ocena redakcji
6.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja Jagged Alliance: Crossfire - rozszerzenia Back in Action

Remake kultowego Jagged Alliance 2 spotkał się z dość chłodnym przyjęciem. Kilka miesięcy po premierze Back in Action testujemy samodzielny dodatek - Crossfire. W ogniu krzyżowym cierpimy jak nigdy wcześniej.

24 sierpnia 2012Gambrinus (gry-online.pl) 6.0/10
• strony: 12
PLUSY:
  • wszystkie udogodnienia z wersji 1.13;
  • nowi najemnicy, nowy sprzęt;
  • duża różnorodność terenu;
  • zdobywanie lokacji nadal potrafi wciągnąć.
MINUSY:
  • mała, prostacko zaprojektowana mapa kampanii;
  • na siłę wydłużony czas zabawy;
  • wątpliwej jakości skrypty sztucznej inteligencji;
  • beznadziejna milicja;
  • frustrująca rozgrywka, z dużą ilością absurdów.

Jagged Alliance: Back in Action to dobry przykład produktu, który dzięki ciągłemu wsparciu ze strony producenta znacznie zyskuje względem oryginalnej wersji z dnia premiery. Samodzielny dodatek, Jagged Alliance: Crossfire, powinien być ukoronowaniem starań twórców o oddanie w ręce fanów gry jak najbliższej ich oczekiwaniom. Niestety, Crossfire zatrzymuje się gdzieś w połowie drogi do celu.

Rozszerzenie serwuje następny lokalny konflikt, tym razem w fikcyjnym państewku Khanpaa, zaatakowanym przez religijną sektę. Najemnikom przychodzi po raz kolejny stanąć do brutalnej, partyzanckiej walki z lepiej uzbrojonym i liczniejszym przeciwnikiem. Prawem produktów standalone wszelkie doświadczenie zdobyte w Arulco przepada, podobnie sprzęt i nagromadzone fundusze. W zamian za to Crossfire rzuca nas od razu na głęboką wodę, minimalnymi środkami karząc wypełnić karkołomną misję.

Jagged Alliance: Crossfire pierwszy trailer

Jagged Alliance: Crossfire pierwszy trailer [1:44]

Trailer z gry Jagged Alliance: Crossfire. Film promuje i przedstawia w akcji samodzielny dodatek do gry Jagged Alliance: Back in Action.

Od samego startu zauważalny jest wzrost poziomu trudności nowej kampanii. Początkowe 30 tysięcy dolarów starcza na jednego rozsądnego albo dwóch mniej kompetentnych najemników. W Back in Action w miarę szybko zyskiwaliśmy dostęp do zasobów bananowej republiki, zapewniając sobie tym samym stały dopływ gotówki. W Khanpie wszystko przychodzi nam w pocie czoła: zdobycie lepszej pukawki, amunicji do niej, a nawet podbicie terytorium ze stałym dochodem powyżej 1000 dolarów na dzień. Właściwie, aby nie skończyć z ręką w nocniku, należy pędzić przed siebie w zabójczym tempie. Inaczej wystawimy się na niekończące kontrataki, a te wcześniej czy później zepchną nasz skromny desant z powrotem do morza.

Od gracza wymagane jest bardzo mocne opanowanie mechaniki Back in Actionprzy kolejnych posunięciach nie ma wiele miejsca na pomyłki. Przy jednym podejściu do opanowanej przez wroga stacji benzynowej zużyłem wszystkie apteczki pierwszej pomocy, a kolejnej nie mogłem znaleźć przez bite parę godzin gry, co sprawiło, że jeden z najemników permanentnie kulał. Jednocześnie bardzo niski zapas gotówki nie pozwolił na zamówienie powietrznej dostawy lekarstw, a ciągłe parcie na granice zablokowało możliwość odwrotu na tyły w celu wylizania ran. W takich sytuacjach znajdujemy się przez niemal połowę kampanii i bardzo szybko wychodzi na jaw, że pewne – pozornie nieistotne – decyzje na polu walki mogą strategicznie pogrążyć całą kampanię. Należy do tego dołożyć znacznie lepiej uzbrojonego od nas przeciwnika, od drugiej, trzeciej lokacji powszechnie dysponującego karabinkami i pistoletami maszynowymi, a otrzymamy naprawdę trudny orzech do zgryzienia. Dla pewnej równowagi sztuczna inteligencja nadal zachowuje się przewidywalnie. W defensywie prezentuje postawę mocno pasywną, kiedy prowadzone przez nią ataki to nieskoordynowane, masowe szarże na strategiczne punkty. Absurdalnie to właśnie te nieprzemyślane ofensywy frustrują najbardziej.

Szybko bowiem wychodzi na jaw, że ufortyfikowany wróg jest znacznie mniej niebezpieczny niż lotne bojówki. Z odrobiną samozaparcia jesteśmy w stanie zagarnąć nawet ogromne lokacje – krok po kroku eliminując patrole i skrzętnie korzystając z licznych opcji taktycznych. W tych aspektach gra nadal nie zawodzi. Połączenie czasu rzeczywistego i aktywnej pauzy działa solidnie, szczególnie dzięki pewnym usprawnieniom interfejsu, a stopniowe oczyszczanie mapy z przeciwników mocno wciąga. 10 dużych terytoriów, składających się na ogarnięte wojną państewko, zapewnia różnorodność – walczymy w ciasnych uliczkach miast, niebezpiecznych przełęczach i industrialnych przestrzeniach elektrowni wodnej. Niestety, kiedy przychodzi do obrony granic, możemy się nieraz zdziwić.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry Battlefleet Gothic: Armada - średniowiecze w kosmosie

Recenzja gry Battlefleet Gothic: Armada - średniowiecze w kosmosie

Do imponującej kolekcji gier osadzonych w uniwersum Warhammera 40K dołącza właśnie kolejny ciekawy tytuł. Battlefleet Gothic: Armada – wirtualna wariacja na temat planszówki z 1999 roku – to kawał naprawdę udanego taktycznego RTS-a.   recenzja gry

Recenzja gry Offworld Trading Company – bezlitosny kapitalizm na Marsie

Recenzja gry Offworld Trading Company – bezlitosny kapitalizm na Marsie

Biorąc pod uwagę, że Soren Johnson (człowiek odpowiedzialny za Civilization i Spore) sprawuje pieczę nad projektem, wypadało założyć, że gra będzie dobra i bez wątpienia będzie oryginalna. Sprawdzamy jak Offworld Trading Company prezentuje się w akcji.  recenzja gry

Średniowiecze pełną gębą - recenzja gry Crusader Kings II: Mroczne Wieki

Średniowiecze pełną gębą - recenzja gry Crusader Kings II: Mroczne Wieki

Pozbawiony wielkiej kampanii reklamowej i większych nadziei na sukces, Crusader Kings II okazał się być jedną z najciekawszych strategii ostatnich lat. O tym, czemu warto się nim zainteresować, przeczytacie w naszej recenzji.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Jagged Alliance: Crossfire - screen - 2012-08-02 - 243661Jagged Alliance: Crossfire - screen - 2012-08-02 - 243660Jagged Alliance: Crossfire - screen - 2012-08-02 - 243659Jagged Alliance: Crossfire - screen - 2012-08-02 - 243658Jagged Alliance: Crossfire - screen - 2012-08-02 - 243657Jagged Alliance: Crossfire - screen - 2012-08-02 - 243656Jagged Alliance: Crossfire - screen - 2012-08-02 - 243655Jagged Alliance: Crossfire - screen - 2012-08-02 - 243654Jagged Alliance: Crossfire - screen - 2012-08-02 - 243653Jagged Alliance: Crossfire - screen - 2012-06-14 - 240823
Might & Magic Heroes Online

Might & Magic Heroes Online

Zagraj za Darmo!

Forge of Empires

Forge of Empires

Zagraj za Darmo!

Commandos 3: Kierunek Berlin - PC - 7,90 zł

kup w sklepie

PC 7,90 zł

Gorky 17 - PC - 7,90 zł

kup w sklepie

PC 7,90 zł

Command & Conquer The Ultimate Collection - PC - 44,90 zł

kup w sklepie

PC 44,90 zł

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
25.08.2012 02:17
GRACJAN1199
22
Pretorianin

grałem jest super dużo lepsza od Back in Action

25.08.2012 17:16
odpowiedz
Demilisz
101
Konsul

Z milicją to i w JA 2 był problem. Znaczy na początku gry "zieloni" wystarczali, ale potem Deidranna zaczynała wysyłać swoje elity i już zieloni byli bez szans. A szkolenie ich na niebieskich zabierało czas. Alternatywą było mieć najemników w sektorze i rozegrać bitwę ręcznie... ale te potrafiły trwać ponad godzinę, bo AI musiało wykonać ruchy wszystkimi.

25.08.2012 20:42
odpowiedz
szef504
54
Centurion

gralem i skonczylem - jest znacznie gorsza niz wczesniejsza. Najgorsza z calej serii.

26.08.2012 16:02
odpowiedz
panas111
21
Chorąży

zainstalowana jest, ale kończę dopiero Back in Action.Potem się zabieram z Cross Fire:)Oby warto było!

03.09.2012 01:14
odpowiedz
Nolifer
80
The Highest

To w końcu warto czy nie warto ? Bo jedni mówią tak , a inni że nie .

09.09.2012 17:19
odpowiedz
Pallar Anders Visa
40
Pretorianin

Gdzie dokładnie można odebrać zamówiony towar ze sklepu Bobbiego Ray'a? W zatoce.. ale gdzie? Ponoć towar dotarł, a ja go znaleźć nie mogę...

09.09.2012 17:36
odpowiedz
FunMen
54
FunMan forever

[6] ==> ekwpiunek sektorowy. Czyli tam gdzie masz wszystkie znalezione rzeczy w danym sektorze :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze