ocena redakcji
9.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Mass Effect - recenzja gry

Pecet – ostateczna granica. Oto wędrówki gry Mass Effect, kontynuującej misję odkrywania nowych, nieznanych konfiguracji sprzętowych i poszukiwania kolejnych graczy.

28 maja 2008 9.5/10
• strony :1234

Pecet – ostateczna granica. Oto wędrówki gry Mass Effect, kontynuującej misję odkrywania nowych, nieznanych konfiguracji sprzętowych i poszukiwania kolejnych graczy. Jako że epizod w zielonym świecie Xboksów 360 bez wątpienia uznać można za sukces, wspomnianą granicę przekracza już jako zwycięzca. Co prawda powodzenie i poważanie na gruncie konsolowym nie przenosi się tak łatwo na pecetowy, jednak w tym wypadku powinno obyć się bez większych zgrzytów. Za wszystkim stoi bowiem pewna bardzo mocna marka...

BioWare. Zapewne gdzieś głęboko w lochach tegoż studia ukryta jest księga z magicznym zaklęciem, wzorowanym na legendarnym dotyku króla Midasa. Chyba wszystko bowiem, za co wspomniany developer się zabierze, a nie ogranicza się on do jednej tylko konwencji, zyskuje walory miłe graczowi. Tak było m.in. w przypadku krain magii i miecza (Baldur’s Gate, Neverwinter Nights), jasnej i ciemnej strony Mocy (Star Wars: Knights of the Old Republic), a także chińskiej mitologii (Jade Empire). Aż chciałoby się zobaczyć, cóż wycisnęliby z Klanu albo M jak Miłość... Niestety, tym razem w obroty wzięte zostały klimaty znane z seriali ocierających się o inne, mniej mydlane, a bardziej kosmiczne, opery – Star Trek, Battlestar Galactica i podobne.

Rok 2183 był dla kalendarzy bardzo dobrym rokiem

Ta właśnie data wybrana została na czas akcji Mass Effect. Jak się dowiadujemy, przyszłość okazała się dla nas całkiem świetlana: Polak zdobył tytuł mistrza świata w Formule 1, a ludzkość przetrwała Koniec Świata 2012 i uradowana możliwością dalszej egzystencji kontynuowała podbój kosmosu. Ten zaowocował kolonizacją Marsa, gdzie kosmiczni konkwistadorzy natrafili na ślady pradawnej, obcej i nade wszystko wymarłej rasy – Protean. Nasi starsi bracia w Darwinie zostawili po sobie mnóstwo ruin, a wśród nich pozostałości technologii podróży z prędkością, zmuszającą światło do oglądania naszych tylnych świateł. Przy okazji rozwiązana została tajemnica tytułu gry – efektem masy jest zjawisko na to pozwalające.

Oto przekaźnik masy! Dał on odpowiedź na odwieczne pytanie trapiące ludzkość: „Co jest cięższe? Kilo ołowiu, czy kilo pierza?”

Ludzkość wypuściła się więc poza granice Układu Słonecznego i spotkała inne, również korzystające z opisanego dobrodziejstwa, rasy (co ważne – w stanie nie wskazującym na wymarcie). Jakby tego było mało – wszystkie bez wyjątku okazały się porozumiewać po bożemu, językiem angielskim, i w większości wypadków wyglądały jak przebrani w tanie gumowe stroje aktorzy! Zbytek łaski losu, festynom nie było końca, tłumy wiwatowały. Nasi potomkowie dołączyli do galaktycznej edycji ONZ i rozpoczęli budowanie wspólnego jutra. No i podczas którejś z tych imprez poczęty został Shepard.

Jak dorosnę zostanę Shepardem

W Sheparda wciela się gracz. Nazwisko to lepiej polubić – nie da się go zmienić, a wszystkie postacie z gry, jak bardzo pięknego imienia byśmy nie wymyślili, zwracają się do niego właśnie w ten sposób: Shepard to, Shepard tamto. Nawet w głośnej, pożal się Boże, „scenie seksu” partner zdaje się je wykrzykiwać w kluczowym momencie (gdyby nie fakt, że cała akcja ugrzeczniona została do poziomu lekcji religii w zerówce). Po przeboleniu braku ingerencji w nazwisko i rasę (będzie to człowiek), kreując postać należy ustalić jej płeć (do wyboru jedynie żeńska i męska), wygląd (tylko okolice głowy) oraz małe co nieco o przeszłości.

Jakiego mnie graczu stworzyłeś – takiego mnie masz.

I tu dochodzimy powoli do elementów RPG. Zdecydować musimy się na jedno z trzech miejsc pochodzenia Sheparda i takiej samej liczby sposobów, w jakich przebiegł jego początkowy etap służby. Wpłynie to w niektórych miejscach na wydarzenia w grze, bowiem jednemu może się spodobać to, że np. urodziliśmy się na Ziemi i bohatersko bronili kolegów podczas walk, a drugiemu już nie. Bo Shepard jest osobą związaną z wojskiem i wraz z cudownym statkiem kosmicznym SSV Normandy (ciekawe, czy gdzieś tam lata sobie SSV Grunwald, albo Wiedeń?) wyrusza na pozornie rutynową misję odwiedzenia bardzo ważnej ludzkiej kolonii, New Eden, na której robotnicy pracujący przy budowie obwodnicy znowu napatoczyli się na kolejny starożytny artefakt.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Mass Effect - recenzja gry

Mass Effect - recenzja gry

Twórcy Star Wars: Knights of the Old Republic postanowili nieco odpocząć od barwnego świata George’a Lucasa i przedstawić własną wizję przyszłości. W ten sposób powstał Mass Effect.  recenzja gry

Recenzja gry Wiedźmin 3: Dziki Gon na PC – Geralt rozwija skrzydła na pececie

Recenzja gry Wiedźmin 3: Dziki Gon na PC – Geralt rozwija skrzydła na pececie

Wiedźmin 2 był grą od początku szykowaną z myślą o komputerach PC. W przypadku Wiedźmina 3 twórcy przyznają, że multiplatformowość zmusiła ich do kompromisów, nie oznacza to jednak, że Dziki Gon na PC jest portem przygotowanym na kolanie. Przeciwnie.  recenzja gry

Recenzja gry Darkest Dungeon – wciągającego jak diabli RPG nie dla mięczaków

Recenzja gry Darkest Dungeon – wciągającego jak diabli RPG nie dla mięczaków

Nadeszła najtrudniejsza gra ostatnich miesięcy. Darkest Dungeon to hardkorowe RPG, które albo się kocha... albo nienawidzi.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Mass Effect - screen - 2008-05-16 - 105615Mass Effect - screen - 2008-05-16 - 105614Mass Effect - screen - 2008-05-16 - 105613Mass Effect - screen - 2008-05-16 - 105612Mass Effect - screen - 2008-05-16 - 105611Mass Effect - screen - 2008-05-16 - 105610Mass Effect - screen - 2008-05-16 - 105609Mass Effect - screen - 2008-05-16 - 105608Mass Effect - screen - 2008-04-25 - 104449Mass Effect - screen - 2008-04-25 - 104448
Drakensang Online

Drakensang Online

Zagraj za Darmo!

Koyotl

Koyotl

Zagraj za Darmo!

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów - Edycja Rozszerzona - PC - 39,90 zł

kup w sklepie

PC 39,90 zł

The Elder Scrolls V: Skyrim - PC - 53,90 zł

kup w sklepie

PC 53,90 zł

Wiedźmin 3: Dziki Gon + bonusy - PC - 127,90 zł

kup w sklepie

PC 127,90 zł

Komentarze Czytelników (84)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
28.05.2008 22:01
odpowiedz
Amo
99
Pro-vocator

eNgine -> dlatego napisałem niektóre ;)

a tekst ogólnie dobry, ale jak ktoś napisał wyżej, styl troche męczył po przeczytaniu drugiej strony, jakby tekst był wyważony troszke bardziej na pewno czytałoby się go znacznie lepiej, bo ja też lubie żarty i humorystyczne podejście do tematu i jak najbardziej preferuje takie recki, ale np. podczas prezentowania fabuły oraz historii, wolałbym to mieć rzetelnie sformułowane bez ironicznych porównań itd, tak żeby wczuć się w klimat już przy samym czytaniu recenzji, mam nadzieje, że rozumiecie co mam na myśli ;)

a tak przy opisywaniu specyfikacji, mechaniki gry itd to jak najbardziej można spuścić z tonu i tu na przykład bardzo mi się podobał motyw z windą ;P

pozdrawiam ;)

28.05.2008 22:16
odpowiedz
wysiak
81
tafata tofka

Luke --> Coz, Eurogamer wyjatkowo zanizyl ocene w porowaniu do innych serwisow.
http://www.gamerankings.com/htmlpages2/944902.asp

28.05.2008 22:24
odpowiedz
Dycu
65
zbanowany QQuel

Czemu odnosicie się do Van Zay'a jako "Wy"? "Wy, Obywatelu Van Zay"? "Wy, szeregowy..."? O_o

28.05.2008 23:16
odpowiedz
Trzask
37
Chorąży

Ostatnio jak czytam recenzje na GOL-u to mnie ściska. Jakies standardy chyba obowiązują no nie? A tutaj autorzy sila się na dowcip, jakieś dziwne porównania, wszytko to może śmieszne i podane w lekkostrawnej formie ale bez przesady. Gdzie opisy kazdego aspektu gry, rozłożenia jej na częśći pierwsze, opisanie mechaniki itp. Dla mnie to jest ważne pełne profeslonalne opisanie całego produktu, a nie wyciagnięcie kilku elementów. Poczytajcie teksty Shuck'a Solucatchera, Lordareona, popatrzcie an recenzje na gamespot.com, gametrailers.com, [ link zabroniony przez regulamin forum ] .
GOL robi się zbyt "lajtowy" :-(

28.05.2008 23:57
odpowiedz
Jaro7788
71
Konsul

Czyżbyś ośmielił się napisać "Gram..." (w lewo, w prawo... nic) "...pl"?

29.05.2008 14:31
odpowiedz
Dycu
65
zbanowany QQuel

Trzask - Poczytaj starsze recenzje na GOL'u ; )

29.05.2008 14:58
odpowiedz
oOreVenOo
3
Junior

Autor recenzji to jakiś debil za przeproszeniem. Już dawno nie widziałem tak dużej oceny przy tak kiepskiej recenzji. Oczywiście gra z pułki "Must Have", a autora odsyłamy do podstawówki, kilka błędów w "recce" + jej debilny styl doprowadza do frustracji.

29.05.2008 19:16
odpowiedz
mackal83
81
Pretorianin

Kiepska ta recenzja,już ja bym lepszą napisał(i bardziej konkretną).

29.05.2008 21:03
odpowiedz
brendan
23
Pretorianin

oOreVenOo --> za "pułki" to Ty się sam odeślij do podstawówki z łaski Twej, poza tym obrażanie i używanie epitetów świadczy o tym, że jeszcze się z niej nie wydobyłeś...

recka całkiem przyjemna, co prawda nie moje klimaty ale ze względu na wydawców (taa jestem jednym z tych stetryczałych weteranów pamiętających czasy narodzin BG hihi) przestudiowałem i nie cierpiałem ;)

29.05.2008 21:06
odpowiedz
Taven
75
Generał

Przykład Mass Effecta udowadnia tylko po raz kolejny, że system oceniania na GOL-u jest cokolwiek zjebany. Gra fajna, ale wciąż regres w stosunku do starszych tytułów Bioware'u.

30.05.2008 17:10
odpowiedz
oOreVenOo
3
Junior

brendan

Przeczytałeś aby na pewno tą recenzje ? Bo jeżeli tak to gratuluję. Raz stwierdzam fakty, dwa jak widać nie tylko mi recenzja nie podoba się. W samej recenzji można znaleźć może 20 linijek faktów i opisu gry, reszta to jakieś pieprzenie bzdur autora. No i jeszcze te jakże śmieszne żarty, tyle że nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Po prostu totalne dno i tyle. Hmm, a co do "pułki" to tzw wypadek przy pracy. Szybkie pisanie powoduje często niechciane literówki.

02.06.2008 14:10
odpowiedz
mos_def
109
Senator

łooojezu, ale ciezko sie to czyta. Moze jak mialem 16lat to takie teksty bawiły, ale teraz juz chcialoby sie przeczytac gars konkretow, wlasnych odczuc i jasna ocene gry a nie takie frazesy i dewocjonalia.
Nie udalo mi sie tego doczytac do konca, zostaja mi komentatrze graczy zeby wyniuchac czy gra bedzie mi sie podobac czy nie ;)

04.06.2008 17:31
odpowiedz
Aexoni
37
Konsul

Kiepska ta recenzja,już ja bym lepszą napisał(i bardziej konkretną).

OK, czekam, możesz to zrobic tu i teraz. Chętnie poczytam.

Co do gry... Bioware oczywiście wymiata :)

06.06.2008 09:47
odpowiedz
vindi
24
Chorąży

dzisiaj gra miała być do ściągnięcia. Ale przeslala list bez linka a w download managerze nic się nie pojawiła. 3 razy zmieniali termin. Teraz nikt nie odbiera u nich telefonów. Lecą sobie w kulki. To był mój ostatni preorder. Nawet już kasy nie mogę odzyskać.

06.06.2008 12:58
odpowiedz
Bandi90
0
Pretorianin

Podpisy pod screenami są poprostu ŻAŁOSNE !!! A recenzja także do bani !!! Dno.

06.06.2008 13:03
odpowiedz
koobon
82
Legend

Bandi90 -->

Pratchett napisał kiedyś, że umieszczanie trzech wykrzykników na końcu wypowiedzi, jest niezawodną oznaką chwiejnego umysłu. Zaraz obok śliny zbierającej się w koncikach ust i wgapiania się w ucho interlokutora.

06.06.2008 14:44
odpowiedz
Kogee
43
Kogi

Jak już się powołujesz na Pratchetta, to wypada go znać.

Osoby używające więcej niż trzech wykrzykników lub pytajników to osoby z zaburzeniami własnej osobowości.

Więc ww. pan nie podpada pod tą zasadę. :)

20.06.2008 10:02
odpowiedz
Brother85
53
Pretorianin

Kupilem dzisiaj gre (mieszkam za granica i w sklepach jest juz jakis czas). I powiem jedno ta gra mnie tak wciagnela ze az zal isc do pracy , albo uczyc sie na kolosy .Chcialo by sie siedziec i grac. Ja daje pelna 10 , jedna z najlepszych gier w jakie dotychczas gralem. Polecam kazedemu z czystym sumieniem:)))))

22.06.2008 12:03
odpowiedz
matchaus
167
sturmer

Recenzja doprawdy znakomita - palce lizać! :)
Dawno się tak nie ubawiłem...
Niezwykła zaletą jest fakt, że humor, jakim autor bombarduje czytelnika z praktycznie każdego zdania, nie burzy odbioru treści - to wielka zaleta!
Całość napisana z werwą i zaangażowaniem - chylę czoła i pozdrawiam Von Zay! :)

To dzięki takim recenzjom można się zainteresować tytułem, nie mając z nim wcześniej do czynienia - brawo!

26.06.2008 13:51
odpowiedz
Miniu
169
Senator

Dla mnie to najslabsza gra Bioware lepsza tylko od Jade empire . Nie dosc ze cRPG z tego marny (gra sie praktycznie jak interaktywny film ) to i shooter nie za dobry ( debilne AI). Zadania poboczne z tego co widze sa praktycznie identyczne . Zeby ktos mnie opacznie nie zrozumial gra nie jest zla ale po niektorych ocenach w necie mozna spodziewac sie czegos wybitnego i sie srodze rozczarowac . Ta gra to idealny zabijacz czasu w oczekiwaniu na cos lepszego .
Jesli ktos chce zagrac w lepszy shooter z domieszka RPG polecam Vampire Bloodlines z fanowskimi patchami a jesli w bardziej porzadnego cRPG to Wiedzmina .
Pozostaje czekac na DragonAge i miec nadzieje ze nie zrobia z tego papki .

26.06.2008 14:10
odpowiedz
Tomkow
61
Konsul

W pełni się z Tobą zgadzam, Miniu. Oczekiwałem wciągającego cRPG, a zderzyłem się z grą, która w ogóle nie jest wciągająca. Na początku brnąłem dale i dalej, bo cały czas miałem nadzieję, że może później się rozkręci. Teraz nie mam już złudzeń, ale z drugiej strony chcę ją już przejść do końca. Pod względem fabularnym ME daleko do Wiedźmina, który potrafił nieźle wciągnąć.

30.06.2008 15:24
odpowiedz
Asshilis
6
Junior

Świetna recenzja.
Aaaach, nawy komp dopiero za parę dni, ale już dzisiaj lecę do Empiku kupić to cudo. :D

03.01.2009 13:08
odpowiedz
oscypV1
1
Junior

oOreVenOo sam jesteś debilem. świetna recenzja a gra zajebista
(oOreVenOo

14.09.2009 17:49
odpowiedz
hight_power
35
Generał

oOreVenOo ty jeste debil i ciebie dac trzeba ale do przedszkola wysłac , a recenzja spoko.

15.11.2009 15:06
odpowiedz
wojtekmetal
3
Junior

Właśnie skończyłem ME i musze powiedzieć że takiej dawkki adrenaliny w końcówce gry to nie dostałem od dawna. Od początku gry aż do misji z detonowaniem bomby atomowej gra jest bardzo dobra, a później to już mistrzostwo świata, czułem sie jak na jakimś za***istym filmie w kinie:)

01.02.2010 18:27
odpowiedz
maciejtwadine
9
Legionista

zgadzam się stuprocentowo z wojtekmetal, gra jest ARCYGENIALNA.. a jak pomyślę, że druga część jest podobno jeszcze lepsza... a jak pomyślę, że za jakieś dwa lata trzecia część... dostaję ataku niewypowiedzianej radości ;D

12.04.2010 11:40
odpowiedz
Tenjin
9
Legionista

Świetna gra

05.07.2010 00:26
odpowiedz
konriiiiiiiiiii
46
Konsul

mi sie jakoś nie podoba

24.07.2010 23:46
odpowiedz
SwiXen
28
Kapitan

Uzasadnij

10.05.2012 17:07
odpowiedz
paffel90
10
Legionista

Kurde chcialem zagrac se pokolei we wszystkie czesci. Ale odpalilem ME1 i przyznaje, ze to byly 3 stracone godziny, nuda, metr mulu. Spodziewalem sie czegos lepszego, po tak wychwalanym wszedzie rpg... Az sam sie zdziwilem bo rpg to moj ulubiony typ gier.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze