa od Half Lifów. Przejście gry zajęło mi jakieś 20 godzin i ani przez chwilę nie czułem się znudzony. Na plus świat i jego eksploracja i wypełnienie po brzegi, przeciwnicy, klimat i fabuła. Na minus: częściowo przewidywalne zakończenie. O ile spodziewałem się od początku, że może być coś w tym stylu. W trakcie gry jedna rzecz (w sumie jakby nie patrzeć jakieś tam zakończenie) zdradza trochę za dużo, ale i tak coś dodatkowego powoduje szok. Ode mnie ocena 9,5. W mało której grze naprawdę mam takie uczucie, że chcę otworzyć każde drzwi, bo czeka mnie za nimi jakaś historia, albo quest (nawet w tych najmniejszych pomieszczeniach). Polecam każdemu kto ma dość liniowych shooterów i tęskni do gier w stylu System Shock, Half Life czy Bioshock.

26.05.2017 20:43
1
puci3104
106

Zależy które części porównujemy. Prawdą jest, że trylogia Ezio była robiona na jedno kopyto. AC3 już było inne. Podobnie Black Flag. Potem znowu Syndicate i Unity zdawały się być bardzo podobne. W Far Cry masz dokładnie ten sam przypadek. Far Cry 1 pomijam, bo to inni twórcy. Far Cry 2 był tym samym co AC1, czyli czymś ciekawym, ale monotonnym. FC3 był tym czym AC2, czyli czymś kapitalnym i znakomitym rozszerzeniem motywu poprzedniej części. FC4 było z kolei tym samym co Brotherhood i Revelations, czyli takie rozwinięcie poprzedniej części z tym samym gameplayem, ale inną lokacją. Primal jest takim AC3, czyli niby coś innego, ale dalej bardzo podobne. Z kolei FC5 zapowiada się na bycie tym czym Unity dla serii Assassin's Creed. Czyli czymś co chcieli fani serii, którym nie podobał się Primal (lub odpowiednik - Black Flag w serii AC).
Mi np. coś takiego wystarczy, ponieważ FC4 stracił u mnie trochę, że był zbyt podobny klimatem do FC3, a rozgrywka dalej mi się podobała. I właśnie FC5 całkowicie innym klimatem lokacji i świata będzie takim FC4 (Bo FC4 to prawdziwe uznaję za FC3,5) i dlatego jeśli nie będzie rozwalać optymalizacją to chętnie kupię.
Można mówić, że FPSy dzielą się na 3-4 podgatunki i w teorii wszystkie gry w tych podgatunkach są podobne. Różnią się tylko światem i akurat w tej odsłonie (podobnie jak w tym AC, który jest zapowiadany teraz) wydaje się to być coś nowego i ciekawego.

post wyedytowany przez puci3104 2017-05-26 21:07:08
26.05.2017 19:12
odpowiedz
puci3104
106

Zajebisty trailer, który kupił mnie z miejsca. Po mojej nieobecności przy Far Cry Primal (liczyłem, że Ghost Recon zastąpi mi go, ale po gameplayach odpuściłem sobie), do tej części na pewno zasiądę. Uwielbiam klimat tych terenów i wszelkie seriale czy filmy, które się odbywają tam. Brakowało mi zagospodarowania tych terenów w grach.

26.05.2017 14:00
puci3104
106

Dokładnie. Miałeś do wyboru TPP i izometryczny rzut, ale ten drugi był takim pod jaki była tworzona początkowo gra stąd taki, a nie inny system walki. W izometrycznym jest on całkiem spoko, a w TPP już nie tak bardzo.

26.05.2017 03:54
puci3104
106

Widzę nie tylko ja miałem takie pierwsze skojarzenie. Oby tylko antagonista był tak dobrze wykreowany jak choćby Kai Proctor właśnie z tego serialu. Chociaż screen sugeruje, że centralna postać to pastor.

post wyedytowany przez puci3104 2017-05-26 03:57:00
06.05.2017 13:29
puci3104
106

JÓZEK2
W wymaganiach minimalnych jest właśnie 2 GB dla karty, więc w czym problem ?
No toż przecież koledze działa na średnich teksturach dobrze. Minimalne wymagania to nie wymagania dla wysokich tekstur, tylko dla niskich i może zadziała jako tako powyżej. Dlatego problem zaczyna się na wysokich.

Enigma1990
Jak masz za mało VRAMu to tekstury się doczytują. Jest to norma. Rozmazanie najpewniej dlatego, że im dalej jesteś od obiektu tym tekstura staje się mniej dokładna, żeby oszczędzić mocy (na tym polega w dużej mierze optymalizacja i pozwala to oszczędzić mnóstwo zasobów) i może nie nadąża karta z doczytywaniem. Podobnie masz z obiektami poza zasięgiem widzenia. Obiekty tam istnieją, ale w gorszej jakości. Jak zabraknie VRAMu to karta nie zdąży zamienić tekstur w pamięci, bo nie ma już wolnego miejsca, żeby szybko dopisać. Tak więc musi usunąć to co znika z zasięgu widzenia i dopiero dodać nowe. Może też to powodować spadek wydajności, bo logiczne, że karta musi wtedy przekierować część mocy na inne działanie.
W wielu grach pomagało zmienienie pamięci przeznaczanej na tekstury (choćby gry od id software). Nie wiem czy tutaj to zadziała, bo to inny silnik. Ale może to spowodować znowu spadek wydajności kosztem ograniczenia problemu doczytywania tekstur.

post wyedytowany przez puci3104 2017-05-06 13:36:32
01.05.2017 15:02
odpowiedz
puci3104
106

Misja z Architektem Kadara pojawia się w dzienniku jeśli porozmawiamy z szefem placówki na Kadarze - Tate. Misja nosi nazwę "Stary oprawiacz" i polega na zabiciu architekta. Co prawda jego ikonka nie pojawia się na mapie i trzeba samemu podejść i porozmawiać po zakończeniu kolonizacji (budynek na wzgórzu w placówce). Potem już normalnie widać miejsce architekta na mapie. Nie wiem czy ma to wpływ na ilość punktów doświadczenia do zdobycia, ale istnieje taka możliwość, dlatego warto zmienić w poradniku.

20.04.2017 20:24
1
odpowiedz
puci3104
106
5.5

Zawiodłem się. Gra ma sens jak przechodzi się ją bez snajperki i jedynie z pistoletem. Misje odbywają się na zbyt małych przestrzeniach i grając snajperką zamienia się w polowanie, gdzie przeciwnicy wiedzą gdzie gracz jest. O ile 1, V2 i 3 trzymały poziom, tak ta odsłona jak dla mnie jest o wiele gorsza ze względu na gorszy pomysł poziomów. Dodam jeszcze, że przeciwnicy lepiej określają pozycję gracza strzelającego ze 150 metrów niż strzelającego z 10 metrów z drugiej broni. A broń z tłumikiem polega na tym, że można zabić przeciwnika obok, którego stoi drugi i on nawet go nie zauważy.

post wyedytowany przez puci3104 2017-04-20 20:25:33
19.03.2017 11:47
odpowiedz
puci3104
106

Moje ulubione realia wojenne, a tak pomijane w mojej ukochanej dziedzinie rozrywki. Szkoda, że twórcy mają jakąś blokadę. Jeśli chodzi o gry to brakuje mi wspomnienia o Black Opsie, który co prawda nie rozgrywa się całościowo tylko w Wietnamie, ale ma tam fragment, który klimatem jak dla mnie bije wszystko co tutaj zostało przedstawione (to były jeszcze te czasy, gdy CoD miał klimat). W filmach w sumie też jest olbrzymia luka, bo nie kojarzę żadnych większych filmów w Wietnamie w ostatnich latach. Brakuje mi dzieł na miarę Plutonu, Full Metal Jacket czy Łowcy Jeleni.

18.03.2017 14:53
puci3104
106

conrad_owl
Usługa działa bardzo dobrze na łączu 10Mbit/s. Byle tylko było ono stabilne. I już wtedy masz 720p bez pikselozy i minimalny input lag. W większości grałem na łączu 60Mbit/s, ale jadąc do rodzinnego miasta raz mi się zdarzyło odpalić PS Now na 10Mbit/s i nie było problemów. Tak jak mówię najważniejsze tylko, żeby łącze było stabilne.

post wyedytowany przez puci3104 2017-03-18 14:54:49
18.03.2017 14:51
puci3104
106

Input lag nie wynosi sekundę. Jest on na poziomie max. 0.1, tzn. czuć go, ale w żadnym stopniu nie przeszkadza w grach singleplayer. Kto mądry wybiera usługę streamingową, żeby grać po multi? Albo jeszcze lepiej, żeby robić trofea? Po co ma komuś zależeć na robieniu ładnego konta na konsoli, której nawet nie ma? Podałeś całkowicie skrajne przypadki. Jak ktoś zamierza grać w multi i robić trofea to uwierz mi, że kupno konsoli i gier wyjdzie go znacznie taniej.

post wyedytowany przez puci3104 2017-03-18 14:52:01
18.03.2017 14:46
puci3104
106

Można grać padem od xboxa, ale tworzy się wtedy jeden podstawowy problem. Niektóre gry mają wsparcie dla tego ruchowego czytnika w DualShocku. Dlatego przejście np. Uncharted 1 było niemożliwe, bo zombiak na Ciebie napada i nie możesz się uwolnić, bo trzeba potrząsnąć padem. W Beyond Two Souls też bodajże bez ruchowego nie da się przejść, no chyba, że da się to wyłączyć, czego nie jestem pewny. Ja po prostu od znajomego pożyczyłem pada od PS4 i sobie grałem na nim.

post wyedytowany przez puci3104 2017-03-18 14:47:16
18.03.2017 14:42
puci3104
106

No chyba ze na 1-2 miesiące
Możesz wykupić na miesiąc bez problemu. Aktywujesz subskrypcję i anulujesz po czym po miesiącu się wyłączy po prostu.

I nie zwracaj uwagi na tego dzieciaczka. Parę postów wyżej pisał, że nie będzie tam żadnych ciekawych gier nie wiedząc nawet, że praktycznie każda największa gra z PS3 jest tam dostępna (brakuje MGS4 na pewno z tych najlepszych).

18.03.2017 14:38
puci3104
106

Żaden masochizm. Input lag przy sterowaniu na padzie jest mniej odczuwalny niż na myszce. Sam przez 2 miesiące przeszedłem prawie wszystkie ciekawe tytuły z PS3 dostępne na PS Now i grało się bez problemu. I powiem nie była to męka i czerpałem pełną frajdę z gry, bo ja gram w gry, a nie w grafikę, a ta nie była jak to niektórzy piszą "360p z jutuba", ale stabilne 720p o jakości o wiele lepszej niż film na yt.

post wyedytowany przez puci3104 2017-03-18 14:39:06
18.03.2017 14:34
puci3104
106

No ciekawe, że nie działa. Sam ściągałem z VPN z UK (inaczej się w ogóle klienta nie dało pobrać), a grałem bez VPNa już. Miałem abonament na 2 miesiące i przeszedłem wszystkie gry, które chciałem. Każda działała bezproblemowo o dowolnej godzinie, w której odpalałem. Przy moim necie input lag był mało odczuwalny (sterowanie na padzie i tak nie jest mega precyzyjne, więc odczuwa się to mniej niż na myszce, a wspomaganie celowania rekompensuje to jeszcze bardziej), a jakość obrazu zadowalająca. Wiadomo nigdy obraz nie będzie jak bezprośrednio z konsoli do monitora, ale nie jest to też rozpikselowany yt w 360p.

15.02.2017 16:50
puci3104
106

A tego że OW ma taką cenę jaką ma w normalnych sklepach to nie umiecie zobaczyć
Ok. Battlenet, czyli dystrybucja gry bezpośrednio od producenta jest od premiery za 160zł, a można było na nim dostać za 80zł. Jeśli dla Ciebie producent nie jest normalnym źródłem to nie wiem co w takim razie jest?

Teraz dla potwierdzenia znowu sprawdziłem i ponownie najtaniej gra była za 198 zł.
Nie wiem jak Ty patrzysz. Ja wciąż widzę o wiele niższą cenę w Battlenecie.

BF1 różni się od BF4 nie tylko fizyką mój drogi :P
Napisałem przecież, że też pozmienianymi skinami. No i zapomniałbym o broniach i mapach :v Grałem w BF1 i poza kilkoma rzeczami to dalej ta sama gra. I tak jest lepiej ze zmianami niż było w poprzednich częściach, ale to wciąż za mało dla osoby, która sporo grała w 3 i już ma dość wtórności. Nie mówię, że Overwatch nie jest wtórny jak się grało mnóstwo od premiery, ale tam przynajmniej darmowe patche coś zmieniają, że chce się znów pograć.

15.02.2017 13:35
1
puci3104
106

Overwatch jest za drogi ! Chyba jest rok po premierze a gra dalej kosztuje 200 zł w sklepach a taki BF parę miesięcy po premierze (chyba z 2) był w promocji za około 100 zł (ale nawet bez niej można go kupić za 150 zł).
Aha. No to ciekawe. Widać nie śledzisz promocji Overwatcha a hejtujesz. Overwatch od premiery jest dostępny za ok. 160zł na Battlenecie, a można go normalnie teraz dostać za 140zł. Był w promocji za 120zł, a nawet raz za 80zł dało się go zdobyć. No, ale cóż. Jak widać lepiej próbować być najmądrzejszym. Jeszcze chciałem zauważyć, że do BFa musisz kupić DLC za kolejne 150zł, żeby mieć wszystko, a w OW masz już wszystko w tej cenie.

i to jest powiew świeżości
A jak dla mnie BF1 to dalej to samo co BF4 i 3 z lekko poprawioną fizyką i standardowo podmienionymi skinami. Z kolei to Overwatch jest powiewem świeżości, bo w końcu pokazał coś nowego w gatunku FPS.

Dodam jeszcze że gry podobne do overwatcha są za darmo.
Taki podobny TF2 też był płatny kiedyś. Jak widać nie pamiętasz takich rzeczy. A o Paladins nie mów, bo oni musieli zrobić F2P, bo to jest znacznie gorsza zrzynka Overwatcha i nie sprzedałaby się.

post wyedytowany przez puci3104 2017-02-15 13:37:38
04.02.2017 18:11
odpowiedz
puci3104
106

Tak ukrywasz to Lenovo, a potem machasz lapkiem bez cenzury :D Sam miałem tego lapka tyle, że wersję z i7 4-rdzeniową. Na nim byłem w stanie grać w Wiedźmina 3 w 1366x768 w 30 klatkach. Także bez przesady, że ten lapek jest taki drewniany, bo sam kupowałem go 4 lata temu i był to jeden z najmocniejszych ówcześnie sprzętów mobilnych (dodatkowo bardzo tani, bo te same konfiguracje od MSI kosztowały po 2k więcej). IMO bardziej sensowne byłoby puszczenie testu na tym lapku z wykorzystaniem jedynie karty Intela, bo na tej Nvidii można spokojnie grać we współczesne gry AAA w przyzwoitych warunkach (np, GTA V w wysokich detalach chodzi w 40-60FPSach, a jak się zjedzie na niskie to wyciąga spokojnie w pełni stabilne 60 klatek).

post wyedytowany przez puci3104 2017-02-04 18:12:56
29.01.2017 17:00
1
puci3104
106

A może po prostu nie umiesz celować na niczym, a pad daje Ci autoaima, który pozwala Ci trafić? ^^

post wyedytowany przez puci3104 2017-01-29 17:00:12
26.01.2017 13:12
2
odpowiedz
puci3104
106

Jak dla mnie Wiedźmin 1 jest niewiele słabszy od 3, a znacznie lepszy od 2. Przede wszystkim za fabułę i klimat, czyli to co cenię sobie najbardziej w grach. Jedynka była próbą zrobienia alternatywnej historii, gdzie Ciri została zastąpiona przez Alvina i był na to jakiś pomysł. Najbardziej żałuję, że została praktycznie całkowicie odłączona od kolejnych części i była takim jakby opowiadaniem, gdzie 2 kolejne części składały się na sagę. Cenię też sobie zrobienie jej w stylu Sapkowskiego, czyli z masą nawiązań do polskich dzieł.

26.01.2017 12:51
2
puci3104
106

Nie ma sensu porównywać ile nagród zgarnęła jedna i druga gra. Pamiętaj, że liczba nagród zależy nie tylko od jakości gry, ale też konkurencji. Wiedźmin miał za głównego rywala marnego Fallouta 4, który i tak zgarnął tyle nagród, że śmiech na sali. Z kolei The Last of Us walczyło w najlepszym roku w grach obecnej dekady. Miało za rywali: GTA V, Tomb Raider, Bioshock Infinite, Metro: Last Light czy Assassin's Creed IV. Także patrząc obiektywnie to w tym przypadku te 249 > 251 (wiem, że matematycznie nielogiczne). Nie zmienia to jednak faktu, że przynajmniej dla mnie to Wiedźmin 3 był najlepszą grą w jaką grałem.

16.01.2017 14:45
odpowiedz
puci3104
106

1. Overwatch - bo od prawie 10 lat, czyli od CoDa4 nie zakochałem się tak w żadnym FPSie.
2. Quantum Break - bo Remedy pozamiatało fabularnie i zbudowało niesamowity klimat gry połączony z fajną rozgrywką
3. Doom - bo... i tu nie wiem co powiedzieć. Bo to po prostu stary dobry Doom.

Piątkę gier uzupełniłbym Uncharted 4 i Dishonored 2.

16.01.2017 14:42
odpowiedz
puci3104
106

1. Mass Effect Andromeda - bo zapowiada się potężny RPG w świetnym uniwersum.
2. Escape From Tarkov - bo zapowiada się w końcu coś stalkerowego z otwartym światem.
3. Vampyr - bo to DontNod, a ich dotychczasowe gry były świetne.

Do tego czekam na Prey 2, South Park 2 i nowy Assassin's Creed.

Pewnie Na 1/2 miejsce wrzuciłbym RDR2, ale jestem na 100% pewny, że się nie pojawi w tym roku, więc pominąłem go w oczekiwaniach i zagłosuje na niego w przyszłym roku :)

13.01.2017 14:39
puci3104
106

Mam pytanie. Po co ten mikrofon w ręce Pana po lewej skoro on nim tylko macha? :D

03.01.2017 09:30
odpowiedz
puci3104
106

Mam podobne odczucia co autor materiału. Jedynka była grą świetną. W szczególności pod względem klimatu i historii. Na dwójkę czekałem z niecierpliwością, ale nawet nie pamiętam czy ją ostatecznie ukończyłem czy też nie. Fajnie jakby pojawiła się gra zrobiona w podobnym stylu, bo od Maxa Payne'a 3 nie kojarzę porządnej liniowej gry w takim stylu.

31.12.2016 17:09
puci3104
106

joe1chip
Niech wystarczy Ci to, że po pierwszych pokazach nie interesowałem się tą grą. Po drugim stwierdziłem, że ogram jak będę miał czas. A jak już przysiadłem to przeszedłem większość gry za jednym posiedzeniem. Dla mnie było to bardzo pozytywne zaskoczenie jako osoby, która nie przepada za sci-fi.

31.12.2016 12:00
puci3104
106

Tzn. nie tyle, że nie grałem w The Division. Grałem w betę i się zawiodłem tym na co stawia ta gra, więc szkoda mi było czasu i pieniędzy na pełną wersję. A co do GoW 2 i 3 to wydaje mi się, że wyjdzie. Skoro pojawił się remake 1 na XONE i PC to pewnie 2 i 3 też w końcu zrobią i wtedy będę mógł ograć wszystko.

post wyedytowany przez puci3104 2016-12-31 12:01:15
31.12.2016 11:52
3
puci3104
106

Chyba Ty jesteś śmieszny. Ja widzę Fallouta 2 na 5 miejscu. Może przejrzyj porządnie ranking, a potem się wypowiadaj.

31.12.2016 11:45
odpowiedz
4 odpowiedzi
puci3104
106

Dla mnie najlepszą grą tego roku był Overwatch. W pierwszej trójce bym jeszcze umieścił Quantum Break i Dooma. Oczywiście pomijam dodatek Krew i Wino, który byłby na 1 bądź drugim miejscu, ale to jednak dodatek, a nie pełna gra. Do lepszych gier zaliczyłbym Uncharted 4, Dishonored 2, Dark Souls 3. Niespodzianki pozytywne to na pewno CoD (pod względem kampanii), Watch Dogs 2 i Titanfall. Dodałbym jeszcze Need For Speed, które też mi sprawiało dużą przyjemność z gry. A rozczarowania? Na pewno nowy Deus Ex, The Division (którego nie ograłem, ale właśnie dlatego, że się rozczarowałem tym jak to ostatecznie wygląda), Mirror's Edge 2, dodatek do Dying Light oraz Battlefield 1. A do ogrania zostały mi Forza Horizon 3, Shadow Warrior 2 oraz Gears of War 4 (ale tą część ogram jak w końcu mi wydadzą 2 i 3 część na PC).

31.12.2016 11:32
3
puci3104
106

Co w tym dziwnego? Niespodzianki oznaczają zapewne największą różnicę pomiędzy oceną przedpremierową, a tą po premierze. Spodziewano się, że CoD będzie katastrofą, a wyszła gra bardzo dobra. Chyba nie rozumiesz sensu słowa "niespodzianka". Akurat jedynymi grami, które pasują do tej tabelki w 100% są CoD i Watch_Dogs.

post wyedytowany przez puci3104 2016-12-31 11:34:31
27.12.2016 12:58
puci3104
106

W takim razie nie dziwi mnie taki wynik. Większość polaków na premierę (i także po niej) kupuje gry w sklepach typu G2A, Kinguin, cdkeys itp. Powód jest prosty. Ceny gier. Ja sam wolę się zaopatrzyć w grę 50zł taniej niż w polskich sklepach. Dla przykładu z nowszych gier choćby nowy CoD, który w Polsce dalej kosztuje 110+ zł, a w wyżej wymienionych sklepach idzie go dostać za 50zł już. Dlatego takie porównanie nie ma większego sensu i spłaszczanie cen po roku albo dwóch od premiery pomiędzy tamtymi cenami, a cenami w polskich sklepach daje efekt, że wtedy opłaca się kupić już normalnie w Polsce bez kombinowania.

24.12.2016 15:21
odpowiedz
puci3104
106

Ja się zastanawiam czy 90% tego forum patrzy tylko na tabelki w newsach? Dostają ranking popularności na portalu, a mimo to oceniają wiarygodność pod kątem nagród.

24.12.2016 14:22
puci3104
106

To są najpopularniejsze gry, a nie najlepsze. Czy Mafia dziwi, że była jedną z najpopularniejszych gier na portalu? Wątpię.

24.12.2016 10:35
puci3104
106

Dziwi mnie, że było aż takie zainteresowanie Far Cry Primal. Miałem wrażenie, że premiera tej gry jakoś przeszła bez większego echa, a tutaj coś takiego. Jeszcze bardziej mnie dziwi, że w takim rankingu przegonił The Division, o którym było znacznie głośniej. Reszta z pierwszej dziesiątki popularności w sumie przewidywalna

02.12.2016 11:12
7
odpowiedz
puci3104
106

Nadszedł ten moment, gdy dodatek do gry jest najlepszym RPGiem roku, bo w sumie konkurencja oferuje taki sam czas rozgrywki w pełnoprawnej produkcji, a jest 5 lig poniżej jeśli chodzi o jakość. Nie spodziewałem się też, że grę roku zgarnie produkcja multiplayer only, ale jak dla mnie całkowicie zasłużenie, bo w tym roku nie grałem w lepszą grę. Jeszcze brakowało mi w nominacji za kierunek artystyczny Quantum Break, ale jak widać tytuł został całkowicie pominięty w tych nominacjach, a jak dla mnie gra była świetna.

29.11.2016 00:13
puci3104
106

A jak oceniasz multi nowego coda ?
Słabe. Lepsze od multi BF1, gorsze od multi choćby Dooma. I lata świetlne za multikiem Overwatcha jak wszystkie wcześniej wspomniane.

tylko ocenia się całą grę a nie jej część
Ja oceniam w to co grałem, żeby mieć podstawę. W BF1 w multi grałem w becie i dla mnie było bardzo słabe. W Coda grałem przez chwilę w multi było znacznie przyjemniejsze od multi BF1, ale i tak nie dla mnie. Dodatkowo na plus tryb zombie. Ale tak jak już wspomniałem obie gry są jak dla mnie w dole tegorocznych fpsów jeśli chodzi o multiplayer i za mało ten tryb ogrywałem, żeby brać go pod uwagę w ocenie (chociaż kilka godzin w becie BF1 mógłbym nawet wliczyć do oceny i bądź pewny, że mojej oceny by to nie podwyższyło).

a że wszystko poza kampanią ssie to ocena 1/10.
Mogę powiedzieć to samo o BF1, bo dla mnie multik tam jest słaby. A w Codzie chociaż singleplayer i zombie są zdecydowanie lepsze od tej części rozgrywki w BFie.

27.11.2016 13:22
puci3104
106

Cod dla mnie powinien mieć najwyżej 5,5/10 i rozumiem ludzi znudzonych futurystycznym gównem którzy dalą 2/10 czy nawet 0/10 (ja się do nich zaliczam).
A wiesz, że ja też nie jestem fanem sci-fi, a jakoś CoD IW podobał mi się znacznie bardziej od BF1. Może dlatego, że taka efektowna kampania (dodatkowo z dobrze napisanymi postaciami i dialogami) pasuje do sci-fi, a nie przejście w ołowianym pancerzu przez pagórki i rozwalenie dziesiątek wrogów, tudzież samodzielne zdobywanie fortu, zamiast ochrony linii, aby ludzie mogli uciec.

Poza tym jak cię takie gry jak BF nie interesują bo po prostu nie lubisz stylu zabawy w multi który jest faktycznie większością gry to graj w coś innego -.-
Może lubię fpsy singleplayer? Dlatego postanowiłem zagrać w singla BFa? Czy jest to zabronione? Bedzie mi fanbojek BFa mówił w co mogę grać, a w co nie.

A jak widzę twoje konto to mnie krew zalewa... 8/10 dla coda !
Ocena dla singleplayer także w CoDzie. Tamten mi się znacznie bardziej podobał i był o wiele ciekawszy i lepiej wykonany od tego w BFie. Masz jakiś problem ze sobą skoro tak Cię boli ocena innej osoby.

Nie widzisz że kupiłeś to samo gówno co rok temu ?
Nie kupiłem CoDa tylko tak jak w przypadku BFa pożyczyłem konto od znajomego. Nie dałbym 250zł za IW + MWR.

I wspierasz twórców tego czegoś dzięki czemu się nie nauczą. Kolejny infantylny gracz.
A Ty wspierasz EA za kolejnego takiego samego BFa z innymi skórkami. A CoDa przypadkiem nie kupiłeś skoro oceniasz? Czy może spiraciłeś go? Chyba musisz mieć jakąś podstawę do oceny nie?

post wyedytowany przez puci3104 2016-11-27 13:23:29
26.11.2016 18:19
puci3104
106

Kurwa, gościu kupuje grę, która jest robiona w 85% pod multi i wystawia ocenę, grając tylko w singla.
Nie kupiłem gry. Pożyczyłem passy od kumpla do przejścia singla (nie jestem człowiekiem co wydaje 170zł za 4 godziny gry). Multi na pewno by mojej oceny nie zwiększył, bo grałem chwilę w betę i mi się w ogóle nie podobał multik. No, ale cóż. Broń zaciekle swojej gierki, bo ktoś ją źle ocenił. Bardziej mi się wydaje, że to Ty powinieneś mieć zabrany dostęp do internetu jak tak Cię boli jedna z setek opinii.

Edit: Postanowiłem spojrzeć na Twoje oceny gier. BF1 - 10/10. CoD - 2/10. I wszystko jasne. Szkoda, że nie mogę usunąć komenta, bo gdybym zobaczył to wcześniej to nie zmarnowałbym minuty na odpowiedź :D

post wyedytowany przez puci3104 2016-11-26 18:23:07
26.11.2016 11:20
odpowiedz
7 odpowiedzi
puci3104
106
6.0

Ograłem singla, bo multi mnie jakoś nie interesuje i jestem zawiedziony. Krótki, efektowny na siłę i jakoś nie oddający tego klimatu I wś, na który liczyłem chociaż w singlu.

Plusy:
- Udźwiękowienie.
- Grafika.
- Kampania Lawrence'a.

Minusy:
- Pozostałe kampanie słabe.
- Za dużo cutscenek, które się odpalają co chwila psując immersję.
- Nie można pograć bez hudu (najważniejsze dla mnie bez celownika), ponieważ jak się go wyłączy to znika informacja o celach i nie wiadomo co robić.

Liczyłem, że chociaż w kampanię będę się dobrze bawił. Niestety gra nie dała mi tyle frajdy ile oczekiwałem i jak dla mnie BF1 pod kątem singla ląduje na końcu fpsów, w które grałem w tym roku z oceną 6. MW Remastered > Doom > Infinite Warfare > Battlefield 1. Jeszcze do ogrania Shadow Warrior 2.

17.11.2016 17:45
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
106
10

Chciałem kolejny raz przeżyć tę fantastyczną historię. Nie zawiodłem się. Gra jest niesamowita jak dawniej i jest to porządny remaster, a nie kopia z podbitą rozdziałką. Nie zmieniam swojego zdania, że jest to najlepszy FPS w historii. Ode mnie ocena 10/10, bo remaster mnie jak najbardziej zadowolił, a sama gra w podstawowej wersji też ode mnie zasługiwała na maksymalną ocenę.

14.11.2016 15:01
odpowiedz
puci3104
106
8.0

Nie jestem fanem sci-fi i byłem z początku sceptycznie nastawiony do tytułu, ale potem jakoś jeden trailer (chociaż to chyba gameplay był) mi się spodobał i stwierdziłem, że i w tym roku nie odpuszczę sobie singla CoDa. Teraz nie żałuję. Gierka bardzo fajna. Jakby nie miała w nazwie Call of Duty pewnie ludzie by ją lepiej przyjęli. Fabuła może nie porywa, ale gameplay, projekt lokacji i wyraziste postacie kreują świetny klimat. Jest lekko Mass Effectowo (bez różnych ras), ale dalej czuć, że coś to ma wspólnego z CoDem.

Plusy:
- Bardzo wyraziste postacie (nawet robot miał więcej duszy niż większość postaci z dawnych części).
- Projekt lokacji.
- Bardzo fajne potyczki w myśliwcach.
- Udźwiękowienie.
- Cała końcowa misja przypomina mi motywem ostatnią misję z Mass Effecta 2 i jest bardzo dobrze poprowadzona.

Minusy:
- Typowa fabuła z ratowaniem świata chyba tylko z jednym jakimś zwrotem akcji.
- Są wyraziste postacie, ale jest antagonista, który mnie całkowicie nie przekonał.
- Mam wrażenie, że nie zdążyła się porządnie rozkręcić, a już się skończyła.

Ode mnie ocena tylko za singla 8. W multi nie gram, bo nie rajcuje mnie już jak kiedyś w tej serii.

25.10.2016 17:11
puci3104
106

Bardzo przyjemnie się Ciebie słucha. Mówisz płynnie i nie ma uczucia jakbyś czytał pierwszy raz coś podanego przez inną osobę na kartce (co bardzo często się zdarza u nowych ludzi). Czekam na więcej materiałów!

post wyedytowany przez puci3104 2016-10-25 17:12:30
19.10.2016 01:41
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
106

A multi widzę jak zwykle. Kilkumeczowa posiadówa na multi w fifie, czyli:
Mecz nr 1: Lagi sięgające sekundy albo więcej, bo przecież musi być uczciwie dla tego ze słabszym łączem, więc niech się nauczy grać na lagach i rozwala wszystkich, którzy grają w stylu wymagającym płynności.
Mecz nr 2: Gra w slow-mo jakby przeciwnik miał 5 klatek na sekundę. To już nie wiem czy to internet czy komputer przeciwnika.
Mecz nr 3: Przeciwnik się rozłącza po minucie i tracę punkty kontraktu i kondycji
Mecz nr 4: Jak wyżej i kolejne punkty lecą.
Mecz nr 5: W końcu normalna gra i płynność, ale co tym razem? Oczywiście ja mam 20 akcji bramkowych i moi piłkarze na pustą bramkę ładują po słupkach (mimo, że celuję całkowicie w drugą stronę, że powinni wywalić w aut z drugiej strony), a przeciwnik ma 3 strzały z 30 metrów (bo akurat ma gracza, który umie tak strzelać) i oczywiście jak to w fifie od kilku ładnych lat każdy taki strzał wpada. Ostatecznie przeciwnik wygrywa 3:2 mimo, że w ciągu całego meczu ani razu nie wszedł do mojego pola karnego.
Mecz nr 6: Cisnę przeciwnika pół meczu, a gdy w okolicach 40 minuty wychodzę 2 na bramkarza to oczywiście przeciwnik się rozłącza i mecz zostaje pominięty z tym, że moi zawodnicy znów tracą kolejne punkty kondycji i kontraktu.
Czy naprawdę tak ciężko usunąć takie rzeczy z tej gry jak te uderzenia śmieszne i w końcu dać wygraną dla osoby, której przeciwnik się rozłącza? Co mnie to obchodzi, że ktoś tam by się boostował. Ja chce sobie pograć, a nie grać mecz raz na 15 minut, bo ciągle ktoś się rozłączy na początku albo w trakcie.

Edit: Zapomniałem dodać, że cały czas towarzyszył mi polski komentarz, który raz mi mówił Falcao a raz Garcia (ja rozumiem, że gdzieś on tam ma Garcia, ale kto do cholery na niego tak mówi!).

post wyedytowany przez puci3104 2016-10-19 01:43:11
26.09.2016 10:06
puci3104
106

yadin
Walia i Kolumbia na 300% były w poprzedniej FIFIE, więc nie są nowością.

25.09.2016 20:06
puci3104
106

Wątpię :) Prawda, że w 11 to grałem pewnie z tysiąc godzin i brałem udział w wielu turniejach, które nie raz zdarzyło mi się wygrywać, ale 12 już mnie wkurzała masą błędów, a kolejne części to tak jak mówię już była gra typowo pod piwo w oczekiwaniu na prawdziwy mecz lub po tymże meczu, więc nawet specjalnego odniesienia w gameplayu nie mam i dla mnie jedyną różnicą większą są rzuty karne i rożne oraz lekkie spowolnienie gry.

25.09.2016 18:28
puci3104
106

Z tego co mi się wydaje to wszystko jest dostępne, a jedynie tryb "The Journey" po 2-3 godzinach gry się kończy i trzeba czekać do premiery, żeby kontynuować.

25.09.2016 17:55
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
puci3104
106

Gierka bardzo fajna. Nie grałem dłużej w żadną FIFĘ od 11 (w 12 jeszcze w miarę coś się grało, a reszta to typowo przy piwie ze znajomymi). W tej części zachęcił mnie tryb "The Journey", który jak na razie po części oddanej w wersji próbnej jest naprawdę fajny.
Plusy:
- Postawienie na bardziej stonowane kolory zamiast pastelowych z FIFY16 co mnie odpychało bardzo od poprzedniej odsłony.
- Gameplayowo bardzo fajnie i mam wrażenie, że gra jest trochę wolniejsza od poprzednich części (w końcu), ale w demie wydawała się jeszcze wolniejsza.
- Tryb "The Journey", który wprowadza w końcu to na co czekałem ponad 10 lat w FIFIE od czasu obejrzenia pierwszej części "Goal".
- Licencje! Bo przecież tylko dlatego dalej wybieram FIFĘ ponad PESem.
Minusy:
- "The Journey" chyba będzie bardzo liniowe. Za pierwszym razem grałem dość słabo, a za drugim w 4 meczach strzeliłem 5 goli i potem zagrałem 1 słabszy mecz (a właściwie 30 minut, bo mimo super gry i ocen 9+ ciągle wchodzę z ławki) i wydarzyła się dokładnie ta sama rzecz, która teoretycznie w drugim wypadku nigdy nie powinna się wydarzyć. No, ale wtedy cała historia skończyłaby się po jednym sezonie, więc tylko to usprawiedliwia :) Chociaż jestem ciekawy czy miałoby to miejsce, gdybym nie miał słabszego meczu i dalej strzelał bramkę albo dwie w każdym kolejnym, ale pewnie wystarczyłby nawet 1 słaby po 20 meczach i pewnie miałoby to miejsce.
- Na przyszłość EA mogłoby traktować trochę normalniej naszą postać w The Journey, bo momentami czuję się jakbym tylko ja był na tym boisku i wszystko kręciło się wokół mnie mimo, że dopiero zaczynam karierę. Ciągle słyszę od komentatorów co to nie Hunter, a w wywiadach każdy zwraca uwagę tylko na Huntera. Nawet jak grałem słabo na ocenach 6 to i tak wszyscy mówili tylko o mnie.
- Gra po sieci znowu popsuta. Gram FUT i cisnę przeciwnika. Jako, że strzelam tylko jedną bramkę to przeciwnik załatwia mnie kontrą i wyrównuje na 1:1 pod koniec pierwszej połowy, po czym przy powtórce wychodzi z gry i nie dostaję za ten mecz nic poza monetami. Czy naprawdę disconnect w trakcie remisu powinien kasować mecz? Chyba jest to równoznaczne z walkowerem, a nie pominięciem meczu.
- Napchanie ogromu opcji na każdym z ekranów (nie mówie o menu) powoduje, że ciężko znaleźć niektóre rzeczy i jest to mało czytelne.
- Nie wiem ile lat zajmie twórcom naprawienie olbrzymiej ilości bugów systemu kolizji. Mam wrażenie, że po 12 wszystkie mają te same błędy. Tutaj doszedł jeszcze problem z przenikaniem piłkarzy przez bandy reklamowe.

Dodam jeszcze, że w The Journey grając jako typowy napastnik polecam na pierwszy klub brać jakiś z 2 napastnikami dzięki czemu unikniemy czegoś takiego, że gra nas nagle wyrzuci na obronę albo defensywnego pomocnika. Oraz kolejna rzecz, że nieważne gdzie będziemy grać czy w najlepszym klubie czy w jakimś, który walczy o utrzymanie to mimo wszystko przyjdzie do nas Harry Kane. Jakoś mi nie pasuje najlepszy napastnik angielski w drużynie walczącej o utrzymanie. Jeszcze mi ciężko wystawić ostateczną ocenę, bo mam za sobą dopiero 10 godzin gry, a dla mnie najważniejszy w tej części jest tryb przygody i to on wpłynie na finalną notę.

23.09.2016 17:00
5
puci3104
106

Halo halo. W jedynce graliśmy w Chicago, a nie Detroit jak wskazuje tytuł.

09.09.2016 09:05
puci3104
106

Wg zapowiedzi to M$ będzie miało przecież mocniejszą konsolę, więc czy to Sony jest zwycięzcą? Wątpię. A co do "slimek" tylko jacyś entuzjaści pokupują te wersje obu konsol, jeśli na horyzoncie widać 3 razy mocniejszy sprzęt z obu stron.

08.09.2016 09:15
puci3104
106

Wyszły nowe karty graficzne i powinny mieć chociaż taką swoją własną grę jak Uncharted 4 która krzyczałaby: ludzie warto wydać parę tysiaków na te karty graficzne, a co dostałem figę z makiem, zero, nic, null.
Słabe porównanie, bo Uncharted 4 wyszedł 2,5 roku po premierze PS4, a do tamtej pory mieliśmy masę remasterów oraz Until Dawn spadające do 15 klatek i to nieszczęsne The Order. Na PC masz ten problem, że musisz się najpierw skupić na dostarczenie odpowiedniej jakości rozgrywki dla posiadaczy kart jeszcze w okolicy GTX7xx, a dopiero potem możesz przykładać się do mniejszego ucinania jakości grafiki dla tych lepszych ustawień. Na konsoli masz po prostu łatwo, bo robisz pod jedną architekturę. Nikt nie zrobi gry pod GTX10xx specjalnie dla Nvidii, bo się to tej firmie nie będzie opłacać.

08.09.2016 09:08
1
puci3104
106

Nawet jak wyjdzie Scorpio to dalej najlepszym rozwiązaniem będzie posiadanie PC i PS4, bo przy obecnej polityce M$ ograsz wszystko (chyba, że po premierze Scorpio coś ulegnie zmianie). Posiadając PC do grania i Scorpio strzelasz sobie w stopę, bo dostajesz te same gry z tylko kilkoma dodatkowymi, które są tytułami konsolowymi.

08.09.2016 08:53
puci3104
106

Ja szukam Breach Software i trojkatnych kodow, wiec musze zagladac gdzie sie da :)
W całej grze pominąłem 2 breach software i 3 trójkody chyba. Także eksplorowałem dość mocno. Twórcy też nie dali mi czegoś naprawdę zachęcającego, aby dokończyć szukanie pozostałych. Szczerze to do tego momentu nawet nie wiem co te breach software mi dały, a widziałem, że co 5 się co odblokowywało, ale nawet nie było napisane co :D

07.09.2016 13:47
puci3104
106

Uwaga, żeby gra działała dobrze na steam trzeba kombinować z opcjami grafiki.
U mnie wszystko na full detalach działa w 100 klatkach na Windows 10. Nic nie kombinowałem z niczym. Może masz kartę AMD, bo wiem, że na premierę z Radeonami był spory problem w tej grze.

Co do spoilerów to:

spoiler start

1. To jest jedna mafia, która ma 3 głowy rządzące dzielnicami. Nic tu nie jest naciągane. Kontroluj uważniej dialogi z Leo.
2. Henry najpewniej chciał wkręcić w to Vito i Joe, bo wiedział, że im może ufać i się zgodzą (zwłaszcza z problemami Vito po spaleniu chaty), a potem mógłby ich szantażować, bo Vito i Joe mieli praktycznie bezpośrednie dojścia do dwóch pozostałych głów rodzin.
3. Obstawiałbym, że byli to ludzie Bruna, a raczej tej osoby, która była nad nim (swoją drogą czy tylko mi się wydaje, że twórcy chcieli wskrzesić Franka z "jedynki" i to właśnie Bruno, ale ostatecznie zrezygnowali i zostawili postać wyglądem identyczną jak Frank?).
4. Wytłumaczenie jest prostsze niż sądzisz i nawet nie trzeba nad tym dłużej myśleć. Leo wrócił, aby zażegnać wojnę, bo jak powiedział "dużo osób jest mu coś winnych" i miał także na myśli chińczyków. Dodatkowo wiedział, że Vito pójdzie na układ z zabiciem Falcone, który był jedynym zagrożeniem dla niego, zwłaszcza, że o całej próbie zabicia Leo wiedzieli tylko Vito, Henry, Falcone i Scarpa. Vito był po jego stronie, Henry zginął, a pozostała dwójka miała być zabita przez Vito, czyli nie byłoby już wtedy dla niego zagrożenia. Co się stało z Eddiem? Nie wiadomo, ale raczej zginął zaraz po zakończeniu, bo nietrudno było go znaleźć.

Jak dla mnie fabuła się jakoś urwała, w połowie. Vito, został bez kasy, bez niczego, nic nie osiągnął poza sprzątnięciem paru gości, dom spalony kumple w piachu. Wiem, że wydawca gry chciał moralizować, ale to już zbytnia przesada.
Może faktycznie fabuła mocno moralizuje wszystko. Jakby nie patrzeć zawsze w momencie, gdy ma być duży zarobek coś idzie nie tak. Ale z drugiej strony tak się zwykle kończy. Vito i Joe mimo wielu ostrzeżeń cały czas chcieli być królami życia. A jak wiadomo, że jak już masz ileś to zawsze możesz mieć więcej i więcej podejmując coraz większe ryzyko, a jeśli stracisz wszystko to znowu chcesz w jak najszybszy sposób odzyskać tyle ile miałeś przed. Problemem takiego sposobu zarabiania jest to, że nie możesz ubezpieczyć nic co posiadasz, bo kupiłeś to za brudne pieniądze. Dlatego straty były aż tak odczuwalne.

spoiler stop

post wyedytowany przez puci3104 2016-09-07 13:50:36
07.09.2016 13:18
odpowiedz
puci3104
106

Nie wiem jak to się dzieje, ale z każdym kolejnym przejściem Mafii 2 uważam ją za coraz lepszą. Klimat w każdym momencie tej gry jest niesamowity. Nieważne czy to zima połowy lat 40., więzienie czy wiosna lat 50.. W każdym momencie naprawdę czuje się, że jesteśmy tam. No i do tego gra jakoś mi zawsze przypomina o "Chłopcach z ferajny", którego chyba stawiam minimalnie ponad Ojcem Chrzestnym jeśli chodzi o klasyki gangsterskie. Gra też w znacznie lepszy sposób radzi sobie z problemem zbyt szybkiego wspinania się po szczeblach kariery w mafii. W jedynce za szybko to przechodzi, a tutaj po prostu mamy to wszystko wytłumaczone pobytem w więzieniu, na wojnie, itd. Kolejna rzecz to fenomenalny soundtrack, który jeszcze bardziej potęguje klimat. Grafika dalej nie jest tragiczna, aczkolwiek te przybliżenia w cutscenkach psują trochę odbiór wizualny. Wracając do historii to Mafia 2 ma też coś co bardzo sobie cenię, czyli to, że nie zawsze wszystko idzie z happy endem. Właściwie nasze postacie co chwilę dostają po dupie, a każda ich próba wyjścia przed szereg kończy się wpadką i problemami ze strony innych rodzin. No i zakończenie. Niedopowiedziane, ale raczej wiadomo co się stało. Je też z każdym kolejnym przejściem zaczynam doceniać coraz bardziej. Mam nadzieję, że w trzeciej części wraz z pojawieniem się Vito pojawi się także kilka wyjaśnień i retrospekcji o tym co się działo dalej, bo nie wydaje mi się, aby Vito pozostawił bez zemsty morderstwo jego najlepszego kumpla, gdy nawet pomścił ojca, który narażał całą jego rodzinę. Na ten moment grze wystawiłbym taką notę jak pierwszej części, czyli 9,5, ale całościowo jedynka jest jednak trochę lepsza.

post wyedytowany przez puci3104 2016-09-07 13:20:14
05.09.2016 11:42
puci3104
106

Wielki Gracz od 2000 roku
Ja tam uważam, ze Unity stoi o wiele wyżej od dwójki. Zbyt wiele osób patrzy na nią z perspektywy samej optymalizacji, pomijając to co oferuje sam gameplay.
Zapominasz o ważnej rzeczy. Za czasów "dwójki" mieliśmy jeszcze prawdziwe połączenie dwóch historii. Dlatego "dwójka" jest tak uwielbiana, bo to była jeszcze gra o ludziach, którzy cofają się do wspomnień, a nie kolejną wtórną grą nie wnoszącą nic do głównej linii fabularnej.

A ten stoi o wiele wyżej, historia jak i bohater jest też o wiele ciekawsza. Bo co by nie mówić, ale Ezio w dwójce to zwykły... idiota.
Bohater w Unity ciekawszy? Chyba nie wiesz, że Arno jest mocno wzorowany na Ezio i była to próba zrobienia podobnej postaci. Z jednym błędem. Arno wyszedł tak płytki jak Connor w pewnym momencie, gdy stał się zwykłą maszyną do zabijania.

Connor jest bardzo ciekawą postacią, która uczestniczy w ciekawym okresie historycznym.
Connor jest bardzo ciekawą postacią do momentu aż staje się zwykłą maszyną do zabijania. Nie pamiętam już który moment był tak przełomowy, ale w pewnym momencie coś się stało z tą postacią, że stała się niezwykle płytka. Okres historyczny i dobór postaci dobry, ale w pewnym momencie coś się zepsuło.

Sid67
W sumie tylko w AC3 miałem tak, że po scence "zabójstwa" stwierdzałem, że być może to był błąd. W pozostałych częściach źli są źli do szpiku kości jak w kiepskich filmach.
Tu się zgadzam. W tej części ideały postaci po obu stronach zaczynały się przenikać. Aż mi zabrakło elementu wyborów moralnych, ale wiadomo, że jest to z udziałem postaci historycznych, więc nie można czegoś takiego dać. A szkoda, bo przez coś takiego wyszło, że Connor zabija wszystkich kogo mu każą (na początku wydawało się, że będzie to postać z większym rozumem i nie da się zmanipulować), mimo że wielu z nich tak naprawdę okazuje się tymi lepszymi.

post wyedytowany przez puci3104 2016-09-05 11:43:27
05.09.2016 11:30
puci3104
106

Oczywiście nie trudno się domyślić, że akurat tego typu fabuła i klimat wielu ludziom nie przypadną do gustu (nie na Europę z czymś takim).
Tego typu fabuła i klimat? Gra nie przypadła do gustu przez to, że fabuła Connora była miałka i miała ze 2-3 ciekawe momenty w ciągu całej gry. Reszta fabuły była średnia i momentami niespójna. Klimat był bardzo dobry, ale znowu było sporo niespójności w wielu elementach świata. A czemu gra zyskała status znienawidzonej przez wielu? Przez zniszczenie głównej fabuły tej serii, czyli wątku Desmonda (to nie Ezio, Altair i Connor do końca "trójki" byli głównymi bohaterami). Dla mnie gra była bardzo dobra, ale jeśli chodzi o zestawienie w serii to jest w środkowej części, ponieważ były lepiej zrobione odsłony.

O Desmondowym wątku nawet nie wspominam, bo zawsze było widać, że nie za bardzo wiedzą co z tym zrobić (widać wyraźnie, że nie chcieli w to kasy pompować)
Fani serii traktowali ją jako opowieść o współczesnych ludziach odkrywających wspomnienia przodków, a nie jako historii zabójcy w którymś tam wieku. Dlatego też AC3 było tak wielkim rozczarowaniem. I przez to padł cień na naprawdę bardzo dobrą grę.

post wyedytowany przez puci3104 2016-09-05 11:31:48
04.09.2016 18:02
odpowiedz
puci3104
106

1. AC II (jest w moim top3 gier wszechczasów).
2. AC IV
3. AC Revelations.
4. AC Brotherhood.
5. AC III.
6. AC Rogue.
7. AC
8. AC Syndicate (dałem nad Unity ze względu na DLC Jack the Ripper).
9. AC Unity.

post wyedytowany przez puci3104 2016-09-04 18:05:54
03.09.2016 18:25
puci3104
106

Gra będzie wykorzystywać dx11 - żeby obsłużyć dx11 nie wystarczy wam komputer sprzed 10 lat, bo... potrzebujecie "nowszy" system operacyjny. Co za sobą ciągnie dodatkowe obciążenia. Jeśli uważacie, że dual core to i tak za dużo jak dla takiej gry... to powiem wam, że większość z was zapewne ma mocniejszy procesor w... telefonie.
Przepraszam bardzo, ale jeśli gra będzie wykorzystywać DX11 to czemu w wymaganiach minimalnych jest karta bez obsługi DX11 Nie ogarniam tych wymagań w ogóle w tym momencie.

post wyedytowany przez puci3104 2016-09-03 18:26:04
02.09.2016 07:14
puci3104
106

marcing805
Tak to jest gra RPG i Mass Effect też jest grą RPG. Przeczytaj definicję RPGa najpierw. Obie gry podchodzą pod odłam Action RPG, czyli gry mocno stawiającej na rozgrywkę, ale to wciąż gry RPG z dużą ilością rozgrywki, a nie gra akcji z elementami RPG. Dla porównania grą akcji z elementami RPG jest Far Cry 3.

01.09.2016 21:03
puci3104
106

Mi szczerze hype wzrósł mocno na koniec gry. Wiem, że w końcu dostanę tą fabułę, na którą liczyłem po wykonaniu ostatniej misji w Mankind Divided, tylko szkoda, że dopiero w kolejnej grze, bo myślałem, że to dopiero połowa gry.

01.09.2016 13:53
puci3104
106

Chyba nie zwiedziles wszystkiego, co sie da, bo ja zwiedzajac i zagladajac praktycznie "pod kazdy kamien" mam 35h i zrobilem tylko jeden glowny quest w Pradze
Niewielki spoiler, ale zawsze może wpłynąć jakoś.

spoiler start

Potem już nie ma nic do zwiedzania. Ja np. do 5 misji miałem jakieś 15 godzin. A potem już nie było co zwiedzać, bo są tylko 2 lokacje dodatkowe z czego druga jest bardziej kończąca grę i nie ma tam dużo do latania

spoiler stop


Nie jestem typem, który lata dosłownie wszędzie sprawdzając wszystko po kilka razy i zbierając butelki z piwem czy innym winem, ale wszystkie lokacje poboczne po drodze odwiedzałem i w czasie misji też dość solidnie przeszukiwałem. Wszystkie zadania poboczne poza jednym zrobiłem (tego jednego nie mogłem zrobić, bo w inny sposób zdobyłem pewien element).

Jeszcze zapomniałem, że gra jest mega powtarzalna. Ciągle poza skradaniem wszystko sprowadza się do hakowania wszystkiego i zbierania oprogramowania i broni, z których właściwie się nie korzysta. I problemem jest to, że wszystko dostajemy właściwie od początku, a więc nie ma żadnej frajdy z progresu historii

Skoro mowisz, ze historia jest ucieta, to ciekawe, czy dalszy ciag bedzie w DLC czy nowej grze.
Trójka jest więcej niż pewna. Dojdziesz do końca to będziesz wiedział o czym piszę.

post wyedytowany przez puci3104 2016-09-01 13:58:43
01.09.2016 12:30
odpowiedz
4 odpowiedzi
puci3104
106
8.0

Ukończyłem grę i jestem lekko rozczarowany. Co prawda gra jest bardzo dobra, ale strona fabularna jak dla mnie leży i widać, że gra jest tylko pomostem do kolejnej części

spoiler start

Minutowa scena w trakcie napisów końcowych była dla mnie najlepszym momentem fabularnym gry i liczyłem, że to co tam jest zapowiedziane będzie w tej grze, ale się rozczarowałem, bo żadnych zwrotów i poruszenia tego naprawdę głównego wątku brak.

spoiler stop


Plusy:
- Wspaniale zaprojektowany świat.
- Bardzo dobry level design dający wiele możliwości dojścia do celu.
- Dobrze dobrane ulepszenia, z których każdy jest przydatny w zależności od tego w jaki sposób gramy.
- Wielowarstwowe zadania poboczne.
- Dużo opcji rozwiązania zadań pobocznych, ale niestety w głównych tak dużo tego nie ma.
- Adam Jensen dalej jest jednym z najciekawszych bohaterów w historii gier,...
Minusy:
-... ale w tej części trochę za mało było jego rozterek wewnętrznych.
- Słaby wątek główny i praktycznie nieruszona najciekawsza część historii.
- Fatalna optymalizacja.
- Gra jest jednak zbyt prosta.
- Króciutka. Przejście całej gry z wszystkimi zadaniami pobocznymi, skradając się (bez eliminowania i ogłuszania wrogów) i eksplorując wszystko co się dało zajęło mi 22 godziny. Zdecydowanie za krótko jak na RPGa. Tak jak napisałem wcześniej: gra jest pomostem do kolejnej części, która już podejmie tę główną część fabuły.

Ode mnie ocena 8. Dalej jest to bardzo dobra gra, ale jednak zdecydowanie gorsza pod praktycznie każdym względem od Human Revolution

26.08.2016 09:39
puci3104
106

A ja powiem, że XONE jest jeszcze lepszy, bo ten pad jest jeszcze wygodniejszy od tego z X360 i też na PC można nim pograć w 60 klatkach :D Można wiele złego gadać o nowej konsoli M$, ale pady to akurat zawsze mieli najwygodniejsze moim zdaniem.

post wyedytowany przez puci3104 2016-08-26 09:46:45
26.08.2016 09:34
1
puci3104
106

Shado2025
Co innego płynność gry, na PS4 przeważnie jest to bliżej grywalnego poziomu.
No właśnie nie do końca. Dzięki temu, że często jedna gra na PS4 ma 1080p a XONE ma 900p to właśnie ta wersja na XONE działa znacznie lepiej. Dam jeden prosty przykład: Wiedźmin 3. Na PS4 klatki leciały strasznie podczas, gdy na XONE wszystko chodziło stabilnie. Ja dalej uważam, że gry na konsole powinny mieć 2 wersje do wyboru. 1. Ładna grafika kosztem 30 klatek, 2. 60 klatek kosztem słabszej grafiki. Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie gry nastawione na zręczność są małogrywalne w 30 klatkach. Podoba mi się co będzie zrobione w NiOH, bo będzie do wyboru opcja 30 i 50-60 klatek. Ja z pewnością przy tej grze wybiorę tę drugą opcję i chciałbym, aby jak najwięcej gier oferowało taki wybór.

post wyedytowany przez puci3104 2016-08-26 09:35:12
22.08.2016 16:41
1
odpowiedz
puci3104
106

Samo kampienie nie jest problemem jeśli robisz to grając wciąż biorąc pod uwagę cele misji. Problem staje się dopiero, gdy:
1. Jest to spawn camping, czyli stoimy na respie przeciwnika i zabijamy go zanim on może zareagować (przykład starsze CoDy). Jest to moim zdaniem najgorsza możliwa opcja.
2. Kampienie z dala od celów gry, czyli jest to zwykłe kampienie na fragi (przykład BF), a nie po to aby drużyna wygrała.
3. Kampienie na swoim respie, gdy jesteś w drużynie atakującej (przykład CS) i nie wykonujesz przez to celów misji.
4. Kampienie w glitchach, czyli wchodzenie w miejsce, gdzie praktycznie nie da się ciebie zabić, bo np. przezroczysta ściana przebija się w jedną stronę, albo wchodzenie pod mapy.

Jeśli będąc w obronie siedzisz w okolicach punktu tzn., że grasz tak jak powinieneś i właściwie nie jest to kampienie, tylko obrona punktu.

22.08.2016 11:58
odpowiedz
puci3104
106

Materiał wydaje mi się bez sensu. To, że gra wciąż 8 milionów z tych 60 milionów to nie da takiego zysku jak kolejne 60 milionów sprzedanych kopii na nowej części i więcej niż 8 milionów graczy online. Tak jak powiedziałeś "matematykę zostawiam wam" to lepiej tak zrób. 8 z 60 to 13,3%, a nie 7,5% (proponuje poćwiczyć matematykę, bo licząc procenty podzieliłeś w drugą stronę, a procenty to chyba poziom podstawówki jest). Obecnie produkcja takich gier, gdzie buduje się wiele rzeczy na nowo i tysiące roboczogodzin zajmuje zrobienie cutscenek trwa bardzo długo. Zwłaszcza Rockstar, który dopieszcza wszystko i nie wydaje takich niedopracowanych gówien jak ostatnie asasyny robione jakby nie patrzeć w 3 lata każdy. Widać jak wyglądają sandboxy mniejsze od GTA robione w 3 lata, gdzie wszystkie assety do kolejnych części muszą być tworzone od nowa (dobrze szło przy trylogii Ezio jeszcze, bo tam właściwie assety z dwójki były po prostu przeniesione do Brotherhood i Revelations). Pamiętaj jak szybko wychodziły po sobie GTA 3 i VC, bo tam po prostu wszystko robiło się graficznie na kompie, grafika była taka sama i nie trzeba było aż tak kłaść nacisku na idealną cutscenkę, bo nasza postać po prostu wchodziła, słuchała i wychodziła. W SA już było 2-3 lata różnicy, bo cutscenki były już nieco inne. W GTA IV doszedł żyjący świat i cutscenki już stricte reżyserowane. W GTA V to wszystko zostało jeszcze powiększone. Seria GTA nigdy nie cofała się do tyłu, ani nie stała w miejscu (z wyjątkiem 3 i VC) dlatego dla mnie nie jest dziwne, że czasy pomiędzy kolejnymi częściami się zwiększają cały czas. GTA jest taką grą, do której przyjemnie się siada co jakiś czas i dlatego daje ona tyle frajdy. Ja np. nie chcę aby Rockstar coś zmieniał i liczę, że za 2-3 lata od teraz (czyli 5-6 lat od poprzedniej części) dostanę w końcu nowe GTA w Vice City, w które wsiąknę na kolejne dziesiątki godzin.

post wyedytowany przez puci3104 2016-08-22 12:03:38
22.08.2016 11:46
3
puci3104
106

Ktoś chyba nie złapał ironii. Haters gonna hate.

15.08.2016 20:15
odpowiedz
puci3104
106

Zdecydowanie FlatOut (szczególnie dwójeczka). Wszystko w tej grze współgrało. Świetna grafika (w znaczeniu modelu uszkodzeń), niesamowite emocje i gameplay oraz imo najlepszy soundtrack w historii gier komputerowych. Za nią postawiłbym Carmageddon 2, ale za to, że była tak naprawdę jedną z najlepszych gier mojego dzieciństwa. No i do tego soundtrack z Iron Maiden. A trzecie miejsce Crashday. Gra tak naprawdę była tą "gierką za 20zł" wydawaną w Polsce przez CI o ile dobrze pamiętam, a dawała frajdę jak gra za pełną kwotę. Czwarte miejsce dałbym Burnoutowi 3 (chyba to była trójka, bo nawet nie jestem pewny). Pominąłem tu Ultimate Carnage, bo jak dla mnie była to gorsza wersja "dwójeczki". Było to właściwie to samo, gra pamiętam chodziła dość słabo na moim ówczesnym sprzęcie (a upgrade graficzny wcale nie był tak duży), no i soundtrack nie dorastał do pięt poprzedniej częsci.

post wyedytowany przez puci3104 2016-08-15 21:23:42
07.08.2016 17:14
puci3104
106

No, bo od postrzelania i poćwiczenia są quickplaye. Niestety jak w większości gier ludzie postanawiają sobie przyjść na rankeda i wziąć po raz pierwszy jakąś postać, żeby sobie poćwiczyć. Niekiedy też zdarza się, że osoby, które mają przegraną godzinę jakąś postacią nie są w stanie oddać tej postaci komuś, kto ma 200 godzin na niej. A szczytem już było jak ostatnio miałem sytuację, gdzie na rangach 70+ koleś w ataku postanowił zagrać symetrą, tłumacząc się: "Bo mam taką ochotę nią zagrać". Pewnie za sezon albo dwa już te rangi się bardziej ustabilizują i nie będzie przypadków, gdzie ludzie się pchają na granie dpsami, a mają mniej damage'u od Zenyatty albo tanków. Dobrze, że na tych wyższych rangach większość ludzi to już jednak osoby, które potrafią wziąć coś co jest potrzebne, ale też często zdarzają się takie teamy, gdzie po pickach widzisz, że nic z tego nie będzie.

post wyedytowany przez puci3104 2016-08-07 17:16:31
07.08.2016 12:07
puci3104
106

Ale jemu nie chodzi o przełożenie słów, tylko przełożenie akcentu wymowy i charakteru postaci przez to. Co z tego, że przetłumaczysz dosłownie skoro z charakterystycznej postaci zrobisz zwykłego człowieka dając zwykłą wymowę?

07.08.2016 04:47
1
puci3104
106

Z tego co pamiętam Wolfensteiny nie mają dubbingu polskiego (to co się nagrywa w języku polskim do oryginalnej ścieżki, czyli te kilka linijek, to nie jest dubbing polonizacyjny tylko oryginalnym, a jego nie mogli skaszanić). Max Payne 2 nie miał nawet polskiej wersji, a co dopiero dubbing, Crysis 1 też nie ma dubbingu.

post wyedytowany przez puci3104 2016-08-07 04:47:39
07.08.2016 04:40
puci3104
106

Język Dooma można zmienić, ale jest full polski albo full angielski. Nie ma opcji z napisami niestety (tak było przynajmniej na premierę (ale pewnie już ktoś obczaił, które pliki trzeba podmienić, żeby mieć kinówkę). Ale fabuła w tej grze jest tak miałka, że ja nawet przestałem zbytnio słuchać tego wszystkiego po drodze (ustawiłem angielski tylko po to, że w większości gier język polski mnie irytuje i wtedy za bardzo zwracam uwagę na głos i jakość dubbingu.

07.08.2016 04:36
puci3104
106

Pamiętam, że w kilku grach była opcja ojczystego języka dla ludzi, ale były to gry już dość stare. Na pewno takie opcje miał Crysis i Bad Company 2. Chodzi o podkreślenie możliwości wyboru, bo wiadomo też, że starsze gry wojenne prawie zawsze miały poboczne teksty różnojęzyczne. Także ostatni Wolfenstein też miał odzywki np. po Polsku, ale prędzej BJ rozmawiałby z niemcami po niemiecku niż po angielsku. Tyle, że tu wiadomo zrozumiałe, bo to główne dialogi. Ja też jednak zawsze cenię sobie różne języki w jednej wersji językowej, bo bardzo mi to poprawia immersję (wolę choćby usłyszeć "Sowjetisch getroppen" niż "russian" z ust niemca w grze drugowojennej, bo wtedy wiem z kim walczę).

06.08.2016 17:10
puci3104
106

Tylko mowa o grach zagranicznych z doklejanym polskim dubbingiem, a nie gry polskiej, w której język polski był podstawowym. Nie złapałeś w ogóle sensu tego filmu. Wiedźmina ciężko wyobrazić sobie dla Polaka z innym językiem, ale pozostałe dobre dubbingi jestem w stanie zliczyć na palcach jednej ręki. Np. Blizzard daje super polonizacje (nawet Starcraft 2, którego wolałem w oryginale też nie miał jak dla mnie słabego dubbingu). A najgorsze jak dla mnie to te od EA (z wyjątkiem świetnego Bad Company 2) oraz Sony, które się stara trafić do większej ilości polskich graczy przez dubbing, ale ich wykonanie jest imo dość marne.

post wyedytowany przez puci3104 2016-08-06 17:13:16
31.07.2016 21:01
odpowiedz
puci3104
106

Armstrong z MGR!!! Jedyny powód, dla którego nie biorę się drugi raz za tę grę, bo nie chce mi się męczyć na koniec z tym typem. To chyba dla mnie najtrudniejszy boss z jakim miałem do czynienia.

29.07.2016 22:00
2
odpowiedz
puci3104
106

Powiedzenie, że CoD jest celowany do 12 latków to jeden wielki żart. Wszelkie filmy akcji też są robione dla 12 latków? Wszyscy moi znajomi z przedziału 20-30 lat chodzą do kina na Avengersy, bo jest to dla nich kino rozrywkowe, które każdy lubi czasem obejrzeć. Ja sam nie lubię superbohaterów, ale na Niezniszczalnych poleciałem do kina. Czemu? Bo to dla mnie 1,5 godziny przyjemnej rozrywki, na którą niekiedy mam ochotę. Jakoś taki CS:GO to gra z mechanikami, które teoretycznie powinny trafić do starszych graczy lubiących lekką toporność. A zobacz na community CSGO. W większości to dzieciaki.

Ale wracając do tematu PEGI. Jest taki przymus to musi być. Ale i tak nikt tego nie przestrzega. A to co zrobi człowiek zależy od niego. Ja od najmłodszych lat grałem w GTA (jeszcze te 2D), Contre, Duke, Doom, Maxa Payne'a i wiele innych brutalnych gier. Jakoś nigdy nie skrzywdziłem drugiej osoby. Ba. Nigdy nie brałem udziału w większej bójce. Może dlatego, że potrafię odróżnić jeden świat od drugiego i mimo tego, że bardzo wczuwam się w postacie z gier to odchodząc od komputera, odcinam się od nich. Bardziej niż takie PEGI to gry powinno się sprzedawać ludziom, którzy nie mają chorób psychicznych, ani żadnych patologii, które gry mogłyby pogłębić. No, ale jak to sprawdzić...

27.07.2016 17:35
2
puci3104
106

No jak na razie brak całkowicie przekleństw, ale to próbki ogólnodostępne, więc może dlatego. Ale oby nagle nie ocenzurowali całkowicie polskiej wersji, bo zabije to klimat tej gry. Zwłaszcza, że jeden z tych 3 Panów na swoich materiałach klnie na potęgę i dziwne brzmi bez przekleństw :)

27.07.2016 16:51
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
puci3104
106

Są próbki. No i tak jak się spodziewałem. Rojo wypadł bardzo dobrze i widać jego doświadczenie z paintballa, bo brzmi to naturalnie. I szczerze jego głos bez żadnej obróbki w 100% nadaje się do gry. Rock, jestem zaskoczony, ale nie ma katastrofy, wciąż jednak dość słabo. Izak... No niestety, ale to jest tak wypracowany zbyt czysty głos komentatora, żeby brzmiał tutaj dobrze.

Dodam jeszcze, że głos Roja może mi dowodzić i jest to jedno z lepszych nagrań jakie słyszałem przy okazji multi Battlefielda.

No i na koniec mam jestem ciekawy jak jest z bluzgami. Mam nadzieję, że nie robią tej gry w Polsce pod target widzów Roja i Izaka, którzy są nastolatkami i rodzice mogą usłyszeć przekleństwa w ich grze, a potem zabronić im grać. Oby nie skończyło się w sytuacjach stresowych na cholera i psiakrew, bo akurat mocny żołnierski język zawsze lubiłem w dubbingu Battlefielda, nie ważne jakiej jakości on był.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-27 16:56:26
27.07.2016 01:04
1
puci3104
106

Puci3104 dlaczego "pseudo"?
Zatrudnianie amatorów w tej dziedzinie to brak profesjonalizmu stąd to określenie. Zwłaszcza, że to gra AAA, a nie jakieś indie.

Bf-y z reguły mają dobry dubbing, moim zdaniem.
Przy Bad Company 2 się zgodzę, bo potrafię policzyć na palcach jednej ręki gry, nie będące RPGami, które miały jak dla mnie dobry polski dubbing i uwzględniłbym tutaj BC2. Ale co do reszty to jak dla mnie były mega słabe. Mówię o singlu, bo w multi te głosy nie były katastrofalne i zatrudnienie nieznanych ludzi do tych ról nie spowodowało zwracania uwagi na to. Tutaj niestety będzie to zaburzone.

To że nie lubisz Roja, Rocka i Izaka nie znaczy że odwalą fuszerkę.
Ale kto powiedział, że nie lubię? Bardzo lubię vlogi Roja. Rock jest po Gonciarzu moim ulubionym youtuberem (też głównie ze względu na vlogi, ale również na przyjemny do posłuchania głos, bo zwykle jak coś oglądam na youtube to leci sobie na drugim ekranie podczas pracy i bardziej słucham niż oglądam). Izak jest dla mnie zdecydowanie najlepszym komentatorem esportowym w Polsce i bardzo przyjemnie się go słucha podczas oglądania meczów Virtus.Pro na ważniejszych turniejach. Tutaj po prostu chodzi o całe zaburzenie tego poczucia, że żołnierze w multi są anonimowi, a po drugie ich głosy z wyjątkiem Roja całkowicie nie pasują tutaj.

A nawet jeśli to tylko kilka kwestii na całą grę i to w multi.
3 z 12 postaci to 1/4 tekstów. To jest bardzo dużo. A multi to 99% tej gry. Zwłaszcza, że kampanie singlowe w BF są żałośnie słabe i nawet się je pomija. Wyobraź sobie, że ktoś gra w grę 1000 godzin. 1/4 to 250 godzin. Teksty będą 3 na minutę powiedzmy (a wiadomo, że dzieciaki na serwerach z Polakami będą pewnie spamować jeszcze celowo komendami). To daje jednak dość sporo słuchania ich. Na nieznanych voice aktorów nie zwraca się uwagi, ale na kogoś kogo znasz już tak. Pamiętam jak głos Kiefera Sutherlanda w CoD WaW strasznie mi zaburzał momentami rozgrywkę (wtedy oczywiście aktor grał w serialu "24", więc ciągle się zwracało uwagę na ten głos skoro się go zna). Podobnie po części miałem z wizerunkiem Kevina Spacey w Advanced Warfare, ale to już inna historia.

Ludzie zachowują się jakby to była cała gra. To trochę zabawne.
Prędzej bym przebolał jakby byli w singlu, bo to tylko 5 godzin gry dla ludzi, a nie setki godzin w multi. To co napisałeś działa całkowicie w drugą stronę.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-27 01:18:06
27.07.2016 00:30
puci3104
106

Myślę że dzięki temu komentarzowi,szkoda marnować na ciebie liter powodzenia visca łebku albo raczej "kibicu" sezonowy i żyj sobie dalej w swoim wyimaginowanym świecie ;)
Kibic sezonowy? Jestem za Realem? Jestem za Barceloną? Nie jestem. Jedyny klub, któremu kibicuje to Milan (od czasów przed tymi tytułami w LM, czyli ładne 15 lat już), a oni już długi czas grają słabo, więc dziwne, że jestem nazywany sezonowcem.

A o tym słabym sezonie Bale`a znowu się skompromitowałeś powiem ci coś piłka nożna to gra zespołowe i nie liczy się kto strzelił więcej bramek liczy się to kto wygra
W takim razie czemu istnieje nagroda dla najlepszego piłkarza? Jeśli liczy się wkład dla drużyny, a nie indywidualne wyniki to czekam na złotą piłkę dla Ramosa, bo to on jak dla mnie najwięcej dał drużynie. Ale oczywiście obrońca czy bramkarz nie mogą liczyć na to trofeum, bo przecież nie mają oni 50 goli w sezonie. Pamiętny wybór Ronaldo, gdy LM wygrał Bayern, a Ribery był ledwie 3 w głosowaniu, bo przecież nieważne, że prowadził drużynę do LM, ale nie strzelił kosmicznej liczby goli w lidze.

A tak btw używaj interpunkcji, jeśli wiesz co to. Bo to zdanie w ogóle nie trzyma się kupy. I Bale miał słaby sezon jak na jego możliwości. Jestem fanem tego piłkarza od czasów kiedy pokazał się w Tottenhamie i liczyłem, że przyjdzie do Milanu, bo może tchnąłby tam życie. Niestety poszedł do Realu, gdzie gra poniżej swoich możliwości i raz pokazuje klasę, a potem nagle cichnie. A podobno wg ciebie taki Bale miał dobry sezon, a tak naprawdę kilka meczy siedział na ławce, grał w sumie w około połowie meczy w lidze, a w LM bodajże nie strzelił gola o ile dobrze pamiętam (tylko ten samobój z City co był to jego zasługa). To jest zawodnik, który jest też od strzelania goli. W lidze strzela dobrze, ale w ważniejszych meczach zwykle zawodził. Co innego w Walii, gdzie drużyna gra pod niego i pokazuje 100% swoich możliwości.

, jak będziesz wiedział więcej o piłce to pozwolę ci na rozmowę ze mną ale z twoją obecną jest bardzo słabo,piłkę to chyba zacząłeś oglądać od Euro,
Ty mi będziesz pozwalać? Pfff. Dzieciaku. Przejrzałem na szybko twoje posty teraz i się uśmiałem. 90% postów to wyzwiska i najeżdzanie na Wiedźmina, a reszta wyzywanie innych użytkowników. I on mi będzie pozwalał... Szczerze to nie chcę tego pozwolenia. Wolę unikać takich ludzi.

i pisz sobie co chcesz ale jak dalej będziesz pisał takie głupoty to nie oczekuj mojej ani nikogo innego odpowiedzi bo na takie debilne wypowiedzi będzie szkoda liter i mi i tej drugiej osobie.
Dzięki, że nie będzie twojej odpowiedzi. Będę miał jednego mniej dzieciaka do konwersacji na tym forum. Zaoferuj to proszę wszystkim na tym forum. Myślę, że chętnie skorzystają. Bo widzę, że w oferowaniu i pozwalaniu jesteś dobry. Jak to mówią "Kozak w necie, pizda w świecie".

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-27 01:09:23
27.07.2016 00:16
puci3104
106

Nie jestem za żadną barceloną, bo ogólnie to piłkę nożną to mam w dupie. Sport się uprawia, a oglądają pierdoły i potem się kłócą który lepiej się zna z kanapy z piwem w łapie.
I proszę. Chyba drugi plusik, który dałem na tym forum. Ale prawda, że przy piwie przed telewizorem też się przyjemnie siedzi, ale gdy jest to piłka, a nie teatr jak to bywa w hiszpańskiej lidze.

27.07.2016 00:10
puci3104
106

To raczej ty jesteś żałosny przez ten twój ból dupy wyszukiwać tak stare i nie prawdziwe tematy, mogę się nawet założyć że gdy wpisałeś hasło z Ronaldo to było coś pisane o tym że to plotki ale tego nie wkleiłeś.
Nie. Po prostu czytam gazety i serwisy na poziomie i pamiętałem, że coś takiego było.

wyszukiwać tak stare i nie prawdziwe tematy
To jest fakt, a nie domysł. Więc jak może być nieprawdziwy? Perez ci powiedział jak było?

No cóż visca dzieci już tak mają ;p
Nie jestem za Barceloną i uważam, że Hiszpańska liga to jeden wielki teatr.

Oj visca dzieciaku wysokie mniemanie masz o swej osobie jak uważasz że jesteś wszystkim i każdym, ale cóż visca dzieci już tak mają na to się nic nie poradzi to stan umysłu.
Znowu pudło. Wciąż wyzywasz. Nie umiesz napisać zdania bez wyzwiska lub błędu ortograficznego. Jak widać to twoje to stan umysłu, bo ty tu wyzywasz wszystkich i wszystko. A tak btw jutro mija chyba 2 miesiąc twojego kibicowania Realowi. Bo to przecież miesięcznica finału lm. Nie zdziwię się jak wcześniej byłeś za Barceloną i tak samo stałeś po drugiej stronie.

To że złodzieje tacy jak on którzy okradają państwo powinni siedzieć w pierdlu a piłki odbijać powinien jedynie w łóżku z kumplami z celi.
A jeszcze spytaj rodziców czy też nie kombinują jak ojebać rząd, żebyś miał lepiej. Dorośniesz, pójdziesz do pracy to zobaczysz jakie są podatki i też będziesz kombinował jak tu zapłacić mniej. Nie bronie Messiego, bo ma on pełno kasy i coś takiego jest śmieszne (90% sportowców z olbrzymimi zarobkami unika płacenia), ale każdy orze jak może.

A wystarczyło ci spojrzeć na ten post na górze, który mi zminusowałeś, w którym wyśmiałem lekko Messiego (ale bez wyzwisk, bo - UWAGA - tak też można!), aby określić komu mogę kibicować, a komu nie.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-27 00:22:06
27.07.2016 00:05
puci3104
106

Haahahha nie rozśmieszaj mnie,griezmann jest dobrym zawodnikiem ale zbyt przereklamowanym tak samo jak hazard
No tak, bo wcale nie udowodnił swojej przydatności ciągle ratując Francję na Euro. Prawdziwy napastnik ma być tam gdzie jest piłka w polu karnym. Suarez też nie pracuje dużo na boisku, a jest lisem pola karnego, który wie gdzie ma być. Griezmann gra podobnie.

przez niego Atletico nie wygrało LM bo zwalił karnego
Atletico nie wygrało przez sędziego, który uznał gola ze spalonego i nie wyrzucił Ramosa z boiska za brutalny faul od tyłu w nogi. A ten powie, że przez Griezmanna, bo karnego zmarnował.

moim zdaniem to Bale zasłużył na ZP on i Ramsey ciągneli Walie jak tylko mogli szczególnie Bale który strzelał decydujące gole.
Jesteś takim fanem Realu, a nie zauważyłeś jak Bale grał słabo przez większość sezonu klubowego. Euro miał zajebiste, ale 5 meczami nie zdobywasz złotej piłki (i Bale to mój 3 ulubiony piłkarz świata jak coś, ja umiem spojrzeć normalnie). Griezmann 6, Bale 3. Obaj strzelali ważne gole, ale jak widać Griezmann strzelił ich więcej. Może zamiast pisać głupoty w internecie obejrzyj mecze swojej ulubionej drużyny, bo widzę, że kolejny kibic co pewnie nie wymieni 11 zawodników ze swojego klubu zapytany bez internetu.

Hahahahha ;DD nie rozśmieszaj mnie oglądam regularnie każdy mecz w sezonie BPL(Arsenal,Chelsea,Manchestery,Totenham,Liverpool),BL(Borussia Bayern) i BBVA(Barca Atleti Real) i powinien wygrać Ronaldo albo Suarez jeśli będzie inny zwycięzca szczególnie Griezmann to chyba padnę ze śmiechu.
Napisałem wyżej. Słabo oglądasz nawet mecze Realu, a co dopiero innych drużyn.

Radzę ci nie wież w każdą głupotę jaką wyczytasz czy to od Marci,Sportu,As`a czy innych czasopism, sam Ronaldo się wypowiedział że chcę grać do 40 lat a w reprezentacji do 38.
Za to ty coś próbujesz przytaczać, czego nikt nigdy nie powiedział, ani nie napisał. Ronaldo chce grać w Realu do 40+, ale nie mówił nigdy o reprezentacji do kiedy. Jedyne co było to, że jak przegrają to chce się skupić na piłce klubowej z powodu przemęczenia. Jak próbujesz argumentować coś to użyj prawdziwych argumentów, a nie wymyślonych. 38 to był wiek w jakim wg znawców ma grać na bardzo wysokim poziomie.

I nie nazywaj Przeglądu Sportowego, Marca i innych szmatławcami, bo są to najbardziej rzetelne gazety, które nie wypuszczają na swoich łamach bezpodstawnych plotek. Tylko ktoś kto myśli, że tylko on ma racje powie, że wie więcej. Bo przecież ty pewnie codziennie dzwonisz do Pereza i dbasz, żeby przekazał ci wszystkie informacje o Ronaldo.

Radzę ci nie wież
Tym bardziej nie "ówieże(!)" człowiekowi, który nawet nie umie poprawnie napisać zdania.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-27 00:06:58
26.07.2016 23:50
puci3104
106

@puci3104 "Źródło przegląd sportowy" hahahahahahahahhaahah :DD jeśli ty się na ten szmatławiec powołujesz to współczuję głupoty ;)
Wracaj do swoich pudelków, faktów i kwejków. Przegląd Sportowy najbardziej wiarygodna gazeta i serwis sportowy w Polsce. I zresztą informacja jest prawdziwa, a nie domysł. Więc może dziecko skończ wyzywać wszystko i wszystkich co piszą źle o twoich idolach, bo robisz się żałosny.

26.07.2016 23:34
puci3104
106

Za tych kilka kwestii na krzyż, których pewnie nawet nie zauważysz, masz zamiar przepłacić? Jak cię stać to spoko.
Klucze na G2A czy Kinguin są tańsze, albo w tej samej cenie co w Polsce (140zł po zapowiedzi były), więc nie dość, że nie będzie miał polskiego pseudo-dubbingu to jeszcze zaoszczędzi.

26.07.2016 23:28
puci3104
106
26.07.2016 23:25
puci3104
106

Nie.
No tak. Jak ktoś jest wierniutkim fanboykiem to jest ślepy. Sędzia najlepiej podsumował. Ja w ogóle nie wiem. Że on lima po takim strzale nie miał! :D
https://www.youtube.com/watch?v=UILDZ2iONS8

I przypominam że Cristiano pociągnął Real i Portugalię po wygranie LM i EURO
Tak tak tak. Cristiano, który w finale LM był cieniem samego siebie (zresztą w półfinałach LM też grał słabo i to Bale załatwił im awans), a na Euro to w ogóle bez formy i zagrał jeden dobry mecz (przez Ronaldo Portugalia mało nie wypadła z turnieju w meczu z Polską, gdy nie mógł trafić w piłkę w 100% sytuacjach). Najlepszym graczem Portugalii na Euro był Renato Sanchez, a nie żaden Ronaldo i Pepe. To jak ten chłopak ciągnął grę robiło wrażenie na każdym. A Ronaldo powinien oddać choćby 20% swojej miesięcznej płacy reszcie chłopaków z repry, bo to oni mu wygrali ten tytuł, a nie on sam i nie chodzi tylko o finał.

a Barcweloński Steryd się obraża ucieka z kadry nie płaci podatk ów i będzie znowu oglądał plecy Ronaldo gdy ten będzie znowu odbierał ZP.
Ile ty masz lat dzieciaku? Nie potrafi nawet zdania sklecić bez wyzywania. I jak Messi może znowu oglądać plecy Ronaldo, jeśli po pierwsze nagrodę odbiera się przodem do innych kandydatów, a po drugie to jakie "znowu", jak Messi rok temu wygrał złotą piłkę? Dla mnie w tym roku złota piłka powinna polecieć do Griezmanna. Co prawda przegrał 2 najważniejsze finały, ale to ON ciągnął te 2 drużyny do finału w każdym meczu, a nie strzelał po 4 bramki w grupie outsiderom (jedyny dobry mecz potem to rewanż z Wolfsburgiem), a potem to inni robili robotę. No, ale wielokrotnie już widzimy, że złota piłka leci do tego kto wygra więcej z dwójki Ronaldo/Messi co jest już nudne.
A jeszcze dodam. Ronaldo też chciał skończyć karierę w reprezentacji jakby Portugalia nie wygrała. Ale pewnie nawet tego nie wiesz "wierny" fanie.

Uwaga! Real i Portugalia coś wygrały! Astrologowie ogłaszają rok sezonowców Realu i Portugalii!

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-26 23:29:51
26.07.2016 21:13
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
106

Messi ze starymi włosami? Czekam na update :D

26.07.2016 20:35
puci3104
106

no może i w BF BD1 :) wiem ze w którejść części był a że go nie trawie bardzo to wiesz ;)
A to już Twoja opinia po prostu odnośnie samego Pazury, ale jako dobraniu jego głosu do postaci nie można zarzucić, że wypadł słabo, bo jego głos idealnie zgrywał się z postacią i było to bardzo naturalne. Ja np. głosy Rocka i Izaka bardzo lubię, ale po prostu nie zgrywają mi się one w ogóle z dubbingiem do tej gry. Rojo ma głos mniej charakterystyczny, ale bardziej już pasuje od dwóch poprzednich Panów zwłaszcza, że ma doświadczenie z paintballa i będzie to bardziej naturalne niż krzyczący komentator esportowy. Czekam na kolejny krok EA i w FIFIE18 będą 2 komentarze do wyboru: Szpakowski-Laskowski i Skowyrski-Iwański, bo powoli do tego to zmierza.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-26 20:35:42
26.07.2016 19:30
5
puci3104
106

Pamietam Pazure w BF3, tragedia! Nie ma co patrzeć na znane nazwiska bo nie zawsze idzie to w parze z jakością.
Pazura w BF3? Pazura był w BF:BC2. Był to jeden z najlepszych występów dubbingowych w historii polonizacji gier. Idealnie dobrany głos do postaci i jej charakteru. Jedna z niewielu gier nie będących RPGiem, która naprawdę miała bardzo dobrą polonizację. Ale jednak Pazura od wielu lat to aktor stand-upowy, więc można powiedzieć, że aktor głosowy.

26.07.2016 18:52
1
puci3104
106

Mysle ze profesjonalizmu im nie brak w porownaniu do takich aktorow z polskiej TV :V
Do gier akurat bierze się aktorów teatralnych bądź głosowych. Rzadko kiedy ma się okazję słyszeć aktorów z tv czy kina w grach (jeszcze z seriali się zdarzają, ale to w większości głównie aktorzy teatralni).

26.07.2016 18:49
2
puci3104
106

potrzebne są głosy absolutnie niczym się nie wyróżniające, nie zwracające żadnej uwagi i skojarzeń
Są setki młodych aktorów z dobrymi głosami (starszych też), którzy sprawdziliby się tu. A jest właśnie odwrotnie, bo twórcy wybrali głosy wyróżniające się. Jeden krzyczy, drugi wycisza się przy przekleństwach, a trzeci ma piękny głos komentatora. Tylko Rojo tak naprawdę jako tako pasuje, ale i tak dalej jego głos jest bardzo rozpoznawalny i zaburza trochę wszystko. Wolę kojarzyć głos z postacią z innej gry niż z człowiekiem, którego oglądam na codzień (mowa o Rocku, którego przyjemnie mi się słucha).

26.07.2016 18:46
2
puci3104
106

kubaro
Może dowiedz się zanim coś napiszesz. Jakby EA nas nie zmuszał to nikt by nie narzekał. Ale EA właśnie zmusza blokując angielski w polskiej wersji. To nie jest dodatek tylko przymus.

26.07.2016 01:56
7
puci3104
106

Rock i Rojo często narzekają na voice acting i dubbing w swoich materiałach. Więc czemu my nie mamy na nich narzekać jak się pchają do czegoś w czym nie mają doświadczenia? Czy muszę być aktorem głosowym, żeby oceniać dubbing? W takim razie ty nie masz prawa oceniać gier, bo ich nie tworzysz.

25.07.2016 18:20
4
puci3104
106

No, a co mają powiedzieć? Że wyszła lipa? Głosy wszystkich Panów są bardzo dobre i przyjemnie się ich słucha, ale po prostu Izak i Rock całkowicie nie pasują do klimatu gry wojennej. To raczej te jak ich nazwałeś "małe siusiaki" są podjarane, że ich idole znajdą się w grze, a wszyscy normalni gracze chcą dostać dobry produkt bez żadnych udziwnień lub opcję wyboru angielskiej wersji w polskiej dystrybucji.

25.07.2016 15:35
1
puci3104
106

Mogliśmy trafić na Gimpera, Isamu i innych podobnych - to by był prawdziwy problem.
Nie lubię Isamu, ale jego głos na pewno pasowałby 100x lepiej od Rocka i Izaka.
A co do reszty Twoich zdań to się zgadzam w 100%.

25.07.2016 14:49
1
odpowiedz
puci3104
106

Szczerze to Rojo jeszcze spoko, bo klnie bardzo naturalnie i ma głos pasujący do żołnierza nawet. Ale Rock i Izak? Really? Rock z jego ściszanym choćby "cholera". Izak z czystym głosem komentatora też się niezbyt nadaje. Jeszcze powiedzmy do takiej drużyny jak była w Bad Company 2 to mogłoby to jakoś wypaść, ale w multi? A znając życie EA utrudni jeszcze całkowicie Polakom zmianę języka na angielski. W sumie kolejny powód, przez który upewniam się, że w tym roku odpuszczę tego BFa. Nie wiem po co atakują aż tak reklamą w polski rynek skoro i tak u nas kto ma kupić BFa to kupi, a coś takiego może pogorszyć im wyniki nawet. Z drugiej strony niby ma się już dość tych samych głosów we wszystkich grach, ale jednak są setki osób, które bardziej pasują do klimatu gry niż Rock i Izak.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-25 14:51:12
23.07.2016 01:15
1
puci3104
106

Prawda to co piszesz, ale ludzie chcą takich filmów tak samo jak chcą takiego CoDa, bo dla nich to super rozrywka. Wiadomo, że sprzedaż nie jest wyznacznikiem jakości i dlatego to, że CoD sprzeda się lepiej nie będzie znaczyło, że jest lepszy od BFa (a sprzeda się lepiej bo to jest pewne). A jak dla mnie ten rok już został pozamiatany przez Overwatcha.

22.07.2016 16:12
puci3104
106

Ale wiesz, że większość ludzi chce właśnie futurystycznych CoDów, a nie wojny światowej. Jestem pewny na 100%, że CoD znowu sprzeda się o wiele lepiej od BFa i znowu tacy ludzie jak ty nie mający pojęcia o rynku światowym, a jedynie myślący, że Polska jest całym rynkiem się zdziwią. A te całe hejty to od fanów BFa, bo zauważ, że od zawsze gracze CoDa siedzieli i grali w swoją grę, a to gracze BFa zlatywali się i hejtowali CoDy na forach i youtubach, że małe mapy, słaba grafika, itd, itd. Wydaje mi się, że jeśli ich gra jest dobra to powinni siedzieć i w nią grać zamiast latać po forach i wyzywać innych. Mówię to jako były fan CoDa, który grał wiele lat w multi, ale przy Ghosts i AW powiedziałem dość, bo też nie chcę futuryzmu (chociaż ta pokazana misja z IW w kosmosie była fajna i może zagram tylko w singla jak zrobiłem z BO3).
Najlepszy FPS tego roku już wyszedł w maju. Teraz pozostają tylko pytania jak się sprzeda CoD i czy BF choćby zbliży się wynikiem do CoDa.

19.07.2016 13:47
odpowiedz
2 odpowiedzi
puci3104
106

Ten moment, gdy widzisz, że niegrywalnego dla większości Batmana na PC ukończył większy procent ludzi posiadających grę niż Uncharted 4 :D Czyli jednak nie tylko dla mnie gra była kolejna raz tym samym i nużyła pod koniec. A przecież to exclusive, dla którego kupuje się właśnie tą a nie inną konsolę i każdy ją posiadający powinien go ukończyć.
Obecnie sam już biorę się za gry, które wiem, że skończę zamiast zaczynać kilka gier i nie kończyć żadnej.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-19 13:50:48
14.07.2016 19:14
odpowiedz
puci3104
106

Moim zdaniem najlepsze gry z serii to Modern Warfare 1 i Black Ops. Od MW2 zaczął się koniec Infinity Ward. Treyarch dalej próbuje i wychodzi im to nieźle. Również Sledgehammer dało bardzo fajnego CoDa Advanced Warfare. Sam w MW2 spędziłem grubo ponad tysiąc godzin (chyba nawet więcej niż w CoDzie 4 miałem). Mimo braku dedykowanych serwerów grało się ligi, ale prawda była taka, że jak miałeś grać przykładowo z Grekami to nagle się okazywało, że jak jedni hostowali to Ci drudzy mieli ping na poziomie 250-300 i odwrotnie (chociaż w grze nawet nie dało się ustawić w całkowicie legalny sposób liczbowych pingów, bo chyba twórcy wiedzieli co się może stać), co przy tak dynamicznej grze było żenadą. Co jednak było ważne gra miała super mapy. Chyba tylko 2-3 mi nie podchodziły, a reszta byłaby jak dla mnie w top30 map z serii (na czele z Favelą, Highrise i Skidrow). No i ta część przyniosła płatne DLC co jak dla mnie też powoli zaczęło zabijać tą serię.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-14 19:15:40
14.07.2016 12:46
puci3104
106

A ile macie osób? Bo my mamy standardowo 4 zawsze co najmniej. Niekiedy nam się zbierze 6, ale zwykle właśnie 1-2 brakuje i dobiera straszne lamy.

13.07.2016 03:08
odpowiedz
4 odpowiedzi
puci3104
106

Smutno mi patrzeć momentami na community tej gry. W 6 osób razem na rankedach gra się super, ale nagle jak się gra w 3-5 osób i resztę dobiera to mam wrażenie, że ludzie mylą tę grę z CoDem. Biorą jakieś postacie niepotrzebne, nie chcą się dostosować pod przeciwników aby ich skontrować, nie wykorzystują tego, że kontrują kogoś i nawalają w postacie, którym krzywdy nie robią zbyt dużej zamiast się skupić na tych które zabiją w sekundę, ew. testują postacie, bo przecież ranked to idealne miejsce, aby pierwszy raz odpalić trudne do opanowania postacie i poćwiczyć sobie psując grę pozostałej piątce. Albo co najlepsze po utracie jednego punktu wychodzą i już masz pewną przegraną (Blizzard prosimy o tygodniowe bany a nie 20 minut to się nauczą). Dlatego jak planujecie grać w 3-4 osoby to polecam polatać sobie na quick matchach i znaleźć jeszcze 2 osoby do kompletu, bo inaczej gra staje się irytująca. No chyba, że jesteście po tej szczęśliwej stronie i to wam da to dobre dopełnienie teamu, bo np. dzisiaj moja 4 osobowa drużyna ani razu nie trafiła dobrego dopełnienia na chyba 15 meczów (bodajże 12 przegranych i 3 wygrane, bo ludzie nawet nie pomyślą, że na 99% kontroli trzeba wejść na punkt zamiast stać obok i strzelać). Ludzie mają 250 poziomy, a nie znają podstaw tej gry nawet (250 level to prawie 200 godzin gry, więc nie wiem co Ci ludzie robią w tej grze). Mam nadzieję, że jak najszybciej im się znudzi (a jestem tego pewny, bo dla takich ludzi to strzelanka jak wiele, a jeśli chodzi o samo strzelanie to są lepsze na rynku, ale teamplayowej chyba lepszej nie ma).

11.07.2016 20:21
puci3104
106

Dick Marcinko to prawdziwa postać, więc i tak by nie pasował :P

11.07.2016 19:42
odpowiedz
puci3104
106

Jest tylko jeden król serii CoD. His name is VICTOR REZNOV! Moim zdaniem najlepsza postać jeśli chodzi o żołnierzy. Na podium obok dałbym Naked Snake'a aka Big Bossa (to naked snake był prawdziwym żołnierzem, a solid to bardziej szpieg). Tuż za podium na pewno Price i Tanya.

08.07.2016 23:11
odpowiedz
puci3104
106

Szkoda, że nie wspomniałeś o nawiązaniu do Hotelu Zacisze, który rzuca się wprost w wątku głównym. Nasz majordomus z Corvo Bianco nazywa się Barnabe-Basil Fawlty i oczywiście jest to nawiązanie do Basila Fawlty granego przez Johna Cleese'a w wyżej wymienionym serialu.

08.07.2016 16:06
puci3104
106

Zwróciłem uwage, bo to prawda, więc to Ty nie zaprzeczaj, że na to nie liczyłeś.
To ty mi to zarzuciłeś, a ja wiem po co napisałem co napisałem. Po prostu żeby wyjaśnić twoją niewiedzę jeśli chodzi o przepisy piłki nożnej, którą każdy jak widać wyjaśnił w taki sam sposób jak również ja. Nie wiem jak musisz mieć nudne życie, jeśli wg Ciebie ludzie piszą coś żeby dostać lajki. To nie komentarze pod filmikami youtuberów, gdzie dzieciarnia pisze "łapkujcie". Co mi po tym +1 (na tym forum w ogóle to coś daje, bo nie wiem nawet - może wiesz, bo w łapkach jesteś jak widać bardzo dobrze obeznany?)? Jak widać ty się dowartościowujesz w taki sposób, jeśli piszesz tak o innych, którzy ani słowa nie napisali w taki sposób, aby to osiągnąć. Aż sprawdziłem z ciekawości i nie widzę choćby +1 przy swojej wypowiedzi? Czy płaczę z tego powodu? Nie wydaje mi się.

Ja nie mam konta na żadnym portalu społecznościowym, taki piękny jestem
Każdy może tak napisać. Jakby nie patrzeć pisząc tutaj na forum też niejako bierzesz udział w rozmowie społeczności. Aż dziwne, że masz tu konto w takim razie i ajax34 dostał od ciebie łapkę w dół skoro przecież te łapki są takie złe i ty nie korzystasz z portali i łapek itd. Same niespójności jakieś.

Dodam jeszcze, że skoro już nie obstawiasz w tym konkursie to wszedłeś tu napisać coś jak na portalu społecznościowym, a nie na temat konkursu, w którym bierzesz udział. A ja dalej jestem pewny, że postawiłeś na Niemcy i się żalisz.

Oczywiście, że ręka w polu karnym równa sie rzut karny tylko jak to sie ma do ducha sportu.
Szkoda, że Suareza w MŚ2010 wywalili z boiska za czerwoną kartkę za wybicie piłki ręką z linii bramkowej. No jak to ma się o ducha sportu? Ręka w polu karnym i rzut karny za to? I jeszcze czerwona kartka? Na szczęście Ghana wtedy zachowała się fairplay i Asamoah Gyan "celowo" spudłował karnego! Po czym Ghana przegrała w karnych. Afrykańczycy są jednak uczciwi.

Szczerze nie zauważyłem jakiejś dużej radości Francuzów po tej bramce.
A po drugiej cieszyli się bardziej? Nie zauważyłem jakoś większej radości. Po prostu jak widać Griezmann ma taki styl i nie leci z fikołkami, a i Francuzi nie wyglądają ani trochę na zgraną emocjonalnie reprezentację.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-08 16:16:34
08.07.2016 15:35
puci3104
106

Co do reszty 'chłopaczków', 'fejsbuczków' i innych domysłów to straszne głupoty piszesz.
Akurat to ty mi wyjeżdżasz z łapkami jakimiś, bo jak widać dla Ciebie się to liczy. I nie zaprzeczaj, bo jako jedyny zwróciłeś na to uwagę.

nie musisz robić z tego jednego zdania Bóg wie jakiego dramatu i mnie tu kamieniować.
Nie robię, po prostu wszystkich denerwuje jak ktoś pisze głupoty, że sędzia nie powinien gwizdać ewidentnego karnego, bo półfinał czy coś. Zgodnie z zasadami karny ewidentny. Bardzo dobra praca liniowego, który zasygnalizował zagrania ręką co było jego zadaniem w tej akcji. Jakoś po meczu z Polski z Portugalią nikt nie zwrócił uwagi, że Pazdan ewidentnie faulował Ronaldo w polu karnym, a sędzia nie gwizdnął. Mam wrażenie, że każdy po prostu widzi coś innego, gdy kibicuje jednej ze stron. Mnie to jakoś nie obchodziło kto wygra w tym półfinale dlatego patrzę na to bezstronnym okiem.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-08 15:36:18
08.07.2016 14:57
puci3104
106

Grzeczniej fajfusie.
Piszesz o grzeczności i wyzywasz. Ok...

Podłączyłeś sie i łakniesz poklasku i łapek w góre to łap jedną ode mnie.
Jak żyjesz tylko dla łapek to leć na "fejsbuczka". Szczerze to jakieś łapki mam w dupie. A podłączyć się nie podłączyłem tylko piszę prawdę. Jak nie masz pojęcia jakie zadanie mają liniowi to po co się wypowiadasz, że sędzia korzysta z ich chorągiewki do gwizdania. I jeszcze jeden tekst o gwizdaniu karnego w półfinale. Halo? Co ma za znaczenie czy półfinał czy mecz w grupie? Rozumiem, że w finale sędzia nie ma prawa dać żółtej/czerwonej kartki, ani gwizdnąć karnego, bo to finał? Znasz w ogóle zasady piłki nożnej?

Sędzia gwizdnął karnego, który dla takich jak Ty był oczywisty, ale zobacz zdania mądrzejszych od siebie w studiach telewizyjnych, były podzielone.
Zdania mądrzejszych od SIEBIE? Zgadzam się. Niektórzy eksperci prześcigają się w głupich tekstach i wypowiedziach. Przykładem Hajto. A wracając do tematu to nawet niemieccy eksperci stwierdzili, że karny zasłużony co jest gwoździem do trumny dla tego co piszesz, bo nawet Ci teoretycznie pokrzywdzeni nie mają pretensji i gazety niemieckie jadą po Schweinsteigerze, a nie po arbitrze. No, ale pewnie mi powiesz, że zdanie Niemców jest nic nie warte mimo, że to oni powinni być pierwszymi do ataku sędziego, a jak widać są zdania, że karny zasłużony.

Dla Ciebie ja jestem debilem, a dla mnie Ty idiotą i co dalej z tym robimy?
Znowu wyzywasz, a masz pretensje, że ja raz wyzwałem Ciebie.

A wiesz co ja myślę? Wylewasz swoje żale, bo nie siadł ci meczyk w konkursie. Myślał chłopaczek, że wygra, a sędzia go "załatwił" gwiżdżąc prawidłowo karnego. Powiem ci, że ten konkurs jest głównie zabawą, dzięki której nie wkładając pieniędzy możesz sobie poobstawiać i coś wygrać. Nie jest to sprawa życia i śmierci, ani nie tracisz na tym pieniędzy.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-08 15:03:25
08.07.2016 12:04
3
odpowiedz
7 odpowiedzi
puci3104
106

Najlepsze słowa ever:
Szkoda tylko że sędzia zdał sie na bocznego, samemu nie widząc tego zagrania.
Sędzia liniowy wypełnił swoje zadanie podpowiadając dobrze, a ten pisze, że szkoda, że się sędzia zdał na liniowego.
Margol nie ma pojęcia o piłce, więc po co z nim piszecie. Człowiek, który pisze, że sędzia nie widział sytuacji i gwiżdże dlatego, że liniowy mu wskazuje jest po prostu debilem. Margol po Euro pisze petycję do UEFA o to, że w meczu jest potrzebny 1 sędzia, bo reszta przecież nie może wpływać na decyzję sędziego. Astrologowie ogłaszają rok goli ze spalonych. Trwają już testy takiego rozwiązania na podwórku Margola.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-08 12:07:18
07.07.2016 16:09
1
puci3104
106

Z iPhone'ami to jest mit taki sam jak te wszystkie Macbooki w filmach. Macbooki są jedynie dobre do programowania, a mimo to wg filmów korzystają z nich choćby graficy (taki Mac nie potrafił choćby otworzyć formatu Corela) czy na nich opierają systemy informatyczne (każdy kto się zna wie, że Mac OS to jedno wielkie sito zabezpieczeniowe). Rzadko kiedy spotykam Linuxa w filmach czy serialach, gdzie włamują się gdzieś, albo używają go w serwerowaniach (a to na Linuxie się najczęściej buduje coś takiego, bo ma najlepsze zabezpieczenia i dopiero potem idzie Windows, aby pracownicy mieli wygodę korzystania). Czemu? Bo Apple kładzie takie pieniądze, że potem nagle wszyscy myślą, że Ci najwięksi używają produktów Apple'a. Nokie (chociaż teraz to już chyba nawet się nie nazywa Nokia tylko po prostu Microsoft o ile się nie mylę) świetnie trzymają się na rynku tylko z powodu firm. Tak naprawdę mało kto mądry kupi coś z Windows Phone, gdzie telefon właściwie nie ma nic dodatkowo do zaoferowania w stosunku do konkurencji w tej cenie.

A co do Samsungów no to prawda, że są dobre promocje u nas w kraju to się bierze (albo teraz Huawei). Ja opisuję skale światową, gdzie korporacje nie biorą telefonów z sieci na firmę, ale skupują duże ilości i używają ich z lekko zmodyfikowanym oprogramowaniem (lepsze zabezpieczenia, interfejs pod firmę zrobiony, przez co telefon staje się telefonem służbowym, a nie zabawką) do czego Windows Phone się nadaje.

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-07 16:13:22
07.07.2016 13:37
puci3104
106

a dodatkowo jest wygoda synchronizacji danych z komputerami
Właśnie dlatego są to obecnie Nokie. Podałeś argument, który tylko potwierdza to co napisałem ja. Zdecydowana większość firm używa Windowsów, a to właśnie Nokie na Windows Phone się z nimi synchronizują, a nie żadne iPhone'y.

06.07.2016 20:33
2
odpowiedz
5 odpowiedzi
puci3104
106

Czepianie się Nokii w Quantum Break jest przesadą szczerze mówiąc. Po pierwsze to ich gra, więc nie ma nic dziwnego. Po drugie w ogóle ja nie odczuwałem, żeby to było na siłę wrzucone, a normalnie były przybliżenia tylko kiedy było trzeba. No i po trzecie, czyli Twoja największa niewiedza, bo są to telefony firmowe, a najpopularniejszymi telefonami firmowymi są właśnie Nokie, a nie żadne iPhone'y, ponieważ właśnie nie ma na nich tylu apek, którymi pracownicy będą zaśmiecać telefony, a więc co za tym idzie telefon będzie służył do tych celów do jakich ma służyć. No, ale lepiej powiedzieć, że każdy ma iPhone'y, więc wrzucenie jest na siłę.

04.07.2016 21:06
odpowiedz
puci3104
106

Chyba najlepszy odcinek liczę na glicze. Uśmiałem się niesamowicie :D

04.07.2016 19:44
1
odpowiedz
puci3104
106

David7
Jeśli piszesz o swoim komentarzu to zgadzam się. Jak zawsze dno ten twój komentarz.

01.07.2016 22:17
puci3104
106

Nie wygrali z Chorwacją. Portugalia w turnieju ma 5 remisów 0 wygranych 0 przegranych. Polska z kolei ma 2 wygrane i 3 remisy. Tak jest statystycznie. W sumie jaja by były jakby Portugalia wygrała Euro remisując wszystkie mecze :D

post wyedytowany przez puci3104 2016-07-01 22:17:17
30.06.2016 16:02
1
puci3104
106

Tak samo Bioshock Infinite też był zacofany... Gry z tej serii stawiają na stylistykę, a nie idealną grafikę. Stylistyka każdej części miażdżyła, a pamiętam, że grafika na premierę każdej odsłony była świetna, doceniana i super gra chodziła. Bez sensu takie odświeżenie. No, ale tym stoi ta generacja konsol. Nie ma co wymyśleć to walimy ciągle remastery gier sprzed kilku lat. Fajnie, że mam wszystkie części na steam i dają tam za darmo upgrade to może sobie wrócę do pierwszych części.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-30 16:03:45
30.06.2016 00:28
1
puci3104
106

Nie jesteś sam z takimi typami ;)

30.06.2016 00:27
5
puci3104
106

Co tu jest niesprawiedliwego? Walia wygrała grupę i jest po lewo. Skoro Anglia jest niby lepsza to czemu nie wygrała grupy? To samo Hiszpania. Też mogli wygrać grupę i być po lewo, a tak to już ich nie w turnieju. Ja tu nie widzę nic niesprawiedliwego.

29.06.2016 22:38
puci3104
106

komor25612
Ja nie jestem z tych co rzucają się na gierki z podbitą rozdzielczością i wydawał na nie setki złotych. Jak dla jeśli gra jest remakiem, czyli czymś co już było wcześniej, ale w nowszym wydaniu to i cena powinna być niższa. W grę zagram na pewno, ale dopiero jak stanieje porządnie. No i trzymam kciuki za remake SS2.

29.06.2016 10:46
odpowiedz
3 odpowiedzi
puci3104
106

100zł za remake? Zdecydowanie mówię nie! Max 50zł mogę dać, jeśli będzie dopracowane i naprawdę będzie to wyglądać i dało się grać.

29.06.2016 10:24
1
puci3104
106

Jakbyś słuchał to byś wiedział.
Tomb Raider był wydany w ubiegłym roku, więc go tu nie ma.
Dying Light to był dodatek, więc tak jak Krew i Wino go nie ma.
A Homefront po prostu był średniakiem, więc nic dziwnego, że go tu nie ma.

27.06.2016 20:54
puci3104
106

Najlepszą? Nope. Najatrakcyjniejszą, bo najbardziej wyrównaną z czołowych lig

Nie. Nie jest to najbardziej wyrównana liga świata. Nie wiem skąd to się wzięło. Już zostało to obalone statystykami jakiś czas temu:

/watch?v=Jse14ttrqfA

27.06.2016 17:33
odpowiedz
puci3104
106

Jak dla mnie najlepszym tytułem tego roku zdecydowanie Overwatch (jeśli nie liczyć dodatku do Wieśka, który pozamiatał). Od jakichś prawie 10 lat nie grałem w tak fenomelną grę mutliplayer (od CoDa4). Był CS, ale to nie to samo. Mocne także Uncharted, które jednak mi nie siadło aż tak z powodu tego, że seria mi się już przejadła. Na pewno bardziej w tym roku podobał mi się Tomb Raider, ale jest on liczony do poprzedniego roku, bo wtedy wyszedł na XONE. Fajna też Forza Apex na PC, która przywróciła mi wiarę wyścigówki. Zapewne bym umieścił tu jeszcze Dark Soulsy, ale nie mogę się jakoś do nich zabrać cały czas.

Moim zdaniem druga połowa roku jeśli chodzi o pełnoprawne tytuły zapowiada się o niebo lepiej.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-27 17:34:53
27.06.2016 13:18
odpowiedz
puci3104
106

A ja z kolei w ćwierćfinale postawiłem Polskę i Walię. Co prawda sądzę, że Belgia ma znacznie większe szanse, ale jest to mecz, w którym warto zaryzykować, by wrócić do gry o wygraną. To jeden z niewielu meczy, który będzie stawiany dość jednostronnie jeszcze, więc kiedy zacząć odrabiać jak nie teraz. No, a jeśli się nie uda to spróbuję za 2 lata :D Też nie mogłem specjalnie sercem zagłosować, bo od dawna kibicuję Belgii, a i za Walię od eliminacji mocno trzymam kciuki.

26.06.2016 21:09
puci3104
106

Za wcześnie na takie ryzyko. Zmiany to pewnie z powodu tego kto wcześniej obstawiał i dlatego Cię przesunęło. Czołówka na zmiany czeka w ćwierćfinałach, gdzie można już ryzykować bety, które nie będą strzałem typu "a może będzie niespodzianka". Wszystkie mecze zapowiadają się na takie, gdzie obie drużyny będą miały równe szanse, więc tam będzie się tasowało wszystko i porobią się różnice.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-26 21:09:49
26.06.2016 21:03
puci3104
106

Mecz Hiszpania Włochy może trochę potasować. A potem tak samo mecz zwycięzcy z Niemcami. Anglia (prawdopodobnie) - Francja i Belgia (prawodopodobnie) - Walia podobnie. Już ćwierćfinały mogą potasować całkowicie klasyfikację, bo są warte 3pkt. Oczywiście jak tracisz 4pkt (ja tak samo) to gdzieś trzeba będzie zaryzykować, żeby móc odrobić. Mi to szkoda, bo 3 pkt straciłem w ostatnich minutach, gdzie 2 z nich to były takie bety, które były robione wbrew faworytom. W takim wypadku bym miał 2 pkt, więc a czołówka na pewno 1 albo 2 mniej wtedy, czyli bym tracił punkt maksymalnie do 1 miejsca. No, ale cóż. W tym konkursie wygra pewnie ten kto miał więcej szczęścia w grupie, gdzie były te niespodzianki ogromne.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-26 21:06:23
20.06.2016 21:39
3
puci3104
106

Dobrze jest zrobione. Dzięki temu nie ma aż takich kombinacji w grupie, żeby kogoś celowo wyrzucić z turnieju. Pomyśl sobie jakby np. grała Polska wcześniej, a Niemcy później. Polska by przegrała i Niemcy by postanowili się oszczędzać mocno i przegrać, aby wyeliminować Polskę kosztem pierwszego miejsca w grupie. Są różne kombinacje. Dzięki temu, że mecze są jednocześnie to nie ma kombinacji żadnych.

20.06.2016 17:21
2
puci3104
106

I tu się zgodzę z Tobą. Sam od około 30 sekundy wiedziałem, że to CoD, ale mimo wszystko niezwykle mi się to podobało nawet dalej. I sądzę, że pewnie zagram w tego CoDa, mimo wcześniejszego stwierdzenia, że go ominę w tym roku.

19.06.2016 21:54
puci3104
106

Mi też nie leżała trochę turówka, ale to co się tam działo rozwaliło mnie po całości (nie oglądam South Parka i kilka rzeczy mi tłumaczył znajomy odnośnie postaci i kilku zachowań), że nie mogłem się oderwać. No i te ataki specjalne :D

19.06.2016 18:53
odpowiedz
puci3104
106

Ktoś chyba zapomniał o cenzurze tego materiału :D Chociaż to materiał o South Park, więc nie wypikanie "Ja pierdole" nie dziwi xD

19.06.2016 11:01
puci3104
106

Smuga jest za mocna? Wystarczy wziąć Mcree, Wieprza lub Genjiego (ew. Hanzo lub Wdowę jak ktoś dobrze strzela) i jest banalnie ją zabić. A jej ulta jest słabiutka i tylko w dobrym teamplayowym zagraniu daje radę, albo gdy przeciwnicy nie ogarniają aby odejść na 3 metry od bomby. W dobrych rękach smuga jest mega mocna, ale uwierz mi, że w dobrych rękach każda postać jest tak samo mocna. Po prostu smugą nieco łatwiej zacząć, ale żeby opanować na trudnych przeciwników to nie jest tak łatwo. Śmiesznie, że dałeś przykład Smugi, a nie Bastiona, który to jest tą postacią, którą należy lekko znerfić, bo 2 bastiony z reinhardtem i 2 healerami to jest przesada. No i to Bastion jest tą postacią, którą nie trzeba nawet umieć grać, aby kosić przeciwników.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-19 11:02:00
18.06.2016 20:17
3
odpowiedz
puci3104
106
6.0

Gra niestety jest dla mnie dużym zawodem. Nie jest jakaś strasznie słaba, ale też nie jest dobra. Szkoda, bo liczyłem na znacznie więcej.

Plusy:
- Ładna grafika, chociaż miejscami nierówna.
- Stylistyka.
- Dobrze wykonane misje główne i biegi.
- Przyjemnie się biega,...

Minusy:
-... ale często Faith nie wiadomo czemu nie wykonuje ewidentnie nakreślonego ruchu.
- Nudna fabuła.
- Słabiutkie znajdźki.
- Problem z Echem, które niekiedy znika wraz z czerwonymi znacznikami, przez co gubi się rytm biegu.
- Świat zrobiony pod trasy, ale często są miejsca, gdzie ewidentnie się wydaje, że powinna być trasa, a tam jej nie ma. Niekiedy miałem wrażenie, że gdzieś brakowało budynku, bo twórcom się nie chciało go postawić, mimo że trasa była tam lekko nakreślona.
- Gra pod koniec (w okolicach 20 godziny) strasznie mnie już nudziła.
- Katastrofalne ekrany ładowania. Powtarzanie biegu już 20 metrów od startu wiąże się z ładowanie przez jakieś 5 sekund, mimo że gra jest na SSD a respimy się tuż obok.

Koniec końców oceniam grę na 6/10. Niestety, ale jak widać Mirror's Edge bardziej pasuje do sposobu pierwszej części. Lepiej postawić na szybką dynamiczną kampanię niż rozwlekający się świat. Znacznie bardziej by mi się podobała gra, gdybyśmy mieli jedynie ciąg misji głównych.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-18 20:40:42
17.06.2016 19:51
odpowiedz
3 odpowiedzi
puci3104
106

Wspaniale po prostu. Nie trafiam kolejnego wyniku przez gola w doliczonym czasie. Ile to już meczy przez to nie siadło... 3 punkty więcej by było, bo 2 razy Anglia i teraz Chorwacja.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-17 19:57:03
15.06.2016 00:11
puci3104
106

Zawsze zdarzały się babole optymalizacyjne i będą. Optymalizacja pozostałych gier od kilku lat stoi na jednym poziomie (wymagają trochę więcej niż na moc przerobowa konsol). Patrz, że gry wymagają GTX970 do 60 klatek w FullHD w najwyższych detalach. A do grania na poziomie konsol, czyli nienajwyższe ustawienia i 30 klatek to moja karta każdą grę obsługuje co najmniej (w żadnej grze na full detalach nie spadały mi klatki poniżej 30 - sam sobie czasami ściągam, bo w niektóre gry wolę grać w gorszej grafice w 60fps), a mam 2.365 teraflopów, czyli tylko 0.5 więcej od PS4.

14.06.2016 18:43
puci3104
106

Jakoś takie PS4 ma bodajże 1.84 TFlops, a moja karta GTX970m ma 2.365 TFlops. Wiedźmina 3 odpalam w 45-55 klatkach na ultra w FullHD (gdzie gra wygląda o wiele ładniej niż na konsolach). PS4 w gorszej jakości odpala grę w 30 klatkach, które potrafią fruwać. Coś się nie zgadza w twoich obliczeniach

14.06.2016 15:54
puci3104
106

Konferencja wyglądałaby pewnie zupełnie inaczej, gdyby Microsoft 2 tygodnie temu nie wypuścił informacji o mocy Scorpio, przez co nagle z targów zniknęło PS4 Neo. Dlatego jedyne czym mogło się bronić Sony było wrzucenie jak najwięcej gier.

14.06.2016 15:36
puci3104
106

A np. dla mnie znacznie ciekawiej zapowiadają się te gry z XBOXa. Ale to kwestia gustu. Jedyne co mnie zaciekawiło z Sony to gra Kojimy, no i Horizon jeszcze w miarę. Za to jak zobaczyłem God of War 4 to się załamałem po prostu. Nie można dać innego tytułu jako nowa marka i innej postaci, tylko robić takie coś. Zwłaszcza, że nawet gra nie przypomina mi całością w ogóle God of Wara.

14.06.2016 15:33
puci3104
106

Biorąc pod uwagę Forzę Apex
Mam pytanie co tam jest złego? Gra chodzi fenomenalnie, a jest określona jeszcze jako beta. Ja na sprzęcie, któremu daleko do stacjonarnego GTX980 mam stałe 60 klatek w najwyższych detalach i jedynie potrafi spaść do 50 w przypadku deszczu, gdy wiele samochodów przed nami chlapie. Ktoś znowu się wypowiada nie mając pojęcia. Dodatkowo Forza jest za darmo.

14.06.2016 11:07
odpowiedz
puci3104
106

O kurde. Jestem zaskoczony, ale świetnie to w IW wygląda. Może jednak skuszę się na konto za 5zł na Allegro i ogram :D Bo 130-150zł na pewno nie zapłacę za grę, która może być dobra albo może nudzić. A co do remastera to nie powala graficznie i wygląda coś na poziomie Ghosts albo delikatnie gorzej na tym trailerze. No, a Ghosts jednak znacznie odstaje grafiką choćby już od kolejnego Advanced Warfare.

14.06.2016 00:09
1
puci3104
106

Ile więcej exclusive'ów ma PS4? Nie licz oczywiście remasterów prawie każdej większej gry z PS3, bo to jest śmiech na sali. Na ten moment exclusive'ów jest mniej więcej po równo (może lekko więcej PS4), ale teraz te z XBOXa zapowiadają się kapitalnie. Po prostu u nas każda premiera na PS4 jest nagłaśniana, bo Sony celuje też w polski rynek, a M$ nie. Gwarantuje Ci, że gdyby Sony tak nie nagłaśniało gier to pewnie gry typu Until Dawn byś nawet nie kojarzył, tak jak nie kojarzysz tych delikatnie mniejszych (ale wciąż dużych) gier na konsolę od M$.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-14 00:10:11
14.06.2016 00:01
1
puci3104
106

Oczywiście piszę o osobach, które chcą ograć wszystko, bo na ten moment mając PC i PS4 ma się właściwie wszystkie gry.

13.06.2016 22:20
1
odpowiedz
puci3104
106

Dziękuję M$, że dajecie na PC GoW4, ale może by tak najpierw oddać do ogarnia poprzednie części, bo chciałbym nie traktować gry jako bezmyślnego strzelania, gdzie nie znam otoczki poza "jedynką"/

13.06.2016 22:14
odpowiedz
6 odpowiedzi
puci3104
106

No i pytanie co dalej. Wydają nową konsolę, która może zmieść Sony jeśli potwierdzi się, że Neo będzie aż tak słabsze (odwrotna sytuacja co było na premierę ostatnich konsol). Ale jak się skończy z tymi grami XONE + PC. Czy nie okaże się znowu, że przestaną Win10 wspierać, gdy konsola się dobrze sprzeda. Bo jakby nie patrzeć jeśli cena będzie wysoka to dalej będzie się lepiej opłacało mieć kombinacje dobry PC + PS4 Neo jak gry ze Scorpio będą też na PC.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-13 22:15:27
13.06.2016 22:10
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
106

Świetnie wygląda. Przypomina mi nieco DiRTa, który był ostatnią naprawdę porządną arcade'ową wyścigówką. Na pewno się skuszę, bo Forza Apex działa świetnie na PC.

10.06.2016 22:55
odpowiedz
puci3104
106

No to dobrze się zaczęło. Już myślałem, że pierwszego nie trafię :D

09.06.2016 01:00
puci3104
106

sebogothic
Jeśli chodzi o małą ilość szpiegów to ratunkiem są manekiny, dzięki którym można zdobyć szpiega, którego przeciwnik umieścił na naszym polu i użyć go przeciw niemu.
Oczywiście ja znam gwinta na wylot. Problemem jest to, że jednak w 9/10 gier trafimy max 1 manekin i powiedzmy 1 osobę healującą. Z kolei Nilfgaardem nawet jak trafisz 2 szpiegów tylko to też masz 1 manekin i 1 healera statystycznie. Co za tym idzie przeciwnik zawsze ma 2 razy więcej szpiegów od Ciebie na średnią rozgrywkę. A karty też mają wygodniejsze do grania, więc to robi różnicę.

Dragoonov
Talia Skellige jest zdecydowanie gorsza od Królestw Północy/Nilfgaardu, ale nie jest tak źle, ja w całym turnieju przegrałem chyba 2 razy tylko. Trzeba po prostu wiedzieć jak nią grać, choć oczywiście szczęście też gra duża rolę (chyba większą niż przy reszcie decków).
Rozgrywka polegająca na rywalizacji nie może aż tak bardzo polegać na szczęściu. Dlatego do gry multi te decki są bez sensu.

Chociażby zmienić wartość kart przywoływanych, żeby kawka/pożoga nie niszczyła wszystkich, a tylko najsilniejszą lub zmienić właściwości kawki/pożogi - wtedy Scoiatael, potwory i Skellige będą już znacznie silniejsze.
Wtedy potwory będą OP. Pożoga i Trzy Kawki to kontra na potwory i Scoiatel (oraz łączenie kart jak rębacze z Crinfrid itp., ale kto umie grać ten wie, żeby je łączyć na koniec dopiero). Zmniejszając moc tych kart to z kolei właśnie zmieni się poziom aż za bardzo, Najlepiej powinni zrobić bardziej różnorodne poziomy kart tych przywoływanych, aby się nie pojawiały 3x6, a np. 4,6,7. Od razu poprawi to balans i zmniejszy moc takiej pożogi nie przenosząc aż tak w drugą stronę.

08.06.2016 19:40
puci3104
106

Akuumo
To miałeś pecha, ja każdy mecz Skellige wygrałem za pierwszym razem
Powiem tak. Bardziej niż ja pecha to ty miałeś farta po prostu. Ja np. mając super zestaw idealnych kart Skellige wylosowanych nie miałem szans z wcale nie najlepszym zestawem wylosowanych Nilfgaardu. Ale np. jak trafiłem średni zestaw i przeciwko Nilfgaardowi bez szpiegów to poszło łatwo. Dużo zależy od szczęścia, ale raz na ile trafisz taką opcję, że Nilfgaard albo Królestwo przeciwko nie dostanie żadnego ze szpiegów (zwłaszcza, że np. Królestwo może wymienić 2 karty). A dodatkowo jeśli powiedzmy gra miałaby być multi to wtedy poziom jest kilka razy wyższy niż ten komputera.

Np. inne talie to potwory mają problem z tym, że dobierasz kilka kart tego samego poziomu punktów (a znaczna większość trzyma się na poziomie 5-6 przez co jedna pożoga, albo Trzy Kawki i już tracisz kilka kart na raz. Scoiatel jeszcze jako tako trzyma się, bo ma healerów, którymi można wyciągać szpiegów przeciwnika. Ale i tak daleko mu do Królestwa i Nilgaardu, które mają różnorodne karty punktowo, szpiegów, healerów, karty łączące się, itd, itd.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-08 19:40:56
08.06.2016 18:10
puci3104
106

Mogą, ale co z tego. Talia Skellige była katastrofalna! I rozumiem ten bunt krasnoludów! :D Z Nilfgaardem wygrałem za chyba 8 razem i tylko dlatego, że nie trafił mu się żaden szpieg (gdzie Nilfgaard ma ich w sumie 4). Z kolei takim Nilgaardem czy Królestwem Północy każdy pojedynek wygrywało się z zapasem jeszcze 2-3 kart.

08.06.2016 17:57
odpowiedz
puci3104
106

Cały czas wierzę w Ubi, że uda im się zrobić tak jak z AC2, czy FC3, czyli drugie odsłony cyklów produkowane przez nich były rozwinięciem pierwszych części, ale robili to w idealny sposób. Gra musi być bardziej dynamiczna i efektowna, bo mimo wszystko jedynka była dość sztywna i nienaturalna często. Fabularnie muszą zrobić jak AC2, czyli zamiast dawania tych samych misji cały czas to zbudować jakiś porządny wątek główny oraz lepsze i bardziej wyraziste postacie. Też motyw z maskami mi od razu przypomniał Hotline Miami. W sumie czemu lekko nie sięgnąć po taką psychodelę i zbudować też nieco mroczniejszy klimat. Mogliby też trochę motywu podebrać z Mr Robot. No i na koniec ten lekko cyberpunkowy bunt ludzi, który w grach nie jest za często używany, a jest świetnym tłem. Na koniec bardzie zróżnicowane misje poboczne, a nie 4 rodzaje powtarzające się po 50 razy. Jakieś z fabułą - na wzór np. tych z Batmana układających się w jakieś historie, bo przecież w jedynce było coś takiego, ale te misje były strasznie monotonne. Niech tylko Ubi skupi się na tych rzeczach zamiast ładować setki powtarzających się znajdziek i postanowi pójść w jakość, a nie ilość, bo niektóre znajdźki w jedynce nie były złe.

08.06.2016 17:42
odpowiedz
13 odpowiedzi
puci3104
106

Raczej nie RIP Hearthstone. Za mała różnorodność frakcji w gwincie i tak naprawdę Nilfgaard i Królestwo Północy zdecydowanie biją pozostałe. Ja liczę, że wyjdzie na Androida, bo jak mam czas pograć na komputerze to mam o wiele ciekawsze gry do pogrania, a np. gdzieś w autobusie przyjemnie byłoby rozegrać partyjkę.

07.06.2016 20:57
puci3104
106

Receptury znajdujesz w świecie. Robiąc wszystkie pytajniki znajdziesz przepis na każdy z nich.

07.06.2016 17:39
odpowiedz
puci3104
106

Tak słucham i słucham i ten materiał to takie masło maślane. Z jednej strony dobry głos, z drugiej strasznie złe akcentowanie, takie sztuczne. Z jednej strony dużo ciekawostek wybranych, a z drugiej takie słowa "ciekawa i na pewno bardzo przydatna opcja" (o przechodzeniu pomiędzy serwerami w plutonach). Bardzo przydatna to ta opcja jest, ale ciekawa na pewno nie, bo coś takiego jest praktycznie każdej grze sieciowej FPS jest już od prawie 10 lat. Ogólnie twój sposób wypowiedzi sprawiał u mnie wrażenie, że tak bardzo jarasz się tą grą, że wszystkie zmiany, które wcale nie są innowacyjne, a są nadrobieniem kilkuletnich strat (nawet te, które w serii się gubiły) podkreślałeś bardzo (chwilami miałem wrażenie jakby słuchał jakiegoś developera tej gry :D ). Ale tak jak wspomniałem na początku masz bardzo dobry głos i myślę, że jak trochę bardziej stonujesz ton wypowiedzi to będzie bardzo dobrze.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-07 17:41:21
07.06.2016 12:42
puci3104
106

No właśnie ironia udana skoro nie zrozumiałeś, gdybyś zrozumiał to byłby wtedy sarkazm. Taka drobna różnica między pozornie identycznymi konceptami.
Chciałeś zabłysnąć nie wyszło. Różnica właśnie jest odwrotna. To ironia jest rzucona tak, aby ktoś się domyślił (typowo proste do zrozumienia, aby coś wyśmiać), a sarkazm tak aby ktoś się nie domyślił. Czyli zupełnie odwrotnie jak napisałeś. To co napisałeś to jak już właśnie byłby sarkazm, bo zdecydowanie też ma to wydźwięk negatywny (cecha sarkazmu, a ironia jest takim typowym podśmianiem się z czegoś niekoniecznie negatywnym). Tym bardziej mnie to teraz utwierdziło w tym, że po prostu tak napisałeś i nie było w tym ani trochę ironii/sarkazmu.

Skąd to wiem? Bo sam w życiu codziennym bardzo często rzucam tekstami ironicznymi i sarkastycznymi, więc z ciekawości kiedyś się dowiedziałem jaka jest naprawdę różnica pomiędzy tymi dwoma tonami wypowiedzi.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-07 12:46:53
07.06.2016 11:26
puci3104
106

@puci To była ironia z tym przechytrzeniem ale faktem jest, że opcja standardowa jest perfidnie, choć delikatnie, ukryta. Nie będę się spierał o zawartość, dla każdego z nas ma to inną wartość.
Nic nie było ukryte. Po kliknięciu kup teraz miałeś ekran podzielony na pół i podane obie wersje z cenami. Obecnie wszedłem na pierwszy link z battlenetu i automatycznie weszło mi na wersję z ceną 39,99 USD (dopiero po kliknięciu upgrade pod spodem przechodzi mi do wersji Origins za 60 USD). Żadnej ironii nie miałeś w planach przy tym co napisałeś, tylko teraz próbujesz się tak wymigać, bo tak najprościej. Kto chciał to zapłacił 25 zł więcej za ładne pudełko, które postawi sobie na szafce i jakieś bonusy marne (lub za same bonusy jak ktoś nie chciał pudełka). Przynajmniej była w środku płyta gra, a i całość jest ładnie wykonana w przeciwieństwie do większości obecnie wydawanych wersji pudełkowych. Ja sam się skusiłem na pudełko. Bonusy oddałem znajomym, bo ktoś gra w Hotsa, ktoś inny w WoWa, a ja bym tylko wziął coś do StarCrafta gdyby były, bo jest to jedyna seria Blizzarda, która lubiłem (to prawda, że nie lubię Diablo).

Tak, lootboxy mozna zdobywać ale można też kupować w super pakietach poprzez moje ulubione mikrotransakcje :) racja, to zły temat :P Pozdrawiam
No właśnie TEŻ. Nikt cię do tego nie zmusza. Wszystko możesz odblokować sam bez dodatkowych opłat. Nie rozumiem jak można się czepiać czegoś co jest całkowicie opcjonalne i w najmniejszym stopniu nie wpływa na balans gry, a jedynie na wygląd. Prawie każda gra teraz to ma, a tutaj jest to wykonane tak jak powinno. Jak napisał kolega powyżej przynajmniej nie musisz kupować dodatkowych kluczy za 10zł, żeby móc taką skrzynkę otworzyć.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-07 11:32:47
07.06.2016 09:55
puci3104
106

żeby kupić zwykłą wersję trzeba przechytrzyć battlenet.
What????? Wystarczy wejść do battlenetu, wybrać kup grę, potem zwykłą wersję, zapłacić i ma się grę na koncie. To ci przechytrzanie systemu. Dla Ciebie zakup wersji cyfrowej w oficjalnym sklepie to przygoda życia :D

Co z tego, że nie ma season pass skoro konsolowcy są zmuszeni do kupna wersji origins
Gra na konsolach kosztuje tyle co każda gra konsolowa. Gdzie problem? Rozumiem jakby kosztowała 80 euro i 350zł, ale nie! Kosztuje ona 60 euro i 240zł, czyli jak każda gra konsolowa.

No i qrwa te płatne lootboxy.
Halo halo. Lootboxy dostajesz za free na każdy level. Nic nie musisz kupować jak nie chcesz. Nie dają one przewagi, więc w czym problem? Mieli dać opcję kupowania skrzynek za free?

Mówimy o trzech trybach gry za cenę gry AAA.
A ile trybów miał BF3 na premierę? Conquest, Rush i TDM i jakoś wszyscy byli zachwyceni i nikt nie płakał o ilość trybów. Można powiedzieć, że to były 4 tryby (Rush dzielę na atak i obronę jak tutaj też jest), ale odjąłbym TDM, bo był on najgorszą rzeczą możliwą w takiej grze jak BF3. Czyli właściwie mamy te same tryby co w BFie.

z gotowym obiecanym systemem rankingowym
Twórcy sporo przed premierą powiedzieli, że będzie w czerwcu. Nie ma niespodzianek jak wiele razy ostatnimi czasy, gdy nawet dopiero po odpaleniu gry się dowiadujemy, że czegoś nie ma.

Ale to temat o Mirror's Edge Catalyst, więc skończmy temat Overwatcha.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-07 09:56:07
07.06.2016 01:06
puci3104
106

Tak, to minus bo uniwersum stworzone na potrzeby tejże gry jest warte przedstawienia w trybie dla jednego gracza.
A potem byłaby afera, że jakby wyszedł słaby singiel, że po co go w ogóle robili. Uniwersum jest robione pod to, aby powstawały komiksy, a może z czasem filmy i serial jakiś, jeśli gra się w miarę utrzyma, ale Blizzard będzie chciał więcej. Coś takiego przyciągnie nową młodszą widownię, która jest głównym targetem tej otoczki poza grą. Kto wie czy nie wrzucą też jakiegoś coopa z czasem, ale liczę, że nie będą sobie tym zawracać głowy i skupią się w 100% na multi, jeśli chodzi o grę.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-07 01:07:05
07.06.2016 00:45
puci3104
106

Stara się uczciwie oceniać tak że 9,5 dla Overwatcha :v
Sam bym dał Overwatchowi 9,5. A czy jest coś nieuczciwego w daniu Overwatchowi 9,5? Średnia na metacritic 91 o czymś świadczy. To nie jest jednorazowy wybryk. Od długiego czasu nie było tak dopracowanego FPSa sieciowego na premierę, który jednocześnie naprawdę wciąga.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-07 00:45:59
06.06.2016 23:10
1
puci3104
106

Niektórzy spisują na straty po przeczytaniu recenzji, a nie oceny. Wg recenzji gra jest dobra-. Jak ktoś dalej sugeruje się na GOLu jedynie oceną to podziwiam. Po wybrykach typu 9 dla Unity, 8.5 dla BF4 czy kilku innych oceny stały się zbędne na tym serwisie.

Jak tak czytam te wasze komentarze, to przestaję się dziwić, że we współczesnym systemie oceniania 10 = 10 a 5 = 1.
Właśnie to zadziałało całkowicie w drugą stronę. To wszyscy mają takie myślenie przez recenzentów i ich 8-9 dla gier AAA, które były średniakami zasługującymi na 5-6.

GOL od pewnego czasu stara się stosować sprawiedliwą skalę ocen od 1 do 10
Od pewnego czasu, ale wszyscy wciąż mają w głowach te "legendarne" 8.5 dla BF4 i 9 dla Unity. Dlatego tak ciężko się niektórym przestawić na to, że na GOLu teraz 7.5 to gra dobra, a nie średnia.

06.06.2016 21:38
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
106

Powie mi ktoś kto ma już klucz aktywowany na Origin czy w Polsce można grać od 7 czy od 9 czerwca? Po odpaleniu pewnie pojawi się za ile będzie dostępna.

06.06.2016 21:30
odpowiedz
puci3104
106

Chciałbym remake trylogii Ezio. Na pewno bym kupił od razu i wolę to niż kolejne Unity czy Syndicate. Activision już walnęło remaster CoDa4, więc mam nadzieję, że Ubisoft też pomyśli o tym. Assassin's Creed 2 jest w moim top 3 gier i często do niego wracam. Szkoda, że seria poszła w złą stronę i zniknął ten zakręcony wątek główny (czyt. teraźniejszość), który miał niezwykły potencjał. No i te glyfy, które nie były samoprzechodzącymi się łamigłówkami jak w dzisiejszych grach.

Dodam jeszcze, że pamiętam jakby to było wczoraj, gdy poszedłem do kumpla i pokazał mi "dwójeczkę" na PS3. Od tamtego momentu odliczałem dni aż przyjdzie moja wersja na PC zamówiona dzień później w preorderze, mająca opóźnioną premierę sporo. Ale jak już się pojawiła to zatraciłem się w niej bez pamięci.

I jeszcze na koniec napiszę, że jak dla mnie gra w ogóle się nie zestarzała. Jeśli ktoś lubi dobrą fabułę, charyzmatyczne postacie, świetną mechanikę, bardzo dobrze zrobioną eksplorację i fajne powiązania z historią to wciąż będzie się bawił kapitalnie. Jedna z tych gier, która jak dla mnie w swoim czasie była grą idealną i dopracowaną w każdym szczególe.

No i to pamiętne "What the fuck?" na końcu gry :D

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-06 22:50:20
06.06.2016 18:39
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
106

Kurde no. Recenzja trochę mnie zniechęciła. Akurat skończyłem dodatek do Wieśka i liczyłem, że teraz będę sobie pykał w Mirror's Edge i Overwatch. Ale po tym co przeczytałem to zastanawiam się czy w ogóle kupować ten tytuł teraz. Ktoś mi powie czy polska wersja dostępna od jutra czy od czwartku dopiero do grania?

06.06.2016 18:30
1
odpowiedz
1 odpowiedź
puci3104
106
10

Najlepszy dodatek w historii do najlepszej gry wszechczasów. Nie boję się powiedzieć tych słów. Szkoda, że to już koniec przygód Geralta. Teraz nie pozostaje nic innego niż odczekać 2-3 lata, lekko zapomnieć całość i znowu wziąć wszystkie tomy oraz gry i wsiąknąć bez reszty w ten świat. Jak najbardziej zasłużona dyszka. Nic innego nie jestem w stanie dać temu tytułowi. Dodatek przebił zdecydowanie Serca z Kamieni jak dla mnie.

Plusy:
- Fabuła!!! Początek rewelacyjny, środek nieco uspokaja czujność, by pod koniec uderzyć niesamowicie. Ta gra naprawdę mogłaby się nazywać Wiedźminem 4, ale wtedy nie dostałaby ode mnie 10/10, bo jednak skala duża, ale nie aż taka, żeby była na pełnoprawną grę RPG z otwartym światem w tych czasach.
- Zakończenie!

spoiler start

To w którym przy wręczaniu orderu i przesłuchaniu Syanny giną obei siostry

spoiler stop

Wryło mnie w fotel i uważam to zakończenie za jedno z najlepszych w historii gier, a na pewno jak dla mnie w top3 twistów (obok Black Opsa i Kotora). To najszczęśliwsze, które osiągnąłem potem dla sprawdzenia, było dość słabe i nie zrobiło na mnie większego wrażenia. Kto skończył inaczej niż w spoilerze to polecam obejrzeć sobie. Mi aż łezka poleciała zaraz potem:

spoiler start

Przy składaniu kwiatów na grobach OBU sióstr, bo cały czas trzymałem mocno stronę Syanny i rozumiałem to co przeszła

spoiler stop

.
- Piękna bajkowa kraina Toussaint oraz cudowna baśniowa kraina, które w świetny sposób kontrastują z mrokiem fabuły.
- Niezwykle charyzmatyczne i świetnie napisane postacie (szczególnie Syanna i Wilk z bajki)
- Misje poboczne, które nie polegają jedynie na idź, zbierz i przynieś (moje ulubione to "O czym szepczą grzyby" i "Klient ma zawsze rację", które niszczą tekstami).
- Kapitalna muzyka.
- Masa nawiązań do sagi, innych książek fantasy i gier (na czele Dark Souls, Hotel Zacisze i LOTR).
- Najlepiej wykonana scena miłosna w grach. Taki dodatkowy plus, ale na pewno warto to odnotować.

Minusy:
- Niestety jest to pożegnanie z Geraltem. Ale już chyba czas dać odpocząć Białemu Wilkowi, bo zrobił on wszystko co miał do zrobienia.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-06 18:34:45
05.06.2016 10:11
puci3104
106

Raczej naprawią też wstecz. Ja np. w głównej grze miałem problem z jednym questem (skrzynią) na Skellige i się okazało jak wszedłem do gry od czasu Serc z kamienia to po przejściu do Skellige quest od razu zakończył się powodzeniem. Myślę, że tutaj będzie podobnie i przecież gra odczyta to sobie z wyników tego questa po prostu.

05.06.2016 10:08
puci3104
106

Ogólnie prawie wszystkie "nowe" potwory to te z jedynki. Archespory, echinopsy, skolopendromorfy, barhesty, fledery, garkainy, bruxy, alpy. To wszystko znaliśmy z "jedynki" (no i część z książek) i moim zdaniem wampiry były ogólnie najciekawszymi przeciwnikami w świecie wiedźmina.

05.06.2016 10:06
puci3104
106

Ja mam ciekawiej, bo mi się zbroja żmii pomalowała i potem wywabiłem kolor. Następnie powiesiłem sobie w Corvo Bianco do wystroju i się okazało, że jak wisi to jest czerwona, ale na Geralcie taka nie jest :D

04.06.2016 13:26
puci3104
106

Przeciągasz barwnik na element zbroi. Ale zwróć uwagę, że np. wilka nie staje się cała w tym kolorze, a np. paski robią się tego koloru. Zależy od zbroi.

03.06.2016 18:28
puci3104
106

Setów rycerza turniejowego znajdziesz kilka (kilkanaście egzemplarzy) w krzyniach na przestrzeni gry. Mi to w pewnym momencie zaśmiecały cały ekwipunek. Nie masz co szukać na siłę rpzepisu.

03.06.2016 12:31
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
puci3104
106

Nie wiem czy tutaj jest nabijanie się ze strachu przed strzykawką, czy może z automatycznej regeneracji zdrowia w grach? Autorze wyjaśnij! A może przypadkowo robiąc jedno to komiks znalazł drugie dno :)

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-03 12:34:47
03.06.2016 00:09
puci3104
106

Miecz jest bardzo OP. Ja to w sumie przypadkiem poszedłem po tego questa i się okazało, że mam wszystkie cnoty nawet nie wiem kiedy zrobione :D Miecz to (nie jest duży spoiler, ale dałem go w ukryty, żeby nie było pretensji):

spoiler start

Aerondight, który wręcza nam Pani Jeziora (ten sam, który wręczała nam w "jedynce". Miecz po każdym trafieniu dodaje 10% do obrażeń i tak aż do 10 poziomu, czyli po 10 trafieniach miecz zadaje 2 razy więcej obrażen niż normalnie. Obrażenia resetują się po otrzymaniu obrażeń (Quen blokuje reset). Na razie spotkałem tylko jeden miecz, który ma takie same obrażenia co podstawowe Aerondighta. Właściwie przy dobrych unikach to miecz zabija mocniejsze potwory w moment.

spoiler stop

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-03 00:10:42
02.06.2016 20:52
puci3104
106

Podobno kartaczem działa. Sam jeszcze misji nie robiłem, ale gdzieś mi mignął sposób z Aardem i Kartaczem.

02.06.2016 20:51
puci3104
106

Jestem po jakiś 4 godzinach gry i widziałem już wystarczająco aby powiedzieć że im dalej w las tym lepiej, lepiej jest niż w podstawce czy Sercu z Kamienia.
4 godziny to początek zabawy. Raczej im dalej w las to ok. 15-20 godzina gry.
Ja przyznaję, że dalej jest bardzo dobrze i całość jest mroczniejsza niż Serca z Kamienia moim zdaniem (co bardzo mocno kontrastuje z krainą). Gra jak najbardziej warta swojej ceny, a bardziej rozbudowana i znacznie ciekawsza od wielu RPGów będących pełnoprawnymi produkcjami.

grafika została polepszona oraz jest 10-20 FPS-ów więcej.
Czy grafika została polepszona? No nie wydaje mi się. Jest bardzo dużo słabiutkich tekstur, które są na pierwszym planie w cutscenkach i mocno kontrastują jakością do np. zbroi Geralta tuż obok. Grafika raczej jest delikatnie słabsza bym powiedział. A i efektów mniej, bo pogoda jest ładna zawsze. FPSów jest więcej tylko z powodu tego, że kraina jest mniejsza. Jakość działania jest na poziomie Skellige, bo taka jest wielkość świata. Chodzi lepiej niż w Velen, ale gorzej niż w Białym Sadzie.

02.06.2016 18:04
puci3104
106

Ja odłożyłem lekko Overwatch na rzecz ukończenia sobie dodatku do Wiedźmina 3 (zawsze na pierwszym miejscu), ale np. już zastanawiam się czy nie odrzucić kupna Mirror's Edge na premierę, bo wydaje mi się, że Overwatch mnie będzie bardziej pochłaniał na razie.

02.06.2016 18:02
puci3104
106

No wiadomo. Ja z kolei kupuję to w co wiem, że zagram i ukończę. Nie mam pretensji oczywiście o to, że uważasz, że Overwatch jest dla Ciebie grą przeciętną, bo są takie głosy rzecz jasna jak i przy każdej grze (mi np. nie siadł Uncharted 4, który mnie nudził będąc 4 raz tym samym, ale to trochę inny powód opinii). Po prostu strasznie rzuca się w oczy jak kolejna osoba formułuje zdanie typu: "Jeśli Overwatch jest na 10/10 to Wiedźmin III chyba powinien dostać 20/10" - Alex - 2016, gdy tak naprawdę grzechem jest je w ogóle zestawić ze sobą, bo nie mają nawet jednego elementu wspólnego (nawet grafiki nie idzie porównać co mogło być jedynym odniesieniem).

02.06.2016 15:47
puci3104
106

tak ale gdybym nie grał , to przez taką recenzję bym kupił...
Słowo klucz GDYBYM. Gdybym ja nie postanowił z nudów ściągnąć bety 4 godziny przed końcem otwartej to bym nawet nie zainteresował się tą grą i ominął z dala recenzję i wszelkie konwersacje, a tak to momentalnie wziąłem pre order i wsiąkłem w ten tytuł. Można gdybać. Recenzja jest subiektywna, a jednak średnia na metacritic równa 92/100 coś znaczy. Jest to gra zdecydowanie powyżej przeciętnej, a nawet powyżej świetnej. Każdy miał okazję spróbować gry przed kupnem, więc dziwi mnie narzekanie na tą grę. Ale jak to ktoś napisał większość minusów na tym forum jest spowodowana ceną, bo dzieci nie mogą jej kupić, a i rodzice nie chcą wyłożyć prawie 200zł za grę.

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-02 15:48:57
02.06.2016 15:42
puci3104
106

Najlepszy fps jaki powstal
Czy ja napisałem o tym, że to jest najlepszy FPS jaki kiedykolwiek powstał? Cytując swoje słowa:
to najlepszy arcade'owy FPS od czasów UT, a chyba nawet w ogóle jaki kiedykolwiek powstał.
Wg mnie to najlepszy ARCADE'OWY FPS jaki kiedykolwiek powstał. Jeśli chodzi o całość FPSów to były lepsze.

02.06.2016 09:31
puci3104
106

Wiedźmin jest milion razy lepszą grą która zasługuje na lepsze recenzje...

ile razy mam powtarzać że nie porównuje tych gier ze sobą

Coś się nie klei. Pierwsze to jest ewidentnie porównanie gier. Nawet nie wiesz co piszesz.

02.06.2016 00:19
puci3104
106

misuu
jeszcze nie ukonczylem, a wszyscy uwazaja co ukończyli ze jest lepszy, poza tym WTF W2 5/10 ? przecież W2 ma najlepsza historię z całej serii (drugiego dodatku nie skończyłem wiec napisze bez niego bo go nie znam), ale W2 to 10/10 ! za sama historie !
Od kiedy W2 ma najlepszą historię? Każdy kto zna chociaż trochę książki wie, że jedynka ma najlepszy klimat, a trójka jest prawdziwym dokończeniem fabuły sagi. "Dwójka" jest taka nijaka fabularnie. Właściwie fabularnie to daje radę jedynie drugi akt Roche'a. Reszta mocno odbiega od schematu wiedźmińskiego.

02.06.2016 00:15
puci3104
106

I co najdziwniejsze gra idzie płynnie i w pewnym momencie na chwilę się muli,za moment wraca do życia na pełnych obrotach
A to faktycznie miałem to samo podczas pierwszej misji z księżną. Może faktycznie o to samo chodzi. Trwało to dosłownie przez 3-4 minuty.

02.06.2016 00:12
puci3104
106

burza82
Wiedźmin ma w jedynej słusznej recenzji 9,5., więc o co chodzi? Skąd w ogóle porównanie tych dwóch gier, które nie mają ze sobą nic wspólnego?

contract_jack
Wiedźmin jest milion razy lepszą grą która zasługuje na lepsze recenzje... szkoda słów.
Co ma wspólnego Wiedżmin z Overwatchem? Halo!!! Jak można porównać grę singleplayer innego gatunku z grą multiplayer innego gatunku?

Nawet Black Desert jest o wiele lepszym "sieciowym" tytułem...
Porównanie MMO z strzelanką sieciową nastawioną na szybkie partie. Widać nie masz pojęcia o grach. Ok. Wiedźmina niszczy każdy CoD. A wiesz czemu? Bo jest on znacznie lepszą strzelanką! Twoja logika! Idiotyzm niektórych przeraża.

02.06.2016 00:06
puci3104
106

To jest gra sieciowa. Po co tu PVE? Masz walkę z botami jak lubisz, ale to nie o to chodzi. Chcesz mieć PVE to idź grać w nędzne obecnie wychodzące MMORPGi

01.06.2016 09:22
puci3104
106

Kapitalny serial z Johnem Cleesem pod tytułem Hotel Zacisze. Serdecznie polecam jak nie oglądałeś :)

http://www.filmweb.pl/serial/Hotel+Zacisze-1975-93096

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-01 09:24:03
01.06.2016 09:20
puci3104
106

Wczoraj grałem 13 godzin pod rząd i właściwie zrobiłem ze 3-4 questy głównego wątku, kilka pobocznych i pytajników. Zostało mi do odblokowania chyba 3 tablice, a na razie mam 50 pytajników do znalezienia i cały dziennik zapchany. Sądzę, że 30 godzin to minimum na zrobienie wszystkiego. Szkoda, że do piątku nie pogram sobie :(

post wyedytowany przez puci3104 2016-06-01 09:20:45
01.06.2016 00:20
puci3104
106

Może do złego kowala idziesz. Musisz iść do tego co dawał Ci questa o tych schematach, bo tylko on potrafi zrobić arcymistrzowskie zbroje. Schematy dostajesz na bieżąco i nawet po pierwszej lokacji z questa możesz już bodajże robić miecz.

01.06.2016 00:18
puci3104
106

Poczekaj aż trafisz do banku. Tam to dopiero jest kosmos :D

31.05.2016 20:59
odpowiedz
puci3104
106

Kolejne oczko puszczone przez REDów, tym razem do fanów Władcy Pierścieni. Dużo tego się robi :D

31.05.2016 18:31
puci3104
106

Czekać na mody. Pewnie ktoś też na to będzie narzekał i stwierdzi, że zmieni ustawienie kamery co dla nawet mnie doświadczonych moderów dłubiących przy Wiedźminie nie będzie problemem. Ja w sumie nie zauważyłem nic takiego, ale pewnie dlatego, że w Wiedźmina grałem po premierze i potem kilkanaście godzin przy okazji dodatku.

31.05.2016 18:29
puci3104
106

Dziwne, że źle Ci chodzi. Dodatek działa na poziomie płynności ze Skellige (lepiej od Velen, ale gorzej od Białego Sadu). Oczywiście spowodowane jest to wielkością terenów na mapie. Dziwię się, że źle Ci działa coś. Może sprawdź sobie spójność plików gry i to pomoże.

31.05.2016 17:01
odpowiedz
2 odpowiedzi
puci3104
106

Tego Pana się tu nie spodziewałem. Szkoda, że bardziej nie nawiązali wyglądem i zachowaniem :D

31.05.2016 14:55
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
puci3104
106

Misja "Klient ma zawsze rację" niszczy po całości i uderza idealnie w Polską biurokrację :D

31.05.2016 12:54
puci3104
106

Sprawdź spójność plików gry, jeśli na steamie masz grę. Jeśli też nie zadziała to zmień język gry na inny i potem z powrotem na PL. Znajomemu pomogło.

31.05.2016 12:52
puci3104
106

Mniejszy świat po prostu, więc mniej rysowania odległości itp. Pamiętasz jaki był przeskok w działaniu gry przechodząc z Białego Sadu do Velen? Tutaj jest niewiele mniejszy przeskok.

31.05.2016 10:34
odpowiedz
puci3104
106

Hahaha. REDzi to jednak mają poczucie humoru "Jedwabna chusta z monogramem D.L.C." :D

post wyedytowany przez puci3104 2016-05-31 10:38:41
31.05.2016 09:27
puci3104
106

praktycznie każda postać jest OP bo to jest "balans" według blizzarda.
Hahahahahahahahahahaha. Widać ktoś dostawał ostro po dupie. Jeśli każda postać jest OP to jak w takim razie, któraś z nich jest OP? Jedyne połączenie OP, które było na premierę to łaska + reinhardt + bastion w obronie. Obecnie już ludzie wiedzą jak to obejść, mimo że Blizzard nic nie zmienił w balansie. Gra działa na zasadzie kamień/papier/nożyce i na każdego przeciwnika jest kontra. Na tym polega magia gry. Ale jak ktoś nie umie pomyśleć i grać zespołowo to nie odkryje tej magii.

Do tego dochodzą świetne rozwiązania jak przynajmniej 1/3 postaci posiadająca bronie z autoaimem albo skille, które się na tym opierają, nie mówiąc nawet o ultach
Od Ult Reapera, Mcree czy Soldiera 76 jest banalnie uciec, więc o co chodzi. Najczęściej marnowane ulty są właśnie przez nich, bo jest rzucany głośno tekst dzięki czemu wiesz, że warto się schować, albo przekierować szybko ostrzał na niego. No, ale znowu jak nie wiesz jak grać to nie ogarniesz tak prostych zagrań.

albo genialne pomysły jak stuny czy innego rodzaju disable w FPSie, co jest niesamowicie wkurzające w MOBAch a co nie powinno mieć prawa bytu w FPSie, bo wszyscy zgodnie twierdzą, że to poroniony pomysł, który tylko wkurza ludzi.
Stun Mcree jest tak naprawdę tylko dobry na przeciwników z małym HP, ale musiał mieć coś (wystarczy trzymać się kilka metrów od niego i wtedy Mcree naprawdę już niezbyt daje radę). Nie widziałem nikogo, który by na to narzekał. Ktoś tu chyba przez "wszyscy zgodnie" rozumie siebie i może kolegów.

Niektóre postacie, tak jak wspominałem, muszą za każdym razem robić manewry cyrkowe, żeby działać na takim samym poziomie skuteczności jak większość postaci, które polegają na klikaniu skilla i automatycznemu zabijaniu wroga albo przytrzymywaniu klawisza kierunkowego i M1.
No tak, bo powinni dać Tracer więcej HP niż tankowi, żeby nie ginęła szybko. Jak nie masz refleksu to nie graj tą postacią. Jeśli nie umiesz robić szybko uników to graj inną klasą. Tracer polega na zadawaniu damage'a w plecy, aby odwrócić uwagę od ofensywny z przodu. Dodatkowo Tracer można powiedzieć, że ma 2 życia, a po pierwszej ucieczce jest bardzo łatwo się wycofać i wrócić za kilka sekund, żeby mieć znów 2 życia.

Najlepszym przykładem są pierwsze punkty na Hanamurze albo Temple of Anubis. Jeśli drużyna broniąca nie jest upośledzona umysłowo to nie ma praktycznie szansy, żeby atakujący przebili się przez pierwszy punkt, a jako że Quick Play w głównej mierze składa się z ludzi ograniczonych umysłowo to wiadomo jaki jest tego skutek.
Hahahahahaha. Akurat na Hanamurze pierwszy punkt jest banalny do zajęcia. To drugi jest problemem. Co do Anubisa to trzeba rozegrać, aby zdjąć wszystkich przeciwników (dobre wykorzystanie Reapera i Tracer) i potem zanim dobiegną punkt jest już zajęty. Ale znowu widać nie potrafisz pomyśleć grając tylko piszesz, że nie ma szansy. Żongluj klasami, odzywaj się do drużyny i graj razem. W pojedynkę nigdy nie wygrasz ataku.

Stackowanie postaci też bardzo pomaga co jest w ogóle idiotycznym pomysłem w grze, w której drużyny liczą po 6 osób.
No tak, bo obrona powinna polegać na wylatywaniu pojedynczo na wroga, żeby dać się zabić. Idiotyzm niektórych mnie poraża.

Szczytem świetnego designu mapy jest jeden czy dwa korytarze, którymi można oflankować drugą drużynę.
No i te korytarze są po to, aby atakujący mogli przejść. Inaczej tak jak pisałeś byłoby to nierealne. Dzięki nim jest to jak najbardziej możliwe.

To, że teraz jest free to play i jest już słabą grą to inna sprawa.
Dziwne, że TF2 od premiery było ulepszane i stało się lepszą grą, ale jednak teraz jest grą słabą. To jaką musiało być na premierę :D

30.05.2016 23:40
1
puci3104
106

Ale tu dostaniesz nowy content za free, a nie za kolejne 200zł.

30.05.2016 23:39
1
puci3104
106

Wystarczy poszukać. Na internecie można było spokojnie nawet znaleźć za 170zł z małym hakiem wersję Origins w wersji cyfrowej. Ja sam jednak wolałem wydać 200zł na wersję pudełkową (pierwsze pudełko nie będące CoDem kupione od czasu Assassin's Creed III, a to coś znaczy).

30.05.2016 23:36
puci3104
106

W czerwcu rusza tryb rankingowy. Do tego czasu warto ogarniać sobie postacie.

30.05.2016 23:24
puci3104
106

Była masa wersji beta, do których wystarczyło zamówić pre order, a potem z niego zrezygnować oraz była otwarta beta przed premierą trwająca bodajże tydzień. Także nie rozumiem narzekania. A wersja demo byłaby bez sensu, bo jaki jest sens wydania wersji demo gry która jest multiplayer only (a gra z botami to tylko na szybkie sprawdzenie skilli postaci i wyjście).

30.05.2016 23:22
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
puci3104
106

Zgadzam się w 100% z recenzją. W tej grze wszystko to po prostu mistrzostwo świata. Jedynym problemem jest mała ilość map, ale pojawią się nowe, więc nie ma problemu. Gra ode mnie też na ten moment zasługuje na 9,5 i jest to najlepszy arcade'owy FPS od czasów UT, a chyba nawet w ogóle jaki kiedykolwiek powstał. Nie wiem jak to robi Blizzard, ale czego oni się nie tkną to wychodzi arcydzieło (a jeśli nie na premierę to z czasem się takim staje). Do tego polski dubbing, który mnie zadziwił (nie lubie dubbingów w grach poza Wiedźminem) calłkiem przypadkiem, bo steama mam po angielsku i mi pobiera angielskie wersje, a tutaj miałem PL i mi zainstalowało z dubbingiem. No i tak zostało, bo dobrze to brzmi.

post wyedytowany przez puci3104 2016-05-30 23:29:31
28.05.2016 20:28
puci3104
106

wyobraź sobie, że nie każdy musi iśc na kompromis i wybierać albo jedno albo drugie.
To było tylko w odniesieniu do Alexa, którego widujemy praktycznie w każdej grze czego on nie osiągnął graficznie po kilku/kilkunastu godzinach grzebania. Nie znam osoby, który stawiałaby dokładnie na równi (a nawet w pobliżu) jedno i drugie. I wątpię, żeby taka była. Są po prostu entuzjaści grafiki i entuzjaści gier. Starszym graczom nie przeszkadzają słabsze efekty i grafika, bo pamiętają oni kiedy 3D tak naprawdę dopiero wchodziło na jakiś w miarę przyzwoity poziom (i kiedy to Unreal był czymś niezwykłym graficznie), a to głównie młodzi gracze patrzą jedynie na grafikę i dlatego twórcy często robiąc grę piękną zapominają o optymalizacji, bugach czy co najważniejsze historii. Przykładami czy to Assassin's Creed Unity jako optymalizacja, Battlefield 4 jako bugi czy Crysis 3 jako historia. Wiadomo, że ja też lubię jak grafika jest ładna, ale jeśli odbywa się to choćby najmniejszym kosztem czegoś z historii, gameplayu lub dopracowania gry to jestem niezadowolony.
Mi się np. w Overwatch grafika bardzo podoba. I kolejna sprawa, że jak nie można porównać jako gry Wiedźmina z Overwatchem, bo to zupełnie inny gatunek, tak też nie można porównać grafiki w obu grach wobec siebie. Obie prezentują swój styl graficzny i robią to w swoich rodzajach praktycznie najlepiej jak się da.

post wyedytowany przez puci3104 2016-05-28 20:30:58
28.05.2016 11:21
puci3104
106

Ale są też tacy jak ja, co im ta powtarzalność pasuje. Nie chodzi o przeliczanie kasy na długość rozgrywki (bo znam sporo gier, które IMO są za długie), ale o mechanikę. Jak coś jest fajnie zrobione, bawi mnie, a jeszcze jest osadzone w realiach, w których chcę być, to mogę wyzwalać te posterunki i wspinać się na wieże ile fabryka dała. Warunek - muszę się wczuć.
Oczywiście się zgadzam. W takim Far Cry 3 bardzo przyjemnie się to robiło. To samo w trylogii Ezio w Assassin's Creed i 3. Ale potem już zaczęło się to wszystko powtarzać i nie dawało aż tyle frajdy. Dodatkowo jednak za dużo gier ma pakowane te elementy na siłę, gdzie nawet nie pasowały. I to jest problem.

Dobrze, że będzie sandbox militarny, bo od czasów Mercenaries temat jest zaniedbany, a do nikogo swoboda działania nie pasuje tak, jak do sił specjalnych.
O przypomniałeś mi tą świetną gierkę :) Co prawda Mercenaries moim zdaniem znacznie bliżej do Just Cause niż tego Ghost Recon. Tutaj liczę, że będzie to bardziej przyziemne i realistyczne :)

Ile ja bym dał, żeby pograć w jakiegoś sandboxa w klimatach cyberpunkowych (obczaj np. Robocopa w otwartym Detroit)
Pozostaje liczyć na to, że REDzi z Cyberpunk 2077 pójdą bardziej w Wiedźmina niż Deus Exa jeśli chodzi o otwartość świata (czyt. spójny świat zamiast mniejszych hubów).

post wyedytowany przez puci3104 2016-05-28 12:00:39
28.05.2016 11:10
puci3104
106

Sądzę, że nowi bohaterowie będą się ukazywać w momencie, gdy coś okaże się zbyt OP i zrobią to, aby skontrować zagranie, bo na tym opiera się rozgrywka, gdy ktoś znajdzie coś zbyt OP co ciężko będzie zbuffować. Na ten moment kombinacja Bastion (albo 2) + Reinhardt + Łaska jest strasznie OP i ciężko to skontrować. Właściwie trzeba ogarnąć dobre wejście na plecy Żniwiarzem i Smugą, ale do tego czasu trzeba zmarnować z minutę albo 2 na naładowanie bomby smugi, aby miało to sens.

28.05.2016 10:16
puci3104
106

Sama przyjemność jak się potem zobaczy efekt :)
No wiesz. Ja jestem graczem, którego mimo wszystko grafika nie obchodzi, a znacznie ważniejsze są fabuła (w grach single player), rozgrywka (głównie w multi, ale i w singlu ważna), level/world design oraz udźwiękowienie. Ostatnio też zacząłem bardziej patrzeć na płynność animacji postaci w grach TPP, bo jednak obecne możliwości robią wrażenie i znacznie poprawia to immersję.

Ja nie porównuje tych gier tylko ocenę
Zacytuję:
ale sobie tak myślę jeśli Overwatch jest na 10/10 to Wiedźmin III chyba powinien dostać 20/10
To nie jest jedynie porównanie ocen. To jest ewidentne porównanie gier. Napisałeś "Jeśli... to...". Jedno wynika z drugiego. Jeśli układasz tak zdanie to ewidentnie porównujesz gry.

dlatego napisałem w zestawieniu z Wiedźminem III gra gigantyczna, gdzie pracował przy niej sztab osób, gra w której nie ma powtarzalności vs. strzelanka sieciowa która równie dobrze mogłaby wyjść w modelu F4P, dostaje oceny ocierające się o ideał / potem oczywiście przychodzi słowo klucz w swoim gatunku
Wiedźmin 3 gra gigantyczna, ale ma ogromną powtarzalność. Atak klonów, wiele niepotrzebnych pytajników na siłę (te z potworami i skrzyniami były świetne, ale taka kontrabanda, czy gniazda już niepotrzebne). No, a jakby nie patrzeć to w Wiedźminie przez te 200 godzin, które grałem to też większość czasu to była jeżdżenie na koniu i walka z potworami. Nie nużyło to, bo był bardzo dobry system walki i świetny bestiariusz, ale tak samo w Overwatch każda gra jest inna przez ilość kombinacji postaci w drużynach i inne podejście do celu. Naprawdę oczekiwałeś od Overwatcha rozbudowanych questów, ogromnego świata? Przecież Blizzard dał otwartą betę, w której za darmo mogłeś się przekonać z czym się tę grę je. Dodam też, że jeśli chodzi o wykonanie techniczne i bezproblemowość na premierę to Overwatch jest najlepszą grą ostatniej dekady pod tym względem. Brak problemów z czymkolwiek w tej grze. Podobny poziom dopracowania technicznego trzymało chyba tylko GTA V i po części MGS V. Wiedźmin 3 jednak miał te swoje problemy.
Ja się np. cieszę, że Overwatch nie wyszedł w F2P. Są 2 powody. Nie ma dzieciarni, które drze mordę na czacie głosowym i nie ma ludzi, którzy wchodzą celowo, żeby popsuć rozgrywkę. To jest zawsze problem gier F2P. Overwatch kosztuje 40 euro, więc nikt nie będzie specjalnie wydawał tylu pieniędzy, aby psuć rozgrywkę innym, bo dostanie szybko bana, a potem znowu by musiał wydać 40 euro.

Gra to gra oceniana jest jako kompletny produkt i prawda że głównie za grywalność, więc rozumiem że tak wysokie oceny głównie za przyjemność z grania, ale jednak co ona wniosła do branży, a co wniósł W3 ? W3 zmienił postrzeganie gier rpg, zawstydził największych jak BioWare, CDP ustanowił na samym szczycie i nie jest to zdanie tylko polskiego gracza, bo wystarczy zobaczyć jakiekolwiek forum zagraniczne. Overwatch jest zwykłym shooterem, który w stosunku do istniejących na rynku jest nawet mocno uwsteczniony : brak rankingu, brak progresu, mapy trzy na krzyż. Oczywiście prawdą jest że bawić może nawet tetris, pamiętam czasy kiedy bawił mnie Frog, River Raid, czy Pong. Dlatego dziwię się temu jak recenzenci ocenili tę konkretną grę : 10/10 to powinna dostać tylko taka pozycja która jest absolutnie bez konkurencyjna.
Wiedźmin 3 nic nie wniósł do branży gier. Podobnie jak Overwatch skorzystał z wszystkiego co robili już inni developerzy, ale połączył to w sposób wybitny (podobnie Overwatch). Overwatch nie mógł wynieść Blizzarda na piedestał developerów, bo jakby nie patrzeć to obok Rockstara są oni na tym szczycie (moim zdaniem wciąż ponad REDami) Overwatch jest zwykłym shooterem, a Wiedźmin jest zwykłym RPGiem. Obie nie wniosły nic bardzo rewolucyjnego do swojego gatunku. Zostały tylko porządnie skrojone. Overwatch w gatunku arcade'owych shooterów sieciowym nie ma sobie równych na ten moment (nawet bym powiedział, że jedynym FPSem sieciowym ogólnie, który poziomem jakości jest na poziomie CS:GO). Czy Wiedźmin 3 też nie ma sobie równych w gatunku RPGów? Mamy Pillarsy, Divinity, Deus Ex, Skyrim (dla mnóstwa osób, mnie osobiście się nie podobał). Te gry są równie dobre co Wiedźmin. On po prostu wygrał historią, ponieważ REDzi mieli łatwiej, bo wzięli postacie już wyraźnie nakreślone przez jedną z najlepszych sag fantasy w historii książek, a trójka była takim swoistym dokończeniem książkowej sagi o Wiedźminie (jedynka miała swój własny zamysł fabularny, dwójka była pomostem).

brak rankingu
Będzie dodany w czerwcu co już zostało dawno potwierdzone i jest obecnie w trybie dopracowania. W sumie wyjdzie to na plus, bo do tego czasu ludzie sobie już ogarną wszystkie postacie i nie będzie testowania postaci w czasie rankedów.

brak progresu
Masz levelowanie, a w rankedach będą jakieś rangi i ranking.

mapy trzy na krzyż
W CS:GO też masz właściwie tylko 8 map, na których się gra i nikt nie robi problemów. Faktycznie Overwatch ma krótsze partie, więc przydałoby się więcej map. Ale są one na tyle zróżnicowane i kilku map są różne kombinacje, że na razie się tego nie odczuwa. A Blizzard z pewnością doda kolejne .

Jeszcze dodam na koniec, że recenzja zależy od recenzenta. Ja bym dał 9,5, ty byś dał 7 np. Ale czemu uważam, że moja recenzja byłaby bardzie wartościowa? Bo ja wiedziałem co kupuję od razu i oceniam grę pod gatunek, a nie przez pryzmat Wiedźmina 3, który z tym tytułem nie ma nic wspólnego. Dla mnie odniesieniami są stare dobre FPSy typu Quake3, Unreal Tournament i dodatkowo jeszcze TF2. Overwatch przypomniał mi stare dobre czasy, gdy pykało się w UT, a to jest już coś niesamowitego, bo przez 17 lat żadnej grze się to nie udało i nie wiem czy nie postawiłbym Overwatch wyżej. No, a gra jest zdecydowanie lepsza od TF2, który byłby takim bezpośrednim konkurentem na obecne czasy. Oczywiście nie myśl, że nie szanuję Twojego zdania, ale po prostu uważam, że masz złe podejście do oceny tej gry patrząc na to porównanie.

Edit:
Jeszcze dodam na koniec, że patrząc na Twoje gry na steamie to jesteś ewidentnie graczem singleplayerowym, więc to też wpływa na twoje postrzeganie gry sieciowej. Ja spędziłem setki godzin w Unrealu, tysiące w CoDach, kolejną setkę w BF3, prawie 1000 w CS:GO i kolejne sto w CS1.6. Do tego kolejne kilkaset uzbierałoby się w wielu innych grach sieciowych, które mnie nie utrzymywały za długo przy sobie. I na ten moment postawiłbym Overwatch na najwyższej półce sieciowych FPSów tuż obok UT, Q3, CoDa4 i CSa (jeszcze ew. Left 4 Dead 2, ale to trochę inny typ rozgrywki).

post wyedytowany przez puci3104 2016-05-28 11:01:10
28.05.2016 09:17
puci3104
106

No prawda jest taka, że obecnie ludzie za często przeliczają pieniądze na godziny rozgrywki. I tak się kończy. Gra na 15 godzin za 150zł? Słabo! Ta sama gra, tyle że z wepchniętymi wieżami, posterunkami do odbicia, itd. itd. - 50 godzin za 150zł. Całkiem dobra cena za tak rozbudowaną grę. A i tak większość spędzi w grze 15 godzin, bo zrobi wątek główny i kilka rzeczy pobocznych do momentu, aż nie zauważy, że to się powtarza.

28.05.2016 09:13
puci3104
106

No nie wiem jak było z The Division. Beta mi się podobała, ale od gry odrzucił mnie brak realizmu i pakowanie setek kulek w jednego przecinwika w realistycznej grafice. Na pewno nie będzie to coś jak Division, bo tamta gra opierała się głównie na grindowaniu postaci i przedmiotów. Tutaj czegoś takiego nie będzie. Bardziej pójdzie to w stronę Far Cry tylko w militarnym wydaniu.

post wyedytowany przez puci3104 2016-05-28 09:13:41
28.05.2016 09:09
puci3104
106

Kylo Ren
Ojej pewnie dlatego, że nie możesz godzinami poprawiać zasięgu rysowania i kolorków teksturek?
Hahahahaha. Komentarz wygrał :D

A.l.e.X
Pograłem i na tym się skończyło, widocznie ta gra nie jest dla mnie, ale sobie tak myślę jeśli Overwatch jest na 10/10 to Wiedźmin III chyba powinien dostać 20/10 :)
Po Tobie akurat bym się nie spodziewał takiego porównania, no ale cóż... Często bywam zaskoczony na tym forum. Porównanie gry singleplayer RPG z sieciowym FPSem to już gorzej mogłeś tylko wybrać chyba porównanie CIvilization z Fifą.

wszyscy mówią o ocenie względem swojego gatunku, a jak przychodzi co do czego wszystko wrzucane jest do tego samego worka, więc nie, Overwatch dostaje oceny jako gra, a nie jako FPS. W FPSy też czasem zdarza mi się zagrać także sieciowe i Overwatch jest po prostu kolejnym z nich, do tego dla mnie całkowicie nie odpowiada ten dziecinny set.
No to czekam na te argumenty, które przemawiają na korzyść Wiedźmina, że dałbyś mu notę 2x lepszą od Overwatcha. Jak już tak porównujesz. Już prawie wszyscy doszli na tym forum, że nawet porównywanie BFa i CoDa stało się bez sensu, bo niby ten sam gatunek, ale zupełnie na co innego stawiają. A tu nagle wychodzi porównanie Overwatcha z Wiedźminem. Swoją drogą to mam wrażenie, że gdzieś zgubiłeś też prawdziwy sens grania. W każdym niemal wątku widzę twój komentarz co to nie zrobiłeś/zrobisz z grafiką. Czy naprawdę o to chodzi w graniu? Dziwię się, że jako starszy gracz aż tak duży nacisk kładziesz na grafikę, bo grafika w grach ma głównie kupić młodych graczy. Zastanawiam się też niekiedy jak można spędzić kilkanaście godzin na zmianie wyglądu gry zanim się naprawdę zacznie rozgrywkę. Jeszcze rozumiem jak znani modderzy robią to, bo oni zgarniają solidne donate'y i kasę za pobrania.

bardzo to wszystko ciekawe co piszesz, szkoda tylko że Minecraft nie dostawał samych 10/10 bo w końcu to jedyna gra w tym gatunku (była w chwili premiery) przy tych założeniach same dziesiątki się należą.
Od kiedy jest takie założenie? 10/10 dostaje gra idealna. Minecraftowi daleko jest do ideału (a na pewno daleko było jak się zrobił popularny i poszły recenzje - nie grałem osobiście, bo mnie to nie jarało, ale wielu znajomych grało namiętnie i opowiadali o masie błędów i problemów). To, że Overwatch dostaje 10/10 mnie nie dziwi. Dla mnie jest to gra niemal idealna, a jedyne co na ten moment zostawia u mnie 9,5 to mała ilość map. Ale np. Wiedźmin 3 u mnie zasługuje na 10/10, ale w swoim gatunku. Jakby Wiedźmin 3 był patrzony pod kątem bycia grą FPS i był dokładnie tą samą grą jaką jest teraz (czyli widok TPP) to bym dał mu 0/10, bo nie jest FPSem i analogicznie Overwatch, gdyby były w takiej strukturze wydany jako RPG to też dostałby u mnie 0/10, bo nie ma nic z RPGa. Proste

rozgrywka jest przyjemna, ale strasznie nudna
Twoja opinia. Na pewno ciekawsze jest spędzenie kilkunastu godzin w prawie każdej grze na poprawieniu grafiki... :D

post wyedytowany przez puci3104 2016-05-28 09:10:56
27.05.2016 16:37
puci3104
106

Nie ma to jak ocenić zawartość gry po trailerze, który nic z tego nie pokazał, a jedynie jakieś wyreżyserowane scenki.

27.05.2016 15:43
puci3104
106

To tak nie wygląda akurat. Gra będzie kosztować jakieś 150zł na premierę powiedzmy. Widzę, że jesteś kolejną osobą, która nie ma pojęcia, że w Polsce ceny są inne od tych tu podanych. Na dodatkowy content trzeba poczekać trochę, a jak wychodzi pierwszy konkretny dodatek to sam SP można spokojnie złapać już za 50zł. A ogólnie to gier Ubisoftu nie ma co kupować na premierę, bo po pierwsze zabugowane, a po drugie ich cena momentalnie leci w dół i po 2 miesiącach można dostać za 70-80zł podstawkę.

post wyedytowany przez puci3104 2016-05-27 16:35:45
27.05.2016 15:40
odpowiedz
puci3104
106

Zapowiada się coś czym liczyłem, że będzie The Division. Jeśli nie będzie ładowania 1000 kulek, żeby zabić przeciwnika, a będzie to sandbox z elementami przetrwania i dość realistyczny (nie jak Arma, ale coś pomiędzy nią i Far Cry) to bardzo chętnie wezmę ogram. Kolejna gra po Overwatchu, którą w ogóle się nie interesowałem, a momentalnie zmienia się na czekam niesamowicie. Ale nauczony poczekam sobie 2 miesiące, aż załatają, a i sama gra spadnie cenowo ze 160zł na 80zł jak wszystkie gry Ubisoftu.

post wyedytowany przez puci3104 2016-05-27 15:44:25
26.05.2016 16:57
puci3104
106

Mitsukai
Napisałem podobne przecież. W FPSach rzadko spotyka się aż tak zróżnicowane postacie, które są domeną gier MOBA. To jest główne podobieństwa i to czyni wiele akcji podobnymi do tych rodem z Doty.

26.05.2016 16:12
puci3104
106

Jebłem i leżę.

zero oryginalnych pomysłów, odgrzewany kotlet
A 2 zdania potem dajesz na przykład Uncharted 4, który jest 4 raz dokładnie tym samym tylko w ładniejszej oprawie. I w ogóle co to za przewaga Uncharted, że ma kampanię solo. Ta gra stawia na kampanię, a multi jest krótko mówiąc słabe. Tzn., że teraz nagle musimy pojechać maksymalnie 5/10 dla CS:GO, Doty, Lola, Hotsa, Smite'a itp. i nazwać je minigierkami, bo nie mają singla? Szkoda, że Unreal Tournament czy Q3 będą w twoim odczuciu minigierkami (przecież pojedynki z botami to nie gra, a tak też jest w Overwatch, więc jej nie wliczamy).

Obecnie ciężko wymyśleć coś nowego, a Blizzard wziął kilkanaście najlepszych rzeczy z obecnych gier (wielu gatunków) i połączył w jedną, idealnie wyważoną produkcję.

26.05.2016 16:04
puci3104
106

Dragon_666
Dla mnie Overwatch? na pewno nie 10, odpalilem pomyslalem "ale zajebista gra" po dwoch godzinach juz nie gralem. Gra wybitna...dla tych co malo grali w gry albo dopiero zaczeli przygode.
Gram od kilkunastu lat. W grach sieciowych wychowywałem się na UT, przechodziłem przed CoDy, Enemy Territory, CSa i wiele więcej i jakoś gra mnie zachwyciła. Czemu? Bo mi przypomina te stare dobre strzelanki sieciowe, w których mniej było myślenia, a strzelanie oraz dodatkowo łączy najlepsze rzeczy, które pojawiły się potem, czyli klasy postaci, skille, itd, dzięki czemu nie jest tak bezmyślna. Jak napisałem wcześniej. Gra jest rewolucyjna, ale jednocześnie nierewolucyjna, bo to wszystko już było kiedyś, ale Blizzard połączył to wszystko w idealny sposób.

26.05.2016 16:00
puci3104
106

Ktore elementy sa z doty?

Ewidentnie w to nawet nie zagrałeś, ale warto się wypowiedzieć mimo niewiedzy. No nie?
DOTA :DDD

Są tu elementy podobne dla gier typu MOBA. Akurat w tym ma rację. Zagraj całą drużyną na pusha i kombinacje ult porządną. Potem zrób to samo w Docie. Zobaczysz, że jest to całkiem podobne. Oczywiście daleko tej grze do bycia MOBĄ, ale gameplayowo niekiedy przypomina to podejście.

26.05.2016 15:58
puci3104
106

Dziwne, że grałem w TF2 i zwątpiłem po 2 godzinach (a pamiętam jak pojawiła się za free i pobierałem ją wtedy na wolnym necie kilkanaście godzin). W Overwatchu spędziłem już grubo ponad 15 godzin w 3 dni i daleko mi do zaspokojenia, a co dopiero zmęczenia.

26.05.2016 15:56
puci3104
106

Dragon_666
Jest ok, ale tylko do pewnego momentu.
W np. CS:GO tez da sie grac z randomami...do pierwszego zlota.

Jakoś na supreme'ach i globalach też da się grać solo bez problemu. Często grałem sam jak chwilowo nie było ekipy do grania.

Beeennnyyy
Jak gracie solo to zapomnijcie o tej grze.
Ja gram solo i też jest spoko. Wiadomo, że potem fajniej będzie zbierać ekipę na rankedy i gadać na tsie niż grać z randomami. Ale to tak jest w każdej grze.

26.05.2016 15:53
1
puci3104
106

Toż przecież competetive mode będzie, o co cały ambaras?
Ale kto się o to kłóci? Przecież każdy wie, że będzie. Przeczytaj najpierw konwersację ze zrozumieniem i potem komentuj.

drugi na B za skrzynią... powodzenia w rzuceniu flesza na B rażącego typa z AWP.
Możesz iść na A. Albo zagrać splita mid do b. Albo rzucić smoke'a przed wyjście z trupa i potem przy samym smoke'u walnąć flesza w górę, który przeszkodzi snajperowi, a potem wylecieć przed dym, albo bokiem. Co za problem. To są podstawowe wjazdy. Nawet na goldach tak grają niektórzy, więc nie wiem w jakiej randze musiałeś być skoro to jest dla ciebie nie do przejścia.

Po prostu CS taktycznie nie jest mistrzem i to gadanie jaki jest skomplikowany taktycznie wzięło się głównie od dzieciaków, bo za taką cenę każdy rodzic kupi grę.
Co ma jedno do drugiego. CS jest mega taktyczny. Obejrzyj sobie jakiś mecz profesjonalistów. Zobaczysz co tam się dzieje. Tam wszystko taktycznie jest dopracowane w punkt. Nawet drużyny, które tracą nieco skillem to potrafią wygrywać taktyką i zgraniem. I powiem Ci od razu, że na globalach/supremach też gra się podobnie, tylko że gorszy aim i mniej cierpliwości. Bez znajomości fleszy i smoke'ów to po stronie terrorystów na wysokich rangach będziesz ugrywał max 3 rundy na mecz i do tego musisz jeszcze umieć porządnie strzelać.

W CS-a grałem gwoli ścisłości i jakoś gry rankedowe nie popychałby mnie bardziej do przodu niż zwykła gra.
Pewnie utknąłeś na silverowych rangach i Ci się nie dziwie wtedy, że nie miałeś ochoty grać.

26.05.2016 10:33
1
puci3104
106

Wymień mi z przełomu 2015/2016 grę bez mikropłatności. Śmiało. Takie odnoszę wrażenie, że za mikro najbardziej obrywa się Overwatch, ale już w Rainbow Six czy kupowanie Battlepacków jest ok.
Zgadzam się. Ja jestem zdania, że dopóki mikropłatności nie są P2W to proszę bardzo niech sobie robią. Tu jest bardzo dobrze, bo odblokowujemy tylko szybciej skórki, czyli nic istotnego tak naprawdę.

26.05.2016 10:29
puci3104
106

bonio86
Chciałbym zauważyć, że cena nie jest z kosmosu i dla nich to jest plus. A wiesz czemu. Recenzje są zagraniczne. Gra kosztuje w normalnej wersji 40 euro (na Polski rynek przyjmijmy przelicznik na 170zł co też jest normalną ceną u nas). Normalnie duże gry na zachodzie w standardowych edycjach kosztują 60 euro. Czyli jakby nie patrzeć gra jest o 1/3 tańsza od innych tak dużych gier multi. W takim razie cena jest tutaj plusem dla nich. Nie rozumiem tego narzekania na nią. Taki nowy BF kosztuje 160zł i jakoś nikt nie płacze, a to jest tylko 10zł mniej. Oj ludzie ludzie. Idźcie do pracy i zacznijcie zarabiać, bo cena Overwatcha jest taka jak innych gier obecnie, więc jak to jest dla was cena z kosmosu to już żadnej gry raczej nie kupicie poza indykami.

RuskiWłoch
Wiesz, bo to Blizzard. Muszą być same 10 bo inaczej fanboye zaczną Cię atakować :-)
Od razu podam, że nie bronię gry z fanboystwa (ba nigdy nawet najmniejszym fanem Blizzarda nie byłem i z ich serii to lubiłem jedynie singla w StarCraftach) i podałem prawdziwe argumenty.

26.05.2016 10:22
puci3104
106

CO masz po rozegraniu meczu w CS-a? Skrzyneczkę, którą trzeba otworzyć jeszcze płatnym kluczem?
Prawdopodobnie wizję zdobywania wyższej rangi albo wspinania się w FaceIt, w którym też sobie graliśmy. Widać nie grałeś w CS:GO, więc nie masz pojęcia co tam jest motywacją, bo skrzynka na pewno do nich nie należy.

Jakie wyzwania są w CS-ie? Battlefroncie po wbiciu maksymalnego? Rainbow Six?
W Battlefront nic. W pozostałych jeśli grasz rankedy/ligi to masz motywację.

To chyba domena każdej gry sieciowej, przecież te setki godzin CS-a nie biorą się znikąd. Jakie Ty byś chciał wyzwania w grze sieciowej po wbiciu levelu?
Czy ktoś tu mówi o levelach? My tu mówimy, że motywacją jest ranking i pozycja w ligach. Nikt nie pisze, że motywacją jest jakiś level w grze, który nabić może każdy grając dłużej albo krócej.

Co do taktyk itd. - zgodzę się, że Overwatch jest bardziej friendly jeśli nowy gracz chce wejść. CS mniej, ale to wcale nie zaleta - chodzi przede wszystkim o te głupawe odrzuty broni, które każdy nazywa "realistyczne".
CS jest tak samo friendly do wejścia, albo jeszcze bardziej na ten moment. Wiesz czemu. Bo w CSie masz już rankedy, gdzie na najniższych rangach ludzie nie mają pojęcia jak się gra, a o wszelkim używaniu granatów możesz zapomnieć, chyba, że oślepianiu swoich (tak zdarzyło mi się zagrać 2 razy na koncie kumpla, bo potrzebowali 5, a ja ze swojego konta za bardzo bym podbił rangi przeciwników dla nich).

Ewentualnie stanie 4 gości z AWP i kaplica oraz klincz, czekanie, który wyskoczy i który którego pierwszy zastrzeli.
Albo nie grałeś albo nie wyszedłeś z silvera z teog co widzę. 4 osoby wcelowane z AWP w jeden punkt to najłatwiejsza rzecz do ogrania. A wiesz czemu? Bo możesz albo iść na drugi BS, albo zrobić plecy, albo nawet poprosić kolegę, aby rzucił Ci flesza (albo rzuć sam) po czym wyskoczysz i jeśli umiesz strzelać to zabijesz wszystkich zanim skończy im się flesz. Co za problem?

26.05.2016 10:10
puci3104
106

Wszyscy gramy dlatego cisza. Gra wciąga niesamowicie i chce się ją nacieszyć jak najwięcej, bo potem Wiedźmin pochłonie większość mojego czasu grania na kilka dni. Wysłałem Ci zapro (Savior#2773). Sam będę dostępny do grania, gdzieś za 2 godzinki.

26.05.2016 01:15
1
puci3104
106

Overwatch już teoretycznie nie musi - zarobi przez kilka najbliższych tygodni pokaźną sumkę i potem Blizz będzie tylko odcinał kupony.
Patrz rozwój i utrzymanie darmowymi patchami do Diablo 3 i StarCraft 2 (tylko, że tutaj raczej będzie wszystko darmowe, bo nie muszą ładować pieniędzy w kampanie single-player, które dokupujemy). Dodatkowo Overwatch zapowiada się na mocną grę esportową, więc tym bardziej zapowiada się duże wsparcie, bo Blizzard tylko na tym zarobi jeszcze więcej.

post wyedytowany przez puci3104 2016-05-26 01:15:41
26.05.2016 01:05
2
puci3104
106

To trzeba wiedzieć gdzie rzucić, jak rzucić, kiedy w ogóle opłaca się rzucić. No rzeczywiście, każdy gracz potrafi to zrobić perfekcyjnie.
To nie jest skill. Skillem byłoby opanowanie jak z każdego miejsca w zasięgu na bieżąco trafić gdzie się chce. Smoki w CS:GO to profesjonalista odmierzy miejsce i znajdzie lot, a później wszyscy używają tego wiedząc, gdzie stanąć i wymierzyć. Jeszcze raz powiem to nie jest skill.

tylko nawet jak tak czekasz to trzeba mieć te umiejętności żeby do kogoś strzelić... Full auto na ślepo jakoś nigdy się nie sprawdza na niższych poziomach.
Bardziej refleks niż skill. Nie mówię, że CS nie jest grą skillową, ale skill ma znaczenie po stronie terrorystów i przy odbijaniu BSa po stronie CT. A patterny full auto łatwo sobie ogarnąć, bo właściwie uczysz się tylko 2 albo 3. CS1.6 był o wiele bardziej skillową grą, bo tam trzeba było pestkować więcej co jest o wiele trudniejsze.

Co do ostatniego punktu to prawie każdego ulta można przerwać. A te, które są naprawdę potężne to łatwo uniknąć (właśnie te, które podałeś bym do nich zaliczył). I tu jest bardzo ważne wyczucie gry, aby wiedzieć kiedy odpalić. A najlepiej to połączyć 2 albo 3, gdzie tank bate'uje, a np. Fara, której ulta jest przepotężna z flanki (ale zestrzelić ją jest niezwykle łatwo), robi główny damage.
Trzymając W+LPM to w sekundę potem dostaniesz strzał od snajpera. Smugą możesz uciec całkiem łatwo, ale z kolei celny strzał w postać czymkolwiek nieautomatycznym kończy się natychmiastowym zgonem. Ja dałem przykład, gdy cała drużyna nie żyje, a i ultami raczej nie przyjdą, bo skąd wezmą na ostatku rozgrywki, gdy chwile wcześniej przegrało się teamfighta.

post wyedytowany przez puci3104 2016-05-26 01:11:28