Przed premierą 21 sierpnia 2009, 19:10

autor: Vercetti

Borderlands - Wrażenia (gamescom 2009)

Gearbox Software, który przez blisko dekadę zajmował się produkcją wojennych FPS-ów, postawił nagle na sieciówkę w postapokaliptycznym, przypominającym klimatem Fallouta, świecie.

Przeczytaj recenzję Borderlands - recenzja gry

Artykuł powstał na bazie wersji X360.

Borderlands to gra bardzo nietypowa. Można patrzeć na nią jak na strzelaninę, można też znaleźć w niej elementy RPG, można bawić się samotnie albo przejść kampanię razem ze znajomymi. Jedyne, czego nie można zrobić, to traktować jej obojętnie. Niecodziennie zdarza się bowiem, żeby zespół pokroju Gearbox Software, który przez blisko dekadę zajmował się produkcją wojennych FPS-ów, postawił nagle na sieciówkę w postapokaliptycznym, przypominającym klimatem Fallouta,świecie. Po pokazie gry na gamescom 2009 możemy powiedzieć, że wyjdzie z tego albo hit, albo komercyjna klęska niezrozumianych artystów.

Autorzy wcale nie starają się, by ich produkcja była ucztą dla oczu. Wręcz przeciwnie – chcą, byśmy – przemierzając pustkowia planety Pandora – co rusz natykali się na widoki zaniedbanego, rdzewiejącego sprzętu, obskurnych szop i istot, które powinny były zginąć na długo przed wielkim, technologicznym konfliktem, stanowiącym fabularną oś projektu. Nie ma jednak rady, musimy stawić czoła wyzwaniu i zbadać wielkie, skąpane w słońcu lokacje, kryjące w sobie niezdobyte jeszcze łupy. Na ogół sprowadza się to do oczyszczania obszarów z zamieszkujących je mutantów oraz eliminowania band, które mogą zagrozić nam w realizacji celów. Opowiadana historia nie jest co prawda w Borderlands solą rozgrywki, ale by nie zagubić się w jej meandrach, co kilka minut otrzymujemy przez radio komunikaty informacyjne od swego sojusznika.

Główny wątek fabuły przechodzimy samotnie lub w towarzystwie trójki przyjaciół, którzy w dowolnym momencie dołączają do nas w co-opie i wcielają się w napakowanych osiłków lub odziane w obcisłe stroje panny z wielkimi giwerami. Każdy z bohaterów reprezentuje tu konkretną profesję – od medyka po kierowcę futurystycznego pojazdu. Role te są jednak umowne, bo w trakcie gry można bez problemu dokonywać roszad w składzie. Część zdolności (np. odporność na uszkodzenia, szybkość biegu albo celność) ulega jednak rozwojowi wraz z awansem bohaterów na kolejne stopnie doświadczenia. Leveli dla postaci jest w Borderlands pięćdziesiąt, jednak herosi, którzy osiągnęli choćby 25-30 stopień, potrafią poczynić już spore spustoszenie. Mają ku temu świetne narzędzia – karabiny, rewolwery, snajperki czy granatniki z bardzo dużym zapasem amunicji. Broń znajduje się także przy zwłokach wrogów – tak, jak i inne przedmioty zwiększające efektywność naszych podopiecznych. Dodatkowo w wielkich walizkach, które porozrzucano w okolicy budynków, umieszczono upgrade’y do pukawek. W sam raz, by wyczarować sobie unikalną, dostosowaną do indywidualnych potrzeb strzelbę albo rakietnicę. System tworzenia giwer ma być bardzo elastyczny, w efekcie czego pozwoli na wykreowanie kilku tysięcy różnych typów broni.

Graliśmy w Assassin's Creed: Origins – ostrożna rewolucja Ubisoftu
Graliśmy w Assassin's Creed: Origins – ostrożna rewolucja Ubisoftu

Przed premierą

Oto jest! Nowa odsłona serii Assassin's Creed zabierze nas w podróż w czasie: odwiedzimy starożytny Egipt, wdrapiemy się na piramidy, a na koniec powalczymy w stylu znanym z… Wiedźmina 3. Na targach E3 graliśmy w Assassin’s Creed: Origins.

Graliśmy w Call of Duty: WWII – jest bardzo dobrze!
Graliśmy w Call of Duty: WWII – jest bardzo dobrze!

Przed premierą

Widzieliśmy kampanię dla jednego gracza w Call of Duty: WWII i… zbieraliśmy szczękę z ziemi. Jeśli ten fragment był reprezentatywny dla całości, to nadchodzi najlepszy CoD od wielu, wielu lat!

Analizujemy grę Assassin’s Creed: Origins – 5 najciekawszych zmian
Analizujemy grę Assassin’s Creed: Origins – 5 najciekawszych zmian

Przed premierą

Ubisoft wziął sobie krytykę serii Assassin’s Creed do serca. Origins wprowadzi wiele zmian, a kilka z nich – z walką na czele – może zaskoczyć nawet największych fanów cyklu.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
21.08.2009 19:20
Zingus123
22
Antyterrorysta

nie powiedziałem pierwszy

21.08.2009 19:26
odpowiedz
Papisotoromek
52
Pretorianin

Nie nie powiedziałeś, za to napisałeś. Jeśli myślisz, że jesteś zabawny to się grubo mylisz. Co do gry, czekam z niecierpliwością.

21.08.2009 19:37
odpowiedz
Empasso
6
Legionista

Podobają mi się gry z kreskówkową grafiką. Oby to nie była jedyna zaleta Borderlands :)

21.08.2009 20:15
odpowiedz
bitzz
48
Konsul

eeee.... nie tu :]

21.08.2009 20:39
odpowiedz
Zingus123
22
Antyterrorysta

A czy ja chce być zabawny??

21.08.2009 21:11
odpowiedz
Drau
82
Legend

@Vercetti: rozumiem, ze miales osobisty kontakt z gra?
Mozesz odpowiedziec mi na jedno pytanie? Czy coop dostepny jest tylko po XBL, czy tez moze system link/splitscreen [ktores z nich, lub oba] takze?

22.08.2009 07:16
odpowiedz
kamiloss
69
Konsul

coop będzie też na PC, ale tylko za pośrednictwem internetu.

22.08.2009 10:49
odpowiedz
Flypho
54
Konsul

Świetna zapowiedź. Wszystko wyłożone prosto i bez udziwnień. Tak lubię.
A na grę czekam z niecierpliwością jako fan światów post-apokaliptycznych.

22.08.2009 11:43
odpowiedz
Djas
35
Generał

Będzie świetna gierka, podoba mi się grafika, system i pomysły jakie zastosowali twórcy.

22.08.2009 14:28
odpowiedz
zombie czu-czu
24
Slowhand

Wow cos teraz taka grafika na topie jak widac,bardzo wazne zeby miala jakis przyjemny klimat i dobra grywalnosc :),czekamy

22.08.2009 16:04
odpowiedz
Victuz
32
Pretorianin

Gierka wydaje się być bardzo fajna. Ciekawy (nieco arcadeowy) gameplay i interesujący świat.
Szkoda tylko że grafika prze... przekiepska ;-p

22.08.2009 18:51
odpowiedz
andrzej1
30
Senator

Spoko gierka must have!

23.08.2009 16:16
odpowiedz
Nolifer
94
The Highest

Nie lubie shooterów w tych klimatach , ale na niektórych móze być interesujące

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze