ocena redakcji
9.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Wolfenstein: The New Order - nowy porządek w FPS-ach

Wolfenstein: The New Order otrzymał kilka świetnych zwiastunów, sugerujących, że gra będzie wyrazista, mięsista i w inteligentny sposób zabawna. Czy za tak dobrym marketingiem stoi równie dobra gra?

23 maja 2014 9.0/10
• strony :1234

Jedna prosta scena sprawia, że od razu chcesz walczyć.

1
2
3
4
5
6
7
8
Plusy:
  • wyrazista fabuła i postacie;
  • mieszanka powagi, absurdu i humoru zrobiona ze smakiem,
  • rozsądna długość kampanii i kilka powodów, żeby rozegrać ją ponownie,
  • satysfakcjonujący system walki, stawiający na swobodę i otwartość,
  • dobre wykonanie audiowizualne – gra ma swój styl.
Minusy:
  • pewne niedociągnięcia techniczne – słabsze animacje, problemy z silnikiem.

Wolfenstein to jedna z najstarszych serii strzelanek, która doczekała się paru co najmniej dobrych odsłon – od pamiętnego Wolfenstein 3D, przez Return to Castle Wolfenstein, aż po Wolfenstein z 2009 roku. Stworzenie kolejnej części powierzono w ręce debiutującego studia MachineGames. Niech słowo „debiut” nikogo nie zwiedzie – to zespół założony przez byłych pracowników Starbreeze, którzy dali nam między innymi The Darkness, czy The Chronicles of Riddick.

Mimo tych skojarzeń muszę przyznać, że początkowo byłem sceptycznie nastawiony do The New Order. Pamiętam pierwszy pozbawiony polotu trailer. Z czasem stało się jednak jasne, że producent stawia na dość wyraziste pomysły w kwestii fabularnej, a jednocześnie chce wrócić do korzeni gatunku. Ze zwiastuna na zwiastun obietnice jawiły się coraz lepiej, aż do momentu, w którym przestały być możliwe do spełnienia. Czy studio MachineGames mogło zrobić grę, która dorównałaby mocnemu marketingowi? Okazuje się, że mogło. Nawet więcej - zrobiło.

Gramy w Wolfenstein: The New Order – w jakiej formie jest kultowa seria?

Gramy w Wolfenstein: The New Order – w jakiej formie jest kultowa seria? [14:00]

B.J. Blazkowicz walczył z Nazistami już nie raz, więc miał prawo się zmęczyć. Czy w Wolfenstein: The New Order słynny amerykański bohatera przejawia oznaki słabszej formy? Na szczęście studio MachineGames na to nie pozwoliło.

Blazkowicz jest tylko człowiekiem

Wolfenstein: The New Order od samego początku prezentuje całkowicie fikcyjny scenariusz rozwoju II wojny światowej. W pierwszych scenach, rozgrywających się w 1946 roku, towarzyszymy Williamowi B.J. Blazkowiczowi w próbie desperackiego szturmu siedziby przywódcy nazistowskich wojsk – generała Trupiej Główki, znanego z poprzednich odsłon serii. Już w tym momencie atak sił aliantów wydaje się zdany na porażkę, bo Niemcy dysponują zaskakująco zaawansowaną technologią i prześcigają konkurencję w wyścigu zbrojeń o lata świetlne. W wyniku doznanych obrażeń Blazkowicz zapada w stan otępienia umysłowego na kilkanaście lat. Budzi się w 1960 roku w polskim zakładzie psychiatrycznym, by wrócić do tego, co potrafi robić najlepiej: zabijania hitlerowców. Problem polega na tym, że jego odwieczni przeciwnicy wygrali wojnę i rządzą całym światem. Podczas gry dowiadujemy się jak do tego doszło i możemy pomóc w ratowaniu świata w szeregach skromnego ruchu oporu.

Zaczynamy operację, pacjent już czeka. - 2014-05-23
Zaczynamy operację, pacjent już czeka.
Recenzja gry Wolfenstein: The New Order - nowy porządek w FPS-ach - ilustracja #3

Na początku gry Blazkowicz otrzymuje wybór, który prowadzi do dwóch „linii czasu”, zawierających nieco inne wydarzenia. Z tego powodu, żeby poznać pełnię historii, trzeba przejść grę dwa razy. Warto, bo tylko w ten sposób spotkamy obie specjalne postacie – wzorowane na historycznych pierwowzorach.

The New Order jest bardzo pozytywnym zaskoczeniem w kwestii fabuły. Spodziewałem się po niej czegoś w rodzaju imitacji „Bękartów wojny” – wskazywały na to zwiastuny i fragmenty rozgrywki. Rzeczywiście studio MachineGames uderza w podobne tony, bo pokazuje popkulturowe i przejaskrawione ujęcie okrucieństwa nazistów, by wzbudzić w graczu chęć rozniesienia ich w pył. Na szczęście szwedzki producent stosuje te elementy okazjonalnie i nie próbuje kraść stylu Tarantino. Panując nad pokusą bawienia się stylistyką znanego reżysera, scenarzysta gry rysuje nadspodziewanie niezwykłe, a jednak przyziemne i realistyczne sytuacje oraz przede wszystkim postacie. W tym świecie rządzą technologia, czyniąca dobro lub zło w różnych rękach, oraz człowieczeństwo. Akurat tego pierwiastka w wybuchowej strzelance się nie spodziewałem.

Z czym kojarzy się B.J. Blazkowicz? Nieustannie ze swoją „mordką” z Wolfenstein 3D i robieniem min, kiedy obrywa. W sieci krąży grafika pokazująca jak wizualnie zmienił się „model” tej postaci. Na mnie znacznie większe wrażenie robi to, że B.J. z The New Order jest jednym z najbardziej ludzkich bohaterów strzelanek w historii. Ma marzenia, wątpliwości i, uwaga będzie mocne słowo, emocje! Nawet wyznaje miłość kobiecie … Brzmi to wszystko strasznie, ale MachineGames wiedziało, co robi. Historia nowego Blazkowicza oraz jego kompanów z ruchu oporu jest dzięki temu emocjonująca i ciekawa. „Dobrze napisana” – dodałbym, ale boję się, że ktoś zaraz wytknie mi dziury fabularne, czy absurdalne zwroty akcji. Owszem, one się w The New Order zdarzają, ale ważniejsze jest to, że w ogólnym rozrachunku udało się zrobić coś nieszablonowego, interesującego i sympatycznego. Niech wyznacznikiem mojego zadowolenia z fabuły będzie to, że chyba ani razu nie poczułem się nią zażenowany, co niestety w grach zdarza mi się nadspodziewanie często. Byłem za to pochłonięty i zaciekawiony, a czasem nawet rozbawiony błyskotliwymi scenkami (gdzie dopadniemy oficera tnącego więźniów dla zabawy? Przy zlewie, gdy myje swoje noże z krwi) i drobnym łamaniem konwencji (np. stosowanego do znudzenia motywu „damy w opałach”). Wolfenstein: The New Order zdał więc egzamin w temacie, z którego nawet nie musiał się przygotowywać – ma współczesny, zdrowy i niegłupi scenariusz.

Największym zaskoczeniem jest to, że gra pokazuje prawdziwych ludzi, a nie postacie z gry. - 2014-05-23
Największym zaskoczeniem jest to, że gra pokazuje prawdziwych ludzi, a nie postacie z gry.
Tekst przygotowany na podstawie wersji PC. Dotyczy również wersji XONE, PS4
inne
Recenzja gry Far Cry 4 - strzelankowy sandboks niemal bez granic

Recenzja gry Far Cry 4 - strzelankowy sandboks niemal bez granic

Ubisoft wprost z tropików zabiera nas w Himalaje, do fikcyjnego Kyratu, rządzonego przez okrutnego Pagan Mina. Czy zmiana klimatu nie schłodzi aby za bardzo temperatury zabawy?  recenzja gry

Recenzja gry Grand Theft Auto V - nowe konsole mają już GTA V, PC wciąż czeka

Recenzja gry Grand Theft Auto V - nowe konsole mają już GTA V, PC wciąż czeka

Piąta gra z serii Grand Theft Auto wreszcie doczekała się odświeżonej wersji na konsolach ósmej generacji. Jak poradził sobie Rockstar z konwersją swojego wielkiego hitu?  recenzja gry

Recenzja gry Assassin's Creed: Rogue - zmarnowana szansa templariuszy

Recenzja gry Assassin's Creed: Rogue - zmarnowana szansa templariuszy

Pierwsza gra poświęcona templariuszowi mogła wnieść mocny powiew świeżości do serii Assassin’s Creed. Niestety, odpowiedzialni za jej przygotowanie Bułgarzy sromotnie polegli w tej kwestii.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Wolfenstein: The New Order - screen - 2014-05-20 - 282854Wolfenstein: The New Order - screen - 2014-05-20 - 282855Wolfenstein: The New Order - screen - 2014-05-20 - 282850Wolfenstein: The New Order - screen - 2014-05-20 - 282851Wolfenstein: The New Order - screen - 2014-05-20 - 282852Wolfenstein: The New Order - screen - 2014-05-20 - 282853Wolfenstein: The New Order - screen - 2014-05-20 - 282847Wolfenstein: The New Order - screen - 2014-05-20 - 282848Wolfenstein: The New Order - screen - 2014-05-20 - 282849Wolfenstein: The New Order - screen - 2014-05-20 - 282843

komentarze czytelników (76)


10

Shalashaska  2014-05-25 - 08:39

Tyle w temacie:

victripius  2014-05-25 - 09:42

Wygląda na to, że mamy kolejny hit w tym roku. Świetna gra, miłym urozmaiceniem są polskie akcenty, a także całkiem przyzwoita długość kampanii. Tylko kupować i grać :)

10

swist18  2014-05-25 - 10:25

Co tu dużo się rozpisywać...

10

Gigsav  2014-05-25 - 12:54

Tego się nie spodziewałem.

dmcNero92  2014-05-25 - 15:33

@Damian1539 haha chyba 30fps i LOW na LOW wygląda słabo ;]

Damian1539  2014-05-25 - 15:38

dmcNero92 - Chyba widzę lepiej :)

kysio_nl  2014-05-27 - 03:54

Na moim amd fx9350@4.8 ghz + 16gb ram 1720mhz i żwawym staruszku hd5950 śmiga jak marzenie :-p let's kill some nazis hahaa, z uwagi na zapelnienie mojego systemowego ssdka zainstalowalem wolfa na talerz- szkoda gadac, poczyscilem ssdeka i wrzucilem grę nań, działa super!!!! Polecam100%

jakhis  2014-05-27 - 23:52

Ach:) Mordezka się cieszy kiedy takie gry wychodzą. Na szczęście:)

Kafcyk  2014-05-28 - 00:56

Po recenzji i komentarzach widzę że po wypłacie nie ma co czekać tylko trzeba iść do sklepu i kupić Wofla:) No nic tylko czekać na przelew, kupić i cieszyć się dobrą grą. Na ile dobra dla mnie się ona okaże przekonam się mam nadzieję niedługo.

9.5

Dizx  2014-05-28 - 21:21

Polecam, bardzo wciągająca i soczysta strzelanka. Od kilku lat w tak dobry tytuł nie grałem, a naprawdę warto.

Kmieciu4eveR  2014-05-29 - 10:40

Po 2 wieczorach grania uważam, że gra jest równie wciągająca jak Metro: Last Light i Bioshock Infinite. Fajnie, że jeszcze ktoś robi dobre gry dla jednego gracza. Szczególnie podoba mi się system regeneracji życia, który łączy najlepsze cechy klasycznych fpp jednocześnie unikając ich wad (nie ma sytuacji, że zostaje ci 1 punkt HP i grasz dalej wiedząc, że najprawdopodobniej zginiesz na hita). Gra nie jest zbyt trudna, ale też nie trywialna - trzeba kombinować. Świetne bronie, bogate w szczegóły i satysfakcjonujące w użyciu. Co ciekawe, gdy używamy dwóch na raz to nie są lustrzanym odbiciem (częsty błąd w tego typu grach).

wisniowy29  2014-05-29 - 22:05

Właśnie przeszedłem. Zdecydowanie najlepszy FPS od lat ! 10/10

8.0

Gromateist  2014-05-30 - 12:16

Po przesiadce z radeona 7950 na GTX 780 jest 60 fps. Na 7950 było 25-30 fps (dla mnie to nie jest płynna rozgrywka). Gra jest świetna, ale skopana optymalizacja obniża wg mnie ocenę. Żadnych graficznych fajerwerków ten tytuł nie oferuje, żeby potrzebna była tak mocna karta, żeby komfortowo pograć. Sporo ładniejszy Battlefield 4 takich wymagań kosmicznych nie ma.

10

Reverse92  2014-06-06 - 00:00

Kolego coś miałeś ze swoim modelem HD 7950 . U mnie na HD 7850 1000/1250 Mhz działa płynnie 35-60 fps na najwyższych ustawieniach w FHD, jedynie rozdzielczość cieni o jedno oczko obniżona na 4096 z 8192 oraz strony na klatkę z 64 na 32 (zero różnicy między tą wyższą) ta funkcja jest chyba tylko po to aby gra miała wyższe wymagania, ponieważ aktualnie gimby na to głównie patrzą i jak dany tytuł jest za dobrze zoptymalizowana to od razu grafika im się nie podoba i jest passee .. A jak ma zbyt duże wymagania wtedy też jest źle, ciężko jest dogodzić pseudo graczom dla których grafika/wymagania są na pierwszym miejscu . A jeśli chodzi o samą grę jest na najwyższym poziomie :) Wolf powraca w pięknym stylu

pawelo1  2014-06-18 - 19:49

czy gra ma oprócz tekstu też polskie dialogi ? bo nigdzie nie moge znalesc . tj widze - słysze ze wokal - dialog jest w przerywnikach, na filmikach, ale czy tez w calej grze? podczas grania jest pl ?

Herr Doktor  2014-06-29 - 02:29

No tym gameplayem mnie Head "kupił". Wreszcie gra z dobrym singlem, a nie jak w BFach, wreszcie gra bez automatycznej regeneracji zdrowia, tylko oldschoolowe apteczki, chleb i wino, oraz wyjadanie z psiej miski. No i sekrety za obrazami. Czyli wszystko to co było w pierwszym Wolfensteinie w którego grałem jeszcze na 80286 12 MHz (z Turbo! :) Do tego są Naziści, a nie po raz 1001 amerykańscy chłopcy ratują świat przed terrorystami :) Na razie gra jest trochę za droga i mam straszne zaległości w graniu, ale to zakup konieczny jak dla mnie na Winter Sale. BTW: Ktoś się orientuje dlaczego Wolfa z 2009 r. nie ma na steamie i czy są jakieś szanse na zmianę tej sytuacji? Od 2007 r. nie kupuję gier pudełkowych i przez to tamta część Wolfa mnie ominęła, a wypadałoby ją przejść przed New Order by mieć zaliczoną całą serię.

Kapi7an  2014-07-04 - 14:50

Wszystkich zainteresowanych grą Wolfenstein the new order zapraszam na kinguin.net

sevenup  2014-07-15 - 03:29

Gralem dla lepszego klimatu w niemiecka wersje,swastyki zastapili orlami,mniej krwi i po polsku zadna Ania,jej dziadkowie , ani zadna z pielegniarek nie mowia ani slowa-w przeciwienstwie do tego co mowil autor z jednej recenzji...,ze w kazdej wersji jezykowj na swiecie mowia po polsku-otoz totalna bzdura.Generalnie fajny klimacik,duzo zerzniete z Half-Life 2,inteligencja oponentow nie istnieje ale zagrac warto.Niejaki Berlin ostatnio,redaktor z CDA ocenil to to na 5/10,nie sluchajcie takich pojebow.To tyle.

wawar  2014-09-18 - 22:01

Na ile ta gra może starczyć?

7.0

Vlad Tepes  2014-11-15 - 00:34

Grę warto przejść przynajmniej 2 razy, co w zależności od stopnia trudności i zainteresowania szeregiem znajdziek porozrzucanych po levelach zajmuje ponad 20h. Osobiście na deser skończyłem też grę 3rd raz na poziomie UBER, co gorąco polecam, bo tam dopiero zaczyna się prawdziwa zabawa!