Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: KOTY i kocie sprawy cz. 1

11.04.2016 09:13
1
1
Yans
189
Więzień Wieczności

KOTY i kocie sprawy cz. 1

Zaskakująco długo nie było żadnego sensownego wątku o kociastych, aż do wątku pt. "Czym zająć kota?"
Jak się okazało, całkiem liczne grono GOLowiczów ma na swoim wychowaniu mrucząco-miauczących i chyba warto, aby taki temat był tu kontynuowany cyklicznie.
Zapraszam, w takim razie wszystkich, którzy mają pytania, porady, chcę się podzielić swoimi doświadczeniami lub po prostu zaprezentować swoich kocich podopiecznych.
Zdecydowanie nie zapraszam kocich hejterów lub osoby o żenującym poziomie kultury.

Link do pierwszego wątku pt. "Czym zająć kota?"
http://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=13900356&N=1

post wyedytowany przez Yans 2016-04-11 09:47:04
11.04.2016 09:15
2
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
.:Jj:.
98
     Frank Sinatra     

prrrru :3

11.04.2016 09:32
2.1
1
Yans
189
Więzień Wieczności

Równie wypasione są pudełka po butach ;)

11.04.2016 10:35
2.2
1
.:Jj:.
98
     Frank Sinatra     

:P

11.04.2016 10:56
2.3
1
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Siatki jednorazowe też dają radę. Można wejść i być noszonym.

11.04.2016 12:04
2.4
2
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Po kartach grafiki też są ok.

11.04.2016 09:16
3
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Predi2222
96
CROCHAX velox

to ja pierwszy rzucę pytanie- jaka dobra i niedroga karma sucha dla kota? Przeznaczyć na ten cel mogę do 120-130zł za ~10kg wraz z przesyłką.

XD spóźniłem się

post wyedytowany przez Predi2222 2016-04-11 09:16:48
11.04.2016 09:20
3.1
1
.:Jj:.
98
     Frank Sinatra     

Od zawsze w domu był dachowce, więc ciężko mi powiedzieć jak to wygląda przy jakiś rasowych i ich wymaganiach, ale zawsze była 'normalna' i wszystkie koty żyły w zdrowiu. Do tego od czasu do czasu jakieś tam pastylki w witaminami, zróżnicowane 'mokre' posiłki. Żadnych chorób ani problemów.

27.07.2016 16:36
3.2
lunkalg
2
Junior

U nas idealnie się sprawdza karma Iams i jest mniej więcej w tym przedziale cenowym jaki podałeś.Warto tez uzupełnić kotu dietę karmami mokrymi lub świeżym mięskiem.

post wyedytowany przez lunkalg 2016-07-27 16:38:10
11.04.2016 09:30
4
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Yans
189
Więzień Wieczności

Predi2222 ====> Jedyna sensowna, której cena jest w miarę zbliżona do Twoich widełek, to chyba Concept for Life. Mocno się teraz promują, więc można trafić na ciekawe zestawy lub rabaty np. tutaj:

http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_sucha/concept_for_life

Pytanie jeszcze, dla kota w jakim wieku potrzebujesz, czy jest sterylizowany czy nie i czy wychodzący na zewnątrz ?

post wyedytowany przez Yans 2016-04-11 09:31:49
11.04.2016 09:35
4.1
1
Predi2222
96
CROCHAX velox

Na razie wziąłem do przetestowania Taste of the wild, może jak Torpedzie zasmakuje to będę kupował. 7kg wystarczy na 2 miechy ;)

11.04.2016 09:44
5
2
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

Nie testowałem na Axelu Taste of the wild ale wiele osób bardzo chwali tą karmę, więc raczej dobry wybór. Daj znać, co powie Twój kociasty ;)

post wyedytowany przez Yans 2016-04-11 09:45:21
11.04.2016 09:54
6
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Kupiłem sobie kiedyś zestaw do polegiwania, na moje "szczęście" poduszka spodobała się i wzięta w posiadanie mojego Lucyfera.

11.04.2016 10:24
6.1
1
Devilyn
137
Organised Chaos

Śliczny burek. Mój pierwszy kot wyglądał prawie identycznie, i był to najmilszy kot jakiego miałem. Niestety długo nie pożył bo wpadł pod samochód sąsiada ;(

11.04.2016 10:17
7
2
odpowiedz
7 odpowiedzi
Devilyn
137
Organised Chaos

To ja się pochwalę naszym kotem, moja mama znalazła ją konającą w lesie (porzucona przez matkę albo człowieka), była malutka myśleliśmy że nic z tego nie będzie. Weterynarz jednak stanął na wysokości zadania, wystarczy powiedzieć że musiał używać igły dla gryzoni ponieważ była tak odwodniona że żadnej żyły nie mógł przebić normalną igłą.

Tutaj jest zdjęcie jakiś miesiąc pod odnalezeniu. Teraz jest już większa i niestety wyrosła na straszną wredziolę, śmiejemy sie że pewnie matka ją porzuciła nie bez powodu.

post wyedytowany przez Devilyn 2016-04-11 10:17:19
11.04.2016 10:18
7.1
1
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Nic wdzięczności co? :D Ja swojego na grilu znalazłem wg weterynarza musiał być 2-3 dni góra po otwarciu ślepiów. Na całe szczęście mimo piekielnego imienia to całkiem kochany i lubiany kot.

11.04.2016 10:21
7.2
1
Devilyn
137
Organised Chaos

Niestety, zero wdzięczności. Potrafi być kochana, ale tak to straszny wariat. Dużo rozrabia, poluje na jaszczurki, krety, myszy i ptaki co doprowadza nas do szału. Ale cóż jesteśmy skazani na siebie :).

Tak teraz wygląda --->

post wyedytowany przez Devilyn 2016-04-11 10:22:18
11.04.2016 10:27
7.3
2
Devilyn
137
Organised Chaos

Cieszy nas że dogaduje się dobrze z naszymi psami, malamut Yeti nawet chyba przejawia instynkty ojcowskie (może z powodu podobnego umaszczenia ;P), lubią się bawić razem i bardzo dobrze się tolerują.

11.04.2016 10:57
7.4
1
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Na twoim miejscu do pufy bym się za bardzo nie przywiązywał.

11.04.2016 11:46
7.5
1
Devilyn
137
Organised Chaos

O dziwo od pufy trzyma się z daleka za to ostrzy pazury na dywanie :/.

11.04.2016 11:47
7.6
tadzikg
139
starszy brygadier

Ale śliczny piesio :( niestety mieszkam w bloku i takiego mogę sobie wybić z głowy :(

11.04.2016 11:49
7.7
1
Devilyn
137
Organised Chaos

No niestety taki pies potrzebuje dużego wybiegu i dużo spacerów, dom moich rodziców jest pod górami. Za furtką mamy szlak więc na spacery często chodzą. W bloku niestety malamut byłby nieszczęśliwy :/.

11.04.2016 11:17
8
1
odpowiedz
8 odpowiedzi
misuu
0
Konsul

musiałem oddać kota bo przynosił do domu kleszcze, ale nie wbite bo miał kropelki i obroże ale żywe na sobie, niestety zniósł ostatnio 3 tygodnie temu aż 15 w 3 dni i ... musialem poszukać mu innego domu, nigdy na działce nie miałem kleszczy, a kotek był kotkiem wychodzącym. Trafił w dobre ręce, bo szukałem mu domu przez 2 ostatnie tygodnie, ale teraz wiem że następny kot będzie tylko kotem domowym, a wy jak macie ?

11.04.2016 11:20
8.1
1
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Mój to patroluje okolice, ma nawet u sąsiadów własne miski - mimo że oni nie mają kota. Co do kleszczy to przynosi, całkiem sporo, taka pora i zima łagodna to nimfy atakują.

11.04.2016 11:22
8.2
1
misuu
0
Konsul

szyszkłak nie boicie się ? ja mieszkam w okolicy gdzie jest najwięcej kleszczy zarażonych a poza boleriozą i zapaleniem opon mózgowych jest jeszcze z 5 innych chorób bardzo ciężkich. To był jedyny powód znalezienia mu innego domu, ale czuje się jakby stracił przyjaciela :(

11.04.2016 11:27
8.3
1
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Nie. Od 5 lat przynosi kleszcze, od 5 lat je mu wyciągam. Złego diabli nie biorą.

11.04.2016 11:40
8.4
1
misuu
0
Konsul

ja jak zobaczyłem pierwszy raz kleszcza chodzącego nie wbitego to ręce mi się trzęsły jakbym co najmniej 10m od siebie zobaczył obcego, od tygodnia codziennie myślę jak tam ma się kotek. Następny będzie tylko w domu, wychowam go od małego, tego nie chciałem więzić bo już zaznał możliwości wychodzenia i powrotów.

11.04.2016 11:56
8.5
1
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Przesadasz trochę. Sam kleszcz nie jest specjalnie szkodliwy. Parę mi się w życiu trafiło. Nigdy nic nie złapałem. Moja mama w zeszłym roku zaraziła się boreliozą, ale leki szybko załatwiły problem. Klucz to być czujnym i obserwować miejsce ukąszenia. Możesz też kotu zdjąć obrożę, albo samemu założyć.

11.04.2016 12:00
8.6
2
misuu
0
Konsul

Matysiak g bolerioza jest na całe życie, z tego się człowiek już nie wyleczy, a nawroty choroby to kosmos. Znam poza tym już 4 osoby które po OZOM cofnęły się intelektem do szympansa i nic tutaj nie pomoże. Poza tym jest jeszcze 5 innych chorób które także zostaną z tobą do końca życia. Nałożenie obroży na siebie całkiem niegłupi pomysł :)

11.04.2016 12:12
8.7
1
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Może coś mi się pomieszało. Ale raczej tak mówiła. A że medyk, to wie, co mówi. Zapalenie opon to nie bajka, ale jak człowiek odpowiednio szybko zareaguje, to też powinno być ok. Tym niemniej rozumiem obawy.

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-04-11 12:13:36
11.04.2016 12:40
8.8
1
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Tak jak Matysiak mówi, przy odpowiednio wczesnym rozpoznaniu i rozpoczęciu leczenia - za pomocą doxycykliny (pardon jak napisałem nazwę leku błędnie) to nie powinno się nic dziać, co innego jak się dopuści do rozwoju choroby i do przejścia jej w stadium neuroboreliozy która często jest mylona z SM. Niestety mój brat na tę ostatnią formę boreliozy cierpi i widać że w tym momencie to nie przelewki. To co też zostaje w człowieku to przeciwciała po przejściu choroby.

Po za tym koty to z natury nadzwierzęta, wszystko na kocie goi się jak na psie :P, rany bitewne jakie mój klakier przynosił u mnie nie obyły by się bez wizyty u chirurga a on.. on to sobie nic a nic z tego nie robił.

@ed. A swoją drogą śliczny malamut, moim marzeniem jest mieć kiedyś takiego pseła. Sąsiady mają i mimo ogródka to ten pies to obraz nędzy i rozpaczy, ale co się dziwić jak właściciele to żywy przykład pełzającej patologii.

post wyedytowany przez Szyszkłak 2016-04-11 12:41:29
11.04.2016 11:51
9
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
Predi2222
96
CROCHAX velox

No to i ja się pochwalę, moja Torpeda okazuje mi miłość, poprzez zadawanie bólu. Szkoda tylko że to kot...

post wyedytowany przez Predi2222 2016-04-11 11:55:13
11.04.2016 11:58
9.1
1
Devilyn
137
Organised Chaos

Śliczny! To jest ta rasa rosyjska? To prawda że one są takie wrednie?

11.04.2016 12:01
9.2
1
misuu
0
Konsul

wygląda jak uchodźca na tle naszych kotów, predi zabrałeś jednak uchodźcę do domu ?

11.04.2016 12:17
9.3
1
Predi2222
96
CROCHAX velox

To jest ta rasa rosyjska? To prawda że one są takie wrednie?

Trudno powiedzieć co to za rasa, ale to raczej taki pół rasowiec, mieszanka kota domowego z kotem brytyjskim krótkowłosym.

To prawda że one są takie wrednie?

Nie jest wredny, czasami tak chce się bawić, normalnie to pieszczoch jest :> zwłaszcza jak jeść chce.

11.04.2016 12:00
10
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
Matysiak G
115
bozon Higgsa

To chwalimy się. Tu moje dwa kociaki... Gabi na pierwszym planie.

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-04-11 12:01:26
11.04.2016 12:04
10.1
1
misuu
0
Konsul

a na tle mama ?

11.04.2016 12:14
10.2
1
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Nie moja.

11.04.2016 13:59
10.3
1
.:Jj:.
98
     Frank Sinatra     

Oba mruczą jak śpią?

11.04.2016 14:06
10.4
1
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Tylko przy odpowiednim głaskaniu.

11.04.2016 12:00
11
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Matysiak G
115
bozon Higgsa

A tu trzeci. 3.14, dla przyjaciół Pi.

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-04-11 12:01:52
11.04.2016 12:04
11.1
2
misuu
0
Konsul

ale sympatyczna morda.

11.04.2016 12:15
12
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje
post wyedytowany przez Kanon 2016-04-11 12:41:13
11.04.2016 12:57
12.1
1
Matysiak G
115
bozon Higgsa

I've seen this.

11.04.2016 13:58
12.2
1
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Ass

11.04.2016 16:34
13
1
odpowiedz
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

A wasze sierściuchy też mają pociąg do wiedzy? Mój to jak ma do wyboru położyć się na super miękkiej poduszce a otwartej książce to wybierze to drugie..

11.04.2016 16:46
14
1
odpowiedz
1 odpowiedź
.:Jj:.
98
     Frank Sinatra     

Futrzaki robią to tylko i wyłącznie ze złośliwości, nie patrzą na swoją wygodę ;)

Widzą że książka ważna i pan się w nią wpatruje- a to usiądę i tyłkiem zasłonię.
Jakby to miało przeszkodzić to by się na gwoździach kładły ;)

Podobnie z zupą- człowiek je to wskakują na stół i liżą z talerza. Ale jak się da na małą miseczkę to powąchają i pójdą sobie. Ważne że pan wstał i jego zupa już wystygła, misja spełniona hehe.

11.04.2016 17:45
14.1
1
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Mój na ludzkie żarcie nawet nie spojrzy. Po za tym z dziewuchą swoją zrobiliśmy kiedyś eksperyment: dwie książki do wyboru miał: patologie (jako że moja połowica się na lekarkę kształci) i jakąś równie solidną książkę która z kolei ja czytałem. Wybrał patologie i generalnie zawsze ciśnie swój futrzasty zadek na takie pozycje, farmakologia, patologia, anatomia to jego faworyty.

11.04.2016 17:13
15
odpowiedz
3 odpowiedzi
kali93
111
Isildur

" Może dlatego je kochamy bo ich życia nie należą do długich, racjonalnych czy przemyślanych ale są eksplozją paradoksów składających się z futra, zębów i entuzjazmu"
Znalezione w necie, podoba mi się!:)

11.04.2016 17:46
15.1
1
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Gdyby nie fragment o futrze to pomyślałbym że czytam o swojej dziewczynie :P

11.04.2016 18:57
15.2
kali93
111
Isildur

No to pojechałeś po bandzie kolego!:D

11.04.2016 21:33
15.3
1
Yans
189
Więzień Wieczności

Moc !!! :D Skojarzenie Szyszkłaka też podobne do mojego, a i z tym futrem, to wcale nie taka przesada ;)

11.04.2016 21:41
16
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Devilyn
137
Organised Chaos

Mojemu kotu dzisiaj ewidentnie coś odbiło i co chwile znajdywałem ją w najdziwniejszych miejscach w domu...

post wyedytowany przez Devilyn 2016-04-11 21:42:35
11.04.2016 21:41
16.1
1
Devilyn
137
Organised Chaos

5 min później...

11.04.2016 21:55
17
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Kot sprzątający.

11.04.2016 22:00
17.1
1
Devilyn
137
Organised Chaos

albo chcący być "posprzątanym" :P

post wyedytowany przez Devilyn 2016-04-11 22:00:41
11.04.2016 22:27
18
1
odpowiedz
Cobrasss
120
Senator

:D Myślałem aby mojej kotce kupić dwie myszki na kluczyk normalnie jestem ciekaw czy na je obie jednocześnie zwróci uwagę.

12.04.2016 12:07
19
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Devilyn
137
Organised Chaos

Ocho jakaś menda zminusowała cały wątek ;P

12.04.2016 12:39
19.1
2
tadzikg
139
starszy brygadier

ha, widocznie ludzie nie mają co robić ze swoim wolnym czasem

12.04.2016 13:04
19.2
3
kali93
111
Isildur

Poświęciłem 2 min i zaplusowałem wszystkich xD

12.04.2016 13:11
20
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
bogi1
122
The Best in the World

Mama i syn ;)

12.04.2016 13:12
20.1
1
bogi1
122
The Best in the World

2

12.04.2016 13:13
20.2
1
bogi1
122
The Best in the World

i sam młody ;)

12.04.2016 13:45
21
2
odpowiedz
1 odpowiedź
nutkaaa
171
Panna B

I ja dołączę do grona właścicieli kotów ;) Aczkolwiek serce zawsze będzie bić mocniej dla psów, ale ze względów lokalowo-życiowych kota łatwiej ogarnąć. Przedstawiam Maryśkę, zawodniczkę klasy ciężkiej którą wzięłam 2,5 roku temu z Fundacji Głosem Zwierząt :-)

13.04.2016 10:21
21.1
.:Jj:.
98
     Frank Sinatra     

Dobrze że nie głoduje ;>

btw mam ta samą pościel z Ikei, super wzór.

12.04.2016 14:05
22
3
odpowiedz
kali93
111
Isildur

Pan Guzik-->
Najlepsza zabawka pana Guzika? Gumeczki do włosów. A jak człowieki porzucają jeszcze to szaleństwo :)

13.04.2016 09:58
23
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Yans
189
Więzień Wieczności

No comments ;)

13.04.2016 10:09
23.1
1
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Mój dostaje tylko suche żarcie więc jak od święta dostanie coś ekstra (mokre) to się w magiczny sposób materializuje przy misce. Nie ma co za nadto rozpieszczać kotała bo potem nie okazuje wdzięczności z prostych rzeczy :P

13.04.2016 10:34
23.2
kali93
111
Isildur

Szyszkłak--> A Ty byś chciał ciągle wciągać suche ziemniory?:D

13.04.2016 10:23
24
3
odpowiedz
Devilyn
137
Organised Chaos

;P

13.04.2016 10:32
25
odpowiedz
Cobrasss
120
Senator

:D Hehe

Tak czy inaczej zapodaje zdjątko z mną i mojej kotki z kamerki laptopa bo nie mam cegły z aparatem

Coś nie chciało jej się pozować :P ale to dobra kotka nie pogryzie ani nie podrapie a domaga się częstego otwierania drzwi do pokoju taty bo lubi z nim siedzieć na kanapie.

13.04.2016 10:38
26
odpowiedz
2 odpowiedzi
kali93
111
Isildur

Cobrass--> Młode dziewcze?:)
Wasze śierściuchy są raczej typowo domowe czy wychodzące? Bo z Guzikiem chodzimy na spacery. Raz w tygodniu to minimum :D

13.04.2016 10:45
26.1
Devilyn
137
Organised Chaos

Moi rodzice mieszkają w spokojnej dzielnicy pod lasem, więc nasza wredziola sama się wyprowadza i buszuje po okolicy. Ale za bardzo kocha jedzenie z miski i leżenie przed kominkiem by chciała uciec ;P

13.04.2016 11:49
26.2
Cobrasss
120
Senator

Mieszane :) Zazwyczaj siedzi domu ale czasem na jakiś czas wychodzi na podwórko.

13.04.2016 10:47
27
odpowiedz
1 odpowiedź
bogi1
122
The Best in the World

Wasze śierściuchy są raczej typowo domowe czy wychodzące?

Jako, że mieszkam w domku jednorodzinnym z działką to moje koty wychodzą i to dość często. Nauczyły się. Jak chcą wyjść to stoją pod drzwiami żeby je wypuścić ;)

Działka duża to mają sporo miejsca a poza jej obręb nie wychodzą ;)

13.04.2016 11:45
27.1
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

To się ciesz, że tylko stoją i patrzą. Mój się nauczył otwierać drzwi sam, skacze na klamkę a potem popycha sobie drzwi łapą.. niestety na zamykanie za sobą już mu inteligencji zabrakło.

13.04.2016 11:25
28
odpowiedz
nutkaaa
171
Panna B

Moja to miastowa, nie wyprowadzam jej, ale jak jadę na dłuższy weekend do rodziców to ją zabieram i wtedy trochę sobie nieśmiało hasa po podwórku. Ale to nie jest jej żywioł ;)
Ja swojej daję głównie suchą mix Royal Canin STERILISED Appetite Control z Royal Canin Urinary Care (niestety miewa problemy z sikaniem i zmiana karmy na coś tańszego kończyła się weterynarzem), czasem jak mam serce to kupię jej jakiegoś whiskasa ;)
Generalnie jesteśmy obie na diecie, z czego ja cierpię podwójnie, bo skubana od 5 rano zaczyna hałasować, że jest już głodna.

13.04.2016 11:29
29
odpowiedz
3 odpowiedzi
Yans
189
Więzień Wieczności

U mnie podobnie jak u nutki. Na co dzień balkon, a często w weekendy na działce spacery kontrolowane ;)
Najlepsze jest to, że po takich spacerach Axel przez całą noc śpi jak zabity :)

13.04.2016 11:34
29.1
1
nutkaaa
171
Panna B

U Ciebie śpi, a moja jak jesteśmy 'na wsi' to zdecydowanie mniej je :P

post wyedytowany przez nutkaaa 2016-04-13 11:44:10
13.04.2016 16:25
29.2
kali93
111
Isildur

Axel zajebisty, rasowy?:D

13.04.2016 16:43
29.3
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

nutkaa - ale ładna :) (kotka też)

13.04.2016 11:40
30
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

Mojemu niestety też ostatnio mocno się w kocim dupsku poprzewracało. Mokrego w formie papki, w wersji kitten, już nawet nie chce powąchać. Suche OK ale mokre musi wyglądać jak mięcho albo ryba, a nie jak pasztet lub kaszka. A najlepiej, to jakby codziennie dostawał surową wołowinę ;)

13.04.2016 18:47
31
odpowiedz
nutkaaa
171
Panna B

A co do kocich przypadłości i żarłoczności mojej koty ciąg dalszy. To jest typ kota, który nieważne ile ma w misce nasypane, musi zjeść wszystko teraz już. Problem powstaje wtedy kiedy wg jej mniemania przegłodziłam ją i w szybkim tempie wcina całą porcję w efekcie 5min później zaczyna się seria rzygów po całym mieszkaniu z przejedzenia <3

13.04.2016 19:18
32
odpowiedz
kali93
111
Isildur

nutkaa--> Guzikowi też zdarza się że wręcz pochłania miskę karmy a potem odbija mu się nie gorzej niż mi :d To dziwne, bo miskę z suchym ma zawsze pełną.

13.04.2016 19:25
33
odpowiedz
4 odpowiedzi
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Lucyfer tak jadł w pierwszym miesiącu, aż mu się uszy trzęsły - dosłownie. Teraz już tak nie robi, wie że w misce jest - a jak nie ma to przychodzi i rzuca pociągłe spojrzenia które są bardzo wymowne, nie miauczy bo nie, kot niemowa generalnie. Z rzyganiem też problemu nie mam całe szczęście, jak chce sobie puścić pawia to idzie na ogród - sam.

13.04.2016 19:45
33.1
kali93
111
Isildur

Serio takiego milusińskiego kota nazwałeś Lucyfer?:D

13.04.2016 19:48
33.2
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Jakbym go nazwał Puszek czy inny Okruszek to by pewnie prawdziwy diabeł z niego wyszedł.. Moc odwrotności najwyraźniej tutaj działa.

W papierach ma Lucyfer, ale i tak wszyscy na niego wołają Lucek.

13.04.2016 21:42
33.3
nutkaaa
171
Panna B

Ciągle mi wmawiają, że to nawyki kota bezdomnego, ale no kurcze, ona już od ponad 3 lat ma dach nad głową i pełną michę więc chyba nie powinna się najadać na zapas ;)

13.04.2016 22:00
33.4
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Może za dobre jedzenie jej serwujesz, ja bezdomny nie jestem ale jak mi ktoś mój ulubiony obiad pod nosem podstawi to jem tak samo, choćbym kijem od miotły miał ubijać zjem.

13.04.2016 19:58
34
odpowiedz
1 odpowiedź
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Przepraszam za jakość ale robione pyrą.

13.04.2016 20:37
34.1
kali93
111
Isildur

Słodziak!

13.04.2016 20:47
35
odpowiedz
kali93
111
Isildur
14.04.2016 01:02
36
odpowiedz
Cobrasss
120
Senator

Za gorąca zmywam się z stąd :P
http://static.fjcdn.com/gifs/You_d2a7be_5468266.gif

post wyedytowany przez Cobrasss 2016-04-14 01:02:46
14.04.2016 04:44
37
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
115
kolega truskawkowy

młody leniuch

14.04.2016 06:28
37.1
1
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Boa.

14.04.2016 08:38
38
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

kali93 ====> Tajski :)

14.04.2016 11:16
39
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

No to i ja się dopiszę wraz ze Szmulą i Electrą widocznymi na zdjęciu obok.
Póki co zupełnie niewychodzące, ale jak w końcu skończą ocieplanie bloku, to zamierzam osiatkować balkon i będą miały choć trochę świeżego powietrza. Bez siatki się boję, bo na bank któraś by wyskoczyła za gołębiem czy wróblem. Obawy o tyle uzasadnione, że łowne obydwie (nie mam problemów z muchami czy innym latającym tałatajstwem), a kiedyś widziałam, jak Electra rozsmarowała się na szybie, skacząc do wróbla siedzącego na barierce.

15.04.2016 14:15
39.1
Yans
189
Więzień Wieczności

Ładne te Twoje bestyje :)

14.04.2016 11:30
40
odpowiedz
9 odpowiedzi
Yaca Killer
185
Regent

Jak oduczyć kota gryzienia kabli?
Dzisiaj przeżarł już drugie słuchawki :/
Zastanawiam się nad jakąś niskonapięciową ładowarką podłączoną do sieci i rozłożenie kabelka w jego zasięgu, jak go delikatnie strzeli to może się opamięta.
P.S. Robię to w trosce o jego zdrowie, bo jak się w końcu zabierze za jakiś kabel 220V to będzie za późno.

14.04.2016 11:35
40.1
.:Jj:.
98
     Frank Sinatra     

Słyszałem o wielu gryzoniach co gryzą kable, ale o kotach nie.

Na szybko to jakieś np. neoprenowe ochraniacze, ale to brzydkie, uciążliwe i nie wszędzie się nadaje. W sieci na formach może będą porady osób które się z tym uporały, ogólnie faktycznie niebezpieczne.

14.04.2016 12:00
40.2
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Mój też mi parę słuchawek zabił w ten sposób ale przestał.

14.04.2016 12:19
40.3
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Nie zostawiaj słuchawek na wierzchu.

Tak serio, to da się kota nauczyć, że czegoś mu nie wolno.

Przestępstwo -> zdecydowany chwyt za kark (tak kocice strofują swoje małe) -> skierowanie pyska w przeciwnym kierunku -> pacnięcie w tyłek -> kot biegnie. Potem jest foch i kolejne próby dokonania przestępstwa. Musisz być konsekwentny, to się sierściuch w końcu nauczy.

Edukacja musi się odbywać na gorącym uczynku, ponieważ w przeciwnym razie kot doskonale udaje, że nie rozumie ciągu przyczynowo-skutkowego "zbrodnia i kara". Oczywiscie kłamie, bo ciąg przyczynowo- skutkowy "zrobię ci rano sajgon, żebyś ruszył swój śpiący tyłek i napełnił miskę" nie tylko rozumie, ale aranżuje.

Moje już doskonale wiedzą, kiedy mogą się dopuszczać czynów zabronionych tak, żebym ich nie widział.

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-04-14 12:51:54
14.04.2016 12:22
40.4
Yaca Killer
185
Regent

"Nie zostawiaj słuchawek na wierzchu"
A inne kable? Też pochować?
Genialne rozwiązanie! Serdeczne dzięki.

14.04.2016 12:31
40.5
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Nie spotkałem kota, który przejawiałby ciągoty do grubszych kabli. Chomiki z drugiej strony...

14.04.2016 12:38
40.6
Yaca Killer
185
Regent

Ten niestety interesuje się różnymi kalibrami. Poza kablami słuchawkowymi na koncie ma już ładowarkę i kabel kat5.

14.04.2016 12:44
40.7
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Patrz wyżej.

14.04.2016 12:48
40.8
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Może ćwiczy na kablach by pewnego dnia przegryźć Ci tętnicę albo jelita :o

14.04.2016 12:58
40.9
kali93
111
Isildur

Pilnować, pilnować i jeszcze raz pilnować. Spróbować podogradzać jak się da.

14.04.2016 13:01
41
odpowiedz
2 odpowiedzi
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Tu macie zdjęcia jedynego kota na Spitsbergenie. Koty są tam zakazane, jako że łapały od lisów polarnych i roznosiły wściekliznę i tasiemca bąblowca. Kesha w papierach jest właśnie lisem polarnym - taka tam typowo rosyjska ściema w papierach (w Barentsburgu mieszkają Rosjanie i Ukraińcy) - i jak widać po posturze, także dopieszczaną maskotką 450-osobowej osady, w której mieszka. Niekastrowany chłopak, który niestety - jako jedyny przedstawiciel gatunku - nie ma okazji zaznać rozkoszy kociej miłości. Pewnie dlatego wygląda jak wkurzony bandzior. Ponoć łatwo go zlokalizować po zapachu. Japońska telewizja odwiedziła miasteczko, żeby zrobić o nim dokument. Niestety nie udało mi się go znaleźć, ale z opowieści mieszkańców wynika, że Kesha nie chciał współpracować i uciekał z kadru, choć zazwyczaj jest przyjacielski.

http://www.traveling-cats.com/2016/01/cat-from-barentsburg-norway.html#.Vw93FFJuu2c

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-04-14 13:43:09
14.04.2016 13:14
41.1
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Ale ma puce ;3

14.04.2016 14:55
41.2
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

Niezły futrzak! I w dodatku rudzielec (+100 do atrakcyjności) :)

14.04.2016 14:21
42
odpowiedz
5 odpowiedzi
TupcioChrupcio
1
Junior

Czytając ten wątek to stwierdzam, że podobne rozterki co właściciele kotów mają rodzice małych dzieci:D

14.04.2016 14:28
42.1
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Koty to zasadniczo bardzo mobilne niemowlaki. Tylko korzystają z kuwety i można je zostawić same w domu. No i nie dorastają.

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-04-14 14:31:57
14.04.2016 14:56
42.2
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

Ha! Czasem muszę się mocno kontrolować, jak moje dzieciate koleżanki coś opowiadają, a ja na końcu języka mam analogiczną historyjkę, tyle że z sierściuchami w roli głównej.

14.04.2016 15:02
42.3
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Co się przejmujesz? Moja znajoma kiedyś stwierdziła, że koty są u mnie substytutem dzieci. Powiedziałem, że oczywiście, a ona się zdziwiła bo myślała, że się obrażę. Nie lubię dzieci i nie chcę ich mieć, ale to czad mieć w domu interaktywnego pluszaka z jego emocjonalnym kosmosem, który zazębia się z twoim.

14.04.2016 15:11
42.4
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

Wiesz, ja się za bardzo nie przejmuję, ale znajome bywają drażliwe na punkcie wtrącania kocich opowieści w dyskusje okołodziecięce :)

14.04.2016 15:31
42.5
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Znaczy są z tych matek, co to na fejsie codziennie nowe zdjątka z ich "skarbem"?

14.04.2016 14:44
43
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Cobrasss
120
Senator

:D Bez komentarza

14.04.2016 16:16
43.1
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Dlaczego penis twojego kota wygląda jak ogon? Byłeś z tym u weta?

14.04.2016 16:14
44
odpowiedz
Matysiak G
115
bozon Higgsa

?
( . )
i i

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-04-14 16:15:36
14.04.2016 19:43
45
odpowiedz
2 odpowiedzi
kali93
111
Isildur

Myślałem że fontanna dla Guzika będzie strzałem w dziesiątkę ale na razie się boi. Jakiś pomysł jak go przekonać?:)

14.04.2016 19:45
45.1
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Zabrać mu i samemu się nią bawić. Zazdrość i złośliwość przezwycięży strach.

14.04.2016 19:57
45.2
kali93
111
Isildur

Czyli mówisz wlać 2l dobrego whisky lub piwa i jazda?:D

14.04.2016 21:27
46
odpowiedz
5 odpowiedzi
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Dobra wódka > najlepsza whisky.

A wracając do tematu kociego. Tak się zastanawiam jak wasze mruczały lubią być pieszczone, oczywiście po za strefa absolutu, tantrycznego szczęścia i rozkoszy czyli przeddupia ogona..

Mój lubi być głaskany palcem między oczami oraz delikatnie ciągnięty za uszy. Lubi też drapanie po pucach i brzuchu.

14.04.2016 21:50
46.1
nutkaaa
171
Panna B

broda i poliki ;) jak zaczyna mlaskać tzn. że jest już idealnie ;)

15.04.2016 07:41
46.2
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Obie - łapy do góry i masaż brzucha. Znaczie więcej, niź 3 ruchy.

15.04.2016 08:07
46.3
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Mój jeszcze okazjonalnie lubi tarmoszenie za ogon, bardziej to przeciąganie ręki po długości ogona niż faktyczne ciągnięcie, a okazjonalnie bo kitę to sobie chyba połamał kiedyś bo krzywa i czasem widać go boli.

Wczoraj mój koci tytan intelektu dowiódł, że w istocie jest jeszcze na poziomie dziecka jak to wyżej zostało powiedziane.. stanął na parapecie niemo miaucząc oznajmiając, że chce wejść do domu z ogrodu, po czym jak go wpuściłem to poleciał do drzwi które otworzył i poszedł na ogród.

15.04.2016 09:20
46.4
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

Moje lubią drapanie pod pachami, ale oczywiście nasada ogona jest zawsze i wszędzie nr 1. Na brzuch muszą mieć akurat ochotę.

15.04.2016 09:35
46.5
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Właśnie dlatego nie pytałem o "przeddupie ogona" tudzież nasadę kity bo to chyba odgórnie u każdego kota najlepsze miejsce na pieszczoty. A jak widać różne koty różne spoty.

15.04.2016 07:37
47
1
odpowiedz
EnX
106
White Dragon

Moja uwielbia głaskanie po nosie, wystarczy zbliżyć rękę to się sama nadstawia, a potem pieszczotom nie ma końca.
Z innych to położy się na boku i trzeba głaskać od głowy do ogona ;)

15.04.2016 10:06
48
odpowiedz
1 odpowiedź
Yans
189
Więzień Wieczności

Między oczyskami, czubek łepetyny i podbrodzie boczne. Rano, jak tylko się upewni , że zamierzam wstać z wyra, to musi być obowiązkowa minuta na czochranie, aż do momentu ugniatania łapami.
Swoją drogą, ciekawe czy wiecie, co u kota oznacza ugniatanie łapami i skąd się wzięło ? :)

PS. Przeddupie ogona rules !!!

post wyedytowany przez Yans 2016-04-15 10:09:58
15.04.2016 14:58
48.1
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Skoro jesteś moją matką, to dawaj mleko.

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-04-15 15:13:49
15.04.2016 14:32
49
odpowiedz
Widzący
158
Legend

Pomyłka ;)

post wyedytowany przez Widzący 2016-04-15 14:34:38
20.04.2016 17:15
50
odpowiedz
mohenjodaro
39
problem solver

8-miesięczna, wysterylizowana kotka już drugi raz zsikała mi się na sam środek łózka, pościel, prześcieradło, wszystko mokre, do prania albo może nawet do wyrzucenia. Z kuwety korzysta normalnie, z kuwety jest wybierane codziennie, no tak nie będziemy się bawić. Co może być przyczyną i najważniejsze - jak rozwiązać ten problem?

20.04.2016 19:30
51
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

mohenjodaro ====> Coś może jej jednak nie pasować w kuwecie. Nie zmieniałeś może ostatnio żwirku na jakiś inny ? A jeśli nie, to chyba trzeba będzie się przejść do weta.

Poczytaj sobie jeszcze tutaj:

http://kocie-porady.pl/koc-zach/kot-zalatwia-sie-kuweta/

20.04.2016 19:37
52
odpowiedz
AIDIDPl
100
PC-towiec

Mam problem z kotami, strasznie brudzą i się wszędzie szwędają, jakieś porady? --->

Pyłek i Kulka

post wyedytowany przez AIDIDPl 2016-04-20 19:51:41
20.04.2016 19:47
53
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

Wiosna, linieją teraz, u mnie to samo. Możesz kupić Vetoskin na wzmocnienie włosów i skóry ale trzeba wyczesywać przynajmniej raz w tygodniu, najlepiej czymś takim:

http://www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/siersc/558840

lub dużo, dużo tańszym, a równie dobrym:

http://www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/siersc/akcesoria/32935?rrec=true

20.04.2016 22:11
54
odpowiedz
2 odpowiedzi
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

Temat fruwającej sierści jest bliski memu sercu, choć to bliskość z musu, a nie wyboru...
Akurat furminator jest dość "agresywny" i nie każdy kot toleruje wyczesywanie nim (nie mówiąc o lubieniu), z własnego doświadczenia powiem, że dość łatwo zrobić kotu przerzedzone placki, jeśli ciut bardziej skoncentrujemy się na jednym miejscu ;), natomiast ta rękawica to były najgorzej wydane pieniądze na koty (nawet jeśli nieduże). Jak ktoś chętny, rękawicę oddam za darmo w Wawie lub za koszty przesyłki poza Wawą.
Od siebie polecam furminator-zgrzebło: http://www.zooplus.pl/shop/psy/maszynki_pielegnacja_psa/furminator/furminatory_siersc_krotka/400487 , jest znacznie delikatniejsze od standardowego furminatora, a wyczesuje bardzo dobrze. Niestety ma minus wynikający wprost z konstrukcji - całe wyczesane włosie trzeba zdjąć z kota, własnego ubrania czy podłogi, ale biorąc pod uwagę plusy, po prostu to zaakceptowałam.

20.04.2016 22:20
54.1
Yans
189
Więzień Wieczności

Dzięki za namiar ! Pierwszy raz przechodzę linienie w warunkach domowych :( Choć teraz mogę już przynajmniej wyczesywać mojego sierściucha na balkonie.
Przy najbliższym zamówieniu zakupię to furmibło ;) Axel daje się spokojnie furminatorować po górnych i bocznych rejonach. Natomiast brzuszysko tylko tą łapą, a później po całości lecę jeszcze czymś takim:

http://www.kuchniapupila.pl/kot/czystosc/rolki_do_zbierania_siersci/record_italy_rolka_do,p841039589

lub można tańszym odpowiednikiem z Ikei:

http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60109436/

PS. Twoje koty wyglądają na bardzo krótkowłose. Chyba nie gubią zbyt dużo sierści ?!

post wyedytowany przez Yans 2016-04-20 22:21:38
21.04.2016 10:27
54.2
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

Yans, nie uwierzyłabym, gdyby ktoś mi to powiedział, ale doświadczam na co dzień - mam wrażenie, że moje koty zużywają większość składników odżywczych do produkcji pazurów i futra, które na zdjęciach może wygląda na bardzo krótkie, ale nie do końca tak jest, bo sierść okrywowa układa się na ciele bardzo przylegająco, tyle że jest jej dużo, a pod spodem jest jeszcze podszerstek. Produkują i gubią w kółko i na okrągło, ile ja szczotek kupiłam, które albo nie działały, albo koty ich nie lubiły, dopiero to zgrzebło daje mi szansę na opanowanie (jako tako) sytuacji.

Na obrazku - kotki leżą i się sypią jak stare budownictwo...

21.04.2016 11:13
55
odpowiedz
1 odpowiedź
Yans
189
Więzień Wieczności

Meghan ====> Nie pamiętam czy pytałem ale jakiej rasy są Twoje kociaste ?

21.04.2016 14:51
55.1
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

Też nie pamiętam, czy już pytałeś, ale teraz odpowiadam: abisyńskie :) Szmula dzikoumaszczona, Electra niebieska.

21.04.2016 12:06
56
odpowiedz
3 odpowiedzi
kali93
111
Isildur

Lubicie się drażnić z kociastymi? Ja lubię złapać Guzika za tylne łapy jak sobie leży co mu się nie zawsze podoba:P

21.04.2016 12:35
56.1
EnX
106
White Dragon

Czasami zdarza się mi się trochę rozzłościć moją kociastą, ale zazwyczaj kończy się to krwawo ;) Chyba że jestem szybszy niż zęby i pazury, wtedy z konfrontacji wychodzę bez szwanku.

Moja upodobał sobie nagminne rozkładanie swojej kociej osoby przed samymi nogami. Idzie, idzie i bach, leży, a zazwyczaj wybierze takie miejsce ze ani jej obejść nie idzie ;) jako ze trzeba ją jakoś przestawić, to zaczyna się turlanie, co nie zawsze się jej podoba, to i wtedy w ruch idą zęby i pazury.

21.04.2016 13:29
56.2
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Uwielbiam. Gabriela czasami sama mnie zaczepia. Biega bokiem z nastroszonym ogonem. Wtedy przewracam ją na plecy i wkurzam, czohrając brzuch i głowę do takiego momentu, że wrzeszczy, owija mi się wokół ręki, kopie tylnymi łapami i wściekle gryzie. Ale nigdy do krwi. Ją też to bawi choć tak to nie wygląda. Inaczej by uciekła, bo to tchórz.

22.04.2016 12:37
56.3
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

99% przypadków zaczepiania Lucyfera kończy się tym, że on to ma w du.. no tam pod ogonem. Pozostały 1% wychodzi z pokoju obrażony.

22.04.2016 12:29
57
odpowiedz
3 odpowiedzi
kali93
111
Isildur

Martwi mnie jedna sprawa. Guzik trochę mniej je ostatnio. Mokrego jak i suchego. Aktywny jest dalej, lubi wciąż się bawić. Co może być przyczyną i czy się przejmować? Załatwia się normalnie a i gówienka wyglądają normalnie.

22.04.2016 12:35
57.1
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Może podżera u sąsiadów jak mój? :P

22.04.2016 13:10
57.2
kali93
111
Isildur

Kot wychodzi tylko na spacerki na smyczy :)

22.04.2016 15:10
57.3
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

Na razie bym nie tragizowała. Jeżeli w ogóle je, tylko mniej, to może to wynikać ze zmiany pory roku, nawet koty niewychodzące w zimę jedzą więcej, a w lato mniej. I choć nadal rośnie (OIDP ma ok. 5 miesięcy teraz) to może okres największego zapotrzebowania mu się skończył.
Martwić się trzeba tylko wtedy, gdy kot w ogóle przestaje jeść, są na tyle małe kubaturowo, że nawet przy zaledwie kilkudniowej głodówce mogą sobie zrobić krzywdę.

22.04.2016 13:10
58
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

kali93 ====> U mnie było podobnie. W pewnym momencie zaczął mniej jeść, a najpierw wybrzydzać. Jeśli poza tym nic niepokojącego się nie dziej, to chyba nie ma problemu. Dużo ważniejsze jest, żeby pił regularnie.

PS. Może jeszcze być wariant, że niedługo sobie rzygnie włosami.
PS2. A wariant Szyszkłaka wykluczasz ?

post wyedytowany przez Yans 2016-04-22 13:10:47
22.04.2016 13:43
59
odpowiedz
nutkaaa
171
Panna B

Moja jak mniej jadła pod moją nieobecność to się okazało, że sama się obsługiwała z głównego worka z karmą (przegryzła dno i miała całodobową stołówkę ;)).

Co do drażnienia się, Maryśka od razu ucieka, czasem jak wybitnie nie chce jej się zada ruszać to łapką leniwie próbuje mnie okładać.

Wyczesywania nie lubi, wczoraj siłą udało mi się chwilę ją przeczesać, ale i tak duuuużo futra lata :/

22.04.2016 15:11
60
odpowiedz
mohenjodaro
39
problem solver

Carmen też ostatnio mniej je, może koty tak reagują na wiosnę?

22.04.2016 15:36
61
odpowiedz
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Lato idzie, plaża, bikini. Fałdki trzeba zrzucić, żeby poderwać opalonego ratownika.

Moje też przystopowały z kaloriami.

22.04.2016 15:41
62
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

Meghan ====> Hmm, mogłem się domyśleć tylko zmyłkę zrobiło mi umaszczenie Electry, dosyć nietypowe jak na Abisyńczyka :) W jakim są wieku ?

22.04.2016 16:31
63
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
111
Isildur

Cholera, nie pomyślałem o tak prozaicznej przyczynie mniejszego apetytu jak właśnie napisaliście. Robi się cieplej i mniej kalorii jest potrzebne:P
W maju sterylizacja, też się stresowaliście? Bo ja bardzo.

22.04.2016 20:25
63.1
nutkaaa
171
Panna B

A to on przed sterylką jeszcze? To pewnie czuje jakąś kotkę, zakochał się chłopina i teraz jeść mu się nie chce :P

Maryśka bardzo ubolewa z powodu diety, ale nie poddaję się, 3 razy dziennie mała garsteczka, a w nocy śpię ze stoperami, żeby mnie baba miauczeniem nie budziła, że już jej burczy w brzuchu ;p

22.04.2016 20:41
64
odpowiedz
1 odpowiedź
mohenjodaro
39
problem solver

W maju sterylizacja, też się stresowaliście? Bo ja bardzo.
Trochę martwi mnie, że ten wątek idzie w kierunku "Beki z mamuś na forach"

25.04.2016 09:46
64.1
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Ratuj wątek!

22.04.2016 20:52
65
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Cartoons
169
Network Ninja

Kocury się brzuchem piwnym nie przejmują ;)

25.04.2016 09:45
65.1
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Kot bez brzucha kiepsko r*cha!

27.04.2016 22:24
65.2
Cartoons
169
Network Ninja

Te i tak kiepsko bo jaja zostawił na spacerze :)

23.04.2016 08:51
66
odpowiedz
Cobrasss
120
Senator

No cóż mój kot by mi kupował whiskas tzn whiskey :3

24.04.2016 21:25
67
odpowiedz
7 odpowiedzi
kali93
111
Isildur

Żonglujecie karmami czy raczej kupujecie jeden większy worek i kot je aż skończy się worek?:P Bo pomyślałem że może warto następnym razem kupić zamiast jednego worka 3kg kupić dwa po 1,5 albo w proporcji 1kg i 2 kg dwóch rożnych producentów. Można tak w ogóle? Bo słyszałem że z tym częstym zmienianiem karm trzeba uważać.

24.04.2016 21:39
67.1
nutkaaa
171
Panna B

Ja swojej mieszam od zawsze, z tym, że na początku mieszałam paczkę droższego Royala z paczką jakiegoś taniego zapychacza typu Whiskas, a teraz jej mieszam dwa rodzaje Royala w proporcji 1:1. Je, nie marudzi i się zdrowo trzyma, a mieszam jej, bo musi dostawać karmę wspomagającą układ moczowy (niestety miewa problemy), a że jest ona droższa, to kupuję dla uzupełnienia tańszego Royala dla grubasków ;p

25.04.2016 08:48
67.2
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

kali93 - dużo zależy od kota, ja jak jeszcze karmiłam gotowymi karmami często próbowałam czegoś nowego i mieszałam smaki bez żadnych problemów, inni twierdzą, że kota trzeba stopniowo przestawiać, ale to chyba wtedy, gdy bardzo długo je jeden typ karmy

nutkaaa, RC to straszny syf, kiedyś to była w miarę dobra karma, teraz płacisz tylko za markę, bo składniki są podłe, w dodatku wielu kociarzy twierdzi, że ma jakiś składnik uzależniający i często są duże problemy z przestawieniem na inną karmę. Ponadto sucha karma wspomagająca układ moczowy to kpina, koty w naturze nie jedzą suchego, większość wody przyjmują z jedzeniem (stąd zresztą taki problem z nawodnieniem kota przy karmieniu bobkami i rady zastawiania całego mieszkania miskami). Dużo lepiej by było przestawić kota na mokre, a jeśli to niemożliwe, to przynajmniej zrezygnować z RC, jest trochę lepszych karm do wyboru: Orijen, Power of Nature, Applaws, Taste of the Wild, Catz Finefood...

25.04.2016 09:18
67.3
Yans
189
Więzień Wieczności

Ja od początku żongluję, zarówno suchymi, jak i mokrymi karmami. Lepiej nie uzależnić kota od jakiejś jednej karmy, bo jak producent wpadanie na genialny pomysł, żeby wycofać jakąś karmę albo zwinie w ogóle interes albo przestaną importować do Polski, to będzie problem. A już tak było np. Taste of the Wild.
Ja podaję właśnie mniejsze paczki i jak jedna się skończy, to daję drugą inną. A generalnie daję Orijen, Acanę, Applaws, Concept for Life lub Purizon. Z tego co widzę, to Axel chyba najbardziej lub Concept for Life i Applaws.

25.04.2016 09:44
67.4
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Mam jakiś 30kg wór karmy. Mojemu bezapelacyjnie smakuje, wcina równo i wciąż dopomina się o więcej. Zdrowy jest, futerko mięciutkie i lśniące.

Jak wyje jeden worek to zamawiam inną karmę o innym smaku ale o podobnych gabarytach objętościowych.

25.04.2016 11:48
67.5
nutkaaa
171
Panna B

Meghan, nie do końca się zgodzę, odkąd zaczęłam dawać swojej RC to wszystkie problemy z sikaniem zniknęły. Na samą mokrą jej nie przerzucę. Za drogo, zresztą o dziwo, na mokre zdarza jej się częściej wybrzydzać niż na suchą którą pałaszuje bez problemu. Także jeśli chodzi o RC dla mnie stosunek jakości do ceny super.

25.04.2016 12:28
67.6
kali93
111
Isildur

Meghan--> Same mokre, pewnie dalibyśmy radę jakoś finansowo ale problem jest taki że wybrzydza. Zredukowaliśmy mu nawet ilość mokrych posiłków z 2 do 1 bo nie chce jeść. BARF też myślałem ale nie zawsze jestem w domu a dziewczyna sama surowego mięsa nie tknie :P
Teraz wcina Purizona, karma na poziomie Orijena czy Acany. Generalnie co do suchych, co by nie dostał to chętnie je.

25.04.2016 13:56
67.7
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

nutkaaa, Twój kot i Twoje pieniądze. Po prostu uważam, że RC jest słabej jakości za wcale nie taką niską cenę, ale krucjaty nie będę prowadzić :) Sama kiedyś karmiłam moje koty RC i nawet uważałam, że jest dobra, bo przecież od weterynarza kupowana. Zresztą wtedy nawet może nie była zła, znacznie poszła w dół jakością odkąd markę wykupił Mars.

kali93, ja właśnie żywię BARFem, robię mieszankę z reguły raz na 3 tygodnie (takaż na obrazku) i poporcjowaną mrożę, koty wciągają aż miło, po 1,5 roku takiego żywienia jestem przekonana, że już od niego nie odejdę do karm, choć czasem faktycznie nie chce mi się zabrać do krojenia. Zrobionej już mieszanki nie trzeba dotykać ręką, może się jednak zastanów? Wiem, że to nie dla każdego, czasem się śmieję, że gdybym wiedziała, z czym to się wiąże, to nigdy bym nie zaczynała, ale tak serio to bardzo sobie chwalę obecny stan.
Dodatkowym atutem jest kuweta - nie śmierdzi, kupale raz na 2-3 dni i stanowczo mniejsze, bo przyswajalność jedzenia bardzo duża.

25.04.2016 15:08
68
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
111
Isildur

Meghan--> Co się znajduje w takim miksie?

27.04.2016 09:26
68.1
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

Jeżeli chodzi o mięsa, to ja bazuję głównie na udźcu indyczym i wołowinie - pręga, łata, szponder. Dodatki to suplementy typu wątróbka (witamina A), zmielone skorupki (wapń), drożdże browarnicze (witaminy z grupy B), krew suszona (żelazo), tran z wątroby dorsza, tauryna, spirulina, witamina E, sól, algi morskie (jod), żółtka jaj i całkiem sporo wody. O czymś mogłam zapomnieć, normalnie jadę wg listy :)
Aha, cena wyżywienia 2 kotów, o sumarycznej wadze ok. 7,5 kg, to rząd 3,5 - 4,5 zł dziennie, zależny głównie od cen mięsa.

25.04.2016 16:46
69
odpowiedz
nutkaaa
171
Panna B

Meghan, różny zwierz rozna przyswajalność. Jak miałam psa to sporo osób zachwalalo Eukanube, kupiłam raz, takiej sraki jeszcze nie widziałam, a ze to byl dog niemiecki to naprawde wielkość byla adekwatna ;) i co się okazało po wielu próbach znalezienia karmy idealnej? Ze podszedł mu Bosch, czyli raczej srednia polka ;)
Ja sie przyznam ze jestem wygodna. RC jest łatwo dostępny, wydajny i na moja kieszeń jeszcze. A ze kocie smakuje to nie widzę powodu zeby się przerzucać :)

27.04.2016 10:33
70
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Texas84
101
Generał

Sam nie mam kota ale znajomy ma od dłuższego czasu takiego zwierza i mega mi się ten kocur podoba:D Zawsze obojętny na otaczający go świat:D
To jest Syberyjczyk Szary czy jakoś tak.

17.05.2016 17:18
70.1
slow ride
24
Konsul

To Maine Coon :)

27.04.2016 10:39
71
1
odpowiedz
Texas84
101
Generał

Tu jeszcze jedno tego potwora:D

27.04.2016 14:55
72
odpowiedz
kali93
111
Isildur

Meghan-->Przy tworzeniu diety korzystałaś z jakiegoś forum lub porad?

28.04.2016 09:23
73
odpowiedz
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

http://www.barfnyswiat.org/
Czasem trudno się dokopać do konkretnej informacji, bo to zwykłe forum, ale całkiem dobrze poukładane i jakby co to ludzie chętni do pomocy.

03.05.2016 19:52
74
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
111
Isildur

Dzisiaj Guzik zapewnił nam nie lada stres. Poszliśmy skorzystać z uroków pogody, wracamy a tu mała łapka spuchnięta tak że szok. Panika 500, nie wiadomo co robić. Szybki ogar, telefon do fundacji. Przekaz jasny, trzeba do weta. Ale 3 maja najbliższy wet 20km. Bez auta, trochę kicha. Ale fundacja staneła na uszach. Jeden z wolontariuszy po nas przyjechał(swoim prywatnym autem i nie chciał ani grosza!). Zastrzyk dostał, nie ma zagrożenia życia. No także, pilnujcie swoich kociastych!!:)

04.05.2016 08:43
74.1
Yans
189
Więzień Wieczności

A powiedział, co mogło spowodować opuchliznę łapy ? Może coś go użądliło ?

