ocena redakcji
7.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Catan: Pierwsza Wyspa - recenzja gry (4)

Catan to gra, która w cudowny sposób łączy dwa światy: dzieci i dorosłych. Zawiera w sobie cechy największych przebojów. Oferuje bowiem interesującą i pełną radości rozgrywkę przy jednocześnie łatwych i zrozumiałych regułach.

16 maja 2001 7.5/10
• strony :12345

No dobra, przejdźmy do konkretów. „Catan” umożliwia wyświetlanie ekranu w rozdzielczości od 800x600 (8 bit) do 1024x768 (32 bit).

Naszą kolorową planszę możemy oglądać na trzy sposoby:

  • w maksymalnym przybliżeniu (gdzie zobaczymy owe cudeńka natury i pląsających osadników wygłaszających zabawne teksty),
  • w maksymalnym oddaleniu ( z tzw. „lotu ptaka”, który daje możliwość ogarnięcia całej planszy z nie odkrytymi terenami włącznie – bardzo przydatne przy planowaniu strategii),
  • oraz w widoku pośrednim między tymi dwoma.

W rogach ekranu widzimy sylwetki naszych komputerowych (lub nie – w zależności od wyboru rozgrywki) rywali. Znakomita animacja tych postaci doskonale oddaje nie tylko ich aktualny stan samopoczucia, ale przede wszystkim wpływa na nas samych. Sam złapałem się na tym, że straciłem nagle humor, kiedy mój przeciwnik z radości zacierał rączki, albo z pękniętym sercem szczerze współczułem pięknej królewnie, kiedy smutnym i pełnym rozpaczy głosikiem mówiła ze łzami w oczach, że nikt nie chce z nią handlować. Wyobrażam sobie co by się działo dopiero gdybym grał z „żywymi” koleżankami i kolegami. O zabawie w gronie dzieciaków nawet boję się pomyśleć :)))

No tak, animacja animacją, ale nie można zapomnieć o dźwięku. „Catan” został w pełni zlokalizowany i przemawia do nas w ojczystym języku, choć nie obyło się bez malutkiej wpadki już w menu głównym, gdzie przywitali mnie „Bohaterzy Catanu”. Jest to jedyny błąd językowy, jaki udało mi się znaleźć podczas zabawy. Cóż, czasami nawet bohaterowie tłumaczeń są zmęczeni:). Olbrzymie brawa należą się osobom użyczającym swe głosy postaciom z gry. Świetnie dobrane (głosy) do charakterów wypowiedzi brzmią naturalnie i absolutnie nie denerwują nawet po kilku godzinach obcowania z programem. Całości dopełniają oczywiście odgłosy natury (oraz grzechot kości do gry, z początku mieszanych w dłoni i ostatecznie upadających na tekturową planszę). Duży ukłon dla ludzi z TopWare odpowiedzialnych za realizację dźwięku.

Kupić – nie kupić, czyli zakończenie w stylu „dla każdego coś miłego”.

Poniższe słowa przeznaczone są dla czytelników w odpowiedniej grupie wiekowej. Nie znaczy to, że inni nie mogą ich przeczytać :)

W takim razie do rzeczy, czyli dla tych co mają:

od 0 do 15 lat:

Moje kochane dziatki. Na pewno słyszeliście nieraz, kiedy Wasze babcie opowiadały, że Wasi rodzice w zamierzchłej przeszłości byli podobni do Was (niektórzy z nich pozostali nawet tacy do dzisiaj!). Budowali „babki” w piaskownicy, biegali za piłką, grali w „gumę” i skakali na skakankach. O karuzelach i „berku” nawet nie wspominam. Powiecie: „Nieprawda! To jest przecież niemożliwe!”. A ja Wam mówię: „Przekonajcie się sami, czy to nieprawda”. Jeżeli poprosicie ich, by kupili i zagrali z Wami w „Catan”, będziecie mieli okazję zobaczyć na własne oczy, jak brody i wąsy Waszych tatusiów znikają, a mamusie na powrót mają warkoczyki z kokardkami. Mówię Wam - to Prawdziwe Czary !!!

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę