Publicystyka Jak pecet stał się platformą do grania – sprzętowe rewolucje od IBM-a do gamingowego PC

08.01.2017 19:08
7
8
odpowiedz
2 odpowiedzi
RN5
10
Chorąży

Pokochałem me Atari,
było z drewna i ze stali,
z prądem niezbyt to działało,
węgiel sypać należało,
drewno rzucać szybko równo,
bo się ciągle psuło gówno,
w kącie ciągle go stawiałem,
i używać go nie chciałem.

Najlepsze na świecie, atari czy wiecie
Że z gówna i stali powstało Atari
Ani liczydło, ani aIBieM
I tylko, tylko eSTe...

08.01.2017 17:40
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
Cebullanka y Grzanka
22
Legionista

Aż się łza w oku kręci. Najpierw był Atari 800XL z magnetofonem CX11 (podobno najlepszym dedykowanym magnetofonem do Atari) + monochromatycznym monitorem Neptun (obraz wyświetlał we wszystkich odcieniach zieleni), kupiony jeszcze w "Pewexie". Potem był Atari 1040STE z wbudowaną 3,5" stacją dyskietek + 12" kolorowym monitorem SM124 (pełen wypas), kupiony na giełdzie przy Grzybowskiej w Wawie. Kolejno były 386DX z 512kB RAM i dyskiem 80MB i 486DX z 1MB, 800MB HDD i dwiema stacjami 5,25" i 3,5" i AdLib'em. Potem wszystkie nowości pokroju 3dfx, Voodoo czy Riva jakoś mnie ominęły. Ostatni komputer jaki pamiętam (prócz ostatniego) to Athlon 64 z 4MB, GeForce 2 MX 400 i bodaj 40 GB dyskiem twardym i dokupionym później (za jakieś chore pieniądze) CD-ROM'em 4x. A potem już poleciało laptopy, netbooki, desktopy. Wymiana podzespołów, kto by to pamiętał. To takie moje wynurzenia nad przemijającym czasem ;) Tylko czasem żałuję, że pozbyłem się obu Atari...

P.S. Mogą pojawić się jakieś nieścisłości, ale człowiek nie robi się coraz młodszy a i pamięć już nie ta ;)

post wyedytowany przez Cebullanka y Grzanka 2017-01-08 17:43:04
08.01.2017 14:19
1
AlienPL86
55
Połamany ludzik

16:9 a nie 19.

08.01.2017 16:49
2
odpowiedz
DamnGoodGamer
17
Pretorianin

Nawet nie pamiętam co miał mój pierwszy PC, składał go ojciec a ja miałem te 5-6 lat, pamiętam tylko Commandos: Behind Enemy Lines po przesiadce z pegasusa i gier typu Contra, gdzie nagle miałem tyle miejsca do poruszania się i znacznie więcej akcji jednocześnie zachodzących na ekranie. Zręczność musiałem zamienić na planowanie.

08.01.2017 17:34
3
odpowiedz
Electric_Wizard
16
Centurion

Pamiętam tamten okres burzy technologicznej (1997-2003). Wchodziłem w ten okres jako dzieciak, zacząłem od pecetów z CD, by zaraz potem przecierać oczy na 3Dfx i to co oferował, także Pentium III i oczywiście stały net (w tle oczywiście wysyp najróżniejszych gier z różnych gatunków od strategii, przez RTSy po FPSowe młócki, a było tego od groma). To tylko pare lat, a zmian sporo. Zwariowany czas. Wszystko się dynamicznie rozwijało, trafiało na rynek i zaraz do ludzi. To był faktycznie złoty okres dla PC jako platformy. Potem, czyli gdzieś po 2005 zaczął się schyłek. Wyrosło też nowe pokolenie które chciało łatwiej i prościej. Nie chciało już dłubać w bebechach, ustawiać systemu itp. Zresztą sam się do tego dołożyłem, bo kupiłem PS2 które do dziś uważam za najlepszy sprzęt do grania. Tyle że wtedy na rynku PC i konsol liczyło się coś więcej niż marketing. Liczyły się możliwości i to co sprzęt oferuje.

PS. pamięta jeszcze ktoś medialną sraczkę przy okazji "pluskwy milenijnej" z Windowsami? :D

08.01.2017 17:40
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
Cebullanka y Grzanka
22
Legionista

Aż się łza w oku kręci. Najpierw był Atari 800XL z magnetofonem CX11 (podobno najlepszym dedykowanym magnetofonem do Atari) + monochromatycznym monitorem Neptun (obraz wyświetlał we wszystkich odcieniach zieleni), kupiony jeszcze w "Pewexie". Potem był Atari 1040STE z wbudowaną 3,5" stacją dyskietek + 12" kolorowym monitorem SM124 (pełen wypas), kupiony na giełdzie przy Grzybowskiej w Wawie. Kolejno były 386DX z 512kB RAM i dyskiem 80MB i 486DX z 1MB, 800MB HDD i dwiema stacjami 5,25" i 3,5" i AdLib'em. Potem wszystkie nowości pokroju 3dfx, Voodoo czy Riva jakoś mnie ominęły. Ostatni komputer jaki pamiętam (prócz ostatniego) to Athlon 64 z 4MB, GeForce 2 MX 400 i bodaj 40 GB dyskiem twardym i dokupionym później (za jakieś chore pieniądze) CD-ROM'em 4x. A potem już poleciało laptopy, netbooki, desktopy. Wymiana podzespołów, kto by to pamiętał. To takie moje wynurzenia nad przemijającym czasem ;) Tylko czasem żałuję, że pozbyłem się obu Atari...

P.S. Mogą pojawić się jakieś nieścisłości, ale człowiek nie robi się coraz młodszy a i pamięć już nie ta ;)

post wyedytowany przez Cebullanka y Grzanka 2017-01-08 17:43:04
08.01.2017 18:12
4.1
LenaV
2
Junior

Dwa dni temu z bratem odpalaliśmy takie Atari 800 podpinając pod telewizor - magnetofon coś nie działa ale będziemy rozkręcać - samo Atari dalej śmiga - miło powspominać.

08.01.2017 19:02
4.2
Cebullanka y Grzanka
22
Legionista

Pamiętam "Silent Service", który zajmował całą kasetę, czyli, bez żadnych modyfikacji magnetofonu, wczytywał się całe 60 min. W 55 minucie wszyscy się modlili, żeby taśma nie była zagięta, bo cały proces "wgrywania do systemu" trzeba było powtórzyć. Następna godzina wyjęta z życia ;) Powodzenia z naprawą magnetofonu.

08.01.2017 17:44
5
odpowiedz
Wilczyca89
71
Pretorianin

Prince of Persia w kolorach CGA wygląda jakby była to gra dla dziewczyn. Taka cukierkowa gra. Nie dziwie się, że takie kolory odpychały. XD

08.01.2017 18:53
6
-12
odpowiedz
2 odpowiedzi
Floppy30
2
Centurion

AMATORSZCZYNY znowu dają popis :

" Za cenę około 130–150 zł otrzymywało się przepustowość rzędu 128 kbs – niewiele"

Czlowieku za te łacze płaciło sie 280 zł a nie 130-150 , ale co ja tam pewnie wiem ;] .