04.05.2016 08:54
75
odpowiedz
kali93
111
Isildur

Yans-->Zapomniałem napisać. Sprawcę znaliśmy od razu. Był to wielgaśny bąk. Po zastrzyku kicia trochę sobie pospał. Ale już tego samego dnia był szał ciał;) Apetytu nie stracił i normalnie się załatwił. Dzisiaj opuchulizny prawie nie ma. Ale awaryjnie siedzę i doglądam Pana Guzika:)

04.05.2016 08:58
76
odpowiedz
1 odpowiedź
Yans
189
Więzień Wieczności

Tak myślałem. Lata ich teraz mnóstwo, a Axel też jest nimi niezdrowo zainteresowany.

04.05.2016 09:07
76.1
kali93
111
Isildur

To nie chce straszyć ale miej w pogotowiu adresy weterynarzy. Generalnie każdy opiekun kociastego niech sie zaopatrzy!

04.05.2016 09:06
77
odpowiedz
2 odpowiedzi
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Jak mnie szerszeń upierdolił to nikt po Fundacjach nie dzwonił :(..

04.05.2016 09:24
77.1
Yans
189
Więzień Wieczności

Przestań się mazać :p Chyba, że tego posta napisał Twój kot ?! ;)

04.05.2016 10:32
77.2
Szyszkłak
129
Hiszpańska Inkwizycja

Ej ale mi też łapka spuchła Ty nieczuły draniu!

A tak na poważnie to była moja najgorsza pobudka w życiu, szerszeń wylądował na poduszce a ja go przez sen łokciem docisnąłem co skończyło się tym, że nie dość że mnie paszczą dziabnął to jeszcze dwukrotnie żądłem. Łapsko mi spuchło tak jakbym na słoniowaciznę chorował, plus tej przygody taki, że wiem że nie jestem uczulony na te latające gady. Ciekawe jak w tym roku z robactwem będzie, bo kleszczy to już masa jest..

04.05.2016 09:48
78
odpowiedz
1 odpowiedź
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

Może jestem ciut dziwna, ale po jaką cholerę dawać kotu zastrzyk po ugryzieniu przez bąka? Jak te biedne kotki sobie radziły zanim ktokolwiek wynalazł strzykawkę?
Szmula nie miała jeszcze roku, gdy przez okno wleciała osa, którą oczywiście należało spacyfikować tak jak resztę latającej hałastry... Łapa urosła tak ze 3-krotnie, z bólu aż ją zatkało i nawet nie miauczała. Patrzyliśmy, czy nie ma dodatkowych objawów, ale ponieważ skończyło się tylko na opuchniętej łapie, daliśmy jej układowi odpornościowemu samemu załatwić sprawę.

Nie dajmy się zwariować.

04.05.2016 10:01
78.1
Yans
189
Więzień Wieczności

Wiesz, że koty zazwyczaj nie miauczą z bólu tylko ewentualnie mruczą. No chyba, że się nadepnie na ogona ale to wtedy nie miauczenie tylko miaukowrzask ;)
A wracając do zastrzyku, to jeśli to miało pomóc i ulżyć kociakowi, to czemu nie ?!

Zakupiłem i przetestowałem zgrzebło/furminator, który polecałaś. I generalnie jestem zadowolony, z tym że raczej nie należy go używać w domu. W odróżnieniu, do kocich furminatorów, które zbierają podszerstek i "trzymają" go, ten wyczesuje i pozostawia większość luzem na kocie lub poza kotem. Do zalet dodałbym jeszcze łatwe czyszczenie i usuwanie sierści z urządzenia oraz łagodniejsze traktowanie kociastego, co przekłada się na dłuższą tolerancje ogoniastego na zbiegi. Na działce, na trawce, generalnie na zewnątrz super, w domu, w środku raczej nie.

http://www.zooplus.pl/shop/psy/maszynki_pielegnacja_psa/furminator/furminatory_siersc_krotka/400487

post wyedytowany przez Yans 2016-05-04 10:02:07
04.05.2016 10:41
79
odpowiedz
kali93
111
Isildur

Meghan-- Radziły sobie tak że czasem zdarzyło się zdechnąć takiemu kotu po ugryzieniu:P Mogło się skończyć jak piszesz, a mogło gorzej. Ja wolę nie ryzykować. Dostał zastrzyk żeby reakcja alergiczna dalej się nie rozwijała, żadnych innych:)

17.05.2016 15:51
80
odpowiedz
kali93
111
Isildur

No to Guzik od wczoraj po kastracji. Dzisiaj jest mega śpiący. Dać mu spokój czy raczej spróbować zachęcić go do poruszania się?

17.05.2016 16:18
81
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

Zdecydowanie spokój + wygłaskanie.

17.05.2016 16:40
82
odpowiedz
1 odpowiedź
Aen
161
Anesthetize

Zignoruj go całkowicie i nie zawracaj mu głowy. Jutro rano nie będzie w ogóle widać że kot był na jakimś zabiegu.

18.05.2016 08:55
82.1
Yans
189
Więzień Wieczności

Też dobra rada pod warunkiem, że kociak sam nie będzie szukał kontaktu i pociechy.

24.05.2016 10:20
83
odpowiedz
kali93
111
Isildur
post wyedytowany przez kali93 2016-05-24 10:20:43
26.05.2016 16:02
84
odpowiedz
kali93
111
Isildur

Siemanko!
Znowu jak bumerang wraca kwestia karmienia kociastego. Tym razem już na poważnie przymierzamy się do karmiy dla sterylniaka. I zastanawiają mnie dwie kwestie.
Pierwsza, dlaczego producenci tych karm uważanych za najlepsze(Purizon, Acana, Orijen), nie mają żadnych produktów dla właśnie sterylniaków?
Druga sprawa, po raz kolejny co polecacie. Myślimy nad Almo Nature albo Concept. Coś więcej można polecić?

26.05.2016 20:37
85
odpowiedz
1 odpowiedź
tmk13
181
Generał

Zakładał ktoś z was kotom obrożę przeciwko kleszczom Foresto od Bayera? Kosztuje sporo, ale podobno bardzo skuteczna jest.
Ogólnie jestem przeciwny obrożom u kotów, ale ostatnio jakoś mam wrażenie, że miejscowe kleszcze uodporniły się na tę maść w takich małych tubkach. Dodatkowo, mniejsza kotka ma jakąś dziwną reakcję na kleszcze - po wyrwaniu pojawiają się strupki wyglądające jak po ukąszeniu komara u ludzi.

26.05.2016 20:43
85.1
1
kali93
111
Isildur

O obrożach się nie wypowiem ale wet ostatnio polecał od Bayera(Profander?) taką strzykawkę 2 w 1 którą polewasz na kark. Załatwisz sprawę kleszczy i jednocześnie odrobaczasz. Ponoć super.

26.05.2016 21:01
86
1
odpowiedz
Megera_
87
Franca

Bayerowski Profender NIE działa na kleszcze. To jest tylko i wyłącznie odrobaczanie w formie spot-on, czyli kropelek.
Foresto to jeden z najbardziej skutecznych produktów, co nie znaczy ze w 100%, bo takich preparatów po prostu nie ma. Niemniej na pewno warto wydać więcej, niz przewalać 2 dychy na obroze "ziołowe" czy jakieś tam, bo te są kompletnie nieskuteczne.

26.05.2016 23:11
87
odpowiedz
Aen
161
Anesthetize

Co do Foresto, na razie u co poniektórych kotów, zwłaszcza na południu kraju, działa. Jednakże jest wielki problem ze skutecznym zabezpieczeniem tych zwierzaków na kleszcze, większość nakraplaczy na grzbiet (może poza Broadline) w ogóle nie działa. Fipronil który zawierają z roku na rok działa coraz słabiej. W przeciągu paru miesięcy ma wyjść spot-on na grzbiet z fluralanerem znanym z tabletek przeciwkleszczowych dla psów, zobaczymy czy sobie poradzi z kleszczami.
Tak więc na obecną chwilę zalecam tylko Foresto niestety, wszystkie nakraplacze i obróżki z zoologicznych sklepów można równie dobrze wywalić do kosza.

27.05.2016 09:36
88
odpowiedz
1 odpowiedź
Yans
189
Więzień Wieczności

W cholerę drogie to Foresto ale jeśli piszecie, że działa, to chyba też zafunduję Axelowi.

27.05.2016 13:37
88.1
tmk13
181
Generał

Do mnie właśnie jadą dwie sztuki. Średnio znajduje 1 kleszcza dziennie per kota, pomimo nakraplaczy. Pod koniec tygodnia dam znać, jak się sprawują obroż. O ile żaden kot nie powiesi się na drzewie;p

06.06.2016 13:29
89
odpowiedz
tmk13
181
Generał

Po 7 dniach od założenia obroży Foresto u dwóch kotów donoszę, że oba okazy żyją i mają się dobrze.
Koty w zasadzie nie zauważyły, że mają coś na sobie, choć z początku trochę się drapały. W związku z tym przez parę dni wszędzie w domu walały się kocie kłaki. No i cóż, za niecałe 70 zł można było się spodziewać czegoś ładniejszego, choć tragicznie brzydkie też nie są.
Tyle wad, a teraz co do meritum: ilość znajdowanych kleszczy już pierwszego dnia spadła do zera. Moim zdaniem warto.

06.06.2016 13:41
90
odpowiedz
1 odpowiedź
Yans
189
Więzień Wieczności

tmk13 ====> Daj namiar, gdzie zamawiałeś. Na ile ma wystarczyć taka obroża wg producenta ?

06.06.2016 13:54
90.1
tmk13
181
Generał

Po wstukaniu w jakąś porównywarkę cen wyszło, że najtaniej jest w zooserwis.pl i zamówiłem tam za 69 zł za sztukę z darmową przesyłką kurierską (i przyszło bardzo szybko). Przyznam się, że nie rozglądałem się zbyt mocno, czy jest gdzieś taniej.
Na puszcze jest napisane, że działa przez 7-8 miesięcy, czyli w zasadzie, jak się dobrze założy, przez cały gdy w Polsce wschodniej nie ma śniegu.

08.06.2016 22:59
91
odpowiedz
kali93
111
Isildur

Kurde. Skoro piszecie że działa to chyba zainwestujemy w to Foresto. Choć jak do tej pory nie znaleźliśmy ani jednego. Lepiej dmuchać na zimne. Co polecacie na odkłaczanie oprócz trawy? Bo kociasty już dwa razy się zbierał żeby sobie rzygnąć ale coś mu nie pykło.

09.06.2016 08:51
92
odpowiedz
1 odpowiedź
Yans
189
Więzień Wieczności

kali93 ====> Zdecydowani to. Ja używam prawie od początku i Axel bardzo, bardzo rzadko rzyga (jak się obeżre trawy na działce), a ta pasta powoduje, że cała sierść jest wydalana dolnym otworem, a nie paszczą ;) A do tego jeszcze mu ta pasta smakuje, a mój ogoniasty jest raczej wybredny :)

http://www.zooplus.pl/shop/koty/karmy_specjalistyczne/zoladek_jelita/pasty/31869

post wyedytowany przez Yans 2016-06-09 08:53:08
09.06.2016 10:32
92.1
kali93
111
Isildur

Yans zawsze na pogotowiu :D Powiedz mi jeszcze przyjacielu jak z wydajnością tego, i ile razy to się kociastemu podaje? I co słychać u Twoich kociastych?

09.06.2016 10:36
93
odpowiedz
1 odpowiedź
Yans
189
Więzień Wieczności

Wydajność jest więcej niż zadowalająca, bo to wielka tuba :) Ja cały czas jadę na pierwszej, którą kupiłem i jeszcze jest chyba z połowa tuby. A daję tak na oko 2-3 razy w tygodniu po jakieś 1,5-2 cm. Jest to chyba trochę mniej niż gdzieś tam zalecali.

09.06.2016 11:11
93.1
kali93
111
Isildur

Podajesz z jedzeniem czy jakoś osobno? Bo Guzik to skubana bestia i mieliśmy już problem z tabletkami do odrobaczania (dlatego zdecydowaliśmy się na Bayer Profander). Najpierw daliśmy mu po prostu z chrupkami. Zjadł wszystko oprócz tabletek. No to z mokrym. Zjadł wszystko oprócz tabletki. To nawet pokruszyliśmy mu i wymieszaliśmy z mokrym to po prostu nie zjadł...

09.06.2016 11:21
94
odpowiedz
2 odpowiedzi
kali93
111
Isildur

I mam jeszcze jedno pytanie, a nawet dwa. Sorry za post pod postem, ale wolę tak bo będzie bardziej czytelnie.
Pierwsze pytanie o Furminator Zgrzebło. Widziałem Yans że używasz, jak się sprawdza? Bo dziewczyna widziała prawdziwy Furminator i za nic nie moge jej przekonać do tego Zgrzebła. Ma być Furminator i koniec kropka.
Druga sprawa. Teraz kociasty ma ładne, białe zęby. Kiedy trzeba zacząć o nie dbać i czy w ogóle trzeba? Może kociasty sobie z tym radzi?

09.06.2016 11:40
94.1
Hellmaker
187
Legend

Po prostu co jakiś czas (pół roku, rok) przy okazji wizyt kontrolnych u weta poproś o sprawdzenie zębów. Najwyżej mu usuną kamień nazębny na bieżąco. I nie, koty sobie raczej nie radzą same z kamieniem.

09.06.2016 13:22
94.2
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

"Prawdziwy" Furminator ma tę wadę, że niektóre koty go nie akceptują, bo bywa brutalny - tzn. usuwa nie tylko martwe włosy, ale potrafi też wyrywać żywe. Sama porobiłam Szmuli placki na grzbiecie, Electra baaardzo niechętnie podchodzi do czesania i szybko zaczyna się wyrywać. Furminator zgrzebło jest lepiej tolerowany pod względem przyjemności z czesania, w dodatku na pewno nic nie wyrwie, za to - jak wspominał już Yans, nie zbiera włosia i wszystko lata dokoła lub osiada na kocie, co i tak jest lepsze niż to latanie.

Zęby - temat rzeka. Po pierwsze tak jak i u ludzi są koty z lepszym i gorszym materiałem genetycznym. Po drugie - wszelkie reklamy o suchych chrupkach czyszczących zęby można włożyć między bajki, pod naciskiem zębów po prostu pękają na mniejsze kawałki i tyle z czyszczenia. Moja Szmula miała problemy z dziąsłami, ale odkąd przestawiłam je na surowe mięso widzę diametralną poprawę, ewidentnie prawdziwe żucie pomaga. Tak więc nawet przy karmieniu karmą przemysłową polecałabym po prostu raz na jakiś czas rzucić kawałek mięsa do pożucia, przy czym raczej taki żylasty, żeby było nad czym popracować: prędzej łata wołowa lub podudzie, niż pierś kurczaka. Jak nie będzie pomagało - tylko wet.

09.06.2016 12:18
95
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

Co do zębów, to dokładnie jak napisał Hellmaker.

Co do pasty, to chyba jest w niej coś, co powoduje, że mój Axel wręcz traktuje ją jako przysmak i zawsze wcina, nie ważne jak podam, a podaję zazwyczaj tuż obok dania głównego ;)

Co do furminatora/zgrzebła, to jak pisałem kociasty lepiej go znosi, a ostatnio wręcz traktuje jako przyjemność. Daje się nim czasami wyczesywać nawet po brzuszysku, co jest niemożliwe przy użyciu normalnego kociego furminatora. Normalnym kocim furminatorem, tak naprawdę, będziesz w stanie wyczesać tylko grzbiet, ogon i trochę boki. Używam na zmianę i f/z na zewnątrz mieszkania, a f wewnątrz. Do tego używam jeszcze takiej rękawicy - idealna do wyczesania kociego zawieszenia ;) A na koniec całej operacji lecę po kocie jeszcze wałkiem do sierści:
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60109436/

http://www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/siersc/akcesoria/32935

post wyedytowany przez Yans 2016-06-09 12:20:13
09.06.2016 13:28
96
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
111
Isildur

Dzięki wszystkim! Cenne wskazówki i porady zawsze bierzemy sobie do serca!

09.06.2016 13:47
96.1
Yans
189
Więzień Wieczności

My, usłużni poddani kociastych, musimy się wspierać ;) A odnośnie Twojego pytania, co słychać u Axela, to niedawno znalazł sobie kumpla. Stopień ciekawości mojego kota jest naprawdę zadziwiający ;)

post wyedytowany przez Yans 2016-06-09 13:47:53
12.06.2016 09:44
97
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
111
Isildur

A jak ze spaniem Axela? Śpi z Tobą czy nie? Bo Guzik jak był mały to ciągle spał z dziewczyną, teraz tylko rano a czasem wieczorem przyjdzie na chwilę pod kołdrę:P

13.06.2016 09:15
97.1
Yans
189
Więzień Wieczności

Na początku ciągle spał ze mną i żoną, potem mu się przestawiło i zaczął spać z moim synem, a teraz to różnie ale wieczorem zawsze do kogoś idzie. Umowa tylko jest taka, że ma się kłaść w nogach na wierzchu, a nie pakować po kołdrę ;)

12.06.2016 23:26
98
1
odpowiedz
1 odpowiedź
MiniWm
163
PeaceMaker

Moje kotki wogle nie sa milusinskie ani przytulasne wcale nie potrzebuja milosci ;)

12.06.2016 23:28
98.1
kali93
111
Isildur

Ani trochę! :)

23.06.2016 10:20
99
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

Dzisiaj dałem Axelowi do spróbowania nowej karmy Canagan Country Game for Cats i muszę powiedzieć, że dawno już mu nic tak mu nie podeszło jak ta karma. Oczywiście pierwsze miejsce zawsze należy do surowego mięcha i jajek przepiórczych ale Canagan zdecydowanie mu posmakował :D Polecam !

23.06.2016 10:21
100
odpowiedz
2 odpowiedzi
Yans
189
Więzień Wieczności

A tu na dokładkę jeszcze, jak Axel kibicował Axelowi Witselowi ;)

23.06.2016 13:10
100.1
Megera_
87
Franca

"Andrzej, to nie wejdzie" :)

23.06.2016 13:12
100.2
mohenjodaro
39
problem solver

A tu na dokładkę jeszcze, jak Axel kibicował Axelowi Witselowi ;)

Tak podejrzewałem, Axel nie jest prawdziwym Polakiem...

23.06.2016 13:14
101
odpowiedz
mohenjodaro
39
problem solver

zamowilem mojej kocicy troche jedzenia z zooplus

postanowilem zaryzykowac applawsa, choc wczesniej nie podchodzil
i miamor sprobowac, pierwszy raz widzialem, a promocja byla

no i niestety nic, miska nietknieta

tylko gourmet i gourmet, najlepiej wolowina-kurczak dwupak
na sniadanie, obiad, kolacje i podwieczorek, tylko gourmet
od biedy royal, ale generalnie tylko gourmet

23.06.2016 13:47
102
odpowiedz
kali93
111
Isildur

mohenjodaro--> Chcieliśmy kupić Gourmeta dla Guzika, ale poczytaliśmy skład i stwierdziliśmy że nie :P
Obecnie Guzik wcina to, i jak doczeka 12 miesiąca to ma już też Concept fot Life dla steryli. -->

post wyedytowany przez kali93 2016-06-23 13:51:10
23.06.2016 13:48
103
odpowiedz
1 odpowiedź
mohenjodaro
39
problem solver

przeciez to jest sucha karma, nic dziwnego, ze waszym kotom non stop wysiadaja nerki

24.06.2016 12:33
103.1
Yans
189
Więzień Wieczności

Czytaj trochę ze zrozumieniem :p A poza tym zajrzyj łaskawie do poprzedniego wątku do posta nr 38, bo widzę, że z pamięcią u Ciebie też nie najlepiej !

23.06.2016 13:53
104
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
111
Isildur

Kwestia tego żeby miał dostęp do wody i chciał pić. U nas rozwiązaniem okazała się fontanna. Pije dużo i chętnie. Raz dziennie wciąga Applawsa Selection z mokrych, ale to tak nie chętnie.

post wyedytowany przez kali93 2016-06-23 13:53:45
24.06.2016 12:34
104.1
Yans
189
Więzień Wieczności

Dokładnie jak piszesz, z resztą już było to wałkowane w poprzednim wątku.

27.07.2016 21:51
105
odpowiedz
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Zrobiłem już wątek, ale wrzucę i tutaj :)
Żona wyciągnęła toto =============================================================>
spod krzaka przedwczoraj. Matki ani rodzeństwa nie widać. Jak ktoś chce przygarnąć to pisać. Miejsce na trzeciego sierściucha się znajdzie co prawda, ale nie planowaliśmy, więc chętni do adopcji mile widziani.

Dziewczyna, ok 2 miesiące, świerzb i pchły w trakcie "ostatecznego rozwiązania". Poza tym wg weta wygląda na zdrową.

Kociak towarzyski i rozrywkowy. Wczoraj jeszcze była spięta, ale teraz już włazi na ludzia i gania dowolny obiekt na sznurku.

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-07-27 21:51:20
11.08.2016 21:04
106
odpowiedz
2 odpowiedzi
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Update na życzenie Adamusa.

Jedna chetna się znalazła, ale dopiero po 4 dniach, czyli za późno.
Młoda kupiła wszystkich, włącznie z moją przewrażliwioną na punkcie czystości mamą, której teraz bezkarnie robi armageddon w tymczasowo zamieszkiwanym pokoju.

Jaśnie państwo koty rezydenci jeszcze się nie wypowiedzieli, bo koniec kwarantanny jutro.

Młoda nosi dumne miano Furii z uwagi na pewne podobieństwo do smoka z filmu, oraz energiczne usposobienie. Na zdjęciu rzadki moment kiedy sprężynka napędu się rozkręciła.

W ciągu dwóch tygodni pobytu z 500 gramowego kociaka stała się kociakiem 800 gramowym.

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-08-11 21:05:58
11.08.2016 22:34
106.1
Adamus
195
Gladiator

Mówiłem, ze będziecie tańczyć jak Wam kot zamiauczy :P
Wiem... w końcu sam mieszkam kątem u dwóch kotek ;D

Matysiak G --> Dzieki za info i napisz później jak stare zareagowały ;P

11.08.2016 23:34
106.2
1
legrooch
157
MPO Squad Member

Furia..... Pchiiiii.....
Moja kocico-menda Niger 1,5 roku temu

11.08.2016 23:34
107
1
odpowiedz
1 odpowiedź
legrooch
157
MPO Squad Member

I adoptowany w czerwcu kocur Bazinga :)

12.08.2016 12:00
107.1
Medico della Peste
24
Generał

Co za chuj dał minusa?

11.08.2016 23:45
108
odpowiedz
dreanndir
0
Centurion

Ja przygarnąłem niedawno kotkę, okazało się że jest w ciąży i mam 2 nowe kociaste.

Koło mnie często wyrzucają zwierzęta, ludzie do debile.

12.08.2016 03:49
109
odpowiedz
1 odpowiedź
HUtH
115
kolega truskawkowy

Czytając ten wątek wiele ludzi może popaść w doła, że karmią koty żarciem z biedry marki biedra...

21.08.2016 20:06
109.1
kali93
111
Isildur

Bez przesady. Każdy karmi taką karmą na jaką stać. Ważniejsze jest żeby poświęcać czas i kochać te futrzaki.

12.08.2016 12:50
110
odpowiedz
MatiZZeo
4
Pretorianin

Albo pozwalają polować i zjadać myszy...a fe

A ja myślalem, że rozpieszczam swoje psy kupując im witaminy w proszku i kurze łapki i karmiąc je ryżem z mięsem z odrzutów z masarni.

post wyedytowany przez MatiZZeo 2016-08-12 12:54:23
21.08.2016 20:04
111
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
111
Isildur

Spodobała się mi i dziewczynie mała kotka i robimy przymiarki do drugiej kociej adopcji. Możecie podzielić się swoimi doświadczeniami i poradami jak przeprowadzić kociaki bez boleśnie przez ten proces?:) Guzik ma już koło 9 miesięcy, koteczka będzie miała 3 miesiące.

21.08.2016 20:44
111.1
Medico della Peste
24
Generał

Przy tak młodych kotach jest duża szansa, że sprawa przejdzie bezproblemowo. Najlepiej koty trzymać na początku w osobnych pomieszczeniach ale pozwolić pod kontrolą, żeby się zapoznawały np. przez uchylone drzwi. Przy drzwiach postawić miskę z karmą, żeby im się towarzystwo drugiego kota kojarzyło z czymś przyjemnym.

23.08.2016 10:16
112
odpowiedz
3 odpowiedzi
Muppi
70
Pretorianin

Witam
Macie jakiś sposób żeby zachęcić futrzaka do jedzenia mięska? Kupiliśmy jej ostatnio serduszka i tylko przyszła, powąchała, wzdrygnęła się i tyle. Jeszcze parę mięsiecy temu jadła bez problemów a teraz przez wakacje dawaliśmy jej tylko saszetki z Rossmana i coś się przestawiło.

23.08.2016 10:57
112.1
Medico della Peste
24
Generał

Przyzwyczaiłeś kota do kociego mcdonalda. Może spróbuj mieszać mięso z taką karmą i stopniowo zmieniaj proporcje.

23.08.2016 11:11
112.2
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje

Przegłodzić. Jedyny i najlepszy sposób. Zawsze potem okazuje się, że kotom smakuje wszystko to na co wcześniej kręciły nosem.

23.08.2016 11:59
112.3
Aen
161
Anesthetize

Z przegłodzeniem kota byłbym ostrożny. Bardzo łatwo wywołać zalążki stłuszczenia wątroby. Nie dłużej niż 9-10h.

23.08.2016 12:22
113
odpowiedz
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje

I tyle mniej więcej właśnie potrzeba, żeby nagle wszystko zaczęło smakować. To właściciele, tworzą nawyki żywieniowe swoich zwierząt, które to potem doskonale to wykorzystują. Zawsze śmieszą mnie sytuacje w których to kot czy pies, dyktuje co będzie jadł a czego nie. Oczywiście przy zachowaniu zasady, że żywienie zwierząt nie oznacza wrzucania byle czego do miski.

24.08.2016 10:25
114
odpowiedz
Muppi
70
Pretorianin

To może pytanie z innej strony, czy jest jakiś sposób na sprawdzenie świeżości mięsa? Oprócz oczywiście zapewnienia pani ze sklepu "że to wszystko świeżutkie, z wczorajszej dostawy"

24.08.2016 10:42
115
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje

Jest stary słowiański sposób. Powąchać.

24.08.2016 10:47
115.1
Adamus
195
Gladiator

Dać kotu :P Jak się rzuci na nie jak Reksio na kość znaczy, ze świeże :P Jak pogardliwie odwróci się ogonem nie świeże :P

24.08.2016 11:39
116
odpowiedz
1 odpowiedź
Muppi
70
Pretorianin

Niestety dla mnie może pachnieć dobrze a futrzak tylko prychnie i znowu będzie miaukował o saszetkę

24.08.2016 11:50
24.08.2016 13:36
117
odpowiedz
1 odpowiedź
Predi2222
96
CROCHAX velox

Czy tylko u mnie kot śpi wszędzie tylko nie w swojej leżance? Nawet psią sobie przywłaszczył, choć najczęściej lubi śpać w moich ubraniach.

24.08.2016 15:43
117.1
nutkaaa
171
Panna B

Z tego powodu moja kota nie posiada swojej leżanki gdyż
a/ zazwyczaj śpi na mojej głowie
b/ śpi na worku Sako
c/ śpi w pudełku po butach
d/ śpi na hokerze
e/ śpi na poduszce od kanapy

także nie widzę sensu tworzenia prywatnego legowiska skoro jest tyle fajnych powierzchni płaskich do wykorzystania :-)

25.08.2016 13:04
118
odpowiedz
Muppi
70
Pretorianin

I jeszcze mieści się nawet jak się nie mieści, tak jak moja:-)

05.10.2016 13:55
119
odpowiedz
1 odpowiedź
Yans
189
Więzień Wieczności

Nowy fotel zaakceptowany ! Na szczęście, Axel nie pomylił go z drapakiem ;)

05.10.2016 16:23
119.1
EnX
106
White Dragon

To masz szczęście, moja już w pierwszym dniu po zakupie foteli, zrobiła sobie z nich drapak, i nie ma siły, trzeba było okryć kocem.

05.10.2016 15:15
120
1
odpowiedz
kali93
111
Isildur

Tak się pozuje do zdjęć!

05.10.2016 15:27
121
odpowiedz
Adamus
195
Gladiator

A moze tak?

post wyedytowany przez Adamus 2016-10-05 15:27:52
05.10.2016 15:36
122
odpowiedz
2 odpowiedzi
Adamus
195
Gladiator

Matysiak G --> Jakieś nowiny odnośnie najnowszego domownika?

Jak stare koty przyjęły małą? U mnie stary i nowy jakoś się dogadały jak Paweł i Gaweł :P

post wyedytowany przez Adamus 2016-10-05 15:37:40
08.10.2016 13:01
122.1
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Furia to harpagan straszny, więc ze starymi problemu nie miała. Pi czyli środkowa znosi ją dopóki młoda nie przegnie i dostanie wtedy w łeb. Gabi - nestorka - reaguje nerwowo. Raczej unika młodej. Czasem się pobiją, ale trwa zimna wojna. Postęp jest, bo przez 3 pierwsze tygodnie praktycznie nie złaziła z lodówki, gdzie mała nie umie się na razie dostać.

Furię trzeba zoperować, bo się okazało, że ma przepuklinę, ale nie jest poważna więc wet kazał czekać do sterylki i załatwić obie sprawy jednocześnie.

Wyłażą jej też stałe zęby, więc gryzie wszystko w swoim zasięgu. Co jest uciążliwe, bo włazi na człowieka, mruczy i miętosi palec albo rękaw w paszczy.

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-10-08 13:03:02
10.10.2016 08:42
122.2
Adamus
195
Gladiator

Matysiak G --> Słodziak z niej :D

05.10.2016 16:21
123
odpowiedz
EnX
106
White Dragon

Fajne kociaste ;)

Moja kocica przeszła na przymusową dietę, co prawda taki stan rzeczy jej bardzo nie odpowiada, ale nie ma wyboru, musi schudnąć ze 2kg.

08.10.2016 12:10
124
1
odpowiedz
1 odpowiedź
hopkins
142
Zaczarowany

Sie pochwale jednym z moich.

09.10.2016 18:57
124.1
Yans
189
Więzień Wieczności

Mocna, strategiczna pozycja :)

09.10.2016 21:35
125
odpowiedz
2 odpowiedzi
marcinbvb
67
Pretorianin

Mój kto wczoraj narzygał mi na łóżko. Ależ smród! Szkoda że nie zrobiłem zdjęcia to bym wał pokazał kocie rzygi. Raz dostał biegunki i nie zdążył dolecieć do kuwety i srał w biegu po dywanie.

10.10.2016 08:39
125.1
Adamus
195
Gladiator

Kazdy właściciel kota, zwłaszcza tych z dłuższa sierścią zna kociego pawia ;) Szczególnie popularne są przy zmianie futerka, kiedy to wylizują i łykają wychodzące włosy. Sam przed chwilą wszedłem w jednego na dywanie ;P. Ale plama już została zaprana ;)

post wyedytowany przez Adamus 2016-10-10 08:41:27
10.10.2016 09:03
125.2
Yans
189
Więzień Wieczności

Jeżeli mniej więcej w tym samym czasie rzyga i wymiotuje, to znaczy że czymś się zatruł. Doradzam wizytę u weta, bo może się skończyć nawet zgonem kota. Przyjrzyj się jego oczom czy nie wyszły mu tzw. trzecie powieki (migotki).

10.10.2016 08:48
126
odpowiedz
kali93
111
Isildur

Nie wiedziałem że koty tak źle znoszą przeprowadzki. Niestety ze względu na możliwości techniczne i finansowe przeprowadzka na własne m była w ratach. Guzik pod koniec snuł się po starym mieszkaniu z opuszczonym ogonem, łatwo go było wystraszyć. Ale już pierwszego dnia na nowym mieszkaniu jak tylko zobaczył swój drapak kita w górę i wędrówki po całym mieszkaniu:)

04.11.2016 09:15
127
odpowiedz
tmk13
181
Generał

Drzwiczki dla kota, takie jak w amerykańskich filmach, to na prawdę super sprawa i jedna z lepszych pro-kocich inwestycji w domu.
Moim inteligentom opanowanie wchodzenia i wychodzenia zajęło parę dni. Niestety miejscowy terroryście zajęło to jakieś półtora roku i ostatnio też zaczął sobie przychodzić. Na początku myśleliśmy, że naszym zwierzakom po prostu wzrósł apetyt na zimę;d Zdarzyło też mu się lać moich domowników (o 3 w nocy), ale teraz po prostu siedzą sobie razem, zwłaszcza w brzydką pogodę.
Intruz oczywiście na widok człowieka ucieka, nie pomogło przeganianie, psikanie wodą w pysk z przyczajki. Zapadła zatem decyzja, o montażu drzwiczek na chip.
Macie jakieś doświadczenie z takimi urządzeniami? Ile kosztuje chip?

04.11.2016 10:08
128
1
odpowiedz
xiver
67
Pretorianin

Poznajcie bengala Leosia

04.11.2016 10:09
129
1
odpowiedz
xiver
67
Pretorianin

... i dzikusa Fioninę

14.11.2016 16:44
130
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Yans
189
Więzień Wieczności

Pierwsze, śnieżne koty za płoty ;)

14.11.2016 16:48
130.1
hopkins
142
Zaczarowany

Pierwszy raz na sniegu? Nie porafie sie doczekac, az u mnie nasypie i zobacze jak moje reaguja na puch :)

15.11.2016 10:11
130.2
Yans
189
Więzień Wieczności

Był już rok temu ale pewnie w ogóle nie pamiętał i z resztą tak wyglądało, że śnieg to dla niego absolutna nowość i mocno intrygująca zagadka ;)

14.11.2016 19:19
131
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
111
Isildur

Też czekam na pierwszy śnieg i spacer wtedy. Będzie to pierwsza zima na dworze Guzika. Kot na smyczy w naszym kraju to wciąż duże wydarzenie :P
Teraz czekamy na pręty rozporowe i siatkujemy balkon żeby móc Guzika wypuścić na balkon jak nie będzie nam się chciało iść na spacer.
Mamy wybraną hodowlę i w maju prawdopodobnie rodzina powiększy się o rosyjską niebieską kocurkę (jak nie będzie w miocie to kocura) i zastanawiamy się jak przyjmie to nasz obecny futrzasty przyjaciel :D

15.11.2016 10:16
131.1
Yans
189
Więzień Wieczności

Ja swojego Axela prowadzam (tzn. on prowadza mnie ;) na działce na smyczy (3 metry) lub po prostu przyczepiam go do czegoś i ma przynajmniej wtedy odrobinę swobody na powietrzu. A na balkon wychodzi codziennie na skinięcie łapą lub oczy kota ze Shreka ;)

14.11.2016 19:27
132
odpowiedz
6 odpowiedzi
Ahaswer
60
ciwun

Już dwa tygodnie minęło od nagłej śmierci mojej kotki. Ponad pięcioletnia, nigdy nie chorowała, po powrocie z pracy po prostu zastałem ją martwą.
Weterynarz orzekł, że to albo zawał albo udar... Trudno się z tym pogodzić, bo jednego dnia była żwawa, wesoła, skora do zabawy, a następnego dnia już jej nie było...

14.11.2016 19:32
132.1
kali93
111
Isildur

O Jezu, strasznie mi przykro. Tym bardziej że po tylu latach ze zwierzakiem, no właśnie to już nie zwierzak a przyjaciel... Nie wiem co więcej powiedzieć. Trzymaj się stary!

14.11.2016 19:47
132.2
hopkins
142
Zaczarowany

Takie zycie niestety. Posiadajac zwierzaka trzeba sie liczyc z tym, ze przezyjemy go i jego nastepcow. Mnie nawet moj zolw wodny nie przezyl :) Mysl o tym, ze przez te 5 lat miala zycie o jakim moglaby snic :)

14.11.2016 19:55
132.3
Ahaswer
60
ciwun

Ja takiego doświadczenia wcześniej nie miałem. Żegnałem bliskich, ludzi i zwierzęta, ale albo po chorobie, albo po dożyciu przez nich starości. Tak nagła, tak niespodziewana śmierć, była i jest dla mnie wstrząsem. I wciąż nie mogę pogodzić się z tym co się stało. Podobno koty domowe w Polsce żyją średnio 14-18 lat. Czemu ona nie mogła przeżyć całego cyklu życia, jak większość?
Dnia poprzedniego bawiła się ze mną, zaczepiała, była w dobrym nastroju i myślałem, że w dobrym zdrowiu. Wiem, że u kotów choroby serca często są trudno wykrywalne. Nie rozpoznałem żadnych symptomów choroby. Łatwiej byłoby się z tym wszystkim oswoić, gdyby ona wcześniej chorowała albo gdyby była stara...

post wyedytowany przez Ahaswer 2016-11-14 19:55:48
14.11.2016 20:22
132.4
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Trzymaj się.

My swoją pierwszą - Freję - po półtora roku żegnaliśmy. Fip. Dostała gorączki, 2 tygodnie i koniec. Badania krwi usg, zastrzyki, codzienne wizyty u weta, nic się nie dało zrobić.

Kociaste nie tylko cieszą, ale i uczą nas radzenia sobie ze stratą i oswajają ze śmiertelnością. Przychodzą na trochę, w środku zostają na zawsze.

Dała ci 5 lat kociego afektu, jak znam życie to i nauczyła czegoś o tobie. Teraz zrobiła miejsce dla następnego puchatego rozbitka. Jest w tych stworach - nie tylko kotach -mądrość, która wyrasta ponad absurdy i głupotki ich prostych umysłów.

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-11-14 20:28:44
15.11.2016 09:58
132.5
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje

Przykra sprawa. Tym bardziej, że tak niespodziewana. Łączę się w smutku.

15.11.2016 10:09
132.6
Yans
189
Więzień Wieczności

Przykro, współczuję. Z tego, co wiem od wetów i hodowców, to po kotach rzadko widać, że coś im dolega. A jak już widać, to znaczy, że kot jest bliski zgonu. Mój Axel w te wakacji coś zeżarł, prawdopodobnie taką zieloną, śmierdzącą ni to muchę, ni to ważkę, które wlatują do mieszkań. Mieliśmy porządnego stracha, bo zrobił się osowiały, wyszły mu trzecie powieki, rozwolnienie i takie sensacje. Kilka dni był na kroplówce u weta, milion badań, dieta, jakieś leki ale na szczęście wyszliśmy na prostą, kocisko zostało zreperowane i w pełni sprawne.

15.11.2016 11:20
133
odpowiedz
Adamus
195
Gladiator

Współczuję...
Moja kotka ma już prawie 15 lat. Nie wiem jak długo jeszcze z nami będzie, ale jak odejdzie to będzie tragedia.

15.11.2016 13:14
134
odpowiedz
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje

Cisza pozdrawia z apartamentu.

15.11.2016 13:48
135
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

Wierny fan naszej Repry :)

24.11.2016 23:05
136
odpowiedz
Kamikaze_man
96
Korwin zjedz mielone

Ma ktoś może jakieś namiary na firmy zajmujące się sprzedażą i montażem kocich siatek na balkony i okna w Warszawie, która działa w miarę szybko? Jakieś pewniaki, nie chcę się naciąć. Pomocy :C

25.11.2016 09:24
137
odpowiedz
3 odpowiedzi
Yans
189
Więzień Wieczności

Jak ja się przymierzałem do osiatkowani balkonu, to mi polecano tą firmę:

http://kociasiatka.pl/

Na razie jednak odłożyłem temat na przyszły rok.

25.11.2016 17:54
137.1
Kamikaze_man
96
Korwin zjedz mielone

To już widziałem, może znasz jakieś inne?

25.11.2016 18:12
137.2
kali93
111
Isildur

Razem z dziewczyną sami osiatkowaliśmy balkon. W naszym przypadku życzyli sobie minimum 1200zł. Zrobiliśmy to za 300.

post wyedytowany przez kali93 2016-11-25 18:12:44
15.01.2017 15:36
137.3
DM
134
AFO Neptune

Też sam zrobiłem siatkę - koszty to jedynie koszty siatki i 20zł za deskę na dole do zasłonięcia szpary.

25.11.2016 10:56
138
odpowiedz
2 odpowiedzi
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Dziś rano, jak sikałem, Furia w przebłysku kociego geniuszu wskoczyła mi do kibla...

Yafud.

Polecam wszystkim na pobudkę przed pracą kąpiel kota...

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-11-25 10:59:22
25.11.2016 11:56
138.1
Yans
189
Więzień Wieczności

Matysiak G ====> Jeśli uwielbia kąpiele wodne, tak jak mój Axel, to ciekaw jestem ile masz teraz plastrów na sobie ?! :D

25.11.2016 12:58
138.2
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Ewidentnie woli w moczu...

28.11.2016 10:14
139
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

Mój Axel przejawia nowe zainteresowania ;)

05.12.2016 10:24
140
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
111
Isildur

Szykujemy z dziewczyną kolejne już zamówienie na żarło dla naszego łasucha.
Coś ostatnio marudzi na swoją suchą karmę ( w sumie mu się nie dziwię, je 7kg wór Acany na zmianę z 3kg worem Concepta) więc weźmie mu się jakiś parę paczek małych co by mu życie urozmaicić. Dobra strona tego wybrzydzania jest taka że zaczyna jeść więcej mokrego i w sumie zastanawiam się czy nie pójść za ciosem i nie spróbować go przestawić całkowicie na mokre. Chociaż wszyscy mówią że sucha karma to wygoda, i coś w tym jest. Ale z tego co mi wiadomo to mokre jest bardziej wskazane. A co słychać u Waszych łasuchów?
Na zdjęciu nowa zabawka Guzika ( on ma więcej zabawek niż ja chyba przez całe dzieciństwo xD )

05.12.2016 10:51
140.1
Yans
189
Więzień Wieczności

kali93 ====> Całkiem niedawno od pani wet usłyszałem, że lepiej na dobrym suchym niż na mokrym. A najlepiej to na BARFie ale kto ma czas się w to bawić ?! Ja daję głównie suche, odrobinę mokrego, od czasu do czasu rostbef wołowy lub żółtka z jajek przepiórczych. Udaje mi się to dawkować na tyle dobrze, że od 3 miesięcy Axel trzyma dokładnie tą samą wagę, a i wyniki po zatruciu są już prawie idealne :) Co do zabawek, to polecam takie fajne coś. Ma 3 wymienne końcówki i mój Axel to uwielbia :)

http://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/wedki_dla_kota/542108

05.12.2016 11:03
141
odpowiedz
4 odpowiedzi
kali93
111
Isildur

Yans--> No właśnie też kiedyś rozmawialiśmy z wetem i on mówił że całe życie podawał swoim kotom suche. I żyją i mają się świetnie. Jedyne co nas przestrzegał to żeby w tym przypadku dbać o to żeby kot dużo pił.
Co do wędki to nie widziałem wcześniej, fajna! Na pewno kupimy, bo po wszystkich poprzednich zostały same kijki :D

05.12.2016 11:32
141.1
Yans
189
Więzień Wieczności

Kot nie wielbłąd, pić musi ;) I to dużo, bardzo dużo wody. Gdzieś przeczytałem, żeby poza miską na ziemi zamontować też drugą miskę z wodą gdzieś wyżej, nie na podłodze. U mnie padło na parapet, na którym Axel lubi rano obserwować ptaki i to był strzał w dziesiątkę. Dużo częściej i chętniej pije z tej miski na parapecie. Do tego jeszcze daję mu ze 2-3 razy w tygodniu takie kocie mleczko, które bardzo lubi:

http://www.zooplus.pl/shop/koty/przysmaki_dla_kota/przysmak_animonda/530339

post wyedytowany przez Yans 2016-12-05 11:35:06
05.12.2016 12:04
141.2
EnX
106
White Dragon

Jeśli chodzi o kocie picie, to by można doktorat napisać o wpływie miski i stanu wody na spożywanie wody przez kociastych.

Moja jak była mała, to bardzo mało piła wody z miski, ale zaglądała do wszystkich talerzy, kubków, szklanek i jak nikt nie patrzył to piła to co było w środku.

Teraz ma dwa pojemniki na wodę, jeden w kuchni, przy misce na jedzenie, a drugi u mnie na biurku w postaci podstawka pod filiżankę ;) Teraz faktycznie pije sporo, tyle że wodę trzeba zmieniać ze dwa raz na dzień.

05.12.2016 12:11
141.3
Yans
189
Więzień Wieczności

U mnie na szczęście styka zmiana raz dziennie.

05.12.2016 12:15
141.4
EnX
106
White Dragon

To moja w środku nocy potrafi urządzić koncert domagając się wody, a najlepsze jest to że podstawek pełny, a woda zmieniana na wieczór. Ot, humory.

05.12.2016 12:18
142
odpowiedz
annadekiel
1
Junior

Mojej Kici wystarczą 2 zabawy (poza łażeniem po drzewach) - kulka z folii aluminiowej, którą aportuje i prosi, żeby jej rzucać :) oraz kartka papieru zwinięta w kulkę i przewiązana nitką, którą to kulkę ciągnę po zemi. Zabawy co nie miara :)

05.12.2016 13:40
143
2
odpowiedz
1 odpowiedź
kotonikk
53
Wśród horyzontów

To moja kitka. Znaleziona jak jeszcze byłem w podstawówce, a dziś bliżej mi do trzydziestki niż do dwudziestki już :) Zaczęła szesnasty rok życia i trzy tygodnie temu miała operację bo pojawił się nowotwór na sutku, ale wszystko się udało i weterynarz orzekł, że ma zdrowie kilkuletniego kota. Jak pomyślę ile było przez te lata śmiesznych lub też mniej śmiesznych sytuacji, jak uciekała z domu i potem szukaliśmy jej przez parę godzin, lub dostarczała nam salw śmiechu przez swoje zachowanie, to aż dziwi że to wszystko w takim niepozornym zwierzaku. Było tego naprawdę dużo. Pozdrawiam forumowych kociarzy i ich pieszczochy :)

post wyedytowany przez kotonikk 2016-12-05 13:42:33
05.12.2016 14:08
143.1
kali93
111
Isildur

Elegancka kicia.
U nas Guzik jest ledwie rok, a codziennie dostarcza nam salw śmiechu. Zawsze coś śmiesznego zmajstruje. Mam nadzieję że mój pan kot też dożyje takiego sędziwego wieku w dobre kondycji

05.12.2016 14:23
144
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

Ja ostatnio mało nie padłem ze śmiechu jak Axel dorwał się do samoprzylepnego listka papieru od wałka do odkłaczania :D To co wyprawiał, jak mu się to przykleiło do łapy, a później do pleców, to szok :D

17.12.2016 23:45
145
1
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

To jest to coś, co mają w sobie kociaste :)

08.01.2017 22:58
146
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

Moje kocisko dogrzewa się ostatnio na kaloryferze ;)

13.01.2017 11:08
147
odpowiedz
2 odpowiedzi
Yans
189
Więzień Wieczności

Po półtora roku testów, przy całkiem udanej współpracy z moim kociastym, ogłaszam, że zwycięzcą w kategorii najlepszy żwirek dla kota jest kanadyjski żwirek zbrylający się, o zapachu trawy cytrynowej lub jabłek (tak piszą, ja nie czuję ale to może są kanadyjskie zapachy ;) Tigerino Canada ! Z naturalnej gliny, nie zawiera chemicznych dodatków i prawie w ogóle się nie kurzy. Jakby ktoś chciał przeczytać więcej, to można tutaj:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zwirek_dla_kota/zwirek_tigerino/tigerino_zbrylajacy/570602

Testowaliśmy z Axlem, naprawdę chyba wszystkie rodzaje, mnóstwa różnych marek. Mój kot nigdy żadnego nie odrzucił ale najsłabiej pasowały mu żwirki silikonowe, które roznoszą się niemiłosiernie po mieszkaniu i praktycznie nie zbrylają się.

post wyedytowany przez Yans 2017-01-13 11:08:43
13.01.2017 11:40
147.1
kali93
111
Isildur

Temat rzeka. Można by pisać i pisać. Z dziewczyną na razie mamy taktykę że kupujemy żwirki które są w promocji. I ze wszystkich przerobionych na chwilę obecną kociastemu najmniej podszedł ten żwir:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zwirek_dla_kota/greenwoods_zwirek/greenwoods_ultralekki_zwirek/475017
Nie dosyć że trzeba go dużo nasypać (tak około 3 - 4 kg do kuwety), to nasz kociasty już po tygodniu (kuweta czyszczona regularnie, praktycznie codziennie) ma problemy z zrobieniem grubszej sprawy i trzeba robić kompletną wymianę. Żwirek bardzo, ale to bardzo słabo się zbryla.
Naszym i kociastego faworytem jest:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zwirek_dla_kota/zwirek_zbrylajacy/golden_grey/32977
Żwirek rzeczywiście pachnie ( fakt że jest to zapach, który mi się kojarzy z perfumami dla starej baby, ale kto co lubi). Świetnie się zbryla, powstają spore kule która bardzo łatwo wyzbierać i kociasty może mieć go nawet i 3 tygodnie, bez problemu wchodzi i się załatwia. Minus jaki widzę obu wymienionych żwirków to że strasznie się noszą po mieszkaniu.

13.01.2017 11:51
147.2
Yans
189
Więzień Wieczności

kali93 ====> Jednym z pierwszych wniosków po testach jest taki, że nie ma żwirku idealnego :) Te z pudrem, delikatnie mówiąc wqr mnie tym pudrem :D Ślady łap po całym mieszkaniu, pyli się jak diabli i jakiś takiś mdlący.
Golden Grey jest u mnie na drugim miejscu ! A przed kuwetą mam ustawione dwie różne wycieraczki i dużego problemu z roznoszeniem się nie ma.

A przed GreenWoodsem ochronił mnie ten test:
http://dookolakotatv.pl/akcesoria/

post wyedytowany przez Yans 2017-01-13 11:53:17
13.01.2017 12:11
148
odpowiedz
4 odpowiedzi
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje
13.01.2017 12:36
148.1
Yans
189
Więzień Wieczności

Kanon ====> Benka nie próbowałem, ponieważ ktoś ze znajomych mi odradzał. Jak być ocenił podstawki: pylenie, roznoszenie, zbrylanie i pochłanianie śmierdziochów ? ;)

13.01.2017 13:01
148.2
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje

Super lawenda, zielony las, świetnie pachną. Zbrylanie genialne, mocz zmienia się w elegancką bryłkę, którą łatwo usunąć. Cudownym zbiegiem okoliczności, małe kotki robią piekielnie śmierdzące kupki, i o ile materiał wyląduje w żwirku nie ma problemu ze smrodem, ale podczas srania daje czadu :D Roznoszenie oceniam bardzo dobrze, jak Cisza się postara to rozniesie ile trzeba. Ponieważ w poprzednim wcieleniu, moja kotka była górnikiem ma zamkniętą kuwetę. Miałem w sumie sześć kotów, do tej pory i każdy miał inny rytuał korzystania z kuwety, jedna kotka np. robiła swoje i nie zasypywała inna zamiast żwirek, drapała ścianę, a teraz mam górnika, który z lewej na prawą inwentaryzuje całą kuwetę. Kilka razy z powodu braku asortymentu, kupiłem inny żwirek niż benek, ale zawsze wracałem do macierzy. Mi pasuje, kotom pasuje i pasował. Cena też odpowiednia.

post wyedytowany przez Kanon 2017-01-13 13:02:19
13.01.2017 13:14
148.3
Yans
189
Więzień Wieczności

Kupię następnym razem jakąś małą paczkę tej lawendy i przetestujemy z Axelem ;)
Axel, to chyba też typ górnika lub poszukiwacza skarbów ;) Co do poziomu toksyczności kupoli, to zależy czym kociasty jest karmiony. Wszystko inne niż mięcho generuje większe zagrożenie dla życia człowieków. Jak nakarmię Axela surowym mięchem, to toksyczność kupola drastycznie spada ;)

13.01.2017 13:57
148.4
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje

Wiadomo jaka dieta taki stolec :) Moja jedzie na feliksie tylko mięsne smaki, rybne jej nie pasują zakopuje, niczego inne nie tyka z mokrych a suchą dostaje Perfect Fit Pro-Sterile z kurczaka i wpieprza aż się jej uszy trzęsą.

13.01.2017 13:19
149
odpowiedz
4 odpowiedzi
EnX
106
White Dragon

U mnie tylko taki
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zwirek_dla_kota/zwirek_cats_best/zwirek_zbrylajacy_cats_best/47803

Jednak służy tylko do mokrego, grubsze i suchsze ląduje w przedpokoju na podłodze ;| Mojej coś się pozmieniało i nie chce się załatwiać w kuwecie.

13.01.2017 14:02
149.1
Yans
189
Więzień Wieczności

EnX ====> Może zmień żwirek ? Albo częściej wymieniaj ? Testowałem ten i inne Cat's Besty i niestety, wygodne w utylizacji ale to koniec zalet.

post wyedytowany przez Yans 2017-01-13 14:02:34
13.01.2017 14:57
149.2
EnX
106
White Dragon

U mnie to chyba stres, kotka mocno przeżyła przeprowadzkę, a jakiś czas później byli u mnie chrzesniaki, brzdące po 1.5 roku. Właśnie od tego czasu załatwia się w przedpokoju lub w łazience.
Kuwete sprzątam dwa razy dziennie, żwirek zawsze świeży, ot, coś jej się pokiełbasiło.
Nawet dokładne mycie kuwety nie pomaga.

13.01.2017 15:04
149.3
Yans
189
Więzień Wieczności

Faktycznie chyba stres. Może kup inną kuwetę albo na próbę tą przestaw w inne, ustronne miejsce ? Albo to miejsce gdzie teraz się załatwia najczęściej ? Spróbuj też ze standradowym zbrylającym żwirkiem.

post wyedytowany przez Yans 2017-01-13 15:05:12
14.01.2017 18:29
149.4
EnX
106
White Dragon

Z przestawieniem kuwety jest problem, bo albo by musiała stać przed drzwiami wejściowymi, albo na środku łazienki, takie miejsca sobie upodobała.
Czasami wygląda to przezabawnie, wejdzie do kuwety, siknie, wyjdzie, podnosi ogon do góry i już kieruje się w stronę łazienki lub przedpokoju ;) Nie ma szans nawet posprzątać, a jakby tego było mało, to i tak zazwyczaj swoje potrzeby realizuje po nocach.

13.01.2017 14:31
150
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Divers1993
19
Chorąży

Też się pochwale moimi kotami, brat (rudy) i siostra (biała z kapką czarnego) Franek i Tosia.

post wyedytowany przez Divers1993 2017-01-13 14:31:52
13.01.2017 14:41
150.1
Yans
189
Więzień Wieczności

Niezłe słodziaki :)

14.01.2017 14:50
151
odpowiedz
6 odpowiedzi
nutkaaa
171
Panna B

Jak zmusić kota do jedzenia suchego? Generalnie wcześniej dostawała Royala, ale jakiś czas temu kupiłam Earthborna i ewidentnie jej nie podchodzi.
Do tej pory na Royalu jak np. wyjezdzalam na 2 dni, to caly zapas zjadala od razu, a na drugi dzień wieczorem jak dostawała nową porcję, to znowu żarła bez opamiętania po chwili wyrzygując wszystko.
Po zmianie karmy na początku było ok, nie smakowało, ale coś tam jadła i byłam szczęśliwa, że w końcu zniknął problem z rzyganiem, a i łatwiej było jej dietę utrzymać.
Ale ostatnio przegina, bo micha pełna, a ta jęczy, że głodna i potrafi tak 2 dni stać wszystko w misce, po czym dzieje się to co wcześniej - jak już się przegłodzi, żre bez opamiętania i rzyga. Znacie jakiś sposób, żeby żarła to co ma regularnie? Na psa działało polewanie suchej olejem roślinnym, ale jak jej tak zrobiłam to tylko spojrzała na mnie z politowaniem :/ A tu jeszcze z 4kg karmy zostało. Może mieszać jej to z jakimś whiskasem 1/3 whiskasa 2/3 earthborna?

14.01.2017 20:25
151.1
Yaca Killer
185
Regent

Mojemu cały czas robię "mieszanki" z kilku karm (przynajmniej trzech), żeby za bardzo się do którejś nie przyzwyczaił. Dodatkowo, staram się nie kupować tych samych, czyli praktycznie co parę tygodni (mieszam w 1,5 kg pudełku) ma inną nutę smakową :)
Działa, bo ani się nie przeżera, ani nie przesmradza.
Rano puszeczka mokrej, a później kiedy chce dojada sobie suchej.

14.01.2017 20:37
151.2
tmk13
181
Generał

Jak zmotywować kota do jedzenia?
Wprowadzić do systemu konkurenta. Odkąd mam dwa koty starszy przestał wybrzydzać i chyba jedzą sobie na złość, żeby przypadkiem nie zostało coś dla drugiego.

14.01.2017 20:57
151.3
nutkaaa
171
Panna B

Konkurent nie wchodzi w grę, wystarczy, że jeden sierściuch nieustannie podsuwa mi pod nos swój zad do głaskania ;)

14.01.2017 22:17
151.4
kali93
111
Isildur

Mój kot ma, a raczej miał 7kg worek rybnej Acany. Jak przyszedł moment że już wybrzydzał, to po prostu na miesiąc zmieniliśmy mu karmę. Pojadł różne inne i jak nasypaliśmy mu znowu rybnej, to jadł aż się uszy trzęsły.

15.01.2017 17:01
151.5
Adamus
195
Gladiator

Ja parę lat temu próbowałem zmienić kotom suchą karmę z Whiskasa na Purinę (była w dużej promocji i kupiłem wielki worek ;P). Skończyło się na tym, ze Purina wylądowała w schronisku i wszystkie koty były mi wdzięczne przez dobry tydzień :D a moje wróciły do Whiskasa ;P.
Myślę, ze powinnaś kupić kilka smaków w małych saszetkach i spróbować co jej podejdzie. A generalnie jak głoduje to sypać jej mało, żeby się nie przejadła. Stosuje taki zabieg dla starszej kotki, która uwielbia tuńczyka. Dostaje przysmak raz na jakiś czas. Jak się jej za dużo włożyło, to zawsze tyle zżarła, ze potem zwymiotowała. Teraz dostaje po troszku co pół godziny i jest OK.

16.01.2017 08:29
151.6
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje

Nutka, a ile w ciągu dnia dajesz kotu żarcia ? W gramach, ile mokrego i ile suchego i w ilu posiłakch ?

16.01.2017 10:37
152
odpowiedz
2 odpowiedzi
Yans
189
Więzień Wieczności

Ja nigdy nie kupuję wielkich worów z karmą. Karma w nich z czasem wietrzeje, traci świeżość i smak dla kota. Największą paczka jaką kupiłem, to chyba 2 kg. Z suchego kupuję na zmianę Concept For Life, Acanę, Orijen, Purizon i Canagan. Dozuję miarką do kociej karmy, którą dała mi jakaś miła kobitka w sklepie zoologicznym. Do tego daję mokrą karmę - opakowanie 85g lub 100g dzielę na 3 porcje. Kociastego karmię rano około 7 i wieczorem około 18. Zamiast mokrej karmy, co jakiś czas surowe mięcho (wołowina). Czasami dostaje jakiś koci przysmak ale w ilości kilku małych kawałeczków i musi je sobie wtedy wyciągnąć z dozownika (takiego jak na fotce) lub jakiegoś częściowo zamkniętego pudełka.

post wyedytowany przez Yans 2017-01-16 10:40:12
18.01.2017 14:51
152.1
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje

Moja dostaje 150 g mokrego dziennie podzielone w trzech posiłkach 6:30, 15:00 i 21:00 a tzw. a w przerwach między poszczególnymi posiłkami dostaje w sumie 75 g suchego, co daje w sumie 6 posiłków dziennie. Do tego, raz na trzy dni mleko bez laktozy około 80 ml.

18.01.2017 17:42
152.2
kali93
111
Isildur

Ja robię trochę inaczej niż Kanon. Guzik ma stały dostęp do suchej, micha jest ciągle pełna a wieczorkiem dostaje puchę mokrego. I już.

post wyedytowany przez kali93 2017-01-18 17:43:07
18.01.2017 23:05
153
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

Podstawą w karmieniu jest wiek kota i jego tryb życia. Młode koty do 1 roku mogą jeść prawie non-stop, ponieważ rosną i są ciągle w ruch, chyba, że akurat śpią i odpoczywają po zabawie. Zresztą, na każdej suchej karmie powinna być instrukcja jak dozować.

19.01.2017 10:03
154
odpowiedz
kali93
111
Isildur

Jutro przyjeżdża do nas nowy przyjaciel. Znowu wygrało wielkie serducho mojej dziewczyny, i zamiast kupić rasowca (który i tak pewnie znajdzie dom) bieremy koteła z fundacji. 4 miesięczny Pirat. Trzymajcie kciuki żeby się dogadały z Guzikiem.

19.01.2017 10:30
155
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

kali93 ====> Dogadają się. Tylko nie wrzucaj ich od razu do jednego pomieszczenia. Najlepiej, żeby najpierw przez jakąś chwilę pomiałczały i poobwąchiwały się np. przez drzwi. To i tak jest lajtowa wersja zapoznawania się nowego kota z rezydentem. Mój Axel w te święta miał dwóję gości, też 4-miesięcznych kociaków. I one były bardzo nim zainteresowane, przyjaźnie nastawione, a ten fuczał na nie, burczał, stroszył się, choć ciekawość go zżerała straszliwie i łaził za nimi non-stop. I pierwszy raz widziałem, jak udawał węża ;) Pewnie gdyby zostały u nas dłużej niż jeden dzień, to by się dogadały.

19.01.2017 11:50
156
odpowiedz
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje

Moi rodzice przygarnęli braci, mojej kotki, w odstępie dwumiesięcznym. Najpierw jednego a potem moja siostrzenica, wcisnęła im drugiego, wiek około siedem miesięcy. Futro leciało trzy dni z rzędu, darły mordy, prały się niemiłosiernie, wszyscy zwątpiliśmy czy się dogadają. Obecnie, żyć bez siebie nie mogą. Choć znam z życia przypadek, że kocury się nie dogadały i po prawie trzech tygodniach prób, znajomi musieli oddać nowego, który znalazł dom i jako solista radzi sobie świetnie.

19.01.2017 12:24
157
odpowiedz
kali93
111
Isildur

Dlatego też zdecydowaliśmy się na kota z fundacji, ze względu na to że trochę się tam udzielamy i nas znają powiedzieli że mogą nam dać Pirata po prostu na "próbę". Jak będzie wszystko ok, to zostaje z nami. Nie będę się potrafiły dogadać to z czystym sumieniem oddajemy z powrotem do fundacji.

20.01.2017 21:29
158
odpowiedz
kali93
111
Isildur

Pirat już od paru godzin w swoim nowym domku. Zdziwiła nas reakcja Guzika. Myśleliśmy że to będzie jeden wielki syk, warczenie a on tylko poniuchał i łazi za Piratem jak jego cień. To właśnie Piracisko agresywnie reaguje. Wygląda na to że będzie okej.

20.01.2017 23:07
159
odpowiedz
1 odpowiedź
Splinter the Rat
25
Król Szczurów

Doradzilibyście coś?

Chodzi co prawda o kocury, które mieszkają nie ze mną, ale z rodzicami. Niemniej widuje je bardzo często. Chodzi o dwa samce z tej samej kotki, niewysterylizowane, obecnie mają prawie trzy lata, mieszkają ze sobą od urodzenia. Różne charaktery, jeden raczej dachowiec, drugi jakby z królewskiego dworu. Mają swoją przestrzeń (duże pomieszczenie, każdy swoje spanie, oddzielnie pojemniczki na jedzenie + jeden wspólny, itd.). Od jakiegoś pół roku regularnie się jednak napierdalają. Nie są to zabawy. Tylko starcia do krwi. O ile w pobliżu jest pies to jakoś godzi tych fighterów, ale przecież nie zawsze tak jest. Dziś jeden i drugi przyszli z poważnymi kontuzjami. Tłuką się, gdy właściciele patrzą, albo gdy nie patrzą. Nie zawsze, czasem normalnie leżą koło siebie, a czasem atakują (na ogół zaczyna ten dachowiec). Jak temu zaradzić?

post wyedytowany przez Splinter the Rat 2017-01-20 23:09:03
21.01.2017 16:42
159.1
kali93
111
Isildur

Koty to zwierzaki mocno terytorialne. Powodów może być mnóstwo, trzeba by było je przez parę dni poobserwować. Osobiście skorzystałbym chyba z usług kociego behawiorysty.

21.01.2017 19:18
160
odpowiedz
3 odpowiedzi
Megera_
87
Franca

Wykastrować, koniec kropka.

21.01.2017 19:36
160.1
Splinter the Rat
25
Król Szczurów

Myślałem o tym, ale to są świetni łowcy. Nie mówię o myszach, to standard i rutyna, zdarzało się jednak, że bestie nawet marcowe zajączki przynosiły. To okrutne, ale te instynkty są piękne. Boję się, że ci drapieżcy po kastracji stracą chęć do polowań, stracą charakter.

21.01.2017 21:23
160.2
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje

Niekoniecznie, stracą. Z całą pewnością natomiast będą się naparzać, do usranej śmierci.

17.02.2017 15:28
160.3
nutkaaa
171
Panna B

Kocur mojej siostry, po kastracji, regularnie przynosi myszy/żaby/ptaki także instynktu chyba jednak nie stracił ;)

21.01.2017 20:15
161
odpowiedz
Megera_
87
Franca

No to albo rybki, albo akwarium.. instynkt łowczy nie jest napędzany tylko i wyłącznie testosteronem, moze się okazać ze po kastracji i tak będą łowne - ale gwarancji nie ma. Natomiast niekastrowane naparzać się będą, nie ma zmiłuj. Oczywiście mozna się bawić w feromony, jakieś instrukcje behawioralne itd - ale po co wyrzucać pieniądze..

22.01.2017 13:15
162
1
odpowiedz
kali93
111
Isildur

Moje urwisy-->

30.01.2017 12:34
163
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

Ciężkie jest życie kota domowego ;)

post wyedytowany przez Yans 2017-01-30 12:34:59
30.01.2017 13:49
164
odpowiedz
pulak
1
Legionista

Super wątek! Aboslutnie totalnie ubóstwiam koty!

30.01.2017 20:56
165
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
111
Isildur

Mam koty geje!

17.02.2017 13:16
165.1
Matysiak G
115
bozon Higgsa

A jeżdżą ferrari i noszą gucciego?

17.02.2017 12:46
166
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje

Wszystkiego najlepszego z okazji międzynarodowego dnia kota !

Moja dziś dostanie w prezencie kopa w dupę, za przegryzienie kabla od zasilacza ;D

https://zippy.gfycat.com/FineNaughtyFrillneckedlizard.webm

post wyedytowany przez Kanon 2017-02-17 13:11:36
17.02.2017 13:22
166.1
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Liczę na pieczeń z kurczaka po powrocie do domu. Ich święto, więc niech się wykażą organizacją imprezy.

17.02.2017 15:16
167
odpowiedz
5 odpowiedzi
PanWaras
19
Generał

Szybkie pytanie. Adoptowałam kotkę, i muszę teraz osiatkować balkon. Gdzie najlepiej zaopatrzyć się w taką siatkę? Castorama?

17.02.2017 15:18
167.1
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Może być casto. Taka z tworzywa, przecie kretom jest ok.

17.02.2017 15:40
167.2
PanWaras
19
Generał

A jak najlepiej (najłatwiej) ją zamontować? Czy bez wiercenia i montowaniu haczyków się nie obejdzie?

18.02.2017 08:23
167.3
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Ja miałem łatwo bo zabezpieczałem tylko okna. Zrobiłem ramki z rurek PCV do kabli i kolanek do nich, nawinąłem siatkę i przymocowałem opaskami. Mocowanie też łatwe bo do rurek są gotowe uchwyty.

Nie za piękne, ale na 3 piętrze nie rzuca się w oczy. Jeśłi zdecydujesz się na takie rozwiązanie, to musisz wymienić kolanka co 3-4 lata bo parcieją i pękają.

To jest rozwiązanie budżetowe, Ale sprawdza się dobrze. Siatka jet na tyle mocna, że futra się po tym bez problemu wspinają.

post wyedytowany przez Matysiak G 2017-02-18 08:35:27
18.02.2017 08:27
167.4
Matysiak G
115
bozon Higgsa

*

post wyedytowany przez Matysiak G 2017-02-18 08:27:27
18.02.2017 08:54
167.5
DM
134
AFO Neptune

jak masz kraty dookoła wszędzie, to można jakoś na opaski zaciskowe, jak gołe ściany, sufit, to trzeba wiercić i najlepiej wkręcane haczyki, by łatwo można było siatkę zdjąć. Ja u góry i po bokach wierciłem - na dole do barierki już zaciskowo.

17.02.2017 15:20
168
odpowiedz
Matysiak G
115
bozon Higgsa
17.02.2017 20:36
169
odpowiedz
DM
134
AFO Neptune

Sorry, ale wjadę z chamską reklamą :) poczucia humoru podzielać nie trzeba, ale może ktoś zauważył w swoim futrzaku podobny lub lepszy zestaw gier? :)

Dzień Kota: CatStation One - recenzja nowej platformy do gier
https://gameplay.pl/news.asp?ID=102586

post wyedytowany przez DM 2017-02-17 20:36:35
18.02.2017 00:05
170
odpowiedz
4 odpowiedzi
xiver
67
Pretorianin

Rośnie. Dopiero 7 miesięcy.

post wyedytowany przez xiver 2017-02-18 00:06:36
27.02.2017 19:51
170.1
Predi2222
96
CROCHAX velox

Bengalczyk?

27.02.2017 19:54
170.2
kali93
111
Isildur

Predi--> Bengal jak nic. Ciekaw jestem jakie one mają charaktery :)

28.02.2017 08:23
170.3
xiver
67
Pretorianin

Bengalczyk?
Tak, bengal.

Ciekaw jestem jakie one mają charaktery
Tak pokrótce.
Jest wyjątkowo spokojny i cierpliwy. Możesz go tarmosić, głaskać, miziać i nie zaatakuje. Większość "kocich walk" (tak nazywam pozorowane walki, dla zabawy między kotami) prowokuje moja dachowa czarnucha. 3 miesiące starsza i o 1/3 mniejsza. Pomimo przewagi siły i masy bengala (poważnie silne kocisko jest) nie dochodzi do łapoczynów. Pogonią się, poturlają a potem nawzajem się liżą ;)
Jak go przyprowadziłem to czarnucha miała pół roku z czego 3 miesiące była u mnie. Zaprzyjaźniły się w 2 dni. Jest też bardzo towarzyski, lubi przebywać wśród ludzi. Często chodzi mi przy nodze po całym domu. Dosyć ufny dla nieznajomych. Jak znasz jego imię i go zawołasz to przybiegnie.
Uparty. Potrafi postawić na swoim.
Bardzo ciekawski - wszędzie musi wejść. Potrafi też wszędzie skoczyć, śpi na szafach jak ma ochotę. Na ogrodzie czasem wchodzi na jedno drzewo i ściemnia że nie potrafi zejść. Jak jego wołanie na nikogo nie działa to po prostu zeskakuje z 3m jak gdyby nigdy nic. Właśnie, wołanie... Dużo 'gada'. Wieloma kocimi dialektami. Czasem naprawdę dziwnie to brzmi ;) Jak się budzi i nikogo nie ma na piętrze to wychodzi na korytarz i woła, żeby sprawdzić kto mu odpowie i gdzie ktoś jest.
Woda mu nie przeszkadza. Kilka razy wszedł mi pod prysznic, na ogrodzie potrafi usiąść w kałuży. Przy roztopach chodził w zimnej wodzie.
Uwielbia się bawić i aportować. Często sam przychodzi z zabawką, żeby mu rzucać i nie daje spokoju aż się 'nie wybawi'.
Mądre kocisko też jest. Szybko łapie niektóre rzeczy. Ostatnio nauczył się otwierać drzwi klamką. Trzeba też uważać bo potrafi szturchnąć kran, napić się - ale już nie zakręci :D

28.02.2017 09:21
170.4
Yans
189
Więzień Wieczności

Przekociasty ten Bengal :)

27.02.2017 19:48
171
odpowiedz
kali93
111
Isildur

Jestem ciekaw co Wasza kocia arystokracja ma za fantazję:)
Nasz czarnuch na ten przykład uwielbia masło (dlatego teraz nie może leżeć nigdzie w dostępnym miejscu, tylko chowamy do szafki) a młody lubi podjadać z michy Guzikowi. To tak trochę żeby może rozruszać wątek? A no i szykujemy się do kastracji Pirata.

28.02.2017 09:24
172
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

A mój Axel od jakiegoś czasu, żeby dostać przysmak musi rozpracować, jak się dostać do pudełka, w którym są schowane. Niestety, idzie mu już coraz szybciej za każdym pudełkiem i niedługo chyba będę musiał zaklejać taśmą, żeby mu utrudnić ;)

post wyedytowany przez Yans 2017-02-28 09:24:48
28.02.2017 09:28
173
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

C.d.

28.02.2017 16:17
174
odpowiedz
MiniWm
163
PeaceMaker

odkurzacie codziennie ? gdyz zwirek i siersc jest wszedzie... ?

Kupcie roombe 651 :) jak to pieknie zdziera siersc z dywanow oraz zwirek. u mnie jezdzi codziennie i zawsze pelny pojemnik siersci i zwirku :> wynalazek na miare zmywarki ;)

14.03.2017 09:24
175
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

Polecam wyhodować kociastym trawkę, którą w naturze często podgryzają, a ma ona bardzo korzystny wpływ na ich metabolizm. Czasami służy też jako fotel ;)

14.03.2017 09:49
176
odpowiedz
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Furia po pozbawieniu jej szczęścia? przyszłego macierzyństwa.

14.03.2017 10:02
177
odpowiedz
kali93
111
Isildur

Yans--> Moje podpierdzielają siano śwince, nie muszę nic hodować....

14.03.2017 18:33
178
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
111
Isildur

Matysiak--> Jak Furia znosiła znieczulenie? Bo Guzik całkiem w porządku, a Pirat to już masakra. Cały wieczór łaził pijany, nie miał nawet siły się położyć.

16.03.2017 14:48
178.1
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Kiepsko. Jeszcze następnego dnia była śnięta. Ale oprócz sterylki była jeszcze przepuklina, więc może to miało wpływ.

post wyedytowany przez Matysiak G 2017-03-16 15:02:45
16.03.2017 16:54
179
odpowiedz
3 odpowiedzi
Yans
189
Więzień Wieczności

Matysiak G ====> Przepuklina ? A skąd to się bierze u kotów i to jeszcze takich małych ? Wet coś wytłumaczył ?

27.03.2017 12:58
179.1
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Kocica pępowinę szarpała zamiast przegryźć.

post wyedytowany przez Matysiak G 2017-03-27 13:00:37
27.03.2017 19:03
179.2
Megera_
87
Franca

szarpała zamiast przegryźć? co to za teoria?

28.03.2017 13:54
179.3
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Teoria weta. Nic pewnego.

18.03.2017 19:50
180
odpowiedz
xiver
67
Pretorianin

U mnie kotka na drugi dzień po zabiegu jeszcze otumaniona chodziła. Potem się okazało, że to mały Houdini. Nie wiadomo jak z kubraczka się wydostawała. Na setę był dobrze założony. Nic się nie drapała, nie lizała to też nie była w nim już potem męczona. Kocur za to 3h po przywiezieniu do domu po schodach hasał.
Coraz lepsza pogoda - kotom odbija :D

27.03.2017 12:53
181
odpowiedz
5 odpowiedzi
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje

Co robicie z kotami jak wyjeżdżacie ? Podrzucacie komuś, załatwiacie dochodzącego opiekuna, zamrażacie ?

27.03.2017 13:59
181.1
Yans
189
Więzień Wieczności

Ja mam na tyle dobrze, że mogę podrzucić mojego siostrze albo rodzicom. I generalnie urlopuje się wtedy w miejscach, które zna.
Moi znajomi z kolei oddają czasami swojego do hotelu dla kotów. Mocno zależy od kota, jak znosi takie "chwilowe" przeprowadzki. Jeśli nie znosi, to pozostaje ktoś dochodzący lub zamrażarka ;)

post wyedytowany przez Yans 2017-03-27 14:01:46
27.03.2017 14:08
181.2
Hydro2
112
Senator

Jeśli nie śpię w domu, to zawsze biorę ze sobą, czy to się komuś podobw, czy nie. Mam syjamka, a one nie lubią być same. My zarówno kotka jak i królika traktujemy jak....córeczki. Króliczkę zostawiamy w domu z otwartą klatką (cały czas zresztą jest otwarta) i zostawiamy jej spory zapas jedzenia, ale jeśli wyjeżdżamy na dłużej niż dwa dni, to zawsze się dogadamy z kimś zaufanym, by do nas przychodził i ją karmił i ogarnął w okół klatki :)

post wyedytowany przez Hydro2 2017-03-27 14:11:56
27.03.2017 14:20
181.3
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje

Ja wszystkie koty, zawsze zostawiałem z dochodzącym opiekunem, nigdy nie było problemów, koty i kotki świetnie sobie radziły same. Podrzucać niestety nie mam możliwości, bo wszyscy w mojej rodzinie to kociarze i podrzucanie wiąże się ze stresem dla rezydentów jak i podrzutków. Brania ze sobą nie biorę nawet pod uwagę, bo aktualnie mam kotkę o delikatnej psychice i jeszcze by mi zeszła śmiertelnie, tym bardziej, że w najbliższym czasie jadę na święta do domu gdzie jest pies straszny wróg kotów.

28.03.2017 16:30
181.4
Meghan (mph)
71
Tarzana przez Tarzana

Ja po pierwsze koty mam dwa, więc zostawienie ich nawet na ciut dłuższy czas nie stanowi problemu. Dopóki karmiłam "bobkami", przy wyjeździe na weekend zostawały same, dopiero jeśli było dłużej, prosiłam kogoś o wizytowanie. Odkąd przeszłam na BARF, nie da rady zostawić jedzenia na 2 dni, więc zawsze ktoś przychodzi, z reguły raz dziennie.
Kiedyś skorzystałam też z hotelu przy wyjeździe wakacyjnym, całkiem dobrze sobie poradziły i nawet nie wyglądały na zbyt mną zainteresowane, jak odbierałam. Tyle tylko, że wybrałam hotel, gdzie koty nie są w klatkach, a mają do dyspozycji pokoje (ktoś przerobił willę na koci hotel), w dodatku właścicielka była zauroczona i spędzała z nimi sporo czasu. Tyle, że to też było w "bobkowych" czasach, nie mam pojęcia, czy ktoś by mi przyjął koty z walizką zamrożonego mięsa.

U mnie powód zostawiania kotów w domu jest przede wszystkim ten, że obydwie organicznie nie znoszą podróży, nowe miejsce to nie problem pod warunkiem teleportacji, a ta chwilowo jest jeszcze niedostępna. Electra jechała do mnie z Litwy, bite 11 godzin wyła, całe szczęście, że to nie ja ją wiozłam, bo chyba bym ją wysadziła po drodze...

28.03.2017 16:57
181.5
Yans
189
Więzień Wieczności

Mój Axel lubi podróżować pod warunkiem, że nie trwa to dłużej niż jakieś 40 minut ;) Tyle mniej więcej jechał ze swojego miejsca urodzenia do mnie ;) Chyba się jakoś zaprogramował albo mam kota ze stoperem w głowie ?!

27.03.2017 14:27
182
odpowiedz
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Mieszkam w domu z rodziną, tylko pięterko mam osobne, więc nie ma problemu. Rodzice wyjeżdżają, psa im karmię i wyprowadzam; z żoną wyjedziemy, mama karmi sierściuchy i wykopki w kuwecie prowadzi.

28.03.2017 13:21
183
odpowiedz
kamyki_80
0
Junior

kłębki z wełną

03.04.2017 15:59
184
odpowiedz
ChrumBarbarzynca
7
Legionista

Gdzie jest słonko, kiedy śpi...

03.04.2017 17:51
185
1
odpowiedz
kali93
111
Isildur

Gdyby ktoś kiedyś mi powiedział że koty mają swoje charaktery, to kazałbym mu się j***ąć w czoło :P Odkąd jest u nas 2 kociasty, to już wiem że to prawda.

03.04.2017 20:34
186
1
odpowiedz
9 odpowiedzi
Predi2222
96
CROCHAX velox

Kilka dni temu jakiś sku....n postrzelił mi kota z wiatrówki. Co ludzie mają we łbach że strzelają do zwierząt z broni pneumatycznej? Dawno się tak nie bałem o swojego pupila, sporo krwi stracił. Na początku myślałem że go samochód potrącił ale wet po sprawdzeniu zadał pytanie " kot to po potrąceniu czy po postrzale?" No i faktycznie, jakiś uj zafundował cierpienie mojemu kotu a mi kupę stresu. Na prześwietleniu widać śrucinę, zatrzymała się niemal przy sercu, bałem się że kot się wykrwawi bo sporo krwi uleciało. Lekarz dał mu jakiś środek na krzepnięcie krwi i (chyba) przeciwzapalny po którym strasznie kot zaczął się drzeć. Powiedział też że jak kot do jutra przeżyje to będzie żył ... i żyje skubany, ze śrutem przy sercu. 2 dni spał

post wyedytowany przez Predi2222 2017-04-03 20:36:28
03.04.2017 20:42
186.1
1
kali93
111
Isildur

Powiesiłbym uja za jaja i posypywał solą. Oby ogoniasty żył jak najdłużej, trzymam kciuki.

03.04.2017 21:05
186.2
Predi2222
96
CROCHAX velox

Powiesiłbym uja za jaja i posypywał solą. Oby ogoniasty żył jak najdłużej, trzymam kciuki.

Dzięki, najgorsze jest że w przypadku postrzału z wiatrówki, jest praktycznie niemożliwe udowodnienie winy bez świądów, a wyjęcie tego śrutu mogłoby zabić kota. Zastanawiałem się czy iść z tym na policje ale to chyba daremne.

ślad po postrzale, około 2-3 dni od "incydentu" , kot zachowuje się jakby nic się nie stało ;)

post wyedytowany przez Predi2222 2017-04-03 21:06:05
03.04.2017 21:08
186.3
1
kali93
111
Isildur

Chyba bym zgłosił, może to nie pierwsze postrzelenie w okolicy i mają jakieś tropy.

04.04.2017 09:44
186.4
Yaca Killer
185
Regent

Kastrowany?

04.04.2017 09:51
186.5
Predi2222
96
CROCHAX velox

Kastrowany?

Nie...

04.04.2017 10:03
186.6
Yaca Killer
185
Regent

No to masz wyjaśnienie z jakiego powodu oberwał. Czasami sam mam ochotę wystrzelać kocury, które regularnie opryskują na mojej działce wszystko co im się rzuci w oczy. Niestety, mieszkam w okolicy, gdzie kastrowanie jest uważane za fanaberie i sąsiadom nie idzie wytłumaczyć, że niekastrowany kocur może być uciążliwy dla innych.
Dogadałem się już z okolicznym wetem, który doradził mi odłowić sierściuchy (łapkę wypożyczę) i dowozić mu na zabieg. Ponoć ma dofinansowanie i za kastrację delikwenta będę musiał zapłacić jedynie 30 zł. Potem kilka godzinek odpoczynku u weta i do właścicieli wróci jak nowy :)

04.04.2017 10:09
186.7
Predi2222
96
CROCHAX velox

No to masz wyjaśnienie z jakiego powodu oberwał

Po mojemu to raczej komuś się baardzo nudziło, kotów u mnie w okolicy trochę jest ale nie sądzę żeby z powodu "zaznaczania" terenu dostał strzała.

04.04.2017 14:57
186.8
Matysiak G
115
bozon Higgsa

Mental właścicieli to osobny temat. Słyszałem już argument, że nie powinno się sterylizować kotek, bo nie doświadczą szczęścia macierzyństwa.

Nosz Kura !!!!
Najpierw zgwałci ją jakiś lokalny zabijaka (penis kocura rani), potem urodzi i wykarmi sześć ślepych żarłoków, które puści w świat i może połowa przeżyje pierwszy rok.

Ok. To może nie sterylizować tylko domowych? Pewnie. Permanentna ruja, ciąże urojone, ropomacicze, nowotwory i inne tego typu przyjemności to świetny pomysł. Przyłączam się do Yaca Killera: sterylizujcie swoje koty. I tak pełno jest bezdomnych.

post wyedytowany przez Matysiak G 2017-04-04 15:43:07
04.04.2017 15:29
186.9
kali93
111
Isildur

Ja sobie nie wyobrażam w domu trzymać niewykastrowanego kota :P Moje jak tylko wet uznał że się nadają pożegnały się z jajkami. Trochę ich mi żal było, w końcu przymierze plemników czy jakoś tak ale tyle się naczytałem jak to pozytywnie wpływa że musieliśmy zrobić.

04.04.2017 09:17
187
1
odpowiedz
Yans
189
Więzień Wieczności

Predi2222 ====> Zgłoś koniecznie ! Skurwiel jak zobaczy, że chodzi policja to może się przynajmniej trochę przestraszy. Mi kiedyś na działce najpierw gnój postrzelił kota, a później wysypał trutkę i o ile postrzał kot też przeżył, to już trutki nie :(

05.05.2017 11:04
188
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Yans
189
Więzień Wieczności

Mała instrukcja, tak na wszelki wypadek ;)

05.05.2017 11:14
188.1
EnX
106
White Dragon

A gdzie nos się pytam?

05.05.2017 13:48
188.2
kali93
111
Isildur

Mój starszy kot, zabija wzrokiem za dotknięcie jego nosa. Młodszego możesz tarmosić i nic mu nie przeszkadza :P

05.05.2017 13:56
188.3
hopkins
142
Zaczarowany

Czarny lubi byc miachany po brzuchu. Zreszta czesto lezy rozwalony na plecach i spi. Rudy pozwoli, ale po jakims czasie zaczyna lekko drapac i podgryzac. Bardzo spokojne mi sie koty trafily. Dzieci je moga masakrowac, a te ze stoickim spokojem to znosza.

05.05.2017 11:32
189
odpowiedz
tmk13
181
Generał

Ponad rok temu pisałem tu o kleszczach i obrożach Foresto, a teraz mogę podzielić się kolejnymi spostrzeżeniami. W skrócie - są skuteczne i zgodne z informacją na opakowaniu.
Działają prawdopodobnie tak długo, jak podaje producent, czyli 7-8 miesięcy. Po ostatnim sezonie nie zdejmowałem kotom obroży na zimę i parę tygodni temu kotka przyszła z ogromnym kleszczem. Od razu wymieniłem obroże na nowe i jak na razie nie stwierdziłem ani jednego kleszcza. Także wychodzącym kotom polecam. Udało mi się znaleźć lokalnie za 74 zł.

08.05.2017 13:10
190
odpowiedz
1 odpowiedź
EnX
106
White Dragon

Panie i Panowie,

Podajecie swoim pupilom jakieś suplementy? Moja kotka ma problem ze stawem w prawej przedniej łapce, co jakiś czas zaczyna ją boleć i utyka.
Byłem dziś u weta, traumatyczne przeżycie dla mnie i kociastej...... no i wet dodatkowo zaproponował karmę z glukozaminą, pomysł zmiany karmy mi się nie podoba, ale zakup samej glukozaminy w tabletkach lub w płynie to chyba nie jest zły pomysł?

Poszukałem w internetach, jest kilka preparatów, ale co wybrać to już nie wiem, dlatego zwracam się do Was z prośbą, może ktoś ma jakieś doświadczenie z suplementami.

10.05.2017 11:48
190.1
Yans
189
Więzień Wieczności

Mój kot nie wychodzi i nie poluje na myszy, więc nie ma naturalnej tauryny. Dlatego podaję mu suplement tauryny, taki jak w linku:

http://www.zooplus.pl/shop/koty/karmy_specjalistyczne/odzywki_skora_siersc/proszek/151645?rrec=true

A żeby unikać wyrzygiwania kłaków podaję mu taki preparat odkłaczający. Wtedy kłaki wychodzą z właściwej strony ;)

http://www.zooplus.pl/shop/koty/karmy_specjalistyczne/zoladek_jelita/pasty/31869

post wyedytowany przez Yans 2017-05-10 11:48:23
08.05.2017 17:58
191
odpowiedz
adamki15
2
Junior

Ja mam dwa koty, takie zwyczajne szare,pasiaste. Ale dla mnie najpiękniejsze w świecie:) Jeden cały czas śpi, mało się rusza, zazwyczaj widzę go w jednej pozycji i patrzy na mnie bardzo osądzającym wzrokiem. Drugi skacze po szafach, sam sobie otwiera drzwi i lubi się tulić.

10.05.2017 11:00
192
odpowiedz
1 odpowiedź
kali93
111
Isildur

Panie i Panowie!
Przypominam, szczególnie jeżeli macie koty wychodzące, i przy obecnej kiepskiej pogodzie o szczepieniu kota co 3 lata przeciw tzw. kociemu katarowi.
Pierwsze szczepienie podaje się kociakom w wieku 8 - 12 tygodni, następne po roku a kolejne co 3 lata.

Nasz młodszy kot, Pirat, miał trudno początki. Gdyby nie dobre serca ludzi z fundacji to pewnie dzisiaj by go nie było. Przechodził właśnie koci katar, groziła mu utrata oczka ale weterynarze i fundacja dali z siebie wszystko. Oczko całe. Teraz ma koło 8 miesięcy i złapał jakieś osłabienie odporności przez co musimy mu przez 2 tygodnie podawać antybiotyk w kroplach i wzmacniamy odporność suplementami. Młody ciężko znosi zakrapiani oczu, mi się serce kraja bo muszę go trzymać a dziewczyna kropi. Zakrapiamy 3x dziennie po 2-3 krople. Dzisiaj już poszło szybciej, udało się nawet oboje oczu zakropić za pierwszym podejściem. Na szczęście Pirat się na nas nie obraża i po zabiegu od razu przychodzi na głaskanie i miąchanie. Wspaniałe kocisko z niego :)

19.05.2017 19:19
192.1
xiver
67
Pretorianin

Mój dachowiec wyszedł z panleukopenii. Jakoś 20% szans było, koło 8 tygodni wtedy miała. 2 tygodnie zastrzyków 2x dziennie, nawet się rozglądałem za przetoczeniem krwi. Teraz wdzięczna kocica wyrasta :D

post wyedytowany przez xiver 2017-05-19 19:20:55
10.05.2017 11:51
193
odpowiedz
edytaa2
1
Junior

Mam jednego dachowca, nazywa się Figa, najbardziej lubi bawić się plastikową butelką lub moimi włosami :D

17.05.2017 11:52
194
odpowiedz
Kanon
173
Befsztyk nie istnieje
Forum: KOTY i kocie sprawy cz. 1