Przed premierą 21 sierpnia 2009, 16:09

autor: Vercetti

Alan Wake - Wrażenia (gamescom 2009)

Survival horrory już wkrótce wkroczą w nowy wymiar, a wprowadzi je do niego nie kto inny tylko Alan Wake.

Przeczytaj recenzję Lepiej późno, niż wcale - recenzja gry Alan Wake na PC

Artykuł powstał na bazie wersji X360.

Survival horrory już wkrótce wkroczą w nowy wymiar, a wprowadzi je do niego nie kto inny tylko Alan Wake. Pokazana na kolońskim gamescom produkcja studia Remedy Entertainment to jeden z najbardziej klimatycznych tytułów w historii gier, który twórcy określają dość pokrętnie jako psychodeliczny thriller z elementami akcji. W istocie mamy jednak do czynienia z mieszanką takich pozycji jak Max Payne, Alone in the Dark i serialowego hitu lat 90., znanego w Polsce jako Miasteczko Twin Peaks.

Odwołanie do arcydzieła Davida Lyncha jest tu nieprzypadkowe, bo autorzy od samego początku chcą nas przekonać, że w wirtualnych wydarzeniach uczestniczy się zarówno w roli widza, jak i pierwszoplanowego aktora. Przed przystąpieniem do gry oglądamy sekwencję scen, w których Alan brał udział w poprzednim „odcinku” serialu, gdy nie dane nam jeszcze było pokierować jego losami. Poznajemy zarys fabuły, dowiadując się, że pisarz wyjechał do Bright Falls, by wraz z żoną odpocząć od codziennego zgiełku i uporać się z dręczącymi go wizjami oraz zanikami pamięci. Pech chciał, że owa niewiasta w tajemniczych okolicznościach zaginęła. Teraz Alan musi odnaleźć wybrankę swojego serca, nim okaże się, że jej martwe ciało wylądowało u koronera.

Obejrzawszy retrospekcję, patrzymy na serialowy napis „Today in Alan Wake”, po czym przenosimy się do gry, a konkretnie do drewnianej chatki, położonej gdzieś w parku narodowym Elderwood. Czeka tam odziany w czerwoną kurtkę Barry Wheeler, przyjaciel Alana, który tłumaczy mu, że powinien spotkać się z policjantem imieniem Rusty. Gliniarz podobno ma przy sobie fragmenty ostatniej powieści Wake’a. Z pewnością warto go odwiedzić, bo dzieło nosi znamiona samospełniającej się przepowiedni. Nie jest to w żadnym razie historia o trzech misiach, bo przed atakiem amnezji Alan specjalizował się w thrillerach.

Krótka wymiana zdań z Barrym skutkuje decyzją o pójściu na posterunek. Lepiej iść szybko, bo permanentne kichanie kumpla robi się denerwujące, a świecenie mu latarką w twarz tylko pogłębia efekt. Przed opuszczeniem domu można zgasić światło – Barry skomentuje to jako ponury żart, ale światło kominka powinno mu wystarczyć do kontemplowania samotności.

Na zewnątrz panuje półmrok, a gęsta mgła zdecydowanie nie nastraja do spacerowania. Wystrzelenie racy rozjaśnia nieco sytuację i powoduje przylot helikoptera, który – nie dostrzegając jednak bohatera – szybko oddala się z miejsca wydarzeń. Minąwszy ślady dżipa na zabłoconej ścieżce, Alan przebiega wzdłuż alejki oświetlanej przez przydrożne lampy. Żarówka jednej z nich niepokojąco miga, ale nie przeszkadza to bohaterowi w dotarciu do stojącego nieopodal wozu. Dziwne, bagażnik jest otwarty. W środku Wake znajduje fragment swojego rękopisu, a po przeczytaniu go dowiaduje się, że policjant siedzący na posterunku za chwilę spotka się z niemiłymi gośćmi. Trzeba przyspieszyć kroku. Nagle jednak sceneria dookoła zupełnie się zmienia, wszystko staje się ciemne, a świerki rosnące przy ścieżce przewracają się jeden po drugim. Podczas opartej na skrypcie sceny widać perfekcyjne rozmycia i rozbłyski, zwiastujące obecność tajemniczych przeciwników. Wróg jest coraz bliżej, ale na razie z przodu nadjeżdża tylko pusty samochód, który kilka metrów przed Alanem zatrzymuje się na poboczu.

Chwilę potem w blasku księżyca pisarz dobiega do zniszczonej szopy, która w niczym nie przypomina oczekiwanej siedziby mundurowego. Po śladach krwi Wake dociera do Rusty’ego, a ten leżąc pod oknem majaczy o potworach. Rozmowę z nim przerywa pojawienie się ciemnej postaci uzbrojonej w wielki klucz francuski i siekierę. Nie da się jej zabić, nie oślepiwszy uprzednio światłem latarki. Następnie trzeba poprawić paroma strzałami z rewolweru. Na szczęście w zapasie jest jeszcze sporo amunicji.

Widzieliśmy grę Call of Cthulhu – koszmar na wyspie Darkwater
Widzieliśmy grę Call of Cthulhu – koszmar na wyspie Darkwater

Przed premierą

Aż dziw bierze, że tak mało powstaje horrorów inspirowanych twórczością H.P. Lovecrafta. Call of Cthulhu od studia Cyanide ma szansę nadrobić ten brak z nawiązką.

Graliśmy w We Happy Few – to nie jest nowy BioShock
Graliśmy w We Happy Few – to nie jest nowy BioShock

Przed premierą

We Happy Few zaskoczyło prezentacją podczas ostatnich targów E3, przywodząc na myśl grę utrzymaną w stylistyce BioShocków. Dystopiczna rzeczywistość połowy lat sześćdziesiątych w Wielkiej Brytanii skrywa jednak inne tajemnice.

Widzieliśmy w akcji grę Detroit: Become Human, czyli Heavy Rain 2
Widzieliśmy w akcji grę Detroit: Become Human, czyli Heavy Rain 2

Przed premierą

Studio Quantic Dream tworzy produkt, który ma dużą szansę zatrzeć złe wrażenie po grze Beyond: Dwie dusze. Choć akcja Detroit: Become Human rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, tytuł wykazuje sporo podobieństwo do innego hitu tej firmy - Heavy Rain.

Komentarze Czytelników (42)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
21.08.2009 17:10
odpowiedz
Oromu
28
Generał

Ja też na ta grę nie czeka i macie cos do tego? zagram w co innego, ale napewno nie w prymitywne slshery rodem z God of War! I nie mówcie nic na mnie, bo to jest całkowicie moja sprawa w co ja grami o jakiej grze jak mówię! A Alan Wake mimo, ze na niego nie czekam jest grą ambitnąi poprostu fenomenalną!!!

21.08.2009 17:28
odpowiedz
Godwar
67
Konsul

Hit

21.08.2009 17:48
odpowiedz
pawloki
15
Legend

ta gra to syf.

21.08.2009 18:02
odpowiedz
Coltain
62
Podpalacz Mostów

Eh pawloki ja się dziwie że ty jeszcze bana za te bezsensowne posty nie dostałeś...

Co do samej gry, to Alan Wake prezentuje się wręcz genialnie. Jedna z najbardziej wyczekiwanych gier w 2010 roku. Brrr już po samej zapowiedzi i sreenach poczułem ten niesamowity klimat. ;)

21.08.2009 18:09
odpowiedz
Guildgu
12
Chorąży

Ta gra bedzie napewno jedna z najlepszych gier 2010!!!

21.08.2009 18:12
odpowiedz
ODSTRookie
16
Centurion

Coltain
masz racje gry nie widzał a już komentuje jezeli taa gra bylaby syfem to niemówiony by o niej az tyle jakos wszedzie zbiera pozytywne nawet bardzo dobre opinie wiec nie mysle ze to syf bedzie najlepszą grą ze swojego gatunku

21.08.2009 18:34
odpowiedz
SILENTALTAIR
69
Akallabeth

Azrethiello

w twoim poście można bylo wyczuć lekkie pogardzanie ludzmi , lekkie...
a co do piękna to przeczytaj swój post... piszesz tam ze jest piękna a teraz ze nie

21.08.2009 19:06
odpowiedz
Likfidator
85
Senator

Po tym opisie już nawet nie czekam na AW.
No jak to jest, nagle coś się zaczyna dziać, pojawiają się zjawy, zamiast posterunku jest szopa, bohater co chwila cudem unika śmierci. Chce uciec do chatki, ale niestety nie udaje mu się, bo koparka widmo ją niszczy itd... Ej no co ma być? Gdzie tu horror, czy jakiś sensowny klimat. Co jak co, ale akcji w takiej grze powinno być jak najmniej. Wroga powinno się widzieć raz na pół godziny, ale za to przez cały czas powinno czuć się jego obecność i chociażby wystrzelać pół magazynku w powietrze, tylko dlatego, że mgła przybrała dziwne kształty.
Może źle odbieram ten artykuł i AW jest zupełnie inni niż go sobie wyobrażam, ale i tak w AW zagrałbym tylko gdyby wyszedł na PC.

21.08.2009 20:59
odpowiedz
Lukas172_Nomad_
25
Legend

jak mnie wkurzają takie komentarze typu ta gra to syf.Graliście już że wiecie ?

21.08.2009 22:10
odpowiedz
Azrethiello
4
Legionista

-> SILENTALTAIR

"w twoim poście można bylo wyczuć lekkie pogardzanie ludzmi , lekkie... "

A gdzie tam, żadne pogardzenie. Chyba, że nie rozumiesz terminu "mainstream".

"a co do piękna to przeczytaj swój post... piszesz tam ze jest piękna a teraz ze nie"

Eh, "coś pięknego" w sensie "coś genialnego". :)

21.08.2009 23:40
odpowiedz
truskolodz
145
WRWG

Cieszę się, że autor tekstu mocno zaakcentował, że ta gra będzie "must have".
Jestem spokojniejszy, bo wydawało się, że może wyjść klapa jak z ostatnim Alone.....

21.08.2009 23:55
odpowiedz
Kaltenberg
9
Pretorianin

Po przeczytaniu tekstu, jestem pozytywnie nastawiony na ten tytuł. Bardzo lubię psychodeliczne horrory typu "Silent Hill", one najbardziej potrafią podnieś ciśnienie.
Choć nie posiadam X'a to postaram się załatwić go specjalnie dla tej gierki...

Btw. nie sądzicie że na trzecim screenie kilka elementów świeci się jak "psu jajca" ?! ;)

22.08.2009 00:24
odpowiedz
Djas
35
Generał

Gra będzie rewelacyjna jedna z lepszych w 2010. Ten klimat i akcja trzymająca w ciągłym napięciu, już nie mogę się doczekać. Sam tekst bardzo dobrze napisany.

22.08.2009 09:21
odpowiedz
realsolo
143
Generał

Kaltenberg - sek w tym, ze ta gra nie wyglada na Silent Hillowke. W SH byl ciezki klimat, bardziej sie bales dzwiekow i jak ktos wyzej napisal swiadomosci obecnosci wroga. Tutaj jest za duzo akcji, mam nadzieje, ze sie myle i finalny produkt bedzi emial ciezki, rasowy dla tego typu gier klimat:)

22.08.2009 09:58
odpowiedz
SDRaid
20
Konsul

Jak serwis M$ może być na 5, skoro musicie czekać miesiąc, a posiadacze ps3, o ile im się zepsuje (a to rzadkość), tydzień. A gra do mnie nie przemawia, ale taka latarka przydałaby się w Heavy rain. Klimat też niezły. A tak w ogóle to to, czego się boi Alan, to jakieś stwory, czy co, bo się nie orientuje.

22.08.2009 10:03
odpowiedz
dresX94
41
Senator

SDRaid skąd to możesz wiedzieć skoro nie masz X'a?

22.08.2009 10:27
odpowiedz
Halba69
8
Legionista

SDRaid gadasz głupoty. Ja mojego Xbox'a dostałem w tydzień z wysyłką do Frankfurtu - moi znajomi również. Jak nie jesteś użytkownikiem 360 to się nie wypowiadaj. To jest sprzęt ma prawo się zepsuć tylko ja na swoją konsolę mam trzy lata gwarancji w przeciwieństwie do Sony.

22.08.2009 10:54
odpowiedz
CybX
9
Legionista

Na Ps3 Sony nie potrzeba gwarancji bo się nie psuje, jak Xboxy.

22.08.2009 11:08
odpowiedz
ODSTRookie
16
Centurion

dokładnie ja swojego xboxa też dostałem po tygodniu kiedys jak mialem ps2 to na nia czekalem miesiac i jeszcze cala obta mi zwrocili serwis M$ jest naprawde dobry miła obsluga przez telefon łatwy kontakt a z Sony to cieżko było sie dogadac babka mi wmawiała ze to ja tak rozwaliłem swoja konsole dobra jest

22.08.2009 13:14
odpowiedz
Kaltenberg
9
Pretorianin

@realsolo
Zgadzam się, choć mi przypomina Silent'a... nawet niedawno grałem w SH2 ;)

22.08.2009 16:15
odpowiedz
filip1305
60
Pretorianin

Zapowiada się wypas gra ale nie zagram bo mam ps3 ale pomyśle nad zakupem x360 bo także jest wiele innych ciekawych gier

22.08.2009 18:52
odpowiedz
andrzej1
30
Senator

Wyrąbiście się prezentuje! Na pewno kupię!

23.08.2009 10:05
odpowiedz
BFHDVBfd
80
KAPITAN

To w końcu będzie na PC czy nie?

23.08.2009 15:32
odpowiedz
FM2
14
Centurion

Niestety... Ta gra graficznie będzie się chować do takiego Heavy Rain. Szkoda, że xbox nie jest w stanie stworzyć exclusiva dorównującego graficznie PS3. Ale za to gra może być 3 razy lepsza :D

23.08.2009 17:17
odpowiedz
ODSTRookie
16
Centurion

ja wiem takie Heavy Rain niema az takiej grafiki Alan Wake wyglada bardzo ładnie jak na Xboxa modele postci szczegółowe otoczenie moim zdaniem niczym ise nie rózni od takego Heavy Raina w ktorej to wciskamy tylko guziczki jedynie to animacja jest lepsze ze wzgledu na rozgrywke

23.08.2009 18:44
odpowiedz
Nolifer
96
The Highest

Prezenetuje sie nieslychanie , z pewnoscia bd miec.

23.08.2009 23:51
odpowiedz
__*Arek*__*SoRrSs*__
16
Pretorianin

To będzie mega gra ;)

27.08.2009 18:27
odpowiedz
magik603
32
Konsul

Fajnie jakby wyszło na gg. Jeszcze nie widziałem żadnego gameplaya i nie jest to gra którą muszę mieć bezwarunkowo ale chętnie bym sobie pograł.

29.08.2009 18:19
odpowiedz
GameLord
11
Pretorianin

Wow! Zapowiada się genialna gra

31.08.2009 00:44
odpowiedz
Quba17
12
Legionista

Czytając tego newsa miałem wrażenie jak bym czytał naprawdę świetną książkę:P Ta gra zapowiada się genialnie na pewno będę w nią grał z zapartym tchem:)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze