Forum: Cudowny kapitalizm / sprawa prawna

19.05.2017 21:32
1
Megera_
81
Franca

Cudowny kapitalizm / sprawa prawna

Wiem, że to forum o grach blablabla, ale sporo tu jest sensownych ludzi z szeroką wiedzą i a nuż ktoś coś podpowie..

Sprawa tym razem /;)/ nie moja, ale mojego najbliższego.
Z dniem dzisiejszym został wysiudany z pracy /6 lat na stanowisku, umowa o pracę na czas nieokreślony/, gadka w stylu że się nie stara i wprowadza chaos, ultimatum - albo dzisiaj rozwiązanie za porozumieniem stron, albo w poniedziałek zwolnienie dyscyplinarne.
Co bardziej wsiąknięci w temat wiedzą, że dyscyplinarka to nie jest takie hop siup, zwykle trzeba coś udowodnić na przykład - niestety mój najbliższy dał się zastraszyć i podpisał porozumienie.
Pytanie, czy jest sens uderzać w prawników, czy cokolwiek komukolwiek da się jeszcze wytłumaczyć? IMHO sprawa jest już dość mocno pogrzebana, nie ma dowodów, nie ma świadków, a jak inaczej wytłumaczyć szantaż..

/Loon, liczę na ciebie!/

19.05.2017 22:57
2
odpowiedz
Yaca Killer
179
Regent

Niedawno sam tak żegnałem pracownika, tyle, że ja miałem mocne haki a nie gadkę w stylu że się nie stara i wprowadza chaos. Coś czuję, że pracodawca ma coś poważniejszego tylko Ty nie wiesz wszystkiego.

19.05.2017 23:13
3
odpowiedz
Megera_
81
Franca

Yaca
nie twierdzę, że wiem wszystko, ale ciągle nie wiem co to są poważne haki.. wg ogólnie dostępnych przepisów, "rażące naruszenie obowiązków pracowniczych" to jest np. niestawianie się do pracy, przychodzenie pod wpływem, kradzieże.
U nas sprawa jest pozamiatana zwykłym zastraszeniem i uległością, jak sądzę. Ale być może są jakieś haczyki na ten hak zawieszony w próżni.

19.05.2017 23:25
4
odpowiedz
Yaca Killer
179
Regent

U mnie było tak, że pracownik rozkręcił firmę w firmie. Założył własny biznes, podkradał zlecenia i doszło do tego, że był na tyle bezczelny, że robił je w godzinach pracy na firmowym komputerze. Ułatwił mi zadanie, bo na komputerze firmowym trzymał również zestawienie faktur które wystawiał :D więc dowody miałem na tacy. Zaproponowałem porozumienie stron, mimo, że miałem ochotę go udupić, ale z drugiej strony miałem świadomość, że w sądzie on też może wyciągnąć jakieś "brudy".
W Twoim przypadku, to wprowadzanie chaosu brzmi ciekawie :) Może dobierał się do ulubienicy szefa? ;>

19.05.2017 23:28
5
odpowiedz
SULIK
168
olewam zasady
19.05.2017 23:47
6
odpowiedz
futureman16
12
Generał

Nie musi za porozumieniem rozwiązywać umowy a jak dostanie inne wypowiedzenie to może iść do sądu i jak nic nie przeskrobal poważnego i stanowisko nie zostaje zlikwodowane to wygra.

Jego decyzja. No i w takim przypadku lepiej przy okazji szukać innej pracy po co pracować w negatywnym miejscu.

post wyedytowany przez futureman16 2017-05-19 23:48:43
20.05.2017 18:24
7
odpowiedz
Lasterious
3
Legionista

Niby można się odwołać do sądu, ale czy sprawa jest warta świeczki? Nawet jeśli zwolniłby go przez wypowiedzenie umowy, to czy ma sens pracować u kogoś te 3 miesiące bez premii, tylko za podstawową pensję w środowisku, które Cię nie lubi?
Ja bym odpuścił,. Jeśli był dobry w tym co robił to znajdzie inną pracę.

Forum: Cudowny kapitalizm / sprawa prawna