Przed premierą 17 lipca 2008, 13:42

autor: Łukasz Malik

Dragon Age: Początek - E3 2008

Gorące wrażenia z zamkniętej prezentacji Dragon Age: Początek. Wygląda na to, że wreszcie dostaniemy klasycznego RPG-a przeznaczonego dla dojrzałego i bardziej wymagającego gracza. Jednak... mam mieszanie uczucia. Dlaczego? Sprawdź.

Przeczytaj recenzję Dragon Age: Początek - recenzja gry

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Jako jedyni dziennikarze z Polski i nieliczni na świecie uczestniczyliśmy w zamkniętym pokazie grywalnej wersji Dragon Age: Początek. Jest to nowy produkt z gatunku cRPG, za którego powstanie odpowiada firma BioWare. Dedykowana pecetom (przynajmniej na razie) gra jest niemal w każdym calu powrotem do korzeni, czyli do klasyki reprezentowanej przez takie tytuły, jak np. saga Baldur’s Gate. BioWare od lat pracuje nad stworzeniem całego uniwersum Dragon Age i jak wskazuje sam podtytuł, oglądamy narodziny nowej serii gier fantasy.

Dan Tudge – szef projektu Dragon Age

Klasyka. Tak jednym słowem można opisać Dragon Age. System prowadzenia dialogów, walka, ekwipunek – wszystko nijak ma się do ostatnio wydanych głośnych RPG-ów w rodzaju Mass Effect czy The Elder Scrolls IV: Oblivion. Obawiam się wręcz, że staroszkolna otoczka może mocno ograniczyć grono odbiorców tego programu. Początkowi najbliżej do Neverwinter Nights 2 – mam tu na myśli nie tylko mechanikę gry, ale również jej oprawę graficzną. To, co zobaczyliśmy na ekranie, nie wgniata w fotel – jest po prostu przyzwoite. Postacie wyglądają dużo gorzej niż w Mass Effect, a brak jakichkolwiek efektów post-processingu sprawia, że grafika jest... surowa. Mam głęboką nadzieję, że do premiery w przyszłym roku ta kwestia ulegnie poprawie.

W Początku wcielimy się w młodego adepta (bądź adeptkę) Szarych Strażników, czyli elitarnej społeczności wojowników walczącej z siłami zła, które w Dragon Age zwane są Zarazą. Pod okiem naszego mentora Duncana zostaniemy wprowadzeni w arkana gry i już w pierwszym etapie zabawy będziemy mogli podejmować trudne decyzje, które wpłyną na dalszy przebieg rozgrywki. Przygodę rozpoczniemy od stworzenia własnego herosa – wybierzemy klasę postaci, rasę oraz płeć. Warto w tym miejscu nadmienić, że decyzja ta wymusiła na twórcach gry rezygnację z rejestrowania mówionych kwestii głównego bohatera. Powód? Liczba dostępnych kombinacji wymagałaby nagrania ogromnej ilości materiału audio.

Widzieliśmy grę Vampyr na E3 2017 – RPG-owy czarny koń roku?
Widzieliśmy grę Vampyr na E3 2017 – RPG-owy czarny koń roku?

Przed premierą

Studio Dontnod, znane ze świetnej przygodówki Life is Strange, zbliża prace nad grą Vampyr do wielkiego finału. Wielkiego, bo z prezentacji na targach E3 wyłonił się obraz diabelnie intrygującego RPG, które może mocno namieszać na rynku tej jesieni.

Graliśmy w Mount & Blade II: Bannerlord – dużo nowości w systemie walki
Graliśmy w Mount & Blade II: Bannerlord – dużo nowości w systemie walki

Przed premierą

Targi E3 stały się kolejną okazją, by pograć w Mount & Blade II, a dokładniej by zasmakować ulepszonego systemu walki – jako dowódca i jako podkomendny króla w bitwie. Krótka prezentacja zostawiła nas z apetytem na znacznie, znacznie więcej.

Testujemy wersję beta gry Kingdom Come: Deliverance - pierwszy zgrzyt
Testujemy wersję beta gry Kingdom Come: Deliverance - pierwszy zgrzyt

Przed premierą

Przełożenie premiery Kingdom Come: Deliverance w kontekście niedopracowanej wersji beta nakazuje zadać pytanie, czy Czechom ze studia Warhorse uda się dopiąć wszystko na ostatni guzik.

Komentarze Czytelników (62)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
18.07.2008 09:56
odpowiedz
smn
37
Centurion

kloszardzie, ma się rozumieć, że o crpg. O nich i ich założeniach właśnie. I ja twierdzę, że o ile w tamtych latach, wszystkie wymienione tytuły, rozwiązaniami na polu walki imponowały. Ba, były pionierskie i rewolucyjne. Od przeniesienia, w miodny sposób mechaniki z "papierówek" do Baldura, przez przedstawienie drużyny z widoku fpp w might and magic, do (znacznie wcześniejszych znacznie) turowych systemów walki drużyną w serii ff na nintendo. Ale świeże pomysły tamtych lat, dziś już nużą.
Wspominasz o tym jak final fantasy wciąż trzyma się tej samej metody, gdzie drużyna i taktyka odgrywa tak wielką rolę. Wszystko byłoby dobrze, gdyba walki odbywały się tam raz na godzinę. Ale tak nie jest. Powtarzalność, nuda, frustracja. Akurat tej serii odświeżenie systemu walki jest tak niezbędne... co zresztą zaczyna kiełkować w XII.
--Klasyka robiła to źle.-- Albo raczej, najlepiej jak umiała. Choć wtedy nikt nie kręcił nosem. Walka była ich najmniej ciekawym elementem, a jednak stanowiła lwią część. Jeśli nadal ma stanowić, to musi być ciekawa, dynamiczna, różnorodna... albo niech będzie prowadzona raz na godzinę.
Fallouty, ok, nie mam zarzutów. Walka jest przyjemna, nie nuży - to jest faktycznie crpg wszystkich crpgów :P. Jednak torment... kto ostatecznie, nie wrzucił tych kilku punktów w mądrość, żeby odblokować wszystkie opcje dialogowe? Siła tej gry również nie leży w jej mechanice potyczek...
Mówisz, że drużyna stanowi rpg-ową otoczkę. Żeby było jak kiedyś przy stole. A ja twierdze, że tam grupa przede wszystkim była potrzebna do zabawy, w takim sensie w jakim dzisiaj jest w mmo. Nikt nie chce biegać po pustym serwerze i tłuc gnolle. Jeśli jednak tłukąc gnolle, ktoś obok od czasu do czasu zrobi dowcipną uwagę na temat podobieństwa gnolli do jego teściowej, to taka gra staje się przyjemna. Nikt nie siedzi sam na sam z MG, żeby tylko przejść loch do końca.
Drużyna graczy - świetnie.
Drużyna prowadzona przez gracza - meh.
Mam postać, odgrywam nią rolę - Jaką Chcę - moja otoczka rpg w crpgach.
--W klasyki da się grać, urządzeniem o dwóch przyciskach... Konsole nie ograniczają, tylko publika dla której gry są tworzone. Ale rynek się nasyci i będzie chciał czegoś więcej, mam nadzieję.

DanueluX to czy widzę, że "miecz jest +1", czy że "miecz zadaje magiczne obrażenia" dla mnie również nie robi różnicy. Oczywiście, że za walką ( i nie tylko ) muszą stać jakieś liczby. Zawszę stoją, nawet w tych zręcznościówkach. Do walki jednak (bo to o nią mi cały czas się rozchodzi) potrzeba czegoś więcej, niż rzutów na atak, i wytrzymałość. Zwłaszcza jeśli odbywa się tak często jak w większości crpgach. Pewne rozwiązania daje choćby Piotr ze swoją drugą bajką. Otoczenie ma wpływać w znacznym stopniu na przebieg walki i to gracz ma decydować jak to otoczenie wykorzysta (Piotrek może i znowu kłamie, ale przynajmniej rzuca pomysły).
Co do drużyny ze względu na setting. Mamy już 2008, czy nie? Od czegoś jest ta moc obliczeniowa. Npcty, co-op, czy co tam jeszcze. Drużyna jak najbardziej! Ale nie przez jednego gracza.
Ot i mój postulat!
Bo z resztą zgadzam się w 100%

18.07.2008 10:23
odpowiedz
Ryslaw
162
Patrycjusz

DanuelX --> podejrzewam, że to kwestia bezpieczeństwa. Wydawcy boją się zaryzykować. Można domniemywać, że poniekąd słusznie, ponieważ gry ambitne fabularnie rzadko trafiają na listy bestsellerów. Na przykład wspomniany Vampir autorstwa Troiki poniósł totalną klęskę finansową. Dawnymi czasy oba Dark Suny i Ravenlofty też nie porażały sprzedażą.

18.07.2008 10:59
odpowiedz
zakkfan
0
Chorąży

--> "głośnych RPG-ów w rodzaju Mass Effect czy The Elder Scrolls IV: Oblivion"

... no chyba pseudo RPG-ów dla idiotów, bo raczej z prawdziwymi cRPG-ami "toto" nie miało nic wspólnego. Prostactwo, płytkość, miałkość, nuda, brak sensu - szkoda na to czasu.

Może tym razem coś z tego wyjdzie. Ale skoro ma wyjść również na tego gówniane konsole to marne szanse.

18.07.2008 11:39
odpowiedz
Cainoor
183
Mów mi wuju

zakkfan [ Level: 13 - Chorąży ]
"--> "głośnych RPG-ów w rodzaju Mass Effect czy The Elder Scrolls IV: Oblivion"
... no chyba pseudo RPG-ów dla idiotów, bo raczej z prawdziwymi cRPG-ami "toto" nie miało nic wspólnego.
"

- Pieprzenie.

18.07.2008 11:41
odpowiedz
_Luke_
182
Death Incarnate

Prawda w oczy kole? :)

18.07.2008 12:25
odpowiedz
kloszard nadobny
52
Konsul

smn---> faktycznie prezentujemy odmienne wizje na temat nowatorskich gier crpg. Wychodzę z prostego założenia, że skoro mamy już coś dobrego to warto pomysł rozwijać, modernizować. Natomiast konsolowe crpg to nie ewolucja ale dostosowanie gier blaszakowych na potrzeby pada. Wątpię żeby elementy zręcznościowe i proste sterowanie przekładały się na domniemany rozwój. Poza tym nie oszukujmy się. Konsole to zupełnie inny świat jak pc-ty. Te pierwsze zawsze powstawały z myślą o prostej, szybkiej i przyjemniej rozrywce w gronie przyciajoł/ rodziny. Dobitnym tego przykładem może być konsola wii, która bije rekordy popularności, chociaz technicznie nie zachwyca. Pozostałe konsole stawiają na efekciarstwo, swoiste fajerwerki wizualne (chociaż daleki jestem od uogólniania)...i dopiero ewoulują w strone pc-tów pod względem rozgrywki multi. Dlatego tworzenie na dzień dzisiejszy gier multiplatformowy albo portów na pc nie sprawdza się w praktyce. Nie oszukujmy się- gracze "blaszakowi" to najczęsciej zaprawieni w bojach nałogowcy którzy od gier oczekuja nowych wyzwań i odpowiedniego stopnia skomplikowania. Dowód? Niech mi ktos odpowie na pytanie ile hitów z konsol stało sie przebojami na blaszaka i odwrotnie. To dwa różne światy które niestety połączyły prawa ekonomii; ) Jak narazie zyskują na tym konsolowcy.

18.07.2008 12:32
odpowiedz
Cainoor
183
Mów mi wuju

18.07.2008 12:33
odpowiedz
Cainoor
183
Mów mi wuju

[37]_Luke_ [ Level: 76 - Death Incarnate ]
"Prawda w oczy kole? :)"

To do mnie? Powiedz mi, czym jest prawdziwy cRPG wg Ciebie, to zobaczymy, czy warto w ogóle zaczynać dyskusję.

18.07.2008 12:56
odpowiedz
.Albatros
107
Horned Reaper

Cainoor --> Luke zapewne zakupił ME po ogólnej rekomendacji i mu nie podeszło, dlatego teraz wszędzie powtarza, że gra przereklamowana ;)

18.07.2008 12:58
odpowiedz
_Luke_
182
Death Incarnate

Cainoor --> od kiowasa dowiedzialem sie, ze wg Ciebie Oblivion to swietny cRPG wiec juz wiem, ze faktycznie nie ma co z Toba dyskutowac na te tematy :>

