Forum

elathir ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

22.06.2017 15:16
elathir
17

Oj tam, takich oszołomów zawsze było pełno po każdej stronie barykady. To samo mówiono jak wychodziły porty gier z Amigi na PC i odwrotnie. Nic się nie zmieniło, i nikt dalej ich nie słucha.

22.06.2017 14:57
elathir
17

Oj tam, ja nie narzekam, niech casuale tez poznają co do dobry RPG :P

A tak na poważnie, niech dobre tytuły się rozpowszechniają. same zalety, o ile nie wpadną przez to na pomysł by w przyszłości z chęci polepszenia sprzedaży na konsolach gier nie upraszczać.

22.06.2017 07:57
3
elathir
17

Zależy jakich exów szukasz. Ja uwielbiam gry strategiczne, 98% tylko na PC, ekonomiczne, 90% tylko na PC, a z tych pozostałych 10% to albo proste gierki dla dzieci albo okrojone wersje. Klasyczne RPG (fakt, zaczęły się od niedawna pojawiać porty na konsole). czasem lubię sobie walnąć jakiegoś rouglika (też dominuje PC). A w FPSy nie cierpię grac na padzie. Z gier akcji 90% wartych uwagi to multiplatformy, a dla tych 10% pozostałych nie będę kupował konsoli. Tym bardziej, że po ograniu jakiejś gry akcji konkretnego typu nie mam ochoty na w 90% identyczna inną grę tego typu. Temu brak np. Horizona mnie nie boli, mimo że to dobra gra, bo mam kilka prawie identycznych do wyboru a czas tylko na jedną. Natomiast brak gier Paradoxu, total warów itd. byłby już dla mnie nie do zniesienia, z braku alternatywy.

W zasadzie jedyną dzisiaj jaką opłaca mi się kupić, i pewnie to zrobię za jakiś czas to switch, bo tam są prawdziwe unikaty.

I nie zrozumcie mnie źle, jeżeli ktoś gra głównie w gry zręcznościowe, sportowe i akcji to faktycznie konsola jest dobrym wyborem, prościej taniej, więcej exów. Ale niestety są całe gatunki, które na konsoli istnieją w formie szczątkowej.

22.06.2017 07:00
-2
elathir
17

A ja się nie zgodzę
- muzyka - kwestia gustu, i tu i tu jest dobra, ale ta w Skyrimie jest już trochę zbyt patetyczna
- walka - tez się nie zgodzę, w skyrimie walka polega na klikaniu guzika ataku, jak spadnie nam HP wejście w ekwipunek i zjedzenie żarcia, wypicie mikstur i dalej klikanie. Co więcej część przeciwników w wiedźminie tez używa tarcz, używają ataków specjalnych itd. W Skyrimie przeciwników dzielimy na tych atakujących z bliska i tych z daleka. Kombinowania za dużo to tam nie ma, spamujesz jednym atakiem non stop w broni/czarze który rozwijasz. Już w morrowindzie trzeba się było więcej nakombinować.
- mapa - gdzie zawsze znajdowałem jakieś beznadziejne słabsze od moich bronie opisałeś wszystkie lochy Skyrima tym zdaniem. Może eksploracja w wiesku nie powala, to bardziej narracja otoczeniem i podziwianie widoków, ale Skyrimie tez ma dużo wad, i w stosunku do Morrowinda jest dla mnie słaba.
- kreowanie własnej postaci - w Skyrimie możesz jej co najwyżej wygląd wybrac, i tak zawsze gra się identyczna z racji braku możliwości kształtowania charakteru poprzez dialogi i decyzje
- gildie - cecha gry nie do porównania, to tak jakby narzekać, że w wiesku nie ma broni palnej
- mody - fakt, community Skyrima bardzo wzięło sobie do serca poprawę niedokończonej gry
- otwartość świata - tj? Wiedźmin tez ma otwarty świat, nawet dużo lepszy bo realistyczniejszy (a nie 90% kontynentu to ruiny i obozy bandytów)
- mniej przekleństw - i znowu cecha gry, Skyrim jest gra adresowana do młodzieży, wiedźmin do dorosłych
- klimat - że co? Skyrim klimat ma, ale to wiedźmin uchodzi za jedną z najbardziej klimatycznych gier w historii, te słowiańskie klimaty sa genialne. I w przeciwieństwie do Skyrima, tam czuć co to rasizm, wojna, głód i bieda. W Skyrimie mamy wspomniane, że jest jakaś wojna i jakiś rasizm, ale tego w ogóle nie czuć.
- mniejsze wymagania systemowe - wow, aż dziwne, że gra starsza, z dużo gorsza grafiką ma niższe wymagania sprzętowe
- ulepszanie rozwój i "levelowanie" postaci - kwestia gustu, w wiedźminie jest dziwnie ograniczone a w Skyrimie strasznie grinderskie, i tu i tu dla mnie jest w sumie słabe
- alchemia - wprost przeciwnie, niby w Skyrimie jest większa wolność, ale w wiedźminie czuć siłę alchemii i tworzenie nowych mikstur daje większą satysfakcję. w skrimie na pewnym etapie to się tylko trucizny robi.

chociarz można się uprzeć, że skyrim na modach graficznych np mod 4k nawet może dorównać Witcherowi w grafice nie ma takiej konfiguracji modów. Tj. na screenach da się uzyskać takie widoki, ale wtedy gra chodzi w 4FPS. niestety ale ten silnik nie wyrabia tego z racji ograniczeń jakie go dotyczą. Inna sprawa, że wielu mankamentów moderzy nawet poprawić nie mogą.

Co do questów, te z wiedźmina są wszędzie chwalone te z skyrima pomijając część misji gildii, deadr i kilka większych questów są wyciągnięte z generatora. Co gorsza nawet te pozornie fajne są zazwyczaj za krótkie. Tutaj przewaga wieśka, w dopracowaniu i nadania każdemu questowi, nawet durnemu polowaniu na potwora, jakiejś unikatowości, ręcznego szlifu i dopracowania jest wręcz miażdżąca.

22.06.2017 06:27
elathir
17

Właśnie tez mnie to ciekawi. Do dużych miast by grac płynnie i wygodnie ta gra wymaga i7, a jak wiemy najsłabszym elementem konsol jest właśnie CPU. chyba, że część roboty zepchną tam na GPU.

22.06.2017 06:21
elathir
17

Kasa, dzisiaj najwięcej kasy robi się na mikropłatnościach a w offline ich nie wrzucisz. Tj. da się, czego przykład mieliśmy ostatnio, ale w tym wypadku ludzie są mniej skorzy do płacenia już. O dziwo w gierkach na telefonach robią to dość chętnie, ale to są gry "darmowe".

21.06.2017 16:42
elathir
17

Z tą gra jest jeden zasadniczy problem. AI, jedyny powód dla którego jest wymagające to fakt, iż dotyczą go inne zasady niż gracza. Np. w części 3 AI nie potrzebuje surowców do wznoszenia struktur, tylko te pojawiają się automagicznie zgodnie z harmonogramem. Itd.

I nie powiem, herosi to fajna gra, lubię ją, ale HoSeat jest jej potęgą, bo gra z AI wymagająca nie jest, jedynie frustrująca gdy widzimy jak oszukuje i dostajemy z tego powodu po tyłku. No i inna sprawa

Nie chcę czegoś, gdzie wystarczy zrobić potężnej armii i zrównać przeciwnika z ziemią,

niestety jedyna taktyka w tej grze z racji braku choćby czegoś takiego jak koszta utrzymania armii.

21.06.2017 15:24
elathir
17

Również się zgadzam. Uwielbiam wieśka 3, ale rewolucją to on nie był. Jego siła wynika z doskonałego wykonania i przywiązania do detali, nie czuć copy-pasta i generatorów jak u konkurencji.

21.06.2017 12:15
elathir
17

w każdej grze masz OP buildy, grunt to ich unikać. Nawet w Dark soulsach są buildy dla maga, które sprawiają, że gra wymaga co prawda dużo cierpliwości ale staje się dużo prostsza. Temu w środowisku panuje przekonanie, że w ten sposób przejście gry się nie liczy.

21.06.2017 11:20
-1
elathir
17

Polecam poziomy trudności wyższe od najniższego. Na najwyższym gra jest naprawdę wymagająca.

21.06.2017 11:18
elathir
17

Polecam zagrać w Morrowinda, wtedy się przekonasz.
I co ma wiedźmin do tematu?

spoiler start


Dla leniwych, co wywalono z grubsza:
- atrybuty
- reputację
- nastawienie NPC
- wpływ zdolności na sukces akcji
- wpływ zdolności na pozycję w gildii
- degradację się sprzętu
itd.

Co uproszczono?
- choroby
- lochy (90% liniowa z skrótem do wyjścia)
- dodano wskaźniki i nielimitowaną szybka podróż
- rzemiosło

Oczywiście to nie wszystko, tylko tak z grubsza.

spoiler stop

21.06.2017 08:30
1
elathir
17

Ewentualnie gier taktycznych możesz spróbować, tam masz ograniczone zasoby. Od kilkuosobowych składów jak w Jagged alliance po panzer general i gry podobne. Są też w czasie rzeczywistym jak sudden strike i nastepcy jak Blizkrig i COH itd.

21.06.2017 08:04
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
elathir
17

Gry od Paradoxu, CK2, EUIV itd. Tylko co ważne to nie są RTSy, tylko grand strategy games, czyli gry, przy których cywilizacja wydaje się prosta i nieskomplikowana.

20.06.2017 12:52
elathir
17

U mnie chyba to tez będzie pierwszy RPG w jakiego grałem. Pisze chyba, bo to odległa przeszłość i trudno spamiętać. Aż mnie naszła ochota sobie odświeżyć :P

post wyedytowany przez elathir 2017-06-20 12:53:16
20.06.2017 08:03
-1
odpowiedz
elathir
17

Może za rok. Kto normalny dzisiaj kupuje gry AAA dużych wydawców na premierę? Nie chodzi tylko o cenę, ale i stan techniczny produkcji. Ja tam mam czas, gier do ogrania kupa, więc nie mam problemu kupić w rok po premierze wersję z potencjalnymi dodatkami za połowę ceny pre-ordera. I co najważniejsze, już nie na podstawie materiałów promocyjnych a rzeczywistych recenzji po osłabnięciu hypu. Bo po filmikach i na fali hypu do tej pory zdecydowałem się tylko na jeden pre-order w życiu i nie żałuję. Ale tamten był w rozsądniejszej cenie :P

19.06.2017 15:04
odpowiedz
elathir
17

Dal mnie na najwyższym problemie trudności był jeden problem. Długość walk, z racji, że było ich naprawdę dużo, denerwowała wytrzymałość przeciwników. Coś jakby skalowanie poziomu trudności w gorę koncentrowało się tylko na ilości HP. Co ważne nasze postacie w dużej mierze też dość wytrzymałe były. Nie było tutaj sytuacji, w której zabłąkana strzała i niechronionego tarczami maga mogła skończyć się utratą przez niego połowy hp. Brakuje mi tutaj trochę błyskawicznych bitew na ryzyku jakie można było uzyskać w D&D za pomocą odpowiednich zaklęć i skradania.

Ogólnie gra dobra, ale mój hajp w pewnym momencie osiadł, i z 9,5 spadła na poziom 8,5 za dłużyzny zwłaszcza w walce. Do tego stopnia, że wciąż nie ograłem dodatku po skończonej grze.

post wyedytowany przez elathir 2017-06-19 15:05:18
19.06.2017 11:19
1
elathir
17

Zależy czy masz na myśli Becię developera czy wydawcę. Co do developera racja, ale jako wydawca mają swoje wady ale nie są tacy źli. Z zalet, mniej się wtrącają od Ubii EA, a to zazwyczaj wychodzi grą na dobre.

19.06.2017 09:00
-1
odpowiedz
elathir
17

Ubisoft mnie kilka razy ostro wnerwił kretyńskimi pomysłami związanymi z uplayem choćby (kto pamięta premierę AC2, do którego mimo zakupu oryginała trzeba było cracki ściągać by pograć? Albo niedopracowane technologicznie tytuły, spartaczenie kilku marek jak HOM&M itd.) Ale nie przesadzajmy, wiele rzeczy zrobili tez dobrze i na tle innych wydawców wcale pazernością się nie wyróżniają (tasiemcowe serie EA, czy polityka miliarda DLC Paradoxu albo walka z rynkiem gier używanych u Sony) ot trzymają korporacyjny standard. A to, że sporo gier wtórnych? iększośc wydawców tak ma, z dużych chyba tylko Paradox nie boi się nisz i ryzyka. Zalewanie poprawnością polityczną? A EA i WB to co?

Tak więc ie jest to wydawca idealny, często denerwujący, Uplay to zło wcielone i zbytnio wcinają się jako wydawca do roboty developerów przez co dostajemy niedorobione produkcji, ale nie przesadzajmy z hejtem, trochę rzeczy robią tez dobrze jednak, a Vivendi.... no cóż nie bez powodu Blizzard i Activision uciekało od nich ile sił w nogach. Tym bardziej, że faktycznie w ostatnim roku, dwóch widać poprawę u Ubi, chyba zauważyli, że muszą jednak trochę przystopować i wydali kilka nowych IP.

19.06.2017 08:33
odpowiedz
elathir
17

Jak strategie i z grupy podobnych do cywilizacji to gry paradoxu. O ile najnowsze produkcje na tej konfiguracji będą już solidnie chrupać, to akie Crusarder Kings 2 powinno spokojnie działać. EU IV ciężko mi powiedzieć, pod koniec gry trochę może być słabo ale ogólnie w tej grze to zbytnio nie przeszkadza więc pograć tez warto,

16.06.2017 13:25
odpowiedz
elathir
17

Jak to się zwróci będę w szoku.....

Tym bardziej, że pewnie byle edytorem czy to tekstu na savach czy pamięci bezpośrednio w grze i tak można uzyskać ten sam efekt co wcześniej konsolą :P

16.06.2017 12:40
elathir
17

Na ja mam taka nadzieje, bo jak nie.....

Tyle się mówi o płatnych odach, ale o płatnych cheatach to jeszcze poza mmo i innymi sieciówkami nie słyszałem. :P

post wyedytowany przez elathir 2017-06-16 12:41:45
16.06.2017 09:05
elathir
17

W sumie to zakończyło moja przygodę z tą grą ładnych parę lat temu. Póki jeszcze była stała ekipa to się grało na privie, ale jest ekipa rozpadła na na publicznych już grac się nie chciało z tego powodu.

14.06.2017 08:04
1
elathir
17

Oj tam, przesadzacie. Fakt, klimat i grafika są trochę cukierkowe, ale do formuły platformówki sprawdzają się świetnie. Zresztą, jeżeli pod spodem jest jak w tym wypadku gra wykonana niemal bezbłędnie w swoim gatunku to nie wiedzę powodu by nostalgicznej grafiki mi miało w tym przeszkodzić. A w prost przeciwnie, w tej stylizacji chyba chodzi o to by powtórnie obudzić w sobie dziecko :) Mam nadzieję, że pod koniec roku będą jakieś fajne promocje na switcha, czy to cenowe, czy dorzucone gierki, bo planuję sobie sprawić, gdyż z tego co widzę liczba dostępnych tytułów może nie powala, ale wbrew wcześniejszym obawom jest jak najbardziej wystarczająca. A co najważniejsze, jak na razie są to tytuły dopracowane.

14.06.2017 07:56
elathir
17

Oj tam, wsparcie dla modów na steamie dla wielu produkcji jest teoretyczne, tj. niby jest ale dedykowane mod menadżery działają lepiej. Brak znajomych mnie absolutnie nie robi, a z forów i tak można korzystać. Dla mnie warunkiem kluczowym tutaj są cena i dostępność (tutaj z racji na brak DRM GOG wygrywa a Uplay ze względu na swoje zamulanie zajmuje ostatnie miejsce).

13.06.2017 10:58
3
elathir
17

To proste, F4 zawiódł wbrew ich oczekiwaniom. Więc boja się, że nowy TES też mógłby, a na to pozwolić sobie nie mogą. Całość utrudniają zmiany gustów, generyczne RPG, które w czasach inkwizycji cieszyły się gigantyczną popularnością dzisiaj są już równane z błotem. Tak więc becia albo poczeka na powrót do łask generycznych snaboxów, albo będzie potrzebować czasu na wymyślenie takich zmian w koncepcji, które się sprzedadzą jako hit.

13.06.2017 09:16
-1
odpowiedz
2 odpowiedzi
elathir
17

A to taka wielka różnica gdzie grę kupić, jeżeli tylko nie zaszaleją zbytnio z ceną?

12.06.2017 14:14
1
odpowiedz
elathir
17

Tam ulepszają, po prostu odblokują trochę grafikę. Wszystko już gotowe na PC.

09.06.2017 15:18
elathir
17

Termin maja niby na jesień, i wydaje mi się, że mają szanse go dotrzymać patrząc po materiałach z postępu prac.

09.06.2017 14:57
elathir
17

Nie wiem czy się śmiać czy płakać.

Problem - liczba ZADEKLAROWANYCH homoseksualistów chcących romansować z postacią w grze. Twój pogląd, liczba zadeklarowanych nie ma znaczenia, liczą się osoby o skłonnościach.

Twoja teza, polacy to cebulacy, którzy mają problem z gejami w grze. Moja odpowiedź, podejście BW budzi śmiech i politowanie na całym świecie, nie tylko w Polsce, a ty mi wyjeżdżasz z argumentem ad populum. Ad populum to twierdzenie, że coś jest prawdą bo większość tak uważa, a nie stwierdzenie, że powszechna jest opinia na jakiś temat. Ot taka drobna różnica. Czyli gdybym stwierdził, że bioware jest do niczego bo wszyscy tak uważają, to tak miałbyś rację. to byłoby ad populum, ale ja stwierdzam, że polityka bioware wywołuje powszechne kontrowersje a nie tylko w Polsce. Ot taka drobna różnica.

A tak na marginesie, przyjmując twój sposób prowadzenia dyskusji:
Nie.

Dlaczego nie? Daj dowody. to tylko twoja opinia.....

Wiedźmin jest sztampowy do bólu a zachwyty biorę się z ładnej grafiki, opowieści i charakteryzacji dobrych i znanych, trafiających do gusta plebsowi.

To tylko twoja opinia. Udowodnij.

Przecież mówimy tutaj o gusta i opiniach, jak chcesz uzyskać obiektywne dowody skoro nikt nie zbiera ogólnych badań statystycznych na ten temat?

Kolejne stwierdzenie niczym nie potwierdzone.
Potwierdzone pojedynczym przykładem z wątku, który wkleiłem. Może jedna zadeklarowana osoba to nie dowód na powszechność tego zjawiska, ale wystarczający by potwierdzić, że ma miejsce. Ogólne dane statystyczne nie istnieją, więc ich nie dostaniesz, ale przeczy to twojej tezie, że tak się w ogóle nie dzieje.

Ogólnie szkoda słów na dyskusję z kimś kto nawet nie próbuje zrozumieć co druga strona ma na myśli, i pozostaje mi się zgodzić z Rydygierem.

post wyedytowany przez elathir 2017-06-09 15:12:51
09.06.2017 13:52
elathir
17

burzol5000 ...... i zostałeś nominowany na najbardziej bezsensowny komentarz roku

post wyedytowany przez elathir 2017-06-09 13:53:28
09.06.2017 12:58
odpowiedz
2 odpowiedzi
elathir
17

Mam tylko nadzieję, że mechaniki i questy w tej grze nie będą zbyt płytkie. Ale no cóż czekam na recenzje z niecierpliwością. Ciekaw jestem tylko czy premiera nowego M&B nie ostudzi zapału przed tą grą.

09.06.2017 12:53
elathir
17

Tyle, że W2 ma lepszą grafikę od ME3, w sensie dużo bogatszą, mniej sterylną. A czy ładniejszą, to kwestia gustu.

09.06.2017 12:51
elathir
17

Większy sens miałoby wrzucenie tego w pierwszą erę. I epickość i różnorodność frakcji większa.

09.06.2017 09:56
odpowiedz
elathir
17

Zapowiedzi dobre, boje się trzech rzeczy:
- jeżeli gra będzie krótka, dajmy na to na 10h to spoko, pasuje mi, ale jeżeli będą to 3h to już mniej
- oleją to co tutaj napisali i gra będzie taka jak wszystkie inne
- niedokończonej mechaniki pełnej dziur, jak to się czasami zdarza przy nietypowych pomysłach

Jeżeli żadne z tych trzech ryzyk się nie zmaterializuje może być naprawdę dobrze :)

09.06.2017 09:41
odpowiedz
elathir
17

Coś czuje, że nowa marką historyczną będzie daleki wschód, a konkretniej chiny, a może większy obszar z Indiami itd. w okresie tuż przed pojawieniem się Europejczyków. Można Europejczyków potraktować jako wyzwanie urozmaicające End game, czyli sprzymierzają się ze słabszymi, atakują silniejsze nacje balansując zewnętrznie rozgrywkę i sprawdzając, że końcówka gry jest czymś więcej niż dorzynaniem resztek.

09.06.2017 09:37
elathir
17

Użyłem ogólnie dostępnych informacji z Wikipedii jak i innych źródeł na temat osób przyznających się do homoseksualizmu. Bo to jest tutaj istotne. Ty próbujesz sprowadzić ilość tych osób do osób o skłonnościach homoseksualnych, a to ma się nijak do problemu. Czemu? Bo w grze mamy do czynienia z osobami jawnie się deklarującymi. Same skłonności homoseksualne w żadnym wypadku nie muszą prowadzić do chęci podjęcia takiego romansu i otwartego mówienia o tym.

Inna sprawa, tak uważam, że wygnanie jest tutaj istotne, i stworzona wokół niego historia, bo oddaje historyczne podejście do tego problemu, zwłaszcza w europie zachodniej, pasujące do miejsca. Zresztą w W2, tez mieliśmy romansik Filipy i wyraźnie było pokazane, że niektórym można wiec niż innym. Idealnie oddaje to fakt podejścia do homoseksualizmu zależnie od sfery do jakiej się należy. Do dziś jest to widoczne zresztą. Poniekąd odpowiada za to właśnie środowisko LGBT. Zbyt dużo wydziwiania i celebryzacji homoseksualizmu prowadzi do tego, że nie mamy problemu z aktorem gejem, ale rolnik gej już nie mieści się w światopoglądzie. Sprzedawany nam jest obraz geja celebryty, w firmowych ciuszkach, mocno zniewieściałego albo dziwaka z parady. A ma się to do rzeczywistości dość mocno nijak. temu nawet wśród homoseksualistów są osoby nie popierające tych ruchów. Tak jak spora cześć kobiet nie popiera już feministek.

A czemu stwierdzenie, że na zagranicznych forach tez naśmiewają się z polityki Biowarem jest argumentem ad populum podczas gdy twoja obraźliwa wypowiedź nacechowane wulgarnie wobec grupy narodowej nie poparta niczym jest sensownym argumentem? I by nie było, choćby tutaj: http://n4g.com/news/2065722/mass-effect-andromeda-patch-1-08-notes

Po prostu podchodzisz do problemu z niewłaściwej strony. Każdej osobie krytykującej ten pomysł zarzucasz jakąś chęć krzywdzenia homoseksualistów. Podczas gdy ja nie wychodzę z krytyka homoseksualizmu jako zjawiska a działań politycznych z nim związanych prowadzących do jakiejś paranoi wokół poprawności politycznej, gdzie dla twórców gier ważniejsze jest zadowolenie działaczy od graczy. I nie oszukujmy się, z tego podejścia nabijają się gracze niezależnie od orientacji, bo spokojnie mogę założyć, że większość osób niezależnie od orientacji ma te romanse wszystkie dość głęboko, i raczej boli nas miałkość rozgrywki jako takiej.

Co do norm zachowania na podstawie drugiego toczącego się tutaj wątku rozmowy sobie daruję. Bo to bez sensu.

A co do samych zachowań, i robienia kariery wokół swojej seksualności. Co jest w tym złego? To jest niewłaściwe pytanie. Właściwe pytanie brzmi, czy to sztuczne, płytkie i prymitywne zachowanie jest interesujące lub w jakiś sposób wartościowe? Bo od gry oczekuję interesującej rozgrywki lub/i w jakiś sposób wartościowej. Dostając postaci wzorowane na bohaterach tabloidów, których unikam gdyż mnie nudzą, dostaję grę na takim poziomie, czyli taka, w której postaci mnie nudzą. A czy jednym z podstawowych i najczęstszych zarzutów wobec andromedy nie są właśnie nudne i płytkie postacie? Przykro mi, ale ci przerysowani działacze LGBT podobnie jak świecące tykami celebrytki są po prost niewiarygodni, nudni, nierzeczywiści. Wszystko ustawione pod sprzedający się dla mas stereotyp. Jakby mnie to interesowało poczytałbym pudelka a nie grał w RPG. Stad były zachwyty nad Wieśkiem, postaci po prostu nie były sztampowe aż do bólu.

09.06.2017 09:26
elathir
17

Problemem nie jest ich obecność, a to, że tak mało znaczącemu elementowi gry, który obchodzi 0,001% populacji graczy (nie oszukujmy się, większości działaczy LGBT nawet w grę pewnie nie zagrała, a typowego geja obchodzą one tyle co mnie romanse hetero w tej grze, czyli bardzo niewiele i raczej liczymy obaj na naprawę bugów, poprawę mechanik itd.) poświecą się więcej uwagi niż rzeczywistym problemom gry.

08.06.2017 13:28
elathir
17

W HOI2 był dodatek, który oferował alternatywna historię.

08.06.2017 11:53
7
elathir
17

Albo o tym, że ME:A ukazało się roku dobrych tytułów (bo sporo ich w tym roku mamy), a i wcześniej rynek dostał kopa (W3 i historia na poziomie w otwartym świecie, telltale i ambitne fabuły, reanimacja cRPGw postaci pilarsów itd.), podczas gdy DA2 towarzyszyła trochę posucha dookoła. T i wymagania recenzentów poszły w górę. Gdyby ME:A wyszło na miejscu DA:I pewnie też by zostało grą roku.

08.06.2017 11:48
11
elathir
17

Co ciekawe ME:1 i potem swoją encyklopedią i ogólny podejście starał się jako tako to wszystko w około naukowe dywagacje ubrać.

Były myślące ameby, były sztuczne formy życia, doszły formy morskie, były problemy z AI. Było uzasadnienie czemu wszyscy są na zbliżonym poziomie rozwoju itd.

Fakt, nie było to szczególnie ambitne, ale choć spójne i minimalnie uzasadnione. tutaj zamiast oczekiwanego kroku naprzód mamy krok w tył.

08.06.2017 11:21
1
elathir
17

Ot, był jeden gej mieszkający gdzieś na uboczu, wygnany z wioski.

Błąd i to podwójny. Raz, właśnie motyw wygnania jest konkretnym podejściem do problemu tolerancji. Dwa, a Ciri? Co więcej w roli gracza leżała decyzja czy uzna ja za lesbijkę.

Nikogo to nie razi poza polaczkami ból dupiącymi bo w grze są geje i śmią zachowywać się normalnie jak każdy człowiek

Nie tylko, u nas, na zagranicznych forach tez się z tego śmieją. I nie, właśnie nie zachowują się normalnie, i cała moja wypowiedź jest o tym, że w tym problem.

Kim jest działacz LGBT?
Rozumiem, że to nie jest człowiek?

Człowiek tak, ale czy zwykły w sensie zachowania? To samo dotyczy celebrytów itd. Zachowanie takich osób odbiega od normy bo w tym wypadku wykorzystują swoja seksualność do robienia kariery. To samo tyczy se np. celebrytek robiących karierę wokół swojej seksualności, ten sam problem. Tego typu przedstawienie kobiety w grze jest seksizmem, tutaj mamy analogiczny problem.

Co do odsetka, podałem po deklaracjach w krajach zachodnich, uśredniając płcie. W końcu w grze tez mówimy o zadeklarowanych homoseksualistach a nie o osobach mających jakieś skłonności w tym kierunku.

I nie, ie mam problemu z relatywizmem moralnym, bo wciskach mi pogląd, którego nie mam. Ten sam problem mam często z przedstawieniem postaci żeńskich w grze, w spłyconej formie, osoby, która tylko chce wskoczyć bohaterowi do łóżka.
Po prostu Bioware nie potrafi robić przyzwoitych romansów, są one ogólnie nienaturalne, i zamiast coś z tym zrobić ich rozwiązaniem jest wrzucenie kolejnego homoseksualnego, zamiast zrobienie porządnie tych co już były.

08.06.2017 10:00
4
elathir
17

Problem nie jest sama orientacja seksualna a robienie całej politycznej gównoburzy wokół tego przez LGBT z jednej strony i środowiska nacjonalistyczne z drugiej strony. Niestety poprawność polityczna nie ma już nic wspólnego z tolerancją, a zamieniała się w jeden wielki wyścig o poprawność polityczną lub populistycznym oportunizmem.

Tu mamy skrajny przykład pierwszego zachowania. wiem, że o wiesku na tym forum pisze się za dużo już chyba, ale tam tez były wątki homoseksualne i jakoś ani nikogo nie raziły, ani nikt się ich nie czepiał. Czemu? Bo wypadły naturalnie, czyli homoseksualista w W3 wyglądał, jak zwykły normalny człowiek o orientacji homoseksualnej. Czemu razi to w ME:A i wielu innych zachodnich tytułach? Bo homoseksualiści tam bardziej przypominają działaczy LGBT niż zwykłych ludzi. Co więcej zaburzone są proporcje. W społeczeństwie mówi się, że jest około 1% (do maksymalnie 2% według innych naukowych publikacji) homoseksualistów. Sytuacja, w której w grze jest ich 30% wydaje się dziwna i rzeczywiście robi wrażenie propagandy zamiast oddania osób o odmiennej orientacji naturalnie. Zamiast zwykłej osoby, o zwykłych pragnieniach i celach, dostajemy jakiegoś dewianta robiącego wokół swojej seksualności cyrk z reguły. Oczywiście są gry, które robią to dobrze, ale żadna z nich nie wyszła w ostatnim czasie od Bioware. Bo co to za gadanie, że homoseksualnych romansów było za mało? Naturalnym jest, że powinny być w mniejszości, tak jak są w rzeczywistości.

I nie mam nic przeciwko nim o ile są przedstawione naturalnie, a nie w formie takiej, że staram się być dla kogoś przyjacielski, po prostu, wyrazić zainteresowanie jako kapitan, a ta osoba zaraz próbuje zaciągnąć mnie do łózka. Sorki, ale normalni geje tak się nie zachowują, przynajmniej ci których poznałem. Tak się zachowują najwyżej oszołomy z parad lub ludzie robiący na tym karierę , ale nie wiem czy w takim ujęciu na miejscu homoseksualistów nie oskarżył bym gier o dyskredytowanie osób o odmiennej orientacji.

07.06.2017 10:19
-1
elathir
17

Goty i tak wpadnie Zeldzie, nie oszukujmy się :P

A najlepszy RPG? Persona mi ne leż ale myślę, że i tak wygra. Myślę, że w tym roku będziemy mieli rok Japoński.

A z premierą TESa nowego, myślę, że Becia poczeka na zapowiedź Cyberpunka byleby nie wypuści gry w tym samym roku, albo przynajmniej zrobić to przed premierą nowej gry Redów.

post wyedytowany przez elathir 2017-06-07 10:20:54
06.06.2017 17:02
1
elathir
17

Albo zarchiwizowane instalki w wypadku GOG mogę mieć :P
Mogę sobie nawet je na płyty powypalać.

06.06.2017 10:24
elathir
17

Tu są cosplaye a nie to co zazwyczaj dostajemy w tematach na GOLu gdzie bardzo często dominuje sam photoshop :)

05.06.2017 14:33
odpowiedz
elathir
17

To stwierdzenie Zna ktoś jakieś fajne gry i to gry online w których się głównie klika stoją w jawnej sprzeczność. A jak wiadomo z podstaw logiki dwa zdanie, których zbiory rozwiązań są rozłączne dla operacji iloczynu dają jako wynik zbiór pusty.

05.06.2017 08:18
odpowiedz
elathir
17

I po ostatnio wyraźnie lepszych cosplayach wracamy do standardowego wyboru GOL'a czyli sam Photoshop.

post wyedytowany przez elathir 2017-06-05 08:19:30
05.06.2017 08:09
odpowiedz
elathir
17

Kwestia sterowników do karty, miałem to samo, zaktualizowałem ręcznie i problem zniknął. Na 10 po prostu domyślnie są już poprawione z tego co się zorientowałem. Sprawdź czy masz najnowsze stery. Inna sprawa pytanie o to czy karty z serii 10XX maja najnowsze stery dostępne na win 7?

03.06.2017 19:23
1
odpowiedz
elathir
17

Wchodzisz na łowcy gier, czy inną stronę z wylistowanymi promocjami i kupujesz gdzie najtaniej. Często warto się nie spieszyć bo większość gier starszych niż pół roku regularnie trafia na promocje.

02.06.2017 12:56
2
elathir
17

Tak, ale tam miało sens, bo było na samym początku rozgrywki a my byliśmy nikim. W takim wypadku to ma sens. Ale to samo zadanie po 40h rozgrywki, zlecane wybawicielowi świata, wybrańcowi, w super zbroi i z płonącym mieczem już sensu nie ma. To była zaleta gothiców, była tam choćby minimalna świadomość świata kim jesteśmy i z zmian w naszym statusie. Gdzie indziej w zasadzie praktycznie jej nie ma.

02.06.2017 08:37
elathir
17

Bez przesady, ja tam widzę raczej obiektywizm. Grę pewnie i tak kupię jak nie skopią najważniejszych elementów w grach PB, czyli projektu świata (znacznikom i starożytnym ruinom na każdym rogu mówimy stanowcze NIE), klimatu i frajdy z pokonywania przeciwników silniejszych od nas.

Jednak nie oszukujmy się, te gry miały wiele wad, po prostu, te trzy zalety, które wspomniałem zdecydowanie sprawiały, że przymykamy wszyscy na nie oko, bo frajda z gry jest świetna, a w końcu to jest najważniejsze.

02.06.2017 08:32
3
elathir
17

Dziwi mnie trochę twoje podejście. Fakt, mechanika trochę drewniana, podobnie jak animacje jest w ich grach, ale czy w grach beci, które lubisz nie est dokładnie tak samo? Mówisz o głupim zestawieniu lasery + miecze, ale czy w F4 nie jest podobnie (może nie miecze, ale młoty wspomagane np.)?

Te gry miały masę wad, ale przynajmniej miały klimat do pewnego momentu. Fakt, studnio ostatnimi czasy trochę spoczęło na laurach, klepiąc wciąż to samo, ale znowu nie przypomina ci to pewnego studia, które lubisz?

Oba maja jedną cechę wspólną, najlepsza grę wypuściły dawno temu, bo i G1 i Morrowind na swój czas były absolutnie genialne.

01.06.2017 14:35
1
elathir
17

Całkowicie się zgadzam. Dla mnie może być i za rok, byleby dobra się okazała i dopracowana.

01.06.2017 10:09
3
odpowiedz
elathir
17

Już widzę tą burze mózgów w siedzibie zarządu.
A: - Mamy problem, gracze zaczynają narzekać, prasa jest nam nieprzychylna, trendy sprzedażowe choć dobre wyraźnie rokują nadchodzące osłabienie... co robić?
B: - Może będziemy wydawać gry rzadziej ale z większa ilością zmian i lepsza historią?
C: - A może nie będziemy tak pędzić na premierę i wydamy gry lepiej zoptymalizowane i przetestowane?
D: - A może zmienimy logo?
Chór: - Tak to jest to, genialne!

A tak na poważnie, wiadomo, chodzi o kasę, no i UBI wydaje sporo wartych uwagi produkcji. Jednak niestety ostatnio faktycznie zatracili się trochę w balansie jakość/zyski, i o le jeszcze na sprzedaż w tej chwili to nie wpływa, to lada chwila może. Przykładem ostatni COD. Czemu spowolnili z assasynem? Bo groziło mu to samo. Osobiście liczę, że się jednak pozbierają i wrócą do pełni formy.

post wyedytowany przez elathir 2017-06-01 10:12:30
01.06.2017 08:11
odpowiedz
elathir
17

A jeżeli chodzi o skilla innego typu to rougelike, np FTL (Faster Than Light), albo gry paradoxu jak chodzi o cierpliwość i planowanie strategiczne :P

Ale tak na poważnie, na wyższych poziomach trudności taki FTL i gry podobne wymagają odrobiny zręczności, spostrzegawczości, planowania, i szybkiego podejmowania decyzji.

01.06.2017 07:58
odpowiedz
elathir
17

Między 40 a 60 jest duża różnica :) A co maja powiedzieć gracze konsolowi z graniczeniem do 30? Dla mnie w sumie grunt to stabilne > 30. Poniżej 30 to już kicha, ale prawdę powiedziawszy czy 40 czy 60, to różnica zauważalna ale bez znaczenia większego, przynajmniej dla mnie.

31.05.2017 11:53
odpowiedz
elathir
17

Mam pytanie, bo szukałem, ale znaleźć nie mogę. Czy istnieje jakaś wersja GOTY, legendary, czy cokolwiek, by zakupić grę razem z dodatkami? Bo osobno coś mi się to cenowo nie uśmiecha.

31.05.2017 07:32
elathir
17

Czy lapek gamingowy i roboczy to dwie różne rzeczy? Ja do pracy potrzebuje i-7 i 16 GB Ram i dysku SSD. Inaczej dla mnie to udręka. Lapek Gamingowy różni się dla mnie tym, że dodatkowo potrzebna jest grafika, i drugi dysk SSD na prywatne rzeczy, w tym gry. I tu zabawna sprawa, różnica w cenie jest odczuwalna w zasadzie tylko na drugim dysku SSD. Lapek od MSI z dobrą grafiką kosztuje mniej (kilkadziesiąt zł ale zawsze) od lapka HP do pracy o podobnych parametrach a ze słabsza grafiką, i to pomimo lepszego wykonania.

z znajomych nawet ludzie co nie graja w gry pokupowali lapki gamingowe do pracy, ze względu na stosunek cena/jakość. I nie mówię tutaj o lapkach robionych pod 4k i ltra na wszystko, tylko tej półce za około 5-6k zł.

post wyedytowany przez elathir 2017-05-31 07:33:33
30.05.2017 16:47
elathir
17

Bo ja wiem, jak nie zależy ci na ultra detalach to wcale nie wychodzi kosmicznie drogo.A jak dodatkowo i tak potrzebuję się czegoś mobilnego np. do pracy, to już w ogóle to nie najgorszy wybór. W zasadzie od 7 lat na takich ciągnę i nie narzekam.

30.05.2017 14:14
6
elathir
17

Błąd, rynek graczy jest niszowy wbrew pozorom. Rynek kręci się wokół urządzeń wbudowanych, serwerów, itp. Ale tu masz rację, AMD to nie konkurencja, konkurencja dla intela szybciej jest dzisiaj Samsung.

post wyedytowany przez elathir 2017-05-30 14:16:36
30.05.2017 12:59
odpowiedz
elathir
17

Ja wole poczekać na pełna specyfikację, z co najważniejsze, producentami podzespołów. Cze wezmą np. coś wydajnego od MSI czy jakiegoś chińskiego no-nama. Czy dadzą i-7 czy tylko topowe i-5, czy dadzą dyski m.2 n.2 nvm czy zwykłe tarczówki lub klasyczne ssd po sata III.

Bez tego to równie dobrze możemy założyć, że to jakaś istniejąca już tania marka, której nVidia doklei znaczek.

30.05.2017 11:00
elathir
17

Bez przesady, ja tam wymieniam raz na 5 lat całość. Dzisiaj nie płaca się już wymieniać po kawałku. Fakt, wychodzi drożej od konsoli, ale ze względu na gry, w które gram, konsola odpada (brak strategii, gier ekonomicznych, klasycznych RPG itd.) jako jedyna moja platforma do grania. Kiedyś miałem jako dodatek, ale obecnie tez zrezygnowałem. Inna sprawa, że u mnie koszt gamingowego lapka również łagodzi to, że wykorzystuje go również do pracy i do tego potrzebuje mocy porównywalnej co do gier (poza grafiką, bo RAM i procka to jeszcze więcej)

post wyedytowany przez elathir 2017-05-30 11:02:28
30.05.2017 10:33
elathir
17

Zaszłość historyczna, po prostu zaraz po premierze bardzo zawodziła, podobnie jak w trakcie otwartej-bety. I nie szło tyle o kwestie techniczne co raczej o miałkość elementów nie będących grindem. W zasadzie było to single player mmo w zasadzie :). Natomiast można bardzo pochwalić kierunek w jakim się gra rozwinęła, i faktycznie po porównaniu tego co ta gra oferuje dzisiaj tamta ocena jest mało obiektywna. Niestet ale ten problem dotyczy wszystkich cen powiązanych z grami mmo. Jedne się rozwijają, inne zaliczają regres.

30.05.2017 10:23
elathir
17

Oczywiście, tyle, że reszta (no większość) była i tka nie warta uwagi. Z racji ograniczonego czasu na granie wole raz do roku porządny tytuł danego typu jak Prey, od zalewu średniaków. Po prostu bardziej zależy mi na jakości niż ilości, a z tą w sumie nie jest źle.

30.05.2017 08:49
odpowiedz
4 odpowiedzi
elathir
17

Bez przesady, raz na jaki czas wychodzą, fakt est ich mniej. Ale to głównie dlatego, że FPS zostały zdominowane przez rozgrywki sieciowe. Jednak przed Preyem, mieliśmy, Order 1886, wcześniej Bioshocki, i tak raz do roku coś tam wpada niezłego. Kiedyś wcale tego nie było więcej, bo gry, które wymieniłeś to się przez 10 lat zbierały.

29.05.2017 16:52
1
odpowiedz
elathir
17

Świetny cosplay, jednak najlepsze wrażenie zrobiły na mnie zdjęcia z praca nad nim. Całkowicie pozbawiony photoshopa wciąż wygląda genialnie, a to najważniejsze. Polecam wejść na profil.

29.05.2017 15:02
odpowiedz
elathir
17

Na pewno masz najnowszego uplaya oraz odpalasz go w trybie admina?

Inna kwestia, to nieaktualna wersja drivera do nVidii:

http://forums.ubi.com/showthread.php/1381690-Nvidia-361-75-Driver-Problems-Read-Here?

Jakaś tam seria driverów miała dziwne problemy w niektórych wypadkach, objawiające się choćby przy FC3 i FC4.

Oraz złe wieści:
http://forums.ubi.com/showthread.php/739489-PC-Win7-8-vista-Solutions-gt-Far-Cry3-Has-Stopped-Responding-Forums

Kod wyjątku: c0000005 jest używany między innymi dla problemów z pamięcią, czyli może być winny uszkodzony RAM.

post wyedytowany przez elathir 2017-05-29 15:07:07
29.05.2017 13:39
elathir
17

RPG jak nazwa wskazuje to Role Playing Game.
I tak, w celu odgrywania postaci mamy jakby dwa główne narzędzia do dyspozycji:
1) mechaniczne, czyli rozwój statystyk, ekwipunku itd. Tutaj gry Beci się łapią. Ale też na siłę łapie się wiele gier akcji.
2) fabularny, czyli kształtowanie postaci poprzez dialogi, wybory, reakcje otoczenia na poczynania. I tego właśnie brakuje, obecne niby jest ale w skrajnie okrojonej i płytkiej formie.

W rezultacie mamy tutaj do czynienia z czymś czemu bliżej do H&S, tylko z mniejsza dawką akcji. To czy gry Beci są RPG to zależy jak pociągniemy granicę. Czy Diablo to RPG czy jednak już inny gatunek? A co z innymi sandboxami? Dlatego ja prędzej zliczyłbym tą grę do sanboxów, ogólnie pojętych niż RPG, bo taki F4 ma więcej wspólnego dla mnie z Far Cryem 3 niż Baldulerem, czy nawet Gothiciem jako przedstawicielem aRpg. I tak podchodząc do tej gry można być zadowolonym, bo jak i ze Skyrimem, dobry sanbox, dobra gra, marny Rpg.

post wyedytowany przez elathir 2017-05-29 13:39:59
29.05.2017 11:39
elathir
17

Chodzi o spadkobierce duchowego, stylu rozgrywki, jej esencji a nie kontynuacje jako taką.

29.05.2017 11:38
elathir
17

Ale konkretnie, jak? Co rozumiesz, przez wyższa klasę?

A co do tunelówek, wprost przeciwnie, nowy Prey przykładem. Otwarte światy maja swoje wady i zalety. nie zawsze się sprawdzają.

26.05.2017 16:40
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
17

Ja tylko mam nadzieję, że odświeżą formułę trochę bardziej niż miało to miejsce w wypadku F4. Bo nie powiem, F3 grało mi się przyjemnie. Gra wybitna nie była, na dłuższą metę trochę nużyła, ale świetna do tego by raz na jakiś czas sobie postrzelać ot tak dla zabawy. natomiast na czwórkę z powodu braku zmian szkoda mi było kasy, tylko chwile ograłem (jakąś godzinę ze środka rozgrywki).

25.05.2017 16:52
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
17

A i jeszcze jedno pytanie, chodzi o samouczek czy już samą grę i oblężenie? Bo samouczek miał coś skopanego w sobie z tego co pamiętam, i u niektórych osób, w tym i ja doświadczyłem tego na jednej z grafik, chodził nieporównywalnie gorzej niż sama gra.

25.05.2017 16:39
odpowiedz
elathir
17

@Gremlinek dobrze mówi, kupujesz za 0$

25.05.2017 16:34
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
17

Po pierwsze updaty poinstalowane?

Po drugie, trzeba w ustawieniach pogrzebać, bo z tego co pamiętam, tam była taka jedna mało znacząca opcja, która zabijała wydajność. nie wiem czy nie coś z blurem przypadkiem?

Na bebechach o zbliżonej wydajności tez miało koło 30 klatek ale na ultra.

post wyedytowany przez elathir 2017-05-25 16:35:56
25.05.2017 14:59
elathir
17

Polecam użyć pada.

Już od dawna w porty z konsol (no większość, są wyjątki) gram tylko na padzie, bo gra się o niebo wygodniej.

25.05.2017 09:12
-2
elathir
17

Grę od Beci na konsolę? To jakby za demo płacić :P

22.05.2017 08:48
1
odpowiedz
elathir
17

Zapowiada się naprawdę dobrze. Na razie z braku czasu nie mam co kupować w pełnej cenie, ale pewnie za jakiś czas, może już z jakimś dodatkiem ogram z przyjemnością. Zwłaszcza, że 1 wciągnęła mnie swego czasu bardzo.

22.05.2017 08:16
2
odpowiedz
elathir
17

Cosplay fajny, ale dobór zdjęć z galerii cosplayerki przez autora tematu beznadziejny. Otóż wybrał te najbardziej przeładowane photoshopem, podczas gdy na profilu samej Disharmonici są znacznie lepsze i naturalniejsze z dużo lepiej dobraną dawka ulepszaczy cyfrowych. Tak więc polecam wejście na jej zalinkowany w artykule profil.

post wyedytowany przez elathir 2017-05-22 08:17:24
19.05.2017 14:24
odpowiedz
elathir
17

Brzmi interesująco, może być ciekawie :)

18.05.2017 10:05
elathir
17

Zawsze mogą wprowadzić kogoś z Offiru :P

A co do homoseksualistów, Ciri w sumie była lesbijką, więc już jest.

18.05.2017 09:57
elathir
17

To samo, dokładnie też na Q2 testowałem pierwszy akcelerator od Voodoo, a ile zabawy pamiętam było by się zorientować, że to trzeba było pod obecna grafikę podpiąć :P

Zaczynałem jeszcze od 286, ale jaka grafika tam była to szczerze mówiąc już nie pamiętam :)

18.05.2017 09:19
elathir
17

Może temu, że jedynym powodem, dla którego nie był rozczarowaniem dekady (nie twierdzę, że to tragiczna gra, gra jest niezła, ale tylko niezła i to tragiczny fallout) jest wyjście No mans sky.

A co do tego, że ma fanów, COD ma jeszcze więcej. Od lat jest tak, że casualowe gry akcji są najpopularniejsze i pozostaje to niezmienne. RPG na rynku bronią się tylko w postaci RPG akcji, reszta produkcji jest niszowa w stosunku do gigantów branży. Jednak jak pewnie zauważył, pomimo świetnej sprzedaży na forach o grach się po popularnych markach często jedzie. Czemu? Bo gracze zaangażowani maja większe wymagania od większości. To zresztą dotyczy wszystkiego. Przydał z innej branży, większość ludzi pije korporacyjne lagery, część się nawet kłóci o wyższość żywca nad warka czy odwrotnie. Jednak prawdziwi piwo-maniacy sięgają po piwa rzemieślnicze. Te mają sprzedaż setki razy mniejszą od tych korporacyjnych, a jednak nikt kto się w jakimkolwiek stopniu zna albo choć posiada sprawne kubki smakowe nie uzna, że takie Tyskie jest lepsze od piwa z lokalnego browaru, z otwartej kadzi. Tak samo jest z grami, mamy masówkę dla nieświadomego odbiorcy, oraz produkty bardziej niszowe dla wybrednego.

Oczywiście zdarzają się takie perełki, które łącza obie grupy, i trafiają naprawdę do wszystkich, czy to Rodzinny wiedźmin 3, ale też gry blizzarda choćby (no przynajmniej większość z nich).

18.05.2017 08:58
1
elathir
17

To chyba dobrze :) Jest szansa na ciekawą, mapę z interesującymi miejscówkami i punktami charakterystycznymi, na której obejdziemy się baz minimapy czy ciągłego otwierania mapy.

17.05.2017 10:20
elathir
17

Zależy co kto lubi. U4 dla mas może i jest najlepszym exclusivem na PS4, ale to typowy casual. Natomiast na PS4 w kocu pojawiło się parę innych ciekawych tytułów, bo jeszcze rok temu dla mnie poza bloodbornem nie było nic i ostro tą generacje krytykowałem. W ogóle była straszna bieda.

Na szczęście sytuacja się zmienia, i od połowy 2016 do teraz wyszło kilka interesujących pozycji a kolejne są w drodze. No cóż lepiej późno niż wcale. Ale w końcu obecna generacja ma sens, na PS4 mamy trochę ciekawych exclusiwów, a na Xbox One kompatybilność wsteczną.

16.05.2017 10:02
elathir
17

Zdajesz sobie sprawę, że to jest najmniej istotne? Dużo ważniejsze jest czy macie mechanikę rozgrywki. Zepełniacze, w postaci treści wymyślić i zakodziź jest najłatwiej, najtrudniejsza sprawą są kwestie mechaniki, AI, przygotowanie customowych assetów jest gigantycznie czasochłonne itd.

Nazwy, historyjki, treść słowna, to jest to prostsze wbrew pozorom w małych produkcjach. stanowi to dopiero problem w tych dużych poważnych z aria ludzi nad nimi pracującą by spiąć to do kupy.

Nie chcę was zniechęcić, by nie było, jedynie uświadomić priorytety :) Jak zaczniecie za dużo myśleć, o ty jak co ma się nazywać, czy gdzie dana wioska leżeć, to się zakopiecie w detalach i nigdy nic nie zrobicie. Na początek przygotujcie sobie podstawy mechaniki, potem zabierzcie się za treść.

post wyedytowany przez elathir 2017-05-16 10:07:50
15.05.2017 13:45
6
elathir
17

Ja liczę na to, że będzie mniejsza. Za to tak wypełniona jak w G2 albo w Risenie 1. Na tyle duża by była frajda z zwiedzania i na tyle mala by ją ogarnąć i nie świeciła pustkami. Powiedzmy mile bym widziała tak powiedzmy rozmiar samego królestwa Myrtany.

15.05.2017 12:10
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
elathir
17

Brzmi nieźle. Dzisiaj większość studiów na silę sili się na customizacje postaci od strony wizualnej, oraz na o by były grywalne obie płcie kosztem istotniejszych elementów. Jak pokazał gothic czy wiedźmin często lepiej mieć jednego bohatera silniej określonego z charakterem, którego definiujemy decyzjami i sposobem samej rozgrywki, niż sztuczny wybór pomiędzy płciami, rasami, i tona innych rzeczy, który nic nie zmienia w grze.

Oczywiście taki wybór mona zrobić dobrze, jak zrobił to Mass Efect z Shepardem czy mamy w Kotorze (pomijam RPG izometryczne, tam jest jednak łatwiej). I nie twierdzę, że rezygnacja z tego jest zaleta gry, nie jest nią. Jest nią natomiast właściwa priorytetyzacja celów i świadomość, co jest najważniejsze.

A, że gra wygląda jak drewno? I co z tego? Ile jest dobrych dobrze wyglądających RPG 3d? Prawdę powiedziawszy ciężko poza wieśkiem mi w ostatnich latach coś takiego znaleźć. Wiadomo, kiedyś Gothic 3 czy Oblivion tez robił gigantyczne wrażenie. ale były niedopracowane. Inkwizycja choć ładna wygląda jak z plastiku i nie jest najciekawszą produkcją. Pewnie znajdzie się kilka japońskich tytułów, ale to inny styl oprawy graficznej.

Co się dla mnie naprawdę liczy w grach tego studia to trzy rzeczy:
- klimat, G1 nim wręcz ociekał, jedna z najbardziej klimatycznych gier w jakie grałem, później było słabiej ale wciąż dobrze
- design mapy, G2 miał po prostu genialny, ale i inne gry miały świetny. Mało gdzie miałem taką frajdę z zwiedzania.
- brak uproszczeń, znaczników itd.

post wyedytowany przez elathir 2017-05-15 12:16:42
11.05.2017 10:55
elathir
17

Tylko pamiętajmy, że BioWare Montreal a BioWare, który nam dostarczył KOTOR 1 czy Trylogię ME to nie to samo.

11.05.2017 07:31
elathir
17

@Rick24 a widzisz, znowuż wielu graczy uważa je za bardzo przydatne. Bo nie decydują one o chęci zakupu gry, ale o tym czy się z tym warto spieszyć. I tak informacja o tym, że gra ma skopaną optymalizację, może przekonać kogoś do poczekania z zakupem gry aż pojawi się informacja, o tym, że ją poprawiono.

Jednak nie to tutaj jest najważniejsze. Otóż gdyby recenzji nie było w ogóle, to byłoby pół biedy, problem jest w tym, że influecerzy swoje kopie przedpremierowe dostają, i piszą oni artykuły reklamowe wzorowane na recenzje. W Polsce akurat nie mamy tego problemu, ale w USA jest już dość spory. A dla mnie to nic innego niż wprowadzanie klienta w błąd.

I zanim ktoś mnie znowu oskarży o hejtowanie Beci, bo jestem fanem gier A lub B. To nie hejt a krytyka, gdyż dostrzegam też to co robią dobrze, jak współpraca z AMD, która propagują wśród swoich producentów i jej pozytywny wpływ na optymalizację gier na PC, oraz w stosunku do Ubi czy EA naprawdę minimalne wtrącanie się w projekty a to bardzo ważne (widać wyciągnęli wnioski po F:NV gdzie dali ciała jako wydawca), bo wszyscy widzimy co EA zrobiło z BioWare. W sumie lepiej pod tym względem wypada z dużych wydawców chyba tylko Paradox.

09.05.2017 07:42
elathir
17

Jesteście pewni z tym Skyrim SE? Bo ciężko mi sobie wyobrazić, by tak złożone projekty poradziły sobie bez SKSE, a póki co nie ma go dla Skyrim SE, temu wbrrew temu co mówi @RMK_99 bardzo wielu modów nie ma jeszcze na SE. Owszem, tekstury, modele, domki itd. są, ale nie ma ani FiNIS, iniczego co go wymaga, ani SkyUI, ani nic co go wymaga, i co najważniejsze nie ma MCMa, a co z tym idzie jakiegokolwiek złożonego moda również.

Zresztą nie bez powodu, pomimo faktu, że SE dawali za darmo posiadaczom LE, to więcej osób gra na PC w klasycznego Skyrima niż w SE.

post wyedytowany przez elathir 2017-05-09 07:46:12
09.05.2017 07:36
elathir
17

Krytykę nieudostępniania kopii recenzenckich przed premierą komukolwiek innemu niż osobą na garnuszku wydawcy nie nazwałbym hejtem tylko uzasadnioną krytyką, bo nie widzę innego sensu takiego posunięcia niż dezinformacyjna kampania marketingowa.

Po prostu fanatycy muszą się nauczyć, że nie każda krytyka to hejt. Hejt, jest wtedy gdy bez merytorycznego uzasadnienia atakuje się czyjeś każde posunięcie. Dla przykładu tutaj wydawca był krytykowany, owszem, ale również i chwalony za zostawienie twórcą dużej swobody, realistyczna datę premiery, a nie uwiązanie do terminów, nakręcenie owocnej współpracy z AMD. Ale co normalne był też rozliczany z anulowania pierwotnego projektu przez fanów, oraz wspomnianego unikania recenzji przedpremierowych.

Wiem, że dla wielu osób takie podejście podpada pod hejt, ale nie jest ono nim, to zwykła krytyka.
I co maja wielbiciele Gothica i Wiedźmina do nowego System Shocka :P ? Trochę inne gatunki. I tak, chyba większość osób jest świadoma, że wydawcą tutaj jest tak naprawdę Zeni Max, który zmienił nazwę na Bethesda Softworks a nie bethesda game studio, czyli inny byt. To na ten drugi można powiedzieć, że panuje moda na hejt, ale ten też wyrósł z rozsądnej krytyki, którą niestety część dzieciarni internetowej podchwyciła i zmieniła w czysty hejt.

08.05.2017 10:51
elathir
17

Typowy uzależniający efekt gier paradoxu, nie wiem co one takiego w sobie mają ale uzależniają.

08.05.2017 10:31
-7
odpowiedz
9 odpowiedzi
elathir
17

@legolas93 nie wiem gdzie ty ten hejt na tą grę widziałeś? Ja wprost przeciwnie, raczej zniecierpliwione oczekiwanie. Jedyny hejt jaki był był przy pogłoskach o potencjalnym anulowaniu tej produkcji, do którego na szczęście nie doszło.

05.05.2017 16:13
elathir
17

@legolas93 ściemniasz. Za wydanie nowego preya nie tylko twórca zbiera pochwały, ale wydawca też, ze nie wtrącanie się zbytnie i pozostawienie im czasu na dopracowanie gry, podobnie było przy doomie nowym. Jakoś nikt tam hejtu dla samego hejtu nie sypał bo nie było powodu.

05.05.2017 13:08
elathir
17

Ale patrz kto robił grę. No i weź od uwagę, że F4 jest robione na silniku, który jest już strasznie przestarzały.

05.05.2017 12:05
1
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
17

Czemu mnie to nie dziwi? W sumie trzeba przyznać, że Blizzard nie tylko zna się na robocie od strony mechaniki, ale też ma genialny talent do tworzenie niepowtarzanego klimatu w swoich produkcjach i genialnej oprawy temu towarzyszącej. Może nie fotorealistyczna, ale zawsze pięknej i artystycznie świetnie przemyślana grafika, ścieżka dźwiękowa, i te niuanse, nadające postaciom jak i otoczeniu charakter.

No i c też ważne, inni powinni się od nich uczyć jak się dopracowuje tytuły do samego końca.

04.05.2017 17:09
elathir
17

Inna sprawa, że to wcale nie jest najgorszy wydawca, w zasadzie jedyny z nim problem to te rozprawy sądowe. Z tego co wyczytałem nie są zbytnio ingerującym w prace twórców wydawcą. A, że bezwzględnie ubijają marki, no cóż rachunek finansowy. w zasadzie gdyby nie te ciągłe zabawy w sądzie przy każdej okazji byłby to twórca z dość dobrym wizerunkiem.

Większe problemy ma Becia twórca gier moim zdaniem, za sprawą Todda, który jest drugim chyba po Murrayu ściemniaczem w branży w ostatnim czasie, co zaowocowało fala hejtu po premierze F4.

04.05.2017 16:44
odpowiedz
elathir
17

To się stary czuje, u mnie pierwszymi grami były Sokoban, Waż, Scorch, taka gra z pająkiem gdzie się oddzielało fragmenty mapy. Później pojawiło się the Lost Vikings, Red alert, simcity 2000, pierwsi herosi itd.

04.05.2017 16:24
1
elathir
17

Nie, bo Bethesda to wydawca, mylisz ją z Bethesda Game Studios, czyli twórcami gier.

04.05.2017 13:00
odpowiedz
elathir
17

Dla mnie większy sens ma uznanie za Polkę królestw północnych w ogóle jako całości. Keadwen to Litwa, Redania bardziej wschodnia cześć kraju, w tym Mazowsze, Temeria bardziej Wielkopolska, ogólnie zachodnia cześć kraju. Aedirn to Śląsk, Novigrad wiadomo, Gdańsk.

Czemu? Zarówno Redania jak i Temeria mają typowe cechy Polskie, jednak w Temerii widać bardziej wpływy zachodnioeuropejskie choćby w architekturze, ale też większą rolę miast, oraz większe dążenia do silnej władzy monarszej. Natomiast Redania widzi mi się jako typową prowincję rzeczypospolitej, skoncentrowaną wokół szlachty i roli. Wojownicze i lesiste Keadwen pasuje mi natomiast do wschodnich ostępów rzeczypospolitej. A niezależne i górzyste Aedirn zalatujące trochę niemiecka kultura, jednak bliższe królestwom północy do śląska.

04.05.2017 12:10
elathir
17

Ja nawet nie wyobrażam sobie jak można odpalić skyrim bez Frosfalla i iNeed, toż to ie ma sensu.

Z zarzutami ais zgadzam, ale co jest klimatyczne to grafika, muzyka, ogólnie wygląd ekwipunku.
Jednak faktycznie największym killerem klimatu jest totalny nie realizm proporcji świata, na każdego rolnika przypada 30 wampirów, 200 bandytów i 3 zaginione ruiny. Setting miałby większy sens gdyby nie uparł się na przedstawianie całej prowincji a jedynie stwierdził, że przedstawia niewielki jej fragment, pogranicze tonące w chaosie, a gracz miał świadomość, że za plecami ma resztę prowincji obfitującej w pola, wsie i kopalnie. Takie coś czuło się w Wiedźminie, że poza bezdrożami jest Novigrad i cała Redania na północy z cała ta infrastrukturą utrzymującą wojnę.

04.05.2017 11:58
elathir
17

Alternatywny balans nie blokował tej opcji?

Inna sprawa, że twórcy przyznali się, że ta opcję dodali pod naciskiem JoWood, które wymuszało podobieństwa do Obliviona, który dobrze się sprzedał a am jak wiadomo, środek bitwy, jestem ranny, wiem zjem 100 chlebów!

04.05.2017 11:55
elathir
17

Ale tutaj prawa ma raczej EA a nie Bioware, które to może ma swoje wady ale nie jest aż tak porąbane.

04.05.2017 11:50
elathir
17

Tylko gra nie jest dostosowana do gry z trzeciej osoby. Bardziej ten widok służy temu by sobie postać pooglądać. Grac się w nim nie da bez pomocy modów wygodnie. (chyba, że w SE coś się zmieniło, ale watpię)

post wyedytowany przez elathir 2017-05-04 11:51:21
02.05.2017 13:26
odpowiedz
elathir
17

Może masz proty wycięte na firewallu, jaka masz sieć?

02.05.2017 13:19
elathir
17

Watpię by TESa zapowiedzieli, oni zapowiadaj swoje własne gry dopiero w roku premiery. Nowy TES to co najmniej trzy lata. I tym razem bez wymiany silnika się nie objedzie.

02.05.2017 11:44
1
odpowiedz
elathir
17

Zgadzam się z @Meehovv. Artykuł w zasadzie nic nie wnosi. Z własnego doświadczenia i otoczenia widzę, że zmianę nastawienia i rezygnację z piractwa nie powodują żadne moralizatorskie wywody, poczucie winy, ani nic innego w tym stylu a z reguły trzy czynniki:

- pójście do pracy. Mamy tutaj dwa czynniki, po pierwsze napływ gotówki, po drugie mniej czasu na granie. W rezultacie procent naszych pieniędzy jakie musimy wydać na gry w stosunku do okresu piracacego nastolatka spada drastycznie. co ważne bardzo często z brakiem czasu idzie też cierpliwość, nie musimy kupować gier na premierę bo i tak czas na ich ogranie dopiero przyjdzie za jakiś czas, więc wydajemy jeszcze mniej.

- gry są coraz bardziej uzależnione od patchy a z tymi bywa różnie na piratach. Idealny przykład wykorzystania tej zależności pokazał wiedźmin 3, i darmowe DLC, które jak wiemy były wycięte z gry po to by być nagród dla osób, które kupiły oryginał. Inna sprawa, idealnie widoczna w grach paradoxu to nieciągnące się patche do gry, każdy kolejny wymaga nowego cracka, w rezultacie prościej kupić oryginał na przecenie.

- multiplayer, gry masowe. Wiadomo na piracie też się da, ale odczucia i jakość rozgrywki są często dużo gorsze i płytsze (np. brak rankingów i co z tym idzie balansu drużyn). Ponieważ w gry sieciowe często ładuje się setki godzin stosunek kosztu oryginalnej gry do czasu spędzonego na zabawie i oszczędzonego na frustracjach z pirackimi serwerami wypada bardzo korzystnie.

Pamiętajmy też o tym, że piractwo ma dwie strony, jedn jest opieranie się na mim i nie kupowanie oryginalnych gier, druga jest po prostu sprawdzenie gier, w sytuacji gdy nie ma innej możliwości by j przetestować.

post wyedytowany przez elathir 2017-05-02 11:44:50
02.05.2017 11:18
odpowiedz
elathir
17

Od samej Beci na nic bym nie liczył bezpośrednio. Na pewno jakis spinoff do fallouta, niekoniecznie RPG, na pewno wspomniane już TEW i nowy Wolfenstein. Na pewno nic konkretnego do TESO, za wcześnie w stosunku do Morrowinda.

W sumie może jakaś nowy nabytek, jakaś nowa marka? Może jakieś nowe mniejsze studio będzie wydawać pod nimi? Bo w sumie Becia wydawca to nie t samo, i zupełnie inny poziom niż Becia twórca gier. W sumie to Zeni Maxx, tylko pod zmieniona nazwa jak pod star ostro podpadli gracza lata temu. I nie powiem w tej chwili jako wydawca robią na mnie mniej lepsze wrażenie od EA czy Ubisoftu, tj. nie widać by aż tak bardzo się wtrącali w wydawane gry jak tamte studia.

post wyedytowany przez elathir 2017-05-02 11:19:53
02.05.2017 11:12
02.05.2017 10:10
1
odpowiedz
elathir
17

Bez wątpienia najlepszy TES. Walka? Dziwna, ale jakoś ja przeżyłem. Levelovanie? Trochę grinderskie, ale mnogość skilli wynagradzała jego problemy. Level scaling? Dobrze zrobiony, dużo czasu zajęło mi się zorientowanie, że w ogóle jest. A poziom trudności zawsze czy to suwakiem czy modami można było łatwo dostosować.

Jednak co dla mnie było w tej grze najlepsze? Po pierwsze, nie był to sandbox, który traktował mnie jak idiotę. By awansować w gildii, trzeba się rozwijać, żadnych wskaźników, znaczników, podświetleń. Trzeba było nawet czasem trochę pokombinować. A po drugie eksploracja. Chyba jedna z najlepszych w historii i na pewno najlepsza ze wszystkich TESów. Otóż o ile Skyrim i Oblivion maja też ciekawe ruiny to ich cech charakterystyczna, jest to, że nic w nich nie znajdziemy wartościowego, w zasadzie prawie nigdy (ot maski kapłańskie w Skyrimie), wszystko warte uwagi jest oznaczone znacznikami na mapie, o tyle w Morrowindzie zawsze szło odnaleźć. Samo odnalezienie posagu deadry to była już połowa sukcesu. Do tego ukryte artefakty, czy też loot znacznie przewyższający jakością nasz aktualny osprzęt. Po prostu frajda była i z samego projektu lokacji jak i nagród. A dzisiaj? W skyrimie 90% lochów jest całkowicie liniowych z generycznym lootem i skrótem do wyjścia. Nie powiem, pierwsze wrażenie robi świetne, ale szybko się nudzą.

Co było wada? Tak naprawdę na tamten moment brakuje rozwiązania jak żyjący świat w stylu gothica, sztywność animacji (becia chyba nigdy nie nauczy się robić dobrych, światy tworzą piękne ale postaci paskudne) niespecjalnie mi przeszkadzały, walkę akceptowałem, fabuła - jakby nie patrzeć najlepsza z TESów, ale tych okien dialogowych to im darować nie mogę. Kto wpadł na tak tragiczny i porąbany pomysł to ja nie mam pojęcia.

26.04.2017 15:26
elathir
17

Tak, w tym wieku już pisałem, podobnie jak dziesiątki tysięcy innych ludzi. Ja co prawda dopiero hobbistycznie ale to były czas początku internetu w Polsce, ale znam ludzi co w tym wieku już zarabiali trochę młodszych ode mnie.. Wiadomo nie tyle tylko po parę stówek w miesiącu maks, ale uczciwie. W tym nie ma niczego nadzwyczajnego, takich ludzi są tysiące na świecie dzisiaj. On zarobił więcej, ale robiąc w tego typu rzeczach zawsze kasa jest większa niż legalnie, bo musi opłacić się ryzyko.

Inna sprawa, to że kilka lat temu coś stworzył, a czasy obecne to w tej dziedzinie przepaść.

I tak, firmy szukaj kandydatów na crowdfundingach, projektach open surce itd. Zwłaszcza tych, których produkty były obiecujące technologicznie a nie wypaliły z innych powodów i wiadomo, że będą lada chwila szukać roboty.

post wyedytowany przez elathir 2017-04-26 15:28:20
26.04.2017 15:05
elathir
17

Ale jakich umiejętnościach? Skąd o nich wiesz? Inwestować w co? Ten soft, który stworzył był pomysłowy, ale to nie jest nic nadzwyczajnego. To tak jakby liczyć na to, że do pisarza, który napisał jedno dobre opowiadanie, które się nieźle sprzedało, i który nic już od dłuższego czasu nie pisze wydawcy będą ustawić się w kolejce i polować na niego. Albo do aktora, który zagrał jedna dobra role drugoplanowa w niezłym filmie będą uderzać tuzy hollywood z propozycjami.

Zajrzyj kiedyś na kikstartera albo inne crowdfundingi, zobaczysz jak ciężko jest uzyskać fundusze i inwestorów ludzi, którzy często naprawdę udowadniają, że maja talent i zdolności.

26.04.2017 14:28
odpowiedz
elathir
17

Daj choć debug.txt bo tak to ci nikt nie pomoże

26.04.2017 12:59
elathir
17

Skąd ta pewność? Skoro i tak już na niego wsiedli doszliby gdyby stał za konkretnymi atakami, skoro nic nie znaleźli, a wiedzieli gdzie szukać, to znaczy, że za niczym nie stał. Ot wpadł kiedyś na ciekawy pomysł, zrealizował go i tyle.

26.04.2017 12:37
elathir
17

Skillem? Nie przesadzałbym. Fakt, ten soft do ddosów jest niezły, ale nie jest to tez nic szczególnie wybitnego. Ot każdy dobry programista jest w stanie coś takiego stworzyć. A czemu tego nie robią? Bo szansa na wpadkę jest delikatnie mówiąc bardzo duża, kwestie moralne, no i jakby nie patrzeć interesy robi się z mafią a to bywa dość niekorzystne dla zdrowia. I o ile dobrzy programiści są w cenie, to wcale nie pewności czy jego umiejętności s naprawdę jakoś szczególne, ani niespecjalnie komukolwiek chce się z buntownikami użerać póki nie są naprawdę wybitni.

Pamiętajcie, że to był zwykły ddos, nie żadne wykorzystywanie 0dayów, czy nawet tworzenie exploitów z górnej półki.

post wyedytowany przez elathir 2017-04-26 12:38:21
26.04.2017 12:22
1
elathir
17

Proponuję przeczytać artykuł :P

26.04.2017 12:16
elathir
17

Powody są różne, haracze są najprostszym. Ale tez podkopanie wizerunku prowadzące do spadku wartości cen akcji akurat na taka chwile by zdążyć kupić, kampania negatywna - wasza gra nie działa, nasz tak. Zwykła zawiść, akcje polityczne, odwrócenie uwagi (w trakcie ddosa łatwiej szukać innych dziur, system działając niestabilnie może ukazać luki normalnie niewidoczne), dokopanie konkurencji i spowodowanie po prostu strat u niej.

26.04.2017 09:07
elathir
17

Nie, to jedno duże niezależne opowiadanie.

25.04.2017 14:39
1
elathir
17

Jeżeli tak jest to żałuje, że na darmowy tydzień się nie załapałem by sprawdzić. Bo jak ogrywałem betę, no to delikatnie mówić gra była bez sensu, takie nie wiadomo co, jak na MMO za mało interakcji, jak na singla, jednak MMO.

Ale słyszałem sporo pozytywnych opinii na tema kierunku zmian. I tutaj moje pytanie:
- czy aktywności kooperacyjne zajmują już odpowiednio wyeksponowane miejsce (nie poto chcę pograć w mmo by grać w skyrima2 solo)?
- czy da się grac okazjonalnie (wiecie, to już nie studenckie czasy gdy człowiek miał czas na regularne granie)?
- czy gra serwery są stabilne a updaty szybkie (powód dla którego nie cierpiałem privów wowa i wolałem grac na globalu)?

25.04.2017 14:26
1
elathir
17

Rozumiem Skyrim na PC, wiadomo mody, ale na PS4? No i nie łapie się ani na nowego ani mało znanego :P

A co do samego snajpera, pewnie poczekam na bundla i kupię za euro :P

21.04.2017 18:24
odpowiedz
elathir
17

Gorzka jak gorzka, po prostu muszę ściągnąć jakieś 50gb :P

Dobrze, że mam dodatkowy dysk, gdzie mogę to wrzucić i trzymać.

21.04.2017 13:57
odpowiedz
elathir
17

R/T 5.7L/V8 to dość popularny silnik oznaczany jako Hemi, oczywiście z USA, montowane s w Dodge Chargerach.

20.04.2017 19:25
elathir
17

@planeswalker ciężko w to uwierzyć, ale muszę się z tobą zgodzić :P

Przecież nie od dzisiaj wiadomo, że nie każda gra jest dla każdego. Jednemu dasz tekstowego RPG i będzie zachwycony, inny się zanudzi. Koś będzie się zachwycać NFS, inny stwierdzi, że Arcadowe ścigałki są bezsensowne.

Nie zmienia to jednak faktu, że jeżeli gra w swojej niszy bryluje to trzeba ją docenić. I nie każda gra 9,5/10 musi przypaść każdemu do gustu, ale każda osoba odnajdująca się w tym konkretnym typie rozgrywki powinna być tą grą zachwycona. Idealnym przykładem jest tutaj Torment. Przecież 90% graczy nie jest w stanie przejść w niej przez prolog, jednak poziom gry ma status kultowego.

Temu, mimo iż do mnie jRPG też średnio przemawiają, nie widzę powodu by nad Personom się pastwić, skoro zdaniem miłośników gatunku reprezentuje wszystko to co w nim najlepsze.

20.04.2017 15:45
odpowiedz
elathir
17
post wyedytowany przez elathir 2017-04-20 15:50:08
19.04.2017 15:01
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
17

Idąc tym tokiem myślenia na azjatyckiej olimpiadzie powinny też być szachy, brydż sportowy i poker. Nie twierdzę, że e-sport to nie sport, to jest sport. Tylko nie pasuje do kategorii sportów olimpijskich, które są jednak konkurencjami fizycznymi.

19.04.2017 09:46
elathir
17

Dosowe można ograć na dosboxie, nie trzeba osobnego systemu ;)

19.04.2017 08:30
elathir
17

Przepraszam, za literówki, martwa bateria w klawie literki zjadła a ja nie spojrzałem :P

18.04.2017 15:15
elathir
17

Oj tak, pamiętam, że za pierwszym razem wywaliłem w nie prosto z rakietnicy ie skumawszy się, że to lustro.

18.04.2017 14:52
elathir
17

Rozwiązanie jest proste, kupić grę.

18.04.2017 12:09
elathir
17

Ale wiesz, że 10 ma wsparcie dokładnie dla tego samego co 7? Problemy z niektórymi produkcjami są związane nie z samym system tylko z nowszymi sterami do grafiki z reguły.

18.04.2017 09:13
elathir
17

Gothic 3 był spoko

Po tym jak go fani połatali to tak. przecież ta gra jest nawet sprzedawana już z fanowskimi patchami ;)

A tak, wiadomo, że tutaj zawinił głównie wydawca, joowood ie miało zbyt dobrej opinii i nie bez powodu poszło z torbami.

18.04.2017 09:06
elathir
17

Nie ma takiej karty jak GTX 610m, pewnie masz GT 610m.

I nie ma szans, wątpię by gra się w ogóle odpalił, a jeżeli już to maks kilka klatek. Na desktopowej, mocniejszej wersji tej karty udzie mieli po 10 klatek.

post wyedytowany przez elathir 2017-04-18 09:06:50
15.04.2017 16:41
3
elathir
17

Podobnie jak przedmówca, 1-6 naprawdę fajnie mi się oglądało. SW Rebelianci to w sumie też fajna bajeczka, ale SW 7 to totalna porażka. Tania sentymentalna szmira bez ładu i składu, ten film nie ma sensu i został zrobiony tylko tak by jechać na sentymencie. Najlepszą wiadomością na temat E8 jest odsunięcie J.J. Abramsa, człowieka od nieudolnego kopiuj wklej. Przecież to samo zrobił w uniwersum ST ze swoim remakiem Zemsty Khana. Oczywiście ciemność miała być zupełnie innym filmem, a wyszło jak wyszło.

15.04.2017 16:36
elathir
17

No i tam się wydało, więc jak dla mnie skończyło się to jak najbardziej naturalnie. Wnerwiły się.

I elathir w realnym świecie bardzo często to przyjaciółki obracają tych samych chłopaków i nie ma z tym problemu..

Po kryjomu, tak że druga się nie dowie a one same nie wiedzą o tym? Niby jak? No chyba, że jedna wie, że z nią zdradzasz inną, ale tutaj ani Triss ani Yen się na to nie pisały by być tą drugą.

15.04.2017 12:54
7
elathir
17

Największym problemem Rey jest to, że jej postać nie ma sensu. Luke, dostaliśmy wieśniaka, trochę nieogarniętego, który przez wszystkie części przechodzi drogę od zera do bohatera. Ogólnie widać, że idzie mu jak po gruzie itd. Typowa podróż bohatera, wątek dość oklepany ale zrobiony dobrze.

W wypadku Rei w założeniu miało być tak samo, tyle że ona od samego początku w każdej sekundzie osiąga zawsze to co sobie założyła. Tam nie ma miejsca na progres, pierwsza raz pilotuje - lata lepiej niż Han Solo. Pierwszy raz walczy na miecze? Wygrywa z tym złym (wszyscy pamiętamy jakie Luke dostał baty w Imperium Kontratakuje), rozumie Cheewbacke, mimo że nigdy nie widziała Wookiego. Operuje kontrolą umysłu, bez żadnej nauki. Wniosek? Jak można przeprowadzić wątek podróży bohatera w sytuacji, w której dostajemy ultymatywnego bohatera już od pierwszej sceny? A jej gra aktorka to inna bajka, taki poziom Luka z nowej nadziei. Tyle, że o ile w wypadku roli wieśniaka to się jakoś sprawdziło to tutaj wcale.

post wyedytowany przez elathir 2017-04-15 12:55:59
15.04.2017 12:46
-1
elathir
17

Martiger w sumie ten sam opis pasuje do samego filmu. Przy Przebudzeniu to Mroczne widmo robi wrażenie arcydzieła.

14.04.2017 14:35
1
elathir
17

Przecież we wstępie wspomnieli, że mowa o taktycznych RPG, JA to gry stricte taktyczne, a taki Divinity OS pomimo genialnej jak dla mnie walki to wciąż jednak bardziej cRPG

14.04.2017 14:31
odpowiedz
2 odpowiedzi
elathir
17

@Rumcykcyk najprawdopodobniej M$ przejdzie w automatyczne updaty, 10 jest stworzona w ten sposób by była właśnie system długowiecznym opartym na ciągłych updatach, nazwa się może w trakcie będzie zmieniać, może nie. Ale ciągle nie będą to reinstalacje.

@FanGta ale przecież 10 to jest 7 z zmienionym trochę GUI i paroma innym poprawkami. temu migracja z 7 na 10 była niezauważalna wręcz. Pod spodem to wciąż to samo.

14.04.2017 09:03
odpowiedz
elathir
17
8.0

W grę grałem dawno temu, nawet mam wersję GOTY pudełkową.
Zalety:
+ jak na tamte czasy świetna grafika, piękne lasy, a i dzisiaj z pomocą modów wygląda jak niezmodowany Skyrim
+ dość interesujący świat
+ system walki z jednej strony drewniany, z drugiej sprawiający jednak pewną satysfakcję, z pomocą modów naprawdę dawał radę
+ misje części gildii i deadr
Wady:
- niemal wszystkie pozostałe misje w tym wątek fabularny
- masa absurdów
- level scaling, przez który gra nie ma sensu i zależnie od sposobu prowadzenia postać albo jest dość trudna albo dziecinnie łatwa. Niestety system rozwoju usilnie promuje grind. W rezultacie rozwój postaci nie daje żadnej frajdy. Co gorsza to samo tyczy się znajdowanych fantów, zawsze są one generyczne, przez co niespecjalnie do czegoś się nadają. I co to za frajda z ebonowej zbroi, skoro godzinę po jej zdobyciu połowa bandytów/wampirów w niej biega?

Ogólnie gra wcale nie jest taka zła, jak komuś podoba się Skyrim to i tutaj się odnajdzie, choć z trójki
Morrowind > Skyrim > Oblivion
zdecydowanie najsłabsza. Choć moim zdaniem w momencie wyjścia robiła od TESV lepsze wrażenie, i na pewno lepsze pod względem fabuły jak i dialogów.

Jest tylko jedna ważna sprawa, jak wszystkie gry Beci do ogrania tylko na komputerze z pomocą modów. Bez uPatcha gra jest tortura, ale wiadomo, ze Skyrimem było tak samo.

Ocena oczywiście wyważona na moment premiery a nie dzisiaj. No i z upatchem + modem na interfejs (reszty modów nie liczę), na konsolach można odjąć jedno oczko.

Tfu, miałem kliknąć 7.5 :P

post wyedytowany przez elathir 2017-04-14 09:04:44
14.04.2017 08:48
elathir
17

W2? Bez szans. Nie pójdzie na grafie zintegrowanej.

W zasadzie ciężko znaleźć mi coś nowszego od Gothica 3 w tym stylu.

14.04.2017 08:46
elathir
17

Przecież przez ten kretyński level scaling gra wcale nie jest za trudna. Jest idiotyczna. Grindem i rozwijanie postaci wbrew logice można stworzyć postać OP tak silna, że przez całą grę nikt jej nie zagrozi. Starczy wybrać klasę maga i grać wojownikiem, lub odwrotnie gotowe, jesteś niezniszczalny....

14.04.2017 08:01
odpowiedz
3 odpowiedzi
elathir
17

Jedno jest pewne, w nic nowego. Więc pozostają klasyki co najmniej kilkuletnie. Ale w sumie możesz precyzyjniej powiedzieć na co liczysz. aRPG czy cRPG a może jRPG? Wyścigi arcade czy bardziej realistyczne? FPS podobnie, single czy multi? Bardziej realistyczny, czy mniej?

post wyedytowany przez elathir 2017-04-14 08:04:46
13.04.2017 14:43
elathir
17

Nie można obracać jednocześnie Tris i Yenefer, a to niby dlaczego?

A w realnym życiu jak by to się skończyło? Jakby były to obce osoby, to rozumiem, ale przyjaciółki?

12.04.2017 18:02
elathir
17

To to jeszcze żyje? Jakieś 5-6 lat temu się w to zagrywałem :)

12.04.2017 12:59
elathir
17

Chodzi o to, że czasem nie działa jak powinna. Pierdoła, ale u niektórych osób bug występuje.

12.04.2017 12:38
-1
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
17

Oczywiście, że jRPG może być RPG dekady. Na razie za takiego uchodzi W3, który przecież jest aRPG a nie czystym cRPG. Wiadomo, że ciężko porównać taką personę z PoE i W3, różne bajki, każda gra inna ale jednak da się.

Tylko z tym zachwytem trzeba poczekać z miesiąc lub dwa, bo gry/rpg itd. dekady mamy ostatnio co miesiąc :P
No może przesadzam, ale kandydatów z wszystkich odmian silnych mamy naprawdę sporo. Od klasycznych cRPG, ale to niestety chyba za duża nisza by wygrały, przez lidera aRPG w postaci W3, ale przecież może się jeszcze cyberpunk załapać, po dwa silne uderzenia z Azji w tym roku, czyli nowa Zeldę i personę 5.

Osobiście jednak w zwycięstwo Persony 5 wątpię, i nie ma to nic wspólnego z jakością gry, bardziej z tym, że podobnie jak PoE osiągnie za mały zasięg, z konsolowych exclusiwów jednak Nintendo moim zdaniem z nową Zeldą będzie najsilniejszym uderzeniem z Azji.

12.04.2017 12:31
elathir
17

Skyrim? Gra dobra, ale RPG beznadziejny. Nie czepiam się tytułu GOTY, bo choć dla mnie gra nie wybitna, wielu podpasowała a i rok wybitny nie był, to GOTY jak najbardziej może być. Ale jeżeli chodzi o Skyrima jako RPG to porażka, tam elementów RPG jest niewiele więcej i są niewiele lepsze niż w FarCryu 3 :P To jest świetny sandbox, takie GTA w fantasy, ale warstwa RPG zawodzi w tej grze na całej linii.

Podobnie mam z Mass Efectem 2 i 3, obie gry uwielbiam (wiadomo, w 3 poza końcówką, która skopali, ale reszta gry mi przypasowała) ale jako świetne historie opowiedziane w formie mieszanki akcji i RPG. Gdybym miał wymienić najlepsze gry w jakie grałem znalazły by się bardzo wysoko, ale na liście najlepszych gier RPG już nie.

12.04.2017 11:15
elathir
17

Widać nowe pokolenie graczy ;) Kiedyś, czy to w takich gothicach, czy wcześniej w fallautach czy wielu innych grach człowiek sobie z automatu wyrabiał nawyk zapisywania co 10 minut i nawet tego problemu dostrzec nie potrafi :P

12.04.2017 11:13
3
elathir
17

Wszyscy narzekaj na błędy, a jak naprawiają błędy to narzekają na to, że naprawiają błędy, ale jakby błędów nie naprawiali to by narzekali, że błędów nie naprawiają i ......

Ogólnie biedny M$ ;)

11.04.2017 14:53
odpowiedz
elathir
17

Samo MRPC to za mały rynek. Gracze ze zwykłymi blaszakami i konsolami tez chcą pograć. :P

11.04.2017 12:01
elathir
17

A nie starczy gry?

Może kwestia konfiguracji, odpaliłeś ten cały konfigurator i sprawdziłeś ustawienia?

11.04.2017 09:54
2
elathir
17

Dwójka ma remastera, który działa fajnie, co ważne ma masę bugów połatanych i już nie wygląda jak RPG od Obsydianu z dawnych lat (genialna treść, marne wykonanie) a jak RPG od dzisiejszego Obsydianiu (wykonania przyzwoite).

11.04.2017 07:48
odpowiedz
elathir
17

Tam na górze masz opcje przełączania pomiędzy multi a singlem, przełącz na multi, spróbuj odpalić i przełącz z powrotem na singla.

11.04.2017 07:39
odpowiedz
elathir
17

Dla mnie powodem, dla którego mogę się skusić kiedyś (w końcu w tym roku po latach pojawiają się powody by kupić ps4) jest właśnie solidny dubbing. O ile oglądając jakieś anime japoński mi nie przeszkadza i napisy stykają o tyle w rach szczerze mówiąc zdecydowanie wole rozumieć mówione dialogi.

No cóż, liczę, że nie długo wyjdzie Ps5 i cena Ps4 poleci w dół :P

10.04.2017 20:02
1
elathir
17

Zdarzały się takie, ale ten zdecydowanie do nich nie należy. Co ciekawe czasem na golu po prostu słabo wybierają zdjęcia, i na stronach samych cosplayerów są też wersje dużo lepsze, znacznie słabiej retuszowane. Jednak w tym wypadku na stronie cosplayerki żadnego takiego nie znalazłem. Czyli słabo.

10.04.2017 15:35
elathir
17

Z miksturami się zgodzę,w wariant z W2 tez mi się bardziej podobał.

Co do rozwoju, jest on problematyczny, ale rozumiem intencje, miał ograniczyć grida (dodatkowe punkty urozmaicają grę ale da się grać bez nich) i sprawić by nie dało się zrobić postaci zbyt silnej. Niestety i tak się da. Tragedii nie ma, ale jest to jeden ze słabszych elementów gry i dobrze nie jest.

Co do aktywności, przecież bójki są i to sporo lepsze niż w W2, gdzie to quete było beznadziejne :P siłowanie na rękę zabrali.

Ale co do muzyki to się całkowicie nie zgodzę, dla mnie pasuje idealnie a kawałki powodują ciary na plecach.

A za co nagrody? Za to, że jest to pierwszy RPG z otwartym światem o takiej sali, z tym poziomem dbałości o szczegóły, takim ładunkiem emocjonalnym, i zróżnicowaniem. Na tel Inkwizycji, Skyrima, F4, ale i gier z innych gatunków gdzie jesteśmy zalani zawartością z generatora bez polotu, bez pasji, bez pomysłu ta gra prezentują się doskonale. Tutaj idzie o to, że ta gra jakby poszła w przeciwnym kierunku niż większość produkcji AAA w tamtym czasie. Czego efekty widzimy dzisiaj, e mechanizmy, które w Skyrimie czy Inwkizycji akceptowaliśmy mim ich bezsensu i mierności i przemilczaliśmy w naszych ocenach dzisiaj nie boimy się krytykować. O to głównie chodzi, o ten impakt otwierający nam oczy. Udowadniający, że da się inaczej. Czy wiedźmin 3 jest gra idealną? Nie. Ale jak dla mnie jest jedną z nielicznych gier AAA, które poszły choć częściowo pod prąd, dla których historia była ważniejsza od znajdziek, jakość od ilości. Oczywiście jest cala masa ludzi, którym to nie pasuje, którym trendy EA i Ubisoftu są bliskie i to one bardziej odpowiadają. Ale W3 udowadnia, że jednak ludzie chcą też czego innego. I może dzięki sukcesowi tej gry możemy się w najbliższych latach spodziewać coraz to głębszych produkcji, a zabawa w zbieracza złomu przestanie być głównym elementem wysokobudżetowych gier.

post wyedytowany przez elathir 2017-04-10 15:45:20
10.04.2017 08:45
odpowiedz
elathir
17

W zasadzie z tego co pamiętam to dotyczy to tylko części misji związanych z głównym wątkiem fabularnym, jak zbieranie sojuszników do walki z gonem. Wszelkiego rodzaju polowania, poszukiwania i misje w pełni niezależne będą dalej dostępne.

10.04.2017 08:42
odpowiedz
elathir
17

Użyj opcji reinstall na originie :P

07.04.2017 15:59
elathir
17

Z ciekawości na czym grałeś, bo rozważam zakup Wii U. Ale też i Switcha nie odrzucam. Ciekaw jestem wrażeń.

07.04.2017 13:13
3
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
17

Ale oni nie zastrzegli słowa cyberpunk tylko znak towarowy. Czyli w najprostszym ujęciu słowo cyberpunk w konkretnej formie. Na pewno tej żółtej pisanej tą ostrą czcionką i pewnie kilku podobnych. Czyli w jakiejkolwiek formie, którą ktoś mógłby skojarzyć z grą lub ich akcja marketingową. Jest to najbardziej naturalne, nawet słowo Apple jako znak towarowy jest zarejestrowane, ale nikt nie broni nikomu podpisywać jabłek w sprzedaży tak długo jak nie używa w tym celu nadgryzionego jabłka apple lub określonej czcionki.

Tak więc nie ma czym się przejmować.

07.04.2017 09:34
3
elathir
17

To, że Wiedźmin rewolucyjny nie jest t fakt. Ale prawda jest taka, że rewolucyjnego RPG nie było od ponad 10 lat. Wszyscy tylko próbują jak najlepiej zrealizować istniejące schematy. siła wiedźmina jest po prostu to, że zrobił to doskonale, i właśnie nad troska o szczegół, dopracowaniem, kompletnością tej gry bija peany gracze i recenzenci na całym świecie. Siłą tej gry i powodem dla którego cały czas jest ona wykorzystywana w porównaniach z innymi tytułami jest nie jej rewolucyjność, jest fakt, że wszystkie inne gry przy niej wydają się niedorobione. Zrobione na odwal się.

I nie, gra nie musi ci się podobać, każdy ma s gust. I napisanie, że gra ci się nie spodobała to nie troling tylko wyrażenie własnej opinii. Natomiast
Przecież to polska....ten zachwyt....
Po prostu dostała 9 na dzień dobry bo jest polska

To już jest trolling, bo ten zachwyt dotyczy całego świata o czym wszyscy wiedzą. Jak spojrzy się na średnia z ocen graczy i recenzentów to ta gra jest bezkonkurencyjna na metatricu w kategorii gier multiplatformowych (tylko exclusiwy nintendo stoją wyżej). Jak spojrzy się na ilość tytułów gry roku itd. Nie znaczy, to że gra musi ci się podobać, ale wycieczki "regionalne" są już bezsensowne.

06.04.2017 22:30
1
odpowiedz
elathir
17

A tak na poważnie, jak chcesz robić grę to zacznij od czegoś prostszego. Niestety ale gry FPP i FPS do najprostszych nie należą, w dodatku składane z gotowców, a bez kasy tylko takie można stworzyć, z definicji będą badziewne.

W wypadku prostego RPG z rzutu izometrycznego zawsze można braki gotówki na cześć techniczną spróbować uratować pomysłem, fabułą itd. Choć w zalewie masy śmieci na steamie i tak to będzie trudne. Ale w strzelance? Nie ma czym.

Inna sprawa, rozumiem, że masz kasę dla Sony i M$ oraz na narzędzia umożliwiające wydanie gry na konsole, skoro ma działać na wszystkim? Na PC na Open Sourcie jeszcze da się coś zdziałać ale na konsole?

Tak więc najpierw napisz jakąś platformókę, może gierkę mobilną, cokolwiek. Naucz się czegoś a potem myśl o coraz to większych projektach.

06.04.2017 14:43
odpowiedz
elathir
17

Tia, i tak wiadomo, że będzie albo it Arturiański, albo Robin Hood :P

06.04.2017 10:52
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
17

Jakie stawki?

spoiler start

Tak, to jest sarkazm

spoiler stop

post wyedytowany przez elathir 2017-04-06 11:04:19
04.04.2017 09:30
elathir
17

Ja w temacie, temat ostrzeżenie, bo niestety takie połączenia nie są bezpieczne, hasło może łatwo wyciec, a wiadomo, że większość osób wykorzystuje te same hasła w wielu miejscach. Logowanie na osobnym ekranie, np. przy próbie zmiany ustawień konta już tego problemu nie ma.
Radziłbym uważać do czasu naprawy przez zespół :P

Inna sprawa, nie mogę dla tematu wybrać innej kategorii niż gry, więc chyba tez bug.

03.04.2017 20:58
-1
elathir
17

@banenanV1.5

Reklamy w eksploratorze i nie tylko
A kto używa IE? A pozostałe da się wyłączyć.

brak prywatności
Opcje szpiegujące można wyłączyć, nawet czasie instalacji się pyta o to, czy chcesz je wyłączyć. Tylko nikt tego nie czyta?

ograniczona kontrola nad systemem
W sensie? Czego konkretnie nie można w stosunku do 10.

03.04.2017 20:09
elathir
17

@banenanV1.5 w czym niby 8 jest lepsza od 10? Jądro to samo, tyle, że w 10 jest trochę poprawek. No i 10 lepiej działa menu start i ogólnie jest trochę mniej tabletowo. Ogólnie 10 równie dobrze mogłaby być serwis packiem do 8, ale wiadomo, marketing :)

@Soku12 migracja z 7 lub 8 nie 10 nie wymaga formatu. To wciąż to samo jądro, tylko trochę poprawione. Mi po migracji jeden mały sofcik od adoba przestał działać i tyle. Nawet mody w grach działały jak przedtem :)

03.04.2017 19:48
elathir
17

Baldur, ok. Ale reszta? Gothic był klimatyczny, fajny, ale zbugowany i dość płytki. Gra naprawdę dobra, ale do najlepszych jej daleko. Morrowind, najlepszy TES ale dalej, monotonia, level scaling, i najgorszy system dialogów w historii. Nie licząc kilku wątków, w tym głównego misje tez bez polotu.

Dla mnie W3 to najlepszy aRPG jaki wyszedł, wiadomo to nie planscape czy fallout2, ale z tych miksów RPG - zręcznościówka nie grałem w lepszego. W zasadzie poza Gothiciem i F:NV ciężko wymienić jakiegokolwiek innego dobrego więc i konkurencja nie duża :)

03.04.2017 15:17
elathir
17

Dziwne, bo na zagranicznych forach jest dokładnie tak samo.... starczy zajrzeć w tematy o andromedzie, gdzie ludzie narzekają porównując ja do wieśka.

03.04.2017 14:47
elathir
17

Jak masz wybór między 8.1 a 10, bierz 10. Działa lepiej, i da się ją skonfigurować by dość przypominał win7.

03.04.2017 14:46
1
elathir
17

@pisz, bo ja wiem, używam w domu i pracy, przesiadłem się prosto z win7, bo na win8 miałem problemy z odświeżaniem przy dwóch monitorach. Mi tam działa szybko i stabilnie, w zasadzie jak siódemka. dobrze skonfigurowany też jest przyjazny w użytkowaniu, bo domyślna konfiguracja po instalacji faktycznie jest słaba.

A i najważniejsze, w trakcie instalacji nie klikałem dalej na pałę, tylko poodznaczałem opcje szpiegujące w szczegółowej konfiguracji instalacji :) Niestety większość osób tego nie robi, a potem na to narzeka.

02.04.2017 17:47
1
elathir
17

Fabuła: tego typu stwierdzeniem, można stwierdzić fabułę Władcy pierścieni do "Frodo dostaje pierścień i wrzuca go do wulkanu." Jak nie zauważyłeś nic w niej więcej to przykro mi. Ale ta fabułą choć nie wybitna, i tak jest jedną z najlepszych w grach RPG w ostatniej dekadzie albo i dwóch zdaniem zarówno graczy jak i krytyków.

Questy, chyba nie grałeś w tą grę.

Muzyka, kwestia gustu, ale do gry idealnie pasuje. Ale fakt, niektórzy nie lubią muzyki inspirowanej tradycyjną muzyką słowiańską. Ale w jakim innym stylu miałaby być w tej grze? Dla mnie genialna, ostatnio tak dobrze dobraną ścieżkę muzyczną miała trylogia mass efect dla mnie.

Grafika, to który RPG z otwartym światem, ale w ogóle jakakolwiek gra z otwartym światem wygląda lepiej?

Walka: trzeba było nie grać na najniższym poziomie trudności. Zresztą z racji, że queen był OP przeszedłem grę dwukrotnie bez jego ulepszania. Gra oferuje wiele mechanizmów, to, że ktoś w kółko używa jednego to jego problem.

Optymalizacja, grając na lapku, i to trzy letnim na średnich detalach nie zauważyłem poza może 2-3 sytuacjami.

Podsumowując, gra genialna. Zresztą nie bez powodu Krew i Wino jest najwyżej ocenianym produktem w historii Stema.

31.03.2017 10:27
2
elathir
17

Jeżeli Alex tak słabo ocenia grę to musi coś być na rzeczy, bo raczej zawsze z tego co zauważyłem zdecydowanie oceny zawyżał.

Inna sprawa, jak coś ma bardziej płytką zawartość od F4 t chyba lepiej bym się trzymał z daleka.

post wyedytowany przez elathir 2017-03-31 10:33:36
31.03.2017 10:07
1
elathir
17

Zależy który raz :P

Odpaliłem sobie ostatnio NG+, bo raz skończyłem podstawkę po premierze, potem wersje z dodatkami.

31.03.2017 10:06
-2
odpowiedz
elathir
17

Też mi się tak wydaje, morda do edycji, ale pewnie reszta dość silnie narzucona, by fabularnie nie zawiodła i nie wyszło masło maślane jak w ostatnich RPG AAA z zachodu.

31.03.2017 09:17
elathir
17

Za drogie są, pewnie poczekają na tąpniecie ceny akcji po dwóch trzech przesunięciach premiery Cyberpunka, i wtedy wykupią. A w wolnym obrocie jest ich 61,5%.

31.03.2017 09:15
-1
elathir
17

Też może być.
Nie może tylko na pewno jest ;)

Wiedźmin 3 jest trzecią najlepiej sprzedającą się grą RPG w historii. By było zabawniej, dwie gry z napisem RPG na pudełku a sprzedające się w historii lepiej wcale nie są czystymi RPG.

Jednym jest skyrim, który sprzedał się dlatego, że to świetny sandbox, a jak dobrze wiemy z RPG to ma niewiele więcej wspólnego niż napis na pudełku. Drugim jest Diablo 3, czyli H&S.

I co prawda wiedźmin to action rpg a nie czysty cRPG ale i tak mu najbliżej z tej druki to klasyki gatunku.
Tak więc ten wynik jest genialny delikatnie mówiąc. Zwłaszcza, że musimy pamiętać, iż jest to też gra adresowany już typowo do pełnoletnich graczy. O ile taki skyrim kategorię 18+ miał tylko i wyłącznie za scenę egzekucji, więc dzieciaki zagrywały się w niego masowo, w każdym wieku, to takiego wiedźmina większości rodziców raczej dwunastolatkowi by nie kupiła.

post wyedytowany przez elathir 2017-03-31 09:15:31
30.03.2017 22:29
4
elathir
17

Raczej kwestia gatunku. RPG to nie strzelanki, sprzedają się słabiej i tyle.

post wyedytowany przez elathir 2017-03-30 22:29:48
30.03.2017 21:28
elathir
17

Wcale tak nie narzeka. W cichym pokoju raczej cieszy się, że od premiery W3 sprzedaż jego książek, zwłaszcza za granica wystrzeliła w górę.

30.03.2017 16:23
7
elathir
17

@wytrawny_troll jak pójdziesz d restauracji i zamówisz włoska pizze a dostaniesz taka w stylu pizza hut, mimo że zapłaciłeś jak w dobrej restauracji to też nie masz prawa narzekać, a jak coś nią pasuje to załóż własną restaurację....

Przykro mi, ale ten poziom argumentacji stosujesz. Płacę = wymagam. Oczywiście wiele elementów jest subiektywnych, ale oczywiste niedoróbki czy rozminięcia z zapowiedziami są obiektywnym problemem. ME:A nie jest zła grą, całkiem dobrą. Ale nie spełniła ani oczekiwań, ani obietnic twórców. Co więcej jak na produkt w tej cenie ma masę problemów, które nie powinny mieć prawa się pojawić. Wracając do metafory kulinarnej, jak ktoś ci lekko przesoli schabowego w barze mlecznym, przymkniesz na to oko. Ale przesolony stek w dobrej argentyńskiej restauracji już wywoła niezadowolenie.

Niestety ale od gier AAA, od znanych twórców i wydawców, w znany i lubianym uniwersum, w tej cenie wymaga się dużo więcej on debiutów niewielkich studiów. Piszesz o warstwie artystycznej. Ale przecież gra, w których taka warstwa jest obecna i wyraźna wybaczamy dużo więcej, np. Kotor2, F:NV, Arcanum. Te gry roiły się od błędów, ale ze względu na przekaz przymknęliśmy na nie oko. Jednak tego samego nikt nie zrobi w odniesieniu do produktu masowego, dość sztampowego. Jak nie ma się odwagi przekraczać granic, a ME:A nie jest produkcja rewolucyjna ani artystycznie/fabularnie/mechanicznie wybitną to logicznym jest, że jakość wykonania produktu ma kluczowe znaczenie.

30.03.2017 14:21
7
elathir
17

Wiesz, i tak było lepiej niż w Skyrimie, gdzie około 10% graczy na premierę nie było w stanie zakończyć pierwszej misji. Blokujący się koń przy tym to drobiazg.

http://en.uesp.net/wiki/Skyrim:Unbound - lista bugow z tylko pierwszego questu, który powinien być chyba przetestowany poraża. Wiedźmin już z day one patchem był w pełni grywalny i zdarzały się tylko glitche i bugi w kilku qestach pobocznych u niektórych osób.

A AC:Unity? Niegrywalne. Andromeda? Też średnio, F4? Bez żartów. niestety ale na tle konkurencji W3 wcale nie wyglądał pod tym względem najgorzej.

post wyedytowany przez elathir 2017-03-30 14:22:51
30.03.2017 14:17
elathir
17

Pierwsza część praktycznie się nie sprzedała. Tylko PC, brak kampanii marketingowej. W zasadzie tylko trochę jej się sprzedało w naszym rejonie Europy.

30.03.2017 14:14
3
elathir
17

Po pierwsze, ta statystyka jest na podstawie zbugowanego achievmnetu, który przez długi czas nie działał dla wyższych poziomów trudności.

Po drugie, W3 więcej osób, według Gamespot grało na GOGu niz na Steamie.

Po trzecie, niemal wszystkie gry z otwartym światem maja tą statystykę poniżej 30%. Skyrim czy F4 mają ciut powyżej 28%.

Po czwarte, żyjemy w czasach, w których ludzie po przerwie porzucaj grę prawie niedokończona i zaczynają ją od nowa.

29.03.2017 15:15
odpowiedz
elathir
17

Moim zdanie powinni zerwać z udawaniem, że robią RPG, b to bez sensu, i tak wiadomo, że to RPG będzie beznadziejne. skupiłbym się na poprawie tych elementów, które w Skyrimie jednak działały.

Eksploracja - primo, brak skalowania, secundo większe i mniej liniowe loch, tertio nowy silnik najlepiej likwidujący ekrany wczytywania, a przynajmniej ograniczający je tylko do momentu wejścia do lokacji, bez podziału wewnętrznego. ciekawszy, bardziej wyjątkowy loot.

Walka - mniej drewniana, skupiłbym się na rozwoju trzech stylów rozgrywki, woja, łucznik/łotrzyk i mag. Tak by miały własne zestawy animacji i sposoby podejścia do tematu. Tak by gra różnymi klasami była bardziej zróżnicowana. Siłą rzeczy gra byłaby na 3 przejścia a nie jak teraz na jedno mago/wojo/łotrzyko/łucznikiem. Druga sprawa to bardziej zróżnicowani wrogowie, w tym atakujący nas stadami.

Rozwój postaci - zrobić cokolwiek byleby był mniej grinderski, np. limity fabularne na poziomy cech/perków

Mapa świata - trochę mniej kretyńsko nierealny świat. nie musi robić wrażenia żywego, byleby nie był aż tak skrajnie sztuczny jak w skyrim, np. w morrowindzie to zagrało.

Dodać elementy przetrwania w dziczy (coś jak w F:NV obsydian dał na hardcorze).

Fabuła i dialogi, przestać udawać, że robimy RPG, przejść w coś w stylu gier akcji.

bo jak chce pograć w RPG i tak po gry beci nie sięgnę, sięgnę po nie jak chce pobawić się w sandboxa.

29.03.2017 15:05
elathir
17

A to Skyrim nie był grą akcji?

29.03.2017 14:00
elathir
17

Bo to te gry dla tych pozostałych 20% :P

Taka prawda, gry robi się albo dla wszystkich alb dla wybranych, te dla wszystkich kładą nacisk na zupełnie inne aspekty. Gier, które to łącza, jak W3 ostatnio zawsze było mało.

28.03.2017 15:26
elathir
17

Cała reszta to tylko technikalia. Gdyby fabularnie było bosko wszyscy wybaczyliby BioWare techniczne usterki. Gracze to inteligentni ludzie i potrafią wiele zrozumieć, wiele wybaczyć jeśli widza, że mają do czynienia z wartościowym produktem.

Idealny przykład do podejście graczy do Obsydianu. Gry tego studia roiły się od bugow wielokrotnie bardziej od Andromedy a mimo to były przez maniaków RPG przyjęte dużo cieplej.

Albo Arcanum, gra bugami stojąca, ledwo momentami grywalna a uważana za jednego z najlepszych RPGów. Czemu? Gra była ambitna (w sumie MA też jest), ciekawa fabularnie (tu już gorzej), posiadała interesujące postacie (przykro mi MA) i co bardzo ważne, mimo nietypowego świata itd. była spójna.

28.03.2017 15:00
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
17

Mody do gier beci przez steama? To w ogóle działa bez mod menadżera?

28.03.2017 11:48
elathir
17

A po co przy olbrzymiej liczbie tytułów do ogrania mam się spieszyć i przepłacać? I tak nie miałbym czasu teraz w nią grać. Wole poczekać na kompletny połatany tytuł w rozsądnej cenie.

28.03.2017 09:41
1
elathir
17

No właśnie żyjemy w dziwnie spolaryzowanych czasach. Ludzie wystawiają grą albo 9-10 albo 0-4. Albo skrajnie narzekają, albo wychwalają pod niebiosa i odrzucają każdą konstruktywną krytykę. Tak naprawdę merytorycznie do problemu podchodzi mało kto.

Zresztą to samo w innych aspektach życia, najlepszym przykładem polityka. Jak nie jesteś za A to musisz popierać złodziei z B itd...

Ludzie trochę dystansu. F4 mnie np. bardzo zawiódł ale nie uważam by była to gra na 2 czy inną podobną ocenę tylko na 7, bo mechaniki ważne dla mnie kuleją, ale sama gra zła nie jest. Podobnie tutaj, ograłem triala, średnio mi przypadł do gustu. Dowiedziałem się, że dalsza gra zapychaczami stoi. Ale i tak po tym co widziałem nie wieżę, że ta gra zasługuje na gorsza ocenę niż 7, choć myślę, że 8 byłoby już bardzo szczodra oceną.

27.03.2017 17:42
1
elathir
17

Przecież punkt wejście w 4 jest naprawdę niski. wiadomo w pierwszej grze dostanie się po tyłku, ale w drugim podejściu wybierając, któreś z mocarstw można spokojnie pograć. co innego jak się chce albo grac na multi, albo pograć jakaś nacja w trudnej sytuacji. Ale przecież w wielu grach tak jest. Nawet prosty Starcraft wymagał sporej liczby tutoriali jeżeli chciało się cokolwiek w multi osiągnąć.

A próg wejścia akurat w EU IV jest chyba najniższy z wszystkich gier paradoxu. to już CK2 i wszystkie HoI są dużo trudniejsze do opanowania. W EU IV starczy pamiętać o kilku zasadach, które w trakcie pierwszej rozgrywki łatwo można odkryć.

1) nie marnować punków na głupoty
2) artyleria jest ważna
3) nie wdawać się w bitwy na niekorzystnym terenie
4) sojusze są ważne
5) punkty administracji są najcenniejsze
6) wasale nie są źli, nie ma co na silę wszystkich wcielać
7) armia bez generał ssie
8) uważać na koalicje
9) do wojen się szykować
10) czytać wskazówki pojawiające się na ekranach wczytywania

to chyba na tyle by taką Austrią, Turcją, Francją czy Polską można było przyjemnie pograć i z sukcesami na zwykłym poziomie trudności.

27.03.2017 17:35
elathir
17

Da się, trochę osób gra, ale z względu na czas rozgrywki trochę ciężko.

Próbowałem, ale mam za mało czasu by dotrzymywać regularnych sesji na jakie się ekipa ugadywała, a pod moja nieobecność SI roztwoniła moje państewko.

No i wiadomo, to nie RTS z balansem stron :P

27.03.2017 17:31
odpowiedz
elathir
17

Może nowy Jagged? Choć to niewypał.

http://www.gry-online.pl/gra.asp?ID=11114

Albo wcześniejszy, jakiś.

27.03.2017 17:23
elathir
17

Można, i właśnie tak powinno się robić. To tutaj za to photoshop, czyli pójście na łatwiznę. Zawsze lubię jak cosplaerzy wrzucają na swoje strony choć jedno zdjęcie bez efektów, by samy strojem/makijażem pokazać co zrobili. tutaj tego nie ma.

Temu najlepsze są fotki z konkursów, tam photoshop nie pomoże. I tam dopiero widać prawdziwy talent.

27.03.2017 12:40
odpowiedz
1 odpowiedź
elathir
17

W sumie właśnie na temat nowego tormenta mam mieszane uczucia. Z jednej strony podoba mi się klasyka, z drugiej, jednak ze względu na postęp technologiczny można było i wrzucić więcej lektora, bo dobry lektor odpowiednio grający głosem świetnie buduje klimat. Druga sprawa, trochę mało narracji środowiskiem, faktycznie niektóre opisy dźwięków czy obrazów można było takimi zastąpić. I dla pogłębienia imersji ale też dla zaangażowania pozostałych zmysłów, tak jak choćby w wypadu niektórych zagadek robiły klasyczne przygodówki. Ogólnie z tego co ograłem chwilę gra mi się podoba, ale trochę za bardzo pod względem gameplay'u poszli w nostalgię. Mogli trochę poeksperymentować, a nie pójść po najmniejszej linii oporu.

24.03.2017 16:57
odpowiedz
elathir
17

ssd fajna sprawa, ale raczej to ne to.

Jak temperatura na CPU/GPU? Może się po prostu grzeje?
Inna sprawa, może coś innego mieli ci po dysku, jakiś inny soft?

24.03.2017 16:49
odpowiedz
elathir
17

Pewnie dwie osoby na krzyż kupiły ten "dodatek" na Xboxa, jednej nie zadziałał (z wypowiedzi na metatric wynika, że wersje konsolowe miały tendencję do korumpowania savów w peenych okolicznościach) i popsuł savy z kilkudziesięciu lub lepiej godzin gry (więc dała 0), a drugiej nie podpasywało to, że trzeba grać kimś złym (więc dała 1).

24.03.2017 16:07
elathir
17

Chyba bardziej chodzi o czas pojawienia się. Skyrim jako pierwszy singla player mmo o takiej skali i takim zasięgu spodobał się . Jednak na dłuższa metę taka rozgrywka nie ma specjalnego potencjału i niezależnie od gry dostarcza te same odczucia. Podczas gdy wiedźmin, PoE, Tormenty nwe i stare itd. rywalizują na wielu polach, ale głównie narracji, w grach tego typu różnic w zasadzie nie ma za wiele. W takim wypadku wygrywa pierwszy na rynku. Niestety ale ten schemat rozgrywki już się nam przejadł niedługo po premierze inkwizycji. Tylko developerzy i wydawcy za późno się zorientowali. Stad krytyka MA czy F4. Po prostu koncepcja singla player mmorpg już się wyczerpała.

Temu można lubić Skyrima a nie cierpieć F4, mimo że to w zasadzie identyczna forma rozgrywki.

24.03.2017 13:26
elathir
17

@Hydro2 no właśnie, zgadzam się. Z RPG to na tyle. Oczywiście są jeszcze gry takie jak heavy rain itp. gdzie wiadomo, ze względu na ich charakter animacje, zwłaszcza twarzy stoją na wyższym poziomie niż te w wiesku, ale z RPG poza L.A. noir tez nic mi nie przychodzi do głowy. A drugie najlepsze w swoim gatunku to raczej dobry wynik.

24.03.2017 11:54
6
elathir
17

@Monissssia to który RPG ma lepsze?

24.03.2017 10:54
3
elathir
17

kęsik, Wiedźmin 3 ma najwyższe/jedne z najwyższych ocen graczy na metatric i steamie. Bo nawet jego dodatki są w topie. Andromeda ma natomiast ten sam problem co F4, gra sama w sobie nawet dobra, ale nie spełniła pokładanych oczekiwań, zawiodła po prostu na wielu polach. No i wiadomo, efekt uboczny hypu, z jednej strony podnosi sprzedaż, z drugiej nakręca oczekiwania.

24.03.2017 09:43
elathir
17

A potem nagonka na gry, że brutalne, że zniszczyły dziecku psychikę, itd. itp.

23.03.2017 14:21
elathir
17

Z tym padem to potwierdzone? Bo sam mam pady od xBoxa 360, i ciekaw jestem czy na nich będzie się dało.

23.03.2017 09:46
elathir
17

Ja widzę inny problem również. Nie jest wielką tajemnicą, że assasin jako seria jest dość mocno propagandowy, i to w jednym dość ściśle określonym kierunku. I tutaj pojawia się problem, o ile dla graczy to problemu nie stanowi nie ważne czy podobne poglądy podziela czy jest in nawet wręcz wrogi. Natomiast z ludźmi oglądającymi seriale jest już inaczej, zwłaszcza w USA a jakby nie patrzeć to jest główny rynek Netfixa z tego co się orientuję.

Ciekaw jestem jak z tego wybrną. Czy jednak pozostaną wierni duchowi serii czy ją wykastrują z typowej dla niej propagandy by się lepiej sprzedał serial.

23.03.2017 09:17
elathir
17

Mowa tutaj o G1, i tam wcale tak dużo misji z czasem nie dochodziło niestety.

23.03.2017 09:10
-1
elathir
17

Znając PB, to ja kupię najszybciej pół roku po premierze jak połatają :P ale pewnie kupię o ile odzew po premierze nie będzie zbyt negatywny.

23.03.2017 09:07
elathir
17

No fakt, jak Alex podchodzi aż tak krytycznie do tytułu to tylko potwierdza mnie w moim przekonaniu, że lepiej poczekać z kupnem, aż gra będzie tania i kasy w razie czego szkoda nie będzie a i grać w co aktualnie nie będzie i z nudów i tym się człowiek zadowoli.

Czyli pewnie tutaj poziom questów tych ciekawych i złożonych odpowiada tym, które w W3 robiły za zapychacze :P

post wyedytowany przez elathir 2017-03-23 09:08:49
22.03.2017 13:51
-2
elathir
17

Grałeś? Bo z oprawą bym polemizował. Ma trzy strony. Otoczenie, piękne. Efekty, piękne. Postacie (wygląd i animacja) tragiczne. Pełnej gry nie ograłem, tylko tego triala, więc o fabule itd. nie mówię. Gra mi specjalnie nie podpasowała na start, ale bez przesady, tak intuicyjnie przeczuwam, że takie od 7 do 7.5. Dobra gra, ale średni RPG.

22.03.2017 13:47
4
elathir
17

Zgodzę się ze wszystkim, poza tym setkami zadań, bo wbrew pozorom każdy obóz miał ich raptem po kilkanaście. ale nie było w tym nic złego. Sposób kreacji świata był tam po prostu fenomenalny.

post wyedytowany przez elathir 2017-03-22 13:47:38
22.03.2017 09:37
elathir
17

Zarówno seria Age of Empires jak i Starcraft wzorowały się na Warcrafcie. AE poszedł w ciut innym kierunku, większego zróżnicowania, ale zasady są zbliżone.

Masz surowce których poszukujesz na mapie i są w określonych punktach (złoto i kamień).
Masz takie który zajmują połacie terenu (drewno)
Oraz mieszane (żywność, którą zdobywamy na odnawialnych polach, zbieramy z krzaków, pozyskujemy z znalezionych zwierząt lub upolowanych, pozyskujemy z ograniczonych miejsc połowowych lub odnawialnych sieci połowowych).

22.03.2017 09:31
2
elathir
17

Camelson - no jak to w czym wyznaczyła standardy, przecież to pierwszy single player MMORPG zawalony generycznymi zadaniami. Wzór dla takiej Inkwizycji choćby.

22.03.2017 09:29
1
odpowiedz
elathir
17

Czy Gothic jest grą wybitną? Z całą pewnością nie, za dużo błędów, problemów technicznych czy ze sterowaniem oraz monotonna końcówka gry. Czy jest grą dobrą? Zdecydowanie tak. Fabuła może nie powala, ale ta z jedynki i tak właśnie z powodów wspomnianych w artykule jest jak najbardziej dobra. To co jednak jest prawdziwa siła Gothica, zwłaszcza pierwszego i moim zdaniem najlepszego, to klimat. Właśnie uczucie zaszczucia, pięcie się w hierarchii, wspaniała jak na tamte czasy oprawa (Morrowind mimo, że młodszy przy gothicu wyglądał słabo), i genialnie zaprojektowany, zróżnicowany świat pełen charakterystycznych miejsc. I dla mnie właśnie światy od Piranii są ich największym osiągnięciem. Są klimatyczne, ciekawe, pełne ukrytych smaczków. Na tyle duże by czuć się swobodnie, na tyle małe by poznać każdy zakamarek i go zwiedzić. Nagradzają ciekawość znajdźkami ciekawymi a nie 32 kolekcjonerskim shitem (zioła, mikstury itd.). W rezultacie otrzymaliśmy grę niesamowicie wciągającą a jak na tamte czasy szalenie oryginalną.

Nie rozumiem za to trochę fenomenu dwójki, jest dobra, znacząco lepsza mechanicznie i technicznie, ale niestety fabula kuleje i klimat choć dalej bardzo dobry to jednak daleko mu do wybitnego klimatu z jedynki.

22.03.2017 09:10
1
odpowiedz
elathir
17

To jest szansa, że jak pod koniec roku będę chciał kupić to nie będę musiał czekać 3 tygodnie na egzemplarz konsoli :P

21.03.2017 16:11
elathir
17

Jak najbardziej się zgadzam. Najsłabszym elementem PoE jest walka, a jest jej tutaj sporo. Na dłuższą metę po prostu nuży. Nie ma ani taktycznej głębi tej z ICWD2 czy DoS, ani prostej frajdy tej z baldurów, ani dynamiki i nie przeciągających się starć jak w oryginalnym Tormencie. Po prostu każda bitwa się dłuży. Grają na najwyższym poziomie trudności nie ma czegoś takiego jak w części tamtych gier, że najlepsze czary i zdolności robią rzeźnie, i trzeba powstrzymać wroga przed ich użyciem. A i my używając ich z głowa jesteśmy w stanie starcie wygrać w chwilę. Tutaj każda potyczka to właśnie taka partia szachów, powoli łuskając zieloną kropkę po zielonej kropce wrogom.

By nie było, sama gra jest świetna, z oceną troch się pośpieszyłem wtedy bo jednak na 9, gdyż wtedy podobnie skrytykowałem walkę, ale z perspektywy czasu i powrotu do gry widzę, że eona naprawdę nuży.

21.03.2017 12:00
1
elathir
17

Gdyby przeniesienie na nowe medium istniejącej twórczości z innego medium było pójściem na łatwiznę i gwarantem sukcesu to Oscary i sukcesy kasowe święciły by tylko ekranizacje książek i ewentualnie gier. a jakoś zwłaszcza w wypadku ekranizacji gier wiemy jak jest. Nie bez powodu z ekranizacja choćby Władcy pierścieni bujano się tyle lat, ryzyko wizerunkowe było ogromne. Idąc twoim tokiem rozumowania toż to był gwarantowany sukces i najprostsza ekranizacja w historii, bo tam naprawdę wszystko było gotowe, co ie w książce to w notatkach i działach pobocznych.

A więc nie, ekranizacja gotowych universów to inne wyzwanie od stworzenia czegoś od zera, fakt, dają większe możliwości, oszczędza sporo pracy na pewnych płaszczyznach ale za to daje zupełnie inne wyzwania. Oddanie dobrze znanej postaci, w sposób ciekawy ale i wierny nie jest prostsze od stworzenia takiej postaci od zera. to po prostu inne wyzwanie.

21.03.2017 10:51
3
odpowiedz
elathir
17

Na tym przykładzie idealnie widać, że kłamstwo nie popłaca. Nie kłamałaby nie miałaby problemu. Oczywiście chamstwa nic nie usprawiedliwia, ale nie oszukujmy się, internet zawsze był pełen frustratów i wszyscy twórcy, politycy, celebryci nie raz się z tym spotkali niezależnie, od płci, poglądów, pochodzenia. Nie jest to sytuacja w żaden sposób wyjątkowa. Bioware próbuje odwrócić uwagę od rzeczywistego problemu, zwalić winę na społeczność i tyle.

21.03.2017 09:27
elathir
17

Cyberpunk tez jest na licencji, cyberpunka.

21.03.2017 09:26
1
elathir
17

Nie wypominając o chyba kilkudziesięciu książkach....

20.03.2017 16:00
elathir
17

Czyli dla mnie wniosek prosty, czekać na patche, czekać na mody, czekać aż stanieje. ;)

20.03.2017 14:45
1
elathir
17

Skyrim to ewenement, Becia idealnie dopasowała proporcje tak by przez pierwsze naście godzin ta gra wyglądała na wybitną. Większość recenzentów dala się nabrać.

Inna sprawa, jeżeli ocenimy Skyma nie jako RPg, bo RPG to slaby, ale jako sandboxa z elementami RPG, coś w stylu GTA w świecie fantasy, to gra jako taka naprawdę jest dobra. Może nie wybitna, ale naprawdę dobra.

20.03.2017 13:48
5
elathir
17

Hejt w Polsce jest z racji "masturbacji" Wiesławem. Fajnie wiedzieć, że Nowy Jork, Los Angeles czy Berlin są w Polsce ;)

A tak na poważnie, rożni recenzenci maja rożny poziom ostrości oceniania, UV z tego co widzę, zawsze bardziej piłował oceny, podczas gdy inni sypią 9-wiatkami za nic prawie.

Druga sprawa, akurat w odniesieniu do Inkwizycji, znaczenie ma moment pisania recenzji. Mianowicie, wtedy RPG, a już zwłaszcza z drożyną wychodziły bardzo rzadko i były wątpliwej jakości. Na ich tle inkwizycja faktycznie wydawała się dobra gra, przede wszystkim zrobiona z rozmachem, którego akurat w tym gatunku od dawna nie było. Cały gatunek RPG był w tamtym momencie zdominowany przez aRPG. natomiast później w ciagu roku mieliśmy divinity os, pilarsów, westlanda, wiedźmina (to akurat aRPG, ale historie prowadzi po mistrzowsku) itd. W porównaniu do tych gier dopiero wady inkwizycji przestały być koniecznością do wybaczenia (bo inaczej się dziś nie da, bo się nie sprzeda itd.), a okazały się być rzeczywistymi problemami, które teraz wypominamy.

Renesans gatunku doprowadził do zmian oczekiwań, temu taki F4, gdyby wyszedł rok wcześniej pewnie zdobyłby pewnie same 9.5 i 10 ale, że wyszedł po boomie to nagle okazało się, że na tle silnej konkurencji to gra na 7.5

20.03.2017 11:58
1
elathir
17

Tylko ty liczysz cały budżet wieśka, wytworzenie + marketing. A te 40-50 baniek było raczej na sam development.

20.03.2017 11:19
elathir
17

Myślę, że w wypadku DA:I zdecydowała data premiery. Na rynku RPG, zwłaszcza z drużyna w tle była wtedy straszna posucha, przez kilka lat w zasadzie było DA2, NWN2 i tyle. Więc pierwsza taka gra od dłuższego czasu była oceniania bardzo łagodnie, ze względu na jak się wydawało niszowy charakter. W ciągu roku mieliśmy westlanda, divinity, pilarsów, do tego wiedźmina itd. Okazało się, że jednak da się zrobić dobrego RPG.

To samo przecież dotyczy F3, w momencie wyjścia ludzie się zachwycali, a nad miałka częścią fabularną przeszli do porządku dziennego przyjmując, że w tego typu grze nie da się tego zrobić lepiej. Potem przyszedł F:NV, który udowodnił, że się da i opinia ludzi o F3 poleciała na łeb na szyję.

post wyedytowany przez elathir 2017-03-20 11:20:26
20.03.2017 10:38
3
elathir
17

Bo dialog Ciri wypadał naturalnie a nie jak wytyczna z polit biura wrzucona na siłę, zresztą jest to zgodne z książkami.

O co mi chodzi, czym innym jest gdy postać zapytana czy podoba jej się X odpowiada nieśmiało, że woli przedstawicieli tej samej płci a czym innym gdy koleś, którego znamy od 5 minut opowiada o tym jak ciężko mu być gejem, albo przystawia się do nas, mimo że podrywamy wszystkie kobiety dookoła.

20.03.2017 10:34
elathir
17

Oj tam, jeżeli pomniemy ostatnie dwie godziny to ME3 było naprawdę dobrą grą. Po prostu końcówkę zrypali po całości.

10.03.2017 22:32
-1
elathir
17

Co tutaj dużo mówić Phoenix i Bergersen znają się na rzeczy jak nikt.

10.03.2017 14:13
elathir
17

Specjal ma jedna zaletę, jest 64 bitowy.

Specjal ma jedna wadę, jest 64 bitowy.

Czemu zaleta? Oryginał przy większej ilości modów się krztusił. Czemu wada? Bo SKSE jeszcze nie przepisano, więc sporo modów nie działa.

10.03.2017 14:09
elathir
17

Tak, jest tak jak mówisz. Ale z tego co pamiętam kluczowym jest by przez całą grę ani na chwile poziomu trudności nie obniżyć. Jak w finalnej misji na PS obniżyłem bo chciałem mieć ja szybciej zaliczona, a to był błąd.

10.03.2017 10:33
elathir
17

Włosy z plasteliny, mało szczegółowe modele twarzy, itd.
Nie idzie teraz o to, że krytykuje na zasadzie narzekania na wygląd gry. Raczej, wskazuje, że wymagania maja się nijak do tego jak ta gra wygląda. Ta gra dla mnie wygada niewiele lepiej od ME3, a wymagania ma dużo wyższe. Wygląda słabiej od wiedźmina, a wymagania ma tez wyższe, mimo że tamta gra miała otwarty świat.

A na wymagania gry składa się to wszystko, za równo modele jak i tekstury, bardziej szczegółowe animacje też na to wpływają, i to nie ważne czy ruchu czy też eksplozji. Zwłaszcza np. animacje włosów, których tutaj nie ma w zasadzie. Ale tez twarzy, itd.

10.03.2017 09:46
elathir
17

A animacje, szczegóły modeli postaci, ilość polygonów i wirtualnych mięśni wpakowanych w twarze nie są elementem grafiki? No i mają zdecydowany wpływ na wymagania.

09.03.2017 14:45
elathir
17

Czy ładnie to bym polemizował, zwłaszcza modele postaci i animacja są biedne. Otoczenia, fakt ładne.
Ale gry wglądające tak samo albo i lepiej miewają wymagania wyraźnie niższe.

09.03.2017 13:55
elathir
17

Ja bym brał pro, bo znając życie za rok czy dwa na standardowym PS4 gry będą albo ciąć albo wychodzić w niższej rozdzielczości.

09.03.2017 13:51
-3
elathir
17

Zwłaszcza, jak się spojrzy jak ta gra wygląda. No delikatnie mówiąc rewolucja graficzna to to nie jest.

09.03.2017 13:16
elathir
17

Oj tam, każda platforma musi mieć swoje exclusivy, tak było jest i będzie. Nie ma co rozpaczać, tylko ograć w jedna z tysięcy innych gier. dobrych gier jest tyle, że tylko całkowitemu maniakowi grającemu po 12 godzin na dobę dzień w dzień mogłoby zabraknąć w co grać. czasem szkoda, że coś się nie ukazało na inna platformę (mi było bloodborna) ale nie można mieć wszystkiego.

Gracze PC i tak nie powinni narzekać, bo maja najszerszy wybór gier. W zasadzie ponad 95% tego co Ps i Xboxa, plus w zasadzie całe dodatkowe gatunki gier nieobecne na konsolach.

A gra jak pisałem poniżej naprawdę dobra, pomimo że w gatunku po który bardzo rzadko sięgam.

post wyedytowany przez elathir 2017-03-09 13:17:34
09.03.2017 13:04
-3
elathir
17

Tak.
Albo i lepszą.
W sumie to sporo jest takich gier, co najmniej kilkanaście.

U4 jest ładne, stylizacja fajna, ale technologicznie nie wymiata.

A co do samej gry, oceny nie wystawię bo grałem tylko z dwie godziny, naprawdę dobra. Nie jest to może gra, dla której kupiłbym PS4, nie dlatego, że czegoś jej brakuje, ale dlatego, że są dobre alternatywy dla tego typu gry. Jednak muszę przyznać, mimo iż, byłem przekonany przed zagraniem, że zbyt duża liczba wstawek reżyserowanych, QTE itd. mnie odrzuci od tej gry to tak się nie stało. Więc jeżeli na dłuższa metę gra się równie przyjemnie nie dziwą mnie entuzjastyczne oceny. Zwłaszcza, że nie przepadam, za grami tego typu a w tą i tak pograłem z przyjemnością, więc fani gatunku muszą być wniebowzięci.

post wyedytowany przez elathir 2017-03-09 13:08:27
09.03.2017 12:10
elathir
17

Może po prostu modele postaci wzięli z the Sims? Trochę przypominają....

09.03.2017 11:46
elathir
17

Może chcą to Ps3 i Xbox 360 odpalić :P

09.03.2017 09:00
elathir
17

Akurat PC ma dość sporo exów, zwłaszcza ze względu na kompatybilność wsteczną. Nawet pomijając indyki, mowa o dziesiątkach rocznie.

Ps3 majo dużo dobry exów.
Ps4 ii xone, no cóż. Takich, które wyszły na rynek ogólni światowy, raptem właśnie koło 10.

Po prostu poprzednia generacja była genialna. Ta się do niej nie umywa pod względem tytułów na wyłączność.

post wyedytowany przez elathir 2017-03-09 09:02:38
08.03.2017 16:37
-2
elathir
17

Jeżeli pominiemy rematstery to nie jestem pewien czy PS4 albo Xone maja w tej chwili po 10 exów :)

08.03.2017 14:10
elathir
17

W sumie może w ogóle olać system. Zdarzało mi się prowadzić w dawnych czasach sesje w zasadzie bez zasad, oczywiście w sytuacji gdy mechanika polega na opisach bardziej niż rzutach i punktach. Nagradzałem pomysłowość i rozsądek nad jakąkolwiek mechanikę. Rzuty kością jakieś tam robiłem, bo gracze je lubią, ale wyniki interpretowałem sam. Czasem dla atmosfery mówiłem im ile musi wypaść by opisana akcja się powiodła, tak dla odrobiny emocji gdy od niej dużo zależało.

03.03.2017 16:12
1
elathir
17

Tak, po co komuś fabuła i klimat, tylko przeszkadzają.

03.03.2017 15:24
3
elathir
17

Bo na PC prawie wszyscy kupują już tylko digitale. :P

A w TW to można by pograć może w empire na PS4, niestety ale optymalizacja konsol poszła w trochę innym kierunku i o ile z prezentacja świetnej grafiki problemu nie masą, a GPU jest niezły, to CPU delikatnie mówiąc ssie. O ile w grach akcji nie robi to większej różnicy, to w strategiach już tak.

03.03.2017 15:15
elathir
17

Poza ograniczeniami sprzętowymi (choć kwestia kontrolerów jest problem dla mmo na konsolach) jest też kwestia różnicy w samych odbiorcach. Co z resztą w artykule było wspomniane. Właściciele konsol to nie są z reguły maniacy gier, raczej ludzie, którzy od czasu do czasu chcą sobie w coś pograć. Oczekują prostego w użyciu narzędzie do miłego spędzenia wieczoru, z jakąś fajnie wyglądającą i przyjemną grą. Temu gry sportowe czy bijatyki tak tam rządzą. Pojedyncza partia zajmuję chwilę, można pograć z kumplem na dwa pady itd.

PC to granie trochę innego rodzaju, i tutaj duża grupę stanowią maniacy chcący poświecić więcej czasu na granie. Stąd takie gatunki gier jak MMO czy strategie mają się tutaj dobrze. Do tego cały, szeroko pojety e-sport. Ludzie, którzy angażują się w granie PC-towe często poświęcają mu więcej uwagi i są też bardziej wybredni. Może trochę dziwić zestawienie mmo i wybredności. Bo przecież te gry są często pozornie dość toporne. Jednak doświadczenia z nich płynące również są związane z społecznością i tym w jaki sposób gra ja animuje. Dlatego TESO przez graczy konsolowych są bardzo wysoko oceniane, a przez PC-towych słabiej. Bo i le mechanicznie i graficznie jest naprawdę dobre, to gracze PC narzekają na słabą interakcje, chca jej po prostu więcej od graczy konsolowych. Do tego dochodzi łatwiejsza komunikacja (klawiatury + komunikacja głosowa).

post wyedytowany przez elathir 2017-03-03 15:15:25
03.03.2017 15:05
elathir
17

Bo ja wiem, jak zaklinałem, chyba na 3 albo 4? Jak tylko zdobyłem ten mieczyk z ced nua to go ulepszałem.

A reszta, musiałbym sprawdzić, rzadko używałem to nie pamiętam, ale wydaje mi się, że albo gdziekolwiek, albo przynajmniej w każdym mieście.

03.03.2017 09:50
elathir
17

Tj. są bonusowe receptury które można dostać, jednak większość jest dostępna od początku w zasadzie (nie pamiętam czy nie trzeba przypadkiem prologu skończyć).

Po prostu klikasz w przycisk rzemiosło i robisz ;) Ale zaklinanie znalazłem dużo przydatniejszym od rzemiosła. Z tym, że nie marnuj składników na ulepszanie zwykłej broni a tylko tą z wyjątkowymi efektami, które w zaklinaniu nie są dostępne (czyli fajniejsza część tych żółtych)

03.03.2017 09:26
odpowiedz
elathir
17

Co do padów w FPSach, niby da się padem. ale pytanie na ile pomagają system wsparcia, oraz druga kwestia, można, ale i tak myszka + klawiatura będą wygodniejsze i precyzyjniejsze. Z drugiej strony podobno da się grać w bijatyki, wyścigi czy gry sportowe na klawiaturze, ale to tez mordęga. Pad sprawdza się tutaj o niebo lepiej.

Tyle, że tutaj mamy jednak przewagę PC, pady do Xboxa, moim zdaniem lepsze od tych Sony, bardziej pasuje mi układ analogów, działają na PC.

03.03.2017 09:05
odpowiedz
elathir
17

F3 sobie odpuść, F:NV jest lepszy pod każdym względem. F:NV ma tylko jedną wadę, jest na tym samych tragicznym silniku co F3, tyle, że beci, skoro sami go stworzyli, udało się go dużo lepiej ogarnąć. Obsydian poległ.

Co do Skyrima, mody i tak są po angielsku, więc wersja Polska nie jest specjalnie konieczna. Inna sprawa, że poziom języka używanego w Skyrimie jest bardzo podstawowy, więc gra dobra do poćwiczenia angielskiego dla początkujących. Zresztą za dużo w tej grze dialogów to nie ma :P

A czy dodatki do Skyrima dużo zmieniają? Średnio, ale wiele modów ich wymaga, więc zdecydowanie wersja z dodatkami, bo Skyrim no cóż, to dużo, piękne jezioro, ale płytkie do kostek. W zasadzie mody są koniecznością by nadać tej grze nieco kolorytu.

post wyedytowany przez elathir 2017-03-03 09:06:48
03.03.2017 08:57
elathir
17

Nie robi, i tak większość układów sprzedają nie do PC a konsol. Maja swoja nisze i się jej trzymają. Głównymi zawiedzionymi tutaj powinni być nie gracze PC a konsolowi, bo to nie najlepiej wróży nowej generacji.

03.03.2017 08:54
elathir
17

Urok nintendo. Ps czy Xbox to takie trochę ograniczone kopie PC. Masz duo tych samych tytułów, a i exy na te konsole przypominają gry dostępne również na PC często.

Nintendo natomiast to konsola w swojej esencji, czyli całkowicie odrębna gałąź w stosunku do PC-towego grania. I tak starają się to utrzymać. Podczas gdy M$ i Son sprzedają swoja konsolę jako popstrzy i tańszy odpowiednik gamingowego PC, który zadowoli 80% klientów (jak lubisz e-sport czy strategie, to sorry, al PC, jak lubisz sobie od czasu do czasu pograć w grę sportową, akcji, aRPG itd. PC ci nie potrzebny, konsola staczy). Nintendo nie sprzedaje swoich konsol ich parametrami a wyjątkowymi grami. Czyli tak jak miało to miejsce do połowy lat 90-tych.