Forum: Zwrot kasy za bilet w PKP - jak ?

27.03.2011 15:46
1
capicho
58
Konsul

Zwrot kasy za bilet w PKP - jak ?

Takie małe pytanko do osób które już to przechodziły. Koleżanka kupiła bilet wczoraj (26 marzec) na dziś (27 marzec). Jednak okazało się że kasjerka zrobiła jakiś błąd i wystawiła bilet ważny tylko do 26 marca.
Bilet trzeba zwrócić i odzyskać pieniądze.
Bilet (a właściwie dwa) kosztowały prawie 300 zł (z Warszawy do Krakowa), więc trochę kasy jest.
Co trzeba zrobić aby złożyć reklamacje i odzyskać pieniądze?

Problem troszkę się komplikuje bo koleżanka nie jest polką i dlatego prosiła mnie o pomoc.
Ja w tym momencie nie jestem na miejscu w Warszawie (będę dopiero za kilka dni - nie za poźno?) i w ogóle pociągiem jechałem ostatni raz z 10 lat temu.

Możecie pomóc?

27.03.2011 15:51
2
odpowiedz
Karrde
107
Senator

Raczej nie masz szans zwrócić biletu wystawionego kilka dni wcześniej.
Ogólnie to idziesz do informacji, podajesz powód zwrotu, po czym z kwitkiem wracasz do kasy która bilet sprzedała.

27.03.2011 15:59
3
odpowiedz
Arxel
133
Kostka Rubika

http://prawo.gazetaprawna.pl/porady/33802,jak_mozna_zwrocic_lub_reklamowac_sprzedany_bilet_na_przejazd_pociagiem.htm

O ile pamiętam - po kilku dniach to już po ptokach. Mogłaby spróbować dzisiaj to wyjaśnić, ale później to już raczej bez szans będzie.

27.03.2011 16:09
4
odpowiedz
volve16
79
Manager

Dwa bilety Warszawa - Kraków 300 zł ?? Czyli po 150 zł na głowę. Koszmar. To tak na szybko: odległość 300 km, samochód powiedzmy spala 8 litrów benzyny na 100km, cenę benzyny przyjmijmy jako 5 zł(pewnie troszkę więcej), czyli taki wypad będzie kosztował 120 zł. To nawet jadąc samemu wychodzi taniej.

27.03.2011 16:57
5
odpowiedz
inssaane
69
panda

Idziesz do jakiejkolwiek kasy PKP, mówisz, że chcesz zwrot biletu- odzyskujesz 80% wartości. Możesz to zrobić przed utratą ważności biletu- czyli do daty na blankiecie. Jeżeli kasjerka zrobiła błąd- można pewnie się dogadać lub jakoś to załatwić, ale najlepiej jak najprędzej- czyli dziś, bo potem nic nie wskórasz. No i jeżeli jest to zwrot przedawniony, to chyba trzeba się udać na tą stację, gdzie był zakup. A w ogóle w regulaminie na stronie PKP nic o tym nie ma?
No i wiadomo, że to drogo (pewnie jakiś 'express' w tym), ale skoro laska zdecydowała się na PKP, to może nie ma auta, może prawka, może po prostu woli PKP (:)), więc nie ma co przeliczać na benzynę, a że drogo- to wiadomo, nasze PKP jest jakie jest ;/

27.03.2011 17:09
6
odpowiedz
graf_0
117
Nożownik

Intercity kosztuje 120zł za łepka.
I faktycznie, zwrot można otrzymać zanim bilet się przedawni.
A co do kasjerki, to datę wyjazdu trzeba jasno określić to raz, a dwa - sprawdzić co na bilecie napisała.

27.03.2011 17:20
7
odpowiedz
xanat0s
165
Wind of Change

volve16 --> Tyle kosztują Intercity z miejscówką bez zniżki. Ale jak się dobrze trafi, to można jechać osobowym, w wagonach Intercity (czyli odnowione, klimatyzacja, wars), z taką samą prędkością (ok. 2:30 do Krakowa) za jakieś 40 zł, bez miejscówki.

Więc można też taniej - więc nie przesadzałbym, że PKP takie drogie.

27.03.2011 17:48
8
odpowiedz
frer
109
Legend

volve16
Dwa bilety Warszawa - Kraków 300 zł ?? Czyli po 150 zł na głowę. Koszmar. To tak na szybko: odległość 300 km, samochód powiedzmy spala 8 litrów benzyny na 100km, cenę benzyny przyjmijmy jako 5 zł(pewnie troszkę więcej), czyli taki wypad będzie kosztował 120 zł. To nawet jadąc samemu wychodzi taniej.

150 zł w jedną stronę, to pewnie 1 klasa EIC lub ICE. Najpopularniejsze są pociągi IR i TLK, bo za 2 klasę płaci się ok. 50 zł, ale np. IR już poobcinali, żeby nie jeździły za często, bo było zbyt popularne.
Mając do wyboru IR z wagonami w kiepskim standardzie za 50 zł, które jedzie ok. 3h, a EIC z dobrym standardem, ale 2.5-raza droższe (2 klasa kosztuje ponad 120 zł), które jedzie może 20 min krócej, 90% ludzi wybierało IR. Więc spółka postanowiła najwyraźniej ograniczyć ilość tańszych przejazdów, żeby zmusić ciemny lud do korzystania z tych droższych.

Co do samochodu i benzyny, to owszem dobrze wyliczyłeś, ale nie każdy ma samochód, a poza tym kolej w założeniu powinna być tańszą i bardziej ekologiczną alternatywą. Dodatkowo przejazd samochodem to min. 5h, a kolej jednak jedzie tylko 3h.
Główny problem tkwi w tym, że pomimo podziału na spółki, PKP dalej tkwi w komunistycznej mentalności i pasażera traktuje jako zło konieczne, a nie klienta na potrzeby którego trzeba się nastawić.

xanat0s
Więc można też taniej - więc nie przesadzałbym, że PKP takie drogie.

PKP jest drogie. Owszem, są tańsze kursy pociągami IR i TLK, ale w pewnych okresach (głównie piątki i niedziele, gdzie ludzie jadą na weekend i z powrotem) nie wyrabia i chyba specjalnie nie dają dodatkowych połączeń, żeby zmuszać ludzi do jazdy tymi droższymi.
Ja regularnie (średnio raz na 2 tygodnie) kursuje między Wawą, a Krakowem i np. po ostatnich cięciach, w niedzielę jedyny powrotny pociąg (poza drożyzną) z Krakowa jaki mam, to przelotowy z Przemyśla do Wawy o 20. Dojeżdżam po 23, łapię się na ostatni autobus z centralnego i przed północą jestem w mieszkaniu, a o 6 muszę wstawać do roboty. Miałem wcześniej pociąg o 17, który mi idealnie pasował, to oczywiście zlikwidowali, bo przecież ich nie stać, żeby ludzie jeździli za 50 zł skoro mogą płacić 150.

27.03.2011 17:59
9
odpowiedz
xanat0s
165
Wind of Change

frer --> Bardziej miałem na myśli bardziej regionalne przejazdy - jak czasami zdarza mi się dojeżdżać do mniejszych miejscowości, to się płaci (ze zniżką studencką) totalne grosze. Fakt, że w kiepskich warunkach, ale zawsze.

A Warszawa - Kraków to oczywiście inna liga, ale tutaj pewnie doją, bo podróżny zamożniejszy.

I stwierdziłem "takie drogie" co oznacza, że nie jest bardzo drogo, co nie znaczy, że jest tanio :)

27.03.2011 18:06
10
odpowiedz
pablo397
108
sport addicted

150 zeta z wawy do krakowa?

to bilety do z wawy do pragi (w czechach) Eurocity, druga klasa kosztuja 19 euro...

27.03.2011 18:26
11
odpowiedz
Paudyn
154
Kwisatz Haderach

W zeszłym roku jechałem pierwszą klasą TLK za ok 70PLN (mają specjalny tanii bilet dostępny dla trasy Wawa-Kraków). Teraz jest to chyba ok 80PLN. Komfort jak w IC, czas 2.50, więc chyba opłaca się nieco bardziej, niż IC 150PLN...

27.03.2011 18:43
12
odpowiedz
frer
109
Legend

xanat0s
A Warszawa - Kraków to oczywiście inna liga, ale tutaj pewnie doją, bo podróżny zamożniejszy.

Nie taki zamożniejszy. Mnie ledwo na przejazd w ogóle stać, a co dopiero płacąc po 150 zł w jedną stronę. Większość kursujących, to ludzie młodzi, studenci, na początku kariery wracający na weekend w rodzinne strony, itp. Na IC stać zamożniejszych i ludzi w delegacjach, którym firmy fundują przejazdy, ale to zapewne 20-30% podróżnych. Zdecydowana większość, to ludzie, którzy na komfort przejazdu nie patrzą, liczy się głównie to, żeby w miarę szybko dojechać do celu.

27.03.2011 19:23
13
odpowiedz
xanat0s
165
Wind of Change

frer --> W porównaniu do reszty kraju zdecydowanie zamożniejszy - ja nie, ty nie, ale ogólnie rzecz biorąc jednak tak. Co nie znaczy, że mi się to podoba i nie widzę nic złego w tym, ale to fakt, że warszawiak może płacić więcej więc się go doi, ale to widać przecież w cenach żywności, lokalach etc.

Forum: Zwrot kasy za bilet w PKP - jak ?