Forum

Likfidator ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

21.09.2017 12:12
odpowiedz
3 odpowiedzi
Likfidator
86

Świetna wiadomość. Płatność w złotówkach, to osobna kategoria cenowa, a tym samym możliwość ustalania cen wyłącznie na nasz region. Gry na pewno będą tańsze, pytanie o ile. Myślę, że przynajmniej możemy liczyć na ceny z wersji pudełkowych, aczkolwiek może być tak, że gry będą jeszcze tańsze. Origin Access, czy Spotify są u nas znacznie tańsze niż na zachodzie.

Wprowadzenie złotówki na Steamie wymusiła konkurencja. Od dawna nie kupuję gier w tym serwisie, bo w zasadzie zawsze znajdzie się inną, tańszą ofertę z kluczami z oficjalnej dystrybucji.

Teraz może się to zmienić i kto wie, może zobaczymy trochę nowości w cenie 99, 119, 129 i 159 zł.

20.09.2017 19:04
odpowiedz
Likfidator
86

Switch to tak naprawdę konsola mobilna z opcją podłączenia pod TV. Nawet gracze, którzy chcieli grać głównie na TV i tak częściej używali konsoli w trybie przenośnym. Jest to po prostu wygodne, możesz odpalić grę na 5-15 minut w dowolnym miejscu i czasie.

Jako konsola przenośna sprawdza się bardzo dobrze. Ma świetny ekran z najwyższą rozdzielczością ze wszystkich konsol mobilnych. Oprócz trzymania konsoli w ręku możesz postawić ją na nóżce i grać samymi kontrolerami.
Jedyna wada to przeciętna bateria. 3 godziny grania to mało na długą podróż pociągiem, ale na pojedyncze sesje w domu czy poza domem, gdzie do prądu blisko to nie przeszkadza.

Wiele osób pisało, że Switch całkowicie zmienił ich podejście do grania. Dzięki temu, że Switcha można w sekundę uruchomić i zamknąć udaje się im znajdować znacznie więcej czasu na grę. I to chyba największy powód sukcesu tej konsoli. Jeśli gry takie jak Wolfenstein 2 dobrze się na niej sprzedadzą, to o brak tytułów 3rd party nie będzie można narzekać, a wisienką na torcie będą exclusive'y od Nintendo.

15.09.2017 17:12
odpowiedz
Likfidator
86

Ja nawet Oxenfree nie skończyłem. Im dalej w grę, tym więcej oklepanych schematów. Takie dużo gorsze Stranger Things. Do tego zero gameplay'u, takie tam klikadło. Fajny motyw z radiem został dość prymitywnie zrealizowany. Może gra się później rozkręca, ale jak posiedziałem jakąś godzinę czy dwie w jeden wieczór, to potem już nie wróciłem.

15.09.2017 15:48
odpowiedz
Likfidator
86

OxenFree jest w Origin Access obok kilku innych gier niezależnych i wielu gier EA. Miesiąc temu wziąłem roczny abonament za 80 zł i wszystko wskazuje na to, że to będą dobrze wydane pieniądze.

15.09.2017 15:46
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Powinni wydawać gry na dyskach twardych i święty spokój. Podłączasz dysk z daną grą do USB i jedziesz!

Na Switchu masz gry na pamięci Flash. Dostęp jak z HDD z niskimi czasami dostępu. Gry są jednak o 5-10$ droższe od wersji na pozostałe konsole, a same nośniki wcale nie takie szybkie. W teorii kartridże do Switcha powinny mieć wydajność przynajmniej na poziomie SSD, a działają tak jak zwykła karta SD, są benchmarki czasów wczytywania z karta, SD i pamięci wewnętrznej i to nie wygląda wcale tak super.

Z drugiej strony dystrybucja cyfrowa rozwiązuje wiele problemów. Wystarczy mieć dysk 2-4 TB i pomieści się sporo gier.

15.09.2017 11:13
odpowiedz
Likfidator
86

Pisałem już nie raz, mam dwa urządzenia wielofunkcyjne Brothera J315W i J152W. Ten pierwszy kosztował mnie 200 zł kilka lat temu, jak jeszcze nie były tak popularne. J152W jeszcze kupisz, ale za ok. 500 zł.
Oba działają bardzo dobrze, J152W nawet trochę lepiej i szybciej drukuje, bo jest nowszy.

Zamienniki na Allegro po 16 zł za 10 pojemników z tuszem. Wystarcza to na ponad 1500 stron. Właśnie mi się skończyła trzecia ryza papieru i jeszcze mam 1x czarny i po każdym kolorze bez magenty w zapasie. Magenta wymieniona tydzień temu i zostało jeszcze 90% tuszu.

Na tych tuszach wydrukowałem jeszcze ok. 10 zdjęć A4 na papierze fotograficznym. Zdjęcia wychodzą bardzo ładnie i chyba nawet taniej niż byś miał iść do punktu fotograficznego.

Nie wiem tylko czy nie znajdziesz tańszego urządzenia o podobnych możliwościach i równie niskich kosztach eksploatacji.

15.09.2017 10:26
odpowiedz
Likfidator
86
10

Lokacje nie są przecież duże. Będą prawdopodobnie rozmiaru tych z Sunshine, a gameplay będzie oparty na podobieństwo Mario 64, z tym że nie będziesz restartował mapy na każdy księżyc, a a po prostu będziesz swobodnie eksplorował.

Księżyce to taki mix gwiazdek z N64, gdzie trzeba było coś zrobić, żeby gwiazdkę dostać, z zielonymi gwiazdkami z Galaxy 2, które po zebraniu zwykłych gwiazdek zostały umieszczone we wszystkich lokacjach w trudnych miejscach - świetnie się je zbierało.

Nie ma co się obawiać złej struktury lokacji. Samo przejście gry tj. ostateczne pokonanie Bowsera nie będzie zbyt trudne, ale jak to w poprzednich częściach było, jest to nawet nie połowa gry, bo potem odblokowują się nowe arcytrudne lokacje, a na starych pojawiają się wyzwania. Sprawia to, że podstawowa część gry to taki rozszerzony tutorial.

Niewiele osób przejdzie Mario Odyssey samodzielnie. Jak to w serii bywało ciężko odkryć wszystkie sekrety bez korzystania z poradnika, ale to w sumie dobra rzecz.

14.09.2017 16:27
odpowiedz
Likfidator
86

1. Oprogramowanie, które nagrywa dźwięk w jednym komputerze i odtwarza w drugim.

2. Kabelek z końcówkami mini-jack. W jednym komputerze podłączasz do line-in w drugim do line-out. Ustawiasz odpowiednią głośność w mikserach.

3. Odpowiednia przejściówki, czy zestaw przejściówek, które rozdzielają kabel słuchawkowy na dwa wejścia.

14.09.2017 10:02
odpowiedz
Likfidator
86

Resident jest w obecnym Humble Bundle wraz z pakietem innych dobrych gier. Cena za Residenta to nie więcej niż 6 zł teraz.

PUBG można kupić już za 100 zł, ale to wiąże się z zakupem na niekoniecznie w pełni bezpiecznych stronkach.

Sprzedający nie podał w jaki sposób kupił PUBG. Jeśli zakup został dokonany przez Steam, to 80 zł nie jest aż tak złą ceną. Jeśli z G2A czy innej złodziejskiej strony, to za 30 zł bym tego nie wziął.

13.09.2017 15:50
1
odpowiedz
Likfidator
86

Absolutnie nie bierz Pentiuma G4400. Jest to procesor z ledwie dwoma wątkami, co w zasadzie przekreśla go jako procesor do gier. Sporo tytułów się nawet na nim nie uruchomi, bo wymagają 4 wątków, inne będą szarpać, bo są optymalizowane pod 4 wątki.
Absolutnym minimum jest Pentium G4560.

Jak zawsze polecam stronę https://www.purepc.pl/zestawy_komputerowe/jaki_komputer_kupic_zestawy_komputerowe_na_wrzesien_2017?page=0,4

Co miesiąc robią zestawienie najbardziej opłacalnych zestawów w wybranej cenie i dobierają podzespoły tak, by żaden nie ograniczał innych podzespołów.

Poza tym 150 zł za złożenie zestawu to absurdalnie wysoka cena. Jak w 2007 roku kupowałem komputer za 3500 zł w lokalnym (ale dobrze prosperującym obsługującym klientów biznesowych) sklepie, to złożenie miałem gratis. Późniejsze komputery składałem już sam.

Złożenie PC to 3 godziny roboty. Nie ma w tym nic trudnego. Montujesz CPU na płycie głównej według instrukcji. Ten Pentium ma już nałożoną pastę i boxowy wentylator. Wystarczy założyć na zaczepy. Wkładasz RAM i montujesz płytę główną w obudowie. Podłączasz zasilacz i sprawdzasz czy system bootuje na karcie zintegrowanej. Później montujesz Kartę graficzną i dyski.

Jest to dosłownie przykręcenie 30 śrubek, gdzie nie idzie się pomylić, a do tego wszystko jest opisane dokładnie w instrukcji.

Samodzielne składanie ma jeszcze tę zaletę, że możesz samodzielnie poprowadzić kable. Polecam obudowy, co pod płytą główną mają 2-3 cm wolnego miejsca. Wówczas możesz wszystko poprowadzić pod spodem i obudowa ma świetną wentylację.

Mi by było po prostu szkoda nie tylko 150 zł, ale nawet 50 zł, żeby ktoś pozbawił mnie tak fajnego zajęcia jakim jest składanie kompa.

13.09.2017 15:21
odpowiedz
3 odpowiedzi
Likfidator
86

A może po prostu gra jest słaba? Pograłem chwilę w wersję beta i kompletnie mi nie podeszła. Wąskie korytarze, nudni przeciwnicy, jakieś areny co jakiś czas, ot wszystkie cechy dla których nie gram we współczesne FPSy. Tyle wyniosłem z kilkunastu minut gry. Dalej może jest lepiej, ale gra leży w jednym zasadniczym punkcie - mechanika strzelania jest beznadziejna.
Nie czuć siły pocisków jak w serii Battlefield, czy w Titanfall 2. Do tego ten ostatni miał naprawdę dobrą kampanię single-player z mnóstwem mechanik, które urozmaicały grę. Brak też płynności znanej z zeszłorocznego Dooma.

Mi Destiny 2 po prostu nie podeszło, ale nie czuję potrzeby wystawiać negatywnych ocen. Jeśli miałbym jej wystawiać ocenę to dostałaby 3/10 ode mnie, ale nie byłoby to fair wobec gry.
Jedyne co mnie tak naprawdę wkurza to fakt, że na siłę wrzucili tę grę do launchera gier Blizzarda, naprawdę nie chcę takiego gniota obok StarCrafta, Diablo czy Hearthstone'a. Po prostu ten konsolowy gniot razi estetycznie.

13.09.2017 10:09
odpowiedz
Likfidator
86

Dzisiaj o północy naszego czasu Nintendo Direct. Może być ciekawie.

Na pewno będzie ciekawiej niż na wczorajszej konferencji Apple:)

12.09.2017 21:53
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Mówisz o iPhone X? Piękny? To oczywiście rzecz gustu. Mi się kompletnie nie podoba. Ta czarna ramka wszystko psuje. Wolałbym, żeby były cały pasek, a nie wcięcie na informacje o zasięgu i baterii.
Może trzymając telefon w ręku wygląda to lepiej, ale na prezentacji nie zachwycili.

Co do samej prezentacji to jedyne zaskoczenie jest takie, że jest znacznie gorzej niż zakładałem. Absolutnie nic ciekawego. HDR, 4K i OLED to nie są innowacje, to gonienie konkurencji i rzeczy wręcz oczekiwane od flagowca.

Cena akcji Apple'a na małym minusie, czyli konferencja nie zrobiła dobrego wrażenia. Oczywiście ciężko tutaj cokolwiek wyrokować, bo sprzedaż i tak pewnie pobije jakieś rekordy.

iPhone 8 to bezpieczny model, a obniżki cen starszych modeli też napędzą sporą sprzedaż.
iPhone X to taka wersja beta. Badanie rynku co do wyższej ceny i nowej wersji telefonu. Jak X się przyjmie, to za rok dostaniemy ujednoliconą linię iPhone 9 w dwóch lub więcej rozmiarach.

Samsung S5 to ten sam rok. Ktoś go da rade jeszcze używać?
Galaxy S5 ma piękny ekran AMOLED w rozdzielczości 1080p i tylko za to wolałbym go od każdego iPhone'a z LCD. Ten telefon nadal działa bardzo dobrze. Może nie ma najnowszego softu fabrycznie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by go zrootować i wgrać custom rom. W każdym razie nawet na fabrycznym, trochę starym Androidzie 6 działa równie dobrze. Oczywiście nie licząc gier, bo wiadomo, że wysoka rozdzielczość i niezbyt już nowe GPU nie uciągnął najbardziej wymagających gier w najwyższych detalach, ale ile jest takich gier?

post wyedytowany przez Likfidator 2017-09-12 22:05:31
12.09.2017 19:19
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Ech, no nie zauważyłem, aczkolwiek przyjąłem to jako pewnik, bo w przypadku Apple to standard takie celowo blokowanie rzeczy nie tylko dla Windows, ale też dla starszych iPhone'ów czy Maków.

12.09.2017 18:35
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Konferencji oglądać mi się nie chce, bo od lat nic ciekawego nie pokazali. Z pewniaków będzie ekran OLED (w końcu!) i mniejsza ramka. Może jakieś innowacje z kamerą, może brak przycisku home?
Zapewne pojawi się jakiś bajerancki feature software'owy i tyle. Standardowo jakieś % o wydajności, jasności i baterii. No i 120 Hz ekran jak w ostatnim iPadzie z technologie Freesync czy czymś podobnym.

https://www.apple.com/apple-events/september-2017/ tutaj konferencja. Jak to w stylu Apple trzeba mieć Maca, iPada czy iPhone'a i to z w miarę nowym systemem, żeby móc oglądać.

Czy to przypadkiem nie podpada pod rasizm? Mój PC czuje się urażony, że został potraktowany jako gorszy sort...

12.09.2017 14:47
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

Dokładnie, już teraz posiadacze urządzeń mobilnych generują największy ruch w witrynach. Nie ma najmniejszych szans by ta tendencja się odwróciła.

Smartfony i tablety są świetne do konsumpcji treści. Do tworzenia treści się nie nadają. Tutaj tradycyjnego komputera nie da się zastąpić.

Linux jako ogólny system desktopowy nigdy nie zdominuje rynku, po prostu nie jest rozwijany w tym kierunku. Linux ma swoją własną ścieżkę i jest to modularność i nieograniczone możliwości dostosowania pod specjalistyczne zastosowania.

Linux jest fundamentem Androida. Jest też obecny w dekoderach, telewizorach i wielu innych urządzeniach z których korzystamy na co dzień.
Sporą popularnością cieszą się też lekkie dystrybucje ukierunkowane pod konkretne zastosowania. Przykładowo mamy dystrybucję http://www.lakka.tv/ która to jest jednym zintegrowanym środowiskiem do emulacji konsol. https://www.neverware.com/ to otwarty odpowiednich Chrome OSa. Przykłady można mnożyć, są dystrybucje pod HTPC, są do monitoringu, czy innych profesjonalnych zastosowań.

Linux świetnie nadaje się do biznesu np. ostatnio różne większe sklepy postawiły kasy na linuksie. System ten można uszyć na miarę. Skoro na danym komputerze ma być uruchamiana tylko jedna aplikacja, to kompiluje się jądro systemu tylko i wyłącznie z usługami jakich ta aplikacja potrzebuje. Im mniej usług w systemie, tym mniej potencjalnych dziur.
Microsoft udostępnia coś podobnego w ramach wersji embedded swoich systemów. Dając nawet lepsze wsparcie, ale za opłatę licencyjną.

Linux nie jest w żadnym wypadku darmowym systemem. Licencja GNU GPL udostępnia za darmo soft, ale wymaga, by udostępnić na takiej samej licencji wszystkie modyfikacje. Do rozwoju linuxa czy ogólnie całego softu open-source dokładają się największe firmy m.in. Sony czy Apple. Linux istnieje poprzez wspólny wysiłek całego świata.

12.09.2017 13:17
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Jak chcesz tanim kosztem:
1. Wymień procesor np. http://allegro.pl/core-i7-860-4x-2-8ghz-3-47ghz-s-1156-pasta-termo-i6930487355.html będzie mniej więcej na poziomie nowego Pentium G4560, który kosztuje podobnie.

2. Potrzebujesz 8 GB RAMu w dwóch kościach po 4 GB, żeby pracowały w dual channel. Cena ze 150 zł.

3. Wymień kartę graficzną. Do tego komputera wystarczy Geforce 1050 za 500 zł.

4. Koniecznie zmień zasilacz na jakiś porządny o mocy ok. 500W, trochę na wyrost, bo do tego zestawu 400W powinno wystarczyć, ale zasilacza możesz używać długie lata.

Ogólnie w 1000 zł otrzymasz komputer, który spokojnie wyciągnie 60 fps w nadchodzącej FIFIE i poradzi sobie z Wiedźminem 3 bez problemu.

Nie wiem jak będzie z PUBG, ale ta gra ogólnie działa słabo nawet na dość nowych maszynach, więc nie wiem czy będzie grywalna.

W każdym razie Core i7 z serii 8xx wystarczy do każdej nowej gry, przy 30 fps.

Miej jednak na uwadze, że te pieniądze to ratowania trupa. Jeśli masz trochę więcej pieniędzy to lepiej kupić nową płytę główną, procesor i pamięć DDR4. Będziesz miał więcej opcji na przyszłość, aczkolwiek cenowo jest drogo, bo za sam RAM DDR4 zapłacisz 2x tyle co za DDR3.

Mimo iż i7 8xx to wciąż przyzwoity CPU nawet dziś, to więcej z tej platformy nie wyciśniesz.

11.09.2017 15:44
odpowiedz
Likfidator
86

https://www.youtube.com/watch?v=UJg68OjC59Y

Mod do Zeldy, upodabniający Linka do Geralta.

10.09.2017 19:26
odpowiedz
Likfidator
86

Cześć gier ma wersje próbne, które możesz pobrać bez opłacania Origin Access i nawet pograć 4-10 godzin. Jak wykupisz OA, to po prostu te gry się odblokują. Może być jednak tak, że będą chciały dociągnąć dodatkowe 8-20 GB, bo w OA są wersje rozszerzone z dodatkami, a próbne to ledwie podstawki.

Poza tym, pomyśl o zakupie OA na rok. 80 zł to nie jest dużo, a gier jest sporo i będziesz sobie pobierał i ogrywał na spokojnie, a co miesiąc czy dwa wrzucają do usługi coś nowego.

10.09.2017 18:12
1
odpowiedz
Likfidator
86

https://www.youtube.com/watch?v=h6bjeVnGPv8

Jak Blizzard radzi sobie z Druidem:)

10.09.2017 14:49
odpowiedz
Likfidator
86

Rangi 10-5 to w tej chwili priest vs druid. Brakuje różnorodności w taliach. Druid kosi absolutnie wszystko, jedynie priest i quest mage mają jakieś szanse o ile karty im podejdą.

W przyszłym tygodniu poleci nerf, więc może będą mniejsze lub większe zmiany.

10.09.2017 14:15
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Masz kilka rozległych wątków o telewizorach. Ile można pisać o tym samym. Mając różne telewizory do wyboru, kupiłeć Soniaka, który zbyt dobrych recenzji nie ma.

Matryca na IPSie, czyli słaby kontrast statyczny. Jasność podświetlenia mierna, czyli HDR nijaki. Brak rozszerzonej przestrzeni barw i do tego kiepskie mapowanie kolorów na matrycę przy sygnale z BT.2020. Brak lokalnego przyciemniania podświetlenia, czyli o lepszym kontraście w HDR zapomnij.

Co do pomocy, to musisz pobawić się ustawieniami. Podłącz komputer, ustaw http://www.lagom.nl/lcd-test/ w natywnej rozdzielczości, albo nawet odpal tę stronę w przeglądarce TV i reguluj ekran według tamtych testów.
Na forach dedykowanych TV uzyskasz więcej informacji i ściągniesz np. lepsze obrazy testowe, by wyregulować gammę.

10.09.2017 11:35
odpowiedz
Likfidator
86

Granie na T6 jest tak trochę bezsensu. http://www.diablofans.com/ tutaj masz aktualne buildy. Naprawdę niewiele trzeba, by potwory padały na cios na T10, a drop jest wyraźnie lepszy i expa więcej wpada.

Im wyższy torment tym więcej złota ze skarbca. Ogólnie nie opłaca się wchodzić do skarbca poniżej T13 i dodatkowo warto ustawić maksymalny goldfind w paragonach, jak masz poniżej 800 poziomu.

Nie warto też wchodzić do skarbca samemu. W poprzednim sezonie miałem taką akcję, że miałem dwa pierścienie i otworzyłem w publiku na T13 dwa skarbce, inny gracz otworzył 3, kolejny otworzył chyba z 8. W efekcie przez ponad godzinę wbiłem więcej złota niż przez wszystkie sezony razem wzięte.

09.09.2017 20:26
odpowiedz
Likfidator
86

Stwierdziłem, a co tam kupię jeszcze po paczce WOTOG i MSOG. I co? Kolejna legenda!

09.09.2017 20:22
odpowiedz
Likfidator
86

Zabrakło mi 10 pyłu do ulepienia drugiej żywej many. No to myślę sobie, a kupię jedną paczkę zamiast mielić jakąś złotą kartę. Wybór padł na Un'Goro, bo z ostatniego dodatku ostatnia kupiona paczka skończyła się na legendzie.

Efekt -->

Normalnie szok, czyżby Blizz naprawdę nie chciał bym grał token druidem?

09.09.2017 17:26
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Trochę mnie to dziwi. Remasterować powinno się naprawdę stare gry, które np. nie działają na nowych systemach operacyjnych, albo do których ciężko zasiąść nie wybijając oczu o piksele. A tu gra która się nawet nie zdążyła dobrze zestarzeć.

Nie powinno Cię dziwić. Zrobienie remake'u starej gry sporo kosztuje. Trzeba od nowa zrobić wszystkie assety, lub na nowo zaprojektować całą grę.
Jednak im starsza gra, tym jest mniej opłacalne, bo hype wokół niej jest niewielki, a fanów niewiele.

Zrobienie remastera kilkuletniej gry jest znacznie tańsze. W przypadku L.A. Noire wystarczy tylko odświeżyć to i owo, i gotowe. Sama gra zaś jest wciąż dobrze rozpoznawalna i może przyciągnąć sporo nowych osób np. tych, którzy w czasie premiery byli zbyt młodzi, by w nią grać, a teraz są już pełnoletni.

Być może jednak twórcy gier będą chętniej sięgać po stare gry, bo sukces X-COM, czy tegorocznego Crasha i Sonica dają wydawcą wiele do myślenia. Szczególnie ten ostatni jest warty uwagi, bo Sonic Mania zachowała wszystko to za co fani pokochali niebieskiego jeża, a jedynie rozbudowała w mało inwazyjny sposób.

09.09.2017 17:06
odpowiedz
Likfidator
86

Jeden gościu sprzeda i kupi amigę 500 za 50zł

A gdzie ty kupisz Amigę 500 za 50? Za 250 zł zaczynają się jakieś oferty. Na porządną Amigę z akcesoriami, kartą turbo itd. dasz więcej niż za nadchodzącego Xbox One X, a ceny Amig tylko będą rosły.

Zresztą wszystkie retro platformy idą w ceny z biegiem czasu. Im starsze tym coraz mniej ich działa, a zapotrzebowanie na rynku całkiem spore.

Najśmieszniejsze jest to, że bezwartościowy 10-letni komputer za 20-40 zł w zupełności wystarczy do emulacji tych wszystkich platform.

Sprzętu nie będę podawać bo to po prostu parodia.

A niby skąd mamy wiedzieć, jakie gry zadziałają na Twoim komputerze. Zakładając, że masz np. jakiegoś starego laptopa ze zintegrowaną kartą Intela dawnej generacji bez T&La, to nawet gry z 2001-2004 nie będą na nim działać. Ba, gry z 1997-1998 też nie, bo wymagały np. 3DFXa (tak wiem jest wrapper Glide, ale nie wiem czy działa na tak starych intelach).

Myślę jednak, że masz coś nowszego. W każdym razie jakbyś podał co siedzi w komputerze, to powiemy Ci jaką to ma wydajność i jak masz patrzeć na wymagania starszych gier.

Obecnie sprzedawane laptopy z kartami Intela mają wydajność od Geforce'a 6600 do Geforce'a 8600 w zależności od modelu. W topowych procesorach są układy co są na poziomie Geforce'a 8800 GT czy GTX nawet, ale wątpię byś taki posiadał.

08.09.2017 10:27
1
odpowiedz
Likfidator
86

"C:\>" to tzw. zachęta. Możesz ją dowolnie dostosować. Domyślnie w DOSie wyświetlana była tylko litera dysku tj. np. "c>". Format "C:\>" nie był domyśłny, ale wszyscy w Autoexec.bat wrzucali "prompt $P$G" co właśnie dawało "C:\>"

Polecenie prompt działa również w konsoli windowsa i ma podobny, prawdopodobnie rozszerzony zestaw parametrów.

Nic nie stoi na przeszkodzie by użyć np. "prompt :", co zmieni zachętę na ":". Po wpisaniu "prompt /?" otrzymasz pomoc z listą parametrów.

07.09.2017 15:16
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Masz też swoje spotify i klienta poczty :D

I wrzucasz film z 2013 roku, kilka wersji OS Xa wstecz. Tylko potwierdzasz moją tezę:)
Z każdą kolejną wersją czy to OS Xa, czy iOSa Apple powolutku zabija swoje starsze urządzenia.

Jeszcze 10 lat temu zakup Maka był tak naprawdę bardziej opłacalny niż PCta, bo bardzo wolno traciły na wartości. Teraz cena leci dużo szybciej, bo i same sprzętu są dużo mniej żywotne.

O nowych komputerach Apple nawet wieloletni fani marki wypowiadają się negatywnie. Niedawno oglądałem na youtubie recenzje gościa, który oddał nowego Mac Booka Pro, bo nie dość że nie był wydajniejszy od jego starszego modelu, to także pracował krócej na baterii. Sam touch bar jest niczym więcej niż tylko zwykłą ciekawostką.

Są też oczywiście hackintoshe, czyli obecnie najwydajniejsze maki kosztujące znacznie mniej niż to co sprzedaje Apple. Hackintosh na Ryzenie wydajnościowo miażdży wszystkie oficjalnie dostępne maki.
W Hackintoshu możesz mieć dobre CPU, świetne GPU i mnóstwo opcji rozbudowy. Do tego możesz normalnie uruchomić Windows np. do gier.

07.09.2017 13:07
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

A może wystarczy zwykły Air z 8 GB, skoro Mac OS ponoc nie pozera az tak pamieci?

Z doświadczenia powiem Ci, że OS X to szalenie zasobożerny system. 8 GB to wystarcza do odpalenia przeglądarki, Spotify i klienta poczty.
Na Windows 10 potrzebujesz mniej więcej połowę pamięci co na OS X.
Nie będę wchodził w kwestie techniczne, ale Apple po prostu ma inną filozofię tworzenia programowania. Oni idą w ładnie zorganizowane API, a Microsoft idzie w wysoką optymalizację.
Najlepiej to widać jak na maku zainstalujesz Windowsa, komputer zyskuje drugie życie.

Jeszcze bym zrozumiał taką opieszałość Apple w optymalizacji systemu, gdyby dawali dobry hardware do swoich komputerów, ale wystarczy popatrzeć na specyfikacje, tragedia. Można u nich kupić komputer stacjonarny za 5 tys. zł, który będzie miał zwykły talerzowy HDD i to jeszcze pewnie z 5400 obr/min.
O ile Windowsa na HDD można jakość używać, tak OS X bez SSD działa tragicznie.

Teraz to już nie ma znaczenia, ale w OS Xie nie ma defragmentacji dysku. Według Apple nie jest potrzebna, a jak mówi tak Apple to fanboy'e to powtarzają. Kiedyś jednak kupiłem defragmentator dla OS Xa (bo nie ma darmowych!) i tak pofragmentowanego dysku to ja na żadnym Windowsie nie miałem. Fakt, że ja dbam o to, by defragmentować HDD regularnie, ale tak ufać zapewnieniom Apple. Po defragmentacji mak zaczął działać znacznie szybciej.

Dlaczego zatem Apple nie zaleca defragmentacji HDD? Po prostu po 3 latach komputer muli i fanboy poleci do sklepu po nowy komputer.

Ich komputery zresztą są tak projektowane, by były ledwie na dziś. Za 2 lata zamulą OS Xa tak, żeby komputer był bezużyteczny.

Jakby to nie wystarczyło, to wprowadzają sztuczne blokady np. masz starego maka, to Safari nie obsłuży HTML 5. Wymagany procesor z Sandy Bridge lub nowszy. Oczywiście możesz zainstalować Chrome czy inną przeglądarkę i będzie działało.

Na maku możesz zainstalować Windowsa, ale na starym maku Apple nie pozwoli zainstalować Windows 10, tylko np. 7kę, którą możesz potem upgrade'ować do Win 10 samodzielnie, albo po prostu zainstalować od razu Windows 10 przy użyciu alternatywnych narzędzi.

Właśnie takie rzeczy, gdy Apple traktuje swoich klientów jak idiotów mnie po prostu irytuje.

Oczywiście Apple ma też swoje jasne strony np. ich program deweloperski jest najlepszym tego typu programem na świecie. Traktują deweloperów znacznie lepiej niż Google czy inni wydawcy.
Tak samo ich ekosystem ma swoje wielkie zalety, ale jest mało elastyczny, albo pasuje Ci to jak Apple to widzi, albo będziesz się z tym męczył.

Jakiegoś maka na pewno warto mieć. To taka zabawka jak sportowy samochód. Mało praktyczna, ale fajnie to mieć i używać od czasu do czasu.

06.09.2017 15:40
odpowiedz
Likfidator
86

Gra klasyk. Ja co prawda w oryginał nigdy nie grałem, ale była masa klonów. Na moim pierwszym PC miałem grę co się nazywała "Felix", która była freeware'owym klonem tego tytułu. Po wielu długich miesiącach ją przeszedłem z pomocą siostry. Trudna strasznie, szczególnie, że robiona pod PC XT, a na 386 działała z ogromnym przyspieszeniem tj. jakieś 5-10x szybciej niż oryginał. Jedna z plansz wymagała ucieczki przed kamieniem jakieś 5 czy 6 pól w dół zygzakiem. Cudem udało się to zrobić. Pamiętam te emocje, bo udało się to w końcu zrobić zaraz po odpaleniu planszy, ale trzeba było jeszcze ukończyć całą, nie łatwą planszę.

Po latach udało mi się te grę upolować w necie i choć działa pod DosBoxem, to timingi tego emulatora sprawiają, że niezależnie od ustawionej prędkości emulacji gra działa tak szybko, że nawet nie widać animacji spadających kamieni.

Może kiedyś nagram video z tej gry, bo jest tylko jeden film https://www.youtube.com/watch?v=Ros_hSifraM i jeszcze ten co grał nie ma w ogóle pojęcia jak przejść pierwszą planszę tj. trzeba na samym początku iść do miejsca gdzie są wodorosty, czy jak to się zwie, co się rozmnażają wykładniczo i zebrać tam diament, a potem zawalić wejście, żeby się nie wydostały na resztę planszy.

06.09.2017 12:52
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Odpaliłem otwartą betę i jakiś tryb single-player. Początek wiadomo, jakiś tutorial, wąskie korytarze, co chwila grupa wrogów, jakieś areny, obrona punktu przed 3 falami. W sumie jakiś standard, ale strasznie nudny.
Po 30 minutach miałem po prostu dosyć, bo strzelanie nie daje satysfakcji.

Jeśli chcecie pograć w dobrego singlowego FPSa w starym stylu, to polecam Titanfalla 2. Kampanię jak na obecne czasy ma świetną i jest dostępny w Origin Access.

06.09.2017 12:35
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Jeśli masz kartę nowszą bez dvi-d tylko z dvi-i to lepiej kupić adapter do hdmi koszt jakieś 40zeta poszukaj w necie.

Szkoda pieniędzy na taki adapter. Jakość obrazu nie będzie dobra, a do tego takie adaptery mają wysoki input lag. Za 50 zł kupisz używany monitor LCD ze złączem DVI.

06.09.2017 10:26
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Czy Ty nigdy nie podłączałeś laptopa do zewnętrznego wyświetlacza?

Każdy TV HD obsługuje rozdzielczość 1080p, co najwyżej ją przeskaluje wewnętrznie do 720p.

W laptopie możesz wybrać kilka trybów działania:
- duplikowanie obrazu - na obu ekranach to samo,
- rozszerzony pulpit - czyli dwa ekrany mają inny obraz,
- tylko drugi ekran - czyli obraz jest wyświetlany tylko na TV, w trakcie gry najlepszy wybór.

W opcjach gry możesz wybrać sobie dowolnie rozdzielczość. Najlepiej natywną dla wyświetlacza. Telewizory HD Ready miały najczęściej rozdzielczość 1366x768. W tej rozdzielczości gry będą działać znacznie lepiej niż w 1920x1080 w przypadku laptopa.

Jednak jak pisałem wyżej, możesz grać też w 1080p, ale nie ma to większego sensu, bo lepiej mieć więcej płynności czy lepsze detale niż supersampling.

05.09.2017 23:18
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Taki wątek pojawia się już od dobrych kilku lat i zawsze jest to samo. Wszyscy narzekają, że forum upada, ale zapominają, że to od jego użytkowników zależy jak jest ono popularne.

Dużo osób na GOLa wchodzi, by sobie poczytać, ale pisać nie ma komu. Zamiast narzekać, że umiera może warto choć raz w tygodniu założyć jakiś wątek na ciekawy temat, albo przynajmniej napisać kilka ciekawych postów w wątkach seryjnych.

Ciekawe treści, to lepsza widoczność w google, a to przyciągnie nowych użytkowników, czy zachęci starych do powrotu.

Facebook nie zastąpi nigdy for, bo tutaj możesz być anonimowy względem innych użytkowników i można sobie pozwolić na luźniejsze wypowiedzi, czy nawet powyzywać (stąpając po cienkiej linii regulaminu) się z innymi użytkownikami.

05.09.2017 22:05
odpowiedz
Likfidator
86

Wild z definicji ma się mało zmieniać. W tym trybie jest mnóstwo archetypów nieobecnych w standardzie, które nie potrzebują w ogóle kart z nowych dodatków, by były skuteczne.

Niemniej nerf Innervate, Hexa, broni Warriora będzie wpływ też na wild.

05.09.2017 21:33
odpowiedz
Likfidator
86

Jak nic nie zmieni? Zmiany są ogromne!

Innervate dawał druidowi mocną przewagę. Pozwalając zagrywać wcześnie mocne miniony, czy spelle. Tempo tej klasy zostanie mocno ograniczone, a sama karta będzie na poziomie monet Łotra, które są grane, ale nie psują gry.
Teraz zagranie Ultimate Infestation w 5-6 turze będzie prawie niemożliwe.

Broń wojownika to ogromny nerf dla pirata. Teraz będzie mu trudno uzyskać kontrolę stołu na początku gry, bo broń 3/2 w drugiej turze zdejmowała miniona z 3 HP i dawała mocne synergie z piratami.
Sam Pirate warrior wcale nie był aż tak potężny. Z aggro paladynem nie miał szans, a quest warrior był faworyzowany. Teraz więcej talii będzie solidnie kontrować pirata.
Osłabieniu uległy też tempo talie na smoki, czy inne efekty.

Nerf Hexa nie ma może bezpośredniego wpływu na obecną metę, ale był bardzo wyczekiwany. Karta była znacznie lepsza od owieczki maga, wciąż jest, bo żaba ma 0 ataku, a prowokacja to żaden problem.

Nerf murloka ma ogromne znaczenie. Ten murlok czynił kombo piromanta + równość nieefektywnym, bo nie czyściło planszy z murloków. Teraz będzie. Tylko ta zmiana sprawi, że control paladin rozwali wszystkie talie z murlokami.

Podobnie będzie z warlockiem, który ma tony AOE na 3 punkty obrażeń.

Niezbyt podoba mi się nerf "Spreading plague". Będzie promował tylko aggro talie w grze.

Jedyny problem jaki na razie widzę, to brak nerfa Token druida i to właśnie ten archetyp może zdominować metę w najbliższym czasie.

04.09.2017 15:49
odpowiedz
Likfidator
86

Ten i5 ma boxowy wentylator, który w zupełności wystarcza. Nie ma sensu kupować dodatkowego.

Geforce 1050 Ti to trochę za słaba karta do i5. Za 800 zł kupisz używanego Geforce'a 970, który wydajnościowo jest do 50% szybszy to 1050 Ti.

03.09.2017 23:04
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Temat wałkowany wielokrotnie, ale w najprostszym ujęciu dobry telewizor powinien mieć:

1. Wysoki kontrast statyczny i w technologii LCD najlepiej wypadają matryce VA. Telewizory na IPSie są warte uwagi tylko wtedy, gdy mają pełne podświetlenie strefowe, ale kosztuję tyle, że naprawdę lepiej dołożyć do OLEDa.

2. Lokalne przyciemnianie podświetlenia LED. Jest to po prostu warunek dobrego HDR, bo pozwala matrycy kilku(nasto) krotnie podbić kontrast.

3. Matrycę o szerszej przestrzeni barw, najlepiej 10-bitową, ale to już wyższa półka cenowa.

4. Jasność sięgająca 1000 nitów. Aczkolwiek z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że między 500, a 1000 nitów aż takiej różnicy nie ma.

5. Rozdzielczość 4K i smart TV to standard i są wszędzie.

Samsung KS7000 wypada bardzo dobrze, bo ma wszystkie powyższe cechy. W niższej półce cenowej jest LG UH635 z 2016 roku. Jest to odpowiednik niższej półki cenowej Samsunga, ale ma lokalne przyciemnienie podświetlenia, dzięki czemu HDR wygląda na nim bardzo dobrze.

Jak wypadają modele z 2017 roku nie wiem i mało mnie to obchodzi:) Najbliższa wymiana TV u mnie będzie na OLEDa, ale jak ceny będą trochę bardziej akceptowalne tj. ostatecznie dałbym te 10-12 tys. zł za TV, ale niech to będzie 75", a nie 55".

http://www.rtings.com/tv Tutaj macie dobre recenzje telewizorów.

03.09.2017 22:29
odpowiedz
Likfidator
86

Było 2:0, teraz jest 2:2. Paladyn vs Priest, ale dla nas nie wygląda to zbyt dobrze, bo Amyks będzie grał paladynem.

03.09.2017 00:34
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Obniżki cen nie są aż tak zaskakujące jeśli uwzględnimy jak to wszystko się rozwijało.

Operatorzy startowali z zerową infrastrukturą. Musieli kupować czy wydzierżawiać grunt pod stacje bazowe. Budowa masztów i sam sprzęt był drogi, a technologia dość toporna. Pasma było mało, a technologia GSM nie była zbyt elastyczna.
Wysokie ceny wynikały z faktu, że operatorzy musieli się utrzymać przy 5-10% obecnej bazy abonentów. Ceny były ustalone też w taki sposób, by użytkownicy nie zapychali sieci. Przypomnijcie sobie jak siadała sieć w sylwestra o 24:00, gdy wszyscy wysyłali życzenia. Podobnie było w wigilię, ale w mniejszym zakresie, bo rozkładało się to na kilka godzin.

Większość stacji bazowych nie miała światłowodów. Komunikowały się radioliniami, które miały przepustowość 8-16 Mb/s z tego co pamiętam, pozwalało to obsłużyć ok. 1000 połączeń jednocześnie, w praktyce pewnie mniej, bo trzeba doliczyć nagłówki i inne limity.

Nie tylko technologia 3G czy LTE zwiększyły przepustowość sieci, ale nawet w ramach GSM i ogólnie poszczególnych standardów wprowadzano coraz to nowsze urządzenia, które efektywnie wykorzystywały pasmo.

Pisaliście o wprowadzeniu naliczania sekundowego i coraz tańszym minutom, pakietom. Równie wielką rewolucją było wprowadzenie GPRS, który pozwolił naliczać internet nie za spędzony czas, ale za przesłane dane.

Modemowy internet komórkowy był przeraźliwie drogi. Minuta kosztowała 29 gr, albo nawet więcej. GPRS było zbawieniem, bo 100 KB kosztowało 50 gr czy nawet 1 zł początkowo. Z dzisiejszej perspektywy to ceny astronomiczne, ale 100 KB pozwalało na kilka godzin siedzenia na GG, IRCu, czy np. łączenie się przez terminal.

Było to jednak świetne uzupełnienie dla netu z TPSA, gdzie włączało się net na godzinę czy dwie, żeby coś pościągać, a GPRS odpalało się, żeby pogadać.

Dzisiaj lejek 16 kb/s to tragedia. W latach 2002-2004 nielimitowane 16 kb/s w cenie 20 zł/miesiąc byłoby rewelacyjną usługą!

02.09.2017 13:20
odpowiedz
Likfidator
86

Rynek konsol jest w tej chwili niestabilny. Nintendo Switch sprzedaje się świetnie, a zainteresowanie wokół Xbox One X jest ogromne.
Sony będzie musiało w jakiś sposób na to zareagować i najbardziej prawdopodobny bieg wydarzeń to obniżka ceny PS4 Pro.

Moim zdaniem nie ma najmniejszego sensu brać zwykłej PS4. Gry na PS4 Pro działają po prostu lepiej. Na zwykłej konsoli większość tytułów ma problemy z płynnością, a na PS4 Pro dzięki wyższym zegarom CPU i GPU otrzymujesz w pełni stabilne 30 fps.

Jest też coraz więcej gier, które na PS4 Pro dają lepszą grafikę w niższych rozdzielczościach np. w Rise of The Tomb Raider daje graczowi wybór:
1080p i 60 fps,
1080p, 30 fps i wyższe detale,
4K i 30 fps.

Tekken 7 w ogóle nie działa w 4K na PS4 Pro, a jedynie w 1080p. Na zwykłym PS4 działa poniżej 900p i ze zmniejszonymi detalami.

Z biegiem czasu różnice będą się coraz bardziej widoczne na niekorzyść zwykłej PS4, szczególnie że Xbox One X wchodzi na rynek i jeśli ta konsola odniesie komercyjny sukces, to wydawcy gier będą projektować gry pod PS4 Pro i XO X, traktując starsze edycje po macoszemu.

Ja bym w każdym razie na spokojnie czekał do premiery XO X. Sony na pewno podejmie jakieś kroki. Nawet jeśli nie obniżą ceny konsoli, to dadzą jakieś bonusy np. będą dobre gry w zestawie z konsolą.

02.09.2017 12:15
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

Sprzęt świetny? Procesor o wydajności 10 letniego Core2Quada i karta graficzna na poziomie Geforce'a 460. Mainstreamowy sprzęt z 2010 roku spokojnie dotrzymuje kroku.

Czyli rozumiem że na tych gamingowych laptopach też przy obciążeniu sprzęt jest głośny jak suszarka?

No właśnie to największa wada gamingowych laptopów. Niestety, ale ciepło trzeba jakoś odprowadzić, a w zwartej obudowie jest to po prostu trudne.

Jak zależało Ci na kulturze pracy, to trzeba było brać laptopa z nowym Geforcem MX150. Wydajnościowo jest 2x lepszy od 940MX, a do tego pobiera znacznie mniej prądu i mniej się grzeje. Jest to tak naprawdę pierwszy układ graficzny na którym można zbudować dobrego, tj. lekkiego, cichego i pracującego długo na baterii laptopa o wydajności PS4.

W dużo wyższym budżecie jest też laptop z Geforcem 1080, ale z mocno obniżonymi zegarami, tak by był tylko trochę wydajniejszy od 1070, ale za to laptop jest praktycznie bezgłośny.

30.08.2017 20:49
odpowiedz
Likfidator
86

Kupować monitor z funkcjonalnością, której nie wykorzystamy.
System będzie pracował w 4K, co daje naprawdę sporo. Zyskujesz efekt high-dpi znany z maków i smartfonów.
Do tego możesz grać w 4K w starsze tytuły. Gry z 2012 i starsze działają na GF 970 czy 1060 w 4K przy maksymalnych detalach i w 60 fps. Możesz grać też w nowe gry w 4K o ile zadowolisz się 30 fps. Jakby nie patrzeć PS4 Pro wydajnościowo jest bliżej Geforce'a 960 niż 970, a tam 4K jakoś działa.

A: Windows nie radzi sobie z HDR
Oglądałeś nieuważnie. Windows radzi sobie z HDR, po prostu mapuje kolory sRGB na przestrzeń BT.2020. Można powiedzieć, że to ekrany HDR sobie z tym nie radzą, bo nie masz na rynku ekranu, który spełnia tą normę w 100% i skalują wszystko do przestrzeni mniejszej, efektywnie uzyskując wyblakły obraz SDR z Windows 10.

To tyczy się jednak tylko treści SDR. Gry takie jak Mass Effect: Andromeda, Resident Evil 7 czy Shadow Warrior 2 działają w HDR bez najmniejszych problemów i wyglądają świetnie. Praktycznie wszystkie nadchodzące gry AAA będą wspierać HDR, a w przyszłym roku także indyki. Już teraz wersja beta Unity3D wspiera tryb HDR, więc to kwestia czasu jak co bardziej popularne tytuły dostaną patche.

Filmy wymagają odbiorników TV z HDR Ready, na monitorze nie odpalisz
A monitor, to niby czym jest? Możesz podłączyć Xbox One S po HDMI i masz Netflixa, Amazon i Youtube'a w HDR, a do tego możesz odtwarzać BR UHD w HDR.
Kwestią czasu jest jak na PC zostanie to wdrożone. Już teraz Netflix działa w 4K i niebawem będzie też działał w HDR, jak tylko więcej monitorów się pojawi.

Gier z HDR jest póki co niewiele

Na PC jest ich mało. Na PS4 prawie wszystkie exclusive'y Sony mają tryb HDR dodany z łatą, nawet tytuły startowe.

Na PC też będzie coraz lepiej, bo ta funkcja jest w końcu zaimplementowana poprawnie w systemie. Rok temu był problem, bo twórcy gier musieli implementować HDR z poziomu sterownika, a rozwiązanie dla Nvidii nie działało na AMD.

Tak więc monitor, który na tę chwilę dla autora wątku ma 2 zbędne ficzery.

Monitora nie zmieniasz co roku. Ba, dobry monitor przeżyje dwie generacje sprzętu. Kupując sprzęt premium naprawdę nie warto brać urządzenia bez HDR. Ja osobiście jednak po prostu czekam na większy wybór modeli i bardziej przystępne ceny. Monitory HDR są jak na razie w cenie 60" TV ze średnio-wysokiej półki, a to stanowczo za drogo jak na ekrany 27-30".

30.08.2017 19:32
odpowiedz
Likfidator
86

kupować monitor 4K, żeby robić downscaling do 1080p...seems logical

Czasem lepiej jest zjechać z rozdzielczością do 1080p w grze niż z detalami. Zależy od gry i tego czy chcemy 60 fps czy nie.

Chodzi też o to, że 1080p skaluje się piksel w piksel na 4K, ba, 720p też skaluje się piksel w piksel, bo 1080p to 1 px = 4 px, a w 720p 1 px = 9 px.

30.08.2017 11:22
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

Jak cena nie gra roli, to kup sobie Della UP2718Q z tej recenzji https://www.youtube.com/watch?v=Caz8ThPBa60

Co prawda matryca IPS, ale pełne strefowe podświetlenie daje bardzo dobrą czerń, a 1000 nitów pozwala na dobry HDR.

Monitor fabrycznie kalibrowany z bardzo dobrym pokryciem szerszych przestrzeni barw, tj. kolory będą dużo bardziej nasycone niż w typowym monitorze co ledwo spełnia normę sRGB czy rec.709.

Co prawda monitor 4K, ale na takiej matrycy możesz grać w 1080p bez jakiejkolwiek straty jakości, bo skaluje się całkowitoliczbowo, a w systemie możesz ustawić skalowanie 200% i wszystko będzie mieć taki sam rozmiar jak przy 1080p przy dużo wyższej ostrości i braku widocznych pikseli.

29.08.2017 18:34
odpowiedz
Likfidator
86

Załóż kanał, zrób kilka filmów. Jak zobaczysz, że masz 12 wyświetleń na każdym to sobie darujesz.

Nawet jakbyś zarabiał coś na reklamach, to nie musisz zakładać działalności. Wystarczy, że będziesz odprowadzał podatek płącąc zaliczkę co miesiąc, albo za cały rok przy wypełnianiu PITu. Oczywiście dopóki będą to jakieś małe zarobki, przy większych i regularnych kwotach wypadałoby założyć działalność gospodarczą, ale na razie się tym nie przejmuj.

Założenie działalności to najmniejszy problem w momencie, gdy masz dochodowy kanał na youtubie.

29.08.2017 16:26
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Teraz pojawiają się nowe laptopy z Geforce MX150. Jest to laptopowa wersja Geforce'a 1030 o trochę zwiększonej wydajności. MX150 jest co prawda trochę wolniejsza od np. 960M, ale zużywa znacznie mniej energii i generuje mniej ciepła.

Innymi słowy można zbudować na tej karcie laptopa z prawdziwego zdarzenia, a nie gamingowego potworka, który jest gorący i hałaśliwy.

Ten MX150 tak mi się spodobał, że nawet rozważam zakup lekkiego laptopa, czy nawet ultrabooka z tym układem. Nie będzie to moja główna maszyna do grania, a jedynie podróżny sprzęt, żeby zagrać w jakieś indyki, Hearthstone'a czy Diablo 3. Do tego celu wystarczy.

28.08.2017 18:08
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

A czy w ogóle jest jakiś konkretny powód, że to musi być laptop? Jakiś czas temu byłem w elektromarkecie i poszedłem obejrzeć sobie laptopy. Te gamingowe nie dość, że są brzydkie, to jeszcze ciężkie, nieporęczne i niepraktyczne. W życiu bym nie chciał czegoś takiego. Nawet nie chcę wiedzieć jak to się nagrzewa i jak wyje ten malutki wentylatorek w środku.

Tak jak rynek desktopów prężnie się rozwija, ogromny wybór podzespołów i to nie tylko pod parametry, ale nawet pod kolor, tak rynek laptopów ledwo zipie. Wydajnościowo praktycznie stoją w miejscu od lat. Jedynie trochę karty graficzne przyspieszy, a raczej zeszły na niższą półkę cenową.

Ultrabooki albo są absurdalnie drogie, albo wykonane z beznadziejnych materiałów.

Jeszcze 10-7 lat temu można było dostać naprawdę fajne laptopy np. procesory były praktycznie na poziomie desktopowym, tak obecnie wydajnościowo laptopy dzieli przepaść, która się jeszcze bardziej pogłębiła po premierze Ryzenów i nadchodzącej nowej generacji Intela ze zwiększoną liczbą rdzeni.

Oczywiście laptop ma sens jeśli faktycznie ma być używany mobilnie. Jeśli jednak będzie stał całe swoje życie w jednym miejscu, to jego zakup nie ma najmniejszego sensu.

28.08.2017 15:28
odpowiedz
Likfidator
86

Ubisoft cały czas potrafi wykrzesać świetne gry jak ktoś ich przypilnuje. Mario + Rabbids to bardzo dobry drugoligowy tytuł na Switcha. Raczej nie system seller, ale na pewno dobry wypełniacz między Zeldą, Mario Odyssey i Metroid Prime 4.

Cena 210 zł trochę wysoka. 79-119 zł Byłoby znacznie lepszym przedziałem, ale to właśnie Nintendo i ich ceny premium. Remake Crasha Bandicoota można kupić za ok. 150 zł, co jest dobrą ceną na taką grę.

W Mario + Rabbids kiedyś zagram, ale bez pośpiechu, poczekam spokojnie na wyprzedaż. Mario Odyssey jest dla mnie grą, dla której kupuje Switcha, choć nie ukrywam, że zdecydowanie wolałbym, gdyby ta gra wyszła na PC, bo przeszedłbym ją w 4K i być może z HDR. Na Switchu nie będę miał żadnej z tych rzeczy, niestety.

28.08.2017 10:38
odpowiedz
Likfidator
86

Ale w czym problem? Oddano ją do małżeństwa kobiety i mężczyzny. Do ludzi religijnych i praktykujących, którzy wierzą w to samo bóstwo, a nawet opierają się do pewnego stopnia na tych samych świętych księgach. Zaiste w czym problem?

26.08.2017 13:22
odpowiedz
Likfidator
86

Zakup jakiejkolwiek płyty głównej pod 775 z myślą o grach jest kompletnie nieopłacalny.
Core2Quad Q8200 to jeden z najgorszych 4 rdzeniowców na tej podstawce. Ma wysokie FSB i bardzo niski mnożnik, przez co potencjał OC tego procesora jest bliski zeru.

Za 350 zł możesz kupić używanego Core i5 3450, z którym żaden CPU z podstawki 775 nie ma startu.

Miej też na uwadze, że Ryzeny ostro rywalizują z Intelem. W kolejnej generacji wchodzą 4-rdzeniowe Core i3 oraz 6-rdzeniowe Core i5. Ceny na rynku wtórnym spadną mocno w ciągu najbliższych miesięcy.

23.08.2017 11:33
odpowiedz
Likfidator
86

A co miał gość odpowiedź w wywiadzie? Twarde "nie" nigdy nie jest dobrą odpowiedzią, a tak dziennikarzyna odleciał i zrobił news/click-bait na cały internet. Twórcy gry zachwyceni, bo mają darmową promocję drugiej części.

Zresztą to czy pierwsza część na PC wyjdzie czy nie, przestanie mieć znaczenie za rok czy dwa. Emulator PS3 już dość sensownie emuluje ten tytuł. Nie na tyle, by był grywalny, ale za rok czy dwa będzie już działał tak jak powinien patrząc na rozwój tego emulatora.

EDIT: Mnie by nawet nie zdziwiło jakby Sony wydało Demons Souls na PC.

A dlaczego Sony miałoby to zrobić? Przecież wydawanie exclusive'ów na PC osłabiłoby ich platformę. Zwróć uwagę na to, że to Steam, a nie Xbox jest ich głównym konkurentem. Na Steamie wychodzi mnóstwo japońszczyzny i PC stał się główną platformą dla fanów tych gier w zachodniej części świata.
Chociażby sprzedaż Tekkena 7, na Steamie 280 tys. a na XO 150 tys. Z tym, że Tekken 7 jest bardziej mainstreamowy niż jRPGi, tacticsy czy inne bardziej niszowe japońskie gatunki.

Dark Souls 1 sprzedał się na PC w 3 mln kopii, tyle co na X360 i PS3 razem wziętych.
Dark Souls 3 po 2 mln na PC i PS4, oraz 0.5 mln na XO.

Na PC zadziałał efekt kuli śniegowej. Kilka pierwszych gier tego typu sprzedało się powyżej oczekiwań i zaczęto portować kolejne.
Hardcore'wi konsolowcy zawiedzeni tym, że Sony i MIcrosoft postawiło na korytarzowe shootery i 30 fps, przenieśli się na PC, na którym było coraz więcej gier jakich oczekiwali.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-08-23 11:42:42
21.08.2017 20:06
odpowiedz
Likfidator
86

Ta gra wygląda jak nędzny Early Access posklejany z tanich assetów z Asset Store. Gameplay'owo strasznie biednie. Naprawdę nie sądziłem, że Ubisoft upadło tak nisko. Niech ich lepiej przejmują, bo aż żal patrzeć na to co oni wydają.

Z perspektywy tej gry Mass Effect: Andromeda wydaje się arcydziełem.

18.08.2017 23:22
odpowiedz
Likfidator
86

https://www.youtube.com/watch?v=uN-56mu0xBE

Rozkładają Zeldę na czynniki pierwsze. Właśnie odkryli metodę na odpalenie gry w 60 fps. Niestety działa to tylko w kapliczkach, bo w otwartym świecie emulator ledwo dobija do 30 fps na dobrych CPU.

W każdym razie hacki robią wrażenie. Zaczęli od podbicia rozdzielczości do 4-8K, potem usprawnili shadery np. można włączyć cienie wysokiej rozdzielczości, a teraz odkryto metodę na granie w 60 fps.

A Nintendo jak zwykle ma to wszystko gdzieś, że my gracze nie tylko chcemy grać w 4K i 60 fps, ale mamy maszyny, które na to pozwolą.
Na reddicie emulatora jest nawet temat, o graczu, który przeszedł grę na Switchu, a potem odpalił na emulatorze. Stwierdził, że tak właśnie ta gra powinna działać i wyglądać.

18.08.2017 17:24
1
odpowiedz
Likfidator
86

Prosty sposób:
https://youtu.be/YTT_RocBz48?t=250

spoiler start

Czas 4:10 jakby link się nie wkleił poprawnie

spoiler stop

15.08.2017 21:10
odpowiedz
Likfidator
86

Niestety, ale nawet Geforce 550 Ti jest ograniczany przez Twój procesor. Wymiana na Geforce 1050 praktycznie nic nie da tj. średnia ilość klatek będzie na pewno wyższa, ale gry będą niemiłosiernie szarpać, bo CPU nie będzie wyrabiał w co bardziej wymagających momentach.

Zresztą łatwo sprawdzić co ogranicza wydajność komputera. Ustaw możliwie najniższą rozdzielczość w grze np. 640x480. Jeśli gra nadal nie będzie płynna, to wymiana karty graficznej nic nie da. Jeśli CPU jest wąskim gardłem, to zmiana rozdzielczości nie wpływa na prędkość działania gry. Jeśli to karta graficzna jest limitem, zwiększanie rozdzielczości będzie wyraźnie wpływać na ilość klatek.

EDIT: Z tego co mi podpowiedział Google możesz wymienić procesor np. na FXa, o ile płyta główna wspiera te procesory. Niestety używane są bardzo drogie i trudno powiedzieć czy taka wymiana będzie mieć sens.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-08-15 21:14:20
15.08.2017 15:49
odpowiedz
Likfidator
86

Gra się kończy remisem po 60 turach, czy jakoś tak. Obaj bohaterowie wybuchają.

13.08.2017 12:28
odpowiedz
Likfidator
86

A jak to ma wyglądać? Wykupujesz dostęp i masz dostęp do tych wszystkich gier. 15 zł na jeden miesiąc lub 80 zł na cały rok.

Czy warto? Odpowiedz sobie sam. Ja wykupiłem dwa razy za 15 zł, ograłem kilka gier i teraz zastanawiam się, czy wziąć za 80 zł, żeby ograć Titanfall 2 w singlu, a za kilka miesięcy przejść ME:A, bo pewnie w listopadzie trafi do usługi.

12.08.2017 22:31
1
odpowiedz
Likfidator
86

Ten komputer jest na Core2Quad Q6600. To nie jest może zły procesor nawet z dzisiejszej perspektywy, ale po prostu szkoda na niego pieniędzy patrząc na inne alternatywy.

Całkiem niedawno pojawiły się na rynku wtórnym Core i5 3470 w cenie 270 zł, które to są o kilka generacji nowsze. Oferują nowsze zestawy instrukcji i są bardziej kompatybilne z nowymi systemami. Nie bez znaczenia jest też pobór prądu. Co z tego, że Core2Quad da radę większości rzeczy, jak będzie cały czas pracował pod maksymalnym obciążeniem generując mnóstwo ciepła.

Core i5 3470 spokojnie dotrzyma kroku nawet kartom graficznym takim jak GF 1050 czy nawet 1060. Do tego jest praktycznie 2x wydajniejszy od Core2Quada, co ma dodatkowe znaczenie w grach strategicznych.

Wydasz co prawda trochę więcej, ale będzie to komputer na kilka lat. Core2Quady jak i cała podstawka 775 to już trupy. Kwestią czasu jest jak nowy soft nie będzie w ogóle się na nich uruchamiał, tak jak nie uruchomisz zwykłej przeglądarki na procesorach pozbawionych instrukcji SSE (np. Athlon - wciąż wydajniejszy niż to co najgorszych netbookach).

Musiałbyś sobie przeliczyć ile to będzie kosztować tj. procesor + płyta + GPU + RAM + zasilacz. Myślę, że w 600-800 zł się wyrobisz, ale i5 serii 3xxx to wciąż nowoczesny procesor.

12.08.2017 14:59
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Taki internet LTE nie istnieje. Jak chcesz internet bez limitów, to radiówka lub kabel.

Jak nie! Mam internet LTE na firmę. Umowa bez limitów, ale operator zastrzega sobie prawo nałożenia lejka na użytkowników zapychających sieć tj. by nie stawiać serwerów na takim necie. Taki limit jest nakładany dopiero po przekroczeniu 2 TB transferu w miesiącu, co dla pojedynczego użytkownika (+domowy użytek) jest wartością z bardzo dużym zapasem. Średnia cena coś ok. 60 zł/miesiąc w umowie na 3 lata.

Mam jeszcze 2tyg zeby ustapic od umowy i tutaj moja prosba: mógł by mi ktos pomoc znalesc porzadny internet bez limitow jak wykorzystam nawet 200gb to predkosc sie nie zmiejszy?

Nigdy nie bierz internetu LTE od Plusa, czy Cyfrowego Polsatu. Są to najgorsze usługi na rynku.

Kiedyś Play na kartę miał 200 GB/miesiąc za 45 zł, teraz ma 100 GB, ale możesz robić taki myk, że 15 dnia miesiąca aktywujesz internet i 1 dnia następnego miesiąca jest reset pakietu. Kolejnego 15 opłacasz drugą kartę SIM i masz znów 100 GB do początku miesiąca i 100 GB od 1 do 15. Potem wracasz do pierwszej karty.
Innymi słowy używając dwóch kart, możesz opłacać tylko jedną z nich w danym okresie, a efektywnie podwajając limit danych.

11.08.2017 13:12
odpowiedz
Likfidator
86

Za prolog dostałem rycerza Warriora.
Otworzyłem 111 paczek:
2 - Rycerz Szamana,
38 - Rycerz Priesta,
45 - Zgnilec (klasowa warriora),
81 - Keleseth
97 - Profeor Przebrzyd (klasowa huntera).

Średnio 1 legenda na 22,2 paczki. W poprzednim dodatku miałem średnią 1 na 17.

Wpadło 3500 pyłu. Powtórzyły się 4 epiki, 70 rzadkich i 348 zwykłe. Jest też sporo złotych, więc będzie z czego craftować legendy.
Mimo wszystko nie jestem zadowolony, bo nie padła żadna legenda na którą liczyłem.
Dwie legendy warriora pozwolą kombinować z talią, ale czy będzie ona dobra?

Jeszcze 3 daily, więc jeszcze 3 paczki otworzę i będę kupował do dropnięcia legendy.

09.08.2017 23:04
1
odpowiedz
Likfidator
86

Po prostu znana już technologia zaadoptowana pod marketingowy bełkot.

Technologia jest znana od dekad, ale nie wdrożona na rynek konsumencki w ogóle. HDR jest rewolucją i tutaj nie ma o czym dyskutować. Od strony technicznej HDR był możliwy w momencie, gdy pojawiły się telewizory ze strefowym podświetleniem LED.
Jest wdrażana dopiero teraz, gdy 3D nie wypaliło, a 4K samo w sobie też niewiele wniosło.

Producenci sprzętu celowo wstrzymują rozwój standardów. Chociażby DVI, HDMI i Display Port nadal mają fundamentalne ograniczenia odziedziczone po wyświetlaczach kineskopowych.

Dlaczego obraz jest przekazywany w formie poziomych linii od góry do dołu? Ekrany LCD i OLED mogą być sterowane na poziomie pojedynczych pikseli!
Gdyby jednak istniał standard pozwalający sterować tak matrycami, to ktoś napisałby otwarte sterowniki dodające HDR do wszystkich monitorów z ostatnich 5 lat. Nie byłby to HDR najwyższej jakości, ale nadal robiłby dobre wrażenie i stawiał pod znakiem zapytania, czy jest sens kupowania nowego sprzętu co ma fabryczny HDR.

Tak na marginesie. Pierwszy Gameboy z końca lat 80 potrafi sterować LCDkiem w bezpośredni sposób, co pozwala na wiele udogodnień. Programista nie ma np. stałej liczby FPSów, ale może odświeżać ekran dowolnie np. hardware'owe okienko generuje opóźnienie w rysowaniu linii poziomych(!). Gameboy jest przez to upierdliwy w emulacji, bo framerate w grach skacze 50-60 fps, a oryginalny wyświetlacz jest w 100% zsynchronizowany, a emulator będzie miał tearing.

Cały obecnie sprzedawany hardware ma zaplanowany czas użycia. Telewizory są tego doskonałym przykładem. Dostajesz rok czy dwa wsparcia technicznego w postaci update'ów, a standardy zmieniają się zbyt szybko!
NTSC i PAL żyły długie dekady, a HDR10 ma ledwie dwa lata, a producenci sprzętu już wdrażają HDR10+, który ma dorównać lepszemu, ale komercyjnemu Dolby Vision. Pytanie ile starszych telewizorów HDR10 dostanie upgrade do HDR10+?

Choć sama technologia nie jest marketingowym bełkotem, to jest wdrażana bez poszanowania konsumenta. Standard zakłada maksymalną jasność 10 000 nitów, a najdroższe TV mają 1000-1500. Teraz co roku będą podbijać jasność o 500-1000 nitów, a za kilka lat wprowadzą nowy standard, który uczyni obecne urządzenia bezużytecznymi.

Tak na marginesie, standard Hybrid Log Gamma ma wsteczną kompatybilność z telewizorami SDR, ale obraz na nich wygląda tragicznie. Producenci TV już sobie dobrze to opracowali. Jak nie kupisz po dobroci, to kupisz z musu, bo jak telewizja przejdzie na nowy standard, to na starych odbiornikach nie da się tego oglądać.

głównie to chodzi mi o to że z hdr nie jest tak że puszczę na nim film Abbott and Costello i mam brzytwę z hdr w 4k,
cudów nie mam z G bata nie ukręcisz i całe to hdr to bez przygotowanego materiału efektu nie będzie.

I tak i nie. Stare filmy można masterować do HDR. Efekt nie będzie fenomenalny, ale będzie to jakiś postęp, bo sceny będą miały ręcznie ustaloną jasność tj. artysta wyklika myszą odpowiednie obiekty na scenie i ustawi im jasność np. pochodnia 30 nitów, latarnia 200, a słońce 10000.
W ten sposób HDR został dodany najprawdopodobniej do seriali Marvela Netflixa. Efekt niby jest, ale wielu ujęciom brakuje detali np. widzisz bardzo jasne, ale prześwietlone niebo. W materiałach testowych od Samsunga, czy Sony jest zdecydowanie lepiej.

Dużo lepiej wypadają seriale Amazonu i np. Grand Tour. Zresztą na youtubie jest HDR Channel, gdzie wrzucają recenzje treści HDR w formacie HDR. Możesz na własne oczy zobaczyć czy wersja HDR jest warta uwagi.

Całe filmowe CGI pracuje w HDR od Jurassic Park, a filmy są masterowane pod kinowe projektory, co daje dobry materiał źródłowy do nowych formatów domowych. W kinie od lat jest używana m.in. szeroka przestrzeń barw.

Profesjonalne kamery od lat rejestrują rozszerzonej przestrzeni, daje to większe możliwości w post-produkcji.

W tym zakresie domowy HDR raczej dogania profesjonalne źródła treści niż próbuje wymóc zmianę.
Limitem technologicznym jest ledwie sposób przekazywania sygnału i telewizja linearna tutaj leży na całej linii. Na satelicie nie ma miejsca na nadawanie kanału w 3 wersjach tj. HD, 4K i 4K + HDR. Ba, nie ma miejsca by nadawać tylko w 4K+HDR wszystkie kanały.
Usługi streamingowe tutaj wygrywają i one te technologie wdrażają skutecznie.

09.08.2017 21:44
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

wiadomo że lepszej klasy tv ładniej nam to przedstawią, ale istota jest taka by było nagrane 2 kamerami, do jasnego i do ciemnego, a obraz złożony w całość, wtedy mamy pożądany efekt.

Nie masz żadnego pojęcia o czym piszesz. Mylisz HDR z tone mappingiem. Typowy błąd, bo tone mapping funkcjonuje jako termin HDR od lat.

Tone Mapping polega na tym, by skompresować obraz HDR do formatu SDR zachowując detale zarówno w cieniach jak i jasnych punktach. Jest wiele algorytmów do tego celu. Najprostszy to łączenie kilku zdjęć na warstwach w Photoshopie i użycie odpowiednich efektów warstw.

Jednak efekt końcowy jest, że tak powiem, płaski. Detale niby są, ale np. słońce będzie tej samej jasności co np. światła samochodu.

Telewizyjne HDR to najprościej mówiąc standard software'owy, który zakłada by strumień wideo zawierał jawną informację o jasności pikseli i to w zakresie 0-10 000 nitów. Dzięki czemu każdy TV może samodzielnie dokonać tone mappingu pod posiadaną matrycę.

Innymi słowy w obrazie jest informacja, że słońce będzie dużo jaśniejsze niż np. żarówka mimo iż oba te obiekty mają podobny kolor.

Używając strefowego podświetlenia LED w LCD, czy też nieskończonego kontrastu OLEDów, można osiągnąć naprawdę świetnie wyglądający obraz zachowujący zarówno detale jak również cechujący się bardzo wysokim kontrastem.

Zresztą to jest tylko część korzyści z HDR. Dzięki tej technologii dużo zyskują ciemne sceny. Mogą w końcu być po prostu ciemne, bo każdy piksel ma swoją jasność w nitach.

Wiele mówi się też o świetnych kolorach w HDR, ale to nie jest zasługa tego standardu jako takiego, ale wymóg używania rozszerzonych przestrzeni barw jak np. Rec.2020.

Jak pisałem HDR sam w sobie to nic innego jak dodanie informacji o jasności do strumienia. Reszta jak np. rozdzielczość 4K czy szersza przestrzeń barw są po prostu dołączone do standardu, aczkolwiek są niezależne.

09.08.2017 18:35
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Na zwykłym monitorze HDR nie zobaczysz. Główna różnica jest po prostu taka, że część obrazu może być bardzo jasna, a tam gdzie jest cień nadal widzisz detale. W telewizorach LCD jest to robione przez strefowe podświetlenie LED. Chociażby w Mass Effect: Andromeda na Eosie masz palące słońce, które na zwykłym TV wygląda jak jedna wielka jasna plama. Na HDR widzisz wyraźnie tarczę słońca, która wali po oczach i obok bardzo jasne niebo, wyraźnie jaśniejsze niż np. skały. Taki różnic w jasności na zwykłym TV/monitorze mieć nie będziesz, bo w sygnale obrazu takie informacje nie są przekazywane.

Drugą rzeczą jaką zauważa się w ME:A na Eosie jest taki zielonkawy odcień atmosfery na obiektach. Na zwykłym monitorze też jest, ale znacznie mniej widoczny.
Dobrze zrobiony HDR daje takiego kopa do jakości obrazu jak kiedyś przejście z SD do HD. Niestety wciąż jest mało treści, a to co jest w HDR np. seriale Marvela od Netflixa wypadają w HDRze dość przeciętnie na tle gier, czy materiałów promocyjnych tej technologii.

09.08.2017 18:12
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

To musi być błąd, bo złącze DSUB nie ma technicznej możliwości obsługi formatu HDR10 czy Dolby Vision. Oba formaty wykorzystują dodatkowe meta dane które opisują maksymalną i minimalną jasność obrazu. Standard DSUB nie przewiduje przesyłania tego typu danych.

Do obsługi HDR potrzeba jest karta graficzna i monitor/TV, które obsługują powyższe protokoły. Tyle w teorii.

W praktyce HDR można zrobić nawet na DSUBie tj. monitor zgłasza karcie graficznej swoje parametry tj. minimalną i maksymalną jasność, a karta odpowiednio przetwarza sygnał HDR. Bardzo jasne monitory kineskopowe pokonałyby bez trudu najlepsze LCDki z HDR, jedynie OLED wyszedłby obronną ręką z takiego starcia.

Niestety HDR jest ograniczone tylko do w miarę nowych kart graficznych np. u Nvidii od GF 9xx i nowych wyświetlaczy. Szkoda, bo korzyści z HDR można by uzyskać na każdym wyświetlaczu LCD, który ma strefowe podświetlenie LED. Jednak producenci TV/monitorów prędzej wykastrują stare urządzenia z funkcji w kolejnych update'ach firmware'u niż dodadzą coś nowego.

07.08.2017 22:29
odpowiedz
Likfidator
86

Fajne demko. Bardzo ładny art i fajna muzyka. Szkoda tylko, że poza scrollowanym tekstem nie było żadnych innych efektów, ale autor sam przyznał się, że siedzi ledwie miesiąc w assemblerze 6502.
Co nie zmienia faktu, że takie demko to się robi kopiuj/wklej z gotowych tutoriali assemblerowych, ale nie będę więcej narzekał. Po prostu fajne i takie wakacyjne.

05.08.2017 21:59
odpowiedz
Likfidator
86

Piotrasq, a na jakim poziomie rankingu masz te win-ratio. Ja swoim secret pala mam 65-67%, ale gram nim tylko pod daily w wild, czyli obija się 20-13 poziom rankingu, gdzie jest łatwo. Secret paladynem nie dobijesz pewnie do rank 5, bo pirate warriory zrobią z niego miazgę wyżej. Ogólnie trudno mi powiedzieć, bo wilda praktycznie nie gram. Robię na nim tylko questy warlocka.

Od początku sezonu miałem mało czasu, żeby grać, ale miracle rogue dziś sporo nadrobiłem. Talia idzie jak czołg, ale to zasługa przeciwników, którzy nie potrafią robić muliganu pod Rogue na tym poziomie, ani nie wiedzą jak skontrować. Talia prędzej czy później trafi na mur nie do przejścia. Wystarczy jakaś talia co będzie spamować minionami i będzie mieć kilka solidnych prowokacji.

05.08.2017 16:05
2
odpowiedz
Likfidator
86

Lepszym wyjściem jest zainwestować w jakieś nowe kryptowaluty. Małe ryzyko strat, bo ceny śmieciowe, a szansa że wystrzeli jak Ethereum w tym roku. Z 5$ poszło na 395$ w najlepszym momencie, by teraz utrzymać się na 245$.

Tylko, że to taka 'inwestycja' w cudzysłowiu. Ot hazard, ale lepiej zainwestować w to 100-500 zł niż kupować kupony w lotto.

04.08.2017 10:36
odpowiedz
Likfidator
86

Areny to strata czasu. Tydzień temu miałem 11:0 i udało się zrobić 12:2. 400 złota i złoty wyżer - nagrody ładne, ale ze 3 godziny nudnej i bezcelowej gry.
W tym tygodniu 9:3, 150 złota i jakieś złote karty.

Blizzard chciał naprawić arenę, a skopał ją całkowicie. Karty ze standardu są nudne. Stara arena miała Shreddery, czy Belchery, które potrafiły ostro namieszać. Teraz jak jeden gracz zdobędzie kontrolę stołu, to nie ma narzędzi do powrotu.
Drafty losują bardzo mało spelli i prawie żadnych AOE. W nowej arenie nie spotkałem ani jednego Flamestrike'a, z wyjątkiem tych, które można dostać z kart generujących spelle.
W załączniku macie screen z talią co dała mi 12 zwycięstw. Zbieranina minionów z dobrymi statami i 3 hard removale.

Na starej arenie po 6-7 wygranych spotykało się naprawdę fajne talie. Robione pod jakieś wyczesane kombosy. Było znacznie ciekawiej, bo na tym etapie było pewne, że przeciwnik ma jakieś konkretne win-condition, bo losowe talie odpadły wcześniej.

Teraz jest po prostu nudno. Ostatnią arenę 9:3 przegrałem dlatego, że miałem dość wolną talię magę złożoną oczywiście przez Heartharena, a po drodze trafiły się dwie szybkie talie i jeden paladyn co miał Tiriona, który obecnie najsilniejszą kartą na arenie, jeśli uwzględnimy fakt, że drafty nie dają spelli.

02.08.2017 23:31
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Typowy noob. Zerowe pojęcie o grze, prosi o rady, ale i tak wie lepiej. Na rzeczowe argumenty jest wielce obrażony i wyzywa od "nolife'ów".
To jest dosłownie tak wzorowy przypadek nooba, że aż podpada pod umyślny trolling:)

02.08.2017 11:49
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Likfidator
86

Najlepsze jest to,że daaawno temu grałem w Diabełka 2 na Battlenet i takiego hebrajskiego nie pamiętam

https://diablo.gamepedia.com/Glossary_(Diablo_II)
Słowniczek pojęć w Diablo 3 to nic w porównaniu do ilości terminów z D2, gdzie dodatkowo funkcjonował handel między graczami.

Nie patrzę na te wszystkie farmy i inne rifty coś tam

A graj sobie jak chcesz, ale z reguły kończy się to tak, że tacy gracze później wylewają swoje żale jakie D3 jest słabe, albo że ich wyzywają od noobów, czy wręczy wyrzucają z gier wieloosobowych. To by nawet tłumaczyło Twoją niechęć do trybu sieciowego. Nic tak nie irytuje jak split farma, gdzie jakiś typ jedyne co robi to biega za innymi graczami, albo sztucznie zawyża trudność rifta, bo nie daje żadnego DPSa, tylko biega z tyłu i ginie co chwilę. Taki typ nawet nie wie, że jak nie ma gearu, to by chociaż zrobił supportowego builda, co buffuje pozostałe klasy.
Na szczęście od kiedy Blizzard ustawił próg wejścia na solo grift odpowiadający wyższym tormentom, tacy ludzie siedzą i gniją na T6.

Dlatego też powstał termin nooba, czyli gracza, który nie tylko nie ma pojęcia o zasadach gry, ale również nie wykazuje żadnej woli, by je poznać.

01.08.2017 23:05
odpowiedz
6 odpowiedzi
Likfidator
86

Gra ma mnóstwo błędów, zgoda. Jednak wystawianie 3.5/10 jest zwyczajnie chamstwem. Mało to zabugowanych gier wychodzi? Mam wam przypomnieć jakie oceny wystawiliście Mass Effect: Andromeda, czy Assassin's Creed Unity? Co gorsza te gry to była zupełnie inna półka cenowa.

Już teraz gra ma 58% pozytywnych ocen w serwisie Steam, czyli patche naprawiają grę.

Wykazalibyście odrobinę przyzwoitości i powstrzymali się z wystawieniem oceny z tydzień czy dwa.

Oczywiście zgoda, sytuacja taka jak ta nie powinna mieć miejsca. Jednak nie sposób przejść obojętnie obok 3.5/10 w momencie gdy gniotom AAA wystawiacie 8-10 punktów.

I tak na marginesie, nie jestem nawet fanem tej serii, bo tematyka gry mnie nie interesuje, ale w poprzednich odsłonach twórcy pokazali, że znają się na tym co robią. CMS 2018 też zostanie załatany i doszlifowany.

01.08.2017 22:06
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

Jeśli Challenge Rift to zło, to co w takim razie powiedź o bounty, skoro 100x lepiej zrobić tego beznadziejnego czalendża dla materiałów niż jeden split farm.
Te rifty najłatwiej jest zrobić w coopie. Przy 4 graczach nie ma siły, by nie uzyskać lepszego wyniku. Nawet nie trzeba patrzeć co za build, bo wyjdzie w praniu.

Szkoda, że Blizzard schrzanił tak fajny tryb. Ja liczyłem na to, że będę mógł tak grać w dowolny rift z laddera. W końcu można by potestować end-game'owe buildy z paragonem 2000+.

Inna sprawa, że ten tryb byłby lepszy, gdyby wybierali lepsze rifty i buildy. Dotychczasowe wybory pozostawiam bez komentarza.

01.08.2017 10:47
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

a jeszcze jedno - gdzies uslyszalem ze mozna zdjecia robic i wtedy uaktualnia sie jakis zbior wiedzy o grze, prawda to? a jesli tak to jak?

Wszystko w swoim czasie. Idź na spokojnie do wioski Kakariko, tam sobie trochę pogadasz i dostaniesz kolejne wskazówki np. byś odwiedził inną wioskę, o której już pewnie ktoś Ci wspominał. W tamtej wiosce też sobie z kimś pogadasz i dostaniesz aparat.
Naprawdę po prostu graj, bo odkrywanie świata gry to najfajniejsza rzecz w Zeldzie.

zauwazylem wlasnie ze czesc wrogow dopiero jak mnie zauwazy to leci po bron, podoba mi sie to ze nie nosza jej caly czas ze soba tylko lezy ona oparta o jakas lawke czy drzewo

Walka z wrogami to rzecz wybitna. Będziesz kombinował na najróżniejsze sposoby jak pokonać grupy wrogów. Mój ulubiony motyw to strzała w ul i patrzenie z daleka jak rozwścieczone pszczoły atakują przeciwników. Jak sam chcesz dorwać się do miodu, to co jest potrzebne? Oczywiście dym.

Dodatkowo bron stalowa jest lepsza od tych wszystkich palek i maczug. Jesli znajdziesz zardzewiale miecze rzuc nimi w oktoroki ;)

Każda broń ma swoje wady i zalety. Pałki i maczugi mają tę zaletę, że potrafią wytrącić wrogowi broń z łapy. Inaczej też walczy się z wrogami co mają broń krótką niż z tymi co używają broni długiej.

01.08.2017 10:38
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

Obecność przycisków xboxowego pada w grze jeszcze nie przesądza o istnieniu wersji na tę konsolę. Ten pad jest też standardem na PC, a przecież są tytuły, które na XO nie trafiły jak np. Street Fighter V.

Niemniej w przypadku Crasha od samego początku mówiło się tylko o czasowej wyłączności dla PS4. Gra zapewne trafi na PC, XO, a także na Switcha, który tak jak poprzednie konsole Nintendo jest łakomym kąskiem dla fanów platformówek.

31.07.2017 13:04
odpowiedz
Likfidator
86

mala ilosc slotow juz mnie denerwuje I tak co chwila cos wyrzucam, wiec mam nadzieje go spotkam

Limit slotów tyczy się tylko broni, łuków i tarcz. Tutaj się nawet nie zastanawiaj, tylko jak znajdujesz coś lepszego, to stare wyrzucaj. Warto trzymać w jednym slocie drewnianą broń, tarczę i łuk. Na wypadek burzy.

jakies nasionko dostalem od jednego stworka, wiec to pewno o to chodzi

Jest tego pełno w każdej lokacji. Siedzą pod dziwnymi kamieniami i wyskakują jak rozwiążesz różne puzzle w świecie gry. Jak zobaczysz coś co nie jest dziełem natury, tylko sprawiające wrażenie że ktoś to kiedyś zbudował/ułożył to zawsze będzie to jakaś zagadka logiczna.
Wszystkich nie trzeba zbierać, ale 30-50 nasion się przydaje, żeby zwiększyć ekwipunek.

a jesli chodzi o bron - cokolwiek oprocz komunikatu ze bron zaraz sie zepsuje moze mi powiedziec ze ta bron juz dlugo nie pociagnie? z tego co piszesz to raczej wnioskuje ze nic

No to jest taka cecha gry. Mi się niezbyt podoba, żeby nie powiedzieć iż irytuje, ale cel przyświecał temu taki, żebyś musiał używać broni znajdowanej na pokonanych wrogach, bo w przeciwnym wypadku na początku pobiegłbyś do zamku, czy innej trudnej lokacji i miałbyś na starcie broń +50 ataku.
Inna sprawa, że problem niszczejącej broni rozwiąże się w pewnym momencie sam, ale nic nie mówię, żeby nie psuć zabawy.

Mógłbym tutaj pisać milion porad i rzeczy, które warto zrobić jak najszybciej, ale tylko zepsułoby to grę. Odkrywanie świata to najlepsza rzecz w Zeldzie. Zawsze znajdziesz na horyzoncie coś ciekawego.

Ja powiem tylko tyle, że zwiedziłem wszystkie drugorzędne lokacje zanim w ogóle zabrałem się za zadania główne. Mocno utrudniło to grę, ale było warto.

EDIT:
Ostatnia uwaga. Absolutnie nie sprzedawaj rzeczy, które zbierasz tj. ziół, minerałów itd. będą potrzebne później. Gra niestety tego nie tłumaczy, a potem możesz żałować że sprzedałeś jakieś grzybki czy inne zielsko i będzie łaził i zbierał, bo będą potrzebne do jakiejś (opcjonalnej!) rzeczy.

Ja sprzedałem głównie mięso, bo tego zawsze było za dużo, choć dopiero w późniejszych etapach. Na braki gotówki jest też inny sposób - bardzo upierdliwy i zrobiony pod głupi grind minigierki - chyba największa wada gry moim zdaniem.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-07-31 13:07:23
31.07.2017 11:36
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Mam wrażenie, że Ty nie masz w ogóle pojęcia czym Diablo 3 w tej chwili jest. Przejście kampanii na najwyższym poziomie trudności nie daje żadnej satysfakcji i nie ma większego sensu.
Fabułę możesz przejść co najwyżej dla... fabuły i przesłuchania dialogów danej klasy oraz tych kilku achievementów. Diablo czy Maltaela możesz pokonać na T13 w trybie przygodowym, ale znacznie ciekawszym zadaniem jest pokonanie Uberów, którzy są trudniejszą wersją bossów znanych z fabuły.

Miej też na uwadze, że T13 to nie jest wysoki poziom trudności. Kompletny set z przedmiotami supportowymi czyni postać tak silną, że bossowie padają na cios na tym poziomie trudności. Osiągniesz to po 3-5 godzinach gry od wbicia 70 poziomu.
Jedynym end-gamem w D3 są tylko i wyłącznie grifty. T13 odpowiada griftowi 60 poziomu, a bardzo szybko będziesz robił grifty 70-85.

31.07.2017 10:24
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

a ta Zelda ogromna I tak w sumie tutoriala zadnego zbytnio nie ma:) nie mam doswiadczenia z zeldami I gine czesto trzeba przyznac

Po prostu adaptuj się do nowych warunków. Odkrywanie świata i reguł to piękno tej gry. Na początku ginie się często, ale dzięki temu uczysz się, że wielu rzeczy trzeba unikać, albo należy używać sprytu i kombinować jak pokonać pewnych wrogów bez bezpośredniej walki.

jak rozumiem zeykla walka z mobkami nic nam nie da, tzn zaden exp nam nie rosnie?

Zeldy nigdy nie miały EXPa i levelowania. To zresztą rzecz unikatowa dla tej serii i coś co sprawia, że są znacznie lepiej zaprojektowane niż konkurencja. Zeldy są pozbawione cyferek i statystyk jako takie. To gracz wbija levele, ucząc się sterowania i zasad gry.

W BOTW jedyne co zwiększasz to HP i/lub wytrzymałość. Ułatwia to trochę grę, ale nawet z wymaksowanym HP jesteś na dwa ciosy najsilniejszych wrogów. Później gra się robi łatwiejsza, bo z biegiem fabuły coś dostaniesz, ale nie będę zdradzał co. Po prostu graj.

wyszedlem dopiero szukac tej wioski pierwszej, czyli sam poczatek gry wlasciwie, gralem moze z 3h max

Wiesz, że nie musisz tego robić i możesz zwiedzać świat w dowolnej kolejności? Jednak odwiedzenie wioski Kakariko jest zalecane, a po drodze można spotkać Hestu, przerośniętego Koroka, który w zamian za zbierane nasiona zwiększy ilość miejsc w ekwipunku. Ja go przeoczyłem i męczyłem się przez bardzo długi czas z małą ilością slotów.
Po drodze będziesz mijał też stajnię w której możesz zarejestrować oswojonego konia.

To takie mniej oczywiste rzeczy, ale warto to zrobić. Koń jest przydatny, bo pozwala znacznie szybciej poruszać się po równinach.

31.07.2017 10:11
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Przeglądałem właśnie oferty sklepów i wszystkie karty graficzne dostępne, a na allegro coraz więcej używek kupionych w czerwcu... Czyżby szał na kopanie się skończył?

30.07.2017 22:15
odpowiedz
Likfidator
86

Już teraz są testowane kinowe ekrany OLED. Zapewne na przestrzeni kilku lat zaczną być wdrażane do kin, bo w przeciwnym wypadku kto będzie chodził do kin?

Obraz kinowy nie jest ani jasny, a ciemne sceny nie mają czerni. Tutaj nawet nie trzeba porównywać do OLEDa. Przyzwoite telewizory LCD z HDR miażdżą kinowy obraz.

Co gorsza rozdzielczość obrazu w kinie pozostawia wiele do życzenia. Ja nie jestem zwolennikiem siadania w ostatnich rzędach. Z takiej odległości kino traci swoje atuty. Najlepiej ogląda się gdzieś w połowie, albo rząd niżej.
Jednak już w tej odległości widać pikselozę, szczególnie przy napisach, albo wyraźny brak ostrości, w zależności od materiału.

Ekrany takiej wielkości powinny mieć 8K, ale to dopiero pieśń przyszłości. 4K nawet nie jest zbyt powszechne. Wciąż wiele filmów jest dostępne tylko w formacie 2K.

Osobiście bardzo chciałbym, by powstała jakaś sensowna usługa, pozwalająca oglądać nowości kinowe w domu. Przy obecnych DRMach nie jest to aż tak niemożliwe. Do dziś nie zripowano żadnych treści z BR UHD w HDR.

Microsoft coś kombinował z kinectem, który miał autoryzować osoby siedzące przed TV, by można kontrolować dokładnie jakie osoby oglądają treści, ale kinect jest już martwy.

W każdym razie coraz częściej odpuszczam sobie wizyty w kinie i zwyczajnie czekam na edycje płytowe, czy cyfrowe. U mnie wygląda to jednak tak, że wycieczka do kina, to wyprawa samochodem do sąsiedniego miasta 30 albo 50 km w zależności czy chcę do Cinemacity, Multikina czy Heliosa.

29.07.2017 17:50
1
odpowiedz
Likfidator
86

Gracze są po prostu zmęczeni formułą odgrzewanych kotletów. Watch Dogs miało być nie tylko nową marką, ale też nową jakością na rynku gier AAA, co wykreowało nierealne oczekiwania.

Watch Dogs sam w sobie może nie był zły patrząc na niego realnie. Jakby nie patrzeć wprowadzał mnóstwo elementów dotychczas nieobecnych w grach Ubisoftu. Grze po prostu zabrakło doszlifowania i lepszego designu.

O ile gra miała wiele fajnych mechanik, tak nie zostały one rozwinięte, a gra była bez polotu zarówno od strony fabuły jak i gameplay'u. Innymi słowy zrobili fajną grę na 3 godziny, a potem użyli kopiuj/wklej. Dokładnie ten sam zarzut tyczył się pierwszego Assassin's Creeda, gdzie pierwsze 3 godziny gry były fenomenalne, a dalej więcej tego samego, co było nudne.

Jedyną udaną grą Ubisoftu w ostatnich latach był Assassin's Creed 2, który wzorem trylogii piasków czasów, XIII czy Raymanów urozmaicał cały czas rozrywkę, wprowadzał wciąż nowe mechaniki i bardzo dobrze zbalansował linię fabularną z zadaniami pobocznymi.

Największym problemem dzisiejszych gier AAA jest to, że nikt w trakcie produkcji nie zadaje sobie pytania "czy ten etap nie będzie nudny, skoro powtarza po raz n-ty tę samą mechanikę?".

Po drugiej stronie barykady jest Nintendo i chociażby Zelda: Breath of The Wild. W tej grze absolutnie każdy fragment świata ma swoje zasady i jakieś unikatowe mechaniki, a proceduralność zachowań opartych na fizyce pozwala tworzyć dziesiątki tysięcy nieoskryptowanych zdarzeń w świecie gry i skłania graczy do nietuzinkowych podejść.
Nintendo pokazało czym jest prawdziwy sandbox tj. cel można osiągnąć na wiele sposobów z czego żaden nie jest wyróżniony, czy wymagany.

I tego najbardziej brakuje sandboxom Ubisoftu, czy nawet serii GTA. W ich grach otwarty świat i tak sprowadza się to setek liniowych misji, gdzie gracz ma iluzoryczny wybór kolejności w jakiej się tych zadań podejmie.

W przypadku GTA nastąpił wręcz regres, bo GTA 3 i VC miały wiele misji, które były na tyle otwarte, że można było przechodzić je na piechotę, pojazdem, na snajpera, na rambo itd. w późniejszych częściach poszli w stronę filmowości efektywnie zabijając gameplay. Dla mnie GTA V to jedno z największych rozczarowań. Po szalenie trudnych i mega grywalnych odsłonach '3D' i bardzo klimatycznej i mrocznej GTA IV. Dostaliśmy GTA V - prosty tytuł dla milenialsów.

Gracze cały czas czekają na ten rewolucyjny tytuł, który zapewni im takie emocje jak niegdyś Zelda na SNESie, DOOM na PC, czy Metal Gear Solid na PSX.

Dlatego też każda 'inna' gra generuje wielki hype, które może przerodzić się w wielką nienawiść, jak miało to miejsce w przypadku Watch_Dogs.

Inną grą, którą spotkał taki sam los był No Man's Sky. Ta gra też urosła do miana rewolucyjnej pozycji - leku na wszystkie wtórne gry AAA. Niestety rzeczywistość okazała się druzgocąca i na w gruncie rzeczy przyjemną grę indie spadła ogromna fala krytyki. Czy zasłużona? Za kłamstwa marketingowe pewnie tak, ale mnie No Man's Sky bardzo pozytywnie zaskoczył, bo spodziewałem się naprawdę gry, która powieli wszelkie wady gier z proceduralnymi światami, a dostałem coś co wyniosło proceduralną generację treści na zupełnie nowy poziom.

Gra oczywiście była daleka od tego czym obiecywano, ale z mojej perspektywy była naprawdę grywalną i świeżą pozycją, która mnie wciągnęła. No Man's Sky miała mnóstwo cech tegorocznej Zeldy.

29.07.2017 17:13
1
odpowiedz
Likfidator
86

Kupujesz sprzęt żeby go używać, więc olewaj wszelkie zasady. Jak potrzebujesz pełnej baterii, to ładuj choćby miała 80%. Jak masz podłączonego do prądu 24/7 to miej.

Niezależnie jak będziesz dbał, to i tak bateria będzie tracić pojemność z praktycznie taką samą prędkością.

Wymiana baterii nie jest droga, a możesz zrobić to jeszcze taniej, wystarczy otworzyć akumulator i zobaczyć jakie ma ogniwa. Kupujesz na aliexpresie o takich samych nominałach, podłączasz do elektroniki akumulatora i masz odświeżony akumulator za znacznie niższą kwotę niż zakup nowego akumulatora.

Inna sprawa, że prędzej sam sprzęt się zestarzeje niż jego akumulator odmówi posłuszeństwa.

29.07.2017 16:58
odpowiedz
Likfidator
86

Granie w Story Mode poza jednorazowym zaliczeniem nie ma większego sensu. W trybie adventure masz nie tylko dostępne te same zadania, ale także wiele nowych lokacji z nowymi questami, kostkę, rifty, grifty, Kadalę i wiele innych pomniejszych rzeczy.

Robiąc tylko Story Mode nie masz dostępu do gdzieś 3/4 gry i nawet nie jesteś w stanie zrobić end-game'owych buildów.

Story Mode w Diablo 3 był od zawsze krytykowany za to, że ograniczał gracza tylko do jednego aktu, nawet w podstawce farmienie polegało na tym, że ustawiało się jakiś końcowy quest z danego aktu i robiło się backtracking do wcześniejszych lokacji.

Adventure Mode w swej najbardziej podstawowej postaci to po prostu powrót do otwartego świata z Diablo 2, gdzie można było bez przeszkód poruszać się między aktami.

W jakim sensie przejdzie gre ? chcesz odrazu odpalic single na t6 i tak przejsc gre (max dostepny dla lvl nizszych niz 70) ?

Żeby przejść fabułę na T6 trzeba mieć legendarną broń 2H z 70 poziomu + klejnot łatwości i do tego paragon w okolicach 800. Wtedy można solo wbić 70 poziom na T6. Co prawda 65-70 jest już trochę trudne, bo elity zabijają na dwa ciosy, ale możliwe. Wbijałem tak nekro przed sezonem i choć na T4 końcówka byłaby zapewne prostsza, to dla zasady zostałem na T6.

28.07.2017 21:01
odpowiedz
Likfidator
86

Szczerze, to kupiłem środkowy pakiet i ani razu nie miałem fullhd. W każdym filmie i serialu widzę tylko HD.

W Netflixie HD to 1080p, a jak łącze nie pozwala to 720p. Jest jeszcze jedna metoda sprawdzenia jak wam Netflix działa. Wpiszcie "test patterns" i pojawi się zestaw testowych materiałów. Jeden jest w 4K i 10 bitach. Odpalcie go i pojawi się plansza testowa na której będzie aktualny bitrate, rozdzielczość i głębia koloru. Można sprawdzić jak radzi sobie wasze łącze.

Poza tym znaczek "4k" i "HDR" Netflix pokazuje tylko wtedy, gdy masz odpowiedni abonament i urządzenie obsługuje te treści.

Jeśli chodzi o urządzenia:
Android - większość urządzeń nie jest kompatybilne z DRMami Netflixa i obraz działa tylko w SD niezależnie od wykupionego pakietu. Dotyczy to także pudełek Androidowych pod TV. Można w necie pobrać zmodyfikowany APK, który na części telefonów z jakimiś chipami pozwala włączyć 720p i 1080p np. działa to na telefonach Samsunga, które dzięki tej zmodyfikowanej wersji odpalają HD.

Netflix z przeglądarki - maksymalna rozdzielczość to 720p, dostawcy treści nie wyrażają zgody na wyższą rozdzielczość w tym formacie.

Netflix w iOS - tutaj bez problemu idzie w HD.

Netflix w Edge i natywnej aplikacji - działa 1080p na każdym komputerze i o ile dysponujemy podzespołami z odpowiednimi DRMami działa też 4K. Czy działa HDR nie wiem.

Aplikacje w smart TV - te obsługują wszystkie funkcje na jakie pozwala TV.

Netflix w PS4 i XO S - tutaj działa HD, 4K i HDR.

z tego wynika, że aby mieć 4K trzeba:
25 megabitów/s

Pisałem, ten wymóg jest na wyrost. 4K działa już w 16 Mb/s, a przy 12 i 8 Mb/s też będzie 4K, ale przy trochę większej kompresji. Wymóg 25 Mb/s jest po prostu po to, by kompensować ruch generowany przez inne urządzenia w sieci lokalnej.

28.07.2017 19:41
7
odpowiedz
4 odpowiedzi
Likfidator
86

już w samej cenie gry powinno być granie w multi.... ludzie się dają doić przede wszystkim pozwalając na to, to będą podwyższać

I tak jest na PC, gdzie nie masz rynku wtórnego. Poczytaj sobie jak narzekali twórcy gier w poprzedniej generacji, że jedna kopia gry jest ogrywana setki, a nie dziesiątki godzin po sieci.
Kiedyś rynek wtórny istniał, ale był marginalny. Dziś jest największym rakiem, który zniszczył gry AAA. Powszechny dostęp do internetu i mnóstwo opcji, by tanio grami handlować, czy wymieniać się rozwalił całą branżę.

Niezależnie czy gra jest wybitna, czy przeciętna, 90% sprzedaży idzie w tydzień czy maksymalnie dwa. Później sprzedaż zamiera, bo rynek wtórny się nasyca.
Przez ten proceder praktycznie zginęły klasyczne wysokobudżetowe gry AAA dla pojedynczego gracza. Zostały w zasadzie same exclusive'y, bo one nie muszą się dobrze sprzedać, one mają promować platformy tj. PS4 czy Nintendo Switch.

Oczywiście wydawcy też są winni takiemu stanu rzeczy. Gry sklepowe powinny być droższe, bo mają możliwość odsprzedaży, a edycje cyfrowe powinny być za 50% ceny. Tak jak ma to miejsce w przypadku filmów. Wypożyczasz film na dobę za kilkanaście złotych, a wydanie płytowe kupujesz za kilkadziesiąt złotych.

I by tak najprawdopodobniej było, ale amerykańskie sieci sklepów mają zasadę, że nie wprowadzą na półki sklepowe produktu, który można kupić taniej w dystrybucji cyfrowej. Czego najlepszym dowodem jest kontrowersyjny wzrost ceny Ark: Survival Evolved na Steamie. Widać to też na Switchu, gdzie np. Snake Pass jest droższy niż na Steamie czy w sklepie Sony. Wynika to z faktu, że kopia fizyczna jest droższa w produkcji i kosztuje więcej w sklepie, a przez powyższą politykę sklepów musi być i droższy w dystrybucji cyfrowej.

Zresztą branża gier prędzej czy później przejdzie na model subskrypcji, tak jak muzyka czy Netflix. Już teraz mamy tego typu serwisy, a dynamiczny rozwój Origin/EA Access oznacza, że tak chwila jest bliżej niż nam się wydaje.

28.07.2017 19:22
odpowiedz
Likfidator
86

Jednak moje lacze ma 10mb/s to pewnie mi taka jakosc sie nie odapala, tak?

W telewizorze LG przyciskiem info można włączyć informacje o strumieniu, rozdzielczości i bitracie.

Powiem tak, nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Specyfikacja kodeka precyzuje tylko sposób dekodowania strumienia. Kwestia jak zapisujemy obraz do postaci skompresowanej jest kwestią dowolną. Dlatego też w przypadku h.264 używanego w TV HD jakość obrazu polepszała się w ciągu ostatnich 10 lat, bo na rynek profesjonalny wchodziły coraz to bardziej zaawansowane encodery.

Netflix ma dodatkowy atut względem telewizji linearnej, która ma stały stały bitrate na transponderach czy MUXach.
Netflix może przełączać jakość w locie i często to robi, gdy łącze jest wolniejsze. Może też buforować wiele sekund obrazu.

Pozwala to efektywnie korzystać z faktu, że statyczne sceny potrzebują znacznie mniejszej przepustowości niż te dynamiczne. Dlatego też takie House of Cards ma mniejsze wymagania co do łącza niż jakiś film akcji.

Z własnych obserwacji powiem tak. 4K w Netflixie zaczyna się od 8 Mb/s. Już przy takim łączu wskakuje rozdzielczość 4K na treściach wspierających tą rozdzielczość. W momencie gdy pojawiają się dynamiczne sceny, rozdzielczość zostaje zmniejszona do 2560x1440 czyli wciąż jest to sporo więcej niż HD.

Do pełnego 4K powinno wystarczyć 16-20 Mb/s, bo zauważyłem, że strumienie lecą najczęściej w 16,5 Mb/s przy 4K, mimo iż moje łącze LTE wyciąga min. 40 Mb/s.

Jeśli masz telewizor z HDR, to tryb ten działa też na wolnych łączach, po prostu będzie w niższej rozdzielczości.

Bezi--> Co prawda odkop, ale pytanie nowe, dlatego się dopisałem.

28.07.2017 18:31
odpowiedz
Likfidator
86

Pakiet HD oferuje oglądanie na dwóch urządzeniach jednocześnie i rozdzielczość do 1080p włącznie.

Pakiet 4K to 4 urządzenia jednocześnie, rozdzielczość 4K i dostęp do treści w formacie HDR.

28.07.2017 13:10
odpowiedz
Likfidator
86

Teraz jest trochę zły okres na to, by ograć i sprzedać. Największe hity Switcha dopiero na horyzoncie. Do ogrania z dzieciakami pomyśl o Snipperclips.
Splatoon 2 też jest dobrym pomysłem, bo gra wspiera zarówno sieciowe multi jak i lokalny split-screen oraz ma ciekawy tryb single-player.

Wszystko też wskazuje na to, że Mario Odyssey będzie absolutnym hitem na miarę BoTW. Na E3 pokazano mnóstwo nowych mechanik, a warto też mieć na uwadze fakt, że ta gra to duchowy następca legendarnego Mario 64.

28.07.2017 11:37
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Teraz gra (jeżeli mówimy o graniu na 'wysokim poziomie') ma podobny problem - skrajnie zepsute mechaniki które nie mają nic do rzeczy ze skillem.

Nawet nie ma co porównywać. Dawne inferno pozwalało na mozolną, ale casualową grę kilka godzin w tygodniu mając cel na rok czy dłużej. Teraz grifty są bez sensu, bo podbijesz level wyżej i zero z tego satysfakcji, szczególnie że na ladderach siedzą no-life'y. Co gorsza end-game single nie istnieje. Musisz mieć ogarniętą ekipę do coopa, by wbić wysoki level na gemach i ogólnie mieć więcej materiałów na crafty, by mieć dobre przedmioty. Pushowanie griftów jest pozbawione sensu, bo dla mnie nie daje żadnej satysfakcji.

Zresztą Blizzard nawet nie ukrywa, że ma w głębokim poważaniu ten wysoki end-game. Oni balansują grę tylko pod zrobienie season journey, czyli wbicia gr70. W tym aspekcie Diablo 3 wypada nieźle, bo są dziesiątki buildów, którymi można tego dokonać.

Diablo 3 też nie ma sensu traktować na poważnie. Do rywalizacji są lepsze inne gry nastawione na e-sport. Lepiej wyważone i bardziej skillowe. W Diablo 3 wygrywa się przez zasiedzenie, często przez botowanie. W ostatnim sezonie nawet bany nie poleciały na botterów, którzy mieli czas gry 24/7.

28.07.2017 11:30
odpowiedz
Likfidator
86

Liczą się tylko dwie rzeczy. Stała ilość czasu na sen tj. najlepiej 8 godzin na dobę oraz regularna pora snu. To bez różnicy czy idziesz spać o 22 i wstajesz o 6, czy idziesz spać o 2 i wstajesz o 10, o ile jest to rzecz regularna.

Ja każdego dnia nastawiam budzik na tę samą godzinę, czy to dzień pracy, weekend, czy urlop. Rytm mam taki, że budzę się 1-3 minuty przed budzikiem każdego dnia.

28.07.2017 09:43
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Nie ma sensu kupować gier EA na wyprzedażach. Wszystkie prędzej czy później trafiają do Origin Access. Za rok z góry zapłacisz 79 zł, co daje mniej niż 7 zł/miesiąc, a będziesz miał dostęp do praktycznie wszystkich gier EA 3-9 miesięcy po premierze.

Titanfall 1 jest od dawna w Origin Access, a we wrześniu do usługi wchodzi Battlefield 1 oraz TitanFall 2. Przed końcem roku, prawdopodobnie w listopadzie wejdzie Mass Effect: Andromeda.

Ja się poważnie zastanawiam nad opłaceniem tych 79 zł, bo do tej pory brałem miesięczne abonamenty za 15 zł dwa razy, ale przy coraz większej ilości wrzucanych do serwisu gier warto pomyśleć o rocznym abonamencie, tym bardziej że i tak nie kupuję gier EA w premierowych cenach.

27.07.2017 21:13
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Tęsknię za czasami RMAH, bo jak poleciała legendarka to były jakieś emocje.

Legendarka? Na początku to serce szybciej biło na widok każdego żółtego przedmiotu ilvl62 czy 63.
Do tego gra była tak zbalansowana, że najbardziej opłacało się grać tam, gdzie każdy przeciwnik stanowił wyzwanie, a nie tak jak teraz, że szybkość biegania to najważniejsza cecha każdego farmerskiego buildu.

Niestety nie ma miejsca na trudne gry. Gracze nie potrafią docenić faktu, że coś jest poza ich zasięgiem. W początkowej fazie Diablo 3 miało cel, było to zabicie Diablo na inferno, co wymagało setek godzin farmy i handlowania na AH. Mi taki styl odpowiadał. Liczyłem na rok ciekawej zabawy, ale nerfy leciały za nerfami i Diablo padł w 3 czy 4 miesiące po premierze, jak znerfili Ghoma, który był najtrudniejszym bossem w całej grze.

Diablo 3 było tak trudne, że nawet boty nie miały sensu w początkowym okresie. Zwyczajnie były zbyt głupie, by zabijać nawet zwykłych przeciwników. Jedynie mozolnie farmiły złoto na niższych poziomach.

Dla mnie ten okres Diablo 3 był najlepszy i najbardziej chciałem rywalizować. Potem grę olano, bo skupiono się na ROSie, a sam dodatek to bardzo fajny i przyjemny, ale single-player. Laddery zaś to festiwal botów i no-life'ów.

27.07.2017 21:02
odpowiedz
Likfidator
86

Za 60 zł możesz kupić używanego Core2Quada Q6600. Tylko musisz sprawdzić, czy Twoja płyta i zasilacz są z nim kompatybilne.

Mająco Q6600 i Geforce'a 460, zagrasz bez problemu w większość nowych gier na nisko-średnich detalach. Chociażby GTA 5 będzie bardzo grywalne ze stabilnymi 30 fps w średnich detalach w 1280x720 lub nisko-średnich w 1600x900.

27.07.2017 19:56
odpowiedz
4 odpowiedzi
Likfidator
86

Powiem tak, ten Pentium 4 jest tak archaiczny, że żadna wymiana karty graficznej nie ma sensu.

Kup po prostu Pentiuma G4560, czy nawet jakiegoś Celerona za 160 zł i na zintegrowanej karcie graficznej Intela gry będą działać lepiej niż na czymkolwiek w parze z tym Pentium 4.

Ewentualnie kup za 15 czy 20 zł jakiegoś Core2Duo, będzie 2-4x wydajniejszy niż ten Pentium. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, ale Pentiumy 4 to prawdopodobnie najgorsza linia procesorów jaka kiedykolwiek gościła w komputerach stacjonarnych.

Mając Core2Duo poszukaj używanego Geforce'a 450, 460, czy 550.

Absolutnie nie kupuj Geforce'ów z końcówkami 10, 20, 30 i 40. Lepiej wziąć używaną 50, 60 czy 70 z linii kilka lat starszej np. 1030 ma wydajność 750, a geforce 210 to absolutna tragedia, chyba gorszy od wiekowego Geforce'a 7600 GT, który można za 30 zł kupić na allegro.

26.07.2017 23:05
odpowiedz
Likfidator
86

https://www.youtube.com/watch?v=Fg9ptMnVJmI

Digital Foundry zrobiło test Splatoona 2, który w trakcie testów nie zgubił ani jednej klatki i cały czas trzymał 60 fps.

Na koniec materiału podali ciekawą informację. 80% wydanych do tej pory gier na Switcha działa w 60 fps i choć samo Nintendo stara się dawać 60 fps kiedy tylko może, tak sporo gier 3rd party też działa w 60 fps.

Bardzo cieszy mnie taka sytuacja, bo Switch nie tylko wyróżnia się złożonym i urozmaiconym gameplayem swoich exclusive'ów, ale w końcu będzie to konsola do grania w 60 fps.

26.07.2017 18:48
odpowiedz
Likfidator
86

Niebawem wchodzi dodatek, a wraz z nimi nowy patch, który zmienia zasady wypadania legend. Do tego czasu najlepiej powstrzymać się z otwieraniem jakichkolwiek paczek.

Zmiany są dwie:
Po pierwsze nie wypadnie nam już duplikat legendy.
Po drugie masz gwarantowaną legendę w pierwszych 10 paczkach z danego dodatku, pod warunkiem, że przed wejściem tego patcha w życie nie otworzyłeś żadnej paczki z danego rodzaju paczek.

Co do inwestowania złota, to na razie warto po prostu zbierać złoto na nowy dodatek i dopiero jak nowa meta się trochę ułoży będzie wiadomo jakie karty sobie ulepić.

26.07.2017 15:19
odpowiedz
3 odpowiedzi
Likfidator
86

A dlaczego zależy Ci na i5 7400? Za mniej niż połowę ceny tego procesora kupisz używany i5 3570 z roczną gwarancją, który ma identyczną wydajność, czy nawet wyższą wydajność pojedynczego rdzenia.
Te procesory właśnie skończyły leasingowy żywot i będą coraz tańsze.

Kupując używany procesor z płytą główną i resztę nowych części kwota 1500 zł w zupełności wystarczy.

Tak na marginesie, nie ma sensu pchać się w nowe procesory intela, bo na dobrą sprawę zyskują 5% wydajności co generację, do tego i5 7400 jest nisko taktowany, więc na dobrą sprawę wydajnościowo wypadnie słabiej od co wyżej taktowanych i5 serii 3xxx czy 4xxx, które są znacznie tańsze.
Jedyne co warto polecić to procesory z serii 'K', ale to też pod warunkiem, gdy będziemy chcieli grać w 120 fps w najnowsze gry.

26.07.2017 10:53
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

rzy paragonie 150, bez ani jednego ancienta, z 1 leg gemem (bane of the powerful) na poziomie 35 GR45 poszedł z rezerwa polowy czasu i bez zgonów.

Ja w okolicy paragonu 100 zrobiłem gr50 czy gr55 z zapasem chyba 10 minut. Fakt, że przyfarciło mi w crafcie i dostałem za pierwszym razem kosę + tarczę do supportu rathmy, a także miałem Kryspina, czyli gdzieś 3/4 przedmiotów do całego buildu.

Niemniej necro ma szalony DPS, a guardiany padają w sekundę po odpaleniu land of the dead, nawet nie zdążę wszystkich magów nz pełnym DPSem aktywować.

Jedynym problemem jak na razie jest przeżywalność nekro, ale czyni to grę zarówno ciekawszą jak i bardzo upierdliwą. Jak trafiają się miniony walczące w zwarciu, to szkielety tankują i nie ma problemu, jak trafią się elity z błyskawicami, od których nie ma ucieczki, to pozamiatane tj. trzeba używać land of the dead, żeby je zamrozić.

Dali tak mocna klase zeby czesc ludzi zastanawiajacych sie czykupic - widzac ze ta klasa moze wiecej podjela decyzje o zakupie.

Część osób? Wszyscy znajomi i klanowicze jakich widuję graja nekro. W grach publicznych 3/4 to też nekro.

Widać inną filozofię tworzenia klasy. Inne nie musiały być super, wystarczyło, że były unikatowe. Tutaj siła i przyjemność z grania była kluczowa, by Blizzard zarobił i tak nekro dostał naprawdę różnorodne sety i style gry. Można się czepiać, że sporo się powtarza z innych klas, bo np. set Rathmy to tak naprawdę kopia DH na wieżyczki, ale gra się tym po prostu przyjemnie, a umiejętności są trochę inaczej aktywowane.

26.07.2017 09:43
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

Zastanawiam się czy nie przejść do Polsatu... Może oni mają lepszy sprzęt ?

Ich najdroższy dekoder EVOBOX jest produkcji ADB, czyli tej samej firmy co produkuje dekoder dla N i teraz NC+. Mimo iż potrafi nagrywać do 3 kanałów jednocześnie, ma podgląd dowolnego kanału w okienku, WIFI i potrafi odtwarzać filmy z USB, to jest to jeden wielki złom.

Uruchamia się 2 minuty po włączeniu do prądu. Jak zostawisz w trybie czuwania, to dysk hałasuje okropnie, a dekoder pożera tony prądu.

Interfejs użytkownika wygląda co najwyżej przeciętnie, jest słabo zorganizowany tj. ciężko się połapać gdzie i co, a do tego jest okropnie zamulony.

Mam ten dekoder, ale prawda jest taka, że trafił do najrzadziej używanego telewizora w domu i jest używany może z 1 godzinę w tygodniu.

Polsat ma też proste dekodery własnej produkcji np. podstawowy HD 3000, który ma jedną głowicę, proste funkcje, a po podłączeniu kabla sieciowego lub adaptera WIFI oferuje IPLĘ i HBO GO. Po USB możesz podłączyć HDD do nagrywania.

Uruchamia się w kilka sekund, a nawet w trybie czuwania nie pobiera dużo prądu. Interfejs jest prosty, ale bardzo dobrze zorganizowany. Możesz też zrobić własne listy kanałów ustawiając wszystko według własnej kolejności. Możesz skanować satelitę ręcznie i dodawać nowe kanały do listy. Przydaje się, gdy oficjalna lista nie ma dodanego jakiegoś nowego kanału FTA.

No i najważniejsza zaleta. Te proste dekodery polsatu są bardzo szybkie i responsywne. Moim zdaniem to najlepsze dekodery jakie nasi operatorzy mieli w swojej ofercie.

Inną alternatywą są moduły CAM, które wkładasz bezpośrednio do TV, o ile telewizor ma wejście na satelitę. Działa to najlepiej, bo pod jednym pilotem masz wszystkie kanały i jest to razie jedyny sposób, by mieć dostęp do kanałów 4K z satelity na jednej liście z polskimi kanałami.

Problemem jest jednak to, że moduły CAM nie są dostępne w usłudze multiroom.

25.07.2017 13:15
odpowiedz
Likfidator
86

Złe wieści. Pojawiły się pierwsze dumpy gier ze Switcha. Na razie nic z tym się nie zrobi, ale dumpów dokonano nie przy pomocy specjalistycznych czytników, ale z poziomu samej konsoli tj. hakerzy uzyskali prawa roota na Switchu i wyciągnęli wszelkie klucze i inne dane potrzebne do złamania konsoli.

Innymi słowy, Switch może zostać spiracony zanim na dobre się rozkręci, a to może zabić ten system. O ile Nintendo i tak będzie gry wydawać, tak wsparcie 3rd party może zniknąć całkowicie, szczególnie że Switch byłby najtańszą i najprostszą platformą do piracenia.

Jedyny plus jest taki, że wzorem poprzednich konsol Nintendo pojawi się soft homebrew, czyli np. niezależne odtwarzacze plików audio i video, a także wszelkie możliwe emulatory, w tym PSX i pewnie PS2, bo Switch już ma tyle mocy że i z tą konsolą by sobie poradził.

Mam nadzieję, że nawet jeśli piracki exploit został opracowany, to hakerzy będą mieć na tyle przyzwoitości, by nie upubliczniać go przynajmniej przez dwa lata od premiery platformy.
Ostatnie co nam potrzebne, to kolejna konsola Nintendo, która nie przynosi oczekiwanych zysków.

25.07.2017 11:12
odpowiedz
Likfidator
86

podejrzewam że za długo toto nie posłuży, microsoft powoli wypina się na atomy to raz a i sam skype powoli wypina się na starsze systemy operacjyjne (już wycięli możliwość logowania się z androidów starszych niż 4 i mobillnych windowsów innych niż 10)

Tablety Chuwi właśnie są bardzo solidne jak na swoją cenę. Porządnie wykonana obudowa, porównywalna z iPadem i mówię to jako wieloletni użytkownik sprzętu Apple.
Ten tablet oprócz Androida ma desktopowy Windows 10 i procesor x86. W tej cenie nie znajdziesz czegoś równie wydajnego i to z tak dobrym ekranem.

Inna sprawa, że Skype jak Skype, ale np. moi rodzice przyzwyczaili się do Face Time. Działa to jak zwykłe połączenia telefoniczne, nie trzeba się nigdzie logować, tylko po prostu wybierasz połączenie z listy na ipadzie czy iPhonie, a jak ktoś chce się połączyć to po prostu odbierasz.

24.07.2017 23:33
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

W ogóle powinno być więcej nagród za zadania sezonowe. Fajnie, że dają darmowy set w trzech częściach, ale powinny być kolejne nagrody na kolejnych poziomach:

- losowa klasowa broń starożytna,
- dziurkacz,
- odblokowanie primali + losowy primal,
- 50 sztuk każdego materiału z bounty - na tym etapie pomogłoby to rerollować przedmioty w kostce.

a tak journey jest po prostu stratą czasu po zdobyciu seta, chyba że zależy nam na dodatkowej skrytce, ale to też trzeba się męczyć z durnymi podbojami, które albo wymagają grindu, albo ekipy, bo solo są bardzo trudne.

24.07.2017 23:19
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

http://allegro.pl/tablet-chuwi-hi8-win10-android-fullhd-2gb-ram-32gb-i6900843702.html

Miałem okazję się pobawić takim tabletem i zrobił na mnie dobre wrażenie. Jest porządnie zbudowany, ma dobry ekran IPS, a do tego jest oparty na Atomie i GPU od Intela, innymi słowy wydajnościowo zostawia budżetowe tablety na ARMach daleko w tyle.

Ma dwa systemy, Androida i Windows 10. Co kto lubi. Do Skype'a w zupełności wystarczy, jedynie będziesz potrzebował jakiegoś routera 3G, które używane można tanio kupić na allegro.

Ten tablet można kupić na Aliexpresie nawet taniej, a także są nowsze wersje z 4GB RAM i większym ekranem jakbyś potrzebował.

24.07.2017 19:10
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

http://www.diablofans.com/forums/diablo-iii-general-forums/diablo-iii-general-discussion/226627-noob-necromancer-stuck-at-60-gr#c5

Się uśmiałem. Koleś zrollował obrażenia z broni i biegał z kosą co ma 500 dmg:)

23.07.2017 22:48
odpowiedz
Likfidator
86

Pograłem trochę na sezonie nekromantą i muszę powiedzieć, że wrażenia niesamowite. Nawet samo wbijanie 1-70 było bardzo przyjemne. Bardzo dobrze zbalansowano ten etap, co chwilę wpada nowa umiejętność czy runa i szybko znajdziemy coś dla siebie.
Jest dokładnie tak jak pisał Setak. Czuć po prostu moc postaci nawet na tym etapie, a jednocześnie nie jest zbyt łatwo.

Set Rathmy został lekko zmodyfikowany w patchu i gra się nim teraz świetnie. Nekromanta ma dużo umiejętności pasywno-aktywnych tj. oprócz pasywnego efektu mają jeszcze efekt aktywny np. rozkazywanie szkieletom, które same się pasywnie wskrzeszają, ale użycie umiejętności wskazuje im cel i dostają jakiegoś krótkiego buffa w zamian za trochę zasobu.

Design tej postaci sprawia, że cały czas coś się dzieje. Trzeba wyrobić sobie rytm aktywacji poszczególnych umiejętności, by grać efektywnie. Jednocześnie nie jest to trudne, a po prostu przyjemne.

Set startowy nekro działa super. Grift 50 padł mając lekko ponad 100 paragona byłoby mniej, ale po prostu każdy kolejny grift mi nabijał 10-15 poziomów. Nie do pomyślenia, by robić gr 50 z elitami padającymi na cios w niekompletnym buildzie, bez sensownych przedmiotów kostce, z kamieniami niskiej jakości i bez właściwych gemów.

Mimo tego całego hejtu na Blizzarda, to 60 zł na nekro to najlepiej wydane moje pieniądze na granie w tym roku.

23.07.2017 15:21
odpowiedz
Likfidator
86

Nigdy nie kupuj Geforce'ów z końcówkami x10, x20, x30 i x40. Są po prostu nieopłacalne, bo mają wydajność na poziomie 5-10 letniego geforce'a, którego kupisz za pół ceny na allegro.

W kategorii kart low Profile sytuacja wygląda tak, że za 500 zł możesz kupić GF 1050, co jest najbardziej opłacalnym zakupem jeśli chodzi o ten typ karty.

Alternatywnie jest jeszcze 1030, który ma wydajność GF 750 Ti, ale kosztuje tylko 340 zł. Ogólnie nie polecałbym 1030, ale w kartach low profile nie masz wyboru np. 750 Ti kosztuje już ok. 500 zł co jest pozbawione sensu, gdy masz praktycznie 2x wydajniejszego 1050 w cenie.

Pozostaje jeszcze kwestia zasilacza. Te komputery DELLa mają zasilacze niskiej mocy, które karty graficznej nie uciągną. Wymiana zasilacza może nie wchodzić w grę, bo najprawdopodobniej mają inne złącza.

Tego typu komputerów nie kupuje się do grania. Są to fajne komputery do biura, ale z myślą o graniu taniej i wygodniej wychodzi złożyć własny komputer na Pentiumie G4560 z normalnym zasilaczem i kupić zwykłą kartę graficzną, gdzie masz znacznie większy wybór modeli niż w kategorii low-profile.

23.07.2017 15:10
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Klamka zapadła, bo zdążyłem wybrać Playa. Bodajże 100GB za 49zł

Ta oferta jest z roku na rok coraz gorsza. Kiedyś było 200 GB za 30 zł/miesiąc i lejek 2 Mb/s, potem zrobili 100 GB, ale i tak nie przycinali, można było ciągnąć 200-300 GB, więcej nie ciągnąłem, więc nie wiem. Potem cena skoczyła na 45 zł, a ostatnio zmienili 2 Mb/s na 1 Mb/s po przekroczeniu limitu na nowych starterach.

Dużo lepszą ofertę ma NJU, za 29 zł masz 40 GB i 1 Mb/s po przekroczeniu, z tych 40 GB robi się 80 po pół roku i 120 GB po roku. Jak nie korzystasz, nie płacisz.

21.07.2017 11:52
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Chciałem zapytać jakie przełączniki mechaniczne będą dobre pod głównie gry moba, lecz nie zawiodą w fpsach

Nie daj się ogłupić marketingowi. Klawiatura mechaniczna nie wpłynie w magiczny sposób na to, że będziesz grał lepiej.

Jeśli chodzi o sprzęt to najważniejsze jest:

1. Komputer na tyle szybki, by wyciągnął stałe 60 fps.
2. Monitor z jak najniższym input lagiem. Typowe monitory mają 16-30 ms input laga, do gier warto mieć 4-8 ms, a są też takie co mają jeszcze niższy. Jak już masz stałe 60 fps, to niski input lag da najwięcej.
3. Więcej FPS, czyli monitor 120 lub 144 Hz.
4. Dobra mysz i tu nie chodzi o xxx DPI, ale o to, by była responsywna i precyzyjna.
5. Dobra klawiatura i tutaj nie chodzi koniecznie o mechaniczną, ale o taką, która jak najlepiej łapie input. Mechaniczne są dobre, bo wciśnięcie klawisza następuje w połowie skoku, czyli po 2 milimetrach, a nie po 3-4 jak w membranowych. Jednak są też dobre klawiatury nożycowe z niskim skokiem, do gier będą równie dobre.

Ja polecam Modecom Volcano Gamer

Mam tą klawiaturkę i też ją polecam, ale nie do gier. Ma niebieskie przełączniki i super się na niej pisze.
Do tego rejestruje wszystkie klawisze niezależnie. Super sprawa, bo np. można używać tej klawiatury w FL Studio czy innych sekwencerach muzycznych jak w miarę sensowną klawiaturkę MIDI.

W grach sprawdza się też dobrze, o ile nie naciskamy jednego klawisza n-razy na sekundę. Po przesiadce z membranowej odczułem bardzo wyraźne zmniejszenie czasu reakcji nie tylko w FPSach, ale głównie w starych grach arcade. Stały się po prostu znacznie prostsze dzięki temu.

Do Moba i MMO się nie nadaje, bo niebieskie przełączniki nie odbijają tak szybko jak liniowe.

Ja jednak chciałem klawiaturkę głównie do programowania, więc gry miały drugorzędne znaczenie.

19.07.2017 21:32
odpowiedz
Likfidator
86

Macie ostatnie chwile by zrobić questa za podwójne złoto. Po wejściu Brawla za niecałą godzinę kończy się bonus.

19.07.2017 10:59
odpowiedz
Likfidator
86

Tutaj nie ma co ulepszać. Procesor jest wolniejszy od tych montowanych w najtańszych laptopach. Zasilacz jest na granicy czarnej listy, a jego wiek działa tylko na niekorzyść.
Karta graficzna gorsza od zintegrowanych w nowych procesorach.

Jedyne co możesz zostawić to obudowę, ale tutaj też nie ma to większego sensu, bo raczej jest to stara obudowa o słabej wentylacji. Kupując nową płytę, procesor i grafikę zrobi się w środku piekarnik.

Jedyne co pozostaje to sprzedanie całości, ale kto to kupi? Za 200 zł masz poleasingowe komputery Della z Core2Duo, nie dość że ponad 2x wydajniejsze od Twojego to jeszcze zużywające dużo mniej energii.
Do domu taki komputer ma jeszcze mniejszy sens, bo jest to tak stary sprzęt, że nawet nie poradzi sobie z youtubem, czy innymi serwisami, bo nie ma sprzętowego wsparcia dla obecnie używanych kodeków video. Nawet jeśli będzie odtwarzał treści HD, to software'owo przez procesor, pobierając mnóstwo prądu.

18.07.2017 22:38
odpowiedz
6 odpowiedzi
Likfidator
86

Działa, czy nie pozbądź się tej karty jak najszybciej. Jest wolniejsza od 2 letnich zintegrowanych kart Intela. Ile razy można pisać, by absolutnie nie kupować kart Nvidii z końcówkami x10, x20, x30 i x40?
Są one całkowicie nieopłacalne. Kupiłbyś taniej GF 460, który według wyników 3D Marka Firestrike jest 5x wydajniejszy, a używki są tańsze niż GF 640.

Inna sprawa, że absolutne minimum na dziś to 660 lub 750 Ti.

18.07.2017 11:33
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Paradoksalnie napisanie książki fabularnej, namalowanie obrazu, wykonanie rzeźby, czy skomponowanie utworu muzycznego to najprostsze rzeczy do zrobienia. Dlaczego? Po prostu możesz to zrobić sam. Tworzenie filmów, seriali czy gier wymaga współpracy dziesiątek czy setek osób.

Sprawia to, że życie z pisania książek jest niesamowicie trudne, a przebicie się nowych autorów trudniejsze niż uzbieranie 100 tys. subskrybentów na youtubie. Po prostu konkurencja jest ogromna, a medium dość niszowe.

Trudno zatem traktować pisanie książek fabularnych inaczej niż hobby. Ewentualnie można zrobić to na zasadzie "Early Access" tj. piszemy rozdział czy dwa i startujemy z kickstarterem czy innym crowdfundingiem, albo nawet piszemy bloga i liczymy na patreona czy podobne inicjatywy.

Jak już zabieracie się za pisanie książki, to zacznijcie od rozpisania wydarzeń w punktach, czy na linii czasu. Opracujcie wszystkie wątki, dobrze żeby się zazębiały i pewne kluczowe rzeczy dla całości działy się w tle początkowych wydarzeń, by czytelnik mógł kojarzyć fakty np. w początkowych rozdziałach był świadkiem drugoplanowych wydarzeń, które okażą się istotne w dalszej części książki.

Z takim porządnym planem robicie rozpiskę rozdziałów i tego co mają dotyczyć. Najlepiej ciągnąć kilka wątków i co kilka rozdziałów zmieniać wątek np. opisując wydarzenia z punktu widzenia innego bohatera, czy robiąc retrospekcje. Oczywiście jest to opcjonalne, ale dość powszechnie praktykowane, bo pozwala robić cliffhangery i spowalniać, czy przyspieszać akcję.

Mając taki solidny plan samo pisanie jest czystą przyjemnością. Nie zapędzicie się w kozi róg, nie zanudzicie czytelnika złym tempem akcji.

Powyższe rady są w zasadzie wspólne dla każdej twórczości, która przekazuje jakąś historię. Czy to książka, film czy gra początkowy proces przebiega tak samo.

Pisanie książek jest zresztą rzeczą iście ciekawą i bardzo rozwijającą. Pomyślcie tylko przez ile materiału źródłowego musicie się przekopać, żeby cokolwiek napisać.

16.07.2017 13:55
odpowiedz
Likfidator
86

http://www.gry-online.pl/user.asp?ID=1233895
Spamuje swoim kanałem z youtube'a.

15.07.2017 20:51
odpowiedz
Likfidator
86

https://hitfilm.com/

Od pewnego czasu ma darmową wersję, która choć bardzo wybrakowana, to i tak ma znacznie więcej możliwości niż Movie Maker. Możesz komponować ujęcia ze zdjęć, filmów. Dodawać efekty przejść, czy efekty specjalne, ale większość z nich jest jako dość drogie DLC.

Ja kilka lat temu załapałem się na darmową licencję HitFilm 2 express, która w zasadzie ma wszystko to co ta nowa wersja + wszystkie dostępne efekty z tych pakietów DLC.

10.07.2017 21:03
1
odpowiedz
Likfidator
86

A gdzie ja zachwalałem RGBW? Wprost przeciwnie, na każdym miejscu ostrzegałem przed telewizorami LG. Tylko 63x i 77x, 85x i 95x z serii 2016 mają pełne RGB i pisałem, że tylko te modele warto brać pod uwagę.

Ustawień Ci niestety nie podeślę, bo jestem teraz na urlopie z dala od domu. Nie dadzą Ci też zbyt wiele, bo każdy TV jest dość indywidualny.

przy scenach np. gdzie uchwycone jest niebo w dzień - widzę pełno czarnych kropek.

Może masz walniętą matrycę. Nie zaobserwowałem takiego efektu na żadnym TV. Chyba, że mówisz o bandingu, ale to cecha 8-bitowych strumieni wideo i będą obecne na każdym TV. Dlatego też wprowadzono 10-bitów wraz z 4K i HEVC.

Jak pisałem materiałach HD czy ogólnie masterowanych pod sRGB czy rec.702 ten TV będzie równie dobry co droższe modele. Różnice zauważysz dopiero na materiałach 4K czy HDR, których strumień jest w BT.2020 czy pokrewnych rozszerzonych przestrzeniach barw.

Telewizor ustawiaj nie na filmach, czy serialach, ale na stronach testowych, zaczynając np. od http://www.lagom.nl/lcd-test/

Pisałem też, że na standardowych ustawieniach obraz w 635 jest paskudny:)
Ja używam trybu HDR użytkownika do zwykłych materiałów, bo daje dość dobry obraz. Możesz też używać trybu eksperta, gdzie masz ogromne możliwości dostosowania obrazu m.in. możesz kalibrować poszczególne składowe.

Inna rzecz. Masz na pewno matrycę RGB, a nie RGBW? Być może LG zrobiło rewizję modelu i zmieniło model matrycy. U mnie jest to RGB produkcji Innoluxa w technologii VA. Z bardzo wysokim kontrastem i subiektywnie lepszą czernią niż w Samsungu KS7000.

09.07.2017 22:11
odpowiedz
Likfidator
86

Jak popatrzycie na te wszystkie nowe lokacje dodane po premierze ROSa i teraz na premierę nekro to od razu widać, że Blizz miał drugi dodatek w produkcji, ale go porzucił. Te nowe lokacje, kostka czy inne dodatki to odratowane resztki po planowanym dodatku. Nekromantę też mieli rozgrzebanego i go postanowili dokończyć.

Długoterminowy plan dotyczący rozwoju Diablo 3 nie wypalił, bo RMAH okazał się porażką. ROS naprawił grę na tyle, by w dalszej perspektywie ta gra była jakoś wspominana. Już na tamtym etapie byli prawie przekonani, że grę porzucą.

Gdzieś tam w podziemiach powstaje Diablo 4, który uniknie błędów trójki i zostanie zaprojektowany pod wieloletni rozwój, pewnie z mikropłatnościami i innymi metodami monetyzacji.

09.07.2017 10:40
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

Na razie zrobiłem gr 62, ale nawet nie mam kompletnego buildu tj. brakuje mi pasa co daje duży bonus do wytrzymałości i brakuje mi broni starożytnej. Nie mam też setu "Endless walk".
W każdym razie ten 62 poziom poszedł w kilka minut. Z uporem dociągnąłbym do 70, ale póki co farmiłem gemy. Paragon 780.

Ogólnie Necro sprawia wrażenie trochę mocniejszej klasy niż reszta. Masz np. tylko 3 żywioły w rotacji, co wyraźnie zwiększa siłę Jedności żywiołów, której i tak nikt nie gra, bo nekro ma lepsze pierścienie.
Nie ma też póki co finalnych buildów. Cały czas pojawia się coś nowego, bo gracze testują nowe synergie.

Ciekawe czy na sezon poleci nerf, czy dopiero po sezonie.

07.07.2017 13:01
odpowiedz
Likfidator
86

Tak, tak zaklinaj rzeczywistość, na pewno lepiej wiesz, że kupiłem za 40 euro. W normalnych sklepach dodatek kosztował 120zł, na promocji w Empiku można było kupić za 80zł co zrobiła spora część osób z Diablomanii.

To było inaczej. Empik miał promocję, że zniżą cenę ROSa do najniższej ceny jaką można spotkać w sklepie stacjonarnym. Pech chciał, że jakiś tam elektromarket w jednym powiatowym mieście miał w gazetce promocję na 80 zł. Pewnie mieli kilka sztuk na przyciągnięcie klientów, a skończyło się tak, że cała Polska kupowała po przecenie. Ja kupiłem w pre-orderze za pełną kwotę z move.

Co samej recenzji to jest napisana byle jak. Jak ktoś nie zna gry, to i tak nic nie zrozumie. Jak ktoś grę zna, to nie ma żadnych konkretów o grze. W recenzji przydałoby się wymienić chociażby wszystkie sety nekromanty i obecnie testowane buildy. Innymi słowy przekopiować informacje np. z Diablofans, ale podać to w ładnej, zredagowanej formie.

Ocena 8/10 też jest oderwana od rzeczywistości, bo tego dodatku nie da się ocenić normalnymi kryteriami.
Dla osób, którym Diablo 3 nie przypadło do gustu, nowa postać tego nie zmieni.
Fani Diablo 2 i ówczesnego nekromanty też będą zawiedzeni. W tym aspekcie jest to najsłabiej przeniesiona postać do trzeciej części. Niby podobna nazwa, ale całkowicie inny styl gry. Czarownik czy Barbarzyńca dość dobrze oddali klimat poprzedników, a jeśli chodzi o nekromantę, to już szamanowi bliżej do starego nekromanty. Także ta grupa jeśli nie przepada za Diablo 3, też nie będzie zadowolona.

Kto zostaje? Grupa casualowych graczy D3, którzy wracają co jakiś czas na sezon, by pograć tydzień czy dwa i zrobić journey. W tym przypadku nekromanta to dobra inwestycja. Za 60 zł mamy 30-60 godzin zabawy z miejsca, a w najbliższych latach będzie to grubo ponad 100, bo do nekro wrócimy nie raz.

Dla graczy zaangażowanych w zasadzie nie ma dyskusji. Jak nie kupią nekro, nie będą mieć szans na wysokie pozycje w ladderach. Oni jednak już dawno tę postać kupili.

Jeśli o mnie chodzi to uważam, że te 60 zł to dobra inwestycja. Na pewno będę miał z tego więcej rozrywki niż np. z Rise of The Tomb Raider, którego można kupić w podobnej cenie na wyprzedaży.

Jak nekro wypada na tle innych klas? Mój ranking:

1. Łowca demonów.
2. Barbarzyńca.
3. Szaman.
4. Nekromanta.
5. Mnich.
6. Czarownik.
7. Krzyżowiec - jedyna klasa, którą kompletnie nie umiem grać.

Ranking opieram na czystej rozrywce, a nie sile klas. Nekromanta trafia dokładnie w połowę, ale to nie jest jego finalne miejsce, bo przetestowałem dopiero dwa sety.

Zobaczymy jaka przyszłość czeka tę klasę. Teraz sprawia wrażenie trochę zbyt silnej. Jest trochę inaczej zaprojektowany. Wszystkie umiejętności wymagają regularnej aktywacji, ale też są łatwiejsze w użyciu niż u innych klas. Chociażby zbroja z kości sumuje buffy przy każdym kolejnym użyciu. Inne klasy muszą zebrać 5-15 przeciwników i taką liczbę buffów dostają. U nekro wystarczy odświeżać umiejętność na pojedynczym wrogu, by utrzymać 10 czy 15 stacków.
Jedność żywiołów jest też mocniejsza u nekromanty, bo ten ma tylko 3 żywioły w cyklu.

Prędzej czy później będą nerfy, ale teraz postać jest przypakowana, by lepiej się sprzedawała.

05.07.2017 23:07
odpowiedz
Likfidator
86

Kiedy wchodzą te nowe zasady dotyczące braku duplikatów legend w paczkach? Jedyne co znalazłem, to informacja że zdobyte wcześniej paczki też będą podlegać nowym zasadom po patchu. Tylko kiedy ta nowa łata wchodzi?

Nowy brawl nawet ciekawy. Zrobiłem bardzo szybko daily na 5 zwycięstw warlocka. Miniony produkujące miniony z Naxxa i GVG dają radę, a lewitujący obserwator w jednej turze urósł mi do 26/23.

05.07.2017 22:10
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Podchodząc do tematu z innej strony, czy jest jakiś dekoder np do TV satelitarnej, albo naziemnej cyfrowej ze streamingiem po IP?

Na rynku od ok. 20 lat są tzw. tunery linuksowe. Są to urządzenia przeznaczone dla bardziej wymagających odbiorców, które mają własne dystrybucje linuksa jak np. Enigma2. W tych dystrybucjach wytworzył się cały ekosystem softu open-source związanego z przetwarzaniem multimediów i streamów w każdej możliwej postaci.

Ceny zaczynają się od ok. 500 zł, a kończą na 4-5 tys. zł za modele z najwyższej półki. Te ostatnie mają po kilka wejść na karty kodowe i np. wymienne głowice, byś sam zdecydował ile chcesz wejść satelitarnych, kablowych czy naziemnych.

Za 200 zł możesz kupić na allegro przerobiony tuner po Nce z dwoma wejściami SAT i HDD 250 GB. Te tunery od początku były linuksowe, ale odkryto sposób jak zmienić bootloader i wgrać w pełni otwartą Enigmę2. Są to odświeżone przez operatora 10 letnie sprzęty, ale jeśli sprzedawca poza wgraniem linuxa wymienił kondensatory to powinny trochę podziałać. Podaję to bardziej jako ciekawostkę, bo lepiej dać trochę więcej i kupić dedykowany tuner na linuksie.

W każdym razie linuksowe sprzęty dają pełną swobodę użytku. Masz tuner SAT, a chcesz DVB-T? Podłączasz zwykłe dongle za 30 zł po USB, tuner instaluje sterownik i masz DVB-T.

Na tych tunerach możesz puścić sygnał dalej po IP, a zapewne też odpowiedni plugin powinien nawiązać współpracę z konwerterem SAT>IP, który ma wbudowaną głowicę DVB-S2 i puszcza konkretny stream wybranego transpondera po IP.

Druga sprawa, czy w takim razie do czegokolwiek routery/serwery SAT>IP są w Polsce zdatne?

Możesz z nich w pełni korzystać, ale będziesz ograniczony tylko i wyłącznie do kanałów niekodowanych, chyba że tuner będzie wyposażony w moduł CI, wówczas będziesz mógł skorzystać z oferty NC+ czy CP na tym jednym tunerze. O usługach multiroom od operatora zapomnij. Moduły CI są oferowane tylko jak bierzesz abonament na jeden odbiornik.

SAT>IP ogólnie się nie przyjęły, bo dla zwykłych użytkowników są niewygodne. Znacznie taniej jest poprowadzić instalację kabla antenowego, co mnie dziwi, że tego nie chcesz. To przecież 100-250 zł na cały dom w najgorszym przypadku, pewnie nawet mniej jak prowadzisz Ethernet, czyli ktoś robi rowki i prowadzi kabel.

Zaawansowani użytkownicy dysponują właśnie tunerami linuksowymi na których możesz dosłownie wszystko i wystarczy zbudować infrastrukturę na tanich PCtowych komponentach.

W zasadzie piszę jakie masz możliwości, ale moim zdaniem szkoda po prostu czasu na kombinowanie z tym wszystkim. Pociągnij kabel i zapomnij. Prawda jest taka, że i tak będziesz oglądał głównie Netflixa, czy inne treści z netu.
Ja mam full pakiet z polsatu i oglądam może z 2 godziny w miesiącu, jak mam więcej czasu to wolę odpalić Netflixa, bo lepsze treści, bez reklam, bez lektora i w dużo lepszej jakości obrazu.

05.07.2017 20:02
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

czy jest jakieś rozwiązanie, gdzie transmisję z satelity można przekonwertować na postać cyfrową, zaenkapsulować w pakiecie IP, przesłać przez LAN, zdekapsulować, przekonwertować z powrotem na analogową przed dekoderem i do dekodera podać sygnał satelitarny?

Na kablu ethernetowym jest to fizycznie niemożliwe. Tuner DVB-S to prymitywne urządzenie, które oczekuje całego pasma. Stare konstrukcje zadowolą się 1/4 pasma tj. dół lub góra i pozioma lub pionowa polaryzacja. W technologii Unicable masz już całe 4 zakresy przesyłane.
Nawet na 1/4 pasma masz ponad 20 transponderów, co daje transmisję min. 1 Gb/s. Już przesyłanie takich prędkości po kablach ethernetowych nie jest proste, a pomyśl o dekodowaniu strumienia do postaci cyfrowej i jego ponowne muxowanie do postaci analogowej.
Na rynku nawet nie ma konsumenckich urządzeń muxujących do standardu DVB-S. Znajdziesz co najwyżej kablówkowe DVB-C, ale kosztują więcej niż taka inwestycja miałaby sens.

Jedyne realne rozwiązanie to postawienia serwera na linuksie, nawet zwykłego PCta z kartą lub kartami DVB-S2 i czytnikiem kart kodowych, który będzie dekodował strumienie i puszczał je na sieć. Do telewizorów wystarczy wówczas podłączyć tanie pudełka z Androidem, albo coś na wzór Raspberry PI, na których odpalisz jakiś soft DVB. Mogą być to też zwykłe linuksowe tunery SAT, ale kosztują nawet 10x więcej niż Raspberry Pi.
To jednak takie teoretyczne rozważania. Chcesz mieć linearną TV naziemną, kablówkę, czy satelitę, to ciągnij kabel. Teraz jest o tyle dobrze, że nowe technologie pozwalają jednym kablem pociągnąć cały telewizyjny zakres częstotliwości.

Jedyne Orange oferuje telewizję po IP, ale musisz mieć ich internet tj. neostradę, czy ten światłowodowy.
Pozostali operatorzy też mogliby świadczyć usługi przez sieć, ale jak widać nie chcą.

Jest jeszcze Videostar, który ostatnio zmienił nazwę: https://pilot.wp.pl/tv
Za niską miesięczną opłatę w formie pre-paid masz dostęp do podstawowych kanałów i całkiem ciekawych kanałów tematycznych. Google mówi, że da się to skonfigurować w KODI, czyli możesz mieć to tak jak zwykłe kanały w TV.

05.07.2017 17:01
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Jeden kabel RTV warto poprowadzić, to 1 zł/metr, a na przyszłość będziesz zabezpieczony.

Jeśli chodzi o odbiór płatnej TV, to nasi operatorzy niestety nie udostępniają nieparowanych kart. Takowe mają tylko dawni abonenci C+, ale jak długo będą te karty działać nie wiadomo, bo platforma powoli migruje na nowszy system kodowania.

NC+ oferuje co prawda multiroom po Ethernecie, ale i tak musisz mieć jeden dekoder wpięty w kabel SAT, a podzielić sygnał może tylko na dwa TV.

Niezależne tunery na linuksie pozwalają na wszystko. Możesz ustawić jeden tuner na strychu, czy gdzie tam masz kabel antenowy i będzie działał jak serwer, który klientom będzie puszczał strumienie przez Ethernet czy WIFI. Mój znajomy kiedyś tak miał i odbierał kanały na swoich telewizorach, ale także na komputerze, telefonie czy tablecie. Wszystko z jednego tunera-serwera.

Problemem jest tylko to, że taki tuner wymaga nieparowanej karty operatora, by odbierać niekodowane kanały. Oficjalnie nie ma takiej możliwości. Nieoficjalnie stare karty Conax z NC+ można rozparować wyliczając klucz parujący przy pomocy odpowiedniego skryptu i uruchamiając emulator dekodera na tunerze linuksowym. W przypadku polsatu wystarczy wyciągnąć klucz parujący z pamięci flash dekodera.

Obie rzeczy są wykonalne, ale jest to w najlepszym wypadku szara strefa. Jak robisz to na własny użytek to nie łamiesz prawa, ale była akcja gdzie policja zapukała do drzwi ludzi, którzy oferowali wyciąganie kluczy parujących na allegro.

Podsumowując:
1. Nasi polscy operatorzy oferują sprzęt, który i tak wymaga kabla.
2. Istnieją sposoby użytkowania kart operatorów w niezależnych tunerach, ale jest to szara strefa i nikt nie wie jak długo będzie to działać tj. operator zrobi update firmware'u w dekoderach, wymieni karty i koniec z działaniem na niezależnych tunerach.

04.07.2017 13:25
odpowiedz
Likfidator
86

Super Mario Odyssey jest jedynym tytułem na jaki czekam. Nintendo to chyba jedyna firma na której się nigdy nie zawiodłem, a reszta tytułów na tle ostatniej Zeldy, czy nadchodzącego Mario to i tak co najwyżej druga liga.

02.07.2017 18:11
odpowiedz
Likfidator
86

Bez przesady nie będzie miał takich zakłóceń. Po prostu obraz będzie trochę nieostry, bo kolory między pikselami będą się trochę rozmywać. W grach i filmach raczej niezauważalne, ale na pulpicie już trochę widać różnicę.

Z drugiej strony stary monitor LCD co ma tylko wejście VGA sam w sobie ma tak nędzną jakość obrazu, że sam kabel to najmniejszy problem.

02.07.2017 12:05
odpowiedz
Likfidator
86

http://allegro.pl/al7-adapter-przejsciowka-dvi-na-vga-female-zenski-i6056464119.html

Tu masz w normalnej cenie. Każda zwykła przejściówka DVI-VGA będzie dobra, bo w porcie masz sygnał analogowy i wystarczy tylko do odpowiednich styków portu VGA go doprowadzić.
Absolutnie nie kupuj tej za 20 zł, szkoda pieniędzy.

nie będzie żadnych problemów z obrazem ?
Zależy jak na to spojrzysz. Obraz będzie się wyświetlał do rozdzielczości 2048x1536 włącznie, ale już powyżej 1280x1024 będzie coraz gorszej jakości, bo im wyższa rozdzielczość tym wyższa częstotliwość sygnału, a tym samym więcej zakłóceń. Dobrej jakości kabel VGA z porządną osłoną jakoś daje radę w wysokich rozdzielczościach, ale kolory mimo wszystko nie są idealne.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-07-02 12:09:52
02.07.2017 10:44
odpowiedz
Likfidator
86

Seria 9xx to ostatnia seria wspierająca wyjście VGA. Na tej konkretnej karcie jeden z portów DVI (ten z lewej) ma wyjście analogowe, przejściówka zadziała.

01.07.2017 19:34
odpowiedz
Likfidator
86

http://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14301490&N=1

Pisz w tym wątku. Co prawda mało się tam ostatnio dzieje, ale sporo osób regularnie go czyta i odpisuje na pytania. Mamy nasz forumowy klan w Diablo 3, ale od długiego czasu świeci pustkami.

Grę najlepiej poznawaj samodzielnie. Przejdź kampanię w single, potem pobaw się w trybie przygodowym. Z pomocą innego gracza mógłbyś wbić 70 poziom w 15 minut i w kolejne 15 wyciągnąć paragon na 300 poziom, zdobyć pełny set i jakiś sensowny build do skutecznej gry, ale zepsułoby to grę.

http://www.diablofans.com/ na tej stronce masz aktualny buildy dla wszystkich klas, a jak poszukasz to są też buildy na levelowanie 1-70.

30.06.2017 23:51
1
odpowiedz
Likfidator
86

Pracuje więcej, bo inni kładą lachę i zwalają na nią większość roboty i im ten układ pasuje, ofierze nieszczególnie.

I tu właśnie brak asertywności. W robocie robisz odrobinę więcej niż inni pracownicy, a w momencie gdy okazuje się, że dzień skończył, a robota niezrobiona, to mówisz kierownikowi, że i tak zrobiłeś więcej niż inni. To kierownik się musi tłumaczyć, że robota nie zrobiona.

To jest wyzysk połączony z mobbingiem i jest jak jest, nie bardzo można wyjść w jakiś sposób z tej matni.

Nie, to po prostu wykorzystywanie słabej psychiki konkretnej osoby. Ludzie są z natury niegodziwi i okrutni, a w zachowaniach zbiorowych potrafią wykonać rzeczy, które w pojedynkę by się nie odważyli.

Zresztą wcześniej opisałem dokładnie mobbowanie przez jedną osobę, wyśmiewanie, poniżanie, plotkowanie za plecami. Ale po prawdzie jest to jedna strona medalu. Reszta korzysta w inny sposób, zwalając gros roboty na plecy ofiary. Taki mechanizm.

To jest po prostu ustalona hierarchia w stadzie. Natura, ewolucja, nazywaj to jak chcesz, ale to funkcjonuje od milionów lat. Ta osoba jest omegą w stadzie.

Zakładając, że zmieni pracę, sytuacja się powtórzy, bo dostanie dokładnie to samo miejsce w hierarchii. Piszę to wszystko po to, bo potrzebna jest pomoc psychologa. Samo pójście na rozprawę w sądzie będzie traumatycznym przeżyciem dla tej osoby, a w momencie gdy się postawi w środowisku w pracy, czeka ją ostracyzm na niespotykaną skalę.

Ważne jest, by ta osoba dostała jak najlepsze wsparcie rodziny i znajomych w tym jakże trudnym okresie.

Tak wiem, że temat dotyczy czym nagrać, ale ja tylko zwracam uwagę na powagę problemu.

i niestety mam nawet problemy z przekonaniem jej do nagrywania mobbera, a co dopiero do takich "killah moves"

I sam widzisz jak ta osoba boi się konfrontacji. Naprawdę pomyślcie nad jakimś psychologiem. To naprawdę pomoże, a opinia psychologa może być też dowodem pomocniczym w sprawie.

30.06.2017 23:08
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Największą winę za mobbing ponosi sama ofiara. Podstawowa zasada w pracy jest taka, by opierdzielać się nie mniej niż inny. Zasada wzajemnego zleniwienia to jedyny skuteczny sposób, by wszyscy pracowali równo.

W umowie o pracę masz spisany zakres obowiązków. Rób tylko to co jest w zakresie, a jeśli ktoś zastrasza słownie, to podnieś głos i powiedz co o nim myślisz. Tyle. Mobberzy to zwykłe wystraszone p****y, których jedynym sposobem radzenia sobie z życiem jest zastraszanie innych. Jak pociśniesz po takim typie, to będzie przynosił ci kapcie w pysku jak pies.

Faktem jest, że trzeba do tego dorosnąć, a szkoła i ogólnie system społeczny bardzo tępi asertywność i samodzielność.
Nigdy nie żałuj swoich decyzji, tylko planuj przyszłe tak, by wynik był lepszy.

Tak wiem, niby oklepane frazesy, ale to po prostu działa i jest najlepszym sposobem na pozbawione stresu życie.

Myślicie, że sprawa w sądzie o mobbing załatwi sprawę? Dla gnębionej osoby taki proces będzie wyniszczający psychicznie. Tego typu sprawy należy możliwie załatwiać w miejscu pracy i docelowo doprowadzić do dyscyplinarnego zwolnienia mobbera.

Kierownik, czy szef powinien patrzeć na takie rzeczy i pilnować zdrowego środowiska pracy. Jednak tak jest w idealnym przypadku dalekim od rzeczywistości. Środowiska pracy tworzą najróżniejsze patologie. Ludzie wyciągają różne brudy na innych, mają romanse, szantażują się nawzajem. Pole bitwy jednym słowem.

29.06.2017 19:28
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Po pierwsze zmień procesor na Core2Quada. Komputer będzie 2x wydajniejszy i będzie miał 4 rdzenie, czyli odpali się na nim każda gra.
Używany Core2Quad Q6600 można kupić już za 60 zł, co jest świetną ceną jak na taki procesor.

Jeśli chodzi o kartę, graficzną to wszystko zależy od rozdzielczości w jakiej będziesz grał.
Do 1280x720 wystarczy GF 460 lub 550 Ti,
Do 1680x1050 wystarczy GF 560,
Do 1920x1080 przydałby się GF 660, lub 750 Ti.

Jeśli jakimś cudem będziesz grał w 2560x1440 to nawet GF 960 czy 1050 Ti ma sens, bo ogólnie zwiększanie rozdzielczości podnosi tylko i wyłącznie wymagania karty graficznej.

W każdym razie unikaj Geforce'ów z końcówkami x30 i x40, bo one nigdy nie są opłacalne.

Core2Quad + GF 750 Ti to mniej więcej odpowiednik zwykłej PS4. Chyba nawet łatwiej utrzymać stałe 30 fps w 1920x1080 niż na konsoli.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-06-29 19:30:38
28.06.2017 19:29
odpowiedz
Likfidator
86

Klejnot łatwości to jak granie na cheatach. 50 lvl wpadło po drodze do caina na T6. Teraz dopiero gra się zrobiła za trudna. Odpalam tryb przygodowy, żeby skorzystać z rzemieślników i kostki. Kolejka na 2 minuty, widać sporo osób się rzuciło na nową postać.

Sam nekromanta na razie tak sobie. Widać, że starali się zrobić inną klasę niż pozostałe, ale przed endgame'm nie zamierzam oceniać.

EDIT: No wpadł 70 poziom, zaraz po zdobyciu pierwszego fragmentu miecza. Jeszcze nigdy nie udało mi się wbić 70 poziomu grając na T6 od pierwszego poziomu. Paragon tylko 780, ale pomógł gem na krwawienie lvl 75 i dwuręczna broń starożytna z int i vit. Jednak mimo wszystko i tak nie powinno dać rady wbić 70 na T6. Czyżby Necro był OP???

post wyedytowany przez Likfidator 2017-06-28 20:38:08
28.06.2017 16:58
odpowiedz
Likfidator
86

Niekoniecznie dziwny. Liczą na dłuższe testy nowej klasy poza sezonem, gdzie i tak nikt nie zwraca uwagi na rankingi.
Drugi argument jest taki, że nie wszyscy najbardziej zaangażowani gracze mieli dostęp do nekro w czasie bety i gdyby sezon startował teraz byliby w gorszej pozycji, bo część osób grając na PTR mogła z nową klasą się zaznajomić i od początku grałaby efektywnie.

Dla mnie termin całkiem dobry, bo i tak mam zamiar przejść nową klasą tryb kampanii, co zapowiada się ciekawie, bo nie przechodziłem tego trybu od premiery ROSa. Każda klasa ma trochę inne dialogi i jestem ciekaw jaki charakter będzie mieć nekromanta.

27.06.2017 09:20
odpowiedz
Likfidator
86

GPU idą do kopania Ethereum, którego algorytm potrzebuje mnóstwa RAMu. To jest powód dla którego jeszcze nie powstały tanie układy ASIC. Sam algorytm jest tak skonstruowany, by zwiększać lub zmniejszać trudność kopania w taki sposób, by 1 ETH był generowany średnio co 12 sekund. Im więcej osób kopie, tym trudność rośnie.

A jak rośnie trudność, to rośnie zapotrzebowanie na RAM. Już teraz potrzebne są GPU z 4 GB RAM, a w ciągu kilku miesięcy bez 8 GB kopać się nie da, co spowoduje spadek cen GPU z 4 i 6 GB RAM.

Zobaczymy jak to się rozwinie, ale od kilku dni kurs ETH się załamał. Z 400$ jakie płacono kilka dni temu, teraz schodzi za 234$ i cały czas spada.

Być może stabilizacja rynku GPU jest bliżej niż nam się wydaje:)

26.06.2017 22:41
odpowiedz
Likfidator
86

http://allegro.pl/router-3g-wifi-huawei-b260a-karta-sim-lan-rj-11-i6825891955.html

Tu jest jakiś tani stary router 3G z gniazdem do podłączenia telefonu, czyli standardowe rj11. Czy jest to gniazdo tylko pod VOIP, czy pozwala prowadzić normalne rozmowy GSM nie wiem, ale w innych routerach z reguły pozwala na jedno i drugie.

26.06.2017 12:47
odpowiedz
Likfidator
86

czy ktoś widział marynię?

Ja nie widziałem, ale ten gościu śpiewa, że widział -->
https://www.youtube.com/watch?v=eoUJ7nsxS1E

24.06.2017 08:27
odpowiedz
Likfidator
86

Tak czytam sobie recenzje tego LG OLEDA i wszedzie mocno wychwalają ,fakt brak 4k i zapewne wielu nowinek technologicznych ale na chwilę obecną użytkowanie 4k nie istnieje jeszcze chyba aż tak

Wszystkie nowe treści w Netflixie czy Amazonie to 4K i coraz częściej też z HDR. Ja już teraz więcej oglądam w 4K niż w HD tak naprawdę.
HDR w grach też robi ogromną różnicę i jeśli masz pod TV konsolę, to branie TV bez HDR nie ma żadnego sensu, nawet jeśli jest to OLED.
Telewizora nie zmieniasz co roku, a HDR bardzo szybko się wdraża, bo konsument widzi różnicę i chce go tak jak kiedyś chciał HD.

Nie osiagaja luminacji jak wyzej wymienione modele, ale ze wzgledu na czern moim zdaniem efekt wow jest wiekszy. Full LEDy maja ta bolaczke, ze przy odcieniach bieli przy ciemnych scenach powstaje efekt halo.

Full LEDy i tak są lepsze Edge'ów. Efekt Halo dotyczy zaś bardzo specyficznych scen. Z reguły jeśli jest jakiś jaśniejszy punkt na scenie, to oświetla on także otoczenie.
Chociaż fakt, że te telewizory są bardzo drogie i moim zdaniem też nie warto brać LCD z wyższej półki niż KS7000. Powyżej tego już tylko OLEDy.

Czasem oglądam Netflixa na telefonie z ekranem AMOLED i efekt kontrastu robi ogromne wrażenie, szczególnie prawdziwej czerni tj. czerń = brak emisji światła. Niezależnie na jaki ekran LCD bym później nie spojrzał, to czerń będzie 'szara'.

23.06.2017 22:48
odpowiedz
Likfidator
86

Love&Pain... mi euro agd proponowali dokładnie to samo. Też tego LG i starego OLEDa 1080p. W żadnym wypadku nie bierz tego OLEDa. Może i obraz ma sensowny, ale jest pozbawiony wszystkich nowych technologii.

KS7000 w rozmiarze 60" w RTV Euro AGD w ogóle nie mieli, a to że usilnie próbowali sprzedać telewizory LG wynika z faktu jakiejś współpracy tego sklepu z tym producentem.

Ogólnie nigdy nie sugeruj się opinią sprzedawcy, szczególnie z sieciówki, bo z małych, lokalnych sklepów to czasem jeszcze coś sensownego potrafią doradzić, bo im to bez różnicy jaki towar z hurtowni wezmą.

Jak masz budżet w okolicy 5 tys. zł to nawet się nie zastanawiaj tylko bierz Samsunga KS7000. Masz w tym TV dosłownie wszystko czego potrzebujesz, w tym wsparcie wszystkich standardów. Jest HDR10, jest VP9.2 czyli Youtube działa w HDR. Samsung obiecał też wsparcie dla standardu HLG w swoich modelach. Ten standard na razie nie jest wdrożony, ale będzie on docelowym standardem telewizyjnym, gdyż nie potrzebuje w strumieniu metadanych i kanały HLG mogą być odbierane na starych telewizorach - wyglądają na tragicznie wyblakłe, ale odbiór jest.

Brakuje jedynie Dolby Vision, ale ten standard jest drogi i poza Netflixem (który w pełni wspiera HDR 10 też) nikt go nie wdrożył.

Warto jednak pamiętać, że HDR to w tej chwili jedynie kilka seriali na Netflixie i trochę więcej treści na Amazonie. Można oglądać też filmy z bluray UHD w HDR oraz grać w wybrane gry na PS4 i Xbox One S w tym formacie.

Reszta tj. telewizja kablowa, satelitarna, 'darmowe' filmy z netu, czy nasze rodzime VODy jak Ipla czy Player, nie wspierają nowych standardów w żadnym zakresie.
Innymi słowy nie będzie absolutnie żadnej różnicy w obrazie między LG 635, a Samsungiem KS7000 na materiałach z tych źródeł. Jedynie OLED da lepszy efekt, dzięki fenomenalnej czerni z nieskończonym kontrastem.

Można na to patrzeć jak na swego rodzaju ewolucję. Telewizory w końcu wyewoluowały ponad liczący dekady standard sRGB (równoznaczny rec 709 stosowanym w HD). Matryca LG 635 ma 110% pokrycia sRGB i choć to nie jest 120% jak w KS7000, to dla sygnalu masterowanego na 100% sRGB jest wartością ze sporym zapasem.

Teraz do sklepów wchodzą modele na 2017 rok. LG się nie popisało. Nie licząc 3 najwyższych modeli z normalnymi subpikselami, reszta ma RGBW. Wszystkie są na IPSie i poza dobrym input-lagiem nie prezentują niczego dobrego.
Samsung w tanich modelach przyciął strefowe podświetlenie LED, przez co HDR wypada słabo.

Jak z resztą modeli nie wiem, ale widać że producenci TV kapitalizują na przychylnej reakcji rynku na HDR i sobie poczekamy na dobre wsparcie tej technologii w tanich modelach. Póki co modele na 2017 nie pokazały niczego lepszego niż zaoferowano w 2016 roku.

EDIT: Nie wiem, czy jest sens brać KS7500, jeśli chodzi o parametry to KS7000 to w zasadzie to samo, a cenowo powinien być trochę tańszy. KS8000 miał lepsze głośniki (i tak będziesz chciał kino domowe) i podwójny tuner (zbędne... bo nasze platformy dają tylko jedno strumieniowe moduły CAM). Jedyną różnicę robi KS9500 i KS9800, a to z tego względu, bo mają pełne podświetlenie strefowe, a nie tylko krawędziowe.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-06-23 22:52:59
23.06.2017 18:54
odpowiedz
Likfidator
86

Nie siedzę w temacie, tylko pół roku temu przekopałem cały internet, bo kupowałem nowy TV, a nawet dwa:)
W ograniczonym budżecie najlepiej moim zdaniem wypadł UH635, przy większym budżecie wszyscy polecają Samsunga KS7000.

UH770 też rozważałem. Jednak jedyny plus tego TV to pasywne 3D w 4K - czyli najlepsza wersja 3D jaką produkowano w LCD. Poza tym masz matrycę IPS, która ma świetne kąty, ale niski kontrast. Ja osobiście wolę matryce typu VA w TV, bo do filmów i gier daje znacznie lepszy obraz. Monitor do komputera wolę w IPSie, bo obraz jest dobry pod każdym kątem.

Dodatkowo w tym modelu masz ledwie 8-bitową matrycę + FRC. Podobnie wyceniony Samsung KS7000 ma pełną 10-bitową matryce, wyraźnie szerszą przestrzeń barw i pełne 1000 nitów jasności, co przekłada się na lepszy HDR.

Ogólnie ten LG 770 jest praktycznie na poziomie 635, a cenowo dorównuje KS7000, który jest o klasę lepszy.

23.06.2017 16:43
1
odpowiedz
Likfidator
86

Uparcie w kwocie 4-5 tysi podają w sklepie żeby brać LG UH7507 za 3,999zł czy stosunek cena jakość jest ok ?

Pisałem wyżej, żeby tych modeli LG unikać, bo oszukują na subpikselach i zamiast pełnego RGB masz RGBW tj. piksele są ustawione:
RGB|WRG|BWR|GBW|
zamiast:
RGB|RGB|RGB|RGB

psuje to ostrość obrazu i absolutnie wszędzie te matryce RGBW zostały zjechane w recenzjach. Jedyne modele warte uwagi to 63x, 77x, 85x i 95x, bo mają normalne matryce RGB, a 63x ma matrycę VA o znacznie wyższym kontraście niż IPS.

Nie słuchać też porad sprzedawcy. Oni dostają wytyczne jaki towar mają polecać, bo zalega im na półkach sklepowych czy magazynie, albo mają najwyższą marżę z danego modelu.

23.06.2017 15:03
1
odpowiedz
Likfidator
86

Filmów z dysku praktycznie nie oglądam, a po polsku to już w ogóle. Jednak z tego co pamiętam masz różne opcje wyboru kodowania znaków, a same napisy TV bierze we wszystkich popularnych formatach w tym z kontenera MKV. Najlepiej mieć napisy w unicode, który eliminuje problem znaków.
Są też jakieś opcje sortowania folderów chyba, które pozwalają ustawić wygląd przeglądarki na w miarę wygodny.

Ogólnie Web OS może nie jest do końca idealny, ale Tizena z Samsunga wyprzedza o lata świetlne. Przede wszystkim WebOS śmiga od włączenia TV, w Samsungu przez 3-5 minut interfejs jest nie do użytku. Jedyna większa wada Web OSa to brak opcji usuwania aplikacji smart, dużo ich w sklepie nie ma, ale uważaj co instalujesz, bo jak będziesz chciał się czegoś pozbyć, to konieczne będzie przywrócenie ustawień fabrycznych. Nie wiem czemu tak LG zrobiło, bo starsze wersje WebOSa miały możliwość usuwania aplikacji.

Jeśli chodzi o podświetlenie, to przynajmniej mój egzemplarz ma bardzo równomierne. Podłączyłem lapka i włączyłem biały ekran.
Oczywiście boki się przyciemniają jak patrzysz z bliska, bo przy tak dużej przekątnej oglądasz boki ekranu pod dużym kątem, a matryce VA nie mają aż tak dobrych kątów jak IPS. Jednak w trakcie oglądania TV tego nawet nie widać, a filmy i seriale mają i tak najczęściej nakładany efekt vignette.

22.06.2017 19:49
odpowiedz
Likfidator
86

Wyprzedaż już ruszyła. Zdążyłem zobaczyć stronę tytułową, by po kilku sekundach dostać komunikat, że padły serwery.

22.06.2017 17:15
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Odnośnie LG pisałem już nie raz. Jedyne modele z 2016 roku, czyli serii UH których zakup w ogóle warto brać pod uwagę, to 63x, 77x, 85x i 95x. Tylko te modele mają normalne matryce RGB, pozostałe mają oszukane RGBW, które psuje ostrość obrazu i zostało celowo wprowadzone, by klient wybierał OLEDy, a nie LCD.
Model 650 nie dość, że ma matrycę RGBW, to jeszcze na IPSie, a nie na VA jak 635. Na pilota Magic nie zwracaj uwagi, bo nie dość, że kosztuje ok. 100 zł kupiony osobno, to go nie potrzebujesz. Normalny pilot w zupełności wystarcza do obsługi WebOSa, a jest też oficjalna appka na iPhone'y i Androida, która zmienia telefon w pilot z touchpadem.

Sam posiadam UH635 w rozmiarze 58" i jest on nie gorszy od tanich Samsungów, a dodatkowym plusem jest to, że jest to chyba jedyny telewizor w tej półce cenowej, co ma matrycę z rozszerzoną przestrzenią barw i strefowe podświetlenie LED - co jest kluczowe dla dobrego efektu HDR.

http://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14340854&N=1 tutaj dokładnie opisywałem co i jak m.in. porównanie z Samsungiem KS7000, którego też posiadam.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-06-22 17:17:53
21.06.2017 20:15
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

To są gry, gdzie masz aktywną pauzę, czy nawet samo tempo wydawania poleceń nie ma znaczenia. Pad ma dwie gałki analogowe i wiele przycisków. Dobrze zaprojektowany interfejs będzie równie wygodny, jeśli nie wygodniejszy niż mysz.
Prawdę mówiąc w takie gry chyba nawet lepiej grać na TV siedząc na kanapie z padem niż przed komputerem.
Pad do PS4 ma też panel dotykowy i żyroskop, to też dodatkowe możliwości dodania precyzyjnego sterowania.

Nie jest to też pierwszy city builder. Simcity od którego wszystko się zaczęło wyszedł praktycznie na wszystkie możliwe platformy. Zresztą to dotyczy wszystkich popularnych gier, NES, SNES czy PSX dostawały nawet typowe gry myszowe czy strategie z PC i Amigi. Chociażby Lemmings trafiło na konsole mimo iż granie na padzie nie jest zbyt wygodne.
SNES i PSX miały też mysz, a na SNESa samo Nintendo zrobiło kilka gier tylko na mysz m.in. kultowe Mario Paint.

Na PSX gier na myszę było sporo, nawet RTSy jak C&C czy Dune 2000, albo X-COMy o grach ekonomicznych nie wspominając.

W tamtych czasach był na to rynek, bo konsole były dużo powszechniejsze w domach niż komputery. To tłumaczyło porty gier PCtowych na konsole. Część dobrze współgrała z padem jak DOOM, a inne wolały mysz jak X-COM.

Kolejne generacje już nie próbowały udawać PCtów, bo każdy konsolowiec i tak jakiś komputer posiadał.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-06-21 20:16:21
20.06.2017 21:54
odpowiedz
Likfidator
86

10€ było dla granicą zakupu bez wahania, 20€ oznaczało stanowczy pass. Ustalili cenę dokładnie po środku i mam dylemat.
Czy wypuszczenie między sezonami to problem? Dla mnie nie, bo i tak zamierzałem na spokojnie przejść cały tryb kampanii nekromantą i to na spokojnie, choć z non-seasonowymi paragonami i gemem zmniejszającym wymagania do lvl 1 pewnie będę przechodził kampanię na T6. W sumie też ciekawe doświadczenie.

20.06.2017 21:43
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Likfidator
86

Matysiak G, nie znam tego TV, ale zauważ że ma matrycę na IPS i kontrast 1000:1. O ile jest to dobra rzecz w monitorze do pracy, tak w TV lepiej mieć matrycę VA, ze względu na znacznie lepszą czerń i kontrast 3000:1 czy nawet 6000:1.

Matryca 120 Hz to jest w sumie sztuka dla sztuki, bo konsole, dekodery itd. pracują w 60 Hz.

Te 120 Hz być może lepiej radzi sobie ze smużeniem, ale moim zdaniem i tak lepiej mieć VA. Technologia LCD od zawsze boryka się ze słabą czernią, a IPS mają z tym największy problem. Matryce VA zaś wypadają w tym aspekcie najlepiej.

20.06.2017 21:35
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Kupujesz baterie, albo mają wbudowane akumulatorki. Nie jest to jednak wielki problem, bo jeden paluch starcza na tygodnie czy miesiące użytkowania.

20.06.2017 14:52
odpowiedz
Likfidator
86

Drackula--> Pisałem w innym wątku, że ten LG 635V ma lepszą czerń niż Samsung KS7000 z Quantum Dot. Marketing marketingiem, ale najgorsze jest to że 'niezależne' portale recenzujące TV wychwalały te Samsungi z Quantum Dotem pod niebiosy, jednocześnie narzekając na inne TV. Z moich doświadczeń różnica między tymi telewizorami co prawda jest, ale tylko na konkretnym materiale masterowanym na szeroką przestrzeń barw i to też nie na tyle, by powiedzieć iż LG ma obraz zły.

Powiedz mi czy kalibrowałeś w warunkach domowych TV ? Gdzieś da się znaleźć przykładowe podejścia do tej sprawy ?

Kalibrowanie domowymi sposobami jest ciężkie. Najskuteczniejszy sposób to znalezienie ustawień z sieci, ale one też będą się minimalnie różnić między poszczególnymi odbiornikami.

http://www.lagom.nl/lcd-test/

Tutaj masz najbardziej ogólny test. Podczepiasz PC/laptopa i ustawiasz natywną rozdzielczość. Jak masz starszą kartę graficzną, musisz ustawić 4K w 30 Hz. Dalej jedziesz według tych testów.

https://mva.pl/viewtopic.php?t=6

Tutaj masz lepsze obrazy, szczególnie ten do ustawiania gammy, na nim najlepiej skalibrujesz ekran.

Uwaga jest taka, żeby nie odpalać tych obrazków w przeglądarce, bo aplikują one jakąś korektę barw. Ściągasz na pulpit i odpalaj w paincie czy czymkolwiek innym co nie ma korekcji barw.

Ten LG ma różne tryby obrazu. Do zwykłej TV dobre rezultaty daje symulowany HDR. Jednak jak chcesz najlepszy obraz, to ustawiasz tryb ekspert, gdzie masz tony opcji z możliwością kalibracji dla każdej składowej RGB. Innymi słowy gammę możesz konkretnie skalibrować na 2.2 nawet bez kalibratora.

Miej na uwadze, że standardowe ustawienia obrazu w tym LG są tragiczne, ale to zapewne reguła by tanie TV miały celowo psuty obraz.

Ten LG w porównaniu do zwykłego TV HD czy monitora wypada naprawdę dobrze. Ten model też ma szerszą przestrzeń barw, według specyfikacji 110% sRGB. To naprawdę widać. Mam bardzo dobrze skalibrowany monitor DELLa na IPS, ale obraz na tym LG to po prostu bajka. Świetny kontrast, bardzo nasycone kolory. Patrząc z tej perspektywy to naprawdę dobry TV.

My po prostu cały czas porównywaliśmy go do nowych TV z 10-bitowymi matrycami, czy nawet do OLEDów i w tej perspektywie 635 musi wypaść gorzej.

https://www.avforums.com/threads/lg-58uh635v-hdr-tv.2037146/ tutaj jest jeszcze wątek o tym modelu, który mnie ostatecznie do tego TV przekonał pół roku temu.

Widzę jednak, że cały czas się wahasz, więc powiem Ci tak. W mniejszym budżecie ten LG jest zadowalający. Jak chcesz lepszy TV, dokładaj i bierz Samsunga z serii SUHD, czy to z 2016 czy nowej serii. Też będziesz zadowolony. Możesz też brać OLEDa, szczególnie że w tym roku nie tylko LG ma je w swojej ofercie.

Też rozważałem OLEDa. Jakby się wzięło na raty, to by się tego aż tak bardzo nie odczuło. To co mnie powstrzymało przed OLEDem, to brak 60" modeli i absurdalne wycenienie 65". Czytałem też o nierównomiernym wypalaniu się pikseli z biegiem czasu i o problemem rodem z plazmy tj. powidoki itd.
Dlatego wziąłem tańszy model, który ma HDR i 4K, by wystarczył na 2-3 lata, by potem wziąć OLEDa z nowszych i bardziej dopracowanych serii.

Co jak się okazało było dobrą decyzją, bo w 2017 roku LG wprowadza OLEDy z 3 warstwami ledów zamiast dwóch, efektywnie podbijając maksymalną jasność i zapewne zmniejszając efekt nierównomiernego wypalania się pikseli.

20.06.2017 12:47
odpowiedz
Likfidator
86

LCD od LG maja problemy ostatnimi latami.

No niestety LG zbyt dobrych TV nie ma, ale w poprzedniej serii miał ten model 635, który jest na matrycy produkcji Innoluxa, a nie LG. Jest to jedyny ich model z matrycą VA i dlatego też ma RGB, a nie RGBW.
Dlatego też skusiłem się na ten model i jak pisałem w innych wątkach później kupiłem też na firmą Samsunga KS7500 i różnica między tymi TV jest znikoma, na zwykłym obrazie z TV niezauważalna, a w 4K czy HDR zależna od tego czy jest to sygnał masterowany pod rozszerzoną przestrzeń kolorów.

Przykładowo Blacklist w 4K z Netflixa zauważalnie lepiej wygląda na Samsungu, nasycenie kolorów bajka, ale też na tym LG nie wygląda źle, na pewno wygląda lepiej niż zwykła TV. Mimo 8-bitowej matrycy ten LG bardzo dobrze sobie radzi z przetwarzaniem kolorów i jeśli materiał jest 10-bitowy to żadnego bandingu się nie zobaczy.

Co do PANASONIC TX-58DXU701 to wydaje mi się, że też rozważałem ten model (albo podobny) i w recenzjach bardzo źle się o nim wypowiadano, HDR wypadał słabo. Nie wiem tylko czy ten model, ale pamiętam że sprawdzałem wszystkie modele w progu cenowych LG 635, więc to pewnie ten.

Samsung to faktycznie stary model i może nie nadążać z aktualizacjami no i w dodatku mniejszy o te 3' od LG.

Sytuacja wygląda tak, że ten LG wspiera tylko i wyłącznie HDR10. Youtube w HDR nie działa, chyba że podłączysz Chromecast. Na pytanie o wsparcie dla HLG w tych tańszych modelach LG nabiera wody w usta. Najwyraźniej nie było planowane, bo LG jako jedyny miał wszystkie standardy tj. Dolby Vision, HDR10, HLG i youtube w HDR w topowych modelach na 2016. Samsung zrobił niespodziankę i zaktualizował firmware wszystkim modelom dając youtube w HDR i HDR10, a także obiecał HLG we wszystkich modelach na 2016.

Innymi słowy ten Samsung JS8500 ma na chwilę obecną nie gorsze wsparcie od tego LG. Jednak dwa lata wsparcia dla SmartTV to obecnie wszystko. Zawsze jednak będziesz mógł podłączyć zewnętrzny dekoder, który przetworzy HLG i puści w HDR po HDMI.

3" to nie jest jakaś duża różnica, a pełna 10-bitowa matryca z szeroką przestrzenią barw na dobrym sygnale robi różnicę.

Chociaż prawda jest taka, że musisz mieć bezpośrednie porównanie, bo absolutnie nigdy nie miałem powodów do narzekania na jakość obrazu z LG 635. Obejrzałem na nim m.in. Grand Tour w HDR, czy inne seriale i przy HDR często przecierasz oczy ze zdumienia jak to w ogóle wygląda.
Na Samsungu efekt jest ledwie tylko trochę lepszy i jak pisałem, tyle reklam Quantum Dota itd. a okazuje się że tylko trochę lepszy.

Naprawdę trudno tutaj cokolwiek doradzić, ale gdybym obecnie wybierał, to raczej brałbym tego Samsunga. Po prostu lepsza i bardziej przyszłościowa matryca.

20.06.2017 12:03
odpowiedz
Likfidator
86

Jeśli chodzi o LCDki od LG z serii 2016 to jedyne modele jakie warto w ogóle brać pod uwagę to: UH63x, 77x, 85x i 95x. Z tego względu, że to jedyne modele, które posiadają pełne subpixele RGB. Pozostałe modele tj. cała seria 6xx (z wyjątkiem 63x) i 75x mają oszukane RGBW i absolutnie nie chcesz brać z tym TV. Z modeli LG tylko 63x jest na matrycy VA, reszta jest na IPS. To już kwestia preferencji, ale ja TV na matrycy IPS bym nie chciał kontrast 1000:1 to zdecydowanie zbyt mało względem 3000:1 czy nawet 6000:1 w co lepszych matrycach VA.

Jak już pisałem, za 635 przemawia to, że masz strefowe podświetlenie LED i matryce VA. Nie wiem, czy w tej półce cenowej masz drugi model z tymi dwiema rzeczami. Tanie Samsungi też są na VA, ale są bez strefowego podświetlenia, tym samym efekt HDR jest na nich bez porównania gorszy.

Samsung SUHD UE55JS8500 - to jest ciekawy model, bo to 2 letni high-end na świetnej 10-bitowej matrycy. Prawdopodobnie zostawia te wszystkie telewizory daleko w tyle jeśli chodzi o jakość obrazu. Jedyną wadą jest ograniczone wsparcie dla HDR, ale skoro bierze HDR po HDMI, to powinien współpracować z konsolą czy w przyszłości kupisz małe pudełko, które obsłuży HLG czy inny standard HDR, którego ten TV bezpośrednio nie wspiera.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-06-20 12:04:46
19.06.2017 20:41
odpowiedz
Likfidator
86

Na Ubisofcie tak się sparzyłem, że nawet jakby chcieli mi zapłacić 250 zł za przejście ich kolejnego AC, to bym powiedział pass.

Chociaż może wydarzy się cud i gra będzie dobra? Wątpliwe, szczególnie po geniuszu jaki pokazała nowa Zelda, typowe gry AAA są jeszcze mniej strawne niż kiedykolwiek.

Zresztą końcówka roku będzie należeć do Mario Odyssey, a cały 2017 rok jest rokiem Nintendo. Jak Nintendo będzie w takiej formie kolejne lata, to reszta gier AAA dla mnie przestaje istnieć, a Metroid Prime 4 to już w ogóle będzie cudo:D

19.06.2017 17:48
odpowiedz
Likfidator
86

Od takich przypadków jest gwarancja i niestety, ale zdarza się.
W przypadku Nintendo to zresztą nie jest rzecz nowa. Pierwsze rewizje ich konsol zawsze były w jakimś stopniu awaryjne, a w przypadku Wii całą pierwsza seria miała brudne soczewki lasera i nie czytała płyt dual-layer. Wyszło to jednak dopiero po kilku latach jak wyszedł Super Smash Bros. Brawl, bo był pierwszą grą na takiej płycie. Nintendo oczywiście naprawiło nawet konsole po gwarancji, ale niesmak pozostał.

W przypadku Switcha awaryjność nie jest niczym niespodziewanym biorąc pod uwagę marcową premierę konsoli w trybie soft-launch. Na jesieni do sklepów trafią konsole w drugiej rewizji i wtedy warto będzie pomyśleć o zakupie - szczególnie że wychodzi Mario Odyssey.

17.06.2017 22:08
odpowiedz
Likfidator
86

Ale dziś mnie Yogg wnerwił. Miałem wygraną na 100%, silny stół z Tirionem, trochę kart w ręku i 10 HP przeciw magowi z 5 HP, który na 100% nie miał pyroblasta w talii i jedną kartę na ręku.

Leci Yogg. Daje +5 armoru, dobiera kilka kart, przyzywa dzika huntera z szarżą, rzuca 2x Devolve, daje sobie prowokocję i buffa stając się 9/7 i jeszcze jakieś miniony przyzwał.

Szkoda, że nie nagrywałem tego pojedynku, bo to był dosłownie najlepszy Yogg jakiego widziałem. Value z kosmosu.

17.06.2017 14:04
odpowiedz
Likfidator
86

Nie rozumiem tego całego szału na kopanie. Przecież z tym Ethereum będzie powtórka jak z Bitcoinem. Wkrótce wejdą dedykowane układy ASIC o wydajności o rzędy wielkości wyższej niż GPU i kopanie na kartach przestanie być opłacalne.

Zresztą nawet teraz jak się doliczy prąd i koszty GPU, to wychodzi prawie to samo co na zwykłej lokacie. Ba, to już na giełdę lepiej te pieniądze wrzucić, chyba nawet mniej ryzyka niż z tą całą kryptowalutą.

Gdyby to jeszcze była zima, to miałoby to większy sens, bo generowane przez komputery ciepło można by wykorzystać do dogrzewania domu.

Oczywiście jest mnóstwo osób, które zrobiło, czy robi na tym interes życia, ale te osoby zaczęły kopać wiele miesięcy temu, czy nawet skupiły tę walutę za grosze i teraz sprzedają w cenie 30x wyższej.

16.06.2017 22:32
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Bez przesady, WIFI nie jest problematyczne o ile mamy realne oczekiwania.
W małym mieszkaniu jeden router daje radę, w większych trzeba myśleć o repeaterach, albo urządzenia stacjonarne jak PC czy TV podłączać kablem.

Wracając do tematu wątku. Ten konkretny router pracuje w wiekowych standardach b i g. Ten drugi ma co prawda teoretyczną przepustowość 54 Mb/s, ale w praktyce wyciągało się tak mniej więcej 20 Mb/s, co w czasach świetności tego standardu było wystarczającą wartością.

Do wyższych transferów potrzebujesz routera w standardzie n, albo najlepiej ac. Jeśli w sąsiedztwie masz sporo innych sieci wifi, to postawienie sieci na 5 GHz znacznie poprawi jakość działania, bo to pasmo jest mniej wykorzystane niż 2.4 GHz. Zaletą pasma 2.4 GHz jest to, że lepiej przechodzi przez ściany.

Routery ac i tak najczęściej pracują na dwóch pasmach 2.4 GHz i 5 GHz, co też jest przydatne. Ja np. mam PC podłączony na 2.4 GHz, a TV na 5 GHz, w ten sposób obie sieci są niezależne i usprawnia to streamowanie gier Steam -> TV.

13.06.2017 23:43
odpowiedz
Likfidator
86

Teraz kupno Switcha NAPRAWDĘ zaczyna mieć dla mnie sens.

To, że będą dobre gry na Switcha było w zasadzie pewne od zawsze. Niewiadomą pozostawało jak dobrze konsola się przyjmie. Na szczęście sprzedaż jest bardzo dobra, więc Switch powinien żyć przynajmniej tak długo jak 3DS.

Ja Switcha kupuję na premierę Mario Odyssey. Tak cicho liczę, że w cenie konsoli będzie bundle z grą.

Jedynym minusem jest to, że muszę kupować dodatkowy sprzęt mimo iż mam PCta, który bez trudu wyciągnąłby 60 fps w 4K przy Switchowej grafice. Chociażby Zelda: Breath of The Wild wygląda wspaniale w 4K i z podbitą rozdzielczością cieni i innych efektów.

Jednak niestety nie ma innego wyjścia, aczkolwiek Digital Foundry wspominało o przeciekach dotyczących stacji dokującej dla Switcha wyposażonych w dedykowaną kartę graficzną, przypuszczalnie Geforce'a 1060, co pozwoliłoby na granie w pełnym 4K. To, czy zobaczymy taką przystawkę zależy od różnych czynników, ale taki zestaw Switch + GPU może kosztować tyle co sam Xbox One X.

Oj, mogłoby to namieszać na rynku. Nie mam TV 4K, kupuję samego Switcha, za rok kupuję nowy TV i dokupuję podstawkę z GPU dla mojej konsoli.

13.06.2017 12:27
odpowiedz
Likfidator
86

Wracając do 256 bajtowych dem. Oto jedno z wielu na małe atari https://www.youtube.com/watch?v=VB0eL9z1iTg&t=11s

Różnic między Atari, a C64 całe mnóstwo. Atari miało ogólnie lepszy chipset graficzny. Tak jak C64 było ograniczone do jednej 16 kolorowej palety tak Atari mogło wyświetlać 256 kolorów, ale z bardzo specyficznymi ograniczeniami.
Siłą C64 był układ dzwiękowy SID, który mimo iż posiadał tylko 3 głosy, to każdy z tych głosów mógł być dowolnie modyfikowany. Inne 8-bitowe platformy miały na sztywno ustawione rodzaje fal jakie generował każdy głos jak w przypadku NESa, albo w ogóle miały na jeden dźwięku jak prytmitywny układ AY użyty w komputerach Atari, ZX Spectrum 128 i kilku innych.

Dlatego też na Atari nie da się zrobić tak dobrego dema jak "A Mind is Born", bo układ dźwiękowy na to nie pozwoli. Tutaj przykład muzyki z 256 bajtów: https://www.youtube.com/watch?v=s0vYplBPdoY

11.06.2017 15:05
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

Gdyby sezon trwał te 3-6 dni, to jeszcze można by się czepiać dnia startowego, ale przy tak długich sezonach i tak prędzej czy później zrobisz sobie przerwę. Jedyny problem to conquesty czy jak to się zwie gdzie gracze ścigają się kto pierwszy je wykona i są zaliczane w 12 czy 24 godziny od startu sezonu.

Największą jak na razie wadą sezonów jest to, że gracze solowi i tak muszą farmić wysokie rifty w coopie, bo inaczej nie wbiją odpowiednio wysokich poziomów gemów, czy nawet paragonu grając solo.

Z chęcią zagrałbym w specjalny solowy sezon, gdzie nie byłoby coopu w ogóle, albo ograniczyć go tylko do bounty i zwykłych riftów, bo to nie robi większej różnicy. Grifty tylko solo.

Niestety wszystkie "chciałbym, że wprowadzili xxx" i tak nie mają sensu, bo Blizzard nic sensownego z Diablo 3 już nie zrobi. Necro pack to pewnie pożegnalny prezent i jedyne co odratowali z porzuconego drugiego dodatku.

11.06.2017 13:12
odpowiedz
Likfidator
86

Płyta główna z laptopa od tej ze stacjonarnego PC w zasadzie niczym się funkcjonalnie nie różni.

Różnic jest całe mnóstwo! Począwszy od zupełnie innego zestawu złącz zasilania, wentylatorów. Poprzez inne sockety na CPU, albo w ogóle posiadanie wlutowanego CPU. Na zupełnie innej charakterystyce emisji ciepła i poboru energii kończąc. Płyty desktopowe mogą wyglądać podobnie, mogą być też małe w formacie ITX, ale budowa ich będzie bardzo różna.

Znaczy miałem plan własnie z drewna tą obudowę zrobić :D Tylko z normalną płytą główną musiałbym dać kartę graficzną, zasilacz itp. A tu jest wszystko praktycznie w jednym.

Nie lepiej po prostu kupić jakiegoś mini-PC? Jest ich wiele na rynku, w różnych przedziałach cenowych, o różnej wydajności np. https://www.youtube.com/watch?v=hl2-Pa3Fj9s&t=8s

Te komputerki są zbudowane w oparciu o procesory laptopowe, ale z racji tego, że nie mają baterii, czy wyświetlaczy dostajesz wyższą wydajność w niższej cenie.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-06-11 13:13:05
11.06.2017 10:02
odpowiedz
Likfidator
86

A Ty zdajesz w ogóle sobie sprawę o co prosisz? Twoje zadanie to nie jest nic wymyślnego, to podstawowa(!) struktura używana do wprowadzania dynamicznych struktur danych. Masz miliony gotowych implementacji w google, wystarczy poszukać.

Samo zadanie sformułowałeś nieprecyzyjnie. Jaki to ma być stos? Czy mowa o konkretnej zmiennej np. int, czy ma to być implementacja oparta o szablony.

Stosy standardowo implementuje się z użyciem wskaźników, ale jeśli nie jest to powiedziane w zadaniu możesz zrobić to na zwykłej tablicy. Będzie to marnotrawstwo pamięci RAM i zaprzeczy całej idei stosu, ale będzie w pełni funkcjonalne.

http://www.algorytm.org/klasyczne/stos/stos-1-c.html
Tutaj masz podstawową implementację stosu. Zrobienie z tego klasy nie powinno być trudne.

10.06.2017 21:04
odpowiedz
Likfidator
86

Czemu polecacie gry na komputer z 2000 roku? Ten sprzęt spokojnie udźwignie gry z 2006-2007 roku.
Oblivion będzie sensownie działał. Fallout 3, Fallout New Vegas pójdą na niskich detalach.

W zasadzie wszystkie gry, które mają w wymaganiach minimalnych takie karty jak:
Geforce 7600,
Geforce 8600,
Geforce 9400,
Radeon 2600,

Powinny być na tym komputerze grywalne. Czyli w zasadzie większość tytułów, które wyszły też na Xbox 360 czy PS3, bo ten komputer ma mniej więcej taką wydajność jak te konsole. Miej na uwadze jednak, że nie wszystko będzie płynne, bo narzut systemu swoje zrobi.

10.06.2017 15:52
odpowiedz
Likfidator
86

Nie mam kalibratora. Samsung miał dobry obraz pudełka. LG miał obraz bardzo zły, ale podłączyłem PC i po dwóch godzinach ustawiania na różnych ekranach testowych obraz był OK.

W Samsungu pikseli nawet nie sprawdzałem. W LG mam jeden świecący zielony 2 cm od góry na środku. Zauważyłem przez przypadek w zasadzie na czarnym ekranie. W trakcie korzystania z TV jest to kompletnie niewidoczne. Przy 58-60" trzeba siedzieć i tak max 1,5 metra, żeby docenić rozdzielczość 4K. Z większej odległości jest to mniej widoczne, chociaż widać więcej detali np. oglądając ostatnio House of Cards Claire w kilku odcinkach miała sukienkę o dość charakterystycznej fakturze materiału. Dzięki 4K było dokładnie widać pojedyncze włókna nawet z większej odległości. W 1080p by to się zlało.

10.06.2017 15:15
odpowiedz
Likfidator
86

Mam tego LG i KS7000, i prawdę mówiąc oba telewizory są bardzo porównywalne. Co stawia UH635V w bardzo dobrym świetle, bo jest znacznie tańszy.

Największy plus LG to wyraźnie lepsza czerń i kontrast.
Samsung jest jaśniejszy 1000 nitów, ma 10-bitową matrycę i szerszą przestrzeń barw. Widoczne jest to jednak tylko i wyłącznie na materiałach testowych HDR:
http://demo-uhd3d.com/categorie.php?tag=hdr
i to tylko na części z nich. Nie jest to jednak różnica znacząca.

W treściach HDR z Netflixa czy Amazonu różnic między tymi telewizorami praktycznie nie widać. Najwyraźniej są masterowane pod sRGB i tutaj szersza przestrzeń barw Samsunga nie pomoże, aczkolwiek UH635 też ma rozszerzoną przestrzeń barw względem standardu HD.

Nie wiem jak wypadają tańsze Samsungi z serii KU, ale jak patrzyłem na specyfikację nie posiadają one strefowego podświetlenia LED, co w zasadzie sprawia, że kompletnie nie nadają się do HDR i w żadnym wypadku bym ich nie kupił.

Strefowe podświetlenie jest o tyle ważne, że telewizor może dać 100% moc podświetlenia w jednym punkcie np. lampa, ognisko, reflektor, zachowując niskie natężenie oświetlenia na reszcie ekranu, dając gigantyczny kontrast scenie i podkreślając efekt HDR.

Sceny nocne, czy ogólnie sceny z punktowym mocnym oświetleniem to zresztą najlepsza pokazówka HDR.

Wracając do TV. Samsung obiecał dać wsparcie dla HDR w standardzie HLG wszystkim modelom z 2016 roku, a także dał w łacie wsparcie dla VP9.2 używanego przez youtube. Innymi słowy treści HDR z Youtube na Samsungu działają, na LH UH635V nie. Czy LG da update nie wiadomo. W każdym razie LG jako pierwsze dawało HLG i VP9.2 w swoich high-endowych TV w 2016 i nie planowało rozszerzać tego na tańsze modele.

HLG jest o tyle ważne, że ten format będzie adoptowała telewizja, gdyż jest on pozbawiony meta danych i można oglądać go na TV SDR w odpowiednio gorszej jakości.

W każdym razie wystarczy mieć odpowiednie pudełko podczepione do TV, żeby mieć te funkcje i moim zdaniem i tak lepiej kupić tego LG niż tanie Samsungi.

Z innych rzeczy. Web OS w LG to zdecydowanie lepszy system Smart TV niż Tizen z Samsunga. Niby dobór aplikacji taki sam, ale LG jest bardziej responsywny, szybszy i ogólnie działa lepiej. W przypadku Samsunga i mówię tu o KS7000 wyraźnie widać, że dali wolniejszy CPU niż LG.

W LG podoba mi się też to, że jest z tyłu płaski. Montaż na ścianę był prosty i solidny. KS7000 niby jest cieńszy, ale jest uwypuklony z tyłu, przez co trzeba było montować plastikowe przedłużki do wieszaka. Ogólnie wygląda to na ścianie gorzej.

Ogólnie po kilku miesiącach użytkowania obu TV muszę powiedzieć, że LG to cały czas pozytywne doświadczenie, a Samsung ledwie akceptowalne, żeby nie powiedzieć iż poczułem się oszukany przez portale recenzujące TV, które tak bardzo tego KS7000 wychwalały. Gdyby KS7000 kosztował tyle co ten LG to bym powiedział że lepiej brać Samsunga, bo ma po prostu lepszą matrycę, choć nie ma materiałów, gdzie widać byłoby jej zalety.

Jak ktoś ma ograniczony budżet, to ten LG jest zdecydowanie lepszym wyborem...

A no i LG ma analogowe wejścia video. Może nie każdemu potrzebne, ale zawsze można podłączyć starą konsolę, magnetowid czy cokolwiek innego.

09.06.2017 20:42
1
odpowiedz
Likfidator
86

Gorszy nie będzie, ale dużo lepszy też nie. Laptopy przez ostatnie lata w ogóle nie przyspieszyły, a wręcz straciły na wydajności w niskich progach cenowych.

W takim typowym użytkowaniu komputera nie zauważysz większej różnicy, komputer będzie trochę bardziej responsywny, bo CPU ma trochę wyższą wydajność pojedynczego rdzenia.
Największy zysk będzie z SSD, jeśli w starym lapku go nie miałeś. Komputer będzie startował błyskawicznie i wszystko będzie wczytywać się w mgnieniu oka, ale gdybyś zainstalował SSD w starym lapku miałbyś podobne przyspieszenie.

Najwięcej zyskasz w grach, będą działać do 2x szybciej, może nawet trochę więcej, bo nowsze GPU, wydajniejsze CPU. Nie oczekuj jednak rewelacji Geforce 940MX to bardzo podstawowy i dość wiekowy model. Odpowiada Geforce'owi 550 Ti, albo 460, czyli desktopowym kartom, sprzed ponad 5 lat! Nowe gry na tym dobrze działać nie będą, szczególnie, że ten laptop ma rozdzielczość 1920x1080. Będziesz zmuszony grać w 1280x720 w nowe gry i to na najniższych detalach, żeby jakimś cudem te 30 fps mieć.

To co nowe laptopy robią dobrze, to pracują znacznie dłużej na baterii i są cichsze. Tylko nie mam pojęcia jak ten konkretny model wypada w tych kategoriach.

Trudno mi coś doradzić, bo ja laptopów ogólnie nie lubię. Jeśli bym jakiegoś chciał, to tylko całkowicie bezgłośnego ultrabooka z pasywnym chłodzeniem.
Dedykowanej karty graficznej też nie potrzebuję, bo jeśli naprawdę chciałbym pograć na lapku w domu, to bym odpalił streaming z PCta. Fajnie to wygląda jak odpalasz grę na lapku z integrą intela, a ta śmiga w 60 fps na ultra:)

08.06.2017 19:28
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Likfidator
86

Trochę to żałosne. Po pierwsze, czy gdyby ktoś zadał sobie trud włamania do sieci wewnętrznej firmy, to celowałby w takie dokumenty?

Są dużo ciekawsze dane m.in. dotyczące zatrudnienia, kontraktów z innymi firmami, wydawcami itd. Innymi słowy rzeczy, których upublicznienie faktycznie mogłoby firmie zaszkodzić.
Zresztą z takimi danymi można iść do konkurencji, która też rywalizuje na rynku o pracowników itd. Takie rzeczy są chlebem powszednim w funkcjonowaniu korporacji.

Czy to działanie celowe, czy nie CD Projekt uzyskał uwagę portali branżowych i przypomniał wszystkim o swojej kolejnej grze.
W tym aspekcie marketingowcy wywiązali się na medal.

08.06.2017 16:13
odpowiedz
Likfidator
86

Nie kombinuj, tylko kup pojedynczą kartę. Konfiguracje na kilka GPU to rzecz tylko dla tych, którym moc topowych kart w pojedynkę nie wystarcza.

A tak naprawdę to nic nie stoi na przeszkodzie, by mieć w komputerze Geforce'a i Radeona. Ba, nawet możesz napisać grę, która wykorzysta jedną i drugą jednocześnie. Jedynym limitem będzie to, że generowanie grafiki musiałoby być przeprowadzone tylko na jednej karcie, ale drugą można by wykorzystać do generowania terenu, symulowania fizyki, czy innych rzeczy, które można robić w ramach DirectCompute, OpenCL czy CUDA.

Kilka lat temu zdarzało się, że posiadacze topowych radeonów instalowali w swoich komputerach Geforce'y ze średniej półki, po to by móc korzystać z PhysX w grach, które tę technologię wspierały.

Jak widzisz, ograniczenia ze strony software'owej nie ma, ale w praktyce nikt nie będzie poświęcał setek godzin pracy na implementację rozwiązań z których skorzysta garstka użytkowników.

Prędzej doczekamy się współpracy Nvidia + Intel, bo zintegrowane GPU Intela trochę mocy mają, szczególnie jeśli mowa o laptopach, gdzie montuje się słabsze GPU.

07.06.2017 21:11
odpowiedz
Likfidator
86

Jak już bierzemy 3DSa, to lepiej brać wersję z 3D. Jak nie chcesz, to z efektu nie musisz korzystać, a sporo gier było pod ten efekt projektowane m.in. Mario 3D Land ma specjalne plansze z rzutem ortogonalnym (udającym klasyczną izometrię), ale dzięki 3D widzisz oszustwo perspektywy i wiesz jak się po tych platformach poruszać.

Mówiąc inaczej, po prostu warto mieć 3D, bo to rzecz unikatowa. Nie było takiej konsoli wcześniej i już raczej nie będzie, bo VR jest następcą 3D jako takiego.

06.06.2017 20:30
odpowiedz
Likfidator
86

Na start lepiej weź Mortal Kombat 9. Jest to reboot serii i gra ma bardzo przyjemny tryb kampanii. Fabuła bywa durna momentami, niektóre starcia trudne np. musisz pokonać dwóch przeciwników na jednym pasku życia, ale lepiej wspominam tego Mortala niż MK X.

MK X to bezpośrednia kontynuacja, z jeszcze bardziej chaotyczną fabułą, która kompletnie nie wprowadza bohaterów. Zaczynając od MK X tryb kampanii Cię odrzuci.

W pozostałych kwestiach MK X to pod każdym względem gra lepsza. System walki usprawniony, grafika znacznie ładniejsza. Jedyna istotną wadą jest to, że trzeba biegać po tej głupiej krypcie i odblokowywać fatality za wygrindowaną walutę... Alternatywnie możesz wydać $$$ na natychmiastowe odblokowanie.
Jedyna wada gry tak naprawdę i cios poniżej pasa w konsumentów. Niby masz wszystko za darmo, ale prędzej padniesz niż to wszystko za darmo odblokujesz.

Jeśli chodzi o inne bijatyki, to trudno mi powiedzieć. Mortale są takie przystępne i dla początkującego trudno o cokolwiek lepszego. Do tego kosztują grosze. MK 9 na PC poniżej 10 zł na wyprzedażach, a MK X było niedawno za 20 zł, czy 28 w wersji Deluxe. Jest jeszcze MK XL, ale względem deluxe czy jak się ta bogatsza wersja MK X zwała dodaje tylko "Aliena" i jakąś inną gościnną klasę. Moim zdaniem nie warto dopłacać kilkudziesięciu złotych.

06.06.2017 14:16
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Czy nazwa "optimus net" mówi o tym co było na tym serwisie?

Mówiło tyle, że był to serwis przeznaczony dla właścicieli komputerów Optimus - bardzo popularnej, rodzimej marki w tamtych czasach. Patrząc na dzisiejszą popularność onetu, promowanie tej marki było bardzo skuteczne, a nazwa się przyjęła.

W nazwach nie zawsze chodzi o to, by coś znaczyły. Daleko nie szukać Apple, czy Samsung to nie są nazwy, które kojarzą się z elektroniką, ale lata obecności na rynku swoje zrobiły.

wszedł byś na niego prędzej czy później wpisując do dowolnej wyszukiwarki tytuł gry

Dowolnej nie. Na mniej popularnych czy starszych grach GOL się nie pojawia, ale za to ku mojemu zaskoczeniu jesteście bardzo wysoko pozycjonowani przy najpopularniejszych grach. Nic tylko pogratulować.

Jeśli mógłbym coś doradzić, to zmieńcie pozycjonowanie przycisku "Kup grę". Jest on bardzo słabo widoczny, mimo iż w innym kolorze. Wchodząc np. na "Prey" fajnie byłoby zobaczyć obok tytułu ramkę z przyciskami "kup na PC xxx zł", "kup na PS4 zzz zł", na pewno zwiększyłoby to wam ruch w sklepie, a dla nas internautów ułatwiłoby znajdowanie polskich cen gier.

06.06.2017 13:20
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

a co oznacza optimus net? wiadomości ze świata Transformers?

W tamtych czasach "Optimus net" miało większą rozpoznawalność wśród internatów niż Optimus Prime. WP i Onet to były główne strony polskiego internetu i główne wyszukiwarki. Aż trudno uwierzyć, że był okres gdy Google nie istniało. No potem istniało, ale to była ot jakaś tam kolejna niszowa wyszukiwarka, która rosła i rosła.

06.06.2017 11:06
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

Tylko, czy młodsi użytkownicy używają słowa online? Wiele internetowych terminów po prostu zanika, bo i technologie się zmieniają. W grach też coraz rzadziej widuje się tryb online, zastąpiony trybem sieciowym, czy zwyczajnie trybem multiplayer.

W sumie można zmienić nazwę np. na GOL, wówczas nie było żadnych niedomówień, ani niejasności czego dotyczy ta strona.

05.06.2017 14:48
odpowiedz
Likfidator
86

Fifa 17 jest już dostępna w Origin Access na PC, jak również w EA Access na Xbox One. Za 15 zł/miesiąc możesz grać w nią jak również kilkadziesiąt innych gier, w tym wiele AAA.

Wykup na jeden miesiąc i sobie na spokojnie wypróbujesz.

05.06.2017 11:29
odpowiedz
Likfidator
86

I kolejna zastanawiająca rzecz. Dlaczego na PC nie można grać padem? Też bym sobie popykał przed TV, szczególnie że Diablo 3 pięknie działa w 4K. Co prawda da się grać na bezprzewodowej klawiaturze i myszy, ale w fotelu na padzie byłoby wygodniej.

Taki tryb na PC na pewno przyciągnąłby więcej osób do gry. Gdyby dało się grać na padzie, to odpalałbym tę grę znacznie częściej np. żeby pofarmić kilka riftów, czy zrobić serię bounty. Oczywiście cisnąć wysokie grifty nadal byłoby lepiej na M+K, ale pad do zwykłej farmy byłby pewnie przyjemniejszy. No i wibracje:D

No to mamy kolejną rzecz, którą można zrobić małym kosztem, żeby nie powiedzieć w jeden dzień, bo to wszystko jest zrobione, tylko trzeba dać opcję w menu, czy nawet zwyczajnie przełączać w locie interfejs, gdy gra wykryje użycie gałki pada.

Blizzard ma jednak to wszystko w dupie, jak to Blizzard i Diablo 3.

04.06.2017 12:24
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

Ubi rozdawał tę grę za darmo na PC, była okazja, żeby wypróbować. Jeśli o mnie chodzi gra jest po prostu słaba i nudna. Pojeździłem 2-3 godziny i miałem dosyć.

Project Cars jest znacznie ciekawsze i do tego działa w 60 fps, a na PS4 przynajmniej próbuje działać w 60 fps.

Z bardziej arcade'owych wyścigów mógłbym polecić Ci Forzę Horizon 3, tak jak gier wyścigowych nie lubię, tak ta mnie wciągnęła całkowicie, ale niestety PC i XO tylko:)

04.06.2017 12:18
odpowiedz
Likfidator
86

maksymalnie 1060 6GB, dołożyć 4GB RAMu i może się bawić przy detalach Średnich (1050/1050Ti) lub Ultra/Wysokich (1060 6GB) w 1080p i 60fps+.

Na 60 fps nie ma co liczyć na tym procesorze w grach, które wymagają więcej od CPU. GF 1060 ma sens jedynie wtedy do tego CPU, pod warunkiem, że miałby monitor 1440p czy 4K. Wówczas przy 30 fps ta karta będzie mieć co robić. W 1080p procesor nie dotrzyma jej kroku.
https://www.youtube.com/watch?v=wSpHONwyBqg jakby kogoś interesowało co można wyciągnąć z 1060 w 4K.

Nie wiem dlaczego ;) ale zakładam, że to po prostu gotowiec z dużych sklepów Media Markt/Expert itd. :D oni zabijają swoje gotowce takimi "świetnymi" kartami.

Widział co kupuje, powinna się zapalić czerwona lampka na zestaw z -30. Te serie są od zawsze tragiczne i nieopłacalne. Lepiej zostać na zintegrowanej karcie intela, albo kupić coś lepszego. końcówki -10, -20, -30 i -40 to zawsze strata pieniędzy.

Nie tylko elektromarkety mają tragiczne zestawy. W takim Komputroniku też dają złe zestawy np. i5 + GF 1050 bez Ti za 3500 zł.
A potem trudno się dziwić, że krążą opinie iż granie na PC jest drogie, skoro największe sieci sprzedają takie zestawy.
To jest jednak celowe zagranie, z jednej strony wysoka marża, a z drugiej taki komputer szybko się zestarzeje i taki nierozgarnięty klient przyjdzie po kolejny komputer za rok czy dwa, a nie cztery lata.

Ciekawe też jakiej marki ma zasilacz, czy renomowanej czy firmy pirotechnicznej.

Jak z osiedlowego sklepu, to pewnie wybuchowy. Jak z sieciówki to pewnie coś co jakoś działa, ale ma mocy na styk.

04.06.2017 12:06
odpowiedz
Likfidator
86

Jeśli chodzi o CPU, to najlepiej porównywać wyniki passmarka, wpisz w google: "[model CPU] passmark" i w pierwszym linku masz wynik.

Najważniejsza jest wydajność pojedynczego rdzenia Single Thread Rating. Potrzebujesz min. 1200 punktów, żeby przeglądarka nie zamulała za bardzo.

Zauważ, że budżetowy desktopowy Pentium G4560 ma 1982 punkty w tym teście, co sprawia, że office, przeglądarka i inne typowe programy działają błyskawicznie.

Laptopowe Celerony, Pentiumy, czy nawet Atomy mają 4-8 rdzeni, żeby podbić ogólną wydajność urządzenia, ale system i tak będzie zamulał.

Dzisiejsze tańsze laptopy są ogólnie tragiczne pod względem wydajności. W tym aspekcie są nie lepsze, lub nawet gorsze niż sprzęt z 2009-2010 roku.

Intel Core i3-6006U to takie minimum jakie chcesz mieć w laptopie, ale i tak nie będzie to działać tak jakbyś oczekiwał od nowego komputera na 2017 rok.
Tak naprawdę jedyne sensowne laptopy, które da się używać jak normalnego komputera, to takie wyposażone w procesory z końcówką "HQ". Jako jedyne mają wydajność porównywalną z desktopowymi procesorami.

03.06.2017 22:42
odpowiedz
5 odpowiedzi
Likfidator
86

Dlaczego kupiłeś Geforce'a 730 do tego komputera. Dość przyzwoitą maszynę z i3 zabijasz tak tandetną kartą.

Ile można pisać? Nie kupuje się Geforce'ów z końcówkami x10, x20, x30 i x40, bo to strata pieniędzy. Gdybyś miał tam GF 750, to byś się nie pytał jakie gry będą działać, bo uruchomiłbyś wszystkie nowe tytuły.

Pomyśl o wymianie karty graficznej, weź GF 1050, 960, albo w ostateczności 950. Kupując takie 1050 ten komputer będzie miał nowe życie i każda gra pójdzie w 30 fps na średnich czy wysokich w 1080p.

02.06.2017 11:04
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Czy takie dobre? Raczej sztampowe, ale biorąc pod uwagę co się z diablo działo tj. tęczowe skrzydełka, motylki, czy inne azjatyckie dziwadła, takie intro faktycznie cieszy oko.

Pytanie ile osób w ogóle będzie chciało rozegrać tryb kampanii nekromantą? Jedyna nagroda to achievementy. Ja być może się skuszę, ale jeszcze nie wiem, czy w ogóle kupię ten dodatek.

Mam nadzieję, że gdzieś tam w piwnicach Blizzarda pracują nad czwartą częścią, choć podświadomie czuję, że to jeszcze za wcześnie:) 5 lat i za wcześnie na kontynuację... typowy Blizzard.

02.06.2017 09:15
odpowiedz
Likfidator
86

Impost jest w ciemnej dupie. Wszystkie przesyłki urzędowe i sądowe wróciły do Poczty Polskiej (przy czym wszystko co państwowe ma nakaz korzystania z PP).

A wiesz dlaczego wróciło do PP? Inpost dostarczał może 25% listów, reszta gdzieś ginęła po drodze. W swojej skrzynce nie raz znalazłem list sąsiada, a sąsiad mój.
Innym razem pismo z urzędu nie dotarło wcale. Urzędy były rozwścieczone na In-post.

Dobrze się stało, że ta pseudo firma z pracownikami na umowach śmieciowych przegrała przetargi i wycofała się tylko do większych miast.

Na pocztę nie mam powodów do narzekania. Przesyłki dochodzą w 2-3 dni, a listonosz jest u mnie zawsze między 8:50, a 9:40. Na kurierów też nie mam co narzekać. Najczęściej dostaję towar w 24 godziny od wysyłki i są u mnie między 11, a 14.

Co do paczkomatów, to jak mam jechać 7 km przez zakorkowane miasto, to wolę zamawiać kurierem, który dostarcza pod drzwi.

30.05.2017 12:09
odpowiedz
Likfidator
86

Od 9 rano jest dostępny nowy sezon House of Cards. Obejrzałem dwa odcinki i jeszcze nie wiadomo co się w tym sezonie wydarzy.
Przyjemnie się ogląda, Frank w formie, ale logika wydarzeń i działań innych osób czasem taka trochę naciągana. Trudno cokolwiek napisać, żeby nie robić spoilerów, bo jednak trochę się wydarzyło. Jak na razie Claire w tym sezonie ma najciekawsze sceny, ale to dlatego że może działać trochę w cieniu, a ten serial zawsze był w tym świetny.

29.05.2017 10:44
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Zmiana procesora nic nie da.

Zmiana procesora da bardzo dużo! Celeron E1200 jest tragiczny nawet jak na podstawkę 775.

Za 120 zł kupisz Core2Quada Q9400. Wymieniając tylko ten procesor będziesz miał 60 fps w GTA IV na wysokich detalach w 1280x720 i 30 fps w 1920x1080.

Jeśli zwiększysz pamięć RAM do 4-8 GB, to zagrasz w GTA V na średnich detalach w 1280x720 przy 30 fps, albo nawet w 45.

Innymi słowy, za 120 zł będziesz mógł zagrać w dowolną grę wydaną do 2012 roku w dobrych warunkach, a także wiele gier późniejszych będzie działać w miarę dobrze.

29.05.2017 10:38
odpowiedz
6 odpowiedzi
Likfidator
86

Zastanów się, czy w ogóle chcesz laptopa. Moda na nie dawno minęła, bo ani to komputer, ani to mobilne.
Jeśli komputer będzie używany tylko w domu, to dużo lepszym wyjściem jest komputer stacjonarny, nawet jakiś sprzęt All-in-One, by wszystko było w jednym pudełku bez zbędnych kabli.

Osoby w średnim wieku i starsze często już potrzebują okularów do czytania i używanie laptopa bywa dla nich problematyczne. Monitor 24-27" + możliwość ustawienia 150% wielkości interfejsu w Windows, i taka osoba nie potrzebuje okularów, by korzystać z komputera.

Druga sprawa jest taka, że w cenie tandetnego laptopa, na którym wszystko będzie mulić, nawet strony internetowe. Złożysz PCta w malutkiej obuwie ITX
https://www.purepc.pl/zestawy_komputerowe/jaki_komputer_kupic_zestawy_komputerowe_na_maj_2017?page=0,17
która będzie niewiele większa od samego napędu DVD.

Pentium G4560 ma bardzo wysoką wydajność pojedynczego rdzenia i dopiero drogie laptopy z procesorami z serii "HQ" będą mu dorównywać w szybkości przetwarzania stron internetowych.

Wraz z jakimś sensownym monitorem 22-24" taki zestaw będzie kosztował 1700-2000 zł.

Alternatywnie możesz pomyśleć o tablecie. Do przeglądania netu sprzęt idealny, do Skype'a też. Nawet tańsze tablety Samsunga w cenie ok. 1000 zł mają już ekrany AMOLED, a trochę droższe iPady mają świetne IPSy.

Co do sklepów, to z komputronikiem nigdy nie miałem problemów, ale X-KOM działa jakby sprawniej i do tego ma przystępniejsze ceny.

23.05.2017 09:08
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

A czemu nie Nolan North?
http://www.imdb.com/name/nm0636046/
Nie tylko ten sam głos co w grze, ale i wygląd podobny.

22.05.2017 23:05
3
odpowiedz
Likfidator
86

Sam mam parę kaset choć nie widzę powodu dla którego miałbym je zapuszczać - nie od dziś wiadomo, że kasetowa jakość jest okropna ;)

Jeden z wielu mitów. Jakość dźwięku z kasety zależała tylko i wyłącznie od użytego materiału. Tanie kasety miały fatalną jakość, a nawet oficjalne wydania używały co najwyżej przeciętnej jakości kaset.

Sytuacja podobna do dyskietek. W latach 70 i 80 dyskietki były bardzo drogie, ale działają one po dziś dzień, przeżyły znacznie młodsze CD-Ry, które po 10 latach są praktycznie nie do odczytania.

W latach 90 i na początku XXI wieku dyskietki były coraz tańsze, ale też coraz bardziej zawodne. Dyskietki kupowane w po 2000 roku tracą dane po kilku miesiącach.

A wracając do muzyki, to 24-bitowego dźwięku o próbkowaniu 96kHz czy wyższym nie pobije żaden analog, a przynajmniej nasze uszy nie zauważą różnicy.
Najlepsze jest to, że fani winyli porównują je cały czas do CD, ale przecież płyta kompaktowa ma grubo ponad 30 lat! Są znacznie nowsze standardy dźwięku.

19.05.2017 21:53
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Najważniejsza rzecz. Masz pada od Xbox One, czy od Xbox One S? Ten pierwszy będzie działał tylko z adapterem, a ten drugi będzie działał z adapterem jak również połączy się po Bluetooth, pod warunkiem, że będziesz miał Bluetooth w wersji min. 4.0. Starsze pada widzą, ale nie mogą się połączyć.

Przez Bluetooth pad działa dobrze, ale ograniczenia są takie, że możesz podłączyć tylko jednego pada, a także jakość dźwięku będzie bardzo niska przy użyciu wbudowanego w pada złącza mini-jack.

Tak naprawdę oba rozwiązania są dobre, a które wybierzesz to już kwestia gustu. Jeśli chodzi o opóźnienia, to po bluetooth nie zauważyłem większego laga niż na połączeniu kablowym.

18.05.2017 13:59
odpowiedz
Likfidator
86

To demo to geniusz w czystej postaci. Pięknie pokazuje możliwości SIDa, a wykorzystanie generatora losowego do skomponowania takiej muzyki to mistrzostwo świata.
Po raz kolejny mniej znaczy więcej. Demko na 256 bajtów wygrało w kategorii 4 KB.

18.05.2017 11:41
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

HS to obecnie gra dla debili, twoj skill jest gowno wart poniewaz RNG + wspolczynnik wydanego $ na ta gre zawsze Cie dojedzie.

Na grę wydałem 12$ tj. kupiłem 2 paczki w becie, żeby dostać złotego Gelbina, a potem pakiet powitalny, który w całości poszedł na pył, bo Tyriona już miałem. Mam w zasadzie kompletną kolekcję, mogę złożyć wszystkie dobre talie ze standardu i 95% talii z Wild. Brakuje mi tylko Leeroy'a i Jaraxxusa do jednego wariantu handlocka.

RNG jest nieodłącznym elementem karcianek i głównym przeciwnikiem gracza. Każde zagranie planujesz tak, by minimalizować wpływ RNG. Hearthstone obecnie jest bardzo różnorodny, ale do tego trzeba budować własne talie, a w szczególności trzeba ciągle wymieniać tech karty pod ewoluującą metę.

Co niby zmienilo Un;goro? Dodali po 2 dobre karty do kazdej klasy, a ostatecznie i tak kroluje meta z aggrosmieci.

Główna zmiana. W mecie nie masz ani jednej aggro talii. Najszybsze, to mid-range'owe warianty nastawione na tempo. Co więcej, spotyka się sporo talii kontrolnych np. w randze 2 spotkałem priesta, co grał Mind Control. Nie do pomyślenia kilka miesięcy temu, by tak wolna karta była grana w rankingu.

Pirate Warrior, znacznie zwolnił w standardzie. Wręcz walczy o kontrolę stołu, bo teraz gra znacznie więcej minionów za 4-5 many i dobry stół jest podstawą do jego zwycięstwa.
Jedyną typową aggro talię ma druid, ale ona też nie ma większych szans w starciu z murloc paladynem, który skutecznie wybija z tempa sekretami i prowokacjami.

Gra jest teraz bardzo interaktywna. Pojedynki z sekret magami to niezłe podchody. Wystawiasz sekrety i zagrywasz tak, żeby przeciwnik myślał iż wystawiłeś jakiś inny sekret.

Control Paladin ma w każdej turze kilka dobrych zagrań. Control Priest może odkrywać spelle ze swojej talii, co nie tylko zwiększa prawdopodobieństwo dostania odpowiedniej karty w odpowiednim momencie, ale także zwiększa ilość hard removali i pozwala je dostosować pod pojedynek.

Hearthstone ma teraz nowe życie, a wasza krytyka i jednoczesne zachwalanie Gwinta, tylko mnie zniechęca do wiedźminskiej karcianki.

18.05.2017 10:48
odpowiedz
Likfidator
86

TN mają lepszy czas reakcji...

Czas reakcji ma drugorzędne znaczenie, liczy się Input lag, który wynosi 30-40 ms w telewizorach i gorszych monitorach. Celuj w wartości 4-8 ms, jeśli chcesz monitor do grania. Producenci nie chwalą się tym parametrem, bo często nie mają czym, a czas reakcji to jest jedna wielka ściema, bo jest podawana wartość GTG, a nie pełne przejście z czarnego do białego.
https://displaylag.com/ Tu masz bazę danych o Input lagu.

Największą wadą TNki są tragiczne kąty widzenia. Już przy ekranach 24-27" nie jesteś w stanie spojrzeć na ekran tak, by gdzieś nie było widać przebarwień.

Do codziennego użytku i pracy bierz IPS, bo mają rewelacyjne kąty. Do grania i filmów też się nadają. Ja używam Della P2414H. Świetny monitorek, 4 ms input Lag, po Display port działa w 80 Hz, dobra matryca IPS, statyczny kontrast do 1200:1. Jak na taniego IPSa jest świetny.

Jeśli jednak miałby to być monitor do gier i filmów, to poszukaj czegoś na MVA czy VA. Te matryce również mają dobre kąty, a do tego rewelacyjną czerń i kontrast statyczny 3000:1 czy nawet wyższy.

17.05.2017 20:36
odpowiedz
Likfidator
86

Ogólnie podczas tego dodatku stworzyłem sobie quest rogue'a i w sumie w ogóle nawet nim nie gram, bo nie chce mi się już w to grać.

Quest Rogue to najgorsza talia w historii HSa, nudna jak nic innego. Zero skilla. Na szczęście jest po prostu słaba. W tej chwili tier 3. Rozwala ją każde aggro i secret mage.

A teraz? Przyzwij 3 dowolne czary, przyzwij jeden dowolny czar, ukradnij jeden dowolny czar, walnij se w ryj dowolnym czarem. I tak w kółko...

Tak wygląda na niskich rangach. Wyżej losowość gra małe znaczenie. W zasadzie tylko priest stosuje odkrywanie spelli, ale dostaje je z puli swojej talii, więc możesz je przeliczać.

Mag dostał spell, co daje discover z discountem, ale karta jest słabsza niż się wydawało, robi za ratunek ostatniej szansy, gdy szukamy lethala, albo board cleara jak jesteśmy do tyłu pod koniec gry. W startowej ręce jest beznadziejna mimo iż kosztuje 2 many.

Ogólnie obecna meta jest najlepsza od kilku dobrych dodatków. Topowe talie to mocny mid-range i nawet control. Pola do popisu jest mnóstwo. Większość graczy ocenia jednak HSa z perspektywy niskich rang, a tam cwaniacy korzystają z faktu zerowego skilla graczy i jadą Quest Roguem, który daje wysokie win-ratio bez posiadania zadnego skilla.

A co do Gwinta, to mam ogólne uczulenie na wszystko co jest związane z Wiedźminem, a do tego nie chcę zaczynać od zera w kolejnej karciankę. Hearthstone mi w zupełności wystarczy, tym bardziej że mam w zasadzie komplet kart.

Konkurencja to jednak dobra rzecz. Blizzard będzie się bardziej starał, jak Gwint będzie deptał im po piętach.

16.05.2017 22:24
odpowiedz
Likfidator
86

PS4 puści obraz przez DVI, ale co z dźwiękiem?
Musisz mieć monitor, który potrafi przyjąć sygnał video + audio. HDMI to po prostu nowsza wersja DVI z innym złączem.

W każdym razie nie spotkałem jeszcze monitora bez HDMI, który potrafiłby przyjąć audio po DVI, czy Display Port.

Nawet starsze monitory, które miały wbudowane głośniki wymagały użycia dodatkowego analogowego kabla mini-jack. Niestety PS4 wysyła dźwięk jedynie poprzez HDMI, albo przez złącze optyczne.

Innymi słowy, szukaj czegoś co posiada złącze HDMI i albo wbudowane głośniki, albo wyjście line-out do podłączenia zewnętrznych głośników.

EDIT: Jest jeszcze taka opcja, że w padzie masz wejście słuchawkowe.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-05-16 22:27:44
16.05.2017 15:20
odpowiedz
Likfidator
86

Dziwaczna ta karta. Jedyne sensowne zastosowanie dla niej o jakim mogę pomyśleć to zrobienie takiego wielgachnego videowalla jaki mają w TVN24. Tylko, że do niego potrzeba by kilku takich kart, albo nawet kilku komputerów z takimi kartami. Oni mają tam dwa duże serwery, które się tym zajmują.

W innym przypadku trudno mi o czymkolwiek pomyśleć, szczególnie że zwykłe Geforce'y mają 4-6 wyjść, ale też zajmują dwa sloty.

16.05.2017 09:39
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

Polska lepiej niż Szwajcaria, Szwecja, Norwegia, Austria, Belgia, Dania, Irlandia, Finlandia, Portugalia. Moim zdaniem jest to wspaniały wynik

Poważnie? Zobacz populację tych krajów 4-8 razy mniej mieszkańców niż u nas, a dochód z gier porównywalny, lub co najwyżej o połowę niższy.

Zastanawia mnie skąd oni wzięli, że 1/4 Polaków nie ma dostępu do internetu? Jedynie wśród osób starszych 70+ można spotkać ludzi bez internetu. W badaniu uwzględnili zapewne dedykowane łącza internetowe, a sporo osób korzysta z internetu z telefonu w laptopie. Pakiety 10-20 GB w zupełności wystarczają do WWW.

15.05.2017 23:43
odpowiedz
Likfidator
86

czy nie powinienem pobrać jakichś sterowników do niego, ktoś się orientuje jeżeli tak, gdzie?

Sterowników jako takich nie, ale monitor wypadałoby skalibrować. Najlepiej sprzętowym kalibratorem, ale w ostateczności poszukaj na stronach testujących monitory, czy nie ma gotowych profili dla tego monitora do ściągnięcia.
Ja ściągnąłem do swojego Della, wraz z opisem ustawień samego monitora i jakość obrazu nieporównywalnie lepsza.

15.05.2017 23:35
odpowiedz
Likfidator
86

Rozpędziłeś się z wstawianiem apek do sklepów
Apple bierze 99$ za rok mozliwosci wrzucania apek a google 40$

Apple od kilku lat każe sobie płacić w złotówkach. Licencja na rok kosztuje 429 zł. Wcześniej w dolarach było taniej, bo kurs był lepszy, ale trzeba było wysyłać takie śmieszne formularze z podpisem faksem.

W każdym razie, jest na rynku sporo freelancerów, którzy mogą wrzucić appkę do sklepu, choć taka prawda, że jak zlecasz komuś zrobienie appki, to i tak założysz własne konto, żeby móc nią zarządzać.

Chłopak robi coś pożytecznego i dostaje hejtem.

Zaraz tam hejtem. Ja wpisałem się do tego wątku, żeby skrytykować framework Construct 2. Naprawdę szkoda czasu, żeby w tym siedzieć, jak można używać Unity3D do gier, czy np. Xamarin do aplikacji użytkowych.

15.05.2017 22:26
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Pierwszy kalkulator pokazuje, że działa w Construct 2. Wystarczy zobaczyć tylko listę pokazowych gier zrobioną na tym framework'u, by go sobie na starcie darować.

Nie ma absolutnie ani jednego powodu dla którego ktoś miałby używać Construct 2 zamiast Unity3D. W tym ostatnim darmowa licencja daje dostęp do wszystkich funkcji tego potężnego silnika i możesz eksportować to wszystkich platform mobilnych.

Jakbyś umiał zrobić np. kalkulator wynagrodzeń brutto/netto z wieloma zmiennymi, to może jeszcze bym go nawet od ciebie kupił.

A to nie ma takich w sieci? Jak masz gotowe wzory, to w godzinę czy dwie zrobisz arkusz w Excelu, który będzie ładnie formatował wyniki gotowe do druku, czy dalszego eksportu.

W dzień roboczy zrobisz appkę na wszystkie platformy mobilne i to z wstawieniem do sklepów Google'a i Apple'a.

Oczywiście zakładając, że masz listę wzorów na których się to liczy, bo samo ich poszukiwanie może zająć wiele godzin.

15.05.2017 20:42
odpowiedz
Likfidator
86

Dla edycji pudełkowych nic się nie zmienia. Zainstalujesz, wpiszesz klucz na Steamie i będziesz grał. Tak samo jak nadal będą w sprzedaży stare gifty z tą grą, które pewnie będą osiągać jakieś absurdalne kwoty jak z Mafią 1 w wersji Steam.

13.05.2017 00:18
odpowiedz
Likfidator
86

Jak już masz kupować tak tani sprzęt to kup:
http://allegro.pl/lenovo-ideapad-100s-14ibr-n3060-2gb-32gb-w10-i6818291586.html

800 zł, a niczym nie ustępuje powyższym. Celeron N3060 kompletnie nie zrobi użytku z 4 GB RAMu. Ten procesor jest tak wolny, że i tak nie otworzysz kilku aplikacji, czy wielu kart w przeglądarce na raz.

Ten Lenovo ma dysk eMMC, czyli takie prymitywne SSD. Nie działa to może zbyt szybko, ale wczytuje Windows 10 w kilkanaście sekund. Znacznie szybciej niż HDD. 32 GB na taki komputer wystarczy, ale zawsze można dorzucić kartę micro SD do wbudowanego czytnika. Akceptuje do 64 GB. W środku jest też złącze M.2 do którego można podłączyć normalny SSD, ale szkoda na to kasy w takim komputerze.

Lenovo 100S nie ma części mechanicznych, czyli jest całkowicie bezgłośny. Do tego jest lekki i może pracować długie godziny na baterii.

Do tego zawsze można zainstalować na nim "Cloud Ready", czyli otwartą alternatywę dla ChromeOS, która zamieni komputer w gołą przeglądarkę, co pozwala na w miarę komfortowe przeglądanie netu na tym urządzeniu.

10.05.2017 15:09
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

abyzaki, widać że kompletnie się nie znasz, więc lepiej się nie kompromituj.
Popatrz tylko na zestawy z Pure PC. Dają i5 dopiero od GF 1060, a w tańszych zestawach wolą dać Pentium G4560 + GF 1060 niż i5 + GF 1050 Ti.

Co z tego, że i5 jest do 50% wydajniejszy i to tylko w specyficznych warunkach, jeśli GF 1050 Ti nie wykorzysta nawet 1% tej dodatkowej mocy.

System operacyjny, przeglądarka, aplikacje biurowe jak edytory tekstu. Sprawność działania ich zależy tylko i wyłącznie od wydajności pojedynczego rdzenia, a w tym aspekcie Pentium G4560 nie ustępuje i5 na krok. Jedyne co bardziej wymagające gry zrobią użytek z 4 rdzeni (gdy GPU na to pozwoli!), reszta tego nie zrobi. Już nie mówiąc o tym, że dajesz zestaw na i5 bez SSD.

Lepiej za składanie komputerów się nie bierz, bo jedyne co potrafisz zrobić to bieda-zestaw, by udawać PCMR. Zapewniam Cię, 8-latek i jego rodzice mają zupełnie inne oczekiwania i wysokiej jakości peryferia, czy dobry monitor na IPSie są ważniejsze niż trochę wyższa wydajność, która i tak nie zostanie wykorzystana.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-05-10 15:11:08
10.05.2017 14:25
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Olimps, łączenie Core i5 z GF 1050 Ti nie ma najmniejszego sensu.
Core i5 warto brać co najmniej od GF 1060 6 GB, a i tak dopiero 1070 pozwoli w sensowny sposób wykorzystać i5.

A i tak zestaw Pentium G4560 i Geforce 1050 Ti wypada najlepiej w kategorii cena/wydajność. Naprawdę nie ma sensu kupować 8 latkowi czegoś wydajniejszego, bo przecież nie będzie grał w gry +15, czy +18, nie? A przynajmniej nie powinien, ale to już kwestia rodziców.

Spójrzcie też ze strony rodziców. To nie ma być zestaw "za" 3,5 tys. zł ale zestaw "do" tej kwoty. Dla młodego bardziej istotne będzie to, że dostanie dobrą klawiaturę, mysz i porządnego pada, a nie cyferki w komputerze.

Lepiej dorzucić więcej do monitora i wziąć coś na IPSie, albo VA. Najlepiej z podświetleniem, które nie migocze, żeby oczy się nie męczyły. Pozostaje też zakup głośników i tutaj też lepiej wziąć coś za 100-200 zł minimum.

10.05.2017 13:43
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

https://www.purepc.pl/zestawy_komputerowe/jaki_komputer_kupic_zestawy_komputerowe_na_maj_2017?page=0,3

Taki mu w zupełności wystarczy tj. zagra we wszystko na wysokich ustawieniach w 1080p, a do końca podstawówki uruchomi i zagra w każdą grę.
Do zestawu dorzuciłbym SSD, system będzie działał znacznie lepiej. Do tego trzeba doliczyć licencję na Windows, obudowę, mysz, klawiaturę, kartę WIFI, pada od Xbox One S i monitor.

Także dobijesz do 3,5 tys. zł za cały zestaw.

Naprawdę warto wydać trochę kasy na dobrą mysz w cenie ok. 100 zł i na w miarę sensowny monitor na matrycy IPS, albo VA. W cenie 3,5 tys. zł co prawda złożyłbyś nawet i5 z GF 1060, ale okupione byłoby to najtańszym monitorem i beznadziejną myszą, klawiaturą itd.

Taki zestaw jest też bardzo przyszłościowy, nic nie stoi na przeszkodzie, by w za kilka lat włożyć do niego Core i5 i lepszą kartę graficzną, ale tak naprawdę wątpię by to było potrzebne.

EDIT: Jeszcze raz podkreślę. Kupić koniecznie pada od Xbox One S. Można go podłączyć bezprzewodowo po bluetooth, albo po kablu USB. Komputer można zawsze podłączyć do TV i grać jak na Xboxie.

Fajne są też zestawy pod obudowy ITX https://www.purepc.pl/zestawy_komputerowe/jaki_komputer_kupic_zestawy_komputerowe_na_maj_2017?page=0,17
Do tej konkretnej potrzeba karty graficznej Low Profile. Wówczas taki komputer możesz podłączyć bezpośrednio pod TV. Do grania jak znalazł, a rodzice mogą sobie zainstalować KODI czy cokolwiek innego do streamowania filmów i innych rzeczy.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-05-10 13:47:13
10.05.2017 12:40
odpowiedz
Likfidator
86

No i bardzo dobrze, że drogie talie wracają do łask. W końcu można używać zbieranej latami kolekcji kart.

jest po prostu za wolny i nawet dobra reka czesto go nie ratuje

Totalnie się nie zgodzę. Dobra ręka ratuje go w każdym pojedynku, chyba że przeciwnik też gra talię z bardzo wysokim value w kartach i wygra na fatigue.
Średnia ręka pozwala mu wygrać większość starć. Dopiero tragiczna ręka, gdzie przez 3-5 tur nic nie dojdzie to przegrana.
Jedyne problematyczne talie to Jade Druid, gdzie czas jest po jego stronie, a także Miracle Rogue, którego można skontrować, ale potrzeba konkretnych kart w konkretnych turach.

W reszcie pojedynków ten paladyn jest faworytem. Wynik pojedynku z Pirate Warriorem to kwestia RNG, ale też blisko 50/50, co przy małej ilości tej talii na laderze nie jest jakimś problemem. W ogóle wystarczy, że paladyn będzie mógł wystawić w 3 turze prowokację i szanse na wygraną idą co najmniej na 70%.

Ogólnie to jednak kwestia poziomu rankingu, dnia, czy nawet godziny. Jak dla mnie póki co najskuteczniejsza talia w tym sezonie. Choć Sekret Mag o którym pisałem wyżej też mi dobrych kilka poziomów rankingu wbił.

10.05.2017 00:44
odpowiedz
Likfidator
86

W końcu meta się jakaś normalna zrobiła i do gry wróciły talie, gdzie trzeba sporo myśleć. Dziś testowałem: http://www.hearthpwn.com/decks/825331-top10-eu-85-winrate-curator-paladin

Gra się tym niesamowicie przyjemnie i pozwoliła wbić rank 5. Większość przegranych wynikała z nieprzemyślanych zagrań, albo z fatalnych pomyłek np. zagrałem raz equality przed rzuceniem piromanty, albo innym razem omsknęła mi się mysz i wycelowałem w miniona zamiast w twarz, gubiąc 1 punkt HP warty zwycięstwo.

09.05.2017 23:02
odpowiedz
Likfidator
86

W tej kategorii cenowej to prawie bez różnicy, ale przynajmniej zwróć uwagę na matrycę.
1. MVA, VA czy inne *VA - przyzwoite kąty widzenia i świetny kontrast statyczny 3000:1 lub nawet wyższy.
2. IPS - najlepsze kąty, przeciętny kontrast, ale 1000:1 jest osiągalne nawet w tanich modelach. Najlepsze do komputera do pracy, ale do gier i filmów VA byłby lepszy.
3. TN - Tragiczne kąty przekreślają te matryce. Przy przekątnych +20" ciężko spojrzeć na ekran tak, by kolory się gdzieś nie zniekształcały.

Z tej trójki bierz albo Benq, albo AOCa.

09.05.2017 09:17
1
odpowiedz
Likfidator
86

I ta gra pokazuje to co najpiękniejsze w 8 i 16 bitowcach. Widziałeś setki gier, a patrzysz na kolejną i OMG jak oni zrobili parallax scrolling na C64!
Piękny przykład, jak programiści robili rzeczy o których twórcom tych komputerów się nawet nie śniło.

Okazuje się, że to nie jest aż tak trudne, bo gra i tak używa tylko jednej warstwy tła. Ma po prostu przygotowane w pamięci ułamkowe kafelki, które odpowiadają odpowiednim przesunięciom. Technika ta pojawiła się pod koniec życia 8-bitowców, gdy ceny pamięci spadły i można było dawać nośniki wielkości 128 KB czy nawet większe.

Flimbo's Quest ładnie wygląda również na Atari ST. Płynny scroll na tej platformie był już wyczynem, a tu też dali parallaxa, co mnie jeszcze bardziej zadziwiło, bo Atari ST nie miał w ogóle sprzętowej akceleracji kafelek. Jak oni to zrobili na tym komputerze?

Po takich wyczynach na tych komputerach spodziewałem się, że wersja na Amigę pozamiata. Niestety jak na możliwości tego komputera wypada po prostu słabo. Nawet nie użyto tak charakterystycznych dla tego komputera copperowych gradientów tła.

06.05.2017 20:43
1
odpowiedz
Likfidator
86

http://www.hearthpwn.com/decks/824431-snuxis-tempo-secret-mage

Mam 100% zwycięstw przeciw quest rogue tą talią i ogólnie wyciągnąłem 65% dobijając teraz do rank 10.

Talia o tyle dziwna, że jak spamujesz emotami, to przeciwnika wyprowadzasz z równowagi i głupieje. Oczywiście jak masz już 1-2 zagrane sekrety.

Granie przeciw Quest Rogue to poezja. Przerobisz mu na owcę miniona, którego cofa i po grze. Counter spellem zablokujesz mu cofnięcie miniona, albo nawet jak zagrasz w pierwszej turze, to mu questa zniszczysz.
Teraz już rogale trochę są ostrożniejsi i próbują omijać sekrety, ale spowalnia im to grę na tyle, że wykończysz ich spellami.

Ten mag jest na tyle grywalny w mecie, że quest rogue to już tier 2, albo nawet tier 3, bo ciężko mówić o tier 1 w momencie, gdy jakaś przyzwoita talia kontruje na 100%.

06.05.2017 18:12
odpowiedz
Likfidator
86

Dell p2414h
Regulowana wysokosc, mozna obrocic o 90 stopni. Bardzo duze mozliwosci ustawiania. Podniesc mozna o 30 czy nawet 40 cm.
Matryca IPS, podswietlenie nie migocze.
Bardzo niski input lag tj ok. 4 ms.
Jak podlaczysz przez Display Port mozesz ustawic 80 Hz
Na TFT Central sa profile pod kazdy system. Po ich zainstalowaniu obraz super.

Mam ten monitor 2 czy 3 lata i jedyne czego mu brak to 4K i HDR:)

Polecaja go nadal na PurePc. Dziwne ze przez tyle lat nic lepszego nie wyszlo w tym przedziale cenowym.

Sorki, za chaotyczny wpis, ale pisze z telefonu.

05.05.2017 19:42
4
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Wii U nikt nie kupował, bo prawie każdy miał Wii, a kolejna konsola Nintendo nie pokazała niczego nowego tak naprawdę.

Był kolejny New Super Mario Bros. było nowe Wii Fit, kolejne Wii Sport itd. To były dobre gry, ale sprawiały wrażenie "więcej tego samego". Jasne takie gry się kupuje, ale nie kupuje się nowej konsoli z tego powodu.

Wii U nigdy nie wyrobiło własnego charakteru. Było takim udomowionym NDSem. Nintendo wydawało w zasadzie same sequele przez pierwszą połowę życia konsoli.

Dopiero później poszli po rozum do głowy i na konsolę wyszły gry dla których warto było ten sprzęt mieć. Super Mario 3D World był jeszcze tak na dwa razy. Z jednej strony coś nowego, a z drugiej ani to tytuł na miarę 64, czy Galaxy, a z drugiej coś trochę większego od NSMB. Ostatecznie gra została skrytykowana za bycie zbyt łatwą.

Mało kto zdaje sobie sprawę, ale Mario w 3D to szalenie trudne gry. Niesławne Dark Souls to easy mode przy Mario Galaxy 1 i 2. SM3D World było po prostu łatwe. 90% lokacji kończyło się bez straty życia, a to po prostu niewybaczalne dla tej serii.

Wii U zdefiniowały 4 gry:
- Mario Kart 8 - perfekcyjna kontynuacja serii, której jedyną wadą był brak aren, co naprawiono w wersji Switch,
- Splatoon - pierwsza od dawna nowa marka Nintendo. Niby shooter, ale świetny, świeży gameplay, żyroskopowe celowanie i kapitalny tryb multiplayer.
- Mario Maker - prosta gra, ale spełnienie marzeń milionów - gdyby to był tytuł startowy konsoli, to Wii U wyprzedziłoby Gamecuba'a.
- Super Smash. Bros. - kolejna nieśmiertelna seria Nintendo wokół której jest ogromna społeczność pro graczy. Tylko dla tej gry Wii U dostało adapter do podłączenia kontrolerów od NGC, jedynych kontrolerów używanych przez zawodowców.

Niestety dobre gry wyszły zbyt późno, gdy konsola była martwa. Zelda: Breath of The Wild na Wii U to prezent pożegnalny dla tych co konsolę Nintendo kupili (i przy okazji prezent dla PCMR, które może grać w Zeldę na emulatorze w 4K i w stałych 30 fps, czyli w lepszej wersji niż na Switchu).

Switch właśnie trafia na rynek w dobrym momencie. Po sukcesie Wii już dawno opadł kurz, a gracze mają wielki głód na gry Nintendo. Dlatego jest takie wielkie zainteresowanie konsolą, a robione na szybko porty świetnych gier z Wii U dają Switchowi najlepszą bibliotekę w zasadzie nowych gier wśród wszystkich konsol wszech czasów.

Nintendo jest w pełni świadome błędów Wii U. Switch dostaje tylko naprawdę dobre pozycje. Nie ma mowy o Wii Sports, ani o NSMB, przynajmniej na razie.
Była Zelda, jest Mario Kart, będzie Splatoon, a na koniec roku nowe Mario w wydaniu AAA.
W 2018 dołączą kolejne gry. Cicho liczę na nowego Metroida, a takim pewnikiem jest Smash Bros.

To jak wielkim sukcesem jest Switch niech świadczy tylko fakt, że nawet u nas konsoli w sklepach brak. Te sztuki co zostały sprowadzone zostały po części kupione przez rodzimych graczy, a reszta trafiła na ebay, gdzie powędrowały na zachód.

Ostatnią kwestią pozostaje wsparcie 3rd party. Switch może stać się dominującą platformą dla gier singlowych. Wystarczy poczytać recenzje, że konsola ta pozwala graczom znacznie lepiej wykorzystywać wolny czas, pozwalając na grę w krótkich chwilach. Widać to po Zeldzie, która jest skonstruowana w taki sposób, że nawet sesje 3-5 minutowe mają sens, chociażby żeby zwiedzić kawałek świata, czy ukończyć kapliczkę.

04.05.2017 10:20
odpowiedz
Likfidator
86

Jaki remake? Będzie zwykły port z PC i to jeszcze z pociętymi detalami, bo nie ma opcji, żeby XO czy PS4 uciągnęły Far Cry 3 w ultra z PC.
Sytuacja taka sama jak z Bioshockami. Infinite na PS4 i XO to ledwie port z PC i z tego co pokazywali na Digital Foundry też uproszczono kilka rzeczy.

04.05.2017 09:59
odpowiedz
Likfidator
86

Tylko i wyłącznie Windows 10. System ten jest świetnie zoptymalizowany i wyraźnie lżejszy od 7-ki czy 8-ki.

Alternatywą jest Windows XP, który w najmniejszym stopniu obciążałby ten komputer, a GF 315M nie dość, że jest zbyt słaby, żeby grać w nowsze gry wymagające DirectX 11, to nawet nie ma shaderów 5.0 czyli gry z ostatnich 4 lat nawet się nie uruchomią na tym laptopie.

Nie mówiąc już o tym, że nawet jako maszyna do gier z Windowsa XP ten komputer jest po prostu za słaby. Gry z 2006-2010 będą działać co najwyżej na średnich lub niskich detalach.

03.05.2017 11:53
1
odpowiedz
11 odpowiedzi
Likfidator
86

Taaa, a ludzie z 1060 i 970 mający problemy z płynnością to wzięli się z czarodziejskiego kapelusza.

Problemy były z 60 fps w wysokich czy b.wysokich detalach. W konsolowych 30 fps to nawet słabsze karty dawały radę i to bez żadnych dropów.

Naprawdę nie wiem czemu wszyscy się czepiają PCtowych wersji, podczas gdy konsolowe zawsze działają gorzej. Nawet niesławne Dark Souls 1 na PC działało lepiej. Fakt miało limity 30 fps i 720p, ale przynajmniej trzymało stałe 30 fps w każdej lokacji.

Batman: Arkham Knight również działał dobrze dopóki nie ruszało się konsolowego limitu 30 fps.

Gracze PC po prostu oczekują znacznie więcej i 'zły port' to i tak lepiej niż 'tragiczne działanie na konsoli'.

02.05.2017 10:58
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Pytanie tylko, czy będzie kolejna konsola Nintendo?
Tak jak ani Microsoft ani Sony nie zrobią kolejnej platformy, tylko będą odświeżać PS4 i XO tak jak robi to Apple z iPadem i iPhonem porzucając po latach stare modele, tak samo producenci konsol będą odświeżać swoje produkty w nieskończoność.
Nintendo Switch przerodzi się w szeroką serię produktów. Będzie linia stacjonarno-mobilna, ale z biegiem czasu Nintendo zapewne wprowadzi wydajnego Switcha tylko stacjonarnego.
To zresztą kierunek rozwoju wszystkich konsol. Po sukcesie Switcha kwestią czasu jest, kiedy ujrzymy mobilne PS4.

Z tej perspektywy na pewno doczekamy się Mario Kart 9 czy innej odsłony. Może nie teraz, czy za rok, ale w ciągu 5 lat na pewno dostaniemy nową odsłonę. W międzyczasie MK8 będzie rozwijane poprzez DLC i większe dodatki.

01.05.2017 13:51
odpowiedz
Likfidator
86

1080p ma sens tylko wtedy, gdy będzie to 1080p z HDR, a takie telewizory zapowiedziało tylko Sony - głównie z myślą o posiadaczach PS4 i PS4 Pro.

Modele 2017 powoli wchodzą do sklepów, a z biegiem czasu starsze serie powinny trochę stanieć. Na chwilę obecną trudno doradzić cokolwiek, bo może się okazać, że za tydzień, czy miesiąc jakiś starszy, ale dobry model dostanie przecenę 30-40%, albo do sklepów wejdzie coś nowego o wysokim współczynniku cena/jakość.

01.05.2017 13:43
odpowiedz
Likfidator
86

GF 1060 jest kartą, którą kupuje się głównie z myślą o graniu w 1080p przy 60 fps. Niestety Twój procesor ledwie będzie wyrabiał przy 30 fps.

Masz co prawda kilka opcji, żeby zrobić użytek z wydajniejszego GPU np. ustawisz post-process na utra, czy Nvidia DSR tj. gra będzie wewnętrznie pracować w 1440p czy 4K, a karta graficzna przeskaluje obraz do 1080p dając w ten sposób najwyższą jakość AA.

Patrząc na taktowanie to masz i5 760. Ten procesor ma jakiś potencjał na podkręcanie. Jakbyś z 2.8 GHz wyciągnął 3,5 GHz, albo wyżej to zakup GF 1060 miałby większy sens.

Można też łatwo sprawdzić, czy wymiana GPU przyniesie korzyści. Ustaw po prostu 800x600 czy 640x480 albo inną najniższą możliwą rozdzielczość w grach. Jeśli będziesz miał więcej FPS, to znaczy że procesor zrobi użytek z lepszej karty.
Co prawda nie da się tego w prosty sposób porównać, ale tak mniej więcej GF 1060 wyciągnie w 1080p tyle FPS co GF 660Ti w 800x600. Potraktuj to jednak tylko jako ogólne przybliżenie, bo nowa generacja GPU to wiele więcej usprawnień niż tylko czysty wzrost cyferek.

01.05.2017 12:43
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

To jest model z poprzedniego roku, o bardzo podstawowych parametrach. Jedyne co w nim dobre to matryca VA. Producent nie podaje w jakim zakresie wypełnia przestrzeń barw, ani jaką ma jasność, innymi słowy wypada bardzo słabo w tych parametrach.
Nie ma też strefowego podświetlania LED, co ostatecznie sprawi, że HDR na tym TV będzie bardzo ubogie. Szczególnie, że telewizor nie ma ani wysokiej jasności, ani szerokiej przestrzeni barw.

Dobry, czy zły trudno powiedzieć. W tej kategorii cenowej trudno o dobry TV.
Do Samsunga KS7000 nie ma nawet co porównywać. 10-bitowa matryca, bardzo szeroka przestrzeń barw, jasność 1000 nitów, strefowe podświetlenie.

Pisałem już w innych wątkach, w kategorii cena/jakość bardzo dobrze wypada LG UH635. Niestety najmniejszy rozmiar dostępny w sklepach to 50". Telewizor ten ma co prawda tylko 8-bitową matrycę, ale już rozszerzoną przestrzeń barw, strefowe podświetlenie LED jak i matrycę VA z pełnym RGB (pozostałych modeli LG unikać, z wyjątkiem UH770 i wyższych). Wypada bardzo dobrze na tle Samsunga KS7000 kosztując prawię połowę mniej.

Zauważ też, że teraz do sklepów wchodzą modele na 2017 i może to sporo zmienić. Chociażby Sony ma w tym roku wprowadzić telewizory HD z HDR, czyli powinny być przystępne cenowo i oferować świetny HDR. Moim zdaniem dobre HD z HDR to znacznie lepszy wybór niż tanie 4K, nawet jeśli mowa o PS4 Pro. Nie oszukujmy się i tak nie będziesz grał w trybie 4K, tylko wybierał 60fps w grach, które na to pozwolą.

Dlatego najlepsza rada jest taka, jeśli możesz to poczekaj do połowy maja czy nawet końca czerwca aż w sklepach będą nowe modele.

30.04.2017 18:37
1
odpowiedz
Likfidator
86

Wszystkie odsłony Just Dance wyszły na stare dobre Wii. Piosenek co prawda nie zaimportujesz między odsłonami, ale nowe edycje importują save'y ze starszych.

Just Dance ogólnie dobrze sobie radzi na konsolach Nintendo, więc może warto pomyśleć o Switchu? Konsola wprost z pudełka umożliwia grę w dwie osoby, każda po jednym joyconie, a do tego dochodzi aspekt mobilny. Możesz zagrać w Just dance gdziekolwiek, nie tylko przed TV.

Aspekt kontrolerów ruchowych Switcha będzie na pewno wykorzystywany w grach i ta platforma będzie dostawać najwięcej gier tanecznych, a to z tego względu, że ma kontrolery ruchowe od razu w zestawie. PS4 wymaga Move'a, a XO Kinecta.

Switch to jednak nowa platforma i jeszcze trochę czasu upłynie zanim biblioteka gier urośnie, ale powinieneś uważnie śledzić rozwój tej platformy, bo ma ona potencjał stać się drugim Wii w kategorii gier tanecznych.

29.04.2017 23:30
odpowiedz
Likfidator
86

dodałem wszystkie karty z Murlocami jakie miałem do Priesta

O matko, chyba najgorsza klasa pod murloki. Priest jest zrobiony wokół leczenia i buffowania minionów. Murloki zaś mają tak mało HP, że nie praktycznie nie przeżyją żadnego ataku, chyba że je zbuffujesz innym murlokiem, ale priest ma słaby card draw, żeby nie powiedzieć tragiczny w zestawieniu z murlokami.

Murloki pasują do paladyna, szamana i warlocka - w tej kolejności. Ten pierwszy ma świetne karty klasowe dla tego archetypu, ten drugi dostał questa na murloki i ma jakieś tam synergie, a warlock to najbardziej znienawidzone dziecko blizzarda po rotacji tj. zabrali mu wszystkie fajne karty nic nowego nie dali. To chyba jedyna klasa w grze, która nie ma teraz grywalnej taniej karty, która dodaje kartę do ręki.

Na murloki można zrobić też maga, ale to dlatego, że klasa ma w miarę sensowny card draw i jak stracisz kontrolę stołu w late-game to możesz wykończyć spellami.

A ja dzisiaj trochę eksperymentowałem z Jade Druidem w okolicy rank 5. Jak na razie bez przegranej i choć talia niby działa, to czuję, że jeszcze nie jest optymalna.
Najpiękniejsze jest to, że Taunt Warrior jest bezsilny. Można mu pocisnąć takie value na koniec, że jego hero power nic nie znaczy, jak po dwóch brawlach, wszystkich hard removalach i ciągle czyszczonym stole wywalasz co turę 2-3 miniony:D
Nowa Eliza działa super w Jade druidzie. Darmowe 5 kart i to z różnych klas daje tak potrzebnego kopa w fatigue war.

29.04.2017 11:40
odpowiedz
Likfidator
86

Lepszym procesorem? Widać, że się kompletnie nie znasz. Phenom i i5-760 z zestawów jakie podałeś nawet nie mają startu do tego Pentium. Oba te procesory nie dadzą rady w nowych grach, a ten Pentium bez wysiłku dotrzyma kroku GF 1050 zapewniając wysokie detale w 1080p przy 30 fps, a z lepszym GPU nawet 4K w 30 fps jest możliwe.

Te używane komputery tracą na wartości z każdym dniem. Jeszcze rok temu by można je polecić, ale nie teraz gdy Intel zatrząsł rynkiem wydając Pentiuma G4560, który jest w zasadzie nowoczesnym i3 ze zmniejszonym cache'm za połowę ceny.

Ja proponuję Ci komputer, który posłuży Ci 5-7 lat, przy bardzo małych nakładach finansowych tj. rozszerzysz RAM, dodasz GPU i jeśli będzie taka potrzeba wymienisz CPU na i5, ale to tylko w momencie, gdy będziesz chciał zainwestować w karty takie jak GF 1070 czy lepsze.

Zresztą zrobisz jak uważasz, ale jak kupisz używany złom, to potem nie zakładaj tematów jakie to granie na PC jest drogie, a gry słabo zoptymalizowane.

29.04.2017 11:01
odpowiedz
Likfidator
86

Po co SSD? Dla wygody. Komputer powinno kupować się na lata, a nie byle taniej. To co zaproponowałem stanowi świetną platformę na 5-7 lat z ogromnymi możliwościami rozbudowy.

128 GB wystarczy na system, jedną dużą grę lub kilka mniejszych. Zawsze można też dorzucić 1-2 TB HDD.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-04-29 11:01:58
29.04.2017 10:54
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

15 Euro? Za dobrze by było. To będzie 20 Euro.
Z jednej strony dużo, ale z drugiej strony im więcej zarobią, tym więcej wysiłku włożą w rozwijanie gry.

Prawdę mówiąc nie wiem czy kupię, ale na pewno prędzej wydam kasę na nową postać i niż na paczki do Hearthstone'a.

29.04.2017 00:42
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

Nie masz co kombinować. Masz 1000 zł, to na start:
CPU: Pentium G4560 + płyta główna = 500 zł
RAM: 1 kostka 4 GB = 110 zł
SSD: 128 GB = 250 zł
Zasilacz + obudowa = 250 zł

Czyli razem 1110 zł. Jest to zestaw absolutne minimum, ale bardzo przyszłościowy. Przeglądarka, czy photoshop będą działać błyskawicznie.

Jak dozbierasz dodatkową kasę, to kupisz GF 1050 czy Radeona 460 oraz drugą kostkę z dodatkowymi 4 GB RAM.

W tej kategorii cenowej nie masz żadnej innej sensownej alternatywy. Te używane komputery to strata pieniędzy. Phenom to już trup, ten nowy tani Pentium zmiażdży go pod każdym względem. Podobnie z tym starym i5-760 procesor kompletnie nie nadaje się na dzisiejsze czasy.

28.04.2017 11:08
odpowiedz
Likfidator
86

LG miało całą linię monitorów 3D. Były modele od 22" do 27" z tego co pamiętam. Na matrycach TN jak i IPS. Te ostatnie miały naprawdę dobry obraz w swojej kategorii cenowej. LG stosowało pasywne 3D, które sprawdzało się świetnie, aczkolwiek w 1080p trochę widać było efekt scanlines. Serie te zostały jednak wycofane ze sprzedaży.

Możesz pomyśleć o TV 4K od LG np. model 49” LG 49UH850V. Fakt, że olbrzymi jak na monitor, ale dzięki rozdzielczości 4K ma monitorową gęstość pikseli 90 DPI i da się z tego korzystać na biurku. Osobiście nawet wolę jeden wielgachny monitor 4K niż setup na dwa monitory. To jest model z 2016 roku i jeszcze jest dostępny w sklepach.
Fakt, że znacznie przekracza budżet, ale jest to TV z wyższej półki na dobrej matrycy z szeroką przestrzenią barw. Po odpowiednim skalibrowaniu powinien mieć naprawdę dobry obraz.

Jeśli chodzi o aktywne 3D, to możesz użyć technologii Nvidii 3D Vision, aczkolwiek zestaw kosztuje 800 zł i będziesz jeszcze potrzebował monitora min. 120 Hz. Nie wiem też, czy Twoje oprogramowanie będzie współpracować z 3D Vision.

3D jako takie raczej nie wróci do monitorów. Hełmy VR zapełniły tę niszę.

Telewizor czy monitor 3D będzie wspierał standard 3D przez HDMI, co jest chyba najpowszechniej stosowaną technologią.

27.04.2017 14:19
odpowiedz
Likfidator
86

4K to może nie jest wielka rewolucja, ale mimo wszystko wrażenia są naprawdę niezłe, co najlepiej pokazuje fakt, że sporo PCtowców zmienia GPU pod tę rozdzielczość.

O ile filmy i seriale zyskują niewiele, bo obraz z kamery jest z definicji, że tak powiem gładki, bo na sensor kamery padają fotony, które przeszły powiedzmy 'nieskończoną' ilość interakcji z otoczeniem. Tak w przypadku gier i technik rasteryzacji każde podwojenie rozdzielczości daje zauważalny efekt.

Wystarczy odpalić Forzę Horizon 3 w 4K, czy dowolną inną grę, gdzie jest pełno zielska i mamy efekt WOW. Dzięki wyższej rozdzielczości widzimy więcej detali w otoczeniu, czy możemy obserwować tekstury w pełnej krasie.
Widać to m.in. w Mortal Kombat X, gdzie dopiero 4K ukazuje modele postaci w pełnych detalach.

Jednak osobiście wolę 60 fps w 1080p niż 30 w 4K. To jednak od twórców gier zależy, czy pozwolą graczom zmniejszyć rozdzielczość, by mieć więcej FPS. Jak pokazuje PS4 Pro, dość dużo gier taką opcję ma. Problem jest tylko taki, że PS4 Pro jest po prostu mało wydajne. Nie pozwala ani na natywne 4K, ani na 60 fps w 1080p. W tym drugim przypadku obija się gdzieś między 45-60 fps po zdjęciu blokady.

Scorpio wypada tutaj lepiej, bo mimo wszystko będzie od PS4 Pro wydajniejszy. Co prawda nadal nie będzie mieć startu do high-endu z PC, gdzie 4K w 60 fps jest możliwe na pojedynczej karcie przy lekkim zmniejszeniu detali. Jednak w kategorii prostego pudełka do gier, które po prostu podłączasz do TV zapowiada się po prostu dobrze.

O tym czy Scorpio będzie warte zakupu czy nie zdecyduje ostatecznie cena. Jeśli konsola będzie w cenie Geforce'a 1070 to jak najbardziej będzie to dobry zakup. Jeśli będzie wyraźnie droższa, to lepszym wyjściem będzie złożenie PCta. Tym bardziej, że do grania w 30 FPS wystarczy tani Pentium G4560, który sparowany z GF 1070 powinien wystarczyć do 4K30.

27.04.2017 00:32
1
odpowiedz
Likfidator
86

W minimalnych figuruje GeForce 7800GT, czyli układ sprzed prawie 12 lat.

I prawdopodobnie będzie minimalnie wydajniejszy od tego Geforce'a. Tak w ogóle to nie wiem po co Nvidia wyprodukowała tę kartę. GF 710 ma wydajność taką jak kilkuletnie zintegrowane karty Intela. Nowe edycje będą szybsze.

Co do tematu. Diablo 3 ma ogólnie niskie wymagania sprzętowe. Na niskich detalach będziesz miał 60 fps, na średnio-wysokich spokojnie utrzymasz 30 fps.

Jednak dotyczy to głównie single-player. W 4 osobowym coopie, gdy każdy napierdziela spellami i na ekranie masz dyskotekę nawet mocarne komputery zjeżdżają na 15 fps. Na Twoim komputerze będziesz miał 1-3 FPS w takich momentach.

27.04.2017 00:15
odpowiedz
Likfidator
86

Po ogólnym zniesmaczeniu obecną metą opartą o prymitywne talie, znalazłem jedną jedyną, która daje jakąś satysfakcję z gry: Miracle Rogue.
Nie jest niestety tak hardcore'owa jak dawniej bywało, ale potrafi wygrać z pozoru niemożliwe rozdania.

Niestety jest to kolejna talia, która gra aż 4 karty, które dają coś z klasy przeciwnika. Potrafi zepsuć to całkowicie grę przeciwnikowi, bo masz w ręku nieoczekiwany lethal, którego w żadnym wypadku nie będzie oczekiwał.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-04-27 00:15:57
26.04.2017 01:13
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
Likfidator
86

Ja dziś dostałem pierwszego "Hellcat Waistguard". Od samego początku wydawałem shardy tylko na to. Kilkadziesiąt legendarnym pasów zanim dropnął.
Już się prawie ucieszyłem, bo starożytny, ale wylosował tylko 3 zamiast 5 wzmocnień, czyli od razu do kostki.

Po kilku sezonach przerwy gra się całkiem przyjemnie, choć nie dłużej niż na kilka riftów dziennie. Dzisiaj po raz pierwszy wbiłem na coop w Torment XIII i ilość dropu na tym poziomie jest absurdalna. Zrobiłem jeden rift, gdzie trafił się goblin co się rozszczepia. Wszyscy musieli wrócić do miasta, bo cały plecak złotych i zielonych.

Odnoszę wrażenie, że Blizzard po prostu zepsuł swoje gry. Diablo dostało takie buffy, że legendy lecą częściej niż białe czy niebieskie.

Podobnie z Hearthstonem, w ostatnich dwóch dodatkach dali tak mocne karty, że skill nie ma znaczenia, jak podchodzi RNG to każdy noob wygrywa.

25.04.2017 12:50
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Likfidator
86

Są dwa rodzaje ludzi:
1. Kupują myszy, klawiatury, czy pady za 10-30 zł i co pół roku kupują nowe, bo stare się zepsuły.
2. Kupują powyższe urządzenia w cenie 150-300 zł i używają 7-10 lat, aż im się urządzenie znudzi, bo na pewno się nie zepsuje.

Obie grupy średnio płacą tyle samo, tylko że pierwsza używa cały czas tandety i denerwuje się, z powodu częstych podmian sprzętu. Druga grupa po prostu korzysta z wysokiej jakości urządzeń i się niczym nie martwi.

23.04.2017 19:02
odpowiedz
Likfidator
86

Celuj w zestaw podany przez Shado2025. Absolutnym minimum jest Pentium G4560. To rewolucyjny procesor w tej kategorii cenowej i na pewno poradzi sobie z kolejnymi edycjami FIFY, które wyjdą w ciągu kilku najbliższych lat.

Jeśli chodzi o kartę graficzną, to Radeon 460 też jest dobrym wyborem. Powinien wyciągnąć w FIFie stałe 60 fps w 1080p i wysokich detalach, a także na pewno zagrasz na tej karcie w kilka kolejnych edycji.

W żadnym wypadku nie kupuj tanich procesorów AMD. Nie mają absolutnie startu do tego Pentiuma.
Kupując kartę graficzną wystrzegaj się najtańszych serii np. Geforców 730, 740, czy ogólnie geforców z końcówkami -20, -30 i -40. Są nie tylko bardzo słabe, ale mają także bardzo zły stosunek cena/wydajność.

Także tak jak napisał Shado, dołożysz 200-300 zł do swojego limitu, a będziesz miał 2-3x wydajniejszy komputer, na dobrych kilka lat. Kupowanie czegokolwiek tańszego jest zwyczajnie nieopłacalne.

Jeśli nie masz całej kwoty, to możesz na początek kupić sam procesor i płytę główną. Zintegrowana karta graficzna pozwoli na grę w minimalnych detalach. Jak odłożysz brakujące 500 zł, kupisz tego Radeona, żeby grać w znacznie lepszych warunkach.

23.04.2017 15:12
odpowiedz
Likfidator
86

Nie ma czegoś takiego jak CPU na wyrost. Jak używasz softu co robi sensowny użytek z i7 czy Ryzena, to bierz te CPU. W przeciwnym wypadku bierz i5, bo to najlepsze CPU do domu. Bardzo wysoka wydajność pojedynczego rdzenia, to kluczowa cecha każdego domowego komputera. Od niej zależy responsywność systemu, przeglądarki i działanie większości gier.

Inna sprawa, że nawet podstawowa i5 będzie się nudzić w parze z GF 1060, więc absolutnie nie ma sensu, byś brał jakąkolwiek i7 czy Ryzena do tej karty graficznej.

22.04.2017 16:45
odpowiedz
Likfidator
86

Za 1100zł to i5-4690K ale na B85 nie podkręcisz tego procesora więc musiałbyś wywalić jeszcze 400zł na Z97-G43, taka operacja byłaby stratą pieniędzy.

Przecież ta płyta główna ma mnóstwo opcji OC, w tym zmianę mnożnika. Na youtubie są filmy jak podkręcają i5 z serii K na tych płytach.
Ba, można nawet podkręcić zablokowany 4590, a dokładniej procesor domyślnie ustawia mnożnik x37 tylko na pierwszym rdzeniu, na pozostałych jest to 34,33 i 32 odpowiednio. W opcjach płyty można zmienić ręcznie i choć CPU jest zablokowane do 37, to można ustawić to taktowanie dla wszystkich rdzeni, efektywnie zyskując kilka procent wydajności w aplikacjach wielordzeniowych.

piórek18, ale co Ci trzeszczy w tym komputerze? Po co wymieniasz podzespoły jak nie wiesz co jest problemem. Być może ten HDD. Psujący się dysk twardy jest prawdziwą zmorą, bo komputer może wykazywać najróżniejsze błędy, które ciężko powiązać z HDD. Jak możesz to odłącz dysk twardy i zobacz czy komputer będzie działał lepiej.

22.04.2017 14:00
odpowiedz
2 odpowiedzi
Likfidator
86

Też mam i5 4590 na płycie b85-g43 z 8 GB Ram DDR3 1600 MHz Corsaira. Całość z GF 970.

Assassin's Creed III śmiga mi na ULTRA w 60 fps w 1080p, bez jakichkolwiek zwolnień, a w 4K muszę jedynie ustawić cienie o oczko niżej, żeby było stałe 60 fps bez dropów do 57 fps.

W GTA V absolutnie stabilne 60 fps na detalach prawie ULTRA, zmniejszyłem kilka rzeczy, żeby nie było dropów do tych 55-57 fps.

Inne gry też działają idealnie, a CPU nigdy nie ma więcej niż 50-70% obciążenia w grach. Ten procesor bez problemu dałby radę z GF 1070 czy 1080, bo GF 970 wyraźnie go ogranicza.

Zatem masz jakiś problem sprzętowy u siebie, albo Radeon 480 jest wszystkiemu winny, co by mnie nie zdziwiło, bo Radeony wymagają więcej od CPU.

22.04.2017 13:44
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Składanie nie jest trudne, ale zajmie Ci wiele czasu, gdy będziesz robił to za pierwszym razem.

Przede wszystkim się nie spiesz, popatrz czy elementy do siebie pasują. Nie powinieneś używać siły, bo poprawnie założone elementy pasują idealnie do siebie.

Nie wiem jaką obudowę zamówiłeś, ale powinieneś wybrać coś, co ma sporo miejsca pod płytą główną. Ja dzięki temu poprowadziłem wszystkie kable pod płytą i zyskałem bardzo dobry przepływ powietrza w obudowie.

Miałem problem z instalacją Windows 7 po złożeniu komputera. Okazało się, że instalator głupiał, bo miałem dwa dyski SSD i 2TB HDD ze starego komputera jako magazyn. Na czas instalacji odłączyłem HDD i dopiero poszło.

Pamiętaj też o tym, żebyś rozładował napięcie elektrostatyczne. Dotknij kaloryfera, albo uziemienia w kontakcie raz na jakiś czas. W teorii jest bardzo niskie prawdopodobieństwo, że coś uszkodzisz, ale mój znajomy zniszczył sobie w ten sposób RAM kilka lat temu, więc lepiej o tym pamiętać.

Ważne jest też dobre nałożenie pasty na CPU i poprawne zamontowanie wentylatora. W przypadku Intela zaczepy skręca się w stronę przeciwną do ruchu wskazówek zegara, choć powinna być strzałka na wentylatorze co i jak.

Warto też sprawdzać etapami czy wszystko działa tj. jak złożysz MB, CPU i RAM, to podłącz monitor do wejścia zintegrowanej GPU i sprawdź czy komputer startuje. Potem dodaj dopiero GPU i dyski.
Można co prawda wszystko od razu, ale to tylko chwila, a unikniesz odłączania wszystkiego, gdy komputer nie będzie się uruchamiał.

22.04.2017 11:20
odpowiedz
Likfidator
86

http://www.hearthpwn.com/news/2793-low-budget-ungoro-decks-for-standard

Lista tanich talii do standardu. Hunter jest ciekawy, bo jedyne niebieskie to Lew za 6 many i Broń za 3 many, a do tego są z podstawowego zestawu i każdy je ma.

21.04.2017 18:25
odpowiedz
Likfidator
86

Czemu ludzie wynajdują jakiś dziwny soft do nagrywania gier, jak najlepszy i najwygodniejszy to ten wbudowany w sterownik karty graficznej?

Jak masz kartę Nvidii, to w Geforce Experience jest odpowiednia zakładka do nagrywania. Wskazujesz miejsce gdzie ma zapisywać pliki i wybierasz rozdzielczość i jakość kompresji. To wszystko. Naciskasz skrót klawiszowy, by odpalić nagrywanie i zakończyć.

Radeony powinny mieć coś podobnego. Dla co nowszych kart Intela możesz użyć wbudowanego nagrywania w Windows 10, naciśnij przycisk Win + G, żeby otworzyć pasek z opcjami gier.

21.04.2017 15:39
odpowiedz
Likfidator
86

Używałem przez kilka dni TV 40" zamiast 24" monitora. Rozdzielczość 1080p trochę była rozpikselowana i gdyby to było 4K, to z odległości metra byłoby w sam raz tj. podobna gęstość pikseli co na 24" przy 1080p.
Głównym problemem jednak było to, że ten TV używał podświetlenia PWM co strasznie męczyło wzrok.

Większy monitor przy większej rozdzielczości, to po prostu więcej przestrzeni roboczej. 4K przy 40" można śmiało używać jako monitora. Ot po prostu jakbyś ustawił 4 monitory 20".
Tylko wówczas zmieniasz sposób pracy. Nie ustawiasz ekranów aplikacji na cały ekran, tylko rozmieszczasz w okienkach. Możesz mieć w ten sposób np. edytor, przeglądarkę, dokumentację itd.

A co do monitorów HDR, to pojawią się zapewne wraz z nową serią TV, czyli jakoś teraz czy na początku maja.
Na początku roku można było oglądać te monitorki na targach. ASUS pokazał 27" modele z G-Sync, IPS, 144Hz, HDR, Quantum dot i pełnym strefowym podświetleniem o jasności 1000 nitów. Do tego pracowały na szerszej przestrzeni barw.
Moim zdaniem jeśli chcesz kupić monitor do grania z wyższej półki, to naprawdę nie ma sensu kupować starszych modeli.

21.04.2017 15:14
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Myślę, że 27" jest optymalne do 1440p. Na 24 calach będziesz mieć malutkie literki etc.

Im wyższa rozdzielczość tym lepiej. Windows 10 bardzo dobrze radzi sobie ze skalowaniem. Przy 24" możesz mieć nawet 4K i nie będzie to problemem. 1080p to z jednej strony wystarczająca wartość dla 24", ale efekt siatki pikseli potrafi być zauważalny. Biorąc teraz monitor 24" bez zastanowienia brałbym 1440p. Za 1080p przemawiają jedynie niższe wymagania sprzętowe, ale skoro chcesz GF 1080, to 1440p to minimum jakie powinieneś rozważać.

Czy warto dopłacić do G-sync?

Oczywiście, że warto. Dzięki tej technologii przestajesz w ogóle martwić się o FPSy. Dropy do 40-45 FPS są praktycznie niezauważalne i masz wrażenie 'stałych' 60 fps.

A co do zakupu monitora, to na Twoim miejscu czekałbym za monitorami z HDR. Technologia ta daje naprawdę sporo. Jak masz taką możliwość to obejrzyj https://www.youtube.com/watch?v=N74WGIdjZTY na dobrym TV z HDR. Krajobrazy zapierają dech w piersiach.
Ja też mam zamiar zmienić monitor w ciągu powiedzmy roku, ale będę już polował na coś w okolicy 30" z HDR. Szkoda, że co ciekawsze telewizory z HDR zaczynają się od 50", bo taki Samsung KS7000 w rozmiarze 32" byłby świetnym monitorem.

21.04.2017 11:02
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

https://www.youtube.com/watch?v=QjOhRECy-ZI
Mario Kart 8 Deluxe, polski zwiastun.

https://www.youtube.com/watch?v=NDTNNjWbYoo
Digital Foundry dostało kopię gry sporo przed premierą, bo Nintendo ma się czym pochwalić. Gra działa idealnie w 60 fps i 1080p na TV oraz 720p w trybie mobilnym. Mario Kart 8 pokazuje jak powinny być portowane gry z Wii U, choć Fast RMX wciąż pozostaje najładniejszym racerem na Switchu i jednocześnie to cały czas najładniejsza gra mobilna.

Mario Kart 8 może być lepszym system sellerem niż Zelda. Gra lepiej trafia do młodszych graczy i lokalny multiplayer bez potrzeby dokupowania dodatkowych kontrolerów to rzecz rewolucyjna jak na Nintendo. Do tego ma ceniony tryb multi, który przedłuża żywotność gry o dziesiątki godzin. Wersja Deluxe ma dodane areny, których brak był najbardziej odczuwalny w wersji Wii U.

20.04.2017 14:21
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
Likfidator
86

A co w tym złego, że wyjdzie nowa seria? To raczej dobrze, że posiadacze serii 6x0 i 7x0 będą mogli kupić nowiutkie 20x0 zamiast kupować lekko starzejące się 10x0.
Nowe karty to nie tylko czysta wydajność. To każde lepsze wsparcie dla sprzętowych kodeków, czy nowszych standardów HDMI czy DIsplay Port, a to jest ważne, bo HDR i 4K mocno podniosły poprzeczkę w kategorii wymaganej przepustowości. Przykładowo nawet na HDMI 2.0 nie ma możliwości ustawienia 10-bitowego koloru w 4K60.

Większość posiadaczy kart 9x0 będzie myśleć o zmianie jak wejdą serie 30x0 czy nawet 50x0.

Podobnie jest ze Smartfonami. To, że wychodzi nowy model co roku, nie znaczy, że masz tak często zmieniać telefon. Zmian jest tak mało, że nawet zmieniając telefon co 3 lata różnice są ledwie zauważalne.

Dziwne jest też to, że jest wielki lament o nowe karty do PC, a to że konsole będą odświeżane co roku, to nikt nie płacze:
2016: PS4 Pro,
2017: Xbox Scorpio,
2018: PS5 albo inna nazwa kolejnej rewizji PS4,
2019: kolejny Xbox i pewnie rewizja Nintendo Switcha.

W tych wszystkich przypadkach nikt was nie zmusza do przesiadki. Posiadacze podstawowych PS4 i XO będą mogli grać we wszystko jeszcze minimum 2 lata. Kto jednak kupuje konsolę dopiero teraz ma w końcu wybór. Nie musi brać leciwej PS4 czy XO, ale może kupić bardziej dostosowane do dzisiejszych czasów PS4 Pro, czy wkrótce Scorpio.

Naprawdę nie macie pojęcia jak to wyglądało w latach 90. W ciągu pół roku komputer z rekomendowanych spadał do minimalnych, rok później nie dało się uruchomić nowych gier. Nie szło nawet zrobić tanich upgrade'ów.
Szyny graficzne w ciągu kilku lat zmieniły się z ISA 8-bit, ISA 16-bit, VLC, PCI, AGP, a ta ostatnia trwała dość długo, by ustąpić pola PCI-E.
Rynek kart graficznych to był jeden wielki śmietnik. Kilkanaście firm produkujących niekompatybilne ze sobą klony SVGA o różnej wydajności, ilości pamięci RAM itd.
Potem wszedł 3DFX, który wymagał posiadania dodatkowej karty graficznej do 2D.
Co nowy procesor, to nowa podstawka, czy nowy rodzaj RAMu. Nie oszczędzono nawet kart muzycznych, gdzie bitwa na standardy trwała długi czas.

Windows 95 i późniejsze opanowały trochę sytuację sterownikami, ale walka na standardy trwała w najlepsze. Każdy akcelerator graficzny miał swoje API, wspierane lepiej lub gorzej. Oczywiście najbardziej uniwersalne DirectX i OpenGL działały znacznie wolniej niż te dedykowane odpowiednim kartom.
Jak już opadł kurz po bitwie i DirectX stał się standardem, to zaczęła się bitwa na rozszerzenia.
Gry szybko zaczęły wymagać T&L, później shaderów 1.1, potem 2.0 i szybko wskoczyły na 3.0, czym rozwścieczyły posiadaczy Radeonów z serii X700 i X800. Karty te były bardzo wydajne, ale brak SM 3.0 uniemożliwiał zagranie w gry takie jak Bioshock 1.

Dziś nie ma mowy o takich problemach. Komputer z 2011 roku uruchomi wszystkie współczesne gry. Standardy dojrzały, ustabilizował się rynek, a gwałtowne rewolucje przeszły w spokojną ewolucję.

Wysokie ceny kart, to też efekt wysokiego kursu dolara, a także inflacji. W każdym razie rynek PC nigdy wcześniej nie był tak zunifikowany i przystępny cenowo.

20.04.2017 10:49
odpowiedz
4 odpowiedzi
Likfidator
86

To sorry, ale poważnie zastanawiam się nad kupnem mocniejszej konsoli.
I co kupisz, PS4 Pro, która wydajnościowo ledwo wygrywa z GF 960, albo Scorpio, które być może będzie dorównywać GF 1070?
Core i5 + GF 970 to wciąż para, która w zupełności wystarcza do grania w 1080p i 60 fps.

A czy to coś złego w tym, że co roku wychodzi nowa seria kart?
Nowa seria 20x0 byłaby 18 generacją Geforce'a wydaną 18 lat po premierze pierwszej serii, zatem tempo się utrzymuje.

Dziś wciąż da się grać na tak starych kartach graficznych jak GF 460, na niskich detalach i w niskich rozdzielczościach, ale mimo wszystko da się grać w 30 fps.

Jedyne co jest drogie to granie w 4K przy 60 FPS. Tutaj potrzeba absolutnie topowych podzespołów. Do klasycznego 1080p nawet w 60 fps wystarczy naprawdę przeciętny sprzęt.

18.04.2017 13:00
odpowiedz
4 odpowiedzi
Likfidator
86

Nie ma czegoś takiego jak raty 0%. Zawsze są jakieś dodatkowe opłaty, albo cena wyjściowa jest zawyżona względem innych sklepów.
Dość rzadko zdarzają się wyprzedaże, gdzie faktycznie da się kupić towar w dobrych ratach, aczkolwiek nawet jeśli w reklamie są raty 0% to i tak nie zawsze takie raty dostaniesz, bo np. bank będzie wymagał ubezpieczenia, albo jakiejś innej opłaty.

Najlepiej po prostu sobie odkładać w każdym miesiącu trochę pieniędzy i się kasa szybko uzbiera.

Komputer też możesz kupić nomen omen na raty tj. zostawiasz obudowę, HDD i zasilacz ze starego komputera i kupujesz tylko Pentium G4560, odpowiednią płytę główną i jedną kostkę RAMu.
Z biegiem czasu dokupisz drugą kostkę RAM, SSD i GPU wraz z nowym zasilaczem.

Stary zasilacz powinien bez trudu uciągnąć nową płytę z Pentiumem, bo ten CPU będzie pobierał nawet mniej energii niż Twój poprzedni.

Pentium + płyta + 4 GB RAM to koszt ok. 600 zł. Tyle wystarczy, by mieć bardzo dobry domowy komputer. Filmy HD możesz na tym składać bez problemu, a nawet 4K od biedy da radę.
Do grania w najnowsze gry będziesz potrzebował karty graficznej i zasilacza np. GF 1050 + zasilacz zamknie się w kwocie 650 zł.

Oczywiście cały czas zakładam, że zostawiasz starą obudowę i HDD.

Z biegiem lat możesz wymienić CPU na i5, jeśli zajdzie taka potrzeba, czy kupić lepsze GPU. Taki sprzęt jest bardzo rozwojowy, spokojnie na 5-7 lat użytkowania. Dlatego zastanów się czy w ogóle jest sens kupować na raty.

Pod żadnym pozorem nie kupuj gotowców z marketów, osiedlowych sklepów, czy allegro. Są to komputery z bardzo źle dobranymi podzespołami o mocno zawyżonych cenach.

12.04.2017 18:56
odpowiedz
Likfidator
86

Taśma filmowa nie ma właściwości oślepiania białym światłem.

Czy ty masz w ogóle jakiekolwiek pojęcie o technologii? Odpowiednia czułość taśmy i czas ekspozycji i możesz rejestrować dowolną intensywność światła, ale tylko w wąskim zakresie albo mamy detale w cieniach i prześwietlenia w jasnych punktach i vice versa.

Od kilku lat filmy są kręcone kamerami 4K i 6K, które rejestrują znacznie więcej niż starsze technologie na taśmy analogowe, więc materiał wejściowy do HDR jest jak najbardziej. Jak porównasz sobie współczesne filmy z produkacjami sprzed 50 lat zobaczysz ogromną różnicę w ilości detali, a to dlatego, że materiał HDR jest poddawany tone-mappingowi dla ekranów SDR.

Do tego, ja w realnym świecie szczegółów w zacienionych miejscach raczej nie dostrzegam.

Proste zadanie. Usiądź w rogu pokoju i spójrz na okno w słoneczny dzień. Zobaczysz błękitne niebo i obiekty za oknem, jednocześnie widząc rzeczy w pokoju z detalami w cieniu. Weź zwykły aparat fotograficzny i zrób zdjęcie. Będziesz musiał wybrać, albo prześwietlone na biało okno, albo całkowita czerń w cieniach w pomieszczeniu.
Innymi słowy aparat fotograficzny nie jest w stanie zarejestrować takiego zakresu jasności jak nasz wzrok.

Dla mnie większy sens miałoby wprowadzenie 60 klatek na sekundę, niż np. zwiększanie rozdzielczości czy technologie typu hdr.

W standardzie 4K 60 klatek jest najniższą dopuszczalną wartością. Do tego można używać tylko trybów progresywnych, bez przeplotu.

Nowe standardy są reklamowane jako 4K, bo zwykły konsument potrafi to zrozumieć więcej=lepiej i są proste cyferki. Zmian jest jednak dużo więcej. Szersza przestrzeń barw, brak przeplotu, wysoka ilość FPS i HDR.

To wszystko ma na celu zwiększenie realizmu, bo to co widzimy na TV realistyczne nie jest w żadnym wypadku.

12.04.2017 16:32
odpowiedz
Likfidator
86

Gry są rysowane przy użyciu rasteryzacji i drobne obiekty w oddali są rysowane z pojedynczych pikseli mieszanych z innymi pojedynczymi pikselami. Prowadzi to do niskiej jakości efektu końcowego. Rysując to samo w 4K (8K, 16K) masz po prostu większą precyzję i nawet jeśli wynik końcowy przeskalujesz do 1080p, to efekt będzie lepszy, co jest naturalną konsekwencją faktu, że wykonywanie szeregu obliczeń o mniejszej precyzji zwiększa wartość błędu względem operowaniu na zmiennych większej precyzji i zostawieniu tylko wyniku o niższej precyzji.
W przypadku filmów 4K daje znacznie mniej z tego względu, że do obiektywu kamery trafiają fotony, które przeszły interakcję ze sceną w rozdzielczości o rzędy wielkości wyższą niż to czym dysponuje sensor w kamerze.

I jeszcze jedno. Dążymy do jak najbardziej realistycznego odwzorowania barw czy do lekko bajkowego obrazu w stylu hdr?

Nie rozumiesz czym jest HDR. Nie myl telewizyjnego HDR dającego każdemu pikselowi konkretną jasność w nitach, z HDR używanym w fotografii. To ostatnie jest pojęciem błędnym, bo terminu HDR używamy tylko w kontekście obrazu SDR powstałego poprzez tone-mapping materiału źródłowego w HDR.

Telewizyjny HDR nie jest w żadnym wypadku bajkowy. Dodaje obrazowi realizmu, bo w znacznie lepszym stopniu oddaje różnice jasności np. scena z samochodem, którego karoseria odbija refleksy słońca. Na normalnym TV będzie to po prostu jaśniejszy punkt, na HDR będziesz mrużył oczy. Inny przykład, postać wychodzi z piwnicy i otwiera drzwi na zewnątrz w słoneczny dzień. Momentalnie zostaniesz oślepiony, bo jasność z poziomu 50-60 nitów poleci od razu na ok. 1000.

Jak pisałem wcześniej, w zwykłym sygnale TV ciemne sceny trzeba robić w wartościach 0-64, jasne 190-255. W przypadku HDR cały czas możesz używać wartości 0-255, bo poziom podświetlenia LED skaluje wartości. Już nie mówiąc o matrycach 10-bitowych.

Jak włączysz materiał HDR na odtwarzaczu, który nie potrafi zinterpretować metadanych, zobaczysz po prostu wyblakły obraz pozbawiony większych różnic w jasności, ale równocześnie eksponujący mnóstwo detali. Dodaj do tego sterowanie jasnością podświetlenia i masz efekt nowej generacji.

12.04.2017 15:45
odpowiedz
Likfidator
86

Nie mogę znaleźć teraz artykułu w którym naukowo zostało udowodnione, że ludzkie oko nie widzi różnicy pomiędzy fullhd a 4k

Bo nie ma takiego artykułu? Różnica oczywiście jest widoczna, ale to kwestia odległości. Przy 60" najlepsze wrażenia są z odległości ok. 2 metrów. 4K w grach robi ogromne wrażenie!
Oglądając taki TV z odległości 4 metrów 4K jest już ledwie zauważalne, ale wciąż jest to korzyść na plus.

Za to zapewne zobaczy różnice pomiędzy słabą matrycą tn, a dobrą mva.

Pokaż mi telewizor 4K z matrycą TN. Wszystkie mają IPSy, albo MVA.

Moim zdaniem lepszy dobry fullhd niż dziadowski 4k.

4K wyraźnie podniosło wymagania odnośnie przestrzeni barw, tym samym najsłabsze TV 4K mają przynajmniej pełne wsparcie dla REC.709 używanego w HD. W przypadku TV 1080p tylko najdroższe modele to spełniają, a 1080p w obecnych seriach to praktycznie tylko low-end.

Dodam jeszcze, że najlepiej zaczekaj do 2019 bo wchodzi HDR2 ;)

Oglądałeś coś w HDRze? To trzeba zobaczyć na własne oczy i to najlepiej w ciemnym pomieszczeniu, bo treści HDR są masterowane pod oglądanie bez oświetlenia zewnętrznego.

W największym uproszczeniu HDR to po prostu bezpośrednie sterowanie jasnością ekranu. W ekranach LCD pozwala to wydobyć znacznie więcej detali, bo np. można dać scenę nocną, która używa całego zakresu pikseli 0-255 dla 8-bitowej matrycy czy 0-1024 dla 10-bitowej, jednocześnie ustawiając podświetlenie np. na wartość 10%.
W normalnym TV osiągnięcie czegoś takiego wymagałoby, używania wartości tylko np. 0-64, powodując artefakty barw.

Jeśli dodamy do tego strefowe podświetlenie, wówczas możemy mieć na ekranie pełne detali jasne obszary, jak również widzimy szczegóły w cieniach.

To trzeba zobaczyć na własne oczy np. seriale Marvela z Netflixa, albo Grand Tour z Amazona.

Na youtubie są też filmy z gier z PS4 w HDR, czy prezentacja ME: A w HDR. W tym ostatnim krajobrazy wyglądają rewelacyjnie.

HDR to rewolucja na miarę HD i bardzo dobrze się przyjmuje.

12.04.2017 14:19
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Nie chciało mi się mierzyć Input laga, ale tak na oko nie jest źle. Input lag w grach na pada jest OK. Nie jest to co prawda poziom 4-8 ms jaki mam na monitorze do PC, ale strzelałbym 20-30 ms.
Odpalałem nawet gry przez Steam streaming, gdzie jest dorzucane min. 20 ms opóźnień i wciąż da się grać. Testowałem w ten sposób m.in. Mortal Kombat X i Tomb Raider.

Nie wiem niestety jak sprawuje się lag w HDR, a może być wysoki. Miałem zamiar grać w ME: Andromeda w tym trybie, ale gra wyszła jak wyszła i czekam aż trafi do Origin Access.

Jeśli możesz, to wstrzymaj się z zakupem TV, bo teraz wchodzą nowe modele na 2017 rok i będą oferować trochę lepsze parametry w bardziej przystępnej cenie.

12.04.2017 13:49
odpowiedz
Likfidator
86

Na koniec miesiaca postaram sie zrushowac legende (lub do zlotego epika= minimum 5 ranga)

Rank 5 wbijesz bez problemu na koniec miesiąca. Z progami co 5 poziomów ranked mocno się rozluźnił. Poziom graczy na Rank 5 na koniec miesiąca to żart, poniżej tego pewnie siedzą gracze co grają od miesiąca.

Problemem nowych graczy jest brak znajomości gry. Tego się nie kupi, tutaj trzeba po prostu grać setki godzin, żeby ogarnąć wszystkie strategie.

Zrobiłem sobie wczoraj Kalimosa dla Szamana.
Dziwna decyzja. Ja bym tej karty nie robił. To jest tylko support dla talii, a do tego wydaje mi się zbyt wolna. Jak grasz Wild, to w slocie za 8 many lepiej dać Ragnarosa. Na każdą z jego inwokacji jest lepszy minion w wild.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-04-12 13:49:50
11.04.2017 21:02
odpowiedz
Likfidator
86

GTA V z X360 nie zadziała na XO, brak wstecznej kompatybilności dla tej gry. Zresztą i tak nie ma sensu grać w wersję ze starej generacji. Wersja na XO wygląda znacznie lepiej i trzyma stałe 30 fps przez cały czas.

Czy warto? Sam musisz sobie odpowiedzieć. Ja przeszedłem GTA V tylko raz na PC i nie mam absolutnie żadnej ochoty wracać do tej gry. Wręcz się przymuszałem, żeby przejść tę w gruncie rzeczy najsłabszą odsłonę serii.

11.04.2017 13:03
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

Quest priesta jest jeszcze najlepszy, bo najmniej ogranicza budowę talii i w zasadzie jest auto-include w każdej talii priesta z deathrattle.

Pozostałe questy są po prostu słabe. Quest Rogue to prymitywna talia, nigdy nie będzie powyżej tier 2, bo jest bardzo zależna od rozdania, a także znajdzie się kilka tech kart, które ją całkowicie kontrują np. prowo-szczur.

Murlok Szaman jeszcze ma jakiś potencjał, ale to ledwie podciągnięcie endgame'u w talii murlokowej.

Najwięcej testowałem quest warlocka i choć w parze z nową legendą wyraźnie wzmacnia archetyp discardlocka, to cierpi na wady typowe dla discarda.

Blizzard zawsze ma tendencje do wydawania dodatków do HSa wtedy, gdy mam na nie najmniej czasu. W efekcie teraz, gdy meta jest najciekawsza gram najmniej.

10.04.2017 14:31
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86

System oceny postów sam w sobie nie jest zły. Jest sporo osób, którym nie chce się wypowiadać, ale dając +/- mogą włączać się w prosty sposób do dyskusji.

Główna zmiana powinna być taka, że powinna być rozwijana lista kto dał +, a kto -. Anonimowość jest jedną z głównych powodów atakowania minusami.

Kolejną rzeczą powinno być ograniczenie możliwości dawania minusów. Jednak z racji tego, że ten system jest dla tych co nie chcą pisać warunek mógłby być taki:
Minusy mogą dawać użytkownicy, którzy logowali się w 12 różnych dniach z ostatnich 30 dni.
W ten sposób skutecznie zniechęcimy multikontowców do minusowania, a jednocześnie osoby, które tylko forum czytają będą mogły w pełni oceniać posty.

09.04.2017 19:02
odpowiedz
Likfidator
86

Pokaż przykład innej mapy i efektu, który chcesz osiągnąć. Nie możemy pomóc jeśli nie wiemy o co chodzi.

Mapy z definicji mają ostre kontury, bo dzięki temu są czytelne. Można używać innych efektów np. cieni by dać mapie efekt pseudo-3D czyniąc ją jednocześnie jeszcze bardziej czytelną.

09.04.2017 15:28
odpowiedz
Likfidator
86

Zamień i3 na i5, może być z zablokowanym mnożnikiem. Do tego zmień GPU. Wystarczy coś o mocy GF 960. Reszty nie ruszaj, bo szkoda kasy na SSD czy lepszy HDD w takim budżecie. Co najwyżej możesz zmienić zasilacz, ale z zasilaczem to na samym końcu.

Wymień CPU i GPU oraz przetestuj zasilacz tj. odpalasz jakiś benchmark, który obciąża w 100% CPU i GPU. Trzymaj takie obciążenie 10-15 minut i sprawdzaj poziom napięcia +5V i +12V (złącze Molex). Jak będą trzymać normę tj. +/- 0.4V to wymiana zasilacza zbędna.

grafika (używana) - GTX 770 - 460pln

Absolutnie nie bierz GF 7xx. Bierz co najmniej GF 960 lub Radeona z serii 4xx. W ostatnich dwóch generacjach weszło sporo nowych technologii, które czynią GF 7xx przestarzałymi.

post wyedytowany przez Likfidator 2017-04-09 15:30:22
08.04.2017 18:50
odpowiedz
Likfidator
86

Jak można nie wspomnieć o Lemmingach?
Jest dostępnych kilka różnych portów tej gry na współczesne systemy. Moim zdaniem najlepszy jest http://www.neolemmix.com/ na stronie poza zestawem oryginalnych etapów są też dodatkowe zestawy z serii PLUS robione przez fanów. Pierwszy wykorzystuje grafikę z gry, a następne mają już fanowski pixel-art, aczkolwiek jest on niezbyt ładny, ale już same levele są jak najbardziej grywalne.

Neolemmix poza tym, że ma w 100% wierny gameplay oryginałowi, wprowadza takie dodatki jak przewijanie czasu, czy możliwość restartu z replayem tj. po restarcie gra wykonuje nasze czynności z poprzedniego razu, więc możemy szybko przewinąć np. 3/4 poziomu i wydać nowy rozkaz tam gdzie skopaliśmy poprzednim razem.

Z innych gier wartych wspomnienia jest pierwotny X-COM: https://openxcom.org/ Port ten również wiernie oddaje realia starej gry, ma połatane wszystkie błędy pierwowzoru. Działa na panoramicznych monitorach, umożliwia podbicie rozdzielczości w trybie taktycznym pokazując większą mapę i ma pełnoprawny algorytm wyszukiwania ścieżki.