zobacz na gry-online.pl targi
gamescom 2017
22-26 sierpnia, Kolonia
newsy z gamescom gamescom facebook tvgry.pl na targach

Publicystyka Gry za złotówkę? Bierzemy pod lupę neopiractwo, czyli handel kontami

12.08.2017 12:49
3
16
odpowiedz
46 odpowiedzi
Gerr
29
Generał

Firmy nic z tym nie robią z prostego powodu, Steam sam w sobie działa ma granicy prawa, o ile jej nie przekracza.
Przyczyn jest tu kilka, jedna z nich to prawo UE i postanowienie o legalności odsprzedawania swoich gier, kolejna to przymus podłączenia gry kupionej w sklepie, do konta, co samo powoduje paradoks w postaci wypożyczenia legalnie kupionej gry...
Tak naprawdę ci "Janusze biznesu" są takimi samymi szkodnikami jak platformy dystrybucyjne, natomiast ludzi którzy odsprzydają swoje konta, trudno winić za to co robią, bo wynika to z działań molochów tej branży, którzy w imię zysku w jednej chwili potrafią z legalnych posiadaczy gier, zrobić jedynie dzierżawców.

post wyedytowany przez Gerr 2017-08-12 12:50:28
12.08.2017 13:28
4
16
odpowiedz
25 odpowiedzi
Xartor
79
Konsul

Tak to jest jak sprzedaje się przedmiot jako usługę co usługą nie jest. Jak powstrzymać proceder wymieniony w artykule? Proste, pozwolić na odsprzedaż gier, co zresztą jest świętym prawem konsumenta a jakoś dalej jest bezczelnie łamane przez dystrybutorów (steam, uplay ect).

12.08.2017 12:11
1
10
Rumcykcyk
36
Pan Kopiuj Wklej

Ja napisze tylko tyle że odkąd denuvo stanowiło mocną zaporę to normalni klienci byli traktowani jak gó..... Mało promocji, brak testowania gry w weekendy, drogie DLC a w przypadku Nier gra było mocno ograniczana w czasie łatkami względem konsoli. Teraz gry nie wychodzą już z tym śmiesznym zabezpieczeniem, dobra gra się sprzeda a słaba nie. Takie są prawa rynku. Można by napisać drżyjcie twórcy przed wypuszczeniem chłamu na rynek (SGW3), (Andromeda) itd.

12.08.2017 16:13
7
10
odpowiedz
Imrahil8888
64
Generał

Rozumiem jedna i drugą stronę. Jednak owi Janusze nie zaczęli "wojny". To twórcy wypuszczają i sprzedawają licencje. Gracz nie kupuje gry, ale pozwolenie łaskawych panów na zagranie w nią.

12.08.2017 13:33
5
7
odpowiedz
3 odpowiedzi
UserWithoutSpecialName
11
Centurion

Po raz kolejny widzę hasło "straty liczone w milionach" Czy aby napewno? To że jedna gra jest sprzedawana powiedzmy sto razy nie oznacza automatycznie że w normanych warunkach te sto osób kupiło by tą grę, są to sumy wyciągnięte z kapelusza, tylko czekać na miliardowe straty, podobna sytuacja miała miejsce pare lat temu gdy naszaklasa została zalana reklamowym spamem, straszyli że każdy przyłapany na tym procederze za każdą taką darmową reklamę będzie policzony według oficjalnego cennika, jako że reklamy wysyłane były hurtowo kwoty te urosły do setek tysięcy złotych na łebka. Czy naszaklasa wywalczyła te pieniądze? Oczywiście że nie, prawnicy pytani o to zgodnie twierdzili że żaden sąd nie "kupi" takich kwot.

12.08.2017 16:47
8
6
odpowiedz
topyrz
45
pogodnik duchnik

To ja jeszcze dodam, że czekam na dotrzymanie obietnic, którymi byliśmy zalewani w dobie wprowadzania dystrybucji cyfrowej, jakoby gry miałby być tańsze, bo magazynowanie odchodzi, opakowania fizyczne etc. W ogóle niech w końcu sami się zaczną rozliczać - własną miarą - w milionach strat, do jakich narazili końcowych odbiorców za niespełnienie tych wszystkich deklaracji. Zacznijmy łagodnie, od wymierzania kar za marketingowy bełkot... Od dawna wiadomo, że wydawcy (zaczęło się od muzyki), to najwięksi "złodzieje", którzy monetyzują wszystko kosztem twórców i klientów. Pazerne, bez sumienia, bez moralności, bez odpowiedzialności za własne czyny bezkształtne twory.

post wyedytowany przez topyrz 2017-08-12 16:51:56
12.08.2017 12:11
1
10
Rumcykcyk
36
Pan Kopiuj Wklej

Ja napisze tylko tyle że odkąd denuvo stanowiło mocną zaporę to normalni klienci byli traktowani jak gó..... Mało promocji, brak testowania gry w weekendy, drogie DLC a w przypadku Nier gra było mocno ograniczana w czasie łatkami względem konsoli. Teraz gry nie wychodzą już z tym śmiesznym zabezpieczeniem, dobra gra się sprzeda a słaba nie. Takie są prawa rynku. Można by napisać drżyjcie twórcy przed wypuszczeniem chłamu na rynek (SGW3), (Andromeda) itd.

12.08.2017 12:37
2
4
odpowiedz
1 odpowiedź
mevico
38
Generał

Z treści artykułu jasno wynika, że za rozpowszechnianie „bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom” cudzego utworu (wg. art. 74. tej samej ustawy programy komputerowe podlegają ochronie jak utwory literackie) grozi kara grzywny bądź ograniczenia lub pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do nawet pięciu lat, w zależności od zaistniałych okoliczności.
Czyli jak udostępnię swoje konto steam dwóm moim kumplom za puszkę piwa to znaczy, że idę do więzienia :-D Ciekawe czy jak pożyczę lub oddam grę konsolową to też pójdę siedzieć, wszak uprawnień do tego od autorów gry nie dostałem :-D
A jak wynajmę mieszkanie z tv i konsolą to też pewnie pójdę do wiezienia za nielegalne umożliwianie grania w gry.
Jak prawo chce karać za takie czyny to powinno się stworzyć paragraf który mówiłby, że odpłatne udostępnianie swoich kont jest zakazane (sprzedaje się dostęp do konta a nie gry, bo gry są własnością platformy), na ten moment nie ma paragrafu, który w jasny sposób mówił, że udostępnianie samych kont jest zakazane.

Co ciekawe, to internauci postanowili swego czasu wymierzyć karę „januszom biznesu” poprzez kupowanie dostępu do „januszowych” kont na Steamie, a następnie korzystanie na nich z funkcji usuwania gier z biblioteki.
Haha ciekawe ile z tych Januszów dwulicowej moralności zgłasza nielegalne streamy meczy ligi mistrzów :-D Jak znam tych ludzi to pewnie nawijają w komentarzach pod artykułem o walce z tym procederem przez nc+ jaki to nc+ jest zły i wredny.

Pierwsza firma, według swojej deklaracji, sprawdza kody Uplay wyrywkowo i blokuje je, jeśli pochodzą z podejrzanego źródła
I tutaj leży problem. Innymi słowy gdy tylko podejrzewają, że coś jest nie tak, ale nie mają pewności to mogą zrobić co chcą, usunąć grę. Wobec tego niech się nie dziwią, że jest odpowiedź na tego typu politykę.

13.08.2017 06:46
2.1
1
futureman16
15
Generał

Na lapowkarza korporacyjnego się nadajesz (czytaj lobbyste) bo rzeczywiście branża powinna taka ustawe sobie kupić za lapowki w biurokracji europejskiej. Zakaz sprzedaży kont pod groźbą więzienia wiele by ułatwiło branży. Ale zachowań ludzkich to i tak by nie zmienilo nie takie obostrzenia były (za komuny czy za w9jny) a i tak ludzie żyli i działali.
A tak na prawdę wystarczy produkować dobry produkt w aoceptowapnej cenie na danym rynku a sprzedaż będzie bez inwazyjnego drm i ograniczeń.

12.08.2017 12:49
3
16
odpowiedz
46 odpowiedzi
Gerr
29
Generał

Firmy nic z tym nie robią z prostego powodu, Steam sam w sobie działa ma granicy prawa, o ile jej nie przekracza.
Przyczyn jest tu kilka, jedna z nich to prawo UE i postanowienie o legalności odsprzedawania swoich gier, kolejna to przymus podłączenia gry kupionej w sklepie, do konta, co samo powoduje paradoks w postaci wypożyczenia legalnie kupionej gry...
Tak naprawdę ci "Janusze biznesu" są takimi samymi szkodnikami jak platformy dystrybucyjne, natomiast ludzi którzy odsprzydają swoje konta, trudno winić za to co robią, bo wynika to z działań molochów tej branży, którzy w imię zysku w jednej chwili potrafią z legalnych posiadaczy gier, zrobić jedynie dzierżawców.

post wyedytowany przez Gerr 2017-08-12 12:50:28
12.08.2017 22:35
3.1
3
deton24
47
Centurion

Czym innym jest odsprzedaż własnego konta z grą, a czym innym jest celowe powodowanie "strat" wydawców w udostępnianiu konta do współdzielenia dla wielu osób.
To w kwestii odpowiedzialności.

Przy czym, prawo europejskie stoi ponad EULA, i koniec.
Tak samo ma się sprawa z odsprzedawaniem Windowsa w wersji OEM.

13.08.2017 06:57
3.2
Marvin
6
Centurion

@Gerr
Coś tam dzwoni, ale nie wiadomo, w którym kościele.
W momencie gdy Steam zmienił status gier na naszych kontach z własności na subskrybcję nic się dla nas - klientów nie zmieniło. Było to jedyne dla Steama wyjście w obliczu nowych przepisów UE.

Porównujesz ten krok do skurwy...nów, którzy dosłownie czerpią zyski z okradania twórców gier? Jak?!
W jaki sposób możesz porównać ten krok, który ani na klientów, ani na twórców gier nie miał żadnego, negatywnego wpływu z tą nową (gorszą) formą piractwa?
Powtarzam, w momencie zmiany na sybskrybcję NIC SIĘ DLA NAS NIE ZMIENIŁO.

"Steam sam w sobie działa ma granicy prawa, o ile jej nie przekracza."
Możesz podać źródło tych rewelacji?

13.08.2017 07:16
3.3
Aurelius
79
Weteran

Powtarzam, w momencie zmiany na sybskrybcję NIC SIĘ DLA NAS NIE ZMIENIŁO.

Jak to się nie zmieniło? Zmieniło się, bo utrudniają mi odsprzedaż.

13.08.2017 08:13
3.4
Marvin
6
Centurion

"utrudniają mi odsprzedaż"
To znaczy, że przed "zmianą" odsprzedawać mogłeś do woli?
Nie, nie mogłeś. Jedyną faktyczną zmianą były przepisy UE.

post wyedytowany przez Marvin 2017-08-13 08:14:38
13.08.2017 09:36
3.5
Aurelius
79
Weteran

Oczywiście ze mogłem odsprzedawać do woli.

13.08.2017 09:42
3.6
Marvin
6
Centurion

Mogłeś odsprzedać gry na Steamie... Wow! Wielcem zaszczyconym mogąc poznać jedyną osobę na świecie, która miała taką możliwość.

13.08.2017 09:50
3.7
1
Aurelius
79
Weteran

Kiedyś mogliśmy - przed steamem - odsprzedawać gry do woli. Weź leki i nie rżnij idioty.

13.08.2017 14:16
3.8
Dharxen
18
Konsul

Zanim pojawił się Steam, każdą grę można było odsprzedać, chociaż akurat ja nigdy tego nie robiłem. Nie zmienia to faktu, że Valve ma w d.pie prawa konsumenta.

13.08.2017 18:29
3.9
Marvin
6
Centurion

Wiem, że ciężko Ci to ogarnąć, ale nie rżnę idioty drogi Aureliusu. W przeciwieństwie do Ciebie jestem jedynie w stanie nadążyć za tematem omawianym w tym wątku.

Wbrew temu co obaj twierdzicie, po tym jak pojawił się Steam gry pudełkowe, nic nie mające ze Steamem dalej można było odsprzedać.
Tylko jaki to ma związek z omawianymi tutaj zmianami, a raczej ich brakiem dla klientów Steama, w okolicznościach przejścia przez Steama na system subskrybcji?

"Valve ma w d.pie prawa konsumenta"
Zapytam po raz kolejny, masz jakieś konkrety w tej sprawie?
Które dokładnie prawa Valve ma w d.pie?
Konkrety, proszę, bo Twoje pustosłowie zaczyna już męczyć.

post wyedytowany przez Marvin 2017-08-13 18:32:25
13.08.2017 21:12
3.10
1
Gerr
29
Generał

Masz mieszkanie własnościowe, przychodzi pan z rządu i mówi ci, "od dzisiaj to będzie mieszkanie komunalne, możesz się niezgodzić, ale wtedy musisz się wyprowadzić".
Technicznie nic się nie zmieni, możesz nadal mieszkać, jednak prawnie jesteś postawiony w znacznie gorszej pozycji, mogą cię choćby wywalić z jakichś przyczyn, które uznają za adekwatne i wtedy tracisz wszystko. Tu masz identyczną sytuację, Gaben może stwierdzić, od dzisiaj resetuje wszystkie konta, albo zawijam interes i lecę na Hawaje i masz gówno do gadania, prawo cię nie chroni w ten sam sposób co wcześniej, bo byłeś tylko dzierżawcą, możesz się procesować, jednak stoisz na znacznie gorszej pozycji, bo te gry technicznie do ciebie nie należą.
Gdy masz kupione gry ze sklepów, masz pudełko, płytkę, jednak nic z tym nie zrobisz, możesz iść do sklepu, ale oni rozłożą ręce, możesz liczyć na łaskę producenta... Tak wygląda mniej, wiecejobecną sytuacja ludzi, jednak ci są nie do końca tego świadomi, a nawet jeśli, to nikt nie wytoczy procesu takiemu molochowi, jedyna opcja to pozwy zbiorowe, ale to się zacznie dopiero po fakcie.

13.08.2017 21:15
3.11
1
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Proszę bardzo:
1. Nie można odsprzedać zakupionej przez siebie gry
2. Każdą grę każą przypisywać do konta
3. Z powodu przypisania każdej gry do konta nie można tych gier w żaden sposób pożyczyć, można jedynie udostępnić dostęp do swojej biblioteki, ale przez to właściciel konta nie może w nic grać
4. Trzeba być online przynajmniej raz na dwa tygodnie, bo inaczej nie można uruchomić żadnej gry ze swojego konta
5. Każda gra w bibliotece należy do Valve, a gracz wykupuje jedynie licencję uprawniającą do grania w dany tytuł
6. Valve zastrzega sobie prawo do usunięcia dowolnej gry z konta gracza bez podania przyczyny

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-13 21:20:02
14.08.2017 00:17
3.12
1
Marvin
6
Centurion

@Gerr
Ty i te twoje porównania...

Po pierwsze rozumiem, na czym polegała zmiana, nie ma potrzeby tłumaczeń.

Po drugie porównujesz utratę dostępu do swoich gier komputerowych, w których zdecydowaną większość nie będziesz zresztą więcej grał, do utraty dachu nad głową.
Dla mnie gry też są ważną częścią życia, ale kur.a! Bez przesady!!!

A po trzecie, to nawet nie rozumiesz w pełni wagi całej sytuacji.

Nie bój nic! Jestem na tyle dobry, żeby Ci to wyjaśnić.

W związku z tym, że jesteśmy tylko sybskrybentami, to nawet, jeśli wszyscy gracze z UE by się zebrali i pozwali Valve za odebranie dostępu do gier, to nawet jeśli wszyscy by się zesrali, to prawo dalej stałoby po stronie Gabena.
Jak Valve zmieniało regulamin, to nikt Cię nie zmuszał do zgody na nowe warunki. Jeśli te by Ci nie pasowały, to dostałbyś zwrot przynajmniej części pieniędzy, a Twoje konto Steamowe zostałoby zlikwidowane, a jeśli nie, to wtedy mógłbyś podać ich do sądu.
Teraz to Ty możesz Gabena najwyżej cmoknąć w pompę.

@Dharxen
Gratuluję, umiesz liczyć do sześciu, ale czytać ze zrozumieniem, to już nie bardzo.
Powtórzę: "Które dokładnie prawa Valve ma w d.pie?"

14.08.2017 01:15
3.13
1
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
To co tu napisałem, to są przykłady anty-konsumenckiej postawy Valve. O prawach konsumenta powinieneś dowiedzieć się w szkole. Ja sam pamiętam niewiele, ale dwa z nich przychodzą mi na myśl:
1. Zakaz wprowadzania konsumenta w błąd (Oprócz głównej strony No Man's Sky zawierającej nieprawdziwe screeny z gry, najlepszym przykładem są nieprawdziwe informacje odnośnie wersji językowych wielu gier, które są na Steamie.)
2. Prawo do zmiany decyzji (Akurat to prawo jest przestrzegane, ale dopiero od zeszłego roku, przedtem było notorycznie łamane. Chyba nie muszę mówić o co chodzi.)

14.08.2017 11:47
3.14
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
Szkołę skończyłem 15 lat temu i nie pamiętam zbyt wiele o prawach konsumenta. Dlatego też zapytałem Ciebie, bo wydawałeś się wiedzieć na ten temat więcej, niż ja i okazało się to być błędem z mojej strony.

1. „Zakaz wprowadzania konsumenta w błąd (Oprócz głównej strony No Man's Sky zawierającej nieprawdziwe screeny z gry”
Nieaktualne.

„najlepszym przykładem są nieprawdziwe informacje odnośnie wersji językowych wielu gier, które są na Steamie”
Link?

2. „Prawo do zmiany decyzji (Akurat to prawo jest przestrzegane…)”
To jest, według Ciebie przykład łamania prawa?!? Przecież sam piszesz, że jest przestrzegane!!!

Napisałem wcześniej:
„Które dokładnie prawa Valve ma w d.pie?
Konkrety, proszę, bo Twoje pustosłowie zaczyna już męczyć.”

Z sześciu podanych przez Ciebie przykładów, zrobił się jeden, i to w najlepszym przypadku, bo czekam na linka potwierdzającego prawdziwość tych oskarżeń.

Aktualny licznik praw łamanych przez Valve: 0

post wyedytowany przez Marvin 2017-08-14 11:47:44
14.08.2017 12:15
3.15
1
mevico
38
Generał

Marvin Masz rację, obecnie nie ma żadnego prawomocnego wyroku by sądzić, że steam łamie prawo. Nie łamie prawa bo zmienił regulamin, w którym jest jasno napisane, że gry nie są Twoje. Na steam nic nie jest Twoje więc sprzedać lub udostępnić możesz jedynie własne konto. W ten sposób łamiesz regulamin steam ale nie prawo (a przynajmniej nie ma żadnego wyraźnego zapisu w prawie, który mówi, że nie wolno sprzedawać dostępu do swojego konta, na którym jest dostęp do gier należących do steama).
Co do strat, straty dla gracza są oczywiste bo skoro nie można sprzedać gier (tak jak w erze przed steam) to znaczy, że gracz traci pieniądze, które zyskiwał w erze przed steam gdy sprzedawał swój egzemplarz gry.

14.08.2017 13:59
3.16
Marvin
6
Centurion

@mevico
„obecnie nie ma żadnego prawomocnego wyroku by sądzić, że steam łamie prawo”
Nie ma, ani wyroku prawomocnego, ani żadnego innego, ani nawet aktu oskarżenia.

„W ten sposób łamiesz regulamin steam ale nie prawo…”
Regulamin (EULA) Steama jest umową licencyjną pomiędzy Valve, a użytkownikiem, której obie strony zobowiązały się przestrzegać.
Łamanie takiej umowy jest przestępstwem. Valve bez problemu mogłoby się ubiegać o odszkodowanie za poniesione straty w sądzie.
Jedyną okolicznością, w której użytkownik nie byłby ukarany za nie przestrzeganie zapisów EULA, to jeśli stałyby one w sprzeczności z prawem.

„Co do strat, straty dla gracza są oczywiste bo skoro nie można sprzedać gier (tak jak w erze przed steam) to znaczy, że gracz traci pieniądze, które zyskiwał w erze przed steam gdy sprzedawał swój egzemplarz gry.”
Przeczytaj dokładnie wątek, nim znów coś palniesz nie na temat.

14.08.2017 17:34
3.17
1
mevico
38
Generał

Marvin Nie ma, ani wyroku prawomocnego, ani żadnego innego, ani nawet aktu oskarżenia.
Zgadza się.

Regulamin (EULA) Steama jest umową licencyjną pomiędzy Valve, a użytkownikiem, której obie strony zobowiązały się przestrzegać.
Łamanie takiej umowy jest przestępstwem.

:-D Nie wierzę :-D Czyli według Twojej wiedzy jak sobie stworzę stronkę i w regulaminie zapiszę, że każdy kto rejestruje się na mojej stronie ma obowiązek sprzątać mój dom każdego dnia przez 8 godzin przez 10 lat nieodpłatnie to znaczy, że ten, który tego nie robi łamie prawo? :-)
Steam może sobie do regulaminu wpisać wszystko co mu się podoba, oprócz zapisów zakazanych, jedyną konsekwencja łamania regulaminu jest ban, prawo ma swoje zapisy.

Przeczytaj dokładnie wątek, nim znów coś palniesz nie na temat.
Troche długi, nie chcę mi się. Może mnie oświecisz gdzie niby nie tracę skoro kupiłem konsolę przede wszystkim by oszczędzić na grach poprzez możliwość odsprzedaży używek?

14.08.2017 18:24
3.18
Marvin
6
Centurion

@mevico
“Zgadza się.”
Wiem.

“:-D Nie wierzę :-D Czyli według Twojej wiedzy jak sobie stworzę stronkę i w regulaminie zapiszę, że…”
Masz rację.

“Troche długi, nie chcę mi się.”
Mi też się nie chce.

14.08.2017 20:01
3.19
mevico
38
Generał

Marvin I to by było na tyle co do merytorycznej dyskusji. Skończyły się argumenty to zaczęły się szczeniacki odzywki.

14.08.2017 21:30
3.20
Marvin
6
Centurion

@mevico
Oskarżenia o “szczeniackie odzywki” brzmią przezabawnie od osoby, która w poprzednim poście napisała „:-D Nie wierzę :-D”, oraz że nie chce jej się czytać wątku, w którym się udziela.

Nie chodzi tu o brak argumentów, tylko o to, że nie chciało mi się wchodzić w dyskusję z bałwanem, który ma problem z przeczytaniem niewielkiej ilości tekstu, a na dodatek jak już coś tam przeczyta, to ma problem ze zrozumieniem.

Ale niech Ci będzie.
Powtórzę: EULA jest umową pomiędzy licencjodawcą (Steam), a użytkownikiem (Ty), która określa prawa i obowiązki obu stron.
Może faktycznie źle się wyraziłem mówiąc, że łamanie takiej umowy jest z góry traktowane jako przestępstwo, ale faktem jest, że jeśli Valve chciałoby ścigać i karać ludzi za handel kontami, to nie miałoby z tym najmniejszego problemu.

„jedyną konsekwencja łamania regulaminu jest ban, prawo ma swoje zapisy.”
Ty z kolei twierdzisz, że takie umowy są nic nie warte w świetle prawa.

Napisałem wcześniej „Jedyną okolicznością, w której użytkownik nie byłby ukarany za nie przestrzeganie zapisów EULA, to jeśli stałyby one w sprzeczności z prawem.”
A Ty, ignorując to, porównujesz całkiem rozsądną zawartość Steamowego EULA, do niewolniczej pracy. Czy Ty jesteś jakiś głupi, czy tylko ślepy?
A może "nie chciało Ci się" też przeczytać ZE ZROZUMIENIEM nawet jednego (!) posta.

Dlatego właśnie nie chciało mi się wchodzić z Tobą w dyskusję.

15.08.2017 00:12
3.21
1
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Napisałem przecież, że prawo do zmiany decyzji jest przestrzegane od zeszłego roku, bo dopiero wtedy pojawiła się możliwość zwrotu zakupionej przez siebie gry. Przedtem było łamane. To tak jakby w sklepie elektronicznym, czy odzieżowym nie było możliwości reklamacji. Kupisz nowy telewizor, po 3 dniach padnie matryca, ale nie możesz go zareklamować, bo jesteś pozbawiony tej możliwości. Analogiczna sytuacja była na Steamie do momentu wprowadzenia zwrotów.

" „najlepszym przykładem są nieprawdziwe informacje odnośnie wersji językowych wielu gier, które są na Steamie”
Link? "

Link nie jest potrzebny. Podam ci prosty przykład:
Każda gra z serii Gothic w momencie pojawienia się na Steamie nie obsługiwała języka polskiego. Obecnie jest on obsługiwany, bo kilka lat temu wyszła aktualizacja, która dodała oryginalną polską lokalizację do każdej z tych gier. Jak myślisz, jaka informacja widnieje na głównych stronie Gothica 1, 2 i 3 na Steamie? Oczywiście taka: "Polski dźwięk - nieobsługiwany" oraz "Polskie napisy - nieobsługiwany" Uważasz, że to nie jest wprowadzanie w błąd? Ja uważam, że jest. To jest łamanie prawa konsumenta do nie wprowadzania w błąd, czyli mówiąc wprost, to prawo Valve ma w d.pie, bo nawet nie chce im się zmienić tej informacji. Ta aktualizacja wyszła już 3-4 lata temu, a część ludzi dalej sądzi, że Gothic na Steamie nie jest po polsku.

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-15 00:14:48
15.08.2017 01:05
3.22
2
mevico
38
Generał

Marvin Oskarżenia o “szczeniackie odzywki” brzmią przezabawnie od osoby, która w poprzednim poście napisała „:-D Nie wierzę :-D”, oraz że nie chce jej się czytać wątku, w którym się udziela.
Fraza "nie wierzę" odnosiła się do argumentu, po czym była poparta konkretnym argumentem. Ty nie napisałeś kompletnie nic na obronę swojej tezy, więc jeśli coś brzmi przezabawnie to Twoje zarzuty.
Co do braku chęci czytania wątku to sądzę, że większym leniem jest osoba, której nie chce się napisać jednego czy dwóch zdań na temat tego jakie ma stanowisko niż osoba, która nie chcę czytać setki postów by znaleźć stanowisko, którego rozmówcy nie chce się podać.

Może faktycznie źle się wyraziłem mówiąc, że łamanie takiej umowy jest z góry traktowane jako przestępstwo, ale faktem jest, że jeśli Valve chciałoby ścigać i karać ludzi za handel kontami, to nie miałoby z tym najmniejszego problemu.
Dla Twojej wiadomość wnieść pozew do sądu możesz o wszystko, nawet o to, że kosmici Cię porwali i chcesz odszkodowania od państwa. Tak jak i valve sobie może składać pozwy jakie im się podoba a sąd może je zlać niezależnie od tego co sobie valve w regulaminie napisało.

PS. To jest dopiero przezabawne, że zarzucasz mi, że nie chce mi się czegoś przeczytać po czym piszesz "ale niech Ci będzie" i... odnosisz się w ogóle do czegoś innego niż to czego dotyczył ten komentarz by przeczytać cały wątek. I niby ja tutaj jestem baranem :-D :-D :-D

Ty z kolei twierdzisz, że takie umowy są nic nie warte w świetle prawa.
Są warte jedynie wtedy gdy pokrywają się z prawem. Na przykład jak wpiszesz do regulaminu sklepu rtv, że za próbę kradzieży sprzętu czeka kara, to faktycznie tak będzie bo prawo zakazuje kradzieży.
Każdy inny zapis, którego prawo nie reguluje grozi jedynie banem.

Napisałem wcześniej „Jedyną okolicznością, w której użytkownik nie byłby ukarany za nie przestrzeganie zapisów EULA, to jeśli stałyby one w sprzeczności z prawem.”
A Ty, ignorując to, porównujesz całkiem rozsądną zawartość Steamowego EULA, do niewolniczej pracy. Czy Ty jesteś jakiś głupi, czy tylko ślepy?
A może "nie chciało Ci się" też przeczytać ZE ZROZUMIENIEM nawet jednego (!) posta.

Po pierwsze, nie potrafisz rozmawiać bez obrażania rozmówcy?
Po drugie, jak rozumiem "ze zrozumieniem" to znaczy przytakując Ci?
Po trzecie, a co złego jest w moim porównaniu? Tylko konkrety proszę? Chciałem Ci pokazać przykład zapisu, który możesz sobie umieścić w regulaminie i jedyne co uzyskasz za brak jego przestrzegania to prawo do zbanowania użytkownika bo prawo nie przewiduje karania za takie rzeczy.

Dlatego właśnie nie chciało mi się wchodzić z Tobą w dyskusję.
Nic nowego, w internecie chyba większość to takie typy jak Ty, które nie wchodzą w dyskusję i obrażają tych, którzy mają inne zdanie.

15.08.2017 01:35
3.23
El_Miczelov :)
59
Centurion

Valve działa ze Steamem na granicy prawa? Człowieku - ogarnij się. Kto Ci kuźwa każe korzystać z ich usług? Korzystasz, więc zgadzasz się z regulaminem i tym jakie świadczą usługi. Ok - może akcja ze zmianą regulaminu była nieco naciągana, bo prawo nie powinno działać wstecz, więc jeżeli jakieś gdy były wcześniej "zakupione", to powinny być opcje odsprzedaży (chociażby samemu serwisowi za jakąś kwotę obniżoną np. z racji ilości godzin w niej spędzonych), ale jeżeli zmienili regulamin i powiedzieli, że od tej pory nie sprzedają gier, tylko subskrypcje na korzystanie z nich, to wszystko co jest po takiej zmianie, jest traktowane jako subskrypcja i możesz być obrażonym na cały świat gówniarzem, albo ogarnąć swoje cztery litery i kupować np. tylko gry w pudełkach które nie wymagają przypisywania do żadnych kont. A że większość nowych AAA wymaga aktywacji na Steamie, Originie, Uplay-u, czy innej mniejszej platformie? Nadal nikt nie zmusza Cię do grania w nie. Chcesz to grasz i grasz na warunkach dystrybutora. Nie chcesz się godzić na te warunki, to nie grasz. Simple.

A porównanie do mieszkania własnościowego i zmiany na komunalne jest po prostu durne, bo w zapisach regulaminów Steama, Origina i innych masz określone, że regulamin może się zmienić, a w umowie kupna mieszkania masz określone, że stało się ono Twoją własnością.

Inna rzecz, że nie piernicz głupot, że mogłeś odsprzedawać gry ze Steama, bo zapis o zakazie handlu kontami istniał w regulaminie Steam na długo przed zmianą o której teraz dyskutujemy. UE przez zmianę przepisów po prostu wymogła na Valve sprostowanie w kwestii "kupowania gier, które i tak nigdy nie stają się własnością użytkownika".

PS: Microsoft, też zmienił formę dystrybucji Windowsa na subskrypcję. Od niedawna wszystkie nowe W10 są OEM-ami, które możesz przypisać tylko do jednego kompa (w zamian za to, zrezygnowali z tworzenia nowych systemów i będą tylko 10 aktualizować, a nawet jak stworzą jego następcę, to będzie za free dla posiadaczy 10, ale jak kupisz nowego kompa to licencji już nie przeniesiesz). I co? Też strzelisz focha z przytupem? w sumie możesz - tylko pożegnaj się z nowymi tytułami, które przestaną wspierać starsze systemy.
W sumie to wszystko jedno Ci będzie, bo skoro chcesz kupować tylko gry które będziesz mógł odsprzedać, to też będziesz skazany na te starsze, które na Twoje szczęście będą zgodne z Twoim starszym systemem, którego licencję możesz sobie przenosić na nowe komputery do usranej śmierci (tylko jak wspomniałem: powiedz papa pełnej zgodności z nowym sprzętem i najnowszym tytułom AAA)

15.08.2017 12:17
3.24
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
“Przedtem było łamane.”
Nie, nie było.
Masz tu linka: https://support.steampowered.com/kb_article.php?ref=8620-QYAL-4516&l=polish

„Uważasz, że to nie jest wprowadzanie w błąd?”
Nie jestem pewien, czy w świetle prawa jest. Problem w tym, że działa to na niekorzyść nie konsumenta, a Steama, który traci przez to potencjalnych klientów.
Rozumiem jakby sytuacja była odwrotna, czyli napisane by było, że jest też po polsku, a nie jest, ale to?
Nie wiem, czy sprzedawca ma w obowiązku informowanie o pełnej gamie funkcjonalności oferowanej przez produkt.

@mevico
„nie chcę czytać setki postów by znaleźć stanowisko”
15 wliczając OP. Z czego 6 jest moich.

„co złego jest w moim porównaniu?”
Niewolnicza praca, powtórzę „porównujesz całkiem rozsądną zawartość Steamowego EULA, do niewolniczej pracy.”

A teraz pora, żebym przyznał Ci rację. Łamiąc Steamowe EULA faktycznie grozi Ci najwyżej permaban, o ile nie łamiesz przy tym prawa.
Ty miałeś rację, a ja się myliłem.

15.08.2017 16:05
3.25
mevico
38
Generał

Marvin 15 wliczając OP. Z czego 6 jest moich.
Super. To teraz sobie policz ile mi zajmie czytanie i szukanie tego wszystkiego w porównaniu z napisaniem przez Ciebie jednego czy dwóch zdań i odpowiedz sobie na pytanie kto jest leniem.

Niewolnicza praca, powtórzę „porównujesz całkiem rozsądną zawartość Steamowego EULA, do niewolniczej pracy."
A od kiedy to rozmawiamy o rozsądku jakiegoś przepisu? To, że to jest rozsądne to tylko Twoje opinia i nie o tym była mowa. Powtórzę jeszcze raz bo chyba nie rozumiesz, steam może sobie w regulamin wpisać cokolwiek, łącznie z obowiązkiem pracy na jego rzecz ale prawnie nie ma to żadnej mocy.

Ty miałeś rację, a ja się myliłem.
Jak wolisz.

15.08.2017 21:23
3.26
1
Gerr
29
Generał

kolejna to przymus podłączenia gry kupionej w sklepie, do konta, co samo powoduje paradoks w postaci wypożyczenia legalnie kupionej gry

El_Miczelov
Wypada najpierw nauczyć się czytać, zanim daję się rady, by ktoś się ogarnął, tyle w temacie zmuszania itd.

I nie, nie muszę kupować, jednak gdy zawiera transakcję z danym sklepem, to jest to transakcja kupna sprzedaży, towaru, nie subskrybcji od steam.

Regulamin steam może się zmienić... Tu zmienił się status prawny.

Inna rzecz, że nie piernicz głupot, że mogłeś odsprzedawać gry ze Steama, bo zapis o zakazie handlu kontami istniał w regulaminie Steam na długo przed zmianą o której teraz dyskutujemy.

Nic takiego nie napisałem, napisałem że działa to w sprzeczności z prawem UE, które daje możliwość odsprzedaży swoich gier, tylko tyle, po raz kolejny, czytanie ze zrozumieniem... Może gdybyś tak bardzo się nie spisał, byłoby łatwiej.

Marvin wydaje mi się, czy nie rozumiesz idei porównania?

post wyedytowany przez Gerr 2017-08-15 21:37:57
16.08.2017 00:29
3.27
El_Miczelov :)
59
Centurion

@Gerr - jak to nie masz prawa odsprzedać gry kupionej w sklepie?

Po 1) Ty nie kupujesz gry, tylko nośnik z plikami do szybszego zainstalowania i uruchomienia gry (jak masz np. wolnego neta, i/lub kolekcjonujesz pudełka) + kluczem do aktywacji subskrypcji w serwisie (np. Steamie), na regulamin którego się godzisz jeżeli klucz w nim aktywujesz.
Po 2) Nośnik możesz odsprzedać zawsze, ale jeżeli regulamin serwisu mówi, ze aktywnej subskrypcji nie można odsprzedać, to obowiązuje Cię ten regulamin - wyraziłeś na niego zgodę w trakcie aktywacji klucza (tak - Steam wyświetla wtedy regulamin, tak żebyś mógł się z nim zapoznać/odświeżyć go sobie i zastanowić się czy się nań zgadasz, oraz czy na pewno chcesz daną subskrypcję aktywować)
Po 3) Subskrypcja jest usługą, a nie produktem, więc nie możesz jej odsprzedać po jej wykonaniu. (czyt. po aktywacji)
Po 4) Możesz odsprzedając nośnik nawet dołączyć oryginalną karteczkę z użytym wcześniej kluczem... Ale to Ty odpowiadasz za to, ze ten klucz jest bezwartościowy, bo już osiągnięto limit subskrypcji jakie można było przy jego pomocy aktywować.

post wyedytowany przez El_Miczelov :) 2017-08-16 00:33:09
16.08.2017 08:09
3.28
Marvin
6
Centurion

@mevico
“odpowiedz sobie na pytanie kto jest leniem.”
Ty. Ty jesteś leniem, bo pewnie do tej pory nie przeczytałeś tego wątku, prawda?
Wygląda na to, że moja sugestia w kwestii Twojego lenistwa ubodła Cię bardziej, niż przeciętnego Kowalskiego.
Odnoszę wrażenie, że oskarżenia o lenistwo są regularną częścią Twojego życia.

„To teraz sobie policz ile mi zajmie czytanie”
Jakieś 3 minuty.

„i szukanie tego wszystkiego”
Zależy jak dobrze działa kółko do przewijania w Twojej myszce. Mi znalezienie początku tego wątku zajęło ~2 sekundy.

„w porównaniu z napisaniem przez Ciebie jednego czy dwóch zdań”
A mamusia do tej pory nakłada Ci pastę na szczoteczkę do zębów?

„Powtórzę jeszcze raz bo chyba nie rozumiesz”
Ale… przecież przyznałem Ci rację. Czego niby nie rozumiem?

„Jak wolisz.”
Jak wolę? Taka jest prawda. Moja wola nie ma tu nic do rzeczy.

@Gerr
„napisałem że działa to w sprzeczności z prawem UE”
Nie prawda. https://support.steampowered.com/kb_article.php?ref=8620-QYAL-4516&l=polish

„Marvin wydaje mi się, czy nie rozumiesz idei porównania?”
Wydaje Ci się.

16.08.2017 22:47
3.29
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Niezależnie od tego, jakie są ustalenia między Valve, a twórcami gier, Valve powinno te informacje aktualizować. To jest przecież ich sklep.

17.08.2017 00:04
3.30
mevico
38
Generał

Marvin Odnoszę wrażenie, że oskarżenia o lenistwo są regularną częścią Twojego życia.
Ja też mam takie wrażenie co do Ciebie patrząc na to, że jesteś zbyt leniwy by napisać dwa zdania gdy jesteś o coś pytany.

Jak wolę? Taka jest prawda. Moja wola nie ma tu nic do rzeczy.
W przeciwieństwie do Ciebie nie uważam, że Twoje opinia czy moja jest prawdą. To tylko opinie nie żadne fakty.

17.08.2017 14:38
3.31
Marvin
6
Centurion

@mevico
Po pierwsze, czy to oznacza, że twierdzisz, że "Steam może sobie do regulaminu wpisać wszystko co mu się podoba, oprócz zapisów zakazanych, jedyną konsekwencja łamania regulaminu jest ban" nie jest faktem?

A po drugie, przeczytałeś wątek?

@Dharxen
"Valve powinno te informacje aktualizować. To jest przecież ich sklep."
Nie do końca. Valve oferuje tylko tzw. storefront, informacje o tych grach powinny być aktualizowane przez dystrybutora, w tym wypadku THQ Nordic.

17.08.2017 23:49
3.32
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
W takim razie Valve powinno zadbać o otrzymywanie od developerów aktualnych informacji o ich grach.

18.08.2017 11:51
3.33
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
Valve nie jest w stanie zadbać o otrzymywanie aktualnych informacji. To jest fizycznie niewykonalne. Tak jak napisałem to jest odpowiedzialność dystrybutora.
Valve może wymóc na dystrybutorze zmianę informacji na stronie produktu, jeśli dotrą do nich sygnały o np. screenach, które błędnie reprezentują właściwą rozgrywkę, tak jak to miało miejsce w przytoczonym przez Ciebie wcześniej przypadku z No Man's Sky.

21.08.2017 01:09
3.34
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
To w takim razie Valve powinno zadbać o otrzymywanie takich informacji. Wystarczy jedna informacja dla developerów i po problemie.

22.08.2017 15:32
3.35
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
„Wystarczy jedna informacja dla developerów i po problemie.”
Czy naprawdę wydaje Ci się, że dbanie przez dystrybutora o aktualne informacje na stronie produktu nie jest częścią umowy pomiędzy Steamem, a dystrybutorem?
Naprawdę myślisz, że dystrybutor nie wie o tym, że ma aktualizować informacje o swoich produktach?
Nie bądź śmieszny.

22.08.2017 20:12
3.36
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Tak powinno być, dlatego zastanawiam się, dlaczego te dane nie są zaktualizowane? Tak samo było z nieprawdziwymi screenami z No Man's Sky, które były przez ponad pół roku na głównej stronie gry. To było Valve na rękę, bo dzięki temu mieli lepszą sprzedaż i większe zyski.

22.08.2017 20:40
3.37
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
Zakładając, że było to faktycznie 6 miesięcy, czego nie chce mi się sprawdzać, a z oczywistych względów nie wierzę Ci na słowo.
Po drugie, mówisz jakby tylko Valve na tym zyskiwało, gdzie przecież 70% idzie do dystrybutora/producenta gry.
A po trzecie, co ma No Man's Sky do Gothica i do nieaktualnych informacjach na temat wersji językowych, przez co, i dystrybutor, i Valve tracą na tym potencjalnych klientów?

post wyedytowany przez Marvin 2017-08-22 20:46:08
22.08.2017 22:41
3.38
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Nieważne, czy trwało to 4, 6, czy 8 miesięcy. Trwało to wystarczająco długo, żeby wprowadzić w błąd mnóstwo graczy przeglądających stronę gry. 30% to niemało, biorąc pod uwagę to, że No Man's Sky kosztowało wtedy (nie wiem, czy nadal kosztuje) 60 euro. Niezłą kasę Valve musiało wtedy zgarnąć.

Genezą naszej obecnej dyskusji tutaj było wprowadzanie w błąd konsumentów przez Steama, dlatego użyłem No Man's Sky jako przykład, udowadniający, że Valve może czerpać korzyści finansowe z nieaktualizowania informacji o grach na Steamie.

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-22 22:44:56
22.08.2017 23:23
3.39
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
“Niezłą kasę Valve musiało wtedy zgarnąć.”
Jaka by ona nie była, to Hello Games zgarnęło ponad dwa razy więcej, ale to Valve jest tym złym. To samo Valve, które dzięki informacjom napływającym z zewnątrz wymusiło na Hello Games zmianę screenów na reprezentatywne dla rozgrywki, czym potencjalnie ograniczyło sobie przypływ gotówki.
Te niecne Valve!

Nie zmienia to faktu, że z nieprawdziwych informacji na stronie Gothica Valve nie czerpie korzyści w żaden sposób, a wręcz przeciwnie ogranicza liczbę potencjalnych klientów, oraz związany z nimi zysk.
Te niecne Valve!

Najprawdopodobniej jest to tylko niedopatrzenie, a nie złośliwe działanie Valve, co sugerujesz od dłuższego czasu.
Tak swoją drogą, zamiast psioczyć, to może skontaktowałbyś się z nimi, lub z THQ Nordic, że mają błąd, który powinni poprawić?

post wyedytowany przez Marvin 2017-08-22 23:28:03
22.08.2017 23:39
3.40
Dharxen
18
Konsul

"To samo Valve, które dzięki informacjom napływającym z zewnątrz wymusiło na Hello Games zmianę screenów na reprezentatywne dla rozgrywki, czym potencjalnie ograniczyło sobie przypływ gotówki."

To ciekawe, dlaczego trwało to tak długo? Pewnie zauważyli, że sprzedaż No Man's Sky mocno zmalała, wykalkulowali sobie wszystko i uznali, że zrobią taki marketingowy chwyt, który poprawi ich reputację i sprawi wrażenie uczciwego sprzedawcy. Spryciarze z nich.

"Nie zmienia to faktu, że z nieprawdziwych informacji na stronie Gothica Valve nie czerpie korzyści w żaden sposób, a wręcz przeciwnie ogranicza liczbę potencjalnych klientów, oraz związany z nimi zysk."

Tu masz rację. Akurat jest mi to na rękę :)

22.08.2017 23:50
3.41
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
“To ciekawe, dlaczego trwało to tak długo?”
Po pierwsze nie wiemy jak długo to trwało, może tylko parę godzin?
Tak, obstawiam parę godzin, skoro sprawdzanie informacji olewamy ciepłym moczem.

„Tu masz rację. Akurat jest mi to na rękę :)”
To dlaczego napisałeś 5 (pięć!!!) postów na ten temat?

23.08.2017 01:02
3.42
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Odpowiadałem tylko na Twoje posty. Fakt, iż zależy mi na jak najmniejszych zyskach Valve to już inna sprawa. Cały czas chodziło tylko i wyłącznie o wprowadzanie graczy w błąd.

Co do No Man's Sky. Niecałe dwa miesiące po premierze jeden z użytkowników Reddita wytoczył proces przeciwko Hello Games, bo jak słusznie zauważył, gracze są wprowadzani w błąd:
http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=100500

Po dwóch miesiącach zapadł wyrok, niestety przegrał proces, co oznacza, ze strona gry nie została zmieniona:
http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=101447

Mało tego, widzę, że Hello Games jeszcze bardziej podkolorowało swoje screeny. Ta gra na pewno tak nie wygląda:
http://store.steampowered.com/app/275850/No_Mans_Sky/?l=polish

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-23 01:03:04
23.08.2017 01:44
3.43
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
Czy Twój post jest równoznaczny z przyznaniem się do błędu w twierdzeniu, że to do Valve należy odpowiedzialność za informacje prezentowane w sklepie Steam?

23.08.2017 02:35
3.44
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Po części tak, po części nie. Nawet jeśli Valve nie ponosi 100% odpowiedzialności w tej konkretnej sytuacji, to i tak ponosi część odpowiedzialności za to, co się dzieje na Steamie. To jest przecież ich sklep. Chyba, że sami nie wiedzą, co sprzedają. W takim razie są skończonymi kretynami.

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-23 02:37:09
23.08.2017 03:05
3.45
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
"Chyba, że sami nie wiedzą, co sprzedają"
Według SteamSpy w katalogu Steama jest dokładnie 16,487 gier, pewnie wliczając DLC, ale to bez znaczenia.

O ile zawartość witryn sklepowych poszczególnych gier nie stoi w sprzeczności z prawem (rasizm itp.), Valve nie odpowiada za zawartość żadnej z nich, bo nie ma fizycznie takiej możliwości.
Twoja, moja, ani niczyja inna OPINIA w tej sprawie nie ma znaczenia.
Fakt jest faktem.
Koniec.
Finito.

23.08.2017 03:27
3.46
Dharxen
18
Konsul

Istnieje taka możliwość podczas akceptacji gry, która ma wylądować na Steamie, ale czego ja oczekuję od platformy, która zaakceptowała kilka tysięcy crapów ze Steam Greenlight, przez co teraz cały sklep jest zaśmiecony tym gównem.
Żegnam.

12.08.2017 13:28
4
16
odpowiedz
25 odpowiedzi
Xartor
79
Konsul

Tak to jest jak sprzedaje się przedmiot jako usługę co usługą nie jest. Jak powstrzymać proceder wymieniony w artykule? Proste, pozwolić na odsprzedaż gier, co zresztą jest świętym prawem konsumenta a jakoś dalej jest bezczelnie łamane przez dystrybutorów (steam, uplay ect).

13.08.2017 08:19
4.1
Marvin
6
Centurion

Uważasz, że Valve, Ubisoft, Electronic Arts itd. łamią prawo UE i uchodzi im to na sucho? O bogowie! Trzeba powiadomić władze!
A może chodzi o to, że nie bardzo rozumiesz co jest "świętym prawem", a co nie? Wedle prawdziwego prawa, oczywiście, a nie Twojego wewnętrznego systemu wartości.

13.08.2017 15:44
4.2
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Steam i inne podobne DRM'y ograniczają prawa własności konsumentów do zakupionych przez nas gier. Tak naprawdę nikt z nas nie jest właścicielem zakupionej przez siebie gry, tylko Valve. My jedynie wykupujemy możliwość zagrania w nią. Na dodatek Valve może w dowolnym momencie usunąć wszystkie gry z naszych kont bez podania jakiejkolwiek przyczyny.

13.08.2017 18:17
4.3
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
"Tak naprawdę nikt z nas nie jest właścicielem zakupionej przez siebie gry, tylko Valve. My jedynie wykupujemy możliwość zagrania w nią. Na dodatek Valve może w dowolnym momencie usunąć wszystkie gry z naszych kont bez podania jakiejkolwiek przyczyny."
Tak, wiem na jakich zasadach korzystam ze Steama.

"Steam i inne podobne DRM'y ograniczają prawa własności konsumentów do zakupionych przez nas gier."
Ty z kolei nie rozumiesz różnicy pomiędzy zakupem na własność, a subskrybcją.
Mało tego nie wiesz, że Steam sam w sobie nie jest DRMem. Jest tam masa gier bez zabezpieczenia antypirackiego.

Masz tu linka, zanim zaczniesz się pienić.
http://steam.wikia.com/wiki/List_of_DRM-free_games

13.08.2017 23:58
4.4
1
Dharxen
18
Konsul

Co z tego, że Steam sam w sobie nie jest DRM'em, skoro większość gier z niego korzysta? Subskrybować to ja mogę EA Access za 15 zł miesięcznie i dzięki temu mieć dostęp do sporej ilości gier z Origina, a nie płacić jednorazowo 60 euro za subskrypcję jednej gry. Po zapłaceniu 60 euro za grę powinno się ją mieć na własność, a nie dostępną jedynie w ramach jakieś subskrypcji.

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-14 00:00:56
14.08.2017 00:21
4.5
Marvin
6
Centurion

"Co z tego, że Steam sam w sobie nie jest DRM'em"
Nic, napisałeś wcześniej "Steam i inne podobne DRM'y", więc postanowiłem tylko wyprowadzić Cię z błędu.

"Subskrybować to ja mogę EA Access za 15 zł miesięcznie"
Fajnie, że możesz, ale co ma EA Access do tego?

"Po zapłaceniu 60 euro za grę powinno się ją mieć na własność"
https://youtu.be/pWdd6_ZxX8c

14.08.2017 00:53
4.6
Dharxen
18
Konsul

EA Access to był tylko przykład. Ja sam EA Access nigdy nie kupię, bo nie mam takiej potrzeby.

Nie wiem ile Ci płacą, ale chyba wystarczająco dużo, skoro uważasz, że produkt nie powinien należeć do osoby, która za niego zapłaciła.

14.08.2017 11:21
4.7
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
"EA Access to był tylko przykład. Ja sam EA Access nigdy nie kupię, bo nie mam takiej potrzeby."
Co nie odpowiada na zadane przeze mnie pytanie "ale co ma EA Access do tego?"

"Nie wiem ile Ci płacą, ale chyba wystarczająco dużo, skoro uważasz, że produkt nie powinien należeć do osoby, która za niego zapłaciła."

Chodzi o to, że te przykładowe 60 euro płacisz nie za produkt sam w sobie, a za dostęp do tego produktu.To jest faktem.

Uważasz, że zasady działania Steama powinny być inne, ok, masz prawo do takiej opinii.
Jednak próbujesz przedstawić tę opinię jako fakt, The Dude jest tylko po to, żeby sprowadzić Cię na ziemię.

Nikt mi za nic nie płaci.

15.08.2017 00:30
4.8
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Wcześniej zarzuciłeś mi, że nie rozróżniam subskrypcji od zakupu. EA Access to przykład prawdziwej subskrypcji, a nie wymyślonej na potrzeby zapisu w regulaminie, aby nie łamać prawa unijnego.

W takim razie ja się pytam, dlaczego w sklepie na Steamie nie ma napisu "Subskrybuj", tylko jest napis "Kup"? Precież to jest wprowadzanie konsumenta w błąd. Ludzie myślą, że kupują grę, a w rzeczywistości stają się jedynie subskrybentami.

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-15 00:31:01
15.08.2017 12:23
4.9
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
“EA Access to przykład prawdziwej subskrypcji, a nie wymyślonej na potrzeby zapisu w regulaminie”
Wedle kogo? Ciebie?

„dlaczego w sklepie na Steamie nie ma napisu "Subskrybuj", tylko jest napis "Kup"?”
Bo nie subskrybujesz subskrybcji, tylko wykupujesz do niej dostęp.

„Ludzie myślą, że kupują grę, a w rzeczywistości stają się jedynie subskrybentami.”
Trzeba czytać drobny druczek. Zawsze tak było. Zapytaj mamy.

16.08.2017 22:51
4.10
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Czyli według Ciebie na Steamie subskrybuje się zakup gry, aha. Napis "zakup" sugeruje zakup gry, a nie subskrypcję.

17.08.2017 14:41
4.11
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
Dokładnie to kupujesz licencję na korzystanie z oprogramowania.

17.08.2017 23:53
4.12
Dharxen
18
Konsul

Czyli powinien być napis "zakup licencję", a nie "zakup", bo to sugeruje zakupienie produktu, a nie licencji na produkt.

18.08.2017 11:59
4.13
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
Od dziesięcioleci jak kupowało się gry, lub programy, to kupowało się nośnik wraz z licencją na użytkowanie i nikomu to wcześniej nie przeszkadzało.
To, że licencja użytkowania, którą oferuje Steam działa na trochę innych zasadach nie robi żadnej różnicy.
Jeśli jest to dla Ciebie tak wielkim problemem, to proponuję napisać list do.. nie wiem, do WŁADZ z prośbą o wymuszenie bardziej precyzyjnego "wysławiania się" przez kanały dystrybucji.

21.08.2017 01:05
4.14
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Nie zgadzam się. Z grami pudełkowymi (przed Steamem), płytami muzycznymi, czy filmami można robić wszystko (bo należy do ciebie, nie tak jak gry na Steamie), oprócz zarabiania na tym (sprzedaż kopii). Nie wykupywałeś licencji, tylko produkt, do którego masz pełne prawo. Jakoś Microsoft, którego z resztą nie lubię, nie ma problemu z poinformowaniem konsumenta, że zakupuje licencję. Nie chodzi mi tu o mały druczek regulaminu, tylko o główną stronę sklepu.

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-21 01:05:51
22.08.2017 15:22
4.15
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
„Nie zgadzam się”
Możesz się nie zgadzać ile chcesz, możesz nawet tupnąć nóżką, ale to nie zmieni faktów w fikcję.

„Nie wykupywałeś licencji, tylko produkt, do którego masz pełne prawo”
Tak jak wyżej, poza tym mam już dosyć tłumaczenia Ci jak dziecku na czym świat stoi. Od tej pory edukuj się w tych kwestiach sam.

„Nie chodzi mi tu o mały druczek regulaminu, tylko o główną stronę sklepu.”
Tak jak napisałem wcześniej, jeśli uważasz, że Valve łamie prawo, to zgłoś sprawę organom ścigania.

22.08.2017 20:29
4.16
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Broń ich dalej. Dlaczego w takim razie Microsoft informuje konsumenta na głównej stronie sklepu o zakupie licencji, a Valve tego nie robi? Odpowiedź jest prosta, żeby wprowadzić konsumenta w błąd, który myśli, że kupuje grę, a nie jedynie licencję na nią.

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-22 20:30:10
22.08.2017 20:54
4.17
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
Bronię tylko faktów, a nie żadnych "ich".

Odpowiadając na pytanie, to nie wiem dlaczego i nie chce mi się już szukać, bo znudziła mnie już ta dyskusja.
Biorąc pod uwagę wszystkie Twoje oskarżenia, oparte tylko na ignorancji, a nie prawdziwych informacjach, co udowodniłem Ci raz, za razem, pozwolę sobie zignorować i to.
Zauważ tylko, że jesteś jedyną osobą, której to przeszkadza, nawet hieny dziennikarskie, takie jak Kotaku, czy Polygon nie widzą w tym nic złego. Tylko Ty. Także daj już sobie spokój.

22.08.2017 23:27
4.18
Dharxen
18
Konsul

Nie jestem jedyną osobą, której to przeszkadza, tylko jedyną, która wdała się z Tobą w tak długą dyskusję na ten temat. Odpowiadając samemu na moje własne pytanie, Valve nie informuje bezpośrednio o zakupie licencji dlatego, że wiedzą tam, że gracz czytający napis "zakup licencję" pokiwa nosem, zacznie myśleć, że coś jest nie tak i ostatecznie nie kupi gry.

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-22 23:27:34
22.08.2017 23:53
4.19
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
Hahaha!
Od kupna ilu gier wstrzymałeś się od czasu jak się dowiedziałeś o niecnych praktykach tych Szatanów?

Muszę dodać, że społeczność graczy powinna być Ci wdzięczna, że bronisz ich interesów.
Nie każdy bohater nosi pelerynę!
A tak poważnie, to gdzie jest reszta ludzi, którym to przeszkadza? Gdzie są hieny... znaczy się media?

post wyedytowany przez Marvin 2017-08-22 23:56:08
23.08.2017 01:12
4.20
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Od pewnego czasu jak tylko mogę, to kupuję gry u konkurencji. Jeśli muszę, (gra jest tylko na Steamie) to niestety kupuję na Steamie.

Wielu ludzi, którzy wiedzą jak naprawdę działa Steam jest tu na forum. Do części z nich się przyczepiłeś.

Co mają do tego media?

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-23 01:12:47
23.08.2017 01:48
4.21
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
"Co mają do tego media?"
Pytasz na poważnie? Jeśli Valve faktycznie wprowadzałoby ludzi w błąd, to media już dawno zajęłyby się tą sprawą.

"Do części z nich się przyczepiłeś."
Przyczepiłem się tylko do tych, którzy wyrazili aprobatę dla złodziejskiego procederu, opisanego w artykule.

post wyedytowany przez Marvin 2017-08-23 01:50:12
23.08.2017 01:56
4.22
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Media nie wyłapują wszystkiego, nawet na przykładzie GOL'a można to zauważyć.

23.08.2017 02:09
4.23
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
"Media nie wyłapują wszystkiego"
Mówimy o jednym z największych sklepów z grami na świecie.
Naprawdę myślisz, że żaden z serwisów o grach z całego świata nie zauważył, że Steam oszukuje klientów?

"nawet na przykładzie GOL'a można to zauważyć."
NAWET GOL?! NIE!

23.08.2017 02:47
4.24
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Może nie postrzegają braku aktualnych informacji o wersjach językowych gry jako oszukiwanie klienta? Poza tym ta konkretna sytuacja dotyczy polskiej lokalizacji gry, która na na dodatek Steamie nie jest zbyt popularna. Myślisz, że taki serwis jak Kotaku miałby w tym jakiś interes? Ja sądzę, że mają to gdzieś.

23.08.2017 02:55
4.25
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
Miałem na myśli Twoje oskarżenie o wprowadzanie w błąd tym, że guzik w sklepie mówi "kup", a nie "kup licencję".
Tym takie Kotaku zajęłoby się dawno, jeśli byłyby jakiekolwiek w tym nieprawidłowości.

W każdym razie dyskusję uważam za zamkniętą.

12.08.2017 13:33
5
7
odpowiedz
3 odpowiedzi
UserWithoutSpecialName
11
Centurion

Po raz kolejny widzę hasło "straty liczone w milionach" Czy aby napewno? To że jedna gra jest sprzedawana powiedzmy sto razy nie oznacza automatycznie że w normanych warunkach te sto osób kupiło by tą grę, są to sumy wyciągnięte z kapelusza, tylko czekać na miliardowe straty, podobna sytuacja miała miejsce pare lat temu gdy naszaklasa została zalana reklamowym spamem, straszyli że każdy przyłapany na tym procederze za każdą taką darmową reklamę będzie policzony według oficjalnego cennika, jako że reklamy wysyłane były hurtowo kwoty te urosły do setek tysięcy złotych na łebka. Czy naszaklasa wywalczyła te pieniądze? Oczywiście że nie, prawnicy pytani o to zgodnie twierdzili że żaden sąd nie "kupi" takich kwot.

13.08.2017 06:51
5.1
1
futureman16
15
Generał

Straty to korporacyjna propaganda. A po co ja sieją? Żeby łatwiej i taniej mogli obostrzac prawo i stawać się jeszcze mocnijsi a najlepiej monopolistami na rynku.

Nie ma strat sprzedaje się dokladnie tyle ile ma się sprzedac. Wiecej można sprzedać ale albo oferując niższą cenę albo lepszą jakość. Jakiś promil można dodatkowo zarobić poprzez mocne drm i ograniczenia ale to mały promil.

13.08.2017 08:31
5.2
Marvin
6
Centurion

"Nie ma strat sprzedaje się dokladnie tyle ile ma się sprzedac. Wiecej można sprzedać ale albo oferując niższą cenę albo lepszą jakość. Jakiś promil można dodatkowo zarobić poprzez mocne drm i ograniczenia ale to mały promil." Twoja "teoria" wyciągnięta jest z tej samej d..y, co te "milionowe straty".

Tak, czy inaczej byłoby fajnie, jeśli ktoś by w końcu wpadł na jakąś DZIAŁAJĄCY sposób, który mógłby przedstawić zbliżony do rzeczywistości obraz sytuacji.
Są może na forum jacyś geniusze od statystyki z dostępem do dokładnych danych na temat sprzedaży i piractwa wszelkiej maści, włączając handel kontami/dostępem do kont?

13.08.2017 23:06
5.3
soulldelsol
2
Legionista

Takie rzeczy może napisać tylko osoba, której kontakt z pieniędzmi ogranicza się do otrzymania kieszonkowego od rodziców. Sprawa jest prosta - ci co kupują grają bo kupili, ci co spiracili zwyczajnie ukradli. Straty wynikają z tego, że dany produkt jest użytkowany przez X ludzi, a zapłaciło za to tylko Y ludzi. I, tak, to jest realna strata dla developera.

12.08.2017 14:17
6
1
odpowiedz
not2pun
30
Generał

łamanie regulaminu sklepu to nie łamanie prawa.
ludzie pożyczają sobie płyty z grami na konsole czy z muzyką, ba nawet filmy.
Jak ktoś bierze za to kasę to jest żyłą a nie przestępcą.

12.08.2017 16:13
7
10
odpowiedz
Imrahil8888
64
Generał

Rozumiem jedna i drugą stronę. Jednak owi Janusze nie zaczęli "wojny". To twórcy wypuszczają i sprzedawają licencje. Gracz nie kupuje gry, ale pozwolenie łaskawych panów na zagranie w nią.

12.08.2017 16:47
8
6
odpowiedz
topyrz
45
pogodnik duchnik

To ja jeszcze dodam, że czekam na dotrzymanie obietnic, którymi byliśmy zalewani w dobie wprowadzania dystrybucji cyfrowej, jakoby gry miałby być tańsze, bo magazynowanie odchodzi, opakowania fizyczne etc. W ogóle niech w końcu sami się zaczną rozliczać - własną miarą - w milionach strat, do jakich narazili końcowych odbiorców za niespełnienie tych wszystkich deklaracji. Zacznijmy łagodnie, od wymierzania kar za marketingowy bełkot... Od dawna wiadomo, że wydawcy (zaczęło się od muzyki), to najwięksi "złodzieje", którzy monetyzują wszystko kosztem twórców i klientów. Pazerne, bez sumienia, bez moralności, bez odpowiedzialności za własne czyny bezkształtne twory.

post wyedytowany przez topyrz 2017-08-12 16:51:56
12.08.2017 17:00
9
1
odpowiedz
1 odpowiedź
kropiduo
7
Junior

"Piractwo ma wiele obliczy" - chyba raczej "wiele oblicz". Poprawcie to, bo potem ludzie będą powtarzać.

13.08.2017 19:54
9.1
Dragoon84
25
Chorąży

Specjalnie się zalogowałem, żeby ci napisać, że jesteś idiotą.

12.08.2017 18:47
10
odpowiedz
ajax34
30
Porucznik

To samo z pobieraniem filmów z serwerów. Przecież to tak samo jakbym pożyczył ten film tym osobom. Twórcy zawsze będą się zapierać.

12.08.2017 19:05
11
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydro2
109
Senator

Bardzo dobry artykuł, ale tak jak napisałem kiedyś pod filmikiem Heda: wiele osób nie wie o istnieniu takich aukcji. Tym artykułem pokazaliście wielu osobom, że taka możliwość istnieje.

12.08.2017 19:15
11.1
Aurelius
79
Weteran

I bardzo słusznie.

12.08.2017 19:11
12
odpowiedz
maciokoki
29
Pretorianin

proceder oczywiście nie do końca legalny ale karani są tylko sprzedawcy nie kupujący (gdzie często w portalach piszą o tym że i kupujący mieli najazdy na chate co jest mylące) zwykle to wygląda tak że osoba która sprzedała ileś tam jest oskarżona a osoby które kupiły są na świadka wzywane

12.08.2017 19:16
13
1
odpowiedz
1 odpowiedź
NigmaCK
0
Junior

Dla mnie w całej tej sprawie najbardziej irytują takie aukcje gdy próbuję kupić jakąś grę na allegro najpierw znajduję kilka ofert z cyfrowymi kontami a dopiero potem poszukiwany produkt. Szkoda, że allegro ma to po prostu gdzieś - informacja o tym, że użytkownicy portalu nie powinni sprzedawać nielegalnych treści a jeśli to robią to właściciel praw może się ubiegać o usunięcie aukcji przypomina wyjaśnienia takiego chomikuj.pl.

13.08.2017 16:15
13.1
Hydro2
109
Senator

Dlatego najlepiej z góry ustalić filtry cenowe 50zł+

12.08.2017 19:35
14
2
odpowiedz
8 odpowiedzi
CyberTron
68
Imperator Wersalka

Oczywiście, że jest to proceder szkodliwy. Sam z niego nie korzystam, ale od kiedy nie mogę sprzedać gry za którą zapłaciłem i którą ukończyłem, to popieram w zupełności.

13.08.2017 06:40
14.1
Marvin
6
Centurion

Taka hipotetyczna sytuacja:
Kupiłeś grę, która za zadanie miała dostarczyć Ci rozrywki, tak?
Czyli zapłaciłeś za przyjemność, którą granie w tę grę miało Ci sprawić, tak?
Przyjemności Ci to dostarczyło, bo zadałeś sobie na tyle "trudu", żeby grę ukończyć, tak?
Teraz oczekujesz możliwości odsprzedania swojej gry, czyli chcesz zwrotu części pieniędzy, które zapłaciłeś za tą przyjemność... z jakiej dokładnie racji?
Mało tego uważasz, że ta nowa (jeszcze gorsza) forma piractwa jest usprawiedliwiona przez niemożność otrzymania tego zwrotu???

13.08.2017 07:12
14.2
3
Aurelius
79
Weteran

Taka hipotetyczna sytuacja:
Kupiłeś samochód, który miał za zadanie naraić ci dziewczyny.
Czyli zapłaciłeś za przyjemność, którą posiadanie tego samochodu miało Ci sprawić, tak?

Przyjemności Ci to dostarczyło, bo nawet którąś zaciążyłeś, ale rodzina zmusiła was do ślubu i musisz mieć kombi. Teraz oczekujesz możliwości odsprzedania swojej wyczesanej fury, czyli chcesz zwrotu części pieniędzy, które zapłaciłeś za tą przyjemność... z jakiej dokładnie racji?

A tak ogólnie to jesteś na bank korporacyjno-lobbystycznym trollem.

post wyedytowany przez Aurelius 2017-08-13 07:15:14
13.08.2017 09:22
14.3
Marvin
6
Centurion

Ymmm.... hmmm... Ty jesteś głupi, czy tylko udajesz?

No ale jedziemy! (widzisz co tu zrobiłem? :D)
Nie wiem za kogo mnie masz, ale nie jestem w stanie wyobrazić sobie siebie, w sytuacji, w której kupuję samochód TYLKO I WYŁĄCZNIE PO TO, ŻEBY SOBIE POR... pocałować się z dziewczynami.
Masz niesamowitą wręcz wyobraźnie! Porównywać chęć odsprzedania ukończonej gry do.... DRASTYCZNEJ ZMIANY CAŁEGO ŻYCIA!
Kuśwa! Nie wiedziałem, że to jest dla Ciebie aż TAK ważne. Zaraz napiszę do Gabena, żeby zmienił Ci przywileje na Steamie.
A teraz poproś pielęgniarkę o porcje swoich leków.

Co do bycia trollem to skopiowałem swoją odpowiedź na podobne zarzuty z kilku postów niżej:
"korporacyjny obronco"? Serio? Moim zamiarem było stanąć w obronie twórców gier, zwłaszcza niezależnych, a nie jakichś korporacji. Bo to oni są na tym, czy innym (#fuckG2A) procederze najbardziej stratni.
Nie wiem jak ty, ale głównym powodem, dla którego nie piracę od wielu już lat jest, być może kontrowersyjny pogląd, że ludziom, którzy wykonują jakąś pracę należy się godziwa zapłata. Nie obchodzą mnie interesy molochów typu Valve, Ubisoftu itd., ale w momencie, w którym ludzie zajmujący się tworzeniem jednego z moich ulubionych sposobów spędzania wolnego czasu nie są w stanie się w stanie z tego utrzymać, pomimo iluśtamdziesiąt, czy iluśtamset tysięcy graczy cieszących się ich krwawicą, to mnie ch.j strzela. Zwłaszcza jak czytam, co ludzie tacy jak Ty i (d)EvolvedForever wypisują.
Może pora spojrzeć troszkę dalej, niż czubek własnego ch.ja i pomyśleć, że gdzieś tam są niezamożni ludzie, na których tego typu procedery (#fuckG2A) wpływają w kolosalny sposób.

EDIT:
Jeszcze mi do głowy przyszło takie porównanie:
Twój punkt widzenia wygląda tak: wynajmujesz kobietę lekkich obyczajów w celu wiadomym, a po zaspokojeniu swoich potrzeb oburzasz się, że nie możesz zostać jej alfonsem.

post wyedytowany przez Marvin 2017-08-13 09:34:13
13.08.2017 09:39
14.4
Aurelius
79
Weteran

Ależ bełkoczesz. Weź leki.

13.08.2017 15:36
14.5
Dharxen
18
Konsul

@Aurelius
Jemu już nic nie pomoże, jest przesiąknięty korporacyjną propagandą.

13.08.2017 16:28
14.6
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
"jest przesiąknięty korporacyjną propagandą."
Ty zawsze tak wybiórczo kojarzysz fakty? Sam zauważyłeś parę postów niżej: "Marvin gadasz wszędzie o tych niezależnych twórcach".

@Aurelius
"Ależ bełkoczesz."
Ależ z Ciebie idiota. Jak wytknąłem Ci wyżej, to Ty zacząłeś porównywać możliwość odsprzedaży gier do drastycznej zmiany sytuacji rodzinnej, że tak to ujmę.
Rozumiem, że masz jakieś "ciekawe" doświadczenia, ale forum o grach nie jest odpowiednim miejscem na uzewnętrznianie takich dramatów.

"Weź leki."
Drobna rada: jak chcesz kogoś obrazić, to o wiele lepszy efekt osiągniesz wymyślając jakąś inną obelgę, niż ta, którą osoba obrażana użyła wobec Ciebie, jeden post wyżej. Półgłówku.

13.08.2017 18:11
14.7
Aurelius
79
Weteran

Nie wstyd ci tak Marvin lobbować za 50 gr od posta? Weź się do jakiejś uczciwej pracy, a nie trolujesz w necie za prawami korporacji.

13.08.2017 18:38
14.8
Marvin
6
Centurion

Wydaje Ci się, że jeśli brak argumentów zasłonisz oskarżeniami o lobbing, to automatycznie prawda stanie po Twojej stronie?

Tak swoją drogą polecam zapoznanie się ze słowem lobbing, nim znów zrobisz z siebie ignoranta.

post wyedytowany przez Marvin 2017-08-13 18:40:41
12.08.2017 20:31
15
1
odpowiedz
16 odpowiedzi
EvolvedForever
11
Pretorianin

Może ja dodam parę zadań.
GOL jak to GOL jest zawszę mądry, i zawsze wie ''lepiej'', łamanie regulaminu sklepu to nie łamanie prawa. ''Z treści artykułu jasno wynika, że za rozpowszechnianie „bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom” cudzego utworu (wg. art. 74. tej samej ustawy programy komputerowe podlegają ochronie jak utwory literackie) grozi kara grzywny bądź ograniczenia lub pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do nawet pięciu lat, w zależności od zaistniałych okoliczności'' Czy jak udostępnię znajomemu grę to pójdę do więżenia? Bo z tego kawałka tekstu wynika że tak.
Wiecie dlaczego kupowanie dostępów do kont jest teraz tak popularne? Wystarczy zobaczyć jakie teraz wychodzą gry, jaki jest ich stan w dzień ich premiery. Nikt normalny nie kupi takiej gry bo to szkoda nerwów, kasy i kompa na takie ''produkcje''. Czemu GOL nie zacznie najpierw od tego? Tylko biorą się za coś co jest usprawiedliwieniem, w sprzedaży dostępu do kont. GOL ma gry do testów za free, więc mają to w nosie a my musimy grę zakupić. Kilka razy zakupiłem dostęp do takich kont (Mafia 3), bo chciałem zobaczyć jak ona działała i nigdy bym jej w takim stanie nie kupił i dobrze się stało, a sam GOL miał grę za free.

By nie mylić pojęć, kupowanie dostępów do kont jest jak pożyczanie znajomemu gry, filmu tylko że zapłatą, a za to się nie idzie do więżenia tylko GOL a tym nie wie.

13.08.2017 06:27
15.1
Marvin
6
Centurion

Czy ty na łeb upadłeś? Porównujesz pożyczenie płytki koledze z udostępnieniem dziesiątkom, setkom, tysiącom kompletnie obcych ludzi swojego konta za opłatą po to, żeby mogli sobie ściągnąć grę i grać off-line?

W dobie bardzo liberalnego podejścia Steama do zwrotów, oraz powszechnego dostępu do różnych serwisów o grach, YouTubea, oraz for marna jakość niektórych gier nie jest żadną wymówką do wspierania tej nowej formy piractwa. Z minimalnym wysiłkiem możesz się bez problemu dowiedzieć o stanie technicznym praktycznie każdej gry w przeciągu parudziesięciu minut od premiery.

Dodam jeszcze, że się zfrajerowałeś z tą np. Mafią 3, bo jeślibyś kupił na spróbowanie na Steamie, to mógłbyś dostać CAŁOŚĆ swoich pieniędzy z powrotem. Nie dość, że wsparłeś finansowo jakiegoś skurwy...na, to jeszcze na tym straciłeś. Brawo.

13.08.2017 07:21
15.2
futureman16
15
Generał

Marvin nasz korporacyjny obronco (mam nadzieję ze chociaż za kasę bi jak nie to współczuję) jakby to było nielegalne to by już dawno nie działało. Do allegro by wpłynęły odoowienie wnioski i wszystkie aukcje z dostępem by poszły do kosza.
A to jest legalne tylko na grancy prawa tak jak cały steam czy zakazy odsprzedaży więc działa.
I dobrze monopol jest zły. A te konta i tak mają ograniczenia i szybko znikają także ci co mają kupić gre i tak kupia a ci co nie i tak nie kupią. Więc w niczym to nie przeszkadza.

post wyedytowany przez futureman16 2017-08-13 07:23:54
13.08.2017 08:50
15.3
1
Marvin
6
Centurion

"korporacyjny obronco"? Serio? Moim zamiarem było stanąć w obronie twórców gier, zwłaszcza niezależnych, a nie jakichś korporacji. Bo to oni są na tym, czy innym (#fuckG2A) procederze najbardziej stratni.
Nie wiem jak ty, ale głównym powodem, dla którego nie piracę od wielu już lat jest, być może kontrowersyjny pogląd, że ludziom, którzy wykonują jakąś pracę należy się godziwa zapłata. Nie obchodzą mnie interesy molochów typu Valve, Ubisoftu itd., ale w momencie, w którym ludzie zajmujący się tworzeniem jednego z moich ulubionych sposobów spędzania wolnego czasu nie są w stanie się w stanie z tego utrzymać, pomimo iluśtamdziesiąt, czy iluśtamset tysięcy graczy cieszących się ich krwawicą, to mnie ch.j strzela. Zwłaszcza jak czytam, co ludzie tacy jak Ty i (d)EvolvedForever wypisują.
Może pora spojrzeć troszkę dalej, niż czubek własnego ch.ja i pomyśleć, że gdzieś tam są niezamożni ludzie, na których tego typu procedery (#fuckG2A) wpływają w kolosalny sposób.

13.08.2017 09:32
15.4
futureman16
15
Generał

Marvin - co do niezależnych twórców to oczywiście zgadzam się z tobą tych należy wspierać i nie wypada piracic. Ale ja nie pisze o nich ja o korporacjach szczególnie tych agresywnych.

13.08.2017 09:37
15.5
1
Marvin
6
Centurion

Rozumiem, że piszesz o korporacjach. Problem w tym, że te korporacje, pod tym względem są w tym samy worku, co twórcy niezależni. Nie da się oddzielić jednego od drugiego. Piraci/handlarze kontami/złodzieje nie dyskryminują.

13.08.2017 12:39
15.6
EvolvedForever
11
Pretorianin

Mavin Koleś o czym ty piszesz? Pierwsza zasada, niech cię nie interesuje to co robią inni wydałem ok. 4 zł masz rację to są DUŻE PIENIĄDZE!
Druga sprawa zastanów się jakich twórców spierasz? Takich co zrobili dość średnią grę z masami bugów i słabą optymalizacją na start, dlaczego nie wspomniesz o tym? Tylko jaki ja jestem zły bo zakupiłam kiedyś dostęp.

''W dobie bardzo liberalnego podejścia Steama do zwrotów, oraz powszechnego dostępu do różnych serwisów o grach, YouTubea, oraz for marna jakość niektórych gier nie jest żadną wymówką do wspierania tej nowej formy piractwa'' Czyli na to wychodzi że lepiej dać się dymać twórcą gier, proszę rób to.

13.08.2017 12:54
15.7
EvolvedForever
11
Pretorianin

Mavin - ''wykonują jakąś pracę należy się godziwa zapłata'' Masz rację należy się zapłata ale twórcą którzy się przyłożyli i wykonali swoją pracę najwyższym poziomie, a nie wydając niedopracowaną grę na rynek. Wtedy nie mówimy o zapłacie a o małym ukaraniu twórców że chcieli nasz wyruchać.

Jestem graczem od jakiś 10 lat i mocno wpieram twórców mniejszych czy Polskich, ale jeśli trafi się szmelc to wiadomo że jakoś ukarać ich trzeba. Nawet kupnem dostępu czy spiraceniem.

I jeszcze, gdyby to wszystko działało nielegalnie to Allegro czy Steam wzięliby się za to.

13.08.2017 16:50
15.8
Marvin
6
Centurion

@(d)EvolvedForever
"Czyli na to wychodzi że lepiej dać się dymać twórcą gier"
Nie, kretynie! Wychodzi na to, że wystarczy poświęci odrobinę, i to naprawdę odrobinę czasu, żeby się dowiedzieć w jakim stanie jest gra!
O TU! TEN FRAGMENT O TYM MÓWI:
"...oraz powszechnego dostępu do różnych serwisów o grach, YouTubea, oraz for"

"Pierwsza zasada"
Gówno mnie interesują Twoje zasady.

"niech cię nie interesuje to co robią inni"
"Kilka razy zakupiłem dostęp do takich kont"
Może byś się zdecydował, czy chcesz, żeby inni się interesowali tym, co robisz ze swoimi pieniędzmi, czy nie.
Jeśli nie, to nie chwal się, że dałeś swoje pieniądze jakiemuś złodziejowi, na forum publicznym.

"wydałem ok. 4 zł masz rację to są DUŻE PIENIĄDZE!"
Każdy grosz oddany złodziejowi jest wielką kwotą.

"Tylko jaki ja jestem zły bo zakupiłam kiedyś dostęp."
Nie twierdzę, że jesteś zły, tylko, że się zfrajerowałeś. Sam wsadziłeś cudzego ptaszka do własnej d.py.

"jeśli trafi się szmelc to wiadomo że jakoś ukarać ich trzeba"
To jedna z Twoich zasad? Jakieś wymyślone przez Ciebie prawo?

"Nawet kupnem dostępu czy spiraceniem"
Myślę, że prawdziwe prawo może mieć odmienne zdanie. Czy to liczy się, jako przyznanie się do popełnienia przestępstwa?

13.08.2017 18:12
15.9
1
Aurelius
79
Weteran

Gówno mnie interesują Twoje zasady.

To identycznie jak nas twoje.

13.08.2017 18:39
15.10
Marvin
6
Centurion

I dobrze. Wara Ci od moich zasad!
Masz coś jeszcze do powiedzenia?

13.08.2017 19:41
15.11
RadolSzczecin
14
Legionista

Masz racje - danie (sprzedanie) dostępu do konta to jak pożyczenie gry.

Kolega @Marvin niech ochłonie.

14.08.2017 00:47
15.12
Marvin
6
Centurion

@RadolSzczecin
"Kolega @Marvin niech ochłonie."

Napisałem "I dobrze. Wara Ci od moich zasad!", co miało być żartem, ale faktycznie wygląda jakbym się oburzał.

Chyba, że chodzi Ci o coś innego?

"Masz racje - danie (sprzedanie) dostępu do konta to jak pożyczenie gry."
Zależy od sytuacji. Jeśli dajesz dostęp/sprzedajesz konto koledze, to jesteś dobrym/przeciętnym kolegą.
Jeśli setkom nieznajomych, to jesteś skurwy..nem, bezczelnie okradającym twórców gry.

14.08.2017 17:06
15.13
EvolvedForever
11
Pretorianin

Mavin - Powiem tak, widać ze masz coś w banią nie tak , dlaczego mnie obrażasz? Czy ja ci obraziłem w którymś w moim zdaniu no nie! Gdzieś napisałem kretyn czy coś podobnego? Więc nie życzę byś mnie obrażał nie wychowany człowieku. Dobrze!?

Widać że nie potrafisz, spokojnie wdać się w dyskusje jak każdy normalny człowiek tutaj, więc ja oleję ciebie i twoje marne zdania.
Mam nadzieje że prawo ci dobrze płaci za pisanie takich głupot.

14.08.2017 18:50
15.14
Marvin
6
Centurion

Zaczynam podejrzewać, że jesteś osobą bardzo młodą, której sporo wiosen brakuje do wieku dojrzałości.
Nie zrozum mnie źle, nie ma w tym nic złego.
Jeśli tak, to nie bierz do siebie tego, co napisałem, to tylko słowa jakiegoś anonimowego kolesia z drugiego końca kabla.

Powinienem był się wcześniej domyślić.
Chyba, że się mylę.

post wyedytowany przez Marvin 2017-08-14 18:51:08
14.08.2017 20:53
15.15
EvolvedForever
11
Pretorianin

Mavin - Na serio masz coś nie tak z banią bo nie opowiedziałeś mi na pytanie ale mniejsza z tym.....

''Jestem graczem od jakiś 10 lat'' tak napisałem 13 .08.17 więc nie mogę być bardzo młody, masz problem z czytaniem czy rozumieniem? Dla twojej informacji mam 19 lat i podejrzewam że nie masz co robić w domu i jesteś kretynem. C**j mnie obchodzi co myślisz na mój temat, po prostu mam to w d***e, wyraziłem swoją opinię-przemyślenia na temat tego co GOL napisał, a ty chłoptasiu spamujesz debilnymi komentarzami i zachowujesz się jak być miał coś z banią nie do końca ok, a może tak jest? Jeśli tak to życzę szybkiego powrotu do zdrowia!

post wyedytowany przez EvolvedForever 2017-08-14 21:01:58
14.08.2017 21:50
15.16
Marvin
6
Centurion

@(d)EvolvedForever

OK.

Odpowiadam.

Moje obelgi w Twoją stronę są spowodowane reakcją alergiczną na nieograniczoną, niepohamowaną, upośledzoną wręcz głupotę wylewającą się z Twoich postów.
Na dodatek masz 19 lat i jesteś kretynem, który nie potrafi napisać poprawnie jednego zdania.
Poziom Twoich wypowiedzi wprawiłby w osłupienie 12-sto latka, a 14-sto latek porzygałby się widząc Twoją składnię, ortografię i interpunkcję, stąd moje zwątpienie w poprzednim poście.
Jesteś tak tępy, że w jednym poście zaprzeczasz sam sobie pisząc „nie opowiedziałeś mi na pytanie”, które brzmiało „dlaczego mnie obrażasz?”, po czym piszesz „C**j mnie obchodzi co myślisz na mój temat, po prostu mam to w d***e”, zdecyduj się.

Czy teraz satysfakcjonuje Cię moja odpowiedź?

13.08.2017 00:42
16
1
odpowiedz
27 odpowiedzi
Dharxen
18
Konsul

Wydawcy sami są sobie winni, gdyby nie było tego gównianego Steama i innych DRM'ów, takiego procederu by nie było.

13.08.2017 03:38
16.1
Marvin
6
Centurion

Tak! Masz rację!
Nie byłoby tego procederu!
Ani Steama!

Ani gier na PC...

Panu już podziękujemy.

13.08.2017 07:17
16.2
futureman16
15
Generał

Marvin i znowu się mylisz nie było by steama nie było by handlu kontami tutaj użytkownik ma rację.
Ale podejrzewam o co ci chidzi to muszę potwierdzic ze byly by inne metody na wymianę gier albo po prostu handel uzywkami. Tak czy siak ci co by chcieli by kupili a ci co nie to nie.

13.08.2017 09:10
16.3
Marvin
6
Centurion

Chodziło mi o to, że bez Steama nie byłoby gier na PC. W ogóle!
Do tej pory ziściłyby się przepowiednie z przed 6,7 (?) lat o upadku PCtów jako maszyn do grania, bo żaden duży wydawca nie zawracałby sobie d.py wydawaniem gier na tę platformę ze względu na kolosalną skalę piractwa.
Co do twórców niezależnych to oni zaczęli pojawiać się DZIĘKI Steamowi, który zaoferował nie tylko prostotę dystrybucji na wielką skalę z minimalnym wkładem ze strony deweloperów (wcześniej takie rzeczy zarezerwowane były tylko dla dużych firm z odpowiednią ekspertyzą i zapleczem logistycznym), ale też w miarę dobre zabezpieczenie antypirackie.

Jest jeszcze jeden fakt, który zdaje się wszystkim umykać. W związku z tym, że twórcy mają pewność, że ich gry zostaną zakupione przez chętnych, a nie wypożyczone, pożyczone, czy co tam jeszcze, to mogą oferować niższe ceny, które równoważą brak możliwości odsprzedania rzeczonych gier. Spójrzcie np. na Hellblade. Jeszcze parę lat temu nie do pomyślenia było, żeby gra o takiej jakości sprzedawana była w tak atrakcyjnej cenie. A to dzięki temu, że gra ukazała się tylko w cyfrowej dystrybucji i twórcy wiedzą, że nikt nie będzie kombinował, prócz kilku "januszów".

13.08.2017 09:40
16.4
Aurelius
79
Weteran

Chodziło mi o to, że bez Steama nie byłoby gier na PC. W ogóle!

Ahaahahaahaha. Tak oczywiście.

13.08.2017 09:49
16.5
Marvin
6
Centurion

Patrzcie jak mu się mordka cieszy!
A tak poważnie, to nie pamiętasz czasów, jak mało która gra wychodziła na PC i trend ten był spadkowy, aż do niedawna?
Jak zdecydowana większość wychodziła TYLKO na konsole, na PC tylko jakieś marne ochłapy od czasu do czasu?
Może faktycznie trochę przesadziłem z tym "W ogóle!", ale faktem jest, że byłoby tych gier jak na lekarstwo.

Brr... to były mroczne dni...

13.08.2017 09:55
16.6
Aurelius
79
Weteran

Ojej, naprawdę? Ale przecież na konsole wtedy odsprzedaże były też możliwe. To może przyczyna leżała gdzie indziej i nie była nią odsprzedaż.

13.08.2017 10:27
16.7
1
Demilisz
117
Generał

Ten proceder jest też na konsolach (a przynajmniej na tych od Sony). I afera o to była juz lata temu. Chociaż rozumiem, bo i sam artykuł jest tak napisany, jakby to było zjawisko czysto pecetowe, a o handlu kontami PSN jest tylko wzmianka.

13.08.2017 10:44
16.8
Aurelius
79
Weteran

I bardzo dobrze, że jest.

13.08.2017 13:09
16.9
Demilisz
117
Generał

Dobrze czy nie, nie wnikam. Ale nie jest prawdą, że odpowiada za to Steam, bo na platformach, gdzie Steama nie ma robią tak samo.

13.08.2017 15:18
16.10
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Pie.dolisz farmazony. Steam pojawił się już w 2004 roku, a pogłoski o "śmierci" pecetów jako platformy do grania pojawiały się w okolicach 2010-2011 roku, kiedy gry mobilne zyskiwały coraz większą popularność za sprawą rosnącej popularności smartfonów. "Eksperci" myśleli, że granie mobilne wyprze granie na PC, większej bzdury nie słyszałem.

Wszystko zaczęło się od Steama, który ogranicza prawa konsumenta do jego własności, a w zasadzie to konsument nie ma żadnych praw, bo cała jego biblioteka należy do Valve, które jedynie udostępnia nam możliwość grania w daną grę. To spowodowało, że ludzie, którzy kupowali nowe gry, a następnie po skończonej grze je odsprzedawali, przez co odzyskiwali znaczną część pieniędzy wydanych na grę, zaczęli szukać innego sposobu na tanie granie w nowe gry.

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-13 15:19:31
13.08.2017 16:11
16.11
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
<<pogłoski o "śmierci" pecetów jako platformy do grania pojawiały się w okolicach 2010-2011>>
HAHAHA. Rozumiem, że w tym czasie nauczyłeś się czytać i pierwszy raz dotarły do Ciebie takie wieści.
Otóż nie, drogie dziecko. W tych latach rynek gier na PC zaczynał właśnie ODŻYWAĆ. Dzięki Steamowi, co wie każdy, kto nie miał w tych latach wciąż mleka pod nosem.
Śmierć PC jak platformy do grania wieszczona była, od co najmniej początków tego milenium.

"The PC market will “continue to decline” because of the heterogeneity of PCs, related development costs, and larger sales of console games."
IGN 2001

<<"Eksperci" myśleli, że granie mobilne wyprze granie na PC.>>
No tak! Bo gry mobilne są idealnym zamiennikiem gier PCtowych! Każdy to wie!
Jak już wyjmiesz głowę z własnej d.py, to zastanów się dwa razy zanim napiszesz kolejny idiotyzm.
Patrz cytat wyżej. PCtom przewidywano śmierć na długo nim granie na komórkach miało jakikolwiek sens, oprócz snjeka, rzecz jasna.

13.08.2017 20:59
16.12
Dharxen
18
Konsul

Czyli nawet najlepsza konsola w historii nie zabiła grania na PC, a zanim Steam stał się popularny już wychodziła kolejna generacja konsol. Ale ty wierzysz, że Gaben, Mesjasz gamingu PC uratował granie na PC xDDDDD

14.08.2017 00:40
16.13
Marvin
6
Centurion

"Czyli nawet najlepsza konsola w historii nie zabiła grania na PC"
Nie wiem, o której konsoli mówisz, ale jak widać nie zabiła.
Najlepszą konsolą w historii jest PS4 Pro, a za parę miesięcy będzie nią Xbox One X. Nie bardzo wiem, o co Ci chodzi.

"zanim Steam stał się popularny już wychodziła kolejna generacja konsol."
O....K....? O czym ty teraz pieprzysz?

"Ale ty wierzysz, że Gaben, Mesjasz gamingu PC uratował granie na PC"
Wiara nie ma tu nic do rzeczy. Takie są fakty.

14.08.2017 15:44
16.14
1
RadolSzczecin
14
Legionista

Kolego MArvin mylisz się ze stwierdzenie mze nie było by gier bez platform typu Steam.
I tak jak widać gry są sprzedawane w pudełkach, normalnie płyty są tłoczone - jedynie spotyka nas BZDURNE wymaganie posiadania konta.

Te wszystkie platformy to największy badziew jaki mogła branża gier wymyśleć.
Dlatego też popieram wszelkie próby łamania zasad i 'wypożyczania/sprzedawania' takich kont.
Nie po to grę (lub dodatek) kupuje by nie móc jej uruchomić bez internetu i steama.
Idąc do sklepu to idziesz z myślą że kupujesz grę czy dostęp do jej ściagnięcia/uruchomienia?

Branża gier komputerowych sama sobie strzeliła w stopę i sami są sobie winni.
Słusznie kolega @Dharxen to zauważył.

14.08.2017 17:02
16.15
Marvin
6
Centurion

@RadolSzczecin
“Kolego MArvin mylisz się ze stwierdzenie mze nie było by gier bez platform typu Steam.
I tak jak widać gry są sprzedawane w pudełkach, normalnie płyty są tłoczone - jedynie spotyka nas BZDURNE wymaganie posiadania konta.
Te wszystkie platformy to największy badziew jaki mogła branża gier wymyśleć.”

Fakt, że pomimo kupna gry w pudełku, z płytą w środku w rzeczywistości kupujesz wersję Steamową może być dla Ciebie wskazówką, co do tego jak bardzo się mylisz.

„Nie po to grę (lub dodatek) kupuje by nie móc jej uruchomić bez internetu i steama.”

Nie widzę związku pomiędzy CELEM ZAKUPU gry, lub dodatku, a SPOSOBEM JEJ/JEGO URUCHOMIENIA. Ja osobiście kupuję gry po to, żeby w nie grać, a to, że potrzebuję dostępu do internetu do jej uruchomienia jest kwestią tak bardzo nieistotną, że aż brak mi słów.
Dostęp do internetu to nie jest, coś po co muszę iść do sklepu i kupować na kilogramy! To nie jest coś, co wymaga JAKIEGOKOLWIEK wysiłku z mojej strony!
Nie powiesz mi chyba, że dostęp do internetu stanowi dla Ciebie jakiś problem?

„Idąc do sklepu to idziesz z myślą że kupujesz grę czy dostęp do jej ściagnięcia/uruchomienia?”

Idąc do sklepu w celu zakupu gry myślę sobie, że fajnie będzie w tę grę pograć.
Nie zawracam sobie d.py roztrząsaniem, czy kupuję grę na własność, czy na zasadzie subskrybcji. Ważne dla mnie jest to, że będę mógł się nią cieszyć, w zamian oferując jej twórcom godziwą zapłatę.

Na koniec dodam tylko, żebyś nie nazywał mnie kolegą, bo kolegami nie jesteśmy i nigdy nie będziemy, z racji tego, że jesteś zwykłym śmieciem wspierającym okradanie twórców gier.

post wyedytowany przez Marvin 2017-08-14 17:03:34
15.08.2017 00:56
16.16
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Nie chodziło mi o najmocniejszą konsolę, tylko najlepszą. Gdybyś wiedział o co mi chodzi, domyśliłbyś się, że chodziło mi o PS2 (ponad 150 mln sprzedanych egzemplarzy mówi samo za siebie, żadna inna konsola nie może pochwalić się takim wynikiem). 2001 rok to okres niedługo po premierze PS2. Niby tak dobrze znasz rynek, a taki istotny fakt przeoczyłeś. Kolejna generacja to oczywiście Xbox 360 i PS3, czyli 2005 i 2006 rok, niedługo po premierze Steama.

Uratowanie gamingu na PC przez Steama to nie jest żaden fakt, tylko twoje twierdzenie, które próbujesz wszystkim wmówić. Gramie na PC było (bez Steama również), jest i będzie, niezależnie od tego, co się stanie.

PS. Nieładnie tak obrażać nieznajomych w internecie.

15.08.2017 05:59
16.17
1
RadolSzczecin
14
Legionista

@Marvin popełniłeś wielki błąd nazywając mnie "zwykłym śmieciem wspierającym okradanie twórców gier" dlatego iż nawet nie wiesz czy ja cokolwiek mam wspólnego z zakupem takich kont i czy wydałem choćby złotówkę w tym celu.
To że piszę iż popieram takie rozwiązanie nie czyni mnie złodziejem a już na pewno nie "śmieciem".

Zluzuj bo i tak czym więcej będziesz pisał jakie to jest 'nieładne' te "okradanie" to tym więcej osób będzie z tego korzystało - bo tak im wygodniej.
Po za tym dobrze i możemy sprzedawać same konto bez gry - tylko patrzeć jak pojawią się inaczej sformuowane ogłoszenia tak żeby wprost nie było wiadomo że ktoś sprzedaje dostęp do gry.
Zauważ też (co sam podkreślasz) że cały czas piszemy o SPRZEDAŻY DOSTĘPU DO ZAGRANIA W GRĘ, więc notabene tak jak wspomniałem 'sobie strzelili sami w stopę' gdyż jako tako gra jako własność twórców nie jest sprzedawana.

Czy aby nie jest tak że mogę pożyczyć komuś grę na jakiś czas za symboliczną kwotę?
Nie ma także żadnych przeciwskazań ilu osobom mogę pożyczyć.

Kupując grę mogę ją pożyczyć innym (na warunkach które uzgodnie z tymi osobami) - a ponieważ praktycznie gra i konto na której ona jest od jakiegoś czasu są powiązane to traktujmy to jako całość.

Nie będę dalej z Tobą tutaj pisał gdyż same to iż sprowadziłeś się do takiego niskiego poziomu i obrażania zaczyna mnie przekonywać że nie jesteś kompletnie tego wart.
Świata nie zmienisz choć byś tutaj nie wiem ile razy wymieniał słowa "złodziej" czy "okradanie" i ilu tu jeszcze osób nie obrazisz.

Proponuje innym by zaprzestali całkowicie z Tobą jakiejkolwiek poleminiki w tym temacie bo trolli w internecie i tak mamy dostatek.

p.s.
Nie odpisuj bo nie mam zamiaru nawet w ten temat klikać ponownie.

post wyedytowany przez RadolSzczecin 2017-08-15 06:20:08
15.08.2017 13:37
16.18
1
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
„Nie chodziło mi o najmocniejszą konsolę, tylko najlepszą.”
Najlepszą według kogo? Ciebie? Moim zdaniem najlepszą konsolą jest PS4 Pro, bo oferuje nieporównywalnie więcej zarówno mocy jak i funkcjonalności.

„chodziło mi o PS2 (ponad 150 mln sprzedanych egzemplarzy mówi samo za siebie, żadna inna konsola nie może pochwalić się takim wynikiem).”
Idąc Twoim tokiem rozumowania można powiedzieć, że Toyota Corolla (37.5 mln sprzedanych egzemplarzy mówi samo za siebie, żaden inny model samochodu nie może pochwalić się takim wynikiem) jest najlepszym samochodem w historii, lepszym od np. Audi A6.

„Gdybyś wiedział o co mi chodzi, domyśliłbyś się, że chodziło mi o… ”
ha
haha
HAHAHAHAHAHAHA!!!
Masz rację, gdybym wiedział, o co Ci chodzi, to domyśliłbym się, o co Ci chodzi.

„Uratowanie gamingu na PC przez Steama to nie jest żaden fakt”
No dobrze. To czyją zasługą, według Ciebie było przełamanie wieloletniej stagnacji (pomimo ciągłego wzrostu sprzedaży na rynku konsolowym) obecnej na rynku gier PC w latach ~2001-2010?
Zanim coś napiszesz radzę się zapoznać z tymi publikacjami z roku 2008:
http://www.gamasutra.com/php-bin/news_index.php?story=21133
http://www.gamasutra.com/php-bin/news_index.php?story=21329
http://schofield.nu/blog/?p=32
Zwłaszcza tytuł i podtytuł ostatniej sporo Ci podpowie:
“Computer vs. the console
Direct downloads give PC games a boost in battle for buyers.”

Rozszerzę moją wypowiedź, bez Steama i innych podobnych systemów cyfrowej dystrybucji i zabezpieczeń on-line granie na PC dziś efektywnie by nie istniało. Może poza Simsami.
Nie mielibyśmy nawet tych zrobionych na odpierd.l portów z konsol.

„Nieładnie tak obrażać nieznajomych w internecie.”
Nie zgadzam się. W momencie, gdy wspomnieni nieznajomi wyrażają aprobatę dla złodziejskiego procederu, to obrzucanie ich gównem jest nie tylko właściwe, ale wręcz wskazane.

post wyedytowany przez Marvin 2017-08-15 13:37:51
16.08.2017 23:33
16.19
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
To nie jest tylko moje zdanie, bardzo dużo graczy tak uważa. Konsola służy do grania, a nie oglądania filmów, słuchania myzyki, czy przeglądania internetu. To są tylko dodatkowe funkcjonalności, z których korzysta ledwie promil posiadaczy konsoli. Jakość konsoli jest wyznaczana poprzez jakość gier, które posiada, a nie przez ilość funkcjonalności.

Rynek gier PC dostał pozytywnego kopa dzięki cyfrowej dystrybucji, ale to nie oznacza, że uratowała granie na PC przed kompletnym upadkiem, bo to nigdy nie groziło. Skoro nawet przypuszczenia IGN z 2001 roku (odnoszę się teraz do cytatu, który podałeś kilka komentarzy wcześniej) mówiące o tym, że konsole wykończą pecety się nie sprawdziły.

Bez posiadania jakichkolwiek dowodów nie masz prawa nikogo oskarżać.

17.08.2017 14:56
16.20
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
"To nie jest tylko moje zdanie, bardzo dużo graczy tak uważa."
Nigdy nie twierdziłem, że to tylko Twoje zdanie. Chodziło mi o to, że to nie jest fakt, ale Twoja opinia, z którą się zresztą nie zgadzam.

"Konsola służy do grania, a nie oglądania filmów, słuchania myzyki, czy przeglądania internetu."
Nie prawda, konsola służy do wszystkich wymienionych przez Ciebie rzeczy. Umożliwianie grania w gry jest tylko jej głównym celem, a i to nie zawsze, bo PS3 ludzie swego czasu kupowali jako dobrej jakości i stosunkowo tani odtwarzacz Blu-ray.

"To są tylko dodatkowe funkcjonalności, z których korzysta ledwie promil posiadaczy konsoli."
Masz link do źródła tych rewelacji?

"Jakość konsoli jest wyznaczana poprzez jakość gier, które posiada, a nie przez ilość funkcjonalności."
Znów to tylko Twoja opinia, z którą znów się nie zgadzam. A tak poza tym, to czy to oznacza, że PS2 jest wciąż Twoim głównym sprzętem do gier?

"Bez posiadania jakichkolwiek dowodów nie masz prawa nikogo oskarżać."
Oskarżać kogo i o co?

18.08.2017 00:44
16.21
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Jeszcze nie słyszałem o takim przypadku, gdzie jakość odtwarzacza filmów, czy inna dodatkowa funkcja decydowała o zakupie konsoli. Zawsze gry o tym decydowały. Gdyby tak nie było, to takie Nintendo w ciągu ostatnich 10-ciu lat nie byłoby w stanie sprzedać żadnej swojej konsoli.

" "To są tylko dodatkowe funkcjonalności, z których korzysta ledwie promil posiadaczy konsoli."
Masz link do źródła tych rewelacji?"

Wiem to z własnego doświadczenia oraz moich znajomych posiadających konsole. Poza tym to jest raczej logiczne, że ludzie kupują konsolę po to, żeby na niej grać, a nie oglądać filmy.

" "Jakość konsoli jest wyznaczana poprzez jakość gier, które posiada, a nie przez ilość funkcjonalności."
Znów to tylko Twoja opinia, z którą znów się nie zgadzam. A tak poza tym, to czy to oznacza, że PS2 jest wciąż Twoim głównym sprzętem do gier?"

Obecnie moją główną platformą jest PC, ale nadal bardzo lubię sobie pograć na PS2.
PS4 nie posiada odtwarzacza 4k, którego posiada Xbox One, a jednak sprzedało się w dużo większym nakładzie od konsoli MS. Poza tym Xone posiada jeszcze więcej dodatkowych funkcji, które jak wydać nie przełożyły się na wyższą sprzedaż. To mówi samo za siebie.

" "Bez posiadania jakichkolwiek dowodów nie masz prawa nikogo oskarżać."
Oskarżać kogo i o co?"

Użytkownika @RadolSzczecin o wspieranie okradania twórców gier.

PS. Nasza dyskusja ciągnie się od ładnych paru dni, dlatego informuję, że od jutra będę bardzo zajęty i nie będę miał czasu na wchodzenie na forum aż do końca weekendu. Chyba, że coś się zmieni i znajdę chwilę.

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-18 00:45:11
18.08.2017 15:56
16.22
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
"Jeszcze nie słyszałem o takim przypadku, gdzie jakość odtwarzacza filmów, czy inna dodatkowa funkcja decydowała o zakupie konsoli."

"Poza tym to jest raczej logiczne, że ludzie kupują konsolę po to, żeby na niej grać, a nie oglądać filmy."

https://www.cnet.com/news/hands-on-ps3-slim-as-a-blu-ray-player-10316079/
"With all of the functionality it offers, the PS3 Slim is the best value in home video today, and it more than holds its own as a Blu-ray player. If you can ignore its minor shortcomings and don't need the standard "disc player" form factor, it's easily the best-for-your-buck Blu-ray player for the majority of tech-savvy buyers."

http://uk.ign.com/articles/2010/03/05/why-the-ps3-is-the-best-blu-ray-player
"Now, the PlayStation 3 has reached a competitive entry-level price of $299 that makes it hard to resist for both gamers and non-gamers alike. "

"Wiem to z własnego doświadczenia oraz moich znajomych posiadających konsole. "
Haha. Czyli wydaje Ci się, że tych kilkanaście, a niech będzie, że nawet kilkadziesiąt osób jest reprezentatywną grupą dla wielomilionowej rzeszy użytkowników konsol?!? Dla ich gustów, upodobań i ogólnego sposobu myślenia?
Nie bądź śmieszny.

"PS4 nie posiada odtwarzacza 4k, którego posiada Xbox One, a jednak sprzedało się w dużo większym nakładzie od konsoli MS. Poza tym Xone posiada jeszcze więcej dodatkowych funkcji, które jak wydać nie przełożyły się na wyższą sprzedaż. To mówi samo za siebie."

PS4 ma lepsze GPU i pamięc GDDR5 vs GDDR4 Xbone, co przekłada się na ciut wyższą rozdzielczość i bardziej stabilne 30fps (hehe).
Poza tym dzięki wpadkom PR-owym Microsoftu, Sony wygrało tę generację konsol zanim jeszcze obie konsole weszły na rynek.
Puenta jest taka, że gry są bardzo ważnym, ale zdecydowanie nie jedynym elementem decydującym o jakości/popularności konsoli.

""Oskarżać kogo i o co?"
Użytkownika @RadolSzczecin o wspieranie okradania twórców gier."

"Dlatego też popieram wszelkie próby łamania zasad i 'wypożyczania/sprzedawania' takich kont."
RadolSzczecin napisał kilka postów wyżej, w tej dyskusji. Dokładnie to post 16.14

21.08.2017 00:51
16.23
Dharxen
18
Konsul

Wróciłem do domu

@Marvin
Mów sobie co chcesz, ja i tak swojego zdania nie zmienię. Konsole są do grania, a do całej reszty wystarczą komputer i telefon. O wynikach sprzedaży decyduje jakość gier, a nie moc konsoli. Pierwszy Xbox był mocniejszy od PS2, a został wręcz zmiażdżony przez konsolę Sony (Xbox - 24 miliony sprzedanych egzemplarzy, PS2 - 157,68 miliona sprzedanych egzemplarzy).
Dziękuję, dobranoc.

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-21 00:52:33
22.08.2017 15:14
16.24
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
“Mów sobie co chcesz, ja i tak swojego zdania nie zmienię.”
Czyli nawet argumenty pod postacią FAKTÓW nie są wstanie zmienić Twojej OPINII?
Dla przypomnienia: fakt jest obiektywną prawdą, a opinia subiektywnym odczuciem.
A już zaczęło mi się wydawać, że jednak coś tam masz między uszami. Mój błąd.

„Konsole są do grania, a do całej reszty wystarczą komputer i telefon.”
Taka jest Twoja OPINIA.
FAKTEM natomiast jest, że większość ludzi do grania używa smartfona.

„O wynikach sprzedaży decyduje jakość gier, a nie moc konsoli.”
„Pierwszy Xbox był mocniejszy od PS2, a został wręcz zmiażdżony przez konsolę Sony”
Wydajesz się zapominać, że xBox, w przeciwieństwie do PlayStation był nową marką, na dodatek miał premierę rok po PS2. Był na z góry przegranej pozycji.
A powiedz mi, czy według Ciebie Nintendo DS jest drugą najlepszą konsolą w historii? Pytam, bo w wynikach sprzedaży jest tuż za PS2.
Możesz sobie uważać, że najlepiej sprzedająca się konsola jest automatycznie tą najlepszą, ale to tylko Twoja opinia, którą błędnie próbujesz przedstawiać jako fakt.

22.08.2017 22:16
16.25
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Ty uważasz, że o jakości konsoli świadczą jej dodatkowe funkcje oraz jej moc, co jest kompletną nieprawdą. Gdyby tak było, to Nintendo miałoby zerową sprzedaż swoich konsol. Bardzo wysoka sprzedaż Nintendo Switch tylko potwierdziła, że konsole sprzedają się dzięki grom.

"Czyli nawet argumenty pod postacią FAKTÓW nie są wstanie zmienić Twojej OPINII?"

Jakich faktów? Myślisz, że ponad 87 milionów ludzi kupiło PS3 dla odtwarzacza Blu-Ray? Nie bądź śmieszny. To były tylko pojedyncze przypadki.

"Wydajesz się zapominać, że xBox, w przeciwieństwie do PlayStation był nową marką, na dodatek miał premierę rok po PS2. Był na z góry przegranej pozycji."

Jeśli konsola jest dobra i ma do zaoferowania wysokiej jakości gry, to jest w stanie poradzić sobie w każdej sytuacji.
PS1 jako nowa marka sprzedało się w nakładzie ponad 100 milionów egzemplarzy.
PS2 to wiadomo, gigantyczna przewaga nad Xboxem.
PS3 wyszło rok po Xbox 360, a sprzedało się w nakładzie większym o milion egzemplarzy.
PS4 wyszło w podobnym czasie co Xbox One, a sprzedało się w nakładzie ok. dwukrotnie większym od Xboxa, który posiada szereg dodatkowych funkcji, których nie posiada PS4.

Gry, gry i jeszcze raz gry. To one decydują o jakości konsoli.

"A powiedz mi, czy według Ciebie Nintendo DS jest drugą najlepszą konsolą w historii? Pytam, bo w wynikach sprzedaży jest tuż za PS2."

Myślisz, że przypadkowo Nintendo DS sprzedało się w nakładzie przekraczającym ponad 150 milionów egzemplarzy? Ja uważam, że w tym nie ma przypadku. Bez dwóch zdań jest to jedna z najlepszych konsoli w historii.

"FAKTEM natomiast jest, że większość ludzi do grania używa smartfona."

Smarfony są dziś tak powszechne, że nawet moja babcia go używa. Nic więc dziwnego, że prawdopodobnie więcej ludzi choć raz zagrało na smartfonie, niż na komputerze lub konsoli. Nie zmienia to faktu, że typowi gracze grają głównie na konsolach i pecetach.

22.08.2017 23:08
16.26
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
“Ty uważasz, że o jakości konsoli świadczą jej dodatkowe funkcje oraz jej moc, co jest kompletną nieprawdą. „
Powtórzę to, co napisałem parę postów wyżej: „Puenta jest taka, że gry są bardzo ważnym, ale zdecydowanie nie jedynym elementem decydującym o jakości/popularności konsoli.”
Zwróć uwagę na „ważnym”, oraz „nie jedynym”.
Jeśli dodatkowe funkcje i moc są bez znaczenia, to dlaczego producenci konsol tak bardzo się na nich skupiają? Chyba nie sądzisz, że Sony i MS nie wiedzą, co robią?

„Myślisz, że ponad 87 milionów ludzi kupiło PS3 dla odtwarzacza Blu-Ray?”
„PS3 wyszło rok po Xbox 360, a sprzedało się w nakładzie większym o milion egzemplarzy.”
Chyba nie powiesz mi, że PS3 miało lepsze gry, niż XB360?
Mało tego, w wielu przypadkach gry, które wyszły na obie platformy na PS3 chodziły gorzej i w niższej rozdzielczości.
Zaczynasz widzieć związek, a raczej jego brak pomiędzy jakością gier, a wynikami sprzedaży w przypadku PS3? A co takiego miało PS3, o czym XB360 mógł tylko pomarzyć? Hmm…

„PS1 jako nowa marka sprzedało się w nakładzie ponad 100 milionów egzemplarzy.”
PSX za konkurenta miał tylko Saturna, również nową markę.

„PS4 wyszło w podobnym czasie co Xbox One”
Jak pisałem wcześniej, dzięki lepszej specyfikacji gry na PS4 chodzą lepiej i w wyższej rozdzielczości, a dochodzi do tego wspomniana przeze mnie katastrofa PR-owa ze strony MS, dzięki której PS4 wygrało zanim na rynek trafiły pierwsze egzemplarze.
Różnice w H/W były gwoździem do trumny Xbone.

„"Czyli nawet argumenty pod postacią FAKTÓW nie są wstanie zmienić Twojej OPINII?"
Jakich faktów?”
Żadnych konkretnych, to pytanie było tylko komentarzem na Twoje, niezwykle aroganckie oświadczenie: „Mów sobie co chcesz, ja i tak swojego zdania nie zmienię.”

23.08.2017 02:09
16.27
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
"Jeśli dodatkowe funkcje i moc są bez znaczenia, to dlaczego producenci konsol tak bardzo się na nich skupiają?
Chyba nie sądzisz, że Sony i MS nie wiedzą, co robią?"

Sadzę, że wiedzą iż muszą dodawać coraz więcej funkcji do swoich konsol ponieważ ogólny rozwój techniczny jest coraz większy i siłą rzeczy każdy sprzęt staje się coraz bardziej uniwersalny. Poza tym nie chcą zostać w tyle za konkurencją. Chociaż akurat całkowite olanie Blu-Ray 4k przez Sony nie przeszkodziło w odniesieniu sukcesu przez PS4.

"Chyba nie powiesz mi, że PS3 miało lepsze gry, niż XB360?"

Dokładnie tak sądzę

"Zaczynasz widzieć związek, a raczej jego brak pomiędzy jakością gier, a wynikami sprzedaży w przypadku PS3?"

Widzę taki związek, że lepsze gry pozwoliły PS3 przegonić Xboxa 360, pomimo tego, że konsola Sony weszła na rynek rok później.

"A co takiego miało PS3, o czym XB360 mógł tylko pomarzyć? Hmm…"

Chodzi Ci o gry? Całkiem sporo: The Last of Us, seria Uncharted, seria Tekken, seria MotorStorm, seria Ratchet & Clank seria, God of War, Jak & Daxter trilogy, seria Metal Gear Solid, Demon's Souls itd.

"PSX za konkurenta miał tylko Saturna, również nową markę."

Było również Nintendo 64, które było gigantem, a nie nową marką.

"Jak pisałem wcześniej, dzięki lepszej specyfikacji gry na PS4 chodzą lepiej i w wyższej rozdzielczości, a dochodzi do tego wspomniana przeze mnie katastrofa PR-owa ze strony MS, dzięki której PS4 wygrało zanim na rynek trafiły pierwsze egzemplarze."

PS4 miało bardzo przeciętny start. Dopiero mniej więcej dwa lata po premierze, kiedy zaczęły się pojawiać porządne exy, sprzedaż PS4 nabrała tempa, którego nie zwalnia do dziś.

Żadnych konkretnych, to pytanie było tylko komentarzem na Twoje, niezwykle aroganckie oświadczenie: „Mów sobie co chcesz, ja i tak swojego zdania nie zmienię.”

Tym zdaniem odniosłem się do Twoich dziwacznych teorii na temat powodów lepszej sprzedaży jednych konsol od drugich, które są całkowicie nietrafione.

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-23 02:18:18
13.08.2017 01:53
17
odpowiedz
5 odpowiedzi
Dziadunio Burszuras
17
Zapchajdziura

A wy dalej swoje... Lubię was ale kurde...
To co? Zakazujemy taksówek bo producenci samochodów "tracą" na tym że ludzie zamiast płacić im poprzez kupowanie nowych aut, płacą taksówkarzom? Dalej... Zakazać handlu samochodów używanych! Bo firmy tracą! Ludzie nie kupują nowych aut tylko używane! STRATY!
Idziemy dalej? Dlaczego jeszcze istnieją siłownie? Przecież to straty dla producentów sprzętu! Jak ktoś mógłby zarabiać na sprzęcie wyprodukowanym przez firmę? Jak on śmie? Przecież gdyby nie było siłowni to KAŻDY kupowałby sprzęt do ćwiczeń! Nie? No jak to nie? Przecież to tak samo...

13.08.2017 03:51
17.1
Marvin
6
Centurion

Nie znam się, ale ostatnim razem jak sprawdzałem to sprzęt do ćwiczeń, a już na pewno samochody są troszkę droższe od gier.
Dalej...
Osoba kupująca konto/dostęp do konta "używanego" otrzymuje dokładnie ten sam produkt, co pierwotny właściciel, to znaczy bez żadnych oznak zużycia. Nówka sztuka, nie śmigana, a twórcy nic na tym nie zarabiają.

Poza tym to porównanie jest gówniane również przez fakt, że mowa o handlu kontami, a nie o delegalizacji kafejek internetowych (te w ogóle jeszcze istnieją?).

13.08.2017 07:14
17.2
futureman16
15
Generał

Marvin i tu się mylisz. Dostajesz konto z wieloma użytkownikami i wszystkie rzeczy które wymagaja sieci musisz dzielić z wieloma uzytkownikami. Jak sam kupujesz to masz wszystko dla siebie jesteś panisko:-D a jako że za pełną kwotę tez dostajesz tylko konto to reszta sie nie liczy.

13.08.2017 09:26
17.3
Marvin
6
Centurion

Wszystko świetnie, ale samochód kupujesz, żeby mieć... samochód.
Nie kupujesz dostępu do konta dla samego konta, tylko dla gry/gier, prawda? A te są funkiel nówka dla każdego użytkownika/złodzieja.

14.08.2017 23:23
17.4
rex99981
3
Chorąży

Marvin skoro samochód kupujesz by mieć samochód i nim jeździć to gre kupujesz by mieć gre i w nią grać a zresztą kiedyś steam nie było a gry na pc były i jakoś żyły

15.08.2017 13:42
17.5
Marvin
6
Centurion

"Marvin skoro samochód kupujesz by mieć samochód i nim jeździć to gre kupujesz by mieć gre i w nią grać"
Mhm, a puentą Twojej wypowiedzi jest...?

"a zresztą kiedyś steam nie było a gry na pc były i jakoś żyły"
Poprawię dla Ciebie to zdanie.
Kiedyś Steama nie było, a granie na PC umierało.

13.08.2017 07:07
18
odpowiedz
futureman16
15
Generał

A ja od siebie powiem jedno nie ma żadnych strat sprzedaje się tyle ile się ma sprzedawać. Jak chcesz więcej sprzedać to musisz obniżyć cenę i/lub podwyższyć jakość.
Nakazy zakazy mocne czy agresywne drm itd nie działają i powoduja tylko nikly wzrost sprzedaży. Reszta idzie na obejście - np handel kontami.
Także nie ma co narzekać mimi ze branża dąży do monopolu (w kwestii dystrybucji gier ja PC jawet im się to udało) to my konsumenci mamy jednak wybór. Choćby pirat czy dostęp do konta. A to powoduje że branża nie jest bezpieczna i nie może robić co jej sie chce. Był krótki okres kiedy było denuvo niezlamane (na początku) i steam sobie załatwił za łapówki i z prawnikami fajne warunki jak zakaz odsprzedszy czy konieczność podpiecia gry do ich konta co uczyniło go monopolista dzięki czemu mógł sprzedać gry drożej od wersji pudepkowych ktore sa droższe w produkcji i dystrybucji co powodowalo ze ceny gier poszły w górę a jakość w dół ale piraci i janusze rozwiązali problem teraz jest tak jak ka być i jak ktoś chcę to kupi a jak nie to nie. Zeby więcej kupowało trzeba obniżyć cene i/lub podwyższyć jakość. Jak wszędzie.

Nie narzekać bo wszystko jest w porządku i najważniejsze nie słuchać propagandy korporacyjnej o stratach bo z waszym poparciem rusza na pełen monopol i kryminaluzaje prawa. A to nic dobrego tylko my z naszych podatków bedziemy bronić ich biznesu monopolowego. To nie działa to już było. Wolny rynek i konkurencja to działa.

13.08.2017 09:19
19
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
Camelson
9
Generał

Znowu ten sam temat i te same argumenty z obu stron. Mało już było napisane na ten temat?

Nie wiem, po co GOL tworzy takie artykuły i prowokuje do dalszego obrzucania się błotem.

13.08.2017 09:30
19.1
Marvin
6
Centurion

Szczerze mówiąc, to pierwszy raz słyszę o podobnym procederze.
Moim zdaniem dobrze, że GOL o tym pisze, bo ci, co czytają te komentarze może zmienią swoje poglądy na ten temat i zdecydują, że twórcom, zwłaszcza niezależnym należy się zapłata za dostarczoną rozrywkę.

13.08.2017 11:57
19.2
domino310
37
Jarl

Oczywiście tworzy tylko i wyłącznie do nabijania wyświetleń, bo to jak zawsze gorący temat.
Marvin
Bardzo naiwne myślenie z twojej strony.

13.08.2017 15:35
19.3
Dharxen
18
Konsul

Marvin gadasz wszędzie o tych niezależnych twórcach, a w artykule jest mowa głównie o dużych grach.

13.08.2017 16:16
19.4
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
To już wina autora tekstu, a nie moja. Nie da się oddzielić jednych, od drugich.
Skurwy..ny zajmujące się tym procederem nie dyskryminują.

13.08.2017 09:44
20
2
odpowiedz
1 odpowiedź
htmzor
8
Legionista

Gdyby człowiek X kupił produkt Y to koncern Z MÓGŁBY zarobić miliony. Stanę na rogu i będę sprzedawał rogaliki po 10 złotych, nie sprzedam ani jednego i będę liczył milionowe straty. Bo gdyby każdy w mieście kupił po 3 sztuki, byłbym milionerem. Złodzieje jeb.. Dziwnym trafem, dobre gry sprzedają się świetnie i to nawet przy wysokich cenach. Jęczą zazwyczaj twórcy chłamu, pociętego na milion dlc gówna niegrywalnego przez pół roku od premiery, wszelakiej maści Hołdysy i twórcy marnych "drogówek". Daliście sobie wmówić, że jesteście złodziejami bo odsprzedajecie grę na konsolę, czy konto na steamie, ale państwa które nas napadły, ograbiły, oszukały a na koniec sprzedały w Jałcie już złodziejami nie są? Może to trochę głupie odwoływać się wiecznie do historii, ale to tam leży przyczyna czemu na grę muszę robić kilka dni a rodowity Niemiec 3 godziny. Nie jesteśmy nic winni wielkim zachodnim koncernom, prędzej one nam. A że mogłyby zarobić, a nie zarabiają? Lidl też mógłby w Polsce płacić tyle co w Niemczech a nie płaci. Złodziej?

13.08.2017 10:10
20.1
Rumcykcyk
36
Pan Kopiuj Wklej

Trzeba byłoby zacząć od tych największych złodziei np w rządzie i innych dużych spółkach również w tych związanymi z grami. Oni są pomijani bo mają kasy jak lodu a biorą się za prostych ludzi co się obronić nie mogą. Ale to jest prawda że jak kraść to miliony bo jak ukradniesz coś wartego 50-100 zł to jesteś do zniszczenia przez elity.

13.08.2017 10:12
21
odpowiedz
1 odpowiedź
hellcharger
33
Chorąży

To jest już istne oszustwo. I jeszcze nie można grać online. To po co komuś dawać zarobić jak można za darmo ściągnąć grę z torrentów i rezultat ten sam. Inna sprawa że kupujący myślą że nabywają legalnie dostęp do gry, w dodatku jeszcze bardziej są pewni przez to że kupują na allegro, które w ten sposób branduje taką działalność i to allegro powinno partycypować finansowo w ewentualnych karach dla takich cwaniaków bo czerpie korzyści finansowe z transakcji kupna sprzedaży takich dostepów

13.08.2017 16:59
21.1
1
Marvin
6
Centurion

Zgadzam się z Tobą całkowicie.

Dodam tylko, że z moralnego punktu widzenia LEPIEJ jest ściągnąć grę z torrentów, niż dawać kasę tym złodziejom, a to dlatego, że złodzieje Ci okradają nie tylko twórców gier, ale robią to też z użyciem oficjalnych serwerów, za utrzymanie których my, normalni użytkownicy pośrednio płacimy kupując gry z oficjalnych źródeł.

13.08.2017 10:54
22
odpowiedz
1 odpowiedź
Lord .
32
Konsul

Kombinatorów nie brakuje, bardziej od gier za złotówkę śmieszą aukcje z grami za 999zł albo inne podejrzane próby wyłudzenia danych.

13.08.2017 19:36
22.1
mario7777
60
JUVENTINI FOREVER

Akurat z ta cena 999zł, to wynika z innej sytuacji. Cene można zmieniać w trakcie trwania aukcji, jeżeli sprzedawca ma chwilowy problem z dostępnością kluczy lub inny techniczny problem taką ceną blokuje na jakiś czas zakup kluczy. Robi to po to , aby nie płacić za ponowne wystawienie, lub żeby nie otrzymać negatywa za długą realizacje zamówienia. Później ponownie obniża cenę na tej samej aukcji na dajmy 10zł. Co do drugiego tropu, to żeby podawać login i hasło to dla mnie czysta głupota. tylko , że tutaj chodzi o coś innego. Gość loguję sie na Twoje konto, zmienia region STEAM i kupuję tą gre w tańszym regionie np: Rosja, Brazylia, Meksyk itp. Tylko , takim postępowaniem łamie się regulamin STEAM, i można zgarnąć od Valve też inna nagrodę za takie machlojki. :)

post wyedytowany przez mario7777 2017-08-13 19:37:17
13.08.2017 11:07
23
odpowiedz
3 odpowiedzi
bonobono
72
Pretorianin

Popieram ten proceder. Steam i inne tego typu gówniane platformy, tylko się o to proszą.
Mam konto Steam. Po 3 latach nieobecności część podpiętych tam gier (zakupione w sklepach stacjonarnych), a w zasadzie kluczy do nich, zostały skradzione. Po prostu nie mam do nich dostępu. Steam prosi o przesłanie skanów paragonów! Po k***a 3 latach! Myślę sobie -Jeśli tak wygląda tam ochrona konsumenta, to ja stamtąd spie***lam
Od tamtego czasu jestem szczęśliwym klientem gier za 1zł.

Polecam

13.08.2017 17:04
23.1
Marvin
6
Centurion

"Od tamtego czasu jestem szczęśliwym frajerem płacącym złodziejom za gry 1zł."

Naprawiłem dla Ciebie to zdanie.

14.08.2017 12:06
23.2
banenan_v3.1
1
Pretorianin

frajerem płacącym złodziejom za gry 1zł."
Jakim złodziejom? Musieli kupić grę żeby mieć na koncie.

14.08.2017 13:15
23.3
Marvin
6
Centurion

"Jakim złodziejom? Musieli kupić grę żeby mieć na koncie."

bonobono przyznał, że kupuje gry od skurwy..nów opisanych w artykule, którzy bezprawnie rozprowadzają gry/dostęp do gier za opłatą, nie dzieląc się z twórcami zyskiem, czyli ich okradając są złodziejami.

bonobono może też mieć na myśli G2A, Kinguin itp. W tym wypadku najprawdopodobniej kupuje od złodziei kart kredytowych, którzy używają rzeczonych kart do hurtowego zakupu gier, po czym wystawiają je na sprzedaż u tych skurwy..nów, co jest chyba jeszcze gorsze, bo twórcy gier muszą później na żądanie banków zwrócić te pieniądze, wraz z kosztami manipulacyjnymi.

13.08.2017 11:47
24
1
odpowiedz
iza121
2
Legionista

Zrobili beznadziejny sposób dystrybucji cyfrowej, zabierając ludziom możliwość odsprzedaży, to mają inny problem. Nie wierzę, że odsprzedaż jednej własnej kopii jest dla nich wielką stratą, wszak ta kopia musiała być legalna, natomiast to co się dzieje teraz na allegro, to jedna kopia wysyłana na kilkanaście/kilkadziesiąt komputerów. Wróciliby do starej dystrybucji, to by się wszystko uspokoiło, a piractwo i tak będzie istniało, tego się nie zatrzyma, tylko legalni odbiorcy za to niestety najbardziej obrywają.

13.08.2017 11:57
25
odpowiedz
2 odpowiedzi
FanGta
88
Generał

Bardzo dobra rzecz te aukcje na allegro. No bo czy to normalne, żeby Forza Horizon 3 nie dość że nie ma jej w pudełku to ksoztowała non stop 240zł? Niech sie wali Microshit, kupuje konto. Gdyby było pudełko już dawno bym miał na półce

post wyedytowany przez FanGta 2017-08-13 12:02:25
13.08.2017 17:07
25.1
Marvin
6
Centurion

240zł? To faktycznie cena z d.py.
Oczywiście to jedyny przypadek, gdzie oddałeś pieniądze złodziejom, prawda?

14.08.2017 18:50
25.2
FanGta
88
Generał

Zawsze jak żadają jakieś abstrakcyjne ceny długo po premierze

13.08.2017 12:17
26
odpowiedz
1 odpowiedź
domino310
37
Jarl

Nikt się nie będzie tym zajmował, bo po co?
Do tej całej zabawy janusze muszą mieć oryginalne wersje i to zawsze coś, a przecież istnieje jeszcze inna droga, czyli klasyczne piractwo z torrentami na czele.
Darujmy sobie wyliczanie strat, bo większość tych ludzi i tak by nie kupiła oryginalnych kopii, wystarczy poczytać komentarze na pirackich stronach i od razu można się przekonać, że to bardzo cierpliwa grupa, bo jak inaczej określić ponad rok czekania na cracka jakiejś gry?
Mimo że cena w międzyczasie spadła o ponad połowę.

13.08.2017 19:19
26.1
futureman16
15
Generał

Pirat nie kupi gry więc nie ma straty.
A ten co ma kupić to kupi.
Takie czasy.
Moralizatorstwo na piratów tez nie działa.

Jest fajnie do wyboru do koloru.

13.08.2017 15:53
27
2
odpowiedz
9 odpowiedzi
Dharxen
18
Konsul

Bardzo dobrze, że tak się dzieje. Trzeba walczyć z korporacjami łamiącymi prawa konsumenta.

13.08.2017 17:01
27.1
Marvin
6
Centurion

"z korporacjami łamiącymi prawa konsumenta."
Masz coś na poparcie tych słów? Czy tak tylko pieprzysz, żeby usprawiedliwić okradanie twórców gier?

13.08.2017 19:24
27.2
futureman16
15
Generał

Dharxen - zgadzam się z tobą. Tylko problem jest taki ze większość branży to te korporacje.
A frajerów wszędzie pełno albo mówiąc wprost kto ma kupić ten kupi nawet jakby mu przywalili 500 za grę więc protesty sa nie skuteczne.
Ps. Ale twórców gier warto wspierać.

14.08.2017 00:22
27.3
1
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
Specjalnie dla Ciebie skopiowałem to z mojego innego komentarza:
1. Nie można odsprzedać zakupionej przez siebie gry
2. Każdą grę każą przypisywać do konta
3. Z powodu przypisania każdej gry do konta nie można tych gier w żaden sposób pożyczyć, można jedynie udostępnić dostęp do swojej biblioteki, ale przez to właściciel konta nie może w nic grać
4. Trzeba być online przynajmniej raz na dwa tygodnie, bo inaczej nie można uruchomić żadnej gry ze swojego konta
5. Każda gra w bibliotece należy do Valve, a gracz wykupuje jedynie licencję uprawniającą do grania w dany tytuł
6. Valve zastrzega sobie prawo do usunięcia dowolnej gry z konta gracza bez podania przyczyny

Jeśli to nie jest dla Ciebie anty-konsumencka postawa, to albo jesteś ślepy, albo zwyczajnie głupi.

@futureman16
Spokojnie, mi chodzi o tych największych z największych. Twórców dobrych gier oczywiście wspieram (w gry, które mi się nie podobają po prostu nie gram, szkoda czasu). Ostatnio zakupiłem całą serię Anomaly i This War of Mine :)

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-14 00:23:05
14.08.2017 01:38
27.4
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
"Jeśli to nie jest dla Ciebie anty-konsumencka postawa"
Pod "anty-konsumencką postawę" podpiąć można dosłownie wszystko, z czego firmy czerpią zyski. Można rzec, że to odwieczna walka pomiędzy sprzedającym, a kupującym, pomiędzy usługodawcą, a usługobiorcą, gdzie jedni chcą jak najwięcej zarobić, a drudzy jak najmniej wydać, bez względu na branżę.
Każdy krok w celu zwiększenia zysku sprzedawców/usługodawców jest postawą anty-konsumencką. Jedyne co mamy to jakiś tam balans, gdzie obie strony są jakoś tam zadowolone.

Co do Twoich punktów, to moim zdaniem:
1. W życiu nie sprzedałem żadnej gry, więc nie mam z tym problemu
2. No problemo
3. No problemo, to tak samo, jak pożyczanie koledze płytki z grą
4. Nigdy wcześniej o tym nie słyszałem, ale uwierzę Ci na słowo. Mógłbyś wyjaśnić co trzeba zrobić w takim przypadku?
5. No problemo
6. Trochę lipa. Zdarzyły się kiedykolwiek przypadki takich działań? Link?

Czyli ogólnie jestem zadowolony z umowy zawartej ze Steamem.

A wracając do tematu, to wbrew temu, co próbujesz ludziom wmówić również w innych wątkach, Twoja wersja "anty-konsumenckiej postawy" nie równa się łamaniu prawa.

post wyedytowany przez Marvin 2017-08-14 01:39:10
14.08.2017 04:20
27.5
Dharxen
18
Konsul

@Marvin
1. ja też nie, ale nigdy nic nie wiadomo. Steam jako użytkownikowi mi to uniemożliwia.
2. To właśnie powoduje uniemożliwienie odsprzedaży zakupionej przez siebie gry.
3. Problem jest spory, bo chcąc pożyczyć kumplowi grę muszę udostępnić mu całą bibliotekę, przez co nie mogę w nic grać. W przypadku płyt takiego problemu nie ma, bo sporo gier nie wymaga płyty w napędzie do działania, a nawet jeśli wymaga, to po prostu nie mogę grać tylko w grę, która tego wymaga. Ostatnio pożyczyłem dwóm osobom 5 gier, z czego 4 z nich nie wymagają płyty w napędzie, więc normalnie mogę w nie grać, pod warunkiem, że wcześniej je u siebie zainstalowałem.
4. Dowiedziałem się o tym niedawno od jednego z użytkowników GOL'a, który o tym napisał. Wygląda na to, że jest to ograniczenie dla ludzi korzystających offline ze Steama. Podejrzewam, że wystarczy się zalogować i być online, chociaż przez moment. Ja sam nigdy tego nie doświadczyłem.
5. Ja widzę problem, bo to ogranicza nasze prawa do zakupionej przez nas gry.
6. Linka niestety nie znalazłem, ale był taki przypadek. Na GOL'u kiedyś zrobili o tym newsa. Kilka lat temu był taki przypadek, że Valve podejrzewało o coś jakiegoś gościa i po prostu zbanowali mu całe konto, gdzie miał chyba ok. 250 gier. Na szczęście udało mu się wszystko wyjaśnić i odzyskał dostęp do swojego konta, ale nie każdy może mieć tyle szczęscia. Trochę to niepokojące. Poza tym były przypadki usuwania z konta pojedynczych gier.

Ja z tego stanu rzeczy nie jestem zadowolony, dlatego coraz częściej kupuję gry na GoGu, który w przeciwieństwie do Steama nie utrudnia użytkownikowi życia.

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-14 04:22:03
14.08.2017 10:55
27.6
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
1. Masz rację, nigdy nic nie wiadomo, ale nie mam zamiaru denerwować się na brak funkcjonalności, z której nigdy nie korzystałem, ani najprawdopodobniej i tak bym nie skorzystał.
2. Czyli ten punkt jest częścią pierwszego. Dałeś jako osobny, żeby było ich więcej i lepiej wyglądało.
3. Albo Ty, albo kumpel może grać Off-Line. Na takiej zasadzie robią biznes te skurwy..ny, tak? Nie zrozum mnie źle, nie widzę nic złego w byciu kolegą i nieodpłatnym pożyczaniu np. konta Steamowego.
4. Oczekujesz, żebym uwierzył na słowo nie tylko Twoje, ale też jakiegoś użytkownika tego forum, którego ksywki nawet nie podałeś, ale niech będzie. Wygląda na to ,że jest to odpowiedź na działania tych skurwy..nów itp. opisanych w artykule. Dwa tygodnie to kupa czasu. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie scenariusza, w którym w dzisiejszych czasach właściciel konta nie byłby w stanie podłączyć się do neta, choćby na chwilę, a Ty?
5. Patrz punk 2.
6. Znowu oczekujesz, żeby Ci wierzyć na słowo. No ale ok, załóżmy, że opisany przez Ciebie zdarzenie miało miejsce. Z tego, co opisałeś było to zwykłe nieporozumienie, które udało się wyjaśnić.
Piszesz, że „nie każdy może mieć tyle szczęścia”, jeśli mowa tylko o nieporozumieniu i użytkownik niczym nie zawinił, to szczęście nie ma tu nic do rzeczy.
Błędy w systemie się zdarzają i wystarczy je po prostu wyjaśnić. Nic wielkiego ,wszak mowa o dostępie do gier komputerowych, a nie wody, czy elektryczności.
Jeśli z jakiegokolwiek powodu Steam nie chciałby współpracować, to wystarczy skontaktować się z hienami z IGN, Gamespot, Kotaku, Polygon, lub wieloma innymi, a Ci na pewno z przyjemnością rozdmuchaliby sprawę i Steamowi odechciałoby się takich zagrywek.

„Poza tym były przypadki usuwania z konta pojedynczych gier.”
Wyczerpałeś limit żetonów „na słowo”, link proszę.

„dlatego coraz częściej kupuję gry na GoGu”
Już nie pamiętam, czy to byłeś Ty, czy ktoś inny, ale pieprzenie o monopolu Steama można wsadzić między bajki. Bezsprzecznie jest największym graczem na rynku gier PC, ale są alternatywy: wspomniany przez Ciebie GOG, Uplay, Origin, Blizzard App (R.I.P Battle.net), itch.io, oraz Windows Store.

Wracając do twojej pierwotnej wypowiedzi na temat tego, że „Trzeba walczyć z korporacjami łamiącymi prawa konsumenta.”
Jak widzisz nikt tu nie łamie żadnych praw.

14.08.2017 14:09
27.7
Dharxen
18
Konsul

1. Załóżmy, że kupiłbyś drogą grę, która po kilku godzinach ci się znudzi i nie będzie ci się chciało już w to grać. Wiedząc, że już więcej w to nie zagrasz chciałbyś odzyskać część wydanych pieniędzy, ale tego nie zrobisz, bo grałeś więcej niż dwie godziny. I chociaż ja również nigdy nie odsprzedałem żadnej gry to możesz mi wierzyć, że gdybym mógł, odsprzedałbym Skyrima Legendary Edition (120 zł w plecy), który znudził mnie mniej więcej po 5 godzinach, ale nie mogę tego zrobić.
2. Tu masz rację, oba punkty się uzupełniają. Zauważyłem to dopiero jak sprawdzałem wysłanego już posta, czy nie ma jakiś głupich błędów ortograficznych w tekście, ale nie chciało mi się tego zmieniać, bo byłem już zmęczony i odrazu potem poszedłem spać. Nie zrobiłem tego specjalnie.
3. Dalej nie rozumiesz o co chodzi. Nie widzę nic złego w pożyczaniu konta znajomym, z resztą już kilka razy to robiłem. Problem jest taki, że nie mogę wtedy korzystać z konta, bo nie mam dostępu do biblioteki. Tryb offline to nie rozwiązanie, bo wiele gier wymaga bycia online.
Po raz kolejny z pomocą przychodzi GoG, gdzie wystarczy, że znajomy, któremu chcę pożyczyć jakąś grę po prostu może on pobrać instalkę do dowolnej gry z mojego konta i grać, po czym on i ja możemy grać w tą samą grę jednocześnie.
4. Też jest mi ciężko to sobie wyobrazić, bo nawet mając problem z normalnym internetem zawsze można użyć internetu z telefonu. Być może jest to zagrywka skierowana w stronę ludzi opisanych w artykule.
5. No dobra przyznaję, mogłem ująć wszystko w jednym dużym punkcie.
6. Ale z Ciebie niedowiarek. Szukałem newsa o tym gościu, ale nie znalazłem. Możesz się spytać kogoś z redakcji GOL'a aby potwierdzili, że był taki news. Co do znikających pojedynczych gier z kont użytkowników, dzieje się tak najczęściej z grami, które nie wychodzą z early access, po czym zostają porzucone przez swoich twórców. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby to były tylko i wyłącznie darmowe gry, ale niestety były to też gry płatne. Nie mam informacji, czy ci gracze otrzymali zwroty pieniędzy za te gry.

Jak zapewne się domyślasz lub nie, liczę na to, że GoG urośnie w siłę (jedyna taka przyjazna platforma bez DRM), a monopol Steama kiedyś się skończy, choć wiem, że będzie o to bardzo trudno.

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-14 14:11:27
14.08.2017 18:09
27.8
Marvin
6
Centurion

@Dharxen
Cieszę się, że pomału dochodzimy do konsensusu.
Punkt 6. Oczywiście, że jestem niedowiarkiem. Zwłaszcza, że piszesz „Szukałem newsa o tym gościu, ale nie znalazłem”.
Ludzie cały czas wypisują różne bzdury i powtarzają niepotwierdzone plotki, nie możesz oczekiwać, że po prostu uwierzę Ci na słowo w to, że Steam usuwa ludziom z kont gry.
Pamięć bywa zawodna, nie próbuję Cię tu obrazić, ale może po prostu coś Ci się pokiełbasiło?

„Możesz się spytać kogoś z redakcji GOL’a aby potwierdzili”
Już pędzę szukać dowodów na Twoje rewelacje.

„Nie mam informacji, czy ci gracze otrzymali zwroty pieniędzy za te gry.”
Co jest kwestią wręcz krytyczną!
Jeśli ich nie otrzymali to byłby skandal, że ho ho! Wszędzie by o tym pisali.
Coś mi jednak mówi, że jeśli faktycznie takie zajścia miały miejsce, to poszkodowani dostali pełen zwrot pieniędzy, czyli wszystko git. Dlatego nic o tym nie słychać.

Po raz kolejny powtarzam.
Steam nie jest monopolem.
Valve nie jest monopolistą.

Masz tu definicję z Wikipedii, żeby uniknąć przyszłych nieporozumień:
Monopol (z grec. monos – jeden i poleo – sprzedaję) – rynek, na którym produkuje i sprzedaje produkt tylko jedno przedsiębiorstwo. Posiada ono pozycję monopolistyczną, czyli dla innych przedsiębiorstw istnieją bariery wejściu na ten rynek uniemożliwiające podjęcie konkurencji. Realizuje ono politykę monopolistyczną prowadzącą do zdobycia i utrzymania pozycji monopolistycznej.

Steam nie jest jedynym graczem na rynku cyfrowej dystrybucji gier na PC.
GOG, Origin, Uplay itd. nie mają żadnych barier uniemożliwiających podjęcie konkurencji.
Valve nawet nie podejmuje żadnych kroków w celu zabezpieczenia pozycji monopolistycznej.
To są fakty.

Wszyscy wydają się zapominać, że pomiędzy pozycją dominującą, a monopolem (najwyraźniej wbrew pozorom) istnieje olbrzymia przepaść.
Jeśli Ty, lub ktokolwiek inny ma dowody, SOLIDNE DOWODY, a nie jakieś anegdoty, plotki, czy przeczucia przeczące tym FAKTOM, to niech pisze śmiało, w innym wypadku niech sobie daruje.

„Jak zapewne się domyślasz lub nie, liczę na to, że GoG urośnie w siłę”
Ja też! Im mocniejsi inni gracze, tym większa konkurencja, co oznaczy czysty profit dla konsumentów.

14.08.2017 20:52
27.9
Dharxen
18
Konsul

Pozycja Steama jest wystarczająco wysoka, żeby móc sądzić, że przypomina ona monopol, choć według definicji nim nie jest. Cieszy mnie to, że na GoGu nie ma już tylko i wyłącznie starych gier. Od jakiegoś czasu zaczynają tam wychodzić nowe produkcje, dzięki czemu GoG ma coraz wyższą pozycję i może za parę lat będzie stanowić poważną konkurencję dla Steama.

post wyedytowany przez Dharxen 2017-08-14 20:54:16
13.08.2017 18:03
28
1
odpowiedz
eglume
53
Konsul

Na konsolach można odsprzedać gry (co w każdym temacie na GOLu jest powtarzane do upadłego) ale i tak handel kontami PSN kwitnie w najlepsze....

... ale to jednak steamowi się obrywa i eksperci GOLA wydali werdykt, że steam jest sam sobie winien

obstawiam, że 90% konsolowców GOLA piraci

13.08.2017 18:49
29
odpowiedz
SiLNOR3KI
5
Junior

Kupuję gry za Steam raz, że rzadko, dwa, po setnej obniżce ceny. Cierpliwość się opłaca. Ale głównym powodem tego działania, jest całkowity brak zaufania do tej formy posiadania gier, jaką jest Steam. Jeśli kiedyś padnie, to raczej wątpię, że oddadzą komuś pieniądze. Lepszą formą jej GOG, gdzie po kupnie gry, ściągam sobie instalkę i gra JEST MOJA fizycznie ! Tak jak samochód, kupiłem, zapłaciłem, będę chciał to sprzedam, oddam, zezłomuję. Kupowanie współdzielonych kont w ogóle nie wchodzi u mnie w rachubę. Ostatnio kilka płyt z grami kupionymi na GOG pożyczyłem kumplowi, pograł, oddał, nie porysował i jest git. Będzie chciał, pożyczę mu następne...

13.08.2017 19:28
30
odpowiedz
futureman16
15
Generał

Moim zdaniem polityka korporacji ze steam na czele jest większym problemem od piractwa. Uważam że to główna przyczyna odchodzenia od PC graczy.
Wielu jeszcze zostało dzięki kontom po 1zł. I to mnie niepokoi bo twórcy na tym tracą za zachlannosci korporacji.

post wyedytowany przez futureman16 2017-08-13 19:32:06
13.08.2017 19:57
31
odpowiedz
1 odpowiedź
Dragoon84
25
Chorąży

Nie kupiłbym konta z grą, nawet za 0,10 groszy, z prostego (prostszego) powodu - nie po to mam od x lat konto ze swoimi grami i osiągnięciami, żeby się przełączać - jak idiota - na inne i tam grać offline xD

13.08.2017 22:38
31.1
1
maciokoki
29
Pretorianin

własnie chwilą napisałeś że bardziej cie obchodzą osiągnięcia niż sama gra

13.08.2017 20:50
32
1
odpowiedz
Cziczaki
110
Renifer

Na co komu puste konto steam? Jak można w ogóle płacić za coś takiego?

14.08.2017 00:10
33
2
odpowiedz
not2pun
30
Generał

mnie denerwuje to ze dziś jak kupisz grę na płycie to i tak w nią nie pograsz bez stema np

mam jakieś stare gry z przed stema to nie ma problemu, denerwuje tylko iż nośnik musi być w napędzie,
ale za to stara gra za czasów stema to już nawet jak masz płytę a nie pamiętasz na jaki login i hasło założyłeś to tak jakbyś jej nie miał.
Ba mam nawet 1 gdzie podjąłem próbę walki o odzyskanie gry na wysyłałem się zdjęć do stema i innych takich i nic z tego nie wynikło skasowali mi tylko gre z konta ale dalej jej nie mogę przypisać do innego konta.

14.08.2017 09:56
34
odpowiedz
AzumiChan
42
Centurion

Jeżeli o to chodzi to używanie "kopii zapasowych" nie wiąże się z tym że mam to za darmo.
Nie ważne jest dla mnie że ktoś nawet dałby mi w prezencie jakąś grę bądz ich stertę nawet za friko, nienawidzę Steam i DRM który co jakiś czas blokuje dostęp do uruchamiania gier które zakupiłem uczciwie w legalny sposób,. To że się używa wersji od hakerów oznacza jedynie że dostaję tą grę naprawdę dla mnie, wolną od wszelakich pierdół utrudniających mi ich używanie.
Niech żyje scena i ich grupy które się tym zajmują!
A producenci gier dostarcza mi grę w takiej formie, wtedy zapłacę im należyte pieniądze za pracę, tak jak w przypadku Hellblade które ukazało się na GOG bez żadnego syfu wewnątrz.

14.08.2017 10:37
35
1
odpowiedz
Sir Xan
73
Senator

W Polsce zainteresowanie „cięciem kosztów” jest wciąż wysokie, choć sytuacja wyraźnie się poprawia, gdyż powoli, ale widocznie zmienia się nastawienie Polaków do piractwa.

Mocno to wątpię. Dopóki ceny gry będą wysokie w stosunku do zarobki Polaków i twórcy będą wydawać "niedopracowane" gry, to piractwo nigdy nie zniknie tak łatwo.

14.08.2017 11:52
36
odpowiedz
A_wildwolf_A
136
Generał

tak mi przyszedł do głowy rozwiązanie odsprzedaży gier steam,
można to nazwa steam transfer i polegać będzie na tym:
1.kupujemy grę w cenie 200 zł (kasa leci do steam'a/tworcy gry)
2.gramy w nią bardzo intensywnie, powiedzmy przeszliśmy ją na 100% i mamy jakieś 100h wygranych
3. chcemy ją sprzedać ale steam transfer pozwala na to dopiero po 30 dniach
4.wystawiamy ją po wyliczonej z automatu cenie (cena początkowa - (wyliczenia na podstawie przegranych godzin w grze lub innych parametrach tj. obecnej ceny gry i czasu od zakupu itp.) powiedzmy np. 200zł - 60zł (koszt naszej gry) = 140 zł
5.od tej ceny zostanie nam naturalnie potrącone np. 19% (26,6zł) ( od transferu gry (podatek od możliwości odsprzedaży gry, który trafia zarówno do steam i twórcy gry) czyli tak naprawdę dostajemy za grę 113,4 zł (ponieśliśmy koszt 86,6 zł, który "przegraliśmy")
6.osoba, która kupi nie będzie mogła dalej odsprzedać gry

14.08.2017 12:02
37
odpowiedz
Aitor
4
Junior

Sam nigdy nie kupiłem takiego konta i nie kupię, ale mam nadzieję że ten handel przyniesie coś innego pozytywnego, mianowicie wymuszenie regionalizacji cen.

Mam swoje konto z ponad 800 grami, ale jako Polak muszę się gimnastykować i kombinować(tak jak Czech, Słowak czy inny koleś z europy wschodniej), lub czekać aż cena stanieje aby kupić jakąś grę, bo po prostu szkoda mi wywalić >200zł na nówkę na steamie, taką cenę warte jest może kilka gier pokroju Wieśka 3 Goty który oferuje zabawe na setki godzin. Steamowi i dystrybutorom tak trudno dopasować ceny do zarobków bo zaraz wyliczają swoje wyimaginowane straty, jak widzę jakiegoś fajnego indyka za 15e to mam ochotę kupić, ale szkoda mi wydać na taką jakby nie patrzeć popierdółkę ponad 60 zł, jakby kosztowała 15zł to bym się nawet nie zastanawiał i nie szukał po żadnych g2a itp tylko kupił prosto od steama, a tak czekam na bundla albo przecenę, ile osób myśli podobnie do mnie, lepiej sprzedać 1 kopie po 15e czy 4 po 15zł?

Przecież są blokady regionalne tak na aktywację jak i na granie, to samo zrobili w Rosji dzięki koncernowi 1C, zrównali ceny do zarobków i piractwo mocno ustąpiło, ruskie mają konta z setkami gier i to gier AAA a nie darmówek. Ja też nie kupiłbym GTA V po 3 latach dybiąc na promocję, tylko w dzień premiery gdyby kosztowała 50zł a nie 50 euro, czy R* stracił? Nie, bo kupiłem na promocji za 27euro z kartą na hajs do multi więc sama gra wyszła ze 20e, więc uj, niech by i te nówki kosztowały 70-80zł max, ile ludzi by rzuciło piracenie, a ilu ludziom jak mi po prostu było by lżej wydawać hajs :)

P.S. Widziałem tłumaczenia że nasz rynek jest za mały na taka akcję, zgadzam się z tym, należałoby skrzyknąć i zmobilizować cała europę wschodnią aby wymusić na steamie oderwanie nas od cenowego regionu Europa Zachodnia, a rynek obejmujący kraje bałtyckie, wyszechradu i bałkany jest już bardzo duży.

post wyedytowany przez Aitor 2017-08-14 12:04:04
14.08.2017 12:05
38
odpowiedz
banenan_v3.1
1
Pretorianin

Rozwiązanie jest proste: gry powinny być tańsze, i powinny być własnością kupującego. Bo teraz to jedynie wykupuje się dostęp. No wywalić drmy, i dać możliwość odsprzedania. A są jeszcze pudełkowe wersje, ale i tu rozwiązanie jest proste: dawać całą grę na płytach, a nie tylko część gry, i dawać lepszą zawartość do pudełek, a nie tylko dwie płytki, papierek i tyle. No i niech wydawcy szanują graczy, a nie traktują ich jak tanie dziwki do dymania.

14.08.2017 21:09
39
odpowiedz
Medico della Peste
22
Generał

118 prawa autorskiego nie będzie miał zastosowania. Przepis mówi wyraźnie o nośniku utworu a kupując konto nie ma mowy o nośniku. Jest to przepis karny, a w prawie karnym nie można stosować analogii. Przepis jest z 1994 roku i nie nadąża za rzeczywistością.

14.08.2017 21:27
40
odpowiedz
3 odpowiedzi
Jeyhard
13
Pretorianin

Większość udzielających się w tym temacie osób ma spinę o ceny gier w Polsce i to tym argumentuje piractwo. Piractwo w Polsce było, jest i pewnie jeszcze długo będzie, niezależnie od cen gier. Czy nówki by kosztowały 200, 120 czy 80 złotych, piraci i tak nie kupią bo mogą te gry mieć za darmo z torrentów, nie mówiąc o tym, że nawet te wspomniane 80 złotych to i tak byłoby za dużo - czemu nie 60? No bo przecież taki Niemiec i Francuz płacą po 60 euro, to my możemy po 60 złotych, przecież developer nie straci na niczym. Pewnie, że nie.

Kolejna rzecz to wojna o konieczność przypisywania gier do konta i niemożliwość ich odsprzedania. Bo na konsolach się da, przez co tam mniej bolą ceny. Jakoś ludzie w dalszym ciągu kupują dostępy do kont PSN z grami, płacąc ułamek ceny, zamiast kupować fizyczny nośnik, który można potem opchnąć, odzyskując trochę kasy. Tak samo byłoby na PC - gdyby gry nie były przypisane na stałe do Steama, a na allegro byłyby dostępne konta z tymi grami za 5 zeta, to piraci i tak kupowali by te konta. Że nie wspomnę już o narzekaniu na konieczność "bycia online" w niektórych grach - jaki jest odsetek graczy w Polsce, którzy nie mają dostępu do stałego, nawet wolnego internetu?

Ktoś przytoczył wyżej Rosję i to, jak u nich obniżka cen gier wpłynęła na wzrost sprzedaży. Guzik prawda. W Rosji musieli obniżyć cenę gier, często poniżej cen pirackich kopii na "bazarkach" (!), by te gry w ogóle poszły. Tam jednak łatwiej było coś takiego wywalczyć z developerami, bo kraj jest nieporównywalnie większy od Polski - u nas coś takiego nie ma szans, dlatego też z roku na rok ceny gier zrównują się z tymi europejskimi.

Lata temu CD Projekt wydawał na naszym rynku różne serie gier - Ekstra Klasyki, Platynowe Kolekcje i tak dalej, często znacznie lepiej wykonane niż te dostępne u sąsiadów zza granicy. To się jednak skończyło przez nas Polaków - ludzie zaczęli kupować gry na premierę, płacąc pełną cenę, nie czekając na jakiekolwiek obniżki. To był sygnał dla developerów, że u nas ludzi już stać (nie tak jak za czasów wspomnianych serii) na kupowanie gier w pełnej cenie.

Warto w tym wszystkim zauważyć, że gry to nie artykuł pierwszej potrzeby, a rozrywka, bez której da się żyć.

post wyedytowany przez Jeyhard 2017-08-14 21:31:52
15.08.2017 23:19
40.1
1
wickywoo
74
Pretorianin

Zachodnie koncerny nie maja skrupulow brac od nas pieniadze, ktore dobrze wiedza, ze sa tak naprawde wielokrotnoscia tego co placi zachod. Sposob na wycyckanie, wyludzenie pieniadza jest multum, do tego w swietle prawa!!! To dlaczego my mamy miec skrupuly pobierac nielegalna, ale tez nie powodujaca realne straty kopie? Bo takie jest prawo?
Skonfrontuj sobie motywacje dzialania koncernow i konsumentow. I odpowiedz mi: skad przekonanie, ze mozesz byc dymany, ale nie mozesz dymac dymajacego?
Otworz oczy.
Nie naklaniam do piractwa. Ale tez nie pietnuje gimbazy piracacej gry.

16.08.2017 01:08
40.2
Jeyhard
13
Pretorianin

Zapominasz niestety o jednym - gra to nie artykuł pierwszej potrzeby, to rozrywka, bez której da się przeżyć. Nie stać cię na kupienie 5 gier w miesiącu? To kup jedną, z resztą się wstrzymaj do momentu, aż będzie kasa i/lub gra stanieje. Większość podchodzi do tematu w taki sposób, jakby gry były im niezbędne do życia - bo koledzy będą się z was śmiać, jak w coś nie pogracie? Jeśli komuś zależy na kilku grach w roku, jest w stanie spokojnie na nie odłożyć - nie trzeba kupować 200 premier rocznie.

A z narzekaniem na ceny to wygląda tak, jakby ktoś narzekał, że u nas nowy model Audi czy innego BMW kosztuje tyle, co 10 lat odkładania z minimalnej krajowej, podczas gdy Niemiec jest w stanie sobie kupić takie auto w kilka miesięcy. Rozwiązaniem jest zakup tańszego auta (odpowiednik mniejszej ilości gier).

I nawet nie wyskakuj z tekstem, że to nie generuje realnych strat. Gra, za którą nie zapłaciłeś dostarczyła ci rozrywki - nawet jeśli i tak byś jej nie kupił, w dalszym ciągu skorzystałeś z czegoś, za co nie zapłaciłeś i co ci się nie należało. I tak, takie jest prawo - to jest najzwyczajniejsza w świecie kradzież.

Jeśli chcecie to sobie te programy / gry piraćcie, ale nie argumentujcie tego w durny sposób, że to wina koncernów i ich wysokich cen. Lamborghini czy Ferrari powinny kosztować po 500 złotych, bo Polaków na nie nie stać?

post wyedytowany przez Jeyhard 2017-08-16 01:11:07
16.08.2017 15:00
40.3
1
htmzor
8
Legionista

Wszystko poza zdatną do spożycia wodą i miska cienkiej zupy nie jest artykułem pierwszej potrzeby. Można uwierzyć promilowi ludzi skupiającemu całe bogactwo świata, który twierdzi, że wszystko co nie polega na dawaniu doić się na każdym kroku to zbrodnia na ich miliardach. Mnie tam sumienie nie męczy, po co mam przejść jedną grę na którą pracuję 2 dni zamiast 5 na które nie muszę pracować w ogóle? Może i jestem złodziejem. Takie małe przyjemności pozwalają mi w miarę szczęśliwie żyć, i nie zamierzam z nich zrezygnować, żeby jakiś krezus, którego fortuna wyrosła na łzach i biedzie tysięcy (jak każda fortuna zresztą) miał miliard i sto dolarów zamiast gołego miliarda. Jeśli ktoś twierdzi, że go okradam to jest policja, sąd... powodzenia.

14.08.2017 22:15
41
odpowiedz
4 odpowiedzi
Dziwisz
24
Chorąży

Widzieliście ceny gier na rosyjskim sklepie steam?
Rosjanie mogą kupić Hellblade w dniu premiery za mniej niż 50zł...

15.08.2017 09:19
41.1
futureman16
15
Generał

Ano mogą bo mają kartę przetargową. Putin jakby chciał to by zdelegalizowal steam a nawet zachęcił do piractwa zachodnich gier ze względu na cenę i nic by mu nie zrobili więc tam cwaniaki korporacyjne nie podskakiwali i dostosowali ceny do rynku.

Nas można strzyc. Co do rozrywki nie musimy kupować ale w innych sprawach już jesteśmy skazani na strzyżenie europejskie (np nieruchomości)

15.08.2017 17:14
41.2
Matysiak G
112
bozon Higgsa

Ach tak. Dobry wujek Wołodia...

15.08.2017 20:06
41.3
Cziczaki
110
Renifer

futureman16 albo i samochody, najtańszy 30tys. pln, w Niemczech to jedynie 7 najniższych wypłat.

15.08.2017 20:52
41.4
futureman16
15
Generał

Tak ale w przypadku aut ogranicza nas koszt produkcji więc obniżyć można tylko trochę. No i jest konkurencja więc każdy znajdzie coś dla siebie czy nowego czy używanego. Dlatego tutaj problem nie istnieje. W przypadku gier szczególnie PC problem istnieje oczywiście jeśli uwzglednimy piractwo i sprzedz kont to problem nie istnieje gdyż ci których nie stać...

post wyedytowany przez futureman16 2017-08-15 20:56:10
16.08.2017 11:19
42
odpowiedz
1 odpowiedź
Ernest1991
3
Pretorianin

Oho użytkownicy gola trzymają formę. Marcin i jeyhard jedyni tutaj myślący jak widać. Nie oszukujmy się "naszym graczom " należy się wszystko za darmo i najlepiej gdyby to mogli jeszcze sprzedać. Weźcie się opamietajcie, bo aż nóż w kieszeni się otwiera jak się większość czyta." Wszystko mi się należy! "

16.08.2017 12:48
42.1
futureman16
15
Generał

No dobrobyt wszyscy chcą być bogaci piękni i mieć ładne laski... A niektórzy nawet uważają że im się to należy.
A ktoś na to musi robić...

W sumie ja w te wakacje trochę przetasowalem swoje przekonania. Też mi bliżej do tych co "mi się należy chcę żyć mieć więcej za mniej". Trzeba żyć.

I grać też jak się ma ochotę.

post wyedytowany przez futureman16 2017-08-16 12:50:36
17.08.2017 00:02
43
odpowiedz
4 odpowiedzi
Gosen
80
Pretorianin

Póki Niemiec musi pracować 3 godziny na grę, a Polak 2 dni to nie mam skrupułów. Steam to rak, na konsoli można chociaż sprzedać/wymienić, a na PC cienko. Ceny gier rosną, a co raz mniej pudełek. Dawniej to chociaż jakaś zawartość ciekawa była. A dziś co? Połowa gier wychodzi w stanie bety, dziesiątki dlc, problemy i słaba jakość wykonania. A dobra gra i tak się sprzeda. Z resztą to samo można byłoby odnieść do muzyki - wszystko jest na youtubie, albo do filmów czy seriali - cda, torrenty, itd. Jest Internet, własność intelektualna siłą rzeczy jest wspólna i ogólnodostępna czy to się komuś podoba czy nie.

Szkoda, że UE czepia się lasów, węgla i uchodźców, ale nie czepia się, że będąc jej członkiem pensje są głodowe. Mogliby na polskim rządzie wymusić jakieś standardy życia, np. że każdy członek Unii musi mieć minimalną pensję, chociaż w postaci tych 1000 euro na rękę.

post wyedytowany przez Gosen 2017-08-17 00:07:38
17.08.2017 00:06
43.1
Jeyhard
13
Pretorianin

"Mogliby na polskim rządzie wymusić jakieś standardy życia, np. że każdy członek Unii musi mieć minimalną pensję, chociaż w postaci tych 1000 euro na rękę."

Jak ja lubię czytać wypociny gimnazjalnych ekonomistów i ich rad na to, jak polepszyć sytuację w kraju. Bo pewnie wystarczy wydrukować więcej pieniędzy i podnieść miminalną krajową dwukrotnie i wszystkich nagle na wszystko będzie stać? Bo wcale nie wpłynęłoby to na inflację i wcale nie podskoczyły by ceny wraz z tak gigantycznym wzrostem pensji. Jeśli każdy Polak zarabiałby 1000 euro, czyli trochę ponad 4000 złotych, to myślisz, że ceny elektroniki, gier i wszystkiego innego nie skoczyłyby do góry?

A tak przy okazji polecam sprawdzić minimalną stawkę Niemca, by dowiedzieć się, że wynosi niecałe 9 euro na godzinę. W twoje wspomniane 3 godziny zarobi on 27 euro - jeśli za tyle chcesz kupić grę, to nie wiem gdzie w Polsce pracujesz, by ciułać na 100 złotych 2 dni. Jeśli jednak mówimy o pełnej cenie gry AAA (60 euro), to Niemiec będzie robił na nią niemal 7 godzin. Jeśli z kolei nie mówimy o minimalnej krajowej Niemca, nie możemy też brać pod uwagę minimalnej krajowej Polaka, czyż nie?

post wyedytowany przez Jeyhard 2017-08-17 00:10:28
17.08.2017 00:13
43.2
Gosen
80
Pretorianin

Ceny gier na Steamie nie zależą od gospodarki w Polsce, co z resztą niestety od dłuższego czasu widać, tak więc czy u nas pensję będą wynosić 500zł czy 5000 tysięcy nie ma żadnego znaczenia dla cen gier. Nie chodzi mi też o wprowadzanie na siłę tych 1000 euro, tylko przyjęcia jakiś standardów dla wspólnoty europejskiej, żeby gospodarka była wspólna, a nie lokalna, skoro chcą aby idea też była wspólna i wszyscy razem rezygnujemy z węgla i przyjmujemy uchodźców, nie licząc się że u nas nie ma na to społeczno-ekonomicznych warunków. Jeśli nie możemy, bo nie możemy to won z UE. Albo nam pomagają faktycznie i mamy gospodarkę nie niemiecką czy polską, a europejską albo dają nam dotacje jak do tej pory, by za parę lat ściągnąć 2-3x więcej pieniędzy, których nie mamy i mieć nie będziemy nigdy.

Problem z minimalną w Polsce jest taki, że u nas to tak naprawdę dotyczy ona większości, a u nich za minimalną może robią jedynie Polacy i jakieś inne biedne narody :P

post wyedytowany przez Gosen 2017-08-17 00:15:10
17.08.2017 07:28
43.3
futureman16
15
Generał

Bo Unia nie powstała po to żeby wyrownywac poziom życia a po to żeby bogate gospodarki bogacily się kosztem biednych - a do tego jest wrecz konieczne rozwarstwienie 0od wzgledem zarobków i wyrównywanie cen. Bo dzięki taniej sile roboczej możesz się rozwijać i wzmacniać więc nie należy jej wyrownywacwyrownywac. A ceny tutaj nie chodzi o wspolnosc a o biznes korporacji po prostu po co mają taniej sprzedawać jak można drożej. Jak nie można to trochę obniża.

To jest biznes silny (europa zachodnia) żeruje na słabym (np Polska)

A co za tym idzie w Europie zachodzniej gry są dla każdego a w słabych gospodarkach (3 swiat demokracji jak Polska) gdy sa dla średniej i wyższej klasy. Wniosek: jak żeś biedny to nie kupuj gier.

post wyedytowany przez futureman16 2017-08-17 07:31:26
18.08.2017 09:05
43.4
htmzor
8
Legionista

Zarzucasz komuś gimnazjalne wypociny a sam pier**sz jak potłuczony.
1. W Polsce udział pensji w finalnej cenie produktu jest praktycznie najniższy w całej Europie i wynosi według różnych danych 7-10% (stara unia 30-40%), więc gdyby podnieść minimalną krajową trzykrotnie ceny poszłyby w górę o 14-20% (przy założeniu, że wszyscy zatrudnieni zarabiają minimalną).

2. Elektronika, gry itp itd to produkty globalne, kosztują wszędzie mniej więcej tyle samo, NIKT nie podniósł by ich cen z prostego powodu, każdy pojechałby kupić sprzęt za granica albo zamówił na ebayu. W bogatych państwach koszty dystrybucji z uwagi na godne pensje są nieporównywalnie większe niż w Polsce a ceny elektroniki odzieży itd niższe niż w Polsce. K***a gimnazjalni ekonomiści rządzą zachodem a może to czary?

3. W Polsce w ostatnich x latach wzrost produktywności był 40% szybszy niż wzrost wynagrodzeń, celowo jesteśmy trzymani za mordę, by zamiast pracować we własnym kraju, jeździć na saksy zbierać poziomki czy podcierać d** starym Wermachtowcom. Jedynie po to zresztą zostaliśmy wprowadzeni do UE.

Wątpię czy coś z tego do Ciebie dotrze, pewnie są to wyłącznie moje gimnazjalne urojenia. Ciesz się życiem, starym golfem i grą kupioną za od Niemca za pełną cenę, dzięki temu on może pojeździć po świecie, kupić mieszkanie i założyć rodzinę. Tobie ch w d, głupi ludzie nie zasługują na nic.

17.08.2017 15:42
44
2
odpowiedz
rastablasta
0
Legionista

Dla mnie to niech sobie istnieje jakakolwiek forma piractwa. Dzięki temu producenci gier nie pozwalają sobie za dużo. To samo tyczy się tych platform dystrybucyjnych gier. Gdyby nie piractwo, pewnie już od dawna zaczęły by buble wychodzić zamiast normalnych gier, a za dostęp do konta np. Steam pewnie kazali by sobie płacić. Ale co się dziwić, wielkie firmy są nastawione tylko na zysk, natomiast zdanie zwykłego gracza jest już nie ważne (o ile nie zacznie się głosować portfelem).

18.08.2017 10:15
45
odpowiedz
xittam
88
Konsul

Wystarczy czasami pomyśleć i pokombinować. Np. zmienić proxy na białoruski/ukraiński, poczytać na temat konkretnej gry i kupić w obcej walucie. Tomb Raidera Rise kupiłem premierowo w bialoruskim steamie za 250.000 BYR czyli niecałe 50PLN.

Publicystyka Gry za złotówkę? Bierzemy pod lupę neopiractwo, czyli handel kontami