Syberia 3 Przed premierą

Przed premierą 11 kwietnia 2017, 15:00

autor: Hubert Sosnowski

Opublikował kilka opowiadań w prasie. Miłośnik gier, książek i sportów walki.

Graliśmy w Syberię 3 – zapowiada się udany powrót klasyki

Po trzynastu latach nieobecności Kate Walker powraca w długo wyczekiwanej Syberii 3. I wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że niesamowity świat stworzony przez Benoita Sokala i spółkę znowu wciągnie nas bez reszty.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Syberia 3 – niezła przygoda w cieniu poważnych błędów

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

SYBERIA 3 TO:
  1. klasyczna przygodówka point’n’click, w którą można też grać na padzie;
  2. projekt uznanego grafika, Benoita Sokala, z muzyką Inona Zura;
  3. nowa porcja zagadek, z kilkoma świeżymi dla serii rozwiązaniami;
  4. kolejny rozdział historii Kate Walker;
  5. przejście serii w pełny trójwymiar;
  6. powrót po trzynastu latach od premiery poprzedniej części.

Długo przyszło nam czekać na trzecią odsłonę Syberii. Pierwsza zjawiła się w momencie, gdy przygodówki podupadły (mimo np. świetnego The Longest Journey z początku wieku), i przypomniała graczom, jak fajny może być ten gatunek. „Dwójka” tylko potwierdziła klasę poprzedniczki – i uderzyła w czułe struny miłośników serii. A potem słuch o grze zaginął na ponad dekadę.

Syberia 3 stała już w przedsionku deweloperskiego piekła i doganiała rekordzistów poślizgu wydawniczego. Może nie miała szans na podium okupowane przez takie tytuły jak Duke Nukem Forever czy Half-Life 3, ale zaliczyła po drodze sporo problemów, z finansowymi na czele. Dzieło Sokala niemal położył brak pieniędzy. Teraz jednak przygodówka studia Microids wreszcie dociera na linię mety i możemy zobaczyć, jak prezentuje się forma zawodnika. Od razu uspokajam – trwająca przeszło półtorej godziny jazda próbna wypadła pomyślnie.

Lot nad strusim gniazdem

Po dramatycznych i wzruszających wydarzeniach z poprzedniej części odnajdujemy naszą bohaterkę nieprzytomną, przysypaną śniegiem. Ratuje ją plemię Jukoli uczestniczące w wielkiej migracji śnieżnych strusi. Kate ląduje w rosyjskim szpitalu, który przypomina nocny koszmar każdego pacjenta. Wszystko jest tu spękane, przerdzewiałe i skrzypiące, chorzy zaś wyglądają tak, jakby tylko im się pogarszało. Co więcej, lekarze zachowują się, jakby wcale im nie zależało na zdrowiu podopiecznych.

Podczas obcowania z udostępnionym przez firmę CDP fragmentem nie mogłem pozbyć się wrażenia, że Kate znalazła się w sytuacji żywcem wziętej z Lotu nad kukułczym gniazdem. Personel gra tu rolę bardziej dozorców opresyjnego systemu niż troskliwych lekarzy. Szybko też okazuje się, że przeszłość wyciąga po naszą bohaterkę ręce...

Zawiązanie akcji zdradza tę podskórną intensywność, którą powinna zawierać dobra wprowadzenie. Teoretycznie wydarzenia przebiegają spokojnie, ale już po godzinie gry wiemy, że wskoczyliśmy w środek piętrowej, niebezpiecznej intrygi, zgrabnie nawiązującej do pewnych wydarzeń z historii. Wszystko wskazuje na to, że będzie to połączenie bardzo osobistej opowieści i szerszej problematyki, mocno zahaczającej o konkretne przejawy rasizmu. Dodajmy do tego jeszcze odrobinę szamańskiego mistycyzmu wprost z tamtych rejonów.

Znajomość poprzednich części nie jest wymagana, a wszystkie informacje niezbędne do zrozumienia podstawowego kontekstu odnajdziemy między wierszami. Oczywiście, by w pełni uchwycić wydźwięk emocjonalny niektórych wspomnień i nawiązań, warto znać fabułę wcześniejszych odsłon. Może to też pomóc we wkręceniu się w ten specyficzny klimat – z kilkoma nutkami surrealizmu i całymi pokładami steam- czy dieselpunkowych patentów.

Po skończeniu pokazu złapałem się na tym, że bardzo chcę wiedzieć, co wydarzy się dalej. Zaintrygowały mnie postacie poboczne, często zarysowane za pomocą tak samego wizerunku, jak i sprytnie poprowadzonych dialogów. A skoro już przy rozmowach jesteśmy – oprócz wydobywania z ludzi informacji możemy też poodgrywać Kate poprzez wskazywanie kwestii zgodnych z własnym o niej wyobrażeniem. Jak dotąd nie udało mi się sprawdzić, czy dokonywane wybory mają jakieś konsekwencje, ale nawet jeśli nie – sprzyjają immersji i traktowaniu bohaterki jako „naszej”.

Po trosze dzięki temu odżyła też moja sympatia do Kate Walker. Zrozumiałem, jak brakowało mi takiej postaci – wdzięcznej, sprytnej i ładnej bohaterki, która jednocześnie pozostaje śmiertelniczką, ma już trzeci krzyżyk na karku i ciągnące się za nią problemy z normalnego życia. Mocno różni się od przegiętych heroin i pseudorealistycznych ikon gamingu (Lara, na ciebie patrzę).

Graliśmy w Syberię 3 – zapowiada się udany powrót klasyki - ilustracja #3

Syberia 3 w paru momentach nawiązuje do sytuacji, jaka rzeczywiście miała miejsce w tytułowej krainie. Tak jak w grze lud Jukoli spotyka się z niechęcią władz rosyjskich, tak mieszkańcy Syberii po rewolucji bolszewickiej doświadczali represji ze strony nowego rządu jako przedstawiciele zacofanego, unurzanego w szamanizmie elementu, który nie pasował do materialistycznej rzeczywistości sowieckiej...

Tryby machiny

Syberia 3 to wciąż klasyczna przygodówka point’n’click, w której zbieramy przedmioty, rozwiązujemy łamigłówki i rozmawiamy z napotkanymi postaciami. Panną Walker sterujemy myszką lub – jak w przypadku pokazowej wersji – padem. Obsługa za pomocą tego drugiego kontrolera jest prosta, wygodna i dość intuicyjna. Raz czy dwa miałem problem z namierzeniem odpowiedniego kąta do wykonania jakiejś czynności, ale generalnie wszystko działa sprawnie.

Same zagadki klimatem, stylem i poziomem złożoności nawiązują do tych z poprzedniej części. Te, z którymi się spotkałem, wymagały odrobiny główkowania, na jednej się nawet zaciąłem na dobre kilkanaście minut, ale generalnie rozwiązania większości problemów są na wyciągnięcie ręki. Wystarczy trochę uwagi oraz słuchania rozmówców.

Co jednak ciekawe, forma łamigłówek odrobinę ewoluowała w bardziej praktyczną stronę. Mamy tu więcej manipulowania przedmiotami – ich przemieszczania czy obracania – np. musimy ręcznie przetrząsnąć szufladę i przerzucić wszystkie graty, by znaleźć interesujący nas obiekt. To niewielki, ale mile widziany powiew świeżości. Oprócz tego trafiają się klasyczne zagadki, oparte na fascynujących mechanizmach jakby rodem z XIX wieku.

Pocztówka z Syberii

Czasem niestety widać, że dzieło Microids borykało się z problemami finansowymi. W oprawie graficznej daje się dostrzec pewna budżetowość. Rzutuje to przede wszystkim na dziwnie padające cienie, które robią, co chcą. Animacja momentami też bywa dość „kwadratowa”. Jednak mimo niedoskonałości Syberia 3 cieszy oko. Sytuację ratują świetne projekty. Sylwetki wielu bohaterów drugoplanowych wydają się mocno przerysowane, wręcz kreskówkowe, wpisując się tym w unikatowy klimat opowieści; przywodzą też na myśl klasykę europejskiego komiksu.

Z nóg zwalają projekty lokacji, które dane mi było obejrzeć. Przejście w pełny trójwymiar – pomijając przytoczone wpadki – odbyło się bezboleśnie. Już pierwsze miejsce, szpital, urzeka specyficznym, spękanym urokiem przybytku pamiętającego szczyt potęgi sowieckiej. Krajobrazy za oknem – oraz te zaprezentowane w dodatkowym filmiku, który miałem okazję zobaczyć – sprawiają, że czujemy przenikający do szpiku kości mróz, który potrafi pokonać najwytrwalszych. Już nie tylko chciałem zobaczyć, co będzie dalej, ale też – jak to zostanie zaprezentowane.

Naturalnie nie brakuje również fascynujących urządzeń i konsekwentnego utrzymywania blaszanej estetyki. W imię spójności udało się nawet oswoić cokolwiek nowoczesne technologie pokroju komputera, przycinając je do pasującego wzorca. Pod względem designerskim Syberia 3 zapowiada się na perełkę, podobnie jak części poprzednie.

Gra brzmi też bardzo dobrze. Trochę obawiałem się ścieżki dźwiękowej, gdyż odpowiada za nią Inon Zur, któremu zdarzają się zarówno przypływy geniuszu (Baldur’s Gate II: Tron Bhaala, Dragon Age: Początek), jak i kompletne partactwo psujące nastrój (Icewind Dale II). Tym razem jednak kompozytor trafił w klimat bezbłędnie, ładnie zgrywając utwory, które słyszałem, z otoczeniem.

W grze pojawiały się też inne drobne błędy w wyświetlaniu grafiki, takie jak dziwne kolizje niektórych obiektów i postaci czy minimalne spadki płynności animacji. Ale to najprawdopodobniej kwestia tego, że miałem do czynienia z wersją sprzed jakiegoś czasu.

Na kilka osobnych słów zasługuje polski dubbing, który wypada co najmniej nieźle. Anna Dereszowska najwyraźniej bardzo mocno chce odkupić ostatnie lata złych wyborów zawodowych, bo stara się, jak może, i wkłada w rolę Kate Walker wiele energii. To słychać w grze. Czasem przesadza, ale generalnie wypada wiarygodnie, dodaje postaci nieco zadziornego uroku, który powinien cechować upartą prawniczkę po przejściach.

Reszta bohaterów prezentuje przyzwoity poziom. Czasem trochę brakowało mi regionalnych akcentów, ale nie wybijało to z klimatu. Generalnie aktorów dobrano nieźle... z pewnym wyjątkiem. Głos, którym obdarzono jedną ze – zdaje się – kluczowych postaci, najprawdopodobniej negatywnych, woła o pomstę do nieba. Dawno nie słyszałem tak fatalnego połączenia irytującego tembru i braku zaangażowania.

Przy czym same dialogi napisano – mowa także o polskim tłumaczeniu – naprawdę przyzwoicie. Potrafią być zabawne, przejmujące, przez chwilę nawet balansowały na granicy odjazdu. Dziwnie wprawdzie wyglądało, kiedy wszyscy co chwilę zwracali się do głównej bohaterki pełnym imieniem i nazwiskiem, ale to akurat cecha charakterystyczna tej serii.

Powrót

Mimo paru niedoróbek gracze mogą odetchnąć z ulgą. W najgorszym razie Syberia 3 spełni oczekiwania fanów. W bardziej optymistycznym wariancie – podniesie poprzeczkę i może okazać się jedną z najlepszych przygodówek ostatnich lat. Najprawdopodobniej ma wszystko, czego potrzeba, by podbić serca graczy. Posiada ten surowy, ośnieżony, rdzawo-stalowy klimat poprzedniczek, ładnie brzmi, opowiada o sympatycznej bohaterce i stanowi wyzwanie dla umysłu. A już całkiem niedługo dowiemy się, czy cała historia będzie tak wciągająca, na jaką się zapowiada.

O AUTORZE

Przygodówki to jeden z pierwszych gatunków, obok shooterów i platformówek, z jakimi dane mi było obcować. Nie jestem w nim wielkim wyjadaczem, ale co jakiś czas znajduję tu smakołyk dla siebie. Mam słabość zarówno do gier rysunkowych – jak Hokus-pokus Różowa Pantera, The Next Big Thing czy Książę i tchórz – jak i do poważniejszych tytułów pokroju The Longest Journey czy dzieł Microids. Syberia 3 ze swoim klasycznym podejściem zapowiada się na pewien powiew świeżości w gatunku zdominowanym obecnie przez Telltale Games.

ZASTRZEŻENIE

Wyjazd autora na pokaz Syberii 3 w Warszawie opłacił polski wydawca gry, firma cdp.pl.

Hubert Sosnowski | GRYOnline.pl

Widzieliśmy grę Call of Cthulhu – koszmar na wyspie Darkwater
Widzieliśmy grę Call of Cthulhu – koszmar na wyspie Darkwater

Przed premierą

Aż dziw bierze, że tak mało powstaje horrorów inspirowanych twórczością H.P. Lovecrafta. Call of Cthulhu od studia Cyanide ma szansę nadrobić ten brak z nawiązką.

Widzieliśmy w akcji grę Detroit: Become Human, czyli Heavy Rain 2
Widzieliśmy w akcji grę Detroit: Become Human, czyli Heavy Rain 2

Przed premierą

Studio Quantic Dream tworzy produkt, który ma dużą szansę zatrzeć złe wrażenie po grze Beyond: Dwie dusze. Choć akcja Detroit: Become Human rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, tytuł wykazuje sporo podobieństwo do innego hitu tej firmy - Heavy Rain.

Graliśmy w We Happy Few – to nie jest nowy BioShock
Graliśmy w We Happy Few – to nie jest nowy BioShock

Przed premierą

We Happy Few zaskoczyło prezentacją podczas ostatnich targów E3, przywodząc na myśl grę utrzymaną w stylistyce BioShocków. Dystopiczna rzeczywistość połowy lat sześćdziesiątych w Wielkiej Brytanii skrywa jednak inne tajemnice.

Komentarze Czytelników (32)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
11.04.2017 17:08
-2
Duchos
15
Konsul

Skro CDP tak dba o lokalizację, to czemu spartolił ją w Syberii 3? Głównym bohaterem się głosu nie zmienia i tego nigdy im nie wybaczę. Równie dobrze mogli w W3 w roli Geralta obstawić Daniela Olbrychskiego a nie Jacka Rozenka. Dlatego też nie kupię trzeciej części. Nie wspieram takiej niekompetencji.

11.04.2017 17:18
-1
odpowiedz
2 odpowiedzi
banenanV1.5
3
Konsul

Tja, niekompetencja, a może się nie dało z jakichś przyczyn zaangażować poprzedniej aktorki?

11.04.2017 17:43
2
odpowiedz
Lechiander
46
Fuck Black Hole

Duchos ---> Minęło 13 lat. Nie przesadzaj. No, chyba że wiesz coś, o czym nikt inny, albo mało osób, wie.

Hubert ----> Artykuł spoko, ale od Lar(w)y to się odpietruszkuj. ;) :)

11.04.2017 18:13
-1
odpowiedz
topyrz
43
pogodnik duchnik

Bardzo sobie życzę, żeby była znacznie lepsza od 1 i 2.

11.04.2017 18:58
1
odpowiedz
EgonBnody
63
Centurion

Anna Vorarlberg is... dead?

11.04.2017 19:06
2
odpowiedz
6 odpowiedzi
taffer33
6
Chorąży

Nie ma to jak jedno z największych arcydzieł w historii soundtracków (Icewind Dale 2) określić mianem partactwa. Brawo znawco od siedmiu boleści. (chyba że autor jest głuchy, jak tak to przepraszam i współczuję). Ale na przyszłość niech redakcja ostrzega przed danym artykułem, że o muzyce będzie wypowiadał się niesłyszący.

post wyedytowany przez taffer33 2017-04-11 19:08:02
11.04.2017 19:46
-1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Dziwisz
22
Chorąży

Jeśli ktoś nie grał w poprzednie części to będzie wiedział o co chodzi w trzeciej?

11.04.2017 21:03
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
A.l.e.X
101
Alekde

Ta seria to jeden z kamieni milowych i dla wielu jedna z serii najlepszych gier przygodowych. Czekam.

11.04.2017 22:30
odpowiedz
1 odpowiedź
ZawiszaC
17
Legionista

Aż się skusiłem na edycje kolekcjonerską, tym bardziej że będzie zawierać 2 poprzednie części.

11.04.2017 23:45
odpowiedz
Fanaberia
3
Legionista

Zacna przygoda, pamiętam, że mi się łezka w oku zakręciła podczas zakończenia jedynki - no chyba nie płakałem acz wzruszony byłem -) lubię opowieści z klimatem a ta taką jest - przynajmniej 1 i 2 część, trzecia widać też się dobrze zapowiada.

ad.1 - to może włącz angielską wersję językową jeśli obecny dubbing Tobie przeszkadza.

12.04.2017 02:46
-2
odpowiedz
Andre25
80
Konsul

Jestem wielkim miłośnikiem gier tekstówkowych od prawie samego początku ich zaistnienia. Nie znoszę niestety w tych gatunkach grafiki 3D, co prawda nie do końca mi ona przeszkadza, ale nie ma to jak 2D. Dla mnie seria Syberia nie jest to mistrzostwo świata tj ( seria The Black Mirror która dla mnie jest to najlepsza gra tekstówkowa jaka powstała i już raczej lepszej nie będzie :( to raczej w trzecią część zagram, bo dwie poprzednie mi się podobały więc przydało by się zakończyć ( godnie ) trylogię. Po tym artykule wynika dużo dobrego, ale jak to się mówi wolę dmuchać na zimno i grę kupię po recenzjach o ile będą dobre, bo ostatnio Microids słabo pędzi. Cieszę się za to, że to będzie w starym klasycznym stylu point’n’click, bo myślałem, że zaś będzie nam dane grać na klawiaturze co przy graniu w tego typu gry traci klimat.

post wyedytowany przez Andre25 2017-04-12 02:50:33
12.04.2017 14:15
1
odpowiedz
Lechiander
46
Fuck Black Hole

Póki co bojkotuję Microids za zlewanie graczy na Steamie za grę Mysterious Island, która zapowiadała się ciekawie, jednak bugi z save i load nie pozwoliły normalnie grać. Żadnego zainteresowania z ich strony.

Ale pewnie i tak kupię Syberię 3 i przypomnę sobie poprzedniczki.
BTW Problem z narysowaniem mamuta pamiętam do dzisiaj. :D

12.04.2017 17:15
-2
odpowiedz
banyo
7
Legionista
9.0

Znowu jestem bez pracy,
ale w trzecią Syberię zagram,
choć nie mam zasiłku i forsy na wczasy ;D

12.04.2017 18:13
1
odpowiedz
Wilczyca89
68
Pretorianin

Rany! Ale ta Kate się zmieniła. I to bardzo.

15.04.2017 20:57
odpowiedz
Butcher696
17
Legionista

Oj czekam moja najlepsza seria z P&C gier.

1 i 2 w dniu premiery - i pudełeczka w kolekcji do dziś wiele razy grane . ostatnio nawet na Androidzie 1 i 2 przeszedłem. W planach nabycie xbox 360 albo xbox classic wersji do kolekcji.

W 3 żałauje tylko że wpełni 3D i boje się że to zmieni klimat i gry . No i pora kupić obecna generacje konsoli bo nie mam nic nawet pc by to odpalić - a na pc nie inwestuje bo to studnia bez dna. A konsola tansza i na lata do grania (Bo do tego jest).

No chyba ze odpali sie co szczeze mysle moze na 2 rdzeniach i DX10

16.04.2017 16:08
-2
odpowiedz
1 odpowiedź
yadin
89
Senator

Nie znam tej serii. Czy mi się tlyko wydaje, czy rzeczywiście ta gra jest poprzeplatana taką obrazkową grafiką? Wyglądana straszną słabiznę. Tylko pliz nie mówicie mi, że najważniejsza jest historia. Technikalia w grach to podstawa.

17.04.2017 09:10
1
odpowiedz
Maverick0069
22
Pretorianin

Nie ma gry żeby wojewódzki nie biadolił.

17.04.2017 10:20
1
odpowiedz
Materdea
88
Nowy porządek świata
9.0

Gotuję się na wieść, że po prawie 13 latach zagram w kolejną Syberię. Szkoda, że Kate będzie miała inny głos, niż w poprzedniczkach, ale ufam, że nie będzie aż tak źle!

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze