Forum

Likfidator ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

21.07.2017 11:52
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Chciałem zapytać jakie przełączniki mechaniczne będą dobre pod głównie gry moba, lecz nie zawiodą w fpsach

Nie daj się ogłupić marketingowi. Klawiatura mechaniczna nie wpłynie w magiczny sposób na to, że będziesz grał lepiej.

Jeśli chodzi o sprzęt to najważniejsze jest:

1. Komputer na tyle szybki, by wyciągnął stałe 60 fps.
2. Monitor z jak najniższym input lagiem. Typowe monitory mają 16-30 ms input laga, do gier warto mieć 4-8 ms, a są też takie co mają jeszcze niższy. Jak już masz stałe 60 fps, to niski input lag da najwięcej.
3. Więcej FPS, czyli monitor 120 lub 144 Hz.
4. Dobra mysz i tu nie chodzi o xxx DPI, ale o to, by była responsywna i precyzyjna.
5. Dobra klawiatura i tutaj nie chodzi koniecznie o mechaniczną, ale o taką, która jak najlepiej łapie input. Mechaniczne są dobre, bo wciśnięcie klawisza następuje w połowie skoku, czyli po 2 milimetrach, a nie po 3-4 jak w membranowych. Jednak są też dobre klawiatury nożycowe z niskim skokiem, do gier będą równie dobre.

Ja polecam Modecom Volcano Gamer

Mam tą klawiaturkę i też ją polecam, ale nie do gier. Ma niebieskie przełączniki i super się na niej pisze.
Do tego rejestruje wszystkie klawisze niezależnie. Super sprawa, bo np. można używać tej klawiatury w FL Studio czy innych sekwencerach muzycznych jak w miarę sensowną klawiaturkę MIDI.

W grach sprawdza się też dobrze, o ile nie naciskamy jednego klawisza n-razy na sekundę. Po przesiadce z membranowej odczułem bardzo wyraźne zmniejszenie czasu reakcji nie tylko w FPSach, ale głównie w starych grach arcade. Stały się po prostu znacznie prostsze dzięki temu.

Do Moba i MMO się nie nadaje, bo niebieskie przełączniki nie odbijają tak szybko jak liniowe.

Ja jednak chciałem klawiaturkę głównie do programowania, więc gry miały drugorzędne znaczenie.

19.07.2017 21:32
odpowiedz
Likfidator
84

Macie ostatnie chwile by zrobić questa za podwójne złoto. Po wejściu Brawla za niecałą godzinę kończy się bonus.

19.07.2017 10:59
odpowiedz
Likfidator
84

Tutaj nie ma co ulepszać. Procesor jest wolniejszy od tych montowanych w najtańszych laptopach. Zasilacz jest na granicy czarnej listy, a jego wiek działa tylko na niekorzyść.
Karta graficzna gorsza od zintegrowanych w nowych procesorach.

Jedyne co możesz zostawić to obudowę, ale tutaj też nie ma to większego sensu, bo raczej jest to stara obudowa o słabej wentylacji. Kupując nową płytę, procesor i grafikę zrobi się w środku piekarnik.

Jedyne co pozostaje to sprzedanie całości, ale kto to kupi? Za 200 zł masz poleasingowe komputery Della z Core2Duo, nie dość że ponad 2x wydajniejsze od Twojego to jeszcze zużywające dużo mniej energii.
Do domu taki komputer ma jeszcze mniejszy sens, bo jest to tak stary sprzęt, że nawet nie poradzi sobie z youtubem, czy innymi serwisami, bo nie ma sprzętowego wsparcia dla obecnie używanych kodeków video. Nawet jeśli będzie odtwarzał treści HD, to software'owo przez procesor, pobierając mnóstwo prądu.

18.07.2017 22:38
odpowiedz
6 odpowiedzi
Likfidator
84

Działa, czy nie pozbądź się tej karty jak najszybciej. Jest wolniejsza od 2 letnich zintegrowanych kart Intela. Ile razy można pisać, by absolutnie nie kupować kart Nvidii z końcówkami x10, x20, x30 i x40?
Są one całkowicie nieopłacalne. Kupiłbyś taniej GF 460, który według wyników 3D Marka Firestrike jest 5x wydajniejszy, a używki są tańsze niż GF 640.

Inna sprawa, że absolutne minimum na dziś to 660 lub 750 Ti.

18.07.2017 11:33
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Paradoksalnie napisanie książki fabularnej, namalowanie obrazu, wykonanie rzeźby, czy skomponowanie utworu muzycznego to najprostsze rzeczy do zrobienia. Dlaczego? Po prostu możesz to zrobić sam. Tworzenie filmów, seriali czy gier wymaga współpracy dziesiątek czy setek osób.

Sprawia to, że życie z pisania książek jest niesamowicie trudne, a przebicie się nowych autorów trudniejsze niż uzbieranie 100 tys. subskrybentów na youtubie. Po prostu konkurencja jest ogromna, a medium dość niszowe.

Trudno zatem traktować pisanie książek fabularnych inaczej niż hobby. Ewentualnie można zrobić to na zasadzie "Early Access" tj. piszemy rozdział czy dwa i startujemy z kickstarterem czy innym crowdfundingiem, albo nawet piszemy bloga i liczymy na patreona czy podobne inicjatywy.

Jak już zabieracie się za pisanie książki, to zacznijcie od rozpisania wydarzeń w punktach, czy na linii czasu. Opracujcie wszystkie wątki, dobrze żeby się zazębiały i pewne kluczowe rzeczy dla całości działy się w tle początkowych wydarzeń, by czytelnik mógł kojarzyć fakty np. w początkowych rozdziałach był świadkiem drugoplanowych wydarzeń, które okażą się istotne w dalszej części książki.

Z takim porządnym planem robicie rozpiskę rozdziałów i tego co mają dotyczyć. Najlepiej ciągnąć kilka wątków i co kilka rozdziałów zmieniać wątek np. opisując wydarzenia z punktu widzenia innego bohatera, czy robiąc retrospekcje. Oczywiście jest to opcjonalne, ale dość powszechnie praktykowane, bo pozwala robić cliffhangery i spowalniać, czy przyspieszać akcję.

Mając taki solidny plan samo pisanie jest czystą przyjemnością. Nie zapędzicie się w kozi róg, nie zanudzicie czytelnika złym tempem akcji.

Powyższe rady są w zasadzie wspólne dla każdej twórczości, która przekazuje jakąś historię. Czy to książka, film czy gra początkowy proces przebiega tak samo.

Pisanie książek jest zresztą rzeczą iście ciekawą i bardzo rozwijającą. Pomyślcie tylko przez ile materiału źródłowego musicie się przekopać, żeby cokolwiek napisać.

16.07.2017 13:55
odpowiedz
Likfidator
84

http://www.gry-online.pl/user.asp?ID=1233895
Spamuje swoim kanałem z youtube'a.

15.07.2017 20:51
odpowiedz
Likfidator
84

https://hitfilm.com/

Od pewnego czasu ma darmową wersję, która choć bardzo wybrakowana, to i tak ma znacznie więcej możliwości niż Movie Maker. Możesz komponować ujęcia ze zdjęć, filmów. Dodawać efekty przejść, czy efekty specjalne, ale większość z nich jest jako dość drogie DLC.

Ja kilka lat temu załapałem się na darmową licencję HitFilm 2 express, która w zasadzie ma wszystko to co ta nowa wersja + wszystkie dostępne efekty z tych pakietów DLC.

10.07.2017 21:03
odpowiedz
Likfidator
84

A gdzie ja zachwalałem RGBW? Wprost przeciwnie, na każdym miejscu ostrzegałem przed telewizorami LG. Tylko 63x i 77x, 85x i 95x z serii 2016 mają pełne RGB i pisałem, że tylko te modele warto brać pod uwagę.

Ustawień Ci niestety nie podeślę, bo jestem teraz na urlopie z dala od domu. Nie dadzą Ci też zbyt wiele, bo każdy TV jest dość indywidualny.

przy scenach np. gdzie uchwycone jest niebo w dzień - widzę pełno czarnych kropek.

Może masz walniętą matrycę. Nie zaobserwowałem takiego efektu na żadnym TV. Chyba, że mówisz o bandingu, ale to cecha 8-bitowych strumieni wideo i będą obecne na każdym TV. Dlatego też wprowadzono 10-bitów wraz z 4K i HEVC.

Jak pisałem materiałach HD czy ogólnie masterowanych pod sRGB czy rec.702 ten TV będzie równie dobry co droższe modele. Różnice zauważysz dopiero na materiałach 4K czy HDR, których strumień jest w BT.2020 czy pokrewnych rozszerzonych przestrzeniach barw.

Telewizor ustawiaj nie na filmach, czy serialach, ale na stronach testowych, zaczynając np. od http://www.lagom.nl/lcd-test/

Pisałem też, że na standardowych ustawieniach obraz w 635 jest paskudny:)
Ja używam trybu HDR użytkownika do zwykłych materiałów, bo daje dość dobry obraz. Możesz też używać trybu eksperta, gdzie masz ogromne możliwości dostosowania obrazu m.in. możesz kalibrować poszczególne składowe.

Inna rzecz. Masz na pewno matrycę RGB, a nie RGBW? Być może LG zrobiło rewizję modelu i zmieniło model matrycy. U mnie jest to RGB produkcji Innoluxa w technologii VA. Z bardzo wysokim kontrastem i subiektywnie lepszą czernią niż w Samsungu KS7000.

09.07.2017 22:11
odpowiedz
Likfidator
84

Jak popatrzycie na te wszystkie nowe lokacje dodane po premierze ROSa i teraz na premierę nekro to od razu widać, że Blizz miał drugi dodatek w produkcji, ale go porzucił. Te nowe lokacje, kostka czy inne dodatki to odratowane resztki po planowanym dodatku. Nekromantę też mieli rozgrzebanego i go postanowili dokończyć.

Długoterminowy plan dotyczący rozwoju Diablo 3 nie wypalił, bo RMAH okazał się porażką. ROS naprawił grę na tyle, by w dalszej perspektywie ta gra była jakoś wspominana. Już na tamtym etapie byli prawie przekonani, że grę porzucą.

Gdzieś tam w podziemiach powstaje Diablo 4, który uniknie błędów trójki i zostanie zaprojektowany pod wieloletni rozwój, pewnie z mikropłatnościami i innymi metodami monetyzacji.

09.07.2017 10:40
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
84

Na razie zrobiłem gr 62, ale nawet nie mam kompletnego buildu tj. brakuje mi pasa co daje duży bonus do wytrzymałości i brakuje mi broni starożytnej. Nie mam też setu "Endless walk".
W każdym razie ten 62 poziom poszedł w kilka minut. Z uporem dociągnąłbym do 70, ale póki co farmiłem gemy. Paragon 780.

Ogólnie Necro sprawia wrażenie trochę mocniejszej klasy niż reszta. Masz np. tylko 3 żywioły w rotacji, co wyraźnie zwiększa siłę Jedności żywiołów, której i tak nikt nie gra, bo nekro ma lepsze pierścienie.
Nie ma też póki co finalnych buildów. Cały czas pojawia się coś nowego, bo gracze testują nowe synergie.

Ciekawe czy na sezon poleci nerf, czy dopiero po sezonie.

07.07.2017 13:01
odpowiedz
Likfidator
84

Tak, tak zaklinaj rzeczywistość, na pewno lepiej wiesz, że kupiłem za 40 euro. W normalnych sklepach dodatek kosztował 120zł, na promocji w Empiku można było kupić za 80zł co zrobiła spora część osób z Diablomanii.

To było inaczej. Empik miał promocję, że zniżą cenę ROSa do najniższej ceny jaką można spotkać w sklepie stacjonarnym. Pech chciał, że jakiś tam elektromarket w jednym powiatowym mieście miał w gazetce promocję na 80 zł. Pewnie mieli kilka sztuk na przyciągnięcie klientów, a skończyło się tak, że cała Polska kupowała po przecenie. Ja kupiłem w pre-orderze za pełną kwotę z move.

Co samej recenzji to jest napisana byle jak. Jak ktoś nie zna gry, to i tak nic nie zrozumie. Jak ktoś grę zna, to nie ma żadnych konkretów o grze. W recenzji przydałoby się wymienić chociażby wszystkie sety nekromanty i obecnie testowane buildy. Innymi słowy przekopiować informacje np. z Diablofans, ale podać to w ładnej, zredagowanej formie.

Ocena 8/10 też jest oderwana od rzeczywistości, bo tego dodatku nie da się ocenić normalnymi kryteriami.
Dla osób, którym Diablo 3 nie przypadło do gustu, nowa postać tego nie zmieni.
Fani Diablo 2 i ówczesnego nekromanty też będą zawiedzeni. W tym aspekcie jest to najsłabiej przeniesiona postać do trzeciej części. Niby podobna nazwa, ale całkowicie inny styl gry. Czarownik czy Barbarzyńca dość dobrze oddali klimat poprzedników, a jeśli chodzi o nekromantę, to już szamanowi bliżej do starego nekromanty. Także ta grupa jeśli nie przepada za Diablo 3, też nie będzie zadowolona.

Kto zostaje? Grupa casualowych graczy D3, którzy wracają co jakiś czas na sezon, by pograć tydzień czy dwa i zrobić journey. W tym przypadku nekromanta to dobra inwestycja. Za 60 zł mamy 30-60 godzin zabawy z miejsca, a w najbliższych latach będzie to grubo ponad 100, bo do nekro wrócimy nie raz.

Dla graczy zaangażowanych w zasadzie nie ma dyskusji. Jak nie kupią nekro, nie będą mieć szans na wysokie pozycje w ladderach. Oni jednak już dawno tę postać kupili.

Jeśli o mnie chodzi to uważam, że te 60 zł to dobra inwestycja. Na pewno będę miał z tego więcej rozrywki niż np. z Rise of The Tomb Raider, którego można kupić w podobnej cenie na wyprzedaży.

Jak nekro wypada na tle innych klas? Mój ranking:

1. Łowca demonów.
2. Barbarzyńca.
3. Szaman.
4. Nekromanta.
5. Mnich.
6. Czarownik.
7. Krzyżowiec - jedyna klasa, którą kompletnie nie umiem grać.

Ranking opieram na czystej rozrywce, a nie sile klas. Nekromanta trafia dokładnie w połowę, ale to nie jest jego finalne miejsce, bo przetestowałem dopiero dwa sety.

Zobaczymy jaka przyszłość czeka tę klasę. Teraz sprawia wrażenie trochę zbyt silnej. Jest trochę inaczej zaprojektowany. Wszystkie umiejętności wymagają regularnej aktywacji, ale też są łatwiejsze w użyciu niż u innych klas. Chociażby zbroja z kości sumuje buffy przy każdym kolejnym użyciu. Inne klasy muszą zebrać 5-15 przeciwników i taką liczbę buffów dostają. U nekro wystarczy odświeżać umiejętność na pojedynczym wrogu, by utrzymać 10 czy 15 stacków.
Jedność żywiołów jest też mocniejsza u nekromanty, bo ten ma tylko 3 żywioły w cyklu.

Prędzej czy później będą nerfy, ale teraz postać jest przypakowana, by lepiej się sprzedawała.

05.07.2017 23:07
odpowiedz
Likfidator
84

Kiedy wchodzą te nowe zasady dotyczące braku duplikatów legend w paczkach? Jedyne co znalazłem, to informacja że zdobyte wcześniej paczki też będą podlegać nowym zasadom po patchu. Tylko kiedy ta nowa łata wchodzi?

Nowy brawl nawet ciekawy. Zrobiłem bardzo szybko daily na 5 zwycięstw warlocka. Miniony produkujące miniony z Naxxa i GVG dają radę, a lewitujący obserwator w jednej turze urósł mi do 26/23.

05.07.2017 22:10
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Podchodząc do tematu z innej strony, czy jest jakiś dekoder np do TV satelitarnej, albo naziemnej cyfrowej ze streamingiem po IP?

Na rynku od ok. 20 lat są tzw. tunery linuksowe. Są to urządzenia przeznaczone dla bardziej wymagających odbiorców, które mają własne dystrybucje linuksa jak np. Enigma2. W tych dystrybucjach wytworzył się cały ekosystem softu open-source związanego z przetwarzaniem multimediów i streamów w każdej możliwej postaci.

Ceny zaczynają się od ok. 500 zł, a kończą na 4-5 tys. zł za modele z najwyższej półki. Te ostatnie mają po kilka wejść na karty kodowe i np. wymienne głowice, byś sam zdecydował ile chcesz wejść satelitarnych, kablowych czy naziemnych.

Za 200 zł możesz kupić na allegro przerobiony tuner po Nce z dwoma wejściami SAT i HDD 250 GB. Te tunery od początku były linuksowe, ale odkryto sposób jak zmienić bootloader i wgrać w pełni otwartą Enigmę2. Są to odświeżone przez operatora 10 letnie sprzęty, ale jeśli sprzedawca poza wgraniem linuxa wymienił kondensatory to powinny trochę podziałać. Podaję to bardziej jako ciekawostkę, bo lepiej dać trochę więcej i kupić dedykowany tuner na linuksie.

W każdym razie linuksowe sprzęty dają pełną swobodę użytku. Masz tuner SAT, a chcesz DVB-T? Podłączasz zwykłe dongle za 30 zł po USB, tuner instaluje sterownik i masz DVB-T.

Na tych tunerach możesz puścić sygnał dalej po IP, a zapewne też odpowiedni plugin powinien nawiązać współpracę z konwerterem SAT>IP, który ma wbudowaną głowicę DVB-S2 i puszcza konkretny stream wybranego transpondera po IP.

Druga sprawa, czy w takim razie do czegokolwiek routery/serwery SAT>IP są w Polsce zdatne?

Możesz z nich w pełni korzystać, ale będziesz ograniczony tylko i wyłącznie do kanałów niekodowanych, chyba że tuner będzie wyposażony w moduł CI, wówczas będziesz mógł skorzystać z oferty NC+ czy CP na tym jednym tunerze. O usługach multiroom od operatora zapomnij. Moduły CI są oferowane tylko jak bierzesz abonament na jeden odbiornik.

SAT>IP ogólnie się nie przyjęły, bo dla zwykłych użytkowników są niewygodne. Znacznie taniej jest poprowadzić instalację kabla antenowego, co mnie dziwi, że tego nie chcesz. To przecież 100-250 zł na cały dom w najgorszym przypadku, pewnie nawet mniej jak prowadzisz Ethernet, czyli ktoś robi rowki i prowadzi kabel.

Zaawansowani użytkownicy dysponują właśnie tunerami linuksowymi na których możesz dosłownie wszystko i wystarczy zbudować infrastrukturę na tanich PCtowych komponentach.

W zasadzie piszę jakie masz możliwości, ale moim zdaniem szkoda po prostu czasu na kombinowanie z tym wszystkim. Pociągnij kabel i zapomnij. Prawda jest taka, że i tak będziesz oglądał głównie Netflixa, czy inne treści z netu.
Ja mam full pakiet z polsatu i oglądam może z 2 godziny w miesiącu, jak mam więcej czasu to wolę odpalić Netflixa, bo lepsze treści, bez reklam, bez lektora i w dużo lepszej jakości obrazu.

05.07.2017 20:02
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

czy jest jakieś rozwiązanie, gdzie transmisję z satelity można przekonwertować na postać cyfrową, zaenkapsulować w pakiecie IP, przesłać przez LAN, zdekapsulować, przekonwertować z powrotem na analogową przed dekoderem i do dekodera podać sygnał satelitarny?

Na kablu ethernetowym jest to fizycznie niemożliwe. Tuner DVB-S to prymitywne urządzenie, które oczekuje całego pasma. Stare konstrukcje zadowolą się 1/4 pasma tj. dół lub góra i pozioma lub pionowa polaryzacja. W technologii Unicable masz już całe 4 zakresy przesyłane.
Nawet na 1/4 pasma masz ponad 20 transponderów, co daje transmisję min. 1 Gb/s. Już przesyłanie takich prędkości po kablach ethernetowych nie jest proste, a pomyśl o dekodowaniu strumienia do postaci cyfrowej i jego ponowne muxowanie do postaci analogowej.
Na rynku nawet nie ma konsumenckich urządzeń muxujących do standardu DVB-S. Znajdziesz co najwyżej kablówkowe DVB-C, ale kosztują więcej niż taka inwestycja miałaby sens.

Jedyne realne rozwiązanie to postawienia serwera na linuksie, nawet zwykłego PCta z kartą lub kartami DVB-S2 i czytnikiem kart kodowych, który będzie dekodował strumienie i puszczał je na sieć. Do telewizorów wystarczy wówczas podłączyć tanie pudełka z Androidem, albo coś na wzór Raspberry PI, na których odpalisz jakiś soft DVB. Mogą być to też zwykłe linuksowe tunery SAT, ale kosztują nawet 10x więcej niż Raspberry Pi.
To jednak takie teoretyczne rozważania. Chcesz mieć linearną TV naziemną, kablówkę, czy satelitę, to ciągnij kabel. Teraz jest o tyle dobrze, że nowe technologie pozwalają jednym kablem pociągnąć cały telewizyjny zakres częstotliwości.

Jedyne Orange oferuje telewizję po IP, ale musisz mieć ich internet tj. neostradę, czy ten światłowodowy.
Pozostali operatorzy też mogliby świadczyć usługi przez sieć, ale jak widać nie chcą.

Jest jeszcze Videostar, który ostatnio zmienił nazwę: https://pilot.wp.pl/tv
Za niską miesięczną opłatę w formie pre-paid masz dostęp do podstawowych kanałów i całkiem ciekawych kanałów tematycznych. Google mówi, że da się to skonfigurować w KODI, czyli możesz mieć to tak jak zwykłe kanały w TV.

05.07.2017 17:01
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Jeden kabel RTV warto poprowadzić, to 1 zł/metr, a na przyszłość będziesz zabezpieczony.

Jeśli chodzi o odbiór płatnej TV, to nasi operatorzy niestety nie udostępniają nieparowanych kart. Takowe mają tylko dawni abonenci C+, ale jak długo będą te karty działać nie wiadomo, bo platforma powoli migruje na nowszy system kodowania.

NC+ oferuje co prawda multiroom po Ethernecie, ale i tak musisz mieć jeden dekoder wpięty w kabel SAT, a podzielić sygnał może tylko na dwa TV.

Niezależne tunery na linuksie pozwalają na wszystko. Możesz ustawić jeden tuner na strychu, czy gdzie tam masz kabel antenowy i będzie działał jak serwer, który klientom będzie puszczał strumienie przez Ethernet czy WIFI. Mój znajomy kiedyś tak miał i odbierał kanały na swoich telewizorach, ale także na komputerze, telefonie czy tablecie. Wszystko z jednego tunera-serwera.

Problemem jest tylko to, że taki tuner wymaga nieparowanej karty operatora, by odbierać niekodowane kanały. Oficjalnie nie ma takiej możliwości. Nieoficjalnie stare karty Conax z NC+ można rozparować wyliczając klucz parujący przy pomocy odpowiedniego skryptu i uruchamiając emulator dekodera na tunerze linuksowym. W przypadku polsatu wystarczy wyciągnąć klucz parujący z pamięci flash dekodera.

Obie rzeczy są wykonalne, ale jest to w najlepszym wypadku szara strefa. Jak robisz to na własny użytek to nie łamiesz prawa, ale była akcja gdzie policja zapukała do drzwi ludzi, którzy oferowali wyciąganie kluczy parujących na allegro.

Podsumowując:
1. Nasi polscy operatorzy oferują sprzęt, który i tak wymaga kabla.
2. Istnieją sposoby użytkowania kart operatorów w niezależnych tunerach, ale jest to szara strefa i nikt nie wie jak długo będzie to działać tj. operator zrobi update firmware'u w dekoderach, wymieni karty i koniec z działaniem na niezależnych tunerach.

04.07.2017 13:25
odpowiedz
Likfidator
84

Super Mario Odyssey jest jedynym tytułem na jaki czekam. Nintendo to chyba jedyna firma na której się nigdy nie zawiodłem, a reszta tytułów na tle ostatniej Zeldy, czy nadchodzącego Mario to i tak co najwyżej druga liga.

02.07.2017 18:11
odpowiedz
Likfidator
84

Bez przesady nie będzie miał takich zakłóceń. Po prostu obraz będzie trochę nieostry, bo kolory między pikselami będą się trochę rozmywać. W grach i filmach raczej niezauważalne, ale na pulpicie już trochę widać różnicę.

Z drugiej strony stary monitor LCD co ma tylko wejście VGA sam w sobie ma tak nędzną jakość obrazu, że sam kabel to najmniejszy problem.

02.07.2017 12:05
odpowiedz
Likfidator
84

http://allegro.pl/al7-adapter-przejsciowka-dvi-na-vga-female-zenski-i6056464119.html

Tu masz w normalnej cenie. Każda zwykła przejściówka DVI-VGA będzie dobra, bo w porcie masz sygnał analogowy i wystarczy tylko do odpowiednich styków portu VGA go doprowadzić.
Absolutnie nie kupuj tej za 20 zł, szkoda pieniędzy.

nie będzie żadnych problemów z obrazem ?
Zależy jak na to spojrzysz. Obraz będzie się wyświetlał do rozdzielczości 2048x1536 włącznie, ale już powyżej 1280x1024 będzie coraz gorszej jakości, bo im wyższa rozdzielczość tym wyższa częstotliwość sygnału, a tym samym więcej zakłóceń. Dobrej jakości kabel VGA z porządną osłoną jakoś daje radę w wysokich rozdzielczościach, ale kolory mimo wszystko nie są idealne.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-07-02 12:09:52
02.07.2017 10:44
odpowiedz
Likfidator
84

Seria 9xx to ostatnia seria wspierająca wyjście VGA. Na tej konkretnej karcie jeden z portów DVI (ten z lewej) ma wyjście analogowe, przejściówka zadziała.

01.07.2017 19:34
odpowiedz
Likfidator
84

http://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14301490&N=1

Pisz w tym wątku. Co prawda mało się tam ostatnio dzieje, ale sporo osób regularnie go czyta i odpisuje na pytania. Mamy nasz forumowy klan w Diablo 3, ale od długiego czasu świeci pustkami.

Grę najlepiej poznawaj samodzielnie. Przejdź kampanię w single, potem pobaw się w trybie przygodowym. Z pomocą innego gracza mógłbyś wbić 70 poziom w 15 minut i w kolejne 15 wyciągnąć paragon na 300 poziom, zdobyć pełny set i jakiś sensowny build do skutecznej gry, ale zepsułoby to grę.

http://www.diablofans.com/ na tej stronce masz aktualny buildy dla wszystkich klas, a jak poszukasz to są też buildy na levelowanie 1-70.

30.06.2017 23:51
1
odpowiedz
Likfidator
84

Pracuje więcej, bo inni kładą lachę i zwalają na nią większość roboty i im ten układ pasuje, ofierze nieszczególnie.

I tu właśnie brak asertywności. W robocie robisz odrobinę więcej niż inni pracownicy, a w momencie gdy okazuje się, że dzień skończył, a robota niezrobiona, to mówisz kierownikowi, że i tak zrobiłeś więcej niż inni. To kierownik się musi tłumaczyć, że robota nie zrobiona.

To jest wyzysk połączony z mobbingiem i jest jak jest, nie bardzo można wyjść w jakiś sposób z tej matni.

Nie, to po prostu wykorzystywanie słabej psychiki konkretnej osoby. Ludzie są z natury niegodziwi i okrutni, a w zachowaniach zbiorowych potrafią wykonać rzeczy, które w pojedynkę by się nie odważyli.

Zresztą wcześniej opisałem dokładnie mobbowanie przez jedną osobę, wyśmiewanie, poniżanie, plotkowanie za plecami. Ale po prawdzie jest to jedna strona medalu. Reszta korzysta w inny sposób, zwalając gros roboty na plecy ofiary. Taki mechanizm.

To jest po prostu ustalona hierarchia w stadzie. Natura, ewolucja, nazywaj to jak chcesz, ale to funkcjonuje od milionów lat. Ta osoba jest omegą w stadzie.

Zakładając, że zmieni pracę, sytuacja się powtórzy, bo dostanie dokładnie to samo miejsce w hierarchii. Piszę to wszystko po to, bo potrzebna jest pomoc psychologa. Samo pójście na rozprawę w sądzie będzie traumatycznym przeżyciem dla tej osoby, a w momencie gdy się postawi w środowisku w pracy, czeka ją ostracyzm na niespotykaną skalę.

Ważne jest, by ta osoba dostała jak najlepsze wsparcie rodziny i znajomych w tym jakże trudnym okresie.

Tak wiem, że temat dotyczy czym nagrać, ale ja tylko zwracam uwagę na powagę problemu.

i niestety mam nawet problemy z przekonaniem jej do nagrywania mobbera, a co dopiero do takich "killah moves"

I sam widzisz jak ta osoba boi się konfrontacji. Naprawdę pomyślcie nad jakimś psychologiem. To naprawdę pomoże, a opinia psychologa może być też dowodem pomocniczym w sprawie.

30.06.2017 23:08
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Największą winę za mobbing ponosi sama ofiara. Podstawowa zasada w pracy jest taka, by opierdzielać się nie mniej niż inny. Zasada wzajemnego zleniwienia to jedyny skuteczny sposób, by wszyscy pracowali równo.

W umowie o pracę masz spisany zakres obowiązków. Rób tylko to co jest w zakresie, a jeśli ktoś zastrasza słownie, to podnieś głos i powiedz co o nim myślisz. Tyle. Mobberzy to zwykłe wystraszone p****y, których jedynym sposobem radzenia sobie z życiem jest zastraszanie innych. Jak pociśniesz po takim typie, to będzie przynosił ci kapcie w pysku jak pies.

Faktem jest, że trzeba do tego dorosnąć, a szkoła i ogólnie system społeczny bardzo tępi asertywność i samodzielność.
Nigdy nie żałuj swoich decyzji, tylko planuj przyszłe tak, by wynik był lepszy.

Tak wiem, niby oklepane frazesy, ale to po prostu działa i jest najlepszym sposobem na pozbawione stresu życie.

Myślicie, że sprawa w sądzie o mobbing załatwi sprawę? Dla gnębionej osoby taki proces będzie wyniszczający psychicznie. Tego typu sprawy należy możliwie załatwiać w miejscu pracy i docelowo doprowadzić do dyscyplinarnego zwolnienia mobbera.

Kierownik, czy szef powinien patrzeć na takie rzeczy i pilnować zdrowego środowiska pracy. Jednak tak jest w idealnym przypadku dalekim od rzeczywistości. Środowiska pracy tworzą najróżniejsze patologie. Ludzie wyciągają różne brudy na innych, mają romanse, szantażują się nawzajem. Pole bitwy jednym słowem.

29.06.2017 19:28
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Po pierwsze zmień procesor na Core2Quada. Komputer będzie 2x wydajniejszy i będzie miał 4 rdzenie, czyli odpali się na nim każda gra.
Używany Core2Quad Q6600 można kupić już za 60 zł, co jest świetną ceną jak na taki procesor.

Jeśli chodzi o kartę, graficzną to wszystko zależy od rozdzielczości w jakiej będziesz grał.
Do 1280x720 wystarczy GF 460 lub 550 Ti,
Do 1680x1050 wystarczy GF 560,
Do 1920x1080 przydałby się GF 660, lub 750 Ti.

Jeśli jakimś cudem będziesz grał w 2560x1440 to nawet GF 960 czy 1050 Ti ma sens, bo ogólnie zwiększanie rozdzielczości podnosi tylko i wyłącznie wymagania karty graficznej.

W każdym razie unikaj Geforce'ów z końcówkami x30 i x40, bo one nigdy nie są opłacalne.

Core2Quad + GF 750 Ti to mniej więcej odpowiednik zwykłej PS4. Chyba nawet łatwiej utrzymać stałe 30 fps w 1920x1080 niż na konsoli.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-06-29 19:30:38
28.06.2017 19:29
odpowiedz
Likfidator
84

Klejnot łatwości to jak granie na cheatach. 50 lvl wpadło po drodze do caina na T6. Teraz dopiero gra się zrobiła za trudna. Odpalam tryb przygodowy, żeby skorzystać z rzemieślników i kostki. Kolejka na 2 minuty, widać sporo osób się rzuciło na nową postać.

Sam nekromanta na razie tak sobie. Widać, że starali się zrobić inną klasę niż pozostałe, ale przed endgame'm nie zamierzam oceniać.

EDIT: No wpadł 70 poziom, zaraz po zdobyciu pierwszego fragmentu miecza. Jeszcze nigdy nie udało mi się wbić 70 poziomu grając na T6 od pierwszego poziomu. Paragon tylko 780, ale pomógł gem na krwawienie lvl 75 i dwuręczna broń starożytna z int i vit. Jednak mimo wszystko i tak nie powinno dać rady wbić 70 na T6. Czyżby Necro był OP???

post wyedytowany przez Likfidator 2017-06-28 20:38:08
28.06.2017 16:58
odpowiedz
Likfidator
84

Niekoniecznie dziwny. Liczą na dłuższe testy nowej klasy poza sezonem, gdzie i tak nikt nie zwraca uwagi na rankingi.
Drugi argument jest taki, że nie wszyscy najbardziej zaangażowani gracze mieli dostęp do nekro w czasie bety i gdyby sezon startował teraz byliby w gorszej pozycji, bo część osób grając na PTR mogła z nową klasą się zaznajomić i od początku grałaby efektywnie.

Dla mnie termin całkiem dobry, bo i tak mam zamiar przejść nową klasą tryb kampanii, co zapowiada się ciekawie, bo nie przechodziłem tego trybu od premiery ROSa. Każda klasa ma trochę inne dialogi i jestem ciekaw jaki charakter będzie mieć nekromanta.

27.06.2017 09:20
odpowiedz
Likfidator
84

GPU idą do kopania Ethereum, którego algorytm potrzebuje mnóstwa RAMu. To jest powód dla którego jeszcze nie powstały tanie układy ASIC. Sam algorytm jest tak skonstruowany, by zwiększać lub zmniejszać trudność kopania w taki sposób, by 1 ETH był generowany średnio co 12 sekund. Im więcej osób kopie, tym trudność rośnie.

A jak rośnie trudność, to rośnie zapotrzebowanie na RAM. Już teraz potrzebne są GPU z 4 GB RAM, a w ciągu kilku miesięcy bez 8 GB kopać się nie da, co spowoduje spadek cen GPU z 4 i 6 GB RAM.

Zobaczymy jak to się rozwinie, ale od kilku dni kurs ETH się załamał. Z 400$ jakie płacono kilka dni temu, teraz schodzi za 234$ i cały czas spada.

Być może stabilizacja rynku GPU jest bliżej niż nam się wydaje:)

26.06.2017 22:41
odpowiedz
Likfidator
84

http://allegro.pl/router-3g-wifi-huawei-b260a-karta-sim-lan-rj-11-i6825891955.html

Tu jest jakiś tani stary router 3G z gniazdem do podłączenia telefonu, czyli standardowe rj11. Czy jest to gniazdo tylko pod VOIP, czy pozwala prowadzić normalne rozmowy GSM nie wiem, ale w innych routerach z reguły pozwala na jedno i drugie.

26.06.2017 12:47
odpowiedz
Likfidator
84

czy ktoś widział marynię?

Ja nie widziałem, ale ten gościu śpiewa, że widział -->
https://www.youtube.com/watch?v=eoUJ7nsxS1E

24.06.2017 08:27
odpowiedz
Likfidator
84

Tak czytam sobie recenzje tego LG OLEDA i wszedzie mocno wychwalają ,fakt brak 4k i zapewne wielu nowinek technologicznych ale na chwilę obecną użytkowanie 4k nie istnieje jeszcze chyba aż tak

Wszystkie nowe treści w Netflixie czy Amazonie to 4K i coraz częściej też z HDR. Ja już teraz więcej oglądam w 4K niż w HD tak naprawdę.
HDR w grach też robi ogromną różnicę i jeśli masz pod TV konsolę, to branie TV bez HDR nie ma żadnego sensu, nawet jeśli jest to OLED.
Telewizora nie zmieniasz co roku, a HDR bardzo szybko się wdraża, bo konsument widzi różnicę i chce go tak jak kiedyś chciał HD.

Nie osiagaja luminacji jak wyzej wymienione modele, ale ze wzgledu na czern moim zdaniem efekt wow jest wiekszy. Full LEDy maja ta bolaczke, ze przy odcieniach bieli przy ciemnych scenach powstaje efekt halo.

Full LEDy i tak są lepsze Edge'ów. Efekt Halo dotyczy zaś bardzo specyficznych scen. Z reguły jeśli jest jakiś jaśniejszy punkt na scenie, to oświetla on także otoczenie.
Chociaż fakt, że te telewizory są bardzo drogie i moim zdaniem też nie warto brać LCD z wyższej półki niż KS7000. Powyżej tego już tylko OLEDy.

Czasem oglądam Netflixa na telefonie z ekranem AMOLED i efekt kontrastu robi ogromne wrażenie, szczególnie prawdziwej czerni tj. czerń = brak emisji światła. Niezależnie na jaki ekran LCD bym później nie spojrzał, to czerń będzie 'szara'.

23.06.2017 22:48
-1
odpowiedz
Likfidator
84

Love&Pain... mi euro agd proponowali dokładnie to samo. Też tego LG i starego OLEDa 1080p. W żadnym wypadku nie bierz tego OLEDa. Może i obraz ma sensowny, ale jest pozbawiony wszystkich nowych technologii.

KS7000 w rozmiarze 60" w RTV Euro AGD w ogóle nie mieli, a to że usilnie próbowali sprzedać telewizory LG wynika z faktu jakiejś współpracy tego sklepu z tym producentem.

Ogólnie nigdy nie sugeruj się opinią sprzedawcy, szczególnie z sieciówki, bo z małych, lokalnych sklepów to czasem jeszcze coś sensownego potrafią doradzić, bo im to bez różnicy jaki towar z hurtowni wezmą.

Jak masz budżet w okolicy 5 tys. zł to nawet się nie zastanawiaj tylko bierz Samsunga KS7000. Masz w tym TV dosłownie wszystko czego potrzebujesz, w tym wsparcie wszystkich standardów. Jest HDR10, jest VP9.2 czyli Youtube działa w HDR. Samsung obiecał też wsparcie dla standardu HLG w swoich modelach. Ten standard na razie nie jest wdrożony, ale będzie on docelowym standardem telewizyjnym, gdyż nie potrzebuje w strumieniu metadanych i kanały HLG mogą być odbierane na starych telewizorach - wyglądają na tragicznie wyblakłe, ale odbiór jest.

Brakuje jedynie Dolby Vision, ale ten standard jest drogi i poza Netflixem (który w pełni wspiera HDR 10 też) nikt go nie wdrożył.

Warto jednak pamiętać, że HDR to w tej chwili jedynie kilka seriali na Netflixie i trochę więcej treści na Amazonie. Można oglądać też filmy z bluray UHD w HDR oraz grać w wybrane gry na PS4 i Xbox One S w tym formacie.

Reszta tj. telewizja kablowa, satelitarna, 'darmowe' filmy z netu, czy nasze rodzime VODy jak Ipla czy Player, nie wspierają nowych standardów w żadnym zakresie.
Innymi słowy nie będzie absolutnie żadnej różnicy w obrazie między LG 635, a Samsungiem KS7000 na materiałach z tych źródeł. Jedynie OLED da lepszy efekt, dzięki fenomenalnej czerni z nieskończonym kontrastem.

Można na to patrzeć jak na swego rodzaju ewolucję. Telewizory w końcu wyewoluowały ponad liczący dekady standard sRGB (równoznaczny rec 709 stosowanym w HD). Matryca LG 635 ma 110% pokrycia sRGB i choć to nie jest 120% jak w KS7000, to dla sygnalu masterowanego na 100% sRGB jest wartością ze sporym zapasem.

Teraz do sklepów wchodzą modele na 2017 rok. LG się nie popisało. Nie licząc 3 najwyższych modeli z normalnymi subpikselami, reszta ma RGBW. Wszystkie są na IPSie i poza dobrym input-lagiem nie prezentują niczego dobrego.
Samsung w tanich modelach przyciął strefowe podświetlenie LED, przez co HDR wypada słabo.

Jak z resztą modeli nie wiem, ale widać że producenci TV kapitalizują na przychylnej reakcji rynku na HDR i sobie poczekamy na dobre wsparcie tej technologii w tanich modelach. Póki co modele na 2017 nie pokazały niczego lepszego niż zaoferowano w 2016 roku.

EDIT: Nie wiem, czy jest sens brać KS7500, jeśli chodzi o parametry to KS7000 to w zasadzie to samo, a cenowo powinien być trochę tańszy. KS8000 miał lepsze głośniki (i tak będziesz chciał kino domowe) i podwójny tuner (zbędne... bo nasze platformy dają tylko jedno strumieniowe moduły CAM). Jedyną różnicę robi KS9500 i KS9800, a to z tego względu, bo mają pełne podświetlenie strefowe, a nie tylko krawędziowe.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-06-23 22:52:59
23.06.2017 18:54
odpowiedz
Likfidator
84

Nie siedzę w temacie, tylko pół roku temu przekopałem cały internet, bo kupowałem nowy TV, a nawet dwa:)
W ograniczonym budżecie najlepiej moim zdaniem wypadł UH635, przy większym budżecie wszyscy polecają Samsunga KS7000.

UH770 też rozważałem. Jednak jedyny plus tego TV to pasywne 3D w 4K - czyli najlepsza wersja 3D jaką produkowano w LCD. Poza tym masz matrycę IPS, która ma świetne kąty, ale niski kontrast. Ja osobiście wolę matryce typu VA w TV, bo do filmów i gier daje znacznie lepszy obraz. Monitor do komputera wolę w IPSie, bo obraz jest dobry pod każdym kątem.

Dodatkowo w tym modelu masz ledwie 8-bitową matrycę + FRC. Podobnie wyceniony Samsung KS7000 ma pełną 10-bitową matryce, wyraźnie szerszą przestrzeń barw i pełne 1000 nitów jasności, co przekłada się na lepszy HDR.

Ogólnie ten LG 770 jest praktycznie na poziomie 635, a cenowo dorównuje KS7000, który jest o klasę lepszy.

23.06.2017 16:43
odpowiedz
Likfidator
84

Uparcie w kwocie 4-5 tysi podają w sklepie żeby brać LG UH7507 za 3,999zł czy stosunek cena jakość jest ok ?

Pisałem wyżej, żeby tych modeli LG unikać, bo oszukują na subpikselach i zamiast pełnego RGB masz RGBW tj. piksele są ustawione:
RGB|WRG|BWR|GBW|
zamiast:
RGB|RGB|RGB|RGB

psuje to ostrość obrazu i absolutnie wszędzie te matryce RGBW zostały zjechane w recenzjach. Jedyne modele warte uwagi to 63x, 77x, 85x i 95x, bo mają normalne matryce RGB, a 63x ma matrycę VA o znacznie wyższym kontraście niż IPS.

Nie słuchać też porad sprzedawcy. Oni dostają wytyczne jaki towar mają polecać, bo zalega im na półkach sklepowych czy magazynie, albo mają najwyższą marżę z danego modelu.

23.06.2017 15:03
odpowiedz
Likfidator
84

Filmów z dysku praktycznie nie oglądam, a po polsku to już w ogóle. Jednak z tego co pamiętam masz różne opcje wyboru kodowania znaków, a same napisy TV bierze we wszystkich popularnych formatach w tym z kontenera MKV. Najlepiej mieć napisy w unicode, który eliminuje problem znaków.
Są też jakieś opcje sortowania folderów chyba, które pozwalają ustawić wygląd przeglądarki na w miarę wygodny.

Ogólnie Web OS może nie jest do końca idealny, ale Tizena z Samsunga wyprzedza o lata świetlne. Przede wszystkim WebOS śmiga od włączenia TV, w Samsungu przez 3-5 minut interfejs jest nie do użytku. Jedyna większa wada Web OSa to brak opcji usuwania aplikacji smart, dużo ich w sklepie nie ma, ale uważaj co instalujesz, bo jak będziesz chciał się czegoś pozbyć, to konieczne będzie przywrócenie ustawień fabrycznych. Nie wiem czemu tak LG zrobiło, bo starsze wersje WebOSa miały możliwość usuwania aplikacji.

Jeśli chodzi o podświetlenie, to przynajmniej mój egzemplarz ma bardzo równomierne. Podłączyłem lapka i włączyłem biały ekran.
Oczywiście boki się przyciemniają jak patrzysz z bliska, bo przy tak dużej przekątnej oglądasz boki ekranu pod dużym kątem, a matryce VA nie mają aż tak dobrych kątów jak IPS. Jednak w trakcie oglądania TV tego nawet nie widać, a filmy i seriale mają i tak najczęściej nakładany efekt vignette.

22.06.2017 19:49
odpowiedz
Likfidator
84

Wyprzedaż już ruszyła. Zdążyłem zobaczyć stronę tytułową, by po kilku sekundach dostać komunikat, że padły serwery.

22.06.2017 17:15
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Odnośnie LG pisałem już nie raz. Jedyne modele z 2016 roku, czyli serii UH których zakup w ogóle warto brać pod uwagę, to 63x, 77x, 85x i 95x. Tylko te modele mają normalne matryce RGB, pozostałe mają oszukane RGBW, które psuje ostrość obrazu i zostało celowo wprowadzone, by klient wybierał OLEDy, a nie LCD.
Model 650 nie dość, że ma matrycę RGBW, to jeszcze na IPSie, a nie na VA jak 635. Na pilota Magic nie zwracaj uwagi, bo nie dość, że kosztuje ok. 100 zł kupiony osobno, to go nie potrzebujesz. Normalny pilot w zupełności wystarcza do obsługi WebOSa, a jest też oficjalna appka na iPhone'y i Androida, która zmienia telefon w pilot z touchpadem.

Sam posiadam UH635 w rozmiarze 58" i jest on nie gorszy od tanich Samsungów, a dodatkowym plusem jest to, że jest to chyba jedyny telewizor w tej półce cenowej, co ma matrycę z rozszerzoną przestrzenią barw i strefowe podświetlenie LED - co jest kluczowe dla dobrego efektu HDR.

http://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14340854&N=1 tutaj dokładnie opisywałem co i jak m.in. porównanie z Samsungiem KS7000, którego też posiadam.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-06-22 17:17:53
21.06.2017 20:15
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

To są gry, gdzie masz aktywną pauzę, czy nawet samo tempo wydawania poleceń nie ma znaczenia. Pad ma dwie gałki analogowe i wiele przycisków. Dobrze zaprojektowany interfejs będzie równie wygodny, jeśli nie wygodniejszy niż mysz.
Prawdę mówiąc w takie gry chyba nawet lepiej grać na TV siedząc na kanapie z padem niż przed komputerem.
Pad do PS4 ma też panel dotykowy i żyroskop, to też dodatkowe możliwości dodania precyzyjnego sterowania.

Nie jest to też pierwszy city builder. Simcity od którego wszystko się zaczęło wyszedł praktycznie na wszystkie możliwe platformy. Zresztą to dotyczy wszystkich popularnych gier, NES, SNES czy PSX dostawały nawet typowe gry myszowe czy strategie z PC i Amigi. Chociażby Lemmings trafiło na konsole mimo iż granie na padzie nie jest zbyt wygodne.
SNES i PSX miały też mysz, a na SNESa samo Nintendo zrobiło kilka gier tylko na mysz m.in. kultowe Mario Paint.

Na PSX gier na myszę było sporo, nawet RTSy jak C&C czy Dune 2000, albo X-COMy o grach ekonomicznych nie wspominając.

W tamtych czasach był na to rynek, bo konsole były dużo powszechniejsze w domach niż komputery. To tłumaczyło porty gier PCtowych na konsole. Część dobrze współgrała z padem jak DOOM, a inne wolały mysz jak X-COM.

Kolejne generacje już nie próbowały udawać PCtów, bo każdy konsolowiec i tak jakiś komputer posiadał.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-06-21 20:16:21
20.06.2017 21:54
odpowiedz
Likfidator
84

10€ było dla granicą zakupu bez wahania, 20€ oznaczało stanowczy pass. Ustalili cenę dokładnie po środku i mam dylemat.
Czy wypuszczenie między sezonami to problem? Dla mnie nie, bo i tak zamierzałem na spokojnie przejść cały tryb kampanii nekromantą i to na spokojnie, choć z non-seasonowymi paragonami i gemem zmniejszającym wymagania do lvl 1 pewnie będę przechodził kampanię na T6. W sumie też ciekawe doświadczenie.

20.06.2017 21:43
odpowiedz
3 odpowiedzi
Likfidator
84

Matysiak G, nie znam tego TV, ale zauważ że ma matrycę na IPS i kontrast 1000:1. O ile jest to dobra rzecz w monitorze do pracy, tak w TV lepiej mieć matrycę VA, ze względu na znacznie lepszą czerń i kontrast 3000:1 czy nawet 6000:1.

Matryca 120 Hz to jest w sumie sztuka dla sztuki, bo konsole, dekodery itd. pracują w 60 Hz.

Te 120 Hz być może lepiej radzi sobie ze smużeniem, ale moim zdaniem i tak lepiej mieć VA. Technologia LCD od zawsze boryka się ze słabą czernią, a IPS mają z tym największy problem. Matryce VA zaś wypadają w tym aspekcie najlepiej.

20.06.2017 21:35
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Kupujesz baterie, albo mają wbudowane akumulatorki. Nie jest to jednak wielki problem, bo jeden paluch starcza na tygodnie czy miesiące użytkowania.

20.06.2017 14:52
odpowiedz
Likfidator
84

Drackula--> Pisałem w innym wątku, że ten LG 635V ma lepszą czerń niż Samsung KS7000 z Quantum Dot. Marketing marketingiem, ale najgorsze jest to że 'niezależne' portale recenzujące TV wychwalały te Samsungi z Quantum Dotem pod niebiosy, jednocześnie narzekając na inne TV. Z moich doświadczeń różnica między tymi telewizorami co prawda jest, ale tylko na konkretnym materiale masterowanym na szeroką przestrzeń barw i to też nie na tyle, by powiedzieć iż LG ma obraz zły.

Powiedz mi czy kalibrowałeś w warunkach domowych TV ? Gdzieś da się znaleźć przykładowe podejścia do tej sprawy ?

Kalibrowanie domowymi sposobami jest ciężkie. Najskuteczniejszy sposób to znalezienie ustawień z sieci, ale one też będą się minimalnie różnić między poszczególnymi odbiornikami.

http://www.lagom.nl/lcd-test/

Tutaj masz najbardziej ogólny test. Podczepiasz PC/laptopa i ustawiasz natywną rozdzielczość. Jak masz starszą kartę graficzną, musisz ustawić 4K w 30 Hz. Dalej jedziesz według tych testów.

https://mva.pl/viewtopic.php?t=6

Tutaj masz lepsze obrazy, szczególnie ten do ustawiania gammy, na nim najlepiej skalibrujesz ekran.

Uwaga jest taka, żeby nie odpalać tych obrazków w przeglądarce, bo aplikują one jakąś korektę barw. Ściągasz na pulpit i odpalaj w paincie czy czymkolwiek innym co nie ma korekcji barw.

Ten LG ma różne tryby obrazu. Do zwykłej TV dobre rezultaty daje symulowany HDR. Jednak jak chcesz najlepszy obraz, to ustawiasz tryb ekspert, gdzie masz tony opcji z możliwością kalibracji dla każdej składowej RGB. Innymi słowy gammę możesz konkretnie skalibrować na 2.2 nawet bez kalibratora.

Miej na uwadze, że standardowe ustawienia obrazu w tym LG są tragiczne, ale to zapewne reguła by tanie TV miały celowo psuty obraz.

Ten LG w porównaniu do zwykłego TV HD czy monitora wypada naprawdę dobrze. Ten model też ma szerszą przestrzeń barw, według specyfikacji 110% sRGB. To naprawdę widać. Mam bardzo dobrze skalibrowany monitor DELLa na IPS, ale obraz na tym LG to po prostu bajka. Świetny kontrast, bardzo nasycone kolory. Patrząc z tej perspektywy to naprawdę dobry TV.

My po prostu cały czas porównywaliśmy go do nowych TV z 10-bitowymi matrycami, czy nawet do OLEDów i w tej perspektywie 635 musi wypaść gorzej.

https://www.avforums.com/threads/lg-58uh635v-hdr-tv.2037146/ tutaj jest jeszcze wątek o tym modelu, który mnie ostatecznie do tego TV przekonał pół roku temu.

Widzę jednak, że cały czas się wahasz, więc powiem Ci tak. W mniejszym budżecie ten LG jest zadowalający. Jak chcesz lepszy TV, dokładaj i bierz Samsunga z serii SUHD, czy to z 2016 czy nowej serii. Też będziesz zadowolony. Możesz też brać OLEDa, szczególnie że w tym roku nie tylko LG ma je w swojej ofercie.

Też rozważałem OLEDa. Jakby się wzięło na raty, to by się tego aż tak bardzo nie odczuło. To co mnie powstrzymało przed OLEDem, to brak 60" modeli i absurdalne wycenienie 65". Czytałem też o nierównomiernym wypalaniu się pikseli z biegiem czasu i o problemem rodem z plazmy tj. powidoki itd.
Dlatego wziąłem tańszy model, który ma HDR i 4K, by wystarczył na 2-3 lata, by potem wziąć OLEDa z nowszych i bardziej dopracowanych serii.

Co jak się okazało było dobrą decyzją, bo w 2017 roku LG wprowadza OLEDy z 3 warstwami ledów zamiast dwóch, efektywnie podbijając maksymalną jasność i zapewne zmniejszając efekt nierównomiernego wypalania się pikseli.

20.06.2017 12:47
odpowiedz
Likfidator
84

LCD od LG maja problemy ostatnimi latami.

No niestety LG zbyt dobrych TV nie ma, ale w poprzedniej serii miał ten model 635, który jest na matrycy produkcji Innoluxa, a nie LG. Jest to jedyny ich model z matrycą VA i dlatego też ma RGB, a nie RGBW.
Dlatego też skusiłem się na ten model i jak pisałem w innych wątkach później kupiłem też na firmą Samsunga KS7500 i różnica między tymi TV jest znikoma, na zwykłym obrazie z TV niezauważalna, a w 4K czy HDR zależna od tego czy jest to sygnał masterowany pod rozszerzoną przestrzeń kolorów.

Przykładowo Blacklist w 4K z Netflixa zauważalnie lepiej wygląda na Samsungu, nasycenie kolorów bajka, ale też na tym LG nie wygląda źle, na pewno wygląda lepiej niż zwykła TV. Mimo 8-bitowej matrycy ten LG bardzo dobrze sobie radzi z przetwarzaniem kolorów i jeśli materiał jest 10-bitowy to żadnego bandingu się nie zobaczy.

Co do PANASONIC TX-58DXU701 to wydaje mi się, że też rozważałem ten model (albo podobny) i w recenzjach bardzo źle się o nim wypowiadano, HDR wypadał słabo. Nie wiem tylko czy ten model, ale pamiętam że sprawdzałem wszystkie modele w progu cenowych LG 635, więc to pewnie ten.

Samsung to faktycznie stary model i może nie nadążać z aktualizacjami no i w dodatku mniejszy o te 3' od LG.

Sytuacja wygląda tak, że ten LG wspiera tylko i wyłącznie HDR10. Youtube w HDR nie działa, chyba że podłączysz Chromecast. Na pytanie o wsparcie dla HLG w tych tańszych modelach LG nabiera wody w usta. Najwyraźniej nie było planowane, bo LG jako jedyny miał wszystkie standardy tj. Dolby Vision, HDR10, HLG i youtube w HDR w topowych modelach na 2016. Samsung zrobił niespodziankę i zaktualizował firmware wszystkim modelom dając youtube w HDR i HDR10, a także obiecał HLG we wszystkich modelach na 2016.

Innymi słowy ten Samsung JS8500 ma na chwilę obecną nie gorsze wsparcie od tego LG. Jednak dwa lata wsparcia dla SmartTV to obecnie wszystko. Zawsze jednak będziesz mógł podłączyć zewnętrzny dekoder, który przetworzy HLG i puści w HDR po HDMI.

3" to nie jest jakaś duża różnica, a pełna 10-bitowa matryca z szeroką przestrzenią barw na dobrym sygnale robi różnicę.

Chociaż prawda jest taka, że musisz mieć bezpośrednie porównanie, bo absolutnie nigdy nie miałem powodów do narzekania na jakość obrazu z LG 635. Obejrzałem na nim m.in. Grand Tour w HDR, czy inne seriale i przy HDR często przecierasz oczy ze zdumienia jak to w ogóle wygląda.
Na Samsungu efekt jest ledwie tylko trochę lepszy i jak pisałem, tyle reklam Quantum Dota itd. a okazuje się że tylko trochę lepszy.

Naprawdę trudno tutaj cokolwiek doradzić, ale gdybym obecnie wybierał, to raczej brałbym tego Samsunga. Po prostu lepsza i bardziej przyszłościowa matryca.

20.06.2017 12:03
odpowiedz
Likfidator
84

Jeśli chodzi o LCDki od LG z serii 2016 to jedyne modele jakie warto w ogóle brać pod uwagę to: UH63x, 77x, 85x i 95x. Z tego względu, że to jedyne modele, które posiadają pełne subpixele RGB. Pozostałe modele tj. cała seria 6xx (z wyjątkiem 63x) i 75x mają oszukane RGBW i absolutnie nie chcesz brać z tym TV. Z modeli LG tylko 63x jest na matrycy VA, reszta jest na IPS. To już kwestia preferencji, ale ja TV na matrycy IPS bym nie chciał kontrast 1000:1 to zdecydowanie zbyt mało względem 3000:1 czy nawet 6000:1 w co lepszych matrycach VA.

Jak już pisałem, za 635 przemawia to, że masz strefowe podświetlenie LED i matryce VA. Nie wiem, czy w tej półce cenowej masz drugi model z tymi dwiema rzeczami. Tanie Samsungi też są na VA, ale są bez strefowego podświetlenia, tym samym efekt HDR jest na nich bez porównania gorszy.

Samsung SUHD UE55JS8500 - to jest ciekawy model, bo to 2 letni high-end na świetnej 10-bitowej matrycy. Prawdopodobnie zostawia te wszystkie telewizory daleko w tyle jeśli chodzi o jakość obrazu. Jedyną wadą jest ograniczone wsparcie dla HDR, ale skoro bierze HDR po HDMI, to powinien współpracować z konsolą czy w przyszłości kupisz małe pudełko, które obsłuży HLG czy inny standard HDR, którego ten TV bezpośrednio nie wspiera.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-06-20 12:04:46
19.06.2017 20:41
odpowiedz
Likfidator
84

Na Ubisofcie tak się sparzyłem, że nawet jakby chcieli mi zapłacić 250 zł za przejście ich kolejnego AC, to bym powiedział pass.

Chociaż może wydarzy się cud i gra będzie dobra? Wątpliwe, szczególnie po geniuszu jaki pokazała nowa Zelda, typowe gry AAA są jeszcze mniej strawne niż kiedykolwiek.

Zresztą końcówka roku będzie należeć do Mario Odyssey, a cały 2017 rok jest rokiem Nintendo. Jak Nintendo będzie w takiej formie kolejne lata, to reszta gier AAA dla mnie przestaje istnieć, a Metroid Prime 4 to już w ogóle będzie cudo:D

19.06.2017 17:48
odpowiedz
Likfidator
84

Od takich przypadków jest gwarancja i niestety, ale zdarza się.
W przypadku Nintendo to zresztą nie jest rzecz nowa. Pierwsze rewizje ich konsol zawsze były w jakimś stopniu awaryjne, a w przypadku Wii całą pierwsza seria miała brudne soczewki lasera i nie czytała płyt dual-layer. Wyszło to jednak dopiero po kilku latach jak wyszedł Super Smash Bros. Brawl, bo był pierwszą grą na takiej płycie. Nintendo oczywiście naprawiło nawet konsole po gwarancji, ale niesmak pozostał.

W przypadku Switcha awaryjność nie jest niczym niespodziewanym biorąc pod uwagę marcową premierę konsoli w trybie soft-launch. Na jesieni do sklepów trafią konsole w drugiej rewizji i wtedy warto będzie pomyśleć o zakupie - szczególnie że wychodzi Mario Odyssey.

17.06.2017 22:08
odpowiedz
Likfidator
84

Ale dziś mnie Yogg wnerwił. Miałem wygraną na 100%, silny stół z Tirionem, trochę kart w ręku i 10 HP przeciw magowi z 5 HP, który na 100% nie miał pyroblasta w talii i jedną kartę na ręku.

Leci Yogg. Daje +5 armoru, dobiera kilka kart, przyzywa dzika huntera z szarżą, rzuca 2x Devolve, daje sobie prowokocję i buffa stając się 9/7 i jeszcze jakieś miniony przyzwał.

Szkoda, że nie nagrywałem tego pojedynku, bo to był dosłownie najlepszy Yogg jakiego widziałem. Value z kosmosu.

17.06.2017 14:04
-1
odpowiedz
Likfidator
84

Nie rozumiem tego całego szału na kopanie. Przecież z tym Ethereum będzie powtórka jak z Bitcoinem. Wkrótce wejdą dedykowane układy ASIC o wydajności o rzędy wielkości wyższej niż GPU i kopanie na kartach przestanie być opłacalne.

Zresztą nawet teraz jak się doliczy prąd i koszty GPU, to wychodzi prawie to samo co na zwykłej lokacie. Ba, to już na giełdę lepiej te pieniądze wrzucić, chyba nawet mniej ryzyka niż z tą całą kryptowalutą.

Gdyby to jeszcze była zima, to miałoby to większy sens, bo generowane przez komputery ciepło można by wykorzystać do dogrzewania domu.

Oczywiście jest mnóstwo osób, które zrobiło, czy robi na tym interes życia, ale te osoby zaczęły kopać wiele miesięcy temu, czy nawet skupiły tę walutę za grosze i teraz sprzedają w cenie 30x wyższej.

16.06.2017 22:32
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Bez przesady, WIFI nie jest problematyczne o ile mamy realne oczekiwania.
W małym mieszkaniu jeden router daje radę, w większych trzeba myśleć o repeaterach, albo urządzenia stacjonarne jak PC czy TV podłączać kablem.

Wracając do tematu wątku. Ten konkretny router pracuje w wiekowych standardach b i g. Ten drugi ma co prawda teoretyczną przepustowość 54 Mb/s, ale w praktyce wyciągało się tak mniej więcej 20 Mb/s, co w czasach świetności tego standardu było wystarczającą wartością.

Do wyższych transferów potrzebujesz routera w standardzie n, albo najlepiej ac. Jeśli w sąsiedztwie masz sporo innych sieci wifi, to postawienie sieci na 5 GHz znacznie poprawi jakość działania, bo to pasmo jest mniej wykorzystane niż 2.4 GHz. Zaletą pasma 2.4 GHz jest to, że lepiej przechodzi przez ściany.

Routery ac i tak najczęściej pracują na dwóch pasmach 2.4 GHz i 5 GHz, co też jest przydatne. Ja np. mam PC podłączony na 2.4 GHz, a TV na 5 GHz, w ten sposób obie sieci są niezależne i usprawnia to streamowanie gier Steam -> TV.

13.06.2017 23:43
odpowiedz
Likfidator
84

Teraz kupno Switcha NAPRAWDĘ zaczyna mieć dla mnie sens.

To, że będą dobre gry na Switcha było w zasadzie pewne od zawsze. Niewiadomą pozostawało jak dobrze konsola się przyjmie. Na szczęście sprzedaż jest bardzo dobra, więc Switch powinien żyć przynajmniej tak długo jak 3DS.

Ja Switcha kupuję na premierę Mario Odyssey. Tak cicho liczę, że w cenie konsoli będzie bundle z grą.

Jedynym minusem jest to, że muszę kupować dodatkowy sprzęt mimo iż mam PCta, który bez trudu wyciągnąłby 60 fps w 4K przy Switchowej grafice. Chociażby Zelda: Breath of The Wild wygląda wspaniale w 4K i z podbitą rozdzielczością cieni i innych efektów.

Jednak niestety nie ma innego wyjścia, aczkolwiek Digital Foundry wspominało o przeciekach dotyczących stacji dokującej dla Switcha wyposażonych w dedykowaną kartę graficzną, przypuszczalnie Geforce'a 1060, co pozwoliłoby na granie w pełnym 4K. To, czy zobaczymy taką przystawkę zależy od różnych czynników, ale taki zestaw Switch + GPU może kosztować tyle co sam Xbox One X.

Oj, mogłoby to namieszać na rynku. Nie mam TV 4K, kupuję samego Switcha, za rok kupuję nowy TV i dokupuję podstawkę z GPU dla mojej konsoli.

13.06.2017 12:27
odpowiedz
Likfidator
84

Wracając do 256 bajtowych dem. Oto jedno z wielu na małe atari https://www.youtube.com/watch?v=VB0eL9z1iTg&t=11s

Różnic między Atari, a C64 całe mnóstwo. Atari miało ogólnie lepszy chipset graficzny. Tak jak C64 było ograniczone do jednej 16 kolorowej palety tak Atari mogło wyświetlać 256 kolorów, ale z bardzo specyficznymi ograniczeniami.
Siłą C64 był układ dzwiękowy SID, który mimo iż posiadał tylko 3 głosy, to każdy z tych głosów mógł być dowolnie modyfikowany. Inne 8-bitowe platformy miały na sztywno ustawione rodzaje fal jakie generował każdy głos jak w przypadku NESa, albo w ogóle miały na jeden dźwięku jak prytmitywny układ AY użyty w komputerach Atari, ZX Spectrum 128 i kilku innych.

Dlatego też na Atari nie da się zrobić tak dobrego dema jak "A Mind is Born", bo układ dźwiękowy na to nie pozwoli. Tutaj przykład muzyki z 256 bajtów: https://www.youtube.com/watch?v=s0vYplBPdoY

11.06.2017 15:05
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
84

Gdyby sezon trwał te 3-6 dni, to jeszcze można by się czepiać dnia startowego, ale przy tak długich sezonach i tak prędzej czy później zrobisz sobie przerwę. Jedyny problem to conquesty czy jak to się zwie gdzie gracze ścigają się kto pierwszy je wykona i są zaliczane w 12 czy 24 godziny od startu sezonu.

Największą jak na razie wadą sezonów jest to, że gracze solowi i tak muszą farmić wysokie rifty w coopie, bo inaczej nie wbiją odpowiednio wysokich poziomów gemów, czy nawet paragonu grając solo.

Z chęcią zagrałbym w specjalny solowy sezon, gdzie nie byłoby coopu w ogóle, albo ograniczyć go tylko do bounty i zwykłych riftów, bo to nie robi większej różnicy. Grifty tylko solo.

Niestety wszystkie "chciałbym, że wprowadzili xxx" i tak nie mają sensu, bo Blizzard nic sensownego z Diablo 3 już nie zrobi. Necro pack to pewnie pożegnalny prezent i jedyne co odratowali z porzuconego drugiego dodatku.

11.06.2017 13:12
odpowiedz
Likfidator
84

Płyta główna z laptopa od tej ze stacjonarnego PC w zasadzie niczym się funkcjonalnie nie różni.

Różnic jest całe mnóstwo! Począwszy od zupełnie innego zestawu złącz zasilania, wentylatorów. Poprzez inne sockety na CPU, albo w ogóle posiadanie wlutowanego CPU. Na zupełnie innej charakterystyce emisji ciepła i poboru energii kończąc. Płyty desktopowe mogą wyglądać podobnie, mogą być też małe w formacie ITX, ale budowa ich będzie bardzo różna.

Znaczy miałem plan własnie z drewna tą obudowę zrobić :D Tylko z normalną płytą główną musiałbym dać kartę graficzną, zasilacz itp. A tu jest wszystko praktycznie w jednym.

Nie lepiej po prostu kupić jakiegoś mini-PC? Jest ich wiele na rynku, w różnych przedziałach cenowych, o różnej wydajności np. https://www.youtube.com/watch?v=hl2-Pa3Fj9s&t=8s

Te komputerki są zbudowane w oparciu o procesory laptopowe, ale z racji tego, że nie mają baterii, czy wyświetlaczy dostajesz wyższą wydajność w niższej cenie.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-06-11 13:13:05
11.06.2017 10:02
odpowiedz
Likfidator
84

A Ty zdajesz w ogóle sobie sprawę o co prosisz? Twoje zadanie to nie jest nic wymyślnego, to podstawowa(!) struktura używana do wprowadzania dynamicznych struktur danych. Masz miliony gotowych implementacji w google, wystarczy poszukać.

Samo zadanie sformułowałeś nieprecyzyjnie. Jaki to ma być stos? Czy mowa o konkretnej zmiennej np. int, czy ma to być implementacja oparta o szablony.

Stosy standardowo implementuje się z użyciem wskaźników, ale jeśli nie jest to powiedziane w zadaniu możesz zrobić to na zwykłej tablicy. Będzie to marnotrawstwo pamięci RAM i zaprzeczy całej idei stosu, ale będzie w pełni funkcjonalne.

http://www.algorytm.org/klasyczne/stos/stos-1-c.html
Tutaj masz podstawową implementację stosu. Zrobienie z tego klasy nie powinno być trudne.

10.06.2017 21:04
odpowiedz
Likfidator
84

Czemu polecacie gry na komputer z 2000 roku? Ten sprzęt spokojnie udźwignie gry z 2006-2007 roku.
Oblivion będzie sensownie działał. Fallout 3, Fallout New Vegas pójdą na niskich detalach.

W zasadzie wszystkie gry, które mają w wymaganiach minimalnych takie karty jak:
Geforce 7600,
Geforce 8600,
Geforce 9400,
Radeon 2600,

Powinny być na tym komputerze grywalne. Czyli w zasadzie większość tytułów, które wyszły też na Xbox 360 czy PS3, bo ten komputer ma mniej więcej taką wydajność jak te konsole. Miej na uwadze jednak, że nie wszystko będzie płynne, bo narzut systemu swoje zrobi.

10.06.2017 15:52
odpowiedz
Likfidator
84

Nie mam kalibratora. Samsung miał dobry obraz pudełka. LG miał obraz bardzo zły, ale podłączyłem PC i po dwóch godzinach ustawiania na różnych ekranach testowych obraz był OK.

W Samsungu pikseli nawet nie sprawdzałem. W LG mam jeden świecący zielony 2 cm od góry na środku. Zauważyłem przez przypadek w zasadzie na czarnym ekranie. W trakcie korzystania z TV jest to kompletnie niewidoczne. Przy 58-60" trzeba siedzieć i tak max 1,5 metra, żeby docenić rozdzielczość 4K. Z większej odległości jest to mniej widoczne, chociaż widać więcej detali np. oglądając ostatnio House of Cards Claire w kilku odcinkach miała sukienkę o dość charakterystycznej fakturze materiału. Dzięki 4K było dokładnie widać pojedyncze włókna nawet z większej odległości. W 1080p by to się zlało.

10.06.2017 15:15
odpowiedz
Likfidator
84

Mam tego LG i KS7000, i prawdę mówiąc oba telewizory są bardzo porównywalne. Co stawia UH635V w bardzo dobrym świetle, bo jest znacznie tańszy.

Największy plus LG to wyraźnie lepsza czerń i kontrast.
Samsung jest jaśniejszy 1000 nitów, ma 10-bitową matrycę i szerszą przestrzeń barw. Widoczne jest to jednak tylko i wyłącznie na materiałach testowych HDR:
http://demo-uhd3d.com/categorie.php?tag=hdr
i to tylko na części z nich. Nie jest to jednak różnica znacząca.

W treściach HDR z Netflixa czy Amazonu różnic między tymi telewizorami praktycznie nie widać. Najwyraźniej są masterowane pod sRGB i tutaj szersza przestrzeń barw Samsunga nie pomoże, aczkolwiek UH635 też ma rozszerzoną przestrzeń barw względem standardu HD.

Nie wiem jak wypadają tańsze Samsungi z serii KU, ale jak patrzyłem na specyfikację nie posiadają one strefowego podświetlenia LED, co w zasadzie sprawia, że kompletnie nie nadają się do HDR i w żadnym wypadku bym ich nie kupił.

Strefowe podświetlenie jest o tyle ważne, że telewizor może dać 100% moc podświetlenia w jednym punkcie np. lampa, ognisko, reflektor, zachowując niskie natężenie oświetlenia na reszcie ekranu, dając gigantyczny kontrast scenie i podkreślając efekt HDR.

Sceny nocne, czy ogólnie sceny z punktowym mocnym oświetleniem to zresztą najlepsza pokazówka HDR.

Wracając do TV. Samsung obiecał dać wsparcie dla HDR w standardzie HLG wszystkim modelom z 2016 roku, a także dał w łacie wsparcie dla VP9.2 używanego przez youtube. Innymi słowy treści HDR z Youtube na Samsungu działają, na LH UH635V nie. Czy LG da update nie wiadomo. W każdym razie LG jako pierwsze dawało HLG i VP9.2 w swoich high-endowych TV w 2016 i nie planowało rozszerzać tego na tańsze modele.

HLG jest o tyle ważne, że ten format będzie adoptowała telewizja, gdyż jest on pozbawiony meta danych i można oglądać go na TV SDR w odpowiednio gorszej jakości.

W każdym razie wystarczy mieć odpowiednie pudełko podczepione do TV, żeby mieć te funkcje i moim zdaniem i tak lepiej kupić tego LG niż tanie Samsungi.

Z innych rzeczy. Web OS w LG to zdecydowanie lepszy system Smart TV niż Tizen z Samsunga. Niby dobór aplikacji taki sam, ale LG jest bardziej responsywny, szybszy i ogólnie działa lepiej. W przypadku Samsunga i mówię tu o KS7000 wyraźnie widać, że dali wolniejszy CPU niż LG.

W LG podoba mi się też to, że jest z tyłu płaski. Montaż na ścianę był prosty i solidny. KS7000 niby jest cieńszy, ale jest uwypuklony z tyłu, przez co trzeba było montować plastikowe przedłużki do wieszaka. Ogólnie wygląda to na ścianie gorzej.

Ogólnie po kilku miesiącach użytkowania obu TV muszę powiedzieć, że LG to cały czas pozytywne doświadczenie, a Samsung ledwie akceptowalne, żeby nie powiedzieć iż poczułem się oszukany przez portale recenzujące TV, które tak bardzo tego KS7000 wychwalały. Gdyby KS7000 kosztował tyle co ten LG to bym powiedział że lepiej brać Samsunga, bo ma po prostu lepszą matrycę, choć nie ma materiałów, gdzie widać byłoby jej zalety.

Jak ktoś ma ograniczony budżet, to ten LG jest zdecydowanie lepszym wyborem...

A no i LG ma analogowe wejścia video. Może nie każdemu potrzebne, ale zawsze można podłączyć starą konsolę, magnetowid czy cokolwiek innego.

09.06.2017 20:42
1
odpowiedz
Likfidator
84

Gorszy nie będzie, ale dużo lepszy też nie. Laptopy przez ostatnie lata w ogóle nie przyspieszyły, a wręcz straciły na wydajności w niskich progach cenowych.

W takim typowym użytkowaniu komputera nie zauważysz większej różnicy, komputer będzie trochę bardziej responsywny, bo CPU ma trochę wyższą wydajność pojedynczego rdzenia.
Największy zysk będzie z SSD, jeśli w starym lapku go nie miałeś. Komputer będzie startował błyskawicznie i wszystko będzie wczytywać się w mgnieniu oka, ale gdybyś zainstalował SSD w starym lapku miałbyś podobne przyspieszenie.

Najwięcej zyskasz w grach, będą działać do 2x szybciej, może nawet trochę więcej, bo nowsze GPU, wydajniejsze CPU. Nie oczekuj jednak rewelacji Geforce 940MX to bardzo podstawowy i dość wiekowy model. Odpowiada Geforce'owi 550 Ti, albo 460, czyli desktopowym kartom, sprzed ponad 5 lat! Nowe gry na tym dobrze działać nie będą, szczególnie, że ten laptop ma rozdzielczość 1920x1080. Będziesz zmuszony grać w 1280x720 w nowe gry i to na najniższych detalach, żeby jakimś cudem te 30 fps mieć.

To co nowe laptopy robią dobrze, to pracują znacznie dłużej na baterii i są cichsze. Tylko nie mam pojęcia jak ten konkretny model wypada w tych kategoriach.

Trudno mi coś doradzić, bo ja laptopów ogólnie nie lubię. Jeśli bym jakiegoś chciał, to tylko całkowicie bezgłośnego ultrabooka z pasywnym chłodzeniem.
Dedykowanej karty graficznej też nie potrzebuję, bo jeśli naprawdę chciałbym pograć na lapku w domu, to bym odpalił streaming z PCta. Fajnie to wygląda jak odpalasz grę na lapku z integrą intela, a ta śmiga w 60 fps na ultra:)

08.06.2017 19:28
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Likfidator
84

Trochę to żałosne. Po pierwsze, czy gdyby ktoś zadał sobie trud włamania do sieci wewnętrznej firmy, to celowałby w takie dokumenty?

Są dużo ciekawsze dane m.in. dotyczące zatrudnienia, kontraktów z innymi firmami, wydawcami itd. Innymi słowy rzeczy, których upublicznienie faktycznie mogłoby firmie zaszkodzić.
Zresztą z takimi danymi można iść do konkurencji, która też rywalizuje na rynku o pracowników itd. Takie rzeczy są chlebem powszednim w funkcjonowaniu korporacji.

Czy to działanie celowe, czy nie CD Projekt uzyskał uwagę portali branżowych i przypomniał wszystkim o swojej kolejnej grze.
W tym aspekcie marketingowcy wywiązali się na medal.

08.06.2017 16:13
odpowiedz
Likfidator
84

Nie kombinuj, tylko kup pojedynczą kartę. Konfiguracje na kilka GPU to rzecz tylko dla tych, którym moc topowych kart w pojedynkę nie wystarcza.

A tak naprawdę to nic nie stoi na przeszkodzie, by mieć w komputerze Geforce'a i Radeona. Ba, nawet możesz napisać grę, która wykorzysta jedną i drugą jednocześnie. Jedynym limitem będzie to, że generowanie grafiki musiałoby być przeprowadzone tylko na jednej karcie, ale drugą można by wykorzystać do generowania terenu, symulowania fizyki, czy innych rzeczy, które można robić w ramach DirectCompute, OpenCL czy CUDA.

Kilka lat temu zdarzało się, że posiadacze topowych radeonów instalowali w swoich komputerach Geforce'y ze średniej półki, po to by móc korzystać z PhysX w grach, które tę technologię wspierały.

Jak widzisz, ograniczenia ze strony software'owej nie ma, ale w praktyce nikt nie będzie poświęcał setek godzin pracy na implementację rozwiązań z których skorzysta garstka użytkowników.

Prędzej doczekamy się współpracy Nvidia + Intel, bo zintegrowane GPU Intela trochę mocy mają, szczególnie jeśli mowa o laptopach, gdzie montuje się słabsze GPU.

07.06.2017 21:11
odpowiedz
Likfidator
84

Jak już bierzemy 3DSa, to lepiej brać wersję z 3D. Jak nie chcesz, to z efektu nie musisz korzystać, a sporo gier było pod ten efekt projektowane m.in. Mario 3D Land ma specjalne plansze z rzutem ortogonalnym (udającym klasyczną izometrię), ale dzięki 3D widzisz oszustwo perspektywy i wiesz jak się po tych platformach poruszać.

Mówiąc inaczej, po prostu warto mieć 3D, bo to rzecz unikatowa. Nie było takiej konsoli wcześniej i już raczej nie będzie, bo VR jest następcą 3D jako takiego.

06.06.2017 20:30
odpowiedz
Likfidator
84

Na start lepiej weź Mortal Kombat 9. Jest to reboot serii i gra ma bardzo przyjemny tryb kampanii. Fabuła bywa durna momentami, niektóre starcia trudne np. musisz pokonać dwóch przeciwników na jednym pasku życia, ale lepiej wspominam tego Mortala niż MK X.

MK X to bezpośrednia kontynuacja, z jeszcze bardziej chaotyczną fabułą, która kompletnie nie wprowadza bohaterów. Zaczynając od MK X tryb kampanii Cię odrzuci.

W pozostałych kwestiach MK X to pod każdym względem gra lepsza. System walki usprawniony, grafika znacznie ładniejsza. Jedyna istotną wadą jest to, że trzeba biegać po tej głupiej krypcie i odblokowywać fatality za wygrindowaną walutę... Alternatywnie możesz wydać $$$ na natychmiastowe odblokowanie.
Jedyna wada gry tak naprawdę i cios poniżej pasa w konsumentów. Niby masz wszystko za darmo, ale prędzej padniesz niż to wszystko za darmo odblokujesz.

Jeśli chodzi o inne bijatyki, to trudno mi powiedzieć. Mortale są takie przystępne i dla początkującego trudno o cokolwiek lepszego. Do tego kosztują grosze. MK 9 na PC poniżej 10 zł na wyprzedażach, a MK X było niedawno za 20 zł, czy 28 w wersji Deluxe. Jest jeszcze MK XL, ale względem deluxe czy jak się ta bogatsza wersja MK X zwała dodaje tylko "Aliena" i jakąś inną gościnną klasę. Moim zdaniem nie warto dopłacać kilkudziesięciu złotych.

06.06.2017 14:16
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Czy nazwa "optimus net" mówi o tym co było na tym serwisie?

Mówiło tyle, że był to serwis przeznaczony dla właścicieli komputerów Optimus - bardzo popularnej, rodzimej marki w tamtych czasach. Patrząc na dzisiejszą popularność onetu, promowanie tej marki było bardzo skuteczne, a nazwa się przyjęła.

W nazwach nie zawsze chodzi o to, by coś znaczyły. Daleko nie szukać Apple, czy Samsung to nie są nazwy, które kojarzą się z elektroniką, ale lata obecności na rynku swoje zrobiły.

wszedł byś na niego prędzej czy później wpisując do dowolnej wyszukiwarki tytuł gry

Dowolnej nie. Na mniej popularnych czy starszych grach GOL się nie pojawia, ale za to ku mojemu zaskoczeniu jesteście bardzo wysoko pozycjonowani przy najpopularniejszych grach. Nic tylko pogratulować.

Jeśli mógłbym coś doradzić, to zmieńcie pozycjonowanie przycisku "Kup grę". Jest on bardzo słabo widoczny, mimo iż w innym kolorze. Wchodząc np. na "Prey" fajnie byłoby zobaczyć obok tytułu ramkę z przyciskami "kup na PC xxx zł", "kup na PS4 zzz zł", na pewno zwiększyłoby to wam ruch w sklepie, a dla nas internautów ułatwiłoby znajdowanie polskich cen gier.

06.06.2017 13:20
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

a co oznacza optimus net? wiadomości ze świata Transformers?

W tamtych czasach "Optimus net" miało większą rozpoznawalność wśród internatów niż Optimus Prime. WP i Onet to były główne strony polskiego internetu i główne wyszukiwarki. Aż trudno uwierzyć, że był okres gdy Google nie istniało. No potem istniało, ale to była ot jakaś tam kolejna niszowa wyszukiwarka, która rosła i rosła.

06.06.2017 11:06
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
84

Tylko, czy młodsi użytkownicy używają słowa online? Wiele internetowych terminów po prostu zanika, bo i technologie się zmieniają. W grach też coraz rzadziej widuje się tryb online, zastąpiony trybem sieciowym, czy zwyczajnie trybem multiplayer.

W sumie można zmienić nazwę np. na GOL, wówczas nie było żadnych niedomówień, ani niejasności czego dotyczy ta strona.

05.06.2017 14:48
odpowiedz
Likfidator
84

Fifa 17 jest już dostępna w Origin Access na PC, jak również w EA Access na Xbox One. Za 15 zł/miesiąc możesz grać w nią jak również kilkadziesiąt innych gier, w tym wiele AAA.

Wykup na jeden miesiąc i sobie na spokojnie wypróbujesz.

05.06.2017 11:29
odpowiedz
Likfidator
84

I kolejna zastanawiająca rzecz. Dlaczego na PC nie można grać padem? Też bym sobie popykał przed TV, szczególnie że Diablo 3 pięknie działa w 4K. Co prawda da się grać na bezprzewodowej klawiaturze i myszy, ale w fotelu na padzie byłoby wygodniej.

Taki tryb na PC na pewno przyciągnąłby więcej osób do gry. Gdyby dało się grać na padzie, to odpalałbym tę grę znacznie częściej np. żeby pofarmić kilka riftów, czy zrobić serię bounty. Oczywiście cisnąć wysokie grifty nadal byłoby lepiej na M+K, ale pad do zwykłej farmy byłby pewnie przyjemniejszy. No i wibracje:D

No to mamy kolejną rzecz, którą można zrobić małym kosztem, żeby nie powiedzieć w jeden dzień, bo to wszystko jest zrobione, tylko trzeba dać opcję w menu, czy nawet zwyczajnie przełączać w locie interfejs, gdy gra wykryje użycie gałki pada.

Blizzard ma jednak to wszystko w dupie, jak to Blizzard i Diablo 3.

04.06.2017 12:24
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
84

Ubi rozdawał tę grę za darmo na PC, była okazja, żeby wypróbować. Jeśli o mnie chodzi gra jest po prostu słaba i nudna. Pojeździłem 2-3 godziny i miałem dosyć.

Project Cars jest znacznie ciekawsze i do tego działa w 60 fps, a na PS4 przynajmniej próbuje działać w 60 fps.

Z bardziej arcade'owych wyścigów mógłbym polecić Ci Forzę Horizon 3, tak jak gier wyścigowych nie lubię, tak ta mnie wciągnęła całkowicie, ale niestety PC i XO tylko:)

04.06.2017 12:18
odpowiedz
Likfidator
84

maksymalnie 1060 6GB, dołożyć 4GB RAMu i może się bawić przy detalach Średnich (1050/1050Ti) lub Ultra/Wysokich (1060 6GB) w 1080p i 60fps+.

Na 60 fps nie ma co liczyć na tym procesorze w grach, które wymagają więcej od CPU. GF 1060 ma sens jedynie wtedy do tego CPU, pod warunkiem, że miałby monitor 1440p czy 4K. Wówczas przy 30 fps ta karta będzie mieć co robić. W 1080p procesor nie dotrzyma jej kroku.
https://www.youtube.com/watch?v=wSpHONwyBqg jakby kogoś interesowało co można wyciągnąć z 1060 w 4K.

Nie wiem dlaczego ;) ale zakładam, że to po prostu gotowiec z dużych sklepów Media Markt/Expert itd. :D oni zabijają swoje gotowce takimi "świetnymi" kartami.

Widział co kupuje, powinna się zapalić czerwona lampka na zestaw z -30. Te serie są od zawsze tragiczne i nieopłacalne. Lepiej zostać na zintegrowanej karcie intela, albo kupić coś lepszego. końcówki -10, -20, -30 i -40 to zawsze strata pieniędzy.

Nie tylko elektromarkety mają tragiczne zestawy. W takim Komputroniku też dają złe zestawy np. i5 + GF 1050 bez Ti za 3500 zł.
A potem trudno się dziwić, że krążą opinie iż granie na PC jest drogie, skoro największe sieci sprzedają takie zestawy.
To jest jednak celowe zagranie, z jednej strony wysoka marża, a z drugiej taki komputer szybko się zestarzeje i taki nierozgarnięty klient przyjdzie po kolejny komputer za rok czy dwa, a nie cztery lata.

Ciekawe też jakiej marki ma zasilacz, czy renomowanej czy firmy pirotechnicznej.

Jak z osiedlowego sklepu, to pewnie wybuchowy. Jak z sieciówki to pewnie coś co jakoś działa, ale ma mocy na styk.

04.06.2017 12:06
odpowiedz
Likfidator
84

Jeśli chodzi o CPU, to najlepiej porównywać wyniki passmarka, wpisz w google: "[model CPU] passmark" i w pierwszym linku masz wynik.

Najważniejsza jest wydajność pojedynczego rdzenia Single Thread Rating. Potrzebujesz min. 1200 punktów, żeby przeglądarka nie zamulała za bardzo.

Zauważ, że budżetowy desktopowy Pentium G4560 ma 1982 punkty w tym teście, co sprawia, że office, przeglądarka i inne typowe programy działają błyskawicznie.

Laptopowe Celerony, Pentiumy, czy nawet Atomy mają 4-8 rdzeni, żeby podbić ogólną wydajność urządzenia, ale system i tak będzie zamulał.

Dzisiejsze tańsze laptopy są ogólnie tragiczne pod względem wydajności. W tym aspekcie są nie lepsze, lub nawet gorsze niż sprzęt z 2009-2010 roku.

Intel Core i3-6006U to takie minimum jakie chcesz mieć w laptopie, ale i tak nie będzie to działać tak jakbyś oczekiwał od nowego komputera na 2017 rok.
Tak naprawdę jedyne sensowne laptopy, które da się używać jak normalnego komputera, to takie wyposażone w procesory z końcówką "HQ". Jako jedyne mają wydajność porównywalną z desktopowymi procesorami.

03.06.2017 22:42
odpowiedz
5 odpowiedzi
Likfidator
84

Dlaczego kupiłeś Geforce'a 730 do tego komputera. Dość przyzwoitą maszynę z i3 zabijasz tak tandetną kartą.

Ile można pisać? Nie kupuje się Geforce'ów z końcówkami x10, x20, x30 i x40, bo to strata pieniędzy. Gdybyś miał tam GF 750, to byś się nie pytał jakie gry będą działać, bo uruchomiłbyś wszystkie nowe tytuły.

Pomyśl o wymianie karty graficznej, weź GF 1050, 960, albo w ostateczności 950. Kupując takie 1050 ten komputer będzie miał nowe życie i każda gra pójdzie w 30 fps na średnich czy wysokich w 1080p.

02.06.2017 11:04
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Czy takie dobre? Raczej sztampowe, ale biorąc pod uwagę co się z diablo działo tj. tęczowe skrzydełka, motylki, czy inne azjatyckie dziwadła, takie intro faktycznie cieszy oko.

Pytanie ile osób w ogóle będzie chciało rozegrać tryb kampanii nekromantą? Jedyna nagroda to achievementy. Ja być może się skuszę, ale jeszcze nie wiem, czy w ogóle kupię ten dodatek.

Mam nadzieję, że gdzieś tam w piwnicach Blizzarda pracują nad czwartą częścią, choć podświadomie czuję, że to jeszcze za wcześnie:) 5 lat i za wcześnie na kontynuację... typowy Blizzard.

02.06.2017 09:15
odpowiedz
Likfidator
84

Impost jest w ciemnej dupie. Wszystkie przesyłki urzędowe i sądowe wróciły do Poczty Polskiej (przy czym wszystko co państwowe ma nakaz korzystania z PP).

A wiesz dlaczego wróciło do PP? Inpost dostarczał może 25% listów, reszta gdzieś ginęła po drodze. W swojej skrzynce nie raz znalazłem list sąsiada, a sąsiad mój.
Innym razem pismo z urzędu nie dotarło wcale. Urzędy były rozwścieczone na In-post.

Dobrze się stało, że ta pseudo firma z pracownikami na umowach śmieciowych przegrała przetargi i wycofała się tylko do większych miast.

Na pocztę nie mam powodów do narzekania. Przesyłki dochodzą w 2-3 dni, a listonosz jest u mnie zawsze między 8:50, a 9:40. Na kurierów też nie mam co narzekać. Najczęściej dostaję towar w 24 godziny od wysyłki i są u mnie między 11, a 14.

Co do paczkomatów, to jak mam jechać 7 km przez zakorkowane miasto, to wolę zamawiać kurierem, który dostarcza pod drzwi.

30.05.2017 12:09
odpowiedz
Likfidator
84

Od 9 rano jest dostępny nowy sezon House of Cards. Obejrzałem dwa odcinki i jeszcze nie wiadomo co się w tym sezonie wydarzy.
Przyjemnie się ogląda, Frank w formie, ale logika wydarzeń i działań innych osób czasem taka trochę naciągana. Trudno cokolwiek napisać, żeby nie robić spoilerów, bo jednak trochę się wydarzyło. Jak na razie Claire w tym sezonie ma najciekawsze sceny, ale to dlatego że może działać trochę w cieniu, a ten serial zawsze był w tym świetny.

29.05.2017 10:44
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Zmiana procesora nic nie da.

Zmiana procesora da bardzo dużo! Celeron E1200 jest tragiczny nawet jak na podstawkę 775.

Za 120 zł kupisz Core2Quada Q9400. Wymieniając tylko ten procesor będziesz miał 60 fps w GTA IV na wysokich detalach w 1280x720 i 30 fps w 1920x1080.

Jeśli zwiększysz pamięć RAM do 4-8 GB, to zagrasz w GTA V na średnich detalach w 1280x720 przy 30 fps, albo nawet w 45.

Innymi słowy, za 120 zł będziesz mógł zagrać w dowolną grę wydaną do 2012 roku w dobrych warunkach, a także wiele gier późniejszych będzie działać w miarę dobrze.

29.05.2017 10:38
-2
odpowiedz
6 odpowiedzi
Likfidator
84

Zastanów się, czy w ogóle chcesz laptopa. Moda na nie dawno minęła, bo ani to komputer, ani to mobilne.
Jeśli komputer będzie używany tylko w domu, to dużo lepszym wyjściem jest komputer stacjonarny, nawet jakiś sprzęt All-in-One, by wszystko było w jednym pudełku bez zbędnych kabli.

Osoby w średnim wieku i starsze często już potrzebują okularów do czytania i używanie laptopa bywa dla nich problematyczne. Monitor 24-27" + możliwość ustawienia 150% wielkości interfejsu w Windows, i taka osoba nie potrzebuje okularów, by korzystać z komputera.

Druga sprawa jest taka, że w cenie tandetnego laptopa, na którym wszystko będzie mulić, nawet strony internetowe. Złożysz PCta w malutkiej obuwie ITX
https://www.purepc.pl/zestawy_komputerowe/jaki_komputer_kupic_zestawy_komputerowe_na_maj_2017?page=0,17
która będzie niewiele większa od samego napędu DVD.

Pentium G4560 ma bardzo wysoką wydajność pojedynczego rdzenia i dopiero drogie laptopy z procesorami z serii "HQ" będą mu dorównywać w szybkości przetwarzania stron internetowych.

Wraz z jakimś sensownym monitorem 22-24" taki zestaw będzie kosztował 1700-2000 zł.

Alternatywnie możesz pomyśleć o tablecie. Do przeglądania netu sprzęt idealny, do Skype'a też. Nawet tańsze tablety Samsunga w cenie ok. 1000 zł mają już ekrany AMOLED, a trochę droższe iPady mają świetne IPSy.

Co do sklepów, to z komputronikiem nigdy nie miałem problemów, ale X-KOM działa jakby sprawniej i do tego ma przystępniejsze ceny.

23.05.2017 09:08
-1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

A czemu nie Nolan North?
http://www.imdb.com/name/nm0636046/
Nie tylko ten sam głos co w grze, ale i wygląd podobny.

22.05.2017 23:05
3
odpowiedz
Likfidator
84

Sam mam parę kaset choć nie widzę powodu dla którego miałbym je zapuszczać - nie od dziś wiadomo, że kasetowa jakość jest okropna ;)

Jeden z wielu mitów. Jakość dźwięku z kasety zależała tylko i wyłącznie od użytego materiału. Tanie kasety miały fatalną jakość, a nawet oficjalne wydania używały co najwyżej przeciętnej jakości kaset.

Sytuacja podobna do dyskietek. W latach 70 i 80 dyskietki były bardzo drogie, ale działają one po dziś dzień, przeżyły znacznie młodsze CD-Ry, które po 10 latach są praktycznie nie do odczytania.

W latach 90 i na początku XXI wieku dyskietki były coraz tańsze, ale też coraz bardziej zawodne. Dyskietki kupowane w po 2000 roku tracą dane po kilku miesiącach.

A wracając do muzyki, to 24-bitowego dźwięku o próbkowaniu 96kHz czy wyższym nie pobije żaden analog, a przynajmniej nasze uszy nie zauważą różnicy.
Najlepsze jest to, że fani winyli porównują je cały czas do CD, ale przecież płyta kompaktowa ma grubo ponad 30 lat! Są znacznie nowsze standardy dźwięku.

19.05.2017 21:53
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Najważniejsza rzecz. Masz pada od Xbox One, czy od Xbox One S? Ten pierwszy będzie działał tylko z adapterem, a ten drugi będzie działał z adapterem jak również połączy się po Bluetooth, pod warunkiem, że będziesz miał Bluetooth w wersji min. 4.0. Starsze pada widzą, ale nie mogą się połączyć.

Przez Bluetooth pad działa dobrze, ale ograniczenia są takie, że możesz podłączyć tylko jednego pada, a także jakość dźwięku będzie bardzo niska przy użyciu wbudowanego w pada złącza mini-jack.

Tak naprawdę oba rozwiązania są dobre, a które wybierzesz to już kwestia gustu. Jeśli chodzi o opóźnienia, to po bluetooth nie zauważyłem większego laga niż na połączeniu kablowym.

18.05.2017 13:59
odpowiedz
Likfidator
84

To demo to geniusz w czystej postaci. Pięknie pokazuje możliwości SIDa, a wykorzystanie generatora losowego do skomponowania takiej muzyki to mistrzostwo świata.
Po raz kolejny mniej znaczy więcej. Demko na 256 bajtów wygrało w kategorii 4 KB.

18.05.2017 11:41
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

HS to obecnie gra dla debili, twoj skill jest gowno wart poniewaz RNG + wspolczynnik wydanego $ na ta gre zawsze Cie dojedzie.

Na grę wydałem 12$ tj. kupiłem 2 paczki w becie, żeby dostać złotego Gelbina, a potem pakiet powitalny, który w całości poszedł na pył, bo Tyriona już miałem. Mam w zasadzie kompletną kolekcję, mogę złożyć wszystkie dobre talie ze standardu i 95% talii z Wild. Brakuje mi tylko Leeroy'a i Jaraxxusa do jednego wariantu handlocka.

RNG jest nieodłącznym elementem karcianek i głównym przeciwnikiem gracza. Każde zagranie planujesz tak, by minimalizować wpływ RNG. Hearthstone obecnie jest bardzo różnorodny, ale do tego trzeba budować własne talie, a w szczególności trzeba ciągle wymieniać tech karty pod ewoluującą metę.

Co niby zmienilo Un;goro? Dodali po 2 dobre karty do kazdej klasy, a ostatecznie i tak kroluje meta z aggrosmieci.

Główna zmiana. W mecie nie masz ani jednej aggro talii. Najszybsze, to mid-range'owe warianty nastawione na tempo. Co więcej, spotyka się sporo talii kontrolnych np. w randze 2 spotkałem priesta, co grał Mind Control. Nie do pomyślenia kilka miesięcy temu, by tak wolna karta była grana w rankingu.

Pirate Warrior, znacznie zwolnił w standardzie. Wręcz walczy o kontrolę stołu, bo teraz gra znacznie więcej minionów za 4-5 many i dobry stół jest podstawą do jego zwycięstwa.
Jedyną typową aggro talię ma druid, ale ona też nie ma większych szans w starciu z murloc paladynem, który skutecznie wybija z tempa sekretami i prowokacjami.

Gra jest teraz bardzo interaktywna. Pojedynki z sekret magami to niezłe podchody. Wystawiasz sekrety i zagrywasz tak, żeby przeciwnik myślał iż wystawiłeś jakiś inny sekret.

Control Paladin ma w każdej turze kilka dobrych zagrań. Control Priest może odkrywać spelle ze swojej talii, co nie tylko zwiększa prawdopodobieństwo dostania odpowiedniej karty w odpowiednim momencie, ale także zwiększa ilość hard removali i pozwala je dostosować pod pojedynek.

Hearthstone ma teraz nowe życie, a wasza krytyka i jednoczesne zachwalanie Gwinta, tylko mnie zniechęca do wiedźminskiej karcianki.

18.05.2017 10:48
odpowiedz
Likfidator
84

TN mają lepszy czas reakcji...

Czas reakcji ma drugorzędne znaczenie, liczy się Input lag, który wynosi 30-40 ms w telewizorach i gorszych monitorach. Celuj w wartości 4-8 ms, jeśli chcesz monitor do grania. Producenci nie chwalą się tym parametrem, bo często nie mają czym, a czas reakcji to jest jedna wielka ściema, bo jest podawana wartość GTG, a nie pełne przejście z czarnego do białego.
https://displaylag.com/ Tu masz bazę danych o Input lagu.

Największą wadą TNki są tragiczne kąty widzenia. Już przy ekranach 24-27" nie jesteś w stanie spojrzeć na ekran tak, by gdzieś nie było widać przebarwień.

Do codziennego użytku i pracy bierz IPS, bo mają rewelacyjne kąty. Do grania i filmów też się nadają. Ja używam Della P2414H. Świetny monitorek, 4 ms input Lag, po Display port działa w 80 Hz, dobra matryca IPS, statyczny kontrast do 1200:1. Jak na taniego IPSa jest świetny.

Jeśli jednak miałby to być monitor do gier i filmów, to poszukaj czegoś na MVA czy VA. Te matryce również mają dobre kąty, a do tego rewelacyjną czerń i kontrast statyczny 3000:1 czy nawet wyższy.

17.05.2017 20:36
odpowiedz
Likfidator
84

Ogólnie podczas tego dodatku stworzyłem sobie quest rogue'a i w sumie w ogóle nawet nim nie gram, bo nie chce mi się już w to grać.

Quest Rogue to najgorsza talia w historii HSa, nudna jak nic innego. Zero skilla. Na szczęście jest po prostu słaba. W tej chwili tier 3. Rozwala ją każde aggro i secret mage.

A teraz? Przyzwij 3 dowolne czary, przyzwij jeden dowolny czar, ukradnij jeden dowolny czar, walnij se w ryj dowolnym czarem. I tak w kółko...

Tak wygląda na niskich rangach. Wyżej losowość gra małe znaczenie. W zasadzie tylko priest stosuje odkrywanie spelli, ale dostaje je z puli swojej talii, więc możesz je przeliczać.

Mag dostał spell, co daje discover z discountem, ale karta jest słabsza niż się wydawało, robi za ratunek ostatniej szansy, gdy szukamy lethala, albo board cleara jak jesteśmy do tyłu pod koniec gry. W startowej ręce jest beznadziejna mimo iż kosztuje 2 many.

Ogólnie obecna meta jest najlepsza od kilku dobrych dodatków. Topowe talie to mocny mid-range i nawet control. Pola do popisu jest mnóstwo. Większość graczy ocenia jednak HSa z perspektywy niskich rang, a tam cwaniacy korzystają z faktu zerowego skilla graczy i jadą Quest Roguem, który daje wysokie win-ratio bez posiadania zadnego skilla.

A co do Gwinta, to mam ogólne uczulenie na wszystko co jest związane z Wiedźminem, a do tego nie chcę zaczynać od zera w kolejnej karciankę. Hearthstone mi w zupełności wystarczy, tym bardziej że mam w zasadzie komplet kart.

Konkurencja to jednak dobra rzecz. Blizzard będzie się bardziej starał, jak Gwint będzie deptał im po piętach.

16.05.2017 22:24
odpowiedz
Likfidator
84

PS4 puści obraz przez DVI, ale co z dźwiękiem?
Musisz mieć monitor, który potrafi przyjąć sygnał video + audio. HDMI to po prostu nowsza wersja DVI z innym złączem.

W każdym razie nie spotkałem jeszcze monitora bez HDMI, który potrafiłby przyjąć audio po DVI, czy Display Port.

Nawet starsze monitory, które miały wbudowane głośniki wymagały użycia dodatkowego analogowego kabla mini-jack. Niestety PS4 wysyła dźwięk jedynie poprzez HDMI, albo przez złącze optyczne.

Innymi słowy, szukaj czegoś co posiada złącze HDMI i albo wbudowane głośniki, albo wyjście line-out do podłączenia zewnętrznych głośników.

EDIT: Jest jeszcze taka opcja, że w padzie masz wejście słuchawkowe.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-05-16 22:27:44
16.05.2017 15:20
odpowiedz
Likfidator
84

Dziwaczna ta karta. Jedyne sensowne zastosowanie dla niej o jakim mogę pomyśleć to zrobienie takiego wielgachnego videowalla jaki mają w TVN24. Tylko, że do niego potrzeba by kilku takich kart, albo nawet kilku komputerów z takimi kartami. Oni mają tam dwa duże serwery, które się tym zajmują.

W innym przypadku trudno mi o czymkolwiek pomyśleć, szczególnie że zwykłe Geforce'y mają 4-6 wyjść, ale też zajmują dwa sloty.

16.05.2017 09:39
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
84

Polska lepiej niż Szwajcaria, Szwecja, Norwegia, Austria, Belgia, Dania, Irlandia, Finlandia, Portugalia. Moim zdaniem jest to wspaniały wynik

Poważnie? Zobacz populację tych krajów 4-8 razy mniej mieszkańców niż u nas, a dochód z gier porównywalny, lub co najwyżej o połowę niższy.

Zastanawia mnie skąd oni wzięli, że 1/4 Polaków nie ma dostępu do internetu? Jedynie wśród osób starszych 70+ można spotkać ludzi bez internetu. W badaniu uwzględnili zapewne dedykowane łącza internetowe, a sporo osób korzysta z internetu z telefonu w laptopie. Pakiety 10-20 GB w zupełności wystarczają do WWW.

15.05.2017 23:43
odpowiedz
Likfidator
84

czy nie powinienem pobrać jakichś sterowników do niego, ktoś się orientuje jeżeli tak, gdzie?

Sterowników jako takich nie, ale monitor wypadałoby skalibrować. Najlepiej sprzętowym kalibratorem, ale w ostateczności poszukaj na stronach testujących monitory, czy nie ma gotowych profili dla tego monitora do ściągnięcia.
Ja ściągnąłem do swojego Della, wraz z opisem ustawień samego monitora i jakość obrazu nieporównywalnie lepsza.

15.05.2017 23:35
odpowiedz
Likfidator
84

Rozpędziłeś się z wstawianiem apek do sklepów
Apple bierze 99$ za rok mozliwosci wrzucania apek a google 40$

Apple od kilku lat każe sobie płacić w złotówkach. Licencja na rok kosztuje 429 zł. Wcześniej w dolarach było taniej, bo kurs był lepszy, ale trzeba było wysyłać takie śmieszne formularze z podpisem faksem.

W każdym razie, jest na rynku sporo freelancerów, którzy mogą wrzucić appkę do sklepu, choć taka prawda, że jak zlecasz komuś zrobienie appki, to i tak założysz własne konto, żeby móc nią zarządzać.

Chłopak robi coś pożytecznego i dostaje hejtem.

Zaraz tam hejtem. Ja wpisałem się do tego wątku, żeby skrytykować framework Construct 2. Naprawdę szkoda czasu, żeby w tym siedzieć, jak można używać Unity3D do gier, czy np. Xamarin do aplikacji użytkowych.

15.05.2017 22:26
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Pierwszy kalkulator pokazuje, że działa w Construct 2. Wystarczy zobaczyć tylko listę pokazowych gier zrobioną na tym framework'u, by go sobie na starcie darować.

Nie ma absolutnie ani jednego powodu dla którego ktoś miałby używać Construct 2 zamiast Unity3D. W tym ostatnim darmowa licencja daje dostęp do wszystkich funkcji tego potężnego silnika i możesz eksportować to wszystkich platform mobilnych.

Jakbyś umiał zrobić np. kalkulator wynagrodzeń brutto/netto z wieloma zmiennymi, to może jeszcze bym go nawet od ciebie kupił.

A to nie ma takich w sieci? Jak masz gotowe wzory, to w godzinę czy dwie zrobisz arkusz w Excelu, który będzie ładnie formatował wyniki gotowe do druku, czy dalszego eksportu.

W dzień roboczy zrobisz appkę na wszystkie platformy mobilne i to z wstawieniem do sklepów Google'a i Apple'a.

Oczywiście zakładając, że masz listę wzorów na których się to liczy, bo samo ich poszukiwanie może zająć wiele godzin.

15.05.2017 20:42
odpowiedz
Likfidator
84

Dla edycji pudełkowych nic się nie zmienia. Zainstalujesz, wpiszesz klucz na Steamie i będziesz grał. Tak samo jak nadal będą w sprzedaży stare gifty z tą grą, które pewnie będą osiągać jakieś absurdalne kwoty jak z Mafią 1 w wersji Steam.

13.05.2017 00:18
odpowiedz
Likfidator
84

Jak już masz kupować tak tani sprzęt to kup:
http://allegro.pl/lenovo-ideapad-100s-14ibr-n3060-2gb-32gb-w10-i6818291586.html

800 zł, a niczym nie ustępuje powyższym. Celeron N3060 kompletnie nie zrobi użytku z 4 GB RAMu. Ten procesor jest tak wolny, że i tak nie otworzysz kilku aplikacji, czy wielu kart w przeglądarce na raz.

Ten Lenovo ma dysk eMMC, czyli takie prymitywne SSD. Nie działa to może zbyt szybko, ale wczytuje Windows 10 w kilkanaście sekund. Znacznie szybciej niż HDD. 32 GB na taki komputer wystarczy, ale zawsze można dorzucić kartę micro SD do wbudowanego czytnika. Akceptuje do 64 GB. W środku jest też złącze M.2 do którego można podłączyć normalny SSD, ale szkoda na to kasy w takim komputerze.

Lenovo 100S nie ma części mechanicznych, czyli jest całkowicie bezgłośny. Do tego jest lekki i może pracować długie godziny na baterii.

Do tego zawsze można zainstalować na nim "Cloud Ready", czyli otwartą alternatywę dla ChromeOS, która zamieni komputer w gołą przeglądarkę, co pozwala na w miarę komfortowe przeglądanie netu na tym urządzeniu.

10.05.2017 15:09
-2
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

abyzaki, widać że kompletnie się nie znasz, więc lepiej się nie kompromituj.
Popatrz tylko na zestawy z Pure PC. Dają i5 dopiero od GF 1060, a w tańszych zestawach wolą dać Pentium G4560 + GF 1060 niż i5 + GF 1050 Ti.

Co z tego, że i5 jest do 50% wydajniejszy i to tylko w specyficznych warunkach, jeśli GF 1050 Ti nie wykorzysta nawet 1% tej dodatkowej mocy.

System operacyjny, przeglądarka, aplikacje biurowe jak edytory tekstu. Sprawność działania ich zależy tylko i wyłącznie od wydajności pojedynczego rdzenia, a w tym aspekcie Pentium G4560 nie ustępuje i5 na krok. Jedyne co bardziej wymagające gry zrobią użytek z 4 rdzeni (gdy GPU na to pozwoli!), reszta tego nie zrobi. Już nie mówiąc o tym, że dajesz zestaw na i5 bez SSD.

Lepiej za składanie komputerów się nie bierz, bo jedyne co potrafisz zrobić to bieda-zestaw, by udawać PCMR. Zapewniam Cię, 8-latek i jego rodzice mają zupełnie inne oczekiwania i wysokiej jakości peryferia, czy dobry monitor na IPSie są ważniejsze niż trochę wyższa wydajność, która i tak nie zostanie wykorzystana.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-05-10 15:11:08
10.05.2017 14:25
-2
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Olimps, łączenie Core i5 z GF 1050 Ti nie ma najmniejszego sensu.
Core i5 warto brać co najmniej od GF 1060 6 GB, a i tak dopiero 1070 pozwoli w sensowny sposób wykorzystać i5.

A i tak zestaw Pentium G4560 i Geforce 1050 Ti wypada najlepiej w kategorii cena/wydajność. Naprawdę nie ma sensu kupować 8 latkowi czegoś wydajniejszego, bo przecież nie będzie grał w gry +15, czy +18, nie? A przynajmniej nie powinien, ale to już kwestia rodziców.

Spójrzcie też ze strony rodziców. To nie ma być zestaw "za" 3,5 tys. zł ale zestaw "do" tej kwoty. Dla młodego bardziej istotne będzie to, że dostanie dobrą klawiaturę, mysz i porządnego pada, a nie cyferki w komputerze.

Lepiej dorzucić więcej do monitora i wziąć coś na IPSie, albo VA. Najlepiej z podświetleniem, które nie migocze, żeby oczy się nie męczyły. Pozostaje też zakup głośników i tutaj też lepiej wziąć coś za 100-200 zł minimum.

10.05.2017 13:43
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

https://www.purepc.pl/zestawy_komputerowe/jaki_komputer_kupic_zestawy_komputerowe_na_maj_2017?page=0,3

Taki mu w zupełności wystarczy tj. zagra we wszystko na wysokich ustawieniach w 1080p, a do końca podstawówki uruchomi i zagra w każdą grę.
Do zestawu dorzuciłbym SSD, system będzie działał znacznie lepiej. Do tego trzeba doliczyć licencję na Windows, obudowę, mysz, klawiaturę, kartę WIFI, pada od Xbox One S i monitor.

Także dobijesz do 3,5 tys. zł za cały zestaw.

Naprawdę warto wydać trochę kasy na dobrą mysz w cenie ok. 100 zł i na w miarę sensowny monitor na matrycy IPS, albo VA. W cenie 3,5 tys. zł co prawda złożyłbyś nawet i5 z GF 1060, ale okupione byłoby to najtańszym monitorem i beznadziejną myszą, klawiaturą itd.

Taki zestaw jest też bardzo przyszłościowy, nic nie stoi na przeszkodzie, by w za kilka lat włożyć do niego Core i5 i lepszą kartę graficzną, ale tak naprawdę wątpię by to było potrzebne.

EDIT: Jeszcze raz podkreślę. Kupić koniecznie pada od Xbox One S. Można go podłączyć bezprzewodowo po bluetooth, albo po kablu USB. Komputer można zawsze podłączyć do TV i grać jak na Xboxie.

Fajne są też zestawy pod obudowy ITX https://www.purepc.pl/zestawy_komputerowe/jaki_komputer_kupic_zestawy_komputerowe_na_maj_2017?page=0,17
Do tej konkretnej potrzeba karty graficznej Low Profile. Wówczas taki komputer możesz podłączyć bezpośrednio pod TV. Do grania jak znalazł, a rodzice mogą sobie zainstalować KODI czy cokolwiek innego do streamowania filmów i innych rzeczy.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-05-10 13:47:13
10.05.2017 12:40
odpowiedz
Likfidator
84

No i bardzo dobrze, że drogie talie wracają do łask. W końcu można używać zbieranej latami kolekcji kart.

jest po prostu za wolny i nawet dobra reka czesto go nie ratuje

Totalnie się nie zgodzę. Dobra ręka ratuje go w każdym pojedynku, chyba że przeciwnik też gra talię z bardzo wysokim value w kartach i wygra na fatigue.
Średnia ręka pozwala mu wygrać większość starć. Dopiero tragiczna ręka, gdzie przez 3-5 tur nic nie dojdzie to przegrana.
Jedyne problematyczne talie to Jade Druid, gdzie czas jest po jego stronie, a także Miracle Rogue, którego można skontrować, ale potrzeba konkretnych kart w konkretnych turach.

W reszcie pojedynków ten paladyn jest faworytem. Wynik pojedynku z Pirate Warriorem to kwestia RNG, ale też blisko 50/50, co przy małej ilości tej talii na laderze nie jest jakimś problemem. W ogóle wystarczy, że paladyn będzie mógł wystawić w 3 turze prowokację i szanse na wygraną idą co najmniej na 70%.

Ogólnie to jednak kwestia poziomu rankingu, dnia, czy nawet godziny. Jak dla mnie póki co najskuteczniejsza talia w tym sezonie. Choć Sekret Mag o którym pisałem wyżej też mi dobrych kilka poziomów rankingu wbił.

10.05.2017 00:44
odpowiedz
Likfidator
84

W końcu meta się jakaś normalna zrobiła i do gry wróciły talie, gdzie trzeba sporo myśleć. Dziś testowałem: http://www.hearthpwn.com/decks/825331-top10-eu-85-winrate-curator-paladin

Gra się tym niesamowicie przyjemnie i pozwoliła wbić rank 5. Większość przegranych wynikała z nieprzemyślanych zagrań, albo z fatalnych pomyłek np. zagrałem raz equality przed rzuceniem piromanty, albo innym razem omsknęła mi się mysz i wycelowałem w miniona zamiast w twarz, gubiąc 1 punkt HP warty zwycięstwo.

09.05.2017 23:02
-1
odpowiedz
Likfidator
84

W tej kategorii cenowej to prawie bez różnicy, ale przynajmniej zwróć uwagę na matrycę.
1. MVA, VA czy inne *VA - przyzwoite kąty widzenia i świetny kontrast statyczny 3000:1 lub nawet wyższy.
2. IPS - najlepsze kąty, przeciętny kontrast, ale 1000:1 jest osiągalne nawet w tanich modelach. Najlepsze do komputera do pracy, ale do gier i filmów VA byłby lepszy.
3. TN - Tragiczne kąty przekreślają te matryce. Przy przekątnych +20" ciężko spojrzeć na ekran tak, by kolory się gdzieś nie zniekształcały.

Z tej trójki bierz albo Benq, albo AOCa.

09.05.2017 09:17
1
odpowiedz
Likfidator
84

I ta gra pokazuje to co najpiękniejsze w 8 i 16 bitowcach. Widziałeś setki gier, a patrzysz na kolejną i OMG jak oni zrobili parallax scrolling na C64!
Piękny przykład, jak programiści robili rzeczy o których twórcom tych komputerów się nawet nie śniło.

Okazuje się, że to nie jest aż tak trudne, bo gra i tak używa tylko jednej warstwy tła. Ma po prostu przygotowane w pamięci ułamkowe kafelki, które odpowiadają odpowiednim przesunięciom. Technika ta pojawiła się pod koniec życia 8-bitowców, gdy ceny pamięci spadły i można było dawać nośniki wielkości 128 KB czy nawet większe.

Flimbo's Quest ładnie wygląda również na Atari ST. Płynny scroll na tej platformie był już wyczynem, a tu też dali parallaxa, co mnie jeszcze bardziej zadziwiło, bo Atari ST nie miał w ogóle sprzętowej akceleracji kafelek. Jak oni to zrobili na tym komputerze?

Po takich wyczynach na tych komputerach spodziewałem się, że wersja na Amigę pozamiata. Niestety jak na możliwości tego komputera wypada po prostu słabo. Nawet nie użyto tak charakterystycznych dla tego komputera copperowych gradientów tła.

06.05.2017 20:43
1
odpowiedz
Likfidator
84

http://www.hearthpwn.com/decks/824431-snuxis-tempo-secret-mage

Mam 100% zwycięstw przeciw quest rogue tą talią i ogólnie wyciągnąłem 65% dobijając teraz do rank 10.

Talia o tyle dziwna, że jak spamujesz emotami, to przeciwnika wyprowadzasz z równowagi i głupieje. Oczywiście jak masz już 1-2 zagrane sekrety.

Granie przeciw Quest Rogue to poezja. Przerobisz mu na owcę miniona, którego cofa i po grze. Counter spellem zablokujesz mu cofnięcie miniona, albo nawet jak zagrasz w pierwszej turze, to mu questa zniszczysz.
Teraz już rogale trochę są ostrożniejsi i próbują omijać sekrety, ale spowalnia im to grę na tyle, że wykończysz ich spellami.

Ten mag jest na tyle grywalny w mecie, że quest rogue to już tier 2, albo nawet tier 3, bo ciężko mówić o tier 1 w momencie, gdy jakaś przyzwoita talia kontruje na 100%.

06.05.2017 18:12
odpowiedz
Likfidator
84

Dell p2414h
Regulowana wysokosc, mozna obrocic o 90 stopni. Bardzo duze mozliwosci ustawiania. Podniesc mozna o 30 czy nawet 40 cm.
Matryca IPS, podswietlenie nie migocze.
Bardzo niski input lag tj ok. 4 ms.
Jak podlaczysz przez Display Port mozesz ustawic 80 Hz
Na TFT Central sa profile pod kazdy system. Po ich zainstalowaniu obraz super.

Mam ten monitor 2 czy 3 lata i jedyne czego mu brak to 4K i HDR:)

Polecaja go nadal na PurePc. Dziwne ze przez tyle lat nic lepszego nie wyszlo w tym przedziale cenowym.

Sorki, za chaotyczny wpis, ale pisze z telefonu.

05.05.2017 19:42
4
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Wii U nikt nie kupował, bo prawie każdy miał Wii, a kolejna konsola Nintendo nie pokazała niczego nowego tak naprawdę.

Był kolejny New Super Mario Bros. było nowe Wii Fit, kolejne Wii Sport itd. To były dobre gry, ale sprawiały wrażenie "więcej tego samego". Jasne takie gry się kupuje, ale nie kupuje się nowej konsoli z tego powodu.

Wii U nigdy nie wyrobiło własnego charakteru. Było takim udomowionym NDSem. Nintendo wydawało w zasadzie same sequele przez pierwszą połowę życia konsoli.

Dopiero później poszli po rozum do głowy i na konsolę wyszły gry dla których warto było ten sprzęt mieć. Super Mario 3D World był jeszcze tak na dwa razy. Z jednej strony coś nowego, a z drugiej ani to tytuł na miarę 64, czy Galaxy, a z drugiej coś trochę większego od NSMB. Ostatecznie gra została skrytykowana za bycie zbyt łatwą.

Mało kto zdaje sobie sprawę, ale Mario w 3D to szalenie trudne gry. Niesławne Dark Souls to easy mode przy Mario Galaxy 1 i 2. SM3D World było po prostu łatwe. 90% lokacji kończyło się bez straty życia, a to po prostu niewybaczalne dla tej serii.

Wii U zdefiniowały 4 gry:
- Mario Kart 8 - perfekcyjna kontynuacja serii, której jedyną wadą był brak aren, co naprawiono w wersji Switch,
- Splatoon - pierwsza od dawna nowa marka Nintendo. Niby shooter, ale świetny, świeży gameplay, żyroskopowe celowanie i kapitalny tryb multiplayer.
- Mario Maker - prosta gra, ale spełnienie marzeń milionów - gdyby to był tytuł startowy konsoli, to Wii U wyprzedziłoby Gamecuba'a.
- Super Smash. Bros. - kolejna nieśmiertelna seria Nintendo wokół której jest ogromna społeczność pro graczy. Tylko dla tej gry Wii U dostało adapter do podłączenia kontrolerów od NGC, jedynych kontrolerów używanych przez zawodowców.

Niestety dobre gry wyszły zbyt późno, gdy konsola była martwa. Zelda: Breath of The Wild na Wii U to prezent pożegnalny dla tych co konsolę Nintendo kupili (i przy okazji prezent dla PCMR, które może grać w Zeldę na emulatorze w 4K i w stałych 30 fps, czyli w lepszej wersji niż na Switchu).

Switch właśnie trafia na rynek w dobrym momencie. Po sukcesie Wii już dawno opadł kurz, a gracze mają wielki głód na gry Nintendo. Dlatego jest takie wielkie zainteresowanie konsolą, a robione na szybko porty świetnych gier z Wii U dają Switchowi najlepszą bibliotekę w zasadzie nowych gier wśród wszystkich konsol wszech czasów.

Nintendo jest w pełni świadome błędów Wii U. Switch dostaje tylko naprawdę dobre pozycje. Nie ma mowy o Wii Sports, ani o NSMB, przynajmniej na razie.
Była Zelda, jest Mario Kart, będzie Splatoon, a na koniec roku nowe Mario w wydaniu AAA.
W 2018 dołączą kolejne gry. Cicho liczę na nowego Metroida, a takim pewnikiem jest Smash Bros.

To jak wielkim sukcesem jest Switch niech świadczy tylko fakt, że nawet u nas konsoli w sklepach brak. Te sztuki co zostały sprowadzone zostały po części kupione przez rodzimych graczy, a reszta trafiła na ebay, gdzie powędrowały na zachód.

Ostatnią kwestią pozostaje wsparcie 3rd party. Switch może stać się dominującą platformą dla gier singlowych. Wystarczy poczytać recenzje, że konsola ta pozwala graczom znacznie lepiej wykorzystywać wolny czas, pozwalając na grę w krótkich chwilach. Widać to po Zeldzie, która jest skonstruowana w taki sposób, że nawet sesje 3-5 minutowe mają sens, chociażby żeby zwiedzić kawałek świata, czy ukończyć kapliczkę.

04.05.2017 10:20
odpowiedz
Likfidator
84

Jaki remake? Będzie zwykły port z PC i to jeszcze z pociętymi detalami, bo nie ma opcji, żeby XO czy PS4 uciągnęły Far Cry 3 w ultra z PC.
Sytuacja taka sama jak z Bioshockami. Infinite na PS4 i XO to ledwie port z PC i z tego co pokazywali na Digital Foundry też uproszczono kilka rzeczy.

04.05.2017 09:59
odpowiedz
Likfidator
84

Tylko i wyłącznie Windows 10. System ten jest świetnie zoptymalizowany i wyraźnie lżejszy od 7-ki czy 8-ki.

Alternatywą jest Windows XP, który w najmniejszym stopniu obciążałby ten komputer, a GF 315M nie dość, że jest zbyt słaby, żeby grać w nowsze gry wymagające DirectX 11, to nawet nie ma shaderów 5.0 czyli gry z ostatnich 4 lat nawet się nie uruchomią na tym laptopie.

Nie mówiąc już o tym, że nawet jako maszyna do gier z Windowsa XP ten komputer jest po prostu za słaby. Gry z 2006-2010 będą działać co najwyżej na średnich lub niskich detalach.

03.05.2017 11:53
1
odpowiedz
11 odpowiedzi
Likfidator
84

Taaa, a ludzie z 1060 i 970 mający problemy z płynnością to wzięli się z czarodziejskiego kapelusza.

Problemy były z 60 fps w wysokich czy b.wysokich detalach. W konsolowych 30 fps to nawet słabsze karty dawały radę i to bez żadnych dropów.

Naprawdę nie wiem czemu wszyscy się czepiają PCtowych wersji, podczas gdy konsolowe zawsze działają gorzej. Nawet niesławne Dark Souls 1 na PC działało lepiej. Fakt miało limity 30 fps i 720p, ale przynajmniej trzymało stałe 30 fps w każdej lokacji.

Batman: Arkham Knight również działał dobrze dopóki nie ruszało się konsolowego limitu 30 fps.

Gracze PC po prostu oczekują znacznie więcej i 'zły port' to i tak lepiej niż 'tragiczne działanie na konsoli'.

02.05.2017 10:58
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Pytanie tylko, czy będzie kolejna konsola Nintendo?
Tak jak ani Microsoft ani Sony nie zrobią kolejnej platformy, tylko będą odświeżać PS4 i XO tak jak robi to Apple z iPadem i iPhonem porzucając po latach stare modele, tak samo producenci konsol będą odświeżać swoje produkty w nieskończoność.
Nintendo Switch przerodzi się w szeroką serię produktów. Będzie linia stacjonarno-mobilna, ale z biegiem czasu Nintendo zapewne wprowadzi wydajnego Switcha tylko stacjonarnego.
To zresztą kierunek rozwoju wszystkich konsol. Po sukcesie Switcha kwestią czasu jest, kiedy ujrzymy mobilne PS4.

Z tej perspektywy na pewno doczekamy się Mario Kart 9 czy innej odsłony. Może nie teraz, czy za rok, ale w ciągu 5 lat na pewno dostaniemy nową odsłonę. W międzyczasie MK8 będzie rozwijane poprzez DLC i większe dodatki.

01.05.2017 13:51
odpowiedz
Likfidator
84

1080p ma sens tylko wtedy, gdy będzie to 1080p z HDR, a takie telewizory zapowiedziało tylko Sony - głównie z myślą o posiadaczach PS4 i PS4 Pro.

Modele 2017 powoli wchodzą do sklepów, a z biegiem czasu starsze serie powinny trochę stanieć. Na chwilę obecną trudno doradzić cokolwiek, bo może się okazać, że za tydzień, czy miesiąc jakiś starszy, ale dobry model dostanie przecenę 30-40%, albo do sklepów wejdzie coś nowego o wysokim współczynniku cena/jakość.

01.05.2017 13:43
-1
odpowiedz
Likfidator
84

GF 1060 jest kartą, którą kupuje się głównie z myślą o graniu w 1080p przy 60 fps. Niestety Twój procesor ledwie będzie wyrabiał przy 30 fps.

Masz co prawda kilka opcji, żeby zrobić użytek z wydajniejszego GPU np. ustawisz post-process na utra, czy Nvidia DSR tj. gra będzie wewnętrznie pracować w 1440p czy 4K, a karta graficzna przeskaluje obraz do 1080p dając w ten sposób najwyższą jakość AA.

Patrząc na taktowanie to masz i5 760. Ten procesor ma jakiś potencjał na podkręcanie. Jakbyś z 2.8 GHz wyciągnął 3,5 GHz, albo wyżej to zakup GF 1060 miałby większy sens.

Można też łatwo sprawdzić, czy wymiana GPU przyniesie korzyści. Ustaw po prostu 800x600 czy 640x480 albo inną najniższą możliwą rozdzielczość w grach. Jeśli będziesz miał więcej FPS, to znaczy że procesor zrobi użytek z lepszej karty.
Co prawda nie da się tego w prosty sposób porównać, ale tak mniej więcej GF 1060 wyciągnie w 1080p tyle FPS co GF 660Ti w 800x600. Potraktuj to jednak tylko jako ogólne przybliżenie, bo nowa generacja GPU to wiele więcej usprawnień niż tylko czysty wzrost cyferek.

01.05.2017 12:43
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

To jest model z poprzedniego roku, o bardzo podstawowych parametrach. Jedyne co w nim dobre to matryca VA. Producent nie podaje w jakim zakresie wypełnia przestrzeń barw, ani jaką ma jasność, innymi słowy wypada bardzo słabo w tych parametrach.
Nie ma też strefowego podświetlania LED, co ostatecznie sprawi, że HDR na tym TV będzie bardzo ubogie. Szczególnie, że telewizor nie ma ani wysokiej jasności, ani szerokiej przestrzeni barw.

Dobry, czy zły trudno powiedzieć. W tej kategorii cenowej trudno o dobry TV.
Do Samsunga KS7000 nie ma nawet co porównywać. 10-bitowa matryca, bardzo szeroka przestrzeń barw, jasność 1000 nitów, strefowe podświetlenie.

Pisałem już w innych wątkach, w kategorii cena/jakość bardzo dobrze wypada LG UH635. Niestety najmniejszy rozmiar dostępny w sklepach to 50". Telewizor ten ma co prawda tylko 8-bitową matrycę, ale już rozszerzoną przestrzeń barw, strefowe podświetlenie LED jak i matrycę VA z pełnym RGB (pozostałych modeli LG unikać, z wyjątkiem UH770 i wyższych). Wypada bardzo dobrze na tle Samsunga KS7000 kosztując prawię połowę mniej.

Zauważ też, że teraz do sklepów wchodzą modele na 2017 i może to sporo zmienić. Chociażby Sony ma w tym roku wprowadzić telewizory HD z HDR, czyli powinny być przystępne cenowo i oferować świetny HDR. Moim zdaniem dobre HD z HDR to znacznie lepszy wybór niż tanie 4K, nawet jeśli mowa o PS4 Pro. Nie oszukujmy się i tak nie będziesz grał w trybie 4K, tylko wybierał 60fps w grach, które na to pozwolą.

Dlatego najlepsza rada jest taka, jeśli możesz to poczekaj do połowy maja czy nawet końca czerwca aż w sklepach będą nowe modele.

30.04.2017 18:37
1
odpowiedz
Likfidator
84

Wszystkie odsłony Just Dance wyszły na stare dobre Wii. Piosenek co prawda nie zaimportujesz między odsłonami, ale nowe edycje importują save'y ze starszych.

Just Dance ogólnie dobrze sobie radzi na konsolach Nintendo, więc może warto pomyśleć o Switchu? Konsola wprost z pudełka umożliwia grę w dwie osoby, każda po jednym joyconie, a do tego dochodzi aspekt mobilny. Możesz zagrać w Just dance gdziekolwiek, nie tylko przed TV.

Aspekt kontrolerów ruchowych Switcha będzie na pewno wykorzystywany w grach i ta platforma będzie dostawać najwięcej gier tanecznych, a to z tego względu, że ma kontrolery ruchowe od razu w zestawie. PS4 wymaga Move'a, a XO Kinecta.

Switch to jednak nowa platforma i jeszcze trochę czasu upłynie zanim biblioteka gier urośnie, ale powinieneś uważnie śledzić rozwój tej platformy, bo ma ona potencjał stać się drugim Wii w kategorii gier tanecznych.

29.04.2017 23:30
odpowiedz
Likfidator
84

dodałem wszystkie karty z Murlocami jakie miałem do Priesta

O matko, chyba najgorsza klasa pod murloki. Priest jest zrobiony wokół leczenia i buffowania minionów. Murloki zaś mają tak mało HP, że nie praktycznie nie przeżyją żadnego ataku, chyba że je zbuffujesz innym murlokiem, ale priest ma słaby card draw, żeby nie powiedzieć tragiczny w zestawieniu z murlokami.

Murloki pasują do paladyna, szamana i warlocka - w tej kolejności. Ten pierwszy ma świetne karty klasowe dla tego archetypu, ten drugi dostał questa na murloki i ma jakieś tam synergie, a warlock to najbardziej znienawidzone dziecko blizzarda po rotacji tj. zabrali mu wszystkie fajne karty nic nowego nie dali. To chyba jedyna klasa w grze, która nie ma teraz grywalnej taniej karty, która dodaje kartę do ręki.

Na murloki można zrobić też maga, ale to dlatego, że klasa ma w miarę sensowny card draw i jak stracisz kontrolę stołu w late-game to możesz wykończyć spellami.

A ja dzisiaj trochę eksperymentowałem z Jade Druidem w okolicy rank 5. Jak na razie bez przegranej i choć talia niby działa, to czuję, że jeszcze nie jest optymalna.
Najpiękniejsze jest to, że Taunt Warrior jest bezsilny. Można mu pocisnąć takie value na koniec, że jego hero power nic nie znaczy, jak po dwóch brawlach, wszystkich hard removalach i ciągle czyszczonym stole wywalasz co turę 2-3 miniony:D
Nowa Eliza działa super w Jade druidzie. Darmowe 5 kart i to z różnych klas daje tak potrzebnego kopa w fatigue war.

29.04.2017 11:40
odpowiedz
Likfidator
84

Lepszym procesorem? Widać, że się kompletnie nie znasz. Phenom i i5-760 z zestawów jakie podałeś nawet nie mają startu do tego Pentium. Oba te procesory nie dadzą rady w nowych grach, a ten Pentium bez wysiłku dotrzyma kroku GF 1050 zapewniając wysokie detale w 1080p przy 30 fps, a z lepszym GPU nawet 4K w 30 fps jest możliwe.

Te używane komputery tracą na wartości z każdym dniem. Jeszcze rok temu by można je polecić, ale nie teraz gdy Intel zatrząsł rynkiem wydając Pentiuma G4560, który jest w zasadzie nowoczesnym i3 ze zmniejszonym cache'm za połowę ceny.

Ja proponuję Ci komputer, który posłuży Ci 5-7 lat, przy bardzo małych nakładach finansowych tj. rozszerzysz RAM, dodasz GPU i jeśli będzie taka potrzeba wymienisz CPU na i5, ale to tylko w momencie, gdy będziesz chciał zainwestować w karty takie jak GF 1070 czy lepsze.

Zresztą zrobisz jak uważasz, ale jak kupisz używany złom, to potem nie zakładaj tematów jakie to granie na PC jest drogie, a gry słabo zoptymalizowane.

29.04.2017 11:01
odpowiedz
Likfidator
84

Po co SSD? Dla wygody. Komputer powinno kupować się na lata, a nie byle taniej. To co zaproponowałem stanowi świetną platformę na 5-7 lat z ogromnymi możliwościami rozbudowy.

128 GB wystarczy na system, jedną dużą grę lub kilka mniejszych. Zawsze można też dorzucić 1-2 TB HDD.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-04-29 11:01:58
29.04.2017 10:54
-1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
84

15 Euro? Za dobrze by było. To będzie 20 Euro.
Z jednej strony dużo, ale z drugiej strony im więcej zarobią, tym więcej wysiłku włożą w rozwijanie gry.

Prawdę mówiąc nie wiem czy kupię, ale na pewno prędzej wydam kasę na nową postać i niż na paczki do Hearthstone'a.

29.04.2017 00:42
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
84

Nie masz co kombinować. Masz 1000 zł, to na start:
CPU: Pentium G4560 + płyta główna = 500 zł
RAM: 1 kostka 4 GB = 110 zł
SSD: 128 GB = 250 zł
Zasilacz + obudowa = 250 zł

Czyli razem 1110 zł. Jest to zestaw absolutne minimum, ale bardzo przyszłościowy. Przeglądarka, czy photoshop będą działać błyskawicznie.

Jak dozbierasz dodatkową kasę, to kupisz GF 1050 czy Radeona 460 oraz drugą kostkę z dodatkowymi 4 GB RAM.

W tej kategorii cenowej nie masz żadnej innej sensownej alternatywy. Te używane komputery to strata pieniędzy. Phenom to już trup, ten nowy tani Pentium zmiażdży go pod każdym względem. Podobnie z tym starym i5-760 procesor kompletnie nie nadaje się na dzisiejsze czasy.

28.04.2017 11:08
odpowiedz
Likfidator
84

LG miało całą linię monitorów 3D. Były modele od 22" do 27" z tego co pamiętam. Na matrycach TN jak i IPS. Te ostatnie miały naprawdę dobry obraz w swojej kategorii cenowej. LG stosowało pasywne 3D, które sprawdzało się świetnie, aczkolwiek w 1080p trochę widać było efekt scanlines. Serie te zostały jednak wycofane ze sprzedaży.

Możesz pomyśleć o TV 4K od LG np. model 49” LG 49UH850V. Fakt, że olbrzymi jak na monitor, ale dzięki rozdzielczości 4K ma monitorową gęstość pikseli 90 DPI i da się z tego korzystać na biurku. Osobiście nawet wolę jeden wielgachny monitor 4K niż setup na dwa monitory. To jest model z 2016 roku i jeszcze jest dostępny w sklepach.
Fakt, że znacznie przekracza budżet, ale jest to TV z wyższej półki na dobrej matrycy z szeroką przestrzenią barw. Po odpowiednim skalibrowaniu powinien mieć naprawdę dobry obraz.

Jeśli chodzi o aktywne 3D, to możesz użyć technologii Nvidii 3D Vision, aczkolwiek zestaw kosztuje 800 zł i będziesz jeszcze potrzebował monitora min. 120 Hz. Nie wiem też, czy Twoje oprogramowanie będzie współpracować z 3D Vision.

3D jako takie raczej nie wróci do monitorów. Hełmy VR zapełniły tę niszę.

Telewizor czy monitor 3D będzie wspierał standard 3D przez HDMI, co jest chyba najpowszechniej stosowaną technologią.

27.04.2017 14:19
-2
odpowiedz
Likfidator
84

4K to może nie jest wielka rewolucja, ale mimo wszystko wrażenia są naprawdę niezłe, co najlepiej pokazuje fakt, że sporo PCtowców zmienia GPU pod tę rozdzielczość.

O ile filmy i seriale zyskują niewiele, bo obraz z kamery jest z definicji, że tak powiem gładki, bo na sensor kamery padają fotony, które przeszły powiedzmy 'nieskończoną' ilość interakcji z otoczeniem. Tak w przypadku gier i technik rasteryzacji każde podwojenie rozdzielczości daje zauważalny efekt.

Wystarczy odpalić Forzę Horizon 3 w 4K, czy dowolną inną grę, gdzie jest pełno zielska i mamy efekt WOW. Dzięki wyższej rozdzielczości widzimy więcej detali w otoczeniu, czy możemy obserwować tekstury w pełnej krasie.
Widać to m.in. w Mortal Kombat X, gdzie dopiero 4K ukazuje modele postaci w pełnych detalach.

Jednak osobiście wolę 60 fps w 1080p niż 30 w 4K. To jednak od twórców gier zależy, czy pozwolą graczom zmniejszyć rozdzielczość, by mieć więcej FPS. Jak pokazuje PS4 Pro, dość dużo gier taką opcję ma. Problem jest tylko taki, że PS4 Pro jest po prostu mało wydajne. Nie pozwala ani na natywne 4K, ani na 60 fps w 1080p. W tym drugim przypadku obija się gdzieś między 45-60 fps po zdjęciu blokady.

Scorpio wypada tutaj lepiej, bo mimo wszystko będzie od PS4 Pro wydajniejszy. Co prawda nadal nie będzie mieć startu do high-endu z PC, gdzie 4K w 60 fps jest możliwe na pojedynczej karcie przy lekkim zmniejszeniu detali. Jednak w kategorii prostego pudełka do gier, które po prostu podłączasz do TV zapowiada się po prostu dobrze.

O tym czy Scorpio będzie warte zakupu czy nie zdecyduje ostatecznie cena. Jeśli konsola będzie w cenie Geforce'a 1070 to jak najbardziej będzie to dobry zakup. Jeśli będzie wyraźnie droższa, to lepszym wyjściem będzie złożenie PCta. Tym bardziej, że do grania w 30 FPS wystarczy tani Pentium G4560, który sparowany z GF 1070 powinien wystarczyć do 4K30.

27.04.2017 00:32
1
odpowiedz
Likfidator
84

W minimalnych figuruje GeForce 7800GT, czyli układ sprzed prawie 12 lat.

I prawdopodobnie będzie minimalnie wydajniejszy od tego Geforce'a. Tak w ogóle to nie wiem po co Nvidia wyprodukowała tę kartę. GF 710 ma wydajność taką jak kilkuletnie zintegrowane karty Intela. Nowe edycje będą szybsze.

Co do tematu. Diablo 3 ma ogólnie niskie wymagania sprzętowe. Na niskich detalach będziesz miał 60 fps, na średnio-wysokich spokojnie utrzymasz 30 fps.

Jednak dotyczy to głównie single-player. W 4 osobowym coopie, gdy każdy napierdziela spellami i na ekranie masz dyskotekę nawet mocarne komputery zjeżdżają na 15 fps. Na Twoim komputerze będziesz miał 1-3 FPS w takich momentach.

27.04.2017 00:15
odpowiedz
Likfidator
84

Po ogólnym zniesmaczeniu obecną metą opartą o prymitywne talie, znalazłem jedną jedyną, która daje jakąś satysfakcję z gry: Miracle Rogue.
Nie jest niestety tak hardcore'owa jak dawniej bywało, ale potrafi wygrać z pozoru niemożliwe rozdania.

Niestety jest to kolejna talia, która gra aż 4 karty, które dają coś z klasy przeciwnika. Potrafi zepsuć to całkowicie grę przeciwnikowi, bo masz w ręku nieoczekiwany lethal, którego w żadnym wypadku nie będzie oczekiwał.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-04-27 00:15:57
26.04.2017 01:13
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
Likfidator
84

Ja dziś dostałem pierwszego "Hellcat Waistguard". Od samego początku wydawałem shardy tylko na to. Kilkadziesiąt legendarnym pasów zanim dropnął.
Już się prawie ucieszyłem, bo starożytny, ale wylosował tylko 3 zamiast 5 wzmocnień, czyli od razu do kostki.

Po kilku sezonach przerwy gra się całkiem przyjemnie, choć nie dłużej niż na kilka riftów dziennie. Dzisiaj po raz pierwszy wbiłem na coop w Torment XIII i ilość dropu na tym poziomie jest absurdalna. Zrobiłem jeden rift, gdzie trafił się goblin co się rozszczepia. Wszyscy musieli wrócić do miasta, bo cały plecak złotych i zielonych.

Odnoszę wrażenie, że Blizzard po prostu zepsuł swoje gry. Diablo dostało takie buffy, że legendy lecą częściej niż białe czy niebieskie.

Podobnie z Hearthstonem, w ostatnich dwóch dodatkach dali tak mocne karty, że skill nie ma znaczenia, jak podchodzi RNG to każdy noob wygrywa.

25.04.2017 12:50
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Likfidator
84

Są dwa rodzaje ludzi:
1. Kupują myszy, klawiatury, czy pady za 10-30 zł i co pół roku kupują nowe, bo stare się zepsuły.
2. Kupują powyższe urządzenia w cenie 150-300 zł i używają 7-10 lat, aż im się urządzenie znudzi, bo na pewno się nie zepsuje.

Obie grupy średnio płacą tyle samo, tylko że pierwsza używa cały czas tandety i denerwuje się, z powodu częstych podmian sprzętu. Druga grupa po prostu korzysta z wysokiej jakości urządzeń i się niczym nie martwi.

23.04.2017 19:02
odpowiedz
Likfidator
84

Celuj w zestaw podany przez Shado2025. Absolutnym minimum jest Pentium G4560. To rewolucyjny procesor w tej kategorii cenowej i na pewno poradzi sobie z kolejnymi edycjami FIFY, które wyjdą w ciągu kilku najbliższych lat.

Jeśli chodzi o kartę graficzną, to Radeon 460 też jest dobrym wyborem. Powinien wyciągnąć w FIFie stałe 60 fps w 1080p i wysokich detalach, a także na pewno zagrasz na tej karcie w kilka kolejnych edycji.

W żadnym wypadku nie kupuj tanich procesorów AMD. Nie mają absolutnie startu do tego Pentiuma.
Kupując kartę graficzną wystrzegaj się najtańszych serii np. Geforców 730, 740, czy ogólnie geforców z końcówkami -20, -30 i -40. Są nie tylko bardzo słabe, ale mają także bardzo zły stosunek cena/wydajność.

Także tak jak napisał Shado, dołożysz 200-300 zł do swojego limitu, a będziesz miał 2-3x wydajniejszy komputer, na dobrych kilka lat. Kupowanie czegokolwiek tańszego jest zwyczajnie nieopłacalne.

Jeśli nie masz całej kwoty, to możesz na początek kupić sam procesor i płytę główną. Zintegrowana karta graficzna pozwoli na grę w minimalnych detalach. Jak odłożysz brakujące 500 zł, kupisz tego Radeona, żeby grać w znacznie lepszych warunkach.

23.04.2017 15:12
odpowiedz
Likfidator
84

Nie ma czegoś takiego jak CPU na wyrost. Jak używasz softu co robi sensowny użytek z i7 czy Ryzena, to bierz te CPU. W przeciwnym wypadku bierz i5, bo to najlepsze CPU do domu. Bardzo wysoka wydajność pojedynczego rdzenia, to kluczowa cecha każdego domowego komputera. Od niej zależy responsywność systemu, przeglądarki i działanie większości gier.

Inna sprawa, że nawet podstawowa i5 będzie się nudzić w parze z GF 1060, więc absolutnie nie ma sensu, byś brał jakąkolwiek i7 czy Ryzena do tej karty graficznej.

22.04.2017 16:45
odpowiedz
Likfidator
84

Za 1100zł to i5-4690K ale na B85 nie podkręcisz tego procesora więc musiałbyś wywalić jeszcze 400zł na Z97-G43, taka operacja byłaby stratą pieniędzy.

Przecież ta płyta główna ma mnóstwo opcji OC, w tym zmianę mnożnika. Na youtubie są filmy jak podkręcają i5 z serii K na tych płytach.
Ba, można nawet podkręcić zablokowany 4590, a dokładniej procesor domyślnie ustawia mnożnik x37 tylko na pierwszym rdzeniu, na pozostałych jest to 34,33 i 32 odpowiednio. W opcjach płyty można zmienić ręcznie i choć CPU jest zablokowane do 37, to można ustawić to taktowanie dla wszystkich rdzeni, efektywnie zyskując kilka procent wydajności w aplikacjach wielordzeniowych.

piórek18, ale co Ci trzeszczy w tym komputerze? Po co wymieniasz podzespoły jak nie wiesz co jest problemem. Być może ten HDD. Psujący się dysk twardy jest prawdziwą zmorą, bo komputer może wykazywać najróżniejsze błędy, które ciężko powiązać z HDD. Jak możesz to odłącz dysk twardy i zobacz czy komputer będzie działał lepiej.

22.04.2017 14:00
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
84

Też mam i5 4590 na płycie b85-g43 z 8 GB Ram DDR3 1600 MHz Corsaira. Całość z GF 970.

Assassin's Creed III śmiga mi na ULTRA w 60 fps w 1080p, bez jakichkolwiek zwolnień, a w 4K muszę jedynie ustawić cienie o oczko niżej, żeby było stałe 60 fps bez dropów do 57 fps.

W GTA V absolutnie stabilne 60 fps na detalach prawie ULTRA, zmniejszyłem kilka rzeczy, żeby nie było dropów do tych 55-57 fps.

Inne gry też działają idealnie, a CPU nigdy nie ma więcej niż 50-70% obciążenia w grach. Ten procesor bez problemu dałby radę z GF 1070 czy 1080, bo GF 970 wyraźnie go ogranicza.

Zatem masz jakiś problem sprzętowy u siebie, albo Radeon 480 jest wszystkiemu winny, co by mnie nie zdziwiło, bo Radeony wymagają więcej od CPU.

22.04.2017 13:44
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Składanie nie jest trudne, ale zajmie Ci wiele czasu, gdy będziesz robił to za pierwszym razem.

Przede wszystkim się nie spiesz, popatrz czy elementy do siebie pasują. Nie powinieneś używać siły, bo poprawnie założone elementy pasują idealnie do siebie.

Nie wiem jaką obudowę zamówiłeś, ale powinieneś wybrać coś, co ma sporo miejsca pod płytą główną. Ja dzięki temu poprowadziłem wszystkie kable pod płytą i zyskałem bardzo dobry przepływ powietrza w obudowie.

Miałem problem z instalacją Windows 7 po złożeniu komputera. Okazało się, że instalator głupiał, bo miałem dwa dyski SSD i 2TB HDD ze starego komputera jako magazyn. Na czas instalacji odłączyłem HDD i dopiero poszło.

Pamiętaj też o tym, żebyś rozładował napięcie elektrostatyczne. Dotknij kaloryfera, albo uziemienia w kontakcie raz na jakiś czas. W teorii jest bardzo niskie prawdopodobieństwo, że coś uszkodzisz, ale mój znajomy zniszczył sobie w ten sposób RAM kilka lat temu, więc lepiej o tym pamiętać.

Ważne jest też dobre nałożenie pasty na CPU i poprawne zamontowanie wentylatora. W przypadku Intela zaczepy skręca się w stronę przeciwną do ruchu wskazówek zegara, choć powinna być strzałka na wentylatorze co i jak.

Warto też sprawdzać etapami czy wszystko działa tj. jak złożysz MB, CPU i RAM, to podłącz monitor do wejścia zintegrowanej GPU i sprawdź czy komputer startuje. Potem dodaj dopiero GPU i dyski.
Można co prawda wszystko od razu, ale to tylko chwila, a unikniesz odłączania wszystkiego, gdy komputer nie będzie się uruchamiał.

22.04.2017 11:20
odpowiedz
Likfidator
84

http://www.hearthpwn.com/news/2793-low-budget-ungoro-decks-for-standard

Lista tanich talii do standardu. Hunter jest ciekawy, bo jedyne niebieskie to Lew za 6 many i Broń za 3 many, a do tego są z podstawowego zestawu i każdy je ma.

21.04.2017 18:25
odpowiedz
Likfidator
84

Czemu ludzie wynajdują jakiś dziwny soft do nagrywania gier, jak najlepszy i najwygodniejszy to ten wbudowany w sterownik karty graficznej?

Jak masz kartę Nvidii, to w Geforce Experience jest odpowiednia zakładka do nagrywania. Wskazujesz miejsce gdzie ma zapisywać pliki i wybierasz rozdzielczość i jakość kompresji. To wszystko. Naciskasz skrót klawiszowy, by odpalić nagrywanie i zakończyć.

Radeony powinny mieć coś podobnego. Dla co nowszych kart Intela możesz użyć wbudowanego nagrywania w Windows 10, naciśnij przycisk Win + G, żeby otworzyć pasek z opcjami gier.

21.04.2017 15:39
odpowiedz
Likfidator
84

Używałem przez kilka dni TV 40" zamiast 24" monitora. Rozdzielczość 1080p trochę była rozpikselowana i gdyby to było 4K, to z odległości metra byłoby w sam raz tj. podobna gęstość pikseli co na 24" przy 1080p.
Głównym problemem jednak było to, że ten TV używał podświetlenia PWM co strasznie męczyło wzrok.

Większy monitor przy większej rozdzielczości, to po prostu więcej przestrzeni roboczej. 4K przy 40" można śmiało używać jako monitora. Ot po prostu jakbyś ustawił 4 monitory 20".
Tylko wówczas zmieniasz sposób pracy. Nie ustawiasz ekranów aplikacji na cały ekran, tylko rozmieszczasz w okienkach. Możesz mieć w ten sposób np. edytor, przeglądarkę, dokumentację itd.

A co do monitorów HDR, to pojawią się zapewne wraz z nową serią TV, czyli jakoś teraz czy na początku maja.
Na początku roku można było oglądać te monitorki na targach. ASUS pokazał 27" modele z G-Sync, IPS, 144Hz, HDR, Quantum dot i pełnym strefowym podświetleniem o jasności 1000 nitów. Do tego pracowały na szerszej przestrzeni barw.
Moim zdaniem jeśli chcesz kupić monitor do grania z wyższej półki, to naprawdę nie ma sensu kupować starszych modeli.

21.04.2017 15:14
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Myślę, że 27" jest optymalne do 1440p. Na 24 calach będziesz mieć malutkie literki etc.

Im wyższa rozdzielczość tym lepiej. Windows 10 bardzo dobrze radzi sobie ze skalowaniem. Przy 24" możesz mieć nawet 4K i nie będzie to problemem. 1080p to z jednej strony wystarczająca wartość dla 24", ale efekt siatki pikseli potrafi być zauważalny. Biorąc teraz monitor 24" bez zastanowienia brałbym 1440p. Za 1080p przemawiają jedynie niższe wymagania sprzętowe, ale skoro chcesz GF 1080, to 1440p to minimum jakie powinieneś rozważać.

Czy warto dopłacić do G-sync?

Oczywiście, że warto. Dzięki tej technologii przestajesz w ogóle martwić się o FPSy. Dropy do 40-45 FPS są praktycznie niezauważalne i masz wrażenie 'stałych' 60 fps.

A co do zakupu monitora, to na Twoim miejscu czekałbym za monitorami z HDR. Technologia ta daje naprawdę sporo. Jak masz taką możliwość to obejrzyj https://www.youtube.com/watch?v=N74WGIdjZTY na dobrym TV z HDR. Krajobrazy zapierają dech w piersiach.
Ja też mam zamiar zmienić monitor w ciągu powiedzmy roku, ale będę już polował na coś w okolicy 30" z HDR. Szkoda, że co ciekawsze telewizory z HDR zaczynają się od 50", bo taki Samsung KS7000 w rozmiarze 32" byłby świetnym monitorem.

21.04.2017 11:02
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

https://www.youtube.com/watch?v=QjOhRECy-ZI
Mario Kart 8 Deluxe, polski zwiastun.

https://www.youtube.com/watch?v=NDTNNjWbYoo
Digital Foundry dostało kopię gry sporo przed premierą, bo Nintendo ma się czym pochwalić. Gra działa idealnie w 60 fps i 1080p na TV oraz 720p w trybie mobilnym. Mario Kart 8 pokazuje jak powinny być portowane gry z Wii U, choć Fast RMX wciąż pozostaje najładniejszym racerem na Switchu i jednocześnie to cały czas najładniejsza gra mobilna.

Mario Kart 8 może być lepszym system sellerem niż Zelda. Gra lepiej trafia do młodszych graczy i lokalny multiplayer bez potrzeby dokupowania dodatkowych kontrolerów to rzecz rewolucyjna jak na Nintendo. Do tego ma ceniony tryb multi, który przedłuża żywotność gry o dziesiątki godzin. Wersja Deluxe ma dodane areny, których brak był najbardziej odczuwalny w wersji Wii U.

20.04.2017 14:21
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
Likfidator
84

A co w tym złego, że wyjdzie nowa seria? To raczej dobrze, że posiadacze serii 6x0 i 7x0 będą mogli kupić nowiutkie 20x0 zamiast kupować lekko starzejące się 10x0.
Nowe karty to nie tylko czysta wydajność. To każde lepsze wsparcie dla sprzętowych kodeków, czy nowszych standardów HDMI czy DIsplay Port, a to jest ważne, bo HDR i 4K mocno podniosły poprzeczkę w kategorii wymaganej przepustowości. Przykładowo nawet na HDMI 2.0 nie ma możliwości ustawienia 10-bitowego koloru w 4K60.

Większość posiadaczy kart 9x0 będzie myśleć o zmianie jak wejdą serie 30x0 czy nawet 50x0.

Podobnie jest ze Smartfonami. To, że wychodzi nowy model co roku, nie znaczy, że masz tak często zmieniać telefon. Zmian jest tak mało, że nawet zmieniając telefon co 3 lata różnice są ledwie zauważalne.

Dziwne jest też to, że jest wielki lament o nowe karty do PC, a to że konsole będą odświeżane co roku, to nikt nie płacze:
2016: PS4 Pro,
2017: Xbox Scorpio,
2018: PS5 albo inna nazwa kolejnej rewizji PS4,
2019: kolejny Xbox i pewnie rewizja Nintendo Switcha.

W tych wszystkich przypadkach nikt was nie zmusza do przesiadki. Posiadacze podstawowych PS4 i XO będą mogli grać we wszystko jeszcze minimum 2 lata. Kto jednak kupuje konsolę dopiero teraz ma w końcu wybór. Nie musi brać leciwej PS4 czy XO, ale może kupić bardziej dostosowane do dzisiejszych czasów PS4 Pro, czy wkrótce Scorpio.

Naprawdę nie macie pojęcia jak to wyglądało w latach 90. W ciągu pół roku komputer z rekomendowanych spadał do minimalnych, rok później nie dało się uruchomić nowych gier. Nie szło nawet zrobić tanich upgrade'ów.
Szyny graficzne w ciągu kilku lat zmieniły się z ISA 8-bit, ISA 16-bit, VLC, PCI, AGP, a ta ostatnia trwała dość długo, by ustąpić pola PCI-E.
Rynek kart graficznych to był jeden wielki śmietnik. Kilkanaście firm produkujących niekompatybilne ze sobą klony SVGA o różnej wydajności, ilości pamięci RAM itd.
Potem wszedł 3DFX, który wymagał posiadania dodatkowej karty graficznej do 2D.
Co nowy procesor, to nowa podstawka, czy nowy rodzaj RAMu. Nie oszczędzono nawet kart muzycznych, gdzie bitwa na standardy trwała długi czas.

Windows 95 i późniejsze opanowały trochę sytuację sterownikami, ale walka na standardy trwała w najlepsze. Każdy akcelerator graficzny miał swoje API, wspierane lepiej lub gorzej. Oczywiście najbardziej uniwersalne DirectX i OpenGL działały znacznie wolniej niż te dedykowane odpowiednim kartom.
Jak już opadł kurz po bitwie i DirectX stał się standardem, to zaczęła się bitwa na rozszerzenia.
Gry szybko zaczęły wymagać T&L, później shaderów 1.1, potem 2.0 i szybko wskoczyły na 3.0, czym rozwścieczyły posiadaczy Radeonów z serii X700 i X800. Karty te były bardzo wydajne, ale brak SM 3.0 uniemożliwiał zagranie w gry takie jak Bioshock 1.

Dziś nie ma mowy o takich problemach. Komputer z 2011 roku uruchomi wszystkie współczesne gry. Standardy dojrzały, ustabilizował się rynek, a gwałtowne rewolucje przeszły w spokojną ewolucję.

Wysokie ceny kart, to też efekt wysokiego kursu dolara, a także inflacji. W każdym razie rynek PC nigdy wcześniej nie był tak zunifikowany i przystępny cenowo.

20.04.2017 10:49
-5
odpowiedz
4 odpowiedzi
Likfidator
84

To sorry, ale poważnie zastanawiam się nad kupnem mocniejszej konsoli.
I co kupisz, PS4 Pro, która wydajnościowo ledwo wygrywa z GF 960, albo Scorpio, które być może będzie dorównywać GF 1070?
Core i5 + GF 970 to wciąż para, która w zupełności wystarcza do grania w 1080p i 60 fps.

A czy to coś złego w tym, że co roku wychodzi nowa seria kart?
Nowa seria 20x0 byłaby 18 generacją Geforce'a wydaną 18 lat po premierze pierwszej serii, zatem tempo się utrzymuje.

Dziś wciąż da się grać na tak starych kartach graficznych jak GF 460, na niskich detalach i w niskich rozdzielczościach, ale mimo wszystko da się grać w 30 fps.

Jedyne co jest drogie to granie w 4K przy 60 FPS. Tutaj potrzeba absolutnie topowych podzespołów. Do klasycznego 1080p nawet w 60 fps wystarczy naprawdę przeciętny sprzęt.

18.04.2017 13:00
-1
odpowiedz
4 odpowiedzi
Likfidator
84

Nie ma czegoś takiego jak raty 0%. Zawsze są jakieś dodatkowe opłaty, albo cena wyjściowa jest zawyżona względem innych sklepów.
Dość rzadko zdarzają się wyprzedaże, gdzie faktycznie da się kupić towar w dobrych ratach, aczkolwiek nawet jeśli w reklamie są raty 0% to i tak nie zawsze takie raty dostaniesz, bo np. bank będzie wymagał ubezpieczenia, albo jakiejś innej opłaty.

Najlepiej po prostu sobie odkładać w każdym miesiącu trochę pieniędzy i się kasa szybko uzbiera.

Komputer też możesz kupić nomen omen na raty tj. zostawiasz obudowę, HDD i zasilacz ze starego komputera i kupujesz tylko Pentium G4560, odpowiednią płytę główną i jedną kostkę RAMu.
Z biegiem czasu dokupisz drugą kostkę RAM, SSD i GPU wraz z nowym zasilaczem.

Stary zasilacz powinien bez trudu uciągnąć nową płytę z Pentiumem, bo ten CPU będzie pobierał nawet mniej energii niż Twój poprzedni.

Pentium + płyta + 4 GB RAM to koszt ok. 600 zł. Tyle wystarczy, by mieć bardzo dobry domowy komputer. Filmy HD możesz na tym składać bez problemu, a nawet 4K od biedy da radę.
Do grania w najnowsze gry będziesz potrzebował karty graficznej i zasilacza np. GF 1050 + zasilacz zamknie się w kwocie 650 zł.

Oczywiście cały czas zakładam, że zostawiasz starą obudowę i HDD.

Z biegiem lat możesz wymienić CPU na i5, jeśli zajdzie taka potrzeba, czy kupić lepsze GPU. Taki sprzęt jest bardzo rozwojowy, spokojnie na 5-7 lat użytkowania. Dlatego zastanów się czy w ogóle jest sens kupować na raty.

Pod żadnym pozorem nie kupuj gotowców z marketów, osiedlowych sklepów, czy allegro. Są to komputery z bardzo źle dobranymi podzespołami o mocno zawyżonych cenach.

12.04.2017 18:56
odpowiedz
Likfidator
84

Taśma filmowa nie ma właściwości oślepiania białym światłem.

Czy ty masz w ogóle jakiekolwiek pojęcie o technologii? Odpowiednia czułość taśmy i czas ekspozycji i możesz rejestrować dowolną intensywność światła, ale tylko w wąskim zakresie albo mamy detale w cieniach i prześwietlenia w jasnych punktach i vice versa.

Od kilku lat filmy są kręcone kamerami 4K i 6K, które rejestrują znacznie więcej niż starsze technologie na taśmy analogowe, więc materiał wejściowy do HDR jest jak najbardziej. Jak porównasz sobie współczesne filmy z produkacjami sprzed 50 lat zobaczysz ogromną różnicę w ilości detali, a to dlatego, że materiał HDR jest poddawany tone-mappingowi dla ekranów SDR.

Do tego, ja w realnym świecie szczegółów w zacienionych miejscach raczej nie dostrzegam.

Proste zadanie. Usiądź w rogu pokoju i spójrz na okno w słoneczny dzień. Zobaczysz błękitne niebo i obiekty za oknem, jednocześnie widząc rzeczy w pokoju z detalami w cieniu. Weź zwykły aparat fotograficzny i zrób zdjęcie. Będziesz musiał wybrać, albo prześwietlone na biało okno, albo całkowita czerń w cieniach w pomieszczeniu.
Innymi słowy aparat fotograficzny nie jest w stanie zarejestrować takiego zakresu jasności jak nasz wzrok.

Dla mnie większy sens miałoby wprowadzenie 60 klatek na sekundę, niż np. zwiększanie rozdzielczości czy technologie typu hdr.

W standardzie 4K 60 klatek jest najniższą dopuszczalną wartością. Do tego można używać tylko trybów progresywnych, bez przeplotu.

Nowe standardy są reklamowane jako 4K, bo zwykły konsument potrafi to zrozumieć więcej=lepiej i są proste cyferki. Zmian jest jednak dużo więcej. Szersza przestrzeń barw, brak przeplotu, wysoka ilość FPS i HDR.

To wszystko ma na celu zwiększenie realizmu, bo to co widzimy na TV realistyczne nie jest w żadnym wypadku.

12.04.2017 16:32
odpowiedz
Likfidator
84

Gry są rysowane przy użyciu rasteryzacji i drobne obiekty w oddali są rysowane z pojedynczych pikseli mieszanych z innymi pojedynczymi pikselami. Prowadzi to do niskiej jakości efektu końcowego. Rysując to samo w 4K (8K, 16K) masz po prostu większą precyzję i nawet jeśli wynik końcowy przeskalujesz do 1080p, to efekt będzie lepszy, co jest naturalną konsekwencją faktu, że wykonywanie szeregu obliczeń o mniejszej precyzji zwiększa wartość błędu względem operowaniu na zmiennych większej precyzji i zostawieniu tylko wyniku o niższej precyzji.
W przypadku filmów 4K daje znacznie mniej z tego względu, że do obiektywu kamery trafiają fotony, które przeszły interakcję ze sceną w rozdzielczości o rzędy wielkości wyższą niż to czym dysponuje sensor w kamerze.

I jeszcze jedno. Dążymy do jak najbardziej realistycznego odwzorowania barw czy do lekko bajkowego obrazu w stylu hdr?

Nie rozumiesz czym jest HDR. Nie myl telewizyjnego HDR dającego każdemu pikselowi konkretną jasność w nitach, z HDR używanym w fotografii. To ostatnie jest pojęciem błędnym, bo terminu HDR używamy tylko w kontekście obrazu SDR powstałego poprzez tone-mapping materiału źródłowego w HDR.

Telewizyjny HDR nie jest w żadnym wypadku bajkowy. Dodaje obrazowi realizmu, bo w znacznie lepszym stopniu oddaje różnice jasności np. scena z samochodem, którego karoseria odbija refleksy słońca. Na normalnym TV będzie to po prostu jaśniejszy punkt, na HDR będziesz mrużył oczy. Inny przykład, postać wychodzi z piwnicy i otwiera drzwi na zewnątrz w słoneczny dzień. Momentalnie zostaniesz oślepiony, bo jasność z poziomu 50-60 nitów poleci od razu na ok. 1000.

Jak pisałem wcześniej, w zwykłym sygnale TV ciemne sceny trzeba robić w wartościach 0-64, jasne 190-255. W przypadku HDR cały czas możesz używać wartości 0-255, bo poziom podświetlenia LED skaluje wartości. Już nie mówiąc o matrycach 10-bitowych.

Jak włączysz materiał HDR na odtwarzaczu, który nie potrafi zinterpretować metadanych, zobaczysz po prostu wyblakły obraz pozbawiony większych różnic w jasności, ale równocześnie eksponujący mnóstwo detali. Dodaj do tego sterowanie jasnością podświetlenia i masz efekt nowej generacji.

12.04.2017 15:45
odpowiedz
Likfidator
84

Nie mogę znaleźć teraz artykułu w którym naukowo zostało udowodnione, że ludzkie oko nie widzi różnicy pomiędzy fullhd a 4k

Bo nie ma takiego artykułu? Różnica oczywiście jest widoczna, ale to kwestia odległości. Przy 60" najlepsze wrażenia są z odległości ok. 2 metrów. 4K w grach robi ogromne wrażenie!
Oglądając taki TV z odległości 4 metrów 4K jest już ledwie zauważalne, ale wciąż jest to korzyść na plus.

Za to zapewne zobaczy różnice pomiędzy słabą matrycą tn, a dobrą mva.

Pokaż mi telewizor 4K z matrycą TN. Wszystkie mają IPSy, albo MVA.

Moim zdaniem lepszy dobry fullhd niż dziadowski 4k.

4K wyraźnie podniosło wymagania odnośnie przestrzeni barw, tym samym najsłabsze TV 4K mają przynajmniej pełne wsparcie dla REC.709 używanego w HD. W przypadku TV 1080p tylko najdroższe modele to spełniają, a 1080p w obecnych seriach to praktycznie tylko low-end.

Dodam jeszcze, że najlepiej zaczekaj do 2019 bo wchodzi HDR2 ;)

Oglądałeś coś w HDRze? To trzeba zobaczyć na własne oczy i to najlepiej w ciemnym pomieszczeniu, bo treści HDR są masterowane pod oglądanie bez oświetlenia zewnętrznego.

W największym uproszczeniu HDR to po prostu bezpośrednie sterowanie jasnością ekranu. W ekranach LCD pozwala to wydobyć znacznie więcej detali, bo np. można dać scenę nocną, która używa całego zakresu pikseli 0-255 dla 8-bitowej matrycy czy 0-1024 dla 10-bitowej, jednocześnie ustawiając podświetlenie np. na wartość 10%.
W normalnym TV osiągnięcie czegoś takiego wymagałoby, używania wartości tylko np. 0-64, powodując artefakty barw.

Jeśli dodamy do tego strefowe podświetlenie, wówczas możemy mieć na ekranie pełne detali jasne obszary, jak również widzimy szczegóły w cieniach.

To trzeba zobaczyć na własne oczy np. seriale Marvela z Netflixa, albo Grand Tour z Amazona.

Na youtubie są też filmy z gier z PS4 w HDR, czy prezentacja ME: A w HDR. W tym ostatnim krajobrazy wyglądają rewelacyjnie.

HDR to rewolucja na miarę HD i bardzo dobrze się przyjmuje.

12.04.2017 14:19
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Nie chciało mi się mierzyć Input laga, ale tak na oko nie jest źle. Input lag w grach na pada jest OK. Nie jest to co prawda poziom 4-8 ms jaki mam na monitorze do PC, ale strzelałbym 20-30 ms.
Odpalałem nawet gry przez Steam streaming, gdzie jest dorzucane min. 20 ms opóźnień i wciąż da się grać. Testowałem w ten sposób m.in. Mortal Kombat X i Tomb Raider.

Nie wiem niestety jak sprawuje się lag w HDR, a może być wysoki. Miałem zamiar grać w ME: Andromeda w tym trybie, ale gra wyszła jak wyszła i czekam aż trafi do Origin Access.

Jeśli możesz, to wstrzymaj się z zakupem TV, bo teraz wchodzą nowe modele na 2017 rok i będą oferować trochę lepsze parametry w bardziej przystępnej cenie.

12.04.2017 13:49
odpowiedz
Likfidator
84

Na koniec miesiaca postaram sie zrushowac legende (lub do zlotego epika= minimum 5 ranga)

Rank 5 wbijesz bez problemu na koniec miesiąca. Z progami co 5 poziomów ranked mocno się rozluźnił. Poziom graczy na Rank 5 na koniec miesiąca to żart, poniżej tego pewnie siedzą gracze co grają od miesiąca.

Problemem nowych graczy jest brak znajomości gry. Tego się nie kupi, tutaj trzeba po prostu grać setki godzin, żeby ogarnąć wszystkie strategie.

Zrobiłem sobie wczoraj Kalimosa dla Szamana.
Dziwna decyzja. Ja bym tej karty nie robił. To jest tylko support dla talii, a do tego wydaje mi się zbyt wolna. Jak grasz Wild, to w slocie za 8 many lepiej dać Ragnarosa. Na każdą z jego inwokacji jest lepszy minion w wild.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-04-12 13:49:50
11.04.2017 21:02
odpowiedz
Likfidator
84

GTA V z X360 nie zadziała na XO, brak wstecznej kompatybilności dla tej gry. Zresztą i tak nie ma sensu grać w wersję ze starej generacji. Wersja na XO wygląda znacznie lepiej i trzyma stałe 30 fps przez cały czas.

Czy warto? Sam musisz sobie odpowiedzieć. Ja przeszedłem GTA V tylko raz na PC i nie mam absolutnie żadnej ochoty wracać do tej gry. Wręcz się przymuszałem, żeby przejść tę w gruncie rzeczy najsłabszą odsłonę serii.

11.04.2017 13:03
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Quest priesta jest jeszcze najlepszy, bo najmniej ogranicza budowę talii i w zasadzie jest auto-include w każdej talii priesta z deathrattle.

Pozostałe questy są po prostu słabe. Quest Rogue to prymitywna talia, nigdy nie będzie powyżej tier 2, bo jest bardzo zależna od rozdania, a także znajdzie się kilka tech kart, które ją całkowicie kontrują np. prowo-szczur.

Murlok Szaman jeszcze ma jakiś potencjał, ale to ledwie podciągnięcie endgame'u w talii murlokowej.

Najwięcej testowałem quest warlocka i choć w parze z nową legendą wyraźnie wzmacnia archetyp discardlocka, to cierpi na wady typowe dla discarda.

Blizzard zawsze ma tendencje do wydawania dodatków do HSa wtedy, gdy mam na nie najmniej czasu. W efekcie teraz, gdy meta jest najciekawsza gram najmniej.

10.04.2017 14:31
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

System oceny postów sam w sobie nie jest zły. Jest sporo osób, którym nie chce się wypowiadać, ale dając +/- mogą włączać się w prosty sposób do dyskusji.

Główna zmiana powinna być taka, że powinna być rozwijana lista kto dał +, a kto -. Anonimowość jest jedną z głównych powodów atakowania minusami.

Kolejną rzeczą powinno być ograniczenie możliwości dawania minusów. Jednak z racji tego, że ten system jest dla tych co nie chcą pisać warunek mógłby być taki:
Minusy mogą dawać użytkownicy, którzy logowali się w 12 różnych dniach z ostatnich 30 dni.
W ten sposób skutecznie zniechęcimy multikontowców do minusowania, a jednocześnie osoby, które tylko forum czytają będą mogły w pełni oceniać posty.

09.04.2017 19:02
odpowiedz
Likfidator
84

Pokaż przykład innej mapy i efektu, który chcesz osiągnąć. Nie możemy pomóc jeśli nie wiemy o co chodzi.

Mapy z definicji mają ostre kontury, bo dzięki temu są czytelne. Można używać innych efektów np. cieni by dać mapie efekt pseudo-3D czyniąc ją jednocześnie jeszcze bardziej czytelną.

09.04.2017 15:28
-2
odpowiedz
Likfidator
84

Zamień i3 na i5, może być z zablokowanym mnożnikiem. Do tego zmień GPU. Wystarczy coś o mocy GF 960. Reszty nie ruszaj, bo szkoda kasy na SSD czy lepszy HDD w takim budżecie. Co najwyżej możesz zmienić zasilacz, ale z zasilaczem to na samym końcu.

Wymień CPU i GPU oraz przetestuj zasilacz tj. odpalasz jakiś benchmark, który obciąża w 100% CPU i GPU. Trzymaj takie obciążenie 10-15 minut i sprawdzaj poziom napięcia +5V i +12V (złącze Molex). Jak będą trzymać normę tj. +/- 0.4V to wymiana zasilacza zbędna.

grafika (używana) - GTX 770 - 460pln

Absolutnie nie bierz GF 7xx. Bierz co najmniej GF 960 lub Radeona z serii 4xx. W ostatnich dwóch generacjach weszło sporo nowych technologii, które czynią GF 7xx przestarzałymi.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-04-09 15:30:22
08.04.2017 18:50
odpowiedz
Likfidator
84

Jak można nie wspomnieć o Lemmingach?
Jest dostępnych kilka różnych portów tej gry na współczesne systemy. Moim zdaniem najlepszy jest http://www.neolemmix.com/ na stronie poza zestawem oryginalnych etapów są też dodatkowe zestawy z serii PLUS robione przez fanów. Pierwszy wykorzystuje grafikę z gry, a następne mają już fanowski pixel-art, aczkolwiek jest on niezbyt ładny, ale już same levele są jak najbardziej grywalne.

Neolemmix poza tym, że ma w 100% wierny gameplay oryginałowi, wprowadza takie dodatki jak przewijanie czasu, czy możliwość restartu z replayem tj. po restarcie gra wykonuje nasze czynności z poprzedniego razu, więc możemy szybko przewinąć np. 3/4 poziomu i wydać nowy rozkaz tam gdzie skopaliśmy poprzednim razem.

Z innych gier wartych wspomnienia jest pierwotny X-COM: https://openxcom.org/ Port ten również wiernie oddaje realia starej gry, ma połatane wszystkie błędy pierwowzoru. Działa na panoramicznych monitorach, umożliwia podbicie rozdzielczości w trybie taktycznym pokazując większą mapę i ma pełnoprawny algorytm wyszukiwania ścieżki.

07.04.2017 21:31
odpowiedz
Likfidator
84

Mam lekkie wrażenie, że twórcy Hearthstone'a są 'lekko' niepoważni -->

W skrócie to co wyprawia questowy mag przechodzi ludzkie pojęcie. Z pustego pola zrobił mi OTK na 38 obrażeń.
Tutaj na obrazku przeżył 4 tury pod rząd dzięki Ice Blockom i niestety nie miał AOE turę wcześniej, ale za to wystawił tony sekretów.
Na szczęście okazało się, że nie był to 5-ty Ice Block, aczkolwiek i tak już był na ostatniej karcie do wzięcia.

W każdym razie, jak gracie questowym rogue, to wymieńcie Dziki 1/1 na nową prowokację 1/4 za 3 many, co ma "Discover: Minion with taunt". Pozwala to przetrwać turę czy dwie vs Aggro, a tym samym przejąć stół.

07.04.2017 13:41
odpowiedz
Likfidator
84

Bezi, Pirate Warrior jest skończony. Za nic nie wyciągnie 50% win-ratio. Masz szlam za 3 many co niszczy broń i daje armor za każdy atak. Jest też tona nowych prowokacji z bardzo dużym HP, a niskim atakiem.

Najbliższe dwa tygodnie meta będzie całkowicie niestabilna. Jak pisałem dobre rokowania ma Discard lock, ale to też talia oparta o miniony i dobieranie kart. Silne AOE, czy burst damage ze spelli i koniec gry.

Same questy to świetny pomysł. Teraz obaj gracze mają cel i próbują sobie nawzajem przeszkadzać.

07.04.2017 10:47
odpowiedz
Likfidator
84

110 paczek, 5 legend w tym jedna złota.
- legenda warriora,
- prowokacja 5/5 za 9 many co dostaje +HP za każdego elementala z poprzedniej tury,
- złota legenda łotra,
- Eliza paczkodajna - najlepsza z tych co mi się trafiły,
- quest szamana na murloki - wolałbym zdecydowanie inne questy.

Nie tak źle, tym bardziej, że w ostatnich 30 paczkach sypało fioletami jeden za drugim i przeglądając kolekcję, to mam prawie wszystkie karty poza legendami.
Zostało mi jeszcze złota na 15 paczek, ale zostawiam już na kolejny dodatek. Łącznie 8000 pyłu, ale to mało, żeby mieć grywalne wszystkie klasy.

Z chęcią bym poeksperymentował z questami, ale nie mam zasobów, żeby je wszystkie wziąć.

Blizzard naprawdę przykręcił śrubę P2W w tym dodatku. Co gorsza, 50 paczek to tak naprawdę nic. Jeszcze bym zrozumiał wydaj 200 zł za wszystkie karty, ale obecny model płatności jest beznadziejny.

Jak były przygody, to można było nadrabiać braki w kolekcji w ten sposób, a teraz na samych paczkowych dodatkach będzie ogromny problem, żeby dotrzymać kroku, płacąc czy też nie.

EDIT: Przeczytałem wątek dotyczący średniej ilości legend na HearthPWN i wychodzi średnio 1 na 20 paczek. Stwierdziłem, a co tam wydam resztę złota i efekt? W 13 dodatkowych paczkach dwie legi: quest i klasowa Warlocka:D
Czyli 123 paczki czyli mniej więcej wyszło 1 legenda na 17 paczek.

EDIT2: Zrobiłem na szybko nowego Discard locka tj. wziąłem gotowca od Blizzarda, wywaliłem bezsensowne karty i dałem klasykę zoo. Talia po prostu wymiata. Warlock dostał mocne prowokacje, co odrzucają karty! To będzie nowy rak, a talia jest daleko od optymalizacji.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-04-07 11:22:05
06.04.2017 15:56
4
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Znowu nici z 60fps? Trochę cienko, samo 4k, szybsze loading screeny i stabilniejsze 30fps mnie nie przekonuje skoro konsola będzie miała w większości gier zablokowane 30 klatek.

Obejrzyj materiał Digital Foundry, twórcy gier będą mogli dać graczom wybór 60fps/detale/rozdzielczość. Jeden wybierze 4K w 30 fps, innych 1080p60. Bardzo dobrze, że będzie taki wybór, bo każdy woli coś innego.

Zresztą to nie jest tak, że to jest jakiś spisek przeciw daniu graczom 60 fps. Grupy testowe graczy wolą ładniejsze gry w 30 fps. Statystyki sprzedaży mówią to samo. Zrobienie gry w 60 fps nie podnosi sprzedaży, nie licząc wybranych gier, które z 60 fps zrobiły swój główny feature.

06.04.2017 15:29
-4
odpowiedz
Likfidator
84

No i zrobili tyle ile się można spodziewać po korporacji. Konsola będzie bardzo wydajna i wszystkie gry co działają w 1080p i 900p na Xbox One będą działać w 4K w takiej samej ilości FPS. Demo Forzy pokazuje, że GPU ma jeszcze trochę zapasu mocy, żeby dać dodatkowe efekty.

Największy plus to bardzo zaawansowany system chłodzenia. Konsola będzie naprawdę porządnie wykonana, jak na urządzenie premium przystało. Warto będzie kupić jako high-endowy odtwarzacz BR 4K.

Z mniej pozytywnych rzeczy. Konsola wciąż będzie mieć ten sam CPU, ale Microsoft twierdzi, że w usprawnionej wersji. Ile w tym prawdy to się okaże, ale fakt że dali mu mniejsze taktowanie niż w PS4 Pro może świadczyć o tym, że faktycznie technicy sporo usprawnili, a sam CPU być może będzie miał jakieś usprawnienia wprost z Ryzena.

Do problemu CPU podeszli kreatywnie, będzie dedykowany chip dźwiękowy, który odciąży procesor, a samo GPU ma wbudowaną sprzętową obsługę DirectX 12, która zmniejsza narzut CPU o 50%.

12 GB pozwoli na użycie 8 GB na potrzeby gier, co jest wartością idącą w parze ze wzrostem pamięci na PCtowych kartach graficznych.

Nie powiem, spodziewałem się trochę więcej, ale ogólnie nie ma tragedii. Xbox Scorpio będzie wspaniale działającą konsolą, która może solidnie podważyć sens zakupu PC ze średniej półki.
Na pewno będzie to lepszy zakup niż PS4 Pro.

06.04.2017 10:00
odpowiedz
Likfidator
84

Na combo z windfury i immune na spelle nie ma mocnych.

1. Freeze + doomsayer.
2. Devolve.
3. Duża prowokacja.
4. Ice Block + Reno.
5. Spell Kozakusa.
6. Silence.
7. Sylwana.
8. Inne, różne efekty minionów np. zamrożenie itd.

No i jeszcze trochę sposobów się znajdzie. Do tego karta jest za wolna przeciw aggro, jeśli żyjesz w 7-turze, to znaczy że przeciwnik ma burst w ręku i giniesz niezależnie co wystawisz. Jeśli zaś dobrze kontrowałeś, to ta karta to "win-more".
Wolniejsze talie mają więcej możliwości i to dla nich nie jest koniec gry. O karcie można powiedzieć, że jest po prostu grywalna, ale naprawdę ciężko znaleźć dla niej miejsce w taliach.

Zauważyliście, że Adapt nie daje szarży? Jest jedynie stealth, ale też nie gwarantowany. Rogue traci Ukrycie w standardzie, bo teraz każda klasa będzie mogła mieć miniony z windfury, więc miracle rogue byłby zbyt silny.

06.04.2017 00:12
odpowiedz
Likfidator
84

Ale nie oczekuj od starych urządzeń wsparcia nowej technologii.
Przejściówki nie znajdziesz, bo słuchawki mają wbudowaną kartę dźwiękową, która instaluje się w systemie. Jedyne co możesz zrobić to wziąć wyjście dźwięku w konsoli, podłączyć kablem do gniazda line-in w PC i słuchawki podłączyć w komputerze. Nic więcej z tym nie wykombinujesz.

Ewentualnie możesz kupić jakieś kablowe słuchawki za 50 czy 100 zł, które podłączysz do TV CRT.

05.04.2017 23:09
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

A powiedz mi w jaki sposób chciałbyś podłączyć te słuchawki do konsoli, którą wprowadzono na rynek wcześniej niż zaprojektowano standard USB?
Te słuchawki mają prawdopodobnie więcej RAMu i wydajniejszy CPU niż sama konsola:)

Potrzebujesz słuchawek z wejściem analogowym i musisz podłączyć je bezpośrednio do TV.

Możesz też użyć emulatora PSXa na PC, który podłączysz do TV HD. W zasadzie nie wiem czemu upierasz się na graniu na TV CRT, szkoda oczu. Ten sam efekt uzyskasz na emulatorze + odpowiedni shader.

Posiadając PSXa i oryginalne gry na płytach możesz używać emulatora całkowicie legalnie.

05.04.2017 17:44
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
84

ale z pewnymi mechanikami nieobecnymi w klasycznych przygodówkach (na przykład przełączaniem się między postaciami

Jak można takie bzdury wypisywać!
Seria Gobliiins, Broken Sword, Day of The Tentacle, Maniac Mansion i wiele innych gier. Ba, motyw dwóch czy kilku bohaterów był bardzo popularnym zabiegiem w całym gatunku Point&Click.

Co do samej gry, to nawet nie wiedziałem, że coś takiego powstało. Trailer rewelacyjny. Grafika wspaniała. Dla mnie Pixel-art wygrywa z każdym stylem graficznym. Przygodówki Lucas Arts to jedne z najlepszych gier wszech czasów, a ta gra zapowiada się jako godna kontynuacja tradycji.
Jak dla mnie must-buy:) Co za miła niespodzianka.

04.04.2017 21:05
odpowiedz
Likfidator
84

Po łatce gra działa dużo lepiej na NS. Po drugie z tego co wiem nie można ukończyć tutoriala na emulatorze.

Na emulatorze też podobno działa lepiej po łacie, a do tego jest nowa wersja emulatora, która naprawiła wszystkie problemy z fizyką gry. Można przejść od początku do końca 99% rzeczy działa.

Oglądałem gameplay'e z youtube'a na swoim TV. Wersja Switch nawet nie ma startu do 4K z emulatora. Trawa i ogólnie zielsko zyskuje najwięcej z wysokich rozdzielczości.

04.04.2017 19:30
-1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

150 GB do Netflixa to stanowczo za mało. Na TV lecą streamy w 1080p i umiarkowane oglądanie zużyje ok. 200-250 GB w miesiącu.
W przypadku 4K dojdziemy do 500 GB/miesiąc.

Jak chcesz dużo GB to najtańszym kosztem możesz ustawić się na dwa startery internetu pre-paid z play.
W starej taryfie internetowej masz 100 GB za 45 zł i potem lejek 2 Mb/s. Czyli nawet potem możesz oglądać Netflixa, ale tylko w 480p.
Można jednak zrobić taki myk, że aktywację pakietu ustawiasz na 15 dzień miesiąca. Wówczas 1 następuje zerowanie pakietu, czyli mając opłacone od 15 do 15 następnego miesiąca masz tak naprawdę 2x 100 GB.
Myk jest taki, że w następnym miesiącu korzystasz z drugiej karty SIM i znów masz pełne 200 GB. Za 45 zł/miesiąc nie ma lepszej oferty.

Jak chciałbyś płacić więcej to są prawdziwe LTE bez limitu. Nie będę pisał co i jak, bo sam korzystam z takiej oferty, a im mniej osób o tym wie, tym mniejsze obciążenie sieci:) Ogólnie zużywam 300-500 GB/miesiąc w tym Netflix 4K i żadnego lejka nie dostałem, a transfer to 40-60 Mb/s.

04.04.2017 17:17
odpowiedz
Likfidator
84

Lego City: Undercover w split-screenie działa jakby w 15 fps. Rzecz naprawdę niedopuszczalna, szczególnie że grafika to takie GTA III z lepszymi teksturami.

Just Dance 2017 wychodzi dosłownie na wszystko (poza PC), będzie też wersja na Wii. Co prawda bez HD, ale jest to typowo imprezowa gra, więc HD nie ma większego znaczenia.

Jak na razie cały czas jedyny exclusive na Switcha, który mnie interesuje to Mario Odyssey. Co do Zeldy, to ktoś pisał na reddicie, że żaluje przegrania 120 godzin na Wii U, bo na nowej wersji Cemu trzyma mu 30 fps stabilniej niż na Wii U i Switchu, a do tego gra działa w 4K wraz z innymi usprawnianiami.

04.04.2017 11:53
odpowiedz
Likfidator
84

Po wpisaniu w google wypożyczalnia gier wyskakuje sporo linków z usługami wypożyczania gier planszowych, co mnie trochę zdziwiło, że są na coś takiego chętni, ale w sumie nie jest to głupie, bo co bardziej złożone gry trochę kosztują, a mogą znudzić się po weekendzie.

Co do gier video, to na zachodzie takie wypożyczalnie funkcjonują od samego początku konsol, a czy dostają specjalne kopie gier trudno powiedzieć.

Z ciekawości przejrzałem pudełka swoich gier. W przypadku PC patrzyłem na starsze gry, które nie wymagały rejestracji klucza. Część gier nie miała nic napisane o zakazie wypożyczania, inne miały napis "Gry nie można wykorzystywać w celach komercyjnych", a jeszcze inne miały napisane, że "użytkowanie gry wymaga wyrażenia zgody na umowę licencyjną", co jest bardzo niejasnym określeniem, bo niekoniecznie musi zabraniać wypożyczania pudełka z grą.

W przypadku gier Nintendo sytuacja jest dużo prostsza. Żadnych dodatkowych licencji nie ma, a w instrukcji jedyne o czym piszą to o zakazie kopiowania i uruchamiania na nieautoryzowanych urządzeniach jak np. emulatory.

Jak jest w przypadku innych konsol, nie mam pojęcia.

W każdym razie zawsze można prowadzić punkt skupu i sprzedaży używanych gier. W zasadzie wychodzi na to samo co wypożyczanie, a prawnie jest mniej problematyczne.

02.04.2017 20:20
-1
odpowiedz
Likfidator
84

Ja mam coś takiego gdy godzina jest równa liczbie minut: tj. 13:13, 15:15, 21:21. O ile siedząc przy komputerze można to wytłumaczyć tym, że odruchowo patrzymy na zegarek i taka konkretna godzina silniej przykuwa naszą uwagę.
Jednak ja mam też coś takiego, gdy sprawdzam godzinę w telefonie. Ostatnimi czasy co prawda z mniejszą częstotliwością, aczkolwiek im więcej dzieje się w moim życiu, tym częściej to zjawisko występuje.

W takich chwilach dostaję ważne informacje, albo dzieją się inne ważne rzeczy. Dokładnie np. o 17:17 czy 18:18.

Jak już mowa o takich dziwnych rzeczach, to mimo iż jestem totalnie sceptyczny do czegokolwiek czego nie da się sprawdzić metodą naukową. To miałem w swoim życiu dwa prorocze sny. Przepowiedziały mi dokładnie to co się miało wydarzyć. Pierwszy uratował mnie przed dość niebezpieczną rzeczą - trochę jak oszukać przeznaczenie.
Drugi przypadek miałem na pierwszym roku studiów. Dzień przed wynikami kolokwium śniły mi się wyniki. Czekając na wyniki powiedziałem osobom z grupy, że miałem taki sen i kto zdał, a kto nie zdał - żeby rozładować napięcie.
Gdy zaczęliśmy wchodzić pojedynczo po wyniki, to każda kolejna osoba wychodziła dokładnie z takim wynikiem jaki mi się wyśnił. Było to naprawdę dziwne uczucie. Sprawdziło się co do jednej osoby. Osoby, które nie zdały patrzyły na mnie jakby to była moja wina. Od tej pory na każdych wynikach ktoś pytał, czy nic mi się nie śniło, ale to był tylko ten jeden raz.

Kilka lat temu miałem podobny sen, po którym obudziłem się z przeświadczeniem, że to zapowiedź przyszłych wydarzeń. Otóż śniło mi się, że w Warszawie została zdetonowana bomba nuklearna. Niby sen jak sen, ale był o tyle nietypowy że pokazywał mój dom w trochę innych warunkach niż stan ówczesny. Jak na razie po tych kilku latach te rzeczy zaczęły się powoli układać.
Ech, to pewnie nic takiego. Ja w dodatku kompletnie w takie rzeczy nie wierzę, ale kto wie:)

01.04.2017 23:35
odpowiedz
Likfidator
84

Sebatrox, nice try:)

A tu taka ciekawostka sprzed lat: http://www.eurogamer.net/articles/2017-01-18-did-nintendo-download-a-mario-rom-and-sell-it-back-to-us

Ogólnie chodzi o to, że Nintendo oficjalnie jest całkowicie przeciwne niezależnym emulatorom i wszelkie ROMy gier uważa za piractwo.
Z tym, że w oficjalnym wydaniu Super Mario Bros. w ramach Virtual Console znaleziono ściągnięty z internetu ROM. W artykule czytamy, że nie tylko każdy dump będzie inny w kilku miejscach, ale przede wszystkim nie było najmniejszej potrzeby, żeby używać 'pirackiego' formatu z nagłówkiem "NES".

Ekipa robiąca emulator dla Virtual Console, zapewne poszła po najmniejszej linii oporu i użyli gotowców z sieci, w tym powszechnie stosowanego formatu.

Czyli ROMy są nielegalne według Nintendo, ale nie przeszkadza im to w ściągnięciu takiego ROMu z sieci i sprzedania go jako legalnego produktu.

To nie był pierwszy przypadek, kiedyś była afera z jakąś starszą grą w dystrybucji elektronicznej, do której wrzucono cracka z sieci, żeby pozbyć się zabezpieczenia płytowego.

31.03.2017 13:23
odpowiedz
Likfidator
84

Jestem ciekaw jak to będzie wyglądać w wild. Warlock będzie mógł przyzwać 6 nieśmiertelnych koników 1/1 dzięki tej karcie.
W Wildzie jest też całe Naxxramas, może być ciekawie.

31.03.2017 11:39
odpowiedz
Likfidator
84

Legenda dla Warriora aż taka super nie jest. Usuwa tylko ranne miniony. Trzeba by zagrać razem z czymś co zadaje 1 punkt obrażeń wrogom. Fakt, że Warrior ma sporo takich kart, ale też ma lepsze karty za 8-10 many niż ta legenda. Może na turniejach ją zobaczymy, ale ogólnie karta taka sobie.

A nowy minion 3/4 za 4 co aktywuje deathrattle dodatkowo jako battlecry, jest naprawdę dobry. To jest nowy Brann. To właśnie przez tą kartę Sylwana wyleciała ze standardu.
Jak na razie jedyny must have z nadchodzącego dodatku.

30.03.2017 15:17
odpowiedz
Likfidator
84

SP na "family friendly" Switcha? Trudno mi w to uwierzyć.

Konsole Nintendo nie boją się gier dla dorosłych. Nawet powszechnie uznane za casualowe Wii miało bardzo dużo gier szalenie brutalnych i ociekających seksem. Ot Nintendo, gry dla dzieci i ich dorosłych rodziców. Jedyne czego na Nintendo nie ma to gry w kategorii 12-18, ale ta grupa to główny target Xboxa i Playstation, chociaż ostatnimi czasy obie te platformy wzięły sobie na cel 30-40 latków, którzy zaczynali przygodę z ich konsolami w wieku 12-18 lat.

Co do Nintendo, to na Wii wyszło m.in.: https://www.youtube.com/watch?v=1tF6oUhDpnA
ale ogólnie było sporo pokręconej japońszczyzny na tę konsolę.

30.03.2017 15:10
odpowiedz
Likfidator
84

W przypadku kart Nvidii 9xx jest ostatnią serią do której można podłączyć analogowe wyjście VGA. Od 10xx tylko DVI, HDMI i Display Port będą działać.

Niestety procesor będzie mocnym ograniczeniem. Mimo ogólnej bardzo dobrej wydajności, problemem jest wydajność pojedynczego rdzenia, co może skutecznie uniemożliwić wyciągnięcie 60 fps w nowych grach niezależnie od detali.

GF 1060 będzie dobrze z tym CPU współpracował, ale możesz mieć bardzo niestabilny framerate, co jest najbardziej upierdliwą rzeczą w trakcie grania i jest cechą szczególną, gdy CPU ogranicza GPU.

To czy obecna karta graficzna jest za słaba najlepiej sprawdzić odpalając gry i ustawiając bardzo niskie rozdzielczości 640x480 czy 800x600. Jeśli w tych niskich rozdzielczościach będzie wyraźny wzrost FPS względem 720p czy 1080p, to wymiana CPU dotrzyma kroku mocniejszej karcie.

Jeśli zaś zadowolisz się 30 fps, to możesz śmiało brać GF 1060 i monitor 1440p, albo nawet GF 1070 i monitor 4K. Wzrost rozdzielczości nie ma żadnego wpływu na obciążenie procesora.

30.03.2017 15:00
odpowiedz
Likfidator
84

Szkoda pieniędzy na te przystawki. Netflix na czymś takim daje sygnał tylko 480p ze względu na brak solidnych DRMów, ale to ogólnie przypadłość Netflixa na urządzeniach z Androidem, tylko nieliczne mają wsparcie dla wyższych rozdzielczości, ale też nie więcej niż 1080p.

Google Chromecast, Nvidia Shield, Roku, Xbox One S - te są warte polecenia, ale z drugiej strony lepiej po prostu kupić nowy TV z 4K i HDR, który wspiera już te wszystkie usługi smart.

Jeśli jednak chcesz coś na Androidzie na stary TV, to kup coś możliwie najtańszego. Znajdziesz już urządzenia za 50-70 zł, które będą miały dość leciwe podzespoły, ale do streamowania youtube, vodów, czy do KODI wystarczą w zupełności.

30.03.2017 10:01
odpowiedz
3 odpowiedzi
Likfidator
84

Predi, to poczekaj kilka miesięcy. ME:A trafi do Origin Access i za 15 zł będzie można grać cały miesiąc.

30.03.2017 00:42
odpowiedz
Likfidator
84

Info o 60 fps widziałem na jakimś filmie na youtube, ale to pewnie był błąd.
W momencie gdy 30 fps jest na Switchu i PS4, to Switch nie wygląd tak źle. Potwierdza się to co przypuszczałem, że Switch będzie dostawał te same gry, tylko z przyciętą rozdzielczością, cieniami i post-processem, a sugerując się teoretyczną wydajnością, Switch wyciągnie w 720p tyle co PS4 w 1080p.

Zobaczymy jak to się rozwinie, ale prawdę mówiąc znacznie bliżej skłaniam się do modernizacji PC pod 4K niż do zakupu Switcha.

29.03.2017 23:51
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Z tego co czytałem na zwykłej PS4 też jest 60 fps, PS4 Pro ma tylko podbitą rozdzielczość do 4K.

Wersja Switch jak na platformę mobilną nie wygląda źle, ale na TV będzie już trochę słabo.
Ja tej gry na Switcha na pewno nie wezmę. Trafi się na wyprzedaży na PC, to się przetestuje:)

29.03.2017 22:23
odpowiedz
Likfidator
84

Dziwnie się oglądało ten teaser. Z jednej strony wrażenie jakie to brzydkie, z drugiej obudziło sentyment to jakże charakterystycznego i kontrowersyjnego blooma z poprzedniej generacji, a także miłe wspomnienia spędzone przy GTA IV - najlepszej odsłonie cyklu, a na koniec smutek z powodu kaszany jaką okazało się GTA V i fakcie że nie zanosi się by kolejne gry Rockstara powróciły do filozofii z GTA IV.

Naprawdę w dziwnych czasach żyjemy, gdy odpalając 10 letnie gry możemy się zachwycić rozmachem i innowacjami gameplay'owymi wciąż nieobecnymi w dzisiejszych grach.
GTA IV miała rewolucyjną fizyką i miasto, które żyło. GTA V była pod każdym względem krokiem w tył, a wielkość świata piątki tylko potęgowała uczucie downgrade'u.

I tu nasuwa się pytanie ile jeszcze zobaczymy gier wspaniałych, które zostaną w pamięci na długi czas? Lata 90 i pierwsza połowa pierwszej dekady XXI wieku upłynęły pod znakiem wspaniałych teaserów. Co miesiąc na płytce z gazetki było kilka zwiastunów nowych gier i przynajmniej jedna przykuwała uwagę - chcę w to zagrać, bo pokazali niespotykany wcześniej motyw.

Dziś trudno mi nawet wskazać zapowiedzianą grę na którą bym czekał. Chyba jedynie Mario Odyssey, ale też na zasadzie 'oby było tak dobre jak Mario 64 czy Galaxy', a nie WOW to coś niespotykanego.

29.03.2017 21:23
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Co do Snake Pass'a:
- wersja PS4: 1080p 60 fps, Unreal Engine 4 preset High - lepsze cienie, shadery, oświetlenie, DoF i większy zasięg rysowania.
- wersja Switch: 1080p 30 fps, UE4 preset medium - gorsze cienie, shadery, wybrakowane oświetlenie, gorszy DoF (a może nawet brak) i mniejszy zasięg rysowania.

Gra na Switchu nie wygląda źle, ale wersja na PS4 i inne platformy jest znacznie lepsza od strony technicznej.
Wersje na Switcha warto brać tylko jak chcemy grać poza domem.

29.03.2017 19:14
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Matysiak G, 1080p na TV 4K wygląda bardzo dobrze, bo skaluje się całkowicie tj. na 1 piksel 1080p przypadają dokładnie 4 piksele 4K.
Jedynym negatywnym efektem jest wygładzanie subpikselowe czcionek z PC, gdy komputer pracuje w 1080p. To po prostu nie działa, ale to taka wada na siłę, bo nawet stare komputery mogą pracować w 4K tylko będą musiały zadowolić się 30p, do 60p potrzebne jest HDMI 2.0.

Środki mam ograniczone, więc pytanie, czy lepszy jest porządny fullhd ze 100hz matrycą, czy któryś z tańszych 4k. Interesuje mnie jakość obrazu; smarty, 3d i inne bajery mają trzeciorzędne znaczenie.

Jak możesz, to czekaj na rozwój wydarzeń. W 2016 roku mieliśmy wprowadzony HDR. Technologia ta robi świetne wrażenie zarówno w grach jak i serialach.
W ciągu 2 miesięcy wejdą do sklepów modele na 2017 rok i powinny zaoferować porządne HDR w bardziej przystępnej cenie.

Tak się składa, że rok temu kupowałem TV do domu i na firmę.
Mam budżetowy LG 58UH635V - można go kupić teraz za 3600-3900 zł:
- Bardzo ładny obraz 4K, świetnie współpracuje z komputerem.
- WebOS - najlepszy system SmartTV z jakim miałem kontakt. Obsługa TV jest prosta i wydajna.
- Posiada rozszerzoną przestrzeń barw, ale nie aż w takim stopniu jak droższe modele.
- posiada tylko 8-bitową matrycę, na specyficznych materiałach testowych HDR jest widoczny lekki banding. Przy oglądaniu seriali HDR z Netflixa nie da się czegoś takiego zauważyć.
- Jasność dochodzi do 600 nitów (testowałem miernikiem) - w zupełności wystarcza do HDR, jest bardzo jasno, ale nie wypala oczu.
- posiada strefowe podświetlenie LED - bardzo wzmacnia jakość efektu HDR.
- posiada wejścia Analogowe tj. można podłączyć stare konsole czy VHSa.
- jedyna wada, nie wspiera kodeka VP9.2 czyli na youtube działa 4K, ale bez HDR.

Drugi TV to Samsung 60KS7000, za ok. 6 tys. zł. Jest to najtańszy model z Quantum Dotem, powszechnie uznany za najlepszy model w kategorii cena/jakość:
- Bardzo szeroka przestrzeń barw, 10-bitowa matryca. Materiały testowe Samsunga wyglądają wspaniale.
- niestety w filmach i serialach HDR trudno zauważyć różnicę między 2x tańszym LG, a tym Samsungiem.
- jasność 1000 nitów daje po oczach. Moim zdaniem to ściganie się na cyferki. Zysk z tego jest w bardzo specyficznych scenach, ale to trzeba porównać oba telewizory na żywo, żeby zobaczyć różnicę.
- jakość czerni minimalnie gorsza niż na powyższym LG, co mnie totalnie zaskoczyło.
- Tizen nie ma startu do WebOSa,
- Pilot na bluetooth, dziwny układ przycisków, ale potrafi obsługiwać wszystkie dekodery i inne urządzenia. Jednym pilotem możemy sterować dekoderem Polsatu czy NC+, a TV jest na tyle mądry, że możemy mu powiedzieć do mikrofonu "Polsat 2" i włączy odpowiedni kanał, bo sam nawiguje po dekoderze.
- Wspiera Youtube w HDR.
- telewizor nie posiada wejść analogowych.

Ogólnie jednak mimo iż Samsung to świetny TV, to biorąc pod uwagę cenę, LG wypada znacznie lepiej. Jeśli mowa o zwykłej TV, czy zwykłych Blurayach to Samsung nie będzie w niczym lepszy, bo treści te są ledwie 8-bitowe z przestrzenią kolorów Rec.709, którą oba telewizory zapewniają.

Ten konkretny model LG jest jedynym modelem z 2016 tej firmy, który ma matrycę MVA z pełnym RGB. Ma jednak tę przewagę nad tanimi Samsungami, że ma strefowe podświetlenie - kluczowa rzecz w HDR.

Jednak jeśli możesz, to czekaj na nowe modele. Powinny zaoferować znacznie więcej, a także stare modele zejdą z ceny.

EDIT: Samsung miał bardzo ładny obraz wprost z pudełka. LG musiałem dość długo ręcznie ustawiać przy pomocy komputera, żeby mieć gammę 2.2 i dobre odwzorowanie kolorów. Oczywiście kalibracja jednego i drugiego modelu by pomogła, ale nie mam kalibratora.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-03-29 19:18:24
29.03.2017 18:55
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
84

Gra jest gotowa i czeka na dogodny termin. Nintendo Switch z Zeldą skutecznie wyczyściło portfele graczy, a tym którzy się opierali z pomocą przyszedł Mass Effect: Andromeda. Gdzieś tam są jeszcze echa po premierze Horizon: Zero Dawn.

W tej chwili dla South Parka po prostu nie ma miejsca w takim natłoku cRPGów. Gra wyjdzie w spokojniejszym okresie, a twórcy zapewne teraz portują grę na Switcha, by zaliczyć premierę na wszystkich platformach.

29.03.2017 17:47
odpowiedz
Likfidator
84

Nie będzie to dobrze działać, bo GF 710 to beznadziejna karta.
Powtarzam od dawna, że nigdy nie opłaca się kupować stacjonarnych Geforce'ów z końcówkami poniżej x50.
Geforce 710, 720, 730 i 740 nie nadają się do niczego, a GF 710 to ma wydajność na poziomie zintegrowanego Intela, kompletnie nieopłacalny zakup.

Trzeba było kupić używanego GF 450 - jest ponad 2x wydajniejszy, a to przecież bardzo stara karta. Ba, 11-letni Geforce 8800 GT będzie 50% wydajniejszy.

Nawet takiego staruszka jak E8400 ta karta mocno ogranicza. Jakbyś chciał jeszcze coś wyciągnąć z tego komputera, to możesz zmienić kartę graficzną na GF 750 Ti, albo jakiegoś porównywalnego Radeona.

Bardzo pomogłaby wymiana procesora na Core2Quada, które kupisz za 100-200 zł w zależności od wersji. Jeśli płyta pozwala na OC, to Core2Quad Q6600 w cenie 120 zł podkręcony do 3 GHz pociągnie każdą nową grę, oczywiście w duecie z sensowną kartą graficzną.

Jeśli jednak chcesz pograć w nowsze gry jak najtańszym kosztem, to wystarczy wymiana karty graficznej Na GF 460, 550, 560 czy 650, czy odpowiadającego im Radeona.

29.03.2017 13:54
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Ogólnie wygląda to tak, że ekrany 4K skalują 720p czy 900p znacznie lepiej niż ekrany 1080p. Pikseli jest więcej i są mniejsze. W przypadku skalowania 720p -> 4K na każdy piksel obrazu przypada przynajmniej jeden rzeczywisty piksel w takim samym kolorze, a reszta jest uśredniana.
W telewizorze 1080p skalowanie z 720p to jedno wielkie mydło i artefakty aliasingu, bo wszystkie piksele mają uśredniane wartości.

Dodatkowo ekrany 4K mają wyższe zagęszczenie pikseli, które dodatkowo ukrywa negatywne efekty up-scale'u.

Jedyne o co musisz zadbać, to żeby konsola dawała na wyjściu taką rozdzielczość jaką generuje gra, czyli w większości przypadków 1280x720 powinno być OK. Aczkolwiek gry z PS3 działały w bardzo różnych rozdzielczościach, ostatnie CODy czy inne gry nawet w 800x720 i tutaj obraz będzie paskudny niezależnie od telewizora czy rozdzielczości.

Część gier działało też w 960x1080, które skalowało się całkowitoliczbowo z 1920x1080, efektywnie uzyskując znacznie ostrzejszy obraz niż w 1280x720 skalowanym do 1920x1080.

Jak to wszystko działa w przypadku PS3 nie wiem, ale obraz 720p z komputera skaluje się na TV 4K bardzo dobrze.

28.03.2017 15:32
odpowiedz
Likfidator
84

Lenistwo wydawców nie zna granic. Gry z Neo-Geo wyszły już praktycznie na wszystko. Oczywiście to dobra rzecz, bo to świetne pozycje. Jednak, czemu do tej pory nikt nie dał im wsparcia dla przekątnej 16:9?
Prawie wszystkie te gry i tak mają scrollowane lokacje, więc co za problem zmodyfikować emulator, by wyświetlał trochę więcej pikseli w poziomie, a w kodzie gry to uwzględnić?
To byłby naprawdę dobry system seller. Neo-Geo na Switchu, po raz pierwszy w 16:9 z zachowaniem pięknej pixel-artowej grafiki.

Absolutnie zero jakiegokolwiek wysiłku. Byle tylko wydać cokolwiek i liczyć, że się na tym zarobi. Gdyby nie Zelda, to Switch miałby gorszy start od Wii U.

27.03.2017 18:55
odpowiedz
Likfidator
84

Atari 2600 jest szczególną platformą jeśli chodzi o wielkość dem. Tam akurat trudność rośnie wraz z rozmiarem dema. 4KB to ogromne uproszczenie, bo mocno ogranicza ilość kodu.

Główna idea niewielkich rozmiarów, to kreatywne wykorzystanie algorytmów kompresji oraz tworzenie proceduralnej treści. Do tego jednak potrzebny jest RAM, dużo RAMu!
Atari 2600 ma 128 bajtów pamięci RAM. W takiej ilości ledwie mieści się wynik punktowy oraz pozycje kilku sprite'ów.

Dlatego dużo większym wyzwaniem jest zrobić użytek z nośnika, który ma 16 czy 64 KB pamięci ROM, szczególnie że Atari 2600 nawet nie może czytać całości w jednym kawałku, tylko musi stronicować całość w 4 KB kawałkach.

Nie mówiąc o tym, że sporo gier na tej platformie zajmowało 4KB i były tworzone w spartańskich warunkach. Nie to co teraz, że możemy pisać kod na współczesnym komputerze i go debugować na żywo w emulatorze.

Epoka 8 i 16-bitów miała bardzo ciekawą cechę. Wiele komputerów czy konsol posiadało bardzo podobne procesory, ale całkiem odmienne koprocesory.

Atari 2600 to w zasadzie goły CPU 6502 w uproszczonej wersji 6507 z ograniczoną ilością pinów. Praktycznie ten sam CPU napędzał NESa i Commodore 64. Ten przykład dobitnie pokazuje jak ważne były chipy wspomagające i RAM.

26.03.2017 20:09
odpowiedz
Likfidator
84

Oglądać się tego nie da. Z RNG jaki dostaje Fr0zen każdy by wygrał. Fakt, że DocPwn gra słabo. Wystawienie 5/10 tak wcześnie było głupie, szczególnie gdy teraz każdy gra mulcha. Powinien grać golemy i iść w rampę. Miałby więcej opcji później, a tak miał w ręku sporo kart, których nie mógł zagrać.

Ciekawe jak będzie trzeci pojedynek, ale Jade Druid nie ma większych szans przeciw warlockowi, który zagra bezpiecznie Jaraxxusa.

25.03.2017 17:02
1
odpowiedz
Likfidator
84

Taka pula nagród to żadne zaskoczenie. Hearthstone nie zyskałby takiej popularności, gdyby nie nagrody.
CD Projekt ma pieniądze i plan działania. Dobrze dofinansowany Gwint może powtórzyć sukces HS, szczególnie że ten ostatni zrobił się strasznie prymitywny po ostatnim dodatku.
Będzie konkurencją, twórcy będą się lepiej starać.

25.03.2017 10:40
23
odpowiedz
5 odpowiedzi
Likfidator
84

Nintendo nic z CEMU nie zrobi, tak samo jak Microsoft nie jest w stanie zatrzymać rozwoju WINE.

Cemu nie używa nawet linijki kodu należącego do Nintendo. To nawet nie jest emulator Wii U. CEMU to tylko i wyłącznie symulator środowiska systemowego konsoli Wii U.

Emulacja Wii U jest w tak zaawansowanym stadium względem X360 czy PS3 z tego względu, że gry na tej konsoli nie mają dostępu do sprzętu, tylko muszą używać API systemowego. Cemu nie emuluje układu dźwiękowego, czy graficznego, a jedynie odwołania do systemowego sterownika.
Nawet emulacja procesora jest znacznie uproszczona, bo wystarczy emulować wykonywanie wątków w przestrzeni użytkownika.

Taka, a nie inna architektura Wii U miała na celu łatwą emulację platformy na kolejnych konsolach Nintendo, ale jak widać wyszło to Nintendo bokiem, bo bardzo szybko powstał niezależny emulator.

Nintendo nie widzi jednak w tym emulatorze zagrożenia, bo wymaga komputera w cenie dwóch czy trzech Switchy, żeby grać z pełną prędkością.

Z drugiej strony posiadacze takich komputerów mają wydajne GPU, które bez trudu odpalają gry z Wii U w 4K i z usprawnieniami graficznymi np. lepszymi cieniami.

Czytając reddita wiele osób wybiera Cemu, żeby grać w 4K. Część osób gra nawet w 8K i 10K, co na ekranie 4K daje supersampling.

Jedyna tak naprawdę niedogodność, to brak możliwości zgrania ISO płyt z grami bez posiadania Wii U. Nawet kupując oryginalną grę, trzeba posiłkować się pobieraniem plików...

Co można zrobić z serwerów Nintendo. Od ponad roku jest dziura w sklepie Nintendo, która umożliwia pobranie dowolnej gry na Wii U o ile znamy klucze szyfrujące - podpowiedź, są w pierwszym linku googla.

Jakby jednak nie patrzeć CEMU to margines i ciekawostka, a nie zagrożenie dla Nintendo. Pokazuje jednak, że graczom bardzo zależy na graniu w 4K i wyższych detalach.
Jest nawet wielu posiadaczy Wii U, którzy używają CEMU, żeby grać na swoich TV 4K.

Ja jak na razie używam Dolphina do którego podczepiam Wii Remote'y, bo dzięki temu gram w 4K w gry z Wii. Wyglądają dzięki temu bardzo dobrze, bo prawda jest taka, że wyjście 480p z Wii wygląda tragicznie na 60" telewizorze.

24.03.2017 20:00
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Jedyne co na tym filmie zobaczyłem to schemat goniący schemat i samą walka. Gra mnie zniechęciła od samego patrzenia.

https://www.youtube.com/watch?v=aVPXKdSEGNQ

A na tym filmie widać po prostu jaka jest przepaść między Zeldą, a Horizon. Co więcej, Zelda tak naprawdę nie robi niczego poza to co od lat jest dostępne z poziomu silników fizycznych. Zwyczajnie każdy obiekt w grze ma opisane interakcje z innymi obiektami, zmianą temperatury, czy pogodą. Nawet rewelacyjnie wyglądające proceduralne animacje wytrącania z równowagi, powodujące że przeciwnik może upuścić broń czy tarcze są najprawdopodobniej gotowym featurem Havoka.

Dodanie czegoś takiego do gry to nie jest ani trudne, ani wymagające sprzętowe, zresztą Zelda powstała na leciwe technologicznie Wii U.

Co więcej, Zelda i Horizon używają tego samego silnika fizycznego! Zatem wszystko to co jest możliwe w Zeldzie powinno być też w Horizon.

Jednak jest to po prostu 'styl playstation' cała para idzie w grafikę, a gameplay to jedno wielkie pustkowie naszpikowane schematami i powtarzaniem na okrągło tych samych sekwencji.

23.03.2017 19:18
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

A kto powiedział, że muszą być wierni fabule oryginału?
Zaczerpnęli ogólne idee i bohaterów, i pewnie pociągną te wydarzenia trochę inaczej. Sporo odcinków da się skrócić do kilku scen np. sam początek, gdy Light sprawdza czy notatnik faktycznie działa.

Liczę też na to, że pociągną fabułę inaczej, żeby było więcej emocji dla tych co znają pierwowzór. Film zapewne będzie dotyczył samej potyczki z L i skończy się cliffhangerem, w oczekiwaniu na drugą część, albo może nawet zrobią z tego serial jak odbiór będzie dobry.

Dobrym pomysłem byłoby, gdyby Light był zwykłym nerdem, a nie super geniuszem. Byłoby ciekawej i jakoś tak realistycznej, bo nie sposób mi wyobrazić sobie super inteligentnego białego Amerykanina.

23.03.2017 18:20
Likfidator
84

Nie śledziłem informacji na bieżąco, bo czasem trafiają się jakieś spoilery. Wcześniej przewidywano, że premiera będzie rok po pierwszym sezonie. Trochę szkoda, że trzeba czekać aż tak długo, ale z drugiej strony. Tematycznie Stranger Things faktycznie pasuje lepiej do Halloween, a w okresie wakacyjnym pewnie znów Netflix nas czymś zaskoczy.

23.03.2017 17:22
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
84

Ciekawe co z tego wyjdzie. Premiera pod koniec sierpnia, a jak na razie nic ciekawego na sierpnia nie zapowiedziano.
Koniec maja House of Cards, jakoś w lipcu Stranger Things sezon 2, więc to są na pewno dwa okresy w których wezmę Netflixa.

Na chwilę obecną zostały mi jeszcze dwa tygodnie do końca i powoli kończę wszystko co miałem do obejrzenia. Do maja pewnie nie będę brał, chyba że rodzinka będzie chciała, bo powoli się w Netflixa wciągają i zaczynają oglądać to i owo.

Dla tego Death Note'a na pewno nie będę brał subskrypcji, ale jak uzbierają się 2-3 seriale to przy okazji się obejrzy.

Ciekawe jak ogarną fabułę, ale jeśli tylko wytną tylko jedną postać i związane z nią wątki, to będę wniebowzięty!

spoiler start


Do tej pory nie rozumiem po co Death note wprowadzono Misę. Przecież to tak zjechało z poziomem fabuły, że szkoda słów. Później jakoś to próbowano ratować totalnie umniejszając rolę tej postaci w końcówce, ale i tak to nic nie dało.

spoiler stop

23.03.2017 10:59
odpowiedz
Likfidator
84

Mario Run wyszło na Androida. Gra jest świetnie zoptymalizowana i jest trochę usprawnień względem wersji z iOS, chociaż pewnie i ta edycja dostała update. Trudno mi powiedzieć, bo od grudnia nie odpalałem jej na iPadzie.
W każdym razie gra wygląda naprawdę dobrze w 1080p na ekranie AMOLED i pomyśleć, że żadna przenośna konsolka Nintendo nie ma tak dobrego ekranu.

Obraz całości psuje cena, 45 zł za kilkanaście plansz to trochę za dużo. W tej grze jest może 20% zawartości z dowolnej odsłony New Super Mario Bros.
Z drugiej strony patrząc na ceny gier na Switchu 45 zł nie wydaje się aż tak wysoką wartością. Z trzeciej strony zaś w ostatni weekend był Rise of The Tomb Raider na wyprzedaży za 63 zł...

To nie koniec złych wieści. Gry multiplatformowe będą na Switchu droższe średnio o 40 zł względem innych platform. Wszystko z powodu wysokich kosztów produkcji kartridży.
Podnosi to niestety też ceny w cyfrowej dystrybucji, bo sieci sklepów mają zasadę, że nie będą sprzedawać pudełek z grami, które można kupić taniej w cyfrowej wersji.

Dlatego też wiele mniejszych gier będzie wydana tylko w dystrybucji cyfrowej na Switcha.

Podsumowując mamy wcale nie tanią konsolę, bardzo drogie akcesoria, a na domiar złego gry multiplatformowe nie tylko będą wyglądać gorzej niż na PC i pozostałych konsolach, ale będą także droższe!

Zastanawia mnie cena samych kartridży. Skoro za 20 zł można kupić kartę SD 64 GB, to czemu nośnik Nintendo ma być tak drogi? Przecież nie muszą stosować pamięci Flash, a jedynie ROM.
Co gorsza, https://www.youtube.com/watch?v=vbItTEmozxw pokazuje, że wczytywanie z kartridża jest wolniejsze niż z przeciętnych (tj. nie najtańszego chińskiego badziewia) kart SD.

Naprawdę duży zawód ze strony Nintendo, a liczyłem na to, że gry kartridżach będą oznaczać loadingi co najmniej jak z dysku SSD.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-03-23 11:00:29
22.03.2017 22:26
odpowiedz
Likfidator
84

Mam Samsunga 60KS7000 i LG 58UH635V. Ten drugi prawie połowę tańszy, a różnica w obrazie i HDR znikoma. Widoczna jedynie na materiałach testowych od Samsunga. Seriale HDR z Netflixa wyglądają w zasadzie identycznie na obu tych TV, a wynika to z faktu, że używają zapewne 8-bitowych składowych i zwykłej przestrzeni barw REC.709, zatem matryca Samsunga nie ma jak pokazać swoich cech.

Jeśli chodzi o HDR to ważne są dwie rzeczy:
1. Strefowe podświetlanie. Pozwala to kontrolować jasność poszczególnych fragmentów ekranu pozwalając zachować szczegóły w cieniach i jednocześnie wyświetlić bardzo jasne obiekty jak np. światła samochodu.
2. Jak najwyższy kontrast, czyli matryca MVA czy inna VA. Zarówno Samsung jak i ten LG (jedyny model LG z matrycą MVA) mają takie matryce i powiedziałbym, że czerń jest lepsza na tym tanim LG!

Maksymalna jasność to chwyt marketingowy. Samsung daje te 1000 nitów, bo mierzyłem miernikiem, ale to aż oczy mogą zaboleć. LG wyciąga ok. 600 nitów i jest to wartość w zupełności wystarczająca, a jednocześnie jeszcze nie przesadzona.

Ja tego LG kupiłem w ciemno, bo nigdzie nie było profesjonalnych recenzji tego modelu, a z moich testów okazało się, że jest to absolutnie najlepszy model z 2016 roku w kategorii cena/jakość.

Oczywiście przewaga tego Samsunga powinna się pojawić jak będą dostępne materiały robiące użytek z przestrzeni barw BT.2020, ale póki co ich nie ma, a za 2-3 lata to pewnie będzie się myśleć o zakupie jakiegoś OLEDa.

EDIT:
Ciekawostka taka. Mam starego Sony 40NX700. Kupiłem go mocno przecenionego w 2011 roku, jak wszyscy kupowali TV z 3D. Był to model z bardzo wysokiej półki, po mocnej obniżce cen.
Niedawno podłączyłem go pod komputer i okazało się, że przyjmuje 12-bitowe składowe pod HDMI! Po odpaleniu testów okazało się, że faktycznie wyświetla 10-bitowe gradienty bez bandingu.
Przy pomocy MadVR puściłem na ten TV materiały testowe z HDR. Obraz i kolory rewelacja. Takiego nasycenia barw nie ma nawet KS7000. Jedyny minus to 1080p.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-03-22 22:31:20
22.03.2017 17:02
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Wszyscy piszący - złom, nie warto, komputer do gier... A może OP nie chce grać, tylko potrzebuje kompa do czegoś innego?

Ten komputer jest słaby niezależnie jak na niego spojrzysz.
Po pierwsze procesor AMD, czyli ani to energooszczędne, ani wydajne, z bardzo słabą wydajnością pojedynczego rdzenia, innymi słowy w pracy biurowej i przeglądaniu neta będzie gorszy niż tani Pentium, czy nawet Celeron.

Po drugie GF 750 to taka integra na sterydach. Jeśli nie będzie grał na komputerze, to zintegrowany intel w zupełności wystarczy, a nawet pociągnie mniej wymagające tytuły.
Jeśli będzie grał, to GF 750 będzie i tak się dusił w nowych grach. 720p i minimalne detale, żeby wyciągnąć 30 fps.

W dodatku brak SSD dyskwalifikuje ten komputer do czegokolwiek poza budżetowym komputerem dla gracza, który dołożył każdą złotówkę do GPU.

Mając 1200 zł możesz śmiało składać nowy komputer z Pentium G4560. Będziesz miał nowy sprzęt, na przyszłościowej podstawce i w przyszłości będziesz mógł dokupić kartę graficzną i grać we wszystkie nowe gry w wysokich detalach. Jak nie będziesz grał, to możesz zostać na karcie zintegrowanej.

Ja bym tego zestawu z FXem zwyczajnie nie kupił. W tej chwili jednak zakup używanych komputerów nie ma większego sensu, bo Pentium G4560 bardzo mocno podniósł poprzeczkę wydajności budżetowych maszyn. Ten CPU czyni zakup tych FXów czy i5 2xxx nieopłacalnymi.

Nowe procesory od AMD mogą jeszcze bardziej przetasować ceny.

20.03.2017 00:34
odpowiedz
Likfidator
84

PoP na C64 to dzieło sprzed kilku lat. Jakiś gość z demosceny to zrobił. Brak Prince'a na C64 był w tamtych czasach mocno odczuwalny dla posiadaczy tej platformy, szczególnie że gra wyszła praktycznie na wszystko inne. Fakt, że już wtedy platformy 16-bitowe przejęły rynek, ale C64 był jeszcze bardzo popularny, szczególnie w takich krajach jak Polska.

W każdym razie wykonanie tego portu to rzecz wybitna i przekroczenie pewnych sprzętowych granic. Commodore 64 mimo iż posiadało slot na kartridże, to praktycznie nie było gier, które robiły z niego użytek, a nawet tych kilkanaście gier, które wyszły i tak mogła działać z dyskietki czy kasety.

Użycie kartridża pozwala na bardzo szybki dostęp do zapisanych w nim danych. Tak szybki, że bliski prędkości odczytu danych z pamięci RAM komputera. Nie tylko pozwala to dać zerowe czasy wczytywania, ale również używać danych graficznych w trakcie generowania kolejnych klatek.
Spory kawałek temu czytałem o tym jak powstał ten port i jego twórca właśnie tłumaczył, że w takiej formie nie da się zrobić gry na dyskietkę czy kasetę, bo C64 ma zwyczajnie zbyt mało pamięci.

Tak swoją drogą, C64 miało dużo bardziej zaawansowany układ dźwiękowy niż NES, a w kwestii grafiki też raczej nie ustępowało tej konsoli. Co więcej, NES miał tylko 2 KB RAMu. Tak 2 KB! a mimo tego największe gry jak Super Mario Bros. 3 posiadały poziom złożoności dużo wyższy niż cokolwiek co wyszło na C64.

Biorąc pod uwagę jak C64 był popularny swego czasu, to takie porządne gry na kartridżach mogłyby naprawdę dobrze się na tej platformie sprzedać.

Niestety tak się nie stało, a C64 po dziś dzień utożsamiamy z bardzo długimi loadingami czy to z kasety czy z dyskietek. To właśnie była dziwna rzecz. Tak porządnie zaprojektowana maszyna, miała tą jedną ale tak znaczącą wadę. Najgorsze było to, że samo złącze stacji dyskietek miało bardzo niski bitrate i nawet późniejsze, dużo szybsze stacje nie były w stanie poprawić stanu rzeczy.

17.03.2017 00:49
odpowiedz
Likfidator
84

Stwierdzam, że karta Reno Jackson jest jedną z najbardziej psujących rozgrywkę kart na moim poziomie rozgrywek. Odechciewa się grać.

Talie z Reno są najmniej szkodliwe ze wszystkich, a do tego mają wiele słabych punktów, których źródłem jest to, że w talii nie może być duplikatów.
Innymi słowy pamiętaj co rzuca przeciwnik i spodziewaj się tego co może zagrać.

Jak grasz dobrą wolniejszą talią, to w późniejszych turach możesz wyciągnąć takie value z kart, że uleczenie 20-25 HP nic nie znaczy. Nie mówiąc o tym, że np. Dragon Priest może grać Alekstrazę, którą rzucasz zaraz po Reno.

Grając Rogue warto mieć w talii "Beneth the Grounds", które daje przeciwnikowi 3 kopie karty, czyli Reno, Kozakus czy pozostałe karty "jeśli nie masz w talii duplikatów" przestają działać.

- wielką różnicę między graczami kupującymi pakiety, a grającymi za free,

Blizzard wielokrotnie powtarza, że problemem początkujących graczy nie jest brak kart, ale brak znajomości gry. Pro gracze udowodnili nie raz, że tak jest wbijając legendę na bardzo tanich taliach.

Moim zdaniem nie ma sensu wydawać kasy na paczki. Jeśli już to wydać przynajmniej 1000 zł, żeby się uzbroić po zęby, albo nie wydawać wcale, tylko codziennie robić daily i zbierać złoto.

W grze jest też sporo graczy, którzy grają od lat i mają kompletne zestawy kart za darmo. Ja mam już uzbierane złota na 100 paczek nadchodzącego dodatku. W zupełności wystarczy/

13.03.2017 15:26
odpowiedz
Likfidator
84

Do jednej konsoli możesz podłączyć minimum 4 kontrolery i grać w 4 osoby na jednym TV. W trybie mobilnym na pewno można grać w dwie osoby, ale co do 4 wydaje mi się, że raczej nie, a przynajmniej nigdzie nie pokazywano trybu mobilnego na 4 osoby z jedną konsolą.

13.03.2017 11:48
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

W Japonii, Bomberman R na Switcha jest najlepiej sprzedającą się odsłoną serii.

I to tylko pokazuje jak bardzo sami gracze psują rynek. Mimo iż przy Dyna Blasterze spędziłem dziesiątki godzin, a Bomber Man jako taki jest jedną z najlepszych gier na wspólne granie przy TV, to wersja na Switcha jest po prostu bezwstydnym skokiem na kasę.

Cena tej gry jest zwyczajnie absurdalna, biorąc pod uwagę treść. Porównajmy to chociażby z serią Worms. Tutaj też co rok czy dwa wydają kolejną odsłonę, ale nie tylko są nisko wycenione, ale są perfekcyjnie doszlifowane i mają jakieś sensowne innowacje.

W przypadku Bombermana mamy ohydne cutscenki. Styl graficzny jest okropny względem pięknego pixel-artu z lat 90. Gameplay w niczym nie zaskakuje, a grafika wygląda jak gra sklejona z assetów z asset store'a Unity3D.

Koszt produkcji takiej gry to dwa miesiące pracy programisty, testera, dwóch grafików i dźwiękowca.

To już 1-2-Switch wydaje się znacznie lepszym wyborem, bo tam przynajmniej poświęcono mnóstwo czasu na design mini gierek.

Nintendo potwierdziło, że MK8: Deluxe będzie działać w 1080p60 w docku:

Byłoby naprawdę dziwne, gdyby było inaczej. Skoro Wii U miało stabilne 60 fps w 720p, to 3x wydajniejszy Switch bez trudu wyciągnie 1080p. Jak macie TV 4K to odpalcie na youtubie gameplaye z CEMU w tej rozdzielczości i trailery MK8 na Switcha. Nawet nie ma co porównywać, nowa konsola Nintendo nie ma startu do emulatora.

Jestem ciekaw jak Nintendo podejdzie do Super Smash Bros.a na Switchu. Wersja Wii U działała w stabilnych 60 fps w 1080p. Tym samym 1440p czy nawet 4K na Switchu powinno być osiągalne.

Oparta na tych samych podzespołach co Switch Nvidia shield wspiera zarówno 4K jak i HDR. Być może kiedyś w przyszłości i ta konsola dostanie wsparcie dla takiej rozdzielczości w mniej intensywnych graficznie tytułach.

12.03.2017 20:39
1
odpowiedz
Likfidator
84

W pierwszej chwili przeczytałem tytuł wątku:
Mass Effect: Andromeda bez możliwości zmiany orientacji kompanów

I pierwsza myśl, no Bioware, aż tak konserwatywne podejście?

Potem przeczytałem właściwy tytuł... Naprawdę nie wiem jakim cudem moje podejście do Mass Effecta zostało w ostatnich miesiącach tak wypaczone, a pomyśleć że o możliwości romansowania dowiedziałem się dopiero grając w trzecią część.

12.03.2017 19:19
odpowiedz
Likfidator
84

Do premiery dodatku będę miał złota na co najmniej 100 paczek i gry na pewno nie porzucę. Fakt, że obecna meta jest szalenie nudna, ale robienie daily jest przyjemniejsze niż kiedykolwiek, bo wystarczy wbić na kolejny próg rankingu i można się bawić taliami do woli.
Co więcej mam wrażenie, że wprowadzenie tych progów uczyni wbijanie legendy trywialnym, bo wczoraj wbiłem z rank 17 na 10 bez przegranej tj. 14:0 nowym Pirate Warriorem - świetnie się mi tą talią gra, bo jest słabsza tj. nie wygrywa się dobrym startem, a trzeba dobrze zaplanować całą grę i już w 3-4 turze wiedzieć jaki będzie się miało win-condition, czyli czy będziemy polegać na minionach, czy będziemy walić spellami w twarz omijając prowokacje.

Na HSa wcale dużo czasu nie trzeba. Wystarczy wejść raz na 3 dni, żeby zrobić daily. Staram się też wymieniać złe zadania każdego dnia. Nie patrzę nawet na nagrodę złota. Wymieniam nawet 60 takie jak zagrywanie murloków, czy inne których nie lubię robić. Przy odpowiedniej wymianie można za jednym zamachem zrobić całe 3 zadania np. zagrywanie minionów, wygrana konkretnej klasy i zadanie obrażeń przeciwnikowi.

Nowy standard na pewno da mnóstwo świeżości grze i będzie ciekawie przez dwa miesiące.

12.03.2017 19:10
odpowiedz
Likfidator
84

Powinieneś jak najszybciej wywalić Vistę z tego komputera, ten system działa tragicznie na 1 GB RAM.

Jeśli chodzi o gry, to śmiało instaluj XP. Twoja karta graficzna i tak nie uciągnie żadnej gry, która wymaga czegoś nowszego od XP.
Twój komputer zyska drugie życie pod XP. Dosłownie. Zobaczysz jak szybko się uruchamia i jak jest responsywny.

Polecałbym postawić też dwa systemy tj. XP do grania, oraz lekkiego linuksa do wszystkiego np. Lubuntu. System darmowy, cały czas rozwijany, ma aktualne wersje przeglądarek, bardzo lekki, szybki i nie potrzebuje antywirusa, który na tak starym komputerze mocno by zamulał działanie systemu.

11.03.2017 18:35
odpowiedz
Likfidator
84

Laptop to domu to ogólnie nie jest dobry pomysł. Chcesz kompaktowy komputer, to poszukaj jakiegoś All-in-One. W cenie do 2 tys. zł dostaniesz coś z ekranem 19-21" i dość dobrych podzespołach. Pełnowymiarowa klawiatura i większy ekran są bardzo pomocne przy aplikacjach biurowych etc.

Jeszcze lepszym wyjściem byłoby złożenie samemu komputerka w obudowie ITX. W tym przypadku będziesz mógł dać desktopowy Pentium G4560, który wydajnościowo zostawi wszystkie laptopowe CPU daleko w tyle. Dopiero procesory z drogich serii HQ będą mogły rywalizować z tym Pentium.
Ten Pentium ma bardzo wysoką wydajność pojedynczego rdzenia, która w największym stopniu odpowiada za responsywność systemu i działanie biurowych aplikacji.
Taki zestaw ITX to ok. 1000 zł. Do tego w przyszłości będziesz mógł dorzucić dedykowaną kartę graficzną, RAM, czy zmienić CPU nawet na i5.
Za pozostałą kwotę możesz kupić dobry monitor np. jakiegoś IPSa od Della. Mają one świetne kąty i wiele modeli ma podświetlenie LED regulowane napięciem stałym tj. nie powoduje zmęczenia oczu. W przypadku laptopów jakość ekranu pozostawia naprawdę wiele do życzenia.

Za moją namową wiele młodszych i starszych osób przesiadło się z laptopów na takie małe komputerki stacjonarne. Wygodniejsze, sprawniejsze i przyjemniejsze w użyciu.

Co do kwestii mobilności, to porządny tablet w zupełności wystarczy. Ja sam mam dwa laptopy w domu, z czego zbierają one tylko kurz. Nikt ich nie chce używać, tylko korzystają z trzech komputerów stacjonarnych tj. 2x Windows + Mac.

Laptopa mam tylko po to, żeby zabrać go gdzieś ze sobą.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-03-11 18:36:17
11.03.2017 17:03
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Oczywiście, że GF 9800. Geforce 210 to sprzęt wyjątkowo tandetny. Gorszy od zintegrowanych GPU Intela. Absolutnie nie warto go kupować.

Inna sprawa, że nawet zakup 9800 jest dzisiaj pozbawiony sensu. Karta będzie może 50-100% wydajniejsza od współczesnych zintegrowanych kart Intela, ale jest pozbawiona shader model 5.0, a także nie ma nawet aktualnych sprzętowych kodeków video.

Jeśli chodzi o tanie używane karty Nvidii to jedyne co warto kupić to: 450, 550, 460, 470, 560, 750 Ti, 660 Ti. W kolejności od najgorszej do najlepszej. W żadnym wypadku nie bierz kart z końcówkami x20, x30 i x40. To są bardzo złe karty np. GF 460 będzie wyraźnie wydajniejszy od GF 740, a kupisz go znacznie taniej.

11.03.2017 13:58
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Jak masz Xbox One, to koniecznie wypróbuj EA Access:
https://www.ea.com/eaaccess/pl_PL.html

Kosztuje to 15 zł/miesiąc lub 79 zł za cały rok. W ramach usługi masz dostęp do m.in. Battlefield 4, NFS, Fifa 16, Mirror's Edge, Dragon Age Inkwizycja, Star Wars BattleFront i wielu innych nowszych i starszych gier. Jest też trochę tytułów w wstecznej kompatybilności.

Jest to absolutny must have dla każdego kto zaczyna przygodę z Xbox One. Za 15 zł nigdzie nie dostaniesz tylu gier AAA do ogrywania przez miesiąc.

10.03.2017 19:55
odpowiedz
Likfidator
84

Jak obaj gracze będą mieć 0 HP będzie remis. Gra się nie kończy w momencie, gdy jeden gracz dostaje 0 HP, ale aż zostaną wykonane wszystkie zaplanowane czynności tj.
1. Aktywuje się sekret paladyna, który zadaje przeciwnikowi równowartość obrażeń.
2. Działa efekt fatigue z dobierania kart.

Jak osiągnąć remis? Najłatwiej zrobić Mill Rogue. Połowa pojedynków kończy się w ten sposób.

10.03.2017 18:57
odpowiedz
Likfidator
84

Wyciągnięcie Reno Dirty Ratem to nie jest coś niespodziewanego. To jest wręcz strategiczne zagranie gdy grają dwie Reno talie przeciw sobie. Robi się nawet Brann + Rat, żeby wyciągnąć dwa miniony, pozbawiając przeciwnika ich okrzyków bojowych.
Oczywiście trzeba mieć jakiś removal po zagraniu Dirty Rata, żeby poradzić sobie np. z niespodziewanym Ragnarosem.

08.03.2017 14:50
4
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

nie myslałem ze doczekam kiedy poważna i największa strona o grach wpolsce bedzie pisać o emulatorach i piractwie. brawo

Emulatory są legalne. Swego czasu kupiłem sporo gier w Virtual Console na Wii, wyciągnąłem z nich ROMy (nawet ciekawe zajęcie to było) i sobie teraz gram w takie klasyki jak Super Mario Bros. legalnie na emulatorze na PC czy telefonie. Czy to jest zgodne z prawem? Jest to taka szara strefa, ale skoro zapłaciłem to uważam, że mam prawo grać w te gry na dowolnym posiadanym przeze mnie sprzęcie.

Podobna sprawa z samymi grami z Wii. Mam konsolę podłączoną pod TV 4K. Przy 60" gry z tej platformy to okropna pikseloza. Dlatego też wolę odpalić Dolphina, sparować Wii Remote'y z PC i grać w 4K i innymi usprawnieniami.

W Zeldę: Breath of The Wild też bym z chęcią zagrał na emulatorze, bo nie bardzo mam ochotę kupować Switcha w tej chwili. Uważam, że konsola jest za droga, a do tego pierwsza seria bywa trochę problematyczna. Wii też kupowałem chyba w trzeciej rewizji, która okazała się jedną z najlepszych, bo ma w pełni sprawny napęd, który czyta bezproblemowo płyty dual layer, a nie została jeszcze pozbawiona m.in. kompatybilności z NGC jak późniejsze rewizje.

Jedyny problem z Breath of The Wild na Cemu jest taki, że nie da się odczytać płyty Wii U w PC. Tak jak z Wii, obrazy płyt można zgrywać tylko na konsoli i odpowiednim softem homebrew.

Dlatego też odpuszczę sobie Zeldę póki co, bo Switcha i tak kiedyś kupię.

08.03.2017 12:43
10
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

PanWaras, emulator Cemu rozwija się bardzo szybko: https://youtu.be/fr7FQgfvUhs W tej chwili sporo gier z Wii U jest w pełni grywalnych i to w 4K.

Szybki rozwój tego emulatora wynika jednak z faktu, że Wii U nie jest konsolą z technicznego punktu widzenia. Platforma ta posiada system operacyjny z wysokopoziomowymi API, które są jedynym dozwolonym sposobem komunikacji ze sprzętem. Innymi słowy Cemu nie emuluje konsoli, a jedynie API systemu operacyjnego. Upraszcza to mnóstwo rzeczy, gdyż:
1. Nie trzeba emulować całego CPU, a jedynie wykonywanie wątków gry w systemie.
2. Nie trzeba emulować poszczególnych komponentów, a jedynie API. Przykładowo gra chce odtwarzać dźwięk, to nie wysyła szeregu instrukcji do układu dźwiękowego, tylko wywołuje systemową funkcję odtwarzania dźwięku.

Drastycznie upraszcza to emulację całej platformy. I jest też powodem dla którego Zelda jest w stanie 'In-Game' ledwie kilka dni po premierze. Jedyne co na razie zrobił twórca emulatora to dodał wsparcie dla kilku nietypowych funkcji systemowych z których Zelda korzysta. Brak obsługi tych funkcji powodował wywalanie się gry zaraz po wybraniu wczytywania w starszych wersjach.

Trudno powiedzieć kiedy Zelda będzie grywalna na emulatorze, ale biorąc pod uwagę przekroczenie 8 tys. $ na Patreonie, emulator będzie rozwijany w bardzo szybkim tempie.

Motywacja jest taka, by osiągnąć poziom absolutnie stabilnych 30 fps przy rozdzielczości 4K na w miarę normalnym PC tj. tak jak przy innych grach z Wii U. Do 4K wystarcza Core i5 i GF 970 czy nawet coś słabszego.
Ot taki prztyczek w nos Nintendo, który ma pokazać że gracze chcą grać w 4K.

08.03.2017 11:40
1
odpowiedz
Likfidator
84

Są dwie różnice między tym telefonowym VR, a hełmami VR.
Pierwsza to jakość soczewek. W telefonowym VR pole widzenia jest trochę mniejsze, a okularów nie da się dopasować pod konkretną osobę, bo jest użyty pojedynczy ekran.
Druga to śledzenie ruchu. Vive śledzi położenie gracza w przestrzeni, a nie tylko wychylenia na żyroskopie. Różnica ogromna, bo w dużym stopniu niweluje nudności.

W kwestii obrazu podobnie, bo Samsung ma ekrany AMOLED podobne do tych stosowanych w hełmach, ba ma nawet wyższą rozdzielczość 1440p w topowych modelach - który pewnie był użyty do demonstracji.

Innymi słowy pikseloza w Vive i Oculusie jest nawet większa niż w smartfonowym VR.

W samych grach to tak bardzo nie przeszkadza, bo obraz z gier jest tak tworzony, by ten efekt ukrywać. Przykładowo w "The Lab" od Valve pikselozy praktycznie nie widać, a przynajmniej staje się nieistotna, bo jesteś zaangażowany w grze.

Przed VR oczywiście świetlana przyszłość, ale potrzeba lekkich hełmów 4K czy nawet min. 6K żeby ta technologia nabrała sensu. Oczywiście wymagałoby to min. GF 1080, albo nawet dwóch, żeby taką rozdzielczość uciągnąć w grach, ale za 5-10 lat to będzie mainstream.

08.03.2017 11:12
odpowiedz
Likfidator
84

To nie jest tak, że Vive czy Oculus wymagają GF 970 i Core i5. Tzn. mają takie wymagania w teorii, ale służy to temu, by zapewnić sensowną platformę do gier.

Odtwarzacz filmów na VR zaspokoi się nawet bardzo starym, albo niskobudżetowym sprzętem. Wystarczy spokojnie jakiś nowszy Pentium, czy nawet stary Core2Quad oraz GF 660, albo nawet coś tak słabego jak GF 550 Ti. W końcu odtwarzacz filmów jedyne co wyświetla, to jeden wielki QUAD z teksturą na której jest projekcja filmu. Kusi mnie, żeby podłączyć Vive'a do mojego starego Core2Duo, ale jakoś tak się zebrać nie mogę.

trochę lipa z tą ostrością, myślałem że dwa ekrany 720p na każde oko spokojnie wystarczą

Pisałem wyżej. Film nie będzie wyświetlany na całym ekranie. Jedną z zalet VR jest to, że wypełniają znacznie większe pole widzenia niż oglądanie ekranu monitora TV. Możesz co prawda dać obraz, na cały wyświetlacz w hełmie, ale będzie to bardzo niekomfortowe wrażenie - jakbyś siedział w kinie w pierwszym rzędzie, albo nawet bliżej.
Efektywnie obraz filmu w hełmie VR to gdzieś połowa wielkości ekranu, co daje jak pisałem wrażenie 640x480 czy też taniego projektora za 300 zł.

nie ukrywam że chciałbym mieć ostry obraz +wielki ekran. W salonie mam jedynie 55 cali. Dla jednych dużo, dla innych malo

Ja mam m.in. TV 60" i przy tej przekątnej już czuć, że HD to trochę mało. Treści 4K z Netflixa wyglądają naprawdę dobrze, a HDR to świetna rzecz. Dla porównania obraz w kinie ma zdecydowanie niższy kontrast niż np. Samsung KS7000, a czerń w kinie praktycznie nie istnieje. To samo z jasnością.
Kino to też pikseloza, gdy filmy to ledwie 4K, może 8K w niektórych pozycjach - jednak przy tak dużych ekranach piksele są niestety widoczne.

Co do samego oglądania filmów w VR, to spokojnie wystarczy smartfon, najlepiej z rozdzielczością 1440p oraz jakieś lepsze okularki niż te kartonowe. U mnie cardboard wywołuje nudności po kilku minutach, a Vive'a mogę mieć na głowie kilka godzin bez problemu.
Ogólnie jednak w kwestii odtwarzania filmów Cardboard jest bardzo podobny. Możesz wypróbować, jeśli coś takiego Ci będzie odpowiadać, to inwestuj w VR.

08.03.2017 10:47
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Likfidator
84

Fast RMX - usprawniona wersja Fast Racing Neo z Wii U, który był dość przeciętną grą wyścigową, ale zachwycał stroną techniczną. Twórcy sięgający korzenia w demoscenie wyciągnęli z Wii U naprawdę wiele. Chociażby użyto technik nowej generacji stosowanych dopiero na PS4 i XO. Odbyło się to kosztem zmniejszonej rozdzielczości niektórych ramek w deffered shading, ale efekt i tak był powalający jak na Wii U. Do tego gra śmigała w 60 fps. Wisienką na torcie był niewielki rozmiar samej gry, gdyż grafika była w większości generowana proceduralnie z teksturami tworzonymi w locie.
Jak to wypada na Switchu? Ano usprawnili grafikę tam, gdzie były ograniczenia Wii U, ale na tej platformie gra już nie powala graficznie. Do tego braki gameplay'owe dają się we znaki. Jak na tytuł startowy nie jest źle, ale cena 20$ to lekka przesada. Takie gry to 12-15$ max.

Super Bomberman R - Nowa odsłona kultowej serii. Chyba najlepsza gra poza Zeldą, aczkolwiek absurdalnie wyceniona. Lata temu Bomberman Blast kosztował 10$ na Wii, a tutaj mamy 5x wyższą cenę.

Snipperclips - bardzo fajna gra, ale co tu mówić, na iPadzie takich gier jest wiele, nawet w tak wysokiej jakość np. seria Cut The Rope. Podobnie jak z RMX cena powinna być niższa, obstawiam 5-10$ max.

W zasadzie wszystko co jest związane ze Switchem jest zbyt drogie. O ile w ostateczności można by przeboleć cenę samego urządzenia, tak gry są wycenione absurdalnie.

Dobrych kilka lat temu kupiłem iPada za 2 tys. zł. Jednak za gry na iOS płaci się nie więcej niż 20-40 zł, a do tego są tony małych dobrych gier za darmo, czy za 1$.

Oczywiście, Switch będzie miał Zeldę, Mario itd. jednak mimo wszystko odnoszę wrażenie, że Nintendo to jeden wielki skok na kasę.

Cóż, przyzwyczajenie do Steama i PCtowych wyprzedaży, gdzie za 10$ dostaje się bundla z kilkoma świetnymi indykami.
Albo mówiąc jeszcze inaczej. Mając dostęp do setek świetnych gier w bardzo atrakcyjnych cenach, ciężko naprawdę wydać 80 zł, na małą gierkę niezależną.

07.03.2017 21:57
odpowiedz
Likfidator
84

Mam Vive'a i obejrzałem film czy dwa, ale poza wraźeniem wielkości ekranu wszystko inne wypada słabo, a pikseloza jest tragiczna. VR potrzebuje 4K jak źadna inna technologia. W grach to nie jest aź tak widoczne, bo wypełniają całe pole widzenia, a filmy to płaski obraz na połowę pola widzenia. Efektywnie daje to wrażenie oglądania filmu na tandetnym projektorze 640x480.

Lepiej kup sobie telewizor z HDR, technologia ta robi ogromne wrażenie. Do tego stopnia, że zniechęca mnie do wizyt w kinie.

06.03.2017 22:43
odpowiedz
Likfidator
84

Klawiatury USB działały nawet z Wii, więc dużo większym zaskoczeniem byłoby, gdyby nie działały na Switchu.

Inna sprawa, fajnie byłoby, gdyby konsola akceptowała zwykłe pady na bluetooth. Oczywiście nie w każdej grze, ale np. w takich grach jak Smash Bros. wystarczy D-Pad i dwa czy trzy przyciski.

06.03.2017 00:34
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Framerate jest bardzo słaby, a w grze są tony błędów. Zobacz np. jak Link zapada się w gruncie, bo kolizje szwankują. Fajnie za to wygląda niedziałająca woda. Ryby leżą na dnie i podskakują jak na lądzie i Link je może zbierać.

Daleka droga w usprawnianiu działania, ale już wiele gier z Wii U jest w 100% grywalne, więc i Zelda prędzej czy później będzie. Ku mojemu zaskoczeniu grafika wyświetla się w zasadzie poprawnie.

Śledzę to w sumie z ciekawości, bo bez Wii U nie ma jak zrzucić plików z oryginalnej płyty, więc nawet jakbym kupił oryginał, to i tak musiałbym pobrać pliki gry z innego źródła.

05.03.2017 23:56
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

https://streamable.com/vm3ju

Demonstracja nowej wersji CEMU. Zelda już w grywalnej formie, choć sporo błędów i problemy z wydajnością. Jednak prawdę mówiąc nie spodziewałem się aż tak dobrego działania tak wcześnie.
Biorąc pod uwagę tempo prac twórców, gra może być w pełni grywalna w ciągu kilku tygodni.

04.03.2017 15:37
1
odpowiedz
Likfidator
84

Gdzie są nowe karty? Od poniedziałku nic nie pokazali.
Dopiero po 17 marca mają pokazywać nowe karty.

Jako deck sam w sobie działa, ale jest po prostu za słaby w porównaniu do całej reszty. Format turniejowy to co innego.

Problemem jest nie tyle siła talii, co łatwość ich grania. Od dłuższego czasu mam wrażenie, że nie gram przeciw żywym przeciwnikom, a przeciw AI. Te same zagrania w każdym kolejnym pojedynku. Schematyczne meczy, nuda.

Mechanika golemów to najgorsza rzecz jaka spotkała tę grę. Używanie kart z golemami nie ma żadnych wad. Jak grasz je pod manę, to rzucenie ich jest zawsze najlepszą opcją.

Pirate Warrior trochę pilnował to towarzystwo, bo jak zrobił lethal w 5-6 turze, to golemy nie zdążyły się rozkręcić. Teraz jest ogromny problem z jade druidem. Nie mam talii, która dobrze kontruje to coś.

Chyba w tym miesiącu odpuszczę sobie standard całkowicie i wracam do Wild, żeby wbić rank 5.

04.03.2017 13:59
odpowiedz
3 odpowiedzi
Likfidator
84

Sterowanie w grach na k+m tez mija sie z celem.

Już w latach 80 PCty miały złącze kontrolera i to wyjątkowe na tyle, że był to port z wejściem analogowym. Tak jak dopiero Nintendo 64 wprowadził analogową gałkę, tak na PC wsparcie analogu można szukać w latach 80 w różnej maści symulatorach.

Dlaczego zatem w 2017 ktokolwiek jeszcze myśli, że na PC gra się na M+K. Na komputerach możesz grać na wszystkim, nawet w bijatykę na kierownicy.

Emulacja zaś idzie w dwóch kierunkach. Jeden to idealne odwzorowanie grania na starej platformie tj. np. emulacja ekranu CRT i jego niedoskonałości. Drugi kierunek to usprawnianie i modowanie gier. Wysokie rozdzielczości, 4K, VR, texture pack'i itd. wszystko to w starych tytułach konsolowych.

Ja sam mimo iż posiadam Wii, to najczęściej wracam do gier z tej platformy na emulatorze. Podłączam Wii Remote do PC i gram w 4K.

04.03.2017 00:05
odpowiedz
Likfidator
84

Jedyna dobra rada dla Ciebie. Nie wydawaj ani złota, ani pyłu do premiery kolejnego dodatku.

Hunterem nie da się grać i tyle w temacie. Chcesz wbić Rank 10 na koniec miesiąca, graj Pirate Warriorem, albo Aggro Shamanem. Jedyne tanie talie, które sobie radzą.

Ewentualnie zrób budżetowego dragon priesta, albo jade druida/shamana, ale te talie będą znacznie słabsze, bez legend.

03.03.2017 18:47
odpowiedz
Likfidator
84

Kupiłeś pada, który działa na przestarzałym protokole DirectInput, który stracił wsparcie 10 lat temu.
Jedyny warty polecenia pad to ten od X360 lub XO, ewentualnie kompatybilny z nimi np. Logitech takie produkuje, czy produkował.

Wszystkie inne pady będą wymagały kombinowania ze sterownikami i wrapperami, ale to nigdy nie działa jak powinno. Pady od Xboxa są z automatu rozpoznawane przez system i przez gry. Na ekranie będziesz widział podpowiedzi zgodnie z przyciskami na padzie. Gałki i triggery będą prawidłowo skalibrowane, a także wibracje będą działać tak jak powinny.

Inna sprawa, że zapłaciłeś 60 zł za pada, który kosztuje 30 zł w sklepach internetowych.

03.03.2017 16:44
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Łącznie 35,27 GB czyli prawie cała biblioteka startowa zmieści się w pamięci konsoli, albo kupując jedną większą grę na kartridżu pozostałe zmieszczą się w pamięci urządzenia.

Othello ma ciekawy rozmiar 11 MB. Świadczy to o tym, że tą grę stworzono niskopoziomowo tj. ma własny dedykowany kod wykorzystujący OpenGL czy jaką tam bibliotekę Switch posiada.

Dziwna praktyka w dzisiejszych czasach, bo zrobienie takiej gry w Unity3D to dwa dni pracy jednej osoby - dosłownie. Jak ktoś jeszcze zrobi grafikę, ale to też dwa dni pracy dla grafika.

Pokazuje to jednak japoński konserwatyzm. Na upartego będą robić gry starymi metodami, ale potem będzie wielkie zdziwienie, że nikt takiej gry poza Japonią nie kupi. W samym Appstorze znajdzie się kilkaset lepszych czy gorszych adaptacji Othello i prawie wszystkie za darmo.

03.03.2017 14:45
odpowiedz
Likfidator
84

https://www.youtube.com/watch?v=uYofouY9smw

Porównanie wersji Wii U i Switcha. Prawdę mówiąc jestem zawiedziony. Switch jest lekko 3x wydajniejszy, a jedyny upgrade to 720p -> 900p, a w wersji mobilnej będzie to dokładnie ta sama wersja.

Draw Distance wydaje się taki sam, tekstury są identyczne. Nintendo naprawdę mogło trochę bardziej się postarać.
Mamy powtórkę z Twilight Princess, która na 2x wydajniejszym Wii, który miał też 2x więcej RAMu nie dostała żadnego upgrade'u względem Gamecube'a.

Inna sprawa, jestem ciekaw co też wyczyni społeczność CEMU. Już teraz odpalają grę w 4K, co prawda jeszcze działa tylko menu główne, ale z okazji nowej Zeldy twórcom szybko rośnie wsparcie na Patreonie.

Zwiększenie Draw distance i innych detali też jest możliwe, wystarczy dorwać się do plików konfiguracyjnych, nawet jeśli nie będą tekstowe, to hex edytorem się to znajdzie.

02.03.2017 17:23
22
odpowiedz
5 odpowiedzi
Likfidator
84

Może ktoś mi wytłumaczyć na czym polega fenomen nowej Zeldy?

Fenomen Zeldy polega na tym, że od samego początku definiowała konsolowe granie. Mówi się, że gry z tej serii tworzą własny gatunek gier, bo to nie są ani gry akcji, ani cRPGi, ani gry logiczne. W tych grach jest wszystkiego po trochu w idealnych proporcjach.

Zelda ma to do siebie, że kolejne odsłony wyznaczały nowe ery w branży gier.
Pierwsza Zelda na NESie jako pierwszy tytuł zdefiniował jak powinno wyglądać konsolowe granie. Wcześniejsze gry na konsole były wzorowane na automatach tj. masz 3 życia i grasz, żeby nabić hi-score.
W Zeldę grało się, żeby poznać historię. Była to pierwsza konsolowa gra, która wprowadziła system zapisu stanu gry na kartridżu. Samo to było rewolucją. Ta gra dała podwaliny pod wszystkie późniejsze gry i od niej gry zaczęły opowiadać historię, a punkty hi-score zniknęły zupełnie.

Odsłony ze SNESa i Gameboya aż tak wielkimi rewolucjami nie były, ale za to były najlepiej wykonane gry w swoim czasie. A Link To the Past jest uważany za jedną z najdoskonalszych gier epoki 16-bitów.

Kolejnym trzęsieniem ziemi była Ocarina of Time. Wyszła w czasie, gdy branża gier z wielkim trudem próbowała robić dobre gry 3D. Kamera trzecio-osobowa była bardzo problematyczna. Nawet dość grywalne gry jak pierwszy Tomb Raider były mocno toporne w sterowaniu, a kamera irytowała.

Nintendo wydało wówczas Mario 64 i Ocarina of Time, które zrewolucjonizowały po raz kolejny branżę gier konsolowych. Te gry miały tak perfekcyjną pracę kamery, że wszystkie współczesne serie jak Gears of War, Uncharted, Assassin's Creed, czy nawet Tomb Raider w zasadzie skopiowały sterowanie opracowane na potrzeby Zeldy.

To właśnie był główny czynnik dla którego Ocarina of Time zdobyła tak wysokie oceny. To była pierwsza gra akcji w 3D z kamerą TPP w której nic nie denerwowało. Intuicyjne, precyzyjne i wygodne sterowanie poszło w parze ze świetnym gameplayem i designem.

Kolejne odsłony nie były już tak rewolucyjne. To były po prostu dobre gry wierne duchowi serii. Wind Wakera krytykowano za inny klimat, ale to wciąż dobra gra. Bardzo podobała mi się Twilight Princess, która mimo tego, że w gruncie rzeczy jest lepsza niż Ocarina of Time, to brak rewolucyjnych rozwiązań na miarę poprzedniczek nie pozwolił wystawić jej równie wysokich recenzji.

Breath of The Wild też nie będzie rewolucją na miarę odsłon z NESa i N64, ale wnosi mnóstwo świeżości jak również stanie się wzorem na najbliższe lata:

1. Najdroższa gra Nintendo. Świat tej gry jest ogromny i wypełniony unikalną treścią. Mnóstwo rzeczy do roboty, mało powtarzalności.
2. Nvidia współpracowała z Nintendo i Zelda robi użytek z zaawansowanych silników fizycznych i innych technologii Nvidii. Żadna wcześniejsza gra Nintendo nie korzystała z takich rzeczy, co jest rewolucją samą w sobie.
3. Gra świetnie łączy stary klimat z popularnymi obecnie trendami. Zelda to hybryda gry survivalowej z craftingiem z typową grą fabularną.
4. Jest to pełnoprawny sandbox tj. nie setki liniowych zadań kopiuj/wklej, ale w świecie gry zdefiniowano setki zdarzeń i czynności jakie może wykonywać gracz, co w proceduralny sposób tworzy tysiące akcji w samej grze o bardzo różnym przebiegu i zależnościach.

Zelda: Breath of The Wild pokazuje jak po prostu zrobić dobrą grę, która jest zarówno klimatyczna, jak również angażuje gracza pozwalając mu zwiedzać bardzo interaktywny i w dużej mierze proceduralny świat.

02.03.2017 00:18
odpowiedz
Likfidator
84

http://www.polygon.com/nintendo-switch/2017/3/1/14776568/nintendo-switch-pro-controllers-works-on-pc

Tego się nie spodziewałem. Pro Controller działa jak zwykły pad na PC bez żadnych dodatkowych sterowników. Rzecz niebywała jak na Nintendo, ale z drugiej strony skoro pady od XO i PS4 działają z PC, to czemu pad od Switcha ma nie działać? Tym bardziej, że społeczność prędzej czy później sama zrobiłaby sterownik jak to miało miejsce z Wii Remote i padem od Wii U.

01.03.2017 19:42
odpowiedz
Likfidator
84

mastarops, ceny będą takie jak na Steamie. Pewnie się nawet jakieś wyprzedaże trafią. Do tej pory były też przynajmniej dwa Humble Bundle z grami indie na 3DSa i Wii U. Czyli ogólnie da się na tych konsolach zagrać w indie za w miarę sensowne pieniądze.

Chociaż mimo wszystko gry na konsolach Nintendo zawsze były drogie i tutaj nic się nie zmieni. Nintendo jest mocno konserwatywne. Z jednej strony to dobrze, bo wciąż robią świetne gry jak w latach 90, a z drugiej wszystko jest po prostu drogie.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-03-01 19:43:12
01.03.2017 12:08
odpowiedz
Likfidator
84

A jeśli chodzi o kartę, to myślałem o gtx560ti

Naprawdę warto dorzucić trochę więcej i wziąć min. GF 660 czy 750 Ti. Tu nawet nie chodzi o czystą różnicę wydajności, ale o fakt że PS4 i XO mają GPU o mniej więcej takiej wydajności. Tym samym wszystkie gry są projektowane pod taką wydajność GPU.
Innymi słowy mając GF 660 czy 750 masz gwarancję, że dopóki gry będą wychodzić na PS4 i XO, to i Twój komputer wyciągnie te 30 fps w niskich detalach.

W przypadku GF 560 Ti jesteś poniżej tej granicy i nawet na najniższych detalach część gier będzie niegrywalna.

Poza tym może Ci się wydawać, że będziesz grał tylko w CS: GO czy starsze gry, ale jak komputer będzie mógł odpalić nowsze gry to i się na to prędzej czy później skusisz. Przykładowo warto wziąć Origin Access przynajmniej na miesiąc za 15 zł (teraz jest 7 dni za darmo). Masz Battlefield 4, Battlefronta, TitanFall, całą serię Dragon Age'a i wiele innych gier AAA od EA w które najprawdopodobniej nie grałeś.

01.03.2017 10:27
odpowiedz
Likfidator
84

Q6600 ma świetny potencjał do OC, ale jeśli Twoja płyta nie pozwala na OC, to lepiej kupić coś co fabrycznie ma wyższe taktowanie. Q6600 na standardowych zegarach jest trochę za wolny.
http://allegro.pl/intel-xeon-x5450-q9650-lga775-4x3-0ghz-slbbe-gw-i6733163608.html
Tutaj masz XEONa w podobnej cenie, który ma fabryczne 3 GHz, ale też musiałbyś sprawdzić, czy Twoja płyta główna go obsłuży.

Jeśli chodzi o kartę graficzną, to Core2Quady spokojnie radzą sobie z GF 960 czy 1050. Jak chcesz grać w 1440p czy nawet 4K to możesz brać nawet GF 1070, bo wzrost rozdzielczości nie ma wpływu na CPU, a jedynie mocno obciąza GPU.

Te Core2Quady radzą sobie z nowymi grami w 30 fps, bo ich wydajność jest trochę wyższa niż CPU z konsol, a być może jest nawet wyższa niż CPU z PS4 Pro.

Do 60 FPS potrzeba jednak czegoś z nowszych generacji Core i, które mają znacznie wyższą wydajność na pojedynczych rdzeniach i znacznie nowocześniejsze szyny danych.

01.03.2017 01:35
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Day 1: 50 Gold
Day 2: 1 Mean Streets of Gadgetzan Pack
Day 3: 100 Arcane Dust
Day 4: 1 Old Gods Pack
Day 5: 1 Journey to Un'Goro Pack
Day 6: 50 Gold
Day 7: 1 Journey to Un'Goro Pack
Day 8 - Day 14: 50 Gold

Wyciągnięto informacje z gry o tym co będzie w nagrodach dziennych. Trochę złota i paczki, czyli wedle oczekiwań.

28.02.2017 22:44
odpowiedz
Likfidator
84

Ciekawe, czy Spirit Claws będą dalej grane. Śmiesznie będzie jak zastąpi je Doomhammer, a Buccaneera przykładowo Rockbiter :D

Zauważ, że Aggro szaman nie jest większym problemem. Mid-range szaman roznosi wszystkie szybkie szamany, ale sam też ma trudnych wrogów jak np. Jade Druida, czy talie z Reno.

Największego nerfa dostał Pirate Warrior tzn. wciąż jest to mocna talia, ale ucieka tych kilka procent win-ratio, gdy dostawało się świetny start, to wystarczy by tej talii nie grać, bo już nie pozwala szybko awansować.
Jak spadnie ilość Pirate Warriorów, to będzie więcej Dragon priestów, bo w najgorszych pojedynkach tj. vs Jade Shaman i Jade Druid wciąż mają te 40% Win-ratio, a nie 20% jak było z Pirate Warriorem.
Od razu wzrosła ilość Miracle Rogue. Talia ta naprawdę dobrze sobie radzi. Beneath the Grounds to jest najlepsza kontra na Reno talie, bo wrzucasz im 3x takie same karty i Reno nie zadziała.

Właśnie po patchu wziąłem Miracle Rogue i w końcu wbiłem rank 5. 79% Win-ratio 11:3 i skoczyłem z 8 na 5, a już myślałem, że w tym miesiącu nie dam rady, bo jakoś tak ponad tydzień temu spadłem z rank 6 na rank 11 i nie mogłem wyjść poza 9-8.
Wcześniej Miracle Rogue nie miał żadnych szans z Pirate Warriorem. Teraz po nerfie szanse są w miarę wyrównane.
W każdym razie, jedna mała zmiana w kartach i od razu się przyjemniej gra.

Mielicie Small Time Buccaneer? Ja w zasadzie jestem zdecydowany, dużo lepszy jest teraz pirat 2/1 z szarżą, szczególnie u Rogue, bo ładnie wchodzi w synergie z buffami.

28.02.2017 19:25
odpowiedz
Likfidator
84

Niegrywalne na emulatorze, na konsoli ze zmodyfikowanym firmwarem już grają.

28.02.2017 19:00
odpowiedz
Likfidator
84

https://www.youtube.com/watch?v=CSIRgOFqiWk

Obraz ISO Zeldy na Wii U już w sieci. Piraci już grają na konsolach. Społeczność CEMU próbuje swoich sił w emulacji. Na filmie pokazane działające menu gry na jakieś starszej wersji emulatora.
Jeden z twórców tego emulatora napisał na reddicie, że jak tylko gra wyjdzie i kupią swoją kopię, to zabierają się do pracy nad kompatybilnością.

Mamy ciekawą sytuację, może być tak, że tytuł startowy nowej konsoli będzie dostępny w emulacji z bardzo niewielkim poślizgiem i to z lepszą grafiką, bo CEMU w ostatnim czasie dostało możliwość podbijania rozdzielczości i wstępnego modowania grafiki.

Nie wiem czy wiecie, ale ogromny postęp prac nad emulatorem Wii U wynika z faktu, że twórcy są opłacani na Patreonie. Od pewnego czasu także emulator PS3 jest tak dofinansowywany i zaczął wykazywać podobne tempo prac.

28.02.2017 13:21
odpowiedz
Likfidator
84

I pamiętajcie, że jeszcze dostaniecie sporo pyłu za Sylwanę i Raga. Będą dwie legendy za free, a może się to przydać do craftowania questów.

27.02.2017 22:13
odpowiedz
Likfidator
84

Mało informacji, ale zapowiada się super. Nowe słowa kluczowe dadzą sporo świeżości, a questy dadzą sporo strategii grze np. ten pokazany priesta będzie wymagał zrobienia talii na deathrattle.

Ciekawe jak będą wyglądać synergie z typem elemental. Część starych kart będzie miała ten typ, pokazali np. Alkira czy jak się zwała ta podstawowa legenda szamana.
3/6 maga dostanie pewnie ten typ, a pewnie także Magma Rager, który być może w końcu będzie grywalny!

Rok temu podobną sztuczkę odpalili z Savagery, choć co prawda tylko u Bossa z przygody, dali takie karty, że z synergiami karta miała sens.

https://www.youtube.com/watch?v=mFwkmgTGGNk
Polski zwiastun.

26.02.2017 15:34
-2
odpowiedz
Likfidator
84

Nie warto było wymieniać Pentiuma na ten i3. Zyskałeś bardzo mało, a cena tych i3 jest wysoka. Na allegro w podobnej cenie są np. wydajniejsze o 50% i5 2400, chociaż masz płytę na nowszą podstawkę. Jednak nawet w tym przypadku różnica w cenie między i3 3250, a i5 3550 jest niewielka, a masz prawie 100% wzrost wydajności!

Co do działania gier, to problemem będzie karta graficzna. GF 460 to już wiekowe GPU, które lata świetności ma już dawno za sobą. Takim absolutnym minimum na dziś jest GF 660 lub 750, ale gdybyś pokusił się na i5 to do Twojego zestawu warto by wrzucić GF 970, 1060 czy Radeona 480.

25.02.2017 14:18
-5
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Wymagania standardowe. W minimalnych odpowiednik PS4, czyli średnie detale w 1080p i 30 fps. Jak chce się więcej to będzie potrzebne coś wydajniejszego.

Wymagania są ogólnie podawane źle, bo jest tyle modeli na rynku, że ktoś mało obeznany nie będzie miał pojęcia, że GF 740 jest znacznie słabszy od GF 660.

Nie lepiej byłoby podawać minimalny prog w Passmarku i 3D Marku Firestrike?

3000 punktów Passmark i 1500 punktów w FireStrike powinny wystarczyć do gry na minimum w 720p.

Windows 10 powinien być wyposażony w podobne benchmarki. Wypunktować CPU i GPU. Znacznie ułatwiłoby to zakup komputera PC. Skończyłoby się naciąganie na "DŻIFORS DWA GIGA", tylko klient popatrzyłby na numerki i wiedział, który komputer spełnia jego oczekiwania.

25.02.2017 11:16
1
odpowiedz
Likfidator
84

Im więcej filmów z Zeldą oglądam tym coraz większe wrażenie na mnie robi.
Jest to chyba pierwsza gra Nintendo z systemem ragdoll. Niby żadna nowość, ale Nintendo nigdy nie szło w tak zaawansowaną fizykę. Takich rzeczy jest więcej. Symulacja włosów, proceduralny ogień spalający trawę, użycie w pełni dynamicznego oświetlenia i złożonych materiałów (jak na gry Nintendo). I to wszystko w otwartym świecie.

Nawet taki drobiazg jak te ragdolle, które płynnie przechodzą w gotowe animacje tj. wróg przewraca się proceduralnie i później algorytm stawia go do pionu. To są drobne detale, ale nadają życia w świecie gry.

Za całą fizyką stoi najprawdopodobniej Nvidia, której bardzo mocno zależy na sukcesie Switcha. Firma ta dysponuje najbardziej zaawansowaną technologią symulacji fizyki na potrzeby gier i we współpracy z Nintendo uszyli rozwiązanie na miarę Switcha.

Współpraca tych dwóch firm poskutkuje wspaniałymi grami. Nvidia dostarcza technologię pozwalającą tworzyć wielkie i interaktywne światy, a Nintendo będzie robić na tym swoje gry.

Jestem naprawdę ciekaw czym zaskoczy nas Mario Odyssey. Możemy spodziewać się również technologicznych nowości, których nigdy nie widzieliśmy w grach Nintendo.

24.02.2017 23:00
odpowiedz
Likfidator
84

Czy czasem nie da się zrobić łotra pirata ?

Dzisiejszy miracle Rogue gra piraty, które dają mu dobry start i pozwalają powalczyć o kontrolę stołu na początku. Są też tanie, więc ładnie wchodzą w kombo w późniejszej fazie gry. W każdym razie moja rada jest taka, że łotra nie ruszaj póki nie poznasz dobrze gry. To jest najtrudniejsza klasa, żeby skutecznie grać musisz doskonale znać wszystkie win condition (warunki wygranej) wrogich talii i przeliczać wszelkie zagrania np. ile HP może ci wróg zadać w dwie czy trzy tury.

Strategia miracle rogue'a jest taka, że przygotowuje swoje kombo w taki sposób, by w dwie tury zadać 20-30 punktów obrażeń i móc jeszcze usunąć prowokację wroga.

Typowego prostego Łotra pirata takiego jak Pirate Warrior nie zrobisz, bo nie masz tak dobrych kart. Warrior ma świetne synergie z bronią. Pirate Warrior może z broni 3/2 zrobić 5/4, a dokładniej będzie podbijał wytrzymałość co turę. Wiele gier wygląda tak, że Warrior może atakować w każdej turze bronią i jednocześnie wystawić stronnika - najczęściej z szarżą. Przy w miarę dobrym rozdaniu zadaje 30 punktów obrażeń do 5 tury włącznie.

http://www.hearthpwn.com/decks/726175-lifecoach-pirate-warrior-rank-25-to-5-in-4-5hrs
czymś takim wbijasz bez trudu rank 10 na koniec miesiąca. Nawet wyrzucając te dwie legendy i epika: Southsea Captain × 2 , możesz zastąpić to 2x BASH i jakąś tanią szarżą wbijesz rank 10.

Fakt, że z automatu przegrasz z pełnym pirate warriorem, ale na niskich rankach nikt nie gra tych talii. Każdy kto nimi grał już dawno jest powyżej rank 10.

Co do nauki gry, to pooglądaj znanych streamerów z Twitcha. Największy problem z nauką gry w Hearthstone'a jest taki, że jak grasz z kiepskimi graczami to nawet nie zobaczysz jak się poprawnie gra tymi taliami.
Dlatego też warto grać taliami Aggro, czy czymkolwiek co jest uważane za OP (OverPowered), byle tylko wbijać jak najwyżej i grać przeciwko bardziej ogarniętym przeciwnikom.

Hearthstona uczysz się miesiącami. Samo zapoznanie się z kartami długo trwa. Ja na początku miałem w przeglądarce otwarte strony z sekretami, a później weszło to do pamięci. Teraz jest jeszcze łatwiej, bo masz https://hsdecktracker.net/ nakładka, która wyświetla dodatkowe informacje o twojej talii i to co zagrał wróg. Na wyższych rangach używają tego praktycznie wszyscy. Do tego ładnie zapisuje statystyki, jak również ułatwia tworzenie nowych talii, bo wklejasz do niej talię z netu i masz w grze podgląd jakie karty złożyć.

http://www.hearthpwn.com/ załóż tam konto i ściągnij Innkeepera, który przeliczy wszystkie Twoje karty i zsynchronizuje z Twoim kontem na tej stronie. Jest to naprawdę fajny feature, bo możesz szukać na stronie talii do których masz wszystkie karty, albo takie do których masz wystarczającą ilość pyłu, żeby zrobić brakujące karty.

No i bądź cierpliwy. Poznanie kart i mechanik gry to jedno, ale potrzebujesz czasu, żeby zbierać karty. O ile nie chcesz wydać fortuny na płatne paczki, to potrzebujesz minimum roku z robieniem każdego daily, żeby dorobić się sensownej kolekcji do trybu standard.

24.02.2017 21:18
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

https://www.youtube.com/watch?v=g8wrr0ErsS4

Wrażenia z pierwszych godzin grania w Zeldę. Nie oglądałem całego filmu, ale mówią ciekawe rzeczy. Gra jest totalnie otwarta, każdy może iść gdzie chce, można iść od razu na finalnego bossa, ale mimo prób nie udało im się dotrzeć do celu. Gra jest bardzo trudna, trudniejsza nawet niż Zelda z NESa, o Twilight Princess nawet nie wspominając. Widok ekranu Game Over jest bardzo częsty.

Do tego gra jest olbrzymia, świat w grze jest znacznie większy niż przypuszczano, jest co robić i jest ciekawie. Przy takich opiniach może szykować się nam prawdziwy hit i kto wie czy nie będzie to najlepsza Zelda od Ocarina of Time.

Może faktycznie zrobienie tej Zeldy zajmie tyle czasu, że będzie w co grać aż do premiery Mario Oddysey:)

24.02.2017 21:00
odpowiedz
Likfidator
84

Poczekaj za nowym dodatkiem, bo gra zmieni się totalnie. Ze standardu wylatują dodatki: BRM, TGT i LOE. Czyli znika większość smoków, sporo kart szamana, Justicar, Brann czy Reno. Praktycznie wszystkie talie dostaną nerfa, najstabilniejszy będzie Jade Druid i szaman, które już teraz grają mało kart z tamtych dodatków.

Rogue to bardzo specyficzna klasa. Jej największym problemem jest to, że nie tylko jest trudna w grze, ale również potrzebuje kompletu kart w talii, a Miracle rogue to nie jest tania talia. Potrzebujesz m.in. 2x Preparation, Edwina, Thalnosa i najlepiej Leeroya. W dodatku praktycznie nie ma zamienników. Jak używasz czegoś innego w zamian to win-ratio drastycznie leci w dół. Co gorsza Miracle rogue jest bardzo wrażliwe na Pirate warriora. Talia ta nie gra prowokacji i nie jest w stanie zatrzymać ofensywy piratów. Zanim w ogóle może odpalić swoje kombo z ukryciem jest już martwa. Jedyny sposób to wystawić szybko zbuffowanego Edwina, ale szansa na dobranie takich kart jest nikła.Alternatywnie można kontrolować stół od początku, ale wówczas nie będziesz miał tanich spelli na przemielenie talii z Gadżetaninem.

Inne warianty łotra są w obecnej mecie niegrywalne.

W tej chwili z tanich talii liczy się tylko Pirate Warrior i szaman w wariancie Aggro i Jade - te archetypy płynnie przechodzą między sobą. Masz mnóstwo opcji przyspieszania i zwalniania stylu gry u Szamana. Ta klasa ma najlepsze karty w grze obecnie np. Jade szaman ma dobry early game, dobre prowokacje, najlepsze tanie AOE, świetne hard removale, a golemy to karty, których siła rośnie wraz z czasem gry.
Ja mam w takiej talii 26 HP leczenia z kart, co jest wartością absurdalnie wysoką jak na talię bez reno.

Jeszcze miesiąc temu Dragon priest roznosił szamana, ale teraz z dopracowanym wariantem na golemy nie ma większych szans.

24.02.2017 20:35
1
odpowiedz
Likfidator
84

PS4 Pro i Scorpio są reklamowane jako konsole pod 4K głównie po to, by nie zdenerwować obecnych posiadaczy starszych edycji.
Jak pokazują liczne testy na PS4 Pro najlepiej i tak grać w 1080p, bo daje to więcej klatek, albo lepszą grafikę w większości gier jakie wspierają tę konsolę.

Najlepiej jednak poczekać na rozwój wydarzeń. Niedługo na rynek wchodzi Switch i może ostro namieszać. Wiele osób miało już tę konsolę w rękach i nawet sceptycy są zachwyceni. Świetnie sprawdza się nowy HD Rumble, a konsola ma podobno najlepszy ekran jaki kiedykolwiek zamontowano w konsoli.

Niezależnie czy będziesz chciał kupić Switcha czy nie, zarówno Sony jak i Microsoft będą musieli działać, żeby nie stracić udziału w rynku, co najprawdopodobniej przełoży się na obniżkę cen PS4 (pro) i XO S.

Jeśli jednak miałbyś kupować już teraz, to bierz albo PS4 Pro, albo XO S. Za XO S przemawia najbardziej EA Access, gdzie za 15 zł/miesiąc masz dużo gier AAA do ogrywania. No i XO S to najlepszy odtwarzacz BR 4K na rynku, ale skoro i tak nie masz TV 4K to nie jest to dla Ciebie argument.

24.02.2017 16:16
odpowiedz
Likfidator
84

https://www.youtube.com/watch?v=FTl_ZwxnH6g

Może to?

Wersja DOS jest łatwiejsza do uruchomienia, wystarczy wrzucić pliki pod DOSBoxa. Wersja Amigowa ma trochę lepsze kolory i znacznie lepszy dźwięk, ale trzeba ustawić emulator, mieć ROMy do Amigi 500 itd.

24.02.2017 12:08
odpowiedz
Likfidator
84

Mi się dynamika walki w nowym ME podoba. Trochę czuć tutaj ostatniego Dooma. Wygląda na to, że gra będzie tak skonstruowana, że w zależności od wybranej klasy i rozwoju umiejętności będziemy mogli albo iść w dynamiczną walkę na krótki dystans, albo postawić na taktyczną walkę zza osłon. No i powinny być możliwe wszystkie opcje pośrednie.
Jeśli faktycznie udało się zrobić to tak płynnie, to będzie ogromny plus dla Bioware.

Mam wysokie oczekiwania wobec tej gry. Powstawała w końcu po premierze Wiedźmina 3 i innych gier, które wprowadziły trochę powiewu świeżości od czasu drewnianej Inkwizycji.

24.02.2017 10:57
odpowiedz
Likfidator
84

Szukam pod siebie, czyli huntera czegoś mocnego.

Hunter to obecnie najgorsza klasa. Kompletnie niegrywalny. Nie ma szansy ścigać się z Pirate Warriorem, a do tego nie ma startu do talii z Reno, które mają mocarny late-game.

Na upartego można by coś w miarę działającego zrobić, ale hunter nie ma np. żadnych szans z Jade szamanem, który w 6-8 turze będzie wystawiał 6/6 i wyższe czyszcząc jednocześnie stół i mając w talii w najgorszym wypadku +21 HP do uleczenia.

Nowy dodatek powinien dać hunterowi nowe życie, bo według przecieków ma być Ungoro, gdzie jest mnóstwo bestii.

22.02.2017 19:42
odpowiedz
Likfidator
84

Atari 2600 jak również późniejsza 8-bitowa linia komputerów tej firmy bez trudu wyświetlała 256 kolorów. To akurat nie było nic nadzwyczajnego, szczególnie przy tak niskiej rozdzielczości tła 80x40 czy jakoś tak. Odpowiednia manipulacja sygnałem NTSC, wersje PALowskie wyświetlały znacznie mniej kolorów.

Atari 2600 nie posiadało w ogóle układu graficznego. Sam procesor był odpowiedzialny za sterowanie sygnałem video, co w zasadzie pochłaniało prawie wszystkie cykle procesora. Dlatego też tak wiele gier z czarnym tłem na tej konsoli, bo przy czarnym tle procesor mógł przetwarzać inne dane. Gry z kolorowym tłem miały albo czarne pasy na dole lub u góry, albo czarne wcięcia z lewej strony (np. ms pac-man), które odpowiadają za cykle gdy procesor przetwarza logikę gry.

Jest to najbardziej prymitywny rodzaj wyświetlania grafiki. Kolejnym etapem były proste framebuffery jak np. CGA, EGA czy nawet VGA w PC, gdzie procesor w dogodnym dla siebie momencie pisze dane do kawałka pamięci RAM, a układ graficzny później dane te odczytuje i przekazuje gotowy sygnał na wyświetlacz. Pozwalało to na oddzielenie przetwarzania obrazu od wiązki rysującej piksele. Jedyne o co należało dbać to VSYNC, czyli krótki okres w którym wiązka powraca z dołu na górę. W tym momencie CPU najczęściej kopiował dane graficzne z głównego RAMu do pamięci karty graficznej i GPU mogło rysować nową klatkę na ekranie.

Były też najróżniejsze akceleratory 2D, dodające sprite tj. możliwość rysowania małych obiektów 2D z 1-bitową przezroczystością w dowolnym miejscu ekranu, były też generowane warstwy tła z kafelek. SNES miał dodatkowo Mode 7 z pseudo-3D, oraz półprzezroczyste warstwy.

No i mamy jeszcze Amigę, która miała specjalny koprocesor COPPER, który działał trochę jak Atari 2600 tj. wykonywał instrukcje wraz z kolejnymi liniami rysowanego obrazu. Potrafił np. zmieniać paletę co linię (albo nawet rozdzielczość!) umożliwiając wyświetlanie setek kolorów na komputerze, który mógł oficjalnie wyświetlić ich ledwie 64.

Wracając do Atari, to ich linia 8-bitowych komputerów miała wspaniałe jak na swoje czasy układy graficzne. Aż dziw, że późniejszy 16-bitowy Atari ST był tak prymitywny.
Z tego co pamiętam ekipa odpowiedzialna za hardware w 8-bitowych Atari przeszła do Commodore i zrobili Amigę, bo Atari nie chciało się zgodzić na budowę komputera o tak złożonych i wyspecjalizowanych chipsetach.

22.02.2017 11:32
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Oblivion miał zbroję dla konia, Zelda będzie miała siodło z figurki:) Dobre jest jedynie to, że te dodatki można samemu zdobyć w grze.

Idea samego Amiibo nigdy do mnie nie przemawiała. Nintendo na pewno trzepie na tym sporo kasy i zapewne ma to tak opatentowane, że nikt inny czegoś takiego nie zrobi. Gdyby nie patenty to Sony już dawno by coś takiego skopiowało, bo to typowe dla tej firmy, że kradną pomysły konkurencji tj. gałka analogowa, wibracje, system usług sieciowych, achie... znaczy się trofea, Wii re... znaczy się Move czy Ocu... znaczy się PS VR.

Jak już o Sony mowa, to mógłbym się założyć, że na koniec roku, albo nawet na E3 zapowiedzą PS4 Portable, a w 2018 roku trafi do sprzedaży. O ile Nintendo czy nawet Microsoft cały czas wprowadzają jakieś innowacje, tak Sony wszystko plagiatuje i zalewa rynek swoim tanią tandetą... Nie byłoby w tym jeszcze nic złego, gdyby nie fakt że ten rak branży gier zwany Playstation tak dobrze się sprzedaje...

21.02.2017 20:35
1
odpowiedz
Likfidator
84

Nic nowego na tym nie uruchomisz. Wydajność tej karty jest gdzieś między Geforce 2, a Geforce 3, czyli poziom 2000-2001 roku.

Half-Life 2 i Far Cry 1 to szczyt możliwości, a tak będziesz musiał grać na niskich lub średnich detalach w najlepszym wypadku.

Z cRPGów pójdzie np. TES: Morrowind, pójdą KOTORy, będzie działał Vampire The Masquarade: Bloodlines. Z gier Blizzarda zagrasz w Hearthstone'a na najniższych detalach.

Nawet nowe gry niezależnie będą tak przycinać, że grać się nie da. Miej na uwadze, że ta karta ma gorszą wydajność niż tablet za 300 zł.

Ogólnie gry do 2003 roku będą działać dobrze na średnio-wysokich. Gry do 2005 się uruchomią i będą grywalne na niskich. Gry wydane później loteria. Większość się uruchomi, ale niezależnie od detali będzie najczęściej 3-5 klatek.

20.02.2017 14:55
odpowiedz
Likfidator
84

Z dzisiejszej perspektywy ta gra to czysty masochizm. Jak na swoje czasy miała ładną grafikę, ale nawigowanie w tym widoku z posklejanych sprite'ów było tragiczne. Gra mało co tłumaczyła i za byle co dostawało się Game Over. Na domiar złego za zrobienie save'a trzeba było zapłacić złotem! I to w ilościach absurdalnych na początku gry. To chyba było 1000 sztuk złota, a nasza postać miała np. 3000 złota po pół godzinie gry. Mimo wszystko miło wspominam Ishara, ale nigdy zbyt daleko nie doszedłem.
Jakiś czas temu oglądałem przejście tej gry na youtubie i prawdę mówiąc tylko bardziej mnie do siebie zniechęciła. Ilość rzeczy jakie w tej grze trzeba odgadnąć metodą prób i błędów przechodzi jakiekolwiek pojęcie.

Chociaż to były czasy, gdy kupowało się czasopisma, gdzie solucje były na 4-5 stron A4 pisanych maczkiem. Bez takiej pomocy przejście tej gry to tortura.

19.02.2017 20:04
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
Likfidator
84

Tak ta firma co kupiła minecrafta za 2 mld usd, zamiast zrobić 20 killer exów...

I na tym Minecrafcie zarobią wielokrotność tego co na 20 durnych AAA.

17.02.2017 00:28
odpowiedz
Likfidator
84

Zwrot dustu jest tylko za standardową ilość kart tj. za 1 legendę lub 2 niższych rang. Jak masz złotą i zwykłą legendę, to zwrot będzie tylko za złotą.

16.02.2017 21:30
odpowiedz
Likfidator
84

Nagrody za dzienne logowanie są powszechną praktyką w grach mobilnych.
Zapewne będzie to w kolejności kolejnych dni:
1. 5 dustu.
2. 10 dustu.
3. 15 dustu.
4. 5 złota.
5. 10 złota.
6. 15 złota.
7. Losowa paczka.

Z zapowiedzianych zmian najbardziej dziwi mnie usunięcie Conceal. To była świetna karta. Miracle Rogue nigdy nie grał mocnego tempa, więc można było sobie w startowej ręce zostawić duże AOE. Ogólnie były sposoby, żeby sobie z tym radzić, a do tego były nawet karty, które usuwały ukrycie.

Do tego karta ta wymuszała odpowiedź na pytanie "Jak sobie poradzę z łotrem" przy budowie talii.

Spośród wszystkich talii obecnych w mecie Rogue jest najlepiej zbalansowany. Potrafi być szalenie skuteczny, a jednocześnie łatwo go kontrować wiedząc co będzie grał. Pojedynki z łotrami zawsze są ciekawe, bo prowadzą do liczenia potencjalnych obrażeń i zagrań.

16.02.2017 20:51
1
odpowiedz
Likfidator
84

Na i5 + GF 970 masz stabilne 60 fps w 1080p z detalami na maxa i włączonym AA. Możesz nawet włączyć dodatki Nvidii tj. lepszy deszcz, fizykę i oświetlenie. Jedynie dym trzeba zostawić wyłączony, bo FPS spadają do 40-45.
Możesz grać też w 4K i 30 fps pod warunkiem, że dodatkowo wyłączysz fizykę od Nvidii.

Ogólnie Arkham Knight oberwał za to, że nie potrafił dobrze działać w 60 fps na premierę. Jak się nie ruszało locka z 30 fps to chodził dobrze i z grafiką dużo lepszą niż na konsoli. Teraz oczywiście można grać w 60 czy w większej liczbie FPS, a wersje na konsole jak były zablokowane w 30 fps tak są nadal. No i mają wybrakowaną grafikę w dalszym ciągu.

16.02.2017 20:05
odpowiedz
Likfidator
84

http://us.battle.net/hearthstone/en/blog/20475356/a-year-of-mammoth-proportions-2-16-2017

Sporo zmian. Sylwana, Ragnaros, Azure Drake, Power Overwhelming, Ice Lance i Conceal przechodzą do Wild i będą dostępne w grupie zwanej "Hall of Fame" tj. będą dostępne dla każdego, a każdy kto posiada te karty dostanie równowartość w pyle, czyli bez złotych będzie to ponad 3500 dustu.

Nie będzie już przygód. Tylko dodatki z paczkami. W tym roku trzy nowe zestawy i począwszy od drugiego będą dodawać darmowe misje single player na wzór tych z przygód. Cwane posunięcie ze strony Blizzarda, bo przygody były bardzo tanie i można było spokojnie zbierać złoto na drogie paczki. Ciężko będzie uzbierać złota na 300 paczek w roku i więcej osób będzie musiało sypnąć $, żeby mieć kompletne kolekcje.

16.02.2017 14:54
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84
15.02.2017 18:40
odpowiedz
Likfidator
84

Musiałbyś się zapytać sprzedawcy, czy zwykły zasilacz będzie pasował do tej obudowy, oraz czy płyta główna ma standardową wtyczkę ATX.

450W chiefteca powinna dać radę. Tutaj po prostu trzeba trochę przetestować. Składasz komputer, odpalasz benchmarki i sprawdzasz miernikiem napięcia np. na MOLEXach. Jeśli są w normie przy trwającym jakiś czas obciążeniu, to zasilacz da radę.

Tylko przed zakupem upewnij się co do standardu zasilacza w obudowie tego komputera. Zresztą skoro 280W wystarczało na cały komputer i zapewne trochę zapasu zostało, to dodatkowa moc z zasilacza 450W powinna wystarczyć.

15.02.2017 18:33
odpowiedz
Likfidator
84

Zauważ, że w zestawach https://www.purepc.pl/zestawy_komputerowe/jaki_komputer_kupic_zestawy_komputerowe_na_luty_2017 nie ma w ogóle Core i3. Jest przez długi czas Pentium i potem od razu przeskok na i5.
Według Passmarka różnica wydajności między Pentium G4560, a i3 6100 wynosi ledwie kilka procent, a benchmark ten najlepiej oddaje różnice wydajności w typowych zastosowaniach (choć CPU AMD oszukują bo mają sporo rdzeni i niską wydajność na pojedynczym - dlatego patrzy się też na wynik pojedynczego).

G4560 w przeciwieństwie do starszych wersji w końcu ma 4 logiczne rdzenie, więc nie będzie problemu z grami, które wymagają obecności 4 rdzeni w systemie.

Zatem albo bierz Pentium, albo dokładaj do i5. Na i3 nawet nie zwracaj uwagi, szkoda pieniędzy.

15.02.2017 16:12
odpowiedz
Likfidator
84

Weź lepiej DELLa są najczęściej lepiej wykonane niż Lenovo. Tutaj masz np. http://allegro.pl/komputer-dell-990-t-i5-2500-quad-4x3-3ghz-4gb-w7-i6716652410.html
Kosztuje 220 zł mniej, ma trochę lepszy CPU, a za zaoszczędzone pieniądze powinno starczyć na SSD i dodatkową kość 4 GB RAM.

Te sprzęty poleasingowe są całkiem niezłe. Ciche i dobrze spasowane. Mają jednak tę wadę, że są wyposażone w zasilacze małej mocy i mogą nie uciągnąć dedykowanej karty graficznej.

Jeśli chcesz się pobawić w składanie i polowanie na części na allegro https://youtu.be/xMV4rXShuc8

Poza tym co masz za problemy z komputerem? Może warto stary komputer usprawnić. Najczęstszym źródłem problemów jest zasilacz z tzw. czarnej listy. Dobry zasilacz to podstawa stabilnej pracy komputera.

15.02.2017 10:19
1
odpowiedz
Likfidator
84

program mam przepisany dokładnie tak samo jak na filmie, a ten się i tak nie uruchamia.

Właśnie, że nie masz przepisanego dokładnie jak na filmie, a kompilator pisze dokładnie co mu nie pasuje.
Używasz lokalnej zmiennej 'i' poza obszarem w jakim została zdefiniowana. Zobacz listing raz jeszcze i zobacz co pominąłeś, dokładnie 2 znaki:)

Podpowiem tylko tyle, że gdyby ten program mimo wszystko zadziałał, to w obecnej formie nie wyświetliłby odliczania od 15 do 0, tylko widziałbyś czarny ekran przez 15 sekund, a potem pojawiłoby się

0
BOOM

Specjalnie nie podaję rozwiązania, bo jak trochę pomyślisz, to na dłużej zapamiętasz.

EDIT: Amadeusz podał odpowiedź jak pisałem:)

post wyedytowany przez Likfidator 2017-02-15 10:19:57
14.02.2017 09:17
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
84

Masz bardzo słabą kartę graficzną. Do tego CPU takim absolutnym minimum jest Geforce 1060, ale 1070 czy 1080 byłyby lepszym rozwiązaniem.

Cały czas spotykam się z komputerami, które mają zdecydowanie zbyt dobre CPU względem kart graficznych. To się ciągnie od lat 90, gdy wówczas CPU faktycznie miał decydujące znaczenie.
Teraz jednak nawet Core i3 poradzi sobie z takimi kartami jak GF 1060 czy nawet 1070, gdyż GPU są coraz bardziej autonomiczne i wiele rzeczy wykonują bez udziału CPU. Do tego coraz mocniej wchodzimy w erę 4K, która w ogóle nie podnosi wymagań względem CPU, a jedynie zarzyna GPU.

14.02.2017 01:22
odpowiedz
Likfidator
84

Wydałem 2€ w becie, żeby dostać złotego Gelbina i kilka miesięcy temu 5€ na pakiet startowy, który poszedł w całości na przemiał.

Mogę grać wszystkimi taliami z mety z wyjątkiem Reno locka, bo brakuje mi Jaraxxusa - ostatniej podstawowej klasowej legendy oraz Leeroya, ale jego nigdy nie chciałem. Tak na marginesie Pirate Warrior bez Leeroya jest nawet lepszy.

W każdym razie mam tyle złotych epików z wbijania rank 5 od miesięcy, że ulepiłbym i te legendy, ale żal te złote mielić.

Naprawdę nie ma sensu wydawać kasy na Hearthstone'a tylko po prostu cierpliwie grać. Po mniej więcej dwóch latach robienia daily będziecie mieć pełną kolekcję do standardu.

Dla początkujących najlepsze są areny, bo dają najwięcej złota. Oczywiście początki na arenie są trudne, ale jak wyciągnięcie średnią 5 zwycięstw, to każdego dnia będziecie grać darmową arenę z daily, a paczka + pył gratis.

Mam już ponad 7 tys. złota na kolejny dodatek. Robię tak, że kupuję ok. 60-70 paczek i potem co sztuka, aż dropnie legenda, by zrobić najlepszy użytek z "pity timer".

12.02.2017 14:25
1
odpowiedz
Likfidator
84

Możliwe. Ale jak to nie masz aktualizacji? W Uplayu chyba z automatu gra się aktualizuje.

12.02.2017 13:55
odpowiedz
Likfidator
84

Mam taką samą płytę główną i procesor, a do tego GF 970. AC 3 śmiga w 60 fps w 4K na takim zestawie. Jedynie trzeba zmniejszyć cienie o jedno oczko, bo inaczej jest 48-55 fps. W 1080p to wszystko daje się na maksa z AA włącznie i nadal 60 fps. Nie ma spadków w żadnej lokacji, nawet w Bostonie ultra stabilne 60 fps.

Grę mam zainstalowaną na zwykłym 2 TB HDD.

11.02.2017 15:11
odpowiedz
Likfidator
84

iPhone'y nie są dla piratów. Jeśli jesteś legalny masz mnóstwo opcji:
1. Możesz zgrywać swoje płyty CD bezpośrednio do iTunes, z tego co pamiętam program ładnie je otaguje i możesz wrzucać gotowe na telefon.
2. Możesz korzystać ze Spotify i innych.

W ostateczności masz jeszcze takie opcje:
- iTunes ma wbudowaną bibliotekę i możesz dodawać tam MP3 czy inne formaty, jak je uporządkujesz możesz wrzucić w telefon.
- możesz użyć innej aplikacji z Appstore do słuchania muzyki, która ma wbudowany serwer http tj. otwierasz w przeglądarce adres telefonu i możesz wrzucić dowolne pliki do folderów aplikacji.

naprawde w dobie spotifajow za 20 zl chce sie jeszcze ludziom piracic muzyke?

Złodziej to złodziej, zaoszczędzi nawet 50 groszy jeśli będzie mógł.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-02-11 15:12:05