18.07.2008 14:22
odpowiedz
Cainoor
183
Mów mi wuju

_Luke_ [ Level: 76 - Death Incarnate ]
"Cainoor --> od kiowasa dowiedzialem sie, ze wg Ciebie Oblivion to swietny cRPG wiec juz wiem, ze faktycznie nie ma co z Toba dyskutowac na te tematy :>"

- Dla Ciebie Mass Effect to zwykła strzelanka, a nie cRPG. W branży gier komputerowych na pewno większość ekspertów podziela Twoje zdanie. Co do marności Obliviona także. Wystarczy poczytać wszystkie ważniejsze portale o grach komputerowych :-)

18.07.2008 14:27
odpowiedz
_Luke_
182
Death Incarnate

Cainoor -> przez te wszystkie lata, podczas ktorych skonczylem 95% wszystkich liczacych sie (i nie) tytulow cRPG, nauczylem sie m.in. tego zeby nie ufac slepo recenzentom. To ja z takim bagazem doswiadczen moge nazwac sie Ekspertem :)

Jesli masz jeszcze jakies watpliwosci w jakie gry cRPG gralem - to zapraszam do zajrzenia w liste tytulow, ktore obecnie posiadam (jest to w moim przypadku rownoznaczne z graniem) - link jest w mojej wizytowce.

18.07.2008 15:16
odpowiedz
Miniu
183
Senator

Dla mnie Oblivion byl bardziej FPS/przygodowka . Z RPG mial tyle wspolnego ze obrazenia byl zwiazane z poziomem skilla . Dostal wysokie oceny dlatego ze masy normalnie grajace w FPS czuly sie jak w domu .

Mass effect jest gra srednia . O ile czesc "rpgowa" mimo liniowosci dialogow (smieszne sa wybory dialogow ktore wszystkie prowadza do tej samej odpowiedzi NPC) nawet mi sie podobala to nie moge zniesc debilnosci tej gry w jezdzeniu mako i walce . Umiejetnosci postaci maja duzo mniejsze znaczenie niz umiejetnosci gracza a nie o to chyba w cRPG chodzi . Komputerowi przeciwnicy rozumem tez nie grzesza wiec tworcy postanowili nadrobic ich liczba ale i to im nie pomaga bo najczesiej mozna ich wystrzelac pojedynczo . Czasami sie czulem jakbym gral w MDK . Niestety glupawej strzelaniny jest w tej grze duze wiecej niz "RPG".

18.07.2008 15:33
odpowiedz
Miniu
183
Senator

System shock kiedys byl uwazany za FPS teraz jest cRPG . O deus ex tez sie mowilo jako o FPS z elementami RPG . Diablo to byl hack&slash i malo kto myslal o nim jako o pelnoprawnym cRPG . Jednak od jakis kilku lat zaczeto rownac w dol i za cRPG uzwaza sie praktycznie wszystko co ma jakiekolwiek statystki i pojawiajacy sie od czasu do czasu napis level up .

18.07.2008 15:36
odpowiedz
lordpilot
130
Senator

Zapowiada się kawał dobrego, klasycznego rolpleja :) Co do grafiki - mnie tam pasuje, nic nie muszą poprawiac i zmieniać, zresztą grafika ma znaczenie drugorzędne.

_Luke_ ---> Lista zaiste imponująca :) Ciekawe czy pamiętasz te zagadki w "Thunderscape"- wyskakiwało okienko i trzeba było wpisać po angielsku odpowiednie słowo, pamiętam ile nad tym ślęczałem ze słownikiem od anglika, ale za to jaka satysfakcja jak już zgadłem, heh stare dzieje :) Ale nie o tym miałem - polecam ci więcej luzu i tolerancji. To że komuś się podoba "Oblivion" to absolutnie nie znaczy że nie zna się na cRPG - to jest tylko kwestia gustu, a o tym się nie dyskutuje. Od siebie dodam, że o ile "Oblivion" mi za bardzo nie podszedł, to "Mass Effecta" będę bronił do upadłego - gra mnie zachwyciła rownie mocno jak kiedys Fallouty, Torment, czy Kotory. Jak do tej pory skończyłem ja trzy razy i pewnie jeszcze nie raz do niej wrócę.

zakkfan---> Swoimi postami po raz kolejny pokazujesz jakim jesteś prostakiem i burakiem. Jakim cudem jeszcze nie dostaleś bana, to pozostaje dla mnie zagadką.

18.07.2008 15:42
odpowiedz
_Luke_
182
Death Incarnate

lordpilot -> Tak, pamietam Thunderscape i tez go skonczylem... Nawet fajna gra, ale wymagajaca troche samozaparcia :) Co do ME - to wg mnie sredniak, gra z ladna grafika, standardowa fabula i elementami rpg.

ps. to nie ja zaczalem temat "powiedz jaka gra ci sie podoba, i lepiej zeby bylo to co ja chce bo inaczej nie bede z toba gadal" :)

18.07.2008 15:50
odpowiedz
Cainoor
183
Mów mi wuju

_Luke_ - Czekałem, kiedy padnie stwierdzenie tego typu "To ja z takim bagazem doswiadczen moge nazwac sie Ekspertem :)"
Wiesz... zapewne dodawania uczyłeś się od podstawówki, i mógłbyś założyć, że wg. Ciebie 2+2=5, ale to nie oznacza, że tak jest w rzeczywistości ;-) Wszystko zależy od przyjętej metryki, czyli przekładając to na naszą rozmowę, od definicji cRPG. Dlatego chętnie poznałbym Twoją definicję cRPG żeby zobaczyć, jakich warunków nie spełniają gry typu Mass Effect lub Oblivion, że nie mogą należeć do tego szacownego grona :-)

Osoby zajmujące się profesjonalnie branżą elektronicznej rozrywki, developerzy, recenzenci, itp. mają jednak więcej do powiedzenia o gatunkach gier komputerowych, ich atrybutach i klasyfikacji gier do nich, niż zwykli gracze. Większość z nich przyjmuje pewne standardy, które są wręcz dogmatami w ocenie gier i to oni tworzą ogólnie przyjęte definicje, podziały itp. Z resztą jak wszystko, tak samo gatunki gier ewoulują z czasem i należy mieć to na uwadze. Pierwsze definicje z lat 90 przestają pasować i "branża" tworzy nowe, bardziej przystajace do 2008.
Staż grania nie jest w tym temacie jedynym warunkiem (choć koniecznym), do prawidłowej oceny, kategoryzacji gier. Ja też długo już gram w gry, ale nie robię z siebie guru i nie zawracam kijem wisły, nazywajac czarne białym :-)

18.07.2008 15:55
odpowiedz
_Luke_
182
Death Incarnate

Cainoor -> developerzy, recenzenci, itp. mają jednak więcej do powiedzenia o gatunkach gier komputerowych, ich atrybutach i klasyfikacji gier do nich, niż zwykli gracze.[...] Większość z nich przyjmuje pewne standardy, które są wręcz dogmatami w ocenie gier

Wybacz, ale ja z taka "argumentacja" nie bede polemizowal. Po prostu nie ma to najmniejszego sensu. Z reszta jakbys zechcial zrobic to o co prosilem wyzej, to dowiedzialbys sie ktore cRPG uwazam za wzorcowe.

18.07.2008 15:57
odpowiedz
kloszard nadobny
52
Konsul

Cainoor---> Wybacz, ale bredzisz. Bio Ware zdaje sobie sprawe z różnic na rynku konsolowym i pc. Tworzy zatem 2 odrebne produkcje dostosowane pod pada ( Mass Effect) i klawiaturę (Dragon age). Obie gry żadnymi ewolucjami chyba nie są. Nie wiem zatem który to crpg był jakims krokiem milowym i postępem w branży.Uzasadnij. Chyba, że dla ciebie wszystkie gry tworzone z myślą o konsolach to krok milowy w dziedzinie wirtualnej rozrywki.

18.07.2008 16:24
odpowiedz
Cainoor
183
Mów mi wuju

_Luke_
"Wybacz, ale ja z taka "argumentacja" nie bede polemizowal. Po prostu nie ma to najmniejszego sensu."
- Dlaczego? Nie jest to żadne odkrycie, że w dzisiejszym świecie, prawo do definiowania gatunków gier mają z reguły developerzy, którzy tworząc gry, nadają im tym samym różne nazwy. Podobnie jak znani recenzenci, których zwroty przechodziły do historii. Tak powstały gatunki takie jak RTS, MMORPG, hack'n'slach itp. Tak było od zawsze. Wytłumacz chociaż dlaczego wg Ciebie nie ma sensu polemika z takimi stwierdzeniami.

"Z reszta jakbys zechcial zrobic to o co prosilem wyzej, to dowiedzialbys sie ktore cRPG uwazam za wzorcowe."
- Przejrzałem Twoją listę. Naprawdę imponująca. Jednak co ma z niej wynikać, bo nie bardzo rozumiem? Mam Ci zaprezentować podobną listę gier, tylko, że takich, które ja przeszedłem? Nie ma to wg mnie żadnego sensu. Nie masz tam wyróżnionych tych wzorcowych rpgów, chyba, że czegoś nie dostrzegłem. Zresztą nawet jeśli będę wiedział, co wg Ciebie jest wzorcowym cRPG, nie wyjasnia to kwestii ostatniej...

Powtórzę po raz trzeci. Podaj wlasna definicję gatunku cRPG, bo chciałbym wiedzieć dlaczego Mass Effect i Oblivion do niego nie należą.

18.07.2008 17:02
odpowiedz
DanuelX
72
Kopalny

To pojawiło się gdy odpaliłem pierwszego KotOR'a gdy chciałem zmienić sobie uzbrojenie - ki diabeł pomyślałem menu podobne do tego w m&mIV (minimalistyczna grafika przy nazwach uzbrojenia, przewijana lista) - okazało się że podobna praktyka zaczęła się pojawiać nagminnie (na ostatnim ME kończąc) i co najdziwniejsze zapowiadana jest w nowym falloucie. To już stary dobry DungeonMaster miał bardziej przejrzysty ekwipunek i paperdolla. Jakiś czas zastanawiałem się po kij takie uwstecznienie - zamiast przejrzystego przedstawienia ekwipunku w formi rysowanych odpowiedników i wizerunku bohatera którego można było "ubierać" - mam całą listę itemsów których po pewnym czasie nie chce mi się przeglądać. Aż w końcu oświecenie - to pewnie ze względu na konsole gdzie wygodniej było wybierać ekwipunek padem. Proszę bardzo prosty przykład że konsole jednak uproszczają gry na pc.

A co do kryterium podziału - cóż zawsze było one umowne i tak naprawdę podstawowy podział pojawił się dawno temu wypracowany przez graczy - swoją drogą brakuje mi podziału na zręcznościówki - to by wiele tłumaczyło ;). Nie ma się co spierać - a raczej dodać nowy gat action cRPG tylko pytanie ile wtedy było by zwykłych cRPG...

19.07.2008 21:47
odpowiedz
Turism0
31
Pretorianin

Jako jedyni dziennikarze z Polski i nieliczni na świecie uczestniczyliśmy w zamkniętym pokazie grywalnej wersji Dragon Age: Początek. - KOGO TO OBCHODZI ? Już możę przestancie się wywyższać i pokazywać wszystkim swoje ego w każdym możliwym artykule.

19.07.2008 22:08
odpowiedz
Tomkow
61
Konsul

Turism0 -> A dlaczego mają tego nie robić? Wszyscy postępują podobnie, z CD Action na czele. Ja ich za to nie potępiam, napracowali się, mają z tego tytułu sukcesy, to czemu się nie pochwalić?

20.07.2008 17:05
odpowiedz
se7e
29
Pretorianin

Patrzac na screeny to moze byc hit :P
Czekam...

20.07.2008 17:20
odpowiedz
Karac
55
Generał

Cainoor -------> Osoby zajmujące się profesjonalnie branżą elektronicznej rozrywki, developerzy, recenzenci, itp. mają jednak więcej do powiedzenia o gatunkach gier komputerowych, ich atrybutach i klasyfikacji gier do nich, niż zwykli gracze.

Znaczy się jeśli producent i recenzent byle jakie dziadostwo nazwą grą bardzo dobrą (skoro mogą definiować sobie gatunki jak chcą i wg Ciebie mają rację), to dla Ciebie to wystarczy, tak? Bo to są "profesjonaliści" i ich słowo jest święte?

Z tego wynika, że nie masz własnego zdania i się ślepo poddajesz trendowi.

22.07.2008 00:30
odpowiedz
Cainoor
183
Mów mi wuju

Karac
"Znaczy się jeśli producent i recenzent byle jakie dziadostwo nazwą grą bardzo dobrą (skoro mogą definiować sobie gatunki jak chcą i wg Ciebie mają rację), to dla Ciebie to wystarczy, tak? Bo to są "profesjonaliści" i ich słowo jest święte? "

- Nic takiego nie napisałem. Nadinterpretujesz. Ja po prostu uważam, że jeśli dany team developerski (w tym przypadku Bioware), który ma na swoim koncie kultowe gry cRPG, robi kolejną grę i nazywa ją grą cRPG, do tego ta gra wg mnie spełnia rzeczywiście chyba wszystkie ważne cechy gier cRPG, do tego wszystkie serwisy growe na świecie też ją klasyfikują do gier cRPG plus oczywiście większość graczy, to nazywanie jej (chodzi o Mass Effect) zwykła grą akcje jest dla mnie trochę nie na miejscu. Kojarzy mi się z nastolatkiem, który tylko po to, by się wyróżniać, musi być przeciw nurtowi...

23.07.2008 09:54
odpowiedz
Karac
55
Generał

Cainoor

Bioware na pewno popełniło w życiu wiele świetnych gier, jednakże nie odnoszisz wrażenia, że element RPGowości (mało zgrabne słowo...:) został przez ostatnie lata u nich mocno ograniczony i nie można go w żadnym razie porównywać do tego sprzed ładnych paru lat?

Ja jestem raczej nowicjuszem jeśli chodzi o cRPG ale nawet mi się to właśnie bardzo rzuca w oczy. Cytując inteligentnego inaczej klasyka, nazywanie ME czy wcześniej JE cRPG jest wg mnie semantycznym nadużyciem:)

Oczywiście, że firma twierdzi, że jest to dalej cRPG ponieważ szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie aby Bioware swoją grę nazwał action-adventure z elementami cRPG. Im przecież nie przystaje tworzyć tego rodzaju gier.

A co do tego wyróżniania, to bardzo możliwe, że takie zjawisko w jakimś stopniu istnieie ale ja już jestem za stary aby bawić się w protestowanie na pokaz:)

23.07.2008 18:39
odpowiedz
Cainoor
183
Mów mi wuju

Karac - Ale które to elementy stanowią o tym, że Mass Effect nie może być nazywany pełnoprawnym cRPG? Próbowałem uzyskać taką odpowiedź od _Luke_, ale nie chciał/nie umiał odpowiedziec. Być może Ty będziesz miał chwilę by o tym napisac.

23.07.2008 22:15
odpowiedz
Karac
55
Generał

Cainoor

Jak już zaznaczyłem, jestem raczej nowicjuszem w grach cRPG ale mam na koncie Tormenta, KOTOR'a, Morrowinda, Bloodlines, Deus Ex, System Shock 2, a Fallout'y rozpocząłem ale ich nie ukończyłem (bynajmniej nie z powodu, że mi się nie podobają, wręcz przeciwnie, mam zamiar do nich wrócić i grać dalej).

Jednakże w ME nie podoba mi się przede wszystkim to, że jesteśmy ograniczeni w kreowaniu historii. W tej grze jest zbyt dużo rzeczy zapisanych z góry. W tych klasycznych cRPG'ach jest jednak wg mnie większa swoboda działania i przede wszystkim właśnie większe możliwości budowania własnej historii, dokonywania skrajnie różnych wyborów, które mają wpływ na rozgrywkę. W ME niestety nie odczułem tego.

Po drugie za dużo jednak strzelania i walki. To oczywiście moje odczucia, jednak uważam, że w pełnoprawnym cRPG powinno być tej akcji zdecydowanie mniej.

Po trzecie mało przedmiotów.
Po czwarte za bardzo zubożony rozwój postaci.

To są moje największe zarzuty. Owszem gra ma bardzo dużo elementów z cRPG tylko wg mnie każdy z nich został zbyt mocno okrojony.

Na szczęście wykreowany świat jest bardzo ciekawy i wciągający, ale dla mnie to troszkę za mało.

Myślę, że niedługo zabiorę się za Arcanum. Dużo czytałem o tej i wydaje mi się, że tam znajdę to wszystko czego oczekuję o tego rodzaju gier:)

17.08.2008 00:59
odpowiedz
FX-RobsoN
26
Chorąży

Na screenach wygląda całkiem nieźle ale ciekawe jak będzie z najważniejszym czyli z fabułą miejmy nadzieje że niebędzie monotonną grą :P

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze