Forum: Najgorsze parówki jakie mam okazję jeść /

05.06.2013 19:48
1
hydroksyloamina
4
Pretorianin

Najgorsze parówki jakie mam okazję jeść :/

Witam
Jak wiadomo parówki to jedno z gorszych mięsnych przetworów na rynku. Różne krążą o nich plotki, że sam papier, że mielą pozostałości i to dają jako parówki i wiele wiele innych.
No ale ogólnie są dobre wiec czemu ich nie jeść :P

Ostatnio rodzice byli w Auchanie i postanowili mi kupić jedna paczuszkę.
Widać jak mnie kochają, bo wzięli najtańsze jakie były prosto od lokalnej marki Auchana (ten taki kciuk w górę) coś ala Tip z Reala.
No po prostu jedząc to zastanawiam się co ja właściwie jem. Śmierdzą na całe mieszkanie, po ugotowaniu zrobiła sie na nich taka twarda skóra co się jej nawet pogryźć nie da, po ugotowaniu spuchły że są dwa razy grubsze *_*
No i najgorsze - smak :/ Nie wiem z czym ta ma mieć wspólnego no ale smakuje jak coś ohydnego :/ Całe moczyłem w musztardzie i keczupie i szybko zagryzałem ogórkiem żeby nie czuć tego okropnego smaku :/ Ogólnie cud że zjadłem całe dwie :/

Patrząc na skład widać, że to z mięsem to ma mało co wspólnego. Za to z chemią to to ma dużo...

Ogólnie to dam sobie na wszelki wypadek [*]
A wam odradzam jedzenie tego gówna! Trzymajcie się od tego jak najdalej!

05.06.2013 19:51
2
odpowiedz
mikam22
3
Konsul

>2013
>jedzenie wymiocin bez względu na to czy to morliny czy biedronka value

polecam krakowski kredens

05.06.2013 19:52
3
odpowiedz
X@Vier455
93
Szynszyl

- Śmierdzą
- twarda skóra co się jej nawet pogryźć
- smakuje jak coś ohydnego

To po co je jadłeś moczyłeś w ketchupie i musztardzie i zagryzałeś ogórkiem żeby nie czuć smaku - jeśli było tak jak piszesz to bym ich nie tknął.

05.06.2013 19:53
4
odpowiedz
Contributor
23
Generał

Nie wnikam w zapach i smak, bo nigdy ich nie jadlem, ale gotowac parowki? Domyslam sie, ze chodzi o te cienke... Ja je zawsze tylko mocno podgrzewalem w gotujacej sie wodzie. Ugotowane faktycznie moga smierdziec i "skorka" moze zrobic sie twarda.

05.06.2013 19:53
5
odpowiedz
mckk
28
Senator

Rzuć w rodziców tymi parówkami.

05.06.2013 19:53
6
odpowiedz
emil kuroń
63

dobre są z lidla. tyle, że po 16 parówek pakowane. trzeba mieć kogo karmić ;)

1KG, Sausage chicken na opakowaniu jest napasane.

05.06.2013 19:54
7
odpowiedz
szymon_majewski
113
Legend

Ja tam kupuje w Biedronce paczke 700g za 8 pln i nie narzekam. Sa pyszne i smakuja tak jak powinna parowka. Te "z szynki" sa cholernie twarde i mdle, nie rozumiem jak mozna pisac przy nich "najwyzsza jakosc"

05.06.2013 19:55
8
odpowiedz
marszym
94
Let The Sky Fall

Dobrze widzę? 23% wieprzowiny i 15% drobiu? 38% mięsa w całej parówce?!

05.06.2013 19:56
9
odpowiedz
Kanon
162
Befsztyk nie istnieje

Drobiowo - wiepprzowa.

05.06.2013 19:57
10
odpowiedz
mckk
28
Senator

[7] Ja również kupuje te parówki Culineo. Z parówek to tylko one mi smakują :)

05.06.2013 20:01
11
odpowiedz
Zenzibar
17
Generał

"Parówki Dobre"

Ktoś tu bezczelnie kłamie...

05.06.2013 20:03
12
odpowiedz
koobon
82
Legend

[8]
reszta to "mięso oddzielone mechanicznie" co oznacza dzioby, pazury i inne odpadki

05.06.2013 20:03
13
odpowiedz
wlodzix®
81
Zapach starca

Moja matka kupuję te JBB z Łysych. No o ile są świeże to w smaku idzie zjeść, ale raz chciałem sobie odgrzać kilka już trochę leżących w lodówce i trochę mnie cofnęło. Taki klejący płyn jakiś z nich wyszedł i obślizgły. Zaraz zostały wyrzucone.

Kij wie co tam w nich jest.

Nie zdziwiłbym się jakby nawet jakieś odpady medyczne...

05.06.2013 20:09
14
odpowiedz
Thermometrr
74
out of space

Odpady medyczne, dzioby, pazury, kamienie, szkło, nawet pomielone na pył sprzęty komputerowe - wszytsko

05.06.2013 20:12
15
odpowiedz
Paudyn
154
Kwisatz Haderach

polecam krakowski kredens

Niezłe są też parówki Krakusa, które mają chyba jeden z najwyższych współczynników udziału mięsa do całości.

05.06.2013 20:17
16
odpowiedz
Vader25
44
Generał

Ja jem parówki jedynki i z indyka (indykpol).
Nie polecam takich które mają np. 98% zawartości szynki. Paskudne, trzeba było dać kotom.

05.06.2013 20:19
17
odpowiedz
hydroksyloamina
4
Pretorianin

Tak, Culineo są w dechę :)
Wiele razy z kumplami przed zajęciami na okienku kupowaliśmy je, do tego musztarda za zete i bułki i wyżerka na całego :)

05.06.2013 20:22
18
odpowiedz
Kanon
162
Befsztyk nie istnieje

Parówki z szynki Sokołów - 93% mięsa.

Parówki z szynki Krakus - 90% mięsa.

Parówki panieńskie cielęco-wieprzowe krakowski kredens - 78% mięsa.

Parówki Tęczowe JBB - 77,9% mięsa

Berlinki wieprzowe Morliny - 71% mięsa.

Culineo wieprzowe - 47% mięsa.

Parówki Dobre - 38% mięsa.

Parówki drobiowe Koziegłowy - 18% mięsa :>

05.06.2013 20:22
19
odpowiedz
Darat
89
Mr Paranoico

[17]

Potwierdzam. Te parówki są bardzo smaczne.

05.06.2013 20:24
20
odpowiedz
Jedziemy do Gęstochowy
90
JUDAS PRIEST

JBB są dobre, ale ja ich nie gotuję, tylko na minutę wstawiam do mikrofali

i nieważne z czego są zrobione skoro dobrze smakują, jem je od paru lat i jeszcze żyję

05.06.2013 20:24
21
odpowiedz
Stra Moldas
92
Wujek Samo Stra

Jak się je takie syfy, to się nie ma co dziwić. Morliny, Indykpol, Sokołów... Renomowane się liczą. :)

05.06.2013 20:24
22
odpowiedz
gracz12301
61
AFC

''dobre parowki".

toz to oksymoron.. ;f

05.06.2013 20:24
23
odpowiedz
Kłosiu
170
Legend

Mnie tam brzydzi cokolwiek, co ma poniżej 90% mięsa. Zaraz sobie wyobrażam co jest w pozostałych procentach :).
Tych parówek kijem bym nie dotknął, jak zresztą 90% wędlin z supermarketów. Albo kompletne gówno, albo droższe niż normalne kiełbasy u rzeźnika.

05.06.2013 20:36
24
odpowiedz
PrzemoDZ
94
Legend

gracz12301 --> Bzdura.

Sam nie wiem jak można jeść to pakowane gówno.

Pyszne są parówki Wiedeńskie (te cienkie) ze społemowskiego. 100% wołowiny. Tyle że kosztują tyle co niezła szynka- 30zł/kg (te wszystkie pakowane 5-10zł/kg)
Niezłe są też te grube (w kształcie serdelków)- odtłuszczane. Jednocześnie są tańsze, choć nadal droższe niż kiełbasa ;)

05.06.2013 20:38
25
odpowiedz
adam11$13
48
Pokémaniac

Moje ulubione to Culineo z biedry :P

05.06.2013 20:41
26
odpowiedz
Kerth
98
Solid Snake

Culineo, sokołowskie smaczne, ale nic specjalnego. IMO niepokonane są berlinki, bardzo pyszne.

05.06.2013 20:45
27
odpowiedz
PanSmok
162
Senator

Jak bedziesz mial okazje sprobuj "parowek" w Wielkiej Brytanii - nasze najgorsze gowno to przy tym poezja smaku i aromatu...

05.06.2013 21:02
28
odpowiedz
xNaruto
92
Generał

Najlepsze są parówki z lidla ! <3

05.06.2013 21:06
29
odpowiedz
SpecShadow
39
wiZARD of OZ

Dobre parówki to jakiś oksymoron.
Nigdy nie natrafiłem na dobre, niezależnie od marki i miejsca zakupu.

05.06.2013 21:07
30
odpowiedz
kupa211
58
Generał

co do parowek culineo z biedry - http://www.youtube.com/watch?v=CcvR3UW-cCc od 1:10

05.06.2013 21:17
31
odpowiedz
gracz12301
61
AFC

PrzemoDZ -> a to mozliwe. ja za 30 zl parowek bym nie kupil, skoro moge kupic za to dobra wedline :d

05.06.2013 21:18
32
odpowiedz
Cookie™
40
Ciastek

Parówki z szynki Krakus - 90% mięsa.

Właśnie te miałem okazję jeść w sobotę. Przyznam, że całkiem smaczne jak na parówki.

05.06.2013 21:19
33
odpowiedz
cswthomas93pl
53
Legend

Idę do lodówki po paróweczkę Culineo

05.06.2013 22:18
34
odpowiedz
Kanon
162
Befsztyk nie istnieje
05.06.2013 22:32
35
odpowiedz
Radaar
151
Skazany na Shawshank

parowki Slominskiego, polecam :)

05.06.2013 22:38
36
odpowiedz
Stalin_SAN
55
Valve Software

OD czasu do czasu kupię jakieś berlinki, ale litości, przecież to z pierwszego postu już opakowaniem odrzuca na kilometr.

06.06.2013 00:20
37
odpowiedz
Herr Pietrus
145
Legend

serio ktos kupuje te tnaie biedronkowe?!

Wolałbym sam chleb z mas... a nawet z margaryną...

06.06.2013 00:22
38
odpowiedz
dzony600
41
ru ru ru rurkowców

[2]
>2013
>nabieranie się na krakowski kredens

06.06.2013 00:43
39
odpowiedz
szymon_majewski
113
Legend

Parowki z Biedronki (wlasnie Culineo) sa produkowane przez Morliny i zawieraja 62% miesa, a nie 47 jak to ktos tu wspomnial. Paczka 700g kosztuje 8 PLN. Sa tam jeszcze parowki drobiowe - ich jest kilogram i kosztuja jedynie 6 PLN, ale za to smakuja zupelnie inaczej.

Ogolem to robic test parowek mija sie z celem. Ja na przyklad NIE ZNOSZE jesc parowek z ketchupem ! Tylko musztarda i to najlepiej zwyczajna, tez z Biedronki. I co, wyjdzie ze jak dostane parowke z ketchupem to jest zla ? Raczej nie. Poza tym niektorzy wola jak sie rozplywa w ustach, a niektorzy jak jest twarda i trzeba ja dlugo przezuwac. Ile jest zwolennikow tego i tego nie moge okreslic.

06.06.2013 01:23
40
odpowiedz
b212
43
Generał

Bo się składy czyta, nawet jak parówka ma 80% mięsa, to trzeba siebie zapytać - co z pozostałymi 20%? Zjesz jedną - nic się nie stanie. Zjesz 5 - nic się nie stanie. Ale potem na śniadanie, kolację i obiad zjesz podobne gówna, razy kilkaset dni w roku i witaj się z rakiem.

06.06.2013 01:29
41
odpowiedz
cswthomas93pl
53
Legend

Herr Pietrus - owszem, ja. I jak widać nie tylko ja.

Zresztą co masz do tych paróweczek? Szymon dobrze napisał.
A jakbym miał patrzeć wszystko, co jem, to nie jadłbym wcale i z wyglądu bym przypominał dzieci z Afryki.

06.06.2013 01:37
42
odpowiedz
Nerka
72
Generał

Z Constaru też są dobre :D

06.06.2013 02:23
43
odpowiedz
Bart2233
122
Peaceblaster

Herr Pietrus-->Te paczkowane jak najbardziej, dobre nawet na zimno ;)

06.06.2013 02:28
44
odpowiedz
pecet007
164
~

parówki to tylko drobiowe hot-dogowe - nie wiem jakiej firmy ale takie jem, innych nie lubię

06.06.2013 03:13
45
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

[10] I do wszystkich miłośników Culineo
http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=w4tkT8tHKmo#t=169s
edit - widze, ze juz kilka osob to wstawiło

06.06.2013 06:49
46
odpowiedz
Wiosnaidzie
3
Generał

najlepsze parówki na świecie (prawdopodobnie) - berlinki przy nich to rozwodnione wymiocioty. POLECAM - aktualnie jedyne które toleruję.

06.06.2013 07:54
47
odpowiedz
Bartesso94
60
Generał

mikam22. Jeden z moich sąsiadów miał przyjmować gości z Ukrainy (jest malarzem itp.), więc chciał kupić jakieś lepsze mięso. No i poszedł do Krakowskiego Kredensu w celu zakupu droższego i ponoć lepszego mięsa. Z rozmowy jaką wysłuchałem kiedyś w miejscowym sklepie między nim a sklepikarzem wyszło na to, że mięso stamtąd jest jakieś śmierdzące i w ogóle nikt nie chciał jeść na tym spotkaniu. :D

Ja tam nie wiem, nigdy nie jadłem mięsa z tego miejsca, ale jedną opinię już usłyszałem. :D

Co do parówek to ja polecam tylko te ze sklepów mięsnych, warto znaleźć jakąś sprawdzoną nazwę i kupować jedne. Reszta parówek typu lidlowskie, biedronkowe czy inne dyskontowe- odradzam, bo syf jakich mało, chociaż się czasami nieźle markują, bo smak nie zawsze zły.

06.06.2013 08:31
48
odpowiedz
Bullzeye_NEO
135
1977

parowki z biedronki, musztarda z biedronki, chleb pewnie tez z biedronki, zyjecie jak szczury, zywicie sie jak szczury i caly swiat wokol chcecie przekonac, ze bycie szczurem jest spoko

06.06.2013 09:18
49
odpowiedz
Dymion_N_S
172
Bezimienny

Obecnie bardzo rzadko jadam parówki - większość to syf, którego nie można przełknąć, Bóg jeden wie co w nich jest (ładują do nich pewnie to, czego nie da się już nigdzie wykorzystać), jeśli jednak się skuszę to tylko z Sokołowa, ponad 90% mięsa.

06.06.2013 09:33
50
odpowiedz
Teemoray
8
Konsul
06.06.2013 09:41
51
odpowiedz
daro11221
41
Konsul

[18] Większa procentowa ilość mięsa nie oznacza, że produkt jest smaczniejszy. Mi np. Culineo wieprzowe pomimo 47% mięsa podchodzą dużo bardziej niż te, które mają ponad 90%.

06.06.2013 09:43
52
odpowiedz
marcus alex fenix
74
Marcus

Jezu Chryste, ostatnio coś podejrzanie często zgadzam się z Bullzeyem. Ale, kurde, tutaj akurat ma rację. :D

06.06.2013 09:49
53
odpowiedz
wlodzix®
81
Zapach starca

parowki z biedronki, musztarda z biedronki, chleb pewnie tez z biedronki, zyjecie jak szczury, zywicie sie jak szczury i caly swiat wokol chcecie przekonac, ze bycie szczurem jest spoko

A co ty kawior na śniadanie i małże na kolacje ?

A od Biedronki się odwal bo tam spoko żarcie jest ! Tanie, dobre i polskie w większości.

Każdy niech je co chce.

06.06.2013 09:51
54
odpowiedz
daro11221
41
Konsul

[53] +1

06.06.2013 09:54
55
odpowiedz
PierwszyWolnyJestZajęty
14
Generał

[37] Wolałbym sam chleb z mas... a nawet z margaryną
Burżuj. Chleb się je ze smalcem.

06.06.2013 09:58
56
odpowiedz
marcus alex fenix
74
Marcus

Sam często kupuję żarcie w Biedronce albo Netto i mogę potwierdzić, że mają dobre produkty, ale także gorsze. Wolę dołożyć te dwa-trzy złote i zjeść coś porządnego. Jeden kupi kilogram parówek za 6,99zł i będzie się nimi opychał przez tydzień, żeby się nie zmarnowały, a ja wolę wziąć pół kilograma za 12zł/kg i będą o wiele lepsze.

06.06.2013 10:00
57
odpowiedz
A.l.e.X
94
Alekde

Podpowiem wam coś ale tylko w ramach ogólnej wiedzy, bo więcej nie mogę, taniej jest wykonać parówkę z "odpadku" pod ciśnieniem niż zutylizować odpad :] Pozdrawiam.

06.06.2013 10:06
58
odpowiedz
daro11221
41
Konsul

[57] A czy to ważne z czego jest robione. Nie truje, smakuje, czemu tego nie jeść, zrobione z oczu czy genitaliów nie ma znaczenia.

06.06.2013 10:14
59
odpowiedz
Kanon
162
Befsztyk nie istnieje

[48] Narodziny Burżuja_NEO

06.06.2013 10:32
60
odpowiedz
Mr. Orange
86
Generał

Parówki są dobre, ale za lepszą jakość trzeba więcej zapłacić. Jadłem kiedyś te dla biedronki, niżej bym już nie zszedł, a "parówki dobre" z samej nazwy kojarzą się z jakimś tanim i słabym produktem, prawie jak "wódka smaczna" z kiepskich.

06.06.2013 10:48
61
odpowiedz
Jedziemy do Gęstochowy
90
JUDAS PRIEST

Nie no chyba genitalia w parówkach to już lekka przesada....mam nadzieję

06.06.2013 11:01
62
odpowiedz
Stra Moldas
92
Wujek Samo Stra

Przesada? Mięso oddzielone mechanicznie to wszystko - przede wszystkim szkielety, ale też dzioby, oczy... Genitalia zapewne też. ;)

06.06.2013 11:08
63
odpowiedz
RaQman
57
Zły Glina

Jeśli parówki z biedry to jedynie berlinki ;p mi tam smakują. Najlepiej nie wiedzieć z czego robione jest jedzenie. Jak śpiewa jeden z niewielu polskich poetów " i mniej wiesz tym lepiej śpisz "

06.06.2013 11:12
64
odpowiedz
Stra Moldas
92
Wujek Samo Stra

Przecież to żadne tajemnica, MOM tłoczone jest na równomierną "papkę" i formowane. Na przykład tak. :)

06.06.2013 11:40
65
odpowiedz
Rezor
139
NIN

Jak już z biedronki to tylko takie >>

06.06.2013 11:59
66
odpowiedz
A.l.e.X
94
Alekde

eh, powiem tak jakbyście widzieli na oczy proces produkcji z czego -> parówka to byście nigdy więcej ich nie włożyli do ust, na czele z najlepszymi z ich rodzaju. Zresztą tak samo jest w przypadku każdego przetworu mięsnego którego cena w Polsce jest mniejsza niż 40PLN/za kilogram, a że Polskie społeczeństwo w większości jest skazane na jedzenie byleczego (ze względu na cenę i płace) to macie to co macie, szalejącego raka jelita, odbytu itc.

Dobra rada, lepiej nie jest tanich "przetworów mięsnych" w ogóle. Tak samo jest z napompowanymi sterydami kurczakami gigantami, lepiej też ograniczyć ich spożywanie do min. Jeśli możecie gdzieś dostać kurczaki z prywatnej hodowli ze wsi to dopiero przypomnicie sobie jaka dzieli ich przepaść w smaku.

Ja od wielu już lat sam dostarczam sobie pożywienie od dostawców indywidualnych.

06.06.2013 12:02
67
odpowiedz
graf_0
117
Nożownik

Stra Moldas - a co jest takiego wyjątkowego w genitaliach?

Zaś MOM NIE ZAWIERA kości ani innych odpadów. On zawiera mięso, trochę więcej tłuszczu, odrobinę tkanek łącznych.
Natomiast głównym problemem jest to że jest rozdrobniony, i jest bardzo narażony na zagrożenie zakażeniem.
Wiec trzeba go chemicznie dezynfekować a potem spajać inną chemią - emulgatorami itp.

Tu jest problem, nie w samym mięsie.

06.06.2013 12:05
68
odpowiedz
Paudyn
154
Kwisatz Haderach

[66]

Mialem okazje doswiadczyc produkcji roznego rodzaju warzyw i w ich przypadku mozna by napisac to samo. Takze zbierajac wszystko do kupy to najlepiej w ogole nie jesc niczego. Niby sa produkty eco, ale co z tego, ze brak opryskow, skoro gleba niekoniecznie nalezy do najczystszych? Oddychac tez strach, w koncu tyle syfu w powietrzu... Panie premierze, jak zyc?

06.06.2013 12:17
69
odpowiedz
A.l.e.X
94
Alekde

--->Paudyn - masz rację, dlatego warzywa też mamy indywidualnie, część własnych, a czego nie mamy od innych. Powrót do czasu wymiany barterowej :] Niektórzy z naszych znajomych mają własne gospodarstwa z krową, koniem, kurami itc. Kiedyś ludzie uciekali ze wsi do miasta, a teraz jak już się dorobią majątku to zmieniają kierunek i wolą mieszkać w pięknym miejscu w zieleni mieć przy domu z 20ha ziemi i swoje produkty żywieniowe.

Nadal można wyhodować zwierzęta, uprawiać rośliny bez chemii, fakt nie będą takie wypolerowane jak ze sklepu.

06.06.2013 12:21
70
odpowiedz
graf_0
117
Nożownik

Alex - rośliny i zwierzęta bez chemii? CHCIAŁBYM TO ZOBACZYĆ! :D :D :D

06.06.2013 12:26
71
odpowiedz
Stra Moldas
92
Wujek Samo Stra

Ja od wielu już lat sam dostarczam sobie pożywienie od dostawców indywidualnych.

Rozumiem, że przebadane weterynaryjnie? Tak "od pani Helenki ze wsi" to właśnie najprostsza droga do choroby...

06.06.2013 12:28
72
odpowiedz
Paudyn
154
Kwisatz Haderach

A.l.e.X

Nasze srodowisko to generalnie syf, wiec to zdrowe wiejskie zarcie to takie wmawianie sobie, ze jem cos dobrego. Jesz co najwyzej mniej zlego, ot i wszystko. Dlatego uwazam, ze nie nalezy popadac w paranoje.

06.06.2013 12:40
73
odpowiedz
Kłosiu
170
Legend

Paudyn --> To że wszędzie jest chemia, to nie powód żeby chapać syf. Nawet kupowanie mięsa (mięsa, nie przetworów) w sklepie i warzyw w warzywniaku zamiast gotowych dań ze słoika jest zdrowsze niż jedzenie przemysłowych przetworów.
Ja sporo trenując przerabiam jedzenie 2-3 razy szybciej niż kanapowiec i mam błyskawiczny przegląd tego co działa korzystnie a co nie. Są wyniki albo nie ma.
I na sklepowych przetworach nie ma. A jedzenie hodowane własnoręcznie jest nie tylko najsmaczniejsze, ale i najlepsze dla organizmu.
Kto nie używa swojego ciała tak wyraźnie tego nie zobaczy, a nawet może nie skojarzyć permanentnego zmęczenia albo w pewnym wieku słabszej formy w łóżku - z dietą :).
Ale negatywne efekty będą się coraz bardziej nawarstwiać z upływem czasu.

06.06.2013 12:40
74
odpowiedz
graf_0
117
Nożownik

Stra Moldas -
Rozumiem, że przebadane weterynaryjnie? Tak "od pani Helenki ze wsi" to właśnie najprostsza droga do choroby...

Ja myślę że tu bardziej pokutuje myślenie magiczne iż rolnik który sprzedaje jajka od 20 kur nie karmi ich tą samą karmą co ten co ma ich 5000, tylko czymś "bez chemii".

06.06.2013 12:41
75
odpowiedz
A.l.e.X
94
Alekde

Paudyn - pewnie po części masz rację, ale większość możemy dostać od ludzi dla których to jest sposób na życie/pasja. Jest bardzo duży deficyt na produkty zdrowe. Miód mamy od pszczelarzy, mleko od krowy, masło, sery itc. Rośliny mam w większości własne u siebie przy domu na własne potrzeby wystarczy mi aż za nadto, tj. ziemniaki, marchew, chrzan, pomidory, buraki itc. Obok domu mam też sad w którym mam większość polskich : jabłka, gruszki, czereśnie, wiśnie, i krzaki nawet z porzeczką i agrestem. Krzaki z malinami.

Ze względu ze znam dużo zakładów mięsnych, staram się nie jeść zupełnie żadnych przetworów mięsnych jak parówki, pasztet, wędliny itc. Mięso od rolników zawsze jest przebadane jest to obowiązek przy uboju nawet pojedynczej sztuki, akurat nie znam przepisów na to ale wiem że zawsze jest weterynarz, poza tym akurat jeden z nich sam też hoduje dla siebie samego.

Pozdrawiam

06.06.2013 12:47
76
odpowiedz
trudnezycie
0
Generał

Bullzeye_NEO [ gry online level: 98 - 1977 ]

parowki z biedronki, musztarda z biedronki, chleb pewnie tez z biedronki, zyjecie jak szczury, zywicie sie jak szczury i caly swiat wokol chcecie przekonac, ze bycie szczurem jest spoko

A co czipsy z biedronki też Ci nie smakują? Burżuj Neo

06.06.2013 12:56
77
odpowiedz
Paudyn
154
Kwisatz Haderach

Klosiu

Napisalem, ze nie nalezy popadac w paranoje, a nie zeby jesc byle co. Nie wszedzie i nie wszystko jest dostepne w akurat najlepszej teoretycznie wersji. Oczywiscie, ze w sklepie wybieram te lepsze produkty, ale nie bede za chwile latal po calej dajmy na to Wawie i okolicach, zeby u kolejnych dostawcow zalatwiac sobie rozne produkty tylko dlatego, ze w sklepie byla wedlna za 35PLN z kg, a nie za ponad 50. Mysle, ze wieksze znaczenie dla przecietnego zjadacza chleba bedzie mialo stosowanie zdrowych i racjonalnych nawykow zywieniowych, niz rodzaj salaty, ktora kupuje.

A.l.e.X

Ostatnim razem jak sprawdzalem, to pewien producent miesa, ktory zostal zamkniety, posiadal przy okazji wszelkie potrzebne atesty (choc pamiec moze mnie zawodzic), dlatego proponuje, zebys zszedl na ziemie ;)

06.06.2013 13:05
78
odpowiedz
Stra Moldas
92
Wujek Samo Stra

Zgadzam się z Paudynem. Nie ma takiej magii i tyle. Równie śmieszy mnie opinia, że np. hamburger z baru X jest zdrowszy niż ten z McDonald's, a to przecież wielka sieć jest znacznie dokładniej kontrolowana. ;)

Reasumując A.l.e.X myśl sobie jak chcesz, ale choroby nie życzę, chociaż nie myśl, że magicznie jej możesz nie dostać. ;)

07.06.2013 14:11
79
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

Ja myślę że tu bardziej pokutuje myślenie magiczne iż rolnik który sprzedaje jajka od 20 kur nie karmi ich tą samą karmą co ten co ma ich 5000, tylko czymś "bez chemii".
Tu raczej chodzi o to jak takie kury są trzymane - a mianowicie na wolnym wybiegu a nie w malutkiej klatce.
I nie ładuje się w nie wody i innych upiększaczy strzykawkami.

07.06.2013 14:15
80
odpowiedz
Jedziemy do Gęstochowy
90
JUDAS PRIEST

Co do czipsów z biedronki, to te Top Chipsy nie za bardzo są dobre, moim zdaniem, zawsze takie suche i czestop mało smaku czuć.

Ale jedne są mega, te o smaku grillowanych warzyw, niebo w gębie.

07.06.2013 14:15
81
odpowiedz
Dessloch
176
Legend

Garret wlasnie dieta ma takie samo znaczenie jak czy jest na wolnym wybiegu czy nie.
i pierwsze slysze o ladowaniu wody i innych upiekszaczy w surowe mieso niezmielone, czyli np piers.

ty mylisz peklowane i konserwowane szynki i wedliny...

jedynie jak zwiekszaja sztucznie wage kur to jest wlasnie chemia i hormony w jedzeniu, zeby sie zbierala woda i niskiej jakosci mieso

27.03.2014 21:46
82
odpowiedz
Mikimau55
1
Junior

A mi się wydaje, że trochę przesadzacie. Krakowski Kredens mocno ostatnio stawia na jakość swoich produktów, sporo ciekawostek można tu wyczytać www gowork pl/opinie_czytaj,4315 ale generalnie rzecz biorąc nie wydają się być złą firmą, a produkty może mieliście jakiegoś pecha :)

27.03.2014 22:26
83
odpowiedz
Belert
136
Legend

A mi się wydaje, że trochę przesadzacie. Krakowski Kredens mocno ostatnio stawia na jakość swoich produktów
to w koncu ALMA delikatesy dla ubogich :)
jakosc jakoscia ale zwrotow nie ma byc wiec czasem cos upchną troche podrasowane ludwikiem :)

Pomijam juz milczeniem Wasza wiare ze to co pisze na opakowaniu to prawda :)

27.03.2014 23:17
84
odpowiedz
Janczes
100
You'll never walk alone

po co podniosłes ten watek?? ://///

ps. parówki "dobre"
Juz po nazwie widac ze cos jest z tym nie tak :P

najgorze jakie jadłem były o smaku bekonu... podczas jedzenia bekonu nie czulem, czulem przez caly nast dzien jak mi sie odbijało :/

06.04.2014 12:53
85
odpowiedz
patyk1818
4
Legionista

Kup Se Berlinki Lepiej Bo Lepiej Smakują

06.04.2014 12:57
86
odpowiedz
Hubbi
1
Junior

Też obstawiam Berlinki ! :)

06.04.2014 13:02
87
odpowiedz
Wiarołomca
41
Senator

A.l.e.X - wow ,ty to masz zycie, sama zdrowa zywnosc mmmm bajeczka, a nie takie pospolstwo jak my, ktorzy kupuja wszystko w sklepie, jaki ty zdrowy musisz byc , pewnie nigdy na nic nie zachorujesz i dozyjesz 150 lat , jeju !

06.04.2014 13:19
88
odpowiedz
mateusz899
4
Pretorianin

Temat stary, ale...

Cały GOL, wielcy bogacze i burżuje kupujący syf w dyskontach.

Pomijając fakt istnienia parówek to przerażająca jest popularność produktów tych biedronek, skoro tam jest tyle syfu, że możnaby nim zaopatrzyć niejedną placówkę chemiczną. Moim skromnym zdaniem lepiej kupować, nawet nieco drożej, nieprzetworzone jedzenie w mniejszej ilości, niż kupować te obleśne produkty sygnowane szyldem bierdonki bo "w koszyku za 100 zł można więcej włożyć/na dłużej starczy/to jest smaczne i tanie".

Jestem ciekaw jak będą śpiewali ci biedronkowicze, jak się okaże, że mamy wzrost umierających na raka jelita.

23.07.2014 23:20
89
odpowiedz
preDratronIX
84
Generau

Jestem świadomy zawartości parówek, ale niektóre są lepsze, niektóre gorsze i niestety jak nie mam czasu sobie coś przygotować np. rano no to muszę parówkie sobie zrobić.

Co do "Culineo" - obejrzyjcie sobie paei100 i jego test parówek :D Koleś ma chyba najwrażliwszy żołądek w Europie środkowo-wschodniej.

23.07.2014 23:27
90
odpowiedz
bizon1807
25
Legend

[89]
Gratuluję! --->>>
Aż dziwne że ktoś będąc tak długo na forum, odkopuje wątek

23.07.2014 23:28
91
odpowiedz
.:Jj:.
86
 Śmierć po raz pierwszy 

Nie musisz.

W sklepach jest wystarczająco dużo rzeczy by się obyć bez tego obrzydlistwa. Problemem jest kupić wędlinę, nawet krojoną i podbierać po trochu? Albo normalną, w miarę chudą kiełbasę do grzania? Podgrzewanie w kuchence mikrofalowej trwa tyle samo.
Bo zakładam że chodzi o zjedzenie czegoś na ciepło. Do opiekacza i dwóch pełnoziarnistych tostowych kromek można wsadzić wszystko od tuńczyka po biały twaróg z cynamonem i cukrem waniliowym.

23.07.2014 23:33
92
odpowiedz
Bullzeye_NEO
135
1977

lubie czasem te odkopane watki, [48] wciaz aktualne

23.07.2014 23:44
93
odpowiedz
Lutz
144
Legend

w sumie nawet zgralo sie w czzasie.

znqjomy zaczal robic swoje domowe kielbasy poledwice i szyneczki.

porownywanie czegokolwiek to chyba wylacznie pobozne zyczenia, juz nawet nie mowie o marketowym szajsie. nie ma co porownywac.

23.07.2014 23:50
94
odpowiedz
ThrashMetal
22
Generał

Wątek nie taki stary.
Obecnie parówki wcinam tylko te z biedry i nic innego :)

23.07.2014 23:52
95
odpowiedz
Paudyn
154
Kwisatz Haderach

Tak w kwestii zawartości mięsa. Gdy po raz pierwszy spróbowałem holenderskich marketowych przetworów mięsnych, to stwierdziłem, że "dziwnie" smakują. Rzut oka na etykietę pozwolił rozwiązać zagadkę. Zawartość mięsa 96-98%. Dla porównania - polska kiełbasa kupiona w rodzimym sklepie - 45-55%. Jedyna naprawdę świetna wędlina to ta własnego rodzinnego wyrobu. Chyba czas już przestać żyć mitem "polskie jedzenie = jakość i tradycja, zagraniczne jedzenie = przetworzony syf" :]

23.07.2014 23:54
96
odpowiedz
Skiter16
98
Man Utd

Nie ma to jak parówki, mięsa, wędliny z własnego wedzarnika, oczywiście po przeliczeniu wychodzi troche drożej niż w dyskontach sklepowych typu biedronka czy lidla ale też o wiele taniej niz 30-40 zl/kg a w smaku nie maja porownania do niczego innego.

24.07.2014 00:07
97
odpowiedz
r_ADM
164
Legend

Chyba czas już przestać żyć mitem "polskie jedzenie = jakość i tradycja, zagraniczne jedzenie = przetworzony syf" :]

Chyba czas przestac identyfikowac najtanszy syf z biedronki czy innego lidla jako 'polskie jedzenie'.

24.07.2014 00:09
98
odpowiedz
Lutz
144
Legend

Paudyn, polskie jedzenie przestalo byc jadalne po wejsciu do unii.

jakosciowo plasuje sie w marketowym segmencie budzetowym, w wiekszosci przypadkow.
Jak ktos pamieta jak wygladala taka olawska 20 lat temu i teraz to wie o czym mowie.

parowki nie sa wyznacznikiem jakosci wedlin bo to produkt wysoko-przetworzony, a ich sklad to tak naprawde kwestia interpretacji.

24.07.2014 00:09
99
odpowiedz
Herr Pietrus
145
Legend

akurat poza parówkami w biedronce mają w większości wędliny dosyć "drogie" bo w przeliczeniu ponad 20 zł za kg, albo i więcej i z min 75% zawartością mięsa. Inna sprawa,, że sokołów może tak utylizować spleśniałe kiełbasy, albo szynki, ale...

BTW - owoce tanie jak powietrze, ale w sklepi soku porzeczkowego nie uświadczysz, jak już to w horrendalnej cenie. Aktualny temat... ponoć ponad 40% ceny soku to marże, a koszt produkcji 15%. Wiec juz wiem, czemu wszędzie soki po 5zł za karton, a w Auchan po 3,50 i sklep nadal stoi...
Biedronka to nie jest super sklep i sporo tam świństwa, ale nie przesadzajmy w drugą stronę. Wolny rynek zrobił nam chyba wody z mózgu i sądzimy, że "wszystko musi być drogie". Sam się na tym łapię notorycznie.

24.07.2014 00:28
100
odpowiedz
Paudyn
154
Kwisatz Haderach

Chyba czas przestac identyfikowac najtanszy syf z biedronki czy innego lidla jako 'polskie jedzenie'.

Znaczy, że te lepsze jakościowo to polskie, a te gorsze to ukryta opcja niemiecka/rosyjska, mająca na celu podkopanie teorii o legendarnej jakości polskich mięs?

Z mojej perspektywy sprawa jest prosta - w jednym przypadku muszę się naszukać, a w drugim mam ułatwione zadanie, bo znakomita większość produktów jest wysokiej jakości.

Lutz

Akurat parówki jem okazyjnie i nie jestem w stanie przypomnieć sobie, kiedy ostatnio ten fakt miał miejsce.

24.07.2014 01:43
101
odpowiedz
Dessloch
176
Legend

Lutz [ 118 ] - Legend

Paudyn, polskie jedzenie przestalo byc jadalne po wejsciu do unii.

haha bo za PRL mielismy jedzenie super jakosci... jakosc jedzenia jest taka na jaka godzi sie spoleczenstwo.

parowki z duza zawartoscia miesa istnieja i sa smaczne. Tylko, ze jak za 10pln drozsze na kg to wiekszosc ludzi i tak nadal kupuje te za 5pln za kg.
a taka za 30pln za kg jest wg wiekszosci strata pieneidzy

24.07.2014 04:18
102
odpowiedz
claudespeed18
115
Stary Piernik

unikam parówek ale jak już to biorę z Drobimexu z 65-80% mięsa chyba, można znaleźć lepsze fakt ale cenowo wypada dobrze ta firma a w wersje z ponad 90% mięsą jakoś ciężko mi uwierzyć, musi być tam chemia, w końcu to przetworzona mielonka jest, być może owe mięso oznacza czasem cokolwiek ze zwierzęcia ;)

24.07.2014 08:01
103
odpowiedz
Dymion_N_S
172
Bezimienny

Jedyne parówki, które potrafię zjeść (chociaż parówki jadam bardzo rzadko), to te z szynki 93% - Sokołów.

24.07.2014 08:09
104
odpowiedz
r_ADM
164
Legend

Z mojej perspektywy sprawa jest prosta - w jednym przypadku muszę się naszukać, a w drugim mam ułatwione zadanie, bo znakomita większość produktów jest wysokiej jakości.

To sie wcale nie trzeba naszukiwac; wystarczy nie kupowac najtanszego badziewia.

Wszedlem z ciekawosci na strone jakiegos holenderskiego sklepu (http://tnij.org/9zdbhuo) i widze cos takiego jak AH Thin Ham 3 euro za 200g. To teraz wypadaloby porownac szynke w polsce, ktora kosztuje kolo 60zl/kg a nie napakowane solanką szynkopodobne cos kosztujace 15zl/kg.

24.07.2014 08:22
105
odpowiedz
Lutz
144
Legend

parowki z duza zawartoscia miesa istnieja i sa smaczne.

jeden z zabawniejszych oksymoronow jakie widzialem

24.07.2014 09:17
106
odpowiedz
Paudyn
154
Kwisatz Haderach

r_ADM

Ale tu nawet nie chodzi i porownanie konkretnej polki cenowej. Wchodze sobie do dzialu przetworow miesnych na grilla i probuje kupic kielbaski. W Auchan musze poszukac czegos jadalnego nawet wsrod wyrobow wiodacego producenta, a wrzucajac do koszyka 10 losowych produktow z zawiazanymi oczami, mam gdzies tak 20% szans na zloty strzal. Robiac analogiczne zakupy w Basie tych procent mam 80, bo pomimo rozpietosci cenowej, producenci staraja sie zachowac jakies przyzwoite proporcje miesa do dodatkow. Przynajmniej wg etykietek.

24.07.2014 09:37
107
odpowiedz
gro_oby
141
Senator

lutz a dlaczego? Są parówki z 90-95% zawartośćią mięsa z szynki, i nawet w biedronce są.

24.07.2014 09:41
108
odpowiedz
r_ADM
164
Legend

@Paudyn

Alez oczywiscie, ze chodzi o porownanie konkretnej polki cenowej. Inaczej to nie ma najmniejszego sensu bo 'jakosc' polskiej taniochy nie wynika z niczego innego jak relatywnej biedy. Wiec albo porownujemy produkty z podobnej polki cenowej albo zamoznosc obu krajow.

24.07.2014 09:43
109
odpowiedz
Dessloch
176
Legend

mu moze chodzi o "smaczne parowki"... kwestia gustu. ja tak rzadko jem parowki, ze sa dla mnie smaczne.

(sokolow z szynki lub krakowski kredens, innych dawno nie jadlem bo nie jest nowoscia, ze w tamtych miesa jest okolo 50% a reszta to spulchniacze itp)

24.07.2014 10:19
110
odpowiedz
Lutz
144
Legend

chcialbym tylko zasugerowac, ze stwierdzenie "90% szynki" nie jest tozsame z "90% miesa", naprawde tegie glowy od pr pracuja nad tym jak sprzedac gowno, zarobic I jeszcze sprawic by klient sie cieszyl.

a co do "przed-unii" polskie normy byly inne, mniej bylo pierdol majacych uwalic male zaklady typu zawartosc zwiazkow wegla itp. a wiecej uwagi odnosnie samej zawartosci

24.07.2014 10:26
111
odpowiedz
Paudyn
154
Kwisatz Haderach

Alez oczywiscie, ze chodzi o porownanie konkretnej polki cenowej.

Nie. Chodzi o porownanie tego, co moge dostac w wyzszym i nizszym pulapie cenowym. Tutaj tez mozna kupic drozej (paczka za 6 euro), albo taniej (paczka za 3.5 euro), gdzie na tutejsze standardy te 3.5 ojro bedzie taniocha. Z tym, ze za te 3.5 ojro nie dostaje czegos, co ma tak gdzies 50% zawartosci miesa.

24.07.2014 10:52
112
odpowiedz
r_ADM
164
Legend

za te 3.5 ojro nie dostaje czegos, co ma tak gdzies 50% zawartosci miesa.

I z czego to twoim zdaniem wynika?

24.07.2014 10:58
113
odpowiedz
ilprincipino
16
Senator

widze cos takiego jak AH Thin Ham 3 euro za 200g. To teraz wypadaloby porownac szynke w polsce, ktora kosztuje kolo 60zl/kg

Tylko, że w Holandii zarabia się w euro, więc Twój przelicznik jest bez sensu. Dla nich wydanie 2 euro to mniej więcej dla nas 2 zlotych. Przeliczanie cen po kursach i chwalenie się np niskimi cenami benzyny, a nie zwracanie uwagi ile obywatel może kupić to domena polityków, szanujmy się.

24.07.2014 11:00
114
odpowiedz
r_ADM
164
Legend

Oczywiscie, ze nie jest bez sensu bo celem cwiczenia nie bylo porownywanie zamoznosci spoleczenstw i badanie ich sily nabywczej a porownywanie wedlin czy jedzenia w ogole.

24.07.2014 11:06
115
odpowiedz
Paudyn
154
Kwisatz Haderach

Valem

r_ADM nie rozumie, ze proporcjonalnie do roznicy w zarobkach/kosztach produkcji/lotewer sa tez proporcjonalne roznice przy nizszych i wyzszych polkach cenowych. Nie rozumie tez, ze wsrod produktow z proporcjonalnie nizszej polki cenowej jest znacznie wiekszy udzial produktow lepszej jakosci.

24.07.2014 11:17
116
odpowiedz
r_ADM
164
Legend

Paudyn nie rozumie, ze porownywanie wloskiej motoryzacji na podstawie Fiata Panda jest nieuczciwe gdy obok stoi Ferrari.

24.07.2014 11:28
117
odpowiedz
Dessloch
176
Legend

moze jednak skupcie sie na rynku Polskim a nie porownywaniu zarobkow do jakosci parowek w Unii Europejskiej i na swiecie.

jest wolny rynek, jak wiekszosc spoleczenstwa godzi sie na kupowanie taniego jedzenia niskiej jakosci to tez takiego jedzenia bedzie wiekszosc... ale nie oznacza to, ze ci co wola zjesc mniej a lepiej beda w stanie zaplacic 30PLN za kg parowki zamiast 5PLN. Wiec mimo, ze wiekszosc ludzi je parowki za 5zl/kg nie oznacza, ze nie ma dobrej jakosci parowek.
U nas jedzenie drogie jest uznawane za ekstrawagancje, ale nie oznacza ze nie ma dobrej jakosci jedzenia. Jest i wcale nie trzeba miec wlasnej wedzarni. Wystarczy dobrze poszukac

24.07.2014 11:28
118
odpowiedz
Lutz
144
Legend

nie bardzo rozumiem o co chodzi.

polskie wedliny premium sa ok, jednak zachodnie wedliny czesto sa lepsze od nich I o tym sie tu pisze.

ja wiem ze w glowach ciagle pokutuje historyjka ze polskie kielbasy sa the best, ale to spiewka historii. Polskie wedliny zrownaly w dol. Zdarza mi sie kupic czasem bacowke czy inne polskie pseudo - premium wyroby, jajec nie urywa, jest co najmniej srednio.

a to wszystko nie ma I tak startu do domowych wyrobow, ktore, pewnie ku zaskoczeniu R_ADMa spokojnie maja wszelkie potrzebne atesty

Forum: Najgorsze parówki jakie mam okazję jeść /