"W 1990 roku aż 65% gier tworzono z myślą o systemie DOS, a tylko 10% wyłącznie na Amigę"

A to ciekawe , to dlaczego na PC-ta nie wyszlo setek hiciorow , byly tylko na amidze ?????

"W co graliśmy w czasach złotej ery DOS-owych tytułów? Wymieńmy choćby Dooma, X-Winga, Alone in the Dark, Need for Speed, Warcrafta, Ultimę Underworld II czy System Shocka. W przygodówkach królowały klasyczne Day of the Tentacle, Gabriel Knight, ale niespodziewanym sukcesem okazał się też wydany na płycie CD Myst. Ciągle popularne były symulatory lotnicze firmy Microprose, jak F-15 Strike Eagle III oraz Fleet Defender. Część hitów pokroju Syndicate’a, Mortal Kombat i UFO: Enemy Unknown ukazała się również w wersji na Amigę"

A w co kur*a gralismy na amidze ? w setki HICIOROW ktore nie wyszly na PC , skoncz czlowieczku podniecac sie tym pc-tem , prawda jest taka ze miodnoscia , iloscia , muzyka i grafika , demoscena AMIGI zjadały na sniadanie pc-ty .

Wymieniles chyba wszystkie gry ktore nie wyszly na amige reszta to syf na pc , need for speeda zjadał na sniadanie LOTUS 2-3 .

08.01.2017 19:10
6.1
7
DM
132
AFO Neptune

To nie jest artykuł o świetności amigi tylko pc, amiga miała swoje czasy a potem pecet i o tym jest ten tekst. Ale masz racje - w pewnym momencie amidze została juz demoscena i muzyka bo wazne gry wychodziły tylko na pc.

A za łącze to cie sporo golili - ja zaczynałem od 129zl za 128kbs, znajomi z SDI płacili podobne kwoty i był to 2000 rok. Fakt, ze na pocztku były spore oplaty instalacyjne, ale bardzo szybko topniały

post wyedytowany przez DM 2017-01-08 19:17:45
08.01.2017 21:29
6.2
2
Demilisz
118
Generał

@DM
Podziwiam, że chciało Ci się mu odpisać. Dzieciak od początku "kariery" tutaj zachowuje się tak, jakby kiedyś jego pecet w nocy ożył i zeżarł mu ulubionego chomika. A potem PS4 zwierzaka ożywiło.

post wyedytowany przez Demilisz 2017-01-08 21:32:33
08.01.2017 19:08
7
8
odpowiedz
2 odpowiedzi
RN5
10
Chorąży

Pokochałem me Atari,
było z drewna i ze stali,
z prądem niezbyt to działało,
węgiel sypać należało,
drewno rzucać szybko równo,
bo się ciągle psuło gówno,
w kącie ciągle go stawiałem,
i używać go nie chciałem.

Najlepsze na świecie, atari czy wiecie
Że z gówna i stali powstało Atari
Ani liczydło, ani aIBieM
I tylko, tylko eSTe...

08.01.2017 19:55
7.1
Cebullanka y Grzanka
22
Legionista

https://www.youtube.com/watch?v=oMkCboYJ-tw

Chyba najbardziej znany "song" z początku lat 90-tych.

post wyedytowany przez Cebullanka y Grzanka 2017-01-08 20:04:59
16.01.2017 21:19
7.2
damianyk
58
Pretorianin

"Atarowca wal z gumowca" jak właściciele C64 mawiali.

08.01.2017 19:35
8
1
odpowiedz
The Trooper
24
Hotel Mario

Ciekawy i jednocześnie bardzo nostalgiczny artykuł.

post wyedytowany przez The Trooper 2017-01-08 19:36:16
08.01.2017 19:57
9
3
odpowiedz
mago_81
5
Legionista

Piękne to były czasy. Najpierw miałem c64 i regulowane śrubka sciezki :) Koledzy reklamowali Strip Pokera jako grę z niesamowitą grafika pozwalająca policzyć włosy :D W 95 kupiłem Pentium 166 MMX, 16 MB ramu i 320 MB dysku, z czego się kumple smiali - bo po co aż taka moc. Na informatyce jednym z pytan było wyświetlić w dosie wszystkie pliki w danym katalogu tak, żeby ich nazwy pokazywały się w kolumnach na kolejnych stronach. Norton commander wszystko zmienił. A potem był Win 3.11 Piękna sprawa było pójść do kolegi po np. Tomb raidera ktory był na 14 dyskietkach. Albo każda zapisywalo się podwójnie albo wracało się po te które się niepoprawnie zapisały... W szkole się mówilo że np potem będzie rzeka i musisz do niej wskoczyć potem uważaj na niedźwiedzia bo wyleci z lewej itp itd. W czasopismach były solucje do gier. A w co się grało? Doom, Blood, Heretic, wspomniany TR, jakieś wyścigi, Warcraft, Red alert, the neverhood, duke nukem - do dziś pamiętam pierwsze poziomy :D Naprawdę łezka się kręci w oku... A co było najfajniejsze? Nie było żadnych telefonów, nikt nie wiedział gdzie są jego dzieci i się o to nie martwil, chłopaki nie martwili się o swoje fryzury, piło się cole z woreczka, grało się w piki i było pięknie :) Dzięki za przypomnienie młodości ;)

08.01.2017 19:59
10
1
odpowiedz
mago_81
5
Legionista

A jeszcze z ciekawostek - pamiętacie że w grach trzeba bylo ręcznie wybrać swoją grafikę i muzykę? Samo nie wykrywalo a jak nie wybrałeś z listy to muzyki w grze nie było.

08.01.2017 20:00
11
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Baxik_30
5
Legionista

Świetny artykuł, uruchomił wspomnienia odległych lat 90-tych. W 1996 r. namówiłem rodziców na kupno PC 486 DX-4/100 mhz "do nauki" za 1800 PLN, młóciłem na tym sprzęcie w Quake (nie wymagał Pentium jak napisał autor), Duke Nukem 3-d, Warcraft 2, Heroes 2. Oczywiście karte dźwiękową odpuściłem.;-) Niestety aby grać w najnowsze gry w latach 90-tych należałoby co rok wymieniać proc, dokupować pamięć itp. Rozwój sprzętu pędził niesamowicie. Nie mogę się zgodzić też z porównaniem Voodoo do niedrogiej karty w obecnych czasach. 800 PLN przy minimalnym wynagrodzeniu w Polsce w 1997 r. na poziomie 391 PLN brutto było horrendalną kwotą.

08.01.2017 20:19
11.1
DM
132
AFO Neptune

Moze źle zastosowałem skrót myslowy. 800 zł to były poczatkowe ceny, dla tych co chcieli mieć wszystko pierwsi. Ja trochę poczekałem i swojego diamond monstera kupiłem uzywanego, za 350zł chyba

08.01.2017 20:00
12
odpowiedz
xPios
2
Junior

A ja cały czas mam modem sagem. Czasami osiąga te 512 kb/s ale to raczej rzadkość ;D

08.01.2017 20:17
13
3
odpowiedz
Likfidator
86
Senator

W 1990 roku aż 65% gier tworzono z myślą o systemie DOS, a tylko 10% wyłącznie na Amigę

Jeśli chodzi o ilość to PC amidze nie ustępował, z tego prostego względu, że PCtów było znacznie więcej, szczególnie w USA. Rynek na gry był. To, że przez długi czas porty PCtowe ustępowały amigowym to zupełnie inna kwestia.

A w co kur*a gralismy na amidze ? w setki HICIOROW ktore nie wyszly na PC , skoncz czlowieczku podniecac sie tym pc-tem , prawda jest taka ze miodnoscia , iloscia , muzyka i grafika , demoscena AMIGI zjadały na sniadanie pc-ty

Jakie setki hiciorów? 95% hitów z amigi prędzej czy później doczekała się wersji PC. Gry takie jak Cannon fodder, Super Frog, Worms itd. wszystko wychodziło na PCty. Czasem w lepszej lub gorszej wersji.

Przełomowym momentem dla PC DOS była premiera Wolfensteina 3D i Dooma. Te dwie gry osiągnęły coś czego na Amidze nie było. Prężna społeczność amigowa zrobiła sporo Doom klonów, żeby nie powiedzieć iż tych gier na Amidze było więcej niż na PC, ale niestety żadna z tych gier nie mogła się równać z DOOMem. W momencie gdy społeczność amigowa dwoiła się i troiła, by osiągnąć poziom DOOMa na PC wyszedł Duke Nukem 3D, a chwilę później Quake. Amiga była martwa, a ostatni FPS: Alien Breed 3D 2 sprzedał ile, 600 kopii?

Amiga 500 była świetnym sprzętem w swoim czasie. Wyprzedziła konkurencję o 3 lata. Tyle tylko, że kolejny model wyszedł dopiero po 5 latach. Amiga 1200 to jednak nie była dobra konstrukcja. O ile można wskazać wiele gier z Amigi 500, które miały na tym komputerze lepszą wersję niż PC, tak już Amiga 1200 jeśli dostała dedykowaną wersję gry, to była co najwyżej na poziomie PCtowej.
386 DX + SVGA zostawiał Amigę 1200 daleko w tyle, a co dopiero mówić o 486 z VLC.

To co było siłą Amigi czyli bardzo wyspecjalizowane układy graficzne, było przyczyną jej końca. PCty od samego początku były tworzone pod modularną budowę, co pozwoliło im tanim kosztem się rozwijać.
Zachowując kompatybilność wsteczną w Amidze 1200 skutkowało wieloma kompromisami. Ostatnim gwoździem do trumny została specyficzna konstrukcja układów ECS i AGA spowalniała generowanie zyskującej ogromną popularność grafiki 3D.

Porównajmy Amigę 1200 ze SNESem:
SNES:
- 256 kolorów na ekranie - 4096 ze sztuczkami,
- sprzętowa półprzezroczystość,
- sprzętowe warstwy parallax, do 4 warstw,
- mode 7 do generowania pseudo 3D,
- tony sprzętowych sprite'ów,
- 8 kanałów PCM i procesor DSP z efektami środowiskowymi.
- błyskawiczne wczytywanie gier z cartridge'a.
Amiga:
- realnie 32-64 kolory na ekranie, 256 kolorach AGA była zbyt wolna, żeby gry mogły działać,
- tylko 1 warstwa parallax i do tego w trybie 16+16 kolorów!
- brak wsparcia dla jakiegokolwiek 3D, a wręcz utrudnienia w software'owym generowaniu obrazu,
- ograniczona ilość sprite'ów, CPU musiał to nadrabiać software'owo,
- 4 kanały PCM, bez efektów - ten sam układ z 1985 roku!
- powolna i problematyczna stacja dyskietek.

Niezależnie z czym byśmy Amigi 1200 nie porównali, to ona po prostu przegrywała. Commodore zbankrutowało, bo zbliżała się połowa lat 90, a oni oferowali technologię godną 89-90 roku.
Taki, a nie inny koniec Commodore był pewny od samego początku istnienia tej firmy. Jack Tramiel prowadził bardzo wyniszczającą politykę. Chociażby w czasach 8-bitowców zamówił duże partie podzespołów od podwykonawców, zwlekał z płatnościami, firmy te wpadły w tarapaty finansowe i Tramiel je przejmował. W ten sposób C64 był taki tani. Niestety nie podam teraz źródła, bo dawno temu oglądałem dokument o Commodore i takie praktyki były tam na porządku dziennym.

W każdym razie, sentyment sentymentem, ale realnie spójrzmy na retro platformy. Doceniamy Amigę za rewolucję jaką była w połowie lat 80'tych, ale koniec tej linii komputerów to nie żaden przypadek. Jedynie społeczności amigowej żal, bo to była naprawdę wyjątkowa komputerowa społeczność.

08.01.2017 20:34
14
odpowiedz
Wolfman_PL
55
Pretorianin

Jeśli chodzi o gry dyskietkowe, które są na Amidze, nie kupuję nigdy na gog. Piecowe mają przerażający dźwięk w stosunku do leciwej A500. Choćby omyłkowo kupione Waxworks na gog ostatnio. Liczba gier jest dosyć duża, tych których nie zobaczysz na piecu. Wiele z nich to prawdziwe perełki i chciałbym zobaczyć odświeżone.
ATR: All Terrain Racing
Abandoned Places 2
Agony
Akira
Alien Breed 3D
Alien Breed 3D II: The Killing Grounds
Alien Breed II: The Horror Continues
Ambermoon
Amnios
Antheads: It Came From The Desert II
Apidya
Apocalypse
Approach Trainer
Aqua
Aquaventura
Arabian Nights
Armour-Geddon II: Codename Hellfire
Arnie
Assassin
Banshee
Base Jumpers
Beavers
Behind the Iron Gate
Benefactor
Bill's Tomato Game
Black Crypt
Black Viper
Blade
Blob
Blockhead
Blockhead II
Bob's Bad Day
Body Blows Galactic
Breathless
Brian the Lion
Bump 'n' Burn
Capital Punishment
Carcharodon: White Sharks
Cardiaxx
Castle Kingdoms
Cavitas
Chaos Engine 2, The
Citadel
Combat Air Patrol
Crazy Seasons
Creature
Cyberpunks
Cytron
Darkmere
Death Mask
Deep Core
Disposable Hero
Dojo Dan
Donk! - The Samurai Duck!
Dragonstone
Elfmania
Enemy 2: Missing In Action
Enemy: Tempest Of Violence
Exile AGA (in its enhanced form)
Exodus 3010
F/A-18 Interceptor
F17 Challenge
Fatman: The Caped Consumer
Fears
Fightin' Spirit
Final Odyssey
Flyin' High
Foundation
Fuzzball
Genetic Species
Globdule
Globulus
Gloom
Gloom Deluxe
Gloom 3
Guardian
Gulp
HeroQuest II: Legacy Of Sorasil
Hillsea Lido
Hoi
Hybris
Hyperion
Impossible Mission 2025
Jet Pilot
K240
Kang Fu
Kargon
Kid Chaos
Kingdoms of England
Knights Of The Crystallion
Land of Genesis
Leading Lap
Liberation: Captive II
Lionheart
Mega Motion
Mind Walker
Monstrum
Mr. Nutz: Hoppin' Mad
Napalm
Nathan Never
Naughty Ones
Nebulus 2
Nemac IV
Nemac IV: Director's Cut
Odyssey
Overdrive (Infacto)
Overkill
Payback
P.O.W.
Perihelion
Phoenix Fighters
Pinkie
Piracy On The High Seas
Powder
Premiere
Project Battlefield
Project Intercalaris
Roadkill
Ruff 'n' Tumble
Second Samurai (the Mega Drive version is a different game)
Shadow Fighter
Shadow of the Beast III
Shadow of the Third Moon, The
Sideshow
Sixth Sense Investigations
Skidmarks
Sorceror's Apprentice
Speris Legacy, The
Statix
Strangers, The
Super Methane Bros
Super Tennis Champs
Sword
T-ZerO
Tales From Heaven
Tearaway Thomas
Testament
Tiny Troops
Tommy Gun
Traps 'n' Treasures
UBEK
Uridium 2
Uropa˛: The Ulterior Colony
Venom Wing
Virocop
Virtual GP
Walker
Wasted Dreams
Wheelspin
Wild Cup Soccer
Woody's World
Worms: The Director's Cut
XP8
XTreme Racing
Zarathrusta
Zeewolf
Zeewolf 2: Wild Justice
Zombie Massacre

Zapomniałeś napisać, że Doom wyszedł nawet na specjalną wersję cd32, Quake był również. Po prostu piec wygrał , bo trafił do biur i ciągle się szybko w ten sposób rozwijał.

post wyedytowany przez Wolfman_PL 2017-01-08 20:35:17
08.01.2017 21:07
15
4
odpowiedz
1 odpowiedź
Likfidator
86
Senator

Zapomniałeś napisać, że Doom wyszedł nawet na specjalną wersję cd32, Quake był również.

Wolf3D, Doom, ani Quake nigdy na Amigę nie wyszły. Lata po premierze ID Software dało źródła silnika na licencji open source i dopiero wówczas przeportowano te gry na Amigę. Z tym, że Doom jest niegrywalny na każdej amidze wprost ze sklepu. Potrzebne są karty turbo z 68060, albo nawet z PPC, żeby w te gry zagrać. To już była sztuka dla sztuki. Zresztą to chyba było w czasach, gdy na PC graliśmy w Unreal Tournament i Q3A.

Po prostu piec wygrał , bo trafił do biur i ciągle się szybko w ten sposób rozwijał.

PC wygrał, bo miał po prostu lepszy ekosystem oprogramowania. Amiga może miała zaawansowane feature'y multimedialne, ale typowo biurowe oprogramowanie działało na niej bardzo słabo. PCty miały tryb tekstowy, który wyświetlał czcionki w wysokiej jak na swoje czasy rozdzielczości i był bardzo lekki dla systemu. DOS może i był prymitywny pod wieloma względami, ale działał bardzo szybko i responsywnie, tak samo jak całe oprogramowanie biurowe. Edytory, arkusze, bazy danych itd.

Najwyższa rozdzielczość w Amidze 500 to było 640x256 ewentualnie 640x512 z przeplotem. PCty miały już 640x350 bez przeplotu, a wydane wkrótce VGA miało tryb tekstowy w 720x480 w 70Hz, co było zbawieniem dla oczu w porównaniu do 50 Hz w Amidze. W momencie premiery Amigi 1200, na PC były już tanie klony SVGA z 800x600 w 256 kolorach i 75Hz, czy 1024x768 w 16 kolorach i 60 Hz.
O ile możemy dyskutować o tym jak Amiga swego czasu wygrywała z PCtami jeśli chodzi o gry, to w kategorii softu biurowego PC nie miał sobie równych, bo do tego był zaprojektowany. Miał najlepszy stosunek w kategorii cena/wydajność/użyteczność.

Co więcej, do PC mogłeś podłączyć dwa monitory! Wystarczyło mieć kartę EGA/VGA oraz kartę Hercules. Ta ostatnia nie była standardem IBM, więc framebuffer miała w innym fragmencie pamięci niż EGA/VGA. Tym samym wystarczyło, że program pisał do dwóch różnych adresów pamięci RAM, by wyświetlać różne rzeczy na dwóch kartach graficznych. Tego nawet producenci sprzętu nie przewidzieli, a kreatywni programiści. To był najtańszy na rynku setup na dwa monitory z jednym komputerem.

Tyle mówi się jaki to PC był prymitywny względem pozostałych komputerów, ale te komputery były właśnie wspaniale zaprojektowane. Banalnie prosta architektura praktycznie od samego początku tworzona pod sprzęt o różnej klasie wydajności.
Na współczesnych PC bez problemu zainstalujesz DOSa i odpalisz praktycznie wszystkie DOSowe gry. Nie licząc tytułów pod IBM XT z 4,77 MHz, których prędkość działania była ustawiona pod zegar CPU, wszystkie pozostałe dostosują się do prędkości współczesnych CPU. Część późniejszych gier DOSowych zrobi nawet z nich użytek, bo można te gry odpalać w 1280x1024 czy 1600x1200, ale żaden komputer z połowy lat 90 nie był w stanie wyświetlić więcej niż 1-3 klatki w tej rozdzielczości, a dzisiejsze PCty spokojnie wyciągają 70 FPS do VSynca.

Na sukces PC składa się wiele czynników, ale rzeczą unikatową tej platformy jest ciągły rozwój wraz z zachowaniem kompatybilności wstecznej. Ich prosta architektura, która nie pozwalała im dorównać Amigom pierwszej generacji w perspektywie 5-7 lat pozwoliła wyprzedzić wszystkie pozostałe komputery domowe. Jedynym żyjącym konkurentem IBM PC są maki, ale one też w zasadzie stały się PCtami.

08.01.2017 21:20
15.1
aope
113
Corporate Occult

PC wygrał, bo miał po prostu lepszy ekosystem oprogramowania.

Nope. Wygrał, bo stał się masówką, bo każdy mógł sobie go złożyć, bo żadna jedna firma nie trzymała pieczy nad całością. Wygrał nie dlatego, że był lepszy, ale dlatego że był dostępny dla każdego. Od razu przypomina się takie porzekadło :]

08.01.2017 21:34
16
odpowiedz
TobiAlex
116
Senator

"W tamtych czasach karta graficzna tylko wyświetlała obraz i nie miała żadnego wpływu na ilość klatek na sekundę – tym zajmował się wyłącznie CPU."

Po pierwsze, w tamtych czasach to połowa Waszej załogi jeszcze nawet w planach nie była (nie wiem jak osoba pisząca ten artykuł). Po drugie, nikt wtedy nie słyszał o czymś takim jak "klatki na sekundę" (no chyba, że jakiś inżynier, któremu coś tam się obiło, ale takowy z reguły wtedy nie zaprzątał sobie głowy jakimiś tam komputerami, przynajmniej w Polsce). Jak coś było nie tak to mówiło się "gra mi zrywa" albo coś w ten deseń. Nikt wtedy nie płakał o większą ilość "klatek", każdy zajebiście się bawił (dzisiejsze dzieciaki to mogą pomarzyć o takiej zabawie).

"Informatycy podkreślają, że był to pierwszy model o 32-bitowej architekturze, ale dla graczy nie było to wtedy aż tak istotne."

No nie wiem, nie bardzo się z tym zgadzam, a o Sinclair QL słyszał (aczkolwiek to niby była emulacja 32 bitowego trybu, tylko czy aby na pewno)?

Posiadałem pierwszą kartę GeForce 256 jaka wyszła, od firmy ASUS. I ta karta miała dołączone okulary 3D!

post wyedytowany przez TobiAlex 2017-01-08 21:46:30
08.01.2017 21:39
17
2
odpowiedz
DM
132
AFO Neptune

Wtedy tak było, ale dziś trzeba nazywać rzeczy po imieniu. poza tym na klatkowanie przymykało się oko w czasach strike commandera, ale juz przy quake'u i 3dfx fps było często używanym terminem

08.01.2017 21:55
18
odpowiedz
Wolfman_PL
55
Pretorianin

Doom cd32 :)

post wyedytowany przez Wolfman_PL 2017-01-08 21:57:27
08.01.2017 21:59
19
odpowiedz
Wolfman_PL
55
Pretorianin

Quake cd
Były oryginały, ale niestety Amiga przez to , że min nie wkradła się łaski wszelakich firm i biurowców to min dlatego przegrała. Nie stała się powszechna. Szkoda, ale mówi się trudno.

08.01.2017 22:08
20
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Lukxxx
148
Generał

Czasy drogiego grania. Nowy dobry PC z średniej+ półki dawał 2 lata grania we wszystko na MAX lub wysokich i 3'ci rok grania z obniżaniem detali. Potem upgrade... najczęściej całkowity bo Intel i AMD już 3 razy zdążyli zmienić podstawkę.

Teraz CPU można upgradować co 6+ lat (Sandy Bridge wciąż daje radę).... Gdzieś po drodze tylko grafikę wymienić.

08.01.2017 22:52
20.1
Cebullanka y Grzanka
22
Legionista

O to to to. Mam starowieńkiego i5-2500k na Sandy Bridge. Dokładam teraz drugie 8 GB nowej pamięci, z GTX 560 przesiadłem się na GTX 760 2,5 roku temu, dołożyłem dysk SSD. Zamierzam "zainwestować" w GTX 1070 i z podkręconym cpu na 4,5 Ghz pociągnie jeszcze ze dwa lata w rozdziałce 1080p, a potem się zobaczy...

09.01.2017 07:05
21
odpowiedz
A.l.e.X
104
Alekde

To były świetne czasy już od XT/AT gdzie ludzie jeździli przez całe miasto aby wymienić się grami. Tak wtedy jeszcze piractwo w PL było na porządku dziennym.

Lukxxx - bo jest mały zastój w rozwoju, szczególnie że konkurencja w postaci AMD jest marna, więc nie ma wyścigu zbrojeń co jest bardzo dobre dla zwykłego użytkownika. Drugą zatrzymywaczem stały się konsole które żyją po 5-6 lat w cyklu. Akcje nvidii dały mi spory zarobek większy nawet niż akcje CDP.

09.01.2017 07:09
22
odpowiedz
DM
132
AFO Neptune

Przez całe miasto? Bicz pliz - mysmy jechali 50km z Poznania do Gniezna po jakas nowosc, jak gieldy z jakiegos powodu czy swieta nie bylo. :)

09.01.2017 15:06
23
odpowiedz
Niedzielny Gracz
43
Pretorianin

Szczerze podziwiam Autora za tak długi artykuł, ale jest kilka rażących błędów. Nie mam czasu na czytanie całego, zrobię to później :)

Jednakże...

W 1990 roku rynek gier na PC nie istniał. W tamtym okresie PCtowym standardem był 10 letnia karta graficzna Herkules z czarna białą paletą barw. Jedyną grą w którą się grało był Prince of Persia. Oczywiście czarno-biały. Trudno to było porównywać do kolorowej Amigi z dzwiekiem stereo i luksusowym wkładaniem dyskietki do napędu.

Gruntowne zmiany, i zainteresowanie graniem na PC, nastąpiły w (edycja) 1993 roku () wraz z nadejściem 386 i zastrzeżonego trybu DOS4GW. To była pierwsza programowa ekskluzywność. Gry pod ten tryb, tworzone na PC, były ekskluzywne. DOOM, Wing Commander 2, Commanche, Strike Commander itd

Ceny także się nie zmieniają, raczej przelicznik. Dziś standardowy komputer do gier to 2,500 zł, wtedy 25,000,000 zł. Monitor 500zł, wtedy 5,000,000.

post wyedytowany przez Niedzielny Gracz 2017-01-09 15:08:50
09.01.2017 15:14
24
3
odpowiedz
DM
132
AFO Neptune

A jakbys przeczytal, to bys zobaczyl ze ere 386, dooma, comancha itp opisalem jako poczatek zlotej ery pc - co nie oznacza ze nie gralo sie na nim wczesniej. W mojej szkole sredniej w 1991 praktycznie wszyscy grali w domu na pc...

09.01.2017 15:50
25
odpowiedz
1 odpowiedź
Niedzielny Gracz
43
Pretorianin

DM

Nie obraź się, ale brakuje Ci jednak wiedzy z tamtych czasów. Przed napisaniem takich artykułów, proponuje Ci zapoznanie się z prasą z tamtego okresu. A nie tylko Wikipedią i Youtube.

Przykładowo Bank danych kontaktów graczy i Kupie Sprzedam z Bajtka. Z lat 90/91 praktycznie nie ma śladu o grach na PC. Nie mówiąc o graczach.

Pozdr

09.01.2017 16:09
25.1
aope
113
Corporate Occult

W latach 90/91 to mało kto grał na pecetach z jednego, bardzo prostego powodu - były cholernie drogie. Połowa lat 90 - mogę się zgodzić, ale wczesne - nope. Pecety na dobre zadomowiły się dopiero w drugiej połowie lat 90 i to bliżej końcówki jeśli mówimy o masowości.

09.01.2017 16:23
26
2
odpowiedz
1 odpowiedź
DM
132
AFO Neptune

Cos wam sie pomylilo - to nie jest tekst o tym, ze pc byl popularna platforma do grania w 1990 ;)

Niedzielny graczu - jakbys poczytal dobrze, to bys zobaczyl ze wszystko opiera sie na ankietach z prasy branzowej i na wlasnych wspomnieniach. Nie musze patrzec do wiki bo mam peceta od 1991 roku i wiem jak wtedy bylo.

Poza tym przeciez wszystkie wasze dąsy to glowne tezy poruszone w tekscie - ze ibm byl za drogi i za malo "growy" i w 1993 stanowil 1/3 liczby glownych platform obok 1/3 amig i 1/3 8bitowych.
U mnie w klasie na 17 chlopakow 15 mialo pc, ale wiem ze to byl raczej wyjatek, a nie standard

Bajtek nie byl czasopismem o grach, na poczatku lat 90 byl juz top secret i secret service i tam skupila sie uwaga grajacych, a nie na bajtku

post wyedytowany przez DM 2017-01-09 16:34:47
10.01.2017 03:40
26.1
TobiAlex
116
Senator

O rzesz w mordę. U mnie w klasie na 20 chłopaków kompa miało... może 3, z czego PC nikt. Nie wiem gdzie Ty mieszkałeś, do jakiej szkoły chodziłeś. A może lata Ci się pomyliły? Ja piszę o 91

09.01.2017 17:10
27
odpowiedz
Niedzielny Gracz
43
Pretorianin

DM

Mam dwa pytania.

Pierwsze. Masz jakiegokolwiek Bajtka z tamtego okresu, czy swoją wiedzę opierasz na pdf z internetu? Jeśli masz, to z chęcią zobaczymy zdjęcie kolekcji.

Pokaż mam jakąkolwiek rubrykę prasową z okresu 90/91 w którym użytkownicy PC wymieniają się grami.

Drugie pytanie: Wiesz w którym miesiacu/roku pojawiła się pierwsza oficjalna polska recenzja gry na PC?

09.01.2017 17:35
28
3
odpowiedz
DM
132
AFO Neptune

A co ma piernik do wiatraka? Przeczytaj jeszcze raz artykul ze zrozumieniem i wtedy wroc po ewentualna polemike, bo na razie to wymysliles sobie cos z kontekstu i o cos sie klocisz ale nie mam pojecia o co...

W tekscie masz jak byk ze na przelomie 80/90 nie bylo sensu kupowac i grac na pc, ale to sie szybko zmienialo i w 1993 pecety to byla juz 1/3 platform i roslo z biegiem czasu bo (patrz tekst) - nic w tych bajtkach o czytaniu ze zrozumieniem nie znalazles czasem..?

post wyedytowany przez DM 2017-01-09 17:36:13
09.01.2017 17:49
29
1
odpowiedz
futureman16
16
Generał

Czasy młodości commodeore giełdy elektroniczne wymiana gier filmów dla rodziców elektronika audio technika później komputery PC i zainteresowanie oprogramowaniem grami przy okazji. Fajnie sie wspomina. Chociaż teraz jest łatwiej wiecej taniej lepiej pod tym względem to jednak to co było dawniej za młodości zawsze bardziej cieszy. Wspomnienia młodości wracają.

09.01.2017 18:05
30
odpowiedz
2 odpowiedzi
Niedzielny Gracz
43
Pretorianin

DM

Piernik to wiatraka ma mąkę.

Nie wiedziałeś o mące, nie wiesz o wielu innych sprawach.

Sugerowałeś, że 90% kolegów ze klasy grało w 1991 roku na PC. To ja Cię odsyłam do rubryk graczy w ówczesnej prasie. Tam jasno widać, że rynek gier i użytkowników PC praktycznie nie istniał.

Trudno dyskutować z kimś, kto nie opiera wiedzy na faktach. Doceń to z pokorą, że do Ciebie piszę. Na ogół tego nie robię więcej niż raz. A tym bardziej po tym, że zamiast odpowiedzieć na pytania tak lub nie, wolałeś stać się agresywny.

Pozdrawiam.

10.01.2017 03:42
30.1
1
TobiAlex
116
Senator

"Piernik to wiatraka ma mąkę"

No już głupszego tekstu nie słyszałem. Mąkę robi młyn. A jak już chciałeś zabłysnąć, to "wiatrak może się spierniczyć"

12.01.2017 15:31
30.2
Gerpir Feilan
66
Pretorianin

Całkowicie sie zgadzam z prostej przyczyny. Przelom lat 80/90tych to byla era Pegasusa. Ja sam przesiadlem sie na DX2 66 w 1994 roku.

09.01.2017 18:10
31
2
odpowiedz
1 odpowiedź
DM
132
AFO Neptune

No bo grało - nie moja wina. I jak byk napisalem, ze taki procent byl ewenementem, a nie normą, ale wolałes trolować - doceń więc, ze nadal cierpliwie ci wszystko tlumacze.

09.01.2017 18:38
31.1
1
Iselor (Łódź)
98
Generał

Trolowanie i buta Niedzielnego Błazna jak zawsze ponad normę.

09.01.2017 18:10
32
2
odpowiedz
MIAngel
13
Centurion

Cóż ... pochwalę się ...

1. Miałem 386 z VGA i Sound Blasterem :D ... ale że w sumie do przedszkola chodziłem to nic nie wiedziałem, nie umiałem nawet zapisywać gry w Wolf3D :D

Podkreślam że najlepszą dla mnie grą na tamten okres czasu to był PREHISTORYK 2 !

2. Następnie w 97 miałem 200 Mhz od AMD, czołowy był wtedy Pentium 233, tak więc niewielkie różnice.

Znów wyznaczałem poziom. Najlepsza gra - Constructor ( chociaż nie umiałem w niego grać ) no i Fallout 2 :)

3. Następnie ~ 2007/8 miałem GTX 295 ! Stąd znów wyznaczałem poziom i mogłem jako nieliczny cieszyć się na przykład Crysisem.

___

Jako producent gier sam stwierdzam: Nic nie zmieniło się od 2005 kiedy to został stworzony Cryengine 3 ! Zaznaczam że już Far Cry 1 mógł pracować na tym silniku ale nikt nie był by stanie go uruchomić. Wyobrażacie sobie Crysisa w dobie Far Cry 1 ?! To była by rewolucja wszech czasów jako iż sam Far Cry stanowił rewolucję.

Ta k czy siak podkreślam ... od 12 lat NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO !! To wina korporacji takich jak Nvidia która opracowała technologie na 15 lat od ~2003 ale udostępniają ją malutkimi kroczkami ze względów na ograniczenie rozwoju technologii dla mas ! ( nie dla pieniędzy, po prostu technologia jest dla rządów, korporacji, wojska )

Jeszcze raz podkreśle, nic się nie zmieniło od 12 lat. W 2005 mieliśmy HDR, AO, Paralaxę, shadery 3-5 itd. ...

Teraz to tylko po prostu płynie chodzi !!

post wyedytowany przez MIAngel 2017-01-09 18:12:03
09.01.2017 18:16
33
odpowiedz
1 odpowiedź
A.l.e.X
104
Alekde

DM jak w 91 każdy w twojej klasie średniej miał PC to prawdopodobnie musiałeś uczyć się w jakimś elitarnym zakątku Polski (nie Polski ?!). Ja PC XT miałem w 88/89, w 90 to był AT, a potem 286/386/386DX2 itc. W 91 to była Elvira II, a wcześniej I, po drodze Dune część I, Wing Commander.

Ja pisząc że jeździłem przez całe miasto aby wymienić się grami z kimś kto ma komputer, ty że 50km po nowości na giełdę :) No nic, może moje miasto było mniej technoktatyczne ;)

10.01.2017 05:24
33.1
Wolfman_PL
55
Pretorianin

Żadnej z powyższych bym w życiu na piecu nie odpalił. Paskudnie brzmiący dźwięk na pc odrzucał mnie na km. Dopiero Dune 2 pokazała pazur, ale Dune 1 w życiu

09.01.2017 18:31
34
2
odpowiedz
1 odpowiedź
DM
132
AFO Neptune

Alex - liceum o profilu informatycznym :) ja wtedy gralem w silent service 2 i f19, civka juz zdaje sie byla i jakies gry na cga only ale to galopowalo przeciez - w 1992 juz byly hity, w 93 to juz byla bajka z xwingami doomem itd
1993 to poczatek lat 90 jakby nie bylo ;)

09.01.2017 22:30
34.1
1
Marassex
62
Centurion

Świetny tekst. Gratuluje.
Bardzo miło się czytało.
Czy tylko ja na DEVICE=C:\WIDOWS\ w config.sys zawsze mówiłem HIMEN.SYS ?

Fajnie, ze wspomniałeś o 7th Guest.
Kiedyś były pierwsze próby wydawania zbiorczych oryginałów - nazywało się to 11 pakami. I w jednym właśnie dorzucano 7th.
pozdrawiam.

09.01.2017 18:37
35
odpowiedz
<Rydygier>
21
Memento mori

W porównaniu z rówieśnikami późno dorwałem się do "własnego" PCta, będącego zarazem pierwszym kompem (Pegasusa nie liczę), już w liceum. Jeśli dobrze pamiętam, Cyrix 200 MHz 16MB RAM S3 Virge 4MB, Sound Blaster, HDD 2.1GB (BG2 wchodził na styk, zostawało miejsce na 5-6 sejwów), CD-ROM x24, monitor CRT 14". Był to jeden z najtańszych ówcześnie zestawów do kupienia, jakieś 2100 chyba. Win95 oryginalny dokupiony później (tak, w sklepie sprzedawali zestawy z piracką kopią OS na dysku, bez nośnika). Pierwsza własna gra - Steel Panthers 2.

post wyedytowany przez <Rydygier> 2017-01-09 18:40:19
10.01.2017 08:29
36
odpowiedz
PanWaras
17
Generał


post wyedytowany przez PanWaras 2017-01-10 08:30:03
10.01.2017 09:01
37
1
odpowiedz
Sir Xan
74
Senator

Kiedyś siedziałem na stary komputer Commodore 64, konsola Pegasus, a potem PC z Ms-Dos i tak dalej.

Ile wspomnień... Ach, to były czasy! :3

post wyedytowany przez Sir Xan 2017-01-10 09:01:30
10.01.2017 09:31
38
3
odpowiedz
trikarius
3
Junior

Do Autora
Nie zwykłem komentować artykuły, ale w tym wypadku muszę zrobić wyjątek. Dawno, ale to dawno nie czytałem tak dobrego artykułu. Czytając go, autor zafundował mi podróż w czasie gdzie cofnęliśmy się do roku 1990. Opisana historia PC jest bardzo drobiazgowa i w pełni odzwierciedla tamte lata. Tym bardziej miło było wrócić w myślach do tamtych czasów. Też zaczynałem od C64 potem Amiga 500, aż w końcu 386SX potem 486DX i Pentium. Grzebanie w autoexec i config, Norton, ah co to były za czasy!!! Wielkie dziękuję autorowi, za tą podróż! Są jeszcze ludzie którzy pamiętają te lata!

10.01.2017 12:35
39
odpowiedz
DM
132
AFO Neptune

dziękować!

Czy tylko ja na DEVICE=C:\WIDOWS\ w config.sys zawsze mówiłem HIMEN.SYS ?

Swego czasu z zawartości config.sys mogłem pisać referaty. Gdy ukazała się gra Harrier Jump Jet - nie uruchamiała się na moim komputerze, po klimatycznym intrze wyskakiwało do DOSa z koumnikatem - za mało wolnej pamięci - wymaga 615kB wolnej czy jakoś. Co ciekawe - u znajomego na wolniejszym procesorze i też 1MB RAMu działało bez problemu, u mnie jednak kość pamięć była jakoś podzielona na expanded a nie extended memory.

Studiowałem możliwości w config.sys ileś dni i doszedłem do 612kB wolnych - frustracja na maksa, kiedy symulatory lotnicze były moim ulubionym gatunkiem... Problem rozwiązał się dopiero po rozszerzeniu RAMu. :)

11.01.2017 13:20
40
odpowiedz
TheLastJedi
34
Pretorianin

Dzięki temu artykułowi uświadomiłem sobie że nie jestem jeszcze taki stary :)

11.01.2017 15:29
41
odpowiedz
1 odpowiedź
yadin
92
Senator

Od końca lat 90 do 2003 roku sam sobie składałem pecety. Gdyby kupowałem podzespoły z pewnym zapasem technologiczny, po trzech miesiącach jakaś firma straszyła kolejnymi wymogami w grach. I tak w kółko. Kiedyś jeden młody człowiek ok. 18 lat powiedział mi, że "To my pecetowcy prawdziwie dopieszczamy nasz sprzęt, sprawdzamy, jak go ulepszyć i podkręcić". Wtedy już nie miałem peceta, bo pracowałem na Toshibie Tecra, a grałem na konsoli. Te głupie problemy, z którymi znaczna część branży gier się nie mogła uwolnić, mnie nie dotyczyły. Ominęło mnie najwyżej kilka fajnych tytułów. To, co się naprawdę liczyło, zawsze było na PlayStation. Amen!

11.01.2017 23:43
41.1
The Trooper
24
Hotel Mario

To chyba nie liczyło się tego zbyt wiele...

11.01.2017 23:35
42
odpowiedz
2 odpowiedzi
Niedzielny Gracz
43
Pretorianin

DM

W 1991 nie było w Polsce żadnego liceum o profilu informatycznym. Były o profilu medycznym, plastycznym czy wojskowym. Ale nie informatycznym.

Informatyka istniała tylko jako przedmiot "elementy informatyki". Uczyło się go tzw oddziałach w liceach np o profilach matematycznych, technicznych itp. Patrz moje świadectwo. Watpliwosci dodaje też to, że ucząc się w tamtym czasie informatyki, nie prenumerowałeś Bajtka. To była podstawa.

Nikt w Polsce nie grał w DOOM w 1993 roku. Gra wyszła na gwiazdkę 93.

Harrier Jump Jet wyszedł na początku 1993 roku. Skoro miałeś tylko 1mb ramu, to nie mogłeś mieć 386 by pózniej grać w takie gry jak Comanche czy Wing Commander 2. Wątpię, by Ci rodzice kupowali tak często nowy komputer, który kosztował tyle co dobry samochód.

Takich kwiatków pewnie jest więcej, ale nie jest istotne.
Tak jak pisałem. Artykuł fajnie się czyta, ale doceń to, że tacy jak ja go komentują. I nie traktuj każdego, kto Cie poprawia, jako trolla. Dla mnie to oznacza eot.

post wyedytowany przez Niedzielny Gracz 2017-01-11 23:40:17
11.01.2017 23:46
42.1
1
DM
132
AFO Neptune

No jesteś trollem, skoro zarzucasz mi, że nie wiem do jakiego liceum chodziłem... :) 4 godziny informatyki w tygodniu to nie są elementy, była klasa biol-chem i była informatyczna - kropka.

Na podstawie jednego zdania analizujesz jakie komputery miałem i w jakiej konfiguracji - jakiś syndrom szukania dowartościowania się czy co?

Być może grałeś w jakieś gry na MS DOS, wydaje ci się, że jesteś nestorem gamingu w Polsce i możesz książkę o tym napisać, ale doceń to, że inni tyle samo wiedzą, pamiętają, doświadczyli, a może więcej...

post wyedytowany przez DM 2017-01-11 23:54:40
12.01.2017 18:10
42.2
1
Alacer
40
Pretorianin

W kwestii braku liceow informatycznych... Nie moge sie zgodzic. W roku 1991 konczylem podstawowke i szedlem do liceum. Do XIII liceum ogolnoksztalcacego o profilu matematyczno-informatycznym w Gdansku. Pierwsze takie w trojmiescie. Aczkolwiek faktem jest ze to byl wyjatek w tamtych czasach.

11.01.2017 23:52
43
odpowiedz
Niedzielny Gracz
43
Pretorianin

Które to liceum? Chętnie tam zadzwonię i zapytam.

12.01.2017 00:07
44
odpowiedz
1 odpowiedź
Niedzielny Gracz
43
Pretorianin

DM

Dobrze ze poprawiłeś post hahaha. Czyli to była klasa biol-chem z 4 godzinami "elementy informatyki". Coś jak u mnie na dodanym świadectwie.

Oj DM. To nie było liceum o profilu informatycznym. W końcu przeczytałem cały artykuł. Miła lektura. Pisz więcej, z pewnością też będę komentował. Pozdrawiam

post wyedytowany przez Niedzielny Gracz 2017-01-12 00:09:20
12.01.2017 00:10
44.1
2
DM
132
AFO Neptune

sprawdziłem twoje posty i w innych wątkach też zarzucano ci, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem... cóż, niektórzy tak mają, uwielbiają za to pisać i doszukiwać się swoich racji...

wytłuszcze ci taki mały tutorial

była klasa biol-chem i była informatyczna = była + była = czyli były dwie różne klasy

wróć lepiej do wątków o polityce i PiSie, tam z pewnością masz dużo większe pole do popisu

12.01.2017 00:15
45
odpowiedz
Niedzielny Gracz
43
Pretorianin

Które to liceum?

12.01.2017 15:41
46
odpowiedz
Gerpir Feilan
66
Pretorianin

Dzieki DM za nolstalgie i wspomnienia. To byly piekne czasy. Zapomniales o 2 rzeczach istotnych dla tamtych czasow. Opoznienie w ekspansji PCtow na naszym rynku spowodowane Pegausem oraz jeden z powodow dla ktorych ludzi (ja) przesiadali sie z dosa na w95. Mianowicie pamiec wirtualna, ktora byla skutecznym substytutem na wydawanie kasiury na RAM. Nie pamietam juz tytulow w ktore dalo sie grac w ten sposob. W pamieci mam dwa. Rise of Robots i Mortal Kombat 3 Ultimate. To byl powod dlaczego mialem dwu systemowe menu startowe. Za cholere bym tego juz teraz nie napisal.

12.01.2017 15:57
47
odpowiedz
Drackula
169
Bloody Rider

U mnie w liceum w roku 1992, w miescie wojewodzkim mialem w klasie raczej dzieci zamoznych rodzicow. Na 28 osob tylko jeden mial PC, jeden amige 500+ i 2ch C64.

15.01.2017 12:13
48
1
odpowiedz
1 odpowiedź
str76
11
Legionista

No - moje czasy - najpierw Spectrumna potem skok jakościowy na C64 (mimo ze 8-mio bitowce oba to C64 był sporo lepszy). Udało mi się nabyć stacje dyskietek 5.25 więc śmigało wszystko aż miło. No ale ukazała się Amiga !! Chyba kosztowała mnie 4mln złotych - w 89 albo 90. To była rewolucja. Z biblioteką jakiś 200 gier otworzyłem na Grzybowskiej swoje stoisko z grami i mając 14lat zarabiałem w weekend tyle co rodzice w miesiąc ;-) Pozdrawiam przy okazji wszystkich pionierów piractwa z giełdy na Grzybowskiej a szczególnie MSS (Metal Software Service) o ile emeryt to czyta :)
Niestety (albo i sety) coś mnie podkusiło, żeby zamienić Amige z całym dobytkiem na PC (286AT/12Mhz/1MB RAM, CGA, bez HDD) - niestety, bo nie zdawałem sobie sprawy jakie idą za tym koszty. Dysk HDD 20MB nie dosc ze wyglądał jak dzisiejszej średniej wielkości NAS 6x1TB SATA to kosztował fortunę i jeszcze kupiłem uszkodzony.... Tak że musiałem wachlować dyskietkami a później (już w czasach 386) niestety nie dało się już korzystać bez HDD. Z perełek miałem jeszcze modem na porcie ISA o prędkości 2600 baudów :) Modemy standardowe PPP 56K to 56000 baudów, SDI 115k to 115000 itp. Logowanie do BBS'ow protoplastów obecnych serwerów FTP bo http jeszcze nie było.. przynajmniej u nas ;) Dopiero po paru ładnych latach, już w dorosłym życiu, pracując, kupiłem PC'ta (nie pamiętam procka, ale grafika to Voodoo 3Dfx). Jak ktoś teraz narzeka, że musi modyfikować sprzęt co 2 lata bo nie bangla z nowymi tytułami, to powinien zobaczyć co było wtedy :)

28.02.2017 13:24
48.1
DjAdamHumility
1
Junior

Emeryt czyta, ciągle gra na C-64 i ostatnio na PS4.
Pozdrawiam :)

18.01.2017 19:49
49
1
odpowiedz
conrad_owl
10
Konsul

Hello Niedzielny Gracz - popatrz tu:
http://nk.pl/szkola/51045/klasa/5/klasa-b-1991-1995
oraz
http://poznan.wyborcza.pl/poznan/1,105531,20631059,rok-1991-jest-klasa-informatyczna-niestety-zabraklo-komputerow.html

W google można znaleźć bez trudu ślady klas informatycznych z Poznania. DM pisał, że jeździł z Poznania do Gniezna po gry. Zatem szukałem w Poznaniu.
Co więcej także zauważyłem, że wyrywasz pojedyncze zdania z kontekstu artykułu i się czepiasz. Może sam zacznij używać minimum google i wiki, a nie tylko tego co masz w domu i co sam robiłeś? Bo twoje wspomnienia to nie pępek świata.

18.01.2017 23:06
50
odpowiedz
Cobrasss
118
Senator

Lata 90 komputerów to dla mnie była by czarna magia :) jakbym wtedy dostał komputer i rodzice o tym wiedzieli i dlatego moje dzieciństwo przesiedziałem nad Pegazusem.

28.01.2017 17:27
51
odpowiedz
phantomPL
22
Legionista

Naprawdę ciekawy materiał+

Publicystyka Jak pecet stał się platformą do grania – sprzętowe rewolucje od IBM-a do gamingowego PC