Forum

HUtH ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

23.02.2017 23:13
odpowiedz
HUtH
109

@ Iselor
ignorując - a przecież książka jest o wampirze w kulturze! - wampiry w RPG czy grach komputerowych.
No proszę cię, przecież to po pierwsze niepoważne, po drugie nawet przyjmując, że rpg jak i gry opierają się na tekście, to jest to amatorszczyzna, a po trzecie gry są dla dzieci i ewentualnie niedojrzałej młodzieży - znaku czasów - która nie dorośleje, bo właśnie zajmuje się grami zamiast literaturą!

20.02.2017 15:30
1
odpowiedz
HUtH
109

@ gestochowa
Na dłuższą metę takie odżywianie nie jest zdrowe, po prostu za mało pożywne, brak witaminek, białka, tłuszczów w sumie też. Jakby nie było to, co proponujesz jest gorsze od jadła biednego chłopa, bo nie ma warzyw ani owoców zamiast tego jakieś przetworzone czokoszoki i białe pieczywo. Przecież tu nawet mleka nie ma? Dobrze chociaż że jakieś kakao w czokoszokach jest...

Jakby zamiast tych najtańszych kasz i ryżu dać kaszę jaglana, gryczaną niepaloną, fasole, groch, soczewicę, ciecierzycę i płatki owsiane. W dużych parkach i tak to wyjdzie tanio, a są znacznie bardziej pożywne. Jakieś tanie mrożonki warzywne, szarpnac się na najtańszego mintaja, bo tanie mięso to nie wiadomo co - już jakieś zróżnicowanie. Jakieś jabłko, fistaszki do pochrupania, rodzynki, twaróg krajanka(w sumie twaróg i ogólnie nabiał to dla mnie niezbędnik). I naszykowac sobie rosołu choć dwa razy w miesiącu, podzielić na porcje, zamrozić...
Obecnie jest dużo sposobow, żeby mieć normalne jedzenie i niedrogie, kiedyś to nie było takich kasz, ryzow, makaronów, warzyw, cudów świata, można kombinować. No i o przyprawach zapomniałem, to że jest taka kurkuma chociazby, jest wspaniałe.
Proste jedzenie, ale nie prostackie.
Osobiście nie jem tak w stu procentach, bo w stołówce w pracy często mięcho i słodycze wetnę, poza tym czasem mój obiad to np. trzy wielkie pączki i czekolada, także tego... Zresztą warto sobie sprawdzić jak odżywia jedna z długowiecznych grup - zakonnicy. Juz w średniowieczu mieli znacznie bogatsza dietę od ludu, a jednocześnie zdrowszą od szlachty, co miała dostęp do mięcha, slodyczy i ogólnie większej ilości wszystkiego. Obecnie dalej się świetnie żywią, najlepiej ci w klasztorach, gdzie mają własne warzywa i owoce.

16.02.2017 16:39
odpowiedz
HUtH
109

Myśląc w perspektywie społecznej moralności, to tak, jakby tak wszyscy byliby wobec innych i siebie samych uczciwych, to byłby wspaniale, prawda?

Mimo że tak nie jest, to każdy uczciwy gest ma znaczenie i wiele takich gestów ma wielką siłę budowania normalnego życia. Problemem jest np. bycie uczciwym w wielkim systemie powiązań opartych na nieuczciwości. Dlatego patrzenie rządzącym na ręce jest tak istotne. Za komuny bycie niecałkiem uczciwym wobec systemu było naturalne, potem takie społeczeństwa przez lata muszą dochodzić do tego, że uczciwość i wzajemne zaufanie w dłuższej perspektywie daje więcej.

Inna sprawa, że niektórzy ludzie po prostu inaczej nie potrafią niż uczciwe :)

16.02.2017 16:31
odpowiedz
HUtH
109

@ jest_problem
Bardzo się cieszę, że się wam udało. Przypuszczam, że miałeś w to spory wkład, więc możesz być dumny, ale wkurzają mnie takie komentarze jak pierwszy pod oryginalnym postem, że "na twoim miejscu bla bla". Nie ma co się samooskarżać, dzieci nie są niczemu winne i nie powinny wchodzić w nie swoje role w rodzinie, choć w takich przypadkach z samego stanu rzeczy tak się niestety dzieje, co pewnie sam odczułeś. Szkoła życia, jednak ze strony negatywnej, przywalającej człowieka, ludzie żyjący w domu i środowiskach bez przemocy nie są wstanie tego ogarnąć, to jest podskórne, wryte emocjonalnie. Wyjechałeś na studia i bardzo dobrze, każdy ma działać na swoją rzecz, ciebie akurat taki moment zyciowy sam w to pchnął, niestety matki i żony już nie mają takich naturalnych życiowo szans i tak w tym tkwią.

Rozumiem żal, byle nie sobie nie wyrzucać i nie zadręczać się, że można było inaczej, że coś tam. Bo nie można było, stało się, a wspólnymi siłami osiągnęło się, o co chodziło, samo to jest wspaniałe.

14.02.2017 17:11
HUtH
109

yh. może nie wygląda to źle, ale coś czuję, że ten film się bardzo źle zestarzeje...

08.02.2017 12:24
odpowiedz
HUtH
109

Film jest inspirowany, a nie przełożeniem tekstu na obraz

06.02.2017 20:51
odpowiedz
HUtH
109

Wystawiłem gry z nowego monthly, bez Ryse i Abzu(oprócz tego inne rzeczy mam): http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=8956661&id=9

Nie ma ktoś namiarów na Darkest Dungeon za max 2 dychy ? :P XD

post wyedytowany przez HUtH 2017-02-06 20:52:29
06.02.2017 19:42
HUtH
109

no coś ty

06.02.2017 19:37
odpowiedz
HUtH
109

no dobra, po prostu szkoda mi czasu na seriale. Za długa forma i tylko oglądam coś co mnie w pilocie i ewentualnie drugim odcinku(jak pilot spoko) mega zainteresuje, bo już się kilkukrotnie przejechałem na byciu złapanym na rozciągnięciu fabuły i cliffhangerach. Wiem, wobec obecnej mody serialowej to nienormalne zachowanie, co nie? :P Choć bardzo lubię krótkie serie, typu 3-6 odcinków po około godzinie, to jest konkret chociaż. Zresztą filmy też selekcjonuję, w końcu to też 2-3 godziny siedzenia, to już wolę obejrzeć rzadziej, ale w kinie, chociaż spacer jest.

post wyedytowany przez HUtH 2017-02-06 19:39:06
05.02.2017 19:53
HUtH
109

Avatar to akurat mega efektowna kopia Pokahontaz tudzież Tańczącego z wilkami i choć są pewne podobieństwa do Diuny, to jednak wykracza poza schemat.
Ale wiem o co chodzi. No cóż gusta są różne i nigdy nie warto ślepo/głucho wierzyć czyimś opiniom.

Nie wiem co to Expanse, wygoglowałem jakis serial sci-fi, z założenia nie oglądam seriali fantastycznych, prócz wysokobudżetowych megahitów(i to rzadko) albo miniserii kilkuodcinkowych, bo odrzuca mnie niewielka serialowa skala, wyraźnie studyjna scenografia, piekni aktorzy, amerykańskość, sztuczność i rozwleczenie fabularne.
Poza tym nie widzę sensu porównywania fabularnie pociętej produkcji telewizyjnej robionej przez różnych autorów do zamkniętej historii pod dyktando reżysera.

05.02.2017 17:12
odpowiedz
3 odpowiedzi
HUtH
109

@ Unseen
Tak sobie myślę i myślę i jakoś nie kupuję tego, że chodzi o sam paradoks podróży w czasie. Właściwie sama idea postrzegania rzeczywistości i czasu w sposób nielinearny jest w sobie paradoksalna, tj. jeśli rozumieć ją jako wiedzę o tym, co będzie w przyszłości, w związku z tym jakie to implikuje wydarzenia w przeszłości(teraźniejszości)... i odwrotnie(btw przepięknie film pomija wszelkie kolejne nawarstwiające się kwestie dotyczące determinizmu itd.). Więc jak najbardziej to się mieści w sferze języka obcych. Zresztą skąd niby Louise znała te słowa - wydaje się jakby nieświadomie ich użyła, tj. wiedziała intuicyjnie mając ten językowy dar jak obcy jaki ma być komunikat, ale dla niej był zakodowany, w przeciwieństwie do generała(co oczywiste, w końcu - no i tu paradoks - musiało tak być).
Choć może źle odczytuję te sceny, nie do końca wyraźnie je pamiętam - bo też było to wszystko przedstawione w jakimś ogromnych zamotaniu i piętrzącym się patetycznym napięciu, jakby specjalnie mając przesłonić, o co tak właściwie chodzi. Cóż, Villeneuve jest mistrzem formy i ogólnego wydźwięku, a nie konkretów i ostrych szczegółów scenariuszowych, które robiłyby robotę 'na zimno', bez jego narracyjnych sztuczek. Blade Runner myślę wyjdzie znacznie lepiej, nie opiera się na tak mocno naukowym koncepcie, a już starym dobrym problemie 'co to jest człowiek' :P

@ Kapciu
Weź, nie uciekaj w skrajności, kto tu uważa ten film za wybitne dzieło i to w dodatku filozoficzne? Jasne, że cały ten koncept jest ledwo trzymający się kupy, a niejasne wytłumaczenie go(w sumie żadnego konkretnego nie było) sprawia, że jawi się wszystko mocno naiwnie i właściwie bardziej chodzi tu przeżycia wewnętrzne i emocje bohaterów oraz morał niż twarde fakty i rozkminianie teorii. Jak dla mnie to nie jest słabe sci-fi, sam pomysł i potrzebna do niego sci-fi'owa scenografia jest bardzo interesująca(wręcz o zajebiście wielkim potencjale, który choć wizualnie dało się zrealizować) i dająca do myślenia, to raczej niejasne przedstawienie tego wszystkiego, fabuła pod moralną tezę i zupełnie po amerykańsku zrobione zakończenie psuje całość.
BTW Kapciu jak się odnosisz do pomysłów w takiej np. Diunie? Właściwości przyprawy, zdolności nawigatorów, moce bene geserit, mesjasz - to jest klasyk, a czy jest to jakoś na hard wyjaśnione? To wszystko jest bajka.

post wyedytowany przez HUtH 2017-02-05 17:19:07
05.02.2017 16:45
odpowiedz
2 odpowiedzi
HUtH
109

Rozwleczone to jest wszystko między pierwszym tomem a ostatnim :P Dla mnie mogłaby się ta ostatnia część ciągnąć i ciągnąć. Szkoda, że Sap woli okołofantastyczno-historyczne tematy, bo taka bardziej luźna fantasy czy wręcz coś alternatywno-sci-fi mogłoby mu świetnie wyjść(zresztą świetne było 'w leju po bombie').

Znów mi tę Diunę podsunęliście, muszę to sobie przypomnieć. Takie opasłe tomisko a jakoś tak się stało, że przeczytałem to wcześnie w podstawówce, jak to u nas mówią, "miołech 'tako gowa'!"

Jest tu ktoś tak zwariowany, że ma Diunę we wszystkich wersjach tłumaczenia? :D

03.02.2017 21:14
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

o ludzie...
Co do pytania jak to możliwe, że jedno zdanie tak wpłynęło na osobę... na gruncie tej całej hipotezy o zmianie rozumowania przez język, możliwe, że ten komunikat ze względu na to, że zawierał treść z przyszłości(względnie), był pewnego rodzaju lingwistycznym pstryczkiem, który odblokował "klapkę" do tego doskonalszego czasowo-transcendentalnego rozumowania. Tak "oświecony" generał zaczął inaczej wszystko postrzegać, cała reszta dotycząca szczegółowego zawieszenia rozkazów i tak dalej zostaje w sferze domysłów, w każdym razie udało się, bo miało się udać.

Co do samego konceptu, że język zmienia rozumowanie i to tak zupełnie odlotowo, że zmienia poznanie i postrzeganie czasu, to jest to oczywiście interesująco rozszerzony i naciągnięty koncept na rozwijającym się gruncie nauk kognitywnych, filozofii umysłu itd. Jest to jeden z podstawowych kierunków sci-fi przecież, że bierze się coś niezbadanego naukowo, ale już ugryzionego nieco i z dużym potencjałem teoretycznym i się wymyśla różne odjechane koncepty.
Jak się odrzuca takie coś z góry, no to się nie dziwię, że się nie podobało. Dla mnie też jest to niepoważne(w każdym razie nie do końca wiarygodnie w filmie pokazane, może w oryginale jest znacznie lepiej), ale to daje do myślenia i o to przecież chodzi w sci-fi i ambitniejszej fantastyce ogólnie.
Zresztą oprócz tego oryginalnego konceptu jest w tym filmie mocny artystyczno-narracyjny wpływ samego Villeneuve'a, a dla niego nie jest aż tak ważna wiarygodność w kwestiach technik, procedur, całego tego "realizmu". Wytrawny poszukiwacz dziur ma w kazdym jego filmie uzywanie, tylko czemu akurat skupia się na tym, a nie na psychologii bohaterów, budowaniu narracji, audiowizualnym przekazie i tej całej sferze dramatyczno-emocjonalnej o jakimś głębszym sensie, co jest znacznie ważniejsze w opowiadaniu jakiejkolwiek historii, niż to, że w nierealistyczny(domniemując) sposób coś tam się wydarzyło... No to jest widać trudniejsze.

01.02.2017 22:04
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

@ raziel

Ale pani jeziora jest na swój sposób bardzo dobra, tylko porusza coś mocno innego niż zwykł wiesiek. No i jak to u AS - ostatnie tomy są jakieś na siłę poważne i rozwlekle i o zakończeniu w innym tonie niż wieksza część sagi.
Mi się pani podobała bardzo, takie klimaty fantastyczno-kosmiczne są jakoś ciekawsze niż wojaczka, panienki, wiedzminskie dylematy, scenariusze RPG i Sienkiewicz w tle.

29.01.2017 19:12
HUtH
109

Nawet kilka odcinków widziałem, akurat leciało to w czasie Kiedy jeszcze częściej tv sprawdzalem. Nawet fajny serial, z budżetem i mocną obsadą, ale trochę za dużo uproszczeń, a końcowe odcinki zniechęciły mnie do sięgnięcia po oryginał. Takie to za bardzo typowe zwycięstwo dobra nad złem. Ale ciekawe było to, ze i racjonalny architekt jak i autokratyczny biskup na swój sposób potrafili manipulować tłuszczą. Choć koniec końców to nauka wygrała.

21.01.2017 16:29
HUtH
109

Nie wiem co mam sądzić o opinii kogoś o żeńskim nicku, a piszacym w rodzaju męskim.... może czas na nowe konto?

I nadal nie rozumiem jak można tak nisko cenić "rok", to nie jest kwestia oczytania, ta powieść sama w sobie jest dobrze napisana, nie mówiąc o oddanym dramacie oraz koncepcie-przestrodze i wydźwięku, który jest nadal, a może nawet coraz bardziej aktualnym.

20.01.2017 20:47
odpowiedz
HUtH
109

Kurczę zastanawiam się nad Legend... Ale nie wiem, wydaje mi się, że gry z tej serii są bardzo na jedno kopyto i za bardzo nastawione są na min-maxowanie... Ale może się mylę i mają coś w sobie? Pograłem w Dungeona, ale jakoś mnie nie przekonał gameplayem, ale może to ze względu na gatunek i sterowanie.
Ktoś grał w Legend? Czy to takie nieco okrojone Civ 5/6, ale z opcją walki taktycznej i jakimiś elementami rpg(questy/herosi)? Jakaś fabuła czy jakieś tło narracyjne jest, czy po prostu 4X, gdzie koniec końców zwraca się uwagę tylko na optymalizację, efektywność itp.?
Kwestia jest też taka, że to gra z dodatkami, różnica jest tak duża jak civ5 podstawka a civ5 z dodatkami, czy nie ma aż takiej różnicy?

post wyedytowany przez HUtH 2017-01-20 20:51:55
20.01.2017 14:43
HUtH
109

Valis jest specyficzne, pisane chyba na specyfikach, ale zajebiste kto chce takiego mętliku.
Człowiek jest znacznie bardziej klasyczny, porzadna literatura z twistem z super alternatywnym światem i całkiem niezle skonstruowanymi bohaterami.

20.01.2017 14:39
HUtH
109

Pado rok 1984 lekkie, do tego te oceny, megalol i troll?

18.01.2017 13:29
odpowiedz
HUtH
109

Współczuję przejść, moje doświadczenia z produktami polskich firm meblowych są umiarkowanie pozytywne. Ogólnie te firmy jak Abra, Agata, Bodzio wpisują się w potrzeby zwykłych ludzi, którzy nie mają jakiegoś super wyczucia estetycznego i własnego mieszkalnego komfortu i nie zarabiają dużo, choć obecnie taka IKEA względnie już nie jest drogim sklepem, a ma znacznie lepsze rozwiązania, nie mówiąc o obsłudze.
Jednak takie Bodzio ma całkiem spoko meble, sprawdzają się całkiem spoko, nie były drogie, a stoją(kuchnia, scianka z tv, ale nie jak meblościanka) i nie jest to późne disco polo. Kiedyś w moim otoczeniu królowała Agata czy abra, rany jakie to wszystko tanie i badziewne było, ale takie czasy. Oczywiście w Ikei też można było tanie i dość badziewne rzeczy kupić, ale chociaż wyglądały :D. I mówcie co chcecie ale IKEA jednak wygrywa chociażby dostępnością od ręki.

post wyedytowany przez HUtH 2017-01-18 13:32:35
11.01.2017 21:32
1
odpowiedz
HUtH
109

kredyty, choroby, szpitale, zgony, wypadki, kradzieże, takie tam drobnostki.
Dla niektórych każdy ranek w poniedziałek,

10.01.2017 21:49
odpowiedz
HUtH
109

Kurcze... Fajne niszowe giery. Choć w tej niszy znane mocno :P

post wyedytowany przez HUtH 2017-01-10 21:50:35
10.01.2017 21:37
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Ja lubię

Nerdowski metal dotknięty przez kosmitów, i co z tego?

09.01.2017 09:42
HUtH
109

Z3compact ma mniej niż 5 oraz nieduże ramki.

09.01.2017 09:37
odpowiedz
HUtH
109

Są lepsze ale ta ma w sobie to coś, że chce się od razu przeczytać całość

08.01.2017 18:33
odpowiedz
HUtH
109

Jak chcesz mieć poręczny telefon to np. sony z3 compact

08.01.2017 18:31
2
odpowiedz
HUtH
109

zdejecie sobie sprawę, że gry rpg, to wielkie ujednoznaczenie, ale pierwotnie oznaczają gry w jakimś systemie przy stole z MG w jakiś scenariusz, a nie cRPG?

08.01.2017 18:23
odpowiedz
HUtH
109

@ Xinjin
Poczatek wątku Dany jest całkiem fajny, oryginalny, coś innego itd. Potem jakoś taka bajka się z tego robi, bo nie czuć tej jakiejś nici losu ponad całą resztą tego, co się dzieje na świecie. No i słabo oddana jest bardzo bardzo młoda Dany w mega brutalnym świecie(w sumie on ten słabo oddany). No, nie we wszystkim Martin daje się poznać jako dobry pisarz, imho znacznie lepiej wychodzi mu wszystko, co ma inspirację w historii europejskich, raczej północnych państw. Ale, ale, jak już Dany odnosi pierwsze sukcesy, to jest coraz to lepiej, a w ostatnich tomach jest to już bardzo mocny satysfakcjonujący wątek, a w serialu jest po prostu całość zdupiona i nie można inaczej tego powiedzieć, taniocha, tandeta, złe wybory scenariuszowe, już nie mówiąc o castingu.

@ EnX
Moim zdaniem bez problemu da się zakończyć, wyraźnie widać, że ponad tymi wszystkimi wątkami wyrasta jakieś fantastyczne fatum. Gdyby to była jakaś niefantasy literatura, to by się mówiło coś w stylu, że tło metafizyczne wyłania się jako pierwszorzędna narracja, więc jest potencjał. W takim wypadku to jest dobre wyjście, bo większość przyziemnych wątków można łatwo urwać jakimś splotem wypadków czy faktem, który będzie miał na wszystko wpływ.

Ale ten, tego... może jakoś wróćmy do książek powoli ? :P

post wyedytowany przez HUtH 2017-01-08 18:29:33
06.01.2017 20:25
odpowiedz
HUtH
109

lol fajne monthly, tylko jedna gra mnie tak trochę interesuje...

03.01.2017 21:57
odpowiedz
HUtH
109

Jak na razie to słabo w 2017 mi idzie :P Pocieszam się, że wiele godzin poszło na artykuły, no ale co książka, to książka, inny stan.
W Trzech Króli się zadekuję, bo mróz, walnę rano mocny czaj, dla energii umysłowej podjadać będę bakalie, chałwę i nutellę, to może Twardocha skończę. Na cholerę gość używa tylu powtórzeń i innych rozwleczających tropów w Królu, nie rozumiem, jedzie na wypracowanym od Morfiny sposobie, tylko że trzeci raz z rzędu już mu nie wyszło tak dobrze.

post wyedytowany przez HUtH 2017-01-03 21:58:18
03.01.2017 21:49
odpowiedz
HUtH
109

Nie wiecie czy da się gdzieś zobaczyć pełniejszą listę, tj. nawet do 1000 miejsca?

31.12.2016 18:38
HUtH
109

Dziwne, bo w BZ WBK jest masterpass a na tej stronie go nie widzę

post wyedytowany przez HUtH 2016-12-31 18:42:20
31.12.2016 18:28
odpowiedz
2 odpowiedzi
HUtH
109

@ Zyga
Najpierw widziałem plakat filmu i od razu nasunal mi się schemat: super ważna wyprawa, wybudzenie przed czasem, romans, wątpliwości, zwrot akcji, odkrycie o co chodzi, konflikt i w sumie jedynie nie wiem jaka końcówka. Koncept wizualno-futurystyczny jakiś strasznie klasyczny, statek-hotel***** i przepiękna para aktorska... Trailer wszystko potwierdził. Więc mam iść do kina tylko by siedziec i czekac, aby odkryć intrygę w końcówce? Bo naprawdę nie jestem przekonany, że od początku każdy element narracji ma ogromną wagę dla całości opowieści...

BTW widziałeś Nowy poczatek/Arrival? Tam w sumie jest jedna strzelanina, ale z daleka widziana, poza tym czilout :P

@ oldDorsaj
To nie jest tak, że w ogóle mnie space opery nie interesują, ale kojarzę, że coś za bardzo są militarystyczne i nastawione na efekciarskie zwroty akcji. Więc tego Podlewskiego i tak sprawdzę, jak wcześniej z ciekawości było z młodym Cholewą.

O tej książce Mroza coś slyszałem, chyba w sekundzie odrzuciłem, kiedy sprawdziłem sobie co to za autor. Znów wyjdzie że jestem malkontentem i w ogóle ze mi się nie podoba co inni robia, ale staram się unikać wyrobników kryminałów jak tylko mogę :P Tym bardziej, że ewidentnie jest to jakiś jego twór-oddech i eksperyment od tego na czym się skupia poważnie.
Nie martwcie się o dostepnośc... U nas jest wszystko w bibliotekach :) Więc co mi szkodzi jednak po tego Mroza sięgnąć.
Dzięki

post wyedytowany przez HUtH 2016-12-31 18:32:06
31.12.2016 17:52
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Tak patrzę na to, co przeczytałeś Mutancie i nasuwa mi się myśl: nie znudził ci się już ten Pratchett? Ja się sam sobie zdziwiłem, bo po kilku pozycjach jakoś mi przeszło.

31.12.2016 17:38
odpowiedz
HUtH
109

W Krakowie byłem wielokrotnie, ma to miasto swój klimat, jest specyficznie, jest jakaś tożsamość, to się czuje. Jako hanys z bieda-modernistycznych poprzemyslowych i dość mlodych Katowic(choć z dzielnicy o historii od średniowiecza) można się tu poczuć jak w innym świecie jeśli chodzi o centrum i okolice, budynki stare, plan grodowy, zabytki, turyści, kultura, sztuka, historia, uczelnie, puby, generalnie tak jak powinno być w wiekowym dużym mieście z przeszłością, a na takim Śląsku/Zagłębiu za bardzo tego nie ma :) Jednak poza centrum to w sumie już się czułem jak u siebie, a na Nowej Hucie to już w ogole, jakby powiększona wielokrotnie Koszutka(pewna stalinistyczna dzielnica Katowic), no patola urbanistyczna, co zrobisz.

Obecnie to chyba nie chciałbym w Krakowie mieszkać, choć akurat mnie interesują te sprawy artystyczno-historyczne, jednak to wszystko jest mocno skoncentrowane na wielkim Krakowie-stolicy, siedzibie królów itp., śmieszy mnie taka krakuska wynioslosc, gdzie tu miejsce na coś nowego, a w takich K-ce to wręcz przemiany dzieją się na moich oczach. Poza tym klimat jak na Śląsku. Ruch tak samo. Pęd też, jak nie większy.
Taki Wrocław o wiele fajniejszy się wydaje. Kurcze chyba nawet Opole :P A może po prostu jestem przyzwyczajony do miast zbudowanych przez Niemców i Żydów i zniszczonych urbanistyczne przez komunę?...

W każdym razie z mojej perspektywy na pewno lepiej jest mieszkać w wielkich aglomeracjach niż małych miastach. Więc autorze wątku - good for you!

30.12.2016 21:28
odpowiedz
HUtH
109

Nie da się takiej wybrać
Za dużo tego było i jeszcze więcej będzie

Ostatnio chyba Kosmos Gombrowicza. Nieco wcześniej Robot Snerga, wcześniej Ślepowidzenie Wattsa, wcześniej Rok 1984, wcześniej Valis Dicka, wcześniej Zmory Zegadłowicza, wcześniej Człowiek z wysokiego zamku, wcześniej Lot nad kukułczym gniazdem, wcześniej Wahadło Foucaulta Eco, wcześniej Wiele demonów Pilcha, wcześniej Noc w Lizbonie Remarque'a, wcześniej Droga McCarthy'ego, , wcześniej Czekając na barbarzyńców Coetzee, wcześniej opowiadania wiedźmińskie Sapka, wcześniej coś, wcześniej coś innego itd... aż do Harrego Pottera. A między tym wszystkim Lem, Zajdel, Huberath, Dukaj, Strugaccy.

Sam Potter chyba był ulubioną książką, dlatego że wszyscy inni to znali i czytali, mimo że książki Bahdaja dzisiaj wydają mi się pierdyliard razy lepsze. Ale może to dlatego, że miałem jakiś odnośnik tego co dobre, czytając wcześniej cegły typu Niekończąca się historia i... Diunę na początku podstawówki. Niewiele kumałem, ale chyba to jednak wywarło mocny wpływ... Ale potem życiowo wszystko *ebło, więc wystarczał Harry :P

Ale takie "kanonicznie" ważne to chyba Imię róży, Boska komedia, Walden, Jądro ciemności, Romowy z katem, Paragraf 22, Krwawy południk, Łuk tryumfalny, Cylinder van Troffa, Faraon i inne...

30.12.2016 10:39
odpowiedz
HUtH
109

No właśnie - co zabrzmi niewdzięcznie, chamsko i w ogóle - szkoda mi czasu na takie przygodówki :P

Z tego co widziałem, to jakieś inne opowiadania Dukaja się pojawiły również w ebookach i jakiejś niefantastycznej antologii. Nie mam czytnika ani tabletu i ogólnie średnio mi sie podoba literatura w formie cyfrowej... Ta "starość" miałaby być niby jakimś orygynalnym wykorzystaniem nowych mediów, a wyszło jak zwykle.
Jak te czytniki będą za 5 dych, to sobie sprawię :P

Radek Rak do sprawdzenia. Kańtoch, mimo że też katowiczanka, to chyba tylko jakieś opowiadanko przeczytałem. Nie brałem nigdy pod uwagę, bo kojarzyłem z fantasy. A fantasy to zuo, zaczynasz czytać i nie da się skończyć, bo przed tobą tryliardy światów, tomów itd, co komu do wyobraźni muzy przyniosą :P (ale z tego też powodu Heinleina i jego dorobku nie tknąłem jeszcze)

post wyedytowany przez HUtH 2016-12-30 10:41:17
30.12.2016 10:23
odpowiedz
HUtH
109

Czy można oczekiwać wprowadzenia buttonu "odpowiedz" do postów-odpowiedzi? Obecnie trzeba wracać się do postu pierwotnego, żeby móc odpowiedzieć pod czyjąś odpowiedzią. Dodanie takowego buttona znacznie uprościłoby korzystanie z forum, skoro już wprowadzono system tych postów-odpowiedzi.

A idąc konsekwentnie dalej, gdyby ten button się znalazł, to przy użyciu go, fajnie byłoby również mieć pole tekstowe pod ostatnim postem-odpowiedzią, a nie pod oryginalnym postem.

30.12.2016 10:19
HUtH
109

^
Boś nieprzyzwyczajony :P Jak sądzę, twoja praca to raczej samotnicze zajęcie? Jak się codziennie jeździ komunikacją i trenuje skupienie nad tekstem, to po jakimś czasie ludzie stają się jedynie cienistymi formami organicznymi.

30.12.2016 10:11
HUtH
109

Fakt, jak się dojeżdża gdzies komunikacją to można przerobić znacznie więcej książek czy płyt... Od dłuższego czasu poruszam się głównie pieszo lub rowerem i mimo, że czas zaoszczędzony, to wcale nie przekłada się to czytanie w domu :P

Lubimy czytać pokazuje mi niewielka liczbę przeczytanych, co niestety się w miarę zgadza(choć wszystkiego nie ma), choć tyle co przeczytałem innych form na necie, to jak kilkanaście książek...

jednak ogólnie słabo. Głównie dlatego, że w wakacje nie czytałem, sam nie wiem jak to się stało. Choć i tak jestem w czołówce polskiego społeczeństwa :P Aha - JESTEŚMY.

post wyedytowany przez HUtH 2016-12-30 10:16:10
30.12.2016 09:38
odpowiedz
HUtH
109

@ SHadow
Te Zwrotnice wyglądają bardzo ciekawie, sprawdzę.
Nie przeczytałem i nie grałem w nic z Metra i nie zamierzam, może oryginał kiedyś tam..
Wiem o Podlewskim, tylko że właśnie to space opera, może 1 tom sobie sprawdzę, ale fanem nie jestem(Gambit ostatnio czytałem).

Czyli ostatnio trochę posucha z polskim sci-fi? Dukaja nie widać, inni dobrzy zaczęli pisać dobrze, ale odchodząc od fantastyki(np. Twardoch, Orbitowski). W sumie to nic złego się nie dzieje, jest w takim razie czas na odkrywanie starych tytułów, a sporo tego jeszcze mi zostało.
Dzięki!

29.12.2016 10:43
HUtH
109

Brawo ty :)
Ja sobie chyba audiobooki sprawie, bo serio nie daje rady przebrnąć do końca. Choć akurat to z ogniem i mieczem jest największy problem.

28.12.2016 10:48
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Polecam południowokoreański Lament, jak zwykle we wschodnich filmach trudno powiedzieć jaki to gatunek, w każdym razie bardzo fajnie się oglada, taki to jakby horror, ale narracyjnie bardziej thriller. Mnóstwo filmowych skojarzeń, odwołań kulturowych, super zbudowany kontrast między prostym życiem w małym miasteczku, a wątkami zbrodni i ogólnie całą makabrą, która ma miejsce. Do samego końca daje radę, a trwa prawie 3 godziny.

28.12.2016 04:33
2
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Jasny gwint, mam 30 razy przechodzić na kolejną stronę, żeby wszystko przeczytać? Nie dało się wcisnąć kilku pozycji na jedną? Kurcze przez takie podejście, takie wydawałoby się małe rzeczy, chyba nigdy nie wykupie tego abonamentu, bo niby dlaczego mam wspierać coś, co mi się nie podoba.

26.12.2016 21:59
odpowiedz
HUtH
109

@ up
dzięki!
PLO przeczytane, aż tak zapóźniony nie jestem :)
Huberatha nowszych rzeczy nie czytałem, więc trzeba ogarnąć. Myślałem, że on już nie pisze... heh
Paweł Majka - znam z opowiadania w antologii Science Fiction, dziwne ono było, nie w moim guście, ale jakoś tam oryginalne. Sama propozycja to chyba jakiś miszmasz fantastyczny, średnio mnie to pociąga, ale zobaczym.

Właśnie ostatnimi pozycjami jakie czytałem, były - tak się złożyło - wydania Powergraphu, czyli Vertical, Kameleon Kosika, coś tam Cetnarowskiego, dwie powieści Zbierzchowskiego (niechże ten gość pisze wjincej!), i wspomniana antologia Science Fiction.

Jakieś antologie ciekawe wyszły? Czy mi się wydaje, czy to wszystko wychodzi jako ebooki?
Hmmm a może sobie będę wypożyczał nowąfantastykę z biblioteki...

Szadoł pomusz.

btw zauważyłem, że odkąd nie zaznaczam sobie(i sporadycznie zopiniuję) na lubimyczytać tego co przeczytałem, to mam mniejsze parcie na wypełnianie mojej strategii czytelniczej... heh, jedynie terminy biblioteczne mnie do tego skłaniają :P

post wyedytowany przez HUtH 2016-12-26 22:08:42
26.12.2016 20:54
odpowiedz
HUtH
109

Grzędowicz nadal pisze, o...
Kurcze nie przeczytałem nic Dukaja od czasu jak zaczęto go wydawać w ebookach i opowiadania w zbiorówkach,
I w ogóle jakoś wypadłem z tego światka rodzimego sci-fi.
Choć w sumie nawet sporadycznie nie czytam nowejFantastyki czy jakichś blogów, więc co się dziwić.

Coś tam ciekawego wyszło w ostatnich latach z polskiej sci-fi/alternatywnych historii?

26.12.2016 15:19
odpowiedz
HUtH
109

Też zamkniete

26.12.2016 13:13
3
HUtH
109

Jakbyś nie wiedział to palenie ciała nie jest niczym dziwnym w wielu kulturach i religiach...

26.12.2016 13:11
HUtH
109

Ok, ludzie wierzą w przeróżne rzeczy, trudno tutaj dyskutować o tym, skoro coś dobrego im to daje. Mozna natomiast sobie porozmawiać na sucho o religii/kulcie. Jakby nie było to monoteizmy oparte o niepoznawalny absolut konieczny zbawieniu niemal wszędzie wypierają politeizmy i religie w których można się zbawić samodzielnie czy przez jakieś obrzędy/ofiary. Więc takie neopoganizmy wydają się archaiczne czy po prostu absurdalne, tak jak np. wchłaniający wszystko hinduizm dla osoby z Zachodu. Teraz niewygodnie mam żeby o tym hellenizmie poczytać, ale sprawdzę, jak to teologicznie ma się do katolicyzmu(jako najbliższym)

25.12.2016 22:01
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Ciekawe na co później te zarobione miliardy są wydawane...

25.12.2016 21:52
1
HUtH
109

ładnie brzmi. A jeszcze ładniej "jestem hellenistą". Zbija z tropu innowierców swą szlachetnością fonetyczną.

25.12.2016 21:49
HUtH
109

apostazja może i jest spoko w perspektywie doczesnej, normalnego życia, bo to taka postawa neutralna, ale jak już wchodzimy na pole filozofowania, to trzeba być oczytanym stoikiem, żeby nie dać się stłamsić przez obie strony barykady.

25.12.2016 13:05
-1
odpowiedz
HUtH
109

"O mój borze świąteczny komiks udowadnia orientacja, o rany co to będzie, o nie ona jest lgbt, co teraz, co teraz, jejku jak głośno o tym w mediach, a co to w ogóle ten overwatch, ja cię gra roku, wszyscy w to grają, też muszę sprawdzić!"

Marketing i biznes perfekcja.

25.12.2016 04:05
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Nie orientuje się ktoś czy ta gra będzie też poza steam? Drmfree na gogu czy coś? Wszystko do aktywacji na stram no jasny gwint...

24.12.2016 21:32
odpowiedz
HUtH
109

Pfff zagra ją ktoś inny, a w postprodukcji zrobią z niej pełnoprawną Leię :)
I w ten sposób w kwestii science-fiction to rzeczywistość wyprzedza sam film, bo oni nawet kolorowych hologramów nie mają :P

23.12.2016 06:41
odpowiedz
HUtH
109

[58] a także – co warto podkreślić – pozbawienie pogrzebu kościelnego

Myślę, że to dla ateisty dosyć dobry powód, żeby go - broń boże - nie pochowano pod krzyżykiem :)

22.12.2016 19:26
HUtH
109

Skąd mamy wiedzieć co się podoba kobietom, skoro tu prawie sami faceci a Megera to chyba metalowa zajmująca się zawodowo m. in. krojeniem zwierząt? :P

22.12.2016 19:19
HUtH
109

Przypuszczam, że jest w każdym, chyba ze ty masz jakieś kolorowe czy nie wiadomo jakie super

20.12.2016 16:58
HUtH
109

heh kurcze czemu nie stałem w wejściu przed seansem kiedy jeszcze sprzątali salę... wiadomo jak to jest w sieciowkach, jak nie wyjdziesz szybko jeszcze na napisach, to cię zmiotą razem z resztkami popcornu :P

20.12.2016 07:15
odpowiedz
HUtH
109

no to teraz moja aukcja z kolekcjonerska jest (poza cerberusem) g.. warta :P

post wyedytowany przez HUtH 2016-12-20 07:16:52
19.12.2016 21:13
odpowiedz
HUtH
109

sprzedaję:
http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=8956661&id=7

jeszcze się tam będą pojawiać książki z kolekcji wyborczej XX wieku (Blaszany bębenek, Tortilla Flat, Na zachodzie bez zmian), książki młodzieżowe(niekończąca się opowieść, Momo, Wakacje z duchami, przypadki Robinsona Crusoe, przygody Tomka Sawyera), być może trylogia husycka w dość słabym stanie, być może komiksy Star Wars z polskiej serii.
Ale kurcze strasznie dużo roboty z wystawianiem tego :P

btw nie spodziewałem się, że wartość wydań Tolkiena tak wzrośnie, ze względu na brak dodruków...

Nie orientujecie się za ile w antykwariatach skupują książki, bo jeszcze nie miałem okazji wstąpić/zadzwonić?

post wyedytowany przez HUtH 2016-12-19 21:16:28
18.12.2016 04:37
-2
odpowiedz
HUtH
109

Dobra zaczynam:
Serio ponad tysiąc za kurtkę po prostu do łażenia?

18.12.2016 02:14
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Bardzo fajny film z Rouge One. Przypasował mi wybitnie, bo to takie SW ogołocone z Jedi, superbohaterów i tego całego high-fantasy. Świetne zgranie aktorów, ich ról/archetypów oraz postaci z 'kanonu'; inspirowanych rzeczywistością/historią miejscówek i sytuacji dostosowanych do uni SW; wątku Rebelii, misji, głównej bohaterki, dyrektora i spięcia tego wszystkiego w klamrze poprzednich części.
Właściwie byłby to dobry film niezależnie czy działby się w uni SW czy nie, po prostu jest dobra dramaturgia wątków i sam sposób przedstawienia historii. Cała otoczka SW daje efektowne pejzaże, gadżety, uchylone furtki scenariuszowe i wiele punktów wyjścia do zrobienia super sekwencji scen, które są chyba najlepsze z całej serii SW, świetnie zmontowane, wieloplanowe starcia. Bardzo dobry 'zmiękczony' i podkolorowany fantastyczny film wojenny. Jestem szczerze zaskoczony, że udało się dać kasę i środki na takie "ubrudzone" i "poważniejsze" Star Warsy i że to wyszło - bo przecież w kwestii "realistyczności" i sci-fi to SW się rozsypuje samo, a siłą rzeczy ten mocno militarystyczny film skręca w te rejony - po prostu "fajność" takich np. AT-AT Walkerów nadal wygrywa z bezsensem całości pomysłu na machinę, której główny 'napęd' tak łatwo uszkodzić.
Na uwagę też zasługuje to, że mimo braku true Jedi, to jakoś bardziej się w tym filmie czuje o co chodzi w całym koncepcie 'Mocy' niż w "przemocnych" TFA czy nowej trylogii. Kurcze nie wiem co to ma być - główny koncept SW u źródeł w filmie co na SW nie wygląda? :)
Pewnie brakowało wielu ludziom muzyki Williamsa, mieczy świetlnych itp., ale o to chodzi, zupełnie inna perspektywa i to mi się podoba. Już na samym początku nie ma typowego SW wstępu - i sam fakt tego braku nadaje pierwszy ton.

Aż się zapytam, bo może ktoś, jak np. Meph, wie - czy istnieje jakaś czyjaś karkołomna twórczość, w której ktoś wziął jakąś opowieść z uni SW i zrobił to naprawdę jako sci-fi, a nie fantastykę opartą o własne pseudo-sci wewnętrzne reguły albo jakoś je sensownie wytłumaczył i dostosował? Przecież te natychmiastowe skoki i wyskoki całych flot w/z nicości idealnie w punkt to jest jakiś absurd.

post wyedytowany przez HUtH 2016-12-18 02:18:49
17.12.2016 17:56
odpowiedz
HUtH
109

Efektowny, ale już się da wyczuć że znów będzie schemat przedłużania kulminacji w dlugasnym podnosnym ciagu całych sekwencji scen. No i nie wiem... Ci piękni aktorzy, dopieszczone zdjęcia i scenografia, idealnie w punkt wypowiadane kwestie... W filmie historycznym jest to sztuczne imho.
Choć na swój nolankwy sposób film będzie pewnie swietny.

17.12.2016 10:52
HUtH
109

Matko jaki nerdyzm kolektywny, nie będziesz czegoś czytał, bo nikt się nie napala i nie wymyśla niewiele wartych teorii? A gdzie osobiste doświadczenie poznawania?
W sumie to chyba cale masy tak mają, ale tobie się to ładnie udało uchwycić.

12.12.2016 19:37
odpowiedz
HUtH
109

widzicie, porządny chłop z tego Krzyśka

11.12.2016 19:56
odpowiedz
2 odpowiedzi
HUtH
109

dorzuciłem trochę nowych gier z humble....
http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=8956661&id=9

Można coś ponegocjować ale niewiele :P niestety czas na to będe miał dopiero jutro i to późno.

post wyedytowany przez HUtH 2016-12-11 19:57:44
10.12.2016 20:44
HUtH
109

@ skankhunt
Nie powiedziałbym, że Interstellar jest jakoś specjalnie wymagający w kwestiach naukowych, to jest raczej problem filmu, że tak zamotali te wątki naukowe z ich pomysłem na fabularny twist, że ludzie nie wiedzą o co kaman. Tak to jest jak się chce zrobić film o relacji ojca i córki, z apokalipsa nieurodzaju na Ziemi, podróżami w czasie i przestrzeni, teoria strun, czarnymi dziurami, Kontaktem i fajnym robotem, a się jest dobrym w robieniu filmów rozrywkowych...

W Arrival bardzo mało jest tłumaczenia naukowego, pojedyncze zdania bardziej dla efektu, niz uzasadnieniu czegokolwiek. Mnie jako fana hard sci-fi to irytuje, a widz co się tym nie interesuje będzie miał tylko chwile małego zastanowienia. Bo to nie jest film o tematach naukowych, fizyce itp., a o ludzkich proplemach. Z tej perspektywy jest to nawet udane lajtowa sci-fi, ale to dzięki inspiracji oryginałem Teda Changa.
Jedynie kogoś nastawionego na epickie spotkanie z kosmitami może rozczarować, brak wybuchów itp., atmosfera jest tajemnicza,, przytłumiona, spokojna, nastawiona na przeżycia wewnetrzne bohaterki, tylko na koniec z niewielką podniosloscią.

10.12.2016 18:20
odpowiedz
5 odpowiedzi
HUtH
109
6.0

Byłem na Nowy początek / Arrival. Kurczę film tak właściwie kolejne pseudosci-fi, mocno podobny narracyjnie, klimatem, a nawet wizulanie(w efektowności) do Interstellar. Tylko że tak jak tego drugiego nie lubię wcale, tak Arrival w sumie wyszedł nawet fajnie. Może dlatego, że jeszcze bardziej skupia się na emocjach i melancholii niż Interstellar. No i nie stara się być jakimś wielkim sci-fi na miarę Kubricka, mając ambicje naukowe itp., a koncept Kontaktu sprowadza do luźnej weryfikacji hipotetycznej teorii, nie tłumacząc wiele, i chyba dlatego da się przeboleć to wszystko. Choć i tak robi się na końcu nieco zbyt dramatycznie "halo".
Idealny film dla młodej wykształconej pary klasy średniej :P

09.12.2016 19:40
odpowiedz
4 odpowiedzi
HUtH
109

Tyle książek, cykli, a ty się martwisz że ktoś się twórczo zawiesza :)

Czy ten cały Sanderson (droga królów itd) to jest dobrego mocno, ambitnego czy jakoś oryginalnego inaczej, czy raczej dla młodzieży i stricte fanów fantasy? Widziałem dzisiaj w bibliotece, w filli do której nikt nie chodzi, ale tomiszcza sa to pokaźne...

07.12.2016 18:09
HUtH
109

I takie coś jest dla ciebie problemem? Ty żyjesz na Syberii?

06.12.2016 23:18
odpowiedz
HUtH
109

Hmm. Nie umrzeć. Myślę, że jest całkiem spora szansa na realizację.

04.12.2016 17:21
odpowiedz
HUtH
109

Eh gdyby tak za dzieciniade rozdawali ostrzeżenia....

Do tematu - nie znam się, ale przypuszczam że nie ma jakiegoś uniwersalnego programu, a wykorzystuje się ogólnie programy do obróbki audio

01.12.2016 17:50
odpowiedz
HUtH
109

Ja tam nie wiem czy akurat Twain, a szczególnie finn to są lekkie pozycje. W formie tak, ale tresciowo poważna sprawa tak naprawdę.
Ale popieram, żeby to co ma się przeczytać, dalo się przeczytać że zrozumieniem, żeby w ogóle młody mógł coś o tym powiedzieć.
Albo - i piszę to szczerze - od razu proponować audiobook. Przebrniecie przez takiego Sienkiewicza to jest problem nie tylko dla młodzieży, haha.

01.12.2016 17:27
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Dla mnie pierwszym kontakcie kompania była bardzo interesująca, mnie wciągnęła głownie ze względu na bohaterów, szczególnie tych zwykłych pobocznych, takie to "niefantasy" jest, zwykli ludzie w niezwykłych sytuacjach. I że wszystko jest tak bardzo do dupy :P Kolejne tomy idą ze wszystkim w stronę tasiemcowego fantasy niestety.
Chyba jedną z głównych cech, która dzieli czytelników to język, styl literacki. No cóż, jest specyficzny, żadne wielkie dzieło pod tym względem to nie jest, wręcz odwrotnie, ale czasem jakoś pasuje ta prostota do treści jak ulał.
Muszę wrucić bo chyba odpadłem na 5 tomie? Sam nie wiem, dlatego nie lubię wszelkich serii fantastycznych i jakichkolwiek w sumie, co są fabularnie linarne

post wyedytowany przez HUtH 2016-12-01 17:35:06
01.12.2016 16:46
odpowiedz
HUtH
109

ryby

01.12.2016 16:30
odpowiedz
HUtH
109

Może i bym kupował płyty cd(mam chyba nawet nie 20 albumów swoich), ale musiałbym zainwestować w jakąś nową "wieżę", w starej przycina przy graniu(nie wiem czy te jakieś płyty czyszczące coś dają, więc nie próbowałem nawet). A tak w ogóle to niewygodne by to było dla mnie.
Długo jechałem na youtube, pożyczaniu i nielegalach, teraz youtube tylko żeby coś tam grało w tle(konkretne kanały), poza tym:
- Bandcamp, bardzo sobie chwalę, tyle niedostępnych normalnie mega ciekawych rzeczy, za które w sumie nie trzeba płacić, jak się nie chce. Absolutnie zajebiste dla kogoś kto słucha muzy ambitniejszej, nowych i już znanych muzyków, spoza głównego nurtu i z pogranicza, niszy, awangardy gatunkowej.
- soundcloud - też darmowa muza, sprawdza się w pracy i posiedzeniach
- no i od kilku miesięcy TIDAL, bez tego w robocie jak nie słucham akurat radia byłoby ciężko.
Próbowałem też Spotify i Apple Music, ale nie mają tej bardzo fajnej strony 'co nowego' jak w tidalu. I ogólnie spotify jakieś zbyt mainstreamowe dla mnie jest.

Do winyli mnie nie ciągnie, natomiast szkoda mi części kaset, mam jakiś sentyment do tego nośnika

post wyedytowany przez HUtH 2016-12-01 17:41:13
01.12.2016 16:17
odpowiedz
HUtH
109

Kurcze fajnie, że to dają. Wprawdzie mam kolekcjonerkę, ale ta wersja GOGowa jest lepsza jeśli gra sie po angielsku(więcej głosów) i z dodatkami jakimiś(pewność kompatybilności).
Tylko trzeba pamiętać o patchu community, bo o dziwo mimo, że to niby 1.69 najnowsze, to nadal jest sporo jakichś niedopatrzeń technicznych czy w samej implementacji dnd.

30.11.2016 15:08
HUtH
109

Hmm robią coś ambitniejszego, fajnie, może być ciekawie, ze względu na doświadczenie w 'zagadkowych' grach chyba nie będzie to typowy survival eksploracyjno-craftowy.

29.11.2016 17:48
-1
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

fajowe

Ten czarny podkład robisz pędzlem czy aerografem(tak chyba byłoby szybciej?)

hobby chyba nie dla mnie, bo jak sobie myślę, że takie coś miałbym zrobić, to od razu, żeby sprzedać ;P

27.11.2016 16:47
HUtH
109

polecam Jean-Claude Junckera na twitterze
https://twitter.com/JunckerEU/status/802490752118861824

26.11.2016 10:22
HUtH
109

Ja zacząłem czytać Tolkiena od Dwóch wież w tł. Skibniewskiej. Nie miałem pojęcia co to, była to jedna z książek od starszej znajomej matki, rozdawała rzeczy, co jej dorosły syn już widocznie nie chciał. Usłyszałem tylko, że to 'dla młodych' jakaś 'baśń'. Prawda rozeznanie literackie szerokie w rodzinie...
Pamiętam, że książka zrobiła na mnie mocne wrażenie(Elfy-Uruki-Saurony-Sarumany-Enty-Bitwy-wooow)(a chyba miałem jakieś 13 lat?), ale zanim dostałem resztę sześcioksiągu, to chyba 2-3 lata minęły... btw. resztę najpierw dostałem w Łozińskim. I jakoś tak dziwnie mi się to czytało. Takie to było jeszcze bardziej baśniowo-staroświeckie niż bądź co bądź jest. A hobbita doczytałem dopiero przed filmem, dawno po ogarnięciu Niedokończonych i tego wszystkiego dodatkowego... Śmiesznie.

W sumie to fajnie byłoby sobie sprawić jakieś nowe porządne wydanie Władcy... mam Łozia, Skibniewską, Frąców nie chcę, bo jakieś to takie bez tego czegoś, więc... oryginał? To by było hardcorowe, tylko Cormaca McCarthy'ego czytałem w oryginale, a to dość przystępna, konkretna amerykańszczyzna, dzieło profesora filologii i literatury staroangielskiej to jednak dość wysoki poziom, sam polski przekład to czasami nad wyraz ambitna i wysmakowana proza i liryka, ciekawie byłoby się z tym zmierzyć... No i jaki splendor i powaga na półce :P

post wyedytowany przez HUtH 2016-11-26 10:35:55
21.11.2016 11:16
HUtH
109

To są zdecydowanie bardziej księgarnie

21.11.2016 02:29
3
odpowiedz
3 odpowiedzi
HUtH
109

Marka robi swoje, poza tym jaki znasz inny sklep, gdzie masz tak szeroką ofertę artykulów kulturo-rozrywkowo-naukowych w jednym miejscu? Dodatkowo jeszcze więcej wszystkiego w sklepie internetowym, choć tu powiem, że nie wiem jakie ma to przełożenie na utrzymanie sklepów stacjonarnych.

19.11.2016 17:32
HUtH
109

To jakikolwiek sport jest dobry dla astmatyków? W każdym będą mieć problem, wiem po sobie.
A co do kręgosłupa, to owszem, pływanie najlepsze, ale poza tym (o ile się prawidłowo i nieforsownie ćwiczenia wykonuje) to jakikolwiek sport będzie lepszy niż żaden. Komuś się 'popsul' kręgosłup od biegania czy raczej siedzenia?

19.11.2016 17:21
odpowiedz
4 odpowiedzi
HUtH
109

Zima jest spoko dla ćwiczeń siłowych, siłka, jakieś crossfity, ale domowa kalistenika też. Tak jest chyba bardziej naturalnie.
Choć obecnie jest prawie 15 stopni, a chyba jeden dzień w całości był na minusie i że śniegiem, więc szczerze mówiąc spokojnie można biegać. Zależy jakie ma się podejście, ale mi daje dużo funu bieganie bardziej w parkach, lasach, ma się spodnie i buty uwalone, ale co z tego. Bardziej interwałowo z "przerwami" na jakieś podciąganie w parkach.

post wyedytowany przez HUtH 2016-11-19 17:26:46
17.11.2016 11:32
odpowiedz
HUtH
109

Akurat instrukcje tych gupich wojowników pseudotechnicowych miałem w pudle i się okazuje, że razem z bratem nazbieralismy tych Slizerów, Bionicle'i i jakichś Knight Kingdom ze 30... kuźwa już chociaż zamiast 5 takich badziewi można mieć całkiem znośne normalne autko technica albo średni zestaw z kilkoma minifigami...

17.11.2016 11:00
HUtH
109

Kurzy się do dzisiaj w piwnicy.

No aż szkoda godać....

17.11.2016 10:21
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

@ MaLLY(R)
:( Ty chyba okradłeś jakiś sklep :( Przecież to jest jakbym przeglądał katalog z lat '90... Ten czarny samochód z technicsa i ta ciężarówa z dźwigiem... ja pierdziele. [EDIT] Nie... zaraz... TY MASZ TE WSZYSTKIE CIĘŻARÓWY z naczepami, przyczepami, dźwigami, systemami hydraulicznymi, pełnym niezależnym zawieszeniem i kij wie z czym jeszcze?
Maryjo przenajświętsza.... O nawet widzę, chyba wszystkie moje modele też :P
Nie no, niektórzy mają, no nie wiem, np. monety z kilkanaście czy dziesiąt tysięcy, ty masz klocki :D
Zazdroszczę, chociaż czy jest co żałować? Znając mnie zrobiłbym z tego wszystkiego jakiegoś transformera na pół metra co najmniej :D W każdym razie w życiu bym tego tak nie miał poskładanego ładnie, to w sumie jest dla mnie pewnego rodzaju niebezpieczna LEGOORTODOKSJA :P

Imho jeśli kogokolwiek zestawy są elegancko poukładane i ustawione na regałach czy w innych takich "wystawkach", to znaczy, że - no, niestety - ale zgredziało się. Albo się nigdy nie wykorzystywało potencjału lego. Szczególnie Technicsa. To trza rozkmniniać, wymyślać, montować i demontować, i w końcu sprawdzać w działaniu.

Gdzieś mam zdjęcia... takie wywołane o dziwo, no i inne, ale że ja zawsze budowałem i burzyłem to nie ma udekumentowanych najlepszych tworów :P
Ostatnią rzeczą jaką zbudowałem, dla brata jak jeszcze był mały, to jacys przekozaccy wojownicy z tych wszystkich głupawych figurek pseudotechnicsowych i jakichś rycerzy - to jest bardzo zła droga odkrywania lego przez dzieciaków, źle że tak się ten biznes kręci... Więc od prawie 10 lat gdzieś się kurzą klocki... A nie! Z elementów technicsa zkonstruowałem pistolet na gumki recepturki, autorskiej konstrukcji, takie naprężenie było, że coś tam popękało i już nie był tak sprawny, ale początkowo ile funu!
W każdym razie nigdy dużych zestawów nie miałem(bida w rodzinie, niekminienie bazy, że lepiej jeden duży prezent dać niż jakieś pierdoły i słodycze), juz od małego chciałem albo samolot/prom/SW(nigdy nie dostałem, choć kilka lego city, koparka i mobilne HQ policji było super), albo technicsy i chyba ze 4 samochody, w tym jeden większy jakiś 4x4 chyba, rany ile to mi dało radości w moim porąbanym dzieciństwie.. sporo klocków pogubionych, chciałem wystawić na aukcję razem z instrukcjami, ale jakoś to trzymam...

post wyedytowany przez HUtH 2016-11-17 11:11:58
17.11.2016 09:55
HUtH
109

Ogólnie styl wizualny, cała koncepcja artystyczna daje radę, jest nieco inna, zwesternizowana, że tak powiem, ale spoko.
To, czego mi brakuje, to tego poczucia, że to jest coś poważnego... Oczywiście to wynikało z treści, ale też z mocnych scen akcji, japońskiego niemal pornograficznego połączenia efektów przemocy z perfekcją androidów i perwersją cyberpunku. Oraz tej muzyki, wyraźnie inspirowanej religijnymi hymnami. I głos głównej bohaterki był... normalny czy to angielski czy japoński dubbing.

BTW czy w 1:39 to nie jest Tricky?

17.11.2016 09:54
HUtH
109

ale to fajnie zrobili!

post wyedytowany przez HUtH 2016-11-17 09:54:38
15.11.2016 13:54
1
odpowiedz
HUtH
109

jestem popłakany

12.11.2016 16:26
-1
odpowiedz
HUtH
109

Yhm... No może apokalypto i pasja, reszta jest patosem, że tak powiem, ale nie to jest zle, raczej to, że gość bierze sobie historyczne tematy i je zupełnie przekręca, nie wiem specjalnie manipuluje czy to po prostu ignorancja albo dziecinne upraszczanie. W każdym razie ja się po tych filmach jestem wzruszony bohaterskim poświęceniem, ale też czuję się glupszy, jakby cała edukacja szkolna i poszkolna to był falsz

12.11.2016 05:21
-1
odpowiedz
HUtH
109

Nie wiem co rozumieć przez określenie "Gibson w formie"...

11.11.2016 19:39
-1
HUtH
109

smuteczek :(

11.11.2016 14:51
odpowiedz
HUtH
109

Jaka tam mega wczesna beta?! W takiej postaci często gęsto są wydawane pełne wersje, następnie łatane DLC i hotfixami. Spokojnie da się grać, sam trzon rozgrywki, styl w miarę realistycznej gry jest zachowany, oczywiście da się to jeszcze dopieścić, zrobić bardziej przystępnym(choć i tak w porównaniu do project reality czy podobnych gier jest dobrze) oraz oczywiście dać więcej contentu. Oczywiście gra nie będzie nigdy tak lajtowa jak battlefield, ale o to przecież chodzi. Natomiast wygląda zdecydowanie tak samo dobrze jak nie lepiej, bo bardziej naturalnie.
Jedyne co mnie trochę irytuje, to że da się "tanczyc" jak w wielu szybszych strzelankach.

Ogólnie bardzo dobra pozycja, w promocji cena jest w pełni akceptowalna, bo normalnie to z lekką przegięcie.

04.11.2016 20:13
odpowiedz
HUtH
109

Heh, raczej nie :D

02.11.2016 23:05
odpowiedz
HUtH
109

Kurczę, ale na Immortalu to już trochę lipnie się gra. Przeklikiwanie się przez jednostki wroga jest dla mnie zbyt nużące. Tym bardziej, że wiem, że tak właściwie to ten wyższy poziom oznacza jedynie, że jestem mocno spowolniony początkowo, a z czasem wszystko się odwraca.
Naprawdę powinni coś zrobić z zarządzaniem jednostkami, fajnie że jest element taktyczny, ale do jasnej ciasnej micromanagement tutaj jest po prostu nużący. Dobrze chociaż, że w miastach przez te dystrykty i pozbycie się niepotrzebnych budynków jest to całkiem fajnie zrobione. W piątce klikało się ze schematu, tutaj chociaż trzeba luknąć na mapę, jak rozstawić dystrykty (BTW jak to póxniej zarąbiście wygląda, szczególnie jak są w 'kupie'). Oczywiście SI nie ogarnia tego wcale...
A to jak łatwo wygrać religijnie jeśli przyfarci się startowa lokalizacja jest przegięciem...

Coś mi się wydaje, że Civka idzie w stronę bycia naprawdę grywalną tylko w MULTI.

Fajowe są wszystkie animacje w tej grze. Od interdace'owych, przez mapę, po przywódców. A atak nuklearny - mistrzostwo.

Po ogranych pięciu kampaniach jakoś nie mam fanu z grania na Immortalu czy deity, więc chyba włączę sobie maraton na kingu na ogromnej mapie...

Problemem takiej gry jest to, że trudno ją ocenić. Z jednej strony ma się coś na tryliard godzin fajnej gry, z drugiej strony im głebiej wchodzi się w to, tym więcej jakichś małych uchybień i rzeczy do poprawy jest, nie mówiąc o znużeniu grania vs SI, która jest jeszcze bardziej nieprzystosowana do nowych rozwiązań niż w V.

25.10.2016 17:03
-2
odpowiedz
HUtH
109

Co do czepiania się bugów (jak w [1]), no właśnie o dziwo nie ma takich bugów, żeby można było obniżać ocenę, to nie Rome II, da się bezproblemowo grać. Co do niejasnych i nielogicznych rozwiązań - o które konkretnie chodzi? W każdej civce są jakieś zasady, które mogą nam nie pasować, ale w całości działają. Co do interface'u to się po części zgodzę: z jednej strony jest dość przejrzysty, nie atakuje od razu mnóstwem opcji, ale brakuje wielu skrótów, łączników, przełączania miast razem z konkretnymi panelami itd, ale to się da poprawić. Trochę razi też brak jakiegoś szybkiego podglądu dystryktów, przez co planowanie miast jest trudniejsze. Albo brak większej ilości filtrów mapy, szczególnie w widoku taktycznym(ale sam ten widok jest mistrzowski, jak jakaś bardzo ładna gra w przeglądarce).

Według mnie 9 może być uzasadnione(choć dla mnie gra jest tak na 8+), bo gra jest naprawdę świetna, gra się bardzo przyjemnie, od razu ma się działającą dużą grę, w porównaniu to podstawki V czuć różnicę. Oczywiście to nie jest tak, że dostaje się dokładnie te same mechanizmy religii, dyplomacji itp. jak w V z dodatkami - nie, są inne systemy, jedne mniej rozbudowane, inne bardziej, ale fakt, że oprócz kongresu UN jest chyba wszystko, więc gra jest bogata, a nie jakby uproszczona jest podstawka V. Ten -1 od 10 dla mnie to SI - to jest naprawdę smutne, że w grze, w którą gra się w singlu najczęściej i to po tylu latach serii, nadal SI jest głupie. Jakby się przyczepić, to można w sumie tu zjechać całą grę i dać jej nawet i 6, bo w końcu to bardzo istotny element. No ale na GOLu totalwary mimo jeszcze gorszego SI dostają lajtowo 8 i 9, więc..,
Fajny jest nowy system wpływania na siebie technologii i rozwoju społecznego, ale mógłby być trochę bardziej rozbudowany, są pewne dziury, oraz zapchajdziury, widać że jest tu już coś planowane pod dodatki, bo jeśli to tak zostanie, to imho słabo.

Recenzja według mnie trochę za skąpa... Nie doczytałem się np. że barbarzyńcy działają inaczej, tj. najpierw wysyłają zwiadowcę, a potem uderzają grupą(oczywiście nie zawsze to wychodzi, ale taki jest mechanizm). Bardzo dobrze wpływa to na gameplay, gracz wie, że może się spodziewać ataku, który jest w miarę sensowny, bo nie jest to np. jedna jednostka toporników jak to było w V, ale grupa piechota + strzelcy + machiny oblężnicze. Aczkolwiek nie zauważyłem, żeby barbarzyńcy używali jednostek konnych.
Nie wiem czy nie doczytałem, w każdym razie mechanika boostowania rozwoju tech/społecznego przez akcje z gameplayu jest bardzo dobry, bez tego byłaby typowa nuda planowania.
Na plus jest również zdobywanie względów miast-państw, bardzo dobrze to wymyślili.
Ogolnie gra mi się wydaje na razie jakby łatwiejsza niż poprzednie części. tak jakby każdy poziom trudności był tak naprawdę niższym :P

Sam miałem wątpliwości co do stylu wizualnego, ale trzeba przyznać, że jest w sumie lepiej niż w V. Oczywiście V ma świetny styl, ale tu jest czytelniej, schludniej, a postaci władców są mistrzowskie, karykaturalne nie tyle z wyglądu, co i w animacji - genialne, V przy tym jest megasztywna. W IV grałem tylko chwilę, więc nie pamiętam, ale postaci przypominają mi te z III.

Ogolnie gra ma bardzo duzy potencjał w kwestii dodatków oraz modów, więc ta 9 będzie wyglądać nieco niesprawiedliwie.

BTW jeśli komuś nie podoba się mgła wojny i mapa przed odkryciem terenów, to ja nie wiem... Przecież to jest nie tyle ładne, co daje ciekawszy wygląd, mapa nie wygląda tak samo wszędzie, bardzo dobra zmiana.

post wyedytowany przez HUtH 2016-10-25 17:16:43
11.10.2016 18:45
odpowiedz
HUtH
109

na pewno jest to dobra początkowa praca, żeby poznać sklepową robotę, bo się robi wszystko, nabrać nieco doświadczenia w ogarnianiu tego oraz pracy z klientem. Po jakimś czasie bez większych problemów można iść gdzie indziej w sprzedaży, gdzie lepiej płacą, bo wiadomo, że wiesz o co kaman, a w każdym razie powinieneś :P

10.10.2016 09:18
odpowiedz
HUtH
109

Nie wiem do jakich szkół chodziliście albo czy w ogóle czytaliście jakiś podręcznik, bo jakoś ja się o tym dowiedziałem właśnie w średniej,...

09.10.2016 02:46
odpowiedz
HUtH
109
9.0

aha tak btw. to dla oglądających i lubiących polskie kino (niewiele ich...) ostatnio obrodziło... Ostatnia rodzina i Wołyń naprawdę dają radę.

Ostatnia mimo że jest filmem kręconym właściwie prawie tylko w pomieszczeniach i stałych kadrach, to jest wizualnie bogatym i ciągle się coś dzieje życiowego, często zabawnie i dziwnie, a przy okazji buduje jakiś głębszy rys psychologiczny. Jeśli choć trochę kogoś interesował ktoś z Beksińskich, to dostanie całkiem przystępne kino, a jednocześnie twórczo ambitne, starające się coś więcej ująć, czego mi zabrakło w 'Bogach'(taki "amerykansky" film).

Natomiast Wołyń... bardzo dobrze, że film ten zrobił Smarzowski. Oczywiście jest to nakręcone w jego stylu, czyli momentami może wielu zjadaczy popkornu irytować, ale nikt inny by tak doskonale, wręcz naturalnie, nie pokazał tej historii. Jest genialnie pokazana kresowa kultura, ludzie i region, długie wprowadzanie i budowanie tła historycznego, poznawanie bohaterów. Oczywiście smarzowsko urywany montaż, jego aktorzy i ambientowa "muzyka" oraz nieoczywiste metafory. O dziwo nie ma epatowania rzezią. To co ma być pokazane to jest, robi szokujące wrażenie, bo jest mistrzowsko zrealizowane, naturalizm jak się patrzy. Jak na polski film historyczny i tak niewygodny kontrowersyjny temat, to jest to wybitne osiągnięcie. Nie sądziłem, że to tak dobrze wyjdzie.

post wyedytowany przez HUtH 2016-10-09 02:51:43
09.10.2016 00:11
odpowiedz
HUtH
109

@ Lemur

Jakoś ciągle mi coś wyskakiwało, żeby odpowiedzieć...
I nie, nie użyję tej nieczytelnej funkcji odpowiadania na pojedynczy post.

Taka potrzeba kontrolowania chaosu.
W takich filmach, że tak powiem, artystycznych, bywa że to nie ma sensu. Po co układać sobie jakąś rzeczywistość wewnątrz dzieła, skoro może być dowolnie kształtowana przez autora pod jakieś tezy, wynurzenia, dopasowanie pod formę, ogólnie licentia poetica po bandzie.

Już nie cytując dalej. Jestem pod wrażeniem, że tak cię problem zaintrygował, że sięgnąłeś do wywiadów/artykułów, no nieźle, jesteś ambitnym i poszukującym odbiorcą kultury :D
Dalej idąc, to za łatwo przyjąłeś moje interpretacje, które przecież są jednymi z możliwych. Np. po przeczytaniu zacytowanej wypowiedzi z wywiadu i twoich wątpliwości, co do przedkładania jakichś wyższych (acz subiektywnie) idei ponad życie ludzie (o takie trywialne zwykle życie - zwracam uwagę, że w filmie o obozie śmierci kontrast wzmacnia jego wartość i może też te wątpliwości różne), przyszło mi do głowy kilka takich myśli, z których dałoby się coś złożyć: obóz alegoria żywota - wszyscy i tak tragicznie skończą, ucieczka to zmaganie, walka o wolność od tego fatum, skazane na klęskę(takie egzystencjalne podejście), inne działania nie mają sensu, o ile nie są środkiem do jakiegoś abstrakcyjnego wysokiego celu, który może da się wewnętrznie osiągnąć, odczuć, choć i tak nie zmienia to ostatecznie nic, prócz osobistego/symbolicznego wyjścia poza ten beznadziejny kierat(to odnośnie tej duchowości). Przy okazji rytuał pogrzebu i rabin, to jakby pewne skróty, rozwiązania czy mędrcy, naiwnie poszukiwani, nie mający żadnej mocy - bo chodzi o własne wnętrze.
No mnie taka wizja średnio przekonuje, nie wiem czy się trzyma kupy, bo trzeba jeszcze dojść do tego co symbolizuje ciało chłopca. Jakieś piękno, niewinność utracona, koniecznie skrywana przed okropnościami i nierozumiana tajemnica dla innych; brzemię idei, z którego jednak wychodzi własny sens podjętej drogi; ostatecznie i tak zguba własna i innych, ale w stanie jakiejś wręcz nirwany? - szczerze brzmi to coraz bardziej niedorzecznie, ale nie takie pomysły mają twórcy, nawet nieświadomie, ot idealiści.

A jeszcze co do 'nadawania sensu egzystencji w piekle', to jakoś nie czułem, żeby o to chodziło. Nie wiem jakie przełożenie ma taszczenie martwego chłopca po obozie, żeby go pochować, na sens egzystencji (bez jakiejś szerszej interpretacji). Może po prostu to był taki pomysł, żeby oderwać się (szczególnie w tak uderzającej formie filmu) od tego pokazywania odczłowieczonej machiny smierci, przełamać kolejną historię o szukaniu człowieczeństwa wobec obojętności wśród okrucieństwa, czy po prostu walki o życie w obozie, czy ratowania Żydów. Rzeczywiście wygląda mi to tak, że autor chciał jakoś pokazać wartość jakichś innych abstrakcyjnych spraw oprócz tej walki i zgnojenia - w skrajnym świecie obozu przedstawione to przez mocne obozowe symbole rzeczywiście daje to wyrazisty, kontrowersyjny efekt.

post wyedytowany przez HUtH 2016-10-09 00:13:22
27.09.2016 00:57
odpowiedz
HUtH
109

@ Lemur
Nie rozumiem czemu musisz mieć wszystko wytłumaczone, uzasadnione itp.
Dziwi mnie nawet to, jak ująłeś, że rozumiesz motywację, potrzebę bohatera(wow, ale masz empatię), a nawet zakończenie historii. No to jak tak wszystko rozumiesz, to o co ci jeszcze chodzi?

Dla mnie ten film ma intencjonalnie sporo niedopowiedzeń, specjalnie unika uzasadnienia działań czy wręcz jakiegoś typowego sensu fabularnego, żeby wyszła ładna filmowa historia jak to np. w Liście Schindlera. Wprowadzenie wątku chłopca ma w sobie jakiś symbolizm(i tu jest sporo wyobrażeń), ale to też wyraźnie pewnego rodzaju pretekst do pokazania jeszcze głębiej, dynamicznie i bardziej skondensowanie rzeczywistości obozu.
To tak pokrótce. I w takiej perspektywie nie zastanawiasz się (imho bezsensownie) nad jakimiś kwestiami, uzasadnieniami etycznymi i skutkami(i to na zimno, rozumowo) - co oczywiście dalej prowadzi do oceny moralnej i w ogóle szukania morału i sensu. Świetnie, można szukać tego w filmie opartym na autentyzmie obrazu totalnie chorego systemu, piekła przemyslowej eksterminacji, w którym wraz z ludźmi ginie etyka i sens.
No, jakże wspaniale byłoby mieć tu protagonistę w postaci Bohatera przez duże B, dobrego łącznika między światem filmowej tragedii a naszym poczuciem bezbieczeństwa na czterech literach. No i właśnie dupa, to jeden z więźniów, do którego przyczepił się reżyser, który kazał mu robić coś dziwnie symbolicznie nacechowanego(więc taszczy to ciało jak wór), a przy okazji brać udział w wydarzeniach w pigułce pokazujących ciekawe fakty z 'życia obozu'. Więzień chroniony reżyserską opatrznością dociera aż za obóz - dalej ciągnąc nie trzeba, dopada go jego rzeczywistość. Akurat taka interpretacja przyszła mi do głowy. Ale są też inne - i m.in. dlatego (oprócz oczywiście formy grającą główną rolę) tak bardzo się krytykom i jury różnym spodobał.

post wyedytowany przez HUtH 2016-09-27 00:59:22
24.09.2016 13:56
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
HUtH
109

Czy to nie zabawne, że do spełniania rekomendowanych wymagań gry z tak dziecięcą i prostą grafiką, trzeba mieć kompa, którego raczej dzieciaki nie mają. :P
W ogóle co tam takiego niby do wygenerowania jest, że takiego kompa trzeba?

A tak bardziej serio, to nie podoba mi się, że seria znów wraca do mocno karykaturalnego i lekkiego stylu, po nieco poważniejszej i wysmakowanej piątce.
Nie wiem w jakim wieku grają ludzie w Civki, ale jakoś kojarzę, że sporą częścią graczy są dorośli i trochę mnie dziwi, że taka dziecinność, kolorki itd. się im podoba.

post wyedytowany przez HUtH 2016-09-24 13:57:35
24.09.2016 13:46
odpowiedz
HUtH
109

Amnesia to dla mnie mistrzowska gra, ale za nim zagram w Somę(HB monthly), to trzeba by Penumbry łyknąć...

Oby jak najwięcej takich gier. W sumie nie jest tak źle, Kholat, Layers of fear są w dość podobnej konwencji horroru

post wyedytowany przez HUtH 2016-09-24 13:47:46
23.09.2016 21:12
odpowiedz
HUtH
109

kurcze pękłem łańcuch... dobrze, że nie aż tak daleko od domu. W sumie nie dbałem o niego, inna sprawa, że jazda wycieczkowa, to nie to samo co jazda po dokładnie znanym sobie mieście. Szczególnie po ciemku i po piachu :P
I znów koszty...

23.09.2016 00:28
-1
odpowiedz
HUtH
109

Ostatni tom najśmiesznieszy? Chyba pierwszy, ostatni posiada zdecydowanie już poważny ciężar historyczno-fabularnego rozwleczenia.
Zresztą czy my w tym wątku nie wiemy jak Sapkowskiemu wychodzą długie formy? Chyba jesteśmy z tych inteligentnych? :>

18.09.2016 13:32
odpowiedz
HUtH
109

spoiler start

Co do bohaterki, to nietrudno zauważyć, że jest to postać w dramacie, która ma symbolizować zupełnie przeciwne ideały, sposób działania itd. od gości z CIA, ogólnie 'normalny, poukładany' świat. Taka konstrukcja fabularna. Na wzmocnienie tego kontrastu i podkreślenie słabości pospolitej moralności, jest też jedyną kobietą w otoczeniu. Ogólnie powinno się zauważać, że główni bohaterowie to pewnego rodzaju figury, a nie tylko 'realistyczni' ludzcy bohaterowie(albo "twardzi agenci"...), choć jeśli odnosi się wrażenie, że są zbyt ludzcy i niepasujący, to dla mnie znaczy, że jest świetna gra aktorska i dobra personifikacja. W ogóle bez bohaterki nie byłoby tego specyficznego napięcia, które jest po części budowane na osi zmagań przekonań bohaterów(a właściwie przedstawiania przez twórców tzw. uniwersalnych konfliktów znanych od starożytności). Z drugiej strony to oczywiście ona nie pasuje do typowego zestawu kina sensacyjnego, czyli sprytne zagrywki, strzelaniny, osobista zemsta na jakimś szerszym tle.

Mi narzekania na jakieś niewiarygodne kwestie w filmie wyglądają na czepianie się szczegółów zamiast samego zamysłu na film, takie bicie piany, bo zamiast porządnego "wiarygodnego" i "realistycznego"(szczerze to jak to określić skoro to fikcja z założenia) thrillera polityczno-sensacyjnego dostaje się jakieś starające się być ambitniejszym kinem "z konfliktem moralnym" wyzwalanym przy użyciu irytującej bohaterki jakby z innej bajki, bo prowokuje samym byciem sobą. Dla mnie to akurat jest ciekawy zabieg, który nawet udało się do końca sprawnie doprowadzić. Raczej coraz mniejsza skala filmu, aż do jakiegoś serialowego Splinter Cella mi się nie podobała

spoiler stop

05.09.2016 19:01
odpowiedz
HUtH
109

Słucham tego singla i bardzo dobre, ale tak jakbym to już słyszał, perka, riffy.... Widocznie dobre łonienie musi się powtarzać i za bardzo nie ma co nad tym rozmyślać, a cieszyć, że nadal się to ludziom chce grać.

04.09.2016 17:01
odpowiedz
HUtH
109

Może jak łykniesz inne z nim części, to będzie lepiej, bo w tych pierwszych to jest taki trochę jak postac-typ wymagany do fabularnego konceptu niż 'ludzki' bohater ulegający słabościom, konsekwencjom itd.

No a Harry Potter to wg. mnie właśnie taki fabularny konstrukt, uwięziony w pomyśle i jako postać nieprzekonujący, wszystko robią za niego inni :P.

04.09.2016 04:25
odpowiedz
HUtH
109

Nie no, dla mnie akurat to jest śmieszna postać, idealnie pasuje do świata dysku

03.09.2016 18:05
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Nic nie umie, do niczego się nie przydaje, wpada w tarapaty i tylko szczęście ratuje mu skórę.

A Harrego Pottera to pewnie lubisz? :>

27.08.2016 23:11
odpowiedz
HUtH
109

a czy to, że to gotowiec, cokolwiek wyjaśnia?

27.08.2016 21:37
odpowiedz
HUtH
109

genialny podkład muzyczny, pasowałby też do np. Predatora, lub nawet Syna Szawła

27.08.2016 21:32
odpowiedz
HUtH
109

kiepsko - brak osłony na klejnoty

19.08.2016 00:18
odpowiedz
HUtH
109

Skoczne.

Eh, no nie wiem, niby brzmi garażowo-thrashowo, ale jakoś nie ma to ognia. Tzn gitary super, perki nie oceniam, bo nie lubię gry Ulricha i dla mnie zawsze brzmi najgorzej, ale wokal taki, jakby nie mógł.

12.08.2016 09:58
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

a za ile byś wziął? :>

12.08.2016 03:49
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Czytając ten wątek wiele ludzi może popaść w doła, że karmią koty żarciem z biedry marki biedra...

06.08.2016 07:58
odpowiedz
HUtH
109

Miron Białoszewski "Pamiętnik z powstania warszawskiego"
Jest to powstanie z perspektywy cywila. Wyjątkowy styl Mirona daje efekt, jakby była to relacja twojego znajomego. Nawet jest gdzieś dostępny sudiobook/słuchowisko, gdzie autor czyta pamiętnik.

30.07.2016 23:34
3
odpowiedz
HUtH
109

W grach o Wiedźminie razi mnie pewna cukierkowość, w jedynce tego nie było
Bo jedynka wygląda jak gra dla graczy rpg i metali - stereotypowo. Dwójka to jakby krok w mainstream, taki Mass Effect 2-3. Dopiero trójka ma wszystko, tak jak należy, wiedźmińskie GTA.

Poza tym opowiadania wiedźmińskie wcale nie są jakieś mroczne całościowo, wręcz przeciwnie, są często zabawne, barwne, taka mieszanka różnych rzeczy, sienkiewiczowskiego westernu z legendami i fantasy, ale w pryzmacie współczesności. To właśnie saga jest nudnawo-historyczno-erpegowo-mroczna, więc kolejny raz rzucasz tezy bez większego przemyślenia, li tylko na podstawie swoich odczuć.

Według mnie twórcy wiedźmina zdecydowanie przebili Sapkowskiego, bo w końcu co wiele młodych, zdolnych, otwartych głów, to nie jedna, i to w dodatku bucowata :D

post wyedytowany przez HUtH 2016-07-30 23:37:34
30.07.2016 23:21
1
odpowiedz
HUtH
109

https://www.artstation.com/artwork/LmGPl - niby jakieś komiksiki a tu widzę, że ilustracje też na podstawie modeli? No to już dość zaawansowanie...
Czym i 'w czym' malujesz?

30.07.2016 23:16
odpowiedz
HUtH
109

forum to jednak zawsze będzie coś innego niż otwarte wielkie społecznościówki czy reddity. Jedna z głównych różnic(obok samych różnic dotyczących spodobu komunikacji i dyskusji), która może nie od razu jest widoczna: to są ujednolicające globalne platformy, bardziej nastawione na aktualne tematy i przekazywanie od źródła jak największej liczbie ludzi informacji, a takie fora to długie zbieranie dyskusji, informacji, budowanie społeczności, która daje życie forum, a nie 'firma' z wpisami i komunikatami. Społecznościówki i reddit zapewniają większą otwartość dla 'randomów', nowe info jest łatwiejsze i szybsze do zobaczenia dla większej liczby ludzi, więc wygrywa nad z założenia bardziej zamkniętą(ale znacznie głębszą) architekturą konkretnego forum.
Dla tak dużych graczy wiadomo, co się bardziej liczy. Z resztą widać to nieźle na przykładzie ogromnych forów Totalwara, na szczęście nie są oficjalne i od zawsze deweloper wolał za bardzo tam nie mieszać, bo nigdy nie ma tam kontroli nad ścieżką dyskusji.

28.07.2016 09:06
odpowiedz
HUtH
109

Kurczę, wybaczcie, że nie ogarniam tematu i nie przejrzę raz-dwa poprzednich tematów, ale takie pytanko:
- czy oprócz wyłączenia tych opcji związanych z Hairworks, jest jeszcze jakiś inny 'magiczny' sposób na wydajność? Z tego co zauważyłem, to zasięg roślinności też mocno obciąża.

Można w ogóle znaleźć jakiś super zoptymalizowany config na fullHD, wystarczy 30 fps, gram na mobilnym sprzęcie, na predefiniowanym 'high' dobija do 60fps na niewymagających obszarach, na 'uber' z foliage na high niestety w bardziej wymagających spada poniżej 30.
Chce się mieć jak najlepiej, choć kurczę to są już takie różnice, że szczerze mówiąc ich nie wychwytuję...

26.07.2016 09:44
odpowiedz
HUtH
109

btw artura... zobaczcie sobie zajawkę ramake'u ben hura, film ritchiego przy tym wygląda niemal jak jakieś ambitne kino

25.07.2016 17:43
HUtH
109

Jasne, że desktop gamingowy będzie lepszy od gamingowego lapa na tym samym pułapie cenowym, ale w tym rzecz, że takie używane a dobre clevo jest stosunkowo tanie, a przenośne, uniwersalne i modyfikowalne (choć kosztownie). Ogólnie nawet jeśli chodzi o lapy gamingowe innych znanych firm, to przy używce/refurbishu jest bardzo znaczne obniżenie ceny(Alien 17 r3 z 6700 i 970m za 4 tys się da, 980m do 5 - czy to jest kiepski sprzęt?)
Poza tym w twoim myśleniu jest pewien mankament - piszesz, że do gamingu pecet, a laptop słabszy i lekki dodatkowo, tylko że to już masz dwie rzeczy, za które razem trzeba zapłacić tyle, co za tego lapa. A jeszcze nie każdemu do lapa monitor potrzebny, więc jeszcze to dochodzi do peceta.
Oczywiście najlepiej byłoby mieć wszystko :D Wiesiek3 lap na high, pecet ultra, co nie? :P

post wyedytowany przez HUtH 2016-07-25 17:47:38
25.07.2016 13:33
odpowiedz
HUtH
109

Interesująca wizja epoki arturiańskiej, to się w ogóle dzieje w Brytanii?
Wygląda to tak jakby ktoś rzucił pomysłem "-zróbmy film o legendach arturiańskich!" "-TAK!", a gdy zaczęli robić scenariusz stwierdzili, że to staroć i lepiej zrobić to jak LOTR, 300 i Snatch, bo to fajne filmy.

W każdym razie mimo, że nie będzie miał ten film wiele wspólnego z duchem legend, to i tak będzie najlepszym filmem o Arturze :P Guy Ritchie, alkohol i postmodernizm ludzie, nie róbcie z siebie drewna.

25.07.2016 13:18
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Używane Clevo (pod nazwami Sager, XMG, Hyperbook, Gigabyte i innymi). Lajtowo do 5 tysi, oprócz allegro patrz na giełdę nhl.pl
Nie tylko na starcie ma się już dobrą specyfikację, ale można jeszcze wymieniać podzespoły. Poza tym zwykle mają porządny aluminiowy korpus i chłodzenie(zresztą to też można modyfikować).
Imho jedyny normalny gamingowy sprzęt przenośny. Czyli duży, ciężki, ale robi robote. Oczywiście zawsze możesz ściągać outletowego Alienware'a z UK(akurat na allegro po 5 tysi), ale nowsze Alieny mają już wszystko lutowane, choć oczywiście sprzęt bardzo dobry, ale że popularny to i tak przepłacanie względem Clevo.

Nie bierz Acera Nitro (960m? słabo, Wiedźmin 3 z problemami na medium), ani tym bardziej Lenovo, chyba że naprawdę chcesz tanią chińską nówkę. Jak już to szukaj Asus ROG.

post wyedytowany przez HUtH 2016-07-25 13:22:10
23.07.2016 22:38
odpowiedz
HUtH
109

Dzięki! W dodatku wygląda na idiotoodporne :P

23.07.2016 22:11
HUtH
109

Muszę zrobić formata siódemki, ale nie chcę, a właściwie nie mogę, ze względu na ryzyko uszkodzenia ( http://www.nhl.pl/index.php?showtopic=87507 ) mieć 10, a jeszcze kilka dni będzie możliwość darmowej aktualizacji, więc zapytuję - czy Windows Update w tym gąszczu pobieranych poprawek po formacie, jakoś wymusi instalację 10, bo słyszałem, że tak bywa...?

20.07.2016 18:59
odpowiedz
HUtH
109

Coś mi się zdaje, że bańka w końcu pęknie albo może sflaczeje

17.07.2016 20:04
odpowiedz
HUtH
109

Rozmontuj zabudowanie?
A żeby podnieść, to trzeba dopasować nowe stopki, zależy teraz z czego są... chyba najłatwiej jak lite drewno, wtedy dziura pionowa w starych i dopasowanych nowych stopkach, jakiś pręt czy nawet kołek duży, klej i jest gotowe, mało widoczne i stabilne.
Jak metal, to już zależy co się da wykombinować względem ich konstrukcji.
Ale wszystko się da, tylko trzeba trochę ruszyć głową i się nieco manualnie natrudzić.

post wyedytowany przez HUtH 2016-07-17 20:06:23
11.07.2016 02:42
odpowiedz
HUtH
109

Kup Doorsów :P

08.07.2016 20:25
odpowiedz
HUtH
109

piękne, jakbym mial tak z pól miliona na koncie, to bym kupił :P

07.07.2016 15:25
odpowiedz
HUtH
109

można, ale najpierw trzeba przestać słuchać judasów

06.07.2016 19:44
odpowiedz
HUtH
109

Chopie, przecież ty ze swoim zatwardzialstwem i uzależnieniem od nowoczesnej technologii oraz uwielbieniem gościa, który jest łysy, nie masz żadnych szans na bycie hipisem.

Z tego co się orientuję, to mieszkasz albo mieszkałeś na wsi czy inszej 'gminie'. No to znasz teren i wystarczy, że sobie znajdziesz jakąś pustelnię, gdzie będziesz mógł sobie żyć zgodnie z naturą na próbę, potem wyniesiesz się do jakiejś zachodniej komuny proeko i będzie fantastycznie.

Powiem ci, że znacznie lepiej po prostu żyć skromnie i blisko natury, bez tej całej ideologii hipisowskiej.

05.07.2016 18:48
odpowiedz
HUtH
109

duński Krigen jest poważny

05.07.2016 18:22
odpowiedz
HUtH
109

kurcze jeszcze sporo zostało
http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=8956661
Trochę błąd, że zdjęć i linków do steama nie dałem chyba...
Głupie też, że mniej niż 1zł na kup teraz nie można

05.07.2016 18:07
odpowiedz
HUtH
109

^ ubiegł mnie...

03.07.2016 22:30
1
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Sprzedaję sporo gier z humble'a
zapraszam http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=8956661

22.06.2016 19:00
odpowiedz
HUtH
109

got 609
Kurczę, szkoda że twórcy GoTa tak bardzo odbiegli od brutalnego realizmu i historyczności z oryginału i pierwszych sezonów na rzecz czegoś w stylu Malazańskiej tylko z niższym poziomem magii. Ogólnie hollywodzkie fantasy, herosi bez hełmów wśród umierającego motłochu, deus ex machina i tak samo słabe sceny Essos jak wcześniej...
Propsy za zrobienie starcia na poziomie Królestwa Niebieskiego(pomijając dalszą fantazję) i dramaturgię, ale w wielu momentach trudno się to oglądało.
Ciekawe co Martin sobie myśli jak ogląda.

18.06.2016 13:56
odpowiedz
HUtH
109

Kurcze, js ostatnio tylko jakies poważne i słuszne knigi czytam, wypadałoby odstresowac pratchettem . Ale teraz jak się sparzę i mi się nie będzie podobać(jak to o Hollywood) po poczatkowych 20% to biorę następną, nie ma się co fanatycyzować i męczyć.

06.06.2016 10:19
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Dzieci Hurina wydane osobno są odpowiednio zredagowane i chyba coś tam zostało dopisane czy złożone z listów/notatek i czyta się to jak pełnoprawną powieść. W sumie jak tragedia, tylko prozą. Bardzo dobre. W 'niedokończonych' nie ma aż takiego efektu coraz bardziej ciążącego nad bohaterami fatum, bardziej się to czyta jak ot kolejny żywot znaczącej postaci w historii.
W ogóle 'Niedokończone' są według mnie niepotrzebnie wydane. Czy może raczej są dla totalnych tolkienowych świrów czy też ludzi lecących na megafazie po Silmarilionie/władcy, bo to bardziej opracowanie niż coś normalnego do czytania jak właśnie 'Dzieci'.

Poza tym ma najfajnieszą okładkę, elegancką, a nie jakieś heavy metalowe smoki

03.06.2016 18:48
odpowiedz
HUtH
109

eh...
mogli by chociaż bandzior albo coś

03.06.2016 18:46
odpowiedz
HUtH
109

no, ładne te grzbiety

02.06.2016 13:34
1
odpowiedz
HUtH
109

Sądzę, że to dobry troll...

po tylu latach bez powadamiania o karze to raczej mogą się cmoknąć

02.06.2016 13:28
odpowiedz
HUtH
109

Zombie komórkowe? WTF?

30.05.2016 22:39
odpowiedz
HUtH
109

seria GTA, poziom psychopatologii i sarkazmu skłaniający do refleksji, szczególnie żeby sobie wyjść i poprzejeżdżać przechodniów.
Crusader Kings II za każdym razem gdy morduję brata konkurenta do tronu
Medieval TW kiedy kursorem decyduję o zabiciu jeńców lub gdy uda się skrytobójstwo papieża
The Walking Dead, kiedy zdaję sobie sprawę, że tylko po to ratuję tę dziewczynkę, żeby zapłodnił ją jakiś cham i przedłużyła gatunek dający się wybijać przez własne trupy.
Kilka crpgów, gdzie wybór 'chaotic evil' rzeczywiście robi różnicę, a 'lawful good' wcale nie jest takie dobre.

post wyedytowany przez HUtH 2016-05-30 22:40:48
28.05.2016 07:49
odpowiedz
HUtH
109

Najpierw trzeba wiedzieć ile coś normalnie kosztowalo przez jakiś okres czasu, a potem szukać okazji, jak się trafi - to jest ten czas. Niestety żeby znaleźć ten czas, trzeba poświęcić nieco więcej czasu niż w przypadku 'a walić to, chce dziś ps4'. Stać cię, to tak robisz. Ale skoro zadajesz taki pytania, to cię nie stać.

17.05.2016 12:34
odpowiedz
HUtH
109

sobie niegdyś wyczaiłem koszulkę z fajnym wzorkiem w szmatexie, po jakimś czasie natknąłem się na grafikę z płyty pewnego zespołu z lat 80 albo 90(niemetalowy), no nieźle się zdziwiłem, ale w koszulce dalej chodzę, bo fajna.
Ale żeby nosić koszulkę z czymś związanym z zespołem, którego się słucha, a która wygląda kijowo, to słabo imho.

Oczywiście najgorsze są koszulki z logami nazw black metalowych norweskich kapel - siema UV :)

11.05.2016 18:51
odpowiedz
HUtH
109

Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak!

08.05.2016 22:59
odpowiedz
HUtH
109

chyba masz alergię... katar sienny a nie przeziębienie

post wyedytowany przez HUtH 2016-05-08 22:59:28
01.05.2016 11:37
-1
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Chyba macie się za dobrze, że takie problemy macie

27.04.2016 18:44
HUtH
109

mniej kinga

A tak serio, to skoro tak wiele ludzi czyta i pisze o tym, to może coś w stronę ogarnięcia tego... nie wiem, jakiś 'królewski bastion' we wstępniaku czy cuś

Ja tu rzadko piszę, bo nie kupuje prawie wcale książek i w sumie ostatnio mało czytam. A jeśli nawet to nie kinga/fantasy/sensacyjniaki/obozowe...
Serio czasem to się robi druga karczma fantasy tutaj...

W sumie to raz się stąd dowiedziałem, zasugerowałem opinią i przeczytałem 'Krąg' Eggersa, więc takie polecanie to fajna rzecz. Wiem że chyba inni też tak zrobili, ale to raczej w tych gatunkach, co już wspomniałem.

26.04.2016 23:04
odpowiedz
HUtH
109

Walę drzwiami i oknami

26.04.2016 06:22
HUtH
109

Zacnie, milordzie

23.04.2016 18:31
1
odpowiedz
HUtH
109

Sprawa jest bardzo prosta, słowo "piękna" ma tu szersze znaczenie, nie tyle dotyczy estetyki, co filozofii życiowej.
Dla kogoś, kto uprawia takie hardcore'owe sporty polec podczas tego co się kocha niż gdzieś w zwyczajnych okolicznościach, jest po prostu... lepszym końcem.

Większość ludzi nie ryzykuje zdrowiem i życiem jako sposób na życie, więc może nie zrozumieć takich ewentualności.
Generalnie oczywiście jest to bez sensu, lepiej bezbiecznie siedzieć gdzieś w dolince i pić grzańca, jestem zdecydowanie z tej grupy :P

post wyedytowany przez HUtH 2016-04-23 18:32:27
23.04.2016 18:21
odpowiedz
HUtH
109

Przepraszam, ale skąd to przeświadczenie, że bardziej inteligentni są bardziej emocjonalni i odwrotnie?
Dziwne spłaszczenie i kategoryzowanie. W końcu inteligencja nie tyczy się ani tylko myślenia analitycznego, ani emocjonalności.

I co tak właściwie ma to do wiary, skoro i inteligentni i głupi są wierzący jak i nie?

23.04.2016 18:04
odpowiedz
HUtH
109

@ Raziel
mają nawet jakiś urok te bondy. Kojarzy mi sie klimatem z relaksem emerytów na działce, nie wiem dlaczego...

@ Katane
Nie mów mi, że to w dodatku przeczytałeś...
Dla mnie to jest tak: przeczytać Malazańską... i umrzeć.
Dlatego nie czytam :D

22.04.2016 19:16
odpowiedz
HUtH
109

bez podania wideł cenowych nic ci nie wybierzemy, bo wparuje user bizon i ci zaproponuje fulla za 8k, a przyjdę ja i powiem 'no weź sobie poszukaj używanego batavusa/gazelle/sparta/kildemoesa/kogę miejsko-turystycznego na Nexus-7 za 1k-2k albo byle jakiego góralo-trekkinga minimalnie na alivio za max 500..'

Jak ostatnio szukałem roweru to w Poznaniu było naprawdę sporo świetnego sprzętu, pełno importu, tak samo Wrocław...

post wyedytowany przez HUtH 2016-04-22 19:19:22
22.04.2016 19:03
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

PLO jako całość jest ciekawym eksperymentem, bo to niby fantasy, ale jest w całości napisane jako science-fiction i chyba tylko dlatego dałem radę to przeczytać. Oprócz tego wiele fajnych odniesień, skojarzeń, elementów z innych konwencji(najwyraźniejszy ten cały survival horror w pierwszym tomie), popkultury(mocno komiksowo imho jest), folkloru i polityki/społecznych wątków.
Problemem jest rozwleczenie i to, że wątek cesarza jednak sci-fi nie jest, takie typowe dość hero-story i strasznie to burzy resztę, bo Vuko korzysta z nowoczesnej technologii czy jej magicznych odpowiedników i często ledwo uchodzi z życiem, a tamten szczyl przechodzi przez totalny hardkor, "bo musi" fabularnie. Nadczłowiek...

Zakończenie...

spoiler start

wielka rozpierducha na wyspie PLO, spowodowana atakiem połączonych sił zdegenerowanych członków ekspedycji. W sumie to nie pamiętam, co się stało z cesarzem. W każdym razie w finalnym pojedynku następuje takie przesilenie 'magii', że ponownie następuje ta jakaś Zima, niwelacja mocy, eliminacja jej tworów i masowe zapomnienie. Vuko trafia znów w ten jakiś bezczas gdzie spotyka się z tym tajemniczym gościem-podróżnikiem i coś tam mu tłumaczy(generalnie coś w stylu superkosmici tak super, że już nikt nie ogarnia i zostawili sobie takie świat z mechanizmem resetu). Koniec końców udaje mu się zdążyć na ewakuację z planety i - jak przystało po wykonanej robocie - spotykamy go na Ziemii jak w ciepłym kraju sączy sobie piwo, wygląda zupełnie inaczej oraz... potrafi troszkę czarować, co demonstruje schłodzeniem piwka :)

spoiler stop

post wyedytowany przez HUtH 2016-04-22 19:10:03
20.04.2016 05:09
1
odpowiedz
HUtH
109

A ile to teraz wszystko kosztuje?

17.04.2016 19:17
odpowiedz
HUtH
109

No co w tym takiego?
Przecież to są demokraci. Poza tym to w takim starożytnym stylu.

16.04.2016 15:51
odpowiedz
HUtH
109

Nie, bo potem mam potrzebę pić to stale, żeby nie przyszło zmęczenie.

16.04.2016 15:14
2
odpowiedz
HUtH
109

Wow, super, trzeba upolować gierę..

15.04.2016 05:52
odpowiedz
HUtH
109

Deadpool był ocenzurowany w kinach.

hahahahhhahahahahaahahahaha

14.04.2016 04:44
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

młody leniuch

14.04.2016 04:41
odpowiedz
HUtH
109

@ mohenjaro - ale płaska łyżeczka rozpuszczalnej chociaż? Płaska sypanej na 150ml z mlekiem to raczej bawarka a nie kawa.

Bez problemu potrafię wypić kilka czarnych, mok czy espresso dziennie, co to za problem jest? Lubię kawę i już. Bywa, że przez tydzień nie piję. Tylko że dla mnie nie ma problemu wypić siekierę, położyć się i zdrzemnąć...
Natomiast herbata działa na mnie mocno odczuwalnie. Oczywiście nie torebka z kurzem za dwa piątka 100 torebek...

13.04.2016 03:08
odpowiedz
HUtH
109

Dobre latte macchiato po wstaniu jak jest luz (same przygotowanie to coś fajnego) to coś wspaniałego. Sam wygląd takiego napoju sprawia, że się budzę :P

12.04.2016 23:23
odpowiedz
HUtH
109

eh, ci cyrkowcy i iluzjoniści...
Przypuszczam, że ten końcowy upadek jest doskonale zaplanowany w kwestii bezpieczeństwa.

08.04.2016 17:19
2
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Powinien być ranking najlepszych strzelanek single player i osobno multi...
Bo tak to nie wiem na co głosować... CoDy są denne w singlu i super w multi, ale już taki FEAR jest arcydziełem singlowej strzelanki, ale w multi słaby quakowy klon.
Poza cholernie trudno jest porównywać strzelankę AAA z 2014 z grami z zeszłego wieku... Już nie mówiąc o tym, że większość w nie nie grała, a jeśli grała, to już ze świadomością nowszych modeli, co zmienia odbiór znacznie.
Także ignore...
Szkoda, że nie ma modów o rozmachu oficjalnych produkcji, czyli np. Project Reality

post wyedytowany przez HUtH 2016-04-08 17:22:42
06.04.2016 08:20
odpowiedz
4 odpowiedzi
HUtH
109

Też jestem ciekaw czy da się bez kontrolera grać w brothersów....

06.04.2016 08:03
odpowiedz
HUtH
109

Niestety jeśli chodzi o naprawde sportowe buty, to nawet nie wiem, czy jest jakaś polska firma, która robi takowe(i nie chodzi o usportowione modele wojasa itp)... 4F jest polskie?
W kwestii butów trekkingowych czy górskich jest już w sumie całkiem nieźle, oprócz sieciowek jest choćby Hanzel.
Jednak jeśli chce się mieć dobre buty o sportowym profilu, to nie widzę innej opcji jak Adidas i Nike... I dobrze wygląda, i wygodne, i wytrzymale.

05.04.2016 17:38
odpowiedz
HUtH
109

wietnamskie rączki

03.04.2016 18:50
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

@ Stranger
No pewnie, że ma... przecież to ten 'normalny' rowerowy zawór, a nie samochodowy :P
Hmm, jeśli masz zakręcony dobrze, nie skrzywiony, ani nic, to chyba jednak dętka. Masz też kapturek założony? (pierdołka, a pomaga)
I 'ten typ' tak nie ma, uznaje się, że presta jest szczelniejsza od AV.

02.04.2016 16:58
odpowiedz
HUtH
109

@ Wiarołomca
wybacz, ale chyba nikt nie jest tutaj aż tak obcykany, że ci powiedzieć. Trzeba porównywać ceny rowerów względem komponentów, trochę to czasu zajmuje

@bizon
Aż tak źle nie jest, szprychy wszystkie są :)
Kurcze wydaje mi się, że co jak co, ale koła są dość ważne jeśli chodzi o jazdę i bezpieczeństwo :P Wiem, że przesadzam z tą wygiętą szprychą, ale wkurza mnie, że jest wygięta. Nic się z tym nie dzieje, ale tak teoretycznie jak ty się w dh wyglebisz, to na naturalne podłoże i tyle, a jak ja się wyglebię, to na twardy asfalt, a potem jeszcze mnie samochód przejedzie :D Jakimś cudem jeszcze mnie nie nic nie przejechało, choć kilka takich sytuacji, większość na starym rowerze było. Fhuj niebezpieczne.

No zdecydowanie na slickach śmiga się, twardo jest, ale aż tak odczuwalnej różnicy nie spodziewałem się.

post wyedytowany przez HUtH 2016-04-02 16:59:31
01.04.2016 18:17
odpowiedz
HUtH
109

Nie wiem czy chodzi o to, że sztyca jest za wąska, czy że amortyzacja z małym luzem...

No jeśli na tereny ziemne z pagórkami(cokolwiek to znaczy) to nawet nie patrz na typowe damskie ramy, tylko na normalne uniwersalne górskie mocno slopingowane.

Bez sensu jest rower do jazdy na co dzień po asfalcie i kostce z bagażnikiem, dynamo itp, który ma też dobrze jeżdzić na jakichś leśnych, szutrowo-kamienno-piaszczystych trasach.
Chyba że taki klasyczny góralo-trekking z łatwym montażem i demontażem błotników, bagażnika itp.(w takim razie patrz rowery z decathlonu)

01.04.2016 18:10
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

@ Raziel
odpisałem ci w wątku, co założyłeś

@ Wiarołomca
na pewno używkę
ba-dum-tsss :P

Udało mi się wyhaczyć tanio opony, stwierdziłem, że w mieście jeżdżę 98% asfaltowo, więc bez sensu są jakieś bieżnikowane albo nawet semi-slicki, więc schwalbe durano będą spoko(i tak najszersza opcja 32). No i się śmiga fajnie.
Ale czyszczenie po zimie(masakra), demontowanie, sprawdzanie, czyszczenie, montowanie, smarowanie zajęło mi w tempie zupełnego relaxu 4 godziny :P A i tak chyba dam do serwisu...
Jedną szprychę mam wygiętą, podobnie końcówka ośki piasty od pewnego upadku... Tylna obręcz do wymiany, bo to chyba nie jest normalne, że na całym obwodzie ma jakby lekko wygniecioną koleinkę z klocka hamulcowego... W sumie linki i klocki też fajnie byłoby wymienić.
Ale na razie jeździ, doregulować i jazda.

Myślę o zmianie kierownicy na szosową. Ale żeby znaleźć tanie stare modele klamkomanetek 3x7 i jeszcze zdążyć z kupnem przed innymi, to jakaś masakra(ostatnio mi uciekły razem z hamulcami...)

A na zdjęciu dętka po eksplozji

01.04.2016 17:45
odpowiedz
HUtH
109

Fajnie, że pokazałeś dwa różne rowery, jeden turystyczno-miejski(a bardziej wiejski ze względu na koła i opony nie na asfalt), drugi wygląda na jakiś makrokesz.
Z tych dwóch oczywiście pierwszy, choć ciekawie brzmi fragment, że sztyca podsiodłowa "z lekkim luzem", o co tu chodzi?
Widelec z amorem tej 'klasy'(chyba najniższy model santoura) to raczej zbędny balast niż komfort.

Do czego mama będzie roweru używać? Generalnie ten pierwszy jest znacznie bardziej praktyczny.
Jeśli chodzi o rower do miasta i wycieczki, to najlepiej jak znajdziesz używanego batavusa, gazelle, spartę, ktm, kildemoes - podobne do tego Tigra, czyli dynamo w piaście, ze wszystkimi akcesoriami, a jeśli się znajdzie to z przerzutką w piaście(nexus najlepiej 7)

29.03.2016 21:53
HUtH
109

Nie zauważyłem za ile chcesz kupić, sorry.

forumrowerowe.org poczytaj i popisz

24.03.2016 09:36
odpowiedz
HUtH
109

No tak szybkiej odpowiedzi Szadoła się nie spodziewałem :)

24.03.2016 06:35
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

@ Mutant
A mini powieść 'science fiction' też masz? :) albo złoty galeon czy jakoś tak?

Jakos tak tandetnie ten grzbiet kolekcji wygląda, okładka pokazana taka sobie.
Na pc sobie dokładniej zobaczę... Coś do tej pory nie wydanego będzie?

W sumie to mi przypomniało że nie czytałem starości aksolotla czy jak to tam szło...
A co z tą rekursją czy czymś, skończył on to już?

post wyedytowany przez HUtH 2016-03-24 06:39:21
24.03.2016 01:32
odpowiedz
2 odpowiedzi
HUtH
109

Jeśli chcesz orkana to z tego katalogu wersja 5 jest bardzo dobrym rowerem, bo przede wszystkim ma już porządny amortyzator, nie mówiąc o deore itd., mocny przeskok od 4.

22.03.2016 17:58
odpowiedz
HUtH
109

sezon na rower jest cały rok, tym bardziej przy takiej zimie :P

22.03.2016 03:28
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

matko bosko no przecież jakością napędów się różnią, w specyfikacji masz. Dla ciebie podstawowa różnica taka, że czarny ma 10-cio rzędową kasetę, a biały 9cio, więc masz w czarnym o 3 przełożenia więcej(teoretycznie..). No i czarny ma jeszcze nieco lepsze tarcze hamulców.
Aż się boję zapytać, co ty na tym rowerze zamierzasz wyczyniać...

21.03.2016 23:33
odpowiedz
HUtH
109

^
No i spoko, choć nie wiem po co ten amortyzator. Czy mi się wydaje, czy tam nigdzie nie jest napisane ile to waży?
Dali dzwonek i pompkę, ale choćby głupich odblasków już nie? :P

A ja nie wiem jaką oponę(może i opony) kupić... Niby schwalbe marathony green/plus/tour świetne, ale ciężkie, trzeba by brać dużo węższe, a wtedy znów gorszy komfort, a niestety trochę za dużo DDRów z kostki...
Lżejsze są Mondial i Racer, przez nieco gorszą wkładkę antyprzebiciową. Racery zbyt slickowe, to już lepiej od razu Durano, kojak czy sport contact :P Mondial fajne, jest jeszcze zarąbista wersja Evo z lepszą ochroną, ale ponad 150 za oponę, to już zbytek na moje potrzeby.

Skłaniam się ku tym Mondial Performance, ale ciekawa jest bardzo opona Continental Travel Contact, nieciężka, trochę droższa, ale konkretna i ten bieżnik w sumie bardziej na moje potrzeby...
https://www.centrumrowerowe.pl/czesci/opony-detki/opony-rowerowe-28-cali-622/p,opona-marathon-mondial-performance-28-schwalbe,121107.html
https://www.centrumrowerowe.pl/czesci/opony-detki/opony-rowerowe-28-cali-622/p,opona-travel-contact-28-cali-continental,42979.html
(nie patrzcie na sklep, przypuszczam, że gdzie indziej kupię)

no i która... im dłużej myślę, tym mocniej też mi przychodzi na myśl pójście w coś bez bieżnika, bo w końcu i tak w większości jeżdże po asfalcie.

post wyedytowany przez HUtH 2016-03-22 00:18:48
20.03.2016 22:06
odpowiedz
HUtH
109

Za 1200 złotych można dostać bardziej niż dobrą używkę, tym bardziej jesli chodzi o górale, które są najpopularniejsze.
Tym bardziej jeśli chodzi o górala, który tu ma być używany chyba bardziej jako rower crossowy. Spokojnie jakiegoś sztywnego mongoose'a na deore znajdzie. Przecież to nie bezie do wyczynowej jazdy, żeby deore nie wystarczyło. Tak przykładowo...
Kurczę, za 1200 to można bardzo fajnego używanego megafunkcjonalnego holendra ze wszystkimi bajerami dostać, to co dopiero górala bez wymagań...

post wyedytowany przez HUtH 2016-03-20 22:07:36
15.03.2016 16:12
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

^ Przypuszczam, że na pewnych rowerowych stronach jest sporo tras wytyczonych przez userów.

Kurczę nie zgadniecie co się stało :P
Mam sobie taki już dość starszawy rower i o ile z przodu jest całkiem spoko wyglądająca oponka schwalbe delta cruiser, to z tyłu od kupna taka już dość starta i popękana na bokach jakaś Vredestein Europe. Ostatnio schodziło mi powoli z niej powietrzne po każdym pompowaniu, dzisiaj na trasie musiałem już podpompować(tym bardziej, że mam zwykle obciążenie na bagażniku) taką zwyczajną pompką bez tego wskaźnika ciśnienia i pompuje, pompuje i nagle - JEB - eksplozja dętki i rozwalenie opony :P
Kurczę nie wiedziałem, że mam tyle pary w rękach...

W każdym razie pytanko czy są jakieś lepsze/specjalne dętki i opony pod takie mocno obciążane koło, czy wystarczy coś ekonomicznego, ale markowego?

14.03.2016 22:52
odpowiedz
HUtH
109

Szczerze, to jeśli jesteś praworęczny, to lepiej wypada Imperator Refresh

14.03.2016 20:04
odpowiedz
HUtH
109

Widocznie Gość Niedzielny jest bardziej poczytny niż np. taki Focus :)
O Radiolabie nie słyszałem, no ale to zza granicy... :P

14.03.2016 19:54
odpowiedz
HUtH
109

Również o tym pomyślałem, tym bardziej, że Rożek wydaje się być jakoś mało konkretny w porównaniu do poprzedników. Choć sam tłumaczy taką formę tym, że dzisiaj, w przeciwieństwie do czasów pierwszej Sondy, są możliwości wyjścia z kamerą poza studio do wielu miejsc i ludzi, i poprzedni format by to ograniczał. Zobaczymy.

No cóż dam szansę temu dziennikarzowi Niedzielnemu.
Czy to taki rodzaj przytyku jaki mam na myśli? :P

14.03.2016 19:24
HUtH
109

Dzisiaj rusza wznowienie (reboot... tfu tfu) sławnej Sondy emitowanej od 1977, której produkcja została przerwana przez tragiczną śmierć twórców Andrzeja Kurka i Zbigniewa Kamińskiego w 1989 r.
Porażająca zmysły współczesnego widza czołówka tegoż programu sprzed lat: https://www.youtube.com/watch?v=pHT8u52bSVE

Nową Sondę będzie prowadził dr Tomasz Rożek, fizyk i dziennikarz znany z popularnonaukowych książek, współpracy z magazynami prasowymi i radiem, kanału "Nauka. To lubię" na Youtube itp.
https://www.youtube.com/watch?v=2ox34pfEzq8
http://www.tvp.info/24416025/tomasz-rozek-tuz-przed-premiera-sondy-2-skorzystam-z-kapsuly-czasu
http://www.tvp.pl/tvp2/aktualnosci/sonda-2/24278098

Ciekawe, jak to wyjdzie. Z racji wieku sam Sondę oglądałem z ciekawości, co to za kultowy program tylko na Youtubie i wiem że taki format nie ma dzisiaj racji bytu, dlatego tym bardziej czekam.
Pora emisji jest zupełnie poroniona... Sprawdźmy, co leci na tvp2 o jeszcze normalnej porze dla kogoś, kto musi wstać o 4 rano - no tak, Barwy nieszczęścia i i M jak Masło.

04.03.2016 18:56
odpowiedz
HUtH
109

jaka uczelnia, jaki profesor?

03.03.2016 20:14
odpowiedz
HUtH
109

Mocno metalowa gra :D

02.03.2016 20:30
odpowiedz
HUtH
109

a prawa do Mrocznej Wieży sprzedał za 19 dolarów?
aha... ale był już wtedy bogaty?

01.03.2016 16:09
odpowiedz
HUtH
109

Na pewno będzie już spora kolejka już przed otwarciem. Potem gdy już są rozgrywki(a nie mówiąc o finałach..) rosnąca kolejka wynika głównie z tego, że wpuszczają etapowo, bo Spodek jest zbyt napchany.
Ale może coś będzie z tym lepiej teraz, bo to jest z lekka nienormalne, że ludzie stoją po kilka godzin na zimnie.

post wyedytowany przez HUtH 2016-03-01 16:10:16
01.03.2016 16:00
odpowiedz
HUtH
109

no chyba sam trailer pokazuje jaki jest klimat...

01.03.2016 00:33
odpowiedz
HUtH
109

Mad Max jest niesamowitym filmem, ale według mnie nie dla każdego. I w sumie trudno, żeby było inaczej, film w takiej wybuchowej konwencji i bezkompromisowym rozmachu w formie może oślepić na treściwą resztę, która się w za spalinami i piachem chowa.

W ogóle mam wrażenie, że chyba większość ludzi oczekuje od filmu tego samego co w teatrze czy nawet w książkowej powieści, tylko że jako zarejestrowany ruchomy obraz z dźwiękiem(co jest w dużej mierze absurdalne, bo się przełożyć nie da), a nie tekst pisany czy inscenizowany na żywo w skali scenicznej. Tak jakby cała moc audio-wizualna tego medium miała być specjalnie ograniczana. Widocznie język filmu nie jest aż tak dobrze rozumiany. Przecież to jest medium opierające się z perspektywy widza na obrazie-formie, a potem treści/tekście. Dlatego Oscar dla Spotlight to imho bezpieczny, ale kiepski wybór, ok, jest dobrze zrobiony, trudno się przyczepić do czegokolwiek, ale same wrażenia i emocje wywołuje głównie poznanie treści, a nie typowo filmowe elementy. A krytycy jeszcze chwalą, że to dobrze, że film jest 'stonowany'. Kurczę, czytając jakąś książkę mam często więcej wrażeń niż oglądając taki 'stonowany' film...

29.02.2016 10:36
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
HUtH
109
1.0

Czyli najlepszy jest film, który ma najlepszy scenariusz. Nie liczy się w takim razie to wszystko, co unikalne dla filmu czyli zdjęcia i montaż. Ok, Spotlight nawet wyszedł, ale przecież to jest tak skrótowy i ogólnikowy film o szerokim zjawisku, że wygląda jak dwugodzinna reklama tej całej sprawy i samej gazety. Nie rozumiem wyboru, jest zupełnie antyfilmowy. O dziwo nawet nikt z obsady nie został wyróżniony, no padaka, film dostał główną nagrodę za istotny temat po prostu opowiedziany w ładny sposób, a nie za filmową wartość... Ale chyba taka specyfika Oscarów i filmu w Ameryce, dla nich to jest coś więcej niż jakiś artystyczny wyraz i ogromna rzemieślnicza robota wielu ludzi, w końcu jeśli Narodziny Narodu miały moc odrodzenia KKK, a Star Wars dało wielu nową religię...

Dla mnie zwyciezcami są Zjawa i Mad Max. Zupełnie przekombinowane i przekręcone, ale jakie emocje i wrażenia z oglądania. Na Spotlight tylko czekałem aż te znane twarze mocniej zagrają(reżyser dał tylko jednemu) albo coś fajnego zacznie się dziać... ale nie, spokojna, ładna, może ze dwa razy po minutę wzruszająca... nowela. Żadnego wspaniałego kina w tym nie ma, dobrze nakręcone odtworzenie zdarzeń, zachowań i postaw ze sporym budżetem, tyle.

29.02.2016 10:21
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Mutant ty już chyba od Dicka będziesz specjalistą...

26.02.2016 20:05
odpowiedz
HUtH
109

a, zapomniałem to dać, w sumie nie potrzebuję, bo chciałem condemned...

spoiler start

Gunstar Heroes, Renegade Ops & Viking: Battle for Asgard
ADLYI-8QJJ7-EYRWX

spoiler stop

26.02.2016 00:07
odpowiedz
HUtH
109

^ No z tym to pewnie jest odwrotnie.....

26.02.2016 00:05
odpowiedz
HUtH
109

Takie nieprzyjemne uczucie jakby ktoś ci bardzo wrednie hmm... łaskotał zęby.

26.02.2016 00:01
odpowiedz
HUtH
109
6.5

Na granicy - całkiem niezły film jak na thriller. Taki klasyczny, w którym ten zły robi terror, a reszta stara się zachować pozory nieekstremalnej sytuacji prawie do końca. Był taki film z De Niro kiedyś w podobnym stylu. Jedyne co się przyczepię, to kompromisowe zakończenie i zawiodłem się na zdjęciach, a niby gość co Idę kręcił.

23.02.2016 11:28
odpowiedz
HUtH
109

Kurczę, czemu wysłali mi trzecią paczkę zamiast drugiej?
A się napaliłem na condemned...

21.02.2016 16:01
odpowiedz
HUtH
109

ahahah, co ja pacze co ja gram

17.02.2016 02:21
HUtH
109

Planeta Singli to 1000 komedia romantyczna kraju, ktory nie potrafi robic lepszych filmow
Pierdolisz.

16.02.2016 21:38
odpowiedz
HUtH
109

No i co w tym dziwnego, że wynaturzony twór hollywoodu nie dał rady całkiem znośnej komedii romantycznej produkcji tego kraju?
Macie jakieś kompleksy?

16.02.2016 11:12
odpowiedz
HUtH
109

DIsconnect?

11.02.2016 21:46
odpowiedz
HUtH
109

@ longwinter
jest generalizowanie, więc nie byłbym sobą jakbym tego nie tknął - zależy jaka praca i co się z niej ma i wyuczy. Bo przecież są ludzie, co tak pracują i jakoś nie bije od nich aura sukcesu...

11.02.2016 02:44
odpowiedz
HUtH
109

Kurcze, szkoda że nie ma metalu w serwisach streamingowych... Dla mnie to byłoby świetne rozwiązanie, bo nie chcę bawić się z płytami i plikami, tym bardziej że tidal jest w redbullu niejako darmowo... Dobrze że na bandcampie jest, tylko wkurza mnie że trzeba dać tyle za digital, co za zwykle CD. I nie kupuję ani tego ani tego.

07.02.2016 23:44
odpowiedz
HUtH
109

siodło? płaskie i wąskie :P

07.02.2016 15:05
odpowiedz
HUtH
109

Teoretycznie tam gdzie woda leci z jakiejś oczyszczalni, to jest spoko, następnie zależy od instalacji, ale to zwykle po prostu jakieś 'wzbogacenie' mineralne, zwykle pogarsza zapach i smak, ale w sumie to nawet zdrowsza jest.

07.02.2016 15:00
odpowiedz
HUtH
109

a ja miałem sobie kupić zimowy rower i nadal go nie mam...
Co ja zrobię z tą rdzą w obecnym, to nie wiem.....

post wyedytowany przez HUtH 2016-02-07 15:00:40
05.02.2016 16:43
odpowiedz
HUtH
109

W sumie byłoby fajnie jakby Mad max wygrał.. Tylko że akademia bardziej docenia aktorskie poświęcenie(dicaprio), oryginalność i kunszt w formie(Lubezki i naturalne światło) oraz spójną narrację i mocną ludzką historię bez zbytniego filozofowania i eksperymentów. Max to trochę jak kreskówka dla doroslych przy Zjawie wygląda i jakoś nie wydaje mi się żeby tak bardzo rozrywkowy film wygrał.
Ale co ciekawe, żaden z tych dwóch filmów nie jest kinem strawnym dla każdego, więc jestem przygotowany na Most szpiegow, bezpieczny wybór.

post wyedytowany przez HUtH 2016-02-05 16:46:21
05.02.2016 00:15
odpowiedz
HUtH
109

po nocce od razu do piekarni, a potem obżarstwo sześcioma podczas oglądania Poirota :)
Później taki obżarty obklejony cukrem zasnąłem, potem jeszcze trzy 'na deser'. Co za wspaniały dzień!

post wyedytowany przez HUtH 2016-02-05 00:16:53
05.02.2016 00:02
odpowiedz
HUtH
109

Marsjanin to średniak, lekkie kino familijne. Jedyne mocne strony to scenografia/kostiumy itp. oraz sympatycznie zagrana postać przez Damona.

Zjawa byłaby filmem miażdzącym(realizacyjnie jest), gdyby była w treści nieco bardziej oryginalna, a nie podrasowaną zrzynką z kina zemsty jak z lat 80. W każdym razie ma coś w sobie w przeciweństwie do letniego Marsjanina, który nie wiem w sumie, co wśród nominowanych robi. To już nie do końca udany Sicario badziej się nadaje.

01.02.2016 22:39
3
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

niektórzy naprawdę niekumaci z tym fletem

31.01.2016 20:31
odpowiedz
HUtH
109

Wolałbym jednak czytać jego publicystykę, niż jej fabularyzowaną wersję

No właśnie ta publicystyka, esej na koniec, dlaczego on tak zrobił :( Dukaj to jakoś zręczniej oplatał fabularnym woalem... A gdzie w ogóle pisał, bo ja kompletnie nie w temacie?

29.01.2016 00:38
odpowiedz
HUtH
109

najfajniejsze w guinnessie to azot :P

27.01.2016 17:33
odpowiedz
2 odpowiedzi
HUtH
109

@ Kali93 ile kosztuje to imperium prunum?

@ gamersoft
ej weź mi to wyślij :P
kurczę może to wśród tej piwnej rewolucji nastawionej na instensywność dziwne, ale bardzo lubię te nudne angielskie ale, a bittery to już w ogóle.

post wyedytowany przez HUtH 2016-01-27 17:35:05
27.01.2016 15:25
odpowiedz
HUtH
109

Przeczytałem 'Robota' Snerga, niby must read fana polskiej sf. Kurczę, co za książka, nie wiem jak ją rozgryźć. Zaczyna się mega ciekawie, przechodzi w jakieś smutne psychologiczne post-apo, skręca w klimaty Kafki, w końcu robi się mocno sensacyjnie, a końcówa to jakaś zupełnie rozwalająca mózg rozprawa kosmologiczno-futurologiczna, którą czyta się tyle, co resztę, a w której czuję, że są jakieś odniesienia, których nie widzę. A wszystko w stylu eleganckim i mocno intelektualnie wymagającym, nie dla każdego.
Literacko można powiedzieć, że autorowi jakby nie chciało się dopisywać fabuły, tylko cały koncept przedstawił bezpośrednio w dialogach w formie końcowego kilkunastostronicowego eseju. Albo odwrotnie, że wszystko wcześniejsze dopisał pod to. Nie rozumiem.

27.01.2016 15:13
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

jak to wysiak opowiada, to aż mi się te sceny z inglorious basterds przytpominają o tym jak się zamawia piwo

26.01.2016 15:46
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

@ malyb89

M&B WFaS jest imho kiepską grą, tylko dla bardzo lubiących te klimaty. Ogólnie najlepiej mieć Warbanda i grać na modach. Ewentualnie Viking Conquest. Poza tym to straszny pożeracz czasu i tylko nieliczne wyjątki wśród modów nie są w dłuższej perspektywie nudne.
Próg wejścia? Jeśli grałeś w jakąkolwiek grę zręcznościową, jakiegoś h'n's i jakąś strategię, to nic nie ma trudnego.

25.01.2016 19:36
odpowiedz
HUtH
109

Nie każdy chce się ubierać w ciucholandzie :)

No to niech wytrzaśnie kilka stów na nowy garniak. Nie ma? No to chyba rozwiązanie jest oczywiste. Poza tym szmatexy są wszędzie i ciuchy wcale nie są w nich złe.

25.01.2016 19:20
odpowiedz
HUtH
109

Nie ma bata żeby nie znalazło się kilka złotych na jakąś marynarkę, a nawet spodnie i koszule w jakimś ciucholandzie.

post wyedytowany przez HUtH 2016-01-25 19:33:33
24.01.2016 19:16
odpowiedz
HUtH
109

dokładnie, ó w polskim to taka trochę dziwna sprawa, tkwi w przeszłości, zapisywać trzeba tak jak w jakim pra-temacie, a głupia kreseczka na górze oznacza inną wymowę... Może kiedyś nie wymawiano po prostu 'u' tylko coś bardziej łamanego? To tak jak z 'ł' albo 'h' i 'ch'

post wyedytowany przez HUtH 2016-01-24 19:16:50
23.01.2016 23:20
odpowiedz
HUtH
109

^ nadal nie przeczytałem trylogii pogranicza, ale reszta jest mniej więcej w takim samym stylu.
Z zaznaczeniem, że pierwsze polskie wydanie "To nie jest kraj dla starych ludzi" jest wyjątkiem, bo tłumacz sobie dołożył do tekstu te wszystkie klasyczne formy, drugie z WLa jest już ok.

post wyedytowany przez HUtH 2016-01-23 23:22:17
23.01.2016 23:17
odpowiedz
HUtH
109

A niby czego można było się spodziewać po reżyserze od pseudoambitnego kina z lewicującymi tezami w konfrontacji z cyklem dynamicznych i trzymających w napięciu rozrywkowych filmów akcji?

22.01.2016 21:44
odpowiedz
HUtH
109

Ogólnie rzecz biorąc można pić przeterminowane piwo. Jednakże jak czas wpływa na aromat i smak zależy od gatunku, a konkretnie od sposobu warzenia i składników.

Najbardziej obrywa się piwom gdzie aromat, smak i goryczka z chmielu jest kluczowa, bo chmiel to taka jakby przyprawa, która z czasem traci na mocy. Czyli IPA no i te wszystkie pilsy jasne pełne itp. Oprócz tego zwykle w takich nieciemnych inne dziwne chemiczne rzeczy się dzieją, wychodzą wady i piwo może być kwaśne, mdle, stęchłe, wodniste itp.

Natomiast jeśli piwo zostało zrobione porządnie, nie ma najmniejszych bledów I JEST ODPOWIEDNIO PRZECHOWYWANE, to nadal będzie dobre(z zaznaczeniem że nie będzie mocnego chmielu). Są gatunki, które zyskują wręcz na czasie, np. piwa dymione, wędzone, trzymane w beczce po innym alkoholu, no a przede wszystkim ciemne piwa jak portery, stouty. Są to piwa mocno alkoholowe, więc pozwala się to bardziej piwu ułożyć i zyskać bogatszy smak. Choć to też subiektywne bo niektórzy bardziej lubią takie ostre portery niż w których jakieś wiśnie czy śliwki wychodzą. Tak samo piwa belgijskie, te różne kwaśne - no dla większości nie do przełknięcia.

22.01.2016 02:31
HUtH
109

Przecież to już znana przypadłość okładek z tej serii.... zapominasz, co się w twoim wątku działo już :P

21.01.2016 09:25
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Z cechowych piłem Stouta, który koło stoutu w ogóle nie stał i ogólnie jest to bardzo kiepskie piwo; lagera, typowo słodowe nieco bardziej treściwe 'jasne pełne'; brown ale - jako że lubię takie nudne angielskie ale, to ok, ale nic specjalnego; IPA - nawet nieźle czuć w aromacie chmiel, w smaku gorzej, choć była też jakaś goryczka, ale to typowe IPA co jest za tęgie i pozostawiające posmak fermentowanej skórki z grejpfruta.
Ogólnie jestem na 'nie'

post wyedytowany przez HUtH 2016-01-21 09:26:25
21.01.2016 09:13
odpowiedz
HUtH
109

Ale PG-13?
I w ogóle jakieś wątki rodzinno-ziemskie są?

21.01.2016 03:54
odpowiedz
3 odpowiedzi
HUtH
109

Cechowe z Biedy, ale które?

20.01.2016 20:44
odpowiedz
HUtH
109

@ Fett
Infini, Turbo Kid, Chappie(?), Predestination(!), Anomalia, Automata, Maszyna no i w sumie cichaczem gdzieś tam przepełznął, zapomniany przez wszystkich już film - Gra Endera
WIększość to nieznane mi w ogóle tytuły. Btw bardziej 'generic' tytułów się nie dało wymyślić...
Gry Endera oglądać nie będę na pewno, PG-13 i okrojenie.

19.01.2016 20:50
odpowiedz
HUtH
109

To jest sama podstawowa wersja CIV V?

post wyedytowany przez HUtH 2016-01-19 20:50:59
19.01.2016 06:23
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

Waham się czy nie iść do kina na Ósemkę, bo w studyjnych leci, ale nie jestem przekonany... Dużo w tym odnośników do kina B, czyli np. przesada w skutkach stosowania przemocy aż do poziomu taniej groteski?

Oglądam zaległe filmy, które jakimś trafem są nominowane do wiadomo jakiej nagrody.
O Zjawie się wypowiedziałem.
Sicario niedoceniony, nie jest to kino 'oscarowe' i nie dla każdego. Sam film jest w klimatach, które lubię(Syriana, Wierny ogrodnik, Wróg numer jeden), podobała mi się też specyficzna narracja i styl, jednak im dalej, tym bardziej film zawężał się, w fabularnej spójności stawał się wątpliwy, tracił na rozmachu i czułem jakbym oglądał serial. Bardzo dobry, ale jednak serial.
Film mocno opiera się budowaniu wiarygodności, porażającego realizmu i do czasu rzeczywiście niszczy, potem to ucieka. Ponadto najważniejsze są w tym filmie postaci, reprezentanci pewnych postaw, alegoryczne figury zastępujące całe organizacje i tutaj główni aktorzy udźwignęli to, gorzej z drugoplanowymi - wypełniacze i przeszkadzajki psujący dziwne napięcie między kluczową trójką. Coś nie do końca pykło, szkoda.

Dzisiaj było pomarańczowo.
Mad Max: Fury Road - mistrzowskie kino akcji, które mimo że opiera się na formie, to ma też jakieś sensowne wypełnienie za tymi wszystkimi wybuchami i spalinami. Tom Hardy imho nie podołał postaci zbudowanej przez Gibsona, za poważny, bez tego błysku w oku lub zimna, kiedy się wkurzy (natomiast w Zjawie jest świetny). Choć może tak miało być, wypalony bohater, co już wszystko widział, nie wpisuje się w mocno feministyczno-rewolucyjno-"pro-life"owy wydźwięk filmu i idzie własną drogą. Taki trochę wiedźmin z niego ;P Mogę się z nim utożsamiać ze względu na grupę krwi, haha. Tylko tytuł trzeba zmienić. Np.: Furiosa: Hi-Octane Redemption :P Trudno ocenić taki film, chyba nie każdemu podejdzie taka stylistyka i rozpierducha, ogólnie to film jest dość cienki jako podróż tam i z powrotem, ale uznając całą resztę, to wyrywa z butów...

Marsjanin - Zmarnowany potencjał. Taki ułagodzony. Zero jakiejś psychologicznej głębi bohaterów. Jest kilka momentów, ale poza tym to niemal kino familijne, z morałem, że nauka jest ważna, nie można się poddawać i że Złote Przeboje są super. Kurna, a taki zarąbisty film mógł być! W pewnym momencie już miałem skojarzenia z "2012"... Kurczę Grawitacja dobra do czasu zniknięcia Clooneya, Atlas Chmur - oblane new-age'owym bełkotem, Prometeusz - no comment, Elizjum - lewacka propaganda, Insterstellar tylko jeśli przełączy się mózg na odbiór fal Nolan-alfa, Marsjanin mniej więcej do przewidywalnego nieudanego startu z "prowiantem". Może ta jakaś Ex Machina trzyma przyzwoity poziom sci-fi.
Muszę w końcu Europa Report zobaczyć... I 'Oną'... I Niepamięć. Coś jeszcze?

Jeszcze Steve'a Jobsa i Big Short chcę zobaczyć, może też Spotlight, Nienawistną i Ex Machina. No i jeszcze jakieś nieanglojęzyczne, W objęciach węża widziałem na długo przed nominacją (hipster), mega film. Ale, że w tamtym roku czarno-biały film miał Oscara, to pewnie przewidywalnie kolejny raz nagrodzony zostanie Syn Szawła. W końcu o Żydach.

post wyedytowany przez HUtH 2016-01-19 06:50:36
19.01.2016 00:01
odpowiedz
HUtH
109

Z szerzej dostępnych piw fajne są Miłosławy, ostatnio wyszedł górnej, niby otwartej fermentacji, że niby po belgijsku. Nie bardzo Belgię w tym czułem, ale piwo porządne. Taki mniej koncernowy Palm rzekłbym, bo chociaż piana się trzymała i krążkowała.

post wyedytowany przez HUtH 2016-01-19 00:01:51
18.01.2016 20:58
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
109

... cd.

otwiera się okienko, a tam brak jakiegoś przycisku "dodaj" ->

18.01.2016 20:57
odpowiedz
HUtH
109

Problem: nie można dodać nowego postu w komentarzach pod artykułem, jeśli jest pierwszy.
Klikam na dodaj swój komentarz ->
cd w następnym poście

17.01.2016 16:59
odpowiedz
HUtH
109

Hmmm nie sądzę, żeby wyszło z tego coś tak ambitnego i hardcore'owego jak stara Transarctica, ale gra wygląda dość ciekawie..

17.01.2016 16:43
odpowiedz
HUtH
109

Błędy:
- zamiast "tĄ ogromną bestię", powinno być "tĘ ogromną bestię"
- brak przecinka po "o dziwo"(zdanie podrzędne)
- brak przecinka po "nie mają wyjścia"

Poza tym komiks bardzo fajny.

15.01.2016 05:02
odpowiedz
HUtH
109

Nie wiem, co macie do Zjawy, bardzo dobry film. Mistrzowsko zrealizowany, wszystko elegancko, spójnie, efektownie, ale bez przesadnych głupot, bardzo fajnie poprowadzony.
Jedynie do czego sie można przyczepić i jest to wiadome po części zanim się zacznie oglądać(no chyba, że ktoś jest naiwny na jakieś zmiany w hollywoodzie), że mimo pewnej dozy oryginalności i reżysersko-operatorskiego stylu, to jednak film z cyklu "zabili go, uciekł, zemści się" i to w dodatku dość wąsko fabularnie, tło jest, robi atmosferę, ale w gruncie rzeczy schemat wyświechtany i Iniaritu w minimalnym stopniu się nim zabawił pozostawiając wiele przewidywalnych momentów.
W każdym razie solidny film o walce o siebie, o przetrwanie, z osobistych powodów: dla sprawy lub pieniędzy.

Film powinien się spodobać czytelnikom McCarthy'ego, szczególnie od 'Krwawego południka'.

I w sumie tym bardziej się dziwię, że graczy film wynudził, mimo że zdjęcia są bardzo 'growe', kamera w niektórych ujęciach to chyba na dronie latała... Z drugiej strony może jesteście do tego przyzwyczajeni :P

Edit: zachwycam się zdjęciami, no i nie bez kozery, bo to Lubezki, gość m.in. od Grawitacji i Ludzkich dzieci. Bez niego film byłby znacznie gorszy.
Btw historia Hugh Glassa była już w filmie wykorzystana, ciekawe http://www.filmweb.pl/film/Cz%C5%82owiek+w+dziczy-1971-163036

post wyedytowany przez HUtH 2016-01-15 05:18:03
15.01.2016 00:11
odpowiedz
HUtH
109

^ To ciekawe czemu robił to właśnie po nażarciu się rano?
Teraz już nie ma tego problemu, ale takie małe to jest strasznie żarłoczne stworzonko...

14.01.2016 23:47
-1
odpowiedz
HUtH
109

1. Wieśmin - no trzeba tłumaczyć w ogóle?
2. Prison Architect - bo się tej grze należy, kiedyś to było dużo takich ekonimicznych symulatorów, a tu w ogóle mamy bardzo ciekawą tematykę.
3. Life is Strange - myślałem też nad Cities Skylines, ale że już jeden sim jest, to wypada coś oryginalnego dać. Oby więcej takich gier jak LiS.

14.01.2016 21:55
odpowiedz
HUtH
109

Tex Murphy!

14.01.2016 21:51
odpowiedz
HUtH
109

Przygotuj się też na rzygi jak się kot naje po spaniu...
Dobrze chociaż, że to zjadają po sobie później
No chyba że zrobi to na pościel, sofę, itd...

post wyedytowany przez HUtH 2016-01-14 22:12:04
12.01.2016 21:13
odpowiedz
HUtH
109

No kurde jasne, że na geja wiązałem, w końcu jestem "z miasta" :P, też na 'lotnika' czyli owijając szyję ze dwa-trzy razy i końce do tyłu(bo wtedy jedna warsta więcej szalika jest z przodu a nie z tyłu) i pierwszy sposób nie zapewnia koniecznej ochrony, chyba że ma się gruby szal, który się nie zwęża przy zaciąganiu, natomiast drugi sposób to za dużo kręcenia dookoła i trudno ubrać, jak się ma już kurtkę.

@ Minal Morgul
A na serio, to tutaj masz przykład:
http://img.ans-media.com.pl/files/sc_staging_images/product/full_img_57891.jpg

No przecież to jest beznadziejny przykład, kto tak wiąże chustę?

12.01.2016 07:19
odpowiedz
HUtH
109

Czyli mam to oglądać jako komedie... Dzięki za wskazówkę gildio