Revelation Online Przed premierą

Przed premierą 9 stycznia 2017, 15:16

autor: moir

Biznesmen, inwestor, filantrop, deweloper, playboy i niespełniony progamer.

Testowaliśmy Revelation Online – MMO bez większych rewelacji (3)

Revelation Online zapowiada się, jako jeden z największych tytułów MMORPG tego roku. Niestety, po zapoznaniu się z nim z ramach beta-testów jesteśmy sceptyczni – dzieło studia NetEase raczej hitem nie będzie.

Zapowiadana premiera gry: 2017.

Zmarnowany potencjał?

Po świecie Revelation Online możemy poruszać się m.in. za pomocą wierzchowca lub specjalnych skrzydeł, do których uzyskujemy dostęp po osiągnięciu 29. poziomu doświadczenia. Choć idea jest pozornie interesująca, w praktyce nie „rozwija skrzydeł” – koniec końców jedyne, co się zmienia, to sposób, w jaki tracker przemieszcza nas z jednego miejsca na drugie. Być może mechanika latania ulegnie wzbogaceniu wraz z rozwojem hucznie zapowiadanego systemu podniebnych walk. Podobnie wygląda sprawa quick time eventów, którymi gra, w początkowych fazach, notorycznie przerywa animowane cut-scenki – po pierwszych kilku razach staje się to już lekko nużące.

Testowaliśmy Revelation Online – MMO bez większych rewelacji - ilustracja #1
Revelation Online dba, byśmy nie zapomnieli o wymienianiu na bieżąco posiadanego ekwipunku na lepszy.
Testowaliśmy Revelation Online – MMO bez większych rewelacji - ilustracja #2
Skrzydła prezentują się naprawdę dobrze, gorzej z ich użytecznością.

Największą zagwozdkę w ocenie Revelation Online sprawił mi jeden z zabiegów non stop stosowany przez autorów – łamanie czwartej ściany. Chińscy deweloperzy próbują stworzyć grę z tzw. jajem, tj. zabawną, na luzie, z polotem. Personalne zwracanie się do gracza, odwołania do Dragon Balla, karykaturalna postać Akuty czy zadanie, w którym podglądamy zaklinaczkę w kąpieli (poprzedzone przerywnikiem filmowym – serio!) – wszystko to, zamiast bawić, wprawia raczej w lekkie zażenowanie. Nie wiem, czy to kwestia kulturowa, być może to, co śmieszy Azjatów, niekoniecznie trafia w europejskie gusta.

Revelation Online wciąż znajduje się w fazie testów, twórcy mają więc jeszcze czas, by poprawić niektóre rzeczy lub usunąć elementy niepasujące do reszty układanki. Niestety, większość bolączek gry jest głęboko zakorzeniona w mechanice, co pozwala przypuszczać, że zobaczymy je także w pełnej wersji tej produkcji. Niemniej tytuł NetEase to całkiem zjadliwa pozycja, zwłaszcza jeśli ktoś jest fanem mangi i anime. Również rosnący odsetek graczy, którzy lubią bawić się w gry MMO samotnie, może tu znaleźć swoją bezpieczną przystań – zwłaszcza przy wykorzystaniu magii przycisku F10.

Testowaliśmy Revelation Online – MMO bez większych rewelacji - ilustracja #3
Scenka ze wspomnianego zadania z kąpiącą się zaklinaczką.

Gdyby usunąć ze świata Revelation Online kilka nietrafionych pomysłów i nieco utrudnić rozgrywkę, mielibyśmy do czynienia z solidną produkcją, która bez problemu znalazłaby własną niszę na rynku. Tytuł ma do zaoferowania naprawdę sporo różnorakiej zawartości – problem w tym, że będąc przez cały czas prowadzonym za rękę, trudno odkryć coś, co wymaga trochę samodzielnej eksploracji. Jedno natomiast jest pewne – niektóre nowatorskie rozwiązania z Revelation Online niewątpliwie pojawią się w kolejnych produkcjach z gatunku, choć prawdopodobnie w nieco zmienionej i ulepszonej formie. Szkoda, że chiński zespół może nie zdołać odciąć kuponów od własnej innowacyjności.

O AUTORZE

Z Revelation Online poznałem się bliżej podczas drugiej tury zamkniętych beta-testów. Choć kilkudniowa znajomość to za mało, by w pełni poznać świat produkcji, czas ten pozwolił mi wyrobić sobie zdanie na temat dzieła studia NetEase. Chińscy deweloperzy stworzyli niemal szablonowe azjatyckie MMO – gdyby nie kilka innowacji, ich tytuł po prostu przepadłby w natłoku bliźniaczych produktów. Niestety, Revelation Online daleko do legend koreańskiej szkoły – Lineage II czy TERA pozostają daleko poza jego zasięgiem.

ZASTRZEŻENIE

Klucz do beta-testów gry Revelation Online otrzymaliśmy od agencji PR Marchsreiter Communications.

Michał moir Marian | GRYOnline.pl

Zostało jeszcze 55% zawartości tej strony, której nie widzisz w tej chwili ...

... pozostała treść tej strony oraz tysiące innych ciekawych materiałów dostępne są w całości dla posiadaczy Abonamentu Premium

Abonament dla Ciebie
Graliśmy w The Surge – futurystyczne Dark Souls zapowiada się nieźle
Graliśmy w The Surge – futurystyczne Dark Souls zapowiada się nieźle

Przed premierą

Współautorzy Lords of the Fallen raz jeszcze proponują swoją wariację na temat Dark Souls. Czy utrzymane w klimatach science fiction The Surge zdobędzie serca fanów gatunku tak, jak niedawno zrobił to NiOh? Po dwóch godzinach z grą mamy wstępną odpowiedź.

Cyberpunk 2077 – czego spodziewać się po RPG większym niż Wiedźmin 3?
Cyberpunk 2077 – czego spodziewać się po RPG większym niż Wiedźmin 3?

Przed premierą

Choć temat Cyberpunka 2077 nie schodzi z naszych ust od ponad czterech lat, mamy bardzo mało informacji o tym, czym będzie nowa gra RPG studia CD Projekt RED. Nie brakuje jednak przesłanek, które dają wyobrażenie, czego możemy oczekiwać.

The Elder Scrolls VI - jaki powinien być następca Skyrima?
The Elder Scrolls VI - jaki powinien być następca Skyrima?

Przed premierą

Bethesda Softworks nie pozostawia nam złudzeń – upłynie jeszcze dużo czasu, zanim The Elder Scrolls VI trafi do naszych rąk. Jednak od premiery Skyrima minęło już prawie pięć lat, więc to pytanie samo ciśnie się na usta: czego oczekujemy od jego następcy?

Zagraj w najlepsze gry!