ocena redakcji
7.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Jagged Alliance bez tur. Czy to mogło się udać? - recenzja gry Jagged Alliance: Back in Action

Remake drugiej części legendarnej serii z kilkoma istotnymi zmianami w znanej formule. Czy fani poprzednich odsłon mają czego szukać w Jagged Alliance: Back in Action? Na to pytanie odpowie nasza recenzja.

9 lutego 2012 7.0/10
• strony :12
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11

Wyobrażacie sobie Heroes of Might and Magic bez podziału na tury? Jeszcze kilka tygodni temu równie alergicznie podchodziłem do pomysłu przedstawienia akcji gry z serii Jagged Alliance w czasie rzeczywistym. Dzisiaj, mądrzejszy po kilkudziesięciu godzinach z Back in Action, jestem otwarty nawet na odważniejsze posunięcia.

O najemnikach słów kilka

PLUSY:
  • udane połączenie gry taktycznej, strategicznej i RPG;
  • kompletnie nieliniowa kampania;
  • satysfakcjonujące starcia w czasie rzeczywistym;
  • mechanika aktywnej pauzy;
  • mnogość uzbrojenia;
  • wciąga od pierwszych minut i starcza na kilka tygodni.
MINUSY:
  • momentami irytujący interfejs;
  • mikrozarządzanie na każdym kroku;
  • wątpliwa inteligencja przeciwników;
  • denerwujące udźwiękowienie;
  • bieda od strony technicznej.

Seria Jagged Alliance dotychczas obejmuje dwie główne odsłony. Pierwsza ukazała się jeszcze w 1994 roku i w niesztampowy sposób połączyła dowodzenie małą drużyną najemników ze strategicznym planowaniem w szerszej perspektywie. Pomysły te udanie rozwinęła „dwójka”, zdobywając szerokie grono fanów. Niestety, nie licząc dodatków, Jagged Alliance od 1999 roku nie doczekało się oficjalnej kontynuacji. Na szczęście Back in Action, przygotowane przez niemieckie studio CorePlay, jest czymś więcej niż twórczą przeróbką odsłony z 1999 roku. Biorąc pod uwagę liczbę wprowadzonych do dobrze znanej formuły zmian, aż dziw bierze, że przy Back in Action nie porwano się na kompletnie nową fabułę i dopisanie „trójki” w tytule. Od czego zacząć?

Jagged Alliance: Back in Action to hybryda gry strategicznej i taktycznej. W roli dowódcy małego oddziału najemników naszym zadaniem jest doprowadzenie do upadku Deidranny, uzurpatorki z sielskiego kraju Arulco, przypominającego z grubsza bananowe republiki Ameryki Łacińskiej. Do celu zmierzamy, prowadząc działania w dwóch skalach: na mapie nieszczęsnego państewka dowodzimy drużynami najemników i wybieramy kolejne punkty do odbicia z rąk wojskowej junty. Podczas zwiedzania konkretnych lokacji przejmujemy bezpośrednią kontrolę nad oddziałem. Od naszego taktycznego zmysłu zależy, w jaki sposób poradzimy sobie z czyhającymi na nas zagrożeniami.

Weterani „dwójki” wielokrotnie zostaną zaskoczeni w trakcie kampanii. Zmienił się rozkład mapy, przebieg ważniejszych zdarzeń oraz rozłożenie misji pobocznych. Już początek misji w Arulco jest oczkiem puszczanym do fanów serii, bowiem akcja zaczyna się od razu w Drassen, a nie w Omercie.

Esencja Jagged Alliance pozostała nietknięta. Przede wszystkim otrzymujemy ciekawy system zarządzania ekipą żołnierzy. Każda z dostępnych do wynajęcia postaci określona jest zestawem cech, opisujących jej przydatność w wykonywaniu określonych czynności. Do tego dochodzą specjalne umiejętności (jak zwiększona celność przy operowaniu snajperką) czy cechy charakteru (preferencja współpracy z samymi kobietami). Już nasza w tym głowa, aby z czterdziestu najemników dobrać skład potrafiący odnaleźć się w różnych sytuacjach kryzysowych. Szkopuł w tym, że na początku kampanii funduszy ledwie starcza na wynajęcie jednego weterana. Czy postawić na kilku „zielonych”, czy ograniczyć się do jednego-dwóch doświadczonych agentów? Kto w razie potrzeby rozbroi miny? Kto zajmie się leczeniem ciężkich ran? Przepiękne jest to, że już na starcie gra stawia nas przed trudnymi wyborami. Z czasem ich liczba tylko rośnie.

Do pozyskiwania gotówki potrzebne są sukcesy na polu walki: niemal każda wyzwolona lokacja zapewnia stały dochód na rzecz ruchu oporu. Możemy zdobywać je w dowolnej kolejności, choć konieczna jest rozwaga – siły Deidranny nie śpią, a regularnie wysyłane patrole sondują nasze „granice”, aby odbić co ważniejsze terytoria, przeważnie kopalnie i miasta. Prędko okazuje się, że jeden oddział, choćby składał się z samych Solid Snake'ów, nie jest w stanie załatać wszystkich dziur na froncie. Potrzebni są kolejni żołnierze – słono opłacani – i koło się zamyka.

Bez tur da się żyć

Sednem Jagged Alliance zawsze były emocjonujące turowe starcia. Największe kontrowersje przed premierą wzbudzało oczywiście zarzucenie tego systemu na rzecz potyczek w czasie rzeczywistym. Zmiana ta ma swoje wady, ale przeważnie wychodzi grze na lepsze. Można by narzekać na brak charakterystycznego liczenia punktów akcji. Można by, ale nowe rozwiązanie jest na tyle precyzyjne, efektowne i przyspieszające mniej ciekawe potyczki, że nawet oddani fani serii powinni być zadowoleni. Wszystko dzięki aktywnej pauzie, która umożliwia bardzo szczegółowe zaplanowanie kolejnych ruchów oddziału. Najtrudniejsze akcje, jak szturm na dobrze obwarowany budynek, tutaj potrafią wyjść kapitalnie przy skrupulatnym przemyśleniu kolejnych posunięć. Czasem zdarza się też totalna katastrofa, do czego swoją cegiełkę dokłada słabo rozwiązany interfejs. Mowa głównie o trybie strażniczym i braku instynktu samozachowawczego poszczególnych członków zespołu.

Domyślnie każdy najemnik otwiera ogień tylko do wyraźnie wskazanych przez gracza wrogów. Prowadzi to do kuriozalnych sytuacji: biegnący przez pustynię szaleniec z siekierą nie zostaje zatrzymany przez żadnego z naszych żołnierzy – bez komendy dadzą się oni zarżnąć potulnie jak baranki. W trybie pauzy nie wystarczy też jedno kliknięcie na oponencie, bo w Back in Action każdy klik odpowiada dokładnie jednej akcji. Instynktownie można uznać, że po zaznaczeniu przeciwnika najemnik zrobi wszystko, aby pozbawić go życia. Tymczasem, wystrzeli raz i... spokojnie da sobie wbić siekierę w środek czoła. Sytuację rozwiązuje wejście w tryb strażniczy, ale i wtedy najemnicy potrafią podejmować dziwaczne decyzje – jak celowanie przede wszystkim w korpus, nawet do nieprzyjaciela paradującego z gołą głową i toną kevlaru na klacie. Tak jak wspomniałem: system jest bardzo precyzyjny. Ale wymaga też skrupulatnego mikrozarządzania.

Mieszane uczucia wzbudza za to sztuczna inteligencja przeciwników. W pewnych sytuacjach, jak przy obronie szturmowanego budynku, potrafią zachować się poprawnie – kampują wytrwale z karabinem wycelowanym w drzwi i dają się wypłoszyć tylko ruchem z flanki albo przestraszeni wrzuconym do pomieszczenia granatem. Znacznie gorzej wychodzi im prowadzenie skoordynowanego ataku. Najechawszy na sektor, pędzą na złamanie karku przed siebie, aż do napotkania oporu. Przeważnie jest to też ich ostatnia chwila na ziemskim padole – dobrze ustawiona drużyna odstrzeliwuje ich jak kaczki w sezonie. Bez znacznej przewagi liczebnej lub technologicznej wróg sobie zwyczajnie nie radzi.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.

Masz zamiar kupić Jagged Alliance: Back in Action?

Nie interesuje mnie Jagged Alliance: Back in Action.39.1%

Czekam na polskie, pudełkowe wydanie.34%

Czekam na promocję na Steamie.18.8%

Kupiłem grę na Steamie.8.1%

inne
Recenzja gry Sid Meier's Civilization: Beyond Earth - Alpha Centauri ma godnego następcę

Recenzja gry Sid Meier's Civilization: Beyond Earth - Alpha Centauri ma godnego następcę

Po wielu latach wynajdywania pisma i opędzania się od barbarzyńców Cywilizacja wreszcie pozwoliła nam wynieść się z planety Ziemi. Beyond Earth to świeży start dla ludzkości, ale czy zmian wystarczy, by świeżość poczuli również gracze?  recenzja gry

Recenzja gry Jagged Alliance: Flashback - duńska wyprawa na dno

Recenzja gry Jagged Alliance: Flashback - duńska wyprawa na dno

Fani serii Jagged Alliance od 1999 roku czekają na powrót turowego symulatora partyzanta. Niestety, najnowsza część, ufundowana na Kickstarterze, to kompletny niewypał.  recenzja gry

Recenzja gry Twierdza: Krzyżowiec II – seria Stronghold znów w dobrej formie

Recenzja gry Twierdza: Krzyżowiec II – seria Stronghold znów w dobrej formie

Brytyjskie studio Firefly obiecywało, że Twierdza: Krzyżowiec II nakarmi apetyty fanów na godnego następcę pierwszej części. Trzeba przyznać, że obietnica wreszcie została dotrzymana.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Jagged Alliance: Back in Action - screen - 2011-11-30 - 225994Jagged Alliance: Back in Action - screen - 2011-11-30 - 225993Jagged Alliance: Back in Action - screen - 2011-11-30 - 225992Jagged Alliance: Back in Action - screen - 2011-11-30 - 225991Jagged Alliance: Back in Action - screen - 2011-11-30 - 225990Jagged Alliance: Back in Action - screen - 2011-09-05 - 218734Jagged Alliance: Back in Action - screen - 2011-09-05 - 218733Jagged Alliance: Back in Action - screen - 2011-09-05 - 218732Jagged Alliance: Back in Action - screen - 2011-09-05 - 218731Jagged Alliance: Back in Action - screen - 2011-09-05 - 218730

komentarze czytelników (52)


Gambrinus84  2012-02-10 - 11:01

Loczek -> Poziom trudności później rośnie. Gdzieś w połowie gry moja najbardziej doświadczona drużyna zaczęła zbierać regularny oklep... :) Do jednej lokacji musiałem podchodzić z partyzanta 3 razy - zabijając kilku przeciwników i biorąc nogi za pas, zanim reszta hołoty się zbiegnie. Mimo wszystko, dla weteranów przydałby się wybór stopnia trudności :)

lucas003bq  2012-02-10 - 11:50

http://davidicke.pl/forum/sfa-szowane-wybory-2011-t9337.html

Xartor  2012-02-10 - 14:50

Prosta sprawa, Kalypso - nie dziękuje. Od wieków nie potrafią nic zrobić dobrze. Pomijając Tropico (do 3 włącznie) to im wyszło wyśmienicie. ...

Rawi  2012-02-10 - 17:26

@Xartor To nie kalypso robilo gre tylko niemieckie studio bitComposer. I gra wcale nie jest nedza i bieda bo gra sie bardzo fajnie i w dodatku rozgrywka wciaga mocno.

Mr.FiliP  2012-02-11 - 23:55

Pograne, połowa mapy moja. Mogę wyrazić opinię: Gra jest zabugowana niemiłosiernie. Śmiem twierdzić, że w obecnej formie to gniot niewarty grosza. Dlaczego ? Na początku błędy nie przeszkadzają bo nie rzucają się w oczy podczas pierwszych walk niskiego poziomu trudności. Później coraz bardziej drażni, że najemnik pudłuje z 2 metrów. Wyliczanie trajektorii strzału strasznie wkurza bo np. najemnicy nie potrafią strzelać przez ogrodzenie z siatki (!!!) oczywiście przeciwnik nie ma takich problemów... Ty nie trafisz go za skrzynką (nie ma możliwości strzału), on do ciebie w odwrotnej sytuacji napierdziela aż miło. Brakuje prawidłowych opisów m.in. celowników (założenie takowego wydłuża celowanie co ma się odwrotnie do rzeczywistości jeśli chodzi o celowniki "reflex"). Przeciwnik na poziomie 5 strzela w przeciągu 0,1s, najemnik na poziomie 10 z dexterity i marksman na max (100) mierzy 2.5s. Najgorsze jednak jest coś innego. Niektóre zabudowania mają zawsze pokazany dach (szopy itp). Przeciwnik wali przez okna, ty masz problem by do niego przymierzyć. Przeciwnik ma 6 zmysł. Rozumiem mierzyć tam skąd odgłosy dochodzą, ale odwracać się do najemnika tylko dlatego, że po cichu podkradł się ...

MarcoV86  2012-02-12 - 18:07

Brzydka i nieprzejrzysta ta nowa strona :/. Stara wersja była lepsza...

WrednySierściuch  2012-02-12 - 22:32

W sumie to miałem ostro zjechać tą marną podróbkę JA, no ale że na razie grałem tylko w demo ( nie zagram dopóki nie trafi do 75% Steam Sale, bo za to crapiszcze płacić tyle nie zamierzam) to zrobię cuś innego ...

Diplo  2012-02-13 - 10:59

Kupiłem, pograłem i uczucia mam mieszane. ...

Rawi  2012-02-13 - 11:08

@Diplo Narazie nie ma opcji zarzadzania ekwipunkiem z poziomu mapy (rozumiem ze chodzi tu o tzw. sector inventory) Prawdopodobnie zostanie to dodane w patchu.

Diplo  2012-02-13 - 11:12

Dobre i to ;-) ...

Dead Men  2012-02-13 - 13:00

Wymaksowanie gry na 100% ( mowa o Steam-owych osiągnięciach ) zajęło mi równe 30 godz. Grę oceniam na 7 nie jest źle ale rewelacji też nie ma.

claudespeed18  2012-02-13 - 14:16

ostatnio miałem pograć w 'coś Jaggedowego' i na półce mam Brygade E5, Silent Storma z dodatkiem, The Fall oraz Hired Guns, myślałem też o kupnie 7,62(jakby sequelu Brygady E5) oraz znalazłem wiele ciekawych produkcji rosyjskich, które nie miały szans sie przebić tutaj, jedna chyba została zangielszczona, pograłem troche w Silent Storm ale wolę klimaty współczesne, nie sprzed 70 lat, albo przyszłościowe, wiec zainstalowałem The Fall, gre przemeczyłem, nudziła mocno potem a walka to chaos bez tur, nastepnie po ogólnej selekcji stwierdziłem że ani graficznie, ani bez tur(poza SS), odpowiedniego klimatu itd. nic nie dorówna Jaggedowi 2/ JA2W, więc jak chcę pograć w jatke w rajskim klimacie i postrzelać w dobrych spluw to lepiej zainstalować już gre akcji typu Far Cry, Just Cause, Boiling Point; niestety dziś już nie mam tyle czasu i cierpliwości aby grać mnóstwo godzin w jedną turówkę, bądz jej podobizne, Jaggedy i Fallouty to dla mnie idealne gry turówkowe i niech tak pozostanie, podobizny nie są tak fajne a skrócone gry bez tur z taktyką mamy w dzisiejszych fpsach, w dodatku wspaniałe karabiny itd. są namacalnie prawie że i widoczne w całości ;)

WrednySierściuch  2012-02-13 - 15:09

^ próbuję przetrawic to co napisałeś, ale jakoś mi nie wychodzi. Skoro chciałeś coś jaggedowego to czemu nie grałeś w Hired Guns: Jagged Edge, czyli w sumie przedostatnia próbę powrotu do kanonicznego Jagged Alliance ? dziś już nie mam tyle czasu i cierpliwości aby grać mnóstwo godzin w jedną turówkę, bądz jej podobizne eee? to po co szukasz takiej gry co? To się kupy nie trzyma ...

claudespeed18  2012-02-14 - 11:54

rzuciłeś się na mnie jakbym chyba zniszczył ci orgynalną płytę z Jaggedem a nie wiesz w co grałem i jakie są me upodobania, bo już dawno poprzechodziłem wszelakie mody, dodatki i ulepszenia do JA2 i JA2W po kilka razy, czy musiałem to napisać dosłownie? nigdy też nie pisałem, że chcę pograć w strategię, prócz Heroes IV nie grywałem w nic czysto strategicznego i za taką grę nie uważam bynajmniej serii Jagged, w moim odczuciu gdyż starałem się grać jak najmniejszą ilością postaci, czy to w Jaggedy, Fallouta Tactics, The Fall(bardzo ładna grafika, ciekawy swiat, fabuła i mnóstwo broni ale brak głosów, nudność zadań dodatkowych które sztucznie przedłuzały rozgrywke i ciagłość rozmów aby coś przynieść/zanieść, przeszukiwanie każdej skrzyni, beczki i potem 5-10min chaotycznej walki sprawiały z gry raczej w 80% przygodówkę a nie taktykę wojskową) w sumie nawet jedną postacią własną reszta to tragarze, także nie wiem co oznacza ''skapcanienie" lub ''skapcaniałanienie" (?) ale raczej stwierdziłbym iż w latach kiedy poświęcałem Jaggedom całe miesiące grania uznałem ją za najlepszy wybór z królów izometrycznych młócek(Baldury, Diablosy, Icewindy) i w niego się zagrywałem, dlaczego? bo pewnie ...

Asmodeusz  2012-02-14 - 12:58

Uzywaj entera bo twoj wall of text jest zupelnie nieczytelny.

Loczek  2012-02-14 - 13:00

Po dalszej grze - ilość bugów jest makabryczna. Częste crashe, pare razy miałem uszkodzone save'y przez co musiałem się troche cofać w rozgrywce (nie trzymajcie nigdy tylko 1 save'a!)... :/

Dead Men  2012-02-14 - 14:37

Tak czytam wasze wypowiedzi o bugach, błędach, wywalaniu gry do pulpitu, i tak myślę czy my gramy w ta samą grę. Zero crash-ów nawet nie miałem tych bugów z zamkniętymi drzwiami po wczytaniu save-a. Jedyny minusem było to iz od poółow gry miałem problemy z obroną Almy które szybko rozwiązałem blokując wychodzenie żołnierzy Deidranny z jej pałacu, co pozwoliło na spokojne odbicie całej wyspy i wykonanie wszystkich zadań pobocznych.

weedpoz  2012-02-16 - 17:09

Rawi jak widzę tego gościa w awatarze u Ciebie zbiera mi się na wymioty, oraz rozkminy jak można coś takiego ze sobą zrobić, lepiej wygląda 250 kilogramowa osoba w gaciach od niego.

Nolifer  2012-02-24 - 16:37

Chętnie zainteresuje się tą serią , bo samo UFO mnie zainteresowało , a to jest bardzo podobne :)

Altarian  2012-02-29 - 15:19

Zainstalowałem .... pograłem 30 minut odinstalowałem .... tyle w temacie kolejnego rujnowania epickiego tytułu ....