zobacz na gry-online.pl targi
gamescom 2017
22-26 sierpnia, Kolonia
newsy z gamescom gamescom facebook tvgry.pl na targach
Przed premierą 18 lipca 2008, 14:08

autor: Łukasz Malik

Red Faction: Guerrilla - E3 2008

Głównym wyróżnikiem pierwszych dwu części Red Faction była niespotykana jak na owe czasy możliwość destrukcji terenu, ścian oraz drążenia tuneli. W trzeciej części studio Volition poszło o krok, a nawet kilka kroków, dalej...

Przeczytaj recenzję Red Faction: Guerrilla - recenzja gry na PC

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Idąc na prezentację takiej gry jak Red Faction: Guerrilla nie nastawiasz się na zobaczenie ósmego cudu świata – gry, na którą czekasz z zapartym tchem, a każdy news o niej powoduje przyspieszone bicie serca. W końcu mamy do czynienia z marką może i rozpoznawalną wśród części graczy, ale nie zaliczającą się do elity rozrywki elektronicznej. Jednak gra ma w sobie tyle ciekawych pomysłów, które mogą pomóc jej się wybić, że po prostu grzechem byłoby wrzucić ją do worka z przeciętniakami oraz tytułami, o których zapominamy w trzy godziny po ich skończeniu.

Pierwszym rzucającym się w oczy elementem nowej odsłony cyklu Red Faction jest otwarta, nieliniowa rozgrywka, czyli po prostu tryb sandbox. Wcielamy się w postać górnika, który dołącza do ruchu oporu przeciwko korporacji EDF (Earth Defence Force). Poprzez różne działania dywersyjne oraz niszczenie narzędzi propagandy stopniowo przejmujemy kontrolę nad poszczególnymi rejonami na mapie świata. Akcja gry ponownie przenosi nas na Marsa, którego oglądamy 50 lat po wydarzeniach z „dwójki”. Planeta przeszła proces terraformingu i niektóre jej terytoria przypominają ziemskie.

Trzeci Red Faction nie jest już FPS-em, akcję obserwujemy z perspektywy trzeciej osoby. Autorzy tłumaczą, że gigantyczne możliwości destrukcji terenu wymagają szerszej perspektywy i konieczności odniesienia położenia naszego bohatera w stosunku do wydarzeń rozgrywających się na ekranie. Przy okazji wprowadzono system strzelania zza osłon, które – nomen omen – również ulegają zniszczeniu.

Z racji tego, że tym razem nie jesteśmy wprawionym w walce żołnierzem, ale zwykłym robotnikiem, w naszych misjach będziemy wykorzystywać narzędzia górnicze – np. do zniszczenia mostu, po którym ma przejechać konwój EDF. To, jak tego dokonamy, będzie zależało w dużej mierze od naszej pomysłowości. Oczywiście nie zabraknie strzelania, a niezbędną do walki broń zdobędziemy od zabitych żołnierzy EDF. Znalezione środki zagłady dostarczymy do naszej kryjówki i z pomocą inżynierów współpracujących z ruchem oporu dozbroimy rebeliantów, zmieniając tym samym sytuację militarną w danym regionie. Dzięki kryjówce ulepszymy również posiadane przez nas pukawki oraz zgubimy goniące nas patrole.

Graliśmy w Wolfensteina II: The New Colossus – w III Rzeszy bez zmian
Graliśmy w Wolfensteina II: The New Colossus – w III Rzeszy bez zmian

Przed premierą

Podczas wizyty w Londynie mieliśmy okazję przetestować grę Wolfenstein II: The New Colossus. Następna odsłona przygód B.J. Blazkowicza nadal serwuje mnóstwo świetnej i satysfakcjonującej zabawy. Zabraknie za to znaczących nowości.

Graliśmy w Call of Duty: WWII – jest bardzo dobrze!
Graliśmy w Call of Duty: WWII – jest bardzo dobrze!

Przed premierą

Widzieliśmy kampanię dla jednego gracza w Call of Duty: WWII i… zbieraliśmy szczękę z ziemi. Jeśli ten fragment był reprezentatywny dla całości, to nadchodzi najlepszy CoD od wielu, wielu lat!

Steam na kolanach – jak Playerunknown’s Battlegrounds skradło serca pecetowych graczy
Steam na kolanach – jak Playerunknown’s Battlegrounds skradło serca pecetowych graczy

Przed premierą

Ponad cztery miliony sprzedanych kopii w ciągu trzech miesięcy, setki tysięcy grających każdego dnia i ogromne emocje przy każdej rozgrywce. Playerunknown’s Battlegrounds to zdecydowanie jedna z najważniejszych gier tego roku – dlaczego?

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
18.07.2008 14:17
polish_farmer
51
Konsul

Oby nie była taka lipa jak 2.

18.07.2008 15:10
odpowiedz
StoogeR
131
Generał

Szczerze mowiac to mi to wlasnie nie wyglada na skrypty. Po tym co widzialem na trailerze z e3 mam wrazenie ze wszystko jest poddane obliczeniom w czasie rzeczywistym. Spojrzmy za to na oprawe, jest... pusto i srednio graficznie, moze to jest cena za doskonala fizyke? Chociaz BF:BC z trailera tez zapowiadal sie tak niesamowicie a wyszlo wielkie g... wiec pozostaje miec nadzieje.

18.07.2008 16:53
odpowiedz
SILENTALTAIR
69
Akallabeth

w dzisiejszym swiecie gier malo jest tytulow ktore moga czyms zaskoczyc. mysle ze to bedzie gra ktora czyms gracza zaskoczy. FAJNY POMYSL NA GRE

18.07.2008 22:47
odpowiedz
Heaton16
50
Pretorianin

No no no super , pierwsza część teh gry była niedawno w Cda , a teraz już mówią o nowej części super :D:)

19.07.2008 00:15
odpowiedz
garus
28
Pretorianin

Faktycznie w Bad Company zniszczenia były całkowicie oskryptowane, tylko zewnętrzne ściany można było rozwalać i niszczyły się zawsze w ten sam sposób.

19.07.2008 10:44
odpowiedz
$aimon
47
Generał

zalezy co sie rozumie pod pojeciem skrypty. Bo jesli to ze sciana zawsze sie niszczy wg konkretnego wzoru - ok. Ale uskryptowane tez moga byc kawalki scian i materialow - przeciez tworzenie losowego ksztaltu modelu z nalozeniem tekstury wymaga 100x wiecej obliczen niz wsadzenie gotowych modeli rozwalonych kawalkow, a roznica, jesli sie programisci postaraja,bedzie niezauwazalna. Tak czy siak, core2quad+gf280+ageia ppu dalej jest chyba kilkadziesiat razy za slabe zeby efekty fizyczne byly takie jak bysmy chcieli

19.07.2008 12:14
odpowiedz
StoogeR
131
Generał

$aimon => Co racja to racja. Nie bralem pod uwage nawet nic wiecej niz konstrukcje poskladane z predefiniowanych, gotowych kawalkow. Po trailerze tez to widac. Jednak to i tak spory krok na przod w odroznieniu od np takiego BF:BC gdzie dziura w scianie jest chamskim skryptem, zawsze taka sama i zawsze w tym samym miejscu. Na dzisiejsze czasy to bylo za malo ale to co widze w RF3 juz mnie satysfakcjonuje. Strzelajac w sciane nie zrobie zawsze takiej samej dziury w tym samym miejscu a podkladajac ladunek w odpowiednie miejsce mozna doprowadzic do tego ze konstrukcja (bo ponoc poddana obciazeniom) sie zawali pod wlasnym ciezarem. Na dzisiejsze czasy imo nie ma co marzyc o czyms wiecej.

19.07.2008 14:04
odpowiedz
zombie czu-czu
24
Slowhand

red faction wraca do gry xD

19.07.2008 15:10
odpowiedz
Incánus
9
Pretorianin

Niech wyjdzie jak najlepiej, a co do Bad Company to rzeczywiście liczyłem na coś lepszego niż rozwalanie setny raz tej samej ściany tego samego budynku w ten sam sposób wszystko jedno w jaką część ściany celując.

20.07.2008 17:00
odpowiedz
se7e
29
Pretorianin

Mi sie poprzedniczki srednio podobaly, mam nadzieje ze Guerrilla przypadnie mi do gustu : P

06.12.2008 14:51
odpowiedz
zombie czu-czu
24
Slowhand

Kolejna piekna napierdalan** ;]

04.06.2009 17:37
odpowiedz
CESAR VIALPANDO
26
Centurion

ale pomineli jeden blad jak sie rozpierdzieli podpory mostu on caly czas stoi dopiero jak sie wejdzie i pieprznie tym mlotem raz a dobrze dopiero spadnie

a rozwalka lepsza niz w mercenaries pomimo braku nalotu ale na marsie to bez sensu i to samo jest z brakiem kombinezony tylko luznym ubrankiem

ogolnie GRA JEST ZAJE*** MUAHAHAHAHAHAHA

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze