Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin
Forum

xsas ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

17.10.2017 23:39
21
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

Jak Visceral Games śmiał zrobić grę przygodową której motorem miałaby być fabuła? Chwała EA, że w porę zareagowali i ubili studio, bo jeszcze udałoby im się zrobić dobrą grę i EA miałoby problem.

16.10.2017 00:13
xsas
120

Albo przebije do trzeciego dna.

14.10.2017 11:22
odpowiedz
xsas
120

To nie wróży za dobrze. Podobnie to wyglądało w przypadku Andromedy, a jaki wyszedł efekt końcowy to każdy już wie.

11.10.2017 20:29
2
odpowiedz
xsas
120

Mam nadzieję, że ta próbka dubbingu jest przed obrobieniem go/nałożeniem odpowiedniego filtru. Głos Vadera zawsze brzmiał jakby ktoś gadał przez rurę/tubę.
BTW. porównanie głosów: https://www.youtube.com/watch?v=7mv7hmnWkmo

23.09.2017 12:56
1
xsas
120

"drętwy" PUBG jest bardziej nastawiony na taktykę, a nie napier*** się z bazuki. ;p
IMO te dwie gry - nawet mając podobny gameplay - różnią się od siebie pod względem podejścia do rozgrywki. Nie wiem czego się tu bać.

20.08.2017 15:11
xsas
120

Główne studio (BW Edmonton) zajmowało się projektem Anthem, więc nie daliby rady równolegle pracować nad Andromedą. Z kolei nie mogli powierzyć nowej marki niedoświadczonemu studiu, bo już mieli przykład jak to się skończyło (BW Austin i "Shadow Realms") A, że kolejnego ME trzeba było wydać... to wyszło co wyszło.

20.08.2017 15:08
1
xsas
120

Sttarki -> czyli za ok. 5-7 lat... Gdzie i tak, bez względu na sukces/porażkę ME:A tyle by trwało czekanie na kolejną część. Bo najpierw jest Anthem, potem DA4, a dopiero po nich kolejny ME.

19.07.2017 21:57
2
xsas
120

dj_sasek -> en.wikipedia.org/wiki/Dragon_Age:_Inquisition
"Developer(s) Bioware Edmonton"

A tutaj m.in. info, że BW Austin będzie "studiem wspierającym":
metro.co.uk/2015/02/10/bioware-cancel-shadow-realms-working-on-star-wars-and-new-ip-instead-5056356/

19.07.2017 21:38
xsas
120

dj_sasek -> BW Austin zostało jeszcze wcześniej przetrzebione, gdy nie dali rady z "Shadow Realms". Tak naprawdę ostało się jedynie BW Edmonton (główne studio) z garstką pomagierów z BW Montreal i BW Austin właśnie.

14.07.2017 21:09
xsas
120

Przypadek? :P

11.07.2017 20:57
odpowiedz
xsas
120

Patch do Half-Life (1) oraz Half-Life: Opposing Force (2) i Half-Life: Blue Shift (3)
Przypadek? :P

post wyedytowany przez xsas 2017-07-11 20:57:58
11.07.2017 20:53
1
xsas
120

Też wieŻę, że masz rację...

01.07.2017 23:44
xsas
120

ste100 -> To akurat jest bardzo proste do wytłumaczenia: kasa. Główne studio (Edmonton) miało zająć się nową marką, a ta musiała przedstawiać sobą odpowiednio wysoką jakość, by nie wyszedł niewypał (patrz przykład upadłego Shadow Realms robionego przez byłe BW Austin) Jednak w tym samym czasie nie byliby w stanie ogarnąć jeszcze jednego dużego projektu jakim jest Mass Effect. Tak więc zapewne wpadli na genialny pomysł, że skoro Montreal już coś tam skrobał przy ME3 (multiplayer i DLC Omega) to dadzą radę przy ich pomocy wydać Andromedę. Na dokładkę w trakcie tworzenia ME:A, Bioware miało rotację pracowników (jedni odchodzili, inni przychodzili) Jak to się wszystko zakończyło, to mieliśmy (nie)przyjemność zobaczyć...

A tak jak przy Andromedzie miałem przeczucie, że to nie wyjdzie (słabe studio), tak i przy Anthem mam wrażenie, że wyjdzie wydmuszka (gra nie będzie bardzo wciągająca i po czasie zdechnie) Gdyby Anthem było nastawione głównie na singla, to co innego, ale pseudo MMO? W najlepszym razie skończy jak gorszy brat SW:TOR

01.07.2017 11:41
odpowiedz
6 odpowiedzi
xsas
120

"Deweloperzy borykali się z rozmaitymi problemami – od zbyt wielkich ambicji, przez technologię nieprzystosowaną do gatunku RPG (...)"
- Jakoś BW Edmonton przy tworzeniu DA:Inkwizycja nie miało z tym aż tak dużych problemów jak BW Montreal przy Andromedzie. Warto też nadmienić, że BW Edmonton przy Inkwizycji dopiero zapoznawało się z Frostbite 3 i pomimo małego falstartu (sterowanie PC itp.) ostatecznie gra wygląda w porządku. Montreal miał więc już jakieś pojęcie i mógł radzić się doświadczonych kolegów, a i tak nie dali rady.

Jednak wciąż nie rozumiem jednego. Dlaczego akurat seria Mass Effect ma teraz cierpieć za niekompetencje studia z Montrealu? Od początku było wiadomo, że to studio sobie nie poradzi przy tak dużym projekcie. Widocznie BW/EA nie wyciągnęło konsekwencji z tego, co się stało z Shadow Realms tworzone przez - byłe już - BW Austin...

BTW. Skoro nie mają zamiaru wspierać Andromedy, to może w końcu by znacząco obniżyli cenę? chyba, że za chwilę ma wyjść wersja "GOTY". :D

post wyedytowany przez xsas 2017-07-01 11:46:05
11.06.2017 11:02
odpowiedz
xsas
120

Coś mi się wydaje, że EA będzie musiało zweryfikować swoje podejście do "A Way Out" i dodać jednak opcję single (towarzysz SI, albo możliwość przełączania się między postaciami) Bo gra ma potencjał, ale wymuszenie co-opa może ją zabić, a szkoda by było.

BTW. nie wiem czy ktoś oglądał konferencję z lektorem(ką), ale przy całym szacunku do pani starającej się tłumaczyć, nie wyszło to najlepiej. No ale przynajmniej były zabawne momenty, jak np. zwrot (bodaj przy NBA): "skończyłem w koszu", bądź przetłumaczenie customization na kustomizacja (gdy mamy wiele innych polskich słów na to określenie - ale rozumiem stres przy tłumaczeniu na żywo)
Jeżeli EAPolska ma takie podejście z tłumaczem, to może lepiej dać sobie spokój? Bo albo dajemy kogoś przygotowanego i obeznanego w tematyce (bądź co najmniej dobrze znającego j.angielski), albo lepiej w ogóle sobie odpuścić i po konferencji dać materiał z napisami (tudzież prawidłowym tłumaczeniem całej konferencji, a nie tylko tego co mówią prowadzący)
To samo dotyczy dubbingowania gier. Można odnieść wrażenie, że EAPolska ma to głęboko w czterech literach, stąd dubbingi wyglądały jak wyglądały, bo robią to na odwal się.

11.06.2017 10:37
xsas
120

Hm, może ktoś to potwierdzić? Jest jakiś komunikat o tym informujący, że wcześniej się z tego korzystało i nastąpi płatność?

Edit:
Sprawdziłem. Można normalnie wykupić abonament OA i przez 7 dni jest on darmowy (do 18.06.2017) a po tym okresie konto jest dopiero obciążane - jeżeli zrezygnuje się przed terminem, abonament nie będzie ściągnięty.

post wyedytowany przez xsas 2017-06-11 11:39:17
11.06.2017 10:20
xsas
120

"Dodatkowo nie pamiętam żadnej gry, której akcja toczyła się właśnie w zakładzie karnym."
Ekhm... "Prison Break: The Conspiracy" ?

10.06.2017 23:24
4
xsas
120

Od groma? Jest Bioware Edmonton (główne studio), następnie BW Montreal (Ci co skopali Andromedę, a wcześniej odpowiadali za multi ME3 oraz DLC Omega) ale zostali przetrzebieni. No i jeszcze BW Austin ("spece" od Shadow Realms) którzy też poszli w niebyt. Suma sumarum, BW ma teraz - teoretycznie - już tylko jedno studio.
BTW. Na tym zwiastunie widać, że BW Edmonton trzyma poziom i da się wyczuć jakość jaką zawsze prezentowali. Ciekawe co dalej...

10.06.2017 15:36
1
xsas
120

Biorąc na wzgląd, że ostało się tylko BW Edmonton, to mogą jedynie ujawnić Projekt Dylan (nad którym od jakiegoś czasu pracują) No i może jakaś zapowiedź Dragon Age 4. Nic więcej już nie mają - oprócz ew. fabularnego DLC do Andromedy, które skleca przetrzebione studio z Montrealu.

post wyedytowany przez xsas 2017-06-10 15:36:45
07.06.2017 23:10
xsas
120

Oni się po prostu nigdy nie nauczą...

07.06.2017 23:08
xsas
120

To wszystko brzmi kuriozalnie, ale biorąc na wzgląd obecną tendencję na świecie, to wcale bym się nie zdziwił z takiego obrotu spraw...

16.04.2017 10:37
xsas
120

Materiał na silniku gry, nie równa się rozgrywce na silniku gry.
Innymi słowy, gra na pewno nie będzie wyglądać tak jak na tym materiale...

16.04.2017 10:29
1
xsas
120

"Materiał wideo, stworzony w całości na silniku gry" - nie jest równoznaczne z tym, że materiał przedstawia faktyczną grę (gameplay) To tylko film stworzony na Frostbite - gra z pewnością będzie wyglądać gorzej. No ale to normalne.

Czy ludzie naprawdę po tylu różnych materiałach/zapowiedziach/trailerach z gier wszelakich (nie tyko od EA) nie zauważają różnicy między "materiał na silniku gry", a "faktyczny gameplay"? A później zdziwienie, bo przecież wcześniej - na filmach - gra wyglądała o wiele lepiej, niż gdy została wydana. Jednak chyba mało kto się zastanawia, że to są renderowane filmy na silniku gry, a nie przedstawienie fragmentów z gry (o czym nawet sami twórcy informują na swoich materiałach)

post wyedytowany przez xsas 2017-04-16 10:30:10
11.04.2017 23:05
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

Jeśli już Bioware ma się zabierać za takiego giganta, to niech to będzie Bioware Edmonton (główne studio) a nie Bioware Montreal (m.in. ME: Andromeda) lub Bioware Austin (m.in. nieudane Shadow Realms) bo nic z tego nie będzie.
I po co jakieś odświeżanie, lub remake? nie można zrobić kontynuacji, bądź osadzenia w innych czasach po tych z dwóch poprzednich części?

09.04.2017 12:26
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

"Poniżej znajdziesz tabelę przedstawiającą wszystkie dostępne dla Cory misje lojalnościowe"
Błąd w Romanse: Suvi Anwar i Jaal Ama Darav - co tam robi Cora? :P

post wyedytowany przez xsas 2017-04-09 12:35:46
27.03.2017 23:49
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

"nie tylko zaczęła penetrować zakamarki nieznanego kosmosu, ale także drenować portfele klientów"
Wydaje mi się, że ta penetracja zakamarków wcale nie dotyczy kosmosu. No ale najwidoczniej niektórym to nie przeszkadza, że BW/EA tak robi, skoro jeszcze za to płacą. :P

Gra oczywiście zła sama w sobie nie jest, ale te niedoróbki nie zasługują by ją chwalić i zgadzać się na wciskanie czegoś takiego, zwłaszcza w cenie jaką BW sobie za to zażądało. Gdyby jeszcze spuścili z ceny, to możliwe, że nagonka na grę nie byłaby taka duża (cena=jakość) a tak?
No ale liczy się wyłącznie kasa, a nie honor i reputacja (na które BW/EA leje) stąd obrona przez nich słabego produktu i chęć naprawy (ciekawe z jakim skutkiem i czy w ogóle)

Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że ludzie nie potrafią zagłosować portfelem i dają przyzwolenie na takie praktyki, a później narzekają na słabe produkty, których jakość jest niewspółmierna do ceny. Dzięki takim praktykom psuje się rynek, ale za to mamy śmieciowe DLC, dzielenie gier na kawałki/odcinki, niedopracowane produkty, które nierzadko grywalne stają się dopiero pół roku, bądź rok po premierze. No ale trzeba zagrać w grę już teraz, natychmiast, nie ważne w jakim stanie jest.
Możemy tylko czekać na wypuszczanie w niedługim czasie płatnych, niedokończonych gier (wersji alfa) jeszcze przed premierą. Popyt z pewnością będzie...

post wyedytowany przez xsas 2017-03-27 23:51:30
23.03.2017 01:19
xsas
120

Porównywanie jakości wykonania GTAV do tego co prezentuje Andromeda? to jakiś żart jak rozumiem?
BTW. Akurat gry od EA dość szybko spadają z ceny - przykładem niech jest Inkwizycja, gdzie rok po premierze była dostępna wersja GOTY za ok. 40zł. A jakościowo - mimo, że swoje grzechy ma - też jest o wiele lepsza niż Andromeda.
I nie, problem nie dotyczy wyłącznie spieprzonych animacji, ale to trzeba zagrać w grę/triala aby o tym przekonać się na własne oczy. Gra nie jest tragiczna, ale w porównaniu do pozostałych gier tego studia, Andromeda jest zwykłym średniakiem.

A problem z animacjami jest o wiele większy niż tylko wizualne "zgorszenie". Niektóre sceny, gdzie powinny być wymalowane na twarzy różne emocje, wygląda jakby postacie były kukiełkami. Wystarczy zobaczyć sobie na to dzieło zaawansowanej animacji mimiki twarzy:

22.03.2017 22:03
2
xsas
120

Mam dokładnie takie samo zdanie. Jestem ogromnym fanem tego uniwersum, ale takiego przegięcia jednak nie daruję.

21.03.2017 00:19
1
xsas
120

Jeżeli ktoś popełni jakiś błąd, to ma z tego powodu większe, bądź mniejsze konsekwencje. Wątpię, że taka osoba pójdzie po premię/podwyżkę, pomimo popełnienia sporego błędu. Raczej powinna się obawiać, że ta premia/podwyżka zostanie obcięta.

20.03.2017 22:34
1
odpowiedz
xsas
120

Następny etap ewolucji ras Drogi Mlecznej.

20.03.2017 18:35
2
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

Na wstępie należy zaznaczyć, że Andromedę robiło Bioware Montreal, a nie Edmonton. Ci pierwsi są odpowiedzialni m.in. za DLC Omega do ME3 oraz jego tryb multi. Ci drudzy natomiast siedzą obecnie nad zupełnie nowym projektem (oni odpowiadali za całą trylogię ME oraz DA) Po prostu BW Montreal to takie studio "B" które umiejętności jak widać wielkich nie ma...

Andromeda nie jest aż taka zła jak niektórzy piszą. Owszem, ocena na poziomie 6-7,5 jest jak najbardziej sprawiedliwa. Głównie tak niska ocena jest przez animację i martwe oczy oraz mało realistyczne postacie (graficzne plastusie) Dialogi nawet ujdą, chociaż ich poziom bywa różny, jednak większość jest ok, mimo, że zdarzają się i te infantylne/głupie.

Samych dialogów (voice-acting) jest naprawdę sporo, a ich poziom stoi akurat na - jak zawsze u BW - dobrym poziomie (nie wiem czego ludzie się czepiają) Np. podczas skanowania towarzysze komentują różne sprawy, bądź miałem przypadek, że podszedłem do urwiska i usłyszałem ostrzeżenie kompana.

Walka dobrze się prezentuje, ale jest mocno chaotyczna (być może to początek i trzeba się przyzwyczaić) podobny zresztą chaos panuje w interfejsie/menu. Nie jest to intuicyjne jak w ME3. Kreator postaci to największa tragedia w całej serii, a może i historii BW. To już bardziej rozwinięty kreator miały poprzednie części Mass Effecta, a do Inkwizycji nawet nie ma startu (pomimo tego, że też nie był jakoś wybitnie dobry)

Misje wydają się zróżnicowane i ciekawe, a już zwłaszcza trzy główne wątki. Tak trzy, bo jak dla mnie są to:

spoiler start

wątek ojca i SAMa, rebeliantów z Nexusa - dlaczego wybuchł bunt i kto ma rację, nowych obcych - Kett i Porzuceni.

spoiler stop

Crafting wydaje się zbędny - zwłaszcza, że bronie/pancerz robimy wyłącznie dla siebie, bo zarządzanie drużyną jest znikome i sprowadza się wyłącznie do rozdysponowania punktów (a i tak robią co chcą) Nie wspominając już o tym, że na ekranach panuje taki misz-masz ("zasługa" dostosowania menusów do konsol) że trudno ogarnąć co jest do czego.

Ogólnie więc Andromeda zasługuje na mocne 6/10, a nawet jeśli już to na słabe 7/10 - zależne od tego, czy BW już oleje dalsze poprawki w nadchodzących (mam nadzieję) patchach, czy jednak uderzy się w pierś i przynajmniej postara się poprawić ten tytuł podobnie jak Inkwizycję, która zwłaszcza na PC początkowo była prawie niegrywalna.

P.S. Oceny w okolicach 8-9/10 to dają m.in. chyba naprawdę wielcy fani tego uniwersum, którzy są w stanie prawie wszystko wybaczyć, byle tylko dostali swój ulubiony tytuł. Sam zaliczam się do wielkich fanów Mass Effecta, ale mimo wszystko potrafię popatrzeć trzeźwym okiem na niedoróbki i poddać je konstruktywnej krytyce. Uważam, że jeśli tytuł/uniwersum bardzo lubię, to zależy mi na tym, by gra była jak najlepsza i nie będę głaskał po głowie, przymykając oko na tak rażące niedoróbki.

post wyedytowany przez xsas 2017-03-20 19:35:07
20.03.2017 18:31
1
odpowiedz
xsas
120

Widać, że BW rękami i nogami próbuje się teraz ratować. Oberwało się dziewczynie, ale powinno BW, że wybrali kogoś zielonego, ale sławnego. W dodatku teraz nawet się do niej nie przyznają. To jest dopiero świństwo.
Ktoś z pewnością poleci za taką wpadkę z tą Andromedą. Może się jeszcze okazać, że BW Montreal podzieli los studia BW Austin, które uraczyło nas kijowym Shadow Realms. Jedyna nadzieja zostaje w BW Edmonton, ale oni teraz siedzą nad zupełnie innym projektem - wiadomo, tutaj bardziej liczy się jakość, bo to coś nowego, gdzie nie można sobie pozwolić na taki błąd jak z Andromedą (którą notabene wszyscy kupią, nie ważne jak wygląda, bo to przecież Mass Effect!)

post wyedytowany przez xsas 2017-03-20 18:47:26
20.03.2017 14:35
xsas
120

Lucand -> opierasz się na starych informacjach, bo dlc za punkty BW już nie funkcjonują. Od ME3 DLC były płatne za prawdziwą kasę. Problematyczna może być wersja GOTY, bo "trójka" jej nie miała. Może jednak będzie jak z Inkwizycją, że wydadzą taką wersję.

17.03.2017 17:03
xsas
120

Zespół C? Jeśli już, to zespół B. Bioware Edmonton pracowało nad trylogią Mass Effecta oraz nad Dragon Age'ami (w tym pierwsza ich gra na Frostbite 3 - Inkwizycja)
Sam wiedziałem, że Bioware Montreal (to Ci "artyści" od DLC Omega i multi ME3) nie da rady z Andromedą. Dobrze, że za tą grę nie wzięli się jeszcze więksi amatorzy, tj. zespół C, czyli Bioware Austin (giganci od niewypału Shadow Realms) bo to by była dopiero tragedia.
Bioware Edmonton zajmuje się zupełnie nowym produktem, więc tam można oczekiwać dobrej jakości produktu. A pozostałe studia Bioware leżą, kwiczą i robią pod siebie. Co Andromeda bardzo ładnie pokazuje jaki jest poziom zespołu B.

post wyedytowany przez xsas 2017-03-17 17:03:45
17.03.2017 16:50
xsas
120

Nie znam ich narzędzi jakimi tworzyli Andromedę, ale przy jednym z filmików było ukazane jak ręcznie modelują uśmiech Asari (Peebee) stąd moje domniemanie, że wszystkie takie babole muszą poprawić w ten sposób. Może gdyby to dotyczyło tylko synchro usta-słowa, to poprawa algorytmu ten fail naprawi, ale tutaj chodzi o animację twarzy (czyli wzięcie pod uwagę dany model twarzy i "mięśnie" które powinny działać przy danej mimice)

17.03.2017 09:46
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
xsas
120

Poprawione w przyszłości? Jakoś bym na to nie liczył. Jeżeli już teraz nie poprawili tego palącego problemu (który ciągnie się za nimi od dawna, bo to nie nowość) to już raczej tego nie zrobią. Przecież to jest sporo pracy aby poprawić animację każdej twarzy/modelu. Jakkolwiek animację poruszania się postaci można poprawić, tak animacja twarzy to trochę inna bajka (wiele różnych modeli)
Jednym słowem skopali Andromedę, dzięki czemu postacie wyglądają jak po wylewie. Gra roku?

16.03.2017 19:17
xsas
120

Co do "awansu postaci":

spoiler start

Akurat pierwszą do przejęcia pałeczki po Alecu jest Cora Harper, bo taki był łańcuch dowodzenia. Okazuje się jednak, że - w sumie jak w życiu - stanowisko dostaje się niejako w spadku. A wystarczyło nie robić z Cory zastępcy Aleca i głównego następcy do tytułu Pathfindera

spoiler stop

14.03.2017 18:49
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

"Gamble zapewniał wczoraj fanów tweetami, że Andromeda PC nie będzie jedynie kalką edycji konsolowych i wersja ta nie jest „spie****ona”."
A potwierdzeniem tego niech będą hiper-realistyczne i mega-zaawansowane postacie oraz ich animacje.

14.03.2017 01:14
xsas
120

Poważnie?

12.03.2017 23:22
xsas
120

Bezi2598 -> No tak, wobec takiego stanu rzeczy, to pozostają dwa (może trzy) rozwiązania. Jedno, to ulepszenie SI aby potrafiła w taktyczny sposób korzystać z zmodyfikowanego oręża - to chyba odpada, bo BW (Montreal) ma problemy z ogarnięciem animacji, a co dopiero SI. Drugie rozwiązanie, to wyposażanie towarzyszy w broń, ale zdjęcie ich efektów/modów (tj. standardowe ammo bez udziwnień) Trzecie natomiast to to, co wybrało BW, czyli olało system i ustawiło, że każdy będzie miał swoją pukawkę, a że znajdziemy mnóstwo innych (zapewne mocniejszych) to już mało istotne.

Shado2025 -> Fakt, jakaś część modyfikacji była zbędna dla NPC - głównie te opierające się na celowaniu, zwiększeniu magazynku/stabilności.
Niemniej były też takie które mimo wszystko działały np.: modyfikacja drążąca (ignorowanie/przebijanie osłon), przedłużona/szybka/ciężka lufa (zwiększenie obrażeń), ultralekkie materiały/wzmacniacz mocy (zwiększenie szybkości ładowania/siły mocy), paralizator kontaktowy (zwiększenie obrażeń walki wręcz)
Przy odpowiednim ustawieniu mocy i broni z w.w. na poziomie "szaleniec" grało się bardzo znośnie, a towarzysze pomimo tego, że głupio się zachowywali, to jednak czasami ratowali tyłek (głównie gdy się "przejmowało" nad nimi kontrolę)
Stąd w Andromedzie nie podoba mi się, że jedynie do czego towarzysze są potrzebni to ew. dialogi - bo nawet rozkazy zostały ograniczone do: atakuj/idź w wskazane miejsce, gdzie nawet sam atak to inwencja twórcza SI, bo nie da się nakazać użycia danej mocy, bądź ataku bronią.

12.03.2017 18:08
xsas
120

Bezi2598 -> Co prawda nie wiem w jaki sposób BW robi tą grę, ale co ma wspólnego sztuczna inteligencja NPC do przystosowania oręża jakim walczy? Tak czy siak strzela i jedynie zmienna jaka występuje, to zależnie od odległości może przełączyć się na konkretną broń (strzelba/karabin/snajperka) To jakie obrażenia zadaje zależy już od - zmodyfikowanej czy nie - broni w jaką ją wyposażymy. Przecież tam nie ma większej filozofii. No chyba, że nie rozumiem o jakim przystosowaniu do zmian w broni pisałeś.

Inna sprawa, to system craftingu broni/pancerzy - oznacza to ni mniej, ni więcej, że będziemy to robić wyłącznie dla siebie? No bo towarzyszom nie damy mocnej pukawki którą sobie zrobimy. Sprzedać tego też nie sprzedamy. Imo wygląda na to, że crafting został zrobiony na siłę.

12.03.2017 12:33
4
xsas
120

To ja od siebie dorzucę jeszcze - z najnowszego zwiastuna premierowego - zwyrodnienie stawów.

12.03.2017 12:28
xsas
120

Nerka -> tak, dzięki wytwarzaniu przedmiotów będzie można robić własne pancerze/broń wzorem Inkwizycji, ale dotyczy to wyłącznie protagonisty, a nie towarzyszy (gdzie w Inkwizycji każdemu można było zmienić pancerz/broń)
Inną kwestią jest sensowność wytwarzania broni, która i tak nie będzie się różnić wyglądem od tych które już będziemy mieć - no i nie będzie można ich sprzedać.

12.03.2017 11:57
odpowiedz
3 odpowiedzi
xsas
120

"Miszczowie" optymalizacji(?)

edit:
Co do towarzyszy to mam nadzieję, że BW dało kilka wariantów pancerzy (wzorem poprzednich części)

post wyedytowany przez xsas 2017-03-12 12:11:21
10.03.2017 18:19
odpowiedz
xsas
120

Mało popowo-ziomalski kawałek. Najlepiej by pasował rap, bo to z pewnością bardziej odda klimat Mass Effecta, który wszyscy dobrze znamy.

09.03.2017 20:24
xsas
120

wcogram -> Zamiast wydawać 200zł na grę i czekać do jej premiery, to lepiej zainwestować 15zł w miesięczny abonament Origin Access i 16-go osobiście sprawdzić wersję "trial" na swoim sprzęcie (sam mam zamiar tak zrobić)
Później można zdecydować, czy jest sens wydawać taką kwotę na ten tytuł...

04.03.2017 00:13
xsas
120

Osobiście odpuszczam sobie kupowanie na premierę, a co dopiero zamawianie pre-ordera. To jest za dużo pieniędzy jak na tak niedorobioną grę. Przykro mi to pisać, bo jestem ogromnym fanem tego uniwersum, ale gra nie jest dopracowana. Potrzeba kilku patchy, żeby m.in. wizualnie (animacje) się to poprawiło, a wtedy to cena już spadnie konkretnie.
Od biedy mógłbym wydać te 15zł na 10h gry, żeby sprawdzić samemu jak to wygląda. Jednak nawet wtedy mimo wszystko i tak poczekam kilka(naście?) miesięcy zanim zdecyduje się na zakup.

BTW. Gdzie jest muzyka? Mass Effect miał tak dobrą ścieżkę dźwiękową, a tutaj cisza jak makiem zasiał.

01.03.2017 00:52
xsas
120

Taki np. Horizon: Zero Dawn ma dwu-godzinny gameplay, gdzie pokazano spory kawałek fabuły (naprawdę dobrej!) Pomijając momentami trochę dziwne synchro dubb-animacja (moim zdaniem) to prezentuje się o wiele lepiej niż to co do tej pory BW ujawniło z Andromedy - jeśli chodzi o fabułę, ale i również styl graficzny.
P.S. Mowa o "HORIZON ZERO DAWN Gameplay Walkthrough Part 1 [4K HD PS4 PRO] - No Commentary" -> YT.

26.02.2017 21:27
xsas
120

MAJOT14 -> Mam wrażenie jakbym rozmawiał z dziećmi... A te przyprawianie gęby mógłbyś sobie darować. No ale do meritum:

Skoro w dzisiejszych czasach 3GB VRAM nie wystarcza na ultra FHD, to Bioware (i nie tylko) powinni podać w wymaganiach kartę z 4-6GB VRAM, nie sądzisz?
I raz jeszcze wyjaśnienie, bo wciąż widzę problemy ze zrozumieniem. Wyraźnie napisałem, że >między innymi< wymagania dotyczą 4K - nie oznacza to bynajmniej, że dot. to ustawień ultra (co uważałem za oczywiste, ale się pomyliłem jak widać)
Zresztą jeśli to co do tej pory BW zaprezentowało było na ustawieniach ultra, to nie wygląda za dobrze. Taka grafika i takie wymagania?

Odnośnie dopracowania gry i day1patch, to znowu widzę brak zrozumienia czytanego tekstu, ale za to nadinterpretacja Ci się udała. Pokaż mi w którym momencie narzekam, że będzie wydany taki patch? Stwierdziłem jedynie, że gra powinna być dopracowana, aby nie była wydana z krzywymi twarzami (to jako przykład jeden z wielu) Gdyby tak było, to BW mogłoby się skupić na innych detalach i bugach oraz tych które użytkownicy będą zgłaszać. Jakoś w DA: Inkwizycja sporo błędów do teraz nie zostało poprawionych i już nie będzie. Wtedy jednak mieli taryfę ulgową, bo pierwszy raz pracowali z Frostbite3, przy Andromedzie miało być ponoć lepiej...
A teraz proszę bardzo, możesz dalej rzucać wyzwiskami.

25.02.2017 20:21
xsas
120

kaszanka9 -> dopracowana gra nie potrzebuje day one patcha który przemodeluje buźki głównym postaciom w grze. No ale rozumiem, że od czasu DA: Inkwizycja, to będzie nowa tradycja BW...
BTW. widać też jak niektórzy potrafią czytać ze zrozumieniem, skoro nie rozumieją skrótu "m.in." który bynajmniej nie oznacza minimum.
Swoją drogą przy takiej grafice i artyzmie jaki BW prezentuje, to te wymagania wydają się nieco przesadzone.

25.02.2017 11:35
odpowiedz
7 odpowiedzi
xsas
120

Warto wziąć pod uwagę, że wymagania rekomendowane dotyczą m.in. gry odpalanej w 4K (bo inaczej co by tak żarło te 16GB RAM?)
Poza tym nie ma co porównywać (graficznie) BF1 z ME:A, bo przepaść jest niesamowita (głównie postacie i animacja)
Jeżeli gra trafiła już do "tłoczni", to znaczy, że niewiele zdołali poprawić i koślawe twarze postaci już zostaną...

24.02.2017 18:13
xsas
120

Żyd! Żyda jeszcze brakuje!

post wyedytowany przez xsas 2017-02-24 18:14:13
23.02.2017 23:27
xsas
120

Aktywnej pauzy nie ma, bo jest zbędna. Nie można wydawać rozkazów towarzyszom (tj. jakiej mocy użyć, albo jaką giwerę użyć) oprócz wydania rozkazu ataku lub przemieszczenia się (resztę robią z automatu)
Do tego ograniczenie używanych mocy do 3 (bo przecież mamy profile/klasy do przełączania w locie - aby stworzyć uber koksa)

23.02.2017 18:17
3
odpowiedz
xsas
120

Tylko jedno przychodzi mi na myśl po tym co przeczytałem...

23.02.2017 16:56
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

A wymagań sprzętowych jak nie nie było, tak i nie ma do tej pory... po premierze je podadzą? Aż tak źle z optymalizacją, że boją się je podać?

post wyedytowany przez xsas 2017-02-23 16:57:19
20.02.2017 18:40
2
odpowiedz
xsas
120

Oczko mu się odlepiło... temu misiu.

post wyedytowany przez xsas 2017-02-20 18:40:44
19.02.2017 11:32
xsas
120

sevenup -> Nie rżnij głupa. Zadałeś pytania to otrzymałeś odpowiedzi. Co innego wyrażenie swojego poglądu, a co innego pytanie otwarte, gdzie trzeba liczyć się, że ktoś odpowie. Wydaje się to chyba logiczne?
Przecież naprawdę nikt nie każe Ci przeglądać info o ME:A, możesz spokojnie sobie odpuścić i zaoszczędzić nerwów.

18.02.2017 20:11
odpowiedz
xsas
120

Znaczy się chwila - jest niby za darmo, ale trzeba zapłacić? Bo nie rozumiem co niektórych komentarzy. Jeśli faktycznie jest to darmowy okres próbny za który trzeba zapłacić (bądź kasa jest pobierana po zakończeniu tego okresu) to niezły przekręt ze strony EA.

18.02.2017 20:05
1
xsas
120

A to ktoś Cię zmusza do czytania/oglądania? Jeśli nie, to w przeciwnym razie nie widzę sensu takiego narzekania.

18.02.2017 11:08
1
xsas
120

No proszę, czyli nie jestem osamotniony z używaniem klasy żołnierza i biotycznego ciśnięcia.
Wygląda na to, że w Andromedzie będzie łatwiej o jakiś mix - zapewne spowodowane to było multi ME3, gdzie pojawiały się klasy z różnymi mix'ami mocy.

18.02.2017 11:02
1
xsas
120

Scenka wygląda na moment zaraz po wyjściu z hibernacji, więc może jeszcze jej twarz się nie odmroziła. :P

Lord. -> "to będzie sandbox z możliwością prowadzenia dialogów, których będzie bardzo dużo.."
To nie będzie sandbox...

post wyedytowany przez xsas 2017-02-18 11:03:42
18.02.2017 11:00
xsas
120

Liczba broni jest chyba podobna do tej z trylogii. Tak samo stopnie ulepszeń (od I do X) plus nowość czyli broń biała.

18.02.2017 10:58
xsas
120

W ME3, a wcześniej ME2 też były takie drzewka rozwoju mocy, ale ograniczone przez wybraną klasę postaci. Wtedy - jak wspomniałem wyżej - mogliśmy podczas starć korzystać z 5 mocy, a teraz jest to ograniczone do 3.

post wyedytowany przez xsas 2017-02-18 10:59:19
18.02.2017 10:18
xsas
120

Można mieć tylko 3 moce do szybkiego użycia (w trylogii było ich co najmniej 5) więc pod tym względem jest regres.

18.02.2017 10:16
1
xsas
120

Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę, ale aktywnej pauzy ma nie być w Andromedzie, bo postawiono właśnie na tą dynamikę starć.
BTW. ten radar a'la Skyrim jest do kitu. Oby na PC był normalny...

15.02.2017 19:26
odpowiedz
xsas
120

Dla mnie taki ruch jest dość zrozumiały. Powoli będzie się ocieplać i łatwiej będzie nakłonić ludzi, by wyściubili nos z domu w poszukiwaniu stworków - być może znowu powróci boom na zbieranie pokemonów.

13.02.2017 19:57
1
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

Gratulacje! A skoro jest już 200 i jeśli ta seria jest tak płodna, to teraz chyba czas na 500+ ;)

12.02.2017 20:36
1
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

Przecież to jest oczywiste, że Andromeda nie będzie grą z otwartym światem (sandbox) w dosłownym tego słowa znaczeniu. Przecież mamy planety, więc już tutaj się to kłóci z - jedną - "piaskownicą". Zamiast tego będą najpewniej rozległe tereny do badań wzorem Inkwizycji (która notabene też nie była grą z otwartym światem)
Boję się tylko, że skoro tak się zapatrzyli w Inkwizycję oraz tyle z niej zaczerpnęli do Andromedy, to siłą rozpędu przekopiowali też śmieciowe zbieractwo...

11.02.2017 11:01
18
xsas
120

Pytanie jaki procent od tych modów będzie chciał Gabe...

post wyedytowany przez xsas 2017-02-11 11:01:56
10.02.2017 19:32
odpowiedz
xsas
120

"nad fabułą poprzednich odsłon cyklu wisiało widmo rychłego ataku Żniwiarzy, przez co opowiedzenie bardziej osobistych historii było trudnym zadaniem."
Jakoś Mass Effectowi 2 nie przeszkadzało widmo rychłego ataku Żniwiarzy i postawili na relacje z postaciami (m.in. misje lojalnościowe) co jeszcze bardziej potrafiło gracza "przywiązać" do stworzonych postaci.
A nowy wróg z Andromedy przypomina

spoiler start

Koryfeusza z Inkwizycji

spoiler stop

więc nie spodziewałbym się czegoś innowacyjnego.

10.02.2017 19:28
xsas
120

12dura -> i co z tego, że może być 200h ? może być i 500h, ale co z tego, skoro konkretnej zawartości (fabuła główna i misje poboczne) będą starczały na max. 80h, bo reszta to będzie zbieractwo i zwiedzanie wydłużające czas rozgrywki.
A ceny na Originie to już przegięcie po całości, odpowiednio 240zł za edycję standardową (wybrakowaną), 300zł za deluxe i 380zł za super deluxe (różniąca się od deluxe wirtualną okładką i pakietem doładowań do multi)

Bo gry w wersji cyfrowej miały być tańsze od pudełkowych wydań (nie trzeba tłoczyć płyt, drukować okładek, wytwarzać pudełek i płacić pośrednikom) No to mamy...

09.02.2017 21:15
xsas
120

No przecież BW wynalazło koło... dialogowe. I co więcej, opatentowali je. :P

09.02.2017 21:05
xsas
120

BW oznajmiło, że ikonki będzie można wyłączyć i kółko dialogowe będzie wyglądać jak w poprzednich Efaktach Masy.

09.02.2017 21:04
xsas
120

Już jakiś czas temu BW podało, że Jaal będzie nowym kompanem w drużynie. ;-)

09.02.2017 21:01
xsas
120

W ME3 nie było już systemu idealista/renegat jak w poprzednich grach. Zbierało się jedynie wpływy które determinowały czy uda się przekonać postać, czy nie.

09.02.2017 20:59
xsas
120

"warto dodać, że Andromeda nie będzie powielać schematów z Dragon Age Inkwizycja"
To chyba żart, prawda?

08.02.2017 00:19
odpowiedz
xsas
120

Osobiście bym nie demonizował gier z otwartym światem. To wina developerów którzy nie mając pomysłu jak zapełnić taki teren, wciskają na siłę mnóstwo znajdziek i zbieractwa "1 z XX". Do tego sporo "śmieciowych" questów pobocznych, gdzie trzeba podróżować z jednego krańca mapy na drugi, po to aby coś przynieść/dostarczyć, a w międzyczasie jeszcze ubić.To właśnie tutaj jest problem.
Takie R* z swoim np. GTA pokazuje jak można zapełnić świat ciekawymi aktywnościami. Co więcej, wątek główny jest tak poprowadzony, że przy okazji zwiedzamy całą mapę i w niektóre rejony po prostu musimy się udać, ale robimy to z ochotą, bo wymaga tego wątek główny (bądź powiązany poboczny), a nie dlatego, że jakiś "wieśniak" kazał iść i coś zrobić.

Jeśli podróżowanie po świecie będzie ściśle powiązane z fabułą gry, to i będzie sens umieszczania rozległych piaskownic. Póki co robione są ogromne tereny, a główna fabuła i tak tego nie wykorzystuje (np. DA: Inkwizycja)
Developer myśli, że jak da info o tym, że będzie duży otwarty świat i wrzuci tam cokolwiek, to wszyscy zrobią wielkie "wow!". Niestety te czasy już minęły i gracze mają przesyt sandboxów, które okazują się wydmuszkami dodatkowo sztucznie wydłużającymi czas gry.

post wyedytowany przez xsas 2017-02-08 00:21:20
06.02.2017 23:34
odpowiedz
3 odpowiedzi
xsas
120

Ciekaw jestem, czy będzie możliwość poprawienia wyglądu drugiego z rodzeństwa. Bo jeśli wyłącznie będzie to generowane na podstawie wybranej postaci, to nie widzę tego. Już w DA2 rodzinka się zmieniała gdy ingerowaliśmy w facjatę Hawke'a i różnie to wyglądało (a nie można było ich poprawić)
Swoją drogą, to i tatusiek musi się zmieniać... chyba, że rodzeństwo będzie adoptowane i przy zmianie ich koloru skóry już na wstępie będzie ujawnienie takiego plot-twistu. :P

06.02.2017 23:30
xsas
120

Masz pewność, że ulegnie poprawie? Osobiście wolałbym mieć możliwość ingerencji w facjatę drugiego z rodzeństwa, bo może nie wyjść za dobrze.

29.01.2017 21:25
xsas
120

Pozycja 1) Nie wiem jak Jason, ale K.C. Alexander jest ponoć fanką uniwersum Mass Effecta i w grze ma przebyte 500h. Tak więc pojęcie na pewno będzie mieć.
Pozycja 2) Catherynne M. Valente, też jest fanką tego uni oraz również grała w gry.
Niewiadomą jest raczej N.K. Jemisin. No i oczywiście ew. polskie tłumaczenia - dobrze gdyby to była osoba znająca to uniwersum, albo chociaż taka, która się z nim zapozna poprzez zagranie w trylogię (ew. przeczytanie poprzednich książek)

źródło: http://www.shadowbroker.pl/news/2016/12/wydawnictwo-titan-books-ujawnilo-pozostale-2-tytuly-oraz-daty-premier-ksiazek-w-uniwersum-mass-effect-me-andromeda/

post wyedytowany przez xsas 2017-01-29 21:26:22
29.01.2017 11:00
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
xsas
120

Zastanawia mnie dlaczego nie można zrobić crossplaya? Przecież to powinno być proste do zaimplementowania. Podłączasz pada pod PC, gra to wykrywa i pozwala grać z użytkownikami konsol, odłączasz pada, możesz grać tylko z innymi graczami PC. Zwłaszcza, że nie ma dedykowanych serwerów, tylko z automatu się łączymy (gra wybiera serwer) Tak więc przeszkód w innym sterowaniu i własnoręcznym wyborze serwera nie ma.

26.01.2017 23:26
xsas
120

ww1990ww -> o nazwisku Cory napisał już @kęsik, więc się w tym temacie nie powtarzałem.

Co do technologii, to widzimy zwiastuny z różnych etapów kolonizacji Andromedy - normalnym jest, że będzie ona bardzo szybko ewoluować (możliwy jest też zabieg zastosowany w DA2 - podział na akta/rozdziały)
Kolejna kwestia, to IA (Inicjatywa Andromeda) jest to projekt cywilny, a nie wojskowy - czyt. mnóstwo potencjalnych sponsorów m.in. TIM (Cerberus) Shadow Broker itp.
Niektórzy się martwią, że w nowej galaktyce obcy mówią piękną, nienaganną angielszczyzną i wszyscy doskonale się rozumieją.

Nowy towarzysz-kosmita znaczy ten wyglądający jak połączenie kota z kobrą? (kotbra? :P)
BTW. "człowiekiem z innej galaktyki" - czyli ma się rozumieć, że w Andromedzie mieli już "swoich" człowieków?

26.01.2017 21:42
odpowiedz
6 odpowiedzi
xsas
120

Mass Effect Inkwizycja - ma już podobny system zbieractwo/crafting, ma rozległe tereny do eksplorowania, ma punkty wypływów(?) Hyperion'a (pkt. wpływów Inkwizycji), główny antagonista też podobny do

spoiler start

Koryfeusza,

spoiler stop

no i Cora Harper, czyli blond odmiana Kassandry. Czy to dobrze, czy źle? wyjdzie w praniu... oby jednak głównej fabuły było o wiele więcej niż w DA:I

post wyedytowany przez xsas 2017-01-26 21:43:43
23.01.2017 18:46
5
xsas
120

Dokładnie to samo miałem napisać. No ale widać, że taktyka: "zabierz darmowe, poczekaj, później daj za X $, ludzie będą uwielbiać" się wyśmienicie sprawdza. Ludzie zadowoleni wychwalają pomysł EA. Zadziwiająca manipulacja (ciemnymi) masami. No ale tak jest nie tylko w tej branży i szkoda tylko, że ludzie tego nie zauważają, a na dodatek potrafią innych obrażać, gdy się zwróci na to uwagę.

post wyedytowany przez xsas 2017-01-23 18:46:46
18.01.2017 23:18
xsas
120

5 osób? Hm... Kasandra, Józia, Dorian, IronBull, ???

17.01.2017 23:06
odpowiedz
xsas
120

1. Mass Effect: Andromeda - Oby nie wyszła z tego MMO Inkwizycja. Mam ogromne nadzieje (i obawy), bo uwielbiam to uniwersum. Jednak BW niewiele chce ujawniać, a to co pokazuje nie bardzo napawa optymizmem. Oby wątek główny był 2x dłuższy niż w Inkwizycji.
2. Elex - Coś nowego od starych wyjadaczy RPGowych. Czuję się zainteresowany... bardzo.
3. Prey - Ponownie coś nowego i innowacyjnego. Chociaż wg mnie niepotrzebnie wykorzystują znaną markę, bo gra i z innym tytułem by się obroniła.

post wyedytowany przez xsas 2017-01-17 23:08:13
17.01.2017 21:52
odpowiedz
xsas
120

1. Uncharted 4: Kres Złodzieja - nie grałem (tylko YT), ale gra wygląda świetnie. Tak szczegółowego świata/postaci jeszcze w grach nie widziałem. I to od samego początku tej serii - dla niej byłbym w stanie kupić konsolę.
2. Pokemon GO - w "dinozaurach" mojego pokroju wzbudziła sentyment do dawnych czasów i chęci zbierania wyimaginowanych potworasów. I ten spektakularny powrót oraz sukces!
3. Deus Ex: Rozłam Ludzkości - krótko: godna kontynuacja części "pierwszej". O to w sequelach chodzi.

15.01.2017 18:37
xsas
120

Wyruchać wszystkich to może EA/BW gdy okaże się, że Andromeda nie jest do końca tym, czego oczekiwali gracze, a co zapowiadało BW.

10.01.2017 18:27
odpowiedz
xsas
120

"zmagania drużynowe z innymi graczami mają bezpośrednio wpisywać się w większą fabułę, a nie być osobnymi, niepowiązanymi przygodami."
A podobno BW oznajmiało, że multiplayer ME:A nie będzie powiązany z trybem jednoosobowym, a tutaj okazuje się, że może mieć większy wpływ niż w ME3...

Wygląda to tak, jakby przy każdym kolejnym multiplayerze (czy to ME, czy DA), BW/EA starało się zamienić te gry w MMO, bo w tym kierunku ewidentnie zmierzają.

09.01.2017 21:51
odpowiedz
xsas
120

szymkur125 -> bardziej tutaj chodzi o bieganie, niż zbieranie. A bieganie to akurat zwykle była domena Sonic'a.

08.01.2017 20:18
1
xsas
120

Na ostatnim filmie przedstawiającym gameplay można było dostrzec dwie nowe rasy (prawdopodobnie nie są to dwie inne rasy, czyli Kett i Remnant)

08.01.2017 20:08
xsas
120

Bioware już od czasu ME3 (i chyba DA2?) zrezygnowało z punktów Bioware. Dodatki można kupić za normalne pieniądze, bez kupowania punktów. Tak więc nie musisz się modlić.

08.01.2017 10:19
xsas
120

"grałem we wszystkie czesci ME...lecz teraz na win 10 to nie pojdzie"
Że co proszę? Mam aktualnie całą trylogię na PC oraz Win10 i zero problemów z uruchomieniem tych gier. Co ciekawe, ME1 mam zainstalowaną bez DRM (Edycja Klasyki) więc bez "wsparcia" Origin'a i też działa.

07.01.2017 21:47
xsas
120

gothmok -> A skąd takie info, że Andromeda będzie miała pełny polski dubbing? Z tego co kojarzę, to od DA2 EA PL nie tworzy już pełnej polskiej wersji językowej, tylko daje napisy PL.
Osobiście bym dubbingiem PL nie pogardził (jakikolwiek by on nie był) ale pod warunkiem możliwości przełączenia się na oryginalne głosy + napisy PL. Takie rozwiązanie było w ME1 - kto nie chciał polskich głosów mógł sobie zmienić ustawienia.

06.01.2017 23:32
xsas
120

Crod4312 -> "to co tutaj pokazali to ehhhh "trochę" brzydkie. Jak by postaci były chore na choroby umysłowe."

Jakby nie patrzeć, wyprawa do Andromedy to bilet w jedną stronę, więc...
:)

06.01.2017 23:26
xsas
120

WojtekStach -> bluzgają? To chyba nie słyszałeś Wrex'a z ME1 w polskiej wersji. To akurat - w mojej opinii - majstersztyk. :)

06.01.2017 18:15
xsas
120

ME:Andromeda ma być bardzo luźno powiązana z trylogią ME (ktoś, kto bardzo zgłębia to uniwersum już teraz dostrzega wiele nieścisłości) Tak więc save z ME3 się na nic nie przydadzą (inny silnik gry i brak Mass Effect Keep, jak w przypadku DA: Inkwizycja)

Info dot. zachowania save (przy okazji ME3) dotyczyło dodatków do "trójki" niż transferu do kolejnej części. Jeśli jednak chodzi o niedawne info o zachowaniu save, to chodziło o Andromedę i potencjalną kolejną część - czyste spekulacje.

06.01.2017 18:01
5
xsas
120

To może małe podsumowanie:
DLC nr. 4,5,6 - były dodawane przy zakupie jakiegoś tam amerykańskiego napoju. Później dodawane dla wszystkich za free.
DLC nr. 1, 2, 3, 8, 9, 10, 11, 12 - dodawane przy premierze gry/pre-order/kolekcjonerka
DLC nr. 14 - dodany jeśli ktoś kupił wcześniej DA.
DLC nr. 7 - darmowy dodatek jakiś czas po premierze.
DLC nr. 13 - trzeba bodaj było zakupić DLC z dodatkowymi wdziankami

Są to po prostu pierdołki (oprócz misji Zaeed'a, Hefajstosa i katastrofy Normandii - notabene dawanych za free) które niewiele wnoszą.
Pozostają natomiast DLC:
"Arrival" (Przybycie) - pomost między ME2, a ME3 [560 BWP]
"Lair of the Shadow Broker" (Kryjówka Handlarza Cieni) - najlepsze DLC do "dwójki" [800 BWP]
"Kasumi stolen memory" (Kasumi, skradzione wspomnienia) - drugie znakomite DLC fabularne. [560 BWP]
"Overlord" (Pakiet Nadzorca) - dodające pojazd Młot i misje. [560 BWP]

Musisz więc wydać 120zł [2x1600 BWP] żeby zagrać w te wszystkie DLC [2480 BWP]
Można też kupić 1600 i 800 BWP = 2400 BWP (90zł) i będzie brakować 80 BWP na zakup wszystkich DLC.

Żeby nie było, fajnie, że EA dało Mass Effect 2 za free. Jednak ze względu na te nieszczęsne punkty BWP mogli dodać te DLC do "pakietu" z grą, lub chociaż zrobić jakąś promocję na same punkty, bo to kuriozalne aby DLC do gry kosztowało tyle, co nowe gry AAA (a sama podstawka sprzedawana za grosze)

06.01.2017 17:31
xsas
120

Tomeis -> Jeśli chodzi o stronę którą podałeś, to wyświetla tam tylko niektóre DLC dla naszego regionu. I tak np. "Liar of the Shadow Broker" tam nie "kupisz", bo nie jest dostępny dla naszego regionu (nie ma też oficjalnego spolszczenia, tylko fanowskie)
Co więcej, można na tej stronie (po zalogowaniu) przejść do zakupu dodatku i nawet "kupić" punkty (1600, 1200, 800, 560)* tyle, że chcąc dokonać transakcji wraca nas do starej strony profilowej.

*wytłuszczoną czcionką oznaczone te które można kupić na Origin - pozostałych już nie ma.

P.S. Po dodaniu ME2 EK do Origin wyskoczyło info o aktualizacji i pobraniu dodatków - nie zrobiłem tego, bo na kompie mam ME2 w wersji zmodyfikowanej (dodane różne mody) i nie chcę tego stracić, a jako, że dawno bawiłem się w modowanie, to już nie pamiętam co i jak robiłem. Może na laptopie to sprawdzę...

post wyedytowany przez xsas 2017-01-06 18:06:18
06.01.2017 14:21
odpowiedz
xsas
120

No cóż powiedzieć, po prostu bieda z nędzą...
Konsolowy interface (gra podobno odpalana na PC i pod niego dostosowana?) i pole widzenia podczas strzelania zasłonięte przez garba naszej postaci. Drzewko rozwoju podobne, bądź nawet takie samo jak w ME3 - plusem tutaj jest animacja ukazująca działanie danej umiejętności.
Ogólnie za wiele na tym trailerze nie pokazali, zresztą jak zwykle. Wątpię, że BW by się nie chwaliło pewnymi elementami z Andromedy, ale najpierw trzeba je mieć. Gdy się jednak ich nie ma, to pokazuje się pif-pafy. Gdzie tam tym zwiastunom, do filmików jakie wypuszczało BW przy okazji ME2/ME3 - świetna realizacja i muzyka, czego Andromeda w ogóle nie posiada...

06.01.2017 14:13
xsas
120

Lovefool -> tak? a kiedy ma być ten gameplay? na premierę dopiero?
Przecież to właśnie ten "zwiastun" BW zapowiadało...

06.01.2017 12:43
1
xsas
120

Sam się zdziwiłem, że nie mam ME2 dopisanego do Origina (bo wtedy go jeszcze nie było) Wklepałem kod z kolekcjonerki ME2 i dodało grę (wykryło prawidłową wersję) jedynie co, to DLC muszę "kupić" bo nie wykryło, że je kupowałem i podaje za nie cenę. Jako, że kiedyś kupiłem sporo pkt. BW i kupiłem wszystkie DLC, to zakładam (podobnie jak z w.w. kodem ME2), że kod na punkty powinien działać przy próbie zakupu tych DLC.
Jak sprawdzę to dam znać - chyba, że już ktoś to zrobił i ma pewność.

EDIT:
Sprawdzone. I nie mam za dobrych wieści...
Kiedyś kupiłem 2x1600 punktów Bioware. Po wklepaniu kodu w Origin (dodaj kod produktu) pokazało mi, że owszem, punkty doda, ale ich ilość wynosiła 1000, a nie 1600 pkt. WTF?
W ten sposób nie kupię wszystkich (fabularnych) DLC jak kiedyś, bo zamiast 3200pkt, będę miał 2000pkt - a jako, że trzeba wydać 2480 pkt. na wszystkie fabularne DLC, to wychodzi na to, że musiałbym teraz kupić jeszcze pkt.BW...
Brawa dla EA...

post wyedytowany przez xsas 2017-01-06 13:30:06
31.12.2016 15:07
29.12.2016 18:08
odpowiedz
xsas
120

Hm, ok, może i da radę stworzyć animację komputerową nieżyjącego aktora, ale co z dźwiękiem, czyli mową?

13.12.2016 17:00
3
xsas
120

Irek22 -> Mass Effect 1 wyszedł w złotej kolekcji z dodatkiem "Bring Down to the Sky" (Zniszcz Niebo). Dodatek "Pinnacle Station" (Stacja Szczyt) w ogóle nie był dostępny dla wersji polskiej (chociaż powstało fanowskie spolszczenie i da się w niego zagrać na w pełni spolszczonej grze)
Mass Effect 2 nie mógł wyjść w wersji GOTY, bo DLC są na punkty, które są "nieprzeliczalne" na prawdziwe pieniądze i stąd BW "nie może" dać promocji na punkty BW za które można kupić dodatki.
Mass Effect 3 nie ma w wersji GOTY (co jest dziwne, bo DLC są już w normalnych cenach) Jest jeszcze Mass Effect Trylogy, która zawiera wszystkie gry (jedynka z w.w. dodatkami) ale ME2 i 3 nie zawierają wszystkich DLC - no i jest to wersja w pełni po angielsku.

10.12.2016 00:35
xsas
120

@Sttarki
"Nie, to tylko dowodzie, że jesteś zarozumiałym bucem który chce się wtrącać i narzucać innym ludziom swój światopogląd jak mają żyć" ; "Jesteś pijany, czy niespełna rozumu?" ; "Ja pierdole..co za idiotyzm xd" ; " jesteś zwykłym wścibskim hipokrytą i bucem," ; " czy piszesz tylko po to by zrobić z siebie głupka"

Tyle mądrych słówek i inteligentnie brzmiących w Twojej wypowiedzi, a jednak słoma z butów wystaje, co ukazują powyższe cytaty.
Chciałem odpowiedzieć i wyjaśnić kilka kwestii, ale w obecnej sytuacji tego nie zrobię, bo najzwyczajniej w świecie nie mam na to ochoty. Jeśli ktoś nie potrafi bez inwektyw i agresji prowadzić konwersacji, a oponenta obrzuca łajnem i przyprawia mu gębę (bo przecież nie można mieć własnego zdania i "moja prawda jest bardziej mojsza niż twojsza") dodatkowo zarzuca hipokryzję, samemu ją uprawiając (patrz pierwszy cytat) to taka rozmowa nie ma najmniejszego sensu.
Nie mam więc zamiaru kopać się z koniem, zatem z mojej strony EOT.

09.12.2016 16:04
xsas
120

Biorąc pod uwagę całą sagę, to bardziej poprawnie: Vader rządzi(ł)! :D
BTW. Fajna wyszła ta Lara, ale co ona robi na Łotrze Jednym to nie wiem. ;)

07.12.2016 20:58
xsas
120

@Kilgur
Niekoniecznie. Homoseksualizm nie jest zaraźliwy i seksualność objawi się po przejściu (lub trakcie) okresu dojrzewania.
Zgadzam się natomiast, że dzieci naśladują rodziców. Inną sprawą jest wyśmiewanie się i krzywdzenie dzieci, bo ma dwóch tatusiów, lub dwie mamusie.
BTW. ciekawe, że para gejów może domagać się adopcji dzieci, ale już samotny ojciec przegra, bo kto wie czy nie jest ukrytym pedofilem (tak jakby homo nie mógł być pedofilem) Ot kuriozum.

07.12.2016 20:54
xsas
120

@Gambrinus84
Może mi się wydaje, ale czy w tym kraju (i ogólnie na świecie) jest jakiś przymus co do tolerowania* XXX ? (tu wstaw sobie cokolwiek)
Chyba jeszcze można mieć własne zdanie i z czymś się nie zgadzać? To, że wszystkie muchy lecą - za przeproszeniem - do gówna, nie oznacza, że to gówno jest takie dobre.

Tak od jakiegoś czasu zauważam pewną tendencję, że należy być tolerancyjnym wobec danych środowisk, a wszelkie krytyczne uwagi lecące pod adresem danego środowiska są piętnowane przez "wyzwolonych i oświeconych mędrców", którzy chcą swoje zdanie narzucić innym.

---
*tolerowanie to w tym znaczeniu przyzwalanie (akceptowanie) na coś. Jest jeszcze tolerowanie, jako znoszenie czegoś, ale zwykle chodzi o ten pierwszy przypadek gdy mówi się o tolerancji homo.
Można nie akceptować homoseksualizmu, ale można go tolerować (znosić) tudzież być obojętnym.

post wyedytowany przez xsas 2016-12-07 21:01:28
07.12.2016 20:44
xsas
120

@Persecuted
Freddie Mercury był akurat biseksualny, więc nie wiem po co rozważania odnośnie tego, że ktoś może być "trochę gejem, a trochę hetero". Mamy trzy rodzaje orientacji seksualnych" homo, hetero i biseksualizm. Jeśli ktoś czuje pociąg raz do jednej, a raz do drugiej płci, to znaczy, że jest biseksualny, a nie nieokreślony. 100% homo, tak samo jak hetero trzyma się "swojej drogi". Jakieś tożsamości płciowe to kretynizm do n-tej potęgi. A jeśli chodzi o pociąg uczennic do nauczycielki, to jak sam zauważyłeś dzieje się tak podczas burzy hormonów i dojrzewania. Wtedy byle nabuzowany chłopaczek nawet drzewo by wyłomotał i czy to oznaczałoby, że jest dendrofilem?

"A kiedy ostatnio spotkałeś się z sytuacją, że ktoś dostał w ryj za to, że jest leworęczny albo niebieskooki?"
Wyobraź sobie, że kiedyś osoby leworęczne były prześladowane i gnębione. Niemniej gdyby prowadziły marsze i cały czas wspominały o tym, że są leworęczne, to prawdopodobnie skutek byłby odwrotny do zamierzonego. Czego przykładem są marsze równości i inne parady miłości.

"skończy się homofobia, to skończy się walka osób LGBT. Ci ludzie walczą po prostu o swoje prawa i swoją godność, a ja to w pełni rozumiem."

Nie skończy się, jeśli środowiska LGBT ciągle będą o sobie przypominać i wszędzie wpychać z swoim przymuszaniem do tolerancji. Zresztą porównywanie seksualności do leworęczności jest trochę nie na miejscu. To drugie robione publicznie nie jest gorszące w przeciwieństwie do pierwszego (i nie ważne czy to homo czy hetero) Seksualność trzyma się w domu, a nie paraduje po ulicach.

BTW. jak już bawimy się w genetyków, to zauważ, że homo jest mutacją, ale w procesie ewolucyjnym mutacją niepożądaną. Gdyby zostały tylko osobniki homoseksualne, to gatunek by nie przetrwał.

@Sttarki
"Ponieważ nie są dyskryminowani jak homoseksualiści, którzy z jakiegoś dziwnego powodu, nie mogą normalnie zawrzeć związku małżeńskiego z kim kogo kochają, oraz, niektórzy, nadal uważają, że dla dziecko będzie lepsze cokolwiek, niż rodzina homoseksualna. Coś w tym niejasnego?"
Po pierwsze mało wiesz, bo leworęczni byli niegdyś dyskryminowani i traktowani jako odmieńcy. Po drugie, jeśli chodzi o związek małżeński, to zazwyczaj jest to związek kobiety i mężczyzny, a w następstwie podstawowej komórki rodzinnej/społecznej. Czasami nie rozumiem np. lesbijek, gdzie jedna odgrywa rolę męską, a druga żeńską - czemu to ma służyć? skoro obie są kobietami, to po co takie zachowanie? To tylko dowodzi, że z takimi osobami jest coś nie tak. Problem polega na tym, że każdy boi się urazić homo takim stwierdzeniem. To tak samo jak teraz każdy się boi krzywo spojrzeć na murzyna (tak, murzyna, bo takie określenie funkcjonuje w naszym języku i bynajmniej nie jest określeniem krzywdzącym tudzież ośmieszającym/rasistowskim)
Co do adopcji dzieci przez pary homo - dziecko powinno dorastać mając rodziców różnej płci. Ponieważ dziecko powstaje ze związku kobiety i mężczyzny, a nie osobników tej samej płci. Chodzi również o odpowiednie wychowanie i - przynajmniej obecnie - nieprzyjemności dla takiego dziecka. Niestety niektóre pary homo są samolubne i egoistyczne. Jeśli znowu chodzi o porównania typu: "komu oddać dziecko, patologicznej rodzinie, czy homoseksualistom", to jest to typowy przykład popadania z skrajności w skrajność, aby tylko ukazać homo w lepszym świetle. Strasznie to słabe...

06.12.2016 23:24
1
xsas
120

"(...) człowiek taki się rodzi i taki umiera, bo nie ma na to żadnego wpływu."; " Z tym (zaburzenia vel homoseksualizm - dop. xsas) się trzeba urodzić, podobnie jak z psychopatią czy Zespołem Aspergera."
To chyba zbyt mało się orientowałeś w temacie skoro tak twierdzisz. Nie znasz chyba przypadków (tutaj zarzucana innym przez Ciebie niewiedza), gdy osoby po jakimś czasie stwierdzały, że pociąga ich własna płeć, podczas gdy od dawna posiadali normalne rodziny. Bądź też przypadki ludzi którzy zostali "wyleczeni" z homoseksualizmu (ew. im "przeszło") No ale najlepiej wrzucić wszystko do jednego wora.

"Oni nie mają na to wpływu i wy również, więc całe to zwalczanie nie ma sensu. To tak samo mądre i celowe, jak czepianie się leworęcznych, albo ludzi o konkretnym kolorze oczu... "
Osobiście nie spotkałem się z tym aby osoby leworęczne, albo o danym kolorze oczu itp. przeprowadzały marsze tolerancji, parady równości albo ubiegały się o jakieś specjalne traktowanie. Nie widzę też by takie osoby organizowały sobie jakieś symbole (tęcza), czy skróty identyfikujące ich środowisko (LGBT) aby za ich pomocą demonstrować wszem i wobec swoją odmienność.
Skoro homo jest czymś normalnym, to po co marsze? po co wszelkie kampanie "tolerancji", czy akcje jak ta z tęczowymi koszulkami w Fifie? Normalność nie potrzebuje być propagowana.

post wyedytowany przez xsas 2016-12-06 23:26:30
06.12.2016 18:29
4
xsas
120

@ Imrahil8888
"Co kogo obchodzi co kto robi w domu"
No właśnie... W DOMU! Po co więc wszem i wobec ta promocja homo? Czemu to ma służyć? Jeden jest taki, drugi inny - ale zupełnie nie rozumiem wszelkich marszów czy parad w tej sprawie.
BTW. wiesz Ty aby kto to jest nazista? więc może nie używaj słów których znaczenia nie znasz.

03.12.2016 00:26
odpowiedz
xsas
120

Nie wiem co to ma wspólnego z oryginalnym Prey'em oprócz nazwy rzecz jasna.
Przecież równie dobrze ta gra mogła się nazywać zupełnie inaczej, a nie jechać na - mimo wszystko - znanej marce. Zwłaszcza, że gra wygląda naprawdę fajnie i mógłbym rzec, że innowacyjnie, więc tym bardziej nie potrzebuje "wsparcia" w postaci znanej nazwy.

02.12.2016 19:43
1
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

Andromedo! nie idź tą - inkwizycyjną - drogą!

Na plus:
+ grafika (czy inaczej artyzm - lokacje bardzo przyjemne dla oka)
+ mapa układu podobna do tej z ME1 (czyli "celownik", a nie latanie stateczkiem - chociaż miało to swój urok)
+ żyjący(?) i duży świat - lub przynajmniej "lokalne" mapki
+ niezmieniony (za bardzo) system dialogów łącznie z QTE
+ ciekawa misja detektywistyczna (oby więcej tak różnorodnych)
+ początkowy motyw muzyczny (mapa galaktyczna/układu)

Na minus:
- zbieractwo Inkwizycyjne
- inwentarz Inkwizycyjno-podobny
- zbyt blisko umiejscowiona kamera za Nomadem
- kompas/radar rodem z Skyrim lub początkowej wersji Inkwizycji (na szczęście ostatecznie zmieniony na zwykły radar)
- muzyka (gdzieś w środku a'la Incepcja i pod koniec a'la Terminator) nie pasująca klimatem do ME
- drętwe animacje twarzy bohaterów (i ta animacja wyrwania pistoletu też)
- miniaturki/ikony towarzyszy w HUD (wzorowane pewnie kartami z DA:I)

Tak więc jak dla mnie, to jeśli poprawią minusy, to gra będzie naprawdę dobra.

post wyedytowany przez xsas 2016-12-02 20:05:03
02.12.2016 19:18
xsas
120

Camelson -> muzyka która leciała pod koniec bardziej nadawała się klimatem do Terminatora niż Mass Effecta. Jeśli już którakolwiek z nich się nadawała (kojarzyła z ME) to jedynie ta na samym początku, reszta nie miała nic wspólnego z ME.
Zresztą... ogólnie mało tego mass effecta w mass effect'ie. Więcej tam "nawiązań" do inkwizycji i walki rodem z multi ME3. Nawet inwentarz podobny do tego z inkwizycji...

24.11.2016 16:34
xsas
120

@Draugnimir; @Comek1984
Dzięki za informację! Zatem bez obaw "biere" ;)
BTW. szkoda, że nie jest to zrobione w bardziej intuicyjny sposób, ew. dostępna informacja w jaki sposób to działa, zamiast się domyślać i sprawdzać na ryzyk-fizyk.

24.11.2016 16:30
xsas
120

@Szyszkłak; @Comek1984
Ok, dzięki za info. Zastanawiałem się właśnie jak to może być rozwiązane. No i fakt, faktem, że taniej wychodzi kupić GOTY niż dodatki każdy z osobna.

23.11.2016 19:36
xsas
120

Pytanie czy jak się kupi np. DA:I GOTY lub BF3 Premium, to można to jakoś scalić z posiadanymi już podstawkami? Czy może trzeba najpierw odinstalować "stare" wersje i zainstalować nowo zakupione?

23.11.2016 18:50
odpowiedz
3 odpowiedzi
xsas
120

Takie pytanie do bardziej obeznanych:
Czy jeśli posiadam już w bibliotece DA:Inkwizycja w wersji standardowej, a teraz kupię wersję GOTY (bo kupowanie oddzielnych dodatków wychodzi drożej) to czy będzie możliwość doinastalowania dodatków, czy trzeba usunąć starą (standard) i na nowo instalować wersję GOTY? Ew. czy można to jakoś "scalić".
Szkoda, że EA nie myśli o np. pakiecie który mógłby podnieść standard do wersji GOTY (nie chodzi tylko o DA:I, ale i o inne gry) bo to trochę kuriozum mieć dwie te same gry w bibliotece...

07.11.2016 19:51
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
xsas
120

Jak ktoś jeszcze nie widział, to tutaj filmik z Inicjatywy Andromedy:
https://www.youtube.com/watch?v=V1RIPjuyahA

I postać Alec'a Ryder'a prezentuje się w taki sposób ->
Info dostępne na głównej stronie:
https://www.masseffect.com/pl-pl/andromeda-initiative

post wyedytowany przez xsas 2016-11-07 19:52:37
07.11.2016 19:47
7
xsas
120

Edycję kolekcjonerską bez gry jeszcze na upartego można by zrozumieć, ale dodawanie steelboxa, gdy nie ma nośnika? to już raczej kuriozum...

07.11.2016 19:45
1
xsas
120

Jak widzę, że informacje na stronie masseffect.com wyglądają w sposób: "dołącz do Inicjatywy..." to jakoś mam skojarzenia z "dołącz do Inkwizycji".

28.10.2016 19:01
2
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

Cóż, nie ma to jak splunąć fanom w twarz i powiedzieć im, że to dla ich dobra...
Zwłaszcza w obliczu nadejścia ME:Andromeda.
BTW. Wydawało mi się, że forum służyło fanom/użytkownikom do komunikowania się/dzielenia między sobą, a nie kontaktem z Bioware (to było akurat przy okazji) Decyzja z punktu widzenia "szaraka" niezrozumiała, ale jak nie wiadomo o co chodzi...

26.10.2016 21:36
2
odpowiedz
xsas
120

Nie wiem komu oni zrobią "na złość", że grę do recenzji oddadzą na chwilę przed jej wydaniem. Pewnie jest wielu ludzi którzy gry kupują w ciemno - jak ich stać na nieprzemyślane zakupy, to proszę bardzo. Problem w tym, że cierpieć na takim zabiegu będą inni.
Racjonalnym podejściem jest po prostu olać takie praktyki i nie zamawiać preorderów. Gdyby producenci zauważyli nagły spadek liczby w przedsprzedaży, to może by się wstrzymali z dziwnymi praktykami.

10.10.2016 23:43
odpowiedz
xsas
120

Ciekawe... ponoć przed wydaniem gry miała ukazać się książka wprowadzająca (prequel) do Andromedy, ale jakoś o tym cisza.

10.10.2016 23:39
2
odpowiedz
xsas
120

Szczerze powiedziawszy nudzi mnie już ta "saga" domysłów oraz zabawy w kotka i myszkę dot. HL3. Żal tylko potencjału i niedokończonej fabuły po drugim epizodzie...
No ale teraz liczą się płatne i czasowe graffiti dla CS:GO.

11.09.2016 11:44
xsas
120

Makek -> nie twierdzę, że tytuł był zamierzony by wprowadzać w błąd, ale czytając powyższe komentarze odniosłem wrażenie, że jest wielkie larum, bo Sony chce "przejąć" rynek PC, kiedy przecież tak w ogóle nie jest.
Co do konkurencji PS4 Pro z PC, to mogę się nawet zgodzić. Taki jest zapewne cel Sony, ale... przy okazji każdej nowej generacji* tak bywa, że nowa konsola ma rywalizować (wcześniej nawet przebijać) z PC.

"Idąc tokiem rozumowania szefa Sony, gracze znowu wrócą wtedy na PC, na co Sony wypuści PS4 Pro-x2, żeby ponownie przyciągnąć ich na pierwszą połowę cyklu życia swojej konsoli (?)."
Dokładnie. Powstaje w ten sposób swego rodzaju błędne koło. No chyba, że - jak gdzieś czytałem takie plotki - postawią na konsolę modularną. Tylko, że wtedy bliżej im będzie do PC niż konsoli, nie wspominając już o utracie ogromnego plusu konsol w postaci ujednolicenia sprzętu/konfiguracji. Z drugiej strony może to po prostu zwykły marketing, bo przecież jakoś trzeba utrzymać graczy przy konsoli, aby nie uciekali w stronę PC. Wydawanie "nowej" konsoli częściej niż dotąd może być na to sposobem.
_______
*tak, wiem, że to nie nowa generacja, prędzej półtora. :)

10.09.2016 19:05
7
odpowiedz
5 odpowiedzi
xsas
120

Czy tylko ja zrozumiałem poniższy cytat, który nijak się ma do tytułu newsa i rozważań w komentarzach?
cyt:
"Mniej więcej w połowie cyklu życia konsoli, osoby chcące doświadczyć najlepszej jakości graficznej w grach zaczynają migrować na komputery osobiste.
PC-ty są oczywiście w stanie im to zagwarantować. Chcemy zatrzymać te osoby pośród naszego ekosystemu, oferując im najwyższą możliwą wydajność."

TUTAJ NIE CHODZI O PRZYCIĄGNIĘCIE GRACZY (stricte) PC-TOWYCH!
W powyższym cytacie jasno wynika, że Sony chce zatrzymać graczy konsolowych, ponieważ gdy ich konsola się starzeje (mniejsza wydajność względem PC) to gracze konsolowi przechodzą na PC (by potem zapewne znowu wrócić do konsoli, gdy pojawia się nowa generacja.) Nie oznacza to bynajmniej, że Sony chce przyciągnąć wszystkich graczy PC-towych. Czytanie ze zrozumieniem się kłania... no ale chwytliwy tytuł robi swoje.
P.S. zresztą autor newsa też chyba nie do końca zrozumiał o czym pisze - a jest to o tyle dziwne, że sam przytoczył wypowiedź Sony...

post wyedytowany przez xsas 2016-09-10 19:16:58
09.09.2016 19:50
odpowiedz
xsas
120

Saga rodziny Ryderów? Czy może Dynastia w kosmosie vel Andromedzie?
W każdym razie pomysł bardzo fajny i nie widzę problemu z rozwiązaniem sterowania postacią. W takim DA2 też mieliśmy rodzeństwo, a w ME:A wystarczy zamiana miejsc (główny bohater) bo dialogi siostry/brata będą takie same w odniesieniu do różnych sytuacji.
Przeskakiwanie z jednego bohatera na drugiego mimo, że może innowacyjne (taa, witaj GTA V) to paradoksalnie rozmyje historię i możliwość identyfikacji z prowadzoną postacią. Podobnie w przypadku narzucenia wyglądu - tutaj akurat kreator postaci jak najbardziej mile widziany.
Pytanie pozostaje jak to zostanie rozwiązane fabularnie, tj. na ile postać ojca i siostry/brata będzie mieć wpływ na historię.

20.08.2016 20:35
6
odpowiedz
4 odpowiedzi
xsas
120

Tak, chwalmy Denuvo... a potem już tylko czekać aż gry na PC będą kosztować po 260zł - za wzór można wziąć "No man's Sky". Nie będzie "konkurencji" i możliwości sprawdzenia produktu, to wydawcy będą mogli robić co im się będzie podobać. Zapewne następne w kolejce będzie zablokowanie wypożyczania gier na konsole. Niektórzy wydawcy sami twierdzili iż stoi to na równi z piractwem...

BTW. nigdy chyba nie zrozumiem jak wydawca/twórca może tracić na czymś, czego pirat i tak nie kupi z różnych względów (aczkolwiek zdarzają się przypadki, że po "testach" niektórzy decydują się na zakup - ale wtedy wydawca/twórca ma zysk)

18.08.2016 20:01
odpowiedz
xsas
120

"Niestety brak dema z pewnością nie ułatwi podjęcia decyzji o zakupie" - powiedziałbym, że wręcz przeciwnie. Brak dema może paradoksalnie ułatwić podjęcie decyzji którą "kopaną" wybrać...

17.08.2016 23:20
xsas
120

"Do grudnia firma skoncentruje się na bieżących dużych produkcjach – potem należy się spodziewać napływu konkretnych wiadomości na temat Mass Effect Andromeda"

Zatem na N7 Day jak widać nic konkretnego się nie pojawi...
A w grudniu znowu zapomną, że mieli coś pokazać (jak rok temu) potem już "za chwilę" będzie premiera, którą przełożą by "dopracować produkt i zapewnić jak najlepszą jakość". Później to już tylko upadek i zamknięcie Bioware przez EA. ;p

11.08.2016 18:35
1
odpowiedz
xsas
120

"pomimo spotkania się w tym samym miejscu, nie mogli zobaczyć swoich postaci." - bo znaleźli się w światach alternatywnych. ;p

I teraz już rozumiem co twórcy mieli na myśli twierdząc, że gra jest tak duża, że ludzie się ze sobą nie spotkają w grze. To był taki "chłyt maketingowy", a tu taki psikus, bo ktoś to sprawdził.

08.08.2016 22:16
odpowiedz
xsas
120

Ciekawe czy jest np. Rajd przez Polskę i nieśmiertelne klasyki "naszej" motoryzacji. :)

06.08.2016 17:07
xsas
120

Może wzorem jednej misji z Saints Row 3 (lub 4) będzie można zamienić się w m.in. kibel. ;p

post wyedytowany przez xsas 2016-08-06 17:08:25
06.08.2016 17:05
xsas
120

Aha... No tak, bo przecież w każdej grze (m.in. strzelance) mamy jakieś zalążki klimatów indiańskich, OOBE, portali, zmiany grawitacji i przestrzeni... Prey faktycznie nic nowego nie wniósł. Pytanie zatem która inna gra z tego okresu wniosła jakieś nowości?

05.08.2016 20:06
odpowiedz
xsas
120

Sama gra prezentuje się nawet nieźle. Tylko po jaką cholerę bazują na marce Prey? przecież tak na dobrą sprawę, to gra obroniłaby się sama i nie potrzebuje "wsparcia" za pomocą znanego tytułu. Szkoda tylko, że nie doczekam się kontynuacji oryginalnego Prey'a z takimi rozwiązaniami jakie były w "jedynce" (OOBE, portale, odwrócenie/zabawa grawitacją)

05.08.2016 20:04
xsas
120

Pierwszy oryginalny Prey słaby? Cóż, dobrze wiedzieć, że gra wprowadzająca coś nowego była słaba...

04.08.2016 17:47
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

Może trzeba zorganizować Gamescom w Polsce? Akurat ŚDM pokazały, że u nas pełna kultura i bezpieczeństwo. Europejscy "giganci" niech nadal wpuszczają imigrantów, a potem trzęsą portkami. Mają co chcieli, więc czas wypić piwa które sobie nawarzyli.
BTW. Ciekawe co się stanie, jak ktoś przebierze się za np. Glocka... :P

02.08.2016 00:15
2
odpowiedz
xsas
120

I ponownie EA strzela sobie w stopę. Naprawdę nie rozumiem co za ludzie tam pracują. Mieć na srebrnej tacy podaną grę, gdzie mogliby to wykorzystać i upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Raz, że mają grę za darmo i zero kosztów, a dwa - wizerunkowo by zyskali w oczach graczy (nie tylko fanów SW) wspierając, bądź nawet ich przejmując.
A w ten sposób nie mają ani gry, a dodatkowo w oczach graczy znowu tracą, bo EA potwierdza, że są - przepraszam za słownictwo - zwykłymi gnidami. I dziwić się potem, że zbierają zlote guana za najlepszą firmę...

31.07.2016 00:57
2
odpowiedz
xsas
120

Ciekawe, bo mnie się wydawało, że oficjalne fora BW służyły nie tylko do kontaktu z twórcami, ale przede wszystkim do gromadzenia fanów różnych serii w jednym miejscu. Można było toczyć rozmowy o różnych produkcjach od BW. Zapytać o rozwiązania problemów, zarówno technicznych jak i tych związanych z mechaniką gry.
Najwidoczniej jak już ktoś napisał Bioware chce mieć fanów którzy tylko chwalą ich produkcje, albo w ogóle się nie odzywają, a ich jedynym "obowiązkiem" jako fana BW jest kliknięcie łapki "lubię to". Cóż, dawne Bioware już bezpowrotnie minęło... teraz zostało już tylko EAware i ich godne pożałowania decyzje prosto z odchłani anulusa... Gratulacje!

21.07.2016 21:11
xsas
120

No tak, ale to był wtedy wyjątek :P A i nie wiem czy czasami nie było to wyjaśnione w serialu dlaczego akurat ten konkretny gada...

21.07.2016 17:36
odpowiedz
3 odpowiedzi
xsas
120

To już nie można było zrobić jakiegoś filmu bazującego na pełnometrażowych filmach o pokemonach? Gadający ludzkim głosem Pikachu to trochę "zaprzeczenie" ideii "języka" pokemonów (które komunikowały się poprzez wypowiadanie z różnym akcentem swojego imienia) No ale to pamiętam jeszcze z czasów gdy pokemony królowały (m.in. na gameboy color) więc od tego czasu może coś się zmieniło...

21.07.2016 17:33
odpowiedz
xsas
120

"kontynuacja zapowiedziana na 2019 może być rebootem serii."
Mam nadzieję, że to jest jakiś ponury żart...

Naprawdę zastanawia mnie idiotyzm w postaci wysypu rebootów wszelkiej maści filmów lub seriali. Tak jakby nie można było zrobić kontynuacji, albo w ogóle czegoś nowego.
Jeśli Shrek 5 będzie kontynuacją, to sam chętnie bym zobaczył (głównie dla Osła i podkładającego pod niego głos Jerzego Stuhra - bez niego Osioł nie ma tego kopa :P)

post wyedytowany przez xsas 2016-07-21 17:33:35
18.07.2016 21:14
2
odpowiedz
xsas
120

A kto powiedział, że na tym pałąku ma klucz pasujący do klatki? może ma go schowany w bardziej... "bezpiecznym" miejscu :P

10.07.2016 12:27
odpowiedz
xsas
120

Przeżywam chyba jakieś deja-vu, bo pamiętam, że kiedyś bardzo dawno temu też miała powstać taka gra o podróżach w czasie, gdzie miała być możliwość obserwacji różnych historycznych momentów. Może to właśnie o tą grę chodziło? aczkolwiek wydaje mi się, że było to znacznie wcześniej, niż 2 lata temu, gdy czytałem o tej grze...

Wracając jednak do RTC, to pod względem oprawy graficznej nie prezentuje się dobrze. Tak więc zdecydowanie musi ta gra nadrabiać fabułą (już ciekawi mnie w jaki sposób te postaci będą się ze sobą komunikowały, działając w różnych ramach czasowych)

08.07.2016 19:32
2
xsas
120

Otisso -> ale kasie też tej z lego? ;)

21.06.2016 00:40
1
odpowiedz
xsas
120

No tak, znowu reboot... Najprostsza rzecz jaką można zrobić, zero wysiłku, po prostu czyszczą wszystko do gołej ziemi i stawiają nowe (niekoniecznie lepsze)
Czy naprawdę nie można było zrobić sequela ? Tym bardziej biorąc za punkt wyjścia historię po SG:U. Dzięki temu jest sporo wątków, technologii którą można wykorzystać. A tutaj będzie taki powrót do przeszłości, albo nie... bo przecież rebooty teraz mają to do siebie, że rozgrywają się w obecnych czasach (patrz MacGyver) i dodaje się po prostu więcej efektów specjalnych oraz akcji.
Niespełnione aspiracje jakiegoś gościa który chce kawał dobrej historii SG-1 posłać do piachu, bo miał inną wizję, którą teraz chce spełnić...

Naprawdę nie rozumiem tego podejścia. Reboot z obecnymi czasami sprawi, że nowy widz i tak nie odczuje różnicy, ale fan już to zauważy. A przecież fajnie by było kontynuować wydarzenia z serialu, gdzie wplecione by były smaczki dla starszych widzów pamiętających SG-1. Stąd wg mnie sequel miałby większy potencjał niż reboot, ale cóż pan poradzisz... "nowoczesne" rebooty teraz w modzie...

post wyedytowany przez xsas 2016-06-21 00:42:12
16.06.2016 18:07
xsas
120

"Multi dostanie betę jak miało to miejsce przy ME3 będzie można wstępnie ocenić czy mechanika się spodoba."
Jakoś w to wątpię. Jeśli już to BW dokona podobnego zabiegu co z Inkwizycją - udostępni na jakiś czas pełną wersję Andromedy, by zagrać kawałek singla i pobawić się w multi.

16.06.2016 18:05
xsas
120

Jeżeli Andromeda dostanie łupnia, to może BW zdecyduje się "powrócić" do czegoś takiego, ale wtedy to już będzie "o jednego Mass Effecta za daleko"...

16.06.2016 17:43
xsas
120

Jeżeli ktoś ma tylko cyfrową naziemną, to nie wiem jakim trzeba by być maniakiem Polsatu aby oglądać ten mecz na tym kanale w jakości SD, podczas gdy w TVP będzie mecz transmitowany w jakości HD...

13.06.2016 19:52
3
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

Eee, to jakaś farelka/grzejnik czy może bojler? :P

13.06.2016 19:48
odpowiedz
xsas
120

"gra faktycznie powstaje, ale nie będzie to kontynuacja produkcji z 2006 roku, a po prostu nowa-stara marka, zatytułowana Prey."
To po jaką cholerę ma się nazywać Prey? Przecież tam nie ma nic, co by się jakoś wiązało z świetnym Preyem z 2006 roku.
Tak jak ktoś już wspomniał, wystarczyło stworzyć nową markę, bo zapowiada się ciekawie, ale podpinanie się pod "sławę" Prey'a, to żenada.
Swoją drogą, to myślę, że raczej się nie doczekamy kontynuacji pierwszej części - OOBE, zmian grawitacji, portali i indiańskich klimatów, bo to właśnie tym stał Prey i dlatego był tak dobry. Był to powiew świeżości i coś co wyróżniało tą grę, a tak to wszystkie są robione na jedno kopyto.

12.06.2016 23:11
xsas
120

<- "BioWare zapewnia, że jesienią dowiemy się więcej o ich nadchodzącym hicie."
n/c

post wyedytowany przez xsas 2016-06-12 23:12:13
05.06.2016 12:23
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
xsas
120

Może GiT nie zachwyca grafiką jak SW:Battlefront, ale za to wydaje mi się, że gameplay o wiele lepszy (i to płynne przejście z powierzchni planety na orbitę, niczym w No man's Sky)
A EA? pomimo, że GiT darmowy, to SW:B2 chyba może czuć się zagrożony. A właściwie nie tyle sama gra, co kasa płynąca z "abonamentów" czy innych season passów ;p

04.06.2016 13:03
xsas
120

"O ile udowodnią, że dziecko w każdym wieku ma świadomość tego czym jest seks.
Ale nie zrobię tego. Spokojnie. "

No mam nadzieję, że nie zrobią. Chociaż jak nas zaleje fala dobrotliwych islamistów, to kto wie jak będzie za kilkanaście lat wyglądała Europa. Wtedy dopiero niektórzy obudzą się z ręką w nocniku i zatęsknią za tym co jest obecnie.

" trochę argumentum ad absurdum to zalatuje. Argument z pedofilią nigdy prawdziwy nie był. Tylko nudny. "
Oczywiście, jak coś jest niewygodne, to najlepiej to zbyć takimi argumentami. Cóż, można i tak...

03.06.2016 22:17
xsas
120

"Normalność zwykle ustala większość"
I tym samym np. Pedofilia może być w przyszłości określana jako coś normalnego. To akurat przykład, podobnie jak z osła można zrobić rumaka, ale nie zmieni to tego, czym on faktycznie jest. Nie wiem więc czy wszystko co nam wmawiają, że jest normalne, powinniśmy za takie traktować.

post wyedytowany przez xsas 2016-06-03 22:18:00
03.06.2016 21:50
xsas
120

"Polska ostatnimi czasy stała się miejscem, które kipi nietolerancją"
Może mnie coś ominęło, ale od kiedy jest nakaz tolerancji? (czyt. akceptacji) I wydawało mi się też że jeszcze mamy (względną) wolność słowa - nie mylić z możliwością obrażania (aczkolwiek to przecież też można, jednak zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje)

03.06.2016 21:38
xsas
120

"(...) jeśli ktoś czuje się facetem będąc w ciele kobiety, to dlaczego miałby się z tym męczyć? Ah, no tak, pewnie dla jaśnie pana, który żyje w swoim zamkniętym na inne punkty widzenia pudełeczku i nie potrafi myśleć z różnych perspektyw."
Każdemu potrafisz przyprawić gębę, co? Szkoda tylko, że nie przeczytałeś ze zrozumieniem tego co napisałem. W przeciwnym razie nie pisałbyś takich głupot jak w powyższym cytacie.
Jeśli o mnie chodzi to potrafię zrozumieć, że ktoś może się źle czuć w swoim ciele i ma prawo robić ze sobą co chce (może się przerobić nawet na tygrysa - a są i takie przypadki) Niemniej jednak są osoby które chcą zaistnieć i wszystkim dookoła obwieścić, że są "inni" bądź mają zamiar się "zmienić" bo źle się czują w obecnej postaci. Potrafią również rzucić łajnem w stronę tych którzy tego nie akceptują(!) No bo przecież nie można mieć swojego zdania, prawda?

03.06.2016 19:10
1
odpowiedz
xsas
120

Nie wiem czy niektórzy zdają sobie sprawę, że takie opcje paradoksalnie będą wykorzystywane przez żartownisiów tworzących różne "dziwne" rodzinki w wszelakich kombinacjach wszystkiego.
Czy to pomoże tym dla których takie opcje zostały dodane? Bardzo w to wątpię, bo może to odnieść skutek odwrotny do zamierzonego.

03.06.2016 19:05
xsas
120

Hm, jedyne spódnice u facetów które można by akceptować, to kilt. :P

03.06.2016 19:02
xsas
120

cyt: "bo w końcu mieszkam w pierdolniętej Polsce"
cyt: "Pozdrawiam wszystkich, którzy podobnie jak ja nie dzielą społeczeństwa na "ludzi" i "podludzi""
Aha... uwielbiam hipokrytów i moralność Kalego...

03.06.2016 18:58
2
xsas
120

A dla pewnej grupy (mniejszości) aby nie dyskryminować, to dodadzą kozy...

03.06.2016 18:53
1
xsas
120

Tak widzę, że niektórzy ludzie próbują narzucić rozumienie słowa "tolerancja", bo głównie nie chodzi im by rozumieć to jako "znoszenie czegoś", tylko o "akceptację". Innymi słowy, masz akceptować (czyt. popierać) a nie znosić (czyt. być neutralny/obojętny) Promowanie dewiacji to już inna para kaloszy...

30.05.2016 20:19
odpowiedz
xsas
120

Paradoksalnie do tego przyczynił się nadgorliwy tatuś który wyskoczył z "wyzywającą" pupą... tj. pozą jednej z bohaterek tej gry. Naprawdę nie wiem kto miałby zbereźne myśli nt. wirtualnej kreskówkowej pupy...

Poza tym, to ile podobnych erotic fanficów jest w sieci z innych gier, bądź bajek? To walka z wiatrakami. No chyba, że faktycznie chodzi o rozgłos (sex się zawsze najlepiej sprzedaje) tylko, że w przypadku tej gry, to jest akurat zbędne. Gra podobno jest dobra, a filmiki z szczątkową fabułą stoją na naprawdę porządnym poziomie i aż żałuję, że nie mają w planach animacji pełnometrażowej - imo doskonałe uzupełnienie gry.

30.05.2016 20:07
4
xsas
120

Otis potężniejszy mocą niż Imperator jest. Planety w pustynię zamienia.

21.05.2016 21:43
odpowiedz
xsas
120

Fajnie gdyby HL3 wyszedł, ale na obecną chwilę nie mam już takiego "parcia" na tą grę. Co więcej, nawet gdyby wyszła, to wątpię, że od razu bym poleciał z pieniędzmi w zębach aby zapłacić grubemu Gabe'owi.
Może to i lepiej aby HL3 pozostał jedynie legendą. Oczekiwania fanów są tak ogromne, że z pewnością nie zostaną one spełnione. Trzeba było się brać za tę grę kilka lat wcześniej...

19.05.2016 20:19
4
odpowiedz
xsas
120

"Akcja serialu rozpocznie się na dziesięć lat przed oryginałem i opowie o werbunku MacGyvera do służb specjalnych."
A w trailerze pokazano m.in. nowoczesną kamerę zamontowaną na budynku, monitor panoramiczny, bezprzewodowe mikrofony reporterów itp. Jak więc widać bardzo przywiązują uwagę do szczegółów tamtych czasów by oddać specyficzny klimat. Zresztą jaki klimat? Z Mac'a zrobili film akcji (wnioskując po trailerze)
Szczęście w nieszczęściu, że to tylko film, a nie serial, tak więc prędko zniknie z pamięci. :P

15.05.2016 11:43
xsas
120

Haszon -> No nie do końca tak jest jak piszesz. W przypadku BF'a jest np. PunkBuster, który ma zapobiegać oszustwom. Co prawda nie do końca orientuję się czy Origin może sprawdzać/skanować dysk pod kątem oprogramowania do oszukiwania (nawet jeśli tak robi i znajdzie np. cheatengine, to co z tego? nie oznacza to iż korzysta się z niego w tej konkretnej grze) Inna kwestia to wsparcie dla gry - w przypadku Mass Effect 3 w momencie jego zakończenia (wsparcia) pojawiło się mnóstwo oszustów i do tej pory nikt z nimi porządku nie zrobi, bo gra nie jest już wspierana. Gdyby posiadało coś jak PB do BF'a, to i obecnie procent oszustw byłby mniejszy.

14.05.2016 19:24
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
xsas
120

"Osoby przyłapane na wykorzystywaniu błędów w tytule" - karanie za to, że ktoś wychwycił i wykorzystał niedoróbkę developerów? Kuriozum jak dla mnie. Jednak z całą resztą się zgadzam co do perm bana. Chociaż ciekaw jestem jak to będzie respektowane i czy wykrywalność będzie na poziomie 100% (bezbłędność)

06.05.2016 20:15
1
xsas
120

Niggafield? ;-)

29.04.2016 20:08
xsas
120

Ogólnie seria Cartoon Games/Wars (i reszta Otissowych) ma fajną kreskę. No ale przyznaję, że Lara wyjątkowo dobrze się prezentuje. ;)

28.04.2016 19:50
odpowiedz
2 odpowiedzi
xsas
120

Ładna cena...
Jeszcze trochę, a koszt podstawki, będzie równy kosztowi obecnej edycji kolekcjonerskiej.

25.04.2016 23:15
odpowiedz
xsas
120

Ech, co chwila jakiś remake czy reboot... Czy ludzi już kompletnie porąbało? Czy branża filmowa (i nie tylko) aż tak bardzo tkwi w agonii, że nie potrafi zrobić czegoś innego, lub już w ostateczności kontynuować obraz przedstawiony w oryginalnych filmach?
O wiele lepiej by brzmiał sequel i sam bym z chęcią zobaczył "ciąg dalszy", a gdyby jeszcze na dodatek gościnnie wystąpiły postacie z pierwotnego Jumanji*, to by była już pełnia szczęścia.
*Oczywiście gdyby Robin Williams (RIP) żył, to nie wyobrażałbym sobie kontynuacji bez niego w roli głównej.

post wyedytowany przez xsas 2016-04-25 23:17:01
24.04.2016 13:52
2
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

Mody zwykle przedłużają żywotność gry, czasami nawet dają jej drugą młodość. Jeśli więc Denuvo będzie blokowało możliwość modowania, to gry zawierające te zabezpieczenie za długo nie pożyją (i na nic się zda "wsparcie" w postaci DLC)
Cóż, skoro tego chcą niektórzy producenci, to i niech tak będzie...
Ciekawić mnie tylko będzie na co zrzucą winę małej sprzedaży gier - na piractwo którego nie będzie? na skąpych klientów, którzy nie chcą kupić ich produktu? a może na globalne ocieplenie?

post wyedytowany przez xsas 2016-04-24 13:53:22
08.04.2016 18:24
2
xsas
120

"Gry Biowaru robią to delikatnie." - Haha, żart roku! A przemawia za tym głównie DA2 i wszystkie postaci Bi, albo DA:O i postać Zewrana, który jakiej odpowiedzi mu nie udzielić, to wciskał seksualne podteksty. Anders w DA2 też nie lepszy - co zabawniejsze, to w DA:A wcale homo nie był, ale... poprawność. Podobny zabieg został zastosowany z Kaidanem Alenko (Mass Effect 3) który nagle w ostatniej części stał się homo. Całe szczęście, że tylko na nim się to zatrzymało, bo BW chciało i z Ashley Williams zrobić lesbijkę...

03.04.2016 18:14
odpowiedz
xsas
120

"Strix 980 Ti DLC Edition" - teraz nas ten żart śmieszy, ale za jakiś czas to może już nie być tylko żart...

03.04.2016 00:14
odpowiedz
xsas
120

Mass Effect: Andromeda - Iron Man Edition? ;p
BTW. "wyciek" (nie)kontrolowany...

post wyedytowany przez xsas 2016-04-03 00:33:52
31.03.2016 17:43
1
odpowiedz
xsas
120

"Według troskliwego ojca bohaterka nabiera w ten sposób cech symbolu seksu."
Aha... a czy troskliwemu tatusiowi nie przeszkadza zabijanie w tej grze? pewnie nie, bo przecież rozpruwanie flaków nie jest tak gorszące jak pikselowy tyłek komiksowej postaci...

post wyedytowany przez xsas 2016-03-31 17:43:23
28.03.2016 21:31
odpowiedz
xsas
120

Aż dziwne, że przy wypowiadaniu "innowacyjny" nie urósł mu nos jak u Pinokia. ;p

22.03.2016 20:22
xsas
120

"Niewykluczone, że w nowej serii wyjaśniona zostanie także kwestia awersji, jaką MacGyver żywi do broni palnej"
Yyy, problem w tym, że ta kwestia została wyjaśniona w oryginalnym serialu:

"Ze względu na wypadek z bronią w dzieciństwie, o którym dowiadujemy się w odcinku "Blood Brothers" (zginął w nim jego przyjaciel), MacGyver nie cierpi i nie używa broni palnej."
źródło: http://www2.serialowa.pl/10846/kultowe-seriale-macgyver/

22.03.2016 20:12
xsas
120

No jak to kto? R2D2 oczywiście!

21.03.2016 19:32
2
xsas
120

Pewnie z podpisem: "takie tam jak niszczę Gwiazdę Śmierci"

19.03.2016 00:12
xsas
120

To może pójść na kompromis? np. jednokrotna zmiana oceny danej gry po np. (pół) roku, od momentu wystawienia pierwszej oceny?

08.03.2016 18:42
xsas
120

Innymi słowy ekipa od DLC Omega robi Andromedę - a widząc tyle odejść z BW, to aż strach się bać.

04.03.2016 19:23
xsas
120

"chełm głównego bochatera" powiadasz?

04.03.2016 19:07
odpowiedz
xsas
120

Mnie osobiście oprócz kultowego Max Payne'a, to z etapów szpitalnych przypomina się jeszcze drugi Mass Effect (sam początek - Łazarz) lub misja Jack. Podobnie w pierwszym ME, gdzie pomaga nam Garrus.

04.03.2016 16:08
odpowiedz
xsas
120

Ciekawe... gość z trailera ME:A paradował w takim pancerzu, ale BW stwierdziło, że tam nie ma naszego protagonisty. Teraz prezentują ten sam pancerz jako ten od głównego bohatera? Może by się w końcu zdecydowali, czy to faktycznie nowy heros, czy jednak nie...

03.03.2016 17:54
xsas
120

Zawsze można poczekać na promocję, a nie od razu kupować na premierę. ;p

03.03.2016 17:53
odpowiedz
xsas
120

Może za jakiś czas, gdy gry P2W staną się "codziennością" i zdominują rynek, to warto będzie się przestawić z konsumowania (granie w gry) na produkowanie. Skoro jest tyle naiwniaków których można doić i trzepać taką kasę za byle pierdoły...

03.03.2016 17:49
1
xsas
120

Pytanie tylko czyja to wina? Molochów którym zależy na zbijaniu kasy, czy głupim konsumentom, którzy dają na takie praktyki przyzwolenie i nabijają molochowi kabzę?
Odkąd dowiedziałem się, że pewien gość stał się milionerem, bo na aukcji sprzedał w sumie 1,5 mln. kamieni jako "zwierzaczki" (Pet Rock) to już nic mnie nie zdziwi w kwestii kupowania przez ludzi - za przeproszeniem - byle gówna.

post wyedytowany przez xsas 2016-03-03 17:49:42
22.02.2016 23:28
1
odpowiedz
xsas
120

Polska mafia dresiarska w Londynie kradnąca "maluchy"? O_o a to w Londynie jeżdżą maluchy? bo zakładam, że właśnie o takie "maluchy" chodziło...
Jeśli tak bardzo chcecie usłyszeć Polaków w grze, to co tak skromnie? zamiast Londynu umieśćmy akcję w Polsce.
Inna kwestia to słówko "zajebiście" - wulgaryzm, który swego czasu bywa "wypikany" w TV (mnie nie przeszkadza, ale ktoś mógłby się doczepić - więc radzę zwracać uwagę na słownictwo)

Wracając jednak do tematu gier. Vice City to głównie klimat lat 80-ych (dla niektórych kiczowate) ale to właśnie klimat oraz muzyka przesądziły o sukcesie tej gry. Takie San Andreas mogło pochwalić się i przebić wcześniejszą część wyłącznie pod względem możliwości świata lub jego wielkości - tak też się stało.
Wątpię, że potencjalne GTA:VI będzie się toczyć w latach gdzie królowały pastelowe kolory i oślepiające neony. Twórcy swego czasu sami przyznali, że trzymają się obecnych czasów i nie ma szans na powrót do przeszłości. Nie można jednak wykluczyć tego, że kolejna część mogłaby rozgrywać się w fikcyjnym Miami. Podpiąć do tego jeszcze muzykę 80's i kto wie, może będzie to godny następca VC?

Nie wiem też czy ponowne zaciągnięcie trzech bohaterów do opowiadania historii nie będzie trącić "copy-paste". Osobiście widziałbym coś innego - kiedyś (GTAIV?) były spekulacje o tym, iż w GTA pokierujemy kobiecą postacią. Nie sprawdziły się... ALE! dlaczego nie wykorzystać tego motywu w "szóstce"? np. rodzeństwo, bądź małżeństwo, takie swoiste Bonnie i Clyde!

Jeśli natomiast chodzi o zabawę w "detektywa i przestępcę", to gra wtedy powinna zmienić tytuł i tym samym stać się zupełnie inną produkcją (pomysł fajny, ale do Grand Theft Auto nie pasuje)

post wyedytowany przez xsas 2016-02-22 23:30:11
16.02.2016 21:18
3
odpowiedz
xsas
120

"Filmem, który nie poddał się niewątpliwemu urokowi Deadpoola, okazała się Planeta Singli "
No cóż...

post wyedytowany przez xsas 2016-02-16 21:21:17
16.02.2016 12:16
1
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

To legendarne studio już dawno dostało zadyszki i nie jest w dobrej kondycji...
Tak właściwie to kto tam - z pracowników którzy współtworzyli DA:O oraz ME1 - jeszcze został? Karpyshyn wrócił, ale nie pracuje przy Andromedzie (może kolejne ME?)
Coś się wydaje, że w tym roku nie dotrzemy do Andromedy... już nie wspominając o tym w jakim stanie ją uświadczymy...

15.02.2016 21:12
xsas
120

Za 2 lata, to już będzie Windows 11 (tudzież Windows10.x) :D

15.02.2016 20:41
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

EA ma kilka wyjść w tej sytuacji. Mogą obserwować ten projekt i reakcje ludzi, a potem ew. interweniować w jedną bądź drugą stronę (zablokować, albo wykupić) A jeśli nie mają planów z SW względem E3 - a właściwie EA Play - to taki projekt mógłby być dla nich łakomym kąskiem.

Aczkolwiek wolałbym kontynuację Kotora, lub innego RPG'a w świecie SW. Ostatecznie może jakieś "combo" Kotor&Jedi Academy? - czyli elementy cRPG i machanie mieczem, bo przecież Bioware w tym ostatnio się specjalizuje.

15.02.2016 11:10
2
xsas
120

Tak to zwykle bywa... chcesz dobrze, a i tak "g" wychodzi. ;)

13.02.2016 00:15
xsas
120

Tak właściwie, to w DE:HR są 4 przyciski. ;p
I nie zgodzę się, że nie mają nic wspólnego z tym co doświadczaliśmy w grze - wręcz przeciwnie, to właśnie zakończenia w DE:HR są bardziej sensowne, niż te z ME3

12.02.2016 12:09
4
xsas
120

Z cyklu: "smutne, ale prawdziwe"
:)

12.02.2016 01:07
xsas
120

"A czy to, że gry nie chodzą na MACOS czy Linuxie też jest chamskim posunięciem?"
Ok, może użyłem niezbyt precyzyjnego porównania (acz Linux/Mac też mają swoje gry) Chodziło bardziej o rodzinę systemów Windows, gdzie W10 niewiele odbiega od takiego W8.1 - coś jak soft na konsolach: v.1.0 vs. v.1.1, przy czym na tej pierwszej gra nie zadziała, a aktualizacja tej drugiej za jakiś czas będzie płatna więc nie mając v1.1 nie pograsz w inne gry. Problem polega na tym, że w przypadku konsoli nie musisz się martwić, bo służy do grania, ale PC to nie tylko gry...

"Masz darmowy update do 10, więc co płakać. Nie musisz nic dopłacać, żeby pograć poza kupnem gry."
Jak już pisałem wcześniej... darmowy do czasu. I tak jak wyżej: nie chodzi wyłącznie o gry.

"ale zaczynają wydawać exclusive'y na Win10 jeszcze w okresie darmowym, więc gracze wiedzą czego się spodziewać."
No tak, normalna taktyka przywiązania do produktu. Zawsze tak przecież było, tylko nie tak chamsko jak obecnie (czyt. DX12 = gry na wyłączność jednego systemu, który ten DX12 posiada, a wcześniejsze OSy nie, bądź nie są kompatybilne wstecz) Inny przykład podobnego zabiegu: Win8.1 i DX11.2 - tyle, że brak gier które działały wyłącznie na W8.1 i DX11.2.

"Dopóki exclusive'y z XONE będą się sprzedawać za pośrednictwem sklepu Microsoftu i Microsoft będzie wydawcą to sądzę, że oni na tym jedynie zyskają."
Jeśli patrzeć pod tym kątem, to masz rację. Tylko tak na logikę, jeśli kupuję PS4, to dla ex-ów, PC też do ex-ów (pomijając ilość i jakość), więc Xone nie kupię, bo ich gry będą na PC. Wydatek z konsoli przeznaczy się na gry, więc jeśli M$ ma taką strategię, to czemu nie. Zresztą sam za tym jestem - pojawianie się gier z XOne na PC i jedynie to sztuczne ograniczenie softwarowe mi nie pasuje.

post wyedytowany przez xsas 2016-02-12 01:11:26
11.02.2016 20:01
1
xsas
120

@CyberTron -> Ciekaw jestem ilu informatyków jest zaprzęgniętych do tego szpiegowania i w jaki sposób ogarniają - idąc za http://smmeasure.eu/ - 25,7 mln. Polaków którzy korzystają z internetu przesyłając x jottabajtów(?) danych w ciągu jednego dnia (ilość orientacyjna) Nie wspominając o przefiltrowaniu tych danych pod kątem potrzebnych informacji które chcą uzyskać.

post wyedytowany przez xsas 2016-02-11 20:01:53
11.02.2016 19:43
xsas
120

"Jak nie chcesz grać w exclusive'y Sony nie kupujesz PlayStation, tak samo jak nie chcesz grać w exclusive'y na W10 to nie instalujesz W10"
W10 nie jest platformą sprzętową, tylko systemem/oprogramowaniem. Więc wyłączność vel exclusive na W10 jest chamskim posunięciem, zwłaszcza, że nie dopuszcza wcześniejszych systemów np. Win8.x. To tak jakby na np. PS4/Xone był dostępny inny OS i tylko na niego wydana gra.

Czy jest to narzekanie na siłę? być może. Jednak pamiętaj, że Win10 darmowy jest tylko przez pewien czas. Później trzeba go będzie kupić. Tak więc M$ wie co robi, teraz smaruje by gry wydawać tylko na Win10, a potem będzie zbierał profity (odbijał sobie) z sprzedaży "dziesiątki". Gry będą tego systemu wymagać, a ludzie będą zmuszeni się w niego zaopatrzyć, jeśli będą chcieć grać w nowości. Szkoda, że ludzie na takie praktyki przyzwalają. Potem mamy śmieciowe DLC, dzielenie gry na części/epizody i płatne dema. Cieszmy się i radujmy!

"Kupując grę na XONE dostajesz 2 wersje gry. Możesz jedną sprzedać jak się nie podoba i wtedy masz grę na konsolę za 100 zł na premierę, a mimo to narzekasz. "
Nie wiem co prawda na jakiej zasadzie to działa, ale jeśli tak jak niektórzy w tym wątku piszą, że gra się przypisze do konta, to nici z takiego pomysłu.

"Na zachodzie to nie jest problemem, bo gry na PC i konsole kosztują tyle samo (...)"
To zarzynanie, to miało znaczyć pozbawianie ex-ów Xone, a nie, że PC odbiera graczy. Chociaż w sumie to tak trochę pośrednio. Ktoś, kto ma PS4 i PC, zagra w "ex-a" z Xone na kompie i nie kupi konsoli. O to mi właśnie chodzi. Gra dostępna na jednej platformie niejako "zmusza" do jej kupienia.

post wyedytowany przez xsas 2016-02-11 19:45:57
11.02.2016 16:08
xsas
120

No a widziałeś zwiastun z newsa? grafika jak prawdziwa, to i wymagania muszą być spore. ;p
edit: no cóż, po ocenie posta widzę, że są osoby, którym obce jest pojęcie sarkazmu...

post wyedytowany przez xsas 2016-02-11 19:25:26
11.02.2016 16:05
odpowiedz
4 odpowiedzi
xsas
120

Ciekawe, czyżby kolejny sposób na chamskie wciskanie Win10? Nie wiem dlaczego aż tak bardzo M$ zależy na zmuszaniu do przesiadki na "dziesiątkę". Co prawda to tylko jedna gra, ale kwestia czasu aby inne poszły w jej ślady (wystarczy odpowiednio "posmarować")
O zarzynaniu własnej konsoli już nawet nie wspominam...

Inną kwestią jest zakup gry. Kup wersję na konsolę, to dostaniesz też i na PC? Znaczy się, to teraz taki nowy marketing/sprzedaż gier (portów) na PC? ;p

09.02.2016 21:54
odpowiedz
xsas
120

Może nowy Hitman powinien mieć podtytuł(y)? np. Hitman: DLC ep1

09.02.2016 13:24
odpowiedz
xsas
120

"Nowy MacGyver (...) rozpocznie się na dziesięć lat przed oryginałem, kiedy protagonista został zwerbowany do tajnej organizacji, i pokaże, jak nabył swoje specyficzne umiejętności."
Z tego co pamiętam jak oglądałem serial, to MacGyver umiejętności "nabył" studiując (m.in. fizykę)
Mam pewne wątpliwości, czy serial się przyjmie. W końcu akcja toczyć się będzie w nieco odleglejszych już czasach, gdzie technologia nie była jeszcze aż tak zaawansowana.
Jest jeszcze taka kwestia, że już kiedyś powstał serial o młodym MacGyverze, ale chyba niezbyt ciepło został przyjęty...

Osobiście uważam, że pewne legendy jak np. MacGyver, czy The A Team, nie powinny zostać ruszane. Chociaż z drugiej strony lubię "nowe" BSG, a ktoś lubujący się w pierwowzorze, może stwierdzić, że to "stare" BSG jest lepsze...
Ogólnie coś za dużo tych powrotów do przeszłości, rebootów, remakeów itd.

edit: Ciekawe... tutaj z kolei piszą, że to ma być jednak reboot w którym MacGyver będzie 10 lat młodszy niż ten w oryginale...
źródło: http://www.filmweb.pl/news/MacGyver+wr%C3%B3ci+na+ekran-115675

post wyedytowany przez xsas 2016-02-09 13:55:27
08.02.2016 11:48
odpowiedz
xsas
120

Trzeci od prawej to przecież Rutkowski. ;p

03.02.2016 13:44
odpowiedz
xsas
120

Nie ma co wybrzydzać oczywiście, skoro dają za darmo, ale... jak zobaczyłem te pakiety dodatków i ich ceny, to stwierdzam, że chyba połowę gry wycięli (pomijam te udogodnienia w postaci szybszego dostępu do modyfikacji części poprzez ich zakup jako "dlc" - bo to już dopiero kuriozum, ale co kto lubi i jak kogo stać)

01.02.2016 16:50
xsas
120

wysiak -> Podaruj sobie uszczypliwości, bo są guzik warte i nic nie wnoszą.

Co do meritum, to abstrahując od treści news'a, mamy taką sytuację, że Blow wpierw żalił się, że przez piractwo traci i może nie dać rady zrobić kolejnej gry. Teraz, gdy okazuje się, że jest tak dobrze, to jakoś nie jest już wina piractwa? Czy może jednak nadal będzie się żalił, że przez piractwo traci? Za chwilę sprzedaż nie osiągnie odpowiedniego pułapu, to znowu będzie wina piractwa? O to mi właśnie chodzi, pisząc, że gość nadal będzie płakał, że jego gra nie sprzedaje się tak jak tego oczekuje, a winne jest piractwo.

nagytow -> patrz wyżej.

01.02.2016 13:35
xsas
120

wysiak -> No ale czyja jest to wina? ja np. nie mam czasu sprawdzać źródła tudzież prawdziwości cytatu i czy newsmen podaje go 1:1, czy interpretuje to na swój sposób, wkładając w usta cytowanego swoją interpretację jego wypowiedzi.

01.02.2016 13:24
xsas
120

A ja polecam zapoznać się z całą tematyką sprawy (do której się odnoszę) a nie tylko z tym newsem.
"Jonathan Blow, twórca świetnie ocenianej gry The Witness, ujawnił, że wyniki sprzedaży tej niezależnej produkcji mocno ucierpiały przez piratów."
źródło: http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=96295

BTW. gdyby było jak piszesz, to jest jeszcze śmieszniej, bo gość by płakał nad piractwem zanim gra trafiłaby do sprzedaży.

01.02.2016 12:18
xsas
120

"najnowsze dzieło Jonathana Blowa, ma szansę sprzedać się w ciągu premierowego tygodnia lepiej, niż pierwsza gra dewelopera – pamiętny Braid – przez rok. Pomimo szalejącego piractwa w przypadku wersji na PC, The Witness radzi sobie doskonale."
Ciekawe zatem jak to jest. Facet niedawno płakał, że przez piractwo traci (ha!) a okazuje się, że gra sprzedaje się lepiej niż jego wcześniejsza produkcja, ba! znajduje się na 3-im miejscu w TOP10 rankingu na Steamie. O tyle jest to ciekawe, że cena jest niewspółmierna do jakości gry ( o czym zresztą niektórzy już wspominali) No ale gość nadal będzie płakał, że gra się nie sprzedaje, bo piractwo... Naprawdę dziwny jest ten świat...

post wyedytowany przez xsas 2016-02-01 12:21:03
01.02.2016 11:37
3
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

"(...) powodem, dla którego coraz więcej FPS-ów ukazuje się bez kampanii solowych są olbrzymie koszty opracowania trybów fabularnych, które potrafią pochłonąć 75% całego budżetu. "
Czyli 25% idzie na multi? gdzie i tak ten tryb się sprawdza i nie jest najgorszy? Ciekawe czy takie produkcje jak COD, czy BF też tyle budżetu pakują w singla - śmiem wątpić.

Jeśli dany FPS jest nastawiony tylko na napieprzanie w multi (vide Quake ]I[ Arena, BF) to nie ma problemu. Jednak ja osobiście preferuję FPS'y z fabułą (jak np. Half Life) no i przede wszystkim rozgrywkę singleplayer, gdzie mogę spokojnie zagłębić się w świat, a nie wysłuchiwać lamentu czy przekleństw nieletnich, którzy przeszkadzają w rozgrywce.
Mam nadzieję, że FPS'y nie pójdą całkowicie w stronę którą chce Cliff, bo mimo wszystko lubię fabułę w takich grach i nie wyobrażam sobie np. takiego Bioshock'a wyłącznie w konwencji multi.

Inną kwestią jest to, że jego gra, to najprostsza siekanka w stylu MMO. Czyli zrób mapkę, zrób bronie i wrzuć tam graczy, żeby się nawalali. I to naprawdę zjada cały budżet który by był poświęcony na zrobienie singla? coś w to wątpię. Dla mnie to wymówka, bo skoro to małe studio, to mają mały budżet, a takie gadki to tylko zasłona dymna i usprawiedliwianie się, dlaczego nie będzie singla. Takich "gierek" nie lubię, bo na takie mydlenie oczu się nie nabieram. Trzeba było powiedzieć wprost, że budżet im nie pozwala na zrobienie singla i mogą zaoferować wyłącznie multi.

post wyedytowany przez xsas 2016-02-01 11:42:07
31.01.2016 18:23
3
xsas
120

Pytanie zasadnicze: czy ludzie płaczą, że gra jest za droga i nie stać ich na grę, czy może producent płacze nad tym, że ludzie nie chcą kupować gry za cenę jaką ustalił?
Czytając komentarze można wywnioskować jaka jest odpowiedź na to pytanie.

30.01.2016 18:10
xsas
120

ad1. Zrobią szybki i prosty port z konsol w stylu "jako tako"
ad2. Zrezygnują, ale w zamian część plików gry będzie w chmurze i/lub każda gra będzie posiadała "always online". A jak to nie pomoże się "obronić", to gry będą wydawane w formie epizodów z w.w.

A wtedy cieszmy się, bo EA nas kocha! ^_^

30.01.2016 16:48
xsas
120

"Już dawno nie było porządnej gry z tego gatunku."
Rozumiem, że Fallout 4 się nie liczy? ;p

30.01.2016 16:45
8
odpowiedz
xsas
120

"wyniki sprzedaży tej niezależnej produkcji mocno ucierpiały przez piratów."
No ba! Przecież nie od dziś wiadomo, że 1 pirat = 1 niesprzedana gra. Ech, czasami nie mam siły na czytanie i słuchanie takich głupot...
I tak zastanawiam się, że w takich przypadkach chyba dobrze by było, aby te Denuvo się sprawdziło. Ciekawe na co wtedy by można było zrzucić winę... może na skąpstwo klientów?
Poza tym, rozumiem, że gra wyśmienicie sprzedaje się na konsolach oraz iOS? a które to przecież są głównym rynkiem zarobkowym dla gier, a nie marny (piracony) PC. Tak więc co jest nie tak? Wystarczyło zejść z ceny, dzięki czemu sprzedaż by pewnie wzrosła, a demko (tudzież darmowy czasowy dostęp) tylko pomogło w podjęciu decyzji. Pazerność nie popłaca...

post wyedytowany przez xsas 2016-01-30 16:47:20
30.01.2016 16:29
xsas
120

cyt: "Zazwyczaj jest to kilka godzin dostępu do całej zawartości danego tytułu"
Pytanie tylko czy dotyczy to wszystkich gier, czy tylko premierowych? Jeśli ten drugi wariant, to jeszcze ujdzie. Pomijając to, że kto będzie chciał kupić grę, skoro zdąży ją przejść? Jeśli natomiast dotyczy to każdej gry, to jaki w tym sens? Nie lepiej dać możliwość sprawdzenia wszystkich gier, tak jak to zrobili z DA: Inkwizycja? Wychodzi na to, że nie, bo EA wtedy nic nie zyskuje, a tak przynajmniej za "demko" dostaną zapłatę. A ludzie i tak będą się cieszyć...

30.01.2016 16:12
1
odpowiedz
xsas
120

"(...) start programu Origin Access, który za 14,99 złotych miesięcznie daje dostęp do kilkunastu gier oraz umożliwia sprawdzanie produkcji ze stacji* Electronic Arts przed zakupem"
Nie wiem, może ja jestem dziwny i staromodny, ale i tak trzeba zapłacić, żeby "za darmo" móc przetestować gry zanim się je zakupi. Kiedyś demka były za darmo. ;p
Nie twierdzę bynajmniej, że Origin Access jest czymś złym, chociaż: cyt: "Zazwyczaj jest to kilka godzin dostępu do całej zawartości danego tytułu (...)" - art. dot. Origin Access
Gdzie to samo EA mogła osiągnąć udostępniając gry za free do pobrania i sprawdzenia, a potem blokada i następnie kup/usuń. Tak jak to miało miejsce z możliwością sprawdzenia Dragon Age Inkwizycja. To był dobry kierunek i gdyby EA z Originem poszła w tę stronę, to z pewnością by naprawiło swoją reputację wśród graczy PC**.
A jeśli chodzi o OA, to też jest dobra sprawa, zwłaszcza dla tych co często u nich kupują (rabat) oraz tych, którzy przed premierą chcą sprawdzić dane gry.

* literówka? :)
**oczywiście nie można dać sobie mydlić oczu, bo głównie chodzi o dobrze zoptymalizowane i nie pocięte na kawałki gry oraz takie, które nie potrzebują "always online" by zagrać w tryb singleplayer.

post wyedytowany przez xsas 2016-01-30 16:19:31
30.01.2016 10:44
xsas
120

Ano tak, faktycznie. Nie wiem dlaczego mi wyszło 2013, zamiast 2012. Mea Culpa.
Wtedy właściwie już jest ME3 -> DAI (ok. 2 lata) i DAI -> MEA (ok. 2 lata) No ale to i tak forma humorystyczna, więc mniejsza o szczegóły. ;)

BTW. No nic za bardzo zrobić nie można, tylko czekać...
Chociaż fajnie by było, gdyby Bioware coś ujawniło jeszcze przed EAP.

29.01.2016 18:14
odpowiedz
xsas
120

Ha! A Jedi potrafią sprawić*, że kredytodawca zapomni o udzielonym kredycie. I kto jest lepszy? ;p
*mindtrick

29.01.2016 14:55
odpowiedz
2 odpowiedzi
xsas
120

Hm, przeanalizujmy:
Mass Effect - 20 listopad 2007 (28 maj 2008) [] Dragon Age: Origins - 03 listopad 2009
Mass Effect 2 - 26 styczeń 2010 [] Dragon Age II - 08 marzec 2011
Mass Effect 3 - 06 marzec 2013 [] Dragon Age: Inquisition - 18 listopad 2014

Jakby popatrzeć, to gry teoretycznie wychodziły na przemian z wyjątkiem DA2 -> ME3. Tak więc może to samo będzie z DA:I -> MEA.
;p

No a tak poważnie, to zważając na to, że EA jeszcze nie podała żadnych konkretnych informacji nt. ME:A i zapewne dopiero w czerwcu przed E3 (na ich EAP) pojawi się więcej info, to na grę faktycznie możemy poczekać do 2017.
BTW. Ciekawe zatem co z plebiscytem GOL'a i tytułem "Najbardziej oczekiwana gra roku 2016", gdzie to Andromeda jest chyba jednym z głównych kandydatów do zajęcia miejsca na najwyższym stopniu podium. ;p

post wyedytowany przez xsas 2016-01-29 14:58:18
28.01.2016 12:13
1
odpowiedz
xsas
120

Dragon Age II to chyba powinien być synonimem złego backtrackingu...
Takiego recyklingu, to chyba w mało której grze jest.

26.01.2016 14:07
xsas
120

No tak, tyle, że TFU to slasher, gdzie mieczem się naparza jak bambusowym kijkiem...
W przypadku JK:JA mamy jeszcze FPS'a, więc to nie jest też tak do końca tylko TPP w którym wymachujemy latarką (chociaż to akurat jest najprzyjemniejszy element tej gry)

26.01.2016 11:53
odpowiedz
3 odpowiedzi
xsas
120

A na kontynuację Jedi Kinght: Jedi Academy, to już się chyba nigdy nie doczekamy...

26.01.2016 11:38
xsas
120

"Nie podoba mi się natomiast promowania przez gry pederastii i takich wzorców osobowych. Może i takich ludzi coraz więcej jest w świecie ale nie znaczy to że mamy ich umieszczać w grach czy robić o nich filmy."
Czy jest ich coraz więcej? kwestia dyskusyjna, ale na pewno najgłośniej krzyczą...

26.01.2016 11:36
xsas
120

"Mięśniaki przychodzą i odchodzą. Postacie mające w sobie coś więcej jak w TLOU są pamiętane na lata i ustanawiają nowe standardy."
Batman, Superman, Thor i Capitan America, płakali jak to czytali. ;p

26.01.2016 01:38
xsas
120

"Zgrabnie unikasz odpowiedzi na niektóre moje pytanie, ale spoko, pobawmy się jeszcze."
Dziękuję, uczyłem się od najlepszych (jako, że masz problemy z kojarzeniem i rozumieniem, to chodzi o Ciebie)
A co do zabawy, to baw się sam, ja już nie mam ochoty na walenie głową w mur...
EOT.

P.S. Tak, tak, możesz pisać, że zabrakło mi argumentów i tego typu banialuki, miej swoją chwilę triumfu.

post wyedytowany przez xsas 2016-01-26 01:39:42
26.01.2016 01:06
1
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

Uprzedmiotowienie kobiet i jaskiniowcy, hm? Nie tak dawno pewien Szwed też coś krzyczał o polskich cheerleaderkach, że są uprzedmiotowione, a Polacy powinni wyjść z jaskiń. No ale to taka dygresja na dobry początek.

Osobiście nie mam problemu z wzorcami w grach, filmach etc. Tak się składa, że jestem zwolennikiem realizmu (m.in. fizyki) więc jeśli widzę chudzielca który macha dwu-metrowym mieczem bez żadnego wysiłku, to moje poczucie "realizmu" trochę cierpi. Oczywiście potrafię przymknąć oko na tego typu aspekty z wiadomego względu - to tylko gry, a opisywany przypadek dotyczy gatunku fantasy.

Tak jak w komentarzach niektórzy piszą, normalnym jest, że heros musi być napakowany, bo inaczej jak wytłumaczyć jego sprawność i cuda które wyprawia?
Wyjątkowość? no w końcu gramy kimś wokół kogo skupia się cała akcja danej gry, więc trudno aby było inaczej. Zresztą nie wiem, czy kogoś by zadowalało grać np. Conradem Vernerem w Mass Effect i z jego perspektywy patrzeć co Shepard wyprawia. Wyobraża sobie ktoś taką grę?

Argument z tym, że bohater jest lovelasem, też nieco chybiona, a już zwłaszcza w podanych przykładach z DA i ME. W tym pierwszym mamy Morrigan, która może dać kosza, bądź Avelina która w ogóle nie jest zainteresowana. Natomiast w ME, mamy Samarę, bądź wspomnianych Garrusa i Tali którzy mają się ku sobie. Osobną kwestią jest dostępność opcji romansowych i możliwość dalszych starań. Myślę, że gracz mógłby się bardzo zdenerwować gdyby się okazało, że coś tam źle zrobił i zablokował sobie drogę do danej/danego LI. Stąd zwykle gracz ma kolejne podejście, gdyby się jednak zdecydował - to akurat jest dobre rozwiązanie.

Tak więc nie rozumiem w ogóle tego materiału. Toksyczne wzorce męskości? Co gry zrobiły z facetami? Przypomina mi to pewną akcję, gdzie pewna grupa starała się przeciwstawić ukazywaniu idealnych kobiet i pogrubiała sylwetki słynnych kobiecych postaci z gier. Wyszły więc karykatury, gdzie taka wojowniczka z Tekkena była opasana sadłem, bądź Lara z nadwagą o sprawności kozicy górskiej...
Tam gdzie tężyzna fizyczna nie gra pierwszych skrzypiec, tam nie jest potrzebna napakowana postać (vide Watch Dogs)

Wystarczy popatrzeć na produkcje, gdzie bohaterką jest silna kobieca postać (wojowniczka) U jej boku jako pomocnik dość często bywa gapowaty facet, który niczego nie potrafi (przypomina mi się serial "Łowcy Skarbów) Ciekawe czy ktoś by chciał zagrać w grę, gdzie wcieliłby się w w.w. wątłego nieudacznika...

post wyedytowany przez xsas 2016-01-26 01:12:24
26.01.2016 00:26
xsas
120

"Zawsze cieszę się na odmianę gdy w którejś z gier nie pojawia się taki stereotypowy samiec alfa lub co więcej główną bohaterką jest przeciętna kobieta."
No cóż, to akurat normalne. Nie każdy facet ma odpowiednią sylwetkę i przypomina niektórych męskich protagonistów. Nie każda kobieta przypomina szczupłą i zwinną bohaterkę.
Jeśli w grze występuje przeciętniak jako heros/heroina, to niektórym łatwiej się wczuć, bo nie ma takich kontrastów między osobą grającą, a postacią sterowaną.

25.01.2016 22:13
xsas
120

AL DU IN -> Nie rozumiem. To jakaś swego rodzaju zazdrość, że inni mogą wcześniej zagrać (nawet na piracie) niż Ty? Mnie to osobiście zwisa. Podchodzę do tego inaczej. To, że w ogóle kupują grę (nawet długo po premierze) to się powinno chwalić. Bo są tacy co tego w ogóle nie robią. Tak więc jak to mawia jeden z słynnych cytatów: "z dwojga złego, lepiej w tę stronę".

25.01.2016 21:32
xsas
120

"I znowu wracamy do twojego płaczu na temat polityki wydawcy. Co musi zrobić, a czego nie robi."
Jakiego płaczu? Naprawdę nie widzisz tej subtelnej różnicy, czy nie chcesz zauważyć? Wystarczy drobna zmiana aby zatkać usta "testerom" i przypodobać się klientom. Dlaczego się tego nie robi? sam sobie odpowiedz, a może wtedy skończysz wyzywać "testerów".

"(...) mam pytanie: czy wolno ci kraść prąd? Przecież to też nie jest obiekt fizyczny, a płacisz za niego, kradzież prądu jest też nielegalna. "
Hm, no to w jeszcze bardziej obrazowy sposób, bo chyba nie rozumiesz do czego dążę: Masz przyrząd dzięki któremu możesz kopiować 1:1 każdą rzecz. Czy jeśli jej użyjesz na jakimś przedmiocie i tę kopię zabierzesz, to jest kradzież? Ten przykład to już totalna abstrakcja, ale w inny sposób chyba nie potrafię Ci wyjaśnić o co się rozchodzi. Czy ludzie, którzy wypożyczają książki i je kserują też popełniają kradzież?
Czy jeśli zrobię zdjęcie jakiegoś drogiego obrazu, to też popełniam przestępstwo?
Podsumowując: czy jeśli kseruję książkę, bądź zrobię zdjęcie obrazu, to właściciel/twórca ponosi jakieś straty?

"Nie przyprawiam ci gęby, piszę, jak jest."
Twierdzenie czegoś, czego nie napisałem jest przyprawianiem gęby, np. pisząc, że popieram piractwo, bo gry są dziurawe, bądź niekompletne. Co jest wierutną bzdurą.

"Bronisz mentalności pirata, który JUŻ, TERAZ, SZYBKO, ZARAZ musi zagrać w nową grę. "
A teraz wskaż mi fragmenty mojej wypowiedzi gdzie tak twierdzę. To też tak odnośnie tego w.w. nie przyprawiania gęby...

" Pomijam aspekty prawne, po prostu taka forma "testu" naraża wydawcę na straty, bo grając na piracie udowadniasz, że grę byś kupił. Zatem ograniczasz wydawcy potencjalny zysk."
Nie wiem skąd to wziąłeś, robiłeś jakieś badania? statystyki? Ludzie ściągają pirackie wersje, bo są za darmo. Jeśli mieliby zapłacić, to pewnie by tego nie zrobili. Można się tutaj posiłkować przecenami niektórych gier, które nierzadko bywają w cenie 10-20zł, a nadal są piracone.
Takie tłumaczenie o ograniczaniu potencjalnego zysku i narażania wydawcy jest śmieszne. Tak samo ja mogę np. Ciebie podać do sądu i żądać odszkodowania, że narażasz mnie na pogorszenie stanu zdrowia, chociaż tak naprawdę nic mi nie jest. Mylisz więc zamiar z dokonaniem czegoś. Bo to w tym drugim przypadku ktoś może być poszkodowany.
Wydawca będzie poszkodowany jeśli ściągniesz pirata i będziesz go sprzedawał. Wydawca w tym momencie nie zarabia, bo go okradasz. To, że sobie ściągniesz grę i pograsz, wydawca nawet nie odczuje. I tylko nie wpychaj mi znowu, że bronię piractwa. Piszę jedynie jak to wygląda, a nie, że tak należy robić. Jestem jak najbardziej za zabezpieczeniami, ale tylko i wyłącznie jeśli klienci także będą uczciwie traktowani, bo musi to działać w obie strony.

25.01.2016 18:08
xsas
120

"No przecież to jest logika piratów. Kupują gry po "testowaniu", ale dopiero jak wychodzi tańsza wersja ze wszystkimi DLC. Na tym polega ich kupowanie."
Czy Ci, którzy nie piracą, a czekają na w.w. promocje też są piratami, bo zapłacili np. 25% oryginalnej pierwotnej ceny?

25.01.2016 18:01
xsas
120

Nie będę się silił na wyjaśnienia czy rozumiesz, czy nie - to ocenią inni, jeśli to czytają. Jednak nie lubię gdy mi się przyprawia gębę.
Wracając jednak do meritum:
"To pytam ponownie, co masz do polityki wydawcy? Nie wydaje dema, bo nie chce."
Do polityki wydawcy nie mam nic. Może nawet klientowi splunąć w twarz, a ten może się z tego cieszyć i dziękować. Kto co lubi (i nie mam tutaj kogoś konkretnego na myśli)
Brak wersji demo jestem w stanie zrozumieć - jest to ponoszenie jakichś kosztów, bo trzeba przygotować fragment gry. Jednak skoro obecnie mamy możliwość przetestowania gry, tudzież jej zwrotu po danym czasie, to dlaczego tego systemu trochę nie zmodyfikować na korzyść klienta? tj. udostępniać gry za darmo do ściągnięcia i przetestowania przez dany okres, a po jego zakończeniu zablokować dostęp z odpowiednią wiadomością kup/usuń. Tylko tyle i aż tyle. Wybija to argument z ręki "testerom".

"Czyli z taką logiką jak mnie nie stać na samochód i nie ma możliwości testowania, to mogę go ukraść żeby przetestować?"
Mylisz pojęcia. Samochód jest obiektem fizycznym, oprogramowanie nie. Nie chcę się wdawać w polemikę nt. różnic między w.w., bo temat ten był już wałkowany X razy. Nadmienię tylko, że w przypadku który podałeś, jest coś takiego jak "jazda testowa", więc kraść nie musisz. A jak będziesz dobrym mechanikiem, to sobie możesz "skopiować" auto, bez uszczerbku dla producenta.

"Dla ciebie uczciwość jest w stylu robin hooda - "wydają źle zoptymalizowaną grę, bez dema, to znaczy że mogę ją spiracić!""
Kolejny przykład przyprawiania mi gęby (o braku szacunku do rozmówcy nie wspominając) i niezrozumienia tego o czym pisałem. Może więc na przykładzie:
Jeśli kupuję auto, to oczekuję, że będzie miało ono wszystkie koła, a nie tylko dwa. Pozostałe dwa mogę dostać w pakiecie z przyczepką (której nie potrzebuję) lub np. Producent daje mi możliwość, że sprzeda mi auto wcześniej, ale będzie trochę niedokończone. A ja się jeszcze mam cieszyć i po rękach całować? O TO MI CHODZI! o dymanie klienta, który jeszcze się cieszy i broni takich praktyk, rozumiesz? Nigdzie nie wspomniałem, że należy w takim razie kraść oprogramowanie, bo jest pełne błędów czy jest niedokończone. To wyłącznie Twoja interpretacja, bo ja nigdzie tego nie napisałem, ba! wyraźnie zaznaczyłem "A najlepiej jakby w ogóle kupować gry alpha/beta i się cieszyć."
Mam po prostu wrażenie, że jesteś przewrażliwiony na punkcie piractwa i każdy kto go nie "hejtuje", jest za piractwem.

"A to, że chamsko pobierasz grę z sieci ograniczając przychód za grę to już jest w pełni uczciwe."
Pobieranie gry z sieci niczego nie zmienia, co też zresztą wyżej (w innych postach) wyjaśniałem. W skrócie: status quo jest utrzymany.

25.01.2016 16:51
xsas
120

Faktycznie, taka trochę Pippi Merigold. ;)

25.01.2016 16:48
xsas
120

No tak, nie można też czegoś ciągnąć w nieskończoność, chociaż takie np. Cartoon Games/Wars, oGRYzki, Next Gen, mają - w mojej ocenie - dość spory "rozstrzał" w tematyce, że tak to określę, więc chyba jest potencjał na więcej.
W każdym razie jeśli o mnie chodzi, to nie skreślam "nowego" po pierwszym odcinku, bo sztuka zawsze rodzi się w bólach. ;p

P.S. Jeśli dana seria się zakończyła, to może warto by było w jakiś sposób to oznaczyć? No chyba, że gdzieś taka informacja już widnieje.

post wyedytowany przez xsas 2016-01-25 16:49:09
25.01.2016 15:11
xsas
120

AL DU IN -> "Ale akurat wpływ na cenę ma masa mniejszych rzeczy, wszystko drożeje, serwery trzeba opłacić, prąd, ludzi... Nic za darmo nie powstaje, serio"
Ok, zgadzam się, że to też generuje pewne koszty, tylko po co było mydlenie oczu, że cyfrowa dystrybucja będzie taka och i ach? Co, nie wiedzieli o tych kosztach?
Poza tym, gdyby chcieli ciąć koszty, to całkowicie by przeszli na cyfrową dystrybucję, a jednak pudełka jeszcze się pojawiają i też generują koszty. W tym momencie (wprowadzenie cyfrowej dystrybucji i związane z tym koszta) spowodowało podwojenie wydatków. Gdzie w tym logika? Chcieli obniżyć koszta, a wyszło wręcz odwrotnie.

25.01.2016 14:59
xsas
120

"Ale to prywatna polityka wydawcy, co Tobie do tego? For internetowych nie ma? Youtube`a zamknęli? Recenzji zabronili?"
Mam wrażenie, że kompletnie nie zrozumiałeś tego co napisałem... trudno...

"Dziwne, ilu ludzi na forum popiera nielegalny proceder jakim jest ściąganie gry z torrentów."
W przypadku "testowania" przedstawiłem bardzo prosty sposób na wyeliminowanie tego typu praktyk. Tak więc ściąganie gier nie jest takie czarno-białe jak Ci się wydaje. I przynajmniej w jakimś procencie jest czymś spowodowane - co da się "naprawić".

"Dymanie się, bo płacisz deweloperowi za włożoną pracę. Tego jeszcze nie grali."
Naprawdę masz chyba problem ze zrozumieniem tego co piszę. Gdzie tam masz związek między wykorzystywaniem klienta, a zapłatą za włożoną pracę?
Jeszcze raz: Pisałem o wykorzystywaniu klientów, którzy płacą za nieukończony produkt, a dość często taki, który nie jest współmierny z tym co producent obiecuje, że się w nim znajduje. A jednak znajdują się fanatycy co takich praktyk bronią.
Uczciwość musi być zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie. Osobiście nie będę płacił za bubel, bo tak trzeba. Tak jak pracownik który się opieprza może mieć potrąconą premię, a nie cieszyć się, że w ogóle zechciał przyjść do pracy.

25.01.2016 14:17
xsas
120

Nie no, oczywiście, że brak możliwości przetestowania nie jest głównym powodem piractwa. No ale na pewno jest jednym z jego większych elementów, a który można w bardzo łatwy sposób wyeliminować, a później - używając słynnego cytatu - "dorżnąć watahę".
Głównym powodem piractwa jest oczywiście kasa. Chęć zagrania w coś za darmo, zamiast za to zapłacić.
Ogólnie możemy piractwo podzielić na:
1) "testerów" - osoby które chcą sprawdzić, czy gra działa w zadowalający sposób na ich sprzęcie (i albo kupują, albo nie)
2) "przedsiębiorców" - osoby które stać na zakup gry, ale wolą grać za darmo skoro jest taka możliwość (jak zablokuj się ich, to też albo kupią grę, albo i nie)
3) "ideologów" - osoby które piracą, bo są przeciwko "systemowi" wyzysku, zablokowanie nie zmieni (chyba) ich nastawienia.

post wyedytowany przez xsas 2016-01-25 15:03:19
25.01.2016 14:02
xsas
120

AL DU IN -> co prawda hiperbolizujesz, ale... dlaczego nie? Monopolista też może sobie narzucać ceny jakie chce.
Kiedyś tak bardzo chwalono dystrybucję cyfrową i padały zapewnienia, że gry przez to będą tańsze, bo spadną koszty produkcji pudełek/instrukcji/transportu. I co? i jedne wielkie guano! Gry w dystrybucji cyfrowej nierzadko są nawet droższe od tych pudełkowych.

baksleszek -> kupowanie gier w dniu premiery (tudzież preorder) tylko produkcji gdzie jesteśmy w 90% pewni, że tytuł nam się spodoba i chcemy już zagrać. Reszty się nie opłaca, lepiej poczekać bo akurat ceny z czasem spadają dość szybko, a wliczając różne przeceny, to tym większa korzyść.

post wyedytowany przez xsas 2016-01-25 14:05:22
25.01.2016 13:57
xsas
120

"Jedyne co się skończy to "testowanie" na torrentach. "
Jak producent/wydawca otworzy na swojej platformie możliwość darmowego przetestowania danej gry przez X czasu. To mogą w ogóle "pozamykać" torrenty. Póki co to czegoś takiego nie ma. A nie każdy lubi kupować kota w worku.

"Poza tym, dużo gier ma wersje alpha/beta i można się przekonać jak się gra."
Dziwne, że zapomniałeś jeszcze napisać o Early Access. A najlepiej jakby w ogóle kupować gry alpha/beta i się cieszyć.
Mnie interesuje finalny produkt i jego działanie na moim sprzęcie. Dziwne, że niektórzy konsumenci dają się tak dymać producentom, a do tego jeszcze ich bronią...

25.01.2016 13:35
xsas
120

Hm, kiedyś były "troszkę" inne czasy i inne prawo (z tego co się orientuję i pamiętam)
Jakoś w przegrywaniu/nagrywaniu kaset VHS bądź magnetofonowych, nikt nie widział nic złego. Bądź dzielenie się grami na dyskietkach 3,5". Teraz wydaje się, że konsument jest bardziej świadomy pewnych praw i kar.

A co do testowania gier, to już wyżej pisałem, że można ten aspekt w bardzo prosty sposób rozwiązać. Kwestia chęci producenta/wydawcy.

25.01.2016 13:25
xsas
120

Owszem, nie jesteśmy w stanie tego ocenić, ale nie wiem też na jakiej podstawie wydawca to rozsądza...
Edit: zresztą, skoro ich stać i chcą się w to bawić, to ich sprawa.

post wyedytowany przez xsas 2016-01-25 13:29:47
25.01.2016 13:16
xsas
120

@krupers
Let's play'e żeby PRZETESTOWAĆ i sprawdzić daną grę? Równie dobrze można polizać szybę wystawy, żeby sprawdzić czy ciastko będzie smakować. Przykład może nie do końca adekwatny, ale sens raczej zachowany.

Jeśli gra będzie możliwa do darmowego ściągnięcia i przetestowania na swoim sprzęcie przez dany okres czasu, to mogą władować nawet i 10x takiego Denuvo. I na tym polu myślę, że tylko faktyczni piraci się oburzą na w.w. działanie.

post wyedytowany przez xsas 2016-01-25 13:18:23
25.01.2016 13:07
xsas
120

U.V. Impaler -> No właśnie, nie wiadomo jak bardzo Denuvo zmniejsza odsetek piratów, a tym samym nie można stwierdzić, czy Denuvo jest skuteczne i czy producentowi/wydawcy rzeczywiście opłaca się wydawać na to kasę (brak porównania) a jednak to robi.

25.01.2016 12:53
1
xsas
120

Proponuję zagrać w totka. ;p

25.01.2016 12:52
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
xsas
120

"Na początku miesiąca wspominaliśmy o wypowiedzi BirdSister, w której przedstawicielka grupy crackerskiej 3DM informowała o problemach z łamaniem systemu szyfrującego Denuvo oraz przewidywała koniec piractwa w przeciągu dwóch lat."
[teoria spiskowa mode on] Informacja podana by twórcy Denuvo poczuli się pewniej i system pakowany do "każdej" gry, dzięki czemu za jednym zamachem pęknie ładna ilość gier wyposażonych w to zabezpieczenie. Gdyby się chwalić złamaniem Denuvo, to trzeba by znowu pracować nad łamaniem kolejnych wydań tego DRM. [teoria spiskowa mode off]
-------------------------------------------
A tak poważnie już, to niech ktoś wytłumaczy w jaki sposób takie Denuvo ma sprawić, że sprzedaż danej gry wzrośnie, a producent dzięki temu DRM zarobi, bo niby gra nie będzie piracona?

Przecież sprawa jest prosta jak budowa cepa. Pirat ściąga, bo nie ma kasy na oryginał. Zablokowanie dostępu do nielegalnej wersji sprawia, że pirat nie zagra (hurra! <- to sarkazm, dla niewtajemniczonych)
No i co dalej? zablokowany pirat pójdzie do sklepu kupić grę na którą go nie stać? - Nie. A więc producent zyskał? - Nie. No to na pewno producent traci, gdy pirat ściągnie jego grę (na którą go nie stać) no... też nie.
Konkluzja? Czy jest piractwo, czy go nie ma, to producent ani nie traci, ani nie zyskuje. Status quo utrzymany.

Owszem, są "piraci", którzy chcąc przetestować grę na swoim sprzęcie, sięgają po nielegalną wersję gry. Sprawdzają ją i albo decydują się na zakup (producent zyskuje!) albo jej i tak nie kupią, bo im się nie spodobała (producent nie zyskuje)
Pomijam tutaj już troglodytów, którym gra się spodobała i grają na piracie. Tylko, że grają, bo nie chcą wydawać kasy na grę. Jeśli się ich zablokuje, to i tak gry nie kupią, a producent nie zyska na takim działaniu. Natomiast drobny procent tych piratów "rozsławi grę" i może ktoś inny kupi (może nawet z ich środowiska)

Wprowadzenie DRM'ów, to chyba bardziej psychologiczna gra, na zasadzie "zakazane najbardziej smakuje". A skoro jest tak dobre zabezpieczenie, to gra jest pewnie genialna - błąd! Dość często i gęsto bywa wręcz odwrotnie, a świadczy o tym niemożność jej przetestowania. I w tym miejscu proszę nie wypchać ideologi o tym, że grę można zwrócić, bo nie o to tutaj chodzi! Taką grę powinno się mieć możliwość ściągnąć za darmo i mieć ok. 2-3h (bądź zależnie od jej długości/typu) na przetestowanie. Po tym czasie gra jest blokowana i wyskakuje komunikat, czy chcemy grę kupić i grać dalej, czy usuwamy z biblioteki.
Niestety to nie zostanie wprowadzone, bo ilość odmów byłaby ogromna i to bynajmniej nie ze względu na to iż gracz by ją przeszedł. Tego się boją producenci i dlatego wolą "walczyć z piractwem".

post wyedytowany przez xsas 2016-01-25 12:57:42
25.01.2016 12:15
1
odpowiedz
1 odpowiedź
xsas
120

"Zmagania w World War 3 będą toczyć się m.in. w Paryżu"
Temat akurat na topie, więc chyba wiem z kim będziemy walczyć. :D
BTW. Ciekawe czy będzie też Kolonia ;p

25.01.2016 12:10
2
xsas
120

Kolejna seria? Cóż, może gdyby te komiksy pojawiały się codziennie, to byłby sens, by dorzucić kolejną serię, ale popatrzcie ile już tych serii jest i z jaką częstotliwością się pojawiają. Może warto na nich się skupić?

A co do samego komiksu, to żeby od razu nie zniechęcać, to napiszę tylko, że... ujdzie w tłumie...

24.01.2016 20:54
xsas
120

Cóż, ja też jestem wielkim fanem SW, ale wolę zagłosować portfelem i dać im do zrozumienia, że nie dam sobie wciskać guana...
Może kiedyś kupię, jak za ok. 80zł będzie z wszystkimi dodatkami, albo jak będą dawać za free, tak jak niegdyś BF3. ;p