Assassin's Creed: Origins Przed premierą

Przed premierą 13 czerwca 2017, 15:00

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Graliśmy w Assassin's Creed: Origins – ostrożna rewolucja Ubisoftu

Oto jest! Nowa odsłona serii Assassin's Creed zabierze nas w podróż w czasie: odwiedzimy starożytny Egipt, wdrapiemy się na piramidy, a na koniec powalczymy w stylu znanym z… Wiedźmina 3. Na targach E3 graliśmy w Assassin’s Creed: Origins.

Zapowiadana premiera gry: październik 2017.

Artykuł powstał na bazie wersji XONE.

ASSASSIN’S CREED: ORIGINS W SKRÓCIE:
  1. akcja osadzona w starożytnym Egipcie;
  2. zróżnicowany świat porównywalny z obszarem z Black Flag;
  3. głównym bohaterem będzie Bayek;
  4. wiele akwenów wodnych i możliwość nurkowania;
  5. zmodyfikowany interfejs (brak minimapy);
  6. zmiany w systemie walki na wzór Wiedźmina 3;
  7. mniejszy realizm świata przedstawionego (np. sterowanie lecącą strzałą czy mityczne stwory).

Stało się. Po dwóch latach przerwy Ubisoft powraca z serią Assassin’s Creed, jakby chciał przypomnieć, że w kwestii opowieści o zakapturzonych skrytobójcach nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Francuski koncern pragnie zatrzeć złe wrażenie po Unity i Syndicate, które zdaniem wielu jedynie odcinały kupony od wypracowanego lata temu sukcesu. Zgodnie z podejrzeniami i docierającymi już wcześniej plotkami na wielu frontach Origins serwuje prawdziwą rewolucję. Deweloperzy znacznie podrasowali swoje dzieło, wykorzystując rozwiązania podpatrzone u konkurencji i przywracając lubiane przez miłośników cyklu akcenty. Czy obrana droga okaże się tą właściwą?

Z góry uprzedzam, że ocenienie tego, co pokazano w Los Angeles na targach E3, jest szalenie kłopotliwe. Z jednej strony trudno nie przyklasnąć próbie odświeżenia serii, z drugiej jednak poczynione zmiany nie wszystkim fanom muszą przypaść do gustu. Głównie dlatego, że na kilku płaszczyznach Origins mocno odstaje od tego, do czego zostaliśmy przyzwyczajeni, wcielając się w postacie Altaira, Ezia Auditore i kolejnych rzeźników ukrywających ostrze w rękawie.

Wielki Egipt

Graliśmy w Assassin's Creed: Origins – ostrożna rewolucja Ubisoftu - ilustracja #1

ZMIANY, ZMIANY

W grze przemierzymy sporo akwenów i co ważne, po raz pierwszy w historii serii da się w nich zanurkować. Do tej pory Assassin’s Creed nie oferowało takiej opcji, nie licząc dzwonów z Assassin’s Creed IV: Black Flag, ale tam były to konkretne miejscówki, precyzyjnie ulokowane w świecie gry. W Origins będziemy mogli zanurzyć się wszędzie tam, gdzie przyjdzie nam na to ochota. Niech żyje nowa wersja Animusa!

Origins powraca do koncepcji otwartego świata z obszarami pozamiejskimi, którą ostatni raz Ubisoft bawił się w Assassin’s Creed: Rogue. Będzie to de facto pierwsza odsłona serii powstała na silniku AnvilNext 2.0 oferująca taką możliwość – zarówno w Unity, jak i w Syndicate mieliśmy do dyspozycji jedynie sporych rozmiarów metropolie. Powiększenie obszaru działań zaowocowało powrotem koni, które – podobnie jak w Wiedźminie 3 i Red Dead Redemption – da się przywołać jednym przyciskiem pada.

Zestaw wierzchowców wzbogaci się ponadto o wielbłądy, a z siodła – i to jest nowość – będziemy w stanie strzelać z łuku. Do dyspozycji Bayeka, postaci, w którą się wcielimy, oddane zostaną także rydwany, które kupimy w stajniach – jednym z kilku typów budynków pozwalających wydać ciężko zarobione przez asasyna pieniądze. Pozostałe to kuźnie i warsztaty krawieckie, oferujące oręż i odzienie dla skrytobójcy. W Origins występują ponadto tradycyjni kupcy, u których nabędziemy inne przedmioty użytkowe.

Graliśmy w Assassin's Creed: Origins – ostrożna rewolucja Ubisoftu - ilustracja #2
Witajcie w Egipcie...
Graliśmy w Assassin's Creed: Origins – ostrożna rewolucja Ubisoftu - ilustracja #3
...który nie tylko z pustyni się składa.

Wykorzystanie wierzchowców i rydwanów okaże się konieczne, bo w ogromnym świecie znajdować ma się stosunkowo niewiele punktów szybkiej podróży. Te zostaną zrealizowane w takiej samej formie jak w Unity i w Syndicate, a więc za pośrednictwem punktów widokowych. Tak, tak – jeśli ktoś miał obawę, że charakterystyczny element cyklu zniknie bezpowrotnie, to uspokajamy, rzeczone punkty się pojawią, ale z pewnością nie będą rozrzucone tak gęsto jak chociażby w Assassin’s Creed II, gdzie na stosunkowo małych obszarach czekało na nas ponad pięćdziesiąt lokacji oferujących synchronizację.

Analizujemy grę Assassin’s Creed: Origins – 5 najciekawszych zmian
Analizujemy grę Assassin’s Creed: Origins – 5 najciekawszych zmian

Przed premierą

Ubisoft wziął sobie krytykę serii Assassin’s Creed do serca. Origins wprowadzi wiele zmian, a kilka z nich – z walką na czele – może zaskoczyć nawet największych fanów cyklu.

Assassin's Creed: Empire - co chcielibyśmy zobaczyć w nowej odsłonie serii?
Assassin's Creed: Empire - co chcielibyśmy zobaczyć w nowej odsłonie serii?

Przed premierą

Starożytny Egipt to interesujący kierunek dla serii Assassin's Creed i postaramy się Wam to udowodnić.

Graliśmy w Call of Duty: WWII – jest bardzo dobrze!
Graliśmy w Call of Duty: WWII – jest bardzo dobrze!

Przed premierą

Widzieliśmy kampanię dla jednego gracza w Call of Duty: WWII i… zbieraliśmy szczękę z ziemi. Jeśli ten fragment był reprezentatywny dla całości, to nadchodzi najlepszy CoD od wielu, wielu lat!

Komentarze Czytelników (66)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
13.06.2017 15:23
-3
Invader01
93
Konsul

Widać że ubisoft już darował sobie robienie gier z potencjałem i lepiej wychodzi na produkowaniu takiej paszy. Ta gra aż śmierdzi pomysłami z nowych części FC.

post wyedytowany przez Invader01 2017-06-13 15:32:13
13.06.2017 15:31
-13
odpowiedz
7 odpowiedzi
Mwa Haha Ha ha
24
Generał

Dzieki Bogu za trzeciego wiedzmina, inaczej w grach nie mielibysmy uników, poziomow postaci, a wrogowie i questy nie mieliby wlasnych leveli, ponizej ktorych lepiej do nich nie podchodzic. Az dziw bierze ze nikt nie wymyslil tego wczesniej, a dopiero te rewolucyjne rozwiazania wprowadzil Wiedzmin w 2015 roku. Dziekujemy!

13.06.2017 15:57
1
odpowiedz
9 odpowiedzi
Persecuted
62
Generał
9.0

Bezmyślny hate czas zacząć!

Nie ważne, że Ubisoft przemodelował 2/3 gry i stara się zrobić wszystko inaczej (zobaczymy czy lepiej). Trzeba krytykować, bo to przecież Ubishit i kropka!

13.06.2017 16:01
3
odpowiedz
Ernest1991
2
Pretorianin

Z tym Wiedźminem 3 trochę przesadzacie. Na grę czekam, bo wyjątkowo mi się spodobała prezentacja.

post wyedytowany przez Ernest1991 2017-06-13 16:01:32
13.06.2017 16:04
odpowiedz
Crod4312
70
Weteran
9.0

Cholernie mi się podoba i ogram na 100%. Klimat świetny, zmiany widać gołym okiem. Jedyne co mi nie pasuje za bardzo to system walki, a dokładniej uniki. Takie trochę nijakie ślizganie się po ziemi. Mam nadzieję, że to dopracują. Aczkolwiek i tak bym wolał system walki z ACIV bądź Unity. Niby proste ale dawały nieziemską satysfakcje.

13.06.2017 16:23
-6
odpowiedz
alchemiakr
33
Konsul

Nawet kijem w Bundlu za jednego centa bym tego nie dotknął.
Jakiś idiota wpadł na to aby do takiej gry wprowadzić jakieś dziwolągi typu technologię z kosmosu, widzenie przez ściany, albo Hud na którym z każdej strony wylewa się tysiące świecidełek.

13.06.2017 16:26
1
odpowiedz
adi123321
102
Generał
10

a mi wlasne brakowalo potworow mitologicznych w egipt wpisza się znakomicie

13.06.2017 16:46
4
odpowiedz
Alatariel7
19
Chorąży

Ciekawe czy od Wiesława3 jeszcze zapożyczyli rozbudowane i ciekawe zadania poboczne i wciągający główny wątek, ale to przecież ubi$oft więc na to nie licze haha

13.06.2017 17:01
-3
odpowiedz
1 odpowiedź
sebogothic
96
Senator
8.5

Akurat erpegową mechanikę w Wiedźminie 3, a właściwie wyciągnięcie jej na wierzch (widoczne poziomy przeciwników i zadań) uważam za jedną z największych wad gry, więc powoływanie się w tych kwestiach na trzeciego Wiesia budzi moje mieszane uczucia. Z drugiej strony AC Origins nie aspiruje do miana erpega, więc taka niepełnosprytna mechanika nie powinna aż tak bardzo razić. Zawsze za największy atut serii AC uważałem umieszczenie akcji gry w różnych okresach historycznych, często rzadko spotykanych grach, a już praktycznie w ogóle w takiej skali, w jakiej robi to Ubisoft. Origins przykuwa moją uwagę, poza umieszczeniem akcji w Starożytnym Egipcie, głównie dlatego, że do tej pory grałem tylko w "jedynkę", więc nie powinienem być zmęczony utartymi schematami, a i znajomość fabuły poprzedników nie powinna być potrzebna by dobrze bawić się Origins. Świat prezentuje się zacnie i życzyłbym sobie nieco więcej życia i lepszej AI by postaci zachowywały się bardziej sensownie.

post wyedytowany przez sebogothic 2017-06-13 17:05:47
13.06.2017 17:06
odpowiedz
3 odpowiedzi
Jane_od_Batmana
32
Konsul

Shadow of Mordor pokazał, że można zrobić Batmana z mieczami.
Szkoda, że Ubisoft nie potrafił tego dostarczyć w tej części, serwując system walki, który jest bardziej drewniany niż ten w Elexie.

13.06.2017 17:16
odpowiedz
13 odpowiedzi
Assassinho
6
Legionista

Mnie najbardziej boli to,że gra całkowicie odeszła od stereotypu.Gdzie tu jest skradanie,ściąganie kolesi po cichaczu?Boże moje serce krwawi z tego powodu.Pierwsze assassyny wykreowały mój styl grania.(Lubię też eRPGi) ,ale właśnie gry skradankowe to mój ulubiony gatunek.Teraz to co zrobili z Assassyna to śmiech na sali.Rambo w Egipcie z tarczą i dzidą.Gdzie ta "Assassynowatość"?

13.06.2017 18:25
odpowiedz
4 odpowiedzi
Voodookacper
4
Centurion

kompletnie nie rozumiem jak można się zachwycać czymś co jest podobne do x innych gier które ostatnio zostały wydane.. trooche za dużo pustego miejsca.. AC to gra skradankowa gdzie masz się ukrywać być niewidoczny nikt ma cie nie zauważyć a tu co?? pustynia.. więcej pustyni i jakieś miasteczka które są malutkie.. no tak w starożytności miasta nie byly duże.. ale areny?? system walki ? za duzo tu wiedzmina czy dark souls.. zamiast robic na wypizdowie gre to mogli dac gdzies gdzie mogliby zrobic wiecej okazji do skradania sie a nie.. podchodzisz do miasta(kilka budynkow) wejdziesz na dach i zabijasz kazdego z jednego miejsca meh tez mi skradanie.. rownie dobrze mogliby to nazwac Far cry'em trzecioosobowym .. fajnie ze jest jeden wielki swiat ale co z tego.. jedna dobra rzecza nie odwroca uwagi od reszty. zgaduje tez ze o animusie nie ma co marzyć nawet.. ;-; a w koncu animus, skradanie sie, gubienie poscigow, zabijanie po cichu sa podstawa asasyna ;-;

post wyedytowany przez Voodookacper 2017-06-13 18:27:37
13.06.2017 18:31
odpowiedz
Assassinho
6
Legionista

VoodooKacper. I to jest to o czym mówię... Dzięki.

13.06.2017 19:54
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
JaspeR90k
53
ONE MAN ARMY

Gra już swoją oprawą graficzną w której dominują ciepłe kolory i projektem świata/lokacji mocno zyska względem ostatnich odsłon zamkniętych w obszarze jednego dużego miasta.

13.06.2017 20:13
odpowiedz
Lord .
30
Konsul
9.0

Mnie cieszy zmiana systemu walki na bardziej wiedźmino podobny bo w dzikim gonie walczyło mi się wybornie, niezły kompromis pomiędzy efektowną siekanką a czymś głębszym dającym pole do popisu ;] W nowym AC można w każdej chwili łatwo uciec z pola walki co jest dużym plusem.
Ech im więcej oglądam materiałów z AC origins tym większy jest hype train a wiadomo, że z ubi nigdy nic nie wiadomo i trzeba być ostrożnym :D Budzi się we mnie Indiana Jones i chęć przemierzenia tego starożytnego Egiptu ;]

13.06.2017 21:19
odpowiedz
BloodPrince
89
Senator

Chyba moje początkowe reakcje były zbyt przesadzone.
Fakt, system walki i ogólnie animacje są okropne, ale cała reszta może nie będzie aż tak zła, choć nie ukrywam mojego sceptycyzmu.

13.06.2017 22:05
3
odpowiedz
1 odpowiedź
A.l.e.X
101
Alekde
3.0

Mogli by zrobić fajną grę w swoim stylu na bazie historycznych wydarzeń. Dać jakiegoś bohatera z krwi i kości + dobrą fabułę, a nie męczyć bez końca beznadziejny wątek fabularny Animusa oraz odwiecznej walki Assassinów z Templariuszami (to było śmieszne i głupie raz, może dwa a nie 7-8 razy). Powinny tę markę zakopać głęboko i robić po prostu dobre gry bez tej całej otoczki SF.

Na ten moment NIE, NIE i jeszcze raz NIE

14.06.2017 00:30
odpowiedz
conrad_owl
7
Pretorianin

Mnie się podoba. Ale grałem w Black Flag i potem nic bo zwyczajnie nic nowego nie widziałem i recenzjw mnie odrzucały. A przy obsuwie RDR2 nowy AC będzie jak znalazł. Lubię eksplorację, lubię duże światy - dla mnie świetnie to wygląda. Wywaliłbym tylko orła i może sterowanie strzałami (jeśli rzeczywiście tak można). Orzeł mnie wkurza, zupełnie mi tu nie pasuje, poza tym o ile ciekawiej by było wyglądać za każdy róg...

15.06.2017 02:45
odpowiedz
mago_81
3
Legionista

Po cholerę są te wymagające style walki? Nacisk nie powinien być na skradanie bo to jest podstawą bractwa? A nie goni mnie 7 na raz żołnierzy bo biegłem lub wspinałem się po budynku. Wiedzmin wiadomo - walka jest ważną częścią życia Geralta (choć tej w 2 nigdy nie ogarnąłem). Ubisoft lubi przeciągać grę wrzucając bohatera po zabójstwie w grupę 15 wrogów i walcz lub uciekaj - 10 minut w grze dłużej.

15.06.2017 12:29
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
SzaKaL131
2
Junior

Uwielbiam czytać komentarze (tu jak i na innych forach) o tym jak to pierwsze części były skradankami a późniejsze polegały tylko na walce. Pragnę przypomnieć, że skradanie zostało faktycznie wprowadzone dopiero w Unity. Wcześniej to polegało na rzucaniu się na przeciwników z dachu, ściąganiu ich z półek skalnych albo dachów budynków. Poza tym chodziło się wiecznie wyprostowanym assasynem i orało hordy przeciwników.

Jak na ironię to teraz walka wygląda jak kara za to, że się nie skradaliśmy. Najlepiej zorganizowany system walki był w AC III, IV, Rogue. System był nieco zbyt prosty i przeciwnicy byli mało skuteczni ale dzięki całej gamie różnych gadżetów i broni białej wyglądało to efektywnie, sprawiało satysfakcję i całą masę frajdy (+ciosy kończące za udaną kontrę były obłędne). Teraz niestety wygląda to tak, że mamy 1,5m DASH (trudno tu w ogóle mówić o czymś takim jak unik) a ciosy stosowane na przeciwnikach nie robią na nich wrażenia i nie przerywają ich animacji, po prostu dalej uderzają w nas jak w manekina. Wygląda to strasznie drętwo i nieciekawie.

Sam aspekt skradanki z wykorzystaniem prakour'u, ukrytych ostrzy i łuku wygląda dobrze. Jeśli poza arenami da się przejść grę dzięki samemu skradaniu to już jest jakaś nadzieja.

16.06.2017 01:12
odpowiedz
Kalbi84
11
Legionista
8.5

Zgadzam się z powyższymi postami dot. systemu walki. To, fabuła, powtarzalne zadania poboczne i znajdźki to rzeczy których się obawiam.
Sprawię sobie prezent świąteczny kiedy już gra stanieje i poczytam trochę recenzji, aczkolwiek ogromny plus za sam Egipt :)

PS. Ktoś tam pisał, że "gracze się napalają i oczekują rewolucji", a to wcale nie prawda. Dla mnie ta forma rozgrywki się sprawdza. Parkour jest ok, zwiedzanie na ogromny +, jedynie żeby było to okraszone ciekawą historią, a... no i jeszcze system walki, zmieniany ostatnio co każdą część (Rouge, Unity, Syndicate i teraz Origins :).

16.06.2017 09:28
1
odpowiedz
1 odpowiedź
moir
16
dsky

Imho najlepsze było Revelation - mega satysfakcja z walki i dużo gadżetów.

AC3 trzymało wysoki poziom, zresztą Black Flag i Rogue też (statki!).

Jedynie Unity i zabijanie całych grup po bombie dymnej, bo inaczej walka zajmowała wieki...

16.06.2017 14:00
odpowiedz
darden
8
Chorąży
9.5

:O patrząc na grafiki to szczęka opada wygląda super jeśli jeszcze dodać do tego styl walki z wieśka 3 to po prostu kosmos tylko z tymi punktami szybkiej podróży to mam wrażenie ze to takie sztuczne wydłużanie czasu gry... chce chce chce !! czekam z niecierpliwością na premiera i chyba kupie kolekcje kolekcjonerska bo widzę że warto :D

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze