Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 29 stycznia 2010, 11:58

autor: Krzysztof Gonciarz

Mass Effect 2 - recenzja gry

Najlepsza kosmiczna przygoda w historii gier wideo, przewyższająca swym rozmachem większość tego typu seriali i filmów – BioWare naprawdę to zrobiło!

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

BioWare jeszcze nigdy nie wydało dwóch gier w tak krótkim odstępie czasu. Jeszcze nie opadł kurz po przemarszu Plagi przez nasze twarde dyski, a przed nami kolejna podróż – tym razem w najdalsze zakątki kosmosu. Komandor Shepard powraca w grze eksperymentalnej, ryzykownej, pięknej i genialnej. Usiądźcie wygodnie i czytajcie, bo dziś wkroczycie w świat, o którym nigdy nie zapomnicie.

Pierwsze koty za płoty – fani RPG poczują się zdezorientowani Mass Effect 2. Gdzie jest ekwipunek? Gdzie rozbudowane drzewko umiejętności? Gdzie są statystyki, obrażenia, DPS-y, rzuty, gdzie jest cała matematyczna warstwa dobrego erpega? Nie ma! Jeśli Dragon Age to ArmA II, to Mass Effect 2 to Call of Duty. Rozgrywka uproszczona, bardziej skoncentrowana, lepsza. Tak, nowe przygody Sheparda to reprezentant gatunku, na dźwięk nazwy którego ortodoksi zgrzytają zębami: shooter RPG. Walka jest w głównej mierze zręcznościowa, a babrania się w menusach nie ma tu w ogóle. Możemy nazwać tę grę „okrojonym z mechaniki Wiedźminem” równie dobrze jak „Gears of War z gadaniem”. To bez znaczenia, bo efekt finalny i tak jest znakomity.

Droga mleczna czeka na nas ze wszystkimi swoimi karłami i gigantami.

Rezygnując z tylu elementów, które na pierwszy rzut oka powinny znaleźć się w tego typu grze, BioWare rzuca wyzwanie wszystkim fanom RPG. Co jest dla Ciebie tak naprawdę ważne: fabuła czy cyferki? Bo jeśli cenisz dobrze opowiedziane historie i nietuzinkowe postacie, w tej grze doznasz absolutu.

Akcja rozpoczyna się mniej więcej dwa lata po wydarzeniach z pierwszej części. W wyniku zaskakujących i zasługujących na przemilczenie zwrotów akcji komandor Shepard zostaje podporządkowany tajemniczej organizacji Cerberus, wyposażony w ulepszoną wersję swojego statku (Normandii) oraz wysłany z misją dalszego zapobiegania inwazji Żniwiarzy na nasz skromny wycinek galaktyki. Nowi pracodawcy Komandora mają kontrowersyjną przeszłość i wyraźnie coś ukrywają. Nie wiemy, czy należy im ufać, a gra wcale nie wymusza na nas bycia w pełni posłusznym. A to tylko jeden z wielu konfliktów, na jakie natrafimy.

Główny wątek fabularny dałoby się pewnie ukończyć w jakieś 15 godzin, co pozostawiłoby nas z odczuciem pewnego niedosytu. Okazuje się bowiem, że to, w czym Mass Effect 2 najbardziej bryluje, leży gdzieś na wysokości wątków pobocznych oraz prowadzenia rozmów z członkami drużyny. Dużą część gry spędzamy na ich rekrutowaniu – Illusive Man wychodzi w końcu z założenia, że Shepard potrzebuje zespołu największych wymiataczy w galaktyce. A każda postać, której CV ląduje w naszej skrzynce odbiorczej, to osobny wątek, osobny konflikt, osobna fabuła! W tej grze nie ma czerni i bieli. Każdy bohater, niczym postać w niezłym filmie, ma swoją przeszłość, sekrety, lęki i błędy na koncie. Konkretny, salariański naukowiec okazuje się być dręczony przez wyrzuty sumienia po przyłożeniu ręki do sterylizacji i wyginięcia prawie całej cywilizowanej rasy. Nasz oficer odkryje przed nami zawiłości związku ze swoim ojcem, a zawodowy morderca po bliższym poznaniu poprosi o pomoc w odbudowaniu więzi z synem. Wątki obyczajowe mieszają się w tej grze ze scenami akcji, tworząc kosmiczną operę mydlaną z prawdziwego zdarzenia. Nie ma lepszego porównania niż „nowożytna” wersja serialu Battlestar Galactica. Bo w tej historii najważniejsza jest postać!

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

eJay Ekspert 1 stycznia 2011

(PC) Tak fantastycznie skonstruowany świat nie zasługuje na jakiekolwiek rozczarowanie ze strony gracza, który oczekiwał kotleta de volaille, a otrzymał smacznego schaboszczaka.

8.5

sekret_mnicha Ekspert 24 września 2010

(PC) Mass Effect 2 to przykład sequela idealnego. Warunek jest jeden - nie traktuj go jako gry RPG.

9.0
Recenzja gry South Park: The Fractured But Whole – śmierdząca jazda bez trzymanki
Recenzja gry South Park: The Fractured But Whole – śmierdząca jazda bez trzymanki

Recenzja gry

Długa i wyboista droga wiodła do premiery kontynuacji Kijka Pawdy. Na szczęście żadna z przeszkód nie odcisnęła swego piętna na ogólnej jakości gry. Ubisoft dostarczył kontynuację zrobioną bardzo dobrze i zapewniającą jeszcze więcej southparkowej frajdy.

Recenzja gry Elex – Gothic odrodził się w nowych szatach
Recenzja gry Elex – Gothic odrodził się w nowych szatach

Recenzja gry

Nowy Gothic nie powstał i raczej prędko nie powstanie – ale wcale nie jest Wam tak bardzo potrzebny, jak sądzicie. Duch Górniczej Doliny odżył w grze Elex – z prawie wszystkimi jego przymiotami i wadami. Fani Bezimiennego, to dla Was pozycja obowiązkowa!

Recenzja gry Battle Chasers: Nightwar – RPG jak z obrazka
Recenzja gry Battle Chasers: Nightwar – RPG jak z obrazka

Recenzja gry

Battle Chasers: Nightwar to piękne RPG od ojca serii Darksiders. Joe Madureira wraz ze studiem Airship Syndicate stworzył udanego erpega, który trafi zarówno do fanów gatunku, jak i osób przyciągniętych jego komiksową oprawą graficzną.

Komentarze Czytelników (314)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
02.02.2010 18:49
odpowiedz
Storm
58
Generał

12jonasz [258] -> Bez różnicy. Ja to widzę jako stanowisko redakcji. Wyobrażasz sobie przykładowo recenzję MW wychwalającą filmowość i spektakularność gry, a następnie recenzję MW2 kompletnie negującą grę przez skupienie się na efektywności, a pominięciem bardziej zaawansowanego gameplayu?

02.02.2010 20:50
odpowiedz
UncleTusky
71
El Pollo Diablo

[284] ->

Wiesz, "troche naciagajac oczywiscie" mozesz calkiem sprawnie "zaklinac rzeczywistosc" ;). Szczegolnie, ze nie gralem w Stonekeepa i nie moge sie o nim wypowiedziec.

Moze po prostu podaj swoja definicje gry action rpg, najlepiej z przykladami. Chyba tak by bylo najlatwiej.

03.02.2010 18:30
odpowiedz
aope
114
Corporate Occult

@Lordpilot: gra doszła? Jak wrażenia? :)

03.02.2010 18:58
odpowiedz
lordpilot
134
Senator

aope,

Wciąż czekam aż Ultima mi wyśle (uparłem sie na konsolową wersję ang.) i się już nie mogę doczekać... mam nadzieję że do piątku dojdzie.

Heh, a przypadkowo mam wersje "uber" kolekcjonerską - zdążyłem ściągnąć wszystkie DLC i bonusy jakie EA/MS pomyłkowo wrzuciło na "lajwa" za darmo na kilka godzin :)

Tyle że samej gry wciąż nie mam. Czekam i czekam :/ Ciężko wytrzymac bo jedynka była absolutnie wspaniała - 4 razy skończyłem i gdybym nie pożyczył kuzynowi to pewnie i piaty raz bym przeszedł ;-)

ps. A Dragon Age po początkowym zachwycie zaczyna mnie lekko drażnić - niby gra się całkiem fajnie, ale: zapożyczeń z MMO w cholerę (a tego typu gier nie lubię), questy z kantora to totalna porażka, no i miał to być duchowy następca Baldur's Gate... a to koło BG nawet nie leżało - walki mnóstwo (momentami nudnej i nużącej) jak w jakimś hack&slash'u...

03.02.2010 19:28
odpowiedz
aope
114
Corporate Occult

@lordpilot: heh, ja jestem po prawie 30 godzinach gry, wszystko zwiedzam, badam, czytam, końca nie widać (ba! ja nie chcę, aby było go widać :D ) i gra mnie zmiażdżyła, żona coś tam przebąkuje o uzależnieniu i takie tam ;) Nigdy wcześniej coś takiego nie miało miejsca :D Ba, nawet urlop w pracy jakoś tak się pojawił, coś ze mną nie tak ;) DLC gratuluje, ale i bez niego ta gra jest WIELKA :) Niemniej ciekaw jestem Twojej opinii, bo gra się trochę inaczej niż w jedynkę :) Brakuje tylko, żebym sobie zamówił figurki i to...wcale nie jest takie nierealne ;)
Co do DA:O to wypisz wymaluj jak u mnie. Początkowe "łał" a później tylko po równi pochyłej. Jak dla mnie DA:O to przereklamowany gniot, po skończeniu chciałem krzyknąć WTF!? No ale i tak już mnie tutaj falą krytyki za krytykę DA:O użyszkodnicy zniszczyli ;)

03.02.2010 19:43
odpowiedz
_Luke_
186
Death Incarnate

[286] Stonekeep jest na gog.com, polecam

Poza tym moj post mial na celu tylko i wylacznie wyprowadzenie cie z bledu dot. oceny Dead Space'a. Moja definicje action crpg zostawmy w spokoju.

03.02.2010 20:08
odpowiedz
aope
114
Corporate Occult

@_Luke_: to ja już bardziej polecałbym http://www.gog.com/en/gamecard/might_and_magic_6_limited_edition :)

03.02.2010 20:09
odpowiedz
_Luke_
186
Death Incarnate

aope, Stonekeep byl w odpowiedzi na 286

03.02.2010 20:13
odpowiedz
aope
114
Corporate Occult

@_Luke_: ja wiem, ale tak sobie wlazłem na gog, do klasycznych rpg i aż mi sie łezka zakreciła przy M&M...jeszcze tylko Wizardry i będzie komplet :) A Stonekeep fajnym był, ale...jakoś nie porwał, przynajmniej mnie ;) Są lepsze klasyczne rpg ;)

03.02.2010 20:15
odpowiedz
lordpilot
134
Senator

@aope,

Coż jak gra w końcu dotrze to podziele się wrażeniami :) Do końcówki maja moge ja swobodnie katować na różne sposoby (później nie da rady - mały/mała w drodze) ;-)))

Ciekawą dyskusję na temat gry masz na "zagraconych" - różne, sprzeczne i budzące emocje opinie, nieraz ostre - ale na znacznie wyższym poziomie niż tutaj czy na "gramie" (dużo mniej na zagraconych dzieciarni). Warto poczytać ;-)

Co do DA - ja gry za gniota nie uważam, gra mi sie w sumie nienajgorzej, tyle że po prostu mogło być dużo lepiej. Momentami jestem wręcz znużony nieustannymi walkami - przypomina to jakiś grindfest: trochę gadania w obozie, a później - tłuczenie mobów... Chyba nie tak to wyglądało w BG 2 z tego co pamiętam (jedynki nie wspominam bo uważam ją za średniaka). No i nie ma tego czegoś... co nie pozwala oderwać się od monitora. Jak gram, to gram i jest fajnie. Jak nie gram ? To żadna strata - nawet kilkudniowe przerwy moge robić i mnie nie ciągnie... Przy pierwszym ME (i innych wciagających grach) było inaczej - aż mi żona zwracała uwagę, żebym już "iksa" wyłączył bo chciałaby coś w TV obejrzeć, a ja wciąż łupię i łupię ;-)

ps. Dodaj mnie do "friendsow" na live (gamertag w sygnaturce), względnie na Bioware Social Club - nick taki jak tutaj: lordpilot

03.02.2010 20:25
odpowiedz
aope
114
Corporate Occult

@lordpilot: dodany na XBL (tj. pending) :) Chociaż na XBL w ramach protestu raczej już nieczęsto bywam :) Do Bioware Social Club też dodam, tylko założę tam konto :))) Gratuluję małego/małej pilotowej, faktycznie masz czas do maja, później granie odejdzie na jakiś czas w zapomnienie, wiem po sobie :))

03.02.2010 20:41
odpowiedz
los_hobbitos
70
Rojiblanco

Chyba muszę dziękować Bogu, że nie zignorowałem zupełnie zapewnienia twórców o cRPG-owości gry, bo srodze bym się zawiódł. Mechanika została zupełnie wykastrowana-rozwój postaci jest szczątkowy, statystyk uzbrojenia nie ma, umiejętności i sztuk broni jest parę na krzyż. To czyni z gry strzelankę z rozbudowanymi dialogami. I w tej kategorii gra jest bezkonkurencyjna ze względu na naprawdę dobrze napisane i zrealizowane dialogi, ciekawe postacie niezależne, znacznie lepsze niż w jedynce misje poboczne, niezłą fabułę (choć w ME I była, moim zdaniem, lepsza), naprawdę świetnie zrealizowany obraz galaktyki oraz zamieszkujących ją ras i dającą frajdę, choć na długą metę jednak dość monotonną, walkę. Efekt: 36 godzin dobrej rozrywki i ani śladu żalu po wydanych pieniądzach. Ale czy tego właśnie oczekuję od twórców Baldur's Gate? Chyba jednak nie. Cieszyłem się jak dziecko, kiedy dostałem w łapy Dragon's Age, grę nie pozbawioną wad, przeciwnie, "zaledwie" dobrą, ale łączącą nowoczesny obraz gatunku z pewnym staroszkolnym "feelingiem", które to połączenie dało mi całą masę frajdy. Takich gier chciałbym więcej. Więc, chociaż serię Mass Effect uważam za świetną, to jednak myślę, że nie tędy droga.

03.02.2010 20:49
odpowiedz
lordpilot
134
Senator

Chociaż na XBL w ramach protestu raczej już nieczęsto bywam :)

Myśle, że po tej kompromitującej akcji Microsoft Polska coś się w końcu ruszy. Nawet dyrektor polskiego oddziału w końcu zabrał głos (a nie ten kretyn Mirski), a to już należy odnotować w kategorii plusów - tak czy siak jak nie wprowadzą live dobrowolnie to zrobi to UE :) Sprawa druga - jak już emocje trochę opadną, to warto na całą sytuacje spojrzeć chłodnym okiem: zawsze mogło byc gorzej ;) Spójrz na takie NIntendo - najwięcej sprzedanych konsol w tej generacji, na grach też trzepią kase, na rynku konsolowym są znacznie dłużej niż MS, a na Polskę sie po prostu wysrali - zero polonizacji, ceny sprzętu i gier z kosmosu, nawet tu swojego oddziału nie mają. Ale to już temat na inną dyskusję :)

Gratuluję małego/małej pilotowej,

Dzięki :) Wczoraj akurat byłem z żona u ginekologa, pierwszy raz mogłem z nią wejść do gabinetu - niesamowite uczucie jak sie ogląda swoje dziecko na tym monitorku. Ginekolog cwaniak - płci nam nie podał, niby że nie widzi ;-) Ale nie nalegałem - ważne że zdrowe, a płeć mogę poznac jak sie urodzi - będzie niespodzianka, a czy będzie chłopak czy dziewczynka to tak samo będę kochał :)

faktycznie masz czas do maja, później granie odejdzie na jakiś czas w zapomnienie, wiem po sobie :))

Psychicznie jestem na to przygotowany, że konsola i komp obrosna kurzem ;-) W każdym razie ME2 jeszcze zdąże porządnie ograc ;-)

03.02.2010 20:51
odpowiedz
Qverty™
0
Legend

statystyk uzbrojenia nie ma

A na co komu niepotrzebne statystyki? Wystarczą solidne opisy...

umiejętności i sztuk broni jest parę na krzyż

Wierutna bzdura bo nie dość że mamy po kilka rodzajów każdego gatunku broni(np. broń cięzka:granatnik, wyrzutnia rakiet, ten laser zbieraczy itd.) to jeszcze możemy je upgradowac co daje nam dużą liczbę uzbrojenia. Po drugie to że nie ze wszystkich umiejętności możemy skorzystać nie znaczy że jest ich mało...umiejętności w ME2 jest mnóstwo, moge sporo wymienić z pamięci: strzał wstrząsowy, skok adrenaliny, ciśnienie, wzmocniona tarcza Gethów, odkształcenie, porażenie nerwowe, spalanie, hakowanie SI i wymieniłem tylko te które najbardziej zapamietałem a jest ich o wiele więcej :)

03.02.2010 21:05
odpowiedz
los_hobbitos
70
Rojiblanco

Qverty--->Nie, to nie bzdura. Co do broni, to jest to fakt wynikający bezpośrednio z braku statystyk-skoro ich nie ma, to mamy raptem kilka sztuk danej broni, co w porównaniu do choćby pierwszej części wypada tak sobie. Za to cieszy fakt dodania broni ciężkiej. A umejętności naprawdę jest mało. Zupełnie olano wszystkie kwestie związane z perswazją/zastraszaniem (to jest bezpośrednio związane z moralnością), czy otwieraniem zamków i hakowaniem urządzeń (tego nie ma wcale). Umiejętności bojowych też jest jak na lekarstwo. Przyrównaj możliwości rozwoju z ME 2 do chociażby tych z Dragon Age'a, to przekonasz się, o czym mówię, różnica jest znacząca. Nie mówię, że to jakoś strasznie źle, można by zresztą spytać - po co? Ano po to, żeby taka maruda jak ja była w pełni usatysfakcjonowana, widząc w określeniu gatunku literki "RPG", nawet z przedrostkiem "action". A kiedy za grę odpowiada BioWare, to już w ogóle. Po prostu gra zostawiła spory niedosyt i wrażenie, że mogło być, jak dla mnie, lepiej. Ale i tak jest fajnie :)

03.02.2010 21:27
odpowiedz
aope
114
Corporate Occult

@lordpilot: Z tym XBL w PL coś jest najwyraźniej nie bardzo na tak. Dyrektor generalny MS PL wczoraj miał rozmawiać na ten temat z Ballmerem, ale...ani widu, ani słychu. A to oznacza przeważnie tylko jedno - złe wiadomości. Gdyby było coś dobrego, to już byśmy o tym wiedzieli, firmy pr bardzo szybko przygotowują takie informacje prasowe ;) Co do Nintendo - oni od zawsze olewają Polskę. Ale w sumie akurat im się nie dziwię - target graczy jest u nas "nieco" inny, konsol sprzedało się tyle, co na lekarstwo, a marka jest utożsamiana z zabawką dla dzieci (te naleciałości po podróbce o nazwie Pegasus). No ale jak już Polska będzie drugą Japonią, to nas zauważą ;)

Też pamiętam pierwszą wizytę z żoną u pana "co się gapisz na moją kobietę" ginekologa :) i te uczucie...a później poród :) Polecam Ci być w trakcie tego wydarzenia :) Chociaż nie jest to proste, to powoduje tak głębokie zmiany w człowieku, taką zamianę dotychczasowych wartości, spojrzenia na świat...coś niesamowitego :)

Jak już się urodzi, to komputer/konsola/cokolwiek innego, stanie się tak kompletnie nieistotne, zobaczysz :) Nie ma dla faceta piękniejszego uczucia, niż trzymać na rękach własne dziecko, patrzeć na nie i niedowierzać w ten cud życia :)

04.02.2010 03:49
odpowiedz
trak711
26
Legionista

Jestem rozczarowany - czyli inaczej mówiąc jakiś czar był spodziewany i nie nastąpił. Na Boga TO JEST STRZELANKA. Przypomniałem sobie tylko że jestem słaby w strzelankach i to wszystko. Nie chce mi się wierzyć że to piszę, ale jedynka jest lepsza od dwójki prawie we wszystkim - brawo BIOWARE - tylko tak dalej. Komu schlebiacie - no komu?

Pytam się Cerberusie -po co mnie wskrzesiłeś. Jakby nie dość, że muszę żyć wskrzeszony to jeszcze po samobójczej misji okazuje się, że nic mi się nie udało no scenarzyści brawo. Rzygowina.

04.02.2010 15:50
odpowiedz
krisao
1
Junior

ME2 nie jest takie fajne jak Dragon Age, ale za to otrzymujemy prawdziwy interaktywny film :)

Zapraszam do poczytania więcej na ten temat:
http://playingmind.blogspot.com/2010/02/interaktywny-film.html

05.02.2010 09:22
odpowiedz
UncleTusky
71
El Pollo Diablo

[290] ->

Nadal nie jestem przekonany, czy Dead Space ma rozwoj postaci. Mi to bardziej wyglada na cos a'la enchanting z Dragon Age, bo upgradujesz zbroje i bron a nie stricte glowna postac.

Stonekeep o ile dobrze pamietam byl chyba w CD Action. Sprobuje sie popytac po znajomych.

06.02.2010 12:38
odpowiedz
nazary
20
Legionista

Świetna recenzja, świetna gra.. dosłownie "odpłynąłem" grając w MS2 co mi sie baaaaardzo dawno nie zdażyło. Czekam na MS3.

i pytanko... czy sejwy z MS2 będą jakoś śmia w MS3? w grze pisało, że tak ale wole się upewnić :)

Pozdrawiam

11.02.2010 22:57
odpowiedz
kazimek
45
Generał

Bardzo dobra gierka ^^ Przeszedlem ja PL teraz sprobuje ENG i nie rozumiem czemu tak narzekacie na wersje PL . Jedyne co w wersji PL bylo gorsze to glos EDI , a np. glos czlowieka iluzji czy thali byly lepsze ^^ ( thali z wersji eng brzmi po prostu jak rosjanka probujaca rozmawiac po angielsku )

12jonasz

Ja nie gralem w jedynke i bardzo dobrze rozumiem fabule :)

13.02.2010 16:40
odpowiedz
mepps
29
Chorąży

Mam problem z importem postaci z jedynki. Po przejściu całości przeniosłem cały folder z gra na inny dysk. Obecnie mimo przeniesienia folderu do Program files na dysku C niestety ME2 nie wczytuje postaci. Z którego pliku w jedynce powinienem przenieść zapisaną postać i do którego pliku w dwójce. Będę wdzięczny za podpowiedz.

13.02.2010 17:11
odpowiedz
kęsik
71
Legend

mepps---> Nigdzie nie musisz przenosić. W konfiguratorze ME2 wskazujesz miejsce gdzie masz save z ME1,

13.02.2010 17:13
odpowiedz
likfidator2
12
Konsul

mepps--> Save'y z ME1 są w C:\Documents and Settings\Nazwa_użytkownika\Moje dokumenty\BioWare\Mass Effect\Save

13.02.2010 22:11
odpowiedz
mepps
29
Chorąży

Bardzo dziękuję za podpowiedz - już zaimportowałem. Super że czasami zdarzają się życzliwi gracze.
Pozdrawiam

14.02.2010 19:27
odpowiedz
Matysiak G
114
bozon Higgsa

Właśnie skończyłem.

I powiem tyle: ME2 urywa głowę. Pierwsza poważna autorska space opera, w którą można zagrać. Dodać jeszcze moduł nieskomplikowanego space sima w stylu Darkstar One i byłby komplet. Już nie mogę się doczekać na trójkę i zobaczyć jak moja słodziutka ruda Shepard wykopuje żniwiarzy w niebyt. Ale znowu trzeba będzie czekać ze 2 lata.

03.06.2010 21:54
odpowiedz
Tenjin
9
Legionista

Mam pytanie .
Czy gra pójdzie mi na tym sprzęcie : Genuine Intel CPU 2160 @ 1,80HHZ , 2GB RAM , Nividia GeForce 8600 GT 512MB
Od razu zaznaczam , że zupełnie nie znam się na sprzęcie , dlatego proszę o pomoc ... możliwe , że przekręciłem jakąś nazwę :P
Prosze o odp.

12.06.2010 21:27
odpowiedz
KuboL|Bambol
74
Herbaciarz

"ponad 30 godzin niezapomnianych przeżyć." Ja grę skończyłem w około 20 h..

24.07.2010 23:49
odpowiedz
SwiXen
28
Kapitan

Skąd masz te informacje , z dupy ?

20.10.2010 01:16
odpowiedz
Core2Duo
1
Legionista

Tak zabawa w Kolumba i szukanie minerałów na innych planetach jest dość monotonne w tej grze wieje nudą tylko to cała gra ok . Mamy nową Normandię nowego szeparda znaczy starego ale zmartwychwstał

